Dodaj do ulubionych

Interpretacja snów

19.03.03, 18:31
U Anahelli na forum zaczęłam temat - tu chyba mogę go dalej kontynuować :)
Moja ciotka doskonale interpretuje sny. Chciałabym również "posiąść tę
sztukę" Pamietam jak miałam 10 lat ciotka rano wstała i powiedziała że dziś
poleje się krew. Nie wiem czy ja się jej spytałam czy ktoś inny dlaczego.
Powiedziała że śnił sie jej ślub znajomej; dziewczyna ta miała bukiet
czerwonych kwiatów w dłoni. Nie była natomiast w sukni ślubnej tylko w
zwykłej sukience. Dlatego ciocia powiedziała że nikt nie zginie ale krew się
poleje. Trzy godz. potem mój młodszy brat przewrócił się na trzymany w ręku
drut. Drut "przejechał" po policzku "wpadł" w oczodół i zssunął się po
nosie. W szpitalu ledwie uratowano oko.
Przyznam Wam się że jeden z moich snów sprawdza się "bez pudła"
Jest to sen o pożarze - zawsze w przeciągu paru dni lub tygodni następuje
kradziez w moim otoczeniu.
A Wy macie takie "sprawdzone" sny?
Obserwuj wątek
    • amrekas Re: Interpretacja snów 19.03.03, 18:47
      Wiele z moich snow moglabym podciagnac pod rzeczywiste wydarzenia ale jest
      jeden, ktorego sie boje. Otoz trzy razy przysnilo mi sie ze rodze dziecko -
      byly to sny tak rzeczywiste ze budzilam sie po nich z obolalymi miesniami,
      szumem w glowie, slina lecaca z ust, sladami we wnetrzach dloni od paznokci...
      W niedlugim czasie od snu ktos umieral....
      Najpierw moj sasiad - wtedy zupelnie nie skojarzylam tego ze soba, potem moj
      wujek zginal w wypadku i zaczelam to laczyc ze soba ale najgorzej bylo miesiac
      temu kiedy zachorowal moj ukochany dziadek - trzeci sen wszystko potwierdzil...
      To straszne i trudne do wyjasnienia ale niestety prawdziwe...
      Pozdrawiam Was
      AMRekas
      • lyche1 Re: Interpretacja snów 19.03.03, 19:00
        Wiesz właśnie ten przykład miałam podać jako kolejny. Mnie się to przytrafiło
        dwa razy - raz sama śniłam, ze myję dziecko po porodzie ( umierało wtedy
        dziecko mojej przyjaciółki - w godzinę po porodzie) Za drugim razem moja
        kolezanka śniła ze rodziła - po południu dostała telegram z zawiadomieniem o
        śmierci babci.
        Jest to jedna z zasad interpretacji snów. Ponoć sny należy interpretować "na
        opak"
        Dla mnie ostrzeżeniem o zbliżających się kłopotach są sny o dzieciach
        zwłaszcza tych płaczących.
        • amrekas Re: Interpretacja snów 19.03.03, 19:07
          Moze rzeczywiscie cos w tym jest...
          Inny sen, ktory czesto sie powtarza jest nastepujacy:
          Ide sobie lasem, czasami plaza, czasami ulica i na poboczach znajduje
          pieniadze, klejnoty, skarby - nie ma tam nikogo innego a ja zbieram wszystko
          do plociennego woreczka. Niestety z niczym tego snu nie udalo mi sie powiazac.
          Moze Wam sni sie cos podobnego? (mam nadzieje ze to nie jest jakas podswiadoma
          chciwosc ;-))))) )
          • lyche1 Re: Interpretacja snów 19.03.03, 19:24
            Niestety ja czasami mam podobny sen - że liczę lub zbieram drobne monety. Sen
            ten moja ciocia zinterpretowała w ten sposób : wiąze się on niestety z szybkim
            wydawaniem pieniędzy - niestety to prawda.
            • amrekas Re: Interpretacja snów 19.03.03, 19:30
              To by sie rzeczywiscie zgadzalo - tu nawet nie chodzi o rozrzutnosc - ja
              staram sie byc rozsadna ale pieniadze same przeciekaja przez palce...
              Mam nawet w domu 3 skarbonki na drobniaki bo te wydalabym od razu na glupoty
              jako zbedny w portfelu pieniadz...
          • anahella Re: Interpretacja snów 21.03.03, 21:53
            amrekas napisała:

            > Ide sobie lasem, czasami plaza, czasami ulica i na poboczach znajduje
            > pieniadze, klejnoty, skarby - nie ma tam nikogo innego a ja zbieram wszystko
            > do plociennego woreczka. Niestety z niczym tego snu nie udalo mi sie powiazac.
            > Moze Wam sni sie cos podobnego? (mam nadzieje ze to nie jest jakas
            podswiadoma
            > chciwosc ;-))))) )

            Mysle ze nie chodzi o chciwosc. Napisz jakie masz odczucia przy zbieraniu
            skarbow. Czy czujesz sie zle z tym, czy jestes zadowolona? Jezeli jest to takie
            zwykle, (jak zbieranie grzybow w lesie) to mysle ze raczej jest to zwiazane z
            tym, ze masz umiejetnosc robienia czegos z niczego, np. masz dobry pomysl tam,
            gdzie inni go nie widza?
        • anahella na opak? 21.03.03, 21:49
          lyche1 napisała:

          > Ponoć sny należy interpretować "na
          > opak"

          Ja mysle, ze sen o rodzeniu dziecka, czy o noworodku nie jest interpretacja na
          opak, w polaczeniu z fizyczna smiercia innej osoby.

          Boimy sie smierci. Naszej, naszych bliskich. Z drugiej strony wszystkie religie
          twierdza, ze smierc to poczatek innego zycia. Ale mimo wszystko sie boimy. Bo
          zycie fizyczne, to jedyne zycie jakie znamy na Ziemi, jakie doswiadczamy na co
          dzien. Porod to poczatek nowego zycia fizycznego. Smierc, to poczatek nowego
          zycia duchowego, a raczej jego metamorfoza.


          > Dla mnie ostrzeżeniem o zbliżających się kłopotach są sny o dzieciach
          > zwłaszcza tych płaczących.

          U mnie to bloto, metna woda, jakies brudy.
      • raffka Re: Interpretacja snów 03.08.03, 14:58
        .............ja dwa razy śniłam, żę rodzę dziecko. BYły to dwa zupełnie
        różniące się od siebie sny, wszystko działo się w dwóch różnych miejscach i
        osoby obocne kole tego też sie nie powtarzały. MImo to
    • melinek Re: Interpretacja snów 19.03.03, 21:12
      Moje sny sa zbyt ulotne, zebym je zapamietala. Staralam sie kiedys
      je zapisywac tuz po przebudzeniu, jednak teraz zwykle zajmuje sie
      natychmiast kims innym.
      Pamietam jednak dwa sny. Jeden o lataniu. Latanie przypominalo raczej
      plywanie w wodzie, tez czulam opor powietrza jakby opor wody, ruchy
      jakie pomagaly mi w przemieszczaniu przypominaly ruchy, jakie wykonuje
      sie na basenie.
      Drugi sen byl makabryczny i wstrzasajacy dlatego wbil mi sie w pamiec.
      Snilo mi sie, ze w skutek choroby odchodzi mi przednia czesc twarzy,
      ktora moge zdajac, jak sie zdejmuje maske balowa. Ten snen odebralam go
      jako ostrzezenie, bylam nim tak poruszona, ze poszlam szybko do
      laryngologa na leczenie zatok, bo mam chroniczny katar.


      lyche1 napisała:

      > U Anahelli na forum zaczęłam temat - tu chyba mogę go dalej kontynuować :)
      > Moja ciotka doskonale interpretuje sny. Chciałabym również "posiąść tę
      > sztukę" Pamietam jak miałam 10 lat ciotka rano wstała i powiedziała że dziś
      > poleje się krew. Nie wiem czy ja się jej spytałam czy ktoś inny dlaczego.
      > Powiedziała że śnił sie jej ślub znajomej; dziewczyna ta miała bukiet
      > czerwonych kwiatów w dłoni. Nie była natomiast w sukni ślubnej tylko w
      > zwykłej sukience. Dlatego ciocia powiedziała że nikt nie zginie ale krew się
      > poleje. Trzy godz. potem mój młodszy brat przewrócił się na trzymany w ręku
      > drut. Drut "przejechał" po policzku "wpadł" w oczodół i zssunął się po
      > nosie. W szpitalu ledwie uratowano oko.
      > Przyznam Wam się że jeden z moich snów sprawdza się "bez pudła"
      > Jest to sen o pożarze - zawsze w przeciągu paru dni lub tygodni następuje
      > kradziez w moim otoczeniu.
      > A Wy macie takie "sprawdzone" sny?
      • amrekas Re: Interpretacja snów 19.03.03, 21:17
        melinek napisał:


        > Pamietam jednak dwa sny. Jeden o lataniu. Latanie przypominalo raczej
        > plywanie w wodzie, tez czulam opor powietrza jakby opor wody, ruchy
        > jakie pomagaly mi w przemieszczaniu przypominaly ruchy, jakie wykonuje
        > sie na basenie.

        Chyba wiem co masz na mysli...
        Czasami sni mi sie tez ze chce biec, uciekac i nie moge - tak jakbym miala
        nogi z olowiu...
        • melinek Re: Interpretacja snów 19.03.03, 21:21
          Z tym bieganiem snilam podobnie.
          Czulam, ze zamiast przyspieszyc,
          zwalniam i ktos mnie dogania. Brrry.
    • speedymika Re: Interpretacja snów 19.03.03, 21:45
      ALE FAJNE FORUM!!!
      PODOBA MI SIE:)))
      I watek tez - to jest ten temat ktory "spedza mi sen z powiek" ;))

      Moze sie odniose do tych dzieci w snach - male dziecko ZAWSZE jest zla wrozba.
      Z takich "zlych" snow to jeszcze mozna wymienic brudna wode - a najgorzej jak
      sie w niej kapie, choroba murowana lub jakies wieksze klopoty.

      Z interpretacja to jednak trzeba uwazac, bo sny moga byc rownie dobrze
      sprowokowane jakimis wydarzeniami lub intensywnymi myslami na dany temat
      (jezeli pol dnia bawilam sie z siostrzencem a potem przysnilo mi sie dziecko to
      raczej nie wyciagam z tego zadnych wnioskow)

      Czesto latam w snie.
      czesto uciekam - to jest moj "staly" koszmar od zawsze.
      Z reguly dzieje sie to w jakims budynku, chowam sie w pokojach przed kims lub
      czyms, i czuje ze jest coraz blizej, ze zaraz mnie dopadnie... bleeee.
      (zawsze budze sie na sekunde przed zlapaniem)

      Kiedys czesto spadalam - ze schodow, razem z winda ktora sie zerwala (to nawet
      sie jeszcze zdarza), z okna.. roznie.

      Wydaje mi sie ze to jest dosc indywidualne - interpretacja snow. Ja nauczylam
      sie rozumiec swoje sny (z tych "proroczych") w zaleznosci od ogolnego odczucia
      jakie mam po przebudzeniu. Czasem nawet nie pamietam co mi sie snilo, ale wiem
      ze musze bardzo uwazac w najblizszych dniach, ze mialam jakies ostrzezenie.
      A czasem odwrotnie - wiem ze cos dobrego sie zdarzy, dobra wiadomosc itp.
      Zdarza mi sie snic bardzo dokladnie to co sie potem wydarzy.
      Taki wyrazisty przyklad - raz snil mi sie samochod sportowy, czerwony, z tych
      co w moim miescie raczej sie nie pojawiaja.
      Nastepnego dnia - dokladnie ten samochod, na jednej z ulic.
      Czasem jakies fragmenty rozmowy, lub osoba ktorej cale wieki nie widzialam i
      oczywiscie nastepnego dnia ja spotykam.
      U mnie w rodzinie jedno mamy wspolne - gdy snia nam sie nasi bliscy zmarli
      wiemy ze albo bedzie wypadek, albo smierc, albo cos rownie nieprzyjemnego.
      Mojej Mamie sni sie Ojciec (moj) w czarnym garniturze -zawsze na pogrzeb w
      rodzinie.

      Kiedys mialam sen ktory dal mi powera na pare dni. Snilo mi sie ze sterowalam
      boeinga, to bylo niesamowite, czulam przeciazenia, jak sie wznosimy, widzialam
      pod soba osniezone szczyty gor, jakies ruiny zamku, no przecudownie.
      ALe jakos nie bylo znaczaco pozytywnych wydarzen potem - po prostu czulam
      sie "doladowana".
      • lyche1 Re: Interpretacja snów 19.03.03, 21:57
        A mnie się zawsze śni przed okresem że jem truskawki albo wiśnie - coś
        czerwonego. Nawet w kalendarzu nie muszę zapisywać :)
        Jeśli chodzi o uciekanie i latanie to moja siostra lekarka twierdzi że jest to
        nieomylny znak by zgłosić się do kardiologa. Nie chcę was straszyć dziewczyny
        ale warto sie przebadać.
        • speedymika Re: Interpretacja snów 19.03.03, 22:02
          niewykluczone, ale ja stawiam 100:1 ze to raczej zwiazane z nieciekawym
          dziecinstwem, zyciem w strachu i takimi tam....
          (serducho mi badali 1,5 roku temu i wyszlo ok, choc mam jakies genetyczne
          sklonnosci na pewno bo sami sercowcy..)

          Jezeli chodzi o okres to ja bez snow wiem kiedy bedzie-jak otoczenie zaczyna
          mnie unikac i warcze na wszystkich dookola ;))))
          • linjak Re: Interpretacja snów 20.03.03, 12:09
            Lyche, widzę, że cała twoja rodzina (babki, ciotki, siostry) maa jakies
            magiczne inklinacje, dlatego postanowiłam traktować Twoje wypowiedzi bardzo
            poważnie.
            Jedna z forumowiczek napisała, że kąpanie sie w brudnej wodzie oznacza
            nieszczęście. Mi niestety często śni sie ten sen, ale na szczęście nie
            zauważyłam, żeby mnie spotkało po nim cos niedobrego.
            Mam 3 powtarzające się sny. W jednym śni mi się jeździec na koniu. czasmai
            jeżdże z nim, czasami mam swojego konia. jeździec ma zawsze zakryta twarz , jak
            jakiś arabski koczownik. Akcja zawsze toczy się na jakiś łąkach albo w lesie.
            Mimo braku wyraźnych obrazów erotycznych, sen ten zawsze dostarcza mi miłe
            doznania:))
            Drugi sen też jest związany z lasem. Najczęściej przed kims uciekam przez las i
            zawszę natrafiam na te same ruiny (z czerwonych cegieł).
            Trzeci sen to zwykły spacer po nieznanym ale ładnym mieście. jest dużo starych
            zabytkowcy budowli i znowu pojawia się ta czerwona cegła.
            Jesli chodzi o sny erotyczne, bardzo często, a nawet mogę powiedzieć , że
            prawie zawsze nie są one przyjemne. Zazwyczaj ktoś mnie nakrywa w sytuacji,
            kiedy nie powinien. Może moje kiepskie (a czasem nawet straszne) sny erotyczne
            są odzwierciedleniem nieudanego życia erotycznego w realu.
            • lyche1 Re:To nie tak :) 20.03.03, 15:32
              że wstajesz rano i to ze śniła ci się cioteczna babka w czerwonej koszuli - to
              już coś znaczy :)
              W ciągu swojego zycia miałam no góra 30 proroczych snów. Tzn takich które
              potrafiłam zinterpretować lub ich interpretacja sprawdziła się.
              Mnie też często sni się woda ( czysta i brudna) ale ponieważ prawie codziennie
              chodzę na basen i lubię pływać - jest to zwykłe marzenie senne. Uwielbiam
              chodzić po górach - tez czesto sni mi się że wchodzę pod górę - i nic to nie
              oznacza.
              Uwielbiam jeździć konno ( choć dawno tego nie robiłam ) i wiem ze w moim
              przypadku jest to kolejne marzenie senne.
              Koń w symbolice sennej to powodzenie. Ale bardzo ważne jest też co ten koń w
              śnie robi, jakiej jest maści. Może w Twoim śnie bardziej istotny jest sam
              jeździec? Musisz niestety sama się tego nauczyć, sama to wyczuć.
              Ale akurat ja chętnie rozmawiam na te tematy :)
    • capa_negra Re: Interpretacja snów 21.03.03, 08:41
      Od dłuższego czasu nie pamiętam swoich snów.
      Był jednak czas, że przesladowały mnie dwa sny.

      Pierwszy był cały czas taki sam - uciekam (nie wiem przed kim) samochodem
      ulicami jakiegoś miasta - teren pagórkowaty.Samochód zawsze duzy niebieski.
      W któryms momencie orientuje się , że samochód nie ma silnika....
      Zjeżdzając z górki nabieram rozpędu, a nastepnie strach czy siła rozpędu wjadę
      na kolejny szczyt i tak wkoło.
      po osiągnięciu kolejnego szczytu okazuje się, ze nie ma juz nastepnego
      wzniesienia tylko stromy zjazd, który kończy sie betonową ścianą.
      W chwili w której miałam uderzyc w ta ściane zawsze sie budziłam

      Drugi sen - nie był taki sam cały czas.
      Były to trzy rózne sny mniej więcej w okresie roku, które miały wspólny element
      W pierwszym z nich gdzieś jechałam, po drodze poszłam w krzaczki w wiadomym
      celu i wtedy otarło sie o mnie jakieś ziele. Po jakims czasie zauważyłam, że na
      pupie wyrosła mi narośl coś pomiedzy brokułem ( faktura) a patisonem ( kształt)
      Nastepne dwa sny miały wspólny motyw - właśnie ta narośl


      Przypomniał mi sie mój ostatni ( z przed miesiąca) w sumie śmieszny sen.
      Jadę samochodem - pamietam, że czerwonym ( nikt w rodzinie nie posiada) marka
      nieznana. Jadę dośc szybko i nagle koło sądu widze jakieś zamieszanie i
      ustawioną blokadę ( dwie biało czerwone barierki - jedna z prawej druga z lewej
      strony drogi - Wiec slalomem w ostatniej chwili chce je pokonać, a tu łups
      walnełam w radiowóz !!
      Podchodzi do mnie policjant w cywilu i woła prawo jazdy - a ja mu na to, ze nie
      mam ( ale nie mam tak całkiem, a nie że zaponiałam dokumentów) i cały czas sie
      martwię, żeby nie poczuł , że jestem pijana .....
      Obudziłam sie jak mi powiedział, że w takim razie trafie do pudła ....:-))

      I co wy na to?? pytam szczególnie o 2 pierwsze sny
      • linjak Re: Interpretacja snów 21.03.03, 09:54
        Ja chyba Ci nie pomogę, lae lyche chyba cos wymymysli. Kiedyś gdzies czytałam,
        że jazda szybkim samochodem we śnie oznacza niewyżycie seksualne. To chyba
        jedna z tych interpretacji freudowskich, które zawsze brzmią podobnie.
        Dziś w nocy obudził mnie dość nieprzyjeny sen. Znalazłam się nad ciepłym
        czystym morzem (prawdopodobnie gdzieś na Jamajce - bo o niczym innym nie
        marzę). Od jednego ze spacerujących tam ludzi dostałam jedzenie. Po jego
        spożyciu okazało się, że były to robaki i jakieś stonki. Gdy spacerowałam po
        plaży, z morza zaczęły wyłaniać się weże. Było ich strasznie dużo i pełzały w
        moją stronę, a ja je przecinałam na pół nożem. Brrr...dość cześto występują
        węże w moich koszmarach.
        • capa_negra Re: Interpretacja snów 21.03.03, 11:28
          Seks powiadasz.... moze
          Byłam wtedy w wieku dość szczenięcym wiec wszystko mozliwe :-)))
      • speedymika Re: Interpretacja snów 21.03.03, 22:12
        nie wiem jak mozna zinterpretowac ten drugi, ale na pierwszy mam pomysl :)
        Oczywiscie pod "moim" katem - czyli jak JA dla SIEBIE bymto zinterpretowala.
        Samochod, jazda, przemieszczanie sie - to zmiany w zyciu.
        Jedziesz gdzies nim, uciekasz - czyli chcesz cos w zyciu zmienic, robisz cos w
        tym celu (lub masz zamiar)
        Pagorki - czyli przeciwienstwa ktore spotykasz (albo wiesz ze beda)
        Brak silnika - cos jest nie tak z tymi zmianami, mozesz stracic kontrole nad
        tym co z nich wyniknie, o czyms nie pomyslalas, cos wyniknie co moze miec dla
        Ciebie zle skutki.
        Tak ja bym to zinterpretowala.
        No ale ja fachowiec nie jestem, moja Mama jest wrozka a ja tak tylko troszke
        hobbystycznie... ;))))
        • capa_negra Re: Interpretacja snów 24.03.03, 11:21
          Wszystko mozliwe , że to chodzi o zmiany w zyciu.
          Rodzice sie wtedy rozwodzili, a ja na nic nie miałam wpływu ...
          • speedymika Re: Interpretacja snów 24.03.03, 16:07
            ;)
    • lyche1 Re: Interpretacja snów - ciekawostka 21.03.03, 18:50
      Gdzieś kiedyś czytałam, niestety nie przytocze tu konkretnej książki jak i
      konkretnych dat.
      Na chyba tydzień przed zatonięciem Tytanica ( rok 1912 lub 1911) operator
      telegrafu na małej wysepce na Atlantyku miał tak sugestywny sen o tym że
      olbrzymi okręt tonie po zderzeniu się z górą lodową iz po przebudzeniu
      natychmiast wysłał sygnał SOS. Sprawa ta była nawet omawiana w lokalnej prasie.
      Inny człowiek na ok 10 lat przed zatonięciem Tytanica napisał książkę łudząco
      przypominającą zatonięcie "niezatapialnego okretu" Nawet statek w powieści
      nazywał się "Titan"
      Podobno wielu pasażerów zrezygnowało z rejsu, gdyż na kilka dni przed
      wypłynięciem nawiedzały ich koszmary senne że toną w mrożnych toniach oceanu.
    • anahella Re: Interpretacja snów 21.03.03, 22:04
      Ja duzo snie. Czasem mam cos w rodzaju proroct, jak bloto czy brudna woda. Nie
      mysle jednak ze mam zdolnosc jasnowidzenia, tylko ze do mojej swiadomosci w ten
      sposob docieraja bardzo subtelne bodzce z podswiadomosci.

      Moge podac przyklad. Snila mi sie kolezanka z pracy - strzelala do mnie z
      karabinu typu CKM. Nastepnego dnia zrobila mi swinstwo. W noc przed wyrzuceniem
      z pracy snil mi sie moj szef - byl to sen, po ktorym obudzilam sie zla. Mysle
      ze zarowno kolezanka z pracy i jak i byly szef miotali sie w negatywnych
      emocjach do mnie i mimo, ze twarza w twarz zachowywali kamienny spokoj, to
      jednak te ich emocje dotarly do mnie. Podobnie bylo w wielu innych przypadkach,
      kiedy to nagle okazywalo sie ze ktos mi robi jakies kuku, a nigdy bym tej osoby
      o to nie podejrzewala.
      • lyche1 Re: Interpretacja snów 21.03.03, 22:18
        Myślę że to więcej niż subtelny bodziec podświadomości - przynajmniej w moim
        przypadku. To że "potrafię wyśnić" fakt kradzieży czy też włamania ( brak
        jakiegokolwiek kontaktu ze złodziejem ) czy nieszczęsliwy przypadek śmierci
        dziecka koleżanki - dzieliło nas 100 km i - nic nie wiedziałam o porodzie. Nie
        była to moja "najserdeczniejsza" przyjaciółka. Stało się to na dodatek w
        Wigilię - czyli w radosny wieczór. Coś w tym jednak jest, co nie daje się
        racjonalnie wytłumaczyć.
        • norma_jean Re: Interpretacja snów 24.03.03, 13:46
          Lycje, z nieba mi spadasz!! Czy moglabys zrobic mi przysluge i wytlumaczyc sen
          w liknu ponizej? Bardzo dziekuje!

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=5052798
          • lyche1 Re: Poczekasz jeszcze trochę? 25.03.03, 00:19
            Właśnie przyjeżdża moja ciotka to się upewnię. Ale wg mnie musisz uważać na
            faceta. Coś Ci zabierze - mentalnie lub fizycznie. I będzie próbował zamydlić
            Ci oczy.
            • norma_jean Jasne!!! 25.03.03, 17:12
              On mi sie od zawsze taki wydawal. Mydli mi zreszta oczy od dawna, nazywajac
              swoja przyjaciolka (gosh, to wole miec samych wrogow) Gorzej, ze ma mozliwosc
              namacenia mi w zyciu. Jakos moge temu zaradzic?
    • speedymika Re: Interpretacja snów 24.03.03, 16:39
      dzisiaj mialam sen ktorego nie rozumiem
      Moze tlo:
      Za 2 tyg. jade do Wawy na stale-tutaj pracuje poltora roku,jest mi dobrze ale
      wiem ze tam moze byc lepiej. Wiec zlozylam wypowiedzenie i jade.Zostawiam
      wszystko i wszystko zaczynam od nowa.
      Teraz sen:
      Snilo mi sie ze idziemy gdzies wieksza grupa w ktorej byli przede wszystkim
      ludzie z Lubina dla mnie wazni (negatywnie i pozytywnie). Byli tez inni, wsrod
      nich 2 osoby ktorych nie znam w rzeczywistosci ale w snie symbolizowali (tak to
      czulam) cos nowego i lepszego. Szlismy radosnie wszyscy.
      Jak doszlismy na lake trzeba bylo sie podzielic na grupy - ktos tym zawiadywal,
      nie widzialam go ale byl.
      Ja chcialam byc z tymi 2 osobami ale gdzies mi zniknely i z braku laku
      dolaczylam do tych mi znanych, akurat tych mniej lubianych.
      Bylam niezadowolona ale mowilam sobie ze lepsze to niz byc sama z boku.
      no i nie wiem jak to zinterpretowac.
      Dominowala biel i zielen - biel w ubiorach a zielen w naturze.
      • melinek Dla mnie to jest proste. 24.03.03, 19:59
        Mimo zmiany miejsca zamieszkania, zmiany pracy, zmiany
        grona przyjaciol, bedziesz powtarzac stare przyzwyczajenia,
        stare nawyki i isc utartymi, wyprobowanymi sciezkami. Ot co.

        Swietnie, ze bedziesz w Warszawie. Moze sie spotkamy? :))
        • speedymika Re: Dla mnie to jest proste. 24.03.03, 20:12
          Hm... ale to by znaczylo ze te zle nawyki (bo zwiazane z ludzmi z ktorymi
          mialam zle przejscia z roznych wzgledow)
          To znaczy ze musze uwazac na pare rzeczy i wiem juz jakich.

          mozna by urzadzic maly sabacik (ale bez duchow) ;)
          • melinek Re: Dla mnie to jest proste. 24.03.03, 20:55
            Duchow nie zapraszam. Gdy sie jakis wprosi,
            to go zegzorcyzmujemy od razu. ;))

            Ciesze sie, ze nie masz nic przeciwko
            spotkaniu. Moze byc sabacik z babami
            z krwi i kosci.
            • linjak Re: Dla mnie to jest proste. 25.03.03, 10:57
              czy Wy wszystkei znacie się z realu? Spotkałyście się już gdzieś, kiedyś?
              • melinek Re: Dla mnie to jest proste. 25.03.03, 21:15
                Nie wszystkie. Z Lyche i Anahella znamy sie
                z forum kobieta. Z Anahella spotkalam sie w realu.
      • speedymika Re: Interpretacja snów 02.04.03, 15:57
        ha ha ha... to a propos tego snu jeszcze
        jest ktos nowy kogo wtedy nie znalam - ale on (tak, tak, ON) jest z Lubina.
        Ale ja wyjezdzam - i ON prawdopodobnie zniknie mi z pola widzenia, nie ma sie
        co ludzic...
        wczoraj wlasnie romawialismy na ten temat - checi sa obustronne, to niesamowite
        jak bardzo do siebie pasujemy, znamy sie krociutko ale juz wiemy obydwoje ze
        miedzy nami rodzi sie wlasnie cos niesamowitego-i w tym momencie ja jade.
        Mi to pasuje do tamtego snu.
        Dzisaij tez mi sie snilo cos takiego zwiazanego z tym wyjazdem, ze zmianami
        kierunku, no , chyba to odzwierciedlenie tego co sie dzieje.
        A najlepsze jest to ze poznalam go w pracy a mi juz dawno z Tarota
        przepowiedziano ze tak wlasnie poznam swego "jedynego".

        pozdrawiam
        nieszczesliwa speedy ;(

        p.s. no i jak tu nie wierzyc w sny i karty?
        • anahella Re: Interpretacja snów 02.04.03, 19:00
          speedymika napisała:

          > A najlepsze jest to ze poznalam go w pracy a mi juz dawno z Tarota
          > przepowiedziano ze tak wlasnie poznam swego "jedynego".

          A powiedziano ci ze w tej pracy? Bo prac mozesz miec
          wiele.

          >
          > p.s. no i jak tu nie wierzyc w sny i karty?
    • olawalecka Re: Interpretacja snów 25.03.03, 13:12
      hej :) może ktoś podpowie mi jak zinterpretować taki sen, który śnił mi się już
      wielokrotnie a kiedyś czytałam gdzieś że sny które snią się wielokrotnie /
      takie same/ mają jakieś ważne przesłanie czy informację dla śniącego.
      Sni mi się ze idę lasem las jest zielony idę zawsze w towarzystwie jakiejś
      osoby często jest to ktoś z mojej najbliższej rodziny. Nie wiem w jakim celu
      znalazłam się w tym snie ale nagle spostzregam że jest w nim bardzo dużo
      dorodnych ale młodnych grzybów, różnych i zaczynam je zbierać. Dziwi mnie to że
      w lesie jest trochę ludzi ale nikt oprócz mnie nie bierze się za te grzyby ! I
      wtedy się budzę ... :) pozdrawiam
      • lyche1 Re: Interpretacja snów 25.03.03, 14:51
        Sen o grzybach zapowiada chorobę. Tylko jeszcze jedna kwestia do
        rozstzygnięcia. Ja bardzo lubię zbierać grzyby - i dla mnie taki sen jest
        marzeniem sennym lub retrospekcją. Czy lubisz zbierać grzyby?
        Jeżeli nie jest to zapowiedź choroby. Przykro mi to pisać. Pozdrawiam.
        • olawalecka Re: Interpretacja snów 26.03.03, 08:14
          a czy zdarzyło ci się że śniły ci sie grzyby i potem zachorowałaś? bo sen taki
          miałam już dawno / jakieś kilka miesięcy/ i jak do tej pory czuję się bardzo
          dobrze i oby tak zostało ! :) a w jakimś senniku czytałam że sen o grzybach
          oznacza długie zycie ... :))) pozdrawiam
          • melinek Re: Interpretacja snów 26.03.03, 10:21
            Przy interpretacji snow bardzo duzo zalezy od ciebie.
            Kazdy wlasciwie powinien interpretacje przeprowadzac sam
            na swoj wlasny uzytek moze jedynie z pewnymi wskazowkami,
            ktorych ci ktos udzieli, tutaj byla to Lyche.
            Samo slowo interpretacja sugeruje mnogosc wariantow,
            z ktorych wybierasz to, co ci osobiscie najlepiej odpowiada.
          • lyche1 Re: Ola niestety tak 26.03.03, 11:08
            Dość często przed chorobą wujka ( rak ) śniło mi się że jeździmy na jego
            grzybowiska. Ponieważ nie śnił mi się on sam, myślałam o ewentualnych
            chorobach u mamy, taty, babci ( 85lat) Zachorował i zmarł wujek.
            Z tym, że mnie się śniło że zbieram "robaczywe" grzyby a las był strasznie
            ponury
    • charlota Re: czy ktoś mi pomoże rozszyfrować? 26.03.03, 11:13
      Bardzo proszę o pomoc kogoś
      kto mniej wiecej mógłby mi
      zinterpretowac mój dzisiejszy sen.
      Otóż śniło mi się,że mam takie ogromne
      i czerwone krosty na całym czole,
      sen był bardzo realny,jak się obudziłam
      to aż sprawdziłam w lustrze czy rzeczywiście mam je na czole.
      No i jaki są Wasze interpretacje?:)
      • melinek Re: czy ktoś mi pomoże rozszyfrować? 02.04.03, 21:51
        Moze masz jakas dolegliwosc skorna, ktora twoja
        podswiadomosc wyolbrzymia lub za bardzo sie
        przejmujesz swym wygladem.
        Skora jest plaszczem ochronnym naszego organizmu.
        Jej choroba lub uszkodzenie moze powodowac
        zachwianie wlasnej integralosci i poczucia
        bezpieczenstwa.
        • charlota Re: czy ktoś mi pomoże rozszyfrować? 03.04.03, 07:53
          właśnie o to chodzi,że nie miałam nigdy
          żadnych dolegliwości ze skórą i teraz też
          nie mam,a ten sen był taki realny
          i okropnie się w nim czułam,
          ale jak się obudziłam wszystko było ok:)
          • melinek Re: czy ktoś mi pomoże rozszyfrować? 08.04.03, 20:34
            Nie pisalam tylko o problemach skornych.
    • lyche1 Re: I co dziewczyny ? czy którejś sprawdził się 08.04.03, 11:16
      sen? Ja tydzień temu śniłam - że wyjmuję sobie zęby( były popsute). Po
      przebudzeniu z miejsca zaczęła mnie boleć głowa. Bolała dwa dni.

      W jednym z wątków Melinka znalazłam link do prywatnych zbiorów książek. Obecnie
      czytam - jestem zafascynowana jedną z nich - świadome śnienie. Jestem w trakcie
      wykonywania ćwiczeń ( nie są zbyt złożone )
      W efekcie czego, budzę się codziennie i z detalami pamiętam każdy mój sen. (
      oczywiście nie każdy jet proroczy ale każdy coś mi o sobie mówi ) Pozdrawiam.
      • melinek Re: I co dziewczyny ? czy którejś sprawdził się 08.04.03, 20:58
        Jeszcze zem nie zaczela. Bardzo bym chciala. :))
        Jestem tak wczesnie budzona bez z mojej woli,
        ze nie zdazam zapamietac. Pamietam, ale rzadko ktory.

        Jeden ten, ktory zapamietalam wam zdradze w zaufaniu. ;))
        Snilo mi sie, ze Lyche zalozyla forum o tlumaczeniu
        snow. ;)) Lyche, ale prosze nie rob tego, bo mi sie tu
        watek skonczy a wtedy GUS sie przyczepi do niskiej
        statystyki na tym forum. ;))
        • anahella Re: I co dziewczyny ? czy którejś sprawdził się 08.04.03, 22:53
          melinek napisał:

          > Lyche, ale prosze nie rob tego, bo mi sie tu
          > watek skonczy a wtedy GUS sie przyczepi do niskiej
          > statystyki na tym forum. ;))

          Melinku, nie boj sie - mamy w koncu wspolna znajoma we wspomnianym przez ciebie
          urzedzie - po znajomosci i za mala lapowka (zaproszenie na to forum?) moze
          jakos sprawe zatuszuje?;)
          • melinek Myslisz, ze ja to zaciekawi? n/t 09.04.03, 00:07
            ?
            • anahella Mysle ze tak, ale ona ma siec tylko w pracy n/t 09.04.03, 00:43

              • melinek Za to w domu ma modem. nt 09.04.03, 18:26

                • anahella A kto by tyle kasy tepsie placil? n/t 11.04.03, 19:10

        • lyche1 Re: Prywatnego forum nie założę :)) 09.04.03, 17:39
          Ba jak kiedyś Melinku celnie zauważyłaś potrzeba do tego wiele cierpliwości i
          dbałości - trzeba wszak odpowiadać na posty. A ja niestety nie czuję na razie
          się na sile, by pokusić się o eksperstwo w tej dziedzinie. Własne sny już
          potrafię interpretować, drobię kroczki w kierunku dalszego poznania, ale
          znając moje wrodzone lenistwo - nie dokończę :)
    • melinek Popatrzcie co znalazlam. 11.04.03, 17:28
      sennik-online.prv.pl/
      Co sadzi o tym nasz forumowy ekspert Lyche?
      • anahella link co nie dziala? pelno takich w sieci:> n/t 11.04.03, 19:12

        • melinek Nie rozumiem, przeciez dziala. nt 11.04.03, 20:19

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka