Zastanawiam się nad interpretacją karty Kapłanki w pytaniach o
finanse.
Wlazińska pisze tak: "czasami zysk staje się stratą, a strata
sukcesem; nie żałuj czegokolwiek, co cię niepomyślnego spotkało; byc
może poznajesz zasadę, że lepiej z mądrym zgubic niż z głupim
znalezc".
Z drugiej strony Kapłanka jest kartą ochronną - jest to danie sobie
czasu na oczekiwanie, trochę wycofanie się z codzienności.
Czy to oznacza zaciskanie pasa czy wręcz przeciwnie - trudności moga
byc ale przejściowe?
Przydałaby mi się książka Chrzanowskiej "tarot a finanse" widzę teraz