Dodaj do ulubionych

co czeka mnie dziś wieczorem?

24.07.09, 14:58
trochę obawiam sie dzisiejszego dnia, a szczególnie wieczoru, gdyż
mąż wybiera sie na imprezę i nie wiem w jakim stanie przyjdzie i jak
bedzie się zachowywał. Trochę sie boję dnia dzisiejszego. Rozłożyłam
więc 3 karty i wyszedł nastepujacy układ:
1. śmierć - rozstanie, ból,cierpienie
2. 6 monet- oznacza sformalizowanie związku?
3. 5 mieczy oznaczają miłośc niespełnioną, wewnętrzna przemianę.
Jak w kontekście mojego pytania mogę ten układ zinterpretować?
Obserwuj wątek
    • kirke-tarot Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 15:57
      Ja mam tylko taką mała sugestię, jeśli chce Pani kłaść Tarota na tak poważne
      sprawy...to proszę poświęcić chociaż trochę czasu by się go nauczyć a jeśli nie
      to proszę zająć się czymś innym. Ewentualnie położyć rozkład duży zasięgnąć
      konkretnej rady co do związku i podjąć decyzję z nim związaną. Jak do tej pory
      widzi Pani to co chce zobaczyć.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia!
      • asia.33 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 16:21
        kirke-tarot malutka nie złamała zasad NaszegoForum...zadała pytanie
        zinterpretowała karty tak ak to czuje - takie mamy tu zasady.. i po
        to własnie szkółka nazywa sie szkółką Tarota.
        Osobiscie patrze na te karty , wiec faktycznie sprawa i pytanie
        powazne ale i odpowiedz musi byc wywazona proporcjonalnie do powagi
        sprawy. Ja z chcecia sie odniose do pytania ale potrzebuje paru
        minut na to. I z góry zaznaczam ze równiez sie ucze wiec moja
        interpretacja jest "próba" w sumie a nie ostatecznościa i prosze
        Malutka pamietaj, ze my tu nie jestesmy profesjonalnymi wrózkami, my
        sie uczymy a Profesjonalne Wrózki zaglądają tu by nam pomóc i
        nakierowac z własnej jednak woli...za co serdecznie Wam dziekujemy kiss
        Asia
        • kirke-tarot Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 16:26
          Tak, ja to rozumiem...tylko można sobie wyrządzić krzywdę rozprawiając o
          poważnych tematach nie umiejąc władać narzędziem. Nie jestem ekspertem, nie
          uważam się za kogoś kto rozstrzyga i poucza. Jedynie uważam,że Malutka ma
          poważny problem co widać z kart i uważam też ,że -jeśli ma odwagę wejrzeć
          głębiej- a nie powierzchownie jak do tej pory - poradzić sobie z nim...do tego
          też jest Tarot. Musi tylko sama chcieć a nie sprawdzać czy kolejny dzień będzie
          udręką czy nie. Możemy jej pomóc. Chodzi tylko o chęci i odwagę. Pozdrawiam!
          • 0malutka188 moje drogie 24.07.09, 16:50
            nie chciałam nikogo urazić moimi pytaniami. Ja na prawdę jestem w ciężkiej
            sytuacji, nie mam za bardzo do kogo się zwrócić. dziękuję wam wszystkim za rady,
            doceniam je i chyba zaprzestanę stawiać tarota, bo nie jestem profesjonalistką,
            a mogę rzeczywiście sobie i nie tylko sobie zaszkodzić. Chciałam po prostu
            uzyskać dziś odpowiedź na to właśnie pytanie bo boje się wracać do domu. czasami
            łatwo się mówi innym odejdź od niego,a rozmawiać z nim też nie potrafię. Jeszcze
            raz przepraszam jeśli kogoś uraziłam.
            • ma_ewa01 Re: moje drogie 24.07.09, 16:59
              No coś Ty, Malutka, nikogo nie uraziłaś.
              Próbujesz ruszyć swoj problem. Dziewczyny tylko obawiają się, ze wyjmując
              pojedyńcze karty możesz odnieść mylne wrażenie co do ich przekazu. Bo taka na
              przykład Smierć moze być tutaj całkiem pozytywną kartą, początkiem końca Twoich
              kłopotów w związku...
              Może ktoś bardziej doświadczony doradzi jakiś adekwatny do sytuacji rozkład i
              spróbujemy Ci razem pomóc...
              Co Ty na to?
              Nie trać nadziei Malutka, życie jest po to, żebyśmy byli szczęsliwi i tego sie
              trzymaj...
              Msmile
          • ma_ewa01 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 16:52
            Tak, Malutka zaczęła od cieżkiego kalibru pytań, ale pewnie to te pytania ją
            tutaj przywiodły...
            Te trzy karty nie wygladaja optymistycznie Malutku, ja czuję tę Śmierć jako
            zachętę do powaznego zastanowienia się nad tym, co dalej z Waszym zwiazkiem,
            pełnym nierównowagi w braniu i dawaniu i dysharmonii. Karty pokazują
            nieskutecznośc chwilowych rozwiązań i Twój brak satysfakcji oraz, hm... sama
            czujesz, że nie o to chodzi w tym wszystkim.
            Malutku, zrób tak, jak dziewczyny radza. Jakis większy rozkład, tylko zastanów
            sie, czy jesteś gotowa na odpowiedź kart. Wyciągnęłaś trzy karty, ruszyłaś
            problem. Sama widzisz, że karty Cię rozgryzłysmile
            Msmile
          • asia.33 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 16:55
            No fakt ze pytania ciezkego kalibru ...nie chodzi o błachostki...ale
            gdy ktos ma takie problemy to zazwyczaj o błachostakach nie ma nawet
            czasu myslec...prosze mi wierzyc...a nie ma jak sie poradzic wiec
            szuka pomocy gdzie sie da. I ja to rozumiem. Dla jednych sprawy
            sercowe sa wazne najwazniejsze ..dla innych zaginiony kot ...dla
            mnie na dzien dzisiejszy moje zaginione dokumenty ...dla kazdego
            bedzie to cos innego. Mysle ze gdyby Malutka mogła poradziłaby sie
            kogos fachowo ...moze nie moze sobie na to pozwolic ...a moze jest
            tak jak kiedys w moim przypadku ze moje osobiste problemy popchnęły
            mnie czy nawet zmusiły do nauki Tarota. Nikt nie jest zobligowany
            odpowiadac na kazde pytanie jakie tu zadamy, ja sama jak nie jestem
            pewna lub nie "czuje" nie rozumiem kart w danym pytaniu to nie
            zabieram głosu....nie raz rozumiem ale nie od razu i potrzebuje
            czasu. Staram sie byc wyrozumiała.
            Dziekuje , pozdrawiam Asia
            • kirke-tarot Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:03
              Proponuje to co Ewa. Pomożemy tylko jeśli tego chcesz zastanów się nad pytaniem
              np. "jak potoczą się relacje z moim mężem w ciągu (i tu podac czas, 3 miesiące,
              pół roku itd)? , jak powinnam postępować by polepszyć swoją sytuację w
              partnerstwie?" itd Ewentualnie położyć rozkład partnerski. Do 2 pierwszych pytań
              proponuję krzyż celtycki. Proszę rozłożyć karty a my pomożemy.
              Z rozkładów , które Pani wcześniej kładła sprawa wygląda mało ciekawie. I tak
              uczyniła Pani pierwszy krok - zaczęła Pani jakby o tym "głośno" myśleć, wyrzuca
              Pani to z siebie a to znak,że można coś z tym zrobić! smile
          • ma_ewa01 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:13
            Myślę Kirke, że masz wiele racji, i na pewno doradzisz coś Malutkiej a moze
            zaproponujesz jakiś fajny rozkład, który by pomógł jej odpowiedzieć na pare
            pytań. Widziałas karty, wiesz o co chodzi. Nic tu dodać...
            Malutka zrobiła pierwszy krok... Niepewny i chwiejny, ale zrobiła go sama.
            Wesprzyjmy ją na tej drodze...
            Msmile
            • kirke-tarot Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:22
              Mogę zaproponować krzyż celtycki, który bardzo lubię. Ładnie pokazuje
              perspektywę czasu (należy go sobie samemu określić do jakiego momentu
              pytamy).Wklejam poniżej znaczenie poszczególnych pozycji kart.
              Karta nr 1 to pytający;
              Karta nr 2 to przeszkoda dla pytającego;
              Karta nr 3 to istota rzeczy, to co koronuje układ;
              Karta nr 4 to przeszłość dla sprawy;
              Karta nr 5 to stan obecny, który już mija;
              Karta nr 6 to najbliższa przyszłość;
              Karta nr 7 to nasza aktualna pozycja życiowa;
              Karta nr 8 to nasze otoczenie i to, na co możemy liczyć;
              Karta nr 9 to nasze obawy, ale i nadzieje;
              Karta nr 10 to ostateczny rezultat

              Pytanie powinna Malutka podać i okres czasu jaki ją interesuje.Propozycje pytań
              podałam innym poście smile
              Taki rozkład możemy pomóc jej zinterpretować jeśli zechce na niego wyciągnąć
              karty. Da to nam ogólny zarys problemu i wskaże ścieżki co dalej..
              • ma_ewa01 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:25
                Ok, Malutku, podaj pytanie, które Cię najbardziej dręczy i na które chciałabyś
                uzyskać odpowiedź a następnie wyciągnij 10 kart.
                Partnerski zrobimy jako dopełnienie...
                Co Ty na to?
                • 0malutka188 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:34
                  moja droga nie mam niestety teraz przed sobą kart, a nie wiem czy jest taka
                  możliwość żeby zrobić to przez internet?
                  • 0malutka188 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:39
                    nie mam własnych kart do tej pory skorzystałam z kart mojej znajomej- sąsiadki
                    mojej mamy, ale ona nie wróży innym ludziom, karty ma tylko dla siebie i
                    pozwoliła mi z nich skorzystać. Dlatego do tej pory wyciągałam tylko3 karty,
                    ponieważ nie znam trudniejszych rozkładów. Wybiorę się do niej jutro więc zrobię
                    tak jak mi powiedziałaś i wyciągnę 10 kart. Myślałam też nad kupnem talii dla
                    siebie, ale nie wiem jakie karty powinnam kupić
                    • ma_ewa01 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:48
                      Malutku, wobec tego ktoś może wyciągnąć karty dla Ciebie. Jeśli do ok 21-szej
                      nikt sie nie zgłosi, ja je wyciągne.
                      Teraz muszę wyjść z domku
                      Msmile
      • anahella Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 25.07.09, 15:39
        kirke-tarot napisała:

        > Ja mam tylko taką mała sugestię, jeśli chce Pani kłaść Tarota na
        > tak poważne
        > sprawy...to proszę poświęcić chociaż trochę czasu by się go
        > nauczyć

        Ona się go właśnie uczy.
        Jeśli uważasz, że użyła złego rozkładu, napisz to innymi słowami a nie odsyłaj
        do innych zajęć.

        Tak się nie robi. Nie dokopuje się osobie, która sama o sobie pisze, że jest w
        trudnej sytuacji.
        • kirke-tarot Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 25.07.09, 18:19
          Pani Anahello to wyrwany kontekst. Reszta w pozostałych watkach . Zdania nie
          zmieniam. Doradzam. Pozdrawiam smile
    • asia.33 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:09
      smierc...6monet...5mieczy
      mysle i patrze co mogą znaczyc ..i smierc mi ze to moze byc zupełnie
      niz zwykle ...smierc to karta zmiany....6 monet - po partnersku
      jednak...5 mieczy jakby Twoje zwyciestwo ...moze on sie nie bedzie z
      tego cieszył ale satysfakcje bedziesz miał tylko Ty
      Moze wogóle nigdzie nie pojdzie i to oznacza jego zmiane planów
      smile
      • 0malutka188 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:19
        rzeczywiście zrobię tak jak radzicie, rozkład partnerski ale muszę się do tego
        przygotować i wyciszyć.
        A co do dzisiejszego wieczoru to on już imprezuje, więc na pewno będzie to dla
        mnie trudny wieczór, chociażby samo czekanie.
        dziękuję za pomoc
        • asia.33 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:49
          ciagnęłam karty dla Malutkiej.. na rozkład zaproponowany przez
          kirke ...jesli wyrazicie zgode to wleje za chwilke
          • kirke-tarot Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 17:55
            Wklej Asiu, tylko jakie pytanie ? Nie wiemy czego chce się dowiedzieć Malutka. A
            też stawianie bez zgody jej jest jakby mało etyczne smile
            • indi12 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 24.07.09, 18:14
              Witaj!
              Malutka myslę że trafiłaś tu nie bez przyczyny. Jesteś w bardzo złym
              stanie emocjonalnym , z tego co tu śledzę. Karty swoją drogą są
              pomocą - ja na pewno składam deklaracje pomocy w tej materii. Ale
              myślę ze potrzebujesz mocniejszego wsparcia, choć to forum to może 1
              krok w identyfikacji problemu. Jeśli masz ochotę to mogę z Toba
              pogadac. Widzisz w twoim zachowaniu są symptomy osoby krzywdzonej i
              bardzo mi sie to nie podoba.Jeśli wyrazisz zgodę podam Ci mój
              telefon ( mam w tym temacie troche prywatnych doswidczeń z terapią
              włącznie)A co do kart to Asia Ci wyciągnęła to jak sprecyzujesz
              pytania to dołączę się do interpretacji
              Trzymaj się - i pamiętaj że każdy koniec jest początkiemwink)
    • asia.33 CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 18:07
      Karta nr 1 to pytający; = 7KIJI
      Karta nr 2 to przeszkoda dla pytającego;= 4 MONET
      Karta nr 3 to istota rzeczy, to co koronuje układ; = 2 PUCHARÓW

      Karta nr 4 to przeszłość dla sprawy; = KRÓL MIECZY
      Karta nr 5 to stan obecny, który już mija; 7 PUCHARÓW
      Karta nr 6 to najbliższa przyszłość; = 10 MIECZY
      Karta nr 7 to nasza aktualna pozycja życiowa; 4 KIJI
      Karta nr 8 to nasze otoczenie i to, na co możemy liczyć; = SWIAT

      Karta nr 9 to nasze obawy, ale i nadzieje; = 4 PUCHARÓW
      Karta nr 10 to ostateczny rezultat = RYCERZ MIECZY

      MOje skromne zdane , choc celtycki dla mnie jest dosc trudny ale
      spróbuje: W tej chwili masz obawy , leki i wiesz ze okonieczna jest
      jakas metoda taktyka , obrona...przeszkoda 4 monet mozesprawy
      finansowe , nie chcesz czegos stracic a mozesz stracic i to
      wiesz...moze to byc tez ciche siedzenie brak porozumienia ... istotą
      rzeczy est chec porozumienia, agody ( 2 puch)..a korzeniem widac
      dominujący, władczy , inteligentny ale zimny i chłodny w uczuciach
      król mieczy....aktualnie masz 7 puch wiec aczynasz zdawac sobie
      sprawe z tego co sie dzieje , ze zyłas w swiecie iluzji,
      mozeliczyłas ze to samo sie zmieni ....najblizsza przyszłosc 10
      mieczy...zmeczenie tym wszystkim , juz gorzej byc nie moze ta karta
      symbolizuje ze nastapi jakis ruch by zaczac cos na nowym etapie
      wystrczy sie tylko podniesc....pozycja zawodowa 4 kiji...tu mam
      trudno...moze to bardziej małzenstwo z rozsadku z osoba z która nc
      Cie nie łaczyło,dzieki której masz dom i w miare dostanie zycie....
      otoczenie , na co mozesz liczyc ...mozesz liczyc na swoich
      bliskich..moze to byc ktos z zagranicy...boisz sie ze nie dasz rady,
      ze popadniesz w stan nic nie chcenia, ze nie potrafisz wybrac
      zdecydowac sie na cos....a moze nawet jakis wyjazd do kogos by
      odpoczac jesli bedzie taka okazja to edz to m sie ze swiatem
      łączy...bedziesz maiła okazje by zastanowic sie nad pewnymi sprawami
      i jakos je ułozyc...wszak 4 to karta zatrzymania po której nastepuje
      owo wstanie własnie...ostateczny wynik rycerz mieczy...moze ktos Cie
      faktycznie zmobilizuje do działania albo do wyjazdu .

      Dopiszcie cos Kochani, troche trudno mi było..chciałam pomóc jednak.
      Pozdrawiam Asia
      • indi12 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 18:24
        Malutka !
        tak na szybko przeczytałam interpretację Asi i dwie mysli na poczatek
        1.Wiem że się nie znamy ale jak chczesz zwiać i odpocząć a masz
        mozliwośc - to zapraszam.
        2. Asiu - tak I skojarzenie ze światem to - kurcze my

        Zaraz usiądę na spokojnie, ale nie bede miec kompa bo maz wychodzi
        bedzie wiczorkiem wkleję swoja opinie jsk tylko wróciwink)
        • asia.33 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 18:27
          mozliwe ze świat to krąg ludzi - jakis krąg moze niedostepny dla
          innych!
          • indi12 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 18:38
            Asiu nie stosujesz odwróconych czy wyszły wszystkie proste
            A co do zamknietego kręgu przyszła mi na mysl terapia. A forum to
            swoistego rodzaju terapia , gdzie mozna powiedzieć prawdę bo nic nas
            złego nie spotka
            • asia.33 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 18:48
              badzo mąrze indi w koncu rycerz mieczy zaczyna mówic ...i nie jest
              juz tak cicho jak w 4 monet
      • krolowa.mieczy Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 19:14
        Malutka, jestem również z tobą! smile
        karty pokazują twoją chec "coś zrobienia". Wg mnie idealnie pokazały
        teraźniejszosc.
        Pomogę w interpretacji smile
        Domyślam się że karty pokazały twojego meża w Królu mieczy. Potrafi
        ranic słownie, jest krytyczny, oceniający, uwielbia mieszac ludzi z
        błotem; wywyższac sie (nie jestem psychologiem, raczej takim domowym
        psychologiem i wg mnie mąż ma problemy z samoakceptacją i poczuciem
        własnej wartosci). Masz nadzieję że kiedyś mu się to znudzi i
        przestanie. I na dodatek nie widziałaś do tej pory wyjścia dla siebie
        i ty bałaś się zrobic coś ze względu na pieniądze (nie zrozum źle,
        nie chodzi mi o kokosy tylko o środki do życia; byc może tylko on
        zarabia a ty jesteś jakby na jego utzrymaniu). Poza tym myślę, że nie
        dzielisz się z nikim swoimi problemami, dusisz wszystko w sobie.
        Chyba dopiero szkółka tarota jest pierwszym miejscem gdzie mogłaś się
        otworzyc. I baaardzo dobrze! Na stan obecny karty określiły cie 7
        kijów - to chec walki o swoje, to płomień który mówi "nie zgadzam
        się; już więcej nie! muszę coś zrobic!" Poza tym odpierasz ciągle
        ataki męża (czy on nie jest na dodatek chorobliwie zazdrosny?) Jest
        to sprzeczne ze świadomością że jesteście małżeństwem, że
        przysięgałaś, że coś cię obliguje. Ale na szczęście otierasz oczy,
        opaska spada i widzisz rzeczywistosc taka jak jest naprawdę, a nie w
        krzywym zwierciadle. Najbliższa przyszłosc (nie wiem w jakim okresie
        czasu, bo Asia nie określiła ram; ja zazwyczaj kartę na pozycji nr 6
        zamykam do 3mcy od dzis; ale zaznaczam, ze tutaj nie możemy tego
        zrobic bo Asia rozkładała). - nie bedzie lekko. Może zdarzyc się też
        że jednak związek nie przetrwa (nie chcę jednak wyrokowac na 100% bo
        równie dobrze 10 mieczy może oznaczac jego uspokojenie się - chociaż
        wg mnie to pierwsza moja myśl o rozpadzie).
        Ty chciałabyś abyście byli dalej rodziną, tworzyc spokojny dom
        (korelacja z 2 pucharów).
        Myślę, że nerwowa atmosfera może byc. Mogą byc szarpania się miedzy
        sobą.
        Zapomniałam jeszcze o okolicznosciach zew - pomyśl gdzie pogłabyś
        przycupnąc żeby nabrac dystansu. Wbrew pozorom jest takie miejsce
        (rodzina w innym mieście, kraju; znajomi czy Indi która ci
        proponowała dach).
        Malutak, ale przynajmniej jesteś świadoma że coś nie gra! To
        najtrudniejsze przyznac się przed sobą że rzeczywiście nie jest
        dobrze i ja tego nie chcę! Jeśli postarasz się isc dalej tą drogą to
        może ona cię zaprowadzic w zupełnie inny świat.

        Malutka - bądź z siebie dumna! Bierzesz lejce w swoje ręce - karty są
        wspaniałe że tak to ukazały smile

        Buziaki kiss
        • asia.33 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 19:33
          dziekuje królowo.mieczy za pomoc kiss
          pytałam dokładnie o obecną sytuacje w najblizszym czasie wiec do 3
          mesiecy najdalej.
          • kirke-tarot Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 22:29
            skopiowałam poniżej asi karty

            Karta nr 1 to pytający; = 7KIJI
            Karta nr 2 to przeszkoda dla pytającego;= 4 MONET
            Karta nr 3 to istota rzeczy, to co koronuje układ; = 2 PUCHARÓW

            Karta nr 4 to przeszłość dla sprawy; = KRÓL MIECZY
            Karta nr 5 to stan obecny, który już mija; 7 PUCHARÓW
            Karta nr 6 to najbliższa przyszłość; = 10 MIECZY
            Karta nr 7 to nasza aktualna pozycja życiowa; 4 KIJI
            Karta nr 8 to nasze otoczenie i to, na co możemy liczyć; = SWIAT

            Karta nr 9 to nasze obawy, ale i nadzieje; = 4 PUCHARÓW
            Karta nr 10 to ostateczny rezultat = RYCERZ MIECZY

            Jest Pani w sytuacji kiedy to ma się uczucie złotej klatki z kolcami. 7 Buław
            wskazuje ,że emocjonalnie jest Pani rozchwiana i wypatruje zagrożenia z każdej
            strony, nie ma Pani stabilności, chce się wydostać a nie ma jak. O tym,że jest
            Pani w klatce emocjonalno/materialnej daje znać 4 Monet. W negacji przy 7 Buław
            może mówić o tym,że nie ma Pani innego miejsca gdzie można iść i być spokojną,
            wyciszyć się, nie być wciąż na czuwaniu. Przeszkodą jest też to co wspólne i co
            Państwo osiągnęli pracą=dom.W koronie układu jest 2 Pucharów tutaj Tarot
            wskazuje ,że główna przyczyna Pani stanu i całej sytuacji jest związek. Mniemam
            ,że jest niedojrzały, mało realizujący się.Dlatego,że mamy Króla Mieczy i 7
            Pucharów. To jakby obraz Pani partnera. Człowiek nastawiony na siebie, możliwe
            że ma problem sam ze sobą, nie potrafi wybrać między tym co chce a co powinien.
            Jest Pani rozczarowana jego postawą i tym co się dzieje. Nie potrafi Pani dobrze
            ocenić rzeczywistości, na co Pani ma szanse a na co nie- 7 Kielichów. Nie jest
            Pani w stanie się mu przeciwstawić bo on nie przyjmie krytyki i nie ma zamiaru
            dyskutować. Może miec problem ten mężczyzna z nadużywaniem swojej władzy i w
            pewnym sensie z alkoholem co utrudnia z nim wszelkie porozumienie.Najbliższa
            przyszłość może Panią dotknąć dotkliwe w taki sposób,że w końcu zda sobie Pani
            sprawę,że osiągnęła Pani kres wytrzymałości, dotknęła Pani dna w kontekście
            poświęcenia dla sprawy.Może być to bolesne ponieważ jest Pani w karcie 4 Buław,
            co w takiej sytuacji może oznaczać,że chce mieć Pani święty spokój i bardzo dąży
            do tego by utrzymać rodzinę lub dom w stanie takim by się w nim dobrze czuć
            psychicznie. Jednak może dojść do sytuacji takiej,że Pani nie starczy sił. Na co
            może Pani liczyć, tutaj jest Świat co dla mnie oznacza,że niestety na nikogo,
            jets Pani sama z problemem. To też znak,że cała sytuacja przybrała taką formę,
            którą trzeba zamknąć i powoli zacząć iść nową drogą. Otoczenie niestety nie
            wysyła sygnałów zainteresowania Pani sprawą. Na co Pani liczy na zmianę,że
            wyjdzie Pani z tego marazmu w którym tkwi teraz a jednocześnie boi się coś
            zrobić bo zastała się w tym dla własnego spokoju. Rezultat jest taki,że prędzej
            czy później dojdzie do konfrontacji i sprawa zostanie ruszona.

            Powodzenia!
      • ma_ewa01 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 24.07.09, 21:54
        Karta nr 1 to pytający; = 7KIJI

        Samotnie stawiasz czoło trudnej sytuacji, w która zabrnął Wasz związek.
        Zaczynasz walczyć ze swoimi przekonaniami na temat małżeństwa, odkrywasz, ze
        masz do tego prawo.

        Karta nr 2 to przeszkoda dla pytającego;= 4 MONET

        Nie jest łatwo rozdzielić coś, co ze swej natury miało być nierozerwalne. Moze
        Twoje przekonania o tzw świętosci małżeństwa, nie pozwalają Ci nawet pomyśleć o
        przeciwstawieniu sie mężowi.Trudność tkwić może także we wspólnej własności,
        której nie da sie w prosty sposób rozdzielić. Boisz się, że nie poradzisz sobie
        finansowo w pojedynkę, albo trudno jest Ci zrezygnowac z aktualnych warunków
        materialnych.

        Karta nr 3 to istota rzeczy, to co koronuje układ; = 2 PUCHARÓW


        Krótko mówiąc "i w tym właśnie jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz" - Tu się
        wstrzymam od komentarza przed postawieniem partnerskiego.

        Karta nr 4 to przeszłość dla sprawy; = KRÓL MIECZY


        Zależność od człowieka bez uczuć, mściewgo, na zimno realizujacego swoje cele i
        zachcianki, który nie przebierał w słowach i na kazdym kroku wytykał, kto tu
        rządzi...

        Karta nr 5 to stan obecny, który już mija; 7 PUCHARÓW


        Pryskają Twoje wyobrażenia, iluzje, wyidealizowany obraz małżeństwa...Sama
        wiesz, czym się łudziłaś...

        Karta nr 6 to najbliższa przyszłość; = 10 MIECZY


        Nie ma co liczyc na poprawę sytuacji, Pan nie zmieni swojego postępowania. Nadal
        bedzie Cię ranił, robił, to co robi,

        Karta nr 7 to nasza aktualna pozycja życiowa; 4 KIJI

        No jesteście w zwiazku, macie swoje miejsce, może mieszkanie czy dom...Jesteś
        daleko od rodziny, swoich bliskich. Moze oni nawet nie wiedzą, co sie
        dzieje...Wszystko z daleka wygląda ok


        Karta nr 8 to nasze otoczenie i to, na co możemy liczyć; = SWIAT

        Mozesz liczyć na pomoc świata, Świat Ci sprzyja, podsyła pomoc i wsparcie -
        znalazłaś nasze forum. Nie kiś sie w 4 ścianach, wyjdź do ludzi, mów o
        problemach, które Cię dotknęły. Daj sobie pomóc, otwórz się taką pomoc,
        posłuchaj, jak to wygląda z zewnątrz. Moze trzeba będzie na miejscu poszukać
        jakiejś grupy wsparcia ( Niebieka linia czy Niebieski Parasol- dla ofiar
        przemocy...)

        Karta nr 9 to nasze obawy, ale i nadzieje; = 4 PUCHARÓW


        Boisz się, ze nie dasz rady, ze mąż Cie odtrąci, że nie wejdzie w żaden program
        naprawczy, tylko Cię zostawi i poszuka sobie kogoś...
        Boisz się jego obojętności i cynizmu...


        Karta nr 10 to ostateczny rezultat = RYCERZ MIECZY


        Dojdzie do ostrej wymiany zdań, gwałtownych pyskówek, ale jego pozycja zdaje sie
        słabnąć. Z króla mieczy spada na rycerza...

        Malutka, celowo nie czytałam interpretacji poprzedniczek, zeby jak najwięcej
        własnych skojarzen wyciągnąc.
        No nie wygląda zbyt optymistycznie ta sytuacja. Ale masz wyraźną wskazówkę.
        Dosyć samotnych zmadań, strachu i łez. Nie daj sie zamknąć w domu, szukaj pomocy
        wśród ludzi...
        Uważam, ze potrzebny bedzie rozkład partnerski, chociaż ten Król mieczy mówi
        własciwie wszystko...

        Msmile
      • indi12 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 25.07.09, 00:27
        Witaj!
        Zgodnie z wczesniejsza deklaracją wklejam swoje odczucia dotyczacze
        tego rozkładu
        Myślę że walczysz jak samotny wojownik , ale to jakby nierówna
        walka , próbujesz róznych forteli ,twoje obecne życie to taka gra -
        a tobie bardzo zależy na wyniku
        Król mieczy - tu widzę twojego meża - Wymażony wyśniony , stworzył
        dom ale jednoczesnie brutalnie odciął Cię od otoczenia i wprowadził
        swoje zasady , a Ty dalej próbujesz zalewac go uczuciem . On daje
        prezenty - może biżuteria , a za chwilę - "żmija z mojej karty"- nóz
        w plecy a może odwrotnie żmija a potem prezent tak na przeprosiny i
        załagodzenie sytuacji.
        Coś zachwiło rzeczywistością musisz popatrzeć na to wszystko
        trzeźwym okiem Krty domagaja sie aby prawda wyszła na jaw
        Kręcicie się w kółko , coś jakby rusza z miejsca i wraca do tego
        samego stanu . Wasz związek to taka sprawa do załatwienia
        Ale Ty obawiasz się ze nie będziesz umiała bez niego żyć ,tylko
        wydaje mi się że jestes w głębi serca juz czujesz emocjonalny chłód.
        Chyba juz Ci przestało zależeć.
        Potrzebujesz wsparcia ale 1 krok za Tobą musisz znaleźć ludzi -
        grupę ( może rodzice ) którzy Ci pomogą - dostaniesz od nich
        wsparcie ale nie możesz ukrywać prawdy
        No i ten Rycerz Mieczy - dla mnie po prostu adwokat wink)

        Kurcze nie wyglada to najlepiej ale nie ma spraw nie do odkręcenia
        pewnie że ślady na pęknietym lustrze zostają ale przecież każdy z
        nas klei to lustro jak może a z czasem rysy pokrywaja inne
        doświadczenia i zapominamy .....
        Najwaznieszy 1 krok - rozmowa masz ją za sobą bo rozmawiasz o
        problemie z nami - może teraz czs na nastepny -rozmowa z mężem ale
        taka bez emocji szczera i na spokojnie . Pomogę ci jak będziesz
        chciała to obgadamy krok po kroku jak to trzeba zrobić.
        I na koniec
        Pamiętaj że to tylko moja interpretacja że się tu wszyscy uczymy a
        ja dopiero zaczynam z kartami. Trzymam za Ciebie kciuki dasz radę i
        z kartami z życiem wink) Wszystko zależy od Ciebie , tylko nie walcz
        samotnie
        Dobranoc mam nadzieję że będzie spokojna
        • asia.33 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 25.07.09, 00:36
          indi jestes niesamowita smile dziekuje w imieniu Malutkiej.
          Tez mysle co u Niej sad
      • asia.33 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 25.07.09, 01:34
        jeszcze cos mi przyszło o głowy

        karta 2 puch w kronie - sedno + 7 pucharów + król
        mieczy razem wziete to przeciez pan który naduzywa alkoholu !!!!! i
        robi docinki słowne własnie w takim stanie jeat najbardziej aktywny!
        4 monet + 7 kiji Malutka jest jak wiezien pilnowana i
        kontrolowana i podporzadkowana z tego samego tytułu 7 kiji zasady
        które pan krol mieczy ustalił..to jego zasady reguły i to Malutka
        chce im powiedziec dosyc!
      • beornot Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 25.07.09, 08:50
        nos prawa wyglada malo ciekawie, ale dobrzez e malutka suzka
        pomocy...byleby nie zeszla z tej drogi...
        Karta nr 1 to pytający; = 7KIJI - malutka wyszla na przeciw
        problemowi, szuka rozwiazania, zaczyna walczyc z zaistniala sytuacja
        Karta nr 2 to przeszkoda dla pytającego;= 4 MONET - karta
        trzymania dla siebie, to jets rada by malutka nie trzymala tego w
        sobie tylko szukala pomocy, poszla z aglosem 7 kijow, tak sobie
        mysle ze moze istotne sa spr. finansowe, moze maz trzyma kase,
        malutka boi sie zostac bez srodkow do zycia
        Karta nr 3 to istota rzeczy, to co koronuje układ; = 2 PUCHARÓW
        - no tak bycie razem czy osobno, karty swietnie pokazaly
        problem sedno spr.
        Karta nr 4 to przeszłość dla sprawy; = KRÓL MIECZY - ostra
        karta: karta tyrana, czlowieka ostrego w slowach, krytycznego i bez
        uczcuc, to taki polityk , taktyk wie co zrobic by swoje osiagnac,
        ale i oznaka przemocy i znecania sie psychicznegosad tak sie
        zastanawiam czy maz malutkie nie ma juz za soba jakiegos zwiazku i
        rozwodu, ale moze to nadinterpretacja
        Karta nr 5 to stan obecny, który już mija; 7 PUCHARÓW -
        spadly klapki z oczu, wszystko jets iluzja i malutka widzi rzezczy
        takimi jak sa aczkolwiek jescze pewnie ejst nadzieja, jak
        wspomianlyscie to karta naduzywania alkoholu, co jakby malutka
        potwierdzila
        Karta nr 6 to najbliższa przyszłość; = 10 MIECZY - mysle ze
        malutka bedzie czula sie zlamana totalnie, to karta brama albo
        pojdzie dalej i zamknie ten etap zycia albo...musi pociagnac 7 kijow
        Karta nr 7 to nasza aktualna pozycja życiowa; 4 KIJI - ma
        dom, rodzine, powierzchownie radosna, tak naparwde taka zlota
        klatka, ktora nie daje radosci
        Karta nr 8 to nasze otoczenie i to, na co możemy liczyć; = SWIAT
        - wraz z kartami 4 monet i 7 kijow to karta otwracia i szukania
        pomocy, byc moze poszukanie wsparcia w fundacjach wspierajacych
        samotne kobiety i te borykajace sie z przemoca, albo wlasnie
        wsparcie ze str. najblizszych i wyjazd do nich
        Karta nr 9 to nasze obawy, ale i nadzieje; = 4 PUCHARÓW - hmm
        to jets dla mnie karta niezadowolenia ale i straty, przenikania sie
        wplywow jednego i drugiego, dokonale odzwierciedla stan, kiedy
        podejmuje sie decyzje, cos sie straci cos zyska, cos ucieka czegos
        sie chce ale niekoniecznie przyjmuje, moze to tez przekupstwo ze
        str. meza? bedzie chcial ja udobruchac...
        Karta nr 10 to ostateczny rezultat = RYCERZ MIECZY - dla mnie
        rycerz to nagle zdarzenia, uciecie radykalne i koniec, moze malutka
        nie pozowoli na takie traktownaie i odejdzie? ale rycerz jets
        gwaltowny, mam nadzieje ,ze to nie awantury i bojkisad ja jakos nie
        czuje tej karty jako adwokata, szkoda ze na tej pozycji nie
        wyskoczyl krol mieczy badz krolowa mieczy tu by byla jasnosc...
        • indi12 Re: CELTYCKI DLA MALUTKIEJ 25.07.09, 09:35
          Ten adwokat to tak nie konieczne urzędowo po prostu ktoś kto się
          wstawi, taka pomocna dłoń ale z mieczem nastawionym na agresora, ale
          pod warunkiem że się Malutka otworzy na rzeczywistość
          Tak mi sie to teraz pomyślało wink)
    • indi12 Re: co czeka mnie dziś wieczorem? 25.07.09, 09:38
      Hej Malutka!
      Daj znać co słychać mam nadzieję że było spokojnie wink)
    • 0malutka188 moje drogie 27.07.09, 11:47
      chciałam wam napisac, że karto dokładnie okresliły moja sytuacje
      oraz to co sie dzieje w moim życiu. Mieszkam wspólnie z mężem i 3
      letnim synem. czuje sie jakbym była w klatce. Mąż który jest
      policjantem gdy tylko sie zdenerwuje (a w złośc wpada bardzo szybko
      i z byle powodu) obraża mnie (np.jesteś z biednej
      rodziny) ,krytykuje (masz dwie lewe ręce i do niczego sie nie
      nadajesz) . Próbowałem odejśc i wyprowadziłam sie do rodziców, ale
      codziennie przyjeżdżał, przepraszał, obiecywał, że sie zmieni.
      Najgorsze jest to, że wykorzystuje syna aby mnie szantażować. Mówi,
      że mi go odbierze, a jeśli odejdę od niego to i tak gdy będzie
      starszy powie mu,że to mama zniszczyła rodzinę. Wiem, że nie ma
      racji, ale jest we mnie taki nieopisywalny, wewnetrzny strach przed
      odejściem. Wiem, że rodzice by mnie przyjęli, ale nie chce ich
      narażać na to, co było poprzednim razem, bo mój mąż tak szalał gdy
      odeszłam, że tata miał przez to zawał serca.
      Wiem, że to sie musi skończyć, ale chyba musiałabym uciec na koniec
      świata od tego człowieka, bo on nigdy nie da mi spokojnie zyć.
      • sahara9 Re: moje drogie 27.07.09, 12:40
        Jeszcze jedno spostrzeżenie - 0malutka jest nadal zakochana w swoim mężu,
        niestety... Całkiem możliwe, że i on jest także, tyle, że w kimś innym. Dla
        swojej żony to chłodny, racjonalny, despotyczny człowiek.
        7 kielichów sygnalizuje, że dużo w pani iluzji i złudzeń. Widzi pani to, co chce
        widzieć. Trzeba będzie uznać ostatecznie wszystko za przegrane (10 mieczy), nie
        będzie łatwo, bo atmosfera zrobi się wroga, brutalna i gwałtowna. Świat
        informuje, że ma pani także złe przekonanie o własnych możliwościach., a raczej
        ich braku. Tak pani widzi swoją sytuację (4 kielichy) - jako smutną. Jest w pani
        pełno zwątpienia i marazmu. Może się jednak okazać, że świat stoi otworem, i
        tylko trzeba mieć odwagę otworzyć drzwi i wyjść na zewnątrz.
        Życzę odwagi.
      • krolowa.mieczy Re: moje drogie 27.07.09, 12:59
        Malutka,
        moge odpowiedziec na wesoło?
        Jesli macie wspólne konto - wyczyść je i zwiewaj do rodziców smile
        Jak mieszkają na wsi to jeszcze lepiej - chłopaki z sąsiedztwa będą bronić
        dostępu do ciebie.
        Poważnie - zabieraj syna i nie zastanawiaj się nawet. I koniecznie idź do
        adwokata po poradę. Opowiedz wszystko ze szczegółami i dowiedz się co mąż może a
        czego nie (tez ze względu na swój zawód).

        Głowa do góry - nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być lepiej!!!
      • indi12 Re: moje drogie 27.07.09, 13:27
        Witaj Malutka !
        Wiem ze to nie moja rola Cię pouaczać ani do niczego zmuszać ale
        jeśli nie dla siebie - musisz zrobic to dla własnego dziecka.
        Maluszek wie i widzi co sie dzieje nie skazuj go na wewnetrzne
        zamieszanie to tylko źle wpłynie na jego dorosłe życie.
        Lepiej jest powiedzieć że tatuś go kocha ale z mamusią się nie
        dogaduje niz pokazywać mu domowe awantury. Nie utwierdzaj synka w
        przekonaniu że tak poprostu jest i to co robi tatus jest w porzadku,
        on sobie może z taka sytuacja nie poradzic bo choć to tylko dziecko -
        widzi twoja krzywdę.
        Wiesz - to co dzieje się w twoim zyciu to dokładnie opisane procesy
        przychologiczne. Tak zwane koło przemocy. Jesteś na górze wszytko
        gra do pewnego momentu ... potem okres wyczekiwania na burzę wybuch
        i
        znowu cisza ... a potem znowy czekasz aż wybuchnie - kobiety w
        takim połozeniu podświadomie prowokują żeby już wybuchło niech to
        się stanie bo będę miała spokój i tak wkółko tylko okres
        wyczekiwania na wybuch się skraca i jest coraz gorzej.
        To prosty i opisany mechanizm - i BARDZO ŁATWY DO
        PRZERWANIA !!!!!!!!!
        To nie wstyd umów się do psychologa - a gwarantuję CI że dwie wizyty
        i bedziesz inną mocną i stanowczą kobietą , bo w przypadku koła
        przemocy - leczy się nie agresora ale ofiarę bo ona często pod
        wpływem strachu i chęci bycia już w innym miejcu koła podświadomie
        prowokuje nawet o tym nie wiedząc.
        Pomóż sama sobie to naprawde tylko jedna wizyta i zobaczysz świat
        się zmieni, nikt nie musi o tym wiedzić- mozesz powiedzieć ze
        wyjeżdzasz w delegację i załatwić taka wizytę w innym miescie
        Trzymam za Ciebie kciuki - moje deklaracje są nadal aktualne.
        Pozdrawiam Cieplutko
      • anahella Re: moje drogie 27.07.09, 14:26
        Nie możesz oczekiwać pomocy od nikogo, jeśli sama czegoś z tym nic nie zrobisz.
        Wykonaj pierwszy ruch: zadzwoń na niebieską linię.
      • okwilk Re: moje drogie 28.07.09, 06:46
        Jest kilka rzeczy które musisz zrozumieć sama dla siebie, to bardzo ważne żebyś poświęciła temu chwilkę.

        To co opisujesz tutaj, to co wychodzi z Twojego związku to bardzo przykry i destruktywny proces. Najbardziej ucierpi na tym Twoje Ja i Twoje Dziecko.

        Dlaczego dziecko? Już od dawna wiemy że dzieci uczą się jak traktować partnera/kę po tym jak się to robi w jego domu. Jako dzieci chłoniemy pewne zachowania i w późniejszym życiu automatycznie je kopiujemy. Oczywiście możemy to zmienić ale wymaga to bardzo dużo pracy.

        To co się tutaj z Tobą dzieje to jest czysta manipulacja poprzez wykorzystanie Twoich lęków i poczucia winy. Uważaj na to! Wykorzystanie poczucia winy do psychomanipulacji sprawia że samoocena ofiary bardzo drastycznie opada i przez to staje się zupełnie bierna - "bo przecież i tak mi się nie uda...".

        Trwanie w takiej sytuacji to jak siedzenie w domu, który zaraz mają zburzyć.

        Pamiętaj - nie ważne czy Twój mąż powie coś Twojemu synowi. Ty jesteś matką i jeżeli będziesz dawała swojemu dziecku dostateczną ilość ciepła, wybaczy Ci wszystko.

        Czy chciałabyś widzieć jak Twój syn postępuje ze swoją partnerką tak jak Twój mąż z Tobą? Jesteś odpowiedzialna za więcej niż tylko Twoje życie. Wiem że jest to bardzo duży ciężar, ale wiem też że jeśli zbierzesz się w sobie to dasz rady zrobić ten pierwszy krok - zapoczątkować proces zmian, na lepsze.

        Nie ważne kim jest Twój mąż - masz prawo do nietykalności fizycznej i psychicznej. Idź do adwokata, czy tak jak napisała Anahella zadzwoń na niebieską linię.

        Jeżeli Twój mąż będzie nachodził Ciebie - Twoją rodzinę - zgłaszaj to na policję i prawnikowi.


        Jaką masz pewność że Twój mąż nie zacznie Ciebie katować a później nie przerzuci się na Twojego syna?

        Przemyśl to dla was.

        Z promykami energii dla Ciebie i Syna.
        Pozdrawiam,
        Oktawiusz Wilk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka