Dodaj do ulubionych

Warsztat 75

01.03.09, 22:07
Pozostanę zatem przy tematyce medycznej…
Otóż wiosną ubiegłego roku przebywałam kilka dni w szpitalu.
I pytania:
-dlaczego tam się znalazłam, co mi dolegało, co się działo w szpitalu, jak
przebiegała rekonwalescencja.
No i co, może być?
Pozdrawiam i życzę fajnych, czytelnych rozkładów
Msmile
Obserwuj wątek
    • asia.33 ma-ewa w szpitalu....rozkład asia.33 02.03.09, 18:25
      Zadałam pytanie o pobyt Ewy w szpitalu układ byl taki ( talia RW )
      6 KIJI, CESARZOWA, SĄD (odrodzenie)
      w pierwszej chwili skojarzyło mi sie z macierzynstwem ale to tylko
      pierwsza mysl smile i zastanowie sie zanim dam ostateczna odpowiedz
      pozdrawiam smile
      • ma_ewa01 Re: ma-ewa w szpitalu....rozkład asia.33 02.03.09, 18:51
        Asiu, spróbuj na kazdą karte zadać konkretne pytanie, żeby było wiadomo, co ona
        oznacza. Bo tak, to masz trzy karty i właściwie nie wiadomo co która znaczy -czy
        to pobyt w szpitalu czy moje samopoczucie, czy towarzysze niedoli czy diagnoza
        lekarzy czy też może moja chęc powrotu do domusmile.
        Fajnie, że bierzesz udział w warsztaciesmile
        Msmile
    • dobema Re: Warsztat 75 03.03.09, 14:56
      Sorki za wciśnięcie się do wątku ale sad ... ma_ewo zajrzyj na
      pocztę smile

      • kita32 napiszę po południu 04.03.09, 09:56
        Już wcześniej zastanawiałam się nad rozkładem i miałam pomysł na to jak rozłożyć karty, a dzisiaj rano przed pracą zrobiłam rozkład i od razu mam koncepcję smile. Wieczorem, jak wrócę z pracy, to zaraz napiszę smile.
        • kita32 Re: napiszę po południu 05.03.09, 00:05
          Re: napiszę po południu...
          Ładne popołudniu - już północ...


          Rozkład:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/YM3lNV2ova9D49U7CB.jpg
          kolumna 1 – przyczyna dolegliwości – 4 Pucharów;
          kolumna 2 – co dolegało – Królowa Monet, 8 Mieczy;
          kolumna 3 – co się działo w szpitalu – WIEŻA, Rycerz Monet, CESARZOWA;
          kolumna 4 – przebieg rekonwalescencji – Paź Kijów, 8 Monet;
          kolumna 5 – stan zdrowia po wszystkim – Paź Pucharów.

          Przyczyną dolegliwości Ma_Ewy mogła być zaburzona gospodarka płynami ustrojowymi organizmu. Może jakaś nadczynność hormonalna? Może problemy z przyswajaniem czegoś przez organizm lub problemy z organami odpowiedzialnymi za przepływ czegoś płynnego? Coś z krwią? Nadciśnienie? To mogłoby być również zatrucie organizmu ewentualnie coś co uaktywniło się pod wpływem wypicia alkoholu (właściwie w to raczej nie dowierzam). Nadmiar wody może symbolizować również tonięcie, ale jeżeli wiosną, to to odrzucam. Natomiast mogło by to być jakieś zachłyśnięcie, ale znowu do tego dalsze karty nie pasują, bo rekonwalescencja była długa, chyba.

          Dolegało coś, co jak kamyk (Moneta) utknęło w jakimś przewodzie – np. kamienie nerkowe. Lub ogólniej - dolegliwości wywołane były czymś twardym, na co było za mało miejsca – np. ciąża pozamaciczna. Ale wtedy w szpitalu byłby zabieg chirurgiczny, a karty tego nie pokazują. Więc to raczej nie. Królowa Monet może wskazywać na kobiece narządy, albo na cały organizm. To mogą być jakieś duszności (8 Mieczy) również.
          Monety mogą oznaczać hemoglobinę lub białe ciałka krwi, a 8-a Mieczy przewężenie naczyń krwionośnych. Problemy z sercem? Zawał?

          W szpitalu widzę dwie możliwości. Jedno to podłączenie Ma_Ewy do urządzeń (Rycerz Monet), które np. jakimiś ultra-drganiami rozbija (Wieża) kamienie nerkowe. Wieża może oznaczać również leczenie laserem.
          Druga możliwość, to że Ma_Ewę przywieziono do szpitala w tragicznym stanie (Wieża). Wieża może oznaczać również jakąś nietrafną początkową diagnozę/leczenie, która bardziej zaszkodziła niż pomogła lub po prostu lekarze podejrzewali najgorsze – np. nowotwór złośliwy. Rycerz Monet może oznaczać zarówno podłączenie do aparatury podtrzymującej jakieś funkcje organizmu, jak i do aparatury badającej, albo może oznaczać intensywne (Rycerz) leczenie farmakologiczne (Monety).
          Cesarzowa pod koniec, to wyraźna poprawa zdrowia lub wyjaśnienie, że sytuacja nie jest taka groźna jak mogło zanosić się wcześniej. Jeżeli z początku podejrzewano nowotwór złośliwy, to okazał się być niezłośliwy.
          Nie wykluczone, że bardzo pomocna okazała się jakaś kobieta będąca dobrym fachowcem. Cesarzowa górująca nad układem kojarzy mi się z ogólnie bardzo dobrą, głównie kobiecą, opieką w szpitalu. Natomiast Wieża na dole układu kojarzy mi się z bardzo poważnym stanem lub z poważnym zagrożeniem zdrowia Ma_Ewy – w momencie przyjęcia do szpitala. Rycerz Monet w środku, to rzetelne działanie. Może również jakieś koszty?

          Rekonwalescencja wymagała chodzenia do kontroli lekarskiej, zdawania relacji i może konsultacji (Paź Kijów). Trwała dość długo i wymagała skrupulatnego przestrzegania czegoś (8 Monet) np. połykania pigułek (Monety – pigułki) lub/i ścisłego przestrzegania zaleceń lekarskich.

          Ma_Ewa później zdecydowanie wydobrzała (z 4 Pucharów na Pazia Pucharów), ale nie do całkowitego zdrowia - musi na siebie uważać (Paź, a nie Królowa czy Król).

          Jeszcze chciałam napisać podsumowanie i wybrać wersje całościową, która pasowała by do całego rozkładu, ale to już nie dzisiaj. I chyba nie jutro (od rana do wieczora będę w pracy). Wysyłam co mam, a czy jeszcze coś będę kombinować, wygładzać – to nie wiem...

    • olga.78 Re: Warsztat 75 05.03.09, 15:50
      Moje karty:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bd/af/nfhu/avKyDlbXFoa1HGMcDX.jpg

      1. Ma_ewa w tej sytuacji – ogólnie: Sprawiedliwość P
      2. Jakiego organu, części ciała dotyczyła dolegliwość: X buław O
      3. Samopoczucie przed szpitalem: VIII denarów O
      4. Pobyt w szpitalu: Śmierć P
      5. Przebieg rekonwalescencji: IX kielichów O

      Ma_ewa dostała to na co wcześniej sobie zapracowała. Powód jej pobytu w szpitalu był wynikiem jej wcześniejszych działań. Może nieprawidłowy tryb życia, pracy, zła postawa... Mam wrażenie, że ten pobyt dotyczył ruchomych części ciała. Może barki, ręce, głowa. Sytuacja dojrzewała do drastycznych rozwiązań dość powoli. Gdy okazało się, że już dłużej się nie da z tym żyć Ma_ewa podjęła decyzję o poddaniu się leczeniu. Nie była to nagła decyzja, ale skrupulatnie wyważona i skalkulowana. Wygląda więc na to, że dolegliwość sukcesywnie uprzykrzała jej życie, aż do momentu gdy dojrzała do drastycznych rozwiązań. Ma_ewa lubi gdy nad wszystkim panuje i wszystko jest pod kontrolą zawarte w określonych ramach. Więc i tym razem skrupulatnie przeanalizowała sytuację. W szpitalu problem został definitywnie zażegnany i raz na zawsze zniknął. Ma_ewę sporo kosztowała konieczność bezczynności jaką wymusiła rekonwalescencja. Trzeba było sobie odpuścić i czekać, aż wróci dawna sprawność. To było trudne do zaakceptowania dla Ma_ewy, ale nie miała wyjścia musiała z osoby bardzo aktywnej stać się na jakiś czas osoba bezczynną. Opłacało się, bo sytuacja zdrowotna powoli wróciła do równowagi.
      • olga.78 Re: Warsztat 75 05.03.09, 20:31
        Jeszcze dodam do swojego rozkładu, że to nie była operacja, czy jakiś inny
        zabieg w którym byłby potrzebny skalpel. Pomyślał jeszcze o chorobach związanych
        z ciśnieniem.
        To tyle mojej radosnej twórczości wink
      • kita32 Re: Warsztat 75 05.03.09, 21:11
        Olgo, a jak Ci się udaje takie ładne obrazki zrobić? Stosujesz jakiś program?
        • olga.78 Re: Warsztat 75 06.03.09, 09:00
          > Olgo, a jak Ci się udaje takie ładne obrazki zrobić? Stosujesz jakiś program?

          Hihi... potrzeba matką wynalazków wink Mój aparat cyfrowy wyjechał na dłużej a w
          telefonie opcja robienia zdjęć mi się zepsuła. Wykombinowałam sobie tak.
          Krok 1. Ściągnęłam sobie z sieci (np. tu: taroteca.multiply.com/) do
          Worda wszystkie karty RW, bo takie stosuję.
          Krok 2. Następnie wklejam do PowerPointa te które są mi potrzebne.
          Krok 3. Dopisuje co potrzebuję np. numerki.
          Krok 4. Wszystko eksportuję lub kopiuję do programu JPG i gotowe!

          Jak widać więc nic nadzwyczajnego nie robię, bo wykorzystywane przeze mnie
          programy są w standardowym wyposażeniu każdego kompa. Przy odrobinie wprawy
          zajmuje to parę minut smile
          • kita32 obrazki 06.03.09, 09:28
            > Jak widać więc nic nadzwyczajnego nie robię, bo wykorzystywane przeze mnie
            > programy są w standardowym wyposażeniu każdego kompa. Przy odrobinie wprawy zajmuje to parę minut smile

            .... programy są, żeby jeszcze umiejętności były... sad
          • dobema REWELACJA!!! 06.03.09, 14:02
            Bo jestem pod wrażeniem, jakie to proste!!!!
            A ja myslałam, że to jakaś wielka filozofia, bo to super wygląda!!!!
            Zdolniacha!!!!
            spróbuję ja tak zrobić... he he smile jeżeli oczywiście można Olgo?
            • olga.78 Re: REWELACJA!!! 06.03.09, 16:10
              > spróbuję ja tak zrobić... he he smile jeżeli oczywiście można Olgo?

              Oczywiście, że można. Cieszę się, ze mogłam być pomocna smile

              Kito jeśli potrzebujesz szczegółowej rozpiski powiedz słowo a gwarantuję Ci, że
              zrobisz to bez problemu, bo nie potrzeba do tego więcej umiejętności w obsłudze
              programów niż już masz. Mogę skrobnąć bardzo dokładną instrukcję. W Twoim
              przypadku trzeba byłoby tylko poszperać w sieci za kartami, których używasz. W
              tym linku co podałam wyżej zdaje się, że ich nie ma. W zasadzie najwięcej pracy
              jest ze skompletowaniem kart, jednak to praca jednorazowa. Potem się tylko
              korzysta z zasobów swojego kompa. Można oczywiście kopiować na bieżąco z sieci,
              ale to wg mnie bardziej pracochłonne.
              • kita32 Re: REWELACJA!!! 06.03.09, 16:59
                Olgo, dziękuję, może skorzystam z dalszej Twojej pomocy, ale najpierw dowiem się od syna, czy potrafi robić takie obrazki. Jeżeli potrafi, to mnie poinstruuje smile
                • dobema Re: REWELACJA!!! 06.03.09, 19:34
                  udało mi się smile hip hip hura smile
                  Dziękuję za pomysła dziewczynki, bo Kito skorzystałam z Twojej
                  instrukcji wklejania obraków również.
                  W razie czego (np. braku czasu itp.) Olgo służę pomocą również i
                  mogę rozpisać krok po kroku jak to zrobić.
                  Jest w tym troszkę zabawy, bo zdjęcie prościej zrobić, ale jest to
                  wykonalne!!!
                  Gratuluję pomysłu smile
                  • kita32 Re: REWELACJA!!! 06.03.09, 20:44
                    Jakie piękne karty, Dobemo!
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/NpIMlnbzpJtMLRAe8B.jpg
                    • dobema Re: REWELACJA!!! 06.03.09, 20:57
                      Kito, jak Ty to zrobiłaś, mi nie wychodzi sad
                      siedzimy tu z moim nie-mężem i nie wychodzi nam.
                      Wpisujemy przed tym kodem i za kodem i dalej nic ....
                      ... buuuu sad
                      A karty to Gilded Tarot - mój faworyt, zaraz po Hanson Roberts -
                      które Wy macie. Niestety nie jestem jeszcze sczęśliwą posiadaczką
                      tej tali, jeszcze za wcześnie dla mnie na taką talię. Ciąglę się
                      uczę i jednak te sybole są czytelniejsze w kartach hanson roberts i
                      ridera waitea.

                    • dobema Re: REWELACJA!!! 06.03.09, 21:30
                      kita32 napisała:

                      > Jakie piękne karty, Dobemo!
                      > fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/NpIMlnbzpJtMLRAe8B.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/NpIMlnbzpJtMLRAe8B.jpg">
                      • kita32 Re: REWELACJA!!! 06.03.09, 22:44
                        Dobemo, nie zawsze obrazek się wkleja. To czy się wklei, czy nie zwykle (ale nie zawsze) widać na podglądzie.

                        Czasami się nie wkleja, bo link jakoś niewłaściwie się przełamuje. Najlepiej jest, jak zauważyłam, najpierw skopiować adres obrazka (zaczyna się na h t t p / / (musiałam to napisać rozstrzeloną czcionką) i kończy na .jpg). Dopiero po wklejeniu adresu dopisuję z lewej i z prawej img w kwadratowych nawiasach.
                        • kita32 Re: REWELACJA!!! 06.03.09, 23:04
                          Dobemo, to już się wyjaśniło - obrazki nie wklejają się przez IE. A
                          przez Mozillę wklejają się.
                          • dobema Re: REWELACJA!!! 08.03.09, 21:27
                            kita32 napisała:

                            > Dobemo, to już się wyjaśniło - obrazki nie wklejają się przez IE.
                            A
                            > przez Mozillę wklejają się.

                            Dziękuję Kito za info... tak właśnie stawialiśmy na to, ale nic z
                            tym nie zrobię bo laptopa mam służbowego i nic nie mogę dograć
                            sama .... buuu sad
                            • kita32 Re: REWELACJA!!! 08.03.09, 21:35
                              > Dziękuję Kito za info... tak właśnie stawialiśmy na to, ale nic z
                              > tym nie zrobię bo laptopa mam służbowego i nic nie mogę dograć
                              > sama .... buuu sad

                              ....Dobemo, jak (w następnych warsztatach) podasz link do strony ze zdjęciem, to ja wtedy wkleję zdjęcie rozkładu.
              • canada53 Re: REWELACJA!!! 07.03.09, 16:06
                olga.78 napisała:
                > W Twoim
                > przypadku trzeba byłoby tylko poszperać w sieci za kartami,
                których używasz. W
                > tym linku co podałam wyżej zdaje się, że ich nie ma. W zasadzie
                najwięcej pracy
                > jest ze skompletowaniem kart, jednak to praca jednorazowa. Potem
                się tylko
                > korzysta z zasobów swojego kompa. Można oczywiście kopiować na
                bieżąco z sieci,
                > ale to wg mnie bardziej pracochłonne.

                Tak właściwie, to można by chyba sobie sfotografować wszystkie swoje
                karty po kolei, wrzucić do kompa, a później tylko wycinać i wklejać
                np. do painta czy jakiegoś innego programu graficznego.
                • olga.78 Re: REWELACJA!!! 08.03.09, 07:45
                  > Tak właściwie, to można by chyba sobie sfotografować wszystkie swoje
                  > karty po kolei, wrzucić do kompa, a później tylko wycinać i wklejać
                  > np. do painta czy jakiegoś innego programu graficznego.

                  I chyba w przypadku kart Hanson Roberts to jedyne wyjście. W sieci nie udało mi
                  się znaleźć całej talii. Jednak gdyby ktoś znalazł, to link mile widziany smile
                  • olga.78 Re: REWELACJA!!! 08.03.09, 12:25
                    > I chyba w przypadku kart Hanson Roberts to jedyne wyjście. W sieci nie udało mi
                    > się znaleźć całej talii.

                    Ależ się myliłam sad Tu są wszystkie: taroteca.multiply.com/photos/album/51 smile
                    • kita32 Re: REWELACJA!!! 08.03.09, 12:36
                      Dzięki, Olgo smile
                  • natalia_natasza Re: REWELACJA!!! 09.03.09, 18:35
                    Olgo.78
                    "I chyba w przypadku kart Hanson Roberts to jedyne wyjście. W sieci nie udało mi się znaleźć całej talii. Jednak gdyby ktoś znalazł, to link mile widziany smile "

                    ...dzisiaj te talie zamówiłam pod adresem:
                    sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=25756
                    CENA:64,99zł
                    Czas realizacji zamówienia - do 20 dni.

                    zamówienie zostało przyjęte, pieniądze wpłaciłam i czekam...

                    pozdrawiam serdecznie
                    • kita32 Re: REWELACJA!!! 09.03.09, 19:52
                      Chyba staniały trochę... To dobrze.

                      Olga znalazła link do tych kart, jest niżej.
                      • natalia_natasza Re: REWELACJA!!! 09.03.09, 21:46
                        Kito32 witam serdecznie,

                        "Chyba staniały trochę... To dobrze."
                        - masz rację są trochę tańsze, jak podaje sprzedawca o 17% (kosztowały 78,00zł) - ważne, aby gatunkowo były dobre, zobaczymy

                        "Olga znalazła link do tych kart, jest niżej."
                        - pod linkiem, który Olga.78 podaje jest cała galeria kart, można oglądać i ściągać do woli. Podoba mi się jej "przepis" na zrobienie talii przy pomocy PowerPoin.

                        ...będąc przy temacie kart przyznam, że Shadowscapes Tarot podoba mi się najbardziej. Dzięki Wam tj. Canady i Twojej miałam możliwość poznania tej talii (wirtualnie). Mam nadzieję, ze już niedługo uda nam się ją zakupić, [a może będzie możliwość zbiorowego zamówienia dla Wszystkich chętnych].

                        pozdrawiam
    • krolowa.mieczy na razie karty 05.03.09, 19:07
      Ewa w szpitalu - 9 monet
      samopoczucie psychiczne w szpitalu - 8 kijów
      samopoczucie fizyczne - cesarzowa
      powód problemu zdrowotnego - świat
      jak przebiegało leczenie - 3 pucharów, walet monet
      ostateczny rezultat - 6 monet

      Jeszcze pomyślę. Zarys koncepcji mam smile
      • krolowa.mieczy interpretacja 05.03.09, 19:37
        Ma_Ewa musiała niestety wyspowiadac się lekarzom ze swojego trybu
        zycia, nałogów (jeśli są), określic rodzaj bólu -słowem została
        przebadana i prześwietlona wzdłuż i wszerz. Wg mnie miała problemy z
        przewodem pokarmowym; byc może były to dolegliwości jelita grubego,
        niestrawnosc albo jakiś wirus który złapała będąc na urlopie. Świat
        wskazywałby na jakąś podróż - może zagranica a może nasze polskie
        morze. Bardzo szybko chciała wrócic do domu, zakładała że będzie w
        szpitalu chwilę - nie brała pod uwagę długiego pobytu. Fizycznie
        czuła się raczej dobrze, chociaż myśle że głównie leżała.
        Konsylium się zebrało i debatowało nad sposobem leczenia. Była to
        spora grupa osób - może nawet studenci- stażyści brali udział w
        opracowywaniu strategii leczenia. Metodą eliminacji doszli do sedna
        dolegliwości.
        Nie wiem czy 3 pucharów może wskazywac na kroplówkę... Jeśli nawet
        nie to obstawiałabym np płukanie okrężnicy albo wlew - z tym waletem
        monet mogłoby to byc możliwe.
        Na do widzenia Ma_Ewa została zaopatrzona w dobre rady i masę
        pigułek. I chyba rzeczywiście krótki czas tam spędziła.

        Nie pojawiła mi się ani jedna karta z mieczami to raczej nie trafiłaś
        pod nóż smile


        PS
        Z przewodem pokarmowym kojarzy mi się też zespół jelita
        nadwrażliwego. W rodzinie mam taki przypadek. Mogłaby diagnoza też
        taka istniec...


        smile
        • krolowa.mieczy Re: interpretacja 08.03.09, 09:14
          Spojrzałam teraz na swoje karty jeszcze raz i mam drugą, zupełnie
          inną koncepcję. Nie wiem czy będzie sie liczyc ale napiszę - Ma_Ewa
          była w ciąży i trafiła do szpitala na jej podtrzymanie. Parę dni
          wystarczy- badania, tabletki, przyjmowanie leków w płynach...

          Ech, zobaczymy dziś wieczorem smile
    • dobema moja interpretacja 05.03.09, 20:57
      1. Dlaczego / z jakiego powodu ma_ewa przebywała w szpitalu wiosną
      ubiegłego roku? – XVI Wieża, 7 kielichów
      Wieża wskazuje że Ma-ewa znalazła się w szpitalu nagle. Przeżyła
      drastyczne chwile. Dlaczego się tam pojawiła? Otóż Ma-ewa troszkę
      uległa pokusom co doprowadziło ją do zguby w tym wypadku był to
      pobyt w szpitalu. 7 kielichów mówi właśnie o tych pokusach o
      rzeczach które jednak powinny zostać w sferze marzeń. Ma-ewa nie
      powinna dawać sobie prawa do tego, a jednak skusiła się.

      2. co dolegało Ma_ewie? – 0 Głupiec, 6 kielichów
      Być może jest to dolegliwość związana z dzieciństwem, lub nabyta w
      dzieciństwie, ewentualnie dziedziczone genetycznie.

      3. pobyt w szpitalu / jak wyglądał? – 10 kielichów, 2 denarów
      Pobyt w szpitalu był bardzo rodzinny, wpłynęłaś tam jak okręt i
      oddałaś się prądowi. Wpasowałaś się w towarzystwo i zręcznie
      manewrowałaś. Było też dużo zmiennych sytuacji, dużo wizyt
      towarzyskich, być może musiałaś podjąć jakąś decyzję. Generalnie
      pobyt był miły.

      4. jak przebiegała rekonwalescencja? – 7 denarów, 5 kielichów
      No tak, wyraźnie widać, że rekonwalescencja była długa (być może
      nadal trwa?), mozolna i smutna dla Ma-ewy. Wiele razy pewnie
      zwątpiłaś w rezultaty, chciałaś przerwać to i miałaś łzy w oczach.
      Mam wrażenie że była to rekonwalescencja w samotności a jej efekty
      zależne tylko i wyłącznie od Ciebie. Być może że Ma-ewa nauczyła się
      przy tej okazji umiejętności czekania, nie mniej jednak nie obyło
      się bez bólu, żalu i łez. Nie może sobie pozwolić na pewne rzeczy,
      np. musi być diecie, albo brać leki.

      Nie mam w rozkładzie mieczy, wiec operacji nie było, mam za to
      kielichy i denary, więc na pewno tabletki i kroplówki wchodzą w grę.
      Przyjmę, że Ma-ewa miała, bądź ma dalej problemy neurologiczne.
      Dlaczego tak myśle? Podpowiedziała mi to Wieża. Choroby
      neuroligiczne mają nierzadko drastyczne przebiegi, leczenie jest
      długotrwałe, i nagle można trafić do szpitala.
      Nie będzie to pewnie strzał w 10, ale mam nadzieję że troszkę
      trafień będę miała smile
      Pozdrawiam
      Beata
      • dobema zdjęcie 06.03.09, 18:59
        fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/NpIMlnbzpJtMLRAe8B.jpg
        • dobema Re: zdjęcie 06.03.09, 19:30
          jeszcze raz spróbuję smile

          fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/NpIMlnbzpJtMLRAe8B.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/NpIMlnbzpJtMLRAe8B.jpg">
    • canada53 Re: Warsztat 75 07.03.09, 15:58
      fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/ecaSa73IACgHBTbY6B.jpg" border="0" alt="fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/ecaSa73IACgHBTbY6B.jpg">

      Dwie karty po lewej (3 Kielichy, VII Rydwan) = okoliczności
      znalezienia się w szpitalu
      Cztery karty po środku (I Mag, Rycerz Mieczy, 2 Miecze, 6 Mieczy) =
      pobyt w szpitalu
      Trzy karty na dole (5 Buław, 6 Buław, 9 Kielichów) = co dolegało
      Trzy karty po prawej (III Cesarzowa, Rycerz Buław) =
      rekonwalescencja + (XIV Umiarkowanie) = jej wynik

      Wydaje mi się, że Królowa Mieczy trafiła do szpitala w dosyć nagły
      sposób – jeszcze trochę wcześniej wszystko było OK., bawiła się
      wśród ludzi (3 Kielichy), a już za chwilę wieziono ją do szpitala
      (VII Rydwan). Może coś jej się przydarzyło na wyjeździe, lub podczas
      jakiejś imprezy, choć nie wygląda to na żaden wypadek, a w każdym
      razie nie na groźny. Ale decyzja o wyjeździe do szpitala zapadła
      dosyć szybko.
      W szpitalu potrzebna była szybka interwencja czy zabieg (I Mag), być
      może chirurgiczny (Rycerz Mieczy). Podejrzewam też, iż mógł też tam
      nastąpić pewien problem z postawieniem diagnozy, lub wykonaniem
      jakichś badań (2 Miecze), lub badania te trzeba było powtarzać, bo
      uzyskane wyniki były nie takie, jak potrzeba, albo też potrzebna
      była konsultacja z jakimś specjalistą spoza szpitala lub
      przewiezienie pacjentki gdzie indziej w celu przebadania (6 Mieczy).
      Może w tym szpitalu nie było odpowiedniej aparatury (problem z
      prześwietleniem), albo akurat się ona zepsuła. Ale generalnie
      podjęte działania w tym szpitalu, chociaż dokonywane trochę metodą
      prób i błędów, odniosły pożądany skutek i można było w miarę szybko
      wypisać pacjentkę do domu.
      Rekonwalescencja przebiegła za to gładko i szybko (Rycerz Buław).
      Możliwe, że aby dojść do pełnego zdrowia trzeba było poddać się
      jeszcze serii jakichś drobnych zabiegów lub wykonywać niezbyt
      skomplikowane ćwiczenia fizyczne. Ma_Ewa została otoczona troskliwą
      opieką (III Cesarzowa), wszyscy domownicy zajmowali się nią, starali
      się jej pomagać i rekompensować pobyt w szpitalu drobnymi
      przyjemnościami. Sama rehabilitacja nie była więc nieprzyjemna, a
      jej efekt był pozytywny i trwały (XIV Umiarkowanie). Możliwe, że
      zajęło to trochę czasu, ale Ma_Ewa powróciła do pełni zdrowia,
      chociaż na początku trzeba było trochę uważać i się oszczędzać.
      Jeszcze prze pewien okres czasu po pobycie w szpitalu trzeba było
      zażywać lekarstwa i odmawiać sobie pewnych ekstremalnych
      przyjemności (wielki wysiłek – np. sport, niezrównoważona dieta,
      itp.).
      Sama dolegliwość nastąpiła dosyć gwałtownie (5 Buław), myślę, że
      wcześniej nie było żadnych sygnałów ostrzegawczych mogących
      sygnalizować jej wystąpienie. Mógł to być np. jakiś uraz
      ortopedyczny, który nastąpił podczas nieostrożnego ruchu. Chociaż
      karta 9 Kielichów wskazywałaby raczej na coś związanego z przewodem
      pokarmowym: np. zatrucie lub też zadławienie się czymś. W połączeniu
      z kartą 6 Buław skojarzyło mi się to z atakiem wyrostka
      robaczkowego. Wygląda to tak, jakby coś trafiło nie tam gdzie trzeba
      i gdzieś utkwiło powodując nieprzyjemne sensacje.
      • canada53 Re: Warsztat 75 07.03.09, 16:02
        A niech to, znowu na podglądzie wszystko byo OK, a w wątku zdjęcia
        nie ma... No cóż, spróbuję je wkleić później jeszcze raz.
        Na razie podaję link do fotoforum:

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1689030,2,1.html
        • kita32 zdjęcie Canady 07.03.09, 18:57
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/ecaSa73IACgHBTbY6B.jpg
          • kita32 Canado 07.03.09, 19:06
            Canado, jakiej przeglądarki używasz? Internet Explorer?
            • canada53 Re: Canado 07.03.09, 21:36
              Normalnie z Firefoxa, ale ostatnio mam na nim problemy z
              zalogowaniem się na gazecie, więc żeby coś napisać, byłam zmuszona
              użyć Internet Explorera. Wiem, wiem, dla Internet Explorera chyba
              link jest za dlugi - trzeba będzie na przyszłość chyba skompensować
              link (są programy do tego), ale podejdę do tego później. Na razie
              liczę, że w końcu uda mi się naprawić dostęp do logowania przez
              Firefoxa. A może ktoś z Was też miał tego typu problemy i wie jak je
              rozwiązać (kiedy wpiszę swój login, hasło, nacisnę na OK wyrzuca
              mnie na zupełnie białą stronę lub na główną stronę Gazety), bo
              specjaliści z administracji forum doktórych napisałam już drugi
              tydzień nie potrafią mi pomóc. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
              No i dziękuję bardzo za wklejenie zdjęcia.
    • dana-25 Re: Warsztat 75 07.03.09, 22:07
      1. Jaka była przyczyna pobytu Ewy w szpitalu ? ----9 monet
      Przyczyną było coś co się rozwijało w ukryciu, a po ujawnieniu bardzo zaskoczyło
      (w postaci jakiegoś ataku, napadu lub coś w tym stylu, albo ciąża). Ewa przybyła
      do szpitala na skutek tego ataku lub na badania kontrole po jakimś ataku lub z
      powodu tej ciąży.

      2. Co dolegało Ewie? ----Kapłanka
      Układ moczowo-płciowy. Chyba jednak ciąża.

      3. Co się działo w szpitalu? ----6 pałek
      Świętowanie i radość, nagroda, publiczne uznanie, dobre nowiny – dziwna karta
      jak na to miejsce chyba, że wyniki pokazały, że nie ma cię czego bać,
      przyniosły ulgę, radość.

      4. Jak przebiegała rekonwalescencja? ----Gwiazda
      Kolejna karta radości, powrót do zdrowia, do sił, głównie na zasadzie odpoczywania.

      5. Co jeszcze jest ważne? ---
    • nadja_m odpowiedź :) 08.03.09, 00:52
      Ma ewa

      okoliczności pobytu
      To co przed – w trakcie – po szpitalu, a co się z tematem łączy:

      As Monet i 10 buław – 9 Mieczy—2 Monety
      Ma Ewie ten pobył – zabieg czy coś co wiązało się z byciem w szpitalu dawało szansę na podreperowanie zdrowia, zrobienie porządków ze sobą, wyjaśnienie czegoś, więc pewnie chodzi o (odkładaną) decyzję, by coś w organizmie uporządkować. Ma ewa sama się na to zdecydowała, raczej nie było przymusu, chyba chciała zrobić porządki ze swoim ciałem. może nawet poszła ze swej woli traktując to jako szansę dla siebie??
      Przed samym pobytem Ma Ewa była bardzo przeciążona, zmęczona, przytłoczona obowiązkami /zadaniami/ a organizm zmęczony i nadwerężony.

      Gdy trafiła do szpitala – naszły ją wątpliwości – może zaczęła się bać, może zaczęła sobie wyobrażać nie wiadomo co, że coś pójdzie źle, że się nie uda, była przerażona, czuła się samotna, nie mogła spać? Miała jakieś lęki?
      Po – jak to zwykle, okazało się, ze „strach ma wielkie oczy” i, ze nie było to takie straszne jak się wydawało, zaczęła podchodzić do sprawy na luzie, może nawet całą historię traktuje teraz z humorem smile


      Jaka dolegliwość – zaburzenie w organizmie było bezpośrednią przyczyną pobytu?

      3 monety! – rycerz pucharów – 9 pucharów

      no ja nie wiem sama czy tu były jakieś dolegliwości szczególne. To mi wygląda na pomysł by sobie coś poprawić/skorygować/ulepszyć – (pomyślałam: operacja plastyczna – estetyczna????) albo, ewentualnie dać przebadać, zrobić kompleksowe badania, które mają być zinterpretowane, albo „dać się obejrzeć” dostojnemu gronu...a może sprawdzić wstępną diagnozę lekarza, tym bardziej że dalej stoją puchary i to jakie! Normalnie, jakby ma ewa szła do sanatorium a nie do szpitala...

      no dobrze, w takim razie jaka jest istota tej dolegliwości – co ona - dolegliwość powodowała??
      Król buław i 8 Mieczy

      Ta dolegliwość to coś co maewę ograniczało, stanowiło przeszkodę – to może być przeszkoda fizyczna, taka która nie pozwala być w pełni sprawną, jak kontuzja kolana, naderwane ścięgno, nawet zwichnięcie nogi w kostce, rana? Ale też takie coś co przeszkadza czuć się dobrze? I tu może być i zaburzenia nastroju, hormonalne...coś co powoduje spadek sił, odbiera naturalny dynamizm, siły...


      Co się działo w szpitalu – przebieg pobytu:

      Początek – VIII Moc/ mniej więcej środek – paź Mieczy / koniec - 6 Monet

      Na początku Ma Ewa była przekonana, że robi słusznie decydując się na pobyt w szpitalu, a może od razu poczuła się lepiej, a może walczyła o to miejsce jak lwica? W trakcie wynikły albo jakieś drobne „kwasy” – sprzeczki ?, albo czuła się zirytowana i zmęczona drobiazgowymi badaniami, drobnymi zabiegami – badaniami, nakłuciami.., może wdała się w niepotrzebną dyskusję. na końcu jednak była wdzięczna i zadowolona z rezultatów tego pobytu – lekarze rzeczywiście się postarali – zrobili porządnie to co do nich należało.

      Cały czas nie jestem pewna co Ma Ewie było, ale jakoś nie pasuje mi tu wypadek. Bardziej, mam wrażenie, ten pobyt był wcześniej zaplanowany.

      A i jak przebiegała rekonwalescencja??
      9 Monet- - V papież
      - super.

      pozdrawiam

      nadja
      • kawa_z interpretacja 08.03.09, 14:14
        Witajcie!
        Gdyby podobne interpretacje się nie pokazały wcześniej, pewnie bym
        się nie odważyła napisać, bo u mnie też pokazało się dużo kart
        mówiących o ciąży.

        1. Dlaczego Ma_ewa znalazła się w szpitalu? 9 mieczy, 2 kielichy
        Powodem znalezienia się Ma_ewy w szpitalu mogło być zagrożenie
        ciąży, problem z jej utrzymaniem (9 mieczy), może wystąpiły jakieś
        bóle. Problem mógł się wiązać z wodami płodowymi (2 kielichów) a
        zdarzenie mogło zaistnieć na jakiejś imprezie, spotkaniu lub
        wyjeździe z partnerem.

        2. Co dolegało Ma_ewie? 3 buławy, Władczyni
        Ma_ewa była w ciąży. Może w 3 trymestrze (albo 3 miesiącu ale na
        zdrowy rozsądek niewiele wiadomo o wodach płodowych w 3 miesiącu)?
        (3 buław)

        3. Co się działo w szpitalu? 5 kielichów, Rycerz denarów
        Ma_ewa bardzo się martwiła, obawiała straty ciąży. Być może odeszło
        trochę wód płodowych (więc bardziej 3 trymestr). Lekarze, przede
        wszystkim jeden prowadzący, włożyli ciężką pracę w bezpieczeństwo i
        nakazali Ma_ewie rygor i pracę nad własnym zdrowiem.

        4. Jak przebiegała rekonwalestencja? Królowa mieczy, Księżyc
        I tu mam problem z Królową Mieczy, bo może to być postawa Ma_ewy,
        jako bardzo rygorystycznie podchodzącej do wszystkich zaleceń albo
        pomoc innej kobiety. Ciąża nie była zagrożona - Księżyc

        5. Jak się skończyła sprawa szpitala? Rydwan
        Powrotem do zdrowia - Rydwan smile

        Jeszcze dodam, że Rycerz denarów zawsze pokazuje w moich kartach
        kłopoty z kolanami, ale te karty tak się ułożyły, że właściwie
        miałam skojarzenia tylko z ciążą (najwyżej będzie kulą w płot wink).

        Czekam na rozwiązanie, pozdrawiam i życzę miłego święta kobiet!
        • romy_sznajder Re: interpretacja 08.03.09, 18:44
          Kurtcze, mam Office2007 dla 2 osob, taki dziwny, kompatybilny z XP, a i nie
          wgralam sobie PowerPointa, juz bardziej by sie przydal OpenOffice, wrr. Trudno,
          wklejam same karty, chodzi mi o kolor, w jednej z interpretacji. Rozklad ten,
          pierwsze 6 kart.
          www.taraka.pl/index.php?id=tarok_wpro.htm


          6.---------------------https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/xj/pc/sl8k/OmPU2kMhR70eNIfMoX.jpg


          3.https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/xj/pc/sl8k/aLQszFHql8G5TEAyDX.jpg--1.https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/xj/pc/sl8k/ibEz96hzrFoLJlPzhX.jpg2.https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/xj/pc/sl8k/GadObd4QIoCb3sakJX.jpg--5.https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/xj/pc/sl8k/jy8WtlDjnD1RF3xuaX.jpg



          4.---------------------https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/xj/pc/sl8k/zOlFLEknBGrUfmEoNX.jpg


          • romy_sznajder 2 wersje 08.03.09, 18:47
            Wersje do glowy przychodza mi dwie. Jedna wynika z moich kart, druga przyszla mi do glowy po samym przeczytaniu pytania i do niej dopasowuje karty. Obie wersje trzymaja się kupy, choc sa o czyms innym. Jedyna wspolna cecha jest to, ze dotycza narządów wewn. A nie np. konczyn.
            Jedna interpretacja jest wenusowa (Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet), a druga marsowa.

            Pierwsza, chodzilo o diagnoze, o przebadanie się. 7 Mieczy – diagnoza. Ma-Ewa poszla się dokladnie przebadac, musiala się położyć w szpitalu, żeby dokonano scislej diagnozy. Być może badania sa drogie, być może trzeba było zrobic biopsje, a być może Ma-Ewa poszla z zamiarem „tylko” przebadania się, a wynikla sprawa powazniejsza (Moc -na poz. Negatywnej). Jednak mysle ze najpierw chodzilo najbardziej o badanie, o precyzyjne postawienie diagnozy (7Mieczy, teoretyzowanie).
            Drugi wazny motyw tej wersji, to ze dotyczy spraw kobiecych, np. o torbieli na jajniku, guza na piersi może? Ale raczej „dolnych” spraw kobiecych; jakas laparoskopie, cos takiego. Karta MOC (kobieta z lwem), Papessa (kobiecość) i Umiarkowanie (płciowość) , wszystkie trzy wskazuja na sprawy kobiece. Inna wymowa Papessy na tej pozycji (jak działać – nie działać) wskazuje, ze celem było wlasnie raczej badanie (papesssa jest bierna i czeka), niż konkretne dzialanie.
            Slonce – lekarze się spsiali, promienie słońca mogą tez oznaczac inne promienie: lasera, USG, RTG.
            10 Mieczy – rutyna. Rehabilitacja rutynowa, bez niespodzianek, choc moze bolesna.


            Druga wersja jest marsowa.
            Nie mam w rozkładzie Kijow, ale mam w najważniejszych kartach ZOŁTY kolor. A zółć to złość. Woreczek żółciowy lub kamienie żółciowe; kamienie żółciowe to nieujawniona, „opanowana”, skamieniala złość jak pisal T.Dethlefson („Przez chorobe do samopoznania”wink.
            Zolte pierwsze karty wkazuja na te żółciowe sprawy. Miecze, skalpele, lancety - na zabieg, operacje, ciecie, pojscie „pod noz”. Umiarkowanie na poz przyczyn to przyczyna choroby, kulturaln zachowanie Ma_Ewy która bedac może energiczna osoba, stawia na kulture bycia i się nie piekli, nie złości, nie ciska, nie bije, ale energia w niej jest i się marnuje. Energia spacyfikowana, zahamowana, socjalizowana (kulturalne panie nie podnosza glosu).
            Slonce, to samo, opieka lekarzy, może tez laparoskopia, czy jakis taki nowoczesny zabieg, który niby jest operacja, ale bez blizn rozległych potem.
            10Mieczy – rehabilitacja sprawna, typowa, ale w lozku, kilka dni bolu.
    • higienistka Re: Warsztat 75 08.03.09, 18:32
      Poczekajcie na mnie, pliz, postaram się wyrobić w ciągu godziny.
      • ma_ewa01 Re: Warsztat 75 08.03.09, 19:21
        Poczekamy, Higienistko, oczywiście
        Msmile
        • higienistka Zdążyłam :) 08.03.09, 20:35
          Całą sprawę określają dwie karty: Cesarzowa i Paź Monet. Myślę, że dotyczyła ona spraw kobiecych – albo trzeba było postawić diagnozę, rozpoznać problem, albo zwyczajnie dotyczyła… dziecka.
          Co się działo przed szpitalem, bezpośrednio: 6 Mieczy, Rycerz Buław i 3 Mieczy. 6 Mieczy to zmiana, wyruszenie w drogę, które rozpoczęło się dość nagle, dynamicznie, i wyzwoliło lęk. Jednocześnie logika nakazywała jechać i nie czekać.
          Sąd Ostateczny i 2 Kielichów podkreślają znaczenie Cesarzowej; pojawiły się one kilka tygodni temu, kiedy rozkładałam karty (już po warsztacie) na pytanie Dobemy o to, gdzie bywała. Może chodzi o dziecko? O ciążę?
          Co czuła Ma_Ewa przed szpitalem: 5 Buław i 3 Kielichów. Czekało ją przełomowe wydarzenie, walka, ale była w pozytywnym nastroju. 3 Kielichów to dobre zakończenie sprawy.
          W czasie pobytu w szpitalu: na ten okres, sam pobyt, trzykrotnie wyskoczyła karta Śmierć, dwukrotnie 6 Mieczy. Śmierć to gruntowna transformacja (zmiana płci? Urodzenie dziecka? Usunięcie macicy z przydatkami?), ale może też oznaczać śpiączkę, narkozę, to, że Ma_Ewa była nieprzytomna przez jakiś czas.
          Kiedy Ma_Ewa znalazła się w szpitalu, była zmęczona, przeciążona (10 Buław), kiedy z niego wychodziła, stan był dobry, stabilny (9 Kielichów).
          Po wyjściu – As Monet, 6 Buław, Słońce. As Denarów pokazuje również nastrój Ma_Ewy. Okres po wyjściu opisuje również Siła i As Buław. Myślę, że to oznacza, że sytuacja została opanowana i można żyć dalej – acz Koło Fortuny, które również się pojawiło – mówi, że wiele, może wszystko się zmieniło, ale wygląda na to, że na lepsze (6 Buław, Słońce).
          Zapytałam o oddział, na którym była Ma_Ewa – 7 Monet i Śmierć. Czekanie na zmiany? Czekanie na…? Trochę mi się z patologią ciąży kojarzy.
          Kto tam zwykle trafia? Giermek Kielichów i Świat. – dużo emocji, spotkania, wiadomości, jakieś sprawy, które długo się ciągną, ale dobrze kończą. Świat to wyzdrowienie i, jak to ładnie opisano na innym forum, postawienie kropki nad ‘i’.
          Reasumując pobyt dotyczył spraw kobiecych. Śmierć sugeruje wielkie zmiany, które dokonały się w ciele albo w duszy Ma_Ewy (albo tu i tu). Urodzenie dziecka? Usunięcie narządów rodnych? Powiększenie biustu? Tak mi przyszło do głowy... Same bzdury...
    • ma_ewa01 Rozwiązanie 08.03.09, 20:55
      Krótka relacja z pobytu w szpitalu

      Wiosną tego roku trafiłam do szpitala na oddział ortopedii. Powód – uszkodzona
      łąkotka stawu kolanowego lewej nogi. Leczenie zachowawcze trwało prawie rok.
      Przyjmowałam tabletki, dostawałam zastrzyki, stosowałam fizykoterapię.
      Kilkakrotnie miałam ściągany płyn stawowy, dostawałam przeciwbólowe blokady
      sterydowe. Niestety leczenie nie przyniosło spodziewanego efektu. Kolano nadal
      puchło, w przerwach bolało, uniemożliwiając sprawne poruszanie się. W końcu
      trzeba się było poddać zabiegowi tzw artroskopii czyli laserowego usunięcia
      uszkodzonej chrząstki. I tak po ok. 10 miesiącach leczenia trafiłam pod nóż.
      Sam zabieg okazał się bardziej złożony niż to się na początku wydawało i trwał
      dwukrotnie dłużej niż planowano. Na szczęscie wszystko odbyło się bez
      specjalnych komplikacji, pomijając fakt, że dopiero za czwartym ukłuciem udało
      się trafić w odpowiednie miejsce kręgosłupa w celu znieczulenia.
      Po zabiegu wyjątkowo długo i ciężko dochodziłam do siebie, ale to na skutek
      działania narkozy. Z kolanem było wszystko było ok. i już na trzeci dzień
      pozwolono mi chodzić.
      A po wyjęciu drenu wypisano do domu. Tam się dopiero zaczęła jazda. Kolano znowu
      zaczęło puchnąć i boleć, nie było mowy o chodzeniu ani zginaniu. Znowu chodziłam
      na fizykoterapię, robiłam okłady z tłuczonej kapusty, lodu, jabłkowego octu.
      Niestety nie obyło się bez kolejnego ściągania wody. Ale pomalutku, prawie
      niedostrzegalnie następowały zmiany na lepsze. Jesienia już nawet mogłam chodzić
      na grzyby. Przed samymi świętami jeszcze raz trzeba było usunąc wode ze stawu i
      znowu dostałam blokadę. Od tamtej pory, odpukać, jest już zupełnie dobrze. Nawet
      po schodach schodzę bez bólu. Właściwie to nawet ostatnio jest tak dobrze, że
      całkiem zapomniałam o moim chorym kolankusmile
      • krolowa.mieczy Re: Rozwiązanie 08.03.09, 21:09
        Ale niespodzianka! Przeważały w interpretacjach sprawy kobiece a tu
        kolano!

        Całe szczęście że najgorsze za Tobą, Ewo smile
    • ma_ewa01 Canada- odp 08.03.09, 20:57
      Witaj, Canado


      Wydaje mi się, że Królowa Mieczy trafiła do szpitala w dosyć nagły
      sposób – jeszcze trochę wcześniej wszystko było OK., bawiła się
      wśród ludzi (3 Kielichy), a już za chwilę wieziono ją do szpitala
      (VII Rydwan). Może coś jej się przydarzyło na wyjeździe, lub podczas
      jakiejś imprezy, choć nie wygląda to na żaden wypadek, a w każdym
      razie nie na groźny. Ale decyzja o wyjeździe do szpitala zapadła
      dosyć szybko.
      M: Nie, pobyt był zaplanowany od ponad 10 miesięcy

      W szpitalu potrzebna była szybka interwencja czy zabieg (I Mag), być
      może chirurgiczny (Rycerz Mieczy). Podejrzewam też, iż mógł też tam
      nastąpić pewien problem z postawieniem diagnozy, lub wykonaniem
      jakichś badań (2 Miecze), lub badania te trzeba było powtarzać, bo
      uzyskane wyniki były nie takie, jak potrzeba, albo też potrzebna
      była konsultacja z jakimś specjalistą spoza szpitala lub
      przewiezienie pacjentki gdzie indziej w celu przebadania (6 Mieczy).

      M: Nie, do szpitala przyszłam z gotową diagnozą i kompletem badań, tylko w celu
      przeprowadzenia artroskopii

      Może w tym szpitalu nie było odpowiedniej aparatury (problem z
      prześwietleniem), albo akurat się ona zepsuła. Ale generalnie
      podjęte działania w tym szpitalu, chociaż dokonywane trochę metodą
      prób i błędów, odniosły pożądany skutek i można było w miarę szybko
      wypisać pacjentkę do domu.
      M: fakt na oddziale był akurat remont, ale to, co trzeba działało w miare sprawnie.

      Rekonwalescencja przebiegła za to gładko i szybko (Rycerz Buław).
      Możliwe, że aby dojść do pełnego zdrowia trzeba było poddać się
      jeszcze serii jakichś drobnych zabiegów lub wykonywać niezbyt
      skomplikowane ćwiczenia fizyczne. Ma_Ewa została otoczona troskliwą
      opieką (III Cesarzowa), wszyscy domownicy zajmowali się nią, starali
      się jej pomagać i rekompensować pobyt w szpitalu drobnymi
      przyjemnościami. Sama rehabilitacja nie była więc nieprzyjemna, a
      jej efekt był pozytywny i trwały (XIV Umiarkowanie). Możliwe, że
      zajęło to trochę czasu, ale Ma_Ewa powróciła do pełni zdrowia,
      chociaż na początku trzeba było trochę uważać i się oszczędzać.
      Jeszcze prze pewien okres czasu po pobycie w szpitalu trzeba było
      zażywać lekarstwa i odmawiać sobie pewnych ekstremalnych
      przyjemności (wielki wysiłek – np. sport, niezrównoważona dieta,
      itp.).

      M: Wszystko się zgadza. Rzeczywiście w trakcie rekonwalescencji otoczona byłam
      troskliwą opieką, dokładnie, jak napisałaś. Musiałam ponadto przyjąc serię
      zastrzyków przeciwzakrzepowych w brzuch.
      O ćwiczeniach na początku nie było mowy, bo kolanko bolało i puchło. Dopiero po
      serii zabiegów fizykoterapii trochę się poprawiło. Ale najlepszym lekarstwem
      okazał się czas…

      Sama dolegliwość nastąpiła dosyć gwałtownie (5 Buław), myślę, że
      wcześniej nie było żadnych sygnałów ostrzegawczych mogących
      sygnalizować jej wystąpienie. Mógł to być np. jakiś uraz
      ortopedyczny, który nastąpił podczas nieostrożnego ruchu. Chociaż
      karta 9 Kielichów wskazywałaby raczej na coś związanego z przewodem
      pokarmowym: np. zatrucie lub też zadławienie się czymś. W połączeniu
      z kartą 6 Buław skojarzyło mi się to z atakiem wyrostka
      robaczkowego. Wygląda to tak, jakby coś trafiło nie tam gdzie trzeba
      i gdzieś utkwiło powodując nieprzyjemne sensacje.

      M: zgadza się, to był uraz ortopedyczny, a raczej zsumowanie się wielu mikrourazów.
      Od dwóch lat kolanko pobolewało cichutko, utrudniało mi schodzenie ze schodów
      itp Dolegliwośc wystąpiła po upadku na śliskim chodniku, chociaż uderzenie było
      bardzo lekkie.
      Tak się zaczęło…Prawie rok liczyłam, ze samo przejdzie ale ból się nasilał i w
      końcu trafiłam do lekarza…

      Dzięki Canado za udział, bardzo fajna interpretacja
      Pozdrawiam
      Msmile
    • ma_ewa01 Dobemka- odp 08.03.09, 20:58
      Witaj, Dobemko

      1. Dlaczego / z jakiego powodu ma_ewa przebywała w szpitalu wiosną
      ubiegłego roku? – XVI Wieża, 7 kielichów
      Wieża wskazuje że Ma-ewa znalazła się w szpitalu nagle. Przeżyła
      drastyczne chwile. Dlaczego się tam pojawiła? Otóż Ma-ewa troszkę
      uległa pokusom co doprowadziło ją do zguby w tym wypadku był to
      pobyt w szpitalu. 7 kielichów mówi właśnie o tych pokusach o
      rzeczach które jednak powinny zostać w sferze marzeń. Ma-ewa nie
      powinna dawać sobie prawa do tego, a jednak skusiła się.

      M: Raczej nie

      2. co dolegało Ma_ewie? – 0 Głupiec, 6 kielichów
      Być może jest to dolegliwość związana z dzieciństwem, lub nabyta w
      dzieciństwie, ewentualnie dziedziczone genetycznie.

      M: Mikrourazy kolana faktycznie mogły się sumować od dłuższego czasu.


      3. pobyt w szpitalu / jak wyglądał? – 10 kielichów, 2 denarów
      Pobyt w szpitalu był bardzo rodzinny, wpłynęłaś tam jak okręt i
      oddałaś się prądowi. Wpasowałaś się w towarzystwo i zręcznie
      manewrowałaś. Było też dużo zmiennych sytuacji, dużo wizyt
      towarzyskich, być może musiałaś podjąć jakąś decyzję. Generalnie
      pobyt był miły.
      M: zgadza się. Towarzystwo było miłe, ale wizyt nie było zbyt dużo

      4. jak przebiegała rekonwalescencja? – 7 denarów, 5 kielichów
      No tak, wyraźnie widać, że rekonwalescencja była długa (być może
      nadal trwa?), mozolna i smutna dla Ma-ewy. Wiele razy pewnie
      zwątpiłaś w rezultaty, chciałaś przerwać to i miałaś łzy w oczach.
      Mam wrażenie że była to rekonwalescencja w samotności a jej efekty
      zależne tylko i wyłącznie od Ciebie. Być może że Ma-ewa nauczyła się
      przy tej okazji umiejętności czekania, nie mniej jednak nie obyło
      się bez bólu, żalu i łez. Nie może sobie pozwolić na pewne rzeczy,
      np. musi być diecie, albo brać leki.

      M: Trafione w 100%, ale leków nie brałam ( tylko przez dwa tygodnie serię
      zastrzyków przeciwzakrzepowych w brzuch) o diecie zapomniałam i wskoczyło mi
      parę kilo sadełka.


      Nie mam w rozkładzie mieczy, wiec operacji nie było, mam za to
      kielichy i denary, więc na pewno tabletki i kroplówki wchodzą w grę.
      Przyjmę, że Ma-ewa miała, bądź ma dalej problemy neurologiczne.
      Dlaczego tak myśle? Podpowiedziała mi to Wieża. Choroby
      neuroligiczne mają nierzadko drastyczne przebiegi, leczenie jest
      długotrwałe, i nagle można trafić do szpitala.

      M: hm…Jednak artroskopia jest pewnym typem operacji.
      Problemy neurologiczne- nie

      Nie będzie to pewnie strzał w 10, ale mam nadzieję że troszkę
      trafień będę miała

      M: masz nawet sporo trafień, Beatko. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Twój
      opis mojej rekonwalescencji
      Dzięki za udział, pozdrawiam
      Msmile

      • dobema Re: Dobemka- odp 08.03.09, 21:19
        ma_ewa01 napisała:

        > Nie będzie to pewnie strzał w 10, ale mam nadzieję że troszkę
        > trafień będę miała
        >
        > M: masz nawet sporo trafień, Beatko. Na szczególne wyróżnienie
        zasługuje Twój
        > opis mojej rekonwalescencji
        > Dzięki za udział, pozdrawiam
        > Msmile
        >
        Oj, naciągnełaś duuużżoooo Ma-ewo ... wyjątkowo mało trafień sad
        Cieszę się że z kolanem jest ok smile
        pozdr
    • ma_ewa01 Kita- odp 08.03.09, 20:59
      Witaj, Kito


      Ktongue_outrzyczyną dolegliwości Ma_Ewy mogła być zaburzona gospodarka płynami
      ustrojowymi organizmu. Może jakaś nadczynność hormonalna?

      M: owszem mam niedoczynnośc tarczycy, troszkę czasem podpuchną mi oczy, ale to
      nie była przyczyna pobytu w szpitalu

      K: Może problemy z przyswajaniem czegoś przez organizm lub problemy z organami
      odpowiedzialnymi za przepływ czegoś płynnego? Coś z krwią? Nadciśnienie? To
      mogłoby być również zatrucie organizmu ewentualnie coś co uaktywniło się pod
      wpływem wypicia alkoholu (właściwie w to raczej nie dowierzam). Nadmiar wody
      może symbolizować również tonięcie, ale jeżeli wiosną, to to odrzucam. Natomiast
      mogło by to być jakieś zachłyśnięcie, ale znowu do tego dalsze karty nie pasują,
      bo rekonwalescencja była długa, chyba.

      M: Oj tak, rekonwalescencja była długa i prawie zwątpiłam, czy kiedykolwiek uda
      mi się zbiegać po schodach. Te płyny- mogło chodzic o wodę, która zbierała się
      co jakiś czas w kolanie


      K: Lub ogólniej - dolegliwości wywołane były czymś twardym, na co było za mało
      miejsca
      M: można tak powiedzieć. Uszkodzona łąkotka uciskała i naruszała sąsiednie tkanki

      K: – np. ciąża pozamaciczna. Ale wtedy w szpitalu byłby zabieg chirurgiczny, a
      karty tego nie pokazują. Więc to raczej nie. Królowa Monet może wskazywać na
      kobiece narządy, albo na cały organizm. To mogą być jakieś duszności (8 Mieczy)
      również.
      Monety mogą oznaczać hemoglobinę lub białe ciałka krwi, a 8-a Mieczy przewężenie
      naczyń krwionośnych. Problemy z sercem? Zawał?

      M: - na szczęscie, nie


      K: W szpitalu widzę dwie możliwości. Jedno to podłączenie Ma_Ewy do urządzeń
      (Rycerz Monet), które np. jakimiś ultra-drganiami rozbija (Wieża) kamienie
      nerkowe. Wieża może oznaczać również leczenie laserem.
      M: -Bingo: artroskop to taki laser rozkruszający i wyciągający uszkodzone
      fragmenty łąkotki

      K: Druga możliwość, to że Ma_Ewę przywieziono do szpitala w tragicznym stanie
      (Wieża). Wieża może oznaczać również jakąś nietrafną początkową
      diagnozę/leczenie, która bardziej zaszkodziła niż pomogła lub po prostu lekarze
      podejrzewali najgorsze – np. nowotwór złośliwy. Rycerz Monet może oznaczać
      zarówno podłączenie do aparatury podtrzymującej jakieś funkcje organizmu, jak i
      do aparatury badającej, albo może oznaczać intensywne (Rycerz) leczenie
      farmakologiczne (Monety).
      M: na szczęscie, nie
      Cesarzowa pod koniec, to wyraźna poprawa zdrowia lub wyjaśnienie, że sytuacja
      nie jest taka groźna jak mogło zanosić się wcześniej. Jeżeli z początku
      podejrzewano nowotwór złośliwy, to okazał się być niezłośliwy.
      M: na szczęscie, nie
      K: Nie wykluczone, że bardzo pomocna okazała się jakaś kobieta będąca dobrym
      fachowcem. Cesarzowa górująca nad układem kojarzy mi się z ogólnie bardzo dobrą,
      głównie kobiecą, opieką w szpitalu. Natomiast Wieża na dole układu kojarzy mi
      się z bardzo poważnym stanem lub z poważnym zagrożeniem zdrowia Ma_Ewy – w
      momencie przyjęcia do szpitala. Rycerz Monet w środku, to rzetelne działanie.
      Może również jakieś koszty?
      M: na szczęscie, nie. Opieka w szpitalu niestety była bardzo kiepska. Bałagan
      organizacyjny, chaos ale zabieg wykonano poprawnie i skuteczniesmile

      K: Rekonwalescencja wymagała chodzenia do kontroli lekarskiej, zdawania relacji
      i może konsultacji (Paź Kijów). Trwała dość długo i wymagała skrupulatnego
      przestrzegania czegoś (8 Monet) np. połykania pigułek (Monety – pigułki) lub/i
      ścisłego przestrzegania zaleceń lekarskich.

      M: Na wizycie kontrolnej byłam dwa razy, po szpitalu. Potem chodziłam na
      fizykoterapię i wojowałam z opuchlizna przy pomocy liści kapusty, lodu itp


      K: Ma_Ewa później zdecydowanie wydobrzała (z 4 Pucharów na Pazia Pucharów), ale
      nie do całkowitego zdrowia - musi na siebie uważać (Paź, a nie Królowa czy Król).

      M: Tak, wydobrzałam, kolanko nie boli i przestało puchnąc. Ale musze na nie uważać
      …..

      Uff… na szczescie nie było ze mna tak źle, ale metoda leczenia trafiona w
      dziesiątkę!
      Dzięki, Kito za udziałsmile
    • ma_ewa01 Nad_ja - odp 08.03.09, 21:00
      Witaj Nad_ja

      okoliczności pobytu
      To co przed – w trakcie – po szpitalu, a co się z tematem łączy:

      As Monet i 10 buław – 9 Mieczy—2 Monety
      Ma Ewie ten pobył – zabieg czy coś co wiązało się z byciem w szpitalu dawało
      szansę na podreperowanie zdrowia, zrobienie porządków ze sobą, wyjaśnienie
      czegoś, więc pewnie chodzi o (odkładaną) decyzję, by coś w organizmie
      uporządkować. Ma ewa sama się na to zdecydowała, raczej nie było przymusu, chyba
      chciała zrobić porządki ze swoim ciałem. może nawet poszła ze swej woli
      traktując to jako szansę dla siebie??

      M: Dokładnie tak było. Dolegliwości ze strony kolana odczuwałam od prawie dwóch
      lat z mniejszym lub większym nasileniem, Po upływie roku zdecydowałam się, że
      cos z tym trzeba zrobić, bo samo nie przejdzie. Termin artroskopii został
      wyznaczony 10 miesięcy naprzód ( i w tym czasie usiłowano mnie leczyć zachowawczo)

      Przed samym pobytem Ma Ewa była bardzo przeciążona, zmęczona, przytłoczona
      obowiązkami /zadaniami/ a organizm zmęczony i nadwerężony.

      M: Raczej nie, byłam w dosyć dobrej kondycji i kolano też się trochę uspokoiło.
      Poddawałam nawet w wątpliwość konieczność zabiegu.

      Gdy trafiła do szpitala – naszły ją wątpliwości – może zaczęła się bać, może
      zaczęła sobie wyobrażać nie wiadomo co, że coś pójdzie źle, że się nie uda, była
      przerażona, czuła się samotna, nie mogła spać? Miała jakieś lęki?

      M: Tak właśnie było, zwłaszcza, że jak wcześniej napisałam kolano na ten moment
      poczuło się znacznie lepiej

      Po – jak to zwykle, okazało się, ze „strach ma wielkie oczy” i, ze nie było to
      takie straszne jak się wydawało, zaczęła podchodzić do sprawy na luzie, może
      nawet całą historię traktuje teraz z humorem

      M: raczej nie, było gorzej niż się spodziewałam. Bardzo źle zniosłam narkoze,
      zabieg trwał dłużej niż było w planie. Teraz po prawie roku mogę opowiadać
      anegdotki na temat pobytu w szpitalu, ale wtedy nie było mi do śmiechu


      Jaka dolegliwość – zaburzenie w organizmie było bezpośrednią przyczyną pobytu?

      3 monety! – rycerz pucharów – 9 pucharów

      no ja nie wiem sama czy tu były jakieś dolegliwości szczególne. To mi wygląda na
      pomysł by sobie coś poprawić/skorygować/ulepszyć – (pomyślałam: operacja
      plastyczna – estetyczna????) albo, ewentualnie dać przebadać, zrobić kompleksowe
      badania, które mają być zinterpretowane, albo „dać się obejrzeć” dostojnemu
      gronu...a może sprawdzić wstępną diagnozę lekarza, tym bardziej że dalej stoją
      puchary i to jakie! Normalnie, jakby ma ewa szła do sanatorium a nie do szpitala...

      no dobrze, w takim razie jaka jest istota tej dolegliwości – co ona -
      dolegliwość powodowała??
      Król buław i 8 Mieczy

      Ta dolegliwość to coś co maewę ograniczało, stanowiło przeszkodę – to może być
      przeszkoda fizyczna, taka która nie pozwala być w pełni sprawną, jak kontuzja
      kolana, naderwane ścięgno, nawet zwichnięcie nogi w kostce, rana?

      M: Tak dokładnie była to kontuzja kolana. Bingo!

      Ale też takie coś co przeszkadza czuć się dobrze? I tu może być i zaburzenia
      nastroju, hormonalne...coś co powoduje spadek sił, odbiera naturalny dynamizm,
      siły...
      M: Z pewnością znaczne ograniczenie ruchu spowodowało spadek sił i odebrało
      naturalną dynamikę organizmowi.

      Co się działo w szpitalu – przebieg pobytu:

      Początek – VIII Moc/ mniej więcej środek – paź Mieczy / koniec - 6 Monet

      Na początku Ma Ewa była przekonana, że robi słusznie decydując się na pobyt w
      szpitalu, a może od razu poczuła się lepiej, a może walczyła o to miejsce jak
      lwica? W trakcie wynikły albo jakieś drobne „kwasy” – sprzeczki ?, albo czuła
      się zirytowana i zmęczona drobiazgowymi badaniami, drobnymi zabiegami –
      badaniami, nakłuciami.., może wdała się w niepotrzebną dyskusję. na końcu jednak
      była wdzięczna i zadowolona z rezultatów tego pobytu – lekarze rzeczywiście się
      postarali – zrobili porządnie to co do nich należało.

      M: Dokładnie tak było: Nawet o miejsce walczyłam, bo szło to po linii prywatnej,
      gdyż normalnie czeka się o wiele dłużej. W trakcie pobytu byłam poirytowana
      chaosem organizacyjnym i krótko mówiąc bałaganem panującym na oddziale. I nawet
      dyskusja była. Ale faktycznie, zrobili porządnie to, co mieli zrobić.


      Cały czas nie jestem pewna co Ma Ewie było, ale jakoś nie pasuje mi tu wypadek.
      Bardziej, mam wrażenie, ten pobyt był wcześniej zaplanowany.

      M: Tak, był zaplanowany

      A i jak przebiegała rekonwalescencja??
      9 Monet- - V papież
      - super.
      M: na początku było ciężko, kolano puchło i bolało( ale to ponoć normalne),
      czekałam z utęsknieniem, na skutki zabiegu. Okazały się jak najbardziej w porządku.
      pozdrawiam

      Nadju, - SUPER.
      Msmile
    • ma_ewa01 Romy- odp 08.03.09, 21:01
      Witaj Romy

      Wersje do glowy przychodza mi dwie. Jedna wynika z moich kart, druga przyszla mi
      do glowy po samym przeczytaniu pytania i do niej dopasowuje karty. Obie wersje
      trzymaja się kupy, choc sa o czyms innym. Jedyna wspolna cecha jest to, ze
      dotycza narządów wewn. A nie np. konczyn.

      M: niestety, pudło. Pobyt w szpitalu dotyczył kolanka

      Jedna interpretacja jest wenusowa (Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia
      Kobiet), a druga marsowa.

      Pierwsza, chodzilo o diagnoze, o przebadanie się. 7 Mieczy – diagnoza. Ma-Ewa
      poszla się dokladnie przebadac, musiala się położyć w szpitalu, żeby dokonano
      scislej diagnozy. Być może badania sa drogie, być może trzeba było zrobic
      biopsje, a być może Ma-Ewa poszla z zamiarem „tylko” przebadania się, a wynikla
      sprawa powazniejsza (Moc -na poz. Negatywnej). Jednak mysle ze najpierw chodzilo
      najbardziej o badanie, o precyzyjne postawienie diagnozy (7Mieczy, teoretyzowanie).

      M: przyszłam do szpitala z gotową diagnozą, kompletem badań i zdjęć. Tylko
      prosto pod nóżsmile


      Drugi wazny motyw tej wersji, to ze dotyczy spraw kobiecych, np. o torbieli na
      jajniku, guza na piersi może? Ale raczej „dolnych” spraw kobiecych; jakas
      laparoskopie, cos takiego. Karta MOC (kobieta z lwem), Papessa (kobiecość) i
      Umiarkowanie (płciowość) , wszystkie trzy wskazuja na sprawy kobiece. Inna
      wymowa Papessy na tej pozycji (jak działać – nie działać) wskazuje, ze celem
      było wlasnie raczej badanie (papesssa jest bierna i czeka), niż konkretne
      dzialanie.
      Slonce – lekarze się spsiali, promienie słońca mogą tez oznaczac inne promienie:
      lasera, USG, RTG.

      M: No tak, artroskop to taka odmiana lasera

      10 Mieczy – rutyna. Rehabilitacja rutynowa, bez niespodzianek, choc moze bolesna.

      M: zgadza się, rutynowa, ale niezbyt przyjemna ( unieruchomienie, opuchlizna itp.)


      Druga wersja jest marsowa.
      Nie mam w rozkładzie Kijow, ale mam w najważniejszych kartach ZOŁTY kolor. A
      zółć to złość. Woreczek żółciowy lub kamienie żółciowe; kamienie żółciowe to
      nieujawniona, „opanowana”, skamieniala złość jak pisal T.Dethlefson („Przez
      chorobe do samopoznania” .
      Zolte pierwsze karty wkazuja na te żółciowe sprawy. Miecze, skalpele, lancety -
      na zabieg, operacje, ciecie, pojscie „pod noz”. Umiarkowanie na poz przyczyn to
      przyczyna choroby, kulturaln zachowanie Ma_Ewy która bedac może energiczna
      osoba, stawia na kulture bycia i się nie piekli, nie złości, nie ciska, nie
      bije, ale energia w niej jest i się marnuje. Energia spacyfikowana, zahamowana,
      socjalizowana (kulturalne panie nie podnosza glosu)

      M: no nie, ale głosu nie podnoszę do czasu. A potem, jak ryknę…smile. Mam Marsa w
      baraniesmile.

      Slonce, to samo, opieka lekarzy, może tez laparoskopia, czy jakis taki
      nowoczesny zabieg, który niby jest operacja, ale bez blizn rozległych potem.
      M: Dokładnie. Artroskopia jest bardzo nowoczesnym zabiegiem. Pozostały mi tylko
      dwie małe ranki z boków kolanka.


      10Mieczy – rehabilitacja sprawna, typowa, ale w lozku, kilka dni bolu.

      M: Tak, w łóżku kilka dni a potem dłuuuugie dochodzenie do pełnej sprawności
      całej nogi.
      Dzięki Romy za udział świetnie trafiłaś w rodzaj zabiegu
    • ma_ewa01 Dana- odp 08.03.09, 21:02
      Witaj, Dano smile

      1.Jaka była przyczyna pobytu Ewy w szpitalu ? ----9 monet
      Przyczyną było coś co się rozwijało w ukryciu, a po ujawnieniu bardzo zaskoczyło
      (w postaci jakiegoś ataku, napadu lub coś w tym stylu, albo ciąża). Ewa przybyła
      do szpitala na skutek tego ataku lub na badania kontrole po jakimś ataku lub z
      powodu tej ciąży.
      M: owszem, kolanko nie od razu ujawniło się. Mikrourazy sumowaly się
      prawdopodobnie od wielu lat

      2. Co dolegało Ewie? ----Kapłanka
      Układ moczowo-płciowy. Chyba jednak ciąża.
      M: Nie

      3. Co się działo w szpitalu? ----6 pałek
      Świętowanie i radość, nagroda, publiczne uznanie, dobre nowiny – dziwna karta
      jak na to miejsce chyba, że wyniki pokazały, że nie ma cię czego bać,
      przyniosły ulgę, radość.

      M: no nie było tak słodko

      4. Jak przebiegała rekonwalescencja? ----Gwiazda
      Kolejna karta radości, powrót do zdrowia, do sił, głównie na zasadzie odpoczywania.
      M: no tak, odpoczynku to ja miałam aż nad to

      5. Co jeszcze jest ważne? ---
    • ma_ewa01 Kawa_z - odp 08.03.09, 21:03
      Witaj Kawa_z

      Witajcie!
      Gdyby podobne interpretacje się nie pokazały wcześniej, pewnie bym
      się nie odważyła napisać, bo u mnie też pokazało się dużo kart
      mówiących o ciąży.
      M smile

      1. Dlaczego Ma_ewa znalazła się w szpitalu? 9 mieczy, 2 kielichy
      Powodem znalezienia się Ma_ewy w szpitalu mogło być zagrożenie
      ciąży, problem z jej utrzymaniem (9 mieczy), może wystąpiły jakieś
      bóle. Problem mógł się wiązać z wodami płodowymi (2 kielichów) a
      zdarzenie mogło zaistnieć na jakiejś imprezie, spotkaniu lub
      wyjeździe z partnerem.
      M: Owszem, woda była , ale w kolanie

      2. Co dolegało Ma_ewie? 3 buławy, Władczyni
      Ma_ewa była w ciąży. Może w 3 trymestrze (albo 3 miesiącu ale na
      zdrowy rozsądek niewiele wiadomo o wodach płodowych w 3 miesiącu)?
      (3 buław)
      M: Nie

      3. Co się działo w szpitalu? 5 kielichów, Rycerz denarów
      Ma_ewa bardzo się martwiła, obawiała straty ciąży. Być może odeszło
      trochę wód płodowych (więc bardziej 3 trymestr). Lekarze, przede
      wszystkim jeden prowadzący, włożyli ciężką pracę w bezpieczeństwo i
      nakazali Ma_ewie rygor i pracę nad własnym zdrowiem.

      M: Faktycznie, lekarz ,który wykonał artroskopię włożył szczególnie dużo wysiłku

      4. Jak przebiegała rekonwalestencja? Królowa mieczy, Księżyc
      I tu mam problem z Królową Mieczy, bo może to być postawa Ma_ewy,
      jako bardzo rygorystycznie podchodzącej do wszystkich zaleceń albo
      pomoc innej kobiety. Ciąża nie była zagrożona - Księżyc

      M: Rzeczywiście dosyć rygorystycznie podchodziłam do zaleceń lekarzy. Pomoc
      owszem, ale nie kobiety


      5. Jak się skończyła sprawa szpitala? Rydwan
      Powrotem do zdrowia - Rydwan
      M: Oj, droga do pełnego zdrowia była długa i wyboista

      Jeszcze dodam, że Rycerz denarów zawsze pokazuje w moich kartach
      kłopoty z kolanami, ale te karty tak się ułożyły, że właściwie
      miałam skojarzenia tylko z ciążą (najwyżej będzie kulą w płot ).

      M: A szkoda, bo tym razem Cię również nie zawiódł. Chodziło właśnie o kolano.

      Czekam na rozwiązanie, pozdrawiam i życzę miłego święta kobiet! Witajcie!
      Gdyby podobne interpretacje się nie pokazały wcześniej, pewnie bym
      się nie odważyła napisać, bo u mnie też pokazało się dużo kart
      mówiących o ciąży.

      M: czasami ta jedna karta, która niby do niczego nie pasuje, pokazuje właściwy trop
      Fajnie, że wzięłaś udział. Na początek, całkiem dobrzesmile
      Pozdrawiam
      Msmile
    • ma_ewa01 Królowa Mieczy - odp 08.03.09, 21:04
      Witaj Królowosmile
      KM: Ma_Ewa musiała niestety wyspowiadac się lekarzom ze swojego trybu
      zycia, nałogów (jeśli są), określic rodzaj bólu -słowem została
      przebadana i prześwietlona wzdłuż i wszerz.
      M: Oj tak, wypytano mnie na okolicznośc, prześwietlono, itp

      KM Wg mnie miała problemy z
      przewodem pokarmowym; byc może były to dolegliwości jelita grubego,
      niestrawnosc albo jakiś wirus który złapała będąc na urlopie. Świat
      wskazywałby na jakąś podróż - może zagranica a może nasze polskie
      morze.
      M: Na szczescie, nie

      KM: Bardzo szybko chciała wrócic do domu, zakładała że będzie w
      szpitalu chwilę - nie brała pod uwagę długiego pobytu. Fizycznie
      czuła się raczej dobrze, chociaż myśle że głównie leżała.
      M: kto by nie chciałsmile, pobyt się przedłużył o dwa dni z powodu złej tolerancji
      narkozy.
      Po zabiegu 2 dni leżałam, a potem jak wstałam, to już ciągle człapałam, bo nie
      mogłam wyleżeć ani chwili

      KM: Konsylium się zebrało i debatowało nad sposobem leczenia. Była to
      spora grupa osób - może nawet studenci- stażyści brali udział w
      opracowywaniu strategii leczenia. Metodą eliminacji doszli do sedna
      dolegliwości.
      M: tak było, rzeczywiście

      KM Nie wiem czy 3 pucharów może wskazywac na kroplówkę... Jeśli nawet
      nie to obstawiałabym np płukanie okrężnicy albo wlew - z tym waletem
      monet mogłoby to byc możliwe.
      M: Kroplówek w sumie było chyba z sześć. Tak dużo z powodu narkozy.


      KM Na do widzenia Ma_Ewa została zaopatrzona w dobre rady i masę
      pigułek. I chyba rzeczywiście krótki czas tam spędziła.

      M:Byłam tam niecałe 5 dni. Na dowidzenia dostałam tabletki i dwadzieścia kilka
      zastrzyków przeciwzakrzepowych, które miałam sobie sama robic w brzuch. Na
      szczęscie mój Miś się podjąłsmile

      KM: Nie pojawiła mi się ani jedna karta z mieczami to raczej nie trafiłaś
      pod nóż
      M: no cóż, to jednak był nóż , tylko taki bardziej nowoczesny.

      Miałaś sporo trafień ; fajna interpretacja.
      Pozdrawiam i dziękuje za udział
      Msmile

      • krolowa.mieczy Re: Królowa Mieczy - odp 08.03.09, 21:11
        Cieszę się że chociaż częśc udało mi się prawidłowo odgadnąc... smile Bo
        ostatnio to już wątpiłam w siebie.
        • ma_ewa01 Re: Królowa Mieczy - odp 08.03.09, 21:12
          E tam, jest dobrzesmile
          Msmile
          • krolowa.mieczy Re: Królowa Mieczy - odp 08.03.09, 21:35
            smile

            Zastanawiam się czemu na pyt "powód problemu zdrowotnego" wylosowałam
            Świat.

            po świecie się chodzi, jeździ. od chodzenia.

            nie spytałam się jaki to jest chory narząd. Umknęło mi. Szkoda.

            smile
            • kita32 karty 08.03.09, 21:57
              Myślę, że przy swojej karcie 8 Mieczy mogłam się domyśleć, że dolegliwości polegały na problemach z chodzeniem...
              • nadja_m dziękuję 08.03.09, 22:41
                Wam bardzo serdecznie za miłe słowa!

                Olgo - wyrazy uznania!

                i jeszcze, dla wszystkich kobiet - pięknej wiosny, niespodzianek, pogody, zdrowia, miłości i wszystkiego o czym marzycie - niech się spełnia. teraz smile)

                nadja

                ps. zaraz się zastanowię i coś wymyślę na nowy tydzień smile)
                • romy_sznajder Re: dziękuję 08.03.09, 22:52
                  No gratulacje!!
    • ma_ewa01 Olga- odp 08.03.09, 21:06
      Witaj Olgo!

      1Ma_ewa w tej sytuacji – ogólnie: Sprawiedliwość P
      2. Jakiego organu, części ciała dotyczyła dolegliwość: X buław O
      3. Samopoczucie przed szpitalem: VIII denarów O
      4. Pobyt w szpitalu: Śmierć P
      5. Przebieg rekonwalescencji: IX kielichów O

      O: Ma_ewa dostała to na co wcześniej sobie zapracowała. Powód jej pobytu w
      szpitalu był wynikiem jej wcześniejszych działań. Może nieprawidłowy tryb życia,
      pracy, zła postawa...
      M: Dokładnie. Rok wcześniej upadłam na oblodzonym chodniku. Uderzyłam się w
      kolano, niby nie mocno, ale od tamtej pory zaczęło mi szwankować: bolało, nie
      chciało się zginać, chrupało, puchło

      O: Mam wrażenie, że ten pobyt dotyczył ruchomych części ciała. Może barki,
      ręce, głowa

      M: Ruchoma część ciała –tak, kolanko

      O: Sytuacja dojrzewała do drastycznych rozwiązań dość powoli. Gdy okazało się,
      że już dłużej się nie da z tym żyć Ma_ewa podjęła decyzję o poddaniu się
      leczeniu. Nie była to nagła decyzja, ale skrupulatnie wyważona i skalkulowana.
      Wygląda więc na to, że dolegliwość sukcesywnie uprzykrzała jej życie, aż do
      momentu gdy dojrzała do drastycznych rozwiązań.

      M: dokładnie, około roku trwało zanim zebrałam się i poszłam do lekarza, potem
      kolejny prawie rok leczenia zachowawczego. Okropnie uprzykrzało mi życie to
      bolące kolanko.
      Na zabieg zostałam zapisana z ok. 10-cio miesięcznym wyprzedzeniem.

      O: Ma_ewa lubi gdy nad wszystkim panuje i wszystko jest pod kontrolą zawarte w
      określonych ramach. Więc i tym razem skrupulatnie przeanalizowała sytuację.
      M: Oj tak, tak…
      O: W szpitalu problem został definitywnie zażegnany i raz na zawsze zniknął.
      M: mam taką nadzieję, sądzę, że tak

      O: Ma_ewę sporo kosztowała konieczność bezczynności jaką wymusiła
      rekonwalescencja. Trzeba było sobie odpuścić i czekać, aż wróci dawna sprawność.
      To było trudne do zaakceptowania dla Ma_ewy, ale nie miała wyjścia musiała z
      osoby bardzo aktywnej stać się na jakiś czas osoba bezczynną. Opłacało się, bo
      sytuacja zdrowotna powoli wróciła do równowagi.

      M: dokładnie, wskoczyło mi przez to pare kilogramów sadełka
      Idealnie Olgo, kapitalna interpretacja, same trafieniasmile
      • olga.78 Re: Olga- odp 10.03.09, 11:46
        Ma_ewo dziękuję za komentarz smile Odpisuje z opóźnieniem z powodu problemów z
        zalogowaniem.
        Ten warsztat potwierdził, że po rozłożeniu kart i napisaniu pierwszych skojarzeń
        nie powinnam już niczego modyfikować, wygładzać, poprawiać etc. Kiedy zaczynam
        za dużo kombinować wychodzą głupoty. Tym razem miałam mało czasu i posłałam bez
        poprawek. Opłaciło się smile W sumie to pisząc myślałam również o nogach, bo moja X
        buław odwróciła się eksponując właśnie nogi. Biedne karty, tak się starają wink
    • ma_ewa01 zwycięzca 08.03.09, 21:08
      Przede wszystkim dziękuję wszystkim uczestniczkom za udział w warsztacie. Cieszę
      się, że jest nas coraz więcej i że dołączają nowe osoby. Byłyście wspaniałe.
      Interpretacje były naprawdę świetne Każdy miał trafienia. Gratuluję serdecznie
      wszystkim uczestniczkom.
      Chciałbym wyróżnic dwie interpretacje Olgi i Nadii. Dziewczyny prawidłowo
      określiły moja dolegliwość i opisały pobyt w szpitalu, sposób leczenia i
      rekonwalescencję. Były najbliżej.
      Gdybym mogła, przyznałabym dwa pierwsze miejsca. Ale wiem, że muszę wskazac
      jednego zwycięzcę. Nad_ja, Ty użyłas sformułowania kontuzja kolana i Twoja
      interpretacja była bardziej szczegółowa i dokładna. Dlatego Ty zwyciężasz.
      Warsztat 76 należy do Ciebie.
      Tadam…
      • krolowa.mieczy Re: zwycięzca 08.03.09, 21:12
        Gratulacje Nadjo! smile

        Podziwiam twoją intuicję, znajomośc kart - wszystko smile)
      • olga.78 Re: zwycięzca 08.03.09, 21:19
        Nadju, gratuluję zwycięstwa ! Świetne trafienie !
      • kita32 Re: zwycięzca 08.03.09, 21:20
        Nadjo, gratulacje!!!
        Olgo, gratulacje również!!!
      • dobema Re: zwycięzca 08.03.09, 21:24
        gratulacje Nadjo !!!1
        No i czekamy na kolejny warsztat smile
      • canada53 Re: zwycięzca 08.03.09, 21:31
        Też się dołączam do gratulacji, brawo Nadja i brawo dla wszystkich
        innych uczestniczek tych warsztatów. Miłego dnia kobiet!
    • ma_ewa01 Higienistka- odp 08.03.09, 21:10
      Sorki, że sie zagapiłam. Juz sie poprawiam

      Cieszę się, że zdążyłaś, Higienistko

      Całą sprawę określają dwie karty: Cesarzowa i Paź Monet. Myślę, że dotyczyła ona
      spraw kobiecych – albo trzeba było postawić diagnozę, rozpoznać problem, albo
      zwyczajnie dotyczyła… dziecka.
      Co się działo przed szpitalem, bezpośrednio: 6 Mieczy, Rycerz Buław i 3 Mieczy.
      6 Mieczy to zmiana, wyruszenie w drogę, które rozpoczęło się dość nagle,
      dynamicznie, i wyzwoliło lęk. Jednocześnie logika nakazywała jechać i nie czekać.
      Sąd Ostateczny i 2 Kielichów podkreślają znaczenie Cesarzowej; pojawiły się one
      kilka tygodni temu, kiedy rozkładałam karty (już po warsztacie) na pytanie
      Dobemy o to, gdzie bywała. Może chodzi o dziecko? O ciążę?
      M: Nie, chodzi o moje kolanko

      Co czuła Ma_Ewa przed szpitalem: 5 Buław i 3 Kielichów. Czekało ją przełomowe
      wydarzenie, walka, ale była w pozytywnym nastroju. 3 Kielichów to dobre
      zakończenie sprawy.
      M: tak, miałam nadzieję, że wszystko pójdzie gładko

      W czasie pobytu w szpitalu: na ten okres, sam pobyt, trzykrotnie wyskoczyła
      karta Śmierć, dwukrotnie 6 Mieczy. Śmierć to gruntowna transformacja (zmiana
      płci? Urodzenie dziecka? Usunięcie macicy z przydatkami?), ale może też oznaczać
      śpiączkę, narkozę, to, że Ma_Ewa była nieprzytomna przez jakiś czas.

      M: bardzo żle zniosłam narkozę, dwa dni dochodziłam po niej do siebie

      Kiedy Ma_Ewa znalazła się w szpitalu, była zmęczona, przeciążona (10 Buław),
      kiedy z niego wychodziła, stan był dobry, stabilny (9 Kielichów).

      M: jakoś kojarzy mi się, że było odwrotnie

      Po wyjściu – As Monet, 6 Buław, Słońce. As Denarów pokazuje również nastrój
      Ma_Ewy. Okres po wyjściu opisuje również Siła i As Buław. Myślę, że to oznacza,
      że sytuacja została opanowana i można żyć dalej – acz Koło Fortuny, które
      również się pojawiło – mówi, że wiele, może wszystko się zmieniło, ale wygląda
      na to, że na lepsze (6 Buław, Słońce).

      M: Tak, Koło może pokazywać, że problem się powtórzył jeszcze raz, niestety. Tuż
      przed Bożym narodzeniem znowu zebrał się płyn stawowy i trzeba go było ściągać.
      Ale jest poprawa i powoli zapominam o chorym kolanku. Nawet zaczęłam zbiegac po
      schodach!

      Zapytałam o oddział, na którym była Ma_Ewa – 7 Monet i Śmierć. Czekanie na
      zmiany? Czekanie na…? Trochę mi się z patologią ciąży kojarzy.
      M: Nie

      Kto tam zwykle trafia? Giermek Kielichów i Świat. – dużo emocji, spotkania,
      wiadomości, jakieś sprawy, które długo się ciągną, ale dobrze kończą. Świat to
      wyzdrowienie i, jak to ładnie opisano na innym forum, postawienie kropki nad ‘i’.
      Reasumując pobyt dotyczył spraw kobiecych. Śmierć sugeruje wielkie zmiany, które
      dokonały się w ciele albo w duszy Ma_Ewy (albo tu i tu). Urodzenie dziecka?
      Usunięcie narządów rodnych? Powiększenie biustu? Tak mi przyszło do głowy...
      Same bzdury...

      M: A to było po prostu kolankosmile

      Dzięki Higienistko, fajnie, że zdążyłas, a i trafień trochę tez byłosmile
      • higienistka Re: Higienistka- odp 08.03.09, 21:15
        Gratuluję zwycięzcy smile
        Fajnie wyszło, sporo strzałów obok, kilka zupełnie nietrafionych, ale lubię się
        uczyć smile
        • higienistka Re: Higienistka- odp 08.03.09, 21:23
          Aha, jeszcze jedno
          Niniejszym składam uroczystą obietnicę, że nie będę mądrzejsza od moich kart smile
          Kiedy zapytałam, jakiego narządu dotyczył problem, dostałam w odpowiedzi
          Arcykapłana. Arcykapłan to 'kręgosłup moralny', co się przekłada na kościec,
          także stawy. Ale oczywiście byłam mądrzejsza i stwierdziłam, że to jakiś
          przypadek wink
          Nie wiem, ile razy zdarzyło mi się lekceważyć karty, żeby dopasować je do
          jakiejś koncepcji. A, jak mawiał bodaj Hercules Poirot, jeśli jakiś szczegół nie
          pasuje do koncepcji, należy zmienić koncepcję. A ja uparcie zmieniam szczegóły big_grin
          • ma_ewa01 Re: Higienistka- odp 08.03.09, 21:28
            Masz rację, Higienistko. A zobacz, co było u Kawy_z :
            cytuję "Jeszcze dodam, że Rycerz denarów zawsze pokazuje w moich kartach
            kłopoty z kolanami, ale te karty tak się ułożyły, że właściwie
            miałam skojarzenia tylko z ciążą (najwyżej będzie kulą w płot wink)."
            - co potwierdza Twój wywód w całej rozciągłoścismile
            Msmile
          • canada53 Re: Higienistka- odp 08.03.09, 21:35
            Wiesz, miałam podobnie. Pierwszą myślą u mnie było właśnie, że
            chodzi o problem z narządem ruchu, ale później w miarę mnożenia się
            koncepcji trochę odeszłam z interpretacją w innym kierunku. Masz
            rację, karty pokazują z reguły bardzo trafnie, trzeba tylko je
            odczytać i za bardzo nie kombinować.
    • dana-25 Re:Gratulacje 08.03.09, 21:46
      Nadju gratuluję, świetnie trafiłaś i miałaś świetne kartysmile
      Ma_Ewo, bardzo ciekawy warsztat, mam nadzieję, że z Twoim kolanem będzie
      wszystko OK.smile
      Pozdrawiam
      • kawa_z Wiem co będzie 08.03.09, 22:42
        dzisiaj w nocy, mój Rycerz denarów wyjdzie z talii i mi wtłucze, że
        chciałam być mądrzejsza, a on zawsze o tych kolanach mówi.... Buuuuuu

        Gratuluję zwycięzcy i wszystkim innym! Ma_Ewo, Tobie zdrówka!
        Dzięki za warsztat smile
        Monika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka