Witam, jeśli ktoś tu jeszcze zagląda, to mam serdeczną prośbą o zajrzenie w moje karty i podpowiedź, czy dobrze je rozumiem. Z góry dziękuję za zainteresowanie i okazaną pomoc
Doskwiera mi ostatnio samotność, gdyż od kilku lat jestem sama, nie potrafię sobie znaleźć partnera na stałe, to ja zawsze muszę wychodzić pierwsza z inicjatywą, a panowie nie starają się albo są zajęci. Zawsze gdy już kogoś uda mi się poznać, to wychodzi że kogoś ma albo nie akceptuje faktu, że jestem samotną matką, albo szukają tylko seksu, albo inaczej sobie mnie wyobrażał albo jeszcze coś. Jestem już tym zmęczona więc przestałam zupełnie spotykać się z mężczyznami gdyż nie mam już do nich siły. W efekcie jestem sama już 5 lat,
A co na to tarot?
Czy jeszcze mam szanse na znalezienie stałego partnera (nie jestem już młodziutka)?
Cesarz, 6 denarów, Księżyc
Dziwne karty wyszły, jakby dokładnie pokazało się to co mam aktualnie w głowie, iż łudzę się, że jeszcze znajdę kogoś do poważnego związku? Albo jak znowu zacznę wychodzić pierwsza z inicjatywą wobec mężczyzn (którzy w moim przypadku nigdy tego nie robią pierwsi) to obecnie mam szansę tylko na romans z jakimś żonatym facetem w ukryciu (i chyba nawet wiem, z którym)? Jeśli tak, to dzięki tarocie przynajmniej za szczerość
Gdzie powinnam poszukać odpowiedniego dla siebie partnera?
9 denarów, 2 buław, 8 Kielichów
Powinnam się rozejrzeć za singlami w najbliższym otoczeniu. to może być też ktoś z przeszłości, jednak jestem już w takim wieku, że w zbliżonym do mojego singli po prostu już nie ma, przynajmniej ja ich nie znam....