linka9
02.11.04, 10:39
Bardzo często słyszy się takie wypowiedzi rodziców jak w tytule;
niejednokrotnie oznaczają one jednak zupełnie co innego. Odpowiedzcie,
proszę, kiedy słyszycie lub mówice same takie słowa, co one naprawdę
oznaczają? Czy to, że:
1) Bez przypomnienia (motywowania/pomagania)nie odrabia lekcji i nie
przygotowywuje sie do odpowiedzi.
2) Przynosi słabe oceny wskutek - Waszym zdaniem - niepoświęcania na naukę
wystarczajacej ilości czasu przy jednoczesnym braku zdolności
3) Przy poruszaniu tematu lekcji otwarcie mówi (i tak często postępuje) : nie
bedę się uczył(a), szkoła jest głupia, itp
4) Przy próbie zmotywowania (zagonienia?) do nauki stawia czynny OPÓR (płacz,
krzyki, itp).
5) Odrabia co prawda zadania, ale otwarcie mówi, że szkoła go nie interesuje,
uczy się niewiele, zalicza niezbędne minimum, oceny ma rózne, choć - ze
względu na zdolności - mógłby więcej osiągnać.
6) Inne
Przyznam szczerze, że ja się już poubiłam w temacie, kiedy ostatnio znajoma
matka powiedziała, że jej syn nie chce się uczyć. Jak się okazało siedział
niemal dzień w dzień z własnej inicjatywy kilka godzin nad książkami, tylko
że otrzymywał kiepskie stopnie. "Nie chce" - wydawałoby się, że to takie
jednoznaczne stwierdzenie.