ex_pert
03.08.04, 09:29
a raczej ich brak...
co się dzieje? mieszkam w tym mieście już ładnych parę lat i takiego lata nie
pamiętam...
można spokojnie wyjść sobie wieczorkiem albo zrobić grila, albo spać przy
otwartym oknie...
gdzie podziały sie komary???
takiej sytuacji nie pamiętam od czasu, kiedy to podobno spryskiwano czymś
łąki...
czyżby znowu władze rozwiązały problem komarów???
myslę, że to jednak zasługa ZIMNEGO lata i rzęsistych deszczów...
powiem tak - dla mnie zawsze czerwiec i lipiec może być zimny byleby tylko
wytępił komary...
pamiętam lata kiedy w NDM po 18-tej zamierało życie... to był koszmar