Dodaj do ulubionych

Califonication

10.01.11, 20:35
Taki serial.
Moze byśmy rozłożyli karty na bohaterów? I w ogóle na film?
Ktoś oglądał?
Obserwuj wątek
    • pacha.mama Re: Califonication 10.01.11, 20:38
      Oglądałam kilka odcinków. Ja tam wszędzie diabła bym widziała big_grin

      Ja nie mam jak kłaść, chyba że jutro, ale bardzo chętnie. Zostawcie mi jedno pytanie hehe
      • krolowa.mieczy Re: Califonication 10.01.11, 20:43
        Taaa
        diabeł, 7 pucharów, 4 pucharów wink Boszsz! On chyba w każdym odcinku zaliczał inną pannę (albo kilka).
        Tak sobie myślę, żeby na kazdego bohatera wylosowac kartę jako sygnifikator, może na sens relacji Hank-Karen, Hank-Becca, Charlie-Marcy?
    • czu-jka Re: Califonication 10.01.11, 20:49
      Obejrzałam wszystkie serie. Duchowny fajny. Podobno to typowy męski serial. Dużo seksusmile.
      Mój ulubiony to Seks w Wielkim Mieściesmile. Tam seksu ciut mniejwink.
      • krolowa.mieczy Re: Califonication 10.01.11, 21:15
        Ja tak samo obejrzałam smile
        Moze i męski, ale ja lubie obserwowac reakcje meżczyzn i ich motywy postepowania.
        Na początku patrzyłam na Hanka jako na mężczyznę który na nic nie zasługuje, a potem jakby mnie olśniło: on nie umie odmawiać big_grin I nie potrafi wyplątać się z przypadkowych zbiegów okoliczności. Ciekawe jak go pokażą karty.
        A "seksu w wielkim..." nie lubie za bardzo choć kilka odcinków widzialam.
        • pacha.mama Re: Califonication 10.01.11, 21:19
          A mi się podobał i seks w wielkim i californication. Chyba lubię seks big_grin

          Chyba obejrzę jeszcze parę odcinków, żeby sobie przypomnieć o co tam chodziło i kto, gdzie, co i dlaczego smile
          • czu-jka Re: Califonication 10.01.11, 21:38
            Jak mam chandrę to lubię obejrzeć własnie Seks w Wielkim Mieście, zawsze wtedy poprawia mi humor.
        • czu-jka Re: Califonication 10.01.11, 21:36
          Motywy postępowań mężczyzn w tym filmie widać jasno: seks, alkohol, sekssmile.
          Fajne postacie to Charlie i Karen, Mia mniej mi przypadła do gustu.
          • nielaik Re: Califonication 11.01.11, 07:13
            Hank-Odwrócona Królowa Buław
            Widziałam tylko jednen odcinek, dlatego wyciągnełam kartę na głównego bohatera. Ale nadrobię zaległość serialową. Coś jest w tej buławianej. Jeszcze na mężczyznę nie wypadła mi w pozycji odwróconej. Ale jeżeli już ich opisuje, to są to faceci wygadani (Hank jest pisarzem) i złośliwi. Trzeba być odpornym na ich słowne prztyczki. Chyba w pierwszym odcinku zjechał kobietę, ktróra miała być jego randką. Prawdę powiedział i nie potrzebował do tego szklanej kuli. Czyli buławiana inteligenta i bystra jest, dobry obserwator, w mało subtelny sposób informuje o tym co widzi. Wkładasz tyle wysiłku w dorby wizerunek, lepiej nie pytać co widać, jakie masz wady, bo w pięty pójdzie. A poczucie humoru, mnie się podobała scena z zakonnicą. Co prawda było to tylko, jego marzenie senne, ale powiedzmy, że to też coś mówi o tym co ma się w głowie. Bierze facet z życia garściami, a przynajmniej się stara. Hank babiarz, ale coś tam było z jego byłą żoną. Buławiana ma więc do kogo wzdychać, przyszła kryska na matyska.
            Na tym niestety kończy się moja wiedza o serialu. Postram się obejrzeć jeszcze kilka odcinków, żeby dołączyć do interpretacji.
            • krolowa.mieczy Re: Califonication 11.01.11, 13:26
              Ja na razie wpiszę karty, które wylosowałam na bohaterów. Dopiero wróciłam i napiszę za moment jak je widzę.

              Nielaiku, ciekawe, ze wylosowałaś oQkij! Spójrz jaka karta jest S Hanka wg mojej talii

              Hank - 5 pucharów
              Karen- Kochankowie
              Becca - 6 mieczy
              Charlie - głupiec
              Marcy - 5 kijow
              • krolowa.mieczy Hank - 5 pucharów 11.01.11, 16:32
                Głęboko zraniony człowiek. To pierwsza moja myśl.
                Ale też ktoś, kto nie potrafi lub nie wie jak utrzymać partnerstwo, bo na mojej 5 pucharów dwoje ludzi odchodzi w swoje strony, więc sądzę, że chociaż jedna z nich mogłaby (gdyby chciała – w tym wypadku Hank) wykazywać dobrą wolę. Tzn on ją jak najbardziej wykazuje, ale nie kieruje nią, poddaje się okolicznościom i ludziom.
                Nieutulony żal w nim jest. Skąd to może wynikać? Z poczucia własnej wybitności? Raczej nie, bo pisząc „Fucking & Punching” nie miał o książce dobrego zdania, a właściwie pragnął oprzeć się na opinii Karen. Tak samo drwi ze swojej pierwszej powieści i z tego jak została poszatkowana w adaptacji filmowej.
                Jeszcze coś: nie wiem czy 5 pucharów może mówić o nieprzystosowaniu. Chyba tak – Hank nie umie się przystosować, jest nonkonformistą i chyba dlatego nie będzie miał szans na spokojne życie z córką i partnerką.
                I jest nonszalancki.
                Przy okazji: wierny do bólu córce i przyjaciołom (Charlie i ten, co zmarł w 2 serii chyba). Karen też jest wierny mimo że sypia(ł) z połową LA – to wierność specyficzna, jest na każde jej zawołanie i naprawdę ją kocha.
              • krolowa.mieczy Becca - 6 mieczy 11.01.11, 21:28
                Przede wszystkim dorasta wraz z serialem. W I serii jest nieopierzonym brzydkim kaczątkiem, dziewczynką, a w III serii już nastolatką, ale nadal nieładną niestety.
                Hank strasznie przejmuje sie wszystkim co jej dotyczy. Ona sama nie pojawia sie jako główna bohaterka, jest trochę z boku co idealnie okrela ta karta.
                Poza tym Becca była zawsze dojrzała jak na swój wiek, zdystansowana, z cietymi ripostami, wymagająca w stosunku do ojca, ale tez w niego wpatrzona. W serialu nie jest pokazana jako rozhisteryzowana, emocjonalna babka, a jako dziewczyna poukładana, z określonymi poglądami, trochę tajemnicza, zamyślona.
              • nielaik Re: Califonication 13.01.11, 18:21
                Wszytkie karty i Buławiana i 5 kielichów do niego pasują. Wczoraj oberzałam kilka odcinków. Jest zadziorny, ale znowu nie taki twardy. Ruda przeorosił, a nawet w trosce doradził jej aby zwiewała z ranki z byle jakim (według niego) facetem. Szczęśliwy nie jest, ciągle coś pali, pije (czy palenie i picie to Królowa Buław czy 5 kielichów?). W zwiąkach nie układa mu się, a wcale tak nie musiało by być.
            • krolowa.mieczy Re: Califonication 11.01.11, 18:10
              nielaik napisała:

              > Hank-Odwrócona Królowa Buław
              > Widziałam tylko jednen odcinek, dlatego wyciągnełam kartę na głównego bohatera.
              > Ale nadrobię zaległość serialową. Coś jest w tej buławianej. Jeszcze na mężczy
              > znę nie wypadła mi w pozycji odwróconej. Ale jeżeli już ich opisuje, to są to f
              > aceci wygadani (Hank jest pisarzem) i złośliwi. Trzeba być odpornym na ich słow
              > ne prztyczki. Chyba w pierwszym odcinku zjechał kobietę, ktróra miała być jego
              > randką. Prawdę powiedział i nie potrzebował do tego szklanej kuli. Czyli buławi
              > ana inteligenta i bystra jest, dobry obserwator, w mało subtelny sposób informu
              > je o tym co widzi. Wkładasz tyle wysiłku w dorby wizerunek, lepiej nie pytać co
              > widać, jakie masz wady, bo w pięty pójdzie. A poczucie humoru, mnie się podoba
              > ła scena z zakonnicą. Co prawda było to tylko, jego marzenie senne, ale powiedz
              > my, że to też coś mówi o tym co ma się w głowie. Bierze facet z życia garściami
              > , a przynajmniej się stara. Hank babiarz, ale coś tam było z jego byłą żoną. Bu
              > ławiana ma więc do kogo wzdychać, przyszła kryska na matyska.
              > Na tym niestety kończy się moja wiedza o serialu. Postram się obejrzeć jeszcze
              > kilka odcinków, żeby dołączyć do interpretacji.

              Odwrócona Qkijów jest wulgarna, a Hank taki jest, bo przecież nie przebiera w słowach. Perwersyjny seks nie jest jej i jemu obcy (był taki odcinek Apartament chyba), eksperymenty także. Lubi popić, przełamuje tabu i wszelkie bariery.
              • czu-jka Re: Califonication 11.01.11, 18:16
                Karen musiała mieć anielską cierpliwość, żeby z nim wytrzymaćsmile.
                • krolowa.mieczy Re: Califonication 11.01.11, 18:20
                  Sama nie wiem jak z nią jest. Zaraz napisze o Kochankach i może cos samo spod palców mi wyjdzie.
                  • krolowa.mieczy Karen - Kochankowie 11.01.11, 18:28
                    Karen gdy dowiaduje się, że jest w ciąży z Hankiem to chce odejść. Dla jego poczucia wolności. Jest taki odcinek w którym Hank wspomina tamte czasy, gdy mieszkali jeszcze w NY. Karen zostawia go, żeby on sam mógł podjąć decyzję: chce być z nią i z dzieckiem czy nadal żyć jak dotąd.
                    Myślę, ze ona go kocha ciągle. Wraca do niego i odchodzi; kłóci się z nim i godzi. Zdaje sobie sprawę, że on nie potrafi wytrzymać bez innych kobiet (cyt:”pachniesz innymi ci.kami zamiast moją”wink, a jednocześnie jest na tyle słaba, że nie umie zerwać kontaktu (zabrać córkę i wyjechać daleko jak planowała).
                    Serial w ogóle się zaczyna w momencie gdy Karen ma innego faceta, z którym mieszka i jest w przededniu ślubu. Wychodzi za tamtego, ale! Ucieka z przyjęcia weselnego z Hankiem. Czyli jest mężatką będąc z Hankiem i nie ma ani słowa w kolejnych odcinkach o jej rozwodzie.
                    Ona bardzo cierpi, bo złości się na niego, wrzeszczy albo milczy gdy już nie ma sił i nadal trwa: dalej lub bliżej, ale trwa.
                    Można oszaleć – toksyczna relacja na bank.
                    • czu-jka Re: Karen - Kochankowie 11.01.11, 18:36
                      Ale w ostatnim odcinku chyba wreszcie od niego odchodzi. Trudna relacja, toksyczny układ, jak to jest, że często kobiety wolą taki układ od takiego statecznego męża (jakiego by miała wychodząc za ojca Mii).
                      Pozatym Hank z niebywałą łatwością potrafił zaciągnąć kobietę (lub kilka na raz) do łóżka. Ciekawe czy w naszych realiach też są tacy mężczyzni;P
                      • krolowa.mieczy Re: Karen - Kochankowie 11.01.11, 21:23
                        Nie wiem o jaki odcinek chodzi? Której serii?
                        Tamten facet dałby jej stabilizację, a jednak uciekła od niego. To byl jej, nomen omen, wybór smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka