Dodaj do ulubionych

Wszystko mi się zawaliło

22.09.09, 20:06
a miało być tak ładnie - Jowisz w Wodniku. 12 lat czekałam. W czercu
straciłam praktycznie wszystko - pracę za granicą, którą lubiłam (w
dalszej perspektywie w ogóle, bo nie mam do czego wracać tu na
miejscu), znajomych i przyjaciół stamtąd, związek, o którym
myślałam, że coś z tego będzie i całą energię do życia.
Panie Januszu, mógłby mi pan pomóc zrozumieć dlaczego? Urodziłam się
28.01.1971r.
Obserwuj wątek
    • janus50 Re: Wszystko mi się zawaliło 23.09.09, 13:13
      Witaj
      Trudno się do czegoś przyczepić analizując twoją drogę życia z daty
      urodzenia. Można zakładać że jesteś w okresie dość sprzyjającym gdyż
      pozostajesz w cyklu jeden, który świadczy o dużej dynamice, sile
      przebicia, chęci działania, determinacji, wytrwałości w dążeniu do
      celu, odwadze, indywidualnej realizacji. Jednocześnie jesteś również
      w drugim szczycie, który podobnie jak cykl ma wibrację jeden. Układ
      taki jest zazwyczaj bardzo pomyślny.
      Zadałem sobie pytanie więc, dlaczego jest tak źle, skoro jest tak
      dobrze. Dlaczego nastąpiło tak nagłe i bolesne tąpnięcie w twoim
      życiu. Poprosiłem zaprzyjaźnioną numerolożkę, aby sprawdziła twoje
      lata pustki. Ja niestety nie posiadam odpowiednich tabel aby to
      zrobić.
      Okazało się, że od 2008 do 2010 jesteś w latach pustki. Jest to
      okres, w którym energia płynie wolniej, staje się dla nas
      niesprzyjająca, nasze działania przynoszą porażki. Jest to okres w
      którym nie powinno się zaczynać nowych projektów w życiu, rozpoczynać
      związku, brać kredytu itd. Lata pustki trwają zawsze od 1 lutego roku
      początkowego do ostatniego dnia lutego roku kończącego. Tak więc
      zakończą się dla ciebie 1 marca 2010.
      Sporym problemem są również twoje czarne szczyty, zdominowane przez
      wibrację osiem. Przynoszą one zazwyczaj skrzywione pojmowanie
      finansów i dóbr materialnych. Można być ekstremalnie chciwym, albo
      też całkowicie lekceważyć sprawy materialne.
      Bardzo istotne w tym momencie są twoje wibracje własne z imion i
      nazwisk, od nich zależeć będzie realizacja, która może być korzystna,
      o ile wibracje własne będą harmonijne, albo też niekorzystna kiedy są
      nieharmonijne.
      W każdym razie okres lat pustki zbliża się ku końcowi i później może
      być już tylko lepiej, czego serdecznie tobie życzę.
      Pozdrawiam
      • mrgodot Re: Wszystko mi się zawaliło 23.09.09, 17:36
        Serdecznie dziękuję Panie Januszu,
        Rozumiem, że do wiosny przyszłego roku i tak nic się nie uda.
        Szkoda, że właśnie wtym momencie trafiłam na te "lata pustki" (nigdy
        nie słyszałam o tym), i straciłam prawie niepowtarzalną szansę.
        Moje wibracje imineia to 6 (Małgorzata), nazwiska 5. razem daje 11.
        Takie mam tez wibracje podpisu i chyba celów życiowych. To pewnie
        też trafia na te lata pustki.
        Panie Januszu, a czy mógłby Pan jeszcze sprawdzić dlaczego tak
        bardzo nie powiodło się z mężczyzną urodzonym 21.11.1965r. W końcu
        od niego zaczęła się cała ta klęska. Nomen omen w dniu jego urodzin
        rok temu.
        Pozdrawiam serdecznie!
        • asia.33 Re: Wszystko mi się zawaliło 23.09.09, 18:09
          Gosiu!
          Wtrące sie jesli Pan Janusz pozwoli
          On 21.11.1965
          w pazdzierniku wszedł w wibracje nr 7 = 2+1+1+1+2
          to z pewnoscia go jakos zamkneło, moze ma jakies problemy i
          kłopoty , mozesz zaobserwowac jak bedzie wygladała sytuacja od tego
          pazdziernika a tym bardziej od jego urodzin ... moze cos drgnie z
          jego strony ..to tylko takie moje podszepty ale wcale nie musza byc
          trafne .
          • mariusz_zet Re: Wszystko mi się zawaliło 23.09.09, 18:29
            to ja też się wtrącę, jeśli pozwolicie wink
            może należałoby jednak zobaczyć, jakie są wibracje własne z imion i
            nazwisk (bo jeśli niedobre, to wskazana jest transformacja)
            Musisz podac ile razy dane litery występują w twoich imionach ( w
            tym z bierzmowania) i nazwiskach
              • mariusz_zet Re: Wszystko mi się zawaliło 23.09.09, 21:54
                Twoje wibracje własne to: 2/11-9-2/11. Mnie osobiscie nie wydaje
                sie, by były to korzystne wibracje i wskazana jest transformacja,
                natomiast jestem początkujący w numerologii więc poczekajmy na
                opinie osób bardziej doświadczonych smile
              • janus50 Re: Wszystko mi się zawaliło 23.09.09, 23:43
                Witaj
                Podobnie jak Mariusz, również uważam, że takie wibracje są trudne i
                nie pasują do twojej drogi życia. Z jednej strony 11-9-11 to wibracje
                bardzo szlachetne, jednak bardzo nastawione na realizację społeczną,
                przy rezygnacji z osobistych celów. Nie są to na pewno wibracje
                biznesowe, co przy dość trudnych czarnych szczytach tworzy ciężki
                układ. Ponadto jesteś urodzeniową jedenastką, fakt ten, w obliczu
                kolejnych dwóch jedenastek, będzie tworzył duże przesycenie tą
                wibracją i w rezultacie redukcję wszystkich trzech do wibracji
                podstawowej czyli dwa. Dwójka w kontakcie z dziewiątką może popadać w
                niekorzystne aspekty. W rezultacie mogą pojawiać się skłonność do
                depresji, brak siły przebicia, kompleksy, przewrażliwienie, zaniżanie
                wartości własnej.
                Będąc jednocześnie w cyklu i szczycie jeden, który inspiruje do
                działania i indywidualnej realizacji, pojawia się sprzeczność,
                ponieważ aspekty dwójki są skrajnie różne od jedynek. W tej sytuacji
                dwójki mogą degradować dynamikę jedynek i stąd dość korzystny układ
                drogi życia pozostanie niewykorzystany.
                Ciekawym jest, że pomimo posiadania tylko jednego imienia nie masz
                żadnych braków wibracji w imionach i nazwiskach. A to za sprawą
                imienia Małgorzata, które posiada wszystkie wibracje z wyjątkiem
                piątki.
                Jeśli podobnie odczuwasz niekorzystne aspekty twoich wibracji
                własnych to z pewnością nadają się do zmiany.
                Pozdrawiam
                • tincia_pincia Re: Wszystko mi się zawaliło 24.09.09, 00:12
                  Mi też wypadł nagle świat z rąk.Najpierw porażka na studiach.Potem problemy z
                  mężczyznami,ciągle trafiam na nie tych co trzeba.A jak się okazało że przydarzył
                  się wyjazd za granicę i znalazłam nowego chłopaka to owszem pojechałam z nim ale
                  były problemy z pracą,a jak praca się znalazła to byla zazdrosć chlopaka o
                  pieniądze,potem już tylko jego rękoczyny na mnie i moje dość!!Kolejna miłość to
                  Big Love do czasu jak okazało się ze jestem w ciązy.Zostawił mnie.Ba..Innej
                  zrobil tez dziecko.Byłam załamana.Płakałam ale miałam już dla kogo żyć,dla
                  dziecka rosnacego we mnie.Urodziłam piekną córkę.Kocham ja nad życie.Niebawem
                  rozprawa o alimenty i pewno sąd za sądem.Jak długo jeszcze??Czy to się wszystko
                  wyprostuje?;/
                  15.07.1983-moja data urodzenia.Czy ktoś pomoże?
                  • mariusz_zet Re: Wszystko mi się zawaliło 25.09.09, 12:05
                    Transformacja numerologiczna polega na dobraniu nowego imienia,
                    które zrównoważy Twoje wibracje. Musi tego dokonac numerolog (jest
                    kilku polecanych na tym forum). zresztą długi wątek o transformacji
                    jest przyklejony na górze. Moim zdaniem warto spróbować coś zmienić
                    w swoim życiu
                  • janus50 Re: Wszystko mi się zawaliło 25.09.09, 13:00
                    Witaj ponownie
                    Posiadając jedno imię jesteś w zasadzie w bardzo komfortowej
                    sytuacji. Prawo polskie dopuszcza posiadanie dwóch imion wpisanych
                    urzędowo w metrykę. Możesz więc, jako osoba dorosła, sama zgłosić się
                    do urzędu i wyrazić pragnienie dopisania drugiego imienia do swojej
                    metryki.
                    Taka zmiana byłaby bardzo trwała i skuteczna. Oczywiście imię powinno
                    być dobrane przez numerologa, tak aby ustawiało twoje wibracje własne
                    na korzystne i harmonijne z drogą życia z daty urodzenia.
                    Pozdrawiam
                    • mrgodot Re: Wszystko mi się zawaliło 25.09.09, 15:27
                      Bardzo dziękuję Panie Januszu. Dziękuję też wszystkim za opinie i
                      pomoc. Przecyztałam wskazany wątek.
                      Trochę to przerażające zmieniać teraz wszystkie dokumenty. Przemyślę
                      to jeszcze. Może coś się ułoży bez takich drastycznych kroków.
                      • janus50 Re: Wszystko mi się zawaliło 25.09.09, 15:35
                        Witaj
                        Wersja ze zmianą wpisu w metryce jest najbardziej radykalną ale i
                        najbardziej skuteczną. Możesz również podejść do tematu zupełnie
                        lajtowo i pracować duchowo z dodanym imieniem. W takim wypadku
                        jakiekolwiek działania urzędowe nie są potrzebne.
                        Pozdrawiam
                        • mrgodot Re: Wszystko mi się zawaliło 25.09.09, 15:48
                          Panie Januszu,
                          a czy może mi Pan polecić jakiegoś numerologa, który mógłby mi pomóc
                          z dodaniem imienia? Wolałabym tą mniej radykalną wersję na początek.
                          Ma Pan rację (podobnie jak Mariusz) z nadmiarem tej wibracji 11.
                          Przesadziłam sama. Nawet podpis sobie dopasowałam tak, żeby wyszło
                          11. Podobała mi się ta wibracja, bo czułam że pasuje do Wodnika z
                          Ascendentem w Lwie.
                          Te "puste lata", o których Pan pisze też sie sprawdzają.
                          Przeanalizowałam to wstecz i rzeczywiście - to co się ładnie
                          zaczęło, niestety z hukiem się skończyło. Wiosną przyszłego roku
                          kończy się mój najtrudniejszy okres astrologiczny. A więc wszystko
                          się dopełnia wzajemnie. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie lepiej.
                          Bardzo dziękuję.
    • asia.33 Re: Wszystko mi się zawaliło 24.09.09, 13:15
      Panie Januszu i mrgodot przepraszam ze znowu cos dopisze ale tak
      sobie pomyslałam ze Jowisz w Twoim przypadku zbudował tam daleko
      jakies fundamenty cos zasiał ...nie zawsze daje od razu Jowisz czy
      to w koniunkcji czy trygonie ( ja tez tak miałam trygon Jowisza do
      słonca) moze dał Tobie mozliwosc a sytuacja powinna sie powoli
      wyklarowac ..tak samo juz Tobie pisałam ze w g mnie to kwestia
      przeczekania (nie koniecznie biernie) nastepnego roku - wcale nie
      musi to byc ro stracony ...moze jest potrzebny na zmiany - zmiany
      które maja zajsc w nim !!! Moze wiec jednak to dla Ciebie dobre choc
      wyglads neciekawie teraz ...moze to własnie wpływ 1 ...tak by Tobie
      było lepiej , na lepszych zasadach i warunkach. Tak optymistycznie
      to widze smile
      Pozdrawiam Asia
      • xallaya Re: Wszystko mi się zawaliło 24.09.09, 14:40
        Januszu, czytam o tych pustych latach,.... powiedz mi proszę kto może sprzedać
        takie tabele? albo jak je samemu wyliczać,... przecież to chyba nie jest AŻ tak
        trudne? (to wyliczanie, oczywiście wink)

        dzięki, xallaya
        • janus50 Re: xallaya 25.09.09, 13:05
          Witaj xallaya
          Samo wyliczanie nie jest trudne, polega na czterech etapach.
          Odnalezienie daty urodzenia w kalendarzu chińskim, następnie w
          oparciu o chińską datę odnalezieniu urodzeniowego układu wg.
          astrologii chińskiej, dalej lat pustki wg. kalendarza chińskiego i na
          końcu odnalezieniu lat pustki w naszym kalendarzu.
          Dlatego potrzebne są tabele, bez nich ani rusz.
          Postaram się pozyskać informację gdzie takie tabele można znaleźć.
          Pozdrawiam
    • faviola Re: Wszystko mi się zawaliło 26.09.09, 18:33
      Jeśli to Cię pocieszy, to powiem Ci, że ja takie "lata pustki" mam od zawsze, czego się nie dotknę to się rozpada ;/ Może dlatego, że jestem pechową numerologiczną siódemką, a może dlatego że to klątwa pokoleniowa (jak powiedziała pewna wróżka) big_grin I to niezależnie od tego, w jakim cyklu numerologicznym się znajduję, wszystko od zawsze waliło się i sypało bez wyraźnej przyczyny. Właśnie mija a możne już minął mój podobno szczęśliwy dla związków i uczuć cykle sześć a nie znalazłam partnera (a szukałam) i wciąż jestem sama ;/ Więc nie wiem czy nasze niepowodzenia zależą od numerologii, wciąż sobie zadaję to pytanie ...
      • mrgodot do Faviola 27.09.09, 19:40
        Wiesz Faviola,
        ja tak nie uważam. Powinnaś myśleć pozytywnie. Ja miałam w życiu
        wiele szczęśliwych i dobrych chwil. Czasami po prostu przychodzi
        totalnie niespodziewanykrach, któego powodów nie umiemy sobie
        wyjaśnić. I wtedy szukam gdzie indziej.
        Dzięki temu co napisał Pan Janusz zrozumiałam dlaczego za każdym
        razem tj. co 12 lat kiedy Jowisz był w Wodniku nigdy nie dostałam od
        niego jakiś super niespodzianek, a za każdym razem robił bardzo
        pozytywną rewolucję w moim życiu, kiedy przebywał w znaku Strzelca i
        domykał kolejny cykl (bo natalnie mam go właśnie w Strzelcu). To nie
        znaczy, że Jowisz nie działał (bo działał w Strzelcu jak w zegarku),
        ale po prostu w tych "latach pustki" rzeczywiście go nie czułam, a
        właśnie wtedy wypadał mi w Wodniku.
        Nie wierzę, że całe twoje życie to lata pustki. Tak nigdy nie ma.
        Poza tym są różne sposoby, żeby sobie pomóc. Czasami tylko zwala się
        nam na głowę trochę za dużo, jak na jednego człowieka za dużo.
        Trzymam kciuki za ciebie!
        • sumilla Re: do Faviola 02.10.09, 16:20
          O, to tak samo jak u mnie. Ja też mam permamentne lata pustki i
          wszystko, czego tylko się dotknę to się wali. Tylko, że jestem
          numerologiczną 9. Może to przez tą 9 a może to też jakaś klątwa wink-
          muszę sprawdzić.
          • faviola Re: do Faviola 03.10.09, 18:30
            Byłam w życiu o dwóch wróżek i chociaż żadnej o to nie spytałam - obie zgodnie
            stwierdziły, że to klątwa pokoleniowa tongue_out Ja tam w klątwy nie wierzę, ale jak
            widać coś w tym jest smile
        • faviola Re: do Faviola 03.10.09, 18:42
          Może rzeczywiście mi się wszystko na głowę teraz zwaliło i zabrakło mi już
          optymizmu a może mój życiowy pech wynika z czegoś innego (np. klątwy wink - ciężko
          to sprawdzić. Wiem, że brzmię w tym momencie bardzo pesymistycznie ale utraciłam
          już swój optymizm towarzyszący mi w życiu przez wiele lat, który nie pomógł mi w
          przyciągnięciu szczęścia.
          Piszesz, że nie wierzysz w mego pecha - nie chce tu pisać o swoich osobistych
          klęskach życiowych obcym osobom ale uwierz mi, że coś takiego jak pech istnieje
          a życiowe scenariusze rodem z horrorów zdarzają się nie tylko w filmach.
          Pozdrawiam i dzięki za słowa otuchy również życzę powodzenia
          • mrgodot Re: do Faviola 08.10.09, 16:45
            Faviola,
            jak będziesz wierzyć w wiecznego pecha, to naprawdę tak będzie.
            Owszem, klęski się zdarzają, ale w końcu muszą minąć. Chodzi o to,
            żeby sobie pomóc. Na wszelkie sposoby.
            Moje ostatnie przeżycia nadawałyby się na super film sensacyjny, ale
            szukam sposobu, żeby z tego wyjść. Teraz poczekam, czy transformacja
            przyniesie oczekiwane efekty.
            I z daleka omijaj wróżki, które ci mówią o klątwach pokolenia itp.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka