29.08.03, 08:13
Znalazłam coś takiego:
TOZ
inspektor Ireneusz Rugieł
tel. 0-22 831-87-62 lub 831-98-94
(pon.-pt. 9:00-14:00)
tel. komórkowy 0-607-034-823

Myślę, że jesli sytuacja sie powtórzy, można smiało dzwonić na tego komórasa.
Może znajdę coś jeszcze, tylko muszę pomyśleć.
Całuję
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: Nanka!! 29.08.03, 08:54
      To ja jeszcze powiem, że powinnaś odezwać się do Anieli Roehr - sozarka@wp.pl.
      To dziewczyna, dzięki której mam swoją piesię. Sama zobacz, czym się zajmuje:
      www.arka.strefa.pl - na tej stronie znajdziesz telefon do niej. Myślę, ze
      Aniela rozniesie tych bezdusznych urzędasów, a jeśli nie ona sama, to Cię do
      kogoś skieruje na pewno.
    • aidka Ex blond do ex Rudej i do Kami 29.08.03, 16:59
      Dzięki Dziewczyny.
      No, kurcze, wpakowałam się w kłopoty.
      Ta spółdzielnia sto razy robiła rzeczy wbrew prawu, IMO, oraz wszystko, co
      wyglądało na to, że nie ja, a oni są właścicielami lokalu przeze mnie
      zamieszkanego.
      Wszystko zniosłam, ale mordowni zwierząt nie.
      I niczym się ostatnio nie zajmowałam, tylko zdrowotno-osobistymi sprawami, ale
      kotek mnie z łóżka podniósł.
      Kura mać !!!
      Tak chciałam miec psa.
      Mam dwa koty.
      Nie żałuję.
      No...
      Nie tak bardzo az...
      Ale chyba to wystarczający dowód jest na to, żem mocna nie tylko w gębie...
      Jezu...
      Wszystko się sypie....
      Kompletna kanaliza, a ja z ch.... walczę.
      To nic.
      Zwierzak uratowany, okienny otwór zabezpieczony...
      Trochę mi to pozwala miec choc ciut szacunku dla samej siebie.
      Dzięki Laseczki
      całuję
      Wasza aidka, nana czy, jak mówiłaś Blondyno ? - naida
      fajnie
      Ruda
      • the_dzidka Blondyna plamiasta do Nanaidy 29.08.03, 20:16
        > Tak chciałam miec psa.
        > Mam dwa koty.
        > Nie żałuję.
        > No...
        > Nie tak bardzo az...

        Nie żałuj - pewnie jeszcze kiedyś się spsisz, a zdobyłaś miłość bezgraniczną.
        Kot w ogóle kocha nie obligatoryjnie, a tylko wtedy, gdy uzna, że człowiek na
        to zasłuży. A Ty zasłużyłaś dozgonnie i wiecznie.
        Ja bym chciała miec kota. Ale jednego już rozczarowałam. Nie chcę popełnić
        drugi raz tego samego błędu. Póki co, mam psa na 1/8 etatu - jak rodzice mi go
        zostawiają. Ale kocha mnie on pełnoetatowo :)

        > Ale chyba to wystarczający dowód jest na to, żem mocna nie tylko w gębie...

        My tego dowodu nie potrzebujemy :) To jasne jest. Jestes mocna generalnie.

        > Trochę mi to pozwala miec choc ciut szacunku dla samej siebie.

        Na szczęście my go mamy dla Ciebie tyle, że starczy na zapas :-P

        > Wasza aidka, nana czy, jak mówiłaś Blondyno ? - naida

        Nanaida, Nanaido. Nanaida :-) Nie mylić z Najadą :-) Chociaż Najadą też byś być
        mogła...

        Dzidka (Gorgona)
      • eela Re: Ex blond do ex Rudej i do Kami 31.08.03, 23:45
        Ej, Nanka, masz koty???? A jednak, a tak się zarzekałaś, ze nigdy... :-)
    • bain_de_sang Re: jak wino 15.12.03, 15:36
      the_dzidka napisała:

      > Znalazłam coś takiego:
      > TOZ
      > inspektor Ireneusz Rugieł
      > tel. 0-22 831-87-62 lub 831-98-94
      > (pon.-pt. 9:00-14:00)
      > tel. komórkowy 0-607-034-823

      Robię akcję odgrzewania starych tematów. Ten jest najstarszy, jeszcze z
      sierpnia. Kto pamięta, o co chodzi?

      marcin
      • catalina1 Re: jak wino 15.12.03, 19:33
        bain_de_sang napisał:

        > Robię akcję odgrzewania starych tematów. Ten jest najstarszy, jeszcze z
        > sierpnia. Kto pamięta, o co chodzi?
        >
        Marcin - młode wino też jest smaczne ;-) Wczoraj nie miałeś okazji spróbować a
        szkoda. A co do tematu poszukaj innego milszego, bo tamten nie był przyjemny o
        ile mnie pamięć nie myli.
        • bain_de_sang Re: jak wino 16.12.03, 11:26
          catalina1 napisała:

          > Marcin - młode wino też jest smaczne ;-) Wczoraj nie miałeś okazji spróbować
          >a szkoda.

          Niestety nie miałem. A z winem mam fajnie, smakuje mi każde, co umożliwia
          bezstresowe picie węgierskiego Egri, zamiast chateau de HWC z zajebiście
          słonecznego roku 1999 lub 2000.

          > A co do tematu poszukaj innego milszego, bo tamten nie był przyjemny o
          > ile mnie pamięć nie myli.

          Kryterium było tylko jedno - najstarszy post. Zamysł był taki, żeby powrócić do
          korzeni nowego Forum, w którym jest tak przyjemnie "nudno", w którym znowu
          można przeczytać "Pierwszy!!!". Zamiast tego odświeżyła sie postać super
          kobitki Nany. I bardzo dobrze.

          marcin
      • jureek Re: jak wino 15.12.03, 20:20
        bain_de_sang napisał:

        > Robię akcję odgrzewania starych tematów. Ten jest najstarszy, jeszcze z
        > sierpnia. Kto pamięta, o co chodzi?

        A niech Cię wszyscy diabli...
        Nie popatrzyłem na daty i już się uciaszyłem, że Nanka się pojawiła.
        Jura

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka