niech sie podpisze lub wypowie hehe

To na miejscu 1 ja wpisuje siebie
tzn - klsck karty na jakies sprawy "nie ruszające emocji" to moge, i klade
sobie i jest ok, czasem okazuja sie lepszym doradca niz niejedna kolexanka.
ale kiedy mi zalezy mocno na czymw albo np zakochana jestem, lub zdenerwowana
- koniec. Nic nie rozumiem, nagle nie wiem co karta znaczy i czemu i po co on
sie znalazla. ALbo(najczesciej) widze ją w okkkropnie czarnym swietle, wtey
szukam tego dobrego kt dostrzegam ale mowie sobie "pff..pewnie wmawiam sobie
akie obre rzeczy, bo tak bym chcciala". w rezultacie nic mi nie wychodzi
haha

jak zapisze karty jakie wyszly to potem po jakis czasie(jak emocji nie
ma)mozge cos sadzic, lub jakj uz widze ze sie spelnily po swojemu. innym(nie
bliskim0 osobom jakos moge wrózyc i czuje sie ok.
jak wrózylam mojemu facetowi to bylo to samo. nie rozumialam wiele albo
doszukiwalam sie w jego kartach siebie lub jakichs waznych dla mnie rzeczy i
tez nic mie wyszlo, powiezialam mu w polowie ze nie ma sensu dalej bo ja nie
umiem mu wrozyc