IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.03, 10:16
czy nosicie swoje obraczki?
Obserwuj wątek
    • Gość: justa Re: obraczka IP: *.zptr.com.pl 27.06.03, 11:03
      Oczywiście!! Sensem małżeństwa jest m.in. to aby świat wiedział,że jesteśmy z
      kimś połączeni, i aby partner wiedział ,że jesteśmy dumni z naszego związku.
    • Gość: Iza Re: obraczka IP: *.introl.pl 27.06.03, 11:18
      Z wyjątkiem końca ciąży - oczywiście, że noszę.
    • kathy38 Re: obraczka 27.06.03, 11:35
      Nie noszę. Nosiłam zaraz po ślubie, potem bardziej pasowało mi noszenie
      srebrnych pierścionków, potem znów złoto więc i obrączka, ale na lewej ręce. W
      ciąży tak mi ręce spuchły, że musiałam ją przeciąć u jubilera. I mam ją
      przeciętą już od blisko 5 lat, na palcach nic nie noszę bo tak mi jest
      wygodniej. Chcę jeszcze dodać, ze mój mój mąż poza ceremonią ślubu obrączki nie
      miał na palcu ani razu.
    • Gość: tempus Re: obraczka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 12:43
      Nigdy nie noszę. Nie widzę potrzeby. Nie, nie chodzi o jakieś podrywanie
      dziewczyn smile. Po prostu jest dla mnie zbędna.
    • Gość: anma Re: obraczka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 15:04
      Nie noszę. Nosiłam od ślubu przez 9 lat, a potem kiedy poszłam na macierzyński
      (a potem wychowawczy) przestałam nosić. W domu po prostu jest mi wygodniej bez
      niczego na palcach i odzwyczaiłam się, nie pamietam o tym zeby ją zakładać jak
      wychodze z domusmile A poza tym troszeczkę się przyciasna zrobiłasmile
      Mąż też nie nosi, bo jemu z kolei jest za luźnasmile)
      • Gość: Grzes Re: obraczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.03, 18:13
        Obraczka ? Przez pierwszy rok . A potem przeszkadza , zona tez tak uwaza ! W
        koncu liczy sie uczucie ! Obraczka na palcu nie zastapi go ! A gdy jest , to
        czy potrzeba czegos wiecej ?
        • mam-darynka Re: obraczka 27.06.03, 18:23
          Gdy bylam w separacji z mezem i bardzo mi kiedys
          dokuczyl, sprzedalam swoja obraczke. Gdy sie znow
          zeszlismy, On juz swojej tez nie mial - nie wiem -
          zgubil, wyrzucil, sprzedal - niewazne. Obraczka tak
          niewiele znaczy gdy inne sprawy zaczynaja dzielic. Ale
          np. moj szwagier nie nosil obraczki przez czas
          malzenstwa, a odkad umarla moja siostra - nosi obie (Jej
          kazal sobie rociagnac zeby Mu pasowala na palec) -
          widocznie jest Mu to potrzebne.
          • Gość: Monika Re: obraczka IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 27.06.03, 20:54
            Nie nosze, bo oprocz kolczykow nie lubie nosic bizuterii.
    • Gość: Sylwia Re: obraczka IP: *.kutno.mediaclub.pl 27.06.03, 22:53
      Ja z kolei noszę cały cza sod ślubu (3lata). Nie zdejmuję jej nigdy bez względu
      na to co robię. Dzisiaj na przykład malowałam ściany i fugowałam podłogę. Nie
      przeszkadza mi wcale. Tak się przyzwyczaiłam do niej, że jej nie czuję.
      • antonina_74 Re: obraczka 28.06.03, 00:57
        Gość portalu: Sylwia napisał(a):

        > Ja z kolei noszę cały cza sod ślubu (3lata). Nie zdejmuję jej nigdy bez
        względu
        >
        > na to co robię.

        I ja tak samo - jestem w szoku bo do glowy by mi nie przyszlo zdjac, ani na
        chwile... i tak juz 6 lat.
        Ze przeszkadza??? chyba tym co by sie jej chcieli na stale pozbyc?
        Ze nie pasuje??? nie ma pasowac ma byc symbolem!
        Nosze tez na stale pierscionek ktory dostalam od taty na 17. urodziny, i
        pierscionek i obraczka byly matowe, a teraz sie swieca smile
        Antonina
    • ariana1 Re: obraczka 28.06.03, 12:32
      Tak. I mój mąż również. Nie cierpię pierścionków ( nawet zaręczynowego nie
      noszę) , łańcuszków ani innej tego typu biżuterii , ale bez obrączki czuję się
      jak bez... palca smile
    • insomnia1 Re: obraczka 28.06.03, 21:48
      My z mężem nosiliśmy obrączki nieprzerwanie przez siedem lat od dnia ślubu aż
      do chwili, mówiąc delikatnie, kryzysu w małżeństwie. Obrączki wylądowały w
      pudełeczku na biżuterię, a mi jakoś dziwnie, brak mi obrączki, palec jakby
      przez te lata się odkształcił. Zawsze myślałam, że obrączka to jakiś symbol,
      mający magiczną moc odstraszania innych ludzi, a tu nagle doszło do mnie, że
      czasem jest wręcz przeciwnie, zamiast odpychać przyciąga. Jakby nie patrzeć,
      nie jest ważne czy ludzie noszą obrączki czy nie, ważne co ich naprawdę łączy.
      Ale i tak uważam, że jest coś fajnego w noszeniu obrączki, ale ja to chyba
      jestem po prostu niepoprawną romantyczką.
    • Gość: gosia Re: obraczka IP: *.*.*.* 03.07.03, 15:28
      Nosimy razem z mężem. Ja nie ściągam jej w ogóle. Tak jakby wrosła się w
      palec :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka