21.05.07, 14:13
Bardzo lubię swoją talię Ridera i dobrze mi się jej używa, jednak gdy zadaję
pytanie na pewien temat jest bunt. Dotyczy to tylko tego tematu, odmawiają
współpracy - pokazują bzdury. Dodam, że nie jest to tak, że ciągle wypytuję o
to samo bo byłoby to zrozumiałe zachowanie. Tak jest od pierwszego
rozłożenia. W pozostałych przypadkach wszystko jest w porządku.
Spotkaliście się z czymś takim?
Obserwuj wątek
    • alicez Re: Bunt kart 21.05.07, 15:14
      Wklejam link z innego forum, gdzie kiedyś zadałam podobne pytanie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46080&w=61096009&a=61096009
      ale sama jestem tez ciekawa co tu mają tarotowi forumowicze do powiedzenia na
      ten temet.
      • amazonka_00 Re: Bunt kart 21.05.07, 16:52
        Moze niewszystko mozna sie dowiedziec i cos powinno zostac ukryte,
        Lub tez w danej sprawie nalezy kierowac sie sercem, intuicja a nie isc na
        latwizne. W jasnowidzeniu tez tak bywa ze brak jest odpowiedzi na jakies pytanie
        jesli sie naciska to wychodza tez bzdury, inna mozliwosc to taka, ze to od nas
        samych zalezy wynik danej sytuacji i sami mamy podejmowac decyzje, a pomocy
        szukac w trudnych sprawach.
        Mozliwe, ze sie myle.
        Pozdrawiam smile
        • kopalinka Re: Bunt kart 22.05.07, 13:09
          choć nieczęsto to jednak też mi się to zdarza - każda karta z innej że tak
          powiem parafii
          długo nie potrafiłam znaleźć na to wytłumaczenia pomógł mi w tym przypadek ale
          o tym dowiedziałam się po latach kilku :
          postawiłam kiedyś karty koleżance i jw
          nic nie mogłam jej powiedzieć bo nic w tym rozkładzie nie bylo ! od której
          strony by nie spojrzeć ! no i potem się okazało : kompletnie nic się w jej
          życiu nie wydarzyło - żadna zmiana żadna ważniejsza znajomość. aż trudno w to
          uwierzyć. to mnie nauczyło żeby " na siłę " nie szukać odpowiedzie jeśli karty
          się nie kleją wink
          • agentini Re: Bunt kart 15.06.07, 11:40
            A ja mam problem jeszcze inny. Karty pokazały mi coś bardzo optymistycznego co
            się jednak ciągle nie wydarzyło, a miało dosłownie na dniach. Do tego czasu nie
            moge ich używać bo mogły mnie okłamać. Boję się że jeśli to się nie sprawdzi to
            już nie będę miała do nich zaufania i nie będe mogła stawiać kart. To dla mnie
            prawdziwy dramat bo mam je od 10 lat. (teraz 4 talie już)
            Poza tym ostatnio mi sie śnią. Pokazują mi się konkretne karty. Smaa już tego
            nie rozumiem. Czy sny z tarotem coś naprawdę znaczą?
            • romanticca Re: Bunt kart 15.06.07, 13:28
              Ja myślę, że sny to indywidualna sprawa i sama musisz do swoich odnaleźć klucz.
              Np. jak mojej mamie śni się jej śp. tata to zawsze ma jej coś do przekazania
              (np. jak kuleje to wiadomo, że coś się mamie stanie - skręci nogę, upadnie
              itp).
              Mi do tej pory zawsze jak przyśnił się mój synek, że coś z nim było nie tak to
              zawsze tego dnia coś się stało.
              Musisz spróbować zapamiętywać te sny i obserwować rzeczywistość. Może powiążesz
              jakieś fakty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka