kapciuch1
20.12.03, 01:21
dzisiaj sie opilem nagadalem pewnej osobie i boli mnie teraz glowa zle sie
czuje. nie mam ochoty nawet zyc. jedyne na co mam ochote to przytulic sie do
kogos. moze bedziecie sie smiac ale jak wspomnialem w innym watku mama mnie
tak wychowala i taki juz jestem poprostu czuly i nic na to nie poradze.
pozatym potrafie byc meski mimo to bo uprawiam (uprawialem:() sport ktory
chyba wymaga bardzo duzej meskosci. zreszta nie tylko jeden. pozatym nie
boje sie niczego oprucz bolu duchowego. zreszta bol fizyczny to pestka.
przezylem niedawno operacje kregoslupa(strasznie boli, nieludzkie uczucie
bolu) i wiem ze nie jest to taka tragedia. bardziej przezywam niepowodzenia
i rany duchowe. a dla bardziej zainteresowanych moge przeslac cos na maila
cos co moze komus sie spodoba. (raczej kobiet bo nie wszyscy faceci potrafia
to zrozumiec mimo ze wiekszosc pisarzy znaych bylo meszczyznami). ale
zrobilem z siebie idiote przed wami. ale mysle ze zrozumiecie bo traktuje to
forum jako miejsce gdzie moge sie wypowiedziec na kazdy temat i uslyszec nie
koniecznie nie mile opinie. (wiekoszoc jak dootad jest ok) lubie was
ludziska. (pomyslicie pedal jakis czy co bez jaj. ale nie jest ze mna tak
zle i niejednemu facetowi moglbym udowodnic ze moze sie zesrac w pory ze
strachu, sam jak pierwszy raz robilem pewne rzeczy o malo sie nie zesralem---
-------> sory ze na koniec tak o sraniu ale nie wiedzialem jak inaczej i
dosadnie to wyrazic)