28.12.06, 09:22
Chrzanów, to dość dziwne miasto. Ma doskonałą lokalizację. Położenie w
połowie drogi między Krakowem, a Katowicami jest niewątpliwym atutem. Wydaje
mi się jednak, że włodarze nie za bardzo potrafią to wykorzystać. Z dużych
pracodawców "udało" się ściagnąć tylko Valeo. Patrząc na powstające strefy
ekonomiczne na całym śląsku i tempo budowy fabryk dających pracę, wydaje mi
się, że na tym poprzestano. Jednocześnie rynek nieruchomości jest zupełnie
sztywny. Miasto nic nie ma na sprzedaż. Nic nowego się nie buduje, a osoby
prywatne (jeśli coś w ogóle mają), to chcą sprzedać kawałeczek trójkąta, za
bajońskie sumy. Nie wynika, to bynajmniej z chłonności rynku, czy wysokich
cen rynkowych, ale z jakichś dziwnych kalkulacji. Chcąc kupić nowe
mieszkanie, albo działkę pod dom nie ma na to szans. Miasto niby miało coś
przygotowane do sprzedaży na III kwartał tego roku, potem zrobił się z tego I
kwartał 2007, a ostatnio słuszałem, że II połowa 2007. Chyba zwietrzyli
interes, bo ziemie poszły ostro w górę. Mieszkam tutaj prawie dwa lata i nie
zauważyłem, żeby coś się zmieniło (no oprócz wybudowania kilku supermarketów,
które de facto mają za cel wydawanie pieniędzy, a nie zarabianie i
modernizacji rynku). Mieszkałem już w wielu miejscowościach w różnych
regionach Polski, ale sposób zarządzania miastem Chrzanowem ciągle mnie
zadziwia. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zmianą miejsca
zamieszkania...
czego Wam i sobie nie życzę, bo ludzie są tu bardzo mili, a okolice piękne

pozdrawiam

.j.
Obserwuj wątek
    • chani-nr1 Re: Chrzanów 03.01.07, 21:06
      niestety - nei od dziś wiadomo, ze Chrzanów staje się, tak jak przedtem
      Zabierzów i Krzeszowice, sypialnią dla Krakowa... mieszkania w blokach drożeją,
      wynajem pokoi w domach prywatnych tez przestaje byc opłacalny... Dla ludzi nie
      ma nowych mieszkan. Młodzi - zarówno single jak i nowe małżenstwa - mają coraz
      większe problemy ze znalezieniem korzystnego "gniazdka" dla siebie - albo sa
      ciasne albo w starym budownictwie, albo zniszcozne, odrapane i/lub "z grzybem".
      Wielu moich znajomych ma takie problemy.

      Miejsc pracy nowych tez nie ma - jak coś powstaje to bardzo szybko etaty już sa
      obstaiwone... Albo po 3 miesiącach zwalniają... Mnie już nie dziwi, ze wielu z
      nas wyjeżdza z Chrzanowa do innych miast, nawet za granicę... Tu czas jakby
      stanął w miejscu... mamy śliczny Rynek, jakis nowy pub, ale brak miejsc, gdzie
      mogliby się zrelaksowac dwudziestokilkolatkowie, bo w okolicznych pubach
      "brykają" same 18-i jak i nie 16-i...

      Straszy teren starych szpitali, straszy teren zakładów metarulgicznych w
      Trzebini i koplani Siersza... tylko czekac i patrzeć jak Fablok zacznie
      starszyć... strasza dziury w drogach źle remontowanych i czekających na
      moderniazację...

      pozostaje mieć nadzieję, ze cos się zmieni... jak nie w tym roku, to w następnym:)
      • hiryu Re: Chrzanów 06.01.07, 12:26
        Zgadzam się z faktem "zastoju" budownictwa mieszkaniowego... Kupno mieszkania -
        a już na pewno nowego - to spore wyzwanie...

        Zakłady pracy też się nei rozwijają. Owszem władze robią cos zeby ożywić centrum
        miasta ale im dalej od niego tym "spokojniej"...

        Mam nadzieję, ze to sie zmieni bo potencjał jest duży... A miejsca na nowe
        osiadla sporo ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka