Dodaj do ulubionych

Zespół Motiv?

09.07.11, 15:29
Cześć czy ktoś miał ten zespół na weselu?? Oni śpiewają na żywo??
Obserwuj wątek
    • beataimariusz Re: Zespół Motiv? DNO TOTALNE!!!! 08.08.14, 23:24
      „MOTIV” z Czestochowy!W składzie: Grzegorzzz, Monika, Norbert!
      MEGA ZŁA OPINIA!!!!! Oto proszę naprawdę krótkie streszczenie chamstwa!
      Nasze wesele odbylo sie 19.07.2014- „orkiestra” MOTIV grala (bez motywacji) 2 dni, zaplacilismy 4.500zl plus (do wyboru nocleg lub 500zl na hotel) my zarezerwowaliśmy nocleg.
      Przed podpisaniem umowy z orkiestra wszystko wygladalo dobrze, zapewniali ze zrobia kazda zabawe, zagraja na kazdym instrumencie, gwarantowali 100% zadowolenia i same pozytywne opinie.
      Na stronie planujemy wesele, gdzie ich znaleźliśmy, podali ze graja na instrumentach: klawisze, perkusja, gitara, saksofon, akordeon, gitara basowa, skrzypce, trabka. W opisie mieli: dj, wodzirej, biesiada przy stolach, dwa wokale damski i meski. Muzyka: biesiada, zagraniczne i polskie.
      Wyslali umowę mailem, gdyż obecnie przebywamy za granica, po zapoznaniu się z nia, zdziwiliśmy się, ze zaliczka wynosi az 1500zl. Reszte 3000zl mielismy zaplacic po weselu przez poprawinami. Ale stwierdziliśmy, ze dobrej orkiestrze trzeba dobrze zaplacic, a zaliczka może po to by się ludzie nie rozmyślali. Po podpisaniu umowy i przeslaniu zaliczki na konto, zaczely robic się schody. Zalezalo nam, co podkreslalismy od początku naszej współpracy, ze wesele jest w rekach orkiestry jak dobrze zagrają to polowa sukcesu, reszta to pewnie jedzenie i dobra wodka.. . Pytalismy o muzyke, co graja to wypisali ze jest ich masa, cala lista, sprawdzaliśmy faktycznie wypisali dużo dobrych kawalkow i ze na początku miksują żeby podpasować pod gości, mysle sobie super. Mialam mnóstwo pytan dotyczących orkiestry ale zbyli mnie ze to za wcześnie zebysmy pisali miesiąc przed weselem. Mysle sobie może sa zarobieni, a nawet zapomną do wesela, probowalam ich tlumaczyc.. później zylismy w niepewności co to za orkiestra, ktrora tak traktuje klienta, ale myslimy to tylko nasze nerwy, poczekamy. Miesiac przed weselem postanowiliśmy zadzwonić do orkiestry żeby podali nam liste zabaw weselnych. Odebral Grzegorzzz i mowi ze zarobiony jest teraz (2ga praca) i nie ma czasu żeby rozmawiać, kazal wyslac nam maila to on odpisze (chociaż miał naszego maila i wszystkie dane). Napisalismy maila. Czakamy i czekamy na odpowiedz a wesele tuz tuz 3 tyg do. Po tygodniu znowu kontaktujemy się z Grzegorzzzzem to mowi ze za niedługo wysle, dodam ze wyslal po 3 dniach w mailu były tylko 3 linki na youtuba z zabawami….. Zenada!! W tym momencie doszło do nas ze popelnilismy wielkiii blad! Zaszokowani takim traktowaniem postanowiliśmy się z nimi spotkać. Dzwonilismy i wysylalismy maile z prosba spotkania w celu ustalenia wszystkich szczegolow wesela. Grzegorzzzzz nie odbieral wcale. Odebrala pani Monika co jedynie można powiedzieć pozytywnego o tym zespole to fakt ze pani Monika przynajmniej ona była mila przez telefon i dawala nadzieje ze będzie ok. Powiedziala ze Grzegorzzzzzzzz jest zarobiony bo pracuje w firmie transportowej w tygodniu i nie ma czasu odpisywać. Te zabawy co zaproponowaliśmy mogą zrobić, co do spotkania z nimi to kontaktować sie z Grzegorzzzzzem który po jakims czasie w końcu odebral telefon, ale był bardzo obojętny, a wręcz zniechecal nas do tego pomysłu- bo on czasu nie ma.
      W tym momencie pomyśleliśmy ze to niepoważne traktowanie klienta.. tak maja wygladac usługi?? Myslelismy nawet poswiecic ta zaliczke i szukac nowego zespołu ale znajdźcie mi zespol w tydzień?! Pozostala nam tylko nadzieja…….
      Dzien Slubu:
      Orkiestra zaczela grac o 17:00
      O sale byliśmy więcej jak spokojni, pelen profesjonalizm! Jedyne co braliśmy w tzw. „ciemno” to fotograf i „orkiestra”. Fotograf również okazal się bardzo dobry i trafiony w 10!
      Wiadomo wejście na sale „orkiestra” przegapila moment jak rzucaliśmy kieliszki za siebie i 2 raz zaspiewala, to nic. Po obiedzie, świadek poszedł do nich żeby dac im prezenty przez nas robione jako nagrody na zabawy….. orkiestra od razu powiedziała ze nie wezmie tych prezentow ze to niech mloda para trzyma i rozdaje! Nastaralismy się jak glupi nad nimi, były smieszne typu: wycieczka do Finlandii- wodka finlandia. Nie miało to sensu jak komus wreczalismy prezent a oni nawet nie czytali opisu tego prezentu do mikrofonu. Po pewnym czasie beznadziejnego „grania” tzn. puszczania muzyki z organ, gdzie faktycznie były te wszystkie instrumenty zawarte o których mówili czyli gitara, perkusja, trabka itp… a tak się zastanawiałam gdzie się podzialy ich instrumenty to na sali tylko organki staly i komputer na usb…. Grali kawałki które slyszalam pierwszy raz w zyciu, ludzie stali na srodku Sali i zastanawiali się jak do tego tanczyc, chcieli pospiewac jak to w tancu a nawet zatanczyc tego nie umieli… same disco polo brak jakiegoś miksu i podpasowania muzyki pod gości jak zapewniali. Przerwy robili 45 minutowe na 10-15 minut grania. Czasami gdzies znikali zupełnie….. Wszyscy goście zaczeli się rozpraszac, wychodzić na papierosa i znikac z Sali, która opustoszala zupełnie, goście podchodzili do nas i pytali czemu „orkiestra” nie gra?caly czas przerwy robi, ze wszyscy się zle bawia i wychodzą. O godzinie 21:30 Ja-Panna mloda zaniepokojona cala sytuacja, poszlam do ich stolika i mowilam grzecznie: zacznijcie cos grac bo goście się rozchodzą, skarza sie ze jest po prostu zla muzyka i mało. „Orkiestra” na to oni sa zmeczeni i potrzebują odpoczynku, ale powiedzieli ze będą grac. Dalej to samo…… 10 min grania i 40 min siedzenia co chwile tylko a teraz idziemy na jednego, albo przed jakas piosenka: aaa teraz spiewa Grzegorzzzzzzzzzz… beznadzieja zamiast spiewac np. „WESELEEEEE”……bo którego gościa obchodzi kto spiewa, gości obchodzi jak spiewaja! No nic siostra powiedziała dość, mowi ide sama zaspiewac, może się rozkreca trochę. Podeszla do orkiestry i mowi: Mam dla Pary Mlodej niespodzianke, chce zaspiewac, na co oni ale my textu nie mamy i muzyki do tego nie zagramy a ona na to znam na pamięć. Zaspiewala tak ze goście nagle zagescili cala sale i spiewali tylko bissss, jeszcze raz! Co znaczy ze naprawdę chyba już dość mieli tej naszej „orkiestry”. Zaszokowani , zagrali dluzej chyba az z 20 min grali. Oczywiście nieznane piosenki i znowu przerwa…. Na to swiadkowa i siostra meza podeszla do orkiestry i mowi: Zacznijcie cos grac bo goście wychodzą.. a „orkiestra”z wielkim fochem: potrzebujemy odpoczynku a tak poza tym napilibysmy się z Wami czegos mocniejszego bo suszy trochę. Swiadkowa do nich: Chyba zartujecie jesteście tutaj w pracy i zarabiacie nie male pieniądze! Zaczeli grac.. ale kaszanka znowu. Poszedl świadek i mowi zagrajcie to co ludzie znaja, co mogą tez spiewac typu, wypisal liste chyba 7 najpopularniejszych: zono moja, rudy się zeni itp. To „Orkiestra” a co Ty se myślisz ze my nie damy rady..? z ignoracja w glosie… chcecie sobie zapisac jak po kolei żeby pamietac to fajnie wyjdzie… a „orkiestra” a co Ty myślisz ze my nie zapamiętamy….buccee… w końcu zagrali może z 3 piosenki i zamiast rudy powinni zaspiewac imie meza, co oczywiste, to oni rudy, a cala sala zaczela spiewac-poprawiac ze MARIUSZ! Około godziny 3 oswiadczyli ze koncza granie, na co mój maz powiedział ze inaczej było w umowie! Kazali przynosić mu umowę i faktycznie mowia ze do 4:00 jak byk było napisane, to cos zaczeli stwarzać ze oni wcześniej przyjechali to wcześniej powinni skonczyc ale ze niech już nam będzie na reke, ze wyciagna nauczke na przyszlosc i dali do zrozumienia cos w stylu nie damy się oszukać… nie wiem kto w tamtym momencie czul się bardziej oszukany. Grali tak beznadziejnie ze myśleli ze będziemy ich mieli dość i pogonimy a oni sobie zarobią za mniej godzin grania, to trzymaliśmy ich choćby nie wiem co! O 3:00 puscili 15 minut samej szybkiej muzyki żeby zmeczyc gości, a goście w końcu zaczeli się dobrze bawic, no i niestety oni się bar
    • beataimariusz Re: Zespół Motiv? DNO TOTALNE!!!! 08.08.14, 23:31
      ! Około godziny 3 oswiadczyli ze koncza granie, na co mój maz powiedział ze inaczej było w umowie! Kazali przynosić mu umowę i faktycznie mowia ze do 4:00 jak byk było napisane, to cos zaczeli stwarzać ze oni wcześniej przyjechali to wcześniej powinni skonczyc ale ze niech już nam będzie na reke, ze wyciagna nauczke na przyszlosc i dali do zrozumienia cos w stylu nie damy się oszukać… nie wiem kto w tamtym momencie czul się bardziej oszukany. Grali tak beznadziejnie ze myśleli ze będziemy ich mieli dość i pogonimy a oni sobie zarobią za mniej godzin grania, to trzymaliśmy ich choćby nie wiem co! O 3:00 puscili 15 minut samej szybkiej muzyki żeby zmeczyc gości, a goście w końcu zaczeli się dobrze bawic, no i niestety oni się bardziej zmieczyli , znowu przerwa….
      POPRAWINY:
      Nagralismy na USB rozna muzyke typu, Krawczyk itp. I kazaliśmy żeby w przerwach 40 min puszczali ja zamiast jednego podkładu to były jakies skrzypce czy cos. Oczywiście wiedzieliśmy ze musimy się do tego przygotować, bo na weselu jak pytaliśmy żeby w 40 min podkładzie muzyka leciała to mówili ze oni nie posiadaja… a ja się zastaniawiam, czy oni mysla ze goście sa glupi, „orkiestra” stoi przy organach ale nawet palcami nie przebiera to z czego to leciało?! Poprawiny to porazka. Już nikt nie chciał ich ogladac. Zaczeli falszowac i smiac się z siebie przy mikrofonie, albo pokazywc kciukami kto lepiej zafałszuje, pamiętam ze był konkurs dla dzieci, leciała muzyka a nagle jakies techno im weszlo na 5 sekund, bo chyba zly klawisz przycisnęli, popatrzyłam się na nich a ci się smieja w najlepsze! A później goście którzy siedzieli blisko nich słyszeli jak siedza przy stoliku i chyba pani Monika z „orkiestry”powiedziała idziemy grac? A Grzegorzzzzzz a po co?nie chce mi się już, pozniej…. Na koniec chcieli jeszcze chyba wodke, ale nawet nie poszliśmy się z nimi pozegnac, a goście od razu jak jeden maz zaczeli spiewac: Fajni kelnerzy, fajni sa goście, KIEPSKA orkiestra!!!!!!!!!!!!
      Ocencie sobie sami, co byscie zrobili. Niestety jestem za granica, nie mam czasu, tak bym się z nimi sadzila, bo nie potrafie sobie wyobrazić ze tacy ludzie wykonują zlecenia!!!!!! Moglismy wziąć DJ-a (nieobrazajac DJ-ow) gdybyśmy wiedzieli ze muzyke puszczają nagrana na organach, jedynie co robili na zywo to wydawali z siebie glos, zadnych spiewow przy stolikach, zadnego zaangażowania, zadnego doświadczenia, zadnego zadowolenia klienta i gości o czym tu mowic!!!!
      Swego czasu pracowałam w Polsce caly miesiąc czasu za 850zl (miesiac). Oni sprawili wrazenie ze jak zle będą grali to ich wyrzucimy z Sali a oni zarobią nic się nie narabiajac! Jest to KARYGODNE ZACHOWANIE! Popsuli nam trochę wesele, nawet kelnerzy kiwali glowami i mówili ze to zenada, a fotograf jak spytal ile daliśmy im za to „granie” i stwierdzil ze to porazka on myslal ze zaplacilismy im gora 1000zl.  a ja na to ze gdybym wiedziała to za darmo bym ich nie wziela!!!!!!
      Nie polecamy nikomu!!!!!! 100% nieudanej zabawy!!!!!!!!!!!!! Pewnie teraz zmuszeni będą zmienić nazwe, bo wszyscy goście weselni zjednoczeni zapewniali ze wystawia im swoje opinie, ale my ich twarzy i pogardy w oczach oraz bucowatych odpowiedzi nie zapomnimy!
      Mamy nadzieje ze już sami nie musimy dodawać zadnego komentarza o ”orkiestrze” „motiv”…. Mamy nadzieje ze to był ostatni raz kiedy ich nazwaliśmy ”orkiestra” , trafiliśmy na najgorsza opcje z możliwych, wiec wierzcie nam jakakolwiek inna wybierzecie, będzie swietna!
      Pozdrawiamy wszystkich zaręczonych! Zyczymy wspaniałego slubu, swietnej orkiestry, Sali, samych cudownych chwil…..
      Beata i Mariusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka