Jestem początkująca w Tarocie.
Sprawdzałam karty życia mojej rodziny. Ja-Kapłanka, Mąż-Diabeł , córka-Słońce a synek-Śmierć. Karta życia mojego synka mnie zmroziła...

Wiem, że karta ma wiele znaczeń, ale bardzo się przeraziłam, zwłaszcza, że malucha czeka niegroźny zabieg operacyjny.
Pocieszcie mnie jakoś....


ps. taki sam wątek założyłam na forum "o tarocie", ale tutaj więcej osób zagląda. Przepraszam bardzo za dubelek