orzelbialy15
28.02.09, 15:32
Spisujcie świadectwa męczenników
Kombatanci, działacze organizacji kresowych, parlamentarzyści PiS uczcili
wczoraj w Warszawie pamięć ofiar mordu dokonanego 65 lat temu przez oddziały
dywizji SS-Galizien i Ukraińskiej Powstańczej Armii na ludności polskiej w
Hucie Pieniackiej na Podolu. Zygmunt Mogiła-Lisowski, prezes Towarzystwa
Miłośników Wołynia i Polesia, podkreślił na spotkaniu, że mord ten był
kontynuacją działań rozpoczętych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu.
Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w kościele św. Anny, podczas której
homilię wygłosił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Podkreślił, że pojednanie
polsko-ukraińskie powinno opierać się na prawdzie. - Dzisiaj nasza obecność na
Mszy św. nie jest żadną polityką. Jest obowiązkiem chrześcijanina pamiętać o
męczennikach. Wzywał nas do tego Ojciec Święty Jan Paweł II, który w czasie
swej wizyty w Bydgoszczy w 1999 r. powiedział bardzo wyraźnie: "Spisujcie
świadectwa męczenników" - przypomniał ks. Isakowicz-Zaleski.
Po Mszy św. pod tablicą upamiętniającą Polaków wymordowanych na Kresach
Wschodnich wieniec złożył m.in. Jarosław Kaczyński, prezes PiS.
Za obecność byłego premiera podziękowała Agnieszka Bogucka, prezes Oddziału
Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" w Warszawie, która zauważyła, że ta skromna
tablica umieszczona na siedzibie "Wspólnoty Polskiej" jest niestety jedynym
miejscem upamiętniającym tę straszną gehennę Narodu Polskiego.
W dalszej części uroczystości odbyła się prezentacja filmu-reportażu pt.
"Skrawek piekła na Podolu", w reżyserii Jolanty Chojeckiej-Kessler. Sulimir
Stanisław Żuk, pomysłodawca tej produkcji i autor książki o tym samym tytule,
wskazuje na szczegóły tragicznych zdarzeń w Hucie Pieniackiej sprzed 65 lat.
Przypomina, że Ukraińcy spędzili ludność Huty do kościoła. - Ogień szalał
wkoło, płonęły domy i zabudowania. Z kościoła wybierano po kilkadziesiąt osób,
wpychano do najbliższej chaty lub stodoły, blokowano drzwi i podpalano. Ludzie
płonęli żywcem - powiedział nam Sulimir Stanisław Żuk.
Zdaniem Zygmunta Mogiły-Lisowskiego, prezesa Towarzystwa Miłośników Wołynia i
Polesia, uroczystość jest podkreśleniem olbrzymiej tragedii Polaków, którzy
żyli na Kresach. - Huta Pieniacka została wymordowana przez nacjonalistów
ukraińskich z UPA i SS-Galizien. Jest to kontynuacja dzieła, które
nacjonaliści ukraińscy rozpoczęli na Wołyniu - stwierdził Mogiła-Lisowski.
Główne obchody rocznicy mordu na Polakach odbędą się jutro w miejscu, gdzie
kiedyś istniała Huta Pieniacka i gdzie 28 lutego 1944 r. zamordowano około
1200 Polaków. Swój udział zapowiedzieli prezydenci Polski i Ukrainy: Lech
Kaczyński i Wiktor Juszczenko.
Jacek Dytkowski, Nasz Dziennik, 27 lutego 2009 r.