2bieguny 19.01.11, 08:40 mi ulży. Od kilku dni mam doła, jakos nawet nie wiem jak z niego wyleżć, nic mi się nie chce. Nie ma pawera Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czu-jka Re: napisze...może 19.01.11, 08:59 Witam w klubie Jestem zrezygnowana, płakać mi się chce i generalnie czuję jakby nic dobrego miało mnie już nie spotkać. Ale w szafce mam książkę "Optymizmu można się nauczyć". Spróbuję/ Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: napisze...może 19.01.11, 11:00 Powinno minąć Moja mama gada, ze jest pełnia więc może na ciebie też działa Ksieżyc? Odpowiedz Link
misboaa Re: napisze...może 19.01.11, 11:06 Tak Księżyc tym razem jest jakiś dołujący, już wiele osób mi się skarżyło, że ma spadek optymizmu. Trzeba brać na przeczekanie, wyłączyć się, wrzucić głupiutki filmik, słodycze i rodzynki zażerać Odpowiedz Link
ma_ewa01 Re: napisze...może 19.01.11, 11:12 Wiesz, mnie tak bierze tuż przed pełnią. Jakby księżyc wyciągał na wierzch wszystko, co sobie tak misternie przyklepuję i posypuję po wierzchu cukrem. A potem znowu biorę łopatkę i tak w kółko. Ech, czas przywyknąć... wszyscy tu mamy swoje piekła... Trzymaj sie kochana, za parę dni powinno się trochę uciszyć... Buziaki , M Odpowiedz Link
szeltie Re: napisze...może 19.01.11, 13:47 Tak, dzis pełnia w znaku raka. Niby ksiezyc dobrze czuje sie w raku, ale rak jak to on - przewrazliwiony jest. Dlatego mysle, ze niektorzy mogą to tak odbierac. Odpowiedz Link
algaria Re: napisze...może 19.01.11, 14:30 czytając ten wątek miałam jeszcze radochę w głowie - teraz już dopadły i mnie jakieś głupie i smutne myśli - przyjmiecie mnie do klubu?? Odpowiedz Link
2bieguny Re: napisze...może 19.01.11, 21:16 wszyscy staraja się mnie pocieszyc, dziekuje Wam, ale nie jest lepiej... Odpowiedz Link
czu-jka Re: napisze...może 19.01.11, 21:28 Ja znalazłam patent. Leże pod kołderką, piję herbatę, zajadam kokosanki i będę oglądać film, wprawdzie dramat, ale zobaczymy Odpowiedz Link
jednajezyna Re: napisze...może 19.01.11, 21:32 chyba taki czas bo i ja mam ochote zamknac sie w domu i nie wychodzic. zycie sie sypie uczuciowe i zawodowe. futro mnie olalo i spi na lozku - nawet na mnie nie popatrzy samotno i smutno... Odpowiedz Link
czu-jka Re: napisze...może 19.01.11, 21:42 futro mnie olalo i spi na lozku - nawet na mnie nie popatrzy Chodzi o faceta czy o jakieś zwierzątko? Odpowiedz Link
jednajezyna Re: napisze...może 19.01.11, 21:49 o mojego rudego kota - nakarmilam po powrocie z pracy i zostalam zignorowana bowiem rudzielec zawinal sie w rogalik i spi... nic ze pancia ma zly dzien. nie chce mu sie dola wymruczec Odpowiedz Link
czu-jka Re: napisze...może 19.01.11, 21:54 Aha. Pewnie jakiś słodziak. Myślałam, że piszesz o jakimś futrzastym mężczyźnie. Odpowiedz Link
jednajezyna Re: napisze...może 19.01.11, 22:01 mezczyzna tez byl futrzasty - czas przeszly zamierzony nie mam nadziei po ostatniej naszej rozmowie na cokolwiek a najgorsze jest to ze sama zawalilam z wlasnej glupoty a on mi juz nie wybaczy chyba Odpowiedz Link
mrgodot Re: napisze...może 19.01.11, 22:22 pełnia - ściśle o 22.22 czyli teraz właśnie. Jutro będzie lepiej Odpowiedz Link
czu-jka Re: napisze...może 19.01.11, 22:26 Nie powinnaś mieć do siebie pretensji, My kobiety tak mamy niestety, że jak facet wzbudza emocje to i emocjonalnie postępujemy wobec niego. Tak już jest. Dziś Ma-ewa napisała komuś, że jak facet jest zdrowy, normalny to nie chowa długo urazy i działa. Coś w tym jest skoro zapadło mi to w pamięć. Odpowiedz Link
jednajezyna Re: napisze...może 19.01.11, 22:32 Czujko obys miala racje. Choc temu typowi zapominanie przychodzi z wieeeelkim trudem. Znam go na tyle. Trzymajcie kciuki. Ah - i futro sie obudzilo i wlazlo mi na ramie - szkoda ze nie czarny bo jak wiedzma bym wygladala Odpowiedz Link