arti260 Re: Kącik dobrego humoru... grzecznego oczywiście 25.03.06, 23:32 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24818&w=38952408&a=39059956 "Warszawa, korek na Marszałkowskiej, do jednego kierowcy odzywa się drugi: - słuchaj, porwali prezydenta Kaczyńskiego, żądają 100 000 000 złotych, bo inaczej obleją go benzyną i podpalą, robimy właśnie zbiórkę... - Tak? A po ile dają inni kierowcy? - No tak po 2 - 3 litry..." Odpowiedz Link Zgłoś
znowuniedziela Re: Kącik dobrego humoru... grzecznego oczywiście 26.03.06, 18:42 Synek znajomej (ok. 3-4 lat) często jeździł z ojcem samochodem. Pewnego dnia jechał z mama autobusem. Gdy autobus ostro zahamował maluch wyskoczył z tekstem: "Jak ch...u jeździsz!" Odpowiedz Link Zgłoś
znowuniedziela Re: Kącik dobrego humoru... grzecznego oczywiście 26.03.06, 18:43 Grają dwie kaczki w okręty: - H5N1 - Trafiony, zatopiony. Odpowiedz Link Zgłoś
znowuniedziela Re: Kącik dobrego humoru... grzecznego oczywiście 26.03.06, 18:43 Wypracowanie nt. "Moja mama" Jaś czyta w klasie: "Moja Mama wstaje o 4.30, wyprasuje dla nas do szkoły, wyprasuje Tacie,przygotuje śniadanie, wyczyści buty, obudzi nas, da śniadanie, pozmywa, zaprowadzi do szkoły, idzie do pracy, zrobi zakupy, ugotuje obiad,zrobi ciasto, polata z odkurzaczem, wypierze, wyprasuje,rozwiesi, da obiad, pozmywa, zrobi z nami lekcje, robi na drutach, robi kolację, pozmywa po kolacji,posprząta dom, umyje okna, przyjmie gości, potem nas umyje,sprawdzi zęby i uszy, poczyta do snu, umyje wannę, wykąpie się, idzie spać,a potem jak już jest ciemno to do mamy przychodzi Pan Bóg..." - A skąd wiesz Jasiu? - pyta pani. - No bo słyszę jak mówi: o Boże, taki dzień miałam, a teraz jeszcze Ty... Odpowiedz Link Zgłoś
znowuniedziela Re: Kącik dobrego humoru... grzecznego oczywiście 26.03.06, 18:43 Trzy koleżanki umówiły się na imprezę. Trochę popiły. W drodze powrotnej zachciało im się siusiu, a ze w pobliżu był tylko cmentarz, nie miały wiec wyboru. Na drugi dzień spotykają się ich mężowie. Odzywa się I:” Wiecie co? Moja żona mnie zdradza” „Jak to” – pytają pozostali. „No tak to, wczoraj wróciła ze spotkania z „niby” koleżankami, po północy nachlna i brudna, pewnie się z kimś szlajała. Odzywa się II:” To jest nic. Moja wróciła po północy, narąbana jak worek .. spodnie po kolana w błocie... Ja nie wiem co ona robiła?! Moja chyba tez mnie wali po rogach” Odzywa się III:” Panowie, o czym Wy mówicie? Moja wróciła ubabrana jak prosie... w podartych rajtkach, a na szyi miała wieniec „Nigdy Cię nie zapomnimy – koledzy z Radomia Odpowiedz Link Zgłoś
chani-nr1 najnowsza deklinacja rzeczowników 27.06.06, 19:58 Uwaga, uwaga! Polska deklinacja została poszerzona o nowe przypadki! Obowiązują od nowego roku szkolnego. 1. Mianownik - kto? co? 2. Dopełniacz - kogo? czego? 3. Celownik - komu? czemu? 4. Biernik - kogo? co? 5. Narzednik - z kim? z czym? 6. Miejscownik - o kim? o czym? 7. Wołacz - o! 8. Intymnik - kto z kim? 9. Wygryznik - kto kogo i dlaczego? 10. Łapownik - kto komu ile? 11. Przypierdolnik - komu? w co? 12. Przypierdolnik materialny - komu? w co? za ile? 13. Powodnik - dlaczego ja? 14. Dziwnik - ke? 15. Rządownik - kwa? kwa? 16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile? 18. Powybornik - co ja k... zrobiłem? Odpowiedz Link Zgłoś
arti260 Re: Kącik dobrego humoru... grzecznego oczywiście 03.07.06, 20:04 Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do Urzędu by ta sprawę załatwić, zwołał więc miejscowa społeczność, by wybrała przedstawiciela. Zadecydowano zatem, by był to niedźwiedź, bo duży, silny i wzbudza respekt. Po ośmiu godzina wraca z urzędu. Lew się go pyta, co tam załatwił, a on mówi, ze nic. - Jak to nic? Ty taki wielki i nic?! Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo. Wraca po ośmiu godzinach i tez nic. Lew mówi: - To może wiewiórkę? Taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna... Podobnie jak poprzednicy tez nic nie załatwiła. - No to koniec naszych marzeń - orzekł Król Lew - a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu: - Przecież Ty nic nie potrafisz załatwić! Ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytają się więc, jak to załatwił, a osioł na to: - Gdzie otworzyłem drzwi, to ktoś z rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
chani-nr1 Niedżwiedź i zając 03.07.06, 22:42 Niedźwiadek z zającem znaleźli w lesie skrzynie piwa. Ale jak to zwierzątka nei potrafili sobie otworzyć. Wreszcie mis mówi: - zając biegnij pozyczyc od kogoś otwieracz! - nie, nie pójde, bo jak pojdę, to ty otworzysz i wypijesz - zajaczek na to - nie, nie otworzę, razem znaleźlismy, razem wypijemy - zapewnia miś - nas pewno? - tak poczekam na ciebie no to zajączek myk w las. Mija dzien, dwa, kilka tygodni, miesiące.. zajączka nie ma... Rok mija.. nadal go nie ma... Niedźwiadek mysli: - no przeciez to piwo się zepsuje albo co - i hyc, trząsie butelką, szarpie, próbuje otworzyć.. A na to zajączek zza krzaków: - nie otwieraj, bo nie polecę! Odpowiedz Link Zgłoś
hiryu Re: Niedżwiedź i zając 06.07.06, 00:15 Mecz Polska - Brazylia... Brazylijczycy wchodzą do swojej szatni a tam wielkie zdziwko!! Jest tylko jeden strój... Ronaldo... Uradzili: Ronaldo zagrasz sam... o nasz honor! Reszta poszła do baru... Po pierwszej połowie patrzą na telegazecie na wynik: Polska Brazyli 0:1 (Ronaldo 40'). Uradowani przystąpili do kolejnych napojów... Po skończonym meczu sprawdzająw ynik na telegazecie: Polska - Brazyli 1:1 (Rasiak 89' - Ronaldo 40'). Wszyscy zdziwieni co sie stało! Dzwonią do ROnaldo a ten im odpowiada... "Sory Panowie za wynik ale w 46' dostałem czerwona kartke..." :-) Odpowiedz Link Zgłoś
arti260 Re: Kącik dobrego humoru... grzecznego oczywiście 08.07.06, 14:07 Za tresc nie odpowiadam :) Pani mówi do Jasia: - Jasiu do tablicy! - Spie.alaj! - Co powiedziałeś? - Spie.alaj! - Do dyrektora! - Nie pójdę do niego, bo mu śmierdzą nogi. - Ach ty gówniarzu! Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora. - Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie żebym spierdalała a o panu, że śmierdzą panu nogi! - Ach ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony - Dawaj numer do ojca! - Nie dam. - Dawaj! Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni... Odzywa się automatyczna sekretarka: - "Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość". Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta: - No i co robimy panie dyrektorze? - Ja idę umyć nogi a pani niech spie.ala... PS.sciagniete z pewnego forum Odpowiedz Link Zgłoś
arti260 Re: Kącik dobrego humoru... grzecznego oczywiście 08.07.06, 14:08 Pewien człowiek zmarł i stanął przed świętym Piotrem. Ten mówi: - Niestety, przyjacielu - Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz. Oszukiwałeś mianowicie na podatku dochodowym od osób fizycznych. Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na Ziemię i spędzisz pięć lat z obrzydliwą, otyłą i paskudną babą, ze wszystkimi małżeńskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się uda, wejdziesz do nieba. Człowiek uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności w niebie, wrócił na Ziemię i żył z kaszalotem, którego mu święty Piotr przeznaczył. Któregoś dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczył swego przyjaciela, idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak odrażającego babsztyla, że w porównaniu z nią kobieta naszego bohatera była niczym erotyczny sen nastolatka. - Czołem, stary! Jak to się stało, że urzędujesz z taką paszczurą?! - Hm, no wiesz, zmarło mi się niedawno i Święty Piotr powiedział mi, że popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osób fizycznych, przez co narżnąłem rząd na grubą kasę, i że muszę odpokutować, przeżywając pięć lat na Ziemi z tym mięchem, które widzisz. Panowie uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali sobie wspomagać się nawzajem w biedzie. Kiedy już mieli się rozejść, zauważyli wspólnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli. - Hej, stary! Rany boskie, skądżeś ty, stary kawaler, dorwał taką lufę? - Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona leżała koło mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę marzyć: piękną kobietę, cudownie prowadzony dom i obłędny, naprawdę bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się skończymy kochać, ona odwraca się do ściany i mruczy coś jak: "je.any podatek dochodowy od osób fizycznych" Odpowiedz Link Zgłoś
chani-nr1 coś o informatykach itp. buszujących w necie;) 01.08.06, 15:40 Żona wysyła męża programistę do sklepu: - Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10. Mąż w sklepie: - Są jajka? - Tak. - To poproszę 10 parówek. ** Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon: szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach,jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi: - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka? Facet nic. - A może napoleon albo książę? Facet nic. - A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził? Facet na to: - Panie, ogarnij Pan ten dom, bo mi tu kazali internet podłączyć! Odpowiedz Link Zgłoś
chani-nr1 :) 22.08.06, 20:54 Drogi Mężu: Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę. P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie! Twoja Była Małżonka. Droga Była Małżonko: W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć. Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!". Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się. P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina. Mam nadzieję, że to nie problem. Podpisano - Bogaty i Wolny! *** Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, ze córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży. - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną ! Prawda, córeczko? - Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka. Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w dal. - Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka. - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic nie chce tego przegapić!! *** W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. - Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni - Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. - I co? Nie możesz zrobić... - Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł Odpowiedz Link Zgłoś
chani-nr1 cos o mężczyznach - uwaga nie dla dzieci! 22.08.06, 20:57 1.. Dlaczego mężczyźni pragną ożenić się z dziewicami? - aby uniknąć krytyki. 2.. Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swej inteligencji? - wdowiec. 3.. Po czym można poznać, ze facet jest podniecony? - oddycha. 4.. Jak wyglądałby świat bez mężczyzn? - Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet 5.. Co wspólnego maja chmury i mężczyźni? - Jak znikają za horyzontem - nastaje piękny dzien. 6.. Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu? - Eunuch. 7.. W czym jedzenie jest lepsze od seksu? - godzinami nie trzeba czekać na kilka sekund przyjemności. 8.. Kiedy mężczyzna jest wart 5 zl? - gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy. 9.. Dlaczego faceci mówią o swoich członkach "mój przyjaciel"? - bo pragną wierzyc, ze ten kto kieruje ich życiem - jest ich przyjacielem 10.. Dlaczego tak mało jest kawałów o mężczyznach? - bo to nie ładnie wyśmiewać się ze stworzeń "inteligentnych inaczej". 11 ** Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzną a E.T.? - E.T. dzwonił do domu... 12.. Co dla mężczyzny oznacza posiłek z 7 dań? - hot-dog i szesciopak... 13.. Co dla mężczyzny oznacza pomoc przy sprzątaniu? - podniesienie nogi, żebyś mogła poodkurzać... 14.. Jak należy rozumieć zachowanie mężczyzny, który każe Ci przestać odkurzać i trochę odpocząć? - prawdopodobnie przez odkurzacz nie słyszy telewizora... 18.. Czym różni się mężczyzna od kota? - koty zawsze trafiają do kuwetki 20.. Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja męskość: - dwa centymetry więcej i byłbym królem... Na to jego żona zwraca mu uwagę: - dwa centymetry mniej i byłbyś królowa... 21.. Dlaczego mężczyźni tak lubią kawały o blondynkach? - bo mogą je zrozumieć... 22.. Czym różni się mężczyzna od komputera? - w komputerze wystarczy wydać JEDNO polecenie.... 23.. Dlaczego psychoanaliza mężczyzn zabiera mniej czasu niż psychoanaliza kobiet? - kiedy trzeba się cofnąć do dzieciństwa oni już tam są... 24.. Co ma wspólnego mężczyzna w łóżku i jedzenie z mikrofalówki? - 30 sekund i gotowe... 25.. Ilu mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki? - dowiemy się jak tylko któryś wstanie z kanapy... 26.. Jaka jest różnica pomiędzy barem a łechtaczką? - większość mężczyzn nie ma problemu ze znalezieniem baru... Odpowiedz Link Zgłoś