Dodaj do ulubionych

Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach.

    • Gość: MAGDA Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.gprs.plus.pl 21.03.09, 00:32
      Z calym szacunkiem ale zebyscie sie wszyscy czasem nie doczekali na cokolwiek...
      Te jej przepowiednie na temat czasu kiedy co nastapi i ze w ogole cos sie
      zacznie dziac mozna sobie wsadzic w miejsce gdzie swiatlo nie dochodzi... Do
      tego jak widac na "zalaczonym obrazku" jakos srednio -mowiac delikatnie- u
      kogokolwiek cokolwiek dziala z rytow Pewnie na koniec bedzie od niej informacja
      ze osoby ktore u niej korzystaly z jej "fantastycznych i pewnych na 100 procent
      uslug" AKURAT nalezaly do tej waskiej grupy 5 procent populacji na Ziemi na
      ktore wg Lilki ryty nie działają (smiechu warte) lub ze partnerka lub partner
      haha o ktorych walczyliscie byla/byl w ciazy i miala/ma naturalna ochrone
      hahahaha PS Smieje sie nie z Was tylko z jej bredni na ten temat ;-) POZDRO
      • Gość: niki Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 00:53
        masz rację Magdo!!!!!!!!!
        • Gość: niki Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 01:03
          a może tym osoba się uda oni wierzą! a Lili im pomaga.Ja naprawdę to
          już nie wiem czy te ryty działaj czy nie.Niech się szystkim daży.
          • Gość: niki Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 01:07
            nikogo nie chciala dołować,życze dużo radości
      • kiciusia1366 Re: Te ryty to jedna wielka sciema... 21.03.09, 00:57
        WYDAJE MI SIE, ZE JEDNAK NIE!!! AKURAT JEST TERAZ NAM CIEZKO, ALE
        WSZYSCY!!! TAK MI SIE WYDAJE KLIENCI LIL BEDZIEMY SZCZESLIWI!!! I
        SPELNI SIE NAM WSZYSTKO!!! JAK POWIEDZIALA, TAK SIE STANIE!!! A
        ZDOLOWANI JESTESMY JUZ I TAK, ZE WIECEJ PROSZE W TYM "WATKU" NIE
        DOKLADAC!!!
        • Gość: qq impreza IP: 188.33.42.* 21.03.09, 08:56
          witajcie,
          jak udało się wczorajsze spotkanie z Lilith, główki dzisiaj pękają?
      • Gość: Kleks Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 10:16
        Magdo, a czy Ty jesteś klientką Lilith?
        • Gość: sylwia Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 10:35
          Magdo w życiu nic nie jest pewne na 100% :) no chyba że tak jak to
          mówił Benjamin Franklin "Dwie rzeczy są w życiu pewne - śmierć i
          podatki" :)
          • Gość: Z Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.lan.net.pl 21.03.09, 11:48
            No niestety to prawda z tym dwiema rzeczami pewnymi. Podatki i śmierć

            Tu wszyscy mają nadzieję na to, że Bedzie ok i że się uda myślę, że
            trzeba mieś dobre nastawienie. A co jak się nie uda może lepiej nie
            myśleć w taki sposób. Te wszystkie dołujące wpisy są, dlatego gdyż
            brakuje wpisów osób, którym się udało nie tylko on czy ona
            zadzwoniła, ale brakuje wpisów tych, którzy są już razem no ok
            jeszcze nie razem, ale są na dobrej drodze do szczęścia przede
            wszystkim spotykają się rozmawiają. Dobrze, że jest takie coś jak
            forum przynajmniej nikt nie zostaje sam ze swoimi myślami złościami
            górkami dołami tu może się ktoś wyżalić pocieszyć lub załamać
            czytając. Skąd sie biorą wątpliwości moje zdanie jest takie gdyż
            nikt nie wie, co to magia rytuały pewnie się nikt tym nie zajmował,
            bo gdyby tak było to by sam sobie życie polepszał:) Wszyscy tu
            wiemy, czym jest MAGIA, ale ta, na którą tu ludzie czekają, czyli
            MAGIA miłości. Bo to piękne uczucie wspaniale cudowne, ale i
            niszczące i destrukcyjne, jeśli ta miłość jest odrzucona lub
            nieodwzajemniona. Przez to myślimy o byłych partnerach przez to
            czujemy ból dowiadując się, że on/ona jest z kimś innym my odczuwamy
            smutek żal a oni się cieszą i bawią chodzą radośni stąd te wszystkie
            wątpliwości. Dlaczego On/Ona są tacy uśmiechnięci a my zdołowani
            itd. To jest druga strona medalu a pierwsza strona MAGI miłości
            motylko w brzuchy, drżenie rąk bicie serca ciągłe myśli o niej/ nim.

            Dlatego też jak ktoś pisze, że ma doła to pocieszajcie się na
            wzajem, ale wyrażajcie swe emocje, jakie one by nie były złość,
            nienawiść, radość, euforia. Ktoś z forumowiczów może się znajduje w
            podobnym stanie emocjonalnym to mu da poczucie ze nie jest sam, że
            ktoś go rozumie wie, co czuje.

            To takie moje tylko dziwne przemyślenia Zakończę swój wywód słowami.
            Dziś jest pierwszy dzień wiosny więc niech ten uśmiech radosny
            zagości na wszystkich twarzach oczekujących na swoje szczęście czyli
            na Miłość. Na wisnę wszystko się rozwija wszystko kwitnie może i w
            końcu w naszym ogrodzie zakwitnie przebiśnieg który zwiastuje
            nadejście wiosny ale tej w sercu wiosny i przylecą motylki......
            Tego życzę na wiosnę Wam oczekującym Tobie Lilith by się wszystko
            udawalo no i sobie też trochę :))

            Pozdrawiam 3majmy się (w kupie siła)
            • Gość: :( Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.gprs.plus.pl 21.03.09, 12:20
              Z, zgadzam się z tym, co napisałeś/aś.
              Najczęściej (chyba nawet w każdym przypadku) jest też tak, że nikt, poza
              zamawiającym ryt (i Lil oczywiście) o owym rycie nie wie. Nie ma więc z kim
              pogadać, wyżalić się, a przecież stale targają nami wątpliwości, strach, no i
              typowe objawy rytu. Jesteśmy więc z tym sami, z tą całą niepewnością, płaczem,
              bólem, wyczekiwaniem. To jest straszne. U mnie ostatnimi czasy nasiliło się to
              bardzo. Naprawdę bardzo, choć już te objawy powinny mi się unormować. Doszły
              jednak wielki strach, codzienny płacz, depresja... I czarne myśli.
              Nie wiem, co sobie zrobię, gdy On się nie odezwie, nie wróci do mnie. Aktualnie
              jestem w takim stanie, że już mi wszystko jedno co będzie ze mną.:(
              • Gość: katii.katii Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.chello.pl 21.03.09, 13:38
                Posłuchajcie, gdy się przeleci tematy znajdzie się osoby, którym się
                udało.W tym watku jest też dziewczyna acha7777 jeśli dobrze
                pamiętam, której się udało, była też dziewczyna , która widzi zmiany
                w zachowaniu osoby, na którą ryt działa.Gdzieś można odszukać
                wypowiedzi dziewczyny, która ma nick fiotel i była po rycie VIP i
                też się udało. Zresztą jak się nie uda lili odaje kase, tak tu
                bynajmniej kiedyś było pisane.Skoro nie udało nam się nawrócić nasze
                ukochane osoby , poszliśmy dalej. Nie mamy już żadnego wyboru jak
                czekać. Sama nie wiem, czy też nie czekam na iste ZERO. Jestem z
                stycznowego rytu i czekam już 2 miesiace, teraz na dniach powinno
                dojść do kontaktu, czy dojdzie nie wiem.Czy ryt działa, podobno tak.
                Czy mam się czym martwić podobno nie.U mnie karty pokazują dziwne
                rzeczy. Korzystała z przepowiedni innych wróżek.Jedne mówią ,że
                absolutnie nie mam co się łudzić a drugie ,że już niebawem będziemy
                razem.Teraz dostałam od wróżki przepowiednie,że w przyszłym tygodniu
                dojdzie do kontaktu, zobaczymy czy tak faktycznie będzie.Nie wiem
                dlaczego karty , raz mówią , tak , raz nie.Oszaleć idzie.Zobaczcie
                ile jest nas w tym wątku czekających i nie mam tu na mysli nowe
                osoby a raczej osoby z starej ekipy -styczeń , luty. Na pewno nie
                wszyscy mamy aż tak ciezkie przypadki, ale zróżnicowane. I nie sądzę
                aby wszyscy z Nas byli w 5 % . Tu jesteśmy anonimowi jedni mogą
                ściemniać , drudzy pisać prawdę, Jednak my sami poznamy prawdę na
                własnym przykładzie.Jedynie abyśmy byli uczciwi i napisali tu
                właśnie na tym forum , tak udało się lub nie udało się. Dzięki temu
                inni będą mogli mieć łatwiej. Bo jak na obecną chwilkę to szukamy
                jak wariaci wypowiedzi osoby , której się udało.Co niektórzy mają ze
                sobą prywatny kontak z osobami oczekującymi i to co ustaliliśmy ze
                sobą, to,że na pewno napiszemy na forum o efektywności rytu . Bez
                znaczenia czy będzie udany , czy też nie. Na obecną chwilkę, karty
                wszystkim nam wskazują,że ryty nasze się udały. Nie tylko młodym
                oczekującym brak wiary i sił, nam też, bo jesteśmy już tak daleko i
                też mamy obawy. Więc może zajemnie się nie pobudzajmy do negatywnych
                myśli, tylko wzajemnie dajmy sobie wiary. Pamietajcie o jednej
                rzeczy. Jeśli ryty Lili by nie działały , czy tak dużo miałaby
                zleceń?
                • Gość: sylwia Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 13:44
                  katii swiete słowa :) poza tym jestesmy juz blizej swojego szczescia
                  niz dalej :)
                  • Gość: Ash Re: wierzyć :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 14:00
                    Macie rację dziewczyny, już bliżej, niż dalej. no i jako stara
                    gwardia musimy dać przykład nowym - trzymać nerwy na wodzy i nie
                    załamywać się. ja już jestem spokojna, choć na kontakt muszę czekać
                    jeszcze miesiąc - a więc pod sam koniec 3 miesiąca działania rytu.
                    ale za to później ma już pójść szybciutko :)
                    jak ja się cieszę, że jest Lilith:)
                    • Gość: gosc Re: wierzyć :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 14:10
                      Ja mysle ze Lilith nie rzuca slow na wiatr i wie ze sprawy ktore jej
                      powierzylismy sa dla nas najwazniejsze i na pewno nie dawalaby nam
                      nadzieji tam gdzie jej nie ma!! wiec jezeli mowi ze ryt sie udal i
                      bedzie dobrze to tak bedzie:)
                      • Gość: katii.katii Re: wierzyć :) IP: *.chello.pl 21.03.09, 14:41
                        Pewnie ,że nie rzuca słów na wiatr, bo kto jak nie my klienici,
                        jesteśmy jej wizytówką.Brak klienta , brak pracy. Równanie jest
                        bardzo proste.Zobaczcie ile tu wróżek straciło reputację i klientów
                        z powodu braku efketów i opowiadania ludzą bzdur, tak oczywiście uda
                        się, daje 100% skuteczności.I gdzie dziś są ? podszywają się pod
                        nowe postacie aby znów zaistnieć.Lili nie ucieka od trudnych
                        pytań.Nie ucieka po wpłacie kasy przez klienta.Prowadzi go od samego
                        początku do końca.Wpadłam już na wielu oszustów , którzy wyciagneli
                        sporą kasę z mojej kieszeni.Oczywiście nauczona życiem zachowuję
                        dystans nawet do tego rytu.Ale kurczę w coś musimy wierzyć.Zresztą
                        gdybyśmy stali się ofiarami kolejnej osoby, to reputację traci Lili.
                        Mimo nagonek i dziwnych rzeczy nic takiego na obecną chwilkę się nie
                        stało.Więc może dajmy sobie i Lili szanse.Moja koleżanka, ostanio
                        stwierdziła, też korzysta z pomocy Lili,że jeśli do 3 miesiecy nie
                        będzie efektu widocznego, namacalnego.Gdzie zostało powiedziane ,że
                        ryt działa na pewno, to powie wprost- mijamy się z prawdą. Jednak co
                        możemy zobaczyć , nikt jeszcze od grudnia nie dokonał podobnego
                        wpisu,że Lili powiedział,że ryt działa a po upływie 3 miesiecy zero
                        reakcji.Więc skoro twierdzi,że działa, w moim przypadku działanie
                        rytu sprawdzam u Lili co jakiś czas, więc musi być dobrze. Skoro
                        zanim, każdy z Nas został klientem Lili , to udało mu się wcześniej
                        wytrzymaywać w rozpaczy, więc czym są teraz te 3 miesiace? To
                        powninna być bułka z masłem :) daliśmy radę wcześniej to i teraz
                        damy radę.A nerwy są i będą - taka ich rola.... a Nasza by to
                        przetrwać. Więc chusteczki w rączki wyciaramy noski , oczka i
                        uśmiechamy się !!!! bo szczeście zaczyna nam już pukać w drzwi :))))
                        • Gość: div Re: wierzyć :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 18:22
                          dobrze wiec opowiadam o sobie i o tym ze wydaje mi sie iz ryt
                          DZIALA! :)
                          u mnie z grubsza jest tak, ze nie jest to moj ex, nie bylo zwiazku,
                          tylko takie "krecenie ze soba" swego czasu, ale sie rozeszlo. ale w
                          glowie i ja jemu i on mi pozostal (mimo iz na dzis dzien jest w
                          powaznym zwiazku z inna). Kontakt sie odnowil na jakis czas przed
                          rytem i byl normalny. Ryt byl niedawno i juz dzis widze ze On zwraca
                          sie do mnie zupelnie inaczej (to sie chyba nazywa robienie maslanych
                          oczu), tak jakby mu wrocilo uczucie z potrojna sila, tak to
                          odbieram. Ale poki jest w tym powaznym zwiazku to wie ze nie ma o
                          czym rozmawiac. Nie bede sie wdawac w szczegoly ale sytuacja jest
                          dosc skomplikowana, nie da rady zerwac i pojsc dalej, ale widze ze z
                          jego strony to tak jakby zmierzalo w tym kierunku
                          i tu sie ciesze jak glupia, placze z radosci
                          ale
                          widze ze ta kobieta uwaza ze wsio jest dobrze, czekam az zniknie (a
                          ma do tego dojsc)
                          i tu przychodza moje lzy i zwatpienie i brak wiary w sens tego
                          wszystkiego, bo z pewnych osobistych wzgledow jedzy nienawidze (i
                          nawet nie chodzi o Niego)

                          to nie sa na razie rewolucyjne zmiany, ale male kroczki, sugestie i
                          mysle ze to jest dowod na dzialanie rytu (a to dopiero poczatek).

                          podrawiam wszystkich goraco moi drodzy i trzymam za Was kciuki.
                          Zadnej paniki, czekac i robic co Lilith poleca!
                          • Gość: katii.katii Kto korzystał z połączenia ? IP: *.chello.pl 21.03.09, 19:18
                            Mam pytanie, czy , jest na forum ktoś z starej ekipy styczeń-luty,
                            kto połączył ryt z klątwą ? czy widzicie jakieś zmiany ?
                            • Gość: sylwia Re: Kto korzystał z połączenia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 19:27
                              tak ja miałam polaczony ryt z klatwą i efekt był taki jak
                              powiedziała Lilith klatwa zadziałała wg mnie ( bo wiem to tylko ze
                              swoich obserwacji) po miesiącu nawet niecałym :)
                        • elleshesie do kattii.katii. 21.03.09, 19:28
                          Gość portalu: katii.katii napisał(a):

                          Więc skoro twierdzi,że działa, w moim przypadku działanie
                          > rytu sprawdzam u Lili co jakiś czas, więc musi być dobrze.

                          Katii, a w jaki sposób sprawdzasz ten ryt? Prosisz Lil, żeby Ci powróżyła?
                  • elleshesie Re: Te ryty to jedna wielka sciema... 21.03.09, 19:22
                    Babeczki, zazdroszczę Wam optymizmu, naprawdę.:) Ale przy okazji i mnie
                    podtrzymujecie na duchu, dzięki.:*
                    Słuchajcie, a nie boicie się, że co do czasu jednak Lil mogła się pomylić? Tzn.
                    że np. oczekujemy kontaktu wtedy i wtedy, a on nie następuje. Ja mam "termin" na
                    bardzo niedługo:) i jestem szczerze mówiąc przerażona, że to nie wypali.:( Mnie
                    ogólnie wróżby miłosne w ogóle nie chcą się spełniać:(, do tego wiem, że
                    niektóre z nas miały termin wcześniejszy, a facet jednak się nie odezwał... Ech,
                    zamiast myśleć pozytywnie, to ja się umartwiam...
                    • Gość: katii.katii Re: Te ryty to jedna wielka sciema... IP: *.chello.pl 21.03.09, 20:01
                      Tak, proszę ja o sprawdzenie, czy działa, czy nie ma jakiś problemów
                      itp. U mnie przesunięcia w czasie też są i to nawet spore.
                      Korzystałam też z wypowiedzi innych wróżek i jest pół na pół. U mnie
                      też ma być na dniach kontakt ale pwoiem szczerze podchodzę z tego z
                      dystansem , bo wcześniej było wszystko miało być a rzeczywistość
                      okazał się inna.No zoabczymy jak będzie teraz.
                      • Gość: katii.katii do Sylwi IP: *.chello.pl 21.03.09, 20:04
                        A spętanie miałaś na niego , czy tez na tą kobietę?
                        • Gość: sylwia Re: do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:08
                          miałam klątwe na odwrócenie uwagi jej od niego - czyli klatwa byla
                          na nią.
                          • Gość: div Re: do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:13
                            jesli mozesz powiedziec, to czy ta dziewczyna i On byli w zwiazku?
                            powaznym? byla zakochana i po miesiacu po prostu poszla precz? :)
                          • Gość: katii.katii Re: do Sylwi IP: *.chello.pl 21.03.09, 20:18
                            No to miałaś fajnie, bo u mnie nie było takiej możliwości i poszło
                            na niego, ale nie ma z nim kontaktu i nie wiem czy coś działa czy
                            też nie.Syliwa a wiesz może, bo szukałam na forum odpowiedzi na to
                            pytanie ale nie udało mi się. Czy oni pamietają,że mają w danje
                            chwili takie uczucia a nie inne?
                            • Gość: sylwia Re: do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:24
                              div z tego co wiem zwiazek trwal od 3-4 miesiecy wg mnie był z
                              gatunku powazniejszych bo on nalezy do osob angazujacych sie. a Czy
                              ona sobie poszla hmm ogolnie mowiac po miesiacu juz jej nie bylo
                              wiec nie wiem czy ona czy on ( ale raczej ona ) - szczerze Ci powiem
                              ze teraz mam jakies dziwne obawy ze oni jednak sie zeszli :/

                              katii hmm a czy my mowimy o tym samym? klatwa i spetanie to jest to
                              samo? bo ja szczerze myslalam ze to co innego :)
                              • Gość: div Re: do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:41
                                dzieki za odpowiedz:)
                                ciekawa jestem czy tej dziewczynie uczucie wygaslo i odeszla czy jak
                                to dziala...? a na jakiej podstawie uwazasz ze sie zeszli? moze
                                udziela Ci sie po prostu ogolna panika i nadinterpretacja:)
                                • Gość: sylwia Re: do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:44
                                  wiesz nie wiem po prostu nie ma go od kilku dni na gg i poza tym
                                  wyslalam do jednej wrozki smsa i powiedziala " ze my juz nie
                                  bedziemy razem poniewaz obok niego jest jakas kobieta" straszne :/
                                  • Gość: div Re: do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 08:36
                                    sluchaj Lilith :) sama widzisz ze klatwa zadzialala. bo z tego co
                                    widze u innych tu piszacych, to inne wrozki robia Wam sieczke w
                                    glowie. ja tez mam nadzieje ze u mnie zadziala, boje sie, ale widze
                                    ze ryt juz powoli idzie do przodu, wiec po miesiacu moze i to drugie
                                    bedzie do stwierdzenia.
                                    a Ty sie nie boj (poza tym...mam nadzieje ze to nie byla wrozka
                                    smsowa 7x7xx ;))
                                    • Gość: sylwia do div IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 14:26
                                      duv a kiedy Ty miałaś ryt? a co do wrozki to byla smsowa :D tak czy
                                      siak wprowadizla mnie w zly nastroj :)
                                      • Gość: div Re: do div IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:54
                                        ryt mialam w tamtym tyg. :D to drugie na nia rowniez

                                        wrozki smsowe to jedna wielka sciemna, w ogole ich nie sluchaj. to
                                        np studentki z ezoteryka nie majace nic wspolnego!
                        • Gość: Titi Re: do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:15
                          mogę wam powiedzieć że dziś po 8 latach milczenia odezwał się do mnie ten ktoś -
                          miałam ryt w styczniu, 28, w związku z tym stwierdzam że działa - był na
                          odnowienie kontaktu , raczej nie jest to przypadek, na razie jestem w szoku nie
                          wiem jak to dalej się potoczy ale stwierdzam że on ZADZWONIŁ DO MNIE i jesteśmy
                          umówieni, reszte opisze jak bedzie co opisać pozdrawiam i powiem Wam że się boje
                          tego co spotkania
                          • Gość: div Re: do Sylwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:22
                            GRATULUJE!! :D
                            to jest na pewno ryt, dziekujemy ze o tym napisalas! Powodzenia na
                            spotkaniu!
                          • Gość: Janina 1951 Re Szkoda Was wszystkich IP: *.foebud.org 21.03.09, 20:25
                            Ech ludziska, widać że nie macie na co kasy wydawać. Szkoda mi Was. Mamy 2009
                            rok a ja jak to czytam, oczom nie wierzę, gorzej niż dno a poniżej dna, bagno. W
                            co Wy się wszyscy bawicie? Żal mi Waszej naiwności też. Ale co tam, każdy wydaje
                            na co uważa. To takie moje przemyślenia. Pozdrawiam
                          • elleshesie Re: do Titi 21.03.09, 20:43
                            No proszę, zaczynają się spełniać ryty ze stycznia.:) Mam nadzieję, że wkrótce
                            ruszy lawina.:)
                            • Gość: śnieżynka Re: do Titi IP: *.acn.waw.pl 21.03.09, 20:50
                              uśmiech mi się na buzi pojawia, jak słyszę o takich 'cudach' :) .. oby to był
                              dobry znak dla wszystkich czekających. czasu mało, więc musi się zadziać już
                              niedługo.
                              • Gość: śnieżynka Re: do Titi IP: *.acn.waw.pl 21.03.09, 22:18
                                oo. ja też się dziś doczekałam kontaktu. ale był nieszczególnie miły :/
                                • Gość: gosia Re: do Titi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 22:24
                                  sniezynko opowiedz co sie stalo? i po jakim czasie ten kontakt
                                  jezeli mozeesz?
                                  • Gość: śnieżynka Re: do Titi IP: *.acn.waw.pl 21.03.09, 22:28
                                    kontakt bardzo interesowny i najmniejszego zainteresowania moją osobą nie było.
                                    czas od rytu ponad 2 miesiące, milczenia miesiąc.
                                    • Gość: gosia Re: do Titi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 22:36
                                      hm no lepszy taki niz zaden;/ moze wlasnie cos rusza ale on sie boi,
                                      spanikowal i dlatego szuka pretekstu;/
                                      • Gość: śnieżynka Re: do Titi IP: *.acn.waw.pl 21.03.09, 22:50
                                        oby powolutku szło do przodu. dobranoc :)
                      • elleshesie Re: Te ryty to jedna wielka sciema... 21.03.09, 20:30
                        Gość portalu: katii.katii napisał(a):

                        > Tak, proszę ja o sprawdzenie, czy działa, czy nie ma jakiś problemów
                        > itp. U mnie przesunięcia w czasie też są i to nawet spore.
                        > Korzystałam też z wypowiedzi innych wróżek i jest pół na pół. U mnie
                        > też ma być na dniach kontakt ale pwoiem szczerze podchodzę z tego z
                        > dystansem , bo wcześniej było wszystko miało być a rzeczywistość
                        > okazał się inna.No zoabczymy jak będzie teraz.


                        No a ja właśnie nie potrafię się zdystansować. Za bardzo się stresuję.:( A dawno
                        u Ciebie miał już być kontakt?
                        • Gość: katii.katii Coś może jednak rusza:) IP: *.chello.pl 22.03.09, 08:22
                          Przesunięcia spore bo o jakieś już hmm 3 tygodnie. Sylwio spetanie i
                          klatwa to to samo. Dziewczyny mnie też inne wróżki mówią,że nie ma
                          co liczyć na pogodzenie się z nim i związek. Jednak Lili mówi,że
                          jest odwrotnie.Jeśli w przyszłym tygodniu On nie zrobi pierwszego
                          kroku, to sama się z nim skontaktuję.Zobaczymy jak zareaguje.Jeśli
                          będę widziała,że mało go obchodzę lub będzie na mnie warczał, to
                          zaliczę ryt do nieudanych :( Bo po 2 miesiacach coś musi się w nim
                          choć trochę zmienić.
                          • Gość: ap Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 08:31
                            klątwa to nie spętanie. spętani to np. "zadzwoni o 20.30". klątwa
                            absolutnie nie.
                            • Gość: katii.katii Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.chello.pl 22.03.09, 08:48
                              Klątwa i spętanie jest tym samym. Chodzi dokładnie o spetanie
                              myśli.Czli gdy jest rzucana klątwa inaczej spetanie na osobę trzecią
                              to dostaje coś na rodzaj rozkazu np: "ilekroć na niego spojrzysz
                              będziesz czuła niechęć do niego". Bynajmniej ja tak to zrozumiałam
                              czytając watek o klatwach i prosząc o wykonanie czegoś takiego.U
                              mnie jedynie rówżnica polega na tym,że w moim przypadku miało to
                              dodać "wigoru" dopomóc w oporny przypadku.Oporny przypadek to mój ex
                              • Gość: gosc Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 09:06
                                To nie to samo.
                          • Gość: div Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 09:34
                            Katii wczoraj dwie osoby juz przyznajly ze sie ruszylo, moze teraz
                            czas na Ciebie:D one przypadkiem nie byly z Twojego "rzutu"?
                            • Gość: Latica Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.chello.pl 22.03.09, 09:49
                              Tzn. Titi i komu jeszcze się ruszyło?
                              • Gość: katii.katii Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.chello.pl 22.03.09, 09:55
                                Tak,osoby z tego samego okresu. Właśnie czekam , aby móc coś nowego
                                i radosnego wreście wpisać :)
                                • Gość: Latica Do kati IP: *.chello.pl 22.03.09, 10:09
                                  Kati, komu sie jeszcze oprócz Titi ruszyło?
                                  Bo jakoś nie widzę żadnej innej wiadomości, zeby ktoś jeszcze takie fajne info
                                  zamieścił na forum.
                                  • Gość: katii.katii Re: Do kati IP: *.chello.pl 22.03.09, 10:59
                                    Była jeszcze acha7777 była też w innych watkach fiotel, ale Ona była
                                    po rycie VIP. I jeśli dobrze pamietam nick to anna.Był wcześniej
                                    watek z podziękowaniem dla Lili, ale niestety już nie ma go. Bardzo
                                    dużo osób tam dokonywało wpisów,że udało się :)
                              • Gość: div Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 10:18
                                Titi i Śnieżynka
                                • Gość: Latica Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.chello.pl 22.03.09, 10:21
                                  Dzięki div:)
                                  • Gość: div Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 10:32
                                    Nie ma za co Latica:)
                                    Katii to dobry znak, że oni z tego okresu co Ty:) ale nie bój się w
                                    razie w sama napisać/zadzwonić do Swojego (jeśli Lilith tak
                                    raziła:))
                              • Gość: Z Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.lan.net.pl 22.03.09, 10:55
                                Mał pytanko czy do klontwy na trzecią osobę potrzebne są pełane dane
                                imię i nazwisko czy wystarczy samo imię?????
                            • Gość: Ash Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 09:52
                              ja mam termin kontaktu wg Lilith za około miesiąc (pod sam koniec
                              działania rytu). jesli nic się nie ruszy, skontaktuję się z nim
                              sama. jakoś chyba nie mogłabym prosić Lil o klątwę czy spętanie..
                              • Gość: katii.katii Re: Coś może jednak rusza:) IP: *.chello.pl 22.03.09, 10:11
                                Wiesz, nikt nie ma ochoty pobierać klątwy, jednak są takie
                                sytuacje,że nie ma się wyjścia. Niekiedy "życzliwe osoby", tak
                                nagładają bzdury Naszemu wybrankowi do głowy ,że trzeba to
                                powstrzymać.Jakoś musimy się bronić, skoro inni nie dają nam
                                normalnej ludzkiej możliwości.
    • kiciusia1366 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 21.03.09, 20:34
      gratulacje!!! To wspaniale po 8 latach...Ja nie mam z "moim"
      kochaniem kontaktu od ok 8mies. ryt tez mialam 28.01. Mam nadzieje,
      ze teraz nam sie pospelnia...
      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:40
        po 8 latach to na prawde coś niesamowitego :) super i życze duzo
        szczęscia :)
        • Gość: pomocy Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 77.87.124.* 22.03.09, 10:20
          Potrzebuje waszej pomocy musze wyslac lil jej wszystkie informacje i dane
          potrzebne do rytu ale z jednym mam problem
          Jak mam sformulowac swoje zyczenie aby moja była dziewczyna do mnie wrociła
          prosze pomurzcie mi za kilka godzin wyjezdzam a ja nadal nie wiem jak napisac to
          zyczenie prosze napiszcie ponizej wasze propozycje
          bede wam bardzo wdzieczny tylko wy mi mozecie pomuc
          czekam na wasze propozycje
          pozdrawiam
          • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 10:30
            "Chiałbym żeby do mnie wróciła, rozstaliśmy się,
            bo ................, ma/nie ma kogos"? uważam że starczy, pozdrawiam:
            )
            • Gość: Martynka. Do Lilith IP: *.chello.pl 22.03.09, 10:45
              Lilith, mam prośbę, czy mogłabyś opisać działanie rytu VIP.Wiem,że
              cena jest wysoka ale bardzo mnie to interesuje, a może i innych też
              będzie to interesowało.
              I moje pytania : 1) czy VIP daje 100% pewność? tak jak ktoś tu pisał.
              2)Jak długo czekamy na efekt widoczny.
              3) Czy mamy takie samo samopoczucie jak w rycie na konkretną osobę?
              4) Czy przy VIP też nakładasz tarcze ochronne itp ?
              5)Czy jeśli ja chcę przywrócić parnera a jego laska jest w ciąży to
              jej ciąża jego też chroni ? bo ktoś pisał tu o ciąży,że coś z tego
              powodu nie wyszło.
              Z góry dziękuję za wypowiedz.
      • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 10:56
        Ryt miałam robiony 28 stycznia (należę jeszcze do starej gwardii). W marcu już
        powinno coś się zadziać, a w kwietniu powinniśmy być razem. Niestety, już został
        prawie ostatni tydzień marca, a nic się nie dzieje. Bardzo ucieszyłam się, że
        innym ryt wychodzi (szczególnie osobie - po 8 latach), ale niestety, obawiam
        się, że u mnie nic nie wyjdzie ... Kolejny dzień jestem rozzłoszczona i
        zdołowana. Czasami żałuję, że nie poprosiłam Lilith o ryt w grudniu, bo już by
        było po (chociaż lepiej później niż wcale). Tak bym chciała napisać Wam któregoś
        dnia, że ryt się udał ....
        • Gość: katii.katii do Kleks IP: *.chello.pl 22.03.09, 11:06
          Kleks, napiszesz :))) .Mój ryt był robiony 27 stycznia i tak jak Ty
          ma się u mnie ruszyć w marcu a w kiwetniu mamy już być parą.Czasowo
          jedziemy na tym samym wóżku. U mnie też jest dziś straszny dół,
          wczoraj ryczałam. Możesz mi napisać, czy masz trudny przypadek czy
          raczej nie .Wystarczy ,że napiszesz tak albo nie. U mnie jest bardzo
          trudny :(
          • Gość: Kleks Re: do Kleks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 11:48
            Dzięki Kati za wsparcie:-) Powiem szczerze, że w porównaniu z innymi osobami, to
            nie wiem, czy mój przypadek jest ciężki. Ale mnie się wydaje, że jest ... Z moim
            byłym chłopakiem nie jestem już prawie 2 lata. On w ogóle do mnie nie chciał
            wrócić,nawet nie chce utrzymywać ze mną kontaktu, nie chciał się spotkać na
            stopie koleżeńskiej. W grudniu, pod wpływem emocji, wysłałam mu b. przykre smsy.
            Dlatego zastanawiam się, czy on kiedykolwiek zechce się ze mną spotkać!? Ryt
            Lilith jest już dla mnie ostatnią deską ratunku.
          • Gość: Latica Do Katii IP: *.chello.pl 22.03.09, 11:56
            co znaczy bardzo trudny, Katii?
            • Gość: Przemek Re: Do Katii IP: 77.87.124.* 22.03.09, 12:11
              trudny to znaczy taki ze np:
              nie masz kontaktu z nim
              ze on cie niechce na oczy widziec
              ze ma inna dziewczyne
              i ze ta dziewczyna np jest w ciazy
              albo łaczy ich bardzo wielka miłosc
        • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 77.87.124.* 22.03.09, 11:45
          Słuchajcie bedze wszystko dobrze kazdemu wszystko sie uda ja ryty działaja
          jakpowiedziala tak lil to tak jest ja jestem na samym poczatku czekania i jestem
          pełen optymizmu niedawno dopiero wysłalem wszystko co lil potrzebne do rytu na
          wykonanie jak pisałem wczesniej jeszcze 5 dni musze poczekac i uwazam ze bedzie
          ok bo musi byc ok bo tylko lil dała nam nadzieje na lepsze zycie i na spełnienie
          naszych marzen wiec nie załamywac sie i głowa do gory!!! bedzie ok:):):)
          Ma tez na dzieje ze po wykonaniu rytu tez bede tak opytmistycznie myslał jak
          mysle teraz:):):)
          • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 22.03.09, 13:46
            Wydaje mi się, że tak naprawdę to nie ma łatwiejszych lub
            trudniejszych rytów. To że musieliśmy skorzystać z usług Lilith jest
            wystarczającym dowodem na to że w normalnych okolicznościach bez jej
            pomocy nie mielibyśmy szans na pomyślne rozwiązanie naszych
            rozsterek miłosnych...

            Bądźmy dobrej myśli stara gwardio :))) Ja miałem ryt wykonany 27.01
            i też na dniach powinno się coś wydarzyć...Na razie niestety nie
            widać efektów rytu. Jeśli ta dziewczyna się nie odezwie, nie da
            żadnego znaku w ciagu 2 tyg. to sam zaczne coś działać. Może nie
            będzie reakcji alergicznej z jej strony w stylu "spiepszaj
            dziadzie"...:) U mnie też powinno "coś" się zacząć w marcu, a w
            kwietniu powinno być już super. Pożyjemy zobaczymy co z tego
            wyjdzie:)

            Miłej niedzieli wam wszystkim!!!

            P.S Jak coś się u mnie ruszy to oczywiście tutaj opiszę co i jak się
            wydarzyło. Muszę się przyznać że nie mogę się już tego doczekać!!! :)
          • Gość: An Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 22.03.09, 14:00
            troche mnie nie było na tym forum i musiałam nadrobić duuże
            zaległości w czytaniu:-)
            Nie wiem kto napisał o przesunięciu czasu działania rytu. No więc u
            mnie tak jest. Jeszcze zanim zamówiłam ryt u Lil pytałam pewnej
            wróżki czy sie do mnie odezwie. Napisała, że tak do lutego 2009. Po
            rycie jak Lil stawiała mi karty, to też potwierdziła, że pierwszy
            kontakt powinien nastąpić pod konie lutego. No i niestety nic
            takiego się nie stało. Jest końcówka marca a on sie do mnie nie
            odezwał. Pytałam o to Lil. Napisała, że może coś się u niego w życiu
            zmieniło i dlatego tak się stało. Jakiś czas temu napisałam do tej
            pierwszej wróżki z pytaniem dlaczego się nie odezwał skoro karty tak
            mówiły. Wróżka mi odpisała, że karty i czas nie zawsze idą w parze i
            czasami tak się dzieje, ale nie mam się co martwić, bo nasze drogi
            sie jeszcze zejdą..
            Jak Lil stawiała karty po rycie, to wróżba mówiła, że pierwszy
            kontakt nastąpi pod koniec lutego, natomiast efekty rytu maja być na
            kwiecień. 12 kwietnia mijają trzy miesiące od dnia wykonania rytu.
            Jestm już przy samym końcu. Zobaczymy co będzie...
            • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 22.03.09, 14:11
              Kurcze...ponad 900 wpisów, nieźle. Może autor 1000 wpisu zgarnie
              całą pulę i ryt zacznie wtedy działać?! Zeby to było takie
              proste...achh
    • willow86 Pytanko 22.03.09, 14:06
      Czy orientujecie się może jakie etapy zachowania przechodzą osoby na
      które stworzone są ryty? Wiem od Lili, że są to m.in etapy agresji,
      zniecierpliwienia, infantylności a na końcu adaptacji do nowego
      uczucia. Ile każdy z tych etapów może przeciętnie trwać? Pewnie nie
      ma tu reguły, każdy przypadek jest inny, jedyny w swoim rodzaju.
      Ale...może jednak można znaleść wspólny mianownik dla tych zachowań?
      • Gość: Titi Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 14:14
        słuchajcie ja pisałam w innym wątku pod innym mickiem ale tego wątka już nie ma
        albo nie moge znaleźć - nie chce się ujawniać bo miałam do czynienia z janson i
        nie chce żeby wiedziała kim jestem i mi coś zapeszyła, u mnie jest tylko na
        razie odnowienie kontaktu - w sumie bardzo trudna sytuacja bo ja chciałam przez
        te lata się spotkać i porozmawiać ale był z jego strony mur teraz wykazał chęć
        co dla mnie jest cudem bo wiem że już dawno mnie skreślił, nie będę na razie nic
        pisać napisze po spotkaniu za tydzień , nie martwcie się ja też myślałam że to
        ściema ale w sumie mocno wierzyłam i chciłam mieć jeszcze w tym życiu jakąś szansę
      • Gość: Kleks Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 14:32
        A jak się zachowuje osoba pod wpływem rytu? Jestem ciekawa, czy mój były chłopak
        będzie chciał zabiegać o moje względy, będzie się o mnie starał, będzie mu na
        mnie zależało? Czy gdybym np. odmówiła spotkania z moim byłym chłopakiem, to czy
        on by ponownie do mnie zadzwonił i chciał się umówić?
        • Gość: sylwia Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 14:59
          Kleks nie po to chyba czekamy zeby pozniej odmówić spotkania na
          którym de facto zalezy nam najbardziej ;) mysle ze nie warto
          ryzykowac;)
          • Gość: Kleks Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:38
            Jasne, przecież po to zamawiamy ryt, by do tej osoby wrócić, a nie po to, by
            psuć:-) Mi chodzi o inną sytuację ... Np. umówię się z nim, a potem okaże się,
            że np. będę musiała zostać dłużej w pracy albo jakiś inny wypadek losowy się
            zdarzy. Czy on potem będzie chciał się spotkać?
            • Gość: sylwia Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:45
              na to pytanie nie znam odpowiedzi chociaz mysle ze to zalezy od
              osoby- jedna osoba moze poczuc sie odrzucona, wystawiona a inny z
              kolei moze nie wziac tego do siebie i zaproponowac inny termin:)
            • Gość: Przemek Re: Pytanko IP: 77.87.124.* 22.03.09, 15:46
              Raczej bedzie chciał Jak mi sie wydaje to lil gdzies wczesniej tu pisała ze
              bedzie zawsze ta osobe do nas ciagło ale jak wiadomo jak ja bedziemy zle
              raktowac to i tak odejdzie
              • Gość: Kleks Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:59
                Masz rację, już mi się przypomina, faktycznie Lil pisała, że będzie tę osobę do
                nas ciągnęło, ale jak ją źle będziemy traktować to odejdzie. Myślę, że warto,
                abyśmy sobie wyciągnęli wnioski z poprzedniego związku i więcej nie popełniali
                tych samych błędów. (Kiedyś usłyszałam takie słowa, że ludzie postępują
                niemądrze - ciągle robią to samo i dziwią się, że nie mają innego rezultatu)Jak
                będziemy zachowywali się tak samo, to znów będziemy potrzebować ... rytu:-)
                (tylko wtedy nie wiadomo, czy Lilith się zgodzi)
                • aniolek1011 Re: Pytanko 22.03.09, 16:09
                  a tak w ogóle czy u kogoś coś ruszyło?
                  bo nie jestem ostatnio w temacie a nie mam czasu czytać bo mam straszne zaległości.... :)
                • Gość: Z Re: Pytanko IP: *.lan.net.pl 22.03.09, 16:25
                  Nagłe przemyślenie mnie naszło. Osobę na którą był ryt zrobiony
                  ciągnie do nas źle traktowana odchodzi. No ale ryt przecież cały
                  czas działa by przestał działac trzeba go odwołać. Więc źle
                  traktowana odchodzi ale co dale nadal myśli o tym zlecającym ryt no
                  i to jest mega zagadka czyż nie?
                  • elleshesie Re: Pytanko 22.03.09, 16:35
                    Gość portalu: Z napisał(a):

                    > Nagłe przemyślenie mnie naszło. Osobę na którą był ryt zrobiony
                    > ciągnie do nas źle traktowana odchodzi. No ale ryt przecież cały
                    > czas działa by przestał działac trzeba go odwołać. Więc źle
                    > traktowana odchodzi ale co dale nadal myśli o tym zlecającym ryt no
                    > i to jest mega zagadka czyż nie?


                    Nie, to nie jest megazagadka, Lil pisała już na ten temat, wystarczy poczytać
                    dokładnie.
                    Tę osobę nadal ciągnie do nas.

                    • Gość: Z Re: Pytanko IP: *.lan.net.pl 22.03.09, 16:53
                      elleshesie napisała:

                      > Gość portalu: Z napisał(a):
                      >
                      > > Nagłe przemyślenie mnie naszło. Osobę na którą był ryt zrobiony
                      > > ciągnie do nas źle traktowana odchodzi. No ale ryt przecież cały
                      > > czas działa by przestał działac trzeba go odwołać. Więc źle
                      > > traktowana odchodzi ale co dale nadal myśli o tym zlecającym ryt
                      no
                      > > i to jest mega zagadka czyż nie?
                      >
                      >
                      > Nie, to nie jest megazagadka, Lil pisała już na ten temat,
                      wystarczy poczytać
                      > dokładnie.
                      > Tę osobę nadal ciągnie do nas.
                      >

                      Ok dzięki za odp.Czyli nadal będzie tę osobę do nas ciągnąć a osoba
                      będzie się przed tym bronić. Już wszystko jasne :)
        • Gość: Kleks Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:51
          A tak w ogóle, to jak się zachowują ukochani, gdy wrócą? Czy bardzo się
          zmieniają? Jak układa się w związku z takimi osobami? Zastanawiam się, dlaczego
          osoby, którym wyszedł ryt np. w grudniu nie piszą na temat swoich ukochanych.
          • Gość: Latica Do Kleks'a IP: *.chello.pl 22.03.09, 16:34
            A dziwisz się?
            Myślisz,ze jak Ty będziesz już se soją/im ukochaną/ym to będziesz tracić czas na
            wypisywanie na forum "co, jak i dlaczego"? Nie sądzę!
            Będziesz siedzieć i upajać się miłością.
            Czego Ci oczywiście życzę!

            hmm...wydaje mi się ze powinno nam wszystkim wystarczyć, ze się im udało i
            wierzyć ze wszystkim się uda!
            • Gość: gosc Re: Do Kleks'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 16:36
              Mam do was pytanie, bo może ktoś z was się orinetuje jak to w końcu
              jest.Piszecie coś takiego, że kontakt ma być np. w marcu a efekt
              rytu albo bycie razem w kwietniu.Czy to znaczy, że ryty realizują
              się w ciągu trzech miesięcy?Chodzi mi o to czy jak np. ktoś się
              odezwał po miesiącu to wiadomo, że w ciągu dwóch, które zostały się
              zejdziemy?
              • Gość: katii.kati Re: Do Kleks'a IP: *.chello.pl 22.03.09, 17:13
                Osoby różnie się wypowiadały jak ich parnerzy się zachowują.Jedni
                przechodzą do konkretów a inni robią podchody.Są tacy sami, tyle ,że
                mają dla Nas więcej ciepła , tak jak w tedy gdy na poczatku
                znajomości miało to miejsce.Moja koleżanka ostatnio się widziała z
                moim ex i podobno próbował ją o mnie wypytać, ale mu nic nie
                powiedziała ,tylko lekko dała do zrozumienia,że skoro chce się
                czegoś dowiedzieć, to zna mój tele. Tam myślę,że coś musi się ruszać
                w temacie ponieważ rozstaliśmy się w ogromnym gniewie. No ale
                zobaczymy jak to będzie.... bo nadal jest z inną kobietą :(
                • Gość: gosc Re: Pytanie do wiedzących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 17:15
                  Mam do was pytanie, bo może ktoś z was się orinetuje jak to w końcu
                  jest.Piszecie coś takiego, że kontakt ma być np. w marcu a efekt
                  rytu albo bycie razem w kwietniu.Czy to znaczy, że ryty realizują
                  się w ciągu trzech miesięcy?Chodzi mi o to czy jak np. ktoś się
                  odezwał po miesiącu to wiadomo, że w ciągu dwóch, które zostały się
                  zejdziemy?
                  • Gość: katii.katii Re: Pytanie do wiedzących IP: *.chello.pl 22.03.09, 17:48
                    Poczytajcie sobie wątek : klatwa czy urok miłosny...
                    Tam znajdziecie sporo wypowiedzi Lili dotyczące rytu.
                  • Gość: Kleks Re: Pytanie do wiedzących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 17:52
                    Po prostu Lilith mi z kart powiedziała, że w marcu już coś będzie, a w kwietniu
                    będziemy razem.
                    • Gość: gosc Re: Pytanie do wiedzących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 18:09
                      Zrozumiałam, ale pytam ogólnie jak to jest.Znalazłam wypowiedz Lil,
                      że w ciągu 3 miesięcy wszystko.
                      • Gość: sylwia Re: Pytanie do wiedzących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 18:12
                        a możecie mi powiedziewć kiedy wraca Lilith z wawy? ( wiem że to
                        było gdzieś tutaj na forum ale nie moge zlokalizować a data mi
                        uleciała)
                        • Gość: Z Re: Pytanie do wiedzących do Sylwi IP: *.lan.net.pl 22.03.09, 18:40
                          spotkanie z klientami
                          Autor: lilith666_vip 18.03.09, 04:24
                          Dnia 19 - 22 włącznie jestem na wyjezdzie tylko po telefonem.
                          pozdrawiam.
                          • Gość: sylwia do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 18:47
                            Dziękuję Ci bardzo :)
                            • Gość: sylwia Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 19:57
                              ahhh słuchajcie czarne myśli mnie nie opuszczają :/
                              • Gość: Z Re: do Z IP: *.lan.net.pl 22.03.09, 20:04
                                No to chyba OK jak czarne myśli Cię opuszczają :)))
                              • Gość: hbh Re: do Z IP: *.gprs.plus.pl 29.03.09, 03:22
                                kjhjhvhv
                  • Gość: Kleks Re: Pytanie do wiedzących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 17:53
                    Mnie ciekawi tylko jedno: ryt uważa się za udany, jeśli on tylko się odezwie,
                    czy wtedy, kiedy będzie chciał wrócić?
                    • elleshesie Re: Pytanie do wiedzących 22.03.09, 18:03
                      Gość portalu: Kleks napisał(a):

                      > Mnie ciekawi tylko jedno: ryt uważa się za udany, jeśli on tylko się odezwie,
                      > czy wtedy, kiedy będzie chciał wrócić?

                      Kleks, a zastanów się, pomyśl logicznie - co wtedy, kiedy dana para przez cały
                      czas ma ze sobą kontakt? A są tu takie osoby, które stale kontaktują się ze
                      swoim wybrankiem/wybranką, choć zamówiły na nie ryt.
                      Odpowiedz więc sobie sam/a.
            • Gość: Kleks Re: Do Kleks'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 18:00
              Po prostu chciałabym wiedzieć, jakie są te osoby, bo Lilith powiedziała: "nie
              jest niewolnikiem ale powiedzmy czesc tego uczucia nie jest normalna . cos jak
              sportowiec na doppingu" Jestem ciekawa, czy osoby, które już są z byłymi
              wyczuwają w nim jakąś inność.
              • Gość: katii.katii Re: Do Kleks'a IP: *.chello.pl 22.03.09, 18:15
                Nie chodzi tu czy wyczuwasz czy też nie. Problem polaga na tym,że
                Ty masz świadomość,że to wszystko w pewnej części jest sztuczne. Bo
                nie wiesz gdy słyszysz słowa kocham Cię, są prawdziwym uczuciem ,
                czy też rytu. Po drugie Lili kiedyś pisała,że jeśli ludzie po rytach
                rozchodzą się , to z winy zamawiającego,ponieważ świadomość pewnego
                rodzaju sztuczności nie dało się wytrzymać lub sumienie zrobiło
                swoje.Pamietajmy o jednym,że Lili zwraca nam osobnika a dalsza droga
                to już nasz problem...
                • Gość: Kleks Re: Do Kleks'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 20:10
                  Powiem szczerze, że nie będę się zastanawiała, czy mój ukochany kocha mnie "z
                  siebie", czy też z powodu rytu. Zamierzam podarować mu moją miłość i stworzyć
                  wspaniały, szczęśliwy i harmonijny związek:-) Lilith powiedziała, że będziemy ze
                  sobą szczęśliwi i to jest dla mnie najważniejsze!
                  • Gość: sylwia Re: Do Kleks'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 20:11
                    Z zle przeczytales:) nie opuszczają :/ a to nie dobrze
                    • Gość: Z Re: Do Kleks'a IP: *.lan.net.pl 22.03.09, 20:20
                      A no tak źle przeczytałem ze mną to już coś nie tak :) No to fakt
                      nie jest dobrze. Ja to mam cały czas złe myśli echhh :(
                      • Gość: katii.katii Re: Do Kleks'a IP: *.chello.pl 22.03.09, 20:35
                        Jak będziemy się zastanawiać, to zacznie się szaleństwo.Mamy dać im
                        miłość i szczęście i sami mamy być szczęśliwi.To podstawa tego
                        wszystkiego.Osobiście też mam taką nadzieję,że nie będę o tym
                        myślała, tylko cieszyła się tym na co tak długo czekałam i zapomne o
                        bólu i złych rzeczach. Będę się cieszyła każdym dniem. Tylko niech
                        on wreście nadejdzie !!!!
                        • aniolek1011 Re: 22.03.09, 21:16
                          no własnie! tylko gdzie ten dzień? :(
                          • greg1982fr Re: 22.03.09, 21:30
                            A ja Wam zabije ćwieka teraz. Zamawiacie rytuał np miłosny. Do połączenia Was w
                            praktyce jest np 3 miesiące. W międzyczasie z kolei ktoś na Was rzuca taki urok,
                            zakochujecie się więc w kimś innym :D
                            Ewentualnie ktoś wie o tym, że urok zamówiliście i odcina tą powstałą więź
                            między Wami a wybrankiem. Co wtedy?
                            to się nazywa czynniki zewnętrzne :D:D:D
                            • Gość: Rafale Re: IP: *.gprs.plus.pl 22.03.09, 22:50
                              To ja Ci tez zabije cwieka Co jesli przewidzielismy taki ruch i poczynilismy
                              odpowiednie kroki w tym kierunku? ;-) Poza tym sa osoby zupelnie odporne na tego
                              typu magiczne sztuczki i mozesz im wtedy naskoczyc hehehehehe
                              • greg1982fr Re: 23.03.09, 08:56
                                Wiesz o czym piszesz? Jeśli ktoś jest odporny, to na urok też. Choć nie
                                spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem. Te odpowiednie kroki to czyni każdy.
                                Są to wzmocnienie więzi między wybrankami i ew. postawienie jakiegoś opiekuna
                                żeby pilnował wspomnianej więzi. A każdą więź można zerwać. Każdy link można
                                stworzyć.
                                • 2910im do Greg 23.03.09, 09:32
                                  co możemy zrobić jeśli mamy podejrzenie, że ktoś przy pomocy właśnie
                                  magii odbił nam partnera? a chcemy go odzyskać?
                                  • greg1982fr Re: do Greg 23.03.09, 14:27
                                    załatwić sobie rytuał na odbicie odbitego partnera ;) Jeśli zaś rytuał był
                                    słaby, czy też nieudolny, można spróbować tradycyjnie.
                                    • 2910im Re: do Greg 23.03.09, 14:43
                                      no cóż tamten rytuał był bardzo mocny mogę się domyślac po tym co
                                      sie dzieje... i co mamy tak sobie piłeczke odbijać i żyć w ciągłej
                                      niepewności...
                                      • greg1982fr Re: do Greg 23.03.09, 15:40
                                        Ciągle odbijać? Nie. Jeden rytuał wykonuje jedna osoba, drugi druga. Wątpie, aby
                                        ktoś się podjął obydwu - żeby przypisać jedną osobę do drugiej a potem odwracać
                                        to, "bo inny klient zapłaci". Jedna ze stron okaże się mocniejsza i ta wygra.
                        • Gość: Kleks Re: Do Kleks'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 21:31
                          Myślę, że my szczególnie powinniśmy zadbać, aby nasz nowy związek jak najlepiej
                          się rozwijał. Uważam, że to na nas przede wszystkim spoczywa odpowiedzialność.
                          Nasi ukochani nie są świadomi. To my odpowiadamy za to, że oni z nami będą. My
                          jesteśmy odpowiedzialni. Zamierzam sprawić, by mojemu ukochanemu było ze mną jak
                          najlepiej. Uważam, że rzucenie rytu na kogoś i potem stworzenie związku, w
                          którym druga osoba (zaczarowana) jest przez nas krzywdzona byłoby wyjątkowo
                          perfidne i okrutne.
                          • Gość: katii.katii Dzwiactwo z samopoczuciem IP: *.chello.pl 23.03.09, 00:06
                            Wiecie, mam dziwne przeczucia,aż muszę to napisać. Nie wiem co jest
                            grane, ale wydaje mi się,że mój czas już nadchodzi i będzie to w
                            nowym tyodniu.Nigdy przeczucie mnie nie zawiodło, więc mam
                            nadzieję,że i tym razem tak nie będzie.Cały dzień dzisiejszy i teraz
                            mam ex w głowie.Strasznie dziwne uczucie, czegoś takiego nigdy nie
                            miałam a już na pewno od chwili wykonania rytu. Mam pytanie czy
                            osoby, które już są szcześliwe a piszą w tym watku, czuły to "coś" ?
                            czy też kontak był dla Was zaskoczeniem? Zmykam spać, byle usnąć i
                            byle do rana ;)
                            • Gość: div do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 07:14
                              mam małe pytanko:) a właściwie serię pytań :D
                              podobne trochę do Katii - czułaś coś, że ta trzecia odejdzie? Miałaś
                              jakieś przesłanki (wiem że mówiłaś że nie masz kontatku z byłym ale
                              może miałaś jakieś przesłanki o tym że się coś rozpada)
                              bo mój mi zaczął obiecywać na potęgę, że zobaczę, że mogę być pewna
                              i spokojna - ale jeden mały fakt pozostaje cicho - żeby było tak jak
                              mówi to po prostu musiałaby zniknąć ta 3 i wsio załatwione. Chociaż
                              wiem że to dość skomplikowane.
                              Ta klątwa działa ogólnie po miesiącu, po miesiącu najwcześniej czy u
                              Ciebie akurat miała zadziałać po miesiącu i zadziałała?
                              • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 10:38
                                nie kompletnie nic nie czułam wierzyłam tylko w to co powiedziała mi
                                Lilith że widoczne efekty zobacze po ok miesiącu no i tak sie stało -
                                ale zadnych odczuć nie miałam
                                • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.gprs.plus.pl 23.03.09, 11:37
                                  dzięki :)
                                  ale nie wiesz czy to u Ciebie miało działać po miesiącu, czy ogólnie
                                  efekty są przy klątwie zawsze widoczne po tym czasie?
                                  • Gość: T Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 11:41
                                    Ogólnie efekty są po miesiącu zawsze:)
                                    • aniolek1011 Re: do Sylwii 23.03.09, 11:49
                                      a umnie 28gominie 2 miesiące i do tej pory nic. :(
                                      • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 11:52
                                        Aniolek u mnie tez od rytu miną 2 miesiące i poki co nic tzn zero
                                        odzewu z jego strony
                                        • aniolek1011 Re: do Sylwii 23.03.09, 11:56
                                          ale pisałąś w ostatnim poście że po miesiącu miałaś efekty...?:)
                                          • Gość: T Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 12:01
                                            Po miesiącu efekty klątwy
                                            • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 12:12
                                              aniołek tak jak napisała T po miesiącu efekty klątwy :)
                                              • Gość: Z Re: do Sylwii IP: 193.138.110.* 23.03.09, 12:38
                                                Mieliście klątwę i ryt a czy ktoś zrobił tu spętanie????
                                                • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 13:46
                                                  Sylwia, a jeśli mogę spytać to gdzie się wybrałaś żeby zakopać...?
                                                  (chyba, że wolisz na maila takie pytanie, do podaj;))
                                                  • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:18
                                                    div szczerze to większego problemu z tym nie miałam bo u mnie na
                                                    działce jest taki mały cmentarzyk ( rózne legendy o nim chodzily) i
                                                    tam to zakopałam :)
                                                  • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:19
                                                    hehe a ja właśnie kombinuję jak to zrobić, żeby nikt nie widział i
                                                    się nie zastanawiał co robię :D
                                                  • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:28
                                                    div idz wieczorem :) wtedy mało ludzi uczeszcza do takich miejsc :)
                                                    wtedy nikt Cie nie zobaczy ;)
                                                  • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:30
                                                    zesram sie ze strachu, dosłownie ;D
                                                    ale... czego się nie robi żeby osiągnąć cel:p
                                                  • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:40
                                                    hehe :D ja wieczorem tez bym narobila w gacie :D za duzo filmów się
                                                    naoglądałysmy :D
                                                  • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:49
                                                    wiem co zrobię, pójdę na jakiś rodzinny grób póki będzie jasno
                                                    posiedzę i jak zacznie się ściemniać to zrobię swoje i ucieknę póki
                                                    nie będzie całkiem ciemno:) musi być głęboko??
                                                  • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:57
                                                    myśle że nie musi być glęboko :)
                                                  • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:02
                                                    a zakopałaś całą paczuszkę czy tylko wangę? całą chyba trzeba (o ile
                                                    jest zawinięta, zakładam że tak)
                                                  • Gość: KAROLINA Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:15
                                                    No to gratuluje wszystkim super klientom którzy, nie raczyli się
                                                    zjawić! Może mnie ktoś olśni po jaką cholerę umawia się na spotkanie
                                                    i potem sie nie poajwia nawet o tym nie zawiadamiając????????
                                                    Ktoś bezinteresownie wam pomaga, poświęca mnóstwo swojego czasu i
                                                    energii i tak się odwdzięczacie???????? naprawde gratuluje! ja
                                                    mieszkam za daleko od warszawy dlatego tez nie umawialam sie na
                                                    spotkanie z Lilith ale gdyby miala taka szanse polecialabym na nie
                                                    na skrzydlach. poprostu brak mi slow na to by okreslic wasze
                                                    zachowanie:/
                                                  • Gość: gosc Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:26
                                                    mam nadzieje ze ten komunikat dotyczacy odwolania rytow odnosi sie
                                                    do osob ktore zachowaly sie tak a nie inaczej a nie do wszystkich:(
                                                    dlaczego mamy placic za czyjas glupote:(
                                                    Lilith mysle ze jest wiele osob ktorym bezinteresownie pomoglas i
                                                    ktore nie wykrecily takiego hamskiego numeru:( co z nimi Lilith?
                                                    prosze nie zostawiaj nas na pastwe losu :((
                                                  • Gość: nie ważne kto Re: IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.09, 16:07
                                                    ja też mam nadzieje że decyzja o odwołaniu rytów odnosi się tylko do tych którzy nie przyszli na spotkanie...to by było nie fair;/
                                                  • Gość: Paulina Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 23:04
                                                    Nie osądzaj, nie masz takiego prawa. Jeżeli masz na myśli to, że nie byłam na
                                                    spotkaniu Z Lilith, to dlatego, że waśnie w tym dniu, o tej godzinie wypadła mi
                                                    rozmowa kwalifikacyjna w sprawie pracy!!! A nie miałam nr tel. do Lilith!
                                                  • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:20
                                                    div ja zakopałam całą :) ale wczesniej pootwierałam i pooglądałam co
                                                    tam jest :D wiesz ciekawosc :)
                                                  • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:30
                                                    oj wiem doskonale:)
                                                  • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 16:08
                                                    aha jeszcze jedno - zadziałało miesiąc po wykonaniu k. czy po
                                                    zakopaniu:)?
                                                  • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 16:34
                                                    po wykonaniu :)
                                                  • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 17:44
                                                    ahh nie mogę się skupić na nauce :/ cały czas myśle i myśle :) i sie
                                                    doczekać nie mogę kontaktu :d
                                                  • aniolek1011 Re: do Sylwii 23.03.09, 17:51
                                                    ja też... :(
                                                  • Gość: Z Re: do Sylwii IP: 193.138.110.* 23.03.09, 17:54
                                                    Eeetam co się bedziesz uczyła zaraz wróci ten oczekiwany i będzi suuuuper :)
                                                  • Gość: sylwia Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 17:58
                                                    niedlugo miną 2 miesiące 2/3 drogi za mną :) jeszcze 1/3 ale
                                                    szczerze to już nie chce tyle czekać :)
                                                  • aniolek1011 Re: do Sylwii 23.03.09, 18:04
                                                    w sumie już za nami więcej niż mniej...ja też już jestem zmęczona tym czekaniem jak na jakieś zbawienie...;/ ehh :(
                                                  • Gość: gość spotkanie IP: *.146.219.171.ip.airbites.pl 23.03.09, 18:20
                                                    Tutaj pozwolę sobie wkleić, wypowiedź Lilith, którą umieściła na swoim forum, sprawa wygląda dużo poważnieji obawiam się, że nie jest to chwilowa złość, albo protest- bo jak znam Lilith, to Ona już nic nie musi od dawien dawna udowadniać, Ona przyszła tutaj pomagać, została o to poproszona i jednocześnie dalej rozwijać UDOWODNIŁA, że jest skuteczna, że ezoteryka istnieje. Powyciągała wiele osób ze szponów niby-wróżek, naciągaczy, zdemaskowała oszustów- DLA WAS, dla nas wszystkich.
                                                    Tu chodzi o szacunek dla ezoteryki. Gratuluję.

                                                    "Nie interesują mnie żadne czułe miłe słowa . Tyle rytów które zrozbiłam za darmo choć obowiązku nie miałam ( i nie mowie tu o ludziach chorych bo ci sa ponad to lecz o ludziach chcacych sdobie poprawic po prostu kompfrt zycia) oraz wrozb darmowych ktore zrobilam w kazdym problemie nawet typu " ktory rodzaj pizamy wybrac by okreslic ich blachosc a zwlaszcza trafnosc zaslugiwaly na szacunek z ktorym sie nie spotkalam . nie chcialam checi zysku bo kasy mi nie brak .chcialam udowodnic ze ezoteryka isteje i dlatego za darmo to robilam. coz mowi sie trudno . powiem wiecej . wracacie do allegrowych wrozek poki ja nie zobacze nawet za najdrobniejsze pytanie pieniedzy na koncie a wszelkie problemy natury egzystencji do psychologa prosze nie do mnie ...za darmo by potem w ten spsoob tak mnie potrakowac bo ja dla was poswiecalam siebie i bliskich .tyle w temacie . niech wam sie nie wydaje tylko ze milym slowem cos zmienicei . dziewczyna jedna przekazala wiadomosc ode mnie na wrozbiarstei jest jak najbardziej prawdziwa ."
                                                  • Gość: aGa Sciemnianie na śniadanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 06:30
                                                    Lilka A co ty chcesz odwolywac jak twoje ryty w ogole nie dzialaja?!
                                                    Fajna wymówka na brak sukcesow w tym temacie haha...Poza tym to nie
                                                    jakas pieprzona sekta zebys pozwalala sobie na zastraszanie
                                                    kogokolwiek wiec jak ci sie cos nie podoba to wypad sciemniaro I
                                                    szykuj tez kase dla ludzi za twoje uslugi Bo jak ktos tu wczesniej
                                                    napisal zaraz ruszy lawina...Ale reklamacji!!!
                                                  • Gość: div Re: Sciemnianie na śniadanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 06:36
                                                    niestety ale jest wiele osób którym wszelkie ryty się udają. był w
                                                    wątku który jest już usunięty i jest i w tym. dodatkowo wróżby
                                                    Lilki się sprawdzają - a ja to wsio moge potwierdzić

                                                    i tyle w tym temacie. swoje żale i frustracje za to że tak
                                                    traktowaliście człowieka który chciał Wam pomóc wylewaj(cie) gdzie
                                                    indziej, bo tu niestety nikt się tym nie przejmie - a to przecież
                                                    chodzi trollom.
                                    • Gość: div Re: do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 13:24
                                      dziękuję:) no to czekam!
                                      • Gość: od Lilith do zainteresowanych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 14:57
                                        Zabawię się w rzecznika. Rozmawiałam z Lilith po powrocie z Warszawy. No więc,
                                        mam dla Was wiadomość, będzie rozpacz, ale sami sobie zawiniliście, podziękujcie
                                        sobie. Chodzi o spotkanie w Warszawie. Zdecydowana większość osób piszących w
                                        tym temacie była umówiona z Lilith w Warszawie, to dla Was tam była tego dnia, a
                                        nie dla siebie. Było wielu chętnych, którzy potrzebowali, ale miejsca były
                                        zarezerwowane, nawet nie pofatygowaliście się z informacją o swojej
                                        nieobecności. Potraktowano spotkanie iście niepoważnie, a tym samym samą osobę
                                        Lilith. Na innym, spotkaniu w Warszawie bardzo poważnie i z szacunkiem przyjęto
                                        osobę Lilith. Można ? Można, jeśli komuś zależy. Wiadomość dla osób stąd:
                                        WSZYSTKIE darmowe ryty wykonane przez Lilith (wiecie do kogo to jest skierowane)
                                        zostaną odwołane 25 marca, to jest decyzja Lilith- nieodwołalna. Osoby, które
                                        zapłaciły- będą dalej prowadzone. Jeśli pojawią się pytania z dziedziny
                                        ezoteryki, na pewno otrzymacie odpowiedź. Koniec z darmówkami, błaganiem,
                                        proszeniem o pomoc. Masz potrzebę, płać co nie znaczy że tym samym kupujecie
                                        Lilith. Prosicie o ryt,wiem że większość darmówek jest robiona, bo Lilith nie
                                        mogła patrzeć jak cierpicie, a potem i tak u 15 innych wróżek sprawdzacie czy
                                        się spełni, to jest to wielkie zaufanie ?? Szukajcie więc dalej, kolejnych
                                        wróżbitów, skoro macie w takim poważaniu, osobę która poświęciła Wam tyle czasu
                                        i cierpliwości. Nie szanujecie jej czasu i pracy !! Chcecie być poważnie
                                        traktowani, a co z innymi ?

                                        Od siebie dodam tylko: jestem klientką Lilith, miałam ryty łączone. WSZYSTKIE
                                        działają, były wykonane w styczniu. Huśtawka nastrojów olbrzymia. Na moją prośbę
                                        pomogła też mojej bliskiej rodzinie, oraz bezinteresownie zajęła się bardzo
                                        chorymi i cierpiącymi ludźmi, na których medycyna położyła laskę. Wszystko się
                                        pięknie układa, bo zaufałam Lilith, dałam się pokierować, uwierzyłam w siebie,
                                        potęgę miłości i rodziny.
                                        Sama jestem wkurzona i jak najbardziej rozumiem jej decyzję.
                                        • Gość: div Re: do zainteresowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:06
                                          ja również! niestety tacy są właśnie ludzie. dostaną co chcą i
                                          zapominają o szacunku. myślę, że kara jak najbardziej słuszna.
                                          Lilith robiła wsio z dobrego serca a tu takie... szkoda słów.
                                          • Gość: sylwia Re: do zainteresowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:26
                                            dla mnie takie zachowanie też nie zrozumiałe ze się umawia a sie nie
                                            przychodzi- można chociaż dać znać że się nie będzie ;/ no ale cóż
                                            są ludzie i parapety jak to się mowi :)

                                            swoją drogą to ja nie wiem po jaką cholere pytałam się tej wrozki o
                                            swoją przyszlosc :D popsuła mi humor ale na szczescie nie na
                                            dlugo :D bo juz mi wesolo chociaz szczerze nie mam powodow
                                            zaspecjalnych :D
                                          • Gość: katii.katii Re: do zainteresowanych IP: *.chello.pl 23.03.09, 15:40
                                            No tak ludzka natura, jak człowiek coś dostanie, to pózniej
                                            zapomina. A swoją drogą dziwie się.Była możliwość spotkania,
                                            dopytania się wszystkiego dokładnie, bo przecież jest zasypywana
                                            tysiącami maili od Nas.Sama bardzo chciałam, być na tym spotaniu ale
                                            mieszkam strasznie daleko:( .Szkoda mi tylko ludzi, którzy przyjdą
                                            po Nas, którym będzie konieczna pomoc, ale kasy będzie brak i
                                            pomocy .Myślmy trochę o innych kochani ? Sami na tym świecie nie
                                            jesteśmy. Tyle ile dasz , tyle uzbierasz.....
                                            • robercik.0 Re: do zainteresowanych 23.03.09, 15:56
                                              No nie robi sie tak. Jak się ktoś umawia to się na spotkanie przychodzi słuszna
                                              decyzja Lilit.... Ja po chwilowym mega dole dziś mam dobry humor i mam nadzieję
                                              na powodzenie w mojej sprawie.....
                                              • acha777999 A co z osobami które się nie umawiały.. 23.03.09, 17:57
                                                No oki rozumiem Lilith, bo faktycznie osoby które się poumawiały i
                                                nie przyjechały to kpina.. Wręcz. ale ja wiedziałam że nie będę
                                                mogła przybyć i się nawet nie umówiłam. Mój ryt również będzie
                                                odwołany??:(((((((
                                                • aniolek1011 Re: A co z osobami które się nie umawiały.. 23.03.09, 18:05
                                                  acha777999 napisała:

                                                  > No oki rozumiem Lilith, bo faktycznie osoby które się poumawiały i
                                                  > nie przyjechały to kpina.. Wręcz. ale ja wiedziałam że nie będę
                                                  > mogła przybyć i się nawet nie umówiłam. Mój ryt również będzie
                                                  > odwołany??:(((((((

                                                  myslę że Lilith postąpi słusznie i sprawiedliwie.
                                                  osoby które sie umawiały a się nie pojawiły nie mają szacunku do samej siebie. bo jeśli się umawiam to albo przychodzę na spotkanie a jak nie daje rady to się nie umawiam. proste;/
                                                  • Gość: Zainteresowany Re: A co z osobami które się nie umawiały.. IP: 193.138.110.* 23.03.09, 18:15
                                                    Najsprawiedliwsze było by to by odwołać ryty tym którzy się nie wywiązali z
                                                    umowy czyli nie przyszli na spotkanie... Ale to już jest tylko i wyłącznie
                                                    decyzja Lilith. Skoro ona pomogła komuś darmowo za same dobre słowo. A potem
                                                    się ją wystawia do wiatru to się nie ma co dziwić że podejmuje takie decyzję :(
                                                    Słuszne pytanie co z osobami które się nie umawiały...
                                                • acha777999 Re: A co z osobami które się nie umawiały.. 23.03.09, 18:10
                                                  Zaraz się popłaczę z rozpaczy... kurcze:(((
                                                  • acha777999 Re: Lilith odpowiedz..proszę:(( 23.03.09, 18:14
                                                    Ja sie nie umawiałam, bo wiedziałam że nie będę mogła być. Czy mój
                                                    ryt który był w grudniu, też będzie odwołany. Proszę Lilith powiedz
                                                    jaka jest Twoja decyzja... Kurcze:((
                                                  • aniolek1011 Re: Lilith odpowiedz..proszę:(( 23.03.09, 18:17
                                                    ja myślę ze Li postąpi sprawiedliwie i jesli odwoła to odwoła ryty tylko tych którzy sie nie umawiali :)
                                                    i myślę ze nie ma czym się przejmować
                                                  • Gość: ap Re: A co z osobami które się nie umawiały.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 18:29
                                                    czy osoby ktore placa za ryt pelna kwote placa tylko za wykonanie go
                                                    czy tez za poniejsze dopytywanie Lili trzeba placic dalej?
                                                  • Gość: zniesmaczona Re: A co z osobami które się nie umawiały.. IP: *.gprs.plus.pl 23.03.09, 18:41
                                                    Przestańcie się mazać. Zapłaćcie i będzie po sprawie. I nie wmawiajcie mi, że
                                                    nie macie kasy. To znajdźcie ją, weźcie dodatkowe zajęcia (ja tak zrobiłam, by
                                                    zapłacić za ryt), albo poproście o spłatę w ratach.

                                                    Swoją drogą to też bezczelne żalić się i beczeć publicznie, że ktoś chce ci
                                                    zabrać coś, co i tak dostaliście za darmo. A co mieli powiedzieć ci, którzy od
                                                    samego początku musieli płacić, podczas gdy wy mieliście ryt za darmo?
                                                  • willow86 Re: A co z osobami które się nie umawiały.. 23.03.09, 18:50
                                                    Jak dla mnie to komunikat dotyczył osób, które nie poinformowały
                                                    Lil, że nie przyjdą na spotkanie (te które wystawiły ją do wiatru)
                                                    a nie całego ogółu "darmówek"
                                        • acha777999 :(( Coś czuje że to prawda.. 23.03.09, 18:22
                                          Czuje że Lilith odwoła wszystkie ryty... kurcze:((Nie wiem jak można
                                          się umówić i nie przyjść..:(

                                          Jeśli tak będzie to trudno, trzeba będzie pogodzić się z losem..
                                          szczęście chwilę trwa.. masakra chyba się poryczę..I tak Lilith dała
                                          nam, przynajmniej mi 2 -3 miesięcy szczęścia, możliwości bycia z
                                          nim, poczucia że odpisze, że chce się spotkać..
                                          • aniolek1011 Re: :(( Coś czuje że to prawda.. 23.03.09, 18:28
                                            to trochę nie fair dla reszty...;/
                                            niech poniosą karę ci których nie było;/ a nie ci którzy sie nie umawiali..kurde!;/
                                            • Gość: sylwia Re: :(( Coś czuje że to prawda.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 18:32
                                              hmm może tu chodzi o odpowiedzialnosć zbiorową... jeden za
                                              wszystkich wszyscy za jednego. Wiesz może tu chodzi też o wzbudzenie
                                              odpowiedzialności u innych że jesteśmy nie tylko odpowiedzilani za
                                              siebie ale również i za innych.
                                        • acha777999 Re: do zainteresowanych 23.03.09, 18:26
                                          Gość portalu: od Lilith napisał(a):

                                          > Zabawię się w rzecznika. Rozmawiałam z Lilith po powrocie z
                                          Warszawy. No więc,
                                          > mam dla Was wiadomość, będzie rozpacz, ale sami sobie
                                          zawiniliście, podziękujci
                                          > e
                                          > sobie. Chodzi o spotkanie w Warszawie. Zdecydowana większość osób
                                          piszących w
                                          > tym temacie była umówiona z Lilith w Warszawie, to dla Was tam
                                          była tego dnia,
                                          > a
                                          > nie dla siebie. Było wielu chętnych, którzy potrzebowali, ale
                                          miejsca były
                                          > zarezerwowane, nawet nie pofatygowaliście się z informacją o swojej
                                          > nieobecności. Potraktowano spotkanie iście niepoważnie, a tym
                                          samym samą osobę
                                          > Lilith. Na innym, spotkaniu w Warszawie bardzo poważnie i z
                                          szacunkiem przyjęto
                                          > osobę Lilith. Można ? Można, jeśli komuś zależy. Wiadomość dla
                                          osób stąd:
                                          > WSZYSTKIE darmowe ryty wykonane przez Lilith (wiecie do kogo to
                                          jest skierowane
                                          > )
                                          > zostaną odwołane 25 marca, to jest decyzja Lilith- nieodwołalna.
                                          Osoby, które
                                          > zapłaciły- będą dalej prowadzone. Jeśli pojawią się pytania z
                                          dziedziny
                                          > ezoteryki, na pewno otrzymacie odpowiedź. Koniec z darmówkami,
                                          błaganiem,
                                          > proszeniem o pomoc. Masz potrzebę, płać co nie znaczy że tym samym
                                          kupujecie
                                          > Lilith. Prosicie o ryt,wiem że większość darmówek jest robiona, bo
                                          Lilith nie
                                          > mogła patrzeć jak cierpicie, a potem i tak u 15 innych wróżek
                                          sprawdzacie czy
                                          > się spełni, to jest to wielkie zaufanie ?? Szukajcie więc dalej,
                                          kolejnych
                                          > wróżbitów, skoro macie w takim poważaniu, osobę która poświęciła
                                          Wam tyle czasu
                                          > i cierpliwości. Nie szanujecie jej czasu i pracy !! Chcecie być
                                          poważnie
                                          > traktowani, a co z innymi ?
                                          >
                                          > Od siebie dodam tylko: jestem klientką Lilith, miałam ryty
                                          łączone. WSZYSTKIE
                                          > działają, były wykonane w styczniu. Huśtawka nastrojów olbrzymia.
                                          Na moją prośb
                                          > ę
                                          > pomogła też mojej bliskiej rodzinie, oraz bezinteresownie zajęła
                                          się bardzo
                                          > chorymi i cierpiącymi ludźmi, na których medycyna położyła laskę.
                                          Wszystko się
                                          > pięknie układa, bo zaufałam Lilith, dałam się pokierować,
                                          uwierzyłam w siebie,
                                          > potęgę miłości i rodziny.
                                          > Sama jestem wkurzona i jak najbardziej rozumiem jej decyzję.


                                          Przeczytalam to chyba po raz 15 i z tego jasno wynika że Wszystkie
                                          Ryty darmowe Lilith odwoła...:(((((((
    • willow86 Słuszna decyzja Lil !!! 23.03.09, 18:20
      Wcale nie dziwię się Lil, że się wkurzyła na tych ludzi co nie
      przyszli na spotkanie będąc wcześniej umówieni. Każdy zasługuje na
      szacunek i zrozumienie, jeśli ludzie tego nie potrafią zrozumieć to
      może dopiero takie postępowanie nauczy ich czegoś na przyszłość.

      Ja byłem na tym spotkaniu i powiem wam że było bardzo fajnie. Sabina
      i jej znajomi to bardzo ciekawi, interesujący ludzie. Mam nadzieję,
      że jeszcze będe miał okazję ich spotkać kiedyś w przyszłości.
      .......
      więc ŻAŁUJCIE ŻE WAS TAM NIE BYŁO !!!
      • Gość: qq do willow86 IP: 94.254.199.* 23.03.09, 18:46
        miałeś okazje rozmawiać z Lil, czy dowiedziałeś się czegoś ciekawego
        o czym może nie było tu mowy?
        • willow86 Re: do willow86 23.03.09, 18:57
          Jeśli chodzi o ryty miłosne...to wogóle nie było takiego
          tematu :))) Wiesz, myślę, że życie nię kręci się tylko wokół spraw
          sercowych. Mnie interesowały zagadnienia z innych sfer mojego życia
          prywatnego.
          • Gość: qq Re: do willow86 IP: 94.254.199.* 23.03.09, 19:23
            ok,sądziłam,że temat rytów bedzie główny w rozmowie z nią. no to
            pewnie dobrze sie bawiliście i wszyscy co byli byli zadowoleni ;-)))
      • greg1982fr Re: Słuszna decyzja Lil !!! 23.03.09, 21:09
        Ach więc Willow to Ty :D
        Pozdrawiam ;)
        • przemila81 Re: Słuszna decyzja Lil !!! 23.03.09, 23:17
          A moim skromnym zdaniem, w życiu nic nie jest czarne albo białe..
          Sabinę jedni uważają za prawie Świętą, a inni za Przekletą.. To jest
          chore! Niewątpliwie pomogła (lub też próbowała pomóc - bo z tą
          skutecznością jest różnie - i nie jest to złośliwość z mojej strony,
          ale osoby ktore mnie znają i które ja znam doskonale wiedzą jak
          długo czekają na efekty i nic się jeszcze nie dzieje) Są też osoby
          (choć ja nie znam ich osobiście) które twierdzą, że jest ona
          skuteczna na 100 % - jesli nie kłamią i są pewne ze jest to
          działanie magii, a nie np. siła sugestii czy zbieg okoliczności - to
          super! Przyznacie, że to niesamowite i jednocześnie wspaniałe mieć
          taki dar i umiejętności jak ona! Ja osobiscie byłam klientka Sabiny
          i ze wzgledu na moją kiepską sutuację materialną - ona pieniążki
          zwróciła mi całkowicie, nawet nie pokrywając kosztów materiałów
          wykorzystanych do rytów. O czasie jaki poświęciła mi nie tylko w
          czasie robienia rytuałów nie wspomnę, odpowiedzi na maile,
          pociesznie w trudnych chwilach.. Nawet zanim sie poznałysmy na żywo
          czułam jakbym znała ją od lat i nie miałam oporów aby jej się
          zwierzać... Za wszystko jestem jej wdzięczna. Nie zapomne jej tego
          do końca zycia.. Czy z perspektywy czasu (pierwszy ryt miałam
          robiony 7 stycznia) uważam że w moim przypadku ryty działają? Tak
          szczerze to nie wiem.. Miałam robione 3 ryty: miłosny, pienięzny i
          na szczęście.. Miłosny nie zadziałał w ogóle. Finansowy: znalazlam
          pracę (ale nie jestem jakimś tłukiem po podstawówce, co siedzi
          latami na bezrobotnym) ale kasy jakoś nie przybyło.. Nigdy nie
          miałam problemów ze znalezieniem pracy, ale moze tak dobrej (owszem
          z obecnej pracy jestem zadowolona) bym nie znalazła bez magii?
          Posiadam potrzebne kwalifikacje zawodowe, ale nie wiem sama.. W
          każdym razie: krucho z forsą wciąż:( A 3 ryt na szczęście wygląda
          następująco: po samym rycie byłam mega zdołowana i przytrafiło mi
          się mnóstwo nieszczęść, ale po jakimś czasie zaczęłam dużo
          pozytywniej mysleć. W około życie nie było usłane różami,ale ja
          starałam się miec zawsze uśmiech na twarzy i cieszyć się z zycia...
          Ale tak na prawdę, to żadne czynniki zewnętrzne nie dają mi
          szczęścia. Nie czuję się szczęsliwa. Nie odnoszę wrażenia, ze moje
          zycie toczy się inaczej, lepiej, że spotyka mnie jakiekolwiek
          szczęscie... Ale tak jak wspominałam -jestem i bedę wdzięczna
          Sabinie za wszystko, nie zależnie czy jej działania w jakikolwiek
          sposób poprawiają komfort mojego zycia czy nie... Nie rozumiem tylko
          jednego: Sabinko dlaczego jestes tak bardzo niesprawiedliwa i
          krytyczna wobec innych, a wobec siebie nie tak bardzo? Jesteś dobrym
          człowiekiem, masz duzą wiedzę ezoteryczną to fakt, ale sama nie
          widzisz swoich wad.. Za to cudze - jak najbardziej.. Odwołasz ryty,
          które Ciebie tyle energii kosztowały, więc pewnie ich odwolanie tez
          wymaga jakiejś pracy -tylko po to aby zrobic komus na złość?
          Przeciez Twoja pomoc jest bezinteresowna? Owszem, jesli ktoś się z
          Tobą umówił, a nie przyszedł i nawet nie powiadomił Cię o tym to
          zachował się niefajnie i nieprofesjonalnie, ale czy to znaczy że
          będziesz obrażać się jak dziecko, straszyć że "cofniesz swoja magię"
          i nawet nie raczysz napisać tego osbiście, tylko przez kogoś? a czy
          sama zawsze wywiązujesz się z obietnic i terminów? Doskonale wiesz i
          Twoi klienci też, ze mylą Ci się rózne rzeczy, zapominasz o tym na
          co i jak się z kimś umawiałaś.. Pewnie jesteś dobrym ezoterykiem i
          wróżbitka, ale profesjonalizm, terminowość, punktualność - czyli coś
          co w biznesie (a Ty jakby jie patrzeć biznes prowadzisz) jest
          poidstawą - nie jest Twoją mocną stroną.. Mam na uwadze fakt, ze
          możesz się na mnie pogniewać, za te szczerość, ale wiesz że nie
          skłamałam w zadnej kwestii i starałam się byc obiektywna, na tyle na
          ile jest to mozliwe.. Mimo to, stwierdziłam, ze chcę wyrzucić z
          siebie to wszystko co czuję ja i kilku Twoich klientów. Wiele osób
          boi się byc do końca szczera i asertywna w stosunku do osób
          zajmujący się magią, bo moze to obrócic się przeciwko nim, ale
          Sabinko jesli odrzucisz pychę i te bezkrytyczne patrzenie na swoja
          osobę, to zobaczysz jak wiele mam racji.. Nawet to, ze obraziłas się
          na mnie teraz w Warszawie- chyba przyznasz, że nic złego nie
          zrobiłam.. Obiecałam Ci transport? I dotrzymałam słowa - byłam i
          czekałam.. Owszem byłam zła, ale Ty wiesz, że nie raz się Tobą
          umawiałam chciażby na telefon o danej godzinie (godzinie dogodnej
          dla Ciebie) a potem Ty miałas wyłączone dzwonki i nwet nastepnego
          dnia nie mogłaś odpisać lub oddzwonić.. Ok - masz duzo pracy -
          sznuję. Dlatego jak powiedziałaś, ze "po prostu zaspalaś" to owszem
          oczekiwałam głupiego "sorry", bo przeciez wstawłam bladym switem i
          jechałam pół Wawki na centralny, a tam wymarzłam się i nastałam na
          darmo... Ale mimo pomyslałam - no ok - ona juz taka jest.. trudno..
          Tylko ze ja na prawdę wtedy juz nie mogłam po Ciebie przyjechać, bo
          śpieszyłam się do pracy... Dlatego nie rozumiem, że czemu to jesteś
          obrażona na mnie?? Pewnie ja też "za karę" będe miała cofnięte ryty-
          zrób jak uważasz - skoro sumienie Ci tak dyktuje, to ok... Nie mam
          nawet pewności stu procentowej co do ich działania, ale mogę się
          mylic jak każdy człowiek - i wtedy może "pożałuję".. Chociaz myślę,
          że może nie, bo nic z rzeczy które napisałam nie jest nieprawdą..
          Jestem po prostu asertywna - doceniam dobre, a to mniej pozytywne -
          krytykuję.. ale tak jak pisałam: w zyciu nic nie jest czarne albo
          białe.. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zyczę dobej nocy:*
          • lilith666_vip Re: Słuszna decyzja Lil !!! 23.03.09, 23:34
            Przemila... nikt cie nie prosil o podwiezienie mnie gdziekolwiek ;) ciesze sie ze bez rytu znalazlabys tez prace a co do kasy to poronuje zrezygnoewac z mieszania w centrum ktore wynajelas nagle zapozyczajac sie boniejestem cudowtowrca . nie zamierzam niczym nikogo straszyc nigdy nier zamierzalam . stratni nie jestescie na niczym . i masz racje to tylko sila sugestii po twoich bladach nagla droba praca. ... ;) tymbardziej mozesz liczyc na siebie bo kase to i owszem oddalam i zaznaczylam .wyjdzie oddasz . nie wysdzedl no problem dla mnie ty nie placias . a teraz sorry . ave
          • white_crow_666 Re: Słuszna decyzja Lil !!! 24.03.09, 09:33
            A moim skromnym zdaniem zachowujesz się "nieprzyzwoicie" delikatnie rzecz
            ujmując. Może przemiła Kamilo wyjaśnisz tego maila od pewnej osoby "Sabina ona
            mi powiedziała ze cie obsmaruje na gazecie nie wiem co ona ci powiedziała ale ja
            jej powiedziałam żeby nic nie pisała bo ty jej za darmo(...)"(dalej już
            prywatna wiadomość). I nagle pojawia się twój wywód na gazecie. A potem ta
            dziwna anonimowa ankieta, rzeczywiście zbieg okoliczności. To teraz przyjrzyj
            się jak wyglądają Twoje "zbiegi okoliczności". Wyleciałaś z pracy W TRYBIE
            DYSCYPLINARNYM, pochwal się za co. Wtedy też zostawiłaś chłopaka, który cie
            traktował jak sama wiesz. Dostałaś 3 tygodnie po wylaniu dostałaś lepszą pracę w
            swojej branży PO ZWOLNIENIU DYSCYPLINARNYM. Nie obraź się ale na Twoje
            stanowisko było na pewno kilkanaście kandydatów bez takich wybryków. I to
            rzeczywiście duży łut szczęścia. Żalisz się, że pieniędzy nie ma to się
            przeprowadź, czemu to wynajmujesz jeden pokój w centrum warszawy za 1000zł czy
            więcej? Według mnie to brak przedsiębiorczości a nie brak pieniędzy. No ale
            pomijamy co się stało. Jaki masz interes w tym obsmarowywaniu skoro Lilith
            zwróciła ci wszystkie pieniądze? Stratna nie byłaś. Już pominę resztę
            pikantniejszych szczegółów, chętnie je napisze jak zaczniesz dalej wymyślać :D.
            A i jeszcze jedno jak żalisz się koleżankom "że Sabina była obrażona jak do niej
            dzwoniłaś" to zastanów się kiedy ten telefon był. Nawet święty by nie wytrzymał
            i nie powstrzymał emocji, jeśli ktoś by do niego po nocach na urlopie
            wydzwaniał. I nie mów, że tak nie było bo byłem i sam widziałem i słyszałem.
            • przemila81 Re: Słuszna decyzja Lil !!! 24.03.09, 11:01
              Do white_crow_666! skoro Sabina przekazuje Ci informacje o
              klientach, to moze sprawdzcie raz jeszcze moje maile, aby nikt nie
              miał watpliwości. Straciłam pracę owszem. Po pierwsze to było juz po
              rytach, a nie przed. Po drugie nie dostałam dyscyplinarki - jako
              dowód moge Sabinie wysłać skan świadectwa pracy. Po trzecie praca
              jaką otrzymałam jest na tym samym stanowisku, co pracowałam
              wcześniej, ale fakt jest troche lepiej płatna, więc w sumie ta
              zmiana wyszła na lepsze.. Co do kilkunastu kandydatów na moje
              stanowisko: Pisałam juz wcześniej - jeśli fakt otrzymania tego
              stanowiska zawdzięczam w jakiś sposób rytom, to dziękuję Sabinie.
              Ale skąd moge wiedzieć czy tak jest, skoro zawsze miałam szczęście
              co do otzymania pracy, na ktorej mi zalezy. Nie znasz mnie, więc nie
              oceniaj. Ja na prawdę mam wykształcenie, kwalifikacje, jestem
              przebojowa i znam się na swojej pracy, więc dlaczego sądzisz, ze
              dostałam pracę fartem? Spełniam wymagania, jakie stawiał
              pracodawca.. Moze byli inni kandydaci, ale czy znasz chociaz jedną z
              tych osób, aby twierdzić że oni bardziej się nadawali?
              Co do maila, ktorego otrzymała Sabina. Rozmawiałam z "tą" osobą.
              Owszem rozmawiałyśmy i mówiłam jej że napiszę o swoich "odczuciach"
              na gazecie, ale nie chciałam nikogo "obsmarować" i ta osoba sama
              stwierdziła, ze uzyła złego określenia. Może nawet sama napisze to
              na forum, albo bezpośrednio do Sabiny... A skoro nawet mi nie
              wierzycie i sądzicie że chciałam Sabine "obsmarować" - to jaki jest
              na to dowód? Czy mój post był jakimś "obsmarowaniem"? Sabina -
              napisz szczerze: Czy napisałam w moim poście albo do Ciebie w smsie,
              mailu itd.. coś nieprawdziwego? Czy minęłam się z prawdą? Tak
              szczerze? Owszem wynajmuję pokój za 1000 zł (no prawie - dokoładnie
              900) ale to dlatego, że musiałam się wyprowazić z dnia na dzień i
              Sabina wie dlaczego.. Zapłaciłam za cały miesiąc więc do końca tego
              miesiaca tam bedę, a od nastepnego mam juz coś tańszego - a z reszta
              nie rozumiem co to ma do rzeczy.. I jeszcze jedno: ja się nie
              zalę,tylko stwierdzam że Sabina była chyba na mnie obrazona i to
              dotyczy telefonu wykonanego (właśnie sprawdziłam rejestr w
              telefonie) wykonanego o godz. 9.56 w piatek. Innego telefonu (oprócz
              tego ze dzwoniłam do Sabiny dzisiaj) nie było! Tylko sms. On był
              (nie pamietam dokładnie) raczej późno, ale był tylko jeden, a Sabina
              i tak nie odpisała, więc w czym problem? A dlaczego telefon wykonany
              w piatek o godz. 9.56 był niewłaściwy? Czy to było w nocy?
              Rozmawiałam z Sabiną o godzinie 9tej i wiedziałam że wybiera się do
              klientki, więc dlaczego godzina 10ta rano jest niewłaściwa?
              Skupmy się na faktach a nie domniemaniach. Bo oczernić mnie każdy
              moze, ale niech w takim razie przedstawi na to dowód. Bo ja moge
              potwierdzić dowodami, wszystko o czym pisze bądź pisałam. Sabina nie
              jest moim wrogiem, wręcz przeciwnie! Jest mi niezmiernie przykro że
              jest na mnie zła, ale ja nie zrobiłam NIC ZłEGO I BOG MI ŚWIADKIEM!
              P.S. Jeśli chcesz pisać szczegółowo moich intymnych sprawach z
              których zwierzyłam się Sabinie - to proszę - to tylko świadczy o
              Tobie... Pozdrawiam
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 23.03.09, 18:42
      i co teraz będzie....???
      • acha777999 Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( 23.03.09, 18:54
        Lilith to naprawde złota osoba. Powiem wam strasznie się bałam, że
        mój ryt również zostanie odwołany, ale skontaktowałam się z Lil i
        napisała że mój nie.. dziękuje Lilith:) Czyli pewnie darmówki osób
        które umówiły się i nie przyjechały zostaną odwołane:((
        • aniolek1011 Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( 23.03.09, 18:55
          uf....to dobrze:]
          czyli tak jak myślałam... :)))
        • Gość: sylwia Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 18:57
          :) czyli sprawiedliwość :) to dobrze :)
        • Gość: gosc Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 19:04
          "acha" czy jestes pewna ze osoby ktore sie nie umawialy a mialy
          darmowki nie beda miec zdjetego rytu???
          zapytalas o ogol czy tylko o siebie??
          • Gość: bella Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 19:08
            czyli mam rozumieć że Lili opuściła to forum skoro ktoś sie w jej imieniu
            wypowiada?
            • Gość: Lenaaa7 Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.chello.pl 23.03.09, 19:20
              Czy mam rozumiec, ze od dzis jedynie przez kogos na tym forum bedzie
              mozna skontaktowac sie z Lilith?
              • Gość: taka sobie jedna Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.09, 19:32
                to by było niesprawiedliwe jakby Li lith potraktowała wszystkich jedna miara. poza tym nie wszyscy mają taką kasę.....:(
                ja np nie wiedziałam nic o spotkaniu. i gdybym wiedziała i mieszkała bliżej wawy to bym przyjechala. ale niestety.
                mam nadzieje że Lil podejmie sluszną decuzję.
                • acha777999 Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( 23.03.09, 19:44
                  Wydaje mi się że Lilith tym osobom które się nie umawiały a miały
                  darmowy ryt nie zdejmie uroku.. Ale nie jestem pewna..Bo napisała mi
                  że mojego nie zdejmie..

                  Myślę że Lilith podejmie słuszną i sprawiedliwą decyzję..
                  • Gość: f Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 20:12
                    Glowy do gory!Moze ktos z konkurencji chce wetknac kij w mrowisko i tyle.
                    Klaudia
                    • Gość: g1 Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 23.03.09, 20:23
                      najpierw chcialabym wyrazic dezaprobate dla zachowania tych
                      ludzi,ktorzy zachowali sie w sposob bardzo niestosowny,wrecz chamski.
                      lilith jedzie do innego miasta,wysila sie,robi to dla was a wy co??
                      zreszta co tu duzo mowic,odpukutujecie,jesli wam cofnie ryt.
                      jesli chodzi o dzialanie rytu,to on dziala.jestem 1,5tyg po
                      rycie,ale juz wam mowie,ze z pewnoscia dziala.
                      pozdrawiam wszystkich czekajacych,wam tez sie uda.,
                    • Gość: kajka Nie płacze się nad rozlanym mlekiem IP: *.chello.pl 23.03.09, 20:31
                      A ja sądzę,że dobrze się stało. Bo ludzie to też naciagacze, mają
                      kasę a wypraszją darmówki. Przecież to jej praca,poświeca czas,
                      zdrowie i energie. Ma też swoje życie prywatne. Jeśli osoba jest
                      bardzo potrzebująca pomocy to z pod ziemi wykopie kase. Mnie też nie
                      było stać na pewne rzeczy ale zaparałam się i wynalazłam kasę.Bo tak
                      bardzo mi zależało i nawet przez myśl mi nie przeszło aby wypraszać
                      darmówki.A dziś jestem bardzo szczęśliwa z moim ukochanym...i to się
                      liczy. Każdy ma własne sumienie i każdy postępuje tak jak chce. A
                      przez takie rzeczy inne potrzebujące osoby, mogą jej naprawdę nie
                      uzyskać.
                      • Gość: g1 Re: Nie płacze się nad rozlanym mlekiem IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 23.03.09, 20:43
                        dokladnie..
                        mi tez jest troszke ciezko finansowo,wlasciwie bardzo ciezko,ale nie
                        narzekam,lil mi w pewien sposob udogodnila forme platnosci..
                        i rzeczywiscie,dobrze ze tak postanowila zrobic,gorzej z tym ze
                        musiala sie zawiezc i nadenerwowac.
                        a ja jeszcze raz powtorze,jej ryty dzialaja!
                        • Gość: sylwia Re: Nie płacze się nad rozlanym mlekiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 21:00
                          mi Lilith tez poszla na reke z pltnością z tym ze miałam klatwe i
                          ryt ciezko bylo mi odrazu uzbierać potrzebna sume ale Lilith
                          zgodizla sie na platnosc w ratach za co jej bardzo dziekuje ;)
                  • Gość: Paulina Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 23:18
                    Ja rozumiem, że Lilith ma prawo być wkurzona. Tak się składa, że mi wypadła tego
                    samego dnia i o tej samej godzinie rozmowa kwalifikacyjna w sprawie pracy, czego
                    kompletnie nie planowałam!!! Chciałam z Lilith się skontaktować, poprosić o
                    zmianę godziny, ale nie miałam jej nr telefonu (wiem, że to mój błąd)!!! Gdybym
                    wiedziała, że tak będzie, inaczej bym wszystko ułożyła ... Niestety, przeszłości
                    nie dam rady zmienić ...
                    • lilith666_vip Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( 23.03.09, 23:37
                      Juz napisalam ze tak jak dobrze wiecie i wszyscy np na spotaniu mogli zobaczyc kasy to mi nie brak wiec mi na tym nie zalezy .przypszlam udowdinc wam ze ezoteryka istnieje .zachowaniem w stosunku d omojej osoby popelniliscie blad . zapraszanm do konkurencji ja juz nie mam po co tu byc.
                      • Gość: gosc Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 23:46
                        przemila chyba nie widzisz roznicy miedzy asertywnoscia a
                        niewdziecznoscia ale coz;/
                        a ty Lilith mam nadzieje ze jednak zostaniesz i od czasu czasu
                        zablysniesz czyms ezoterycznym bo bez ciebie to forum to bedzie dno
                        totalne.
                        pozdrawiam i wiedz ze sa osoby ktore cie cenia i potrafia byc
                        wdzieczne :*
                      • Gość: maleństwo Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 23:55
                        Czy jest szansa byś zmieniła Lilith zdanie i ulaskawila tych ktorzy sa uczciwi
                        ?? Przecież to nie nasza wina ze inni postapili tak nie inaczej:(
                        • magic7_84 Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( 24.03.09, 00:02
                          Doskonale rozumiem Lilith... ale i też jestem załamana ... ;( Lili czy odpowiesz
                          na mojego maila?? Będę bardzo wdzięczna i...ehhh aż brak mi słów :(
                        • greg1982fr Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( 24.03.09, 00:15
                          Ludzie!!! Bo ja już nie mogę. Pisała Lil, nie mogła już wytrzymać to pisali w
                          jej imieniu.
                          To jest proste: jeśli ktoś nie wyłudził rytuału, tzn obiecał zapłacić a nie
                          zapłacił, nie wystawił jej do wiatru to jest bezpieczny. To samo się dotyczy
                          ściąganych klątw, osób chorych itd.
                          Wyzyskiwacze, cwaniaki, wyłudzacze dostaną po tyłku. Osoby w/w a określające się
                          jako uczciwe też. Osoby uczciwe - nie.
                          To takie trudne do pojęcia?

                          LUDZIE!!! ROZUMU!!!
                          -----------------------------------------------
                          Greg1982Fr@o2.pl
                          • magic7_84 Re: Lilith dzięki.. tak sie bałam:(( 24.03.09, 00:23
                            Wiesz co Greg gdyby to było takie proste to bym nie pisała... Niestety nie
                            jest...wierz mi :( z reszta czekam na odp. Lili na maila...
                            Oby ten dzień był lepszy ...;(
                            • devilangel13 Jakos sie nie dziwie nic a nic 24.03.09, 02:39
                              Ani gram nie dziwie sie Lili.Sama widzialam co bylo w sobote. Od rana
                              czula co sie bedzie dzialo ale poniewaz przyrzekla swoj czas, umowila
                              sie to zadnych planow zamiennych na ten dzien nie wstawiala. Ehh
                              Lili, trza bylo z d... pol dnia w Zlotych Tarasach siedziec a drugie
                              pol byczyc sie na rozne zabawne sposoby po Wawce, na przyszlosc mamy
                              "cenne" doswiadczenie. I cenne wnioski z niego dla Ciebie jak widze.
                              • lilith666_vip Re: Jakos sie nie dziwie nic a nic 24.03.09, 06:43
                                Ja was wszystkich bardzo dobrze rozumiem . Nie odwolam rytualow zaplaconych oraz rytualow dla osob potrzebujach zrowotnie czy dla dzieci .pozostalym robie ciach. nie jest to zadna proba straszenia kogokolwiek bo ja nawet nie zycze sobie abyscie mi juz placili slowami " jestem sklonny nawet zaplacic " . Ja rozumiem chore zwierzeta , mamy i etc ...rozumiem dlatego to robilam .szkoda ze spotkalam sie z kompletnym brakiem szacunku . mimo ze moje wrzoby sprawdzaja sie a ludzie zabiegaja o mnie bo wiedza ze jak nie ja to na podlasie tez nie maja po co jechac . Wg klienta wlasnie typowiego i braku szacunku np przemilej to jest pikus to ona sama sprawila ze ma prace zaraz po rycie ( rycie finansowym na uwaga : sukcesy w pracy- bo taki zamowila .prawda ? ;) ) to nic to ona sama ... za darmo jeszcze majac wielki zal ze wyspapal przesylke prorytetem a nie za potwierdzeniem odbioru na moj koszt... naprawde rozumiem to ze nie zadzailal ;D ze to mieszkanie w centrum i wyporowadzenie sie od faceta ktory traktowal ja malo powiedziane zle jest brakiem skutku rytu ;) wszystko rozumiem . przperaszam wiec za to cie np przemila oraz za to ze nie chcialam postawic ci darmowej prognozy jeszcze ;) to jest przyklad klienta ktory jest wdzieczny. po prostu szanuje mnie . nic dodac nic ujac . a teraz wybaczcie i prosze aby mi bateria w komorce nie padala bo jest wielu rytualistow i wielu wrozacych . idzcie wiec do kogos innego.
    • Gość: aGa Sciemnianie na śniadanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 06:34
      Lilka A co ty chcesz odwolywac jak twoje ryty w ogole nie dzialaja?!
      Fajna wymówka na brak sukcesow w tym temacie haha...Poza tym to nie
      jakas pieprzona sekta zebys pozwalala sobie na zastraszanie
      kogokolwiek wiec jak ci sie cos nie podoba to wypad sciemniaro I
      szykuj tez kase dla ludzi za twoje uslugi Bo jak ktos tu wczesniej
      napisal zaraz ruszy lawina...Ale reklamacji!!!
      • lilith666_vip Re: Sciemnianie na śniadanie 24.03.09, 06:45
        Jau udowodnilam sowje ;) wiekszosc juz je po wieksza wiekszosc i dziala wiec tak jakby jest po fakcie a takie posty zazdrosnych to dla mnie pic na wode ;) i nawet nie musze sie juz bronic ;) zwlaszcza osob ktore nie sa klientami . juz jest po rytach w 95 a nawet wieckszej procentach ktore tu zrobilam i powiodly sie . nie martw sie tyldo oddaje ich.ave
        • lilith666_vip Aby uniknac 24.03.09, 07:06
          Aby uniknac ... ide juz to zorbic i nie bede was meczyc dluzej .

          Acha w twoim przpyadku ty mi zaplacilas . Nie kasa wprawdzie ale szacunkiem ktory okazalas . Jak sie sprawdzil wyslals mi podziekowania z bomobonierka to jest wiecej warte niz pieniadz i nie powiedzials " to ja sama zorbilam nie twoj ryt"

          Takim osobom dziekuje . A wszystkim tyldom mowie wprost . nie musicie pisac takich postow jak powyzej bo ja juz udowdnilam ze ezotewryka istnieje i nie bede stanowic dla was konkurencji ani uczestniczyc w jakis wyscigacg chien . powodzenie zycze.
          • magic7_84 Re: Aby uniknac 24.03.09, 07:55
            Są osoby , które są wdzieczne i są takie które nie... Ale Lili powiedz co ze
            mna?? Jeszcze 17.03 rozmawiałyśmy na maila, sadziłam ze jest tak jak napisałas
            ale już trace nadzieje ... mozesz mi odpowiedziec?? z gory dziekuje i
            przepraszam ze tak mecze ;(
            • magic7_84 Re: Aby uniknac 24.03.09, 08:09
              Powiem tak.. Nie mnie jest oceniać zachowanie innych, jesli mam odpowiadać to
              mogę tylko za siebie...Dlatego chciałabym wiedzieć co ze mną?? Wiem,że sytuacja
              jest straszna.. Ale mam nadzieje,że jakoś all się wyklaruje bo ja osobiście nie
              wyobrażam sobie by było inaczej..Nie wiem ale mam ochotę podziękować tym przez
              których to wszystko ... ;(
              • Gość: Ash Re: Aby uniknac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 08:32
                Magic, to nie tylko przez nich tak wyszło. to był chyba przysłowiowy
                gwóźdź. myślę, że każdy po zastanowieniu znajdzie jakąś swoją własną
                przewinę. ciągłe maltretowanie pytaniami, telefony o każdej porze
                dnia i nocy, brak szacunku i zaufania (ciągłe konsultacje z wieloma
                innymi wróżkami)i bezpodstawne narzekanie (bo komu tak naprawdę
                minęly już 3 miesiące i nic się nie stało?). Lil to ezoteryk, taka
                osobowość ma swoje uwarunkowania, ale pozostaje jeszcze zwykła
                ludzka kultura - której granice my często przekraczaliśmy. tak myślę.
                • magic7_84 Re: Aby uniknac 24.03.09, 08:43
                  widzisz Ash.. ja starałam sie nie meczyć Lil, ufam jej i nie konsultowałam rytu
                  i wrozb z nikim... rozumiem Ją ale i też chciałabym by zrozumiano,że nie all
                  jesteśmy tacy sami...
                  • flamenco_self Re: Aby uniknac 24.03.09, 08:53
                    Dokładnie tak jak ja.

                    Lilith, żeby zakończyć tę dyskusję napisz proszę, czy odwołałas wszystkie
                    darmowe ryty czy tez tych osób, które uzałaś za stosowne?
                    Zastosowałaś zasadę "wszystkie darmowe" czy potraktowałas w ocenie oddzielnie?
                    • magic7_84 Re: Aby uniknac 24.03.09, 09:04
                      ja nie miałam "darmówki";( miałam płatny ryt bo nie wiem ale tak wolałam, nie
                      umiem wziąć nic bez zapłaty...tyle tylko,że miałam spłacać w ratach i niewiem co
                      tak do konca ze mną ;(( z reszta szczegółów nie bede tu poruszać bo pozniej
                      takie a nie inne texty jak up ;/ mam jednak nadzieje ,że Lilith mi odpowie jak
                      znajdzie chwile to szczerze dostaje do głowy ...nie spałam cała noc :(
        • acha777999 Lilith nie odchodz z forum:(( 24.03.09, 07:51
          Mój ryt sie udał, Lilith dała mi nadzieję.. wierzyłam bardzo mocno w
          to że właśnie Ona mi pomoże. I tak sie stało, w dwa tygodnie po
          rycie zaczął działać, wszystko zaczęło się układać. "Były" się
          odezwał, spotykamy się, powoli budujemy wszystko:)Gdyby nie pomoc
          Lilith nigdy by do tego nie doszło.. Dziękuje:)

          Lilith nie odchodz, tak wiele przekazałaś wiedzy tu na forum,
          wszystkim którzy nie mieli zielonego pojęcia o ezoteryce. Dzieki
          Tobie uwierzyli, poznali. Nieodchodz..To by byla ogromna strata.
          Wiem łatwo powiedzieć , napisać.. ale nie martw się tymi wsyztskimi
          ludzmi którzy żle piszą..Ty wiesz że ezoteryka ma sens.. Pomagasz,
          udowadniasz.. Nie odchodz..
          • flamenco_self Re: Lilith nie odchodz z forum:(( 24.03.09, 07:59
            Sama nie wiem, może Lilith powinna stąd odejść- zawsze pozostaje inne forum ;)
            Dlaczego tak sadzę?- wystarczy poczytać.
            Nie wiem.

            Próbuję skontaktować się z Lilith, ale bez skutku, nie chcę być namolna.
            Boję się o siebie, o swoją sprawę, choć jak sadzę nie zrobiłam nic takiego, co
            byłoby nietaktem.Nawet nie wiem, czy zapadłam Ci Lilith jakos szczególnie w
            pamięć, bo raczej nie narzucałam się z kontaktem... :)

            • lilith666_vip Po... 24.03.09, 08:41
              Po fanaberiach jakie tu przeszlam z wrozacymi i tym jakoby zabieram im klientow i tak dalej oto co zastalo nadeslane od anonima do jednego z klientow


              Tekst przesłany do Agnieszki .

              Do klienow Lilith
              Witam, poniewaz dzis okazalo sie ze wybuchly dwie przykre sprawy.Jedna
              jest dosc glosno poruszana na forum a druga toczy sie prywatnie. Jesli
              jestes klientem Lilith i czytales/las wypowiedz dziewczyny na forum o nikcu
              przemila to jest wlasnie ta druga sprawa ktora wybuchla.
              Powstalo wiele watpliowsci i pytan.Jesli masz pytanie, ktore Cie nurtuje
              to napisz i jednoczesnie odpowiedz na pytania innych.
              1.Kiedy byl wykonywany ryt
              2.Jaki rodzaj rytu
              3.Kiedy mialy byc skutki rytu wyczytane w kartach
              4.Czy karty sobie a ryt sobie
              5.Jak dlugo trwa przesuniecie w odczycie z kart.
              6.Jak dlugo czekasz juz na efekty
              7.Czy sadzisz ,ze ryt sie udal, choć wszystko wskazuje inaczej
              8.Czy sadzisz, ze osoby , ktore pisza o udanym rycie sa prawdziwe
              9. Sadzisz,ze ich efekty to dzialanie rytu,czy tez im tak po prostu moglo
              sie udac
              10.Dlaczego brak wypowiedzi osob z grudnia
              11.Dlaczego tak duzo osob ze stycznowych rytow wcale nie widzi efektow
              12.Czy czujesz , ze jednak Liliht odpowiadajac na pytania nie zaglada do
              kart.
              13. Dlaczego Lilith odpowiada na wybrane pytania , ktore sa do niej
              kierowane.
              14. Czy sadzisz,ze jednak przeciwnicy jej mieli racje,ze wiedza to
              wszystko co posiada.
              15. Zgadzasz sie z opinia przemilej.
              16. Dlaczego obawiasz sie powiedziec o wapliwosciach Lilith
              17. Sadzisz,ze skutecznosc o jakiej Ona pisze jest prawdziwa
              18. Obawiasz sie zemsty , jesli wyrazisz wlasne zdanie.
              19. Skad pomylki w klientach
              20. Czy czujesz sie pewnie jako klient
              21.Dlaczego wypowiedzi innych rozek mowia ze ryt nie dzial a Ona
              twierdzi,ze tak
              22. Dlaczego osoby, po klatwach i tak maja podejrzenia,ze 2 osoby sie
              rozstaly a za chwilke znow sa
              23. dlaczego polaczenie spetania czy klatwy w rycie nie daje po miesiacu
              efektow widocznych o jakich ona pisze
              24. Sadzisz ze twoje samopoczucie to wcale nie dzialanie rytu tylko stres
              w oczekiwaniu polaczony z wiara
              25.Dlaczego tak malo dowodow na temat udanych rytow
              26.Sadzisz ze faktycznie osoby , ktorym ryt wyszedl nie maja sie ochoty
              wypowiadac bo sa szczeliwe a moze ich wogole nie ma
              27. Stac cie na odwage aby o to wszystko zapytac Lilith
              28. Dlaczego , skoro jest tak dobra wrozka, jasnowidzem i ezo nie umiala
              zobaczyc kto mowi prawde a kto klamie
              29.Zgadzasz sie z opinia,ze jesli cos podarowala nie powinna tego
              zabierac, bo mogla sie upewnic.
              30. Czy sadzisz ze postepuje uczciwie wobec odebrania darmowek.
              • lilith666_vip Re: Po... i odpowiedzi. 24.03.09, 08:54
                1. Na co to osobie anonimowi ;) tak wspanialemu i martwiacemu sie . no co takie dane? ja i klient wiemy kiedy.

                2. po co ci to anonimie?

                3. po co ci to aninimie?

                4.;) nie wiem co powiedziec ;D jakos nie bylo niezadowolonych z odczytu . chyba ty sobie ;D

                5. ;D

                6.;D po co ic to dobry duszku;D

                7. znaczy albo sie udal albo wsazuje inaczej ;D nie moze tak byc ;D to jest smieszne;D ciekawe kto teraz jeszcze takie brednie robi . nie musicie sie mnie juz obawiac nie bede wam nikogo zabierac ;D

                8. nom w dodatku pisza ale...tu sugestia ze moga byc nieprawdziwe;d wiekszosc rozawia ze soba ;)

                9. OOOO a jak nawet sa prawdziwe to moze to przypadek parodziesieciu osob ;D

                10. np acha jest z grudnia ;D

                11. moze te duzo osob to jest okolo 6 ;D

                12.;D

                13. nie wszystko czytam na forum nie mam sekretarki


                14. zdjecia to dowodo przeciwnicy wola wysylac anonimy.

                15. znaczy jaka to pytanie retoryczne a odpowiedz jest wyzej . nie ma problemu . 3 tyg. odczuje roznice po zdjeciu choc to bedzie pewnie tez przpyadek. juz bez placzu rytu juz nie ma.

                16. nikt sie nie obawia wszyscy pisza .

                17. po wypowiedziach mozna sprawdzic o mnie siwadczy klient.

                18. szkoda mi energie na zemste ;D jakbys wiedzial anonimie jak sie zemste robi wiedzialbys tez o tym. i nie mma po co sie mscic , i po co maja sie mnie obawiac skoro podono nie jestem skutreczna wg ciebie ;D t otez pytanie retoryczne;)

                19. ??? duza ilosc jedna pomylka. zrobilam za to dodatkowy ryt ;)

                20.;D

                21. przyklad mystery kiedy juz wg tych anonimow i innych wrozek ryt nie dziala i nigdy mieli sie nier spotkac ;D

                22. ;D

                23. szczerzer to nigdzie nie bylo przyadku ktory w polaczeniu dal efekt inny . ktory niby ? to pytanie retoryczne gdyz na tym forum jest jedna osoby ktora cos takiego brala i nie rozawia tu.


                24.;D tak plus sny ;)

                25. sa ;)

                26. a moze chca przestac juz odpowiedac w kolo wciaz na te same pytania i zajac sie soba.

                27. stac odpowiem tu by nie bylo watpliwosci ;)

                28. ;D ze co ;D ja juz nic nie musze udowadniac ;d sadze aninimie ze ty jestes lepszy ;D

                29. podarowalam tracac energia otrzymalam w zamian brak szacunku .obiecuje nie powtorzy sie.

                30. bardzo .
              • flamenco_self Re: Po... 24.03.09, 08:56
                nie dostałam takiego maila.
              • magic7_84 Re: Po... 24.03.09, 08:59
                n/c
              • devilangel13 Re: Po... 24.03.09, 09:00
                Powiem jedno na te pozal sie Boze "ankiete": no comment, dno,
                wodorosty i 5 metrow mulu.Osobiscie nie radze odpowiadac bo ta osoba
                ktora te zabawe uskutecznia przeciagnie was gdzie sie da i ujawni
                dane jakie zdobedzie...ale wasza sprawa, mnie to rybka....
            • dolinarozpudyy Ludzie..ludziom zgotowali taki los...! 24.03.09, 08:41
              jestem w szoku. Poczytajcie ponad 1000 postów, w których w co drugim
              jakies "nawiedzone nastolatki" moze Was urażę , ale trudno..
              wypisują, jak to SIE NIE UDAJĄ ryty Lilith ! Co dzien nowych 300
              postów , że kochanek lub chłopak jeszcze nie zadzwonił,a mowiła, że
              zadzwoni..!psychoza normalnie...

              To dziecinada... , a teraz płaczecie.
              Lilith podjęła tak,a nie inną deyczję, nie mi ją komentować, mogę
              tylko przyjąć do wiadomości i uszanować.
              Narobiliście tu bagna, a teraz przez WAS będą inni ocierać łzy...!

              DZIĘKUJEMY WAM BARDZO !

              pozdrawiam Lilith i uczciwych Klientow.
              • white_crow_666 Re: Ludzie..ludziom zgotowali taki los...! 24.03.09, 09:02
              • white_crow_666 Re: Ludzie..ludziom zgotowali taki los...! 24.03.09, 09:03
                Co do tych nowych nieudanych "klientów" to masz sporo racji. Jakby tak
                podsumować tych "nieudanych" to by wyszło, że Lilith ma wydajność jak chińska
                fabryka zabawek w okresie przedświątecznym. Coś się te wasze wywody kupy nie
                trzymają.
              • white_crow_666 Re: Ludzie..ludziom zgotowali taki los...!!! 24.03.09, 09:05
                Co do tych nowych nieudanych "klientów" to masz sporo racji. Jakby tak
                podsumować tych "nieudanych" to by wyszło, że Lilith ma wydajność jak chińska
                fabryka zabawek w okresie przedświątecznym. Coś się te wasze wywody kupy nie
                trzymają.
                • dolinarozpudyy do white.... 24.03.09, 09:22
                  white_crow_666 napisał:

                  > . Coś się te wasze wywody kupy nie
                  > trzymają.

                  Trzymają, trzymają, mam na myśli, fakty, że pewne osoby wykazują
                  ZERO cierpliwośći w oczekiwaniu na efekty...i wypisują tu różne cuda.

                  A w dyskusję z Tobą wdawać sie nie mam zamiaru.

                  ps. coś się twoje posty kopiują, nie wciskaj tyle razy "enter" !
                  :)
                  • white_crow_666 Re: do white.... 24.03.09, 09:35
                    To z trzymaniem się kupy akurat nie było do ciebie. A to, że gazeta ma jakieś
                    dziwne skrypty co są "mało kumate" to już problem admina a nie mój;d
    • acha777999 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 24.03.09, 09:22
      Ja jestem z grudnia, moj ryt sie udał.. Lilith bardzo mi pomogła, za
      co bardzooooo jej dziękuje. Sądzę że gdyby nie ryt nigdy by sie do
      mnie nie odezwał. Tak jak mówiła Lilith teraz budujemy wszystko.
      Tylko i wyłącznie dzięki Lilith dostałam szansę zbudowania związku.
      On mysli o mnie, chce spotkań,tęskni... Oboje pracujemy nad tym aby
      było dobrze..Bez pomocy Lilith nigdy by do tego nie doszło. jestem
      szczęśliwa, bo mogłam spotkać tak WYJĄTKOWĄ OSOBĘ, dobrą, serdeczną
      i miłą..
      • acha777999 Lilith trzymaj się.. 24.03.09, 09:33
        I wiecie co współczuje Lilith, ona naprawdę poświęcała Nam wszytskim
        tyle czasu, stoczyła batalię z trolamii na forum. Spotkało ją tyle
        przykrości, ale robila to wszystko dla Nas.Aby udowodnić nam
        działanie ezoteryki, abyśmy poznali tą dziedzinę. Godzinami pisała o
        róznych metodach, oczyszczeniach, rytuałach. I co ją spotkało?? Jej
        klienci, którzy wcześniej prosili o pomoc, którym okazałą serce,
        pomogła, godzinami pocieszała, tłumaczyła. Odwrócili się, to nie
        fer..Kto inny by bezinteresownie chciał pomagać.. Nikt..

        Lilith trzymaj się..
        • lilith666_vip nie odwołam 24.03.09, 09:41
          Nie odwołam nie chce by ktos mwoil ze strasze ze cos tam . serca bym musiala nie miec . ale darmowki niech juz do mnie nie pisza wcale . przemila masz u mnie ban za to co powiedzilas do Agnieszki miom to zecze ci bys nie wyladowala tam gdzie przed rytem bylas bo juz ci nie pomoge . nikomu nie odwolam ale nie piszcie juz do mnie . przeczytalam sms " tato gral mojej mamie przez telefon cala noc .mama jest taka szczesliwa .nie dowoluj tego lilith" musiaalbym serca nie miec ... mimo to po prostu ryczec mi sie chce ze tak ze mna postapiliscie bo to nie duma jak powiedziala przemila lecz brak czasu nie pozwalal mi na wszystko odpowiadac i wszystkich telefonow odbierac .jest mi po prostu przykro .nie dzwoncie i nie piszcie do mnie.
          • lilith666_vip Re: nie odwołam 24.03.09, 09:42
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=92204385&a=93140191 po prostu serca nie macie...
            • Gość: mystery Re: nie odwołam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 09:48
              Lil przykro mi bardzo:(Mam nadzieję, że ja ci się niczym nie
              naraziłam i między nami jest w porządku, bo bardzo cię szanuję i nie
              chciałabym się z tobą rozstawać w niemiłej atmosferze.
          • lilith666_vip Re: nie odwołam 24.03.09, 09:44
            nic nie bede odwolywac . nie marwcie sie . nie piszcie juz mi tylko nic.
            • flamenco_self jeszcze raz piszę :) 24.03.09, 09:50
              bo widzę, że mój post nie załapał :)

              Lilith, tu są tez tacy, którzy Ciebie szanują. Naprawdę.
              I myślę, że o tym wiesz ...

              serdeczności :)
            • acha777999 ...... 24.03.09, 09:52
              Wiecie co serca nie macie.. Naprawdę..:((
              Lilith tak mi Cię szkoda, tyle pracy, tyle energii.Wiem że teraz nie
              chcesz pomocy nikogo, a już napewno nie byłej klientki, ale pamiętaj
              jeśli to kiedykolwiek przeczytasz. Możesz na Mnie liczyć...Przytulam
              Cię całym sercem..I mam nadzieję że jest ktoś przy Tobie:((Będzie
              dobrze..
              • Gość: gosc Re do acha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 10:16
                Wejdz na chwilkę na gg albo odpisz w wolnej chwili:)
          • flamenco_self Re: nie odwołam 24.03.09, 09:46
            Lilith, ja Cię tylko o jedno proszę, bardzo :
            nie wrzucaj wszystkich do jednego worka... nie chodzi mi tylko o odwoływanie
            rytów. Tu naprawdę sa tacy, którzy Ciebie szanują.
            Wiesz o tym ?

            dziękuję, ze nie odwołałaś*
            • lilith666_vip Re: nie odwołam 24.03.09, 09:49
              nie odwolam .tyle. nie mialabym serca... mialabym ochote ale nie moge ale nie piszcie juz
            • magic7_84 Re: nie odwołam 24.03.09, 09:55
              Lili sądziłam ,że już od dawna moje oczy pozbawione są łez ... ale nie... i nie
              płacze dlatego , że nie odwołujesz ale przez to co napisałaś wcześniej... Powiem
              tak ... nigdy w Ciebie nie wątpiłam i nie trzeba być ezoterykiem by wiedzieć ,że
              kto sieje wiatr zbiera burzę ... Dlatego z całego serca życze powodzenia tym co
              nie docenili tego co zostało im ofiarowane ...
              a Tobie Dziękuje :)*
              • lenaaa7 Re: nie odwołam 24.03.09, 09:59
                Dziękuję Lilith :*
                • aniolek1011 Re: nie odwołam 24.03.09, 10:18
                  poztym Lilith... wiesz przecież że sa tu ludzie kórzy mają do Ciebie szacunek...
              • aniolek1011 Re: nie odwołam 24.03.09, 10:16
                ale mi sie smutno zrobiło czytając post Lilith. tak jakoś brakuje mi jej tu:)

                co do tematu spotkania....
                nie dziwię się że Li jest zła. bo postąpiliście okropnie:/ Li była tam dla was... po ci sie zgłąszaliście? było wielu chętnych na to spotkanie ale brakło miejsc. Ona jedzie przez pół Polski do was a wy co? tak jej się odpłacacie....?

                Ale Lilith...nie traktuj wszystkich jedną miarą...nie wkładaj wszsystkich do jednego worka....... bo to nie sprawiedliwe.
        • lenaaa7 Prosze o odpowiedz 24.03.09, 09:48
          Mimo tych wszystkich wypowiedzi, dla mnie nadal jest niejasna sprawa
          odwolania darmowych rytow:( Moze ktos mi tu odpowie, bo niestety
          Lilith mi nie odpisala :( Zaplacilam za ryty co do grosza,
          otrzymalam jeden darmowy, bo Lilith tak uznala, gdyz sie pomylila i
          zrobila nie ten, ktory byl zamowiony. Jedyne wykroczenie jakiego sie
          dopuscilam to nieobecnosc na spotkaniu :( Czy moj ryt tez bedzie
          odwolany? Bardzo prosze o odpowiedz.
        • magic7_84 Re: Lilith trzymaj się.. 24.03.09, 09:49
          Lilith przede wszystkim dała nam wszystkim wiare i nadzieje ... Cóż bardziej
          cennego mogłaby ?? dała nam siłe by walczyc z kazdym kolejnym dniem...Ja jestem
          nieufna jeśli chodzi o ludzi...ale Lil zaufałam już podczas pierwszej
          rozmowy... nie wiem jak inni ale jestem strasznie załamana tą sytuacja...do
          tego nie wiem co ze mną tak do końca ... i z całego serca prosiłabym o jakieś
          info.
          Pozdrawiam i wierzę ...
          • lilith666_vip Nikomu 24.03.09, 10:11
            nikomu ...ani jednaj osobie . ttboei tez przemila i nie wysdZwaniaj d omnie nie bede czytac nawet twoich eskow . juz po prostu cicho .nic nie odwolam.
            • lilith666_vip Re: Nikomu 24.03.09, 10:13
              nikomu nie odwolam
              • Gość: matti Re: Nikomu IP: 87.204.99.* 24.03.09, 10:40
                jestem z Tobą i miałyśmy już różne "przeboje"... zawsze Ci mówiłam,
                że gdybyś czegokolwiek potrzebowała to daj znać! choć moje sprawy
                się jeszcze nie wyklarowały, to już mogę powiedzieć, że jesteś
                wielkim człowiekiem!!! są różni ludzie..., ale nikt nie jest
                samowystarczalny ;-)) pomyśl proszę o tych, którzy tak wiele Ci
                zawdzięczają i są Ci za to wdzięczni!!! jeśli ktos tego nie doceni,
                najwidoczniej nie był wart...
              • Gość: Paulina Re: Nikomu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 19:29
                Dziękuję Ci. Z całego serca Ci dziękuję:-)
            • Gość: mystery Re: Nikomu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 10:23
              Ok Lilith a ja mam pytanie nie dotyczące odwoływania rytów.Czy
              klienci, którzy starali się nigdy cię nie urazić i okazywać ci
              szacunek(mam nadzieję, że i ja się do nich zaliczam, bo się
              starałam), mogą liczyć na to, że twój w pełni uzasadniony żal minie
              i nasze relacje nie będą suche?Głupio mi jak czytam to co się stało
              i dziwię się ludziom, że potrafili się narazić takiej osobie jak
              ty.Muszą być głupcami żeby nie szanować jedynej osoby, która
              zechciała im pomóc.
              • aniolek1011 Re: do Lil 24.03.09, 10:32
                widze że na tym forum panuje zasada jeden za wszystkich wszyscy za jednego?? skoro ktoś zawinił karę ponosimy i my....;/
                troche mi smutno ze czesc ludzi w tym my oberwali za nic....
                Li.. byłaś dla nas wsparciem a teraz nas odrzucasz...

                no nic... 3maj sie cieplutko.życzę Ci wszystkiego dobrego, żeby Tobie ktoś też dał tyle dobroci ile Ty dałaś nam wszystkim:):)
                :(
              • white_crow_666 Re: Nikomu 24.03.09, 10:33
                Czy Lilith niewyraźnie pisze, że niczego już nie odwoła BYLEBYŚCIE WRESZCIE DALI
                JEJ CHOĆ 5 MIN. SPOKOJU.
                • magic7_84 Re: Nikomu 24.03.09, 10:41
                  Pisze wyraźnie ...

                  Do Sabiny
                  Nie ma słów by wyrazić moją wdzięczność Sabino... dziękuję ... dziękuję za
                  szansę , nadzieję i wiarę ... Wiarę w ludzi i w istnienie magii ... Dziś dzięki
                  Tobie jestem znacznie bogatsza... nie materialnie ale duchowo ... Dziękuję za
                  wszystko jednocześnie chcę przeprosić za wszystko co złe z mojej strony choć mam
                  nadzieję , że nie ma tego zbyt dużo...
                  • Gość: katii.katii Koniec tematu IP: *.chello.pl 24.03.09, 12:40
                    Posłuchacie . Lili już wszystko wyjaśniał. Więc sprawa zakończona,
                    bo jak widzę to będziemy temat wałkować, a nie ma już sensu. Każdy
                    kto ma ryt i nie jest odwołany, może spokojnie wrócić do tematu
                    wątku. Niech się marwti ten kto nabroił. Lili nie pozostawi klientów
                    uczciwych i wiargodnych i jestem przekonana ,że będzie odpowiadała
                    na Nasze pytania dotyczące własnie rytu na konkretną osobę. Cieszmy
                    się z tego,że mamy czyste sumienie.
                • Gość: sylwia Re: Nikomu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 10:48
                  Przecyztałam większość postów w tym temacie( ale nie wszystkie więc
                  jak coś to mnie poprawcie) czy ktoś z tych osób które nie pojawiły
                  sie na spotkaniu a były zapisane wypowiada się tutaj? Czy padło
                  tutaj choć raz w stronę Lilith słowo PRZEPRASZAM? bo szczerze nie
                  natknelam sie na coś takiego co jeszcze bardziej mnie dziwi mimo
                  tego że Lilith powiedziała że nie odwoła wam rytow....- i tutaj
                  wielki podziw dla Lilith ( cieszcie się ze Lilith nie ma takiego
                  charakteru jak ja bo gdybym była na jej miejscu odwołałąbym te ryty
                  w mysl zasady "ta zniewaga krwi wymaga" oczywiscie nie doslownie:) )
                  dalej nie doceniacie tego co dla Was robi a to jest cholernie
                  przykre mimo tego ze wystawiliscie ją do wiatru ona okazuje Wam
                  serce- docencie to.
                  • devilangel13 Re: Nikomu 24.03.09, 10:57
                    Sylwia, Sylwia," maly drapieznik" znow wylazi z Ciebie hehe ;)I ten
                    blysk w oku tez jakby widze ;)
                    • Gość: sylwia Re: Nikomu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:06
                      devilangel13 jak to znów? ;> przecież ja jestem taka miła :D
                      • devilangel13 Re: Nikomu 24.03.09, 11:13
                        Sylwia, oczywiscie ze jestes :) Znam sporo milych "malych
                        drapieznikow" albo bojowniczek o wolnosc i demokracje czy costam ;)
                        • Gość: sylwia Re: Nikomu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:20
                          devilangel13 martwi mnie to ze malych drapiezników piszesz w
                          cudzyslowie :D
                          • Gość: Agnieszka Re: Nikomu IP: *.zgnwola.waw.pl 24.03.09, 11:32
                            Kamila nie mieszaj mnie w to wszystko ja już oberwałam po głowie, że
                            w ogóle z toba rozmawiałam, Lilith jestem bardzo wdzięczna
                            przyjechała do mnie bezinteresownie oczyściła mi dom, poswieciła
                            swój czas, nikt inny na pewno bezinteresownie by tego nie zrobił.
                            Jest to jedyna osoba, która tu za darmo poswięcała swój czas i
                            energię.Zawsze mówiłam do Lilith ze jest jedyna osobą, która moze mi
                            i pewnie wielu innym pomóc.
                  • lenaaa7 Do Sylwii 24.03.09, 11:04
                    Tak, wypowiadal sie. Chyba tylko ja z nieobecnych na spotkaniu
                    mialam odwage napisac cos na tym forum. Slowo przepraszam z mojej
                    strony nie padlo publicznie, ale w prywatnej wiadomosci do Lilith,
                    zrobilam to dwukrotnie. Moja nieobecnosc nie wynikala z braku
                    szacunku do osoby Lilith tylko z innych przyczyn. Bardzo mi przykro,
                    ze tak sie stalo i PRZEPRASZAM. I to nieprawda, ze nie doceniam tego
                    co Lilith zrobila. Slowami nie potrafie wyrazic swojej wdziecznosci
                    i dziekuje za okazana mi pomoc. I nie chcac sie chwalic polecilam ja
                    juz 4 osobom, bo gdyby nie ona to na pewno nadal blakalabym sie po
                    tym forum poszukujac pomocy. Jeszcze raz przepraszam. A jesli
                    czytasz to Lilith to jestem Iwona, moj adres: yvona7@o2.pl, zeby
                    bylo wiadomo o kogo chodzi.
                    • Gość: sylwia Re: Do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:22
                      lenaaa7 fajnie że potrafiłas przeprosić bo myśle że większośc nawet
                      tego nie zrobi a to jest przykre bo czlowiek poswieca siebie czas a
                      czasami nie dostanie nawet dobrego slowa w sensie dziekuje czy
                      przepraszam
                    • Gość: koli Re: Do Sylwii IP: *.infocoig.pl 24.03.09, 11:35
                      jestem jedną z tych osób które szukały pomocy. napisałam do leny
                      (Iwony) która poleciła mi napisać do lilith. tak też zrobiłam. i nie
                      żałuję. lilith mi pomaga, darzę ją zaufaniem i wierze w to co robi.
                      Iwonce jestem wdzięczna za to że skierowała mnie do lilith a lilith
                      za okazaną pomoc cierpliwośc za wszystko co robi.
                      z całego serca dziękuję.
                    • white_crow_666 Re: Do Sylwii 24.03.09, 11:37
                      Widzę, że jakoś nie rozumiecie o co chodzi Lilith. Jej nie chodzi o to
                      spotkanie, to była tylko kropla, która przeważyła czarę. Ona nie chce abyście
                      kładli wazelinę i robili z niej jakieś bóstwo, totalnie tego nie chce. Poszło o
                      ogólne zachowanie niektórych osób. Czyli: "zapłacę, obiecuję"; ona ufała i
                      robiła te ryty, potem jak już wyszło można było usłyszeć "spieprzaj dziadu", a
                      teraz gdy nagle zagroziła, że odczyni ryty to nagle hurtem dłużnicy rzucili się
                      do spłacania od ręki (chociaż to nie mieli pieniędzy, matka chore, dziecko
                      chore, dom się spalił, kryzys światowy - ona to rozumiała i odkładała zapłatę,
                      pozwalała na raty, ale skoro ją wszyscy olali to czemu miałaby nie odczynić?
                      Zważywszy na to, że w kartach widać, że ci bez pieniędzy, chodzą do innych
                      wróżbitów, którzy sobie słono liczą. i oni nie mają pieniędzy, dziecko chore?
                      Nie widzicie tego kurestwa? po drugie telefony piątek świątek czy niedziela o
                      każdej porze dnia i nocy, zero szacunku, zero. I tak wymieniać można jeszcze
                      długo. Jeszcze raz powtarzam, że tu nie poszło o to spotkanie, bo to był tylko
                      punkt zwrotny, pokazał jaka jest większość "klientów" i czego są warci (taki
                      przykład, parę osób deklarujących swoją dozgonna wdzięczność i deklarujących
                      swoją szczerą chęć zapłaty, że już płacą, że już poszedł przelew dzisiaj
                      przysłały maila z zapytaniem o numer konta). Ja nie wiem czy wy myślicie tak
                      jedno płaszczyznowo. tu nie chodzi o to, żebyście teraz pisali ody, psalmy i
                      ku... tomiki poezji wydawali na cześć Lilith. tu chodzi o to, że większość
                      zachowała się nie fair i skoro tego nie rozumieją to niech przynajmniej dadzą
                      już spokój Lilith. stratni nie jesteście.
                    • Gość: mala_duza Mi Re: Do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 11:47
                      przeczytalam wszystkie posty i... placze... tak PLACZE !!! to przez ta cholerna
                      empatie ?? nie jestem klientka Lilith tylko wiernym czytaczem tego forum ;)i
                      powiem Wam ze jestescie malymi wstretnymi egoistami :( sz..k mnie trafial jak
                      ciagiem czytalam posty dotyczace odwolania rytow :/ ok rozumie ze mogliscie byc
                      zaniepokojeni tym ale czy w tym wszystkim nie jest wazniejsze TO CO CZUJE Lilith
                      to dlaczedo Ci co zostali obdarowani przez Lilith Ci ktorym okazala tyle ciepla
                      i zrozumiena ich problemow Ci ktorym pomogla i tym ktorym pomaga WYPIELI sie
                      ....to jest okrutne :( czy potraficie poczuc to co Ona czula???? nie zycze
                      nikomu z Was takiego doswiadczenia ktorym obdarowaliscie Li...
                      • Gość: matti Sabinko ;-)) IP: 87.204.99.* 24.03.09, 12:40
                        pamiętam jak Cię poznałam, jak mówiłaś, że wolisz mieć kilku
                        klientów zadowolonych, bo Ty przykładasz się do pracy niż full i
                        odstawiać fuszerke... Zadowolony klient wróci w razie jakiejś innej
                        potrzeby i Cię też poleci! nikomu nie musisz nic udowadniać! zajmij
                        się tym co lubisz i skup na lubym ;-)) znasz mnie i moją sytuacje.
                        mierzi mnie brak taktu i honoru!!! ja wykopałam kase dosłownie w
                        sytuacji skrajnej niemożliwości... i choć to już tak długo trwa to
                        wierzę w Ciebie i wiem, że znów zacznę żyć!!! że mnie nie zostawisz
                        bez rozwiązania mojej sprawy. i wiesz co, sądzę, że nawet gdybym tej
                        kasy nie zdobyła to i tak byś mi pomogła, bo wiesz doskonale co mnie
                        spotkało... tylko ja sobie nie wyobrażam, że mogłabym Ci sprawić
                        przykrość... Powtórze to jeszcze raz mierzi mnie brak taktu i
                        honoru!!! i nie piszę tego, żeby Ci się przypodobać, bo spięcia
                        między nami też bywały ;-)) zawsze mówię to co myślę. I jeszcze
                        jedno, mówiłam Ci to już parę razy, że masz szanować swoją pracę i
                        siebie, a mówiłam to Ci z autopsji, wiesz co mi zrobiono (choć
                        branża się nie pokrywa, ale to przenośnia). Oddałam wszystko, bo
                        wierzyłam..., a zmiażdżono mnie... :-((( proszę ucz się na
                        cudzych 'błeeendach' wiesz doskonale że na zawsze zostaniesz bardzo
                        ważna osoba w sercu wielu ludzi i to o nich myśl!!! wszyscy inni nie
                        byli warci, jeżeli poczułaś się zawiedzona przez nich!!! a
                        poświęciłas im czas, który mogłabyś spożytkować prywatnie lub
                        poświęcić ludziom Cię szanujacym. Wyluzka i niech powróci Twój
                        czarny humor ;-)))
                        ps.hmm, napisałam to jednak, żeby sie podlizać... ;-)))
                        • Gość: sylwia Re: Sabinko ;-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:58
                          najlepiej będzie tak jak powiedziała katii jak wrocimy do tematu :)
                          wiec jezeli chodzi o moje samopoczucie to od wczoraj mam dobry humor
                          tylko do pisania pracy sie nie moge zabrac :) i nie wiem co zrobic
                          zeby sie skupic i wziasc sie w koncu do roboty :D kurcze ale mam
                          lenia :D
                    • Gość: Paulina Re: Do Sylwii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 18:52
                      Ja również przepraszałam Lilith w mailu. Gdy wypadła mi rozmowa kwalifikacyjna,
                      próbowałam uzyskać kontakt do niej (są wcześniej moje wpisy). I ogromnie żałuję,
                      że nie byłam na spotkaniu, bo naprawdę zależało mi na tym, aby osobiście jej
                      podziękować ...
                  • Gość: Klaudyna Re: Nikomu IP: *.185.97-84.rev.gaoland.net 25.03.09, 21:45
                    Ojej ludzie, kiedy ten serial się zakończy? Ja czekam i czekam miałam do końca
                    lutego i NIC. Przestałam wierzyć.
                    • aniolek1011 Re: do Klaudyn 25.03.09, 21:51
                      to nie serial tylko brazylijska telenowela która nie chce się skończyć.. chociaż one kończą sie zawsze happy endem?:P
                      • Gość: śnieżynka Re: do Klaudyn IP: *.acn.waw.pl 25.03.09, 22:04
                        aniołku pozwoliłam sobie napisać maila do Ciebie :)
                        • aniolek1011 Re: śnieżynka 25.03.09, 22:13
                          sprawdź meila;)
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 24.03.09, 12:57
      czyli powracając do tematu...:)
      jak u Was nastroje? coś się zmienia? :)
      • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 24.03.09, 16:24
        Słuchajcie a ja dziś tryskam humorem i radością. Sama nie wiem
        dlaczego. Mam przeczucie ,że w tym tygodniu góra w następnym będzie
        już dla mnie przełom.Nigdy się na przeczuciach swoich nie zawiodłam
        to i mam na dzieję ,że tym razem też tak będzie :)))) Zresztą gdyby
        ryt mi nie wyszedł to, by mi Lili powiedziała, sorry starałam się ,
        trzeba znależć inne rozwiązanie. A ponieważ z relacji Lili
        wynika ,że wszystko idzie dobrze, to poukładałam sobie w główce
        fakty. Skoro jest dobrze, to będzie dobrze :)) Wyrzuciałam kareczkę,
        gdzie odkreślałam sobie dnia przebyte ( nawet taka karteczka mi
        pomagała) i dziś śmieje się i już nie rozpaczam. Następnym razem jak
        będe beczała w poduchę to tylko i wyłącznie z radości !!!!!!! Takie
        mam postanowienie, bo wiem ,że Lili nikomu kitów nie wciśkała,że
        jest dobrze a wyszło jak zawsze..... Mam nadzieję,że mój optymizm
        trochę Wasz rozrusza. Bo coś smuto na tym forum. Dziś kolega
        opowiedział mi w pracy kawał. Posłuchajcie.

        Mąż wraca od lekarza zmartwiony i mówi do żony
        - kochanie zostało mi 12 godzin życia, pokochamy się ostatni raz ?
        Żona się zgadza i zaczynają się kochać. Nad ranem mąż mówi do żony
        -Kochanie jak cudownie , spróbujmy jeszcze raz . Na co żona.
        -Zgłupiałes stary do reszty ja muszę rano wstać do pracy a Ty nie ;)

        To tak na porawe humoru :)
        • takizwyczajnynick Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 24.03.09, 16:45
          Czytałam wątki nowe i powiem tylko tyle . Ja jestem ze stycznia . Układa mi się i wrócił .Robiłam też rytuał u Lilith. Rozawiałam z 4 osobami które również widzą zmiany .Ale jedna była z grudnia a druga miała rytuał ogólny . Naprawdę ja po prostu Lilith kocham . Przykro mi ,że tak się stało .Mam nadzieję ,że nie odejdzie bo ja zanim z niej korzystałam skorzystałam też z 3 innych . Wcale nie uważam ,że to przypadki sprawiają ,że się układa . Zaskoczyła mnie postawa Przemiłej choć jej nie znam . Mogę powiedzieć tylko tyle . Lilith udowoniła co potrafi . Dla mnie już jest wielka . Pozdrawiam wszystkich i życze spełnienia marzeń .
          • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 16:51
            ja też nie wierze w przypadki tym bardziej ze u mnie
            takie "przypadek" mial miejsce prawie 2 tyg po wykonaniu rytu-
            jestem pewna ze gdyby nie ryt to by sie to nie wydarzylo bo nigdy
            wczesniej cos takiego sie nie zdarzalo :) i wtedy odrazu poleciał
            mail do Lilith czy to mozliwe ze tak szybko zacyzna sie cos dziac :)
            poki co od tamtej pory cisza alemysle ze bedzie dobrze ;)
          • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 16:52
            A kiedy do ciebie wrócił?To się stało samoistnie czy powiedział chcę
            wrócić?
          • katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 24.03.09, 16:54
            I ślicznie kolejna zadowolona osoba :) I co tu się marwtić ? :)))
            Życzę Ci słońce dużo szczęścia i szanuj drugą szanse :)))) Też na
            nią czekam :)
            • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 24.03.09, 17:18
              ooo kolejna osoba któej się udało. tak 3 mać!
              mnie Li powiedziała że na mie przyjdzie czas w marcu...więc tego sie trzymam. obym nie czekała długo ;)
              i żaby całej reszcie też się ułożyło pomyślnie:)
              • katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 24.03.09, 18:33
                Aniołku pamietam jak pisałaś,że On zaczyna Cię obserwować a
                wcześniej olewał, czy teraz coś w tym temacie się zmieniło?
                Widzisz nadal te zmiany ? I moje pytanie, pomyślałaś o tym aby z nim
                z samodzielnej iniciatywy porozmawiać, zacząć rozmowę? Od tak
                sobie... cześć co dobrego u Ciebie itp?
                • Gość: aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.09, 19:12
                  kati----> od tamtej pory się z nim nie widziałam.zobaczymy co
                  będzie w sobotę. odezwę się do niego jak miną dwa miesiące. może
                  dłużej.
        • greg1982fr Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 24.03.09, 19:04
          Gość portalu: katii.katii napisał(a):

          > Mąż wraca od lekarza zmartwiony i mówi do żony
          > - kochanie zostało mi 12 godzin życia, pokochamy się ostatni raz ?
          > Żona się zgadza i zaczynają się kochać. Nad ranem mąż mówi do żony
          > -Kochanie jak cudownie , spróbujmy jeszcze raz . Na co żona.
          > -Zgłupiałes stary do reszty ja muszę rano wstać do pracy a Ty nie ;)
          >
          > To tak na porawe humoru :)

          Najlepsze jest w tym to, jaki z gościa zawodnik. Od powiedzmy popołudnia do nad
          ranem :d
          • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 24.03.09, 19:15
            No fakt, ale fajnie mieć takich partnerów , no może nie z 12
            godzinnym czasem życia ;) Ale fatazja robi swoje ;) i marznia też ;)
            tego Nam życze po powrocie ukochanych, łożko to nasz przyjaciel ;) a
            co bedziemy sobie żałować ;)? To tak na otarcie łez spełdo
            dziewica ;)
            • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 19:53
              a mi dziś jest dziwnie. po prostu. poza tym dziś jest pierwszy dzień
              (odkąd zauważyłam pozytywne małe zmiany po rycie)gdzie on się
              całkiem nie odzywa. A ostatnio wręcz mnie bombardował smsami,
              ochami, achami i jeszcze jeden mały powód do smutku też mam (wczoraj
              ryczałam jak bóbr, ale znalazłam pocieszenie u Lilith i sama się
              walnęłam w twarz na otrzeźwienie - pomaga:D), ale dziś mam taką
              olewkę, że to aż niemożliwe. Mieliście tak??? Wisi mi to, że on
              siedzi cicho, wisi mi to, że telefon milczy, jak o nim już pomyślę,
              to nie czuję NIC. Domyślam się że to też działanie rytu, mam
              nadzieję że chwilowe bo tak w ogóle to pragnę go niesamowicie.
              Miał ktoś tak? :)
    • Gość: E. Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.gprs.plus.pl 24.03.09, 22:39
      Moje samopoczucie - płacz, dół, tęsknota.

      Jak sobie radzą z rytem ci, którzy partnera nie widują? Szczęście mają ci,
      którzy się spotykają - w pracy, na uczelni itp. Ja nie mam takiej możliwości,
      nigdzie na Niego nie wpadam, choć podobno ryt sam "szuka" dróg kontaktu i
      następują przypadkowe spotkania, jakieś zdarzenia prowadzące do kontaktu. Macie
      coś takiego? Ja nie, zero kontaktu, zero spotkań, nic. To mnie martwi.
      • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 25.03.09, 01:24
        A co ja mam powiedzieć jak od mej ukochanej jestem 1200km i też jej nie
        widuje a ja ogolnie jestem przed rytem jeszczekilka dni i będę po :)
        nie mogę sie już doczekać jak to będzie
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 08:42
          powiem Wam szczerze ze ja jakoś jestem dziwinie spokojna :)
          dlaczego? nie wiem :) i do tego dobry humor mnie nie opuszcza ;d
      • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 09:02
        najgorzej mają Ci, którzy mieszkają w innych miastach..bo co, pojadę
        sobie tak niby bez celu akurat do Jego miasta, i "niby przypadkiem"
        Go spotkam :/ ale coś wymyślę, jeśli coś się nie zadzieje w
        terminie, wkraczam do akcji :D
        dobry humor i mnie nie opuszcza :D
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 09:19
          Ash i to jest najwazniejsze :D jak ma sie dobry humor to i czas
          czekania szybciej leci :)
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 25.03.09, 09:38
      no u mnie z tym nasrtojem różnie. ani płaczu ani śmiechu ani wyraźnego smutku. taka nijakość ;/
      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 09:50
        a u mnie dziś tak jakbym miala coś ciężkigo między sercem a
        żołądkiem. Bardzo się boję że klątwa może nie podziałać bo cośtam,
        ale czytam wtedy wpisy Sylwii i mi ciut lepiej :) Nie wiecie czy
        jeśli ona nie podziała po miesiącu to ma czas do końca trzech tak
        jak ryt?
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 09:55
          div ale dlaczego ma nie podziałać?;> podziała :) ja też się bałam że
          nie działa tym bardziej ze nic na to nie wskazywało :) a tu bach i
          zadziałała :)
          • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 09:58
            dlatego ze oni sa razem juz naprawde dlugi czas i w planach byl
            nawet slub...i widze jak ma do niej np. opisy na gg (ale nie wie ze
            ja mam ten nr oczywiscie) a ona dodaje nowe fotki na nk...pewnie
            panikuje ale lepiej mi jak pomysle ze ryt powoli dziala (bo
            codziennie do mnie pisze na zupelnie innej plaszczyznie niz kiedys,
            troche bada teren:))musi sie udac!
            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 10:06
              div widzisz Ty jestes na lepszej pozycji bo masz kontak cały czas :)
              a ja od 7 miesiecy prawie 8 nic :/ i tez byłam załamana jak
              widziałam jego opisy na gg zdjecia na nk.... :) ale juz ich nie ma
              wiec mi przeszlo :D bo wiem ze to dzieki klatwie ;)to na prawde
              działa :)
              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 10:14
                dziękuję Ci :) odrazu lepiej mi się zrobiło, dzięki! :)
                jeśli u Ciebie zadziałało, to u mnie też zadziała, bo sytuacja w
                miarę podobna:)
                a nie wiesz może czy klątwa działa tylko do misiąca czy do 3? bo
                wydawało mi się że od 1 do 3, ale pewna nie jestem
                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 10:20
                  z tego co mi Lilith powiedizała to ze po miesiącu zobacze widoczne
                  efekty no i tak było :) więc raczej po miesiącu :)
                  a nie wiesz w jakim celu robi się tarcze po ryciue? bo Lilith mowila
                  ze po rycue głownym robi się tarcze tak? i przed czym ona nas chroni?
                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 10:30
                    nie mam pojęcia, obiło mi się to o uszy chyba nawet gdzieś tu na
                    forum gazetowym, ale zupełnie nie wiem o co chodzi. też jestem
                    ciekawa

                    to czekam na efekty klątwy :) i trzymam kciuki za Twój ryt. One też
                    działają:)
                    • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 10:37
                      mnie się wydaje, że tarcza chroni przed tzw. bytami astralnymi (np.
                      demony). w końcu Lil robiąc ryty nie odwołuje się chyba do Boga czy
                      aniołów, nieprawdaż?
                      ale ręki nie dam sobie uciąć za to :D
                      devilangel pewnie wie, a Lil na pewno :D
      • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 10:36
        A u mnie, cóż .. W poniedziałek byłam u dentystki na godz. 10.00. Gdy spojrzałam
        ukradkiem do jej notesu zobaczyłam, że mój były jest umówiony na godz. 17.00
        albo 17.30!!! Tak żałuję, że nie zapisałam się na popołudnie i go nie
        spotkałam!!!! Nie jesteśmy już ze sobą 2 lata. Dentystka jest jedynym miejscem,
        gdzie przypadkowo spotykaliśmy się w ciągu 2 lat. Ale pomimo tego wierzę, że do
        siebie wrócimy ... Wierzę, że ryty Lilith działają i że się w końcu spotkamy
        (następną wizytę mam za 2 tygodnie - na popołudnie. Może wtedy się uda :-)
        • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 10:38
          trzeba było "przejść przypadkiem" o tej 17 czy 17.30 pod gabinetem!
          • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 10:57
            div dzięki ;) ja za Ciebie również trzymam kciuki :) a że działają
            to na pewno tylko jedne szybciej drugie wolniej :)
          • Gość: kamyk Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 25.03.09, 11:00
            Słuchajcie z tego co mi wiadomo klątwa działa od samego początku
            rzucenia. Jednka mam pytanie do osób, które ją rzuciły po jakim
            czasie od rzucenia zaopserowaliście jej działanie ? Pytam bo mam
            problem i muszę zaczerpnąć od was info.Sama oczekuję na efekty, a
            jestem już 1,5 miesiaca po rycie.
            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 11:04
              kamyk ja działanie klątwy tzn moze inaczej nie działanie a
              zamierozny efekt jaki ona powinna osiagnac zaobserwowalam po
              niecalym miesiacu od jej rzucenia- pewnie dzialala juz wczensiej ale
              nie miałam mozliwosci zaobserwowac sytuacji na biezaco wiec czekalam
              na koncowy efekt :)
            • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 11:07
              jesteś też 1,5m-ca po klątwie?
              ja jestem 13 dni po i narazie nic, ale Sylwia mówi, że po miesiącu
              są efekty :)
              • Gość: kamyk Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 25.03.09, 11:13
                Jestem 1,5 po rycie na partnera, ale wszystko idzie tak opornie,że
                szkoda słów, ale jak widzę , to nie tylko mnie. Zastanwiam się
                dodatkowo nad klątwą i dlatego chciałam usłyszeć opinie Wasze. Bo
                mnie też czekanie już wykańcza. A on nadal jest z nią. Miałam
                nadzieję,że po takim czasie coś zacznie się złego w ich związku
                dziać a z relacji inncyh osób jest,że nic na rozstanie się nie
                zanosi.Dlatego też pomyślałam o klątwie.
                • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 25.03.09, 11:18
                  kamyczku kochany- współczuję <przytul> ja też jestem po rycie. ale ja mam troszke lepszą sytuację bo on jest wolny.i jest blisko mimo że nie rozmawiamy.
                  moze [poczekaj aż miną 3 m-ce i dopiero potem myśl nad klątwą...bo jeszcze moze się wszystko wydarzyć. tak jak Li mówiła do 3m-cy;)
                  • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 11:24
                    kamyczek najlepiej bedzie jak pogadasz z Lilith jak ona to widzi :)
                    powie Ci wprost ze albo jest potrzebna klatwa albo nie widzi takiej
                    potrzeby :) mysle ze tak bedzie najlepiej :)

                    div kochana akurat w moim przypadku efekt byl widoczny po niecalym
                    miesiacu w Twoim ten czas moze byc krotszy :) czego oczywiscie Ci
                    zycze;)

                    a teraz zostawiam Was niestety bo musze sie zabrac za pisanie :( mam
                    nadzieje że jak wroce to posypią się jakies pozytywne wiadomosci od
                    Was:)

                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 11:26
                    Kamyczku a może jeśli Lilith nie zaproponowała, że można zrobić
                    klątwę nie jest ona potrzebna? Zapytaj ją :)Wiem jak się czujesz
                    wiedząc że jest inna, ale z drugiej strony jesteś na półmetku
                    dopiero... ja bym zasięgnęła opinii Lilith na ten temat. Czy
                    uznałaby to za słuszne. Podziel się z nami tym, co Ci odpowie,
                    pozdrawiam :)
                • Gość: kamyk Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 25.03.09, 11:28
                  Powiem wam szczerze,że załuję ,że w odpowiednim czasie nie
                  zdecydowałam się na ryt VIP, czytałam tu kiedyś wypowiedzi osób,
                  które korzystały właśnie z tego rytu.I były mega szczęśliwe, bo
                  widoczne i namacalne działanie miały już po 3 tyodniach a partnerzy
                  wrócili po miesiacu od rytu. Jedna z dziewczyn opisywała,że minusem
                  takiego rytu jest tylko fakt ,że te osoby wobec nas są uległe.Jednka
                  z czasem wszystko sie zmienia.I wogóle nie żałuje ,że własnie
                  wybrała ten rodzaj rytu. Ehhhh..... chyba zdecyduję się na klątwe,
                  może to coś da , zobaczymy.Bo nie oddam bez walki ukochną osobę a
                  byliśmy ze sobą 7 lat.
                  • Gość: Kamil Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.151.48.* 25.03.09, 18:38
                    Hej wszystkim...
                    Nie sądziłem że tutaj znowu napisze...ale to chyba dla tego że nie
                    mam kontaktu z Lilith..
                    U mnie niestety jest fatalnie, chyba jednak przegrywam....Z jednej
                    strony się cieszę, bo przynajmniej będę wiedział że On naprawdę ją
                    kocha, z drugiej strony, no cóż, łza w oku, i ból w sercu,
                    zeczywiscie chyba to byl tylko piekny sen moj :(.Widocznie tak miało
                    być...Ale wy walczcie dalej, i oby wam się udało :)
                    Kamil
                    • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 25.03.09, 18:56
                      Kamilu a dlaczego twierdzisz że przegrywasz?? co się stało
                      • Gość: Kamil Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. do Z IP: 193.151.48.* 25.03.09, 19:10
                        Widzę jej opisy na gg, są coraz bardziej romantyczne i miłosne, nowe
                        zdjęcia...
                        Sabinka napisała że mieli się rozstać do kwietnia, jest już kwiecień
                        i nic tego nie zapowiada...
                        Coraz bardziej po prostu zbliżam się do punktu w którym coś będę
                        musiał zrobić, podjąć decyzje. Ja już „walczę” 6sc miesięcy tak, z
                        nadzieją, wiarą...ale nie da się tak zbyt długo jeszcze to wypala
                        nas...
                        Może to tylko moje zmysły, nie wiem, nie umiem czytać w ludzkich
                        sercach, ani myślach.
                        Ale to co widzę, coraz mniej napawa mnie już optymizmem...
                        Poprostu teraz naprawdę się boję że to wszystko poszło na marne...
                        • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 19:18
                          Co do kontaktu z Lilith to nie wiem czy aktualnie ktokolwiek go z
                          nią ma i nie ma sie czemu dziwic. Wszscy sie do tego przyczynilsmy i
                          teraz mozemy sie tylko modlic zeby Lilith zechciala do nas wrocic i
                          dac nam jeszcze jedna szanse;/

                          Kamilu jeszcze nie ma kwietnia:) wiec moze jeszcze nie wszystko
                          stracone? jezeli ryt jest udany i tak powiedziala Ci Lilith to
                          powinnienes w to uwierzyc i poczekac bo jest na co:) wiec glowa do
                          gory
                        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 19:19
                          Kamil :) nie ma jeszcze kwietnia:) przez te dni moze się wiele
                          wydazyc wiec nie zalamuj sie :)
          • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 22:57
            Myślałam o tym, ale nie dało się tego zrobić. Musiałam być w tym czasie w racy:(
            • Gość: hugo Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.echostar.pl 25.03.09, 23:17
              dlaczego nikt nie odpowie na moje pytanie co bylo z ewa jansown lili
              miala ja odwiedzic!!!!!!!!!!
    • Gość: Kamil Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.151.48.* 25.03.09, 19:33
      Napisze coś bardzo samolubnego „Kamil :) nie ma jeszcze kwietnia:)
      przez te dni moze się wiele
      wydazyc wiec nie zalamuj sie :) „ Bardzo bym chciał by coś się
      wydarzyło :(...jednak nie wiem czemu mam wrażenie że coś nie gra...:(

      „Co do kontaktu z Lilith to nie wiem czy aktualnie ktokolwiek go z
      nią ma i nie ma sie czemu dziwic. Wszscy sie do tego przyczynilsmy i
      teraz mozemy sie tylko modlic zeby Lilith zechciala do nas wrocic i
      dac nam jeszcze jedna szanse;/”---tak wiem czytałem wątki, ja ją
      doskonale rozumiem (chyba tak jak i spora część z nas) (ale
      cholernie mi brakuje jej choćby zwyklego „Ave Kamilu”...
      „wiec glowa do gory”---w tej chwili nie potrafię jej podnieść...
      • dolinarozpudyy Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 25.03.09, 19:46
        Gość portalu: Kamil napisał(a):

        >
        > „Co do kontaktu z Lilith to nie wiem czy aktualnie ktokolwiek go z
        > nią ma i nie ma sie czemu dziwic. Wszscy sie do tego przyczynilsmy

        Niech każdy pisze za siebie, Kamilu...?
        i
        > teraz mozemy sie tylko modlic zeby Lilith zechciala do nas wrocic

        Oczywiście, zaserwujcie jej drugi tysiąc wątków , że "nic się nie
        udaje, nie spełnia etc." a na pewno wróci na skrzydłach !

        Ezoteryka to nie piekarnia, ale żeby zrozumieć, trzeba do tego
        dojrzeć..

        życzę powodzenia , niech się ziści, co się miało udać..
        • Gość: Kamil Re: do dolinarozpudy IP: 193.151.48.* 25.03.09, 19:59
          „Co do kontaktu z Lilith to nie wiem czy aktualnie ktokolwiek go z
          nią ma i nie ma sie czemu dziwic. Wszscy sie do tego przyczynilsmy i
          teraz mozemy sie tylko modlic zeby Lilith zechciala do nas wrocic i
          dac nam jeszcze jedna szanse;/”

          Ej nie ja to napisałem tylko zacytowałem, i dałem swój odnośnik, nie
          przypisuj mi słów których nie mówiłem
          A co do Sabinki, to będę ja bronił rękami nogami a nawet kłami, bo
          wiem jaka to jest cudowna osoba
          To co napisałem to są moje odczucia...tym bardziej że z ezoteryką
          mam tyle wspólnego co kot napłakał, a nie mam z kim o tym
          porozmawiać, bo ufam Sabince, i tylko z nią pisałem...
          • dolinarozpudyy Re: do dolinarozpudy 25.03.09, 20:07
            Kamil.
            jesli nie Ty, ok, ja nie znam na pamiec tysiaca postow w tym watku.

            Powtorze, jeszcze raz, w moim subiektywnym odczuciu, nie poprawiacie
            nastroju Lilith tym wątkiem , powtarzając w kółko macieju, że sie
            nie udało. kiedy się uda,etc. Ale to tylko moja empatia, może mylna
            i błędna,
            a co do Twojej obrony osoby Lilth ? moje intencje nie były
            negatywne, wręcz przeciwnie....:>>
            • Gość: Kamil Re: do dolinarozpudy IP: 193.151.48.* 25.03.09, 20:15
              Widzisz po prostu Lilith była jak mentor, ona mnie prowadziła,
              wspierała, tłumaczyła..
              Teraz jest cisza, jestem jak ślepiec, w śród tłumu ludzi...
              • Gość: gosc Re: do dolinarozpudy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 20:29
                Wiesz Kamil ja mysle ze trzeba wierzyc... Lilith dla wszystkich jest
                mentorem ktory prowadzi, miejmy nadzieje ze wkrotce do nas wroci:)

                ja mysle ze jakby nie bylo "wsio ok" to by ci tego lilith nie
                mowila:) naprawde ja wierze ze sie uda i to wszystkim bo jak sam
                napisales Lilith wszystko dokladnie sprawdza wiec jak mowi ze sie
                uda to sie uda.

                ja mysle ze ta cala panika wynika z tego ze brakuje nam kontkatu z
                nia. Miejmy nadzieje ze wkrtoce to sie zmieni i ze Lilith pomoze nam
                doprowadzic nasze sprawy pomyslnie do konca :)
                • Gość: Kamil Samopoczucie po czyms tam :P IP: 193.151.48.* 25.03.09, 20:52
                  „nie pisz tak smutno prosze Cię bo nie wytrzymuje i jak czytam to co
                  piszesz to odzywa się we mnie druga natura i zaczynam warczeć i
                  ryczeć z bólu - Twojego bólu”--właśnie dla tego nie chciałem tu
                  pisać, widzisz Lilith wie, ja jestem...hmm „dziwakiem”
                  w skrócie mogę napisać, „że ja musiałem umrzeć by znowu żyć”....ehh

                  Kamyk nie ma problemu:) ale wiesz sądzę że Lilith by mi to też
                  napisała, że jest potrzebne coś więcej, silniejszego...Ja jej ufam,
                  i ona pewnie sama wie co będzie najlepsze (łącznie z powiedzeniem
                  pass)

                  „Wiesz Kamil ja mysle ze trzeba wierzyc... Lilith dla wszystkich
                  jest
                  mentorem ktory prowadzi, miejmy nadzieje ze wkrotce do nas wroci:)”—
                  tak wiem i teraz jest właśnie ten strach, strach przed nieobecnością
                  lilith, przed tym co dalej, teraz też rozumiemy ile jest „ona”
                  warta, nie tylko jako ezoteryk, ale i zwykły człowiek :)...nasz
                  Mentor, nasze światło w tunelu...
                  • Gość: gosc Re: Do Kamila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 21:01
                    Kamilu chcialabym zapytac czy Lilith stwirdzila ze w Twoim przypadku
                    moze nie wyjsc? czy moze jak ryt juz sie udal osatnio to napisala
                    ze "wsio ok" w sensie ze na pewno bedziesz ze swoja ukochana?
                    przerpaszam ze pytam, jezeli nie chcesz nie odpowiadaj
                    • Gość: Kamil Re: Do gosc IP: 193.151.48.* 25.03.09, 21:09
                      „Kamilu chcialabym zapytac czy Lilith stwirdzila ze w Twoim
                      przypadku
                      moze nie wyjsc? czy moze jak ryt juz sie udal osatnio to napisala
                      ze "wsio ok" w sensie ze na pewno bedziesz ze swoja ukochana?
                      przerpaszam ze pytam, jezeli nie chcesz nie odpowiadaj”—ej nie ma
                      problemu :) skoro tu jestem i tez opowiedziałem tam gdzieś nawet
                      poniżej swoją historie to podzielę się z tym co wiem, i co mogę
                      napisać, nawet jeżeli poniosę jakieś konsekwencje z tego powodu:)
                      Sabinka napisała mi że urok działa i jest wsio ok. u mnie to było 15
                      marca...zgodnie z jej wróżbą do kwietnia oni maja się rozstać...ale
                      raz już niestety nie sprawdziła się jej wróżba, (po prostu doszło do
                      kłótni ale się pogodzili)
                      Widzisz problem jest w tym że wróżby to nie wyrocznie, i dzisiaj
                      wróżba może wskazać ci że jutro przejedzie samochód, ale za 30 min
                      to się może zmienić ponieważ ten kierowca zachoruje który miał by
                      cię przejechać...
                      • Gość: gosc Re: Do gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 21:19
                        ja mysle ze jak raz sie poklocili to to jest poczatek serii klotni
                        co zakonczy ten zwiazek. naprawde mysle ze powinnien myslec
                        poztywnie jak wszyscy zreszta choc wiem ze to trudne:)


                        dolinorozpudyy mam nadzieje ze to co napisalas bedzie prorocze i
                        faktycznie Lilith wkrtoce wpadnie tu na forum do nas ;)
                  • Gość: miche-line Re: Samopoczucie po czyms tam :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:42
                    może dlatego Cię wyłapałam "Dziwaku")))))
              • Gość: miche-line Re: Kamil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 20:31
                nie pisz tak smutno prosze Cię bo nie wytrzymuje i jak czytam to co piszesz to
                odzywa się we mnie druga natura i zaczynam warczeć i ryczeć z bólu - Twojego bólu
              • dolinarozpudyy Kamil.. 25.03.09, 21:07
                nie pisz proszę "była" bo jakbys pogrzebał Ją żywcem... :>>

                Ja myśle, że nadejdzie taki dzień..a raczej noc..pewnie jakaś 3 w
                nocy, albo 2 kiedy my szare myszki śpimy...
                i Ktoś coś tu odpisze swoim ciętym językiem, tym wszystkim co tak
                biadolą...

                hę ?
                Więcej pozytywnego myslenia.

                :>
                • Gość: Kamil do dolinarozpudyy IP: 193.151.48.* 25.03.09, 21:16
                  ej czemu ty nie czytasz ze zrozumieniem :P, my nie biadolimy tylko
                  wymieniamy się uwagami, płaczemy, marudzimy, i wspieramy się :P

                  Lilith nie ma ciętego jeżyka;) chyba że ktoś ją do tego sprowokuje.
                  Słowo "była" odnosi się do "czasu"...nie do osoby

                  „Więcej pozytywnego myslenia”—o z tym bym się nawet i zgodził :)
        • Gość: E. A ja wierzę IP: *.gprs.plus.pl 25.03.09, 20:08
          A ja wierzę. Po wielkich chwilach zwątpienia (miewam nadal) z całej siły staram
          się wierzyć i już złych myśli do siebie nie dopuszczam. Staram się zachować
          stoicki spokój. Będzie, co ma być. A może w moim przypadku tak ma być właśnie?
          Może właśnie mam nauczyć się cierpliwości i trochę poczekać? Bo ja z tych bardzo
          niecierpliwych.:) Wierzę, bo to byłoby aż dziwne, że mam WSZYSTKIE objawy rytu
          (straszne zmiany nastrojów, od euforii, przez doły po agresję:), tęsknota,
          myśli, sny, zmiana zainteresowań na jego hobby i ostatnio też zmiana gustu!
          O_o), a nic się miałoby nie dziać. Wierzę, że będzie dobrze i Lil jednak
          poprowadzi nas do szczęśliwego końca. Wierzę też, że Lil wróci. Myślę, że
          powinna kilka dni odpocząć, odciąć się od wszystkiego, to jej dobrze zrobi (no
          tak, ale jutro jest nów, czyli znów czas rytualizacji chyba...). Z jej postów tu
          na forum najpierw biła złość, ale potem odczułam taki wielki smutek i zawód.:(
          Bardzo, bardzo liczę na to, że do nas wróci. Ona sama nie zdaje sobie chyba do
          końca sprawy, ile jej pomoc i ona sama (jej słowa, wyjaśnienia, pocieszenia i
          OBECNOŚĆ, sama obecność na forum) dla nas, jej klientów, znaczą...
        • Gość: An Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 25.03.09, 20:30
          Dolinarozpudyy jestem klientką Lilith i czasami piszę w tym wątku..
          Robie to bo są chwile kiedy nie potrafie poradzić sobie ze złymi
          myślami... Kilka razy pisałam do Lilith, ale zdaje sobie sprawe, że
          ona ma dosyć wysłuchiwania wkoło macieju tego samego.. A ja czasami
          chciałabym usłyszeć od kogoś, że wszystko będzie dobrze...
          po prostu boje się, że już nigdy nie będe szczęśliwa... i tyle...

          A co do Lilith, to jest jedyną osobą, której wierze, że będzie tak
          jak pisze... Zresztą ona to wie...
          • Gość: śnieżynka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.acn.waw.pl 25.03.09, 21:18
            ja się spotkałam i była jedna wielka kłótnia. może to jeszcze te zmienne
            nastroje jego? :(
      • white_crow_666 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 25.03.09, 21:24
        Ludzie uspokójcie się. Lilith jest po prostu chora, musi teraz trochę wypocząć.
        Jak będzie jej lepiej to się wszystkim zajmie. Po prostu złapała jakąś infekcje
        i nie rusza się teraz z łóżka.
        • Gość: Karolina Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 21:28
          White jeśli możesz to przekaż jej od nas wszystkich dużo zdrówka!!
          Myślę, że nikt nie ma nic przeciwko temu że wypowiedziałam się w
          imieniu wszystkich
          • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 22:14
            a ja złapałam strasznego doła :/ zobaczylam cos co spowodowało to co
            spowodwało i troszke mi smutno :/
            • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 25.03.09, 22:20
              ja też mam mega kryzys dzisiaj......ale nie martwmy się jutro będzie lepiej:)
              • Gość: śnieżynka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.acn.waw.pl 25.03.09, 22:23
                a może dziś jest po prostu zły dzień? to na pewno przez pogodę ;)
                • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 25.03.09, 22:27
                  zauważyłam że wszyscy mamy dzisiaj jakoś kiepski dzień...
                  • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 22:35
                    ja dzien mialam ok ale wieczor maksymalnie zepsul mi humor :/
                    • Gość: śnieżynka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.acn.waw.pl 25.03.09, 22:37
                      sylwia, miałam tak samo :|
                      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 22:41
                        ahh :/ wiecie co czekanie jest straszne potrzeba na prawde duzo
                        cierpliwosci i duzej wiary
                    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 25.03.09, 22:40
                      czy powtórzę się jeśli napiszę że " ja tez"?:D
                      wieczór to normalnie masakra:/
                      • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 25.03.09, 22:52
                        I ja do Was dołączę mówiąc że dzień OK a wieczór mega duł dziwne to
                        przez tą wiosnę zimową :( pozdrowionka czas spać.... :)
        • Gość: Kamil Do white_crow_666 IP: 193.151.48.* 25.03.09, 21:30
          Pozdrów Sabinke od nas :), niech szybko wraca do zdrówka :)
          I nie przejmuj się aż tak naszym biadolenie:), to też jest nam
          potrzebne:):)
          • Gość: śnieżynka Re: Do white_crow_666 IP: *.acn.waw.pl 25.03.09, 21:33
            duużo duużo zdrówka :)
        • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 23:22
          Przekaż jej proszę, jak najgorętsze życzenia powrotu do zdrowia, zajmij się nią
          jak najlepiej.
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 25.03.09, 19:35
      mnie Li powiedziała ze marzec...a marzec powoli się kończy a tu nic:( wiem że wszystko do tej pory może się wydarzyć ale ja juz jestem tym zmęczona:( i mam jakiś kryzys ;/
      • Gość: kamyk do Kamila IP: *.chello.pl 25.03.09, 20:04
        Kamilu, jeśli to tak wielkie uczucie, nie chcę tu niczego
        sugerować, ale skoro walczysz już 6 miesięcy i nic się nie dzieje.To
        moim zdaniem, przeszkoda jest tak jak kiedyś lili pisała, wielkie
        uczcucie.I jeśli wiesz,że to kobieta na resztę życia, to może trzeba
        postawić wszystko na jedną karte? Może zapytaj Lili czy w Twojej
        sytuacji rozwiązaniem nie bedzie Vip. Wiem ,ze cena odstrasza, mało
        kogo stać na coś takiego.Jeśli o mnie chodzi, to ja mam pewność co
        do swojego uczcuia, zresztą Nas łączy jeszcze coś nie chcę tu o tym
        pisać.Jednak jeśli wykorzystam wszystkie rzeczy jakie są możliwe a
        ostatecznością będzie Vip , to zrobię , to oczywiście jeśli Lili
        zgodzi się na coś takiego, ale tak jak mówię, to tylko ostateczność..
        • Gość: Kamil Re: do Kamila IP: 193.151.48.* 25.03.09, 20:11
          Nie stać mnie na ryt vip-a :( :(, zresztą ja o nią „walczę” 4ry lata
          i 6 miesięcy ;) prawie dokładnie tyle. Zresztą gdyby był potrzebny
          vip, pewnie Sabunka by i tak to napisała, ona wszystko analizuje
          dokładnie...po prostu teraz nie wiem co dalej...nie mogę się jej
          poradzić, zapytać...Być może tak to ma teraz być, ale to jest
          właśnie najgorsze że tego nie wiem...
          Z 15 marca napisała mi ze jest w sio ok., ale ja nie znam się na
          magii, nie wiem czy od tak może coś w płynąć i nagle przestało
          działać...
          • Gość: kamyk Re: do Kamila IP: *.chello.pl 25.03.09, 20:26
            Wiesz, zdaję sobie sprawę z wysokości kwoty. Może warto Lili
            zapytać, może jakoś się uda to spłacać, jesli to będzie konieczne.
            Proszę tylko nie odbieraj tego jako namowę, po prostu piszę co myśle.
            U mnie też wszystko działa, z tym ,że nie ma nic dla mnie
            namacalnego.
            Jestem dopiero w połowie drogi, ale mam dość trudny przypadek i
            liczę się z tym ,że będę musiał podjąć ostateczną decyzję, a bardzo
            bym tego nie chciała. U mnie też kontak miał być w marcu a tu
            miesiąc się kończy :( obawy rosną i nie ma co tu ukrywać. Jednak mam
            cel odzyskać to co podstępem i kłamstwem zostało mi zabrane. Wiem o
            co walczę i dla kogo walczę. To nie jest chora miłość, bo ja muszę
            mieć, po prostu od lat miłość i to miłość na całe życie, to się po
            prostu wie.....
          • Gość: Z Re: do Kamila IP: *.lan.net.pl 25.03.09, 20:26
            Mnie sie zdaje że jak wszystko ok to chyba się nie może nic zepsuć.
            ale ja takż się nie znam na magii. Echhh miłość dlaczego to tak boli
            dlaczego to tak jest że miłość jest i bolesna i radosna dlaczego się
            zakochałem.........
            • aniolek1011 Re: do Z 25.03.09, 20:30
              widocznie tak musi być :(
              • Gość: Z Re: do Z IP: *.lan.net.pl 25.03.09, 21:37
                aniołku1011 pewnie masz racię że tak widocznie musi być tylko
                cholera dlaczego MY tu obecni na formu dlaczego ja jestem tak
                nieszczęśliwie zakochany bez wzajemności..... ale mam doła kurde.

                • aniolek1011 Re: do Z 25.03.09, 21:46
                  widocznie ktoś musi cierpieć żeby ktoś inny był szczęśliwy. ja tak to tłumaczę :(
                  nie martw się nie jestes sam....
                  • Gość: Z Re: do Z IP: *.lan.net.pl 25.03.09, 21:55
                    Tak właśnie widzę że nie jestem sam ze swą nieszczęśliwą miłoscia :(
                    ale cuż miejmy nadziję że ten nasz brazylijski serial ma pozytywne
                    zakończenie i będziemy wszyscy szczęśliwi oby oby tak było życzę
                    sobie i Wam :)
                    • Gość: sylwia Re: do Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:48
                      to może moglbys nam wyjasnioc na czym polega to spetanie dokladnie?
                      bo ktos powiedzial ze sa to wzmozone mysli o tej osobie np rano po
                      przebudzeniu? tak to dziala?
                      • aniolek1011 Re: do wszystkich 26.03.09, 11:50
                        to wy wszyscy jesteście po spętaniu czy po rycie?:P bojuż sie zgubiłąm i nie mogę sie odnaleźć:P
                        • Gość: sylwia Re: do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:56
                          aniolek ja jestem po rycie i klatwie :) i szczerze zglupialam jak to
                          jest ze spetaniem na czym to konkretnie polega bo ja myslalam ze to
                          inaczej dziala :)
                        • Gość: gosc Re: do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:56
                          jestem po rycie bez spetania ale chcialabym wiedziec co to jest bo
                          moze to by mi jakos pomoglo, przsypieszylo. czy ktos kto jest po
                          spetaniu moze wyjasnic jak to dziala?
      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:15
        właśnie nadrobiłam czytanie wczorajszych wpisów i wiecie co? ja
        wczoraj dzień też miałam w sumie ok, a wieczorem...taka masakra że
        aż nie wiem co będzie :((( zupełnie nieoczekiwanie pokłociłam się z
        Nim, padło kilka bolesnych słów z jego ust, niby przeprosił, ale
        widzę, że trafiłam w czuły punkt bo od tak rozżalonej i wściekłej
        strony go nie widziałam NIGDY. z tego wszystkiego rozbolała mnie
        głowa zrobiło się niedobrze i poszłam spać - o 21:/

        On przestał się odzywać, ja teraz mam podły nastrój.. jeszcze
        wczoraj myślałam że dobrze że się kłócimy, że to element rytu czy
        też klątwy prowadzący do tego że będziemy razem, a dziś już tak nie
        uważam (a poszło o to że nie prawa mnie nawet dotknąć dopóki jest z
        tamtą).

        Nie mam siły nawet wstać z łóżka :(((
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:37
          div ale moze on dzieki tej klotni cos zrozumie cos do niego dotrze
          hmm moze to jest wlasnie Wasz przelom w sprawie :)
          • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:45
            mam taką nadzieję właśnie..to było pierwsze co pomyślałam. Mam
            nadzieję Sylwuś:)
    • Gość: hugo Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.echostar.pl 25.03.09, 21:27
      a ja mam pytanie?bylo spotkanie z ewa janson w warszawie?czy tylko
      lili sie odgrazala!!!!
      • Gość: lutu Co z Lili ? IP: *.chello.pl 25.03.09, 22:42
        Słuchajcie kochani, macie kontak z Lili? odpowiada wam na maile?
        Bo zaczynam się marwtić, rozumiem ,ze nie odpowiada na maile osób,
        które ją oszukały, ale dlaczego tak samo się dzieje z klientami,
        którzy byli uczciwi?????? Ktoś zna odpowiedz?????
        • aniolek1011 Re: lutu 25.03.09, 22:46
          poczytaj posty niżej- Lilith jest chora
      • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 23:18
        Wiecie co, nie martwcie się czekaniem. Ktoś wcześniej napisał, że
        przepowiedziany w kartach termin efektu rytu się u niego przesunął. I tak się
        zdarza. U mnie miało coś się zadziać w marcu. Już nie długo koniec miesiąca. Co
        się stanie, jak termin u mnie przesunie się na kwiecień? NIC. Najważniejsze, że
        do siebie wrócimy. Za 2 tygodnie znowu wybieram się do dentystki. Będę u niej
        około 17-ej (jest to również związane z godzinami pracy). Mam nadzieję, że ryt
        przyciągnie nas w to miejsce ...
        Ja wierzę Lilith. Skoro powiedziała,że do siebie wrócimy, to tak będzie. W
        przeciwnym razie, by mi już wcześniej powiedziała, że nic nie wyjdzie i ryt
        trzeba powtórzyć ... Poza tym wierzę w jej zdolności i umiejętności.
        • Gość: K Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 23:24
          JA TEZ!!! WIERZE W TO!!! W KONCU NIC NAM NIE ZOSTALO JAK WIERZYC, BO
          LIL TO NASZA OSTATNIA DESKA RATUNKU...NA PEWNO WSZYSTKO SIE SPELNI,
          BO MUSI!!!
          • Gość: hugo Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.echostar.pl 25.03.09, 23:41
            o moj Boże usuwane są posty
            • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 23:43
              Jakie posty? Co napisałeś?
        • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 23:42
          Tak sobie pomyślałam, że może to i dobrze, jeśli termin działania rytu się
          przesuwa ... (pewnie to moje zdanie wprawiło niektórych w osłupienie:-) Ale
          uważam, że lepiej byśmy później spotkali naszych ukochanych, ale we wspaniałych
          nastrojach i przychylnie do nas nastawionych, niż wcześniej, kiedy są do nas
          negatywnie nastawieni i nie chcą wracać. Myślę, że upływ czasu sprawia, że
          bardziej za nami tęsknią i bardziej chcą do nas wrócić. (Owszem, mogłam wziąć
          urlop na żądanie i przyjść do dentystki o 17-ej pod byle pretekstem, ale czy
          wtedy mój ukochany chciałby do mnie wrócić? Może byłby wściekły i byśmy się
          pokłócili? Skoro nie spotkaliśmy się w tym dniu, to znaczy, że lepiej było dla
          nas, abyśmy się nie spotkali. Bo gdyby to było dla nas dobre, ryt by nas
          przyciągnął właśnie tego dnia o tej samej godzinie).
        • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 00:07
          Napiszę Wam teraz, jak się przygotowuję na powrót ukochanego. Otóż, odkąd
          zamówiłam ryt u Lilith, przygotowuję się na to, że znowu będziemy razem. Teraz
          szczególnie. Jestem na diecie, bo chciałam schudnąć 4 kg (już schudłam 2 kg!).
          Mam normalną wagę, ale lepiej się czuję, gdy jestem szczuplejsza. Zależy mi na
          tym, aby podobać mojemu chłopakowi, jak mnie zobaczy. Zapuściłam paznokcie i
          zaczęłam malować je na czerwono (pamiętam, że on taki kolor lubił). Kupiłam
          soczewki, aby nosić je zamiast okularów. Wiem, że w soczewkach bardziej się
          spodobam mojemu chłopakowi. Zależało mi na zmianie pracy (i zresztą, zgodnie z
          wróżbą Lilith jest na dobrej drodze), ponieważ weekendy chcę spędzać z moim
          ukochanym. Zamierzam, już wkrótce, kupić mu prezent na urodziny, bo będzie je
          miał za ponad miesiąc, a ja wierzę, że do siebie wrócimy. W przyszłym miesiącu,
          zamierzam kupić dobrą odżywkę do włosów, bo chcę, aby moje włosy się lśniły, jak
          się spotkamy.Już sobie wyobrażam, jak się będę szykować na randki? Czy Wy też
          macie coś podobnego, jak ja?
          • Gość: Anna Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.centertel.pl 26.03.09, 00:23
            to ja Wam teraz cos naoisze. juz nie raz tu sie wypowiadalam. jestem
            klientka Lil z grudnia. dobrze was rozumiem co przechodzicie, o sama
            bylam w podobnej sytuacji. Nie zastanawiajcie sie wkolko czy tyt
            dziala czy nie, bo sami sie tylko zameczasie (innych takze). Powiem
            wam z autopsji, ze to wszystko dziala. idzie malymi krokami do
            przodu. Facet, na ktorego byl ryt robiony zmienil sie o 180 st, a
            sytuacja mam naprawde trudna!!!! Lil mi powtarzala, ze bedzie
            dokladnie tak jak ona mowil...ze bedziemy razem...ja tego nie
            widzialam..nie wierzylam do konca...a jednak...wszystko sie
            zapowiada, ze ten czas juz nadchodzi. jestesmy sobie coraz
            blizsi...kolejny przelom nastapil w zeszla niedziele, kiedy to Lil
            wrecz nakazala mi powiedziec mu co czuje...ja sie balam...mialam
            opory, chcialam, aby to on zrobil pierwszy krok...zrobilam to,
            powiedzialam co czuje...on sie przestraszyl (dokladnie taka reakcje
            opisala Lil)...ale wiecie co??? nie uciekl, tak jak mowila Lila, a
            tego najbardziej sie balam...wiem, ze on mnie kocha....widze to
            teraz w jego oczach...a nie wierzylam, ze tak bedzie...wszystkie
            inne pannice przestaly sie dla niego liczyc (wiem, bo mam swoje
            zrodla:))))). nie wierzylam...bylam zmeczona tym wszystkim...Lil
            jednak mowila, ze bedzie tak jak ona mowi...i jest:))), teraz juz to
            widze i czuje. nie pytajcie sie mnie, po jakim czasie byly pierwsze
            efekty etc....wazne, ze stalo sie tak jak bylo powiedziane przez
            Lil. I za to Ci dziekuje Kochana z calego serca ( i za te fajki
            takze))))))).
            Ania.
            • Gość: Anna Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.centertel.pl 26.03.09, 00:30
              ...za te fajki, co ich nigdzie nie mozna dostac...byly super:)))))
              • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 08:10
                Anna super że się Tobie układa :) zycze wsyzstkiego najlepszego :)

                ja z kolei mam od rana doła :/ ahhh z moich zrodel wynika że obok
                niego kręci się jakas dziewczyna a co najgorsze jemu to nie
                przeszkadza jest wrecz zadowolony :/ kurcze już nie wiem co robić :/
                • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 08:23
                  O jejku, niech się kręci, to, że mu nie przeszkadza, nie znaczy że
                  zaraz coś się między nimi wydarzy. zresztą, jakiemu facetowi by to
                  przeszkadzało :D trochę zrozumienia dla płci przeciwnej :D
                  to nie jest powód do dołowania się.
                  ja juz przywykłam, przy moim zawsze się kręciły i zawsze będą się
                  kręcić.
                  uśmiechnij się, zobacz jaka pogoda za oknem :D
                  • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 08:27
                    Ash ta pogoda dobija mnie jeszcze bardziej :/ bo zamiast isc na dwor
                    ja siedze nad ksiazkami wrrr :[
                    • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 08:31
                      A, tutaj to już Twoja wina :D sama pisałaś, że miast siedzieć przy
                      książkach, siedzisz na forum :D
                      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 08:43
                        Ash bo nie chce sobie zaległości zrobic w tym o czym piszecie :D
                        • Gość: Podziwiający Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.fabiankeil.de 26.03.09, 09:23
                          Oj, Kobiety, weźcie się za jakąś pracę albo znajdzcie sobie inny temat.
                          Czy Wy nie możecie pojąć, że jak ktoś nie chce z kimś być i żyć to wszystko jest
                          na siłę?.Potem piszecie wątki: zostawiona, porzucona i inne dyrdymały. Szkoda mi
                          Was i Przepraszam że to napiszę - Waszej głupoty. Na siłę to można śruby
                          dokręcać, takie jest moje zdanie. Może to czyta nawet moja Była. Pozdrawiam
                          • Gość: mala_duzaMi Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:40
                            oj faceciku znajdz sobie jakies odpowiednie dla Ciebie forum i tam praw swoje
                            madrosci ;PP
                            ps pozdro dla Twojej jak powiadasz BYLEJ :)) ale dziewczyna ma szczescie ze
                            pozbyla sie .... Ty wiesz najlepiej ;D
                            • Gość: Bronka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.wkwtor.vivi2.kapper.net 27.03.09, 12:29
                              Dobrze mu napisałaś, niech się nie miesza i nie pcha do cudzej misy. Brawo
                • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 26.03.09, 09:45
                  Macie swoje "Źeódła" które mówią że ktoś się kręci. Hmmm a co ja mam powiedzieć
                  moje 100% pewne źródło mówi że moja "była" która zostawiła mnie dla innego jest
                  coraz bardziej zafascynowana nim ale się jeszcze boi swego uczucia do niego. I
                  ja nie wiem co dalej bo jak to się rozwinie tak na maxa to dupa :( czekam
                  cierpliwie a jeszcze tyle przedemna czekania.........
                  • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 09:50
                    div więc się nie dołuj tutaj tylko wstawaj z łózka :D i się
                    usmiechnij :)

                    Z a rozmawiałes z Lilith o tym? co Ona Ci powiedziała jak to widzi?
          • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 09:56
            kleks....ja tez mam tak jak ty....też soboie wyobrażam jego koło mnie, jak się przytula, jak sie spotykamy, jak się do mnie uśmiecha...hehe:P i nawet pojawia sie lekki uśmiech pod nosem jak tak sobie myslę:P

            co do wczoraj- już mówiłam ale to zaskakujące....każda z nas końcówke dnia miała taką samą-kryzys. ja też. hmmm
            • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 10:20
              Powstałam Sylwuś, powstałam, znowu Ci dziękuję:) Mam nadzieję że to
              część procesu rytu. Nie byłabym sobą gdybym mu szczerze nie mówiła
              co myślę,więc może faktycznie przemyśli (wierzę w to bardzo)

              Z, a może to są plotki? wiesz jacy są ludzie, zrobią wiele by
              skrzywdzić innych. A może nadinterpetujesz - wszyscy tu mamy do tego
              skłonność. Albo zapytaj Lili :)

              Aniołku a Ty jak już zobaczysz na uczelni Swojego, to dawaj znać co
              tam, to chyba w ten weekend będzie o ile dobrze się orientuję :)

              • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 10:43
                div nie masz za co mi dziękować :) a szczerość to podstawa myśle ze
                on to na pewno doceni ;)
                • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 26.03.09, 11:08
                  U mnie dobry humor nadal jest. Jednak wczoraj coś się stało.Nagle
                  miałam istny natłok myśli dotyczące jego. Poczułam ogromne
                  pragnienie byćia z nim i przytulenia się. Starałam się z tym walczyć
                  i to dość mocno, aby nie zniszczyć dobrego samopoczucia. Jednak
                  myśli były wprost natrętne.Jeszcze czegoś takiego nie miałam. Rano
                  wstałam i znów to samo.Tak czytam Wasze wypowiedzi i zastanawiam się
                  czy i Wy macie podobnie. Nie chodzi tu o doły psychiczne ale to ten
                  natłok myśli, uczuć i tęsknoty. Owszem tęsknić nigdy nie
                  przestałam , myśli zawsze o Nim miałam ale nigdy w aż takim wydaniu.
                  I zastanawiam się czy to działanie rytu, czy też dlatego,że mój czas
                  tak szybko płynie bo jest obecnie już 2 miesiące. Niby mam bardzo
                  dobre i optymistyczne odczucia, no ale tym natłokiem wszystkiego
                  bardzo się wystraszyłam. Mam nadzieję,że to nie jest nic
                  negatywnego.
                  • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:44
                    U mnie coś takiego było przed godziną..nagły przypływ myśli,
                    tęskntoa za nim, i za tym, co było..do tego stopnia, że aż się
                    spłakałam..
              • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 26.03.09, 11:00
                div - żródło z którego mam tę informację jest naprawdę pewne :( ona sama
                opowiadała komuś że ten trzeci jest taki sraki i super. Ale ona nie wie co do
                niego czuje boi się i niechce o nim za dużo opowiadać nie wiem dla czego
                spotykają się ona oczekuje każdego spotkania jak kiedyś ze mną :( Myślałem o
                klątwie ale do tego trzeba znać dane osobnika a ja znam tylko imię.
                Ale Li mi powiedziała że nie mam się przejmować więc się nie przejuję tylko
                dołuję :(
                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:06
                  Z widzisz ona sama nie wie co do niego czuje hmm i moze dlatego nie
                  warto się tym przejmować ani dolowac. Moze ona w ten sposob probuje
                  zapomnieć o Tobie spotykając sie z kims innym. Z czasem się opamięta
                  i zrozumie ze to co do Ciebie czuje jest za silne aby zapomniec :)
                  • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 26.03.09, 11:42
                    No ona nie wie co do niego czuje i boi się zaangarzować boi się że ta bajka się
                    skończy to są jej słowa. Chciałem spętanie ale Li mi powiedziała że nie jest
                    konieczne i że się nie mam przejmować :)
                • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:06
                  dołowanie to też przejmowanie:)
                  ufajmy Lilith. Nie wiem czy też to widzicie, że każdy po rycie to
                  powtarza - ufać. Wiem że ciężko, mi też, ale trzeba czymś zająć
                  rączki żeby czas szybciej leciał i UFAĆ Lilith. Kobitka wie co robi:)
              • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 26.03.09, 11:07
                Denerwuje sie trochę dziś Co będzie sie działo po rzuceniu spetania i
                rytu na konkretną osobę i pomyśleć ze dziś już nadszedł czas na
                spetanie a jutro na ryt Wierze ze wszystko sie uda i że będę w końcu że
                swą ukochaną której tyle bym chciał powiedzieć a jeszcze więcej dla
                niej zrobić
                • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:12
                  a na co masz spetanie? ze co ma zrobic?
                  • Gość: katii.katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 26.03.09, 11:28
                    Przemku mam nadzieję,że się uda :) mam nadzieję,że choroba Lili
                    nie zakłóci terminów, bo ja też na coś czekam.
                    Spętanie tzn: myśl o mnie lub przypominaj sobie Naszą miłość, gdy np
                    rano wstaniesz :) tak to przykładowo działa ....
                    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 11:36
                      a rtyt? na jakiej zasadzie działa? przyciąga tą osobę do nas? o pętaniu napisałaś że "Spętanie tzn: myśl o mnie lub przypominaj sobie Naszą miłość, gdy np
                      > rano wstaniesz"

                      a ryt nie sprawia że ta osoba myśli o nas?
                      • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:48
                        czy ja dobrze rozumiem ze jak Lilith robi spetanie to mozemy sobie
                        wymyslic kwestie w jakies ma spetac naszego ukochanego?
                        np. spetanie by codziennie rano dzownil jak kiedys pisaliscie? i tak
                        sie stanie???????
                        prosze odpowiedzcie bo ja nie wiem czy to dobrze rozumiem;/
                        • Gość: margosia spętanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:06
                          Czy Wy nie rozumiecie, że spętanie nie jest rodzajem rytu miłosnego. Lilith tyle
                          o tym pisała w temacie "klątwa czy urok miłosny". Spętanie ma to do siebie ,ze
                          określa jedna rzecz do której się odwołuje a nie całego człowieka, nie wpływa na
                          jego zmianę wewnętrzną, skupia się na impulsie. To rozkaz i ten ktoś nie MUSI
                          nas lubić kochać, a jego codzienne telefony nie świadczą o jego/jej miłości,
                          ciągłym rozmyślaniu- osoba spętana wykonuje impulsywnie TYLKO ROZKAZ. Spętanie
                          nie jest formą rytuału miłosnego !! Czy Wy chcecie miłości, zmiany człowieka czy
                          maszyny ??
                          • Gość: gosc Re: spętanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:09
                            a nie jest tak ze spetanie pomoze zadzialac rytowi milosnemu a po
                            jakis czasie jak juz zacznie byc dobrze mozna je zdjac?
                            • Gość: margosia Re: spętanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:17
                              Rytuał miłosny ma zwrócić ukochaną osobę, w tej osobie zachodzą wewnętrzne
                              zmiany, to długotrwały proces, działanie energii i warto poczekać, pomyśl- teraz
                              czekasz 2-3 miesiące, czasem dłużej- ale jeśli ON/ONA wróci, to możesz być
                              szczęśliwą osobą na tzw.wieki, pod warunkiem że będziesz dbać o związek.
                              Spętanie to rozkaz- wykonujemy go bezmyślnie. Lilith zwraca ukochanych- ale nad
                              związkiem musimy sami pracować. To rytuał podstawowy, inaczej działa vip.
                              • aniolek1011 Re: spętanie 26.03.09, 12:20
                                dziękujemy margosiu;)
                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:41
                      aniolek no ja wlasnie myslalam ze to na takiej zasadzie dziala...
                      • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 26.03.09, 12:02
                        Spetanie ma za zadanie zwrócić na mnie wieksza uwagę że ja będę
                        ważniejszy od innych osób np kolegów kolezanek które mnie nie lubią bo
                        im zabrałem najlepsza koleżankę która zawsze byla przy mnie
                        A mowiac ogólnie spetanie ma za zadanie zwrócić na nas szczególną uwagę
                        2 osoby
                        • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 12:05
                          a ryt?

                          sylwia- czyli mam rozumieć że ryt nie zadziałał?ryt i klątwe miałaś na jedną i tą samą osobę? czytałam że po klątwie po miesiącu sie odezwał..?
                          • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:16
                            aniolek nie moge powiedziec ze ryt nie zadzialal bo mam jeszcze
                            miesiac- klatwa zadzialala owszem po miesiacu ale klatwa byla na
                            odwrocenie uwagi tej drugiej- zadzialala bo nie sa juz razem.
                        • Gość: margosia Przemek i spętanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:09
                          Przemku źle myślisz, nie wprowadzaj w błąd. Przeczytaj temat "klątwa czy urok
                          miłosny". Spętanie jest zniewoleniem, sztucznym !! O to Wam chodzi. I Lilith
                          osobiście nie jest za tą formą rozkazu- jakim jest spętanie.
                          • Gość: gosc Re: Przemek i spętanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:16
                            Całkowicie się z tobą zgadzam.Mówicie o tym jakby to było kupienie
                            bułek w sklepie.Uspokójcie się wreszcie.
                            • Gość: Przemek Re: Przemek i spętanie IP: *.tilbu1.nb.home.nl 26.03.09, 12:27
                              Spetanie+ urok miłości to jest dobre połączenie dodaje wigoru i efekty są dużo szybciej lilith
                              powiedziała ze takie połączenie jest ok mysle ze jak będziemy razem to odwołań spetanie
                          • Gość: Przemek Re: Przemek i spętanie IP: *.tilbu1.nb.home.nl 26.03.09, 12:18
                            Spetanie +urok miłości to jest dobre wyjście dodaje wigoru i efekty
                            widać szybciejlilith powiedziała ze takie polaczenie jest ok a na
                            wykonanie czekam ma sie to odbyć dziś i jutro
                            • Gość: gosc Re: Przemek i spętanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:31
                              Ale tego się nie stosuje jak NIE JEST POTRZEBNE! do cholery jakby
                              było to Lilith by ci je poleciła.Zachowujecie się tak jakbyście
                              podważali jej kompetencje.Przestańcie pierniczyć co by tu jeszcze
                              zrobić, bo Lilith doskonale wie co robi.
                            • Gość: Z Re: Przemek i spętanie IP: 193.138.110.* 26.03.09, 12:36
                              Przemku - A czy lilith sama poradziła Tobie spętanie czy to Twój wybór i
                              zlecenie??
                              • Gość: margosia Re: Przemek i spętanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:49
                                Wy nadal nie rozumiecie czym jest spętanie- to opętanie, a to jest pozytywny
                                stan ?? Kompletnie sztuczny. Potrzebujecie aż takiego zniewolenia ukochanej
                                osoby ?? Lilith wykonuje go, ponieważ ma takie możliwości- klient chce, klient
                                ma- może polecić, ale to klient ma ostatnie słowo.
                                • Gość: gosc Re: do margosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:53
                                  Margosiu a to jest tak ze ryt milosny zmienia wnetrze osoby na ktora
                                  jest robiony czy zmienia jej otoczenie tak ze ja do nas zbliza? czy
                                  moze troche tego i troche tego? pytam bo widze ze sie orientujesz:)
                                  • Gość: margosia Re: do margosi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 13:26
                                    Zmienia wnętrze człowieka, jego postrzeganie. Rytuał miłosny oddaje ukochaną
                                    osobę, ale z tego co się orientuję nie zwraca samych uczuć,miłości - o to musimy
                                    sami zadbać. Jeśli będziemy źle traktować ukochaną osobę, popełniać te same
                                    błędy, dla których od nas odeszła- ta osoba odejdzie. Rytuał miłosny nie
                                    gwarantuje miłości na wieki, Lili daje nam drugą szansę, a kartę zapełniamy
                                    sami. Inaczej wygląda ryt vipowski, ma inną formę. Ja korzystałam z rytów
                                    podstawowych i vipa, ponieważ osoba na którą zadziałałyśmy rytem podstawowym
                                    wpadła SAMA w bardzo niebezpieczny nałóg, który przytłumiał dojście do prawdy,
                                    zamulał umysł. Zrobiłam vipa nie dlatego, że ryt podstawowy z cennika nie
                                    działał, bo działał- ale zrobiłam go żeby skrócić męczarnię ukochanej osoby,
                                    pokazać mu jego wady- żeby mógł to ponaprawiać. Nie będę jednak o tym pisała,
                                    ponieważ rytuały wykonane przez Lilith są dla mnie bardzo intymną sferą i nie
                                    chcę tego upubliczniać, rozmawiam o tym tylko z Lilith. Zrobiłam je owszem dla
                                    siebie, ale przede wszystkim dla swojej rodziny. To tak od siebie.
                                    • Gość: gosc Re: do margosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 13:40
                                      rozumiem ze o milosc musimy sami zadbac ale pamietam tez doskonale
                                      ze Lilith pisala ze ryt milosny trzeba zdjac jezeli stwierdzimy ze
                                      od tej osoby chcemy odejsc bo ona sie bedzie dalej meczyla... nie
                                      wiem czy dobrze rozumiem moze to nie bedzie milosc ale jakies
                                      czynniki zewnetrzne badz wewntetrzne nie beda jej pozwalaly byc z
                                      kims innym, byc szczesliwym bez nas. tak wiec jak juz dostaniemy ta
                                      sznase to musimy o te osobe bardzo dbac i nowy zwiazek i wystrzegac
                                      sie wszystkich bledow bo mysle ze jezeli nie bedziemy sie starac to
                                      bardzo skrzywdzimy ta osobe - bo bedzie nas miala dosyc i bedzie
                                      cierpiec ale cos nie pozwoli jej o nas zapomniec.
                              • Gość: Przemek Re: Przemek i spętanie IP: *.tilbu1.nb.home.nl 26.03.09, 12:56
                                Ja tu pozwolę sobie zacytować słowa lilith Ja jestem tylko nazedziem a
                                co klient chce to ona wykona.
                                W końcu płacimy za to. Nie wiem jak wszyscy ale ja płace
                                • Gość: Przemek Re: Przemek i spętanie IP: *.tilbu1.nb.home.nl 26.03.09, 13:04
                                  Wnętrze napewno zmienia ale czy otoczenie to nie wiem
                                • Gość: sylwia Re: Przemek i spętanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 13:04
                                  a jezeli chodzi o ryt piszecie ze zmienia wnetrze tej drugiej osoby
                                  ale w jaki sposob? w taki ze jednak dochodzi do wniosku ze nas
                                  kocha ,mysli o nas nie jest szczesliwa z kims innym?
                        • wilma7 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 13:05
                          A czy Lili robi dzisiaj spetania i ryty pomimo tego,ze jest chora?
                    • wilma7 Re: do Przemka 26.03.09, 13:10
                      CZy ty tez masz dzisaij spetanie pomimo tego,ze Lili jest
                      przeziebiona?
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 12:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=91961445&wv.x=2&a=92303975
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=91961445&wv.x=2&a=92301087
      • Gość: qq do margosia IP: 87.204.99.* 26.03.09, 13:11
        Rytuał miłosny ma zwrócić ukochaną osobę, w tej osobie zachodzą
        wewnętrzne
        zmiany, to długotrwały proces, działanie energii i warto poczekać,
        pomyśl- teraz
        czekasz 2-3 miesiące, czasem dłużej- ale jeśli ON/ONA wróci, to
        możesz być
        szczęśliwą osobą na tzw.wieki, pod warunkiem że będziesz dbać o
        związek.
        Spętanie to rozkaz- wykonujemy go bezmyślnie. Lilith zwraca
        ukochanych- ale nad
        związkiem musimy sami pracować. To rytuał podstawowy, inaczej działa
        vip.

        czy mogę prosić, żebyś napisała, jak działa vip wg Twojej wiedzy?
        • Gość: margosia Re: qq IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.09, 13:39
          Nie wiem czy Lilith chciałaby abym wypowiadała się na temat vipa, podawała
          szczegóły. Przy wykonaniu vipa są specyficzne procedury, oprawa, razem z Lilith
          są obecni pomocnicy. Rytuał trwa 2 dni, jest poprzedzony rytuałem
          przygotowującym. Ale wierzcie mi, rytuały wykonywane z cennika są również bardzo
          mocne, skuteczne-jestem tego 100% dowodem. Wcześniej podałam powód dla którego
          zdecydowałam się na vipa.
          • Gość: majka Margosia IP: *.chello.pl 26.03.09, 13:54
            Margosiu, czytam twoje wypowiedzi, napisałaś bardzo mało, ale
            widzę,że mamy identyczny przypadek.Też zrobiłam podstawowe ryty a
            teraz VIP i nie dlatego własnie,ze podstawowy nie działa ale z
            podobnych przyczyn i dla siebie i dla rodziny.Jeśli jest możliwość
            kontaktu z Tobą bezpośredniego to chętnie bym
            porozmawiała.Pozdrawiam.
          • Gość: gość Do Margosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 13:56
            Margosiu a ile kosztuje rytuał vip?
            • Gość: majka .. IP: *.chello.pl 26.03.09, 13:59
              Jest liczony w tysiącach....
              • Gość: gość Re: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 14:07
                Tzn 1000zł?? 2000zł.. czy więcej??
                • Gość: gosc Re: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 14:11
                  wiecej
      • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 14:20
        To ja już nie rozumiem ... Czy to oznacza, że ryt miłosny zwraca nam osobę, ale
        nie sprawia, że ona nas kocha? Czy to oznacza, że mój ukochany będzie mną
        zainteresowany, ale nie będzie mnie kochał?
        • Gość: majka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 26.03.09, 14:47
          Nie będzie takiej miłości jak się wydaje. Ryt ma przyciągnąc osobę
          ponownie.O miłość trzeba samemu zadbać, przy takich rytach. Pobudza
          zainteresowanie, coś go nagle ciągnie, przypomina sobie to co
          łączyło, ma uczucie tęsknoty itp. Ale o prawdziwe uczucie już sami
          walczycie. To wy jesteście teraz kowalem tego związku. Zresztą to
          się tyczy również mnie. Jeśli w nim nie zgasło uczcuie to walka jest
          już inna. Po drugie nie mozna myśleć,że On na pierwszym, drugim ,
          czy trzecim kontacie powie Kocham Cię, to długotrwały proces, w Nas
          samych też zachodzą zmiany. Tak jak Oni tak i my uczymi się.... Z tą
          różnicą,że my wiemy co jest grane Oni nie.....
          • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 14:53
            Ale to przecież nie ode mnie zależy, czy ktoś będzie mnie kochał ... Ja na to
            nie mam wpływu ... Myślałam, że ryt rozbudza uczucie ...
          • Gość: ap Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 14:56

            a co w przypadku gdy to nie sa osoby z ktormi sie bylo? jesli ryt
            nie jest na ex? nie kazdy robi ryt na bylego/byla
            • margosia_33 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 15:08
              Jestem za rytuałami, ponieważ dzięki Lilith uwierzyłam w ezoterykę. Zdążyłam sobie wyrobić swoje zdanie. Ja świadomie zdecydowałam się na rytuały rózne (łącznie z takimi co poprawiają komfort życia)plus vip - ponieważ chodzi o moją rodzinę, a nie moje widzi mi się. O zwrócenie osoby którą kocham, która mnie kocha- ale mającej paskudny charakter i stąd wynikało w naszym życiu wiele niedobrego- stąd vip. Koniec kropka. Nie zdecydowałabym się na rytuał przyciągania na osobę, która tylko mi się np podoba, skąd wiesz że ją kochasz ? Chcesz z Nią być ? Przecież ten związek stworzysz sztucznie od podstaw ! Lilith to wielokrotnie podkreślała, nie jest za rytem na konkretną osobę, lepiej działa i szybciej ryt ogólnie przyciągający miłość. Lilith jest ezoterykiem, bardzo wiele potrafi, a klient chce.
              • Gość: ap Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 15:15
                to ze sie z kims nie bylo w tradycyjnym zwiazku nie oznacza ze sie
                nie kocha. zycie portafi stworzyc wiele sytuacji...
                • margosia_33 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 15:25
                  Ap ja niczego nie neguję, nie karcę- bo tak naprawdę nie wiem jak bym postąpiła, gdybym była w innej sytuacji. Wyrażiłam soje zdanie, ale to moje zdanie. Kropka. Bardzo chcę, żeby wszyscy doszli szczęśliwie do finału, tylko błagam nie zadręczajcie się kalendarzem, odliczaniem dni, tygodni, miesięcy. Lilith spotkałam w grudniu, pierwsze ryty były na początku stycznia i z prognozami, już w lutym miałam napisać o swoim szczęściu- a tu bach, popadł w okropny nałóg i zanim go nie wyeliminowałyśmy, nie umiał myśleć logicznie, upajał się, żeby nic nie widzieć, vip tutaj pracuje. Ja też miałam, mam i będę miała jeszcze dołki, bo takie życie, totalne zmiany nastrojów, nawet przy vipie. Ale wszystkie rytuały działają, jedne bardzo szybko, a ten najważniejszy powoli, ale dzieje się. Głowa do góry. Nie patrzcie w ten kalendarz i nie straszcie się tym 3 miesiącem od, na każdą osobę indywidualnie działają rytuały Lilith, ale osiągają zamierzony cel.
                  • Gość: ap Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 15:36
                    rozumiem, zycze ci wszystkiego najlepszego w sprawie rytu :)
                    ale dalej nie wiem jak to dziala w przypadku gdy nie bylo zwiazku
                    jako takiego. wtedy to nie jest przypominanie sobie jak bylo (moze
                    poniekad jest przypominanie tego co bylo jak sie mialo ku sobie
                    zanim nie wyszlo), ale te osobe ciagnie do nas, jak to dziala?
                    • margosia_33 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 15:40
                      Ja osobiście nie wiem jak to działa w Twoim przypadku, może ktoś miał podobnie to napisze, może Lilith jak poczuje się lepiej odezwie się. A co do zamówionych rytuałów odprawi je mimo choroby.
          • Gość: majka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 26.03.09, 14:59
            Jeśli chodzi o ryt VIP i jego cenę zapytać trzeba samą LILI, skoro
            nie umieściła tego w cenniku ogólnym , to miała swoje powody.Nie
            mogę Wam podać ceny , ponieważ jestem tylko klientem i nie sądzę aby
            ktoś tu sam z siebie napisał ile zer i jakie liczby posiada
            wyznaczona kwota. Trzymajcie się cieplutko Wam też się wszystko
            uda.Głowa do góry !!!!!!
        • margosia_33 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 14:51
          Ryt vipowski to wydatek około 10 tyś. zł i nie podlega negocjacji. Zresztą Lilith ustala to indywidualnie.
          Majko nie chcę podawać swojego adresu meilowego, a ten gazetowy nie wiem czy działa- tak jak wspomniałam to jest dla mnie bardzo intymna sprawa.
          Żadna siła, nie sprawi że ktoś będzie Cię kochać, ot tak szczerze i na zawsze. Nad związkiem trzeba pracować. A czy zwrot partnera to już nie jest wystarczająca, ogromna pomoc Lilith? Ona nas prowadzi do finału,ale nie za rączkę przez całe życie. Dalej- to już nasza praca, dostajemy szansę. Jeśli kochał Cię wcześniej, będzie też kochał, rytuał mu to silniej uświadomi. Lilith to kiedyś napisała, że obrączki na palec nie włoży nikomu, chyba że w vipowcom. Ale rytuał vip- to naprawdę inna bajka.
          • Gość: majka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 26.03.09, 15:08
            Nie ma problemu :) sama też nie chcę tu na forum opowiadać, bo to
            dla mnie również intymna sprawa.Życzę dużo, dużo szczęścia :))) i
            powodzenia w radości jaką posiadamy :)
            Margosia ma rację, ryt VIP to już zupełnie inna bajka , inne zasady,
            inny układ i inne możliwości.
            Jednak nie macie się co marwtić,że jak my mamy Vip to Wam się nie
            uda. Uda się w 100%
          • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 26.03.09, 15:11
            na czacie paranolamlni.info lilit podała cenę za VIP
          • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 15:13
            Masz rację, już samo to, że osoba wróci będzie szczęściem:-)
            I wiem jedno: powrót mojego ukochanego będzie wyłącznie zasługą Lilith. Bez
            niej, nie miałabym jakiejkolwiek szansy.
    • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 16:51
      A ja się cieszę. tak po prostu. jestem spokojna, i przekonana o tym,
      że wszystko będzie dobrze. dużo we mnie siły i optymizmu, a to jest
      najważniejsze. dziękuję Lilith bardzo, w końcu to jej sprawka :D aż
      sama nie mogę uwierzyć w to, jak bardzo się zmieniam na lepsze :D
      • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 16:54
        ja na początku miałam pełno optymizmu w sobie....ale teraz nie mogę o tym powiedzieć...
        • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:03
          ale obie jesteśmy z końca stycznia przecież.. ja uważam, że to
          działanie rytu (staję się taka, jaką On mnie chciał zawsze widzieć)
          no i Lil, która coś niecoś dodawała do rytów, abyśmy mimo wszystko
          były zadowolone :)
          • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:12
            mam nadzieje ze nie bedziemy szczesliwe mimo wszystko a dlatego ze
            nasze marzenia sie spełnią... :)
          • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 17:15
            Ash- u Ciebie coś sie dzieje oprócz tego optymistycznego nastroju? bo u mnie nic. Ty też jestes porycie?:)
            • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:24
              no tak, ryt był 28 stycznia. mój przypadek jest dość trudny - od
              rozstania minęło dopiero kilka miesięcy, ale On jest bardzo silny
              psychicznie, a takie osoby śa jakby bardziej chronione przed
              działaniem tej energii..
              pisałam już wcześniej, miałam, jak to określiła Lil - "burze
              nastrojów" - od mega dołów do euforii, czasami w kilkugodzinnych
              odstępach..to był ciężki okres, bałam się, że coś mnie opętało :)
              ale teraz już spokój.
              kontaktu na razie nie ma, ale ja wiem, że prawdopodobnie będę
              musiała trochę poczekać, raczej trochę dlużej niż te 3 miesiące.
              pozdrawiam Cię :)
              • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 26.03.09, 17:37
                Ash - czyli jak ktoś jest silny psychicznie to ryt może się nie udać czy tylko
                przesunąć w czasie ??
                • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:43
                  no, o to to już trzeba chyba experta zapytać. ja myślę, że tylko się
                  przesunie (kontakt ma być pod sam koniec 3 miesiąca, a powrót
                  wychodzi na to, że później)
                  • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 26.03.09, 17:50
                    Ok też tak myślę że tak może być przesunięcie w czasie..
                    • Gość: sylwia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 18:57
                      wiecie kiedy kończy się czas wykonywania rytow klatw spetan itp> tzn
                      do kiedy to trwa?
          • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:21
            Dołączam do Ash i Aniołka - też jestem z końca stycznia. I jestem pewna, że się
            uda :-)
            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:24
              też jestem z końca stycznia wierze że sie uda ale coś powoduje u
              mnie watpliwosci tzn nie byloby ich gdyby nie znowu jakas
              dziewczyna :) Kurcze co ja się mam :)
              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:28
                nowa dziewczyna?? dopiero jedna poszla precz..
                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:34
                  div no wlasnie i to jest problem... bo juz pojawila sie kolejna i
                  wiem to na pewno. Normalnie czuje się jak na karuzeli na prawde :/
                  • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:40
                    piszecie ze pojawia sie kolejna dziewczyna ale moze to tylko ona
                    jest nim zainteresowana a nie on nia? moze nie ma sie czym
                    przejmowac. Lilith kiedys pisala ze ryt sprawia ze on jakby slepnie
                    na inne i sie innymi nie interesuje wiec jak juz tej pierwszej
                    powaznej sie pozbylyscie za pomoca klatwy to chyba teraz juz nie ma
                    sie czym martwic?
                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:42
                      gosc tak wiem ze od rytu nie rozwija sie zadne uczucie ale kurcze z
                      tego co wiem jemu w ogole taka sytuacja nie przeszkadza a wrecz
                      przeciwnie.
                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:40
                    hmmm...a co na to Lilith? a może ta nowa tylko robi "podchody"
                    • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:48
                      a komu przeszkadza powodzenie:))
                  • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:45
                    sylwia, w takiej sytuacji chyba powinnaś sama zacząć działać, ja bym
                    tak zrobiła
                    (ew. wcześniej skonsultowała się wcześniej z Lilith)
                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 17:49
                      Ash div właśnie zamierzam napisać do Lilith maila ale jak się
                      skończy teraz ten czas rytualizacji ( hmm tak to sie mowi? :) ) i
                      napisze na pewno:) Ash widzisz ja mam taka sytuacje ze sama zaczac
                      nie moge - skomplikowane tzn moze nie skomplikowane ale chodzi mi o
                      zachowanie twarzy i po prostu duma mi nie pozwala na to
                      • Gość: An Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 26.03.09, 19:20
                        Czy ktoś z Was miał robione spętanie? Pytam z ciekawości. Możecie
                        podzielić się swoimi doświadczeniami?
                        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 20:45
                          div no wlasnie kkomu przeszkadza powodzenie ahhh to nie wyglada za
                          ciekawie na prawde :/
                          • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 20:47
                            a czy ktoś wie czy przy rycie może być właśnie większe powodzenie?
                            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 20:51
                              nie mam pojecia :/ ahh chyba jednak napisze do Lilith bo zwariuje
                              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 20:58
                                sama jestem ciekawa co Ci powie:) ja ostatnio jak juz sie nie moglam
                                sama wydostac z wlasnej rozpaczy to napisalam i jak mi gorzej to
                                czytam jej odpowiedz - podnosi mnie na duchu:) bo nie chce jej
                                zameczac za kazdym razem jak cos jest nie tak. natomiast jesli w
                                ciagu kilku dni po klotni nic sie nie zmieni, to znowu napisze, ale
                                poki co WIERZĘ :)
                                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 21:07
                                  przez ten pobyt jak byla w Wawie napislaam do niej 2 maile :) i mam
                                  szczerze male wyrzuty aby napisac kolejnego ale sytuacja jest raczje
                                  nie za ciekawa
                                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 21:12
                                    to moze poczekaj az minie czas rytow i Lili powróci do zdrowia:)
                                    w sumie to sie nam dziwie - i nie dziwie. bo z jednej strony wiedzac
                                    ze mamy 3 miesiacy powinnismy siedziec i grzecznie czekac. a z
                                    drugiej sama wiem ze nawet najmniejsze byle co powoduje milion
                                    roznych odczuc, mysli itp... bedzie dobrze:) ludzie po rytach mowia
                                    zeby wierzyc, wiec wierzmy :)
                                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 21:17
                                      div a wiesz kiedy czas rytow mija? bo wlasnie nie wiem :/
                                      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 21:25
                                        jak jest pełnia, to po pełni, jak nów to po nowiu chyba :) nie wiem
                                        ile to trwa ale myślę, że nie dłużej niż 2-3 dni, trzeba by gdzieś w
                                        necie znaleźć fazy księżyca na marzec i wsio będzie jasne :)
                                        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 21:34
                                          dzieki ;) to wstrzymam sie 2-3 dni :) ale strasznie mi cięzko na
                                          prawde :/
                                          • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 21:40
                                            kalender-365.de/kalendarz-ksiezycowy.php
                                            dzisiaj mamy nów:)
                                            • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 21:49
                                              Sylwia:) nie ma żadnych dowodów konkretnych, więc nie bądź smutna :)
                                              co mi mówiłaś? uszy do góry, może to co się dzieje (a nie wiadomo
                                              dokładnie co) to też element procesu rytu tak jak u mnie może ta
                                              cholerna kłótnia! ale oczywiście jak chcesz to pisz, nie żebym do
                                              czegoś namawiała:)

                                              Aniołku dzięki:)
                                              • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 21:55
                                                wiecie co dziewczyni i chłopaki?
                                                mam jakiś taki pozyttywny wieczór dziś... i mam wrażenie że wszystko sięułoży nam wszystkim i bedzie dobrze.
                                                przesyłam Wam mojąpozytywną energię?:P łapcie:P
                                                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 22:01
                                                  aniolek lapie garsciami :)

                                                  div dzieki kochana ;) ale dowody sa i to powazne :) powstrzymam sie
                                                  kilka dni jeszcze:)
                                                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 22:03
                                                    powiem tak... nie nakryłaś ich w łóżku - nie ma o czym gadać; nie
                                                    dają wspólnych zdjęć na nk - nie ma oczym gadać; nie ma miłosnych
                                                    opisów - nie ma o czym gadać :)))

                                                    ja też dziś mam dobry wieczór mimo beznadziejnej sytuacji:)
                                                  • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 22:14
                                                    div jeszcze by tego brakowalo zebym ich w lozku zastala :D nie
                                                    chcialabym byc na miejscu tej dziewczyny :) nie ma zdjec na nk ale
                                                    sa opisy na gg... i dziwne prezentuyn na nk i zrodlo w postaci
                                                    kolezanki tez jest ;/
                                                  • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 22:21
                                                    Aniołku łapie tą pozytywną energię czym tylko mogę:))) Zdradzę wam
                                                    swój sposób na poprawienie sobie humoru. Jak jest mi źle i mam doły
                                                    z powodu rytu to oglądam to... www.youtube.com/watch?
                                                    v=kqGBGDgVJeA&feature=related

                                                    Tak sobie myślę, że lata 80-te były lepsze(przynajmniej na
                                                    zachodzie), te stroje, muzyka, ludzie i wogóle ,achhh...

                                                    Miłego wieczoru
                                                  • Gość: śnieżynka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.acn.waw.pl 26.03.09, 22:40
                                                    dzisiaj jakiś lepszy dzień. u mnie humor ani dobry, ani zły. ale w normie :) wreszcie małymi kroczkami idzie ta prawdziwa wiosna.
                                                    wymęczyłam się na sportowo - to najlepiej układa mi myśli. choć generalnie sportów samych dla siebie niewiele lubię :P
                                                • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 22:16
                                                  Mam pewne przemyslenie ktorym chcialabym sie z wami podzielic.
                                                  Kiedys ktos w watku podziekowan dla Lilith napisal ze ryt przypomina
                                                  przemeblowanie, najpierw trzeba zrobic duzy balagan zeby potem bylo
                                                  dobrze. Mysle ze wszystko co sie teraz wokol nas dzieje a przede
                                                  wszystkim co sie dzieje z naszymi ukochanymi ma na celu przywrocenie
                                                  nam ich mimo ze wiekszosci z tych sytuacji nie rozumiemy. Moim
                                                  zdaniem nawet jezeli dzieje cos co wydaje nam sie zle, budzi
                                                  watpliwosci czy wszystko dziala jak nalezy, ma na celu doprowadzenie
                                                  nas. nie wiem jak wy ale ja nie znam sie na ezoteryce i wiele rzeczy
                                                  jest dla mnie niepojetych dlatego nie chce zachodzic w glowe czemu
                                                  dzieje sie tak a nie inaczej. Ale wiem jedno - Lilith mi zawsze
                                                  powatarza ze nic nie dzieje sie bez przyczyny. wiec nie dolujcie sie
                                                  chwilowymi trudnosciami bo one nas prowadza do wielkiego szczescia:)
                                                  a poza tym nie wiem jak wam ale mi nikt nie obiecywal ze bedzie
                                                  latwo, i nie jest ale wiem ze warto bo wkrotce bedzie cudnie :D
                                                  czego wam i sobie zycze :*
                                                  K.
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 26.03.09, 22:17
      KOBIETKI!
      ja myśle ze za miesiac o tej porze już na pewno bedzie sie coś dziać dobrego u nas.... :)
      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 22:48
        gościu - piękne słowa, dziękuję Ci za ten wpis. to z balaganem nawet
        by sie zgadzalo :)

        Sylwia a wiesz ze to nowe opisy do nowej dziewczyny czy tej od
        klątwy?
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 22:53
          div to do tej nowej... i najgorsze ze nie moge zlokalizowac kim ona
          jest po prostu tragedia az mi sie smiac chce...:) kurcze nie wiem
          moze on chce zapomniec o tamtej i rzuca sie w wir jakis nowych
          znajomosci .... kurde felek ale co ze mna :)
          • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 23:00
            a moze probuje sie czyms zajac zeby nie myslec o Tobie :p
            spokojnie :) a jak bedzie tragicznie to zawsze mozna spytac
            Sabinke :)
            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 23:06
              div nie sadze zeby probowal sie czyms zajac aby zapomniec:) on sie
              zajmuje czyms aby sobie poukladac zycie- taki jest :)
              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 23:14
                wyczerpaly mi sie pomysly!:) ciekawe co Lili powie
      • Gość: Kleks Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 07:19
        Ktoś napisał, że gdy z kimś było się wcześniej, to łatwiej odzyskać jego miłość.
        A jak myślicie, jak może być w moim przypadku? Mój były przez pewien czas bardzo
        mnie kochał. Gdy się rozstaliśmy, nie chciał wrócić, bo stwierdził, że mnie już
        nie kocha. Czy po rycie on będzie tylko zaangażowany, czy zostanie przywrócona
        jego wcześniejsza miłość? Myślę o tym, bo miałam w nocy sen. Śniło mi się, że z
        nim byłam, ale on mnie nie kochał. Chciałam nim potrząsnąć i powiedzieć:
        "Pokochaj mnie wreszcie!" Ja nie mam snów proroczych, myślę, że ten sen ujawnił
        moje obawy, że on mnie nie pokocha.
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 09:59
          Kleks ja mysle że to zalezy w dużej mierze od Ciebie czy on Cię
          pokocha czy też nie. Jeżeli bedziesz okazywać mu swoje uczucie
          zainteresowanie... to na pewno się zakocha bo w końcu będzie
          zaangażowany w Waszą znajomość. Przypomnij sobie czasy siebie i jego
          wtedy kiedy się kochaliście jak to wyglądało i co sprawiło że Cię
          pokochał.
          • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 27.03.09, 10:31
            Wiecie co nie jestem ze swoją "byłą" już ciężkie cztery miesiące wczoraj od
            bardzo dawna wszedłem na NK i pousuwałem zdjęcia wszystki włącznie z tym na
            którym byłem z nią tak poprostu to nie z jakiejś złości czy coś tam takiego
            chciałem zostawić tylko zdjęcie główne. a teraz załapałem doła z tego powodu że
            usunąłem fotkę gdzie byłem z nią :(( głupie to jest miał ktoś tak??
            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 11:04
              nie jest glupie... ja tez tak zrobiłam tylko że w przepłwie złości
              pousuwałam wszystko pożniej było mi troche smutno ale... przeszło :)
              • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 27.03.09, 11:19
                Dzięki Sylwio bo już myślałem że nienormalny jestem usuwam zdjęcia i łapię
                doła... usuwałem fotki tak pstryk bezmyślnie i teraz żałuję ale może jak ona to
                zobaczy że usunąłem fotę z nią to pomyśli o mnie albo odwrotnie zwiększy swój
                romans z tym frajerem :)
                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 11:31
                  Z ja Ci powiem szczerze ze w przeplywie zlosci usunelam go tez z
                  listy znajomych :) ale juz mi przeszlo wszystko to zapewne tylko
                  chwilowe:)
                  • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 27.03.09, 11:36
                    uuuuu Sylwio ostro hehe to ta złość musiała być chyba na maxaa :)
                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 11:39
                      Z po tym co uslyszałam byłam bardzo zla :) dlatego tak się stało ale
                      szczerze nie zaluje :) zawsze mozna wyslac jeszcze jedno
                      zaproszenie :)
              • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 27.03.09, 11:25
                Ja też usunolem zdjęcia z ma była ale uważam ze jak mam mieć 2 szanse i
                czysta kartę To chce zacząć od nowa dać jej to co kiedyś jej nie dałem
                bardzo duzo chce zmienić i cieszę sie ze trafiłem do lil ale zanim
                trafiłem do niej to musiałem przejść przez kilku oszustów
                • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 27.03.09, 11:32
                  Przemek - to jest dobre to co mowisz jak mamy od Li nową szanse to ok zaczynamy
                  wsystko od nowa szczególnie że moje zdjęcie z nią wisiało tak przez 1,5roku bo
                  to z miejsca gdzie mam super wspomninia no ale Nowa karta nowy rozdział
                  czekajmy na powrót naszych miłości :)
                • Gość: katii.katii Coś pozytywnego :)) IP: *.chello.pl 27.03.09, 11:44
                  Kochani, czy Wam Lili nie proponowała abyście się sami kontaktowali
                  z osobą,na którą czekacie? Moja koleżanka też jest ze stycznia.Lili,
                  któregoś dnia zaproponowała jej aby sama zadzwoniła i zobaczyła ,że
                  ryt działa. Dziś się dowiedziałam,że wczoraj zadzwoniła do niego,
                  pod głupim pretekstem. I co się okazało? Facet był bardzo miły a
                  rozstali sie w strasznym klimacie. Zapytał co ciekawego u mniej, czy
                  ma kogoś i zaproponował spotkanie przy kawie. Jest mega szcześliwa,
                  bo w normalnych okolicznościach , po takim rozstaniu nie było mowy o
                  takiej rozmowie a nie mówiac o wszpólnej kawie. Jej postępowanie
                  dało mi do myslenia,że Lili ma rację albo miłość albo duma. Mam
                  zamiar zrobić tak jak Ona w przyszłym tygodniu jesli sam nic nie
                  zrobi. Nasuwa mi się myśl,że chyba i oni mają nadzieję,na krok z
                  naszej strony lub obawiają się kontkatować , bo mają świadomość
                  jakie było rozstanie.
                  • ta.li Re: Coś pozytywnego :)) 27.03.09, 11:50
                    A co jeśli mamy stały (od biedy można to tak określić) kontakt,
                    internetowy, ot nawet dzisiaj zamieniłam z nim parę zdań. Ale on nie
                    wykonuje żadnego kroku, żadnej inicjatywy? Niespecjalnie interesuje
                    go, co u mnie słychać, sam nie kontaktuje sie ze mną.
                  • Gość: Przemek Re: Coś pozytywnego :)) IP: *.tilbu1.nb.home.nl 27.03.09, 11:50
                    Właśnie napisałem lil. Czy mam pisać do mej byłej czy czekać aż ona to
                    zrobi Jestem bardzo ciekaw co mi powie
                    • Gość: sylwia Re: Coś pozytywnego :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 11:52
                      Katti u mnie to na prawde nie jest takie proste - dostalam juz kilka
                      razy po tylku i dlatego pierwsza sie nie odezwe.
                  • Gość: gosc Re: Coś pozytywnego :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 11:52
                    katti a czy mozesz powiedziec czy ten chlopak byl z kims zwiazany?
                  • aniolek1011 Re: Coś pozytywnego :)) 27.03.09, 11:52
                    jeśli chodzi o mnie to Li powiedziała żeby zrobić 1szy krok bo nam gwiazdy sprzyjają i włosek nam z głowy nie spadnie. poczekam jeszcze chwile i to zwobie chyba..:)
                    • Gość: div Re: Coś pozytywnego :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 12:01
                      widzicie, bo to chyba zależy od konkretnej sytuacji. Ale uważam, że
                      jeśli Lilith komuś z nas powiedziała, żeby samemu zrobić pierwszy
                      krok, należy to zrobić i basta:)

                      Przemku podziel się z nami tym, co Ci Lilith odpisze:)
                      • Gość: katii.katii Re: Coś pozytywnego :)) IP: *.chello.pl 27.03.09, 12:17
                        Kochani z jej relacji wynika ,że Ona też dostała po dupie od niego.
                        za każdym razem, kazał jej spadać. Odczekała dokładnie z tego co
                        pamiętam jak z nią rozmawiałam 1,5 miesiąca i zadzwoniła.
                        Stwierdziała,że albo ryt zaczynyna działać albo nie.Albo jest
                        głupia ,że wierzy w ezo albo nie. Na koniec powiedziała mi,że jak
                        dostanie po dupie to woli to niż wyć do poduszki i czekac na coś co
                        nigdy nie nastąpi, bo w obecnym czasie nie wiedziała na czym stoi.I
                        miała dużo racji w tym. Bo co nam się stanie jeśli dostaniemy po
                        tyłku ? lepiej jest wyć i czekać a nóż widelec może coś się stanie?
                        A jeśli Oni na których tak czekają też mają takie same odczucia jak
                        my ? Bo mi duma nie pozwala, a może po tyłu dostane i co tu zrobić
                        by było dobrze. Jeśli teraz dostanę po tyłku po upływie 2 miesiecy
                        to trudno ostatnie podejście zrobie po 3 miesiacach, jeśli będzie
                        tak samo, będę wiedziała,że u mnie nic nie działa, mimo,że Lili
                        twierdzi ,ze a i owszem. Ale i Ona może się mylić i tak jej będę
                        wdzięczna ,że poświeciła swój czas dla mnie :)
                        Oni byli parą przez 2 lata, odszedł do innej i stwierdził,że tamata
                        kobieta to miłość jego życia... ale jak wiadać, chyba nie :) skoro
                        jego miłość życia się zamyła;)
                        • Gość: gosc Re: Coś pozytywnego :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 12:25
                          Katii a czy moge wiedziec czy tamta "milosc jesgo zycia" zmyla sie
                          przyy pomocy klatwy? czy towja koezanka miala tylko ryt na milosc?
                        • Gość: katii.katii Re: Coś pozytywnego :)) IP: *.chello.pl 27.03.09, 12:38
                          I tak na koniec ale to już zupełnie moje rozumowanie. Jeśli sami po
                          sprawdzamy sobie na jakim etapie są Nasze ukochane osoby, to jeśli
                          coś idzie nie tak , to będziemy wiedzieli co dalej robić , co dalej
                          zastaosować i nie marnować kolejnego czasu.Lili przecież całymi
                          dniami nie siedzi nad karatmi i nie analizuje każdego dnia z życia
                          naszych ukochanych. Nie zawsze wszystko musi widzieć a problemy
                          zakłócenia mogą przyjść nagle.I np. miną 3 miesiac a tu będzie cisza
                          i okaże się,że tu i tu był problem a można było zastosowac to i to,
                          czyli czekamy kolejny czas. A tak to mamy czarno na białym. To moje
                          zdanie nie musicie się z nim zgadzać. Ale wydaje mi się ,że zawczasu
                          trzeba elimonować problemy.... Po drugie przychodząc do Lili
                          przyszliśmy po pomoc co znaczy ,że podejeliśmy walkę, a skoro
                          walczymy , bo kochamy to walczym do końca....
                          A skoro facet nie reaguje na Nas , mimo ,że posiadamy znikomy
                          kontak, to albo ryt jeszcze nie działa w takim stopniu jak tego
                          oczekujemy albo gdzieś jest problem, nad którym trzeba się
                          zastanowić. Ktoś tu napisała,że spętanie jest złe. Owszem jest ale
                          takie spetanie nie jest na całe życie , chodzi wyłacznie o
                          przyspieszenie a nie robienie krzywdy. Sama zastaosowałam spętanie,
                          ale tylko na czas rytu, jak tylko wrócimy do siebie zdejmuję to , bo
                          już nie będzie potrzeby aby to istniało. Przemku moim zdaniem dobrze
                          zrobiłeś połaczyłeś 2 w 1 będzie mniej cierpienia, szybciej się
                          wszystko zakończy a przecież też sam pisałeś,ze jak będzie już
                          koniec dramatu to zdejmujesz . Więc życzę aby dramat zamieniał się w
                          romans..:))))
                        • ta.li Re: Coś pozytywnego :)) 27.03.09, 12:39
                          Tak, tylko, że ja chyba bym nie chciała dostać po raz kolejny akurat
                          od niego po tyłku. Mieliśmy , tzn. ja miałam z nim przez parę
                          miesięcy dość "ciekawe" relacje. Kilka razy uświadomiłam mu,
                          pisemnie, jak jest mi totalnie źle z jednego powodu. I za każdym
                          razem zaległa na długie tygodnie głucha cisza. Za ostatnim razem,
                          jak sie wreszcie odezwałam, sam przyznał,ze jest ignorantem. Teraz
                          się boję, po prostu.
                  • Gość: Kleks Re: Coś pozytywnego :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 19:43
                    Kati, też jestem przekonana w 100%, że to efekt rytu, skoro po takim rozstaniu
                    był dla niej miły. Ja chyba również napiszę do Lilith. Jeśli poradziłaby mi,
                    abym do niego zadzwoniła, zrobię to pomimo, że po rozstaniu napisałam mu przykre
                    smsy. Po prostu wierzę, że po rycie mój były również będzie dla mnie miły;
                    dzięki Kati za przykład.
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 12:34
      ja się chyba też odezwę, ale tak za tydzień 2..w sobotę miną 2 miesiące od rytu.chociaż wolałabym żeby on zrobił pierwszy krok
      • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 27.03.09, 13:02
        Jak mi by lil powiedziała ze mam sie odezwać pierwszy albo spotkać sie
        z nią to bym tak zrobił aaktualnie jestem 1200 km od niej ale zawsze
        mogę zjechać w każdej chwili jestem zawsze gotów miłość ważniejsza
        ponad wszystko
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 13:32
          uwierzcie że czasmai taki kontakt ( aby zaczac pierwszym) nie jest
          prosty w moim wypadku na prawde malo realny abym zrobila to pierwsza.
          • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 16:44
            Ja czekam na jej odzew do poniedziałku 06.04. Oczywiście lepiej
            jakby do tego czasu się sama odezwała (ma na to ponad tydzień), ale
            jeśli będzie to wszystko szło opornie to będe musiał sam wziąść
            sprawy w swoje ręce. Wówczas to ma urodziny i na pewno będe miał
            małe alibi (raczej nie powinna mi odpowiedzieć w stylu "spiepszaj
            dziadzie"...)

            Jeżeli jednak mnie opiepszy to widocznie tak już musiało być...:(
            Tka już będzie wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba (jak
            pisał Fredro)
            • Gość: Pytanie Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 27.03.09, 16:51
              Mam pytanie do was. Czy będąc po uroku na konkretną osobę. ta osoba podobno ma
              być "ślepa" na innych itd. a co ze zlecającym co jak zlecający pozna kogoś kto
              się spodoba??
              • Gość: do katii Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 16:55
                a czy ta Twoja koleżanka była tylko po rycie i ten chłopak
                zostawił "miłość życia" dla niej, czy też po klątwie na tę
                dziewczynę? jeśli wiesz:)
              • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 17:01
                Jestem facetem, więc jak widzę fajną babeczkę na ulicy, w klubie, na
                uczelni to wiadomo że nie będe wobec niej obojętny :) Bez przesady.
                To po prostu są zdrowe odruchy :)

                Powiem wam, że oprócz rytu na konkretną osobę, zamówiłem u Lil ryt
                ogółlny przyciągający miłość...i nie żałuję, bo teraz mam co robić
                dzięki niemu, ha :)))
                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 17:15
                  willow86 nioe chce Cie martwic ale wg mnie ona nie odezwie sie do
                  CIebie do 6.04 wlasnie ze wzgledu na swoje urodziny- bedzie czekala
                  ze moze Ty to zrobisz może sobie pomyslec ze jak sie odezwie
                  pierwsza to ze Ty sobie pomyslisz ze zalezy jej na zyczeniach albo
                  cos takiego :) willow a nie boisz sie pewnego konfliktu? zamowiles
                  ryt na konkretna osobe i ogolny przyciagajacy nie boisz sie ze np za
                  jakis czas bedziesz z ta konkretna osoba a jednak poznasz jakas
                  dziewczyne ktora calkowicie powali Cie z nog? nie boisz sie czegos
                  takiego?
                • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 17:16
                  wiliwow- po co ryt na konkretną osobę i ogólny przyciągający miłość?
                • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: 193.138.110.* 27.03.09, 17:17
                  wilow86 i co jak się sprawuje ryt ogólny przyciągający miłość widzisz efekty??
                  • Gość: dnionicy Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 27.03.09, 20:06
                    Sorry,że zapytam , zastanwiam się nad urokiem na konkretą osobę, ale
                    zastanwiam się czy to działa. Ponieważ czytając wasze wpisy mam
                    wrażenie ,ze to nic nie działa. Czytam większośc wpisów ,że tylko
                    czekacie, maleńka ilość osób tylko miała rezultaty.Czy możecie mi
                    poradzić,że warto ? nie chcę trafić na kolejną super oszustkę lub
                    oszusta.Mam małą ilość kasy a chcę ją dac godnej zaufania
                    osobie.Lilith ma niby dobrą opinię, ale nie przekonuje mnie. wiedza
                    to jedno a umiejętności to drugie.
                    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 20:11
                      dnionicy- Lilith jest tutaj jedyną skuteczną osobą. ale na efekty trzeba poczekać. to nie jest tak hop siup
                      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 20:12
                        aniołek u mnie tez 2 miesiące i z tego co widze jego nowa znajomosc
                        rozwija się cały czas... chyba jednak napisze do Lilith
                        • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 20:19
                          jak w ciągu max tygodnia nic nie ruszy to wezmę sprawy w swoje rece. raz kozie smierć! będzie co ma być! chociaż moge stchórzyć:D
                          on pewnie też czuje jakieś obawy przez 1szym kontaktem
                        • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 20:21
                          sylwia- skoro nowa znajomość to może warto mu pokrzyżować plany?:P zrobić mętlik w głowie:?
                          • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 20:25
                            aniloek mowisz o tym zebym sie doezwala pierwsza>? bo uwierz z eu
                            mnie to raczej nie wchodiz w gre :/
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 20:02
      a ja postanowiłam że najbliższe dni pokażą czy się doniego odezwę....
      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 20:04
        anilek a od czego to zalezy?
        • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 20:09
          sylwia- hmmm... jutro mija 2 miesiące....i chyba zależy to od jego jutrzejszego zachowania:D pozatym mam dość! raz kozie śmierć:P
          • Gość: dnionicy Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 27.03.09, 20:26
            Nie chcę Was marwtwić i nie szukam zwady z nikim, ale wybaczcie ale
            po waszych wpisach nie widzę nic ciekawego. Rozumiem , czekanie
            itp.
            Nic się nie dzieje na zawołanie.Ankieta, która została umieszczona
            daje mimo to do myslenia. Zrozumcie mnie , chcę wreście trafić na
            odpowienią osobę a nie na kolejnego oszusta. Nikogo nie mam zamiru
            urazić, ani wczynac afery. Po prostu potrzebuje osoby, która mi
            pomoże. To nie możliwe aby w jedym czasie tyle osób czekało skoro
            skuteczność wynosi 95 %. Nie chę nikogo urazić podkreślam, szukam
            tylko pomocy ale jestem raealistą.
            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 20:46
              dnionicy ja mialam u Lilith ryt i klatwe klatwa dziala do miesiaca
              ryt do 3 i klatwa zadzialaa do miesiaca a do rytu mam jeszcze
              miesiac wiec nie ocenialabym tak pochopnie :)
              • Gość: dnionicy Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 27.03.09, 21:10
                Sylwio daleki jestem od oceniania. Podreślam szukam pomocy nie
                zwady. Nie mam zamiaru nikogo urazić!!!!! ale mam wile ale....
                Wytłumaczcie mi jak debilowi. Dlaczego Lilith pisze,że karta nigdy
                jej nie oszukała w u Was są przesunięcia w czasie. Karta winna to
                wiedziecieć. Nie znam się na tym i mam szczere chęci. Jednak nie
                jestem bogaczem i szukam rozwiązania na swoją kieszeń. I podkreślam
                nie jestem ani jej ani waszym wrogiem. To wy czekacie , to u was
                dzieja się dziwne rzeczy. Jakim cudem facet ma zianeresowanie innymi
                kobietami skoro był na nim ryt wykonanty. Winien interesować się
                tylko kobietą, która jest zleceniodawcą. Chyba,że jestem tak
                głupi,że nic nie kumam. Dlaczego są przesunięcia w czasie. Lilith
                pisała ,że nikt nie skarży się na to ale jak czta sie wypowiedzi to
                są przesunięcia. I taki laik jak ja zaczyn się gubić w tym
                wszystkim. Bo niby coś jest super a tego nie ma. Rozumiem sam zamiar
                rytu , rozumiem połaczenie ale dlaczego wszystkiego brak? dlacyego
                pojawiaj si inne osoby..... pomozcie , tzlko o to prosze...
                • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 21:18
                  i tu by się przydała wypowiedź fachowca... Lilith? devianangel?:P
                • Gość: dionizy Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 27.03.09, 21:23
                  Dla większości to będzie głupota, ale moja żona nagle mnie i naszego
                  14 miesiecznego syna zostawiała. Bo stwierdziła,że to nie dla niej
                  cos takiego. Nie szukma pomocy dla siebie, bom stary dziad ale czym
                  zawinił syn? Chcę ja odzysakac dla dziecka a nie dla własnego ja..
                  Możecie się ze mnie smiac i robić głupie wpisy. Ale mój synek to
                  całe moje życie, a matak w wychowaniu dziecka to cały majatek....
                  Jeśli możecie być obiektywni to super , jesli widzicie we mnie
                  wroga bo zadaje dziwne pytania , to trudno. Ale wiem dla kogo walczę
                  i dlaczego walczę. Krytyka a dziecko to rózne sprawy...
                  • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 21:25
                    dionyzy-> walcz wszelkimi sposobami:]
                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 21:38
                      napisalam do Lilith maila w sprawie tej kolejnej... kurcze to mnie
                      wykonczy niedlugo na prawde
                • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 21:23
                  dnionicy, specjalnie dla Ciebie:
                  1). Tutaj większość zdecydowana pisze, że czeka, bo się tu wspieramy
                  w tym czekaniu. Wszyscy jesteśmy osobami w TRAKCIE 3m-cy. Osoby PO
                  czasem się udzielają i opowiadają swoje historie MAJĄCE szczęśliwe
                  zakończenia.
                  2). To co czytasz to nasze interpretacje. Nie wiadomo jaka jest
                  obiektywna prawda (mówię o zainteresowaniu innymi a nie nami itp.).
                  Nie wiadomo co komu siedzi w głowie i jak jest naprawde. Logiczne,
                  że gdy zobaczymy/usłyszymy coś to się tym przejmujemy,
                  wyolbrzymiamy, martwimy
                  3). Lilith udowodniła nie raz, że jest wielka. Już nawet trole się
                  poddały w krytyce - zdarza się to obecnie bardzo sporadycznie
                  4). Jeśli dobrze poszukasz, znajdziesz wypowiedzi osób po rytach.
                  Każda mówi fantastycznie o Lilith. Był wątek który skasowano, tam
                  były też ich posty takie jak nasze tutaj - w momencie oczekiwania

                  Jeśli mogę coś dodać od siebie, to wróżba Lilith mi się sprawdza
                  póki co na bierząco. Brałam udział w jasnowidzeniu emocji na 5 dni -
                  sprawdziło się. Ryt zdajsie działa, na klątwę czekam. Ale jestem
                  dopiero na początku drogi - 2 tyg. - więc nie oczekuję, że już teraz
                  powinnam wkładać kolejny bukiet od ukochanego do wazonu.
                  Pozdrawiam:)
                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 21:32
                    a Kochani powiedzcie mi prosze - pisaliście do Lilith jakoś od
                    wczoraj mniej więcej? lepiej się czuje? odpisuje?

                    bo się koszmarnie męczę po ostatnich zajściach i normalnie bym do
                    niej napisała, ale nie chcę jej zawracać głowy z racji choroby i
                    ostatnich "przygód" i tego że dopiero był czas rytów... czy pytania
                    odnośnie naszych spraw dotyczących rytów są..ok? :(
                    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 21:38
                      z tego co mi ktoś mówił Li nie odpisuje na meile. może chora jeszcze jest. ja sama nie pisałam
                  • Gość: dionizy Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 27.03.09, 21:39
                    Nie oczekuję tu Bog wie czego, oczekuję szczerych wypowiedzi.
                    Powiedzcie mi co działa a co nie, co uznajecie za sprawdzony sukces
                    a co nie. Walcze dla syna nie dla siebie. kocham to malrństwo i dla
                    tego was tak wypytuję. Wiecie jakim bólem jest kładznie co noc
                    dziecka, które woła mama? obyście nigdy nie musieli tego poznać.
                    Wrogowi się tego nie życzy.Nie mam zamiaru budzić w nikomu litość,
                    życie to życie, walka to walka. Ale sami musicie przyanć ,że jest
                    wiele ale............ a ja szukam wyjścia dla dziecka. Bo bardzo je
                    kocham. Śmiejcie się ze mnie.. ale jestem ojcem i to dla mnie ważna
                    sparwa, bo nim zostałem do końca swojego życia. I cieszę się :)
                    • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 21:42
                      zwróć się z tym do Lilith. tak uważam.

                      Aniołku dziękuję
                    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 21:44
                      dionyzy dlaczego mamy sie z Ciebie śmiać? to poważna sprawa.
                      jedyną skuteczną soobą na tym forum jest Lilith. więc może napisz do niej. zobaczysz co Ci powie;)

                    • Gość: dzionizy Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.chello.pl 27.03.09, 21:49

                      Aniołki móiwsz trzeba spytać te osoby. Rozumiem,ze jedna chora a co
                      z druga? Nagle wybuchała jakaś tam bąba, ok kumam.
                      Ale nagle z tą bobą poznikały z tego forum osoby, które mają coś do
                      powiedzenia. One też chore ? jakaś epidemia wiosenna? Gdyby mi
                      przyszło zastawic dom , samochód dla pewniaka ,że moja żona wróci,
                      prosze zrobię to od ręki. Ale dajcie mi coś co pozwoli powiedzieć
                      działa. Czytałm dużo wątków i tych nawet, które zostały wymazane.
                      Jednak patrze na Was nowe lub stare :pokolenie " rytów i coś do
                      mnie to nie przemawia. Sorry ale dla syna musze mieć pewność....
                      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 21:56
                        u mnie zadzialala klatwa po miesiacu nawet nie calym tak jak
                        powiedziala Lilith- po dwoch tygodniach od rytu stalo sie tez cos co
                        wczesniej bylo nie do pomyslenia... Lilith mowi ze ryt działa-
                        wierze jej bo nie mam powodow zeby nie wierzyc. Powiem Ci jedno że
                        Lilith na pewno jest szczera w tym co mowi zapytalam ja czy jest
                        szansa zebym spedzila z nim świeta powiedziala mi stanowczo ze nie
                        wiec nie owija w bawelne jezeli nie to nie. :)
                      • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 21:57
                        jak nie zaryzykujesz to sie nie dowiesz...:) były tu osoby które sie wypowiadały że działa.:] musiałbyś poczytać troszke wstecz...np jest osoba z grudnia której wyszło
                      • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 21:59
                        jaka druga osoba?
                        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 22:06
                          aniolek co druga? :>
                        • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 22:10
                          "Aniołki móiwsz trzeba spytać te osoby. Rozumiem,ze jedna chora a co
                          z druga?: do tego było moje pytanie "jaka druga osoba?:)
                      • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 22:13
                        Dionizy, nikt tu nie będzie się z Ciebie śmiał, bo każdy z Nas ma swoja historie krótszą bądź dłuższa ale zawsze pełna bólu, łez , nieprzespanych nocy ...ehh długo by wymieniać... Wielu z Nas trafiło tu tylko dlatego ,że nie poddali się , nie stracili wiary i nadziei pomimo tego iż po długiej drodze tutaj natrafiło na wiele pseudo ezoteryków etc. , którzy żerowali na naszym bólu itd. Jak doskonale zdajesz sobie sprawę każdy ma przeciwników i zwolenników...tak było jest i będzie... Powiem Ci jednak jedno... Dla mnie Lilith jest jedyną osobą, której uwierzyłam bez oporów... zdałam sobie sprawę,że tylko ona może mi pomóc...dlaczego tak? nie wiem... W tym co pisała nigdy nie spotkałam się z "ale" ze swojej strony... zawsze miała 100% racje...a dla osoby która miała do czynienia z wieloma "ezoterykami" to bardzo wiele... W jednej chwili uświadomiłam sobie,że Ona albo nikt ...że jeśli chce z czystym sumieniem powiedzieć sobie ,że zrobiłam wszystko w tej sprawie to ona jest jedyna i najbardziej wiarygodną, oraz odpowiednia osobą by tego dokonać... Kobieca intuicja...a na nią nie mogę narzekać;P
                        To moje odczucia i opinie, nie sądzę by ktoś Tu Cie namawiał bo decyzja jest Twoja , Ty decydujesz komu powierzysz los swój i synka ... ehhh aż się popłakałam ;(
                        Pozdrawiam i 3mam kciuki
                        • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 22:17
                          magic- poco od razu płącz?
                          • magic7_84 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 22:24
                            Jakaś taka wrażliwa się zrobiłam... nad wyraz :P ogólnie to wcześniej mi się nie
                            zdarzało ale cóż ;P
    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 21:49
      popieram przemówczynie mysle ze powinienes porozmawiac z Lilith jak
      ona to widzi...
    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 27.03.09, 22:13
      aaaa już skojarzyłam jaka druga- devianangel- ona sie zna na ezoteryce ale nie wiem czy wykonuje takie rzeczy jak Lil
      • willow86 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 28.03.09, 01:14
        Do Z, Aniołka i Sylwii...

        Ryt ogólny przyciągający miłość działa, bo:
        - dziewczyny które wcześniej zupełnie w trakcie studiów nie chciały
        na mnie nawet zerknąć teraz zuuupełnie inaczej mnie postrzegają :) I
        dobrze!
        - to się po prostu czuję, że kobitki zwracają na ciebie baczniejszą
        uwagę przy nawet krótkiej głupiej rozmówce... TO NAPRAWDĘ DZIAŁA,
        SERIO SERIO (jak mawiał Shrek)

        Nie boję się konsekwencji rytu ogólnego na miłość,(konfliktu
        interesów pomiędzy rytami) bo dzięki niemu bardzo prawdopodobne że
        znajdę prawdziwą miłość...zresztą Lil uświadomiła mi, że w kartach
        wyszło, że będe przez pewien okres czasu z tą dziewczyną na którą
        był robiony ryt na konkretną osobę, a po krótkim okresie czasu
        odejdę od niej (podobno to nie jest zupełnie dziewczyna dla
        mnie...szkoda) na rzecz dziewczyny z którą mogą mnie wiązać naprawdę
        poważne plany na przyszłość... Więc nie mam się czego obawiać:) W
        końcu i tak na końcu PRAWDZIWA miłość zwycięża!!!

        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 08:26
          willow to ja chyba jestem glupia bo nie rozumiem Cie w ogole :) po
          co Ci ryt na konkretną osobę skoro z nią nie bedziesz? Mysle ze nie
          bylby Ci potrzebny ryt ogolny gdybys byl pewny ze kochasz tą
          dziewcyzne na ktora jest zrobiony ryt... Ty nie jeswtes pewny :) hmm
          pokusilabym sie nawet o stwierdzenie ze kieruje Tobą chwilowa chęć
          posiadania i tyle sorry za szczerosc- mysle ze musisz uwazac bo
          mozna zrobic krzywde tej drugiej osobie w koncu ona nie wie o tym ze
          jest pod wplywem uroku...
        • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 28.03.09, 11:23
          Wilow - super że ryt ogólny działa i widzisz efekty :) LI
          powiedziała Tobie że nie będziesz z tą na którą był robiony
          konkretny rytuał hmmm trochę dziwne ale .... Mam pytanko czy przed
          rzuceniem uroku prosiłeś li o postawienie kart czy to jest ta
          własciwa dziewczyna czy Lilith sama powiedziała to Tobie???
      • devilangel13 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 28.03.09, 09:28
        aniolek1011 napisała:

        > aaaa już skojarzyłam jaka druga- devianangel- ona sie zna na
        ezoteryce ale nie
        > wiem czy wykonuje takie rzeczy jak Lil

        Rytow na zawodowo nie chce wykonywac, Aniolku. Inne rzeczy owszem.A
        co do obecnosci na forum to czasu mam niewiele i ostatnio wiecej
        uwagi poswiecam wspoltworzonemu z Lili forum Wrozbiarstwo i rytualy,
        gdzie mam swoje obowiazki. Tu zagladam przelotnie, podczytam cos,
        napisze cos i znikam. Pozdrawiam :)
    • acha777999 Do Dionizy 28.03.09, 08:08
      Drogi Dionizy ja jestem z grudnia, rytuał działa:)Zaufaj Lilith ona
      naprawdę Ci pomoże:)
    • Gość: VIP Ryt VIP-owski IP: *.gprs.plus.pl 28.03.09, 08:11
      Sabina poprosze o kontakt co dalej w mojej sprawie
      • Gość: mystery Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 11:58
        Nic się nie martwcie i wykorzystajcie ten czas na inne sprawy, na
        zadbanie o siebie.Jeśli Lil powiedziała, że będzie ok to będzie
        jestem tego przykładem.Nieraz mówiła mi coś, co wydawało mi się
        wręcz nieprawdopodobne, a pózniej tak było:)Większość z was może
        zobaczyć partnera gdzieś albo dochodzą was słuchy, że się o was
        pyta.Ja nie miałam takich możliwości.I nie przejmujcie się wesołymi
        statusami na gg, u mnie też tak było, to chyba usilne staranie
        udowodnienia sobie, że jest dobrze, ale spokojnie i tak dochodzą do
        wniosku, że nie jest:D Trzymajcie się i czekajcie cierpliwie.Nie
        przejmucie się też jakimiś niepowodzeniami, ale trudnością w
        rozmowie.To normalne, na początku będzie badanie gruntu.Z czasem to
        się unormuje.Pozdrawiam:)
        • Gość: sylwia Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:20
          mystery a jak u Ciebie sie sprawy mają? :)
          • Gość: mystery Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:27
            Różnie, ale to w dużej mierze zależy od mojego postępowania.Dlatego
            przestrzegam was:)Był moment, że myślałam, że całkiem to zawaliłam,
            bo powiedziałam kilka niemiłych rzeczy, a jego strasznie to
            zabolało, bo nie odzywał się do mnie prawie dwa tygodnie.Teraz jest
            ok:)
            • Gość: gosc Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:34
              Mystery mam do ciebie pytanie - czy musialas go przepraszac po tym
              jak powiedzialas te kilka nie milych slow czy sam sie odezwal znowu
              po tych dwoch tygodniach?
              • Gość: mystery Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:39
                Nie, bo nie miałam jak.A pózniej jak się widywaliśmy to było spoko,
                więc nie wracałam do tej sprawy:)
                • Gość: gosc Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:42
                  no to dobrze ze nie mozna tego tal latwo zniweczyc:) mam nadzieje ze
                  juz mu foch przeszedl i ryt nadal dziala:) powodzenia
                  • Gość: mystery Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:48
                    Przejdzie mu przejdzie.Nawet jak będzie zły to i tak się odezwie i
                    będzie ok:)
                  • Gość: sylwia Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:49
                    mystery a jak twoja sytuacja wyglądała ( sorry jeżeli już to pisałaś
                    gdzieś wcześniej ale w tych wątkach już się zgubić mozna :/) tzn czy
                    miałaś z nim kontakt wcześniej czy przez jakiś czas w ogole była
                    cisza?
                    • Gość: mystery Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 12:56
                      Nie miałam z nim kontaktu kilka miesięcy.
                      • Gość: mystery Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 13:09
                        czyli sam pierwszy się odezwał? :) super:)
                        • Gość: VIP ....??? IP: *.gprs.plus.pl 28.03.09, 13:19
                          A co Ty mystery sama z soba piszesz?
                          • Gość: mystery Re: ....??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 13:23
                            To nie jest moja wypowiedz:|
                            • Gość: sylwia Re: ....??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 13:33
                              ja się pomylilam :/ przepraszam :/ chcialam napisać mystery czyli
                              sam sie pierwsyz odezwal ale napisalam w innym polu nick "mystery"
                              sorry jeszcze raz :)
                              • lilith666_vip Zalogujcie nicki 28.03.09, 21:02
                                zalogujcie bedzie wam latwiej
                          • inessa_22 Re: ....??? 28.03.09, 13:31

                            no własnie i tego się boję, że są tu osoby, które piszą w kilku osobach pod
                            różnymi nickami... i jak my, laicy, mamy w to wszystko potem uwierzyć, że ryty
                            działają???
                            • Gość: Kleks Re: ....??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 13:48
                              Nie rób z igły widły. To była zwykła pomyłka! Rozumiem to, bo sama chciałam
                              napisać do Lilith i w miejscu autor chciałam nieświadomie napisać "Lilith". !!!
                              Na szczęście w porę to zauważyłam, bo dopiero by było!!! Wyszłabym na trolla!!!
                              • inessa_22 Re: ....??? 28.03.09, 14:04
                                nie robię z igły widły. tylko dziwi mnie, że piszecie z niezalogowanych nicków....
                        • Gość: sylwia Re: Do oczekujących:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 15:36
                          powiem wam szczerze ze w ogole sie skupic nie moge :/ mam tyle
                          rzecyz do zrobienia a wciaz nachodza mnie mysli o nim o tym co robi
                          z kim jest itp itd... :/
                          • Gość: Kupa śmiechu cyrk Re: Do oczekujących:) IP: *.foebud.org 28.03.09, 17:54
                            Jesteście wszyscy WALNIĘCI w jakim Wy czasie żyjecie? Jak pies nie chce żreć to
                            po keiego diabła go karmicie? Żenada wielka.
    • Gość: VIP Ryt VIP-owski IP: *.gprs.plus.pl 28.03.09, 13:15
      Tak dla informacji i jako "ciekawostkę" dla innych napisze ze termin rytu
      VIP-owskiego u mnie minał i nic sie nie dzieje.......... Sabina ponawiam prosbe
      o kontakt
      • Gość: mystery Re: Ryt VIP-owski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 13:17
        Napisz do niej na maila, bo nie ma czasu tu wchodzić i wszystkiego
        czytać.
      • Gość: Kleks Re: Ryt VIP-owski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 14:08
        A czy możesz napisać, dlaczego miałeś wykonywany ryt vipowski?
        • lilith666_vip Re: Ryt VIP-owski 28.03.09, 21:01
          Nie mogl napisac na maila bo mu nie dalam czegos .wolal tu z jasnych powodow dlatego ci drogi vipie dam albo nie dam a nie odzywalam sie bo bylam wczesniech chora i potem byl now oraz pierwszy wzrost wiec termin rytow . nie kupujesz mnie lecz ryt a info ktore chciales jest nielegalne. 2 dni po uplywie miesiace to niewielki szok . nie zdarzyles wspomnie o klatwe ktora zadziala qw ciagu 3 dni na cito for you ;) UWAGA zadziala i nie byla to zwykla klatwa lecz vip special for you only for you . a to ze ci teraz z tym zle to nie moj bizness .zyczenie spelnilam kasy za to nie wzialam . badz bardizje mily .
          • Gość: VIP Do lilith666_vip Re: Ryt VIP-owski IP: *.gprs.plus.pl 29.03.09, 03:32
            Sabina ja chyba snie!
            Powod jest oczywisty Ile razy mozna sie umawiac z kims na konkretny termin lub
            godzine??? Chyba przerobilismy to podczas ostatniej rozmowy telefonicznej
            dokladnie od A do Z-dotrzymywanie obietnic Ja sie nie wywiazalem?
            Kupno rytu
            Dokladnie nie kupilem ciebie tylko ryt...RYT przypominam... A co sie z tym wiaze
            nie musze chyba pisac ani przypominac
            Info jest bardziej potrzebne dla ciebie niz dla mnie poniewaz znow przypominam
            wiaze sie scisle z rytem! Temat legalnosci lub nie czegokolwiek moze niech nie
            pada tu na forum bo moze z tego wyjsc niezla draka kto i co robi nielegalnie
            wiec GRZECZNIE proponuje - ostroznie z tego typu okresleniami w stosunku do mnie
            Klatwa only for me
            O ile pamietam WSPOMNIAŁEM o tym w jednym z watków na temat podziekowan dla
            ciebie ktory to watek (i nie tylko ten) dziwnym trafem wyparował z tego forum co
            tez jest wielce zastanawiajace dlaczego i przez kogo??? zostal usuniety To raz
            Dwa to zDAJE SIE ze TEZ nawet CHYBA zaplacilem za ten ryt Czyzbys
            zapomniala jaka z tego wyszla bryndza - nie z mojej winy zreszta - jak ktos do
            kogos nie mogl sie dodzwonic??? Dowod z odcinkiem i data wplaty tez mam
            przedstawic?
            Trzy Jest mi zle z powodu tej klatwy??? O czym ty piszesz???
            W temacie bycia milym wydaje mi sie ze i tak nie jest zle zwazyszy na to co sie
            ostatnimi czasy u mnie dzialo (i w sumie jeszcze dzieje) o czym dobrze wiesz wiec
            postaraj sie nie pisac takich rzeczy tym bardziej ze ja ci nie wrog...na
            nalezyte fanfary oklaski i bicie poklonow mam nadzieje ze nadejdzie w koncu czas
            PS Chcesz sie jeszcze dalej tutaj POLICYTOWAC na temat pewnych spraw czy
            przechodzimy jednak na starą forme kontaktu tym bardziej ze doskonale wiesz jak
            wazna, powazna i NIE CIERPIACA ZWŁOKI jest przede wszystkim kwestia rytu zeby
            pozwalac sobie na strate czasu i energii na jakies niepotrzebne przepychanki
            miedzy nami tu na forum...Pozdrawiam ;-) i czekam na odp co dalej z "herosem"
            Chyba ze juz wiesz co GDZIE z kim i jak i wywieszamy biała flage
    • Gość: g1 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 28.03.09, 16:14
      u mnie wszystko sie zaczelo pieknie ukladac juz po 2 dniach a teraz
      totalna kicha..:( ta druga wkroczyla do akcji i popsula moj
      misternie ulozony plan :(
      dlatego sie zaczynam zastanawiac nad klatwa..ktoras tu z was
      miala,chyba sylwia,prawda?jak ta klatwa dziala?tak,ze to ta
      dziewczyna traci zainteresowanie nim?jak to u ciebie wygladalo?
      ile razem byli twoj byly facet i ta nowa?prosze napisz wszystko co
      pamietasz,chcialabym znac szczegolow a nie chce juz zasypywac lil
      mailami.
      • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 16:26
        g1 tak miałam klątwe i ryt. u mnie wyglądało to tak że klątwa miała
        na celu odwrócenie uwagi tej drugiej od niego ( dodam że nie mam z
        nim kontaktu od 8 miesiecy) wcześniej wiem że jego związek z tą
        dziewczyną trwał w granicach 3-4 miesięcy klątwe miałam pod koniec
        stycznia i już pod koniec lutego jego związek z tamtą dziewczyna był
        przeszłością... :) niestety nie długo się tym cieszyłam bo teraz
        jest obok niego jakaś nowa znajomość i nie wiem za bardzo o co
        chodzi:/ ale klątwa jak najbardziej zadziałała tak jak powinna ;)
        • Gość: g1 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 28.03.09, 16:42
          dzieki za informacje.a powiedz,tamta sama sie od niego odczepila,czy
          on sie z nia rozstal?kontaktuja sie jeszcze?a co to za nowa?sa razem
          czy tylko ona sie nim interesuje (badz na odwrot)?
          ile ci zostalo do zakonczenia rytu?
        • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 16:43
          g1 czy ja dobrze rozumiem ze pojawil sie ktos inny juz po wykonaniu
          rytu i on zwrocil na ta nowa uwage?? czy to ktos z kim juz wczesniej
          krecil ze tak powiem?
          bede bardzo wdzieczna za odpowiedz
        • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 16:45
          moje drogie a ja przed chwila malo auta nie rozbilam wracajac do
          domu - dostalam smsa od niego:) a od czasu klotni bylam pewna ze
          jest "po ptakach" (a uczyli ze za kierownica sie z telefonu nie
          korzysta;p)
          jeszcze mu nie odp bo nie wiem co, ale sam fakt..mimo ze mam
          mieszane uczucia, to się odrazu uśmiechnęłam:)
          tylko się martwię o klątwę tym bardziej, że za tydzień wyjeżdzam na
          10 dni jakoś i nie będę miała neta, a jak wrócę to będzie równo
          miesiąc od niej... i jak zastanę opisy i fotki to będzie załamka
          ale na dzień dzisiejszy...:))) chociaz w nocy mialam taki sen, nie
          wiem o czym ale obudzilam sie skulona i zapłakana
          • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 16:58
            g1 z tego co się orientuje to ona go zostawiła i nie wiem czy się
            kontaktują. a ta nowa to ja nie wiem skad sie wziela to jakas
            swiewza znajomosc przypuszczam ze on chce się pocieszyc po rozstaniu
            z tamtą ale to nie zmienia faktu ze jest zadowolony z tego faktu i z
            tego co wiem zainteresowanie jest wzajemne. do konca rytu został mi
            miesiąc.

            div super ze napisał :) a ten sms byl mily czy taki szorstki
            bardziej? w ogole grunt ze sie odezwal :D to najwazniejsze :)
          • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 16:59
            Div po twoim wpisie az mi sie micha ucieszyla:) a mozesz powiedziec
            tak mniej wiecej jak sytuacja u ciebie wyglada? czy mieliscie
            kontakt wczesniej i ile jestes po rycie? bde wdzieczna bo gubie sie
            juz w tym watku , tyle tu wpisow:)

            z gory dziekuje:)
    • Gość: g1 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 28.03.09, 17:03
      nie,on jest z nia od roku,a ryt robilam 2 tyg temu jakos..
      div,a co napisal?cos fajnego?
      zastanawiam sie nad ta klatwa..
      • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:11
        g1 jezeli on jest z nia zwiazany od roku to mysle ze klatwa jest
        potrzebna. a czy lilith o tym wie ze on kogos ma? bo mnie zdziwilo
        ze tylko ryt zrobilas w takiej sytuacji. czy lilith odrazu nie
        poradzila ci klatwy?
      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:13
        pozwolicie, że odpowiem wszystkim naraz:) :
        po pierwsze myśmy nigdy nie byli razem, ponad rok temu 'kręciliśmy'
        ze sobą, ale wyszło tak, że nie wyszło. Później chciał mnie znowu,
        ale sytuacja się trochę zmieniła - ma narzeczoną (któej tak
        nienawidzę że głowa mała, też były powody..). Ale mimo nienawiści
        nie będę się bawić w zdrady, nie o to chodzi. I tak ciągle mimo tej
        baby na karku mi zawracał głowę a Lilith zrobiła mi klątwę na tę
        babę i ryt na niego. 2 tyg temu to było i od tamtej pory mieliśmy
        kontakt codziennie, był słodki jak nie on, zupełnie inne słownictwo,
        nastawienie, bosko. Ale w środę się strasznie pokłóciliśmy poszły
        takie słowa że nie poznaję go i nastała cisza, ja w łóżku zaryczana
        sił zero apetytu zero (wszyscy wiemy jak jest w takim stanie
        beznadziejnie). ogólnie już prawie pisałam do Lilith że ryt się nie
        udał i co robić, a tu nagle dzisiaj "co u Ciebie słychać? :)" teraz
        piszemy, widać że ma focha ale robi co może żebym mu odpisywała -
        takie mam wrażenie :)

        teraz czekam OBY się klątwa spełniła (ryt też, bo jesteśmy z dwóch
        końców Polski - dosłownie)
        • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:23
          div trzymam za Ciebie kciuki :) wg mnie to duzy plus ze w ogole jest
          kontakt ;) co do pisania do Lilith to ja juz napislaam bo nie mam
          pojecia co zrobic w tej sytuacji czy to cos przelotnego i sie w
          koncu otrzasnie czy jak... poki co czekam na odpowiedz :)
          • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:27
            eh oczywiście akurat TERAZ sieć zamula i nie dostaję rapotu
            wysłania - ciągle oczekuje!! szału można dostać:)

            Pewnie jak Lili wyzdrowieje, to Ci odpisze:) Ciekawe jak tam
            Aniołek dziś na uczelni ze swoim:p
            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:30
              div i tak mam wyrzuty sumienia bo wyslalam do niej przez ostatni
              czas juz 3 maile :) az mi glupio ale wg mnie sytuacja nie jest za
              ciekawa :/
            • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:33
              Mam nadzieje ze naprawde jest tak ze ryt dziala oslepiajaco i ze nie
              musimy sie obawiac ze pojawi sie ktos nowy, a nawet jak sie pojawi
              ta nasza "polowka" nie bedzie tym zainteresowana
              • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:34
                gosc w moim przypadku jest chyba inaczej ( z informacji jakie
                posiadam a są raczej pewne) :/
            • Gość: Ash Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:36
              Jak tak Was czytam, cieszę się, że nie wiem nic o tym co się z moim
              Eks dzieje ;) oszalałabym chyba,obok niego zawsze mnóstwo dziewczyn
              się kręciło, więc po naszym rozstaniu na pewno sporo się dzieje :/
              dobrze, że nie ma życzliwych, którzy by donosili wieści :) więc na
              razie cekam sobie w miarę spokojnie na kontakt :)
              • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:42
                Hmm Sylwia a ja mysle czy ten twoj nie probuje sam siebie oszukac i
                nie walczy w taki sposob z uczuciami;/ ale to zalezy jak wygladalo
                wasze rozstanie moim zdaniem. jezeli w jego oczach mu dopieklas to
                moze on sie broni nogami i rekami przed mysla ze chce z toba byc ale
                skoro Lilith sie tym zajela to mysle ze dlugo sie nie bedzie bronil;p
                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:44
                  gosc nasze rozstanie bylo straszne rozstalismy sie w niemilej
                  atmosferze i z mojej winy on ma prawo zywic do mnie nienawisc...
                  wiec to ze chce poukladac sobie zycie z kims innym to zrozumiale ale
                  kurcze... chcialabym zeby jednak dal mi jeszcze jedna szanse... :)
                  • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:52
                    u mnie podobnie - nie zywi do mnie obojetnosci tylko niechcec i jak
                    sie rozstalismy im bardziej chcialam zalapac znim kontakt
                    tymbardziej on sie wkurzal i ta niechcec rosla a po chiwli pojawila
                    sie jego pocieszycielka... mam ryt normalny i klatwe i mam nadzieje
                    ze wszystko sie uda:) a moge wiedziec czy ty jestes juz dlugo po
                    rycie?
                • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:47
                  podpisuję się pod opinią gościa:) chłop walczy, a że Lilith
                  wkroczyła do akcji, to szans nie ma! będzie pięknie Sylwia,
                  zobaczysz. Tak sobie myślę co się dzieje z Lili że jej nigdzie nie
                  ma, mam nadzieję że wsio ok i to nic poważnego ze zdrowiem. I że
                  odpisze Wam na maile:)
                  • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:50
                    div no wlasnie ja też się o nią martwie mam nadzieje ze to nic
                    powaznego najwyzej jakas zwykla infekcja a nieobecnosc jest
                    spowodowana np odpoczynkiem no i w zwiazku z tym ze teraz czas rytow
                    to tez zapewne pracą.
                  • Gość: śnieżynka Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.acn.waw.pl 28.03.09, 17:54
                    a to nie przypadkiem czas rytualizacji? :)
                    cudownie, że zaczyna się u was coś dziać, może u mnie też tak będzie :P
                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 17:56
                      gosc ja jestem po rycie 2 miesiące i tyle samo po klatwie ;) ale
                      klatwa jak juz pisalam w pelni wypelnila swoje zadanie tylko amrtwi
                      mnie kolejna znajomosc :/ a Ty ile jestes po rycie i klatwie?
                      • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 18:04
                        ponad miesiac po klatwie i rycie wiec jeszcze dluga droga przede
                        mna;/ ale mam nadzieje ze bedzie dobrze.... Lilith od poczatku jest
                        pewna ze sie uda wiec jej wierze i staram sie cierplwie czekac:)
                        choc czasami nie jest latwo. ciesze sie kazda dobra ifno o was:) mam
                        nadzieje ze ta nowa znajomosc tylko wydaje ci sie powazna;p i ze
                        wkrotce bedzie dobrze
                        • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 18:16
                          gosciu, a widzisz efekty klatwy juz po tym miesiacu? bo ponoc dziala
                          w miesiac (albo od miesiaca do trzech - slyszalam 2 wersje)
                          • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 18:20
                            niesety nie mam jak ich widziec:( nie mam z nim kontaktu ani zadnej
                            mozliwosci sprawdzenia co sie dzieje... zobacze doepiro kiedy on sie
                            odezwie i zobacze ze chce do mnie wrocic ale wierze ze to sie juz
                            wkrtoce stanie:)
                          • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 18:23
                            chcialam bym was zapytac o spetanie. nie wiem czy dobrze wnioskuje
                            ale czy myslicie ze spetanie moze dzialac tak ze np co wieczor on
                            bedzie dzownil do mnie? albo ze co wieczor bedzie chcial sie ze mna
                            spotrkac? bo ktos tu pytal jakie spetanie sie wybralo czyli czy
                            dobrze rozumiem ze mozna sobie wymsylic w jaki sposob chce sie kogos
                            spetac? i jeszcze jedno czy wiecie ile spetanie kosztuje? bo
                            zastanawiam sie czy nie pojsc o krok dalej i pomoc sobie spetaniem
                            chociaz na jakis czas;/
                            • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 18:55
                              gosc a jak dlugo nie masz z nim kontaktu?
                              • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:00
                                od grudnia i ten ostatni kontakt nie byl mily ani troszczke :(
                                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:05
                                  gosc a bierzesz pod uwage mozliwosc tego aby sie pierwsza odezwac?
                                  • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:08
                                    napisalam w tej sprawie do Lilith ale wiem ze narazie ma duzo na
                                    glowie i czekam na odpowiedz. zanim trafilam pod skrzydla Lilith
                                    kazda moja proba kontaktu konczyla sie bardzo zle.... uslyszalam
                                    wiele przykrych slow i nie raz wprost "nie chce cie znac":( boje sie
                                    tego choc jak czytam wasze wpsiy to rosnie we mnie nadzieja ... ale
                                    boje sie ponownie ze dostane po glowie i ze tym razem juz tego nie
                                    wytrzymam...nie wiem czy nie jest za wczesnie i czy moj piekny nie
                                    jest na etapie "zlosci" bo widzialam ze kilka osob tak mialo ze
                                    pierwszy kontakt po rycie byl nieprzyjemny....
                                    • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:10
                                      ja szczerze juz zgupialam z tym spetaniem... ja myslalam ze to
                                      inaczej dziala ze np bedzie wlasnie dzwonic o okreslonej porze.
                      • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 28.03.09, 18:17
                        Ja już w końcu jestem po wszystkim został mi jeszcze tydzień czekania
                        czy wszystko się udało i co mówią karty tzn jak mi się moje sprawy będą
                        toczyć lil odpisała mi na meila którego wysłałem wczoraj :))) Jestem
                        dobrej myśli ze będzie wszystko ok
                        I wam wszystkim mówię ze będzie dobrze każdemu z nas sie ułoży:))
                        • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 28.03.09, 19:07
                          Ja zastosowalem spetanie na konkretną osobę na efekty muszę poczekać
                          Co do zadania spetania to właśnie tak działa ze np będzie o mnie mylal
                          jak bedzie Z kolegami
                          • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 28.03.09, 19:13
                            Hmm czy spętanie można tak zrobić czyli dać takie polecenie że jak
                            ona czy on spotka się z tą osobą trzecią przez całe spotkanie edzie
                            myślał/ła o nas??????
                            • Gość: Przemek Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.tilbu1.nb.home.nl 28.03.09, 19:18
                              Da się tak:))
                              • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 28.03.09, 19:25
                                O to ciekawe hmm moja "była" mnie zostawiła dla innego czyli można
                                zrobić tak jak ona się z nim spotka lub on do niej zadzwoni to ona
                                momentalnie by myślała o mnie i podczas spotkania z nim też tak to
                                rozumuję czyli takie programowanie Interesujące bardzo :))
                              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:27
                                ale ile kosztuje spetanie z ciekawosci?
                              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:27
                                albo inaczej - zeby nie podawac tu cen - tansze/drozsze od rytu albo
                                klatwy?:)
                                • Gość: Z Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.lan.net.pl 28.03.09, 19:38
                                  Jak się napisze do Li to ona poda cennik droższe od klątwy.
                                  • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:45
                                    nie wiem jak wam ale mi Lilith narazie nie odpisuje.... wiem ze jest
                                    chora a poza tym ta afera wiec sie nie dziwie ... niech mi tylko
                                    ktos napisze czy mniej niz 1000 zl czy wiecej bo jak wiecej to moge
                                    pomarzyc;/
                                    • Gość: ap Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:48
                                      stalym klientom po rytach tez nie odpisuje? :(
                                    • Gość: bella Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:51
                                      myśle że 500 zł
                                      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:58
                                        dzięki:)
                              • Gość: gosc Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:27
                                Przemek a czy ty jestes po spetaniu? i jesli tak to mozna wiedziec
                                ile czasu i co sobie zarzyczyles ? i ile to kosztuje jezeli mozna
                                wiedziec?
                                • Gość: sylwia Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:34
                                  to spetanie wydaje sie byc ciekawe ale... chyba jednak nie moglabym
                                  tego zrobic. Czy wy tez tak macie ze wiadomosci pojawiaja sie wam po
                                  5-6 min od ich napisania? To forum sie jakosmi sie zacina i to juz
                                  od kilku dni
                                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 19:38
                                    ja tak mam juz od ladnych paru dni
            • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 28.03.09, 20:21
              haha:D div- ciesze sie że się odezwał! ile Ty jesteś po rycie tez 2 miesiace??
              a na uczelni...jakoś tak i fajnie i nie fajnie....:(
              • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 20:27
                dzięki Aniołku:) 2tyg z hakiem, ale myśmy mieli kontakt tylko w
                trakcie ryt wojna byla..ale i tak good:)

                opowiadaj jak w szkole!
                • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 28.03.09, 20:33
                  jak w szkole? a nijako... w sumie widzieliśmy się 1,5 na jednym wykładzie a poźniej się zwinął.... :/
                  • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 20:35
                    ale obserwowal Cie?
                    • aniolek1011 Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. 28.03.09, 20:38
                      hmm.. sama nie wiem...chyba nie zwróciłam uwagi...:D zauważyłam że odwraca wzrok jak patrzyłam w jego kierunku (nie zebyna niego!!!:P:P)
                      • Gość: div Re: Samopoczucie w oczekiwaniu po rytach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.09, 20:48
                        jak dla mnie dobry znak!
                        odwraca żeby nie było że się gapi (wiesz męska duma:D) czyli
                        obserwował:D a jutro go widzisz? jeśli tak to wiesz co ja bym
                        zrobiła...spotkała się wzrokiem uśmiechnęła delikatnie i odwróciła
                        wzrok. jego krok wtedy:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka