Dodaj do ulubionych

Wróżba..........mogę prosić ?

10.10.07, 14:35
Dzień dobry! Wędrując po forum gazety, odkryłam "Szkółkę Tarota",
postanowiłam poprosić o wskazówki i Waszą pomoc. Nie byłam dotąd
częstą bywalczynią gazetowego forum, bo dostęp do internetu miałam
bardzo ograniczony, dopiero niedawno założono mi w domu stałe łącze.

Przeczytałam i wiem w jaki sposób odwdzięczę się za wróżbę.

Mam problem związany z uczuciami. Był kiedyś w moim życiu pewien
mężczyzna, ktoś o kim do dnia dzisiejszego nie mogę przestać myśleć
i to żadna moja fanaberia. Mamy kontakt, dobra, poprawna relacja,
właściwie wznowiona, bo na kilka miesięcy urwał się i rozeszliśmy
się w dwie różne strony. Tylko, że teraz to już dwa odrębne życia,
nie ma wspólnego mianownika.
Pytania na pewno nikogo nie zdziwią, ani nie zaskoczą... Miłe
Wróżki,czy mogę prosić o zerknięcie w tę znajomość, "mamy szanse" ?
Mamy szansę na ponowne zbliżenie się ? Wiedza na ten temat to taki
mój priorytet, to nadzieja i marzenia. Jednocześnie jestem
wystarczająco silna by przyjąć także odpowiedź negatywną, zależy mi
tylko na prawdzie.
Chyba napisałam to co najważniejsze, Wasza pomoc ma dla mnie dużą
wartość i będę niesamowicie wdzięczna.


Pozdrawiam !!
Obserwuj wątek
    • romanticca Re: Wróżba..........mogę prosić ? 10.10.07, 14:50
      Mogę przez jakiś czas pozostawić oba wątki od osób, które jeszcze się nigdzie nie wypowiadały, tzn. nie kasować ich, jednak nie gwarantuję, że ktoś się zdecyduje powróżyć. Mamy naprawdę nieprzyjemne doświadczenia. Ale liczę na to, że mimo wszystko znajdzie się chętny/a smile
      pozdrawiam
      • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 10.10.07, 15:01
        A jakie to złe doświadczenia?
        • kija4 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 10.10.07, 17:35
          Nie było mnie jeszcze w "szkółce" ale mogę się domyśliać--> bałagan,
          masa osób proszących o wróżbę, nie przestrzeganie regulaminu...

          Mam nadzieję, że sytuacja się nie powtórzy! Jestem nowa więc bardzo
          chętnie postawię karty dziś wieczor lub jutro rano.
          Nie chce tylko żeby ten jeden wyjątek...Romanticca wróżyć czy nie?smile
          • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 10.10.07, 17:43
            Nie wiem co zrobić żeby wzbudzić Wasze zaufanie, wiem jakie to
            trudne, mam czyste intencje, na pewno nie pominę "zapłaty". Taka
            moja mała deklaracja i słowa dotrzymam.
            • kija4 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 10.10.07, 18:15
              Mrówka ja chętnie powróżę. Chcę tylko, żebyś mi napisała jak mi
              poszło - czekam na informacje zwrotną. W tej chwili to dla mnie
              ważniejszesmile
              A jak ktoś chce to może też postawiać karty (chyba to nie
              przeszkadza że wróży więcej osób?)
              • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 10.10.07, 18:25
                Oczywiście ja dam na pewno znak, czy się wróżba spełniła, czy
                potwierdza się sytuacja obecna, masz to jak w banku. Droga Kiju, bo
                ja bardzo chciałabym się dowiedzieć co się w nim dzieje na ten
                moment, uczucia, myśli, może Tarot rozszyfruje jego, to co siedzi w
                nim, niekoniecznie widoczne na pierwszym rzut oka. Już się nie mogę
                doczekać. smile
    • romanticca Re: Wróżba..........mogę prosić ? 10.10.07, 18:34
      Zdarzyło się, że byłyśmy obrażane oraz oszukiwane. To dosyć, by wzbudzić podejrzliwość...
      Kija4 - cieszę się, że nie pamiętasz tamtych wydarzeń, bo to nic miłego i dzięki temu masz zapał do wróżenia. Może zarazimy się nim od Ciebie na nowo? smile
      mrowka677 - skoro kija4 zdecydowała się powróżyć - wyślij jej zapłatę zanim to zrobi. Tak ustaliłyśmy w regulaminie.
      Pozdrawiam serdecznie
      • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 10.10.07, 18:46
        Wysłałam już maila z załącznikiem - zapłatę. Na pewno nikogo nie
        będę obrażała, ani nikogo nie oszukam, traktuję tę wróżbę naprawdę
        poważnie, możecie być tego pewne. Także pozdrawiam.
    • kija4 Interpretacja 10.10.07, 22:36
      Najkrócej jak umiem: będzie dobrzesmile Karty powoli się rozkręcają.
      Oznacza to, że to co was łączyło kiedyś umarło – rozstaliście się.
      Jednak teraz jest między wami cos takiego jak nowy zastrzyk energii.
      Można powiedzieć, że kroczycie ku sobie;p Zapowiadają się zmiany na
      lepsze. Macie mocny grunt – sytuacja jest wyważona – pod
      nowy/kolejny związek.
      On widzi cie w samych superlatywach: jako osobę kreatywną,
      spontaniczną, inteligentną, odważną, zdecydowaną, która zna swoją
      wartość, umie „zadziałać” w każdej sytuacji. Przyciąga go do Ciebie
      coś magicznego (bądź oskarża cię o manipulacje ale to raczej
      wykluczamwink.
      Być może cierpi przez to co było, że się rozstaliście. Jest w jakiś
      sposób zablokowany tak, że w tej chwili nie myśli o tobie jako o
      partnerce… Być może wydaje mu się że to prowadzi do nikąd. Że będzie
      się wysilać a to nic nie da.
      Karty są jednak przychylne. Mówią o pokonaniu słabości, inicjatywie
      i być może o aktywności fizycznejsmile
      Tak wiec zostaniecie rozliczeni z waszej przeszłości. Wchodzicie
      ponownie do tego samego związku. To takie face à face z waszymi
      dawnymi celami, marzeniami, projektami. Jednak w waszym przypadku
      będzie to ciepły, radosny i pełen spokoju związek. Prawdziwa miłość.
      Oboje powinniście się czuć swobodnie ze sobą. Nie powinniście się
      stale trudzić o jego podtrzymanie. Harmoniasmile

      --
      1.sytuacja na teraz mdz wami – koło fortuny
      2.co o tobie myśli – mag
      3.co ma w sercu – wieża
      4.wasza bliska przyszłość – siła
      5.wasza dalsza przyszłość – sąd
      6.rezultat – słońce (+cesarzowa)

      co było – śmierć
      co jest – cesarz
      co będzie – świat


      --
      w interpretacji głównie oparłam się na ostatnich kartach. Nie
      stawiam w pozycji odwróconej więc nie mogę stwierdzić na moje
      niedoświadczone oko czy jest to bardziej tak, że on widzi w mrowce
      kokietke i nie chce na ten moment sie wiązać. Widać jasno, że
      zostaną pokonane przeciwności. Powrót do tego co kiedyś ich łączyło.
      W efekcie słoneczny, harmonijny związek
      • mrowka677 Re: Interpretacja 11.10.07, 11:21
        Kija !! Z całego serca i po stokroć DZIĘKUJĘ !
        Czy masz moze jakas umowe z kartami dotyczaca okresu czasu tzn. jaki
        okres przewiduje "blizsza i dalsza przyszlosc" ?

        Pozdrawiam goraco. smile
        • kija4 Re: Interpretacja 11.10.07, 11:58
          Filmik jest świetnybig_grin, wszyscy go już widzieli!smile

          jaki
          > okres przewiduje "blizsza i dalsza przyszlosc" ?

          Zazwyczaj bliska przyszłość to za ok. mieś lub dwa.
          <Tak na prawde wszystko zależy od nas kiedy się uporamy z
          problemami, kiedy wezmiemy sprawy w swoje ręcewink.
          smile
          • mrowka677 Re: Interpretacja 11.10.07, 16:31
            Cieszę się, że się spodobał big_grin
            Dziwne zjawisko, że mimo braku wyjścia wszyscy cofają się do tej
            toalety big_grin

            Analizuję Twoja wróżbę, trochę boję się tej Wieży w sercu, bo to
            oznacza, że on właściwie nic nie czuje, wszystko runęło, jak
            konkretnie interpretujesz tę kartę?
            • kija4 Re: Interpretacja 11.10.07, 16:59
              Startujecie od zera. Wasz związek został zakończony „śmierć”, teraz
              powoli się odradza. Karty sugerują, że coś go gna w twoim kierunku.
              No i on Cie widzi w samych superlatywach.
              -->Może się odgrodził, bo uważa, że jest na przegranej pozycji.
              Wieża oznacza też, że robi bolesne porządki w sercu
              --
              1.sytuacja na teraz mdz wami – koło fortuny
              2.co o tobie myśli – mag
              3.co ma w sercu – wieża
              4.wasza bliska przyszłość – siła
              5.wasza dalsza przyszłość – sąd
              6.rezultat – słońce (+cesarzowa)

              co było – śmierć
              co jest – cesarz
              co będzie – świat

              • mrowka677 Re: Interpretacja 11.10.07, 17:16
                Tak, bo mam takie wrażenie (myślałam, że złudzenie i moja
                nadinterpretacja jego zachowań) że od jakiegoś czasu nasza relacja
                się jakby ociepliła. Jest inaczej, weselej i swobodniej. Dzisiaj
                np.przez kolege przesłał mi pozdrowienia bo sam nie mógł się
                pojawić, kiedyś byłam mu obojętna i nawet takie pomysły nie
                przychodziły mu do głowy. Jakby nie było to jakaś oznaka sympatii.
                Bardzo mi na nim zależy, bardzo, bardzo. smile

                Kija, dziękuję za poświęcony mi czas.
                • kija4 Re: Interpretacja 11.10.07, 18:08
                  smile
                  • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 13:54
                    Po chwilowej euforii niestety upadek sad Dowiedziałam się dzisiaj,
                    że owy pan wybiera się w listopadzie na wyjazd z jakąś kobietą.
                    Pięknie sad
                    • marianna761 Re: Interpretacja 12.10.07, 14:07
                      Mam wrażenie,że obok Ciebie oprócz męża jest jeszcze jeden mężczyzna i to dość
                      blisko...sugerowałby to Cesarz z rozkładu. Może karty mówią o tym,że właśnie z
                      nim rozpoczniesz nowy rozdział swego życia-Świat?
                      • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 14:14
                        Męża? Hmm nie posiadam wink
                        • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 14:17
                          I nie ma mnie blisko raczej żadnego mężczyzny z "zamiarami".
                          • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 14:23
                            Kija, ja wiem, że to już pewnie nadużycie, ale po prostu podłamała
                            mnie ta wiadomość. Nie wiem czy będziesz miała ochotę spojrzeć w
                            kartach, czy ten wyjazd będzie miał miejsce, czy do niego dojdzie i
                            czy oni tworzą coś poważnego. Smutno. sad
      • ines113 Re: Interpretacja 12.10.07, 15:42
        Na przykladzie tego rozkladu KIji po raz kolejny widac, ze w
        praktyce w tarocie slonce nie jest karta typowo milosna. Kija miala
        trudne zadanie zinterpretowac jako rezultat dwie karty slonce i
        swiat, ktore oczywiscie kojarza sie jako bardzo pozytywne, ale w
        praktyce i tak czujemy sie niepocieszeni ich dzialaniem. Wytlumacze
        teraz, o co mi chodzi.
        >
        > --
        > 1.sytuacja na teraz mdz wami – koło fortuny

        Sytuacja miedzy Wami obecna to niespodziewane wydarzenie, ktorym
        jest prawdopodobnie wyjazd tego pana z ta pania.

        > 2.co o tobie myśli – mag

        Przyznaje, ze biorac pod uwage karte ponizej, wydaje mi sie, ze mag
        moze znaczyc tu negatyw czyli ze uwaza Cie za osobe zaborcza a moze
        nawet manipulatorke
        > 3.co ma w sercu – wieża

        Dlatego w sercu ma wieze , czyli rozczarowanie i nastawienie na
        nieutrzymywanie kontaktow
        > 4.wasza bliska przyszłość – siła

        Moze to znaczyc w tej sytuacji, ze owa pani ma silny wplyw na niego
        i tym samym na Wasze relacje.
        > 5.wasza dalsza przyszłość – sąd

        Tak czy inaczej Wasze relacje sie poprawia pozniej, moze juz po tym
        wyjezdzie.
        > 6.rezultat – słońce (+cesarzowa)

        Slonce z cesarzowa moim zdaniem nie zapowiadaja tu wielkiej milosci,
        tylko przyjazn, ocieplenie stosunkow, ale tamta pani wciaz bedzie w
        zyciu tego mezczyzny.
        >
        > co było – śmierć- zmiana
        > co jest – cesarz - teraz pan nabral znaczenia w Twoim zyciu
        > co będzie – świat - sprawa sie jakos rozwiaze, tylko jak?

        Moze tutaj bardziej pomocny bylby jakis rozklad odpowiadajacy na
        pytanie, czy i jak mozesz zdobyc uczucia tego pana. Czyli raczej
        rada w kierunku , jak dalej postepowac i do czego to ewentualnie
        moze doprowadzic.

        • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 15:54
          Ines, mamy kontakt i to zaden przymus, z zadnej ze stron. Wrecz
          chwilami inicjowany rowniez przez niego samego, do niczego go nie
          przymuszam, nie przymuszalam i nie bede tego robic. On na pewno nie
          czuje sie osaczony i zmanipulowany przeze mnie.
          Ja wlasciwie nie przejmuje inicjatywy, bo wiem, ze to nie daloby
          zadnego rezultatu, gdy jest on, jestem otwarta i nastawiona
          pozytywnie, gdy go nie ma, nie chodze za nim i nie wyszukuje na sile
          kontaktu.

          Napisalam o tej kobiecie, bo mnie to wlasnie zaskoczylo i zasmucilo,
          nie bede ukrywac, natomiast ja wiem tyle tylko ze oni sie znaja juz
          jakis dluzszy okres czasu, poznal ja przez swoich kuzynow ( nie
          pochodzi z miasta w ktorym aktualnie mieszka ) ma tu garstkę
          znajomych i wsrod nich jest takze ona. Ona juz byla gdy my sie
          spotykalismy jako para, wiem ze sie lubia, widuja od czasu do czasu.
          Jednak przeciez nie kazda znajomosc mezczyzny z kobieta to od razu
          romans, zwiazek.
          Nie wiem takze czy jechalby tylko z nia czy moze z reszta swoich
          bliskich znajomych. Dlatego pytam, bo wiele w tym niewiadomych.
          • ines113 Re: Interpretacja 12.10.07, 16:08
            Mrowka, nie trzeba tak brac do siebie intrpretacji czyjegos
            rozkladu, bo ja nie twierdze, ze jestes manipulatorka i za nim
            biegasz i go przymuszasz do znajomosci.Nikogo nie mozna do tego
            zmusic.Probuje tylko znalezc wytlumaczenie na ta wieze i maga. Wieza
            w sercu i mag jako zdanie o Tobie kojarza mi sie tak niezbyt
            pozytywnie , bardziej jak jego uprzedzenia jakies, ktore usuna sie w
            pozniejszym czasie z jego umyslu i serca, co zapowiada sad.
            Skoro ma nastapic ocieplenie stosunkow, to znaczy ze dzis cos psuje
            obraz Waszych relacji, rozumiesz? Kija ma racje, ze moze mag to
            tutaj to, ze ma Cie za kokietke, osobe, ktora chce go uwiesc, ale
            budzi to w nim mieszane uczucia. Czy wieze mozna traktowac jako
            przelom w jego sercu? Wieza zapowiada przelomy bolesne, wiec mimo
            wszystko wydaje mi sie, ze cos go raczej rozczarowalo i jakby w
            sercu mial juz dzis jakis uczucie, to tarot nie pokazalby wiezy,
            tylko jakas karte milosna.
            • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 16:21
              Ines, ciezko mi sie odniesc, bo widze to jakos inaczej, tzn te nasza
              znajomosc na teraz, bo co ma w sercu, co sobie mysli naprawde to juz
              sfera wielkich niewiadomych.
              Mowie tylko o tym, ze on w pewnym sensie inicjuje kontakt, nie
              szczedzi tych swoich "milych slowek", moglby byc oschly i
              niedostepny, a mimo wszystko nie jest taki.
              Ja jestem bardzo konkretna i czesto wynikaja miedzy nami pewne
              drobne sprzeczki, bo czesto glosno mowie o tym co mysle, co czesto
              jemu sie moze nie podobac. Ale to wszystko w granicach rozsadku i
              nie opiera sie ta znajomosc na jakis przekrzykiwaniach.
              I piszesz, ze nastapi rozliczenie bo pojawil sie sad, tylko wlasnie,
              nasza relacja (tuz po odnowieniu tego kontaktu i kilka nastepnych
              miesiecy) to wlasnie byl taki obustronny dystans, obserwowanie,
              chlod, strach, niepewnosc. Bylo zupelnie inaczej niz jest teraz.
              Nie wiem juz co o tym myslec, znowu powstalo zamieszanie i znowu to
              dreczace "co bedzie".
              • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 16:33
                Ines nie ma szans, na to abyś zajrzała w swoje karty i zapytała o
                ten mój przypadek ? Oczywiście podziękowanie wyślę niezwłocznie na
                Twojego maila. Proszę...
                • ines113 Re: Interpretacja 12.10.07, 17:00
                  mrowka677 napisała:

                  > Ines nie ma szans, na to abyś zajrzała w swoje karty i zapytała o
                  > ten mój przypadek ? Oczywiście podziękowanie wyślę niezwłocznie na
                  > Twojego maila. Proszę...

                  Mrowko, mysle, ze Kija super przechwycila historie Waszego zwiazku i
                  to nie jest jej wina, ze karty pomieszaly czas. Po prostu Ty sama
                  musisz myslec o przyszlosci, gdy zadajesz pytanie, a nie o tym, co
                  bylo. Moze lepiej popros Kije o jeszcze jeden rozklad, tylko
                  skoncetruj sie tym razem na przyszlych wydarzeniach. Przepraszam
                  Cie, ale nie mam teraz czasu na stawianie i odchodze od komputera. A
                  KIji mozesz zaufac, bo jej naprawde swietnie staja karty i wszystko
                  w nich widac jak na dloni. Pozdrawiam.
              • ines113 Re: Interpretacja 12.10.07, 16:36
                Mrowko, moze tarot poprzesuwal to w czasie i teraz jest ta poprawa
                stosunkow. Trzeba pamietac, ze karty nie rozrozniaja czasu i dla
                nich wszystko dzieje sie teraz. To by nawet pasowalo. Dlatego
                pojawila sie cesarzowa kolo slonca. Zaczeliscie sie przyjaznic i oto
                nagle pojawia sie inna kobieta w tle. Czasem takie przesuniecia sie
                zdarzaja, jak osoba, ktora o cos pyta, gleboko analizuje wydarzenia
                przeszle. Wtedy Kija wylapuje je jako terazniejszosc. Moze wiec
                jednak karte swiat nalezy tu rozumiec jak najbardziej pozytywnie
                czyli ze bedziecie razem.
                • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 17:16
                  Ines, dziękuje za wglad w moja sprawe.

                  Ja o nic nie owiniam Kiji, jestem bardzo jej wdzieczna, obawiam sie
                  tylko, ze nie bedzie miala juz ochoty, na stawienia kart poraz
                  kolejny. Chyba ze jest inaczej, to ja oczywiscie bardzo prosze...
                  chcialabym sie dowiedziec o te przyszlosc, czy ta pani ktora mozliwe
                  ze jest teraz w jego zyciu ( nie mam przeciez pojecia kim ona dla
                  niego jest ) to ktos naprawde wazny, ja nigdy nie buduje szczescia
                  na czyims nieszczesciu wiec na pewno nie bede niczego rozbijac,
                  spiskowac i walczyc. Usune sie. Tak rozsadek mi podpowiada, ale
                  bardzo chcialabym wiedziec. I jakis rozklad z rada, jakie kroki
                  powinnam podjac, jak dzialac, bylby niesamowicie mi pomocny.

                  Pozdrawiam Was goraco.
                • kija4 Re: Interpretacja 12.10.07, 17:17
                  Niestety teraz jestem zawalona, w sob i niedz mnie nie ma. Będę w
                  poniedziałek.
                  Nie smuć się na zapas. Obiecuje się tym zająćsmile

                  Ines i marianna dziękuję za wsparcie i pomoc w interpretacjismile
                  • mrowka677 Re: Interpretacja 12.10.07, 17:21
                    Dziekuje Ci bardzo, ja oczywiscie zaczekam to dla mnie nie problem,
                    nie musze wiedziec "juz", ale wiedziec "w ogole" smile
    • kija4 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 15.10.07, 21:59
      1.co myśli gdy myśli o tobie
      • lenik74 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 10:12
        Kija4 10 Denarów i 10 Pucharów - wydaje mi się że ich łączy bardzo
        wiele, nie koniecznie korzyści materialne, to karta rodzinna,
        wspólne plany, byt i życie. To poważny związek.
        • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 12:39
          Kija dziekuje!! Przesle Ci jeszcze za chwile cos na maila.

          Dzis sie dowiedzialam, ze ta pani to kolezanka, dobra kolezanka. To
          jest taki facet ktorego otacza wiele kobiet, zawsze go lubily bo ma
          taki sposob bycia ktory przyciaga - stety badz niestety. Co nie
          znaczy, ze on kazda uwodzi i romansuje, no juz taki jest.
          Zobaczymy co czas pokaze, jeszcze raz dziekuje.
          • kija4 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 19:42
            ale czy on gra fair w stosunku do Ciebie? Fakt po tym co napisałaś
            przypomina rycerza kielichów - uwodziciela z którym powinnaś być...
            Jakoś po tym rozkładzie wszystko mi się zaczęło mniej podobać.
            Przyznaje racje Lenikowi, że ostatni rozkład był baaardzo pozytywny
            dla niego i kol. Może to taki typ pszczelarza?
            • kija4 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 19:46
              wiem też, że nie powinnaś się sugerować opiniami innych ludzi.
              Przeczytaj wszystko jeszcze raz i sama zadecyduj.
              Albo sama go sprawdźsmile
              Powodzeniasmile
              • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 19:56
                Cieżko mi powiedzieć, to typ który ma świetny kontakt z kobietami,
                ale znowu nie żaden podrywacz, wykorzystywacz etc, on "bawi się
                słowem", lubi kobiety, lubi być przy nich, bo one lubią jego.
                Tzn jego się albo lubi, albo nie znosi, bo może zmęczyć. Ja lubię aż
                za bardzo wink Poza tym on jest bardzo wymagający, ma idealistyczne
                podejście do wielu spraw, cięzko mu iść na kompromisy, jest bardzo
                konkretny.
                To nie taki typ wahajacego sie czlowieka, on rozdaje karty i on
                podejmuje decyzje. To tak pokrotce.
                Ciekawe co bedzie, bo pierwsza wersja i pierwszy Twoj rozklad
                napawal optymizmem, drugi juz mniej korzystny, zycie pokaze smile

                Pozdrawiam.
      • ines113 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 20:01
        Moim zdaniem ten rozklad jest niekorzystny dla Mrowki.

        > 1.co myśli gdy myśli o tobie
        • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 20:19
          Szczerze, to już ten moment by jednak nie rozbierać tego wszystkiego
          na czynniki pierwsze, bo wychodzą już glupoty wink Jednak trzeba było
          pozostac przy pierwszej wersji, ktora tez wcale nie jest wymarzona,
          bo teraz widze, ze karty nie odnosza sie do tego co jest aktualnie.
          Tzn ja bardzo nie chce zeby to zostalo odebrane jako zarzut,
          pretensje, nigdy w zyciu, bo bardzo jestem wdzieczna, za wrozbe i
          wiele mnie to nauczylo i pokazalo...
          Nie wnikam w przyszlosc, bo ta moze byc rozna, wiele wskazuje ze
          wlasnie razem nie bedziemy juz nigdy.
          Tylko my sie nigdy nie poklocilismy, z nikim nie mam konfliktu a tym
          bardziej z nim, widujemy sie czesto, z jego inicjatywy, wiec jesli
          nie chcialby mnie widywac, moglby do tego bez problemu doprowadzic,
          nie czuje jego niecheci do swojej osoby ( co nie znaczy ze sobie
          uroilam ze mu na mnie zalezy ). Nie wiem, moze za jakis czas wlasnie
          tak sie stanie, ze bedzie chcial sie ode mnie odciac - teraz na
          pewno tak to nie wyglada.
          • ines113 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 21:19
            Bez urazy, Mrowko, ale Ty sama pare watkow wczesniej pisalas, ze
            jednak sie spieracie czesto miedzy soba. Jesli wierzyc kartom, to
            moze mu sie niekoniecznie podoba, ze masz swoje zdanie. Ale
            oczywiscie mozliwe, ze to przejaskrawilam. Moze jednak cos w tym
            jest.
            • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 21:33
              Oj wiesz, spieranie, typu szybka wymiana 3 zdan, bo ja mysle tak, on
              tak, to jednak nie klotnia prawda? Tym bardziej, ze nie wynikaja z
              tego zadne konsekwencje i nikt sie na nikogo potem nie zlosci i nie
              ma zalu smile. I to tez nie jest tak, ze my tak funkcjonujemy non
              stop, wiecej jest normalnosci, zartu niz sporow. Ja nie naginam
              rzeczywistosci, ani nie chce na sile zanegowac tego co powiedzialy
              karty, mowie jak jest smile
          • ines113 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 21:35
            a i nie chodzi o to, ze on ma niechec do Ciebie, tylko nie widac z
            kart, zeby mu zalezalo, sama pisalas, ze on po prostu lubi kobiety,
            a jak jeszcze czuje, ze Ci sie podoba, to czemu ma nie kontaktowac
            sie? fakt, ze jak facetowi zalezy, to chyba nie informuje kobiety,
            ze jedzie gdzies ze swoja przyjaciolka. nie gniewaj sie, ze tak to
            Ci pisze otwarcie, jak to widze, oczywiscie decyzja co dalej z tym
            zrobic i tak nalezy do Ciebie i ja moge tak sobie tylko popisac.
            • mrowka677 Re: Wróżba..........mogę prosić ? 16.10.07, 21:43
              Nie, oczywiscie, on mi o tym nie powiedzial, ze tak to
              nazwe "zyczliwi" przekazali. Nie chce juz drazyc tematu tej kobiety,
              bo ja wiem ze ona jest od dawna i od dawna sie znaja, znali sie gdy
              my bylismy para, nawet nie mialam nic przeciwko gdy ja odwiedzal.
              Ją zostawmy w spokoju, bo i tak czuje sie nienajlepiej z tym, ze w
              jakis sposob weszlam w jego zycie osobiste i "uklady" a w tej
              dzidzinie mozna opierac sie tylko na domyslach. wink




              • kija4 po godzinach dumania nad rozkładem i... 17.10.07, 13:43
                Mrówka ucze się kłaść i interpretować karty. Z tego wychodzi niezły
                bałagan. Ty mi dziękujesz, a nie powinnaś.

                Jeśli będziecie razem to na krótko. 3buław, słońce. On odbiera Cie w
                negatywny sposób. Dla niego jesteś inteligentna ale lecisz do celu
                bez zastanowienia i będziesz robić wszystko, żeby zwyciężyć, choć
                czasem lepiej odpuścić. Ta karta mówi, że jesteś osobą konfliktową.
                Ale to jest jego kalkulacja, jego zimna wizja Ciebie...

                Jego kol i jemu wyszły ładne karty. A tobie... żeby z nim być
                powinnaś mieć klapki na oczach...Nikogo nie słuchać...
                Do kart i interpretacji trzeba mieć dystans ale czasem warto
                posłuchać
                • kija4 Re: po godzinach dumania nad rozkładem i... 17.10.07, 13:46
                  wiem, że Ci wszystko zamotałam i nagmatwałam. Chce tylko, żebyś się
                  zastanowiła nad tym czy warto z nim być.
                  • mrowka677 Re: po godzinach dumania nad rozkładem i... 17.10.07, 14:30
                    Kija, proszac tutaj o wrozbe zdawalam sobie sprawe, ze prosze o to
                    osoby ktore wlasnie dopiero sie ucza, nie maja praktyki 20letniej...
                    Slucham wrozby i sie rowniez do niej odnosze, chyba wlasnie ucząc
                    sie dopiero ma to sens prawda? Mozliwosc skonfronowania i opinia
                    osoby ktorej bezposrednio sprawa dotyczy ma chyba sens prawda? Ja
                    wiem, ze Wy mozecie myslec ze jestem nieobiektywna, widze tylko to
                    co chce, a to co jest dla mnie mniej korzystne, badz negatywne
                    odpycham. Nie jest tak, bo jestem w stosunku do siebie mocno
                    krytyczna.
                    Nie chce juz tlumaczyc tej konfliktowosci...wybaczcie smile
                • ines113 Re: po godzinach dumania nad rozkładem i... 17.10.07, 16:42
                  Dziewczyny, przepraszam, ze znow Wam wchodze w dyskusje, ale to ja
                  wyskoczylam z ta konfliktowoscia, wiec chcialbym cos wyjasnic.
                  Mrowko, z tego drugiego rozkladu wychodzi tylko, ze to co Was
                  laczy , choc czasami tez i dzieli, to sa wlasnie slowa i poglady.
                  Wyszlo bardzo duzo mieczy, a miecze to wlasnie to, co mowimy i
                  myslimy. Spotykacie sie ze soba i rozmawiacie. Rozmowy te Was lacza,
                  a czasem daja przynajmniej jednemu z Was odczucie, ze sporo sie tez
                  roznicie. Jesli on widzi w Tobie rycerza mieczy, to na pewno nie
                  nudzi sie przy Tobie, ale z rycerzem mieczy nie czuje sie czlowiek
                  spokojnie i jak ze starym przyjacielem, z ktorym sie swietnie
                  dogaduje, bo rycerz mieczy walczy tez o swoje zdanie i czasem nie
                  dostrzega, co druga osoba chce naprawde powiedzic. Moze wiec dojsc
                  do problemow komunikacyjnych. Rycerzowi mieczy zdaje sie jedno, a
                  druga osoba widzi to calkiem inaczej. Karta sprawiedliwosci jako
                  charakterystyka jego uczuc do Ciebie, nie jest karta emocjonalna,
                  choc na pewno wskazuje ona, ze on traktuje Cie jako osobe
                  interesujaca w dyskusji i mysle, ze szanuje to, ze masz swoje
                  zdanie. Natomiast nie nastawia sie na zwiazek z Toba, co moze sie
                  zmienic z czasem, jesli odpowiednio pokierujesz znajomoscia. Inna
                  sprawa jest to, ze nie wyglada na to, aby to miala byc taka milosc,
                  o jakiej marzysz. Mysle po prostu, ze on tak naprawde nie pasuje do
                  Ciebie, ze nie jest osoba, z ktora mozesz miec uczucie dopelniania
                  sie. Nie sadze, abyscie mogli osiagnac poczucie jednosci w tym
                  zwiazku, abys mogla faktycznie czuc sie przy nim szczesliwa. 10
                  pucharow jest jako przeszkoda, czyli karta, ktora symbolizuje
                  osiagniecie pelni milosci wzajemnej , jest dla Was z jakiegos powodu
                  niosiagalna. Powiem Ci, ze najwazniejsze jest, abys zwiazala sie z
                  facetem, ktory pokocha Cie cala taka, jaka jestes, ktory da Ci
                  poczucie akceptacji. I to tylko tyle.
                  Kija, nie wiem na co dokladnie stawialas znow, bo 3 bulaw i slonce
                  bardziej kojarza mi sie z podjeciem decyzji o kontynuowaniu
                  przyjazni. 3 bulaw nie jest agresywna karta, chyba ze zle
                  zrozumialam.
                  • ines113 Re: po godzinach dumania nad rozkładem i... 17.10.07, 17:09
                    Mrowko, dodam jeszcze, ze jesli mimo wszystko dalej Ci na nim zalezy
                    i chcesz sprobowac (fakt, ze kazdy z nas jak sie nie sparzy, to nie
                    wyciagnie potrzebnych mu w zyciu doswiadczen), to sadze, ze im
                    wiecej dasz mu swobody, wolnosci i nie bedziesz go za bardzo
                    podpytywala, gdy on sam nie chce moze czasem o czyms rozmawiac, tym
                    wieksze masz szanse, ze sie Toba zainteresuje i zakocha nawet.
                    Wydaje mi sie, ze on jest osoba, ktora ma wiele zainteresowan i
                    potrzebuje swojej przestrzeni, zeby je realizowac. Takie wyjazdy bez
                    Ciebie, moga sie i potem zdarzac w moim odczuciu. Niektorzy
                    mezczyzni kochaja swoja wolnosc i kobieta musi mu ja dawac, zeby on
                    chcial z nia byc. Kazdy potrzebuje swojej wolnosci, ale niektorzy
                    pojmuja ja szerzej niz inni. I on moze byc taka osoba.
                  • kija4 Re: po godzinach dumania nad rozkładem i... 17.10.07, 17:27
                    Postanowiłam wróżyć sobie i tym których znam;p
                    Dużo się nauczyłam ale przerwasmile Więcej zamieszania jak pożytku
                    • mrowka677 Re: po godzinach dumania nad rozkładem i... 17.10.07, 17:46
                      Kija, zrobilo sie zamieszanie bo ja za duzo chcialam wiedziec i to
                      ciagle stawienie kart, w sumie na to samo, jednak nigdy na dobre nie
                      wychodzi, bo wersji sie robi cala masa.
                      Swoj rozum mam, troche sie zagubilam w tej sytuacji, ale zycie
                      pokaze co sie wydarzy,nie napalam sie na nic, bo to wszystko jest
                      jedna wielka niepewnoscia.
                    • ines113 Kija 17.10.07, 17:59
                      szczerze Ci powiem, ze mysle, ze masz talent do kart. zawsze
                      podajesz swoje rozklady na forum i jak tak przygladam sie jak to sie
                      ma potem do sytuacji, to naprawde swietnie Ci to wychodzi. fakt, ze
                      inaczej odbieram Twoje rozklady niz Ty sama, troche inaczej je
                      interpretuje, ale nie zmienia to faktu, ze to u Ciebie funkcjonuje.
                      Nie zniechecaj sie wiec, jesli pojawia sie roznice interpretacyjne,
                      bo naprawde powinnas to kontynuowac, masz dar.
                      • mrowka677 Re: Kija 17.10.07, 18:09
                        Ja tez bym nie chciala, zebys sie zniechecila, nie rob tego, bo to
                        doswiadczenie czyni mistrza, tylko dzieki probom jest sie coraz
                        lepszym i doskonalszym. smile

                        Pozdrowienia.
                      • angelbell Re: Kija 17.10.07, 18:09
                        Czytam...patrze...mysle...prawda to jest big_grin Kija, pozdrawiam big_grin
                        • kija4 Re: Kija 17.10.07, 18:36
                          smile
                          Ale zamieszaniewink aż miłosmile
                          • ines113 Re: Kija 18.10.07, 17:04
                            Kija, prosze zajrzyj na skrzynke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka