Witajcie. Chciałabym prosic o wróżbę i rozkład na związek mój i kolegi z którym sie spotykam od ponad miesiąca. To Ten o którym pisałam kiedyś, poznany przez net.
Niby wszystko jest pięknie i cudnie ale właśnie, dlaczego zawsze musi byc jakieś ale?
Znajomośc bardzo już zaawansowana, kolega przyjeżdża prawie każdego dnia, twierdzi, że oszalał, że jestem Jego drugą połową, wciąż opowiada swoje wizje o wspólnej przyszłości, planuje ślub...
Niby pięknie ale ja wciąz się doszukuję jakiegoś haka. U mnie nie może byc pięknie

Zaplanowaliśmy wspólny weekend, ten obecny, plany poczynione od dawna, wszystko ustalone, potwierdzone w czwartek po raz kolejny. I nagle kolega przyjeżdża w piątek i oznajmia, że obiecał córce wyjazd na zakupy w sobotę. Nagle zaczyna nosic telefon przy sobie, nawet do toalety, dzwoniąc wychodzi na zewnątrz. Zbierając się w sobotę dodaje, że nie wróci bo jeszcze ma wpaśc do znajomych. Po wyjeździe po 10 minutach już dzwoni i zapewnia, że tęskni. Wszystkie moje plany wzięły w łeb. Ja wiem, że dzieci są ważne ale poczułam się zlekceważona, przecież mógł zadzwonic od razu i powiedziec mi że tak wyszło no i zawsze mógł potem przyjechac, zero problemu. Coś mi tu nie pasuje. Zaangażowałam się w tą znajomośc, nie ukrywam tego ale dziwnie się zachowywał i to daje mi do myślenia.
Proszę o rozkład o co w tym wszystkich chodzi.
Co On o mnie myśli, jak to widzi. Czy Jego intencje są czyste wobec mnie? Czy mogę mu naprawdę zaufac? I czy przypadkiem nie ma innej kobiety w Jego życiu? Czy ten związek ma szansę przetrwania? Jakie są Jego uczucia względem mnie?
Proszę, bardzo proszę o pomoc.