Przeczytałam
artykul w Wysokich Obcasach.
Nie zetknęłam się nigdy osobiście z programem NLP i terapią mimo to liznęłam tematy teoretycznie i z ciekawości.
Dlaczego zakładam wątek tutaj? Ponieważ widać analogie gołym okiem do szukania ratunku w tarocie, numerologii, astrologii itd itp. A już końcowa wypowiedź dra Tomasza Sroczyńskiego jest zbieżna z moimi poglądami:
Żyjemy w sterylnym świecie, w którym nie chcemy przeżywać negatywnych uczuć. Trudne strony życia wolimy traktować jak problemy terapeutyczne. I uwierzymy w każdą bzdurę, jeśli tylko wyjaśni nam przyczynę klęsk i zapewni ciepły kompres na głowę. Tak się nie da.
Pisałam nieraz tutaj i na Wróżbiarstwie, ze ludzie chcą znać odpowiedzi na wszystkie pytania, pragną aby tarot (ogólnie: ezoteryka) bezboleśnie przeprowadziła ich przez życie.
Tak się nie da.
Porozmawiamy o tym? Chętnie poznałabym wasz punkt widzenia.
Więcej...
wyborcza.pl/1,81388,8725064,Dyktatura_szczescia.html?as=3&startsz=x#ixzz16fr9o0HB