Za dwa dni Walentynki. Obchodzicie? My tak z przymrużeniem oka. To
raczej kolejna okazja żeby się urwać z domu. Pewnie jak zwykle
zaliczymy stałą trasę czyli kino a potem Pizza hut(mąż lubi) lub KFC
(ja lubię). Mało to romantyczne ale nam akurat sprawia to
przyjemność. W zeszłym roku mąż wykazał się wyjątkową inwencją i
romantyzmem jak na niego

czyli dodatkowo w same Walentynki wysłał
mi e-mila z życzeniami ozdobionego kwiatkami. Oczywiście wyjście
odbędzie się w weekend bo w tyg. mąż długo pracuje.