Dodaj do ulubionych

Dążenie do doskonałości

04.10.07, 20:46

Gdybym miał porównać dążenie do celów to kojarzy mi się piłka do
gry - dopóki jest daleko, bardzo chcę ją kopnąć. Im bardziej się do
mnie zbliża, tym bardziej się koncentruję. Gdy w końcu ją mam,
widzę, jak niewielkie jest miejsce kontaktu. Widzę, że żeby ją
zatrzymać muszę mieć solidne oparcie lub umiejętność łagodzenia jej
lotu. Widzę, że jeśli chcę ją kopnąć skutecznie, muszę się
skoncentrować, a żeby trafić do celu, posiadać wszystkie te
umiejętności, a nawet więcej.

Albo inaczej, dążenie do celu jest jak czytanie książki, na początku
chcę czytać całą książkę, ale potem widzę, że to chodzi o czytanie
kartki za kartką.

Kiedyś takie książki czytałem jak lektury szkolne, zerknąłem tu i
tam, a potem dawałem się zaskoczyć nauczycielom na ignorancji. Wtedy
uważałem, że to nauczyciel niczego nie rozumie.

Kiedy przeniosłem to swojego do życia, nie potrafiłem sobie w nim
poradzić.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Dążenie do doskonałości 13.10.07, 19:17
      jarty napisał:

      >
      > Gdybym miał porównać dążenie do celów to kojarzy mi się piłka do
      > gry - dopóki jest daleko, bardzo chcę ją kopnąć. Im bardziej się
      do
      > mnie zbliża, tym bardziej się koncentruję. Gdy w końcu ją mam,
      > widzę, jak niewielkie jest miejsce kontaktu. Widzę, że żeby ją
      > zatrzymać muszę mieć solidne oparcie lub umiejętność łagodzenia
      jej
      > lotu. Widzę, że jeśli chcę ją kopnąć skutecznie, muszę się
      > skoncentrować, a żeby trafić do celu, posiadać wszystkie te
      > umiejętności, a nawet więcej.
      >
      > Albo inaczej, dążenie do celu jest jak czytanie książki, na
      początku
      > chcę czytać całą książkę, ale potem widzę, że to chodzi o czytanie
      > kartki za kartką.
      >
      > Kiedyś takie książki czytałem jak lektury szkolne, zerknąłem tu i
      > tam, a potem dawałem się zaskoczyć nauczycielom na ignorancji.
      Wtedy
      > uważałem, że to nauczyciel niczego nie rozumie.
      >
      > Kiedy przeniosłem to swojego do życia, nie potrafiłem sobie w nim
      > poradzić.>

      Myslę, że słowo doskonałośc jest juz wystarczajaco
      obciązajece i zniechecające psychicznie.
      Ilekroć jestem tak rozbiegana myslowo
      i nie moge czytać z powodów o ktorych piszesz...
      staram sie skupić na Tu i Teraz, wyciszyć
      i nie robic nic na siłe, tylko dla przyjemnosci.
      • jarty Re: Dążenie do doskonałości 14.10.07, 12:15
        kwestia nie w tym, by być doskonałym, ale by dążyć do celów,
        najlepiej jak się potrafi

        życie to nie jest "wszystko albo nic"
        nie rządzą nami czerń i biel, skrajności, ale te wszystkie barwy,
        które można spotkać pomiędzy nimi - i to wcale nie są jedynie
        odcienie szarości

        w życiu i do życia, najważniejsza jest droga, bo to na niej odbywa
        się to wszystko, co nam sprzyja lub pomaga błądzić wink
        • 7zahir Re: Dążenie do doskonałości 14.10.07, 12:43
          jarty napisał:


          > życie to nie jest "wszystko albo nic"
          > nie rządzą nami czerń i biel, skrajności, ale te wszystkie barwy,
          > które można spotkać pomiędzy nimi - i to wcale nie są jedynie
          > odcienie szarości
          >
          > w życiu i do życia, najważniejsza jest droga, bo to na niej odbywa
          > się to wszystko, co nam sprzyja lub pomaga błądzić wink>

          Każdy z nas ma swoją, a na niej drogowskazy....tj ludzi,zdarzenia,
          słowa,zjawiska przyrodnicze.

          Tak sobie myslę, że zycie jest wielką przestrzenna
          platanina naszych dróg smile))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka