blu4 10.02.10, 11:54 Witam wszystkich serdecznie.. Nabyłam na allegro używaną książkę + talię.Zanim zacznę z nią pracować może powinnam talię w jakiś sposób "oczyścić"?? Jeśli tak poproszę o wskazówki jak to zrobić.. Dziękuje za odpowiedzi. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aischam Re: Używana talia 10.02.10, 14:42 Małe co nie co jest tu forum.gazeta.pl/forum/w,46867,106385952,106385952,Oczyszczanie_kart_i_energii_pigulka.html Odpowiedz Link
ines113 Re: Używana talia 11.02.10, 11:02 Nikomu nie polecam uzywanej talii, jak sie nie wie, do kogo nalezala Odpowiedz Link
calkiemzielona Re: Używana talia 11.02.10, 20:51 Czy to z powodu jakiś osobistych doświadczeń? Odpowiedz Link
your-beauty Re: Używana talia 11.02.10, 22:55 Też właściwie słyszałam,że uzywanej talii kart nie powinno się używać,ponieważ nie wiadomo kto nimi dysponował i jakie były energie.. Odpowiedz Link
calkiemzielona Re: Używana talia 11.02.10, 23:38 No właśnie słyszeć też słyszałam, ale jestem ciekawa, czy któraś z was miała jakieś nieciekawe historie w związku z takim spadkiem ? Odpowiedz Link
jasmin_25 Re: Używana talia 12.02.10, 10:25 ja mam uzywana talie, wrozylam nia kilka miesiecy i nie zauwazylam zeby przytrafilo mi sie cos dziwnego, tzn. to byl wogole trudny okres dla mnie jeszcze zanim kupilam talie wiec raczej ona nie miala wplywu na to..Nie wiedzialam tylko, ze trzeba karty oczyszczac ale przelezaly pare tygodni w szafce bo nie rozumialam o co w nich chodzi. Odpowiedz Link
asia.33 Re: Używana talia 12.02.10, 13:06 no wlasnie trudny temat i ja to rozumiem dwojako: wiec kupiłas - zapłaciłas ttyle ile ta osoba chciała - powino byc dobrze.Kiedys czytałam , ze mozna tak oczyscic..kazdą karte z osobna zamknij w dloniach miedzy lewą a prawą tak jak do modlitwy i mysl pozytywnie. Ja tez kiedys miałam zamiar upic uzywana bo nie byo mnie stac na nowa ..aele w gruncie rzeczy wydrukowalam sbie na sztywnym papierze i choc obrazki byly czarno-białe tez dobrze mi sie wróżyło. Odpowiedz Link
asia.33 Re: Używana talia 12.02.10, 13:09 aaaaaaa jeszcze przed kazdą karta potrzymałabym dłonie nad płomieniem swiecy by sie ogrzały..troche to czasu zajmie ale skoro juz te katy masz wiec moze warto spróbowac tak ? Odpowiedz Link
ines113 calkiemzielona 12.02.10, 13:08 calkiemzielona napisała: > No właśnie słyszeć też słyszałam, ale jestem ciekawa, czy któraś z was miała > jakieś nieciekawe historie w związku z takim spadkiem ? Uwazam, ze nawet jak przyjmujesz taka talie od osoby, ktora znasz (na przyklad od kolezanki), to dobrze sie upewnic, ze bedzie Ci ona dobrze sluzyla. Tarot to praca z energiami. Narzedzie, ktorym pracujesz, musi byc "czyste". Jak mieszasz zupe, to nie bierzesz lyzki wysmarowanej sosem, bo popsujesz jej smak. Podobnie z kartami, jesli sa nasaczone cudza energia (nie wiesz przeciez jaka, kto byl wlascicielem, jakie byly jego emocje, uczucia, przekonania, a to wszystko przenika przedmioty, ktorych ta osoba dotyka, a zwlaszcza z ktorymi pracuje). Ludzie, ktorzy widza aury, twierdza, ze wokol zdjec zmarlych osob tworzy sie ciemna obwodka, tylko u nielicznych jest biala (to osoby zaawansowane duchowo przyjaznie nastawione do swiata). Fizyka kwantowa pokazuje, ze ludzkie DNA ma wplyw na materie, z ktora sie styka. A jesli chcesz jakiejs historii, to Ci cos opowiem, ale nie ma to zwiazku bezposredniego z Tarotem. Dziadek mojego znajomego na starosc mial bardzo powazne zaniki pamieci. Praktycznie rodzina musiala go stale pilnowac, zeby nie wyszedl sam z domu i nie zapomnial drogi powrotnej, bo mu sie to zdarzalo. Jednak nie mogli go pilnowac non-stop i zdarzalo sie, ze ktos go spuscil z oczu. Dziadek zalatwial wiec swoje potrzeby fizjologiczne do ich garnkow i naczyn, z ktorych korzystali (nie wiem, czy potem dalej je uzytkowali czy wyrzucali ). Dzis juz nie zyje. Przypomina mi sie ta historia zawsze, jak odwiedzam swoja znajoma, ktora ma ciekawe hobby. Otoz ma bzika na punkcie starej porcelany i przynajmniej raz w tygodniu jezdzi po bazarach i wyszukuje starych naczyn, a w szczegolnosci skupuje porcelanowe kubki, filizanki, talerzami zreszta tez nie gardzi. Ona je skupuje, zeby ich uzywac, nie zeby staly sobie za szybka jako eksponaty. Dlatego jak przychodze do niej na herbate, zawsze dostaje ja w jakims starym kubku- najnowszym zakupie. Dla niej te kubki to powod do dumy, wiec sie nic nie odzywam, ale gdy stoi przede mna kubek z goraca herbata, nie moge sie oprzec refleksji- " a moze ktos wczesniej wymaczal w nim swoja sztuczna szczeke?" Odpowiedz Link
asia.33 Re: calkiemzielona 12.02.10, 13:17 oj ta opowiesc o tych kubkach ..no faktycznie ..ale z kolei mozna by sie tak nad wszystkim zastanawiac..np kupujac mieso nawet w sklepie to mozemy pomyslec czy aby na pewno osoba która kroiła maiała czyste rece. Moj znajomy kiedys w wakacje pracował w zkładzie przetworów owoce- warzywa..myli i układali do słoikow ogórki...i sie nasłuchałam..jak to brydnymi nogami albo w kaloszach stali w basenie w ktorym myły sie ;D ogórki ..a pzniej układali do słoików . ooooo albo moj Tato kiedys naprawiał taka maszyne do produkcji napojów chłodzacych-gazowanych ...jak opowiadał jakie "brudy" były w srosdku odechciało mi sie tych pic na dosc długo. No ale karty to oczywiscie inna sprawa tak jakos mi sie nasuneło przy okazji tego dzidka , o którym Ines pisała Odpowiedz Link
calkiemzielona Re: Używana talia 12.02.10, 13:38 Dzięki za odpowiedzi. Zastanawiałam się jakiś czas temu nad kupnem talii z drugiej reki, podobała mi się, a różnica w cenie, w stosunku do nowej, była dosyć znaczna. Myślałam, że może z tymi przestrogami odnośnie używanej talii, to trochę jak z przesądami, że np. nie można wróżyć w poniedziałki Odpowiedz Link