Gość: napływowy
IP: base7:* / 10.10.84.*
18.07.03, 22:56
Cześć.
Jestem tzw. element napływowy (napłynąłem z Jasła w poszukiwaniu pracy w
1997). Przez 6 lat polubiłem Gorlice, panuje tu wprawdzie tzw. lokalna
sitwa, ale myślę, że gdzie indziej nie jest lepiej. Nawet w okolicy zaczynam
sobie dom budować... No właśnie, ale od pewnego czasu ulegam temu wręcz
nurtowi "political correctness", że jak wejdziemy do unii, to będzie tam
można wyjechać do pracy legalnie. Akurat w moim zawodzie bezproblemowo. Ale
czy to właśnie tak powinno być, że młodzi przedsiębiorczy ludzie zamiast
pracować dla dobra swojego regionu, miasta wyjadą (odnoszę wrażenie, że rząd
chętnie by się ich pozbył, bo ma problemy z bezrobociem), a w Gorlicach mają
zostać starcy, emeryci, dzieci i robotnicy niewykwalifikowani, których i tak
nikt nie chce?
Jak uważacie, czy młody człowiek po studiach powinien jechać pracować za
granicę i czy to dla nie niego znowu taki raj? czy powinien starać się jakoś
przyczyniać się do rozwoju tego kraju (przepraszam, że patetycznie gadam).
Pozdrawiam.