no wiec, jakos Jej tatus zapomnial o dziecku, minelo troche ponad
tydzien jak wywalilam go z domu (narkotyki i kolesie) a on nawet nie
pyta o dziecko.
Ona ma 2lata

i pyta "tata nie ma?"
mowie "no nie ma"
ale to boli...
czy jak sie w koncu ogarnie moj "szanowny" malzonek to pozwolic mu
zobaczyc sie z dzieckiem?
czy to nie bedzie trauma dla takiego malego dziecka?