Po co jest burmistrz??

IP: 195.136.50.* 16.07.03, 19:13
zaczynajac nowy watek, w poprzednim (temat:Plakaty z rasistowskimi
malunkami!!!!) zostalem przywolany do porzadku, ze ogolnie mowiac czepiam sie
burmistrza bo on biedny nie jest za nic co ja tam opisalem odpowiedzialny
(poza tym odbieglo znacznie od tematu)chcialem sie zapytac: Jesli on nic nie
moze to po co jest takie stanowisko????

moze mnie ktos uswiadomi??
    • Gość: Krzysztof Gorczyca Re: Po co jest burmistrz?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 19:19
      Dla siebie robi bardzo duzo
    • Gość: Sławomir Re: Po co jest burmistrz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 20:22
      Gość portalu: Jorgus napisał(a):

      >chcialem sie zapytac: Jesli on nic nie moze to po co jest takie stanowisko????

      Mieszkańcy marek w ostatnich wyborach, poza burmistrzem wybrali także 15
      radnych, swoich przedstawicieli aby kontrolowali pracę burmistrza oraz
      podejmowali uchwały które tenże burmistrz ma wykonywać !. Najwazniejszą z nich
      jest uchwała budżetowa.

      Jeśli chcesz aby poważnie potraktowano Twoje uwagi, zgłoś radnym swoje
      postulaty, zażądaj aby złożyli interpelację na sesji, itd, itp.
      Są możliwości, trzeba z nich korzystać. Chyba od pół roku istnieje możliwość
      napisania tego wszystkiego jako e-mail do rady miasta, burmistrza, zastępcy,
      kierowników referatów.
      Spróbowałem tej drogi i stwierdziłem że to może dawać efekty. Problemy należy
      zgłaszać tam gdzie się o nich decyduje a nie .....(tu wystąpiła autocenzura).

      Jeśli zostanę potraktowany źle, oczywiście w moim rozumieniu, przez burmistrza,
      jego urzędników lub radnych, jeśli nie uzyskam jasnej i wyczerpującej
      odpowiedzi na zgłaszane problemy, wtedy podniosę wrzask na całe forum.

      Żeby dyskutować na poważnie o tym po co jest burmistrz w takim mieście jak
      Marki i czym ma się zajmować (myślę że dotyczy to także Rady Miasta czyli
      radnych) musielibyśmy przestać podniecać się a być gotowymi do wysłuchania
      tych, którzy mieli w ręku ustawę o samorządzie gminnym, statut miasta,
      uprawnienia rady miejskiej. Wtedy miałoby to sens.

      Widzę także sens w dyskusji: co nas, mieszkańców boli, jakich zmian
      oczekujemy,itd.To co wyniknie z takiej dyskusji jest warte tego aby poświęcić
      nawet swój prywatny czas i dobijać się realizacji przez burmistrza lub radę
      miasta. Po to wybieraliśmy radnych.

      > moze mnie ktos uswiadomi??

      Proszę nie traktować tego co napisałem jako uświadamianie. Nie czuję się
      kompetentny. Moje wiedza na ten temat jest zbyt mizerna. Może skrzyknąć się
      kiedy i zorganizować spotkanie z Przewodniczącą Rady Miasta i Burmistrzem na
      forum?. Porozmawiamy na żywo?
    • Gość: toban Re: Po co jest burmistrz?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 20:24
      Gość portalu: Jorgus napisał(a):

      > zaczynajac nowy watek, w poprzednim (temat:Plakaty z rasistowskimi
      > malunkami!!!!) zostalem przywolany do porzadku(...)
      Bez przesady, była tam spoko dyskusja.
      Jeśli chodzi o burmistrza, to pytanie dobrze postawiłeś. Właśnie tak powinien
      myśleć każdy mieszkaniec. Po co burmistrz? Bo jeżeli działalności "głowy" 20
      tys. miasta ludzie nie widzą, to pytanie jest zasadniczym!!!
      Tylko jeszcze trzeba postawić drugie pytanie, czy mieszkańcy chcą patrzeć na to
      co robi burmistrz i konstruktywnie myśleć, i kontrolować, a nie psioczyć???
      Pozostawiam to do dalszej dyskusji.

      Zdrów.
      • Gość: Sławomir Re: Po co jest burmistrz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 20:58
        Gość portalu: toban napisał(a):

        > Bo jeżeli działalności "głowy" 20
        > tys. miasta ludzie nie widzą, to pytanie jest zasadniczym!!!

        Podpisuję się, "jeżeli działalności "głowy" 20 tys. miasta ludzie nie widzą";
        a co jeżeli widzą? Na jakiej podstawie możemy tak lub inaczej wyrokować?

        > Pozostawiam to do dalszej dyskusji.

        Sądzę że warto podyskutować na poważnie i bez zacietrzewienia. Jest to możliwe
        jeśli w naszej dyskusji pozwolimy dotrzeć do nas słowom rozmówcy i jeśli ta
        dyskusja będzie miała na celu zrozumienie wzajemne swoich poglądów. Do takiej
        merytorycznej dyskusji jestem gotów.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Rafał R. Re: Po co jest burmistrz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 00:33
          > Gość portalu toban napisał:
          >> Bo jeżeli działalności "głowy" 20
          >> tys. miasta ludzie nie widzą, to pytanie jest zasadniczym!!!

          Gość portalu Sławomir napisał:
          > Podpisuję się, "jeżeli działalności "głowy" 20 tys. miasta ludzie nie widzą";
          > a co jeżeli widzą? Na jakiej podstawie możemy tak lub inaczej wyrokować?

          RR: Sławomirze, jeśli mogę się włączyć do dyskusji: myślę, że rzeczywiście
          wielu ludzi w Markach docenia pracę naszego burmistrza, skoro został ponownie
          wybrany i to wyraźną większością. Jest to naprawdę coś, bo w Polsce nieczęsto
          głosuje się na osoby będące w momencie wyborów "u władzy".
          Z drugiej jednak strony spróbuj proszę zrozumieć frustrację niektórych
          forumowiczów (w tym czasem i moją) - naprawdę jest niewiarygodnie dużo do
          zrobienia, by Marki stały się miastem, z którego moglibyśmy być naprawdę
          dumni. Oczywiście po pierwsze nie wszystko zależy od burmistrza czy urzędu a
          po drugie o wielu działaniach, które jednak są podejmowane, nie wiemy.
          Oceniamy często raczej na podstawie tego, co widzimy wokół nas. Czasem
          rzeczywiście w tych ocenach popełniamy błędy.
          I tu sprawa moim zdaniem dość istotna: zasugerowałeś w innym wątku, by
          forumowicze przed wygłoszeniem jakiejś krytycznej opinii sprawdzali stan
          faktyczny z Urzędzie, Radzie Miasta, Dyrekcji Dróg Krajowych itp. Wbrew
          pozorom nie jest z tym tak kolorowo - z własnego doświadczenia wiem, że nie
          zawsze można łatwo potrzebne informacje uzyskać, przynajmniej telefonicznie (w
          razie czego służę przykładami) toteż taka próba może nas raczej utwierdzić w
          błędnym przekonaniu. Odpowiesz zapewne, że jak pytanie dostarczymy w formie
          pisemnej, to wszysto zostanie nam wyjaśnione. Nie każdy jednak ma czas,
          cierpliwość itp. by sporządzać stosowne pisma (ja już nawet na forum ostatnio
          wchodzę głównie wieczorami) - czy w związku z tym powinniśmy przestać
          rozmawiać (czasem krytycznie, czasem popełniając błędy) o sprawach naszego
          miasta? Czy powinniśmy dusić w sobie obserwacje dotyczące tego, co dzieje sie
          nie najlepiej? Zająć się swoimi sprawami? Myślę, że nie tędy droga. Więcej -
          sądzę nawet, że to bardzo dobrze, iż są jeszcze ludzie, którym nie jest
          wszystko jedno. Może niektórzy od krytyki będą potrafili przejść do działań
          pozytywnych, choćby i na niewielką skalę.
          Widziałbym raczej inną drogę - właśnie dzięki internetowi można szybko i łatwo
          odpowiedzieć na krytykę, wyjaśnić wątpliwości itp., bez konieczności pisania
          do urzędu listów, formalnych zapytań itp. Parę tego typu przykładów już było -
          moim zdaniem bardzo pozytywnych. Czasem problem wyjaśni forumowicz, który
          czegoś więcej się dowiedział, czasem wypowie się nawet pracownik urzędu.

          > Sądzę że warto podyskutować na poważnie i bez zacietrzewienia. Jest to
          > możliwe jeśli w naszej dyskusji pozwolimy dotrzeć do nas słowom rozmówcy i
          > jeśli ta dyskusja będzie miała na celu zrozumienie wzajemne swoich poglądów.
          > Do takiej merytorycznej dyskusji jestem gotów.
          Czy naprawdę uważasz, Sławomirze, że w dyskusjach na mareckim forum jest zbyt
          dużo zacietrzewienia? (no, może poza sytuacjami, gdy wpada tu pewien
          niezrealizowany polityk :-)) Chyba per saldo nie jest tak źle?
          • Gość: Sławomir Re: Po co jest burmistrz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 18:08
            Gość portalu: Rafał R. napisał(a):

            > RR: Sławomirze, jeśli mogę się włączyć do dyskusji: myślę, że rzeczywiście
            > wielu ludzi w Markach docenia pracę naszego burmistrza, skoro został ponownie
            > wybrany i to wyraźną większością. Jest to naprawdę coś, bo w Polsce nieczęsto
            > głosuje się na osoby będące w momencie wyborów "u władzy".

            Moim zdaniem, pies jest pogrzebany w tym, że zbyt często swoje subiektywne
            odczucie chcemy przedstawić jako odczucie ogółu. Jeszcze raz powtórzę: nie mamy
            żadnej podstawy wyrokować tak czy inaczej bez znajomości tematu. Każdy
            dziennikarz zanim coś opublikuje, my publikując swoje wypowiedzi też nimi
            jesteśmy w pewnym sensie,powinien zebrać materiały, opracować je i zabrać głos.
            Jeśli nie znam tematu to mogę opublikować swoje wątpliwości lub pytania, ale w
            żadnym wypadku kategoryczne opinie orzekające. I to mnie osobiście denerwuje.
            Brak odpowiedzialności za swoje słowa i rzucanie w przestrzeń stwierdzeń niczym
            nie popartych.

            > Z drugiej jednak strony spróbuj proszę zrozumieć frustrację niektórych
            > forumowiczów (w tym czasem i moją) - naprawdę jest niewiarygodnie dużo do
            > zrobienia, by Marki stały się miastem, z którego moglibyśmy być naprawdę
            > dumni. Oczywiście po pierwsze nie wszystko zależy od burmistrza czy urzędu a
            > po drugie o wielu działaniach, które jednak są podejmowane, nie wiemy.
            > Oceniamy często raczej na podstawie tego, co widzimy wokół nas. Czasem
            > rzeczywiście w tych ocenach popełniamy błędy.

            Właśnie dlatego że podzielam tu Twój punkt widzenia staram się bardzo aby nie
            urazić rozmówcy swoimi sądami. Jego prawo - myśleć i reagować inaczej niż ja to
            robię. I wcale nie znaczy to, że uzurpuję sobie prawo do posiadania racji.

            > I tu sprawa moim zdaniem dość istotna: zasugerowałeś w innym wątku, by
            > forumowicze przed wygłoszeniem jakiejś krytycznej opinii sprawdzali stan
            > faktyczny z Urzędzie, Radzie Miasta, Dyrekcji Dróg Krajowych itp. Wbrew
            > pozorom nie jest z tym tak kolorowo - z własnego doświadczenia wiem, że nie
            > zawsze można łatwo potrzebne informacje uzyskać, przynajmniej telefonicznie
            (w razie czego służę przykładami) toteż taka próba może nas raczej utwierdzić w
            > błędnym przekonaniu. Odpowiesz zapewne, że jak pytanie dostarczymy w formie
            > pisemnej, to wszysto zostanie nam wyjaśnione.

            Tu winien jestem pewne wyjaśnienie. Nie myślałem o tym, aby sprawdzać stan
            faktyczny. Ale minimum dobrej woli można oczekiwać od kogoś kto chce tak
            kategorycznie oceniać innych?.Uważam, że kategoryczne stwierdzenia wymagają
            chociaż jednego krótkiego zdania informującego o tym, co pozwala nam wysunąć
            takie stwierdzenie. Jeśli nie mogę poprzeć niczym takiego stwierdzenia, to
            piszę wtedy- „odnoszę takie i takie wrażenie, że..”
            Ja sam nie wierzę w to, że można uzyskać wyczerpujące wyjaśnienia nawet po
            dostarczeniu pytania w formie pisemnej. Ale, na miły Bóg, zanim wydamy wyrok,
            zastanówmy się przez chwilę czy mamy prawo go wydać publicznie ogłaszając pewne
            stwierdzenia jako oczywiste.

            >Nie każdy jednak ma czas,
            > cierpliwość itp. by sporządzać stosowne pisma (ja już nawet na forum ostatnio
            > wchodzę głównie wieczorami) - czy w związku z tym powinniśmy przestać
            > rozmawiać (czasem krytycznie, czasem popełniając błędy) o sprawach naszego
            > miasta? Czy powinniśmy dusić w sobie obserwacje dotyczące tego, co dzieje sie
            > nie najlepiej? Zająć się swoimi sprawami?

            Nie, nie i po stokroć nie. Nie było to moją intencją. Proszę nie traktować
            moich wystąpień jako chęć tłumienia takich głosów. Mogę nie zgadzać się z
            czyimiś poglądami, ale wartością nadrzędną jest dla mnie możliwość wygłaszania
            swoich poglądów przez każdego. Nie podoba mnie się styl w jakim niektóre
            wypowiedzi są wygłaszane. Nie są to prawdy objawione, więc przydałoby się
            więcej rozwagi w wygłaszaniu tak zdecydowanych opinii. Chyba że lubi ktoś
            styl, jak to pięknie określiłeś Rafale, „pewnego niezrealizowanego polityka :-
            ))”. Od rzeczowej krytyki do krytykanctwa jest niedaleko.


            >Myślę, że nie tędy droga. Więcej - sądzę nawet, że to bardzo dobrze, iż są
            >jeszcze ludzie, którym nie jest wszystko jedno. Może niektórzy od krytyki będą
            >potrafili przejść do działań pozytywnych, choćby i na niewielką skalę.

            Ludzie, którym nie jest wszystko jedno, są w mojej opinii najcenniejszym
            skarbem każdej grupy.Tu mogę dodać jedno. Wspaniale byłoby gdyby przechodząc od
            krytyki do działań pozytywnych nie zapomnieli o krytyce opartej na solidnych
            podstawach. Z moich życiowych obserwacji wyciągam wniosek, że krytykanctwo
            nigdy nie wywoływało żadnego wrażenia, lub wywoływało znikome, na jakiekolwiek
            władzy.
            Inaczej jest z krytyką, szczególnie jeśli jest poparta pewną, choć minimalną
            znajomością tematu.

            > Widziałbym raczej inną drogę - właśnie dzięki internetowi można szybko i
            >łatwo odpowiedzieć na krytykę, wyjaśnić wątpliwości itp., bez konieczności
            >pisania do urzędu listów, formalnych zapytań itp. Parę tego typu przykładów
            >już było - moim zdaniem bardzo pozytywnych. Czasem problem wyjaśni forumowicz,
            >który czegoś więcej się dowiedział, czasem wypowie się nawet pracownik urzędu.

            Zauważyłem już wypowiedzi pracowników urzędu. Myślę że można by oczekiwać
            więcej od nich. Ale rozumiem ich niechęć do ustosunkowywania się do, często
            niepotrzebnie, napastliwych wypowiedzi. Pamiętajmy o tym, że oni odpowiadają
            jawnie i biorą odpowiedzialność za swoje słowa, natomiast my piszemy
            najczęściej anonimowo.

            > Czy naprawdę uważasz, Sławomirze, że w dyskusjach na mareckim forum jest zbyt
            > dużo zacietrzewienia? (no, może poza sytuacjami, gdy wpada tu pewien
            > niezrealizowany polityk :-)) Chyba per saldo nie jest tak źle?

            Uważam że mareckie forum jest super !. Zacietrzewienia, z którym ja tak
            energicznie walczę, jest w sumie bardzo niewiele. Przyszło mnie w tej chwili do
            głowy, czy przypadkiem to nie ja wprowadziłem zbyt dużo zacietrzewienia w
            stosunku do Jorgusa?
            Ponieważ mam dużo czasu, z przyjemnością zaglądam na forum kilka razy dziennie.
            Mam swoich ulubionych forumowiczów których czytam z przyjemnością. Mareckie
            forum jest chyba jedyne takie w kraju i niepowtarzalne. Sądzę że stworzenie
            klimatu wymiany poglądów bez zbytniej agresji jest, między innymi, zasługą
            całej grupy ludzi którzy rozumieją, że rozmawiać ze sobą to jeszcze mało,
            trzeba także chcieć, jak mawia mój pewien znajomy, „porozumować” wspólnie.

            PS. Jorgusowi winien jestem wdzięczność za to, że sprowokował mnie do
            wystąpienia na forum i wyrwał ze słodkiego lenistwa. Fakt, że ja zareagowałbym
            inaczej na fakty które mnie denerwują w mieście nie znaczy wcale że moja
            postawa byłaby bardziej efektywna. Może czasami trzeba właśnie tak? Zakładam,
            że kierowała nim chęć wykrzyczenia tego co go boli a nie chęć personalnego
            przywalenia komukolwiek. Zawsze jestem gotów rozmawiać o sprawach i problemach.
            Personalia są sprawą wtórną i nie od nich należy, moim zdaniem, zaczynać.

            Pozdrawiam Sławomir
            • Gość: Jorgus Re: Po co jest burmistrz?? IP: 195.136.50.* 19.07.03, 10:41

              > PS. Jorgusowi winien jestem wdzięczność za to, że sprowokował mnie do
              > wystąpienia na forum i wyrwał ze słodkiego lenistwa.

              dziekuje :) polecam sie na przyszlosc:) czasami jestem krzykacz ale naprawde
              robie to w dobrej woli, bo boli mnie jak wokolo jest tyle bezsensu, kretactwa.
              nierobstwa. Moze czasami kieruje swoje wyroki na wyrost i dostaje sie komus kto
              jest niewinny, ale taka niestety jest moja natura. Ja poporstu chce zeby bylo
              nie, ciekawie jak mowia nasi politycy, ale poprostu normalnie!!

              Fakt, że ja zareagowałbym
              >
              > inaczej na fakty które mnie denerwują w mieście nie znaczy wcale że moja
              > postawa byłaby bardziej efektywna. Może czasami trzeba właśnie tak?

              zapewniam, ze staram sie tez reagowac w urzedzie, listownie, ale moje walki sa
              jak bitwy z wiatrakami. Chcialem np aby nr domu na ulicy ktorej mieszkam byl do
              znalezienia w granicach przynajmniej 5 min, niestety wszyskim to zajmuje ze 20
              min (odpukac co by bylo gdyby karetka czy straz pozarna tyle szukaly)bo ktos
              bezmyslnie to wszystko oznakowal, choc poczatkowo mialo byc inaczej i teraz na
              jedej ulicy sa trzy nazwy, zupelnie niezgodnie z mapa.


              > Zakładam,że kierowała nim chęć wykrzyczenia tego co go boli a nie chęć
              personalnego
              > przywalenia komukolwiek. Zawsze jestem gotów rozmawiać o sprawach i
              problemach.
              >
              > Personalia są sprawą wtórną i nie od nich należy, moim zdaniem, zaczynać.

              ja nie glosowalem na tego burmistrza bo jeszcze tu nie mieszkalem ale zepewne
              nie bede w przyszlych go popieral. Niestety czlowiek na tym stanowisku musi sie
              spodziewac slow krytyki, bo badz co badz to on jest dla nas i za nasze
              pieniadze!!!

              pozdrawiam serdecznie

              • Gość: Sławomir Re: Po co jest burmistrz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 11:48
                Gość portalu: Jorgus napisał(a):

                > dziekuje :) polecam sie na przyszlosc:)
                > pozdrawiam serdecznie

                Cieszę się ogromnie z tej wypowiedzi. Trzymam Cię za słowo!
                Chyba zgodzisz się ze mną Jorgusie, że tylko w sporze jest sens bo wtedy możemy
                dojść do prawdy i porozumienia. Ważne abyśmy mogli się "pięknie różnić" jak
                mawia mój pewien znajomy.
                Pozdrawiam równie serdecznie.
          • Gość: adel Re: Po co jest burmistrz?? IP: 213.17.162.* 12.11.03, 16:48
            skoro został ponownie
            > wybrany i to wyraźną większością. Jest to naprawdę coś, bo w Polsce nieczęsto
            > głosuje się na osoby będące w momencie wyborów "u władzy".
            Co to znaczy "nieczęsto".Nie wiem czy ktoś przeprowadzał takie badania, raczej
            nie. Myślę, że jest wręcz przeciwnie. Brak ograniczenia ilości sprawowanych
            kadencji sprawia, że osoby nie są wolni od populizmu aby przejść do następnej
            kadencji.
            A może warto wyjść z inicjatywą ograniczenia kadencji do dwóch!

            Raczej krytycznie pojmuję dzialalność naszego burmistrza. Chciałbym, aby był on
            jak " żona cezara", z przykrością twierdzę że tak nie jest. Wszelkie imprezy
            są "dobre", gdy odbywają się "pod patronatem burmistrza", inna inicjatywa bywa
            marginalizowana (patrz piknik na boisku klubu w Pustelniku),skwitowama tylko
            wzmianką w Rzeczpospolitej Mareckiej.( Ta gazeta prawdę mówiąc jakać taka
            dziwna, ciągle ktytykuje tylko jedną stronę, przypadkowo jest to zawsze ktoś
            nieprzychylny władzy, lub konkurent z minionych wyworów.Chciałbym wierzyć, że
            to przypadek. Tak, to napewno przypadek, jakby inaczej.)
            Nasz burmistrz to dobry aktor.
            pozdrawiam adel
            • Gość: Rafał R. Re: Piknik i inne sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 20:50
              Adel napisał(a):
              > (...) Raczej krytycznie pojmuję dzialalność naszego burmistrza. Chciałbym,
              > aby był on jak " żona cezara", z przykrością twierdzę że tak nie jest.
              > Wszelkie imprezy są "dobre", gdy odbywają się "pod patronatem burmistrza",
              > inna inicjatywa bywa marginalizowana (patrz piknik na boisku klubu w
              > Pustelniku), skwitowama tylko wzmianką w Rzeczpospolitej Mareckiej.

              Wydaje mi się, że w powyższym zdaniu wyciągnąłeś zbyt pochopne wnioski. Otóż
              mam podstawy sądzić, że przyczyny "skwitowania" tego pikniku przez RM jedynie
              krótką wzmianką są inne, znacznie bardziej trywialne.
              Wiedz, że również portal marki.net.pl (który mam przyjemność
              współtworzyć) także zamieścił tylko dość krótką relację (plus parę zdjęć) i to
              niestety PO pikniku. Przyczyna jest jednak bardzo prozaiczna - nie dostaliśmy
              wcześniej ŻADNEJ informacji od organizatorów o planowanym pikniku. Sam
              przypadkiem natrafiłem na plakat jakieś 2 dni przed tą imprezą, gdy już za
              późno było na zamieszczenie zaproszenia na portalu . Mimo, że miałem już
              zaplanowaną sobotę, wybraliśmy się tam z córką, zrobiliśmy parę zdjęć i
              napisałem co widziałem. Gdybyśmy zostali poinformowani wcześniej zaproszenie
              byłoby zamieszczone a i mielibyśmy szansę zaplanować przygotowanie pełniejszej
              relacji.
              Wydaje mi się (pewnie redagujący gazetę to potwierdzą), że w przypadku
              Rzeczpospolitej Mareckiej mechanizm był bardzo podobny - zwykły brak
              informacji.

              > Ta gazeta prawdę mówiąc jakać taka dziwna, ciągle ktytykuje tylko jedną
              > stronę, przypadkowo jest to zawsze ktoś nieprzychylny władzy, lub konkurent
              > z minionych wyborów. Chciałbym wierzyć, że to przypadek. Tak, to na pewno
              > przypadek, jakby inaczej.
              To już ciężej mi ocenić - czy mógłbyś podać przykłady, jeśli chcesz
              porozmawiać o konkretach? (wszystkie numery są w sieci, więc można łatwo się
              odnieść do konkretnych tekstów) Chociaż - sądząc po dość niemiłej wypowiedzi,
              którą zamieściłeś pod innym nick'iem:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=450&w=8559135&a=9044787
              to mam podstawy sądzić, że niestety nie zależy Ci na dyskusji na argumenty...

    • Gość: przelocień Re: Po co jest burmistrz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 09:03
      Gość portalu: Jorgus napisał(a):

      > po co jest takie stanowisko????
      >
      > moze mnie ktos uswiadomi??

      Zrób to sam
      Informacja o pracy Burmistrza w okresie od 29 maja do 22 sierpnia 2003 roku
Pełna wersja