Dodaj do ulubionych

foch nastolatki

15.10.10, 22:38
Moja 17 latka właśnie wróciła do domu i pyta czy koleżanka może u niej nocować, niby nic takiego ale wie że nie lubię być stawiana pod ścianą i w ostatniej chwili a o nocowaniu chcę wiedzieć wcześniej tym bardziej że młoda jutro o 8 na praktyki idzie. Wieczorem jedzie na nocowanie do kolegi- tak kolegi syna mojej przyjaciółki i przyjaciółka w domu będzie a oni twierdzą że kazirodztwem się brzydzą, to wyjaśnienie dla tych bardziej pruderyjnychtongue_out
Tak więc nie zgodziłam się na koleżankę- córka foch i obraza majestatu- wcześniej się zgadzałaś itp. na argument iż rano wstaje stwierdziła że zaraz spać się położą to się zapytałam to po co Sylwia ma nocować w takim razie.
No i córeczka mega focha ma, obrażona na cały świat i na zasadzie na złość mamie wykrzykuje ... to zadzwoń do cioci ze ja jutro nie przyjadęsmile
Powiedzcie mi dziewczyny czy ja się czepiam że wymagam wcześniejszych informacji i wykłócam się aby mnie pod ścianą nie stawiać i nie zaskakiwać?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: foch nastolatki 15.10.10, 22:57
      Może Sylwia boi się nocowac w domu?
      • czar_bajry Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:33
        nie nie boi się, to córka mojej koleżanki i dziewczyny znają się od zawsze. I tu nie chodzi że ja nie chcę aby Sylwia nocowała, tylko o to że na ostatnią chwile i o poranne wstanie.
    • nenia1 Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:09
      Jeśli córka ma swój własny pokój to nie widzę problemu.
      To, że o 8 wstaje, to jej sprawa, najwyżej się nie wyśpi.
      17 latka to juz duża dziewczynka i z pewnością sobie poradzi
      z niewyspaniem.

      Jeśli problemem jest tylko to, ze córka powinna cię wcześniej informować,
      tylko dlatego, że chcesz być informowana, chcąc pokazać kto tu rządzi,
      to tak - czepiasz się.
    • demarta Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:13
      > Powiedzcie mi dziewczyny czy ja się czepiam że wymagam wcześniejszych informacj
      > i i wykłócam się aby mnie pod ścianą nie stawiać i nie zaskakiwać?

      czas na poszerzenie twoich zasad o plan na sytuacje awaryjne. może nie poinformowała cię o tym, bo tego wcale nie planowała? może to była poprostu potrzeba chwili?

      dorośli przez całe życie są zaskakiwani przez sytuacje emergency chciane i niechciane, dlaczego uważa się, że takie sytuacje dzieciom zdarzyć się nie mają prawa?
      • miaowi Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:19
        No ale może chodzi o formę, czyli że dzieciak nie przychodzi i komunikuje że dzisiaj Ziuta spi u nas, tylko chociaż pro forma zapyta?
        • demarta Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:23
          cytuję:

          "Moja 17 latka właśnie wróciła do domu i pyta czy koleżanka może u niej nocować"

          • bi_scotti Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:28
            Nie przejmuj sie. Foch (wiedze, ze to jakas nowa polska moda - wszyscy maja fochy wink ) minie a nastepnym razem panna zapyta z wyprzedzeniem. Powiedz Jej tylko moze ile tego wyprzedzenia bys oczekiwala - pol dnia, chociaz kilka godzin, caly dzien - niech wie jakie sa reguly i ... do nastepnego razu smile
            • czar_bajry Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:43
              ona generalnie wie że wystarczy zapytać się troszkę wcześniej- kilka godzin wystarczy.
              Może i bym się zgodziła bo łatwo mnie urobić ale najpierw dzwoni i przedłuża czas- ok, wychodzi psem i znika- ok ale wraca i wyciąga koleżankę jak królika z kapelusza i pewnie znowu było by ok nawet jak bym po marudziła troszkę tylko te praktyki- ja znam swoje dziecko i wiem jak wstajesmile
              Do fochów już się przyzwyczaiłam- taki wiek, tylko tak sobie pomyślałam czy ja przesadzam, owszem nic by się nie stało jak by Sylwia nocowała- nie pierwszy raz zresztą tylko tak dużo tego wszystkiego na raz się zebrało i niech młoda też czasami pomyśli wcześniejsmile
              • falka32 Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:47
                Pewnie miały coś ważnego do obgadania i pomimo przedłużania czasu nie zdążyły się wyrobić więc chciały dokończyć. Ja bym cię znienawidzila big_grin
    • duch_mariana Re: foch nastolatki 15.10.10, 23:40
      Ja rozumiem, że po 22 było, że w ostatniej chwili powiedziała jak Sylwia już pod drzwiami była, że lubisz w wyprzedzeniem i w ogóle. No ale ona nie sprowadziła Ci na noc plutonu wojska, tylko jedną koleżankę. Zamknęłyby się w pokoju, pogadały i poszły spać. Po co była ta awantura i fochy? Ja ją świetnie rozumiem. Sam bym się w takiej sytuacji awanturował. Z tym że ja nie miałem fochów, tylko trzaskałem drzwiami i nie wracałem na noc.
      • to.ja.kas Re: foch nastolatki 16.10.10, 00:09
        Ja powiedziałabym "ok" i wróciłabym do swoich zajęć. Toż to prawie dorosła osoba i wie, że rano ma wstawać, koleżanka nie żąda chyba robienia kolacji i opieki, a jesli tak to córka sobie poradzi, mój dom jest też domem mojej córki, jak wpadne na pomysł by został ktoś u mnie na noc nie będę z nią tego uzgadniać.
    • madzioreck Re: foch nastolatki 16.10.10, 02:04
      Wydaje mi się, że trochę przesadziłaś... rozumiem, gdyby to były dzieci w wieku wymagającym dopilnowania, żeby np. zjadły i w ogóle wymagającym opieki, ale to już duża dziewczyna i nie sądzę, żeby stanowiło to dla Ciebie jakiś kłopot. Ty pewnie nie pytałabyś córki, czy nagle Twoja przyjaciółka może zanocować... no chyba, że chodzi o pokazanie od czasu do czasu, kto tu jest szefem wink
      • bi_scotti Re: foch nastolatki 16.10.10, 03:14
        madzioreck napisała:

        > Ty pewnie nie pytałabyś córki, czy nagle Twoja przyjaciółka może zanocować... no
        > chyba, że chodzi o pokazanie od czasu do czasu, kto tu jest szefem wink

        Ja nie wiem jakie sa uklady w domu u autorki watku, ale u nas to nawet nie chodzi o "pytanie sie" tylko o w miare wczesna komunikacje, ze jakis gosc bedzie w domu nocowal. Raz mialam sytuacje gdy rozwodzaca sie akurat przyjaciolka chciala znienacka spedzic u nas noc i TAK - uprzejmie CALA rodzine (maz + 3 dzieci) przeprosilam za nagly klopot, bo Im sie to zwyczajnie nalezalo. W koncu nasz dom to nie hotel, domownicy maja prawo do prywatnosci i niecheci do nagle pojawiajacej sie dodatkowej osoby w domu. I mlodych trzeba uczyc FORM zachowania. Chyba o to tu chodzi - nie o samo spanie Sylwii tylko o to kiedy i W JAKI SPOSOB pomysl o Jej nocowaniu zostal mamie zakomunikowany. Mama tez czlowiek - TEZ jej sie nalezy szacunek!
        I tak z reka na sercu niech kazda z pan tu powie czy faktycznie z radoscia i czuloscia przyjelaby np. propozycje meza przychodzacego wieczorem z party z kumplem, ze ten wlasnie kumpel dzis u Was w domu zanocuje. Cieszylybyscie sie az do bolu? Really? wink
        • madzioreck Re: foch nastolatki 16.10.10, 03:19
          > I tak z reka na sercu niech kazda z pan tu powie czy faktycznie z radoscia i cz
          > uloscia przyjelaby np. propozycje meza przychodzacego wieczorem z party z kumpl
          > em, ze ten wlasnie kumpel dzis u Was w domu zanocuje. Cieszylybyscie sie az do
          > bolu? Really? wink

          A cóż to za problem? U nas często nocują spontanicznie znajomi...

          A co do reszty - dopuszczam oczywiście możliwość, że córka często nagina zasady i czasem przyda się je przypomnieć nie tylko w pogadance, którą dziecko jednym uchem wpuści, a drugim wypuści, tylko właśnie w sytuacji, kiedy będzie musiało odkręcić propozycję, kolejnym razem się zastanowi. Ale w opisanej sytuacji uważam, że po prostu autorka lekko przesadziła, czasem coś wychodzi spontanicznie. Co nie oznacza, że odsądzam ją zaraz od czci i wiary wink Jeśli dziewczyna któryś raz z rzędu czymś matkę zaskakuje, to też jest inna sytuacja smile
          • truscaveczka Re: foch nastolatki 16.10.10, 07:28
            Gdyby mój mąż bez uprzedzenia sprowadził kumpla na spanie, spaliby razem, owszem - w hotelu. Mój dom jest moją twierdzą, w twierdzy tej jem i pierdzę. /Kazik/ W kwestii z postu założycielskiego - jeśli istniała umowa, że uprzedzamy wcześniej o nocowankach, to matka MOŻE ale nie musi się zgodzić. Mogła zaplanować na ten wieczór ja wiem, rodzinną posiadówkę przy warhammerze, spotkanie z nawiedzającą akurat miasto ciotką-staruszką lub leżenie do góry brzuchem w rozciągniętej piżamie na tle PMSu i odmowa jest jak najbardziej uzasadniona. Co nie oznacza, ze jest jedynym wyjściem. Dla samego trzymania się zasad można odmówić, można sie zgodzić - ale wyraźnie zaznaczyć, ze robi się to w drodze absolutnego wyjątku i oczekuje w rewanżu czegoś ekstra od dzieciny - ot, barter taki wink I wtedy twarz zachowana, plus jakaś korzyść dodatkowa osiągnięta smile
        • czar_bajry Re: foch nastolatki 16.10.10, 11:27
          Chyba
          > o to tu chodzi - nie o samo spanie Sylwii tylko o to kiedy i W JAKI SPOSOB po
          > mysl o Jej nocowaniu zostal mamie zakomunikowany. Mama tez czlowiek - TEZ jej s
          > ie nalezy szacunek!
          > I tak z reka na sercu niech kazda z pan tu powie czy faktycznie z radoscia i cz
          > uloscia przyjelaby np. propozycje meza przychodzacego wieczorem z party z kumpl
          > em, ze ten wlasnie kumpel dzis u Was w domu zanocuje. Cieszylybyscie sie az do
          > bolu? Really? wink

          bi_scotti ukłony dla Ciebiesmile
    • rosapulchra-0 Re: foch nastolatki 16.10.10, 07:41
      z tym 'fochem' to bym się ostrożniej na Twoim miejscu obchodziła. Drugi wynik:
      www.miejski.pl/slowo-Foch
    • kosher_ninja Re: foch nastolatki 16.10.10, 09:03
      Może koleżanka powiedziała córce "Mój stary wrócił pijany do domu, na bank będzie awantura i chcę jej uniknąć. Mogę u ciebie spać?". A ty dla zasady powiedziałaś "Nie"...
      Zdarzało mi się nie raz tak znajomych nocować, czasami przychodzili nawet po 22. Gdyby moi rodzice postawili weto przy czymś takim, to uznałabym, że są totalnie bez serca, jeśli nie jeszcze gorzej. I mi też zdarzało się nocować u kogoś nagle z wielu powodów (raz dowiedziałam się, że nauczyciel ma romans z uczennicą, ja rano szłam do niego na korki i MUSIAŁAM z kimś o tym pogadać, nawet kosztem snu) - nie pamiętam, żeby rodzice którejś przyjaciółki odmówili dla zasady.

      Powodów nagłego spania mogło być wiele i "NIE" tylko dla zasady jest dla mnie absurdalne. Rozumiem, że jak np. spali się mieszkanie twojej przyjaciółce, to też jej nie przenocujesz, no bo kurde mogła się wcześniej zapowiedzieć.
      • czar_bajry Re: foch nastolatki 16.10.10, 11:36
        Może koleżanka powiedziała córce "Mój stary wrócił pijany do domu, na bank będz
        > ie awantura i chcę jej uniknąć. Mogę u ciebie spać?". A ty dla zasady powiedzia
        > łaś "Nie"...

        kosher nie układaj scenariuszasmile, nic takiego nie miało miejsca. Dziewczyny akurat pomysł taki miały i może jeszcze bym uległa ale nie cierpię nacisku typu: mamo Sylwia może tylko dziś nocować już nigdy więcej mama jej nie pozwoli, tekst jest stały dorabiany do okazji i nie ma nic wspólnego z prawdą.
        Podkreślam iż znamy się z matką Sylwii i nie ma tu żadnego drugiego dnasmile
        Córce już wczoraj przeszło zresztą a jak zna życie to dziś najdzie ją znowu, zresztą z rana draka o łazienkę między tatusiem a córeczką była- ja twardo spałamtongue_out
    • wyssana.z.palca Re: foch nastolatki 16.10.10, 09:19
      A ja w ogóle nie rozumiem tej idei "nocowania" po kolegach, koleżankach w tym wieku.. Nie podoba mi się ten zwyczaj w ogóle. Każde dziecko ma swoje łóżko i takie szlajanie się po domach "psiapsiółek" czy kogo tam jeszcze.. No niezrozumiałe, niezrozumiałe dla mnie totalnie.
      • nangaparbat3 Re: foch nastolatki 16.10.10, 10:34
        Dla mnie to też niezrozumiałe, uwielbiam spac we własnym łóżku we własnym domu, i wygodnie.
        Ale nastolatki mają inaczej - nieraz zdumiewałam się, kiedy na wycieczkach dziewczynki wolały spac razem we trzy-cztery na zsunietych dwóch łóżkach, niz każda we własnym. Jakos im to strasznie potrzebne, więc radzę zmierzyc się mentalnie z problemem nim Twoje dziecko dorośnie, żeby wtedy nie miec trudności z akceptacją.
        • wyssana.z.palca Re: foch nastolatki 16.10.10, 11:02
          Wiesz, mysle ze to kwestia wychowania. Mama mi nigdy nie pozwalała spać u koleżanek, mówila ze mam własne łóżko, mam gdzie spać i śpi się w domu. Wtedy tego nie rozumiałam i byłam zła, ale teraz.. Jasne, że na koloniach, wakacjach, zielonych szkołach spało się razem smile Ale w "mieście", w czasie roku szkolnego?
          A, i co mnie jeszcze uderza i baaardzo się nie podoba- właśnie zwalanie na głowę do domu koleżanek. Na ten moment małych bo małych, 9latek, ale Młoda potrafi z podwórka przyjść po coś (się napić, po zabawkę itp) i za nią idą 2, 3 koleżanki, które bez pardonu wchodzą do domu, do każdego pokoju, podchodzą do młdszego i zaczynają go ściskać i całować.. Zero pardonu, zero krępacji. Ja się zastanawiam jak i kto te dzieci wychowuje..
          • lila1974 wyssana.z.palca 16.10.10, 11:50
            a ja nie rozumiem ludzi takich jak ty
            • wyssana.z.palca Re: wyssana.z.palca 16.10.10, 12:36
              A konkretniej?
          • nangaparbat3 Re: foch nastolatki 16.10.10, 12:14
            Ależ takie przybieganie do domu koleżanki jest niesłychanie potrzebne. Ty poznajesz koleżanki córki, one Ciebie, dziewczynki pewnie tak biegają po wszystkich domach - tworzą się więzi między nimi, a także między dziecmi a rodzicami/rodzinami ich koleżanek/kolegów. Te więzi dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa, ale też każą im sie bardziej kontrolowac - nie są anonimowe tam gdzie mieszkają. Jeśli dziecku stanie się coś złego, będzie w sytuacji niebezpiecznej, dorosły członek rodziny koleżanki/kolegi zareaguje - ochrzani lub pomoże. A może się zdarzyc, że uratuje.
            • wyssana.z.palca Re: foch nastolatki 16.10.10, 12:39
              Ja znam koleżanki Mlodej, ale w ich zachowaniu nijak nie widze zaciesniania więzow, tylko brak elementarnego zachowania. Ja bylam uczona, ze jak sie mnie zaprosi to owszem, moglam wejsc do pokoju kolezanki. Do glowy by mi nie przyszlo zeby wbiegac (!) do cudzego mieszkania i obchodzic kazdy jego kat! Gdzie tu umacnianie wiezow czy poczucia bezpieczenstwa? Po prostu sobie nie zycze zeby ktokolwiek łaził mi po domu, po MOJEJ sypialni. Mloda jest uczona, że idzie tam, gdzie ją ktoś zaprasza. Widocznie idea "otwartych" domow jest nie dla mnie
              • nangaparbat3 Re: foch nastolatki 16.10.10, 16:41
                To co prostszego niż poprosic córke, by przekazała koleżankom, że wchodzi się u Was tylko do:... . U nas byla zasada, że do mojego pokoju się nie wchodzi z dziecmi, i już. Chyba że ja zaprosze wink
          • madzioreck Re: foch nastolatki 16.10.10, 14:08
            >mówila ze mam własne łóżko, mam gdzie spać i śpi się w domu.

            Hehe, dobre. To na kawe czy na kolację też do nikogo nie chodzisz, bo kawę i jedzenie masz w domu, masz co jeść... dobre big_grin
      • echtom Re: foch nastolatki 16.10.10, 14:07
        > A ja w ogóle nie rozumiem tej idei "nocowania" po kolegach, koleżankach w tym wieku.

        Dla mnie to bardzo fajny zwyczaj, jeśli się przestrzega pewnych zasad. U mnie są proste - o nocowaniu się uprzedza, choć dopuszczam sytuacje awaryjne. Od pewnej godziny obowiązuje cisza nocna - nie ma trzaskania drzwiami i palenia światła na korytarzu, w pokoju mogą sobie siedzieć i gadać choćby do rana. A rano gość ma limitowany czas korzystania z łazienki. Btw. zdziwił mnie w następnym poście tekst o koleżankach myszkujących po całym domu - mówimy o 17-latkach czy o 7-latkach?
    • attiya Re: foch nastolatki 16.10.10, 09:44
      No powiem Ci, że wredna maupa jesteś i tyle big_grin
      pewnie, że mogła wcześniej zadzwonić ale po co? W końcu 5 minut przed noclegiem poinformowała Cię a w jej mniemaniu widocznie to wystarczy big_grin
    • nangaparbat3 Re: foch nastolatki 16.10.10, 10:44
      No więc tak: nie możesz raczej byc pewna, dlaczego Sylwia miała u Was nocowac. Byłabym zdziwiona, że woli wstawac wcześnie rano niż wyspac się do woli w domu (chyba że idzie na te same praktyki co Twoja córka - jeśli nie, domyślałabym się jednak jakiejś ważnej potrzeby, może nawet nieuświadamianej czy niewyrażalnej słowami, ale jednak.
      Co do reszty, moja przynajmniej reakcja zależałaby od stopnia wciągnięcia reszty rodziny w nocowanie Sylwii. Gdyby jej obecnosc nie zakłócała niczyjego spokoju i swobody, nie miałabym zastrzeżeń. Gdyby mogła zakłócic, odmówiłabym, wyjaśniając dlaczego. (Chocby: chcę odpocząc i nie mam siły na obcą osobę w domu).
      Odmawianie dla zasady zezsłosciłoby mnie, oczywiście wprost wproporcjonalnie do (subiektywnej) wagi powodu, dla którego koleżanka miałaby nocowac.
      • czar_bajry Re: foch nastolatki 16.10.10, 11:45
        No więc tak: nie możesz raczej byc pewna, dlaczego Sylwia miała u Was nocowac.
        > Byłabym zdziwiona, że woli wstawac wcześnie rano niż wyspac się do woli w domu

        Jeszcze raz powtarzam nie ma drugiego dna one tak mają i już wiele razy było tak że jedna nocowała u drugiej nawet jak trzeba było rano wstać- po prostu ta co mogła zbierała manele i wędrowała do bloku obok do własnego łóżka a ta co miała zajęcia szła nieprzytomnasmile
        Zresztą jak już wyżej pisałam najbardziej nie lubię tekstu tylko dziś może a więcej jej mama nie pozwoli moja córka stosuje to z uporem maniaka- wiele do niej dociera ale tu akurat zaćmienia dostaje, proszę i tłumaczę dziecko nie rób ze mnie głupiej bo to samo możesz za tydz. zrobić i ta zasada dotyczy wielu rzeczy np. pójścia do klubu, bo dziś to Kasia, Basia czy Marcin może ale to tylko dziś i nigdy więcejsmile
        • nangaparbat3 Re: foch nastolatki 16.10.10, 12:04
          Ciekawe co piszesz. To chyba własnie jest owym drugim dnem. Bo nie sądzę, by córka tak po prostu manipulowała. Ale nie pojmuję, skąd się bierze.
          Może jest tylko innym postrzeganiem czasu przez nastolatki? Niecierpliwością w stylu "dajcie mi tu zaraz na tacy"?
          A może one postrzegaja rodziców jako kompletnie nieprzewidywalnych?
          Ewentualnie taka niepewnośc wynika ze stosowania szlabanu na wyjście jako kary?

          Co do innego drugiego dna - widzisz, od corki dopiero dowiedziałam się, że jedna z moich przyjaciółek, a mama jej przyjaciółki, ma bardzo poważne problemy z alkoholem - którym zaprzecza i ukrywa dokładnie przed światem. Od córki (wtedy sześcioletniej) dowiedziałam się, że mąż drugiej przyjaciółki "jest zły i okropny", i nie wierzyłam, aż pół roku później pan zaczął bic żonę i swoją pasierbicę. Dzieci wiedzą o wiele więcej, w domach niejedno się ukrywa, one chronią rodzinne tajemnice, kiedy jednak już nie wytrzymuja i zdradzą je komuś, to najczęściej rówieśnikom.
          Oczywiście to nie musi byc przypadek tej dziewczynki, tak snuję, także po wrażeniem wyznań siedemnastolatki, która "nie może przecież tylu godzin spędzac na huśtawce pod domem", a tata tylko krzyczy lub zrzędzi, nic takiego nie robi przecież.
        • imasumak Re: foch nastolatki 16.10.10, 18:54
          czar_bajry napisała:

          bo dziś to Kasia, Basia czy Marcin może ale to tylko dziś i nigdy więcejsmile


          No co Ty? Takie teksty to mi serwuje moja siedmiolatka big_grin
          Siedemnastolatka już z tego wyrosła big_grin
          • czar_bajry Re: foch nastolatki 16.10.10, 22:51
            No co Ty? Takie teksty to mi serwuje moja siedmiolatka big_grin
            > Siedemnastolatka już z tego wyrosła big_grin

            a moja cały czas próbuje i nie może się nauczyć ze nie skutkuje- chociaż ja mam dobre serce i zawsze się zastanawiam- a może jednaksmile
            • to.ja.kas Re: foch nastolatki 18.10.10, 10:07
              A ja bym sie zastanowiła dlaczego 17 letnia córka nie rozmawia z Toba szczerze tylko seruje Ci głodne kawałki. Dlaczego stowrzyłas mur, ze ma nadzieje iz tylko szantaż pomoże.
              Moja Młoda weszłaby i powiedziałaby "bardzoo prosze, chcemy porozmawiac, czy mogę?" Może mówi wprost i jak do człowieka bo wie iz nie ma w domu zakazów dla zakazów a traktujemy sie jak przyjaciółki i ludzie.
              • czar_bajry Re: foch nastolatki 18.10.10, 21:42
                A ja bym sie zastanowiła dlaczego 17 letnia córka nie rozmawia z Toba szczerze
                > tylko seruje Ci głodne kawałki. Dlaczego stowrzyłas mur, ze ma nadzieje iz tylk
                > o szantaż pomoże.
                > Moja Młoda weszłaby i powiedziałaby "bardzoo prosze, chcemy porozmawiac, czy mo
                > gę?" Może mówi wprost i jak do człowieka bo wie iz nie ma w domu zakazów dla z
                > akazów a traktujemy sie jak przyjaciółki i ludzie.

                big_grin no zaczynam współczuć swojej córcebig_grin
    • sadosia75 Re: foch nastolatki 16.10.10, 12:25
      Nie czepiasz sie.Mamy taka sama zasade : musimy sie wzajemnie wczesniej informowac o takich sprawach i koniec kropka.
      Gdyby to byla sprawa nagla ( bo w domu burda, bo dziewczyna nie ma gdzie wracac itp ) to ok zero sprzeciwu, spij sobie slodko, co chcesz rano na sniadanie.
      Ale jesli dziewczyny chca sobie pogadac to : dzis nie ma takiej szansy, wstajesz z samego rana. z soboty na niedziele ok nie widze problemu.
      Jednak stawianie mnie pod sciana wyklucza jakiekolwiek dogadywanie sie.
      Mowie NIE. i koniec. jesli chce sie obrazac na caly swiat z matka wlacznie to ma problem bo mnie to nie rusza.
      • sonic84 Re: foch nastolatki 16.10.10, 13:10
        O ile tobie obecność koleżanki córki nie przeszkadza w odpoczynku i innych czynnościach..to powinnaś się zgodzić.Córka ma już 17 lat ,a to okropny wiek,bo zyskuje się już świadomośc pewnych rzeczy a jednocześnie jest się prawie całkowicie zależnym od nie zawsze mądrych decyzji swoich rodziców.Ona nie powinna czuć się w tym domu jak gość,śmieć bez żadnych praw i decyzyjności, całkowicie podległy autorytarnym rządom mamusi lub/i tatusia.Owszem,musi zrozumieć ,że pewne zachowania są nieodpowiednie ,egoistyczne ,głupie,przykre dla rodzinny i innych ..ale bez przesady.Poza tym co z tego,że się nie wyśpi.To w końcu jej sprawa.Uszczerbku na zdrowiu jej to nie przyniesie,a może wyciągnie z tego jakiś wniosek np. że kiedy następnego dnia czeka ją jakieś zadanie,to lepiej się spokojnie wyspać i nie walczyć potem ze zmęczeniem.
        • sadosia75 Re: foch nastolatki 16.10.10, 13:21
          Niby dlaczego ma naginac zasady do widzi misie corki?
          Podstawowa zasada : uprzedzamy wczesniej.
          Teraz nie uprzedzila, matka sie zgadza i juz zasada pali sie na stosie. Bo nastepnym razem corka przyjdzie i znowu zakomunikuje, ze kolezanka spi u nich w domu. I co wtedy? znowu ma sie zgodzic bo wczesniej sie zgodzila a teraz nie? przeciez to bedzie jeszcze wieksza wojna w domu. dlaczego godzi sie raz a nie godzi sie drugi raz?
          • azile.oli Re: foch nastolatki 16.10.10, 14:44
            Ja tam rozumiem autorkę wątku - u nas w domu uprzedza się o takich rzeczach, jak nocowanie koleżanki/kolegi, a nawet kogoś z rodziny. Wyjątkiem może być tylko sytuacja podbramkowa (stało się coś ważnego i ta osoba musi zostać, albo będzie spała na dworcu).
            Nie przyjmuję z entuzjazmem sytuacji, gdy ktoś stawia mnie pod ścianą. Nie lubię mieć nocujących gości, jeśli nie jestem na to nastawiona.
            Ja mam córkę tylko rok młodszą, problemów z obsługą swoich gości nie ma, ze wstawaniem też nie, ale nie życzyłabym sobie jej koleżanki na noc, jeśli następnego dnia ona musi wcześnie wyjść. Wtedy dodatkowy tłok w łazience itd.
            Poza tym ja też nie ściągam w ostatniej chwili dopmownikom nikogo na głowę i wymagam, aby stosowano tę zasadę w odniesieniu do mnie.
            Autorka wątku i tak jest tolerancyjna. Dla mnie nocujący goście są problemem i są krępujący i tyle. Jeśli matka uprzedzona trochę wcześniej zawsze wyraża zgodę na noclegi koleżanek, to i tak jest super.
          • nangaparbat3 Re: foch nastolatki 16.10.10, 16:47
            sadosia75 napisała:

            > Niby dlaczego ma naginac zasady do widzi misie corki?

            Nie naginac, tylko negocjowac, nie widzi mi się, tylko potrzeby i możliwości.
            Dzieci rosną zastraszająco szybko, zmieniają się zanim sobie rodzice jakosc tych zmian uświadomią, i zasady sensowne pięc miesięcy temu staja się dzisiaj niedorzeczne. Nie mówie tu o konkretnej sytuacji Czaru Bajry - natomiast ogólnie: zasady trzeba zmieniac, bo dzieci się zmieniają. Zasada odpowiednia dla pietnastolatki jest bez sensu w przypadku szesnastolatki - i albo rodzice się połapią, albo zacznie się ciąg konfliktów.
            • verdana Re: foch nastolatki 16.10.10, 17:26
              Moze dlatego, ze dom jest wspólny? Owszem, jeśli przyjmiemy zasadę - dom należy do rodziców, rodzice - niezaleznie od wieku dziecka - ustalają w domu zasady, których dziecko ma przestrzegać, bo nie jest u siebie - to żadnych zasad naginać oczywiscie nie trzeba,. jesli ktos mieszka nie u siebie, w cudzym domu , to ma oczywiście obowiązek zastosować się do zasad gospodarzy.
              Tyle tylko, ze jesli prawie dorosłe dziecko mieszka u kogos, to oznacza, ze nie ma swojego domu. Musi go sobie znaleźć jak najszybciej. Nieprzyjemnie jest mieszkać nie u siebie. I trudno sie dziwic, gdy tak wychowywane dzieci starają się jak najszybciej zwiać z domu i więcej nie wracać.
              Mój 16-letni syn jest u siebie. On musi dostosować sie do mnie, ale i ja do niego.
              • nenia1 Re: foch nastolatki 16.10.10, 18:32
                verdana napisała:

                > Mój 16-letni syn jest u siebie. On musi dostosować sie do mnie, ale i ja do nie
                > go.

                Dokładnie tak. Tymczasem spora część rodziców trzyma się kurczowo przekonania, że
                dostosowanie się do potrzeb nastolatka spowoduje spadek koron z głów.

                Rozumiem zasady, ale zasady mają sens wtedy gdy po pierwsze nie jest ich zbyt dużo,
                dotyczą wyłącznie istotnych spraw, plus nastolatek rozumie (po dyskusji nad zasadami)
                ich sens.

                Tymczasem w opisywaniej sytuacji ja nadal nie widzę CO tak właściwie przeszkadza
                w nocowaniu koleżanki, autorce wątku.
                Czy informacja o noclegu koleżanki kilka godzin wcześniej zmieniła by coś istotnie?
                Czy to tylko wymóg dla samego wymogu, bez jakiegoś głębszego sensu.

                Widać wyraźnie, że skoro nastolatka manipuluje (zdaniem autorki) mówiąc, że jej koleżanka tylko dzisiaj może u niej nocować, to oznacza tylko jedno.
                Próbuje za pomocą manipulacji uzyskać prawo do własnej samodzielności, choćby takiej
                że może krócej spać.
                Nie wierzy, że jej odczucia są istotne, w związku z czym próbuje postawić na swoim koloryzując rzeczywistość.

                Podobnie późniejsza reakcja, czyli złość, jest lekceważona i nazywana fochem.

                Autorka ma prawo zezłościć się na córkę i jest to ok., ale już jej córka pokazuje focha.
                • czar_bajry Re: foch nastolatki 16.10.10, 22:54
                  Widać wyraźnie, że skoro nastolatka manipuluje (zdaniem autorki) mówiąc, że jej koleżanka tylko dzisiaj może u niej nocować, to oznacza tylko jedno.
                  Próbuje za pomocą manipulacji uzyskać prawo do własnej samodzielności, choćby takiej
                  że może krócej spać.
                  Nie wierzy, że jej odczucia są istotne, w związku z czym próbuje postawić na swoim koloryzując rzeczywistość.

                  Podobnie późniejsza reakcja, czyli złość, jest lekceważona i nazywana fochem.

                  Autorka ma prawo zezłościć się na córkę i jest to ok., ale już jej córka pokazuje focha.

                  nenia bardzo dziękuję za tak szczegółową psychoanalizęsmile
                  i tak z ciekawości pytam w jakim wieku masz dzieci?
                  • nenia1 Re: foch nastolatki 17.10.10, 00:02
                    Mam córkę 21-letnią.
                    • to.ja.kas Re: foch nastolatki 18.10.10, 10:12
                      Mam 18 letnią córke i uważam podobnie jak Nenia. Dla mnie fakt iż córka nie traktuje Cię jak człowieka tylko stosuje szantaż świadczy o Twojej porażce jako matki. I ta sytuacja spowodowałaby u mnie zapalenie sie swiatełka w głowie, ze gdzies popełniam bład.
                      I nie zastanawiałabym sie dlaczego mamzłą córkę która ma focha i stosuje nieprawdziwa informacje by na mnie cos wymusisc, ale gdzie ja popełniam bład, ze ona nie jest ze mna szczera i nie ufa mi i mojej życzlkiwości do niej.
                      W sumie to smutny wątek jest.
                      • czar_bajry Re: foch nastolatki 18.10.10, 21:43
                        Mam 18 letnią córke i uważam podobnie jak Nenia. Dla mnie fakt iż córka nie tra
                        > ktuje Cię jak człowieka tylko stosuje szantaż świadczy o Twojej porażce jako ma
                        > tki. I ta sytuacja spowodowałaby u mnie zapalenie sie swiatełka w głowie, ze gd
                        > zies popełniam bład.
                        > I nie zastanawiałabym sie dlaczego mamzłą córkę która ma focha i stosuje niepra
                        > wdziwa informacje by na mnie cos wymusisc, ale gdzie ja popełniam bład, ze ona
                        > nie jest ze mna szczera i nie ufa mi i mojej życzlkiwości do niej.
                        > W sumie to smutny wątek jest.

                        Idę się pod pociąg wrzucić ale ze swoją nieudolnością mogę ponieść porażkętongue_out
    • imasumak Re: foch nastolatki 16.10.10, 18:42
      Też mam siedemnastolatkę w domu. Nie robiłabym z takiej sytuacji problemu.
      • czar_bajry Re: foch nastolatki 16.10.10, 22:58
        Też mam siedemnastolatkę w domu. Nie robiłabym z takiej sytuacji problemu.

        ,ima ja nie robię problemu- u mnie wiecznie ktoś nocuje, jeździ z nami na działkę i gdzie się da chodzi o to że młoda rano musiała wstać i to było główną przyczyną odmowy, pomijam już to że umowa jest taka iż informujemy wcześniej o naszych planach.
        Zresztą problem rozwiązany-koleżanka nocuje dziś i nikomu to nie przeszkadza a córka zadzwoniła wcześniej aby uprzedzić i spytać o zgodę
    • tully.makker Re: foch nastolatki 16.10.10, 19:32
      Zawszejest mi milo, kiedy odwiedzaja nas koledzy moich dzieci. Jak rowniez koledzy chlopa. Nie sprawia mi problemu gdy u nas nocuja, chociaz zazwyczaj uprzedzaja z wyprzedzeniem - ale nawet jak nie, to co z tego?
      Eyjatkiem sa sytuacje powaznej choroby w domu.
    • figrut Re: foch nastolatki 16.10.10, 23:02
      Zamieszkała ze mną młoda, zupełnie obca dziewczyna i nie widzę w tym problemu. Tym bardziej dziwi akurat mnie (bo innych pewnie nie), że o nocowaniu koleżanki trzeba informować z wyprzedzeniem. Dla mnie nie jest to powód do kategorycznego NIE, więc nie rozumiem sytuacji.
    • mikas73 Re: foch nastolatki 16.10.10, 23:14
      Mnie by nie odpowiadało takie postawienie pod ścianą. Niedawno odmówiłam mojemu synowi w identycznej sytuacji. Nie miałam nastroju na wizytę obcej osoby w domu. Syn miał mały żal ale sam czuł, że powinien uprzedzić i od tamtego razu tak robi ale to dopiero 12-latek, kiedy będzie 17-latkiem, kto wie jak będzie i co zrobięsmile
    • klakierka Re: foch nastolatki 18.10.10, 10:47
      A ja powiem tylko tyle, mam 28 lat i w liceum albo podstawówce nie było mody na nocowanie u koleżanek. Zdarzało się to np. raz od wielkoego dzwonu po jakiś wycieczkach albo czymść szczególnym a nie tak sobie żeby pogadać w nocy. Chyba jestem jakaś zdziadziała uncertain
    • malila Re: foch nastolatki 18.10.10, 10:48
      Dla mnie nocowanie kolegi czy koleżanki ogólnie nie jest problemem. Pytanie o to w ostatniej chwili też nie. Właściwie to nawet lubię niespodziankismile
      Ale to nie znaczy, że Ty też musisz tak mieć. Masz prawo czuć dyskomfort z tego powodu i Twoja córka powinna brać ten dyskomfort pod uwagę, bo relacje między bliskimi sobie ludźmi m.in. na tym polegają, że się uwzględnia wpływ wlasnych oczekiwań na innych.
      Nie bierz sobie do serca uwag o porażkach rodzicielskich. Życie rodzica to nie wojna, którą koniecznie trzeba wygrać. Są ludzie, którzy lubią tworzyć rankingi, szczególnie wtedy, gdy zajmują w tych rankingach czołowe miejsca. A Tobie, jak rozumiem, nie chodzi o ranking, tylko o rozwiązanie problemu.
      • czar_bajry Re: foch nastolatki 18.10.10, 21:50
        Nie bierz sobie do serca uwag o porażkach rodzicielskich. Życie rodzica to nie
        > wojna, którą koniecznie trzeba wygrać. Są ludzie, którzy lubią tworzyć rankingi
        > , szczególnie wtedy, gdy zajmują w tych rankingach czołowe miejsca. A Tobie, ja
        > k rozumiem, nie chodzi o ranking, tylko o rozwiązanie problemu.

        Nie uważam żebym poniosła jakąkolwiek porażkę wychowawczą więc nie mogę brać sobie tego do serca ale dzięki za zrozumienie.
        Wątek powstał pod wpływem chwili i raczej chodziło o nastrój zmieniający się jak w kalejdoskopie u nastolatków.
    • evee1 Re: foch nastolatki 18.10.10, 11:22
      Z postow wynika, ze sa dwa rodzaje osob - ci, ktorym nie przeszkadzaja niezapowiedziane wizyty na noc i tacy, ktorzy wola byc uprzedzeni wczesniej.
      Ja akurat naleze do tych drugich. Cale szczescie moje wink dzieci bardzo czesto prosza o takie zostawania na noc kolegow i kolezanek (u nas panuje taka moda) i czasem sie zgadzam, a czasem nie.
      Dzieci jakos rozumieja, ze czasem chce miec spokoj w domu.
      No, ale corka ma "dopiero" 15 lat.
    • marta_st1 Re: foch nastolatki 18.10.10, 13:09
      dobrze zrobiłaś, chodzi o zasady, które dotyczą wszystkich domowników bez wyjątku. Ja mam 15-latkę i jeśli powie mi odpowiednio wcześnie (np. dzień wcześniej) i nie mam nic zaplanowane to nie widzę problemu.
      • verdana Re: foch nastolatki 18.10.10, 13:25
        A ja jednak nie rozumiem. To znaczy absolutnie rozumiem powiedzenie "Nie, X nie będzie nocowała, bo jestem zmęczona, nie mam nastroju do obcych ludzi w domu, chcę się przespać z Twoim tatą, a nie będę mogla". OK, dla mnie to jest oczywiste, ze aby ktos nocował w domu, musi być ogólna zgoda domownikow i wcale nie ma obowiązku podchodzenia z entuzjazmem do kolezanki zostającej na noc.
        Natomiast kompletnie nie rozumiem sztywnego trzymania się "zasady" "U nas w domu sa zasady, jakbyś powiedziała dwie godziny wczesniej, to OK, a teraz dla zasady mówię nie". Ani to wychowawcze dla 17-latki, ani racjonalne.
        Mam caly czas wrazenie, ze rozmawiają tu siedmiolatka z mamą - argumenty obu stron sa akurat na ten etap rozwojowy. mama nadal wychowuje corkę jak dziecko 9niewzruszone zasady, pilnowanie godzin snu), a corka weszła w role i wysuwa argumenty godne pierwszoklasistki.
      • melmire Re: foch nastolatki 18.10.10, 19:23
        Rozumiem ze jak kiedys mama powie 'ah, dzisiaj ciocia Basia wpadnie na kolacje", to dziecko ma prawo powiedziec "nie, nie zgadzam sie, trzeba mnie bylo uprzedzic"?
        • verdana Re: foch nastolatki 18.10.10, 20:03
          Tak, jeśli okaze się, ze jutro ma bardzo wazna klasówkę i potrzebuje spokoju, a nie cioci Basi, która wymaga, aby odsiedział swoje przy stole.
          Nie zapraszam gosci bez uprzedzenia o tym nastolatka, szczególnie gdy jest to ktoś z rodziny i nastolatek będzie musiał w wizycie uczesniczyć.
          • melmire Re: foch nastolatki 18.10.10, 22:17
            Nie no, Verdana, ja wiem ze ty nie, ja sie pytalam tych co to maja "zasady ktore wszystkich obowiazuja" i ktorzy nocowaniu mowia nie, bo nie. Jak widac z odpowiedzi autorki - ona ma prawo zapraszac swoich gosci bez konsultacji.
        • czar_bajry Re: foch nastolatki 18.10.10, 21:53
          Rozumiem ze jak kiedys mama powie 'ah, dzisiaj ciocia Basia wpadnie na kolacje"
          > , to dziecko ma prawo powiedziec "nie, nie zgadzam sie, trzeba mnie bylo uprzed
          > zic"?

          Źle rozumiesz.
    • alabama8 Re: foch nastolatki 18.10.10, 14:19
      Ja zawsze i wszędzie wychodzę z założenia, że ... "dlaczego by nie" smile i muszę mieć naprawdę solidne argumenty, żeby odmówić swojemu dziecku. Nie wolno używać argumentów: "nie bo nie", "nie bo nie powiedziałaś WYSTARCZAJĄCO wcześnie", "nie lubię być zaskakiwana" i inne tym podobne pierduło-wykręty.
      17-nastollatkę traktujesz jak niemowlę. Dorosła dziewczyna musi mieć pozwolenie mamusi na zaproszenie koleżanki? Weź odpuść jej trochę, przecież sprawa jest tak błacha, że zamiast odmawiać mogłaś to przekuć na własne zwycięstwo. Pozwolić na nocleg, pogadać z dziewczynami, pokazać się od odbrej strony - przyjaciółki a nie nadzorcy!
      • czar_bajry Re: foch nastolatki 18.10.10, 21:59
        17-nastollatkę traktujesz jak niemowlę. Dorosła dziewczyna musi mieć pozwolenie
        > mamusi na zaproszenie koleżanki?

        Dorosła będzie wtedy kiedy zacznie się sama utrzymywać to raz i owszem musi mieć pozwolenie gdyż nie prowadzę hotelu.

        Weź odpuść jej trochę, przecież sprawa jest t
        > ak błacha, że zamiast odmawiać mogłaś to przekuć na własne zwycięstwo. Pozwolić
        > na nocleg, pogadać z dziewczynami, pokazać się od odbrej strony - przyjaciółki
        > a nie nadzorcy!

        Nie mam co odpuszczać i nie muszę zwyciężyć gdyż nie ma żadnej walki, koleżanki nocują często wyjeżdżają z nami także na działkę. Nie mam potrzeby pokazywać się z żadnej strony, a dla swojej córki jestem matką- koleżanek i przyjaciółek ona ma wiele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka