Dodaj do ulubionych

czy coś mogę zrobić???

07.04.03, 23:35
Witam Wróżki. Jesteśmy małżeństwem z kilkunastoletnim stażem i 12 letnim
dzieckiem. Niestety mąż od miesiąca utrzymuje bardzo zażyłe stosunki z
niedawno poznaną kobietą, widzę że jest nią poważnie zafascynowany i mimo
moich wysiłków nie udało mi się do tej pory nakłonić go zerwania znajomości.
Pomimo tego, że pożycie nasze już od dłuższego czasu dalekie jest od ideału
bardzo zależy mi na utrzymaniu tego związku (rodziny). Widzę jednak że
wszelkie rozmowy, prośby i odwoływanie się do zdrowego rozsądku nie przynoszą
żadnych rezultatów. Mąż zdecydował że będzie kontynuował tą znajomość. Proszę
o podpowiedź, jakąkolwiek wskazówkę, która pozwoliłaby podjąć mi właściwą
decyzję, czy jest jeszcze sens walczyć o ten dom, tą rodzinę, czy zacząć
budować swoje życie od nowa???
(urodziłam się 05.09 1970, mąż 20.08.1968)
Pozdrawiam i z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: czy coś mogę zrobić??? 08.04.03, 23:14
      Witam serdecznie,
      rzeczywiście znalazła się Pani w bardzo trudnej sytuacji.
      Wiele zależy tu od Pani nastawienia i determinacji.
      Proszę odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie jakie
      emocje łączą Panią z mężem i czy zdolna mu będzie Pani
      wybaczyć tak, aby potem nie czuć żalu do samej siebie.
      Mąż znajduje się teraz pod wpływem planety Uran i stąd
      mógł podjąć taką decyzję. Może odczuwać silne pragnienie
      zmiany swojego życia, póki jeszcze jest młody i ktoś się
      nim zainteresował. Może też posunąć się dalej - na jakiś
      czas zmienić mieszkanie, a nawet pracę. Sytuacja nie
      rozwiąze się prędko - czas najtrudniejszych decyzji
      nadejdzie we wrześniu, pażdzierniku i listopadzie. Potem
      mąż zacznie dopiero myśleć o stabilizacji swojej
      sytuacji. Być może tamta fascynacja wtedy minie - nie
      wszystko jest jeszcze stracone. Radzę spokojnie myśleć,
      zabezpieczyć finansowo siebie i syna, nie krzyczeć i nie
      płakać, nie mówić publicznie żadnych złych rzeczy o mężu.
      Czekanie przyniesie lepszy skutek niż radykalne kroki.
      Czekanie może Pani umilić sobie dbaniem o własną osobę -
      fitness, kosmetyczka, nowa fryzura i bielizna to wydatki,
      z których nie wolno się Pani nikomu tłumaczyć. Radzę dbać
      o syna, wytłumaczyć mu sytuację i nie narzekać na ojca w
      jego obecności. Musicie to przetrwać razem.
      Najtrudniej jest Pani teraz - od września planeta Jowisz
      wkroczy do znaku Panny, doda Pani sił i wiary w siebie.
      Rodzina nie jest jeszcze stracona, a fascynacja - choć
      mocna - może być przelotna. Dlatego radzę nie wpadać w
      panikę i sądzę, że te przykre zawirowania uda się wam
      przetrwać.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie,
      Mii
    • irona.sonata Re: czy coś mogę zrobić??? 01.05.23, 10:56
      O jezu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka