Dodaj do ulubionych

Serwisy P2P pokazują pazury

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 17:30
Panowie trzymajcie sie!!! Przez p2p wysyła się również bardzo często legalne plik. Wiele dużych firm ma swoje trackery bittorrenta, żeby odciążyć firmowe ftp`y. Nie dajcie się!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Pavvel Re: Serwisy P2P pokazują pazury IP: *.bphpbk.pl 03.01.05, 18:07
      Zaiste, ciekawa definicja plików źródłowych... Ile autor tekstu nad nią myślał?
      ROTFL na maxa ;)
    • Gość: ron|n Re: Serwisy P2P pokazują pazury IP: *.chello.pl 04.01.05, 09:56
      Mysle, ze sam nie wierzysz w to co piszesz... a tym bardziej czytelnicy. Nie
      ulega watpliwosci to ze sieci p2p to w 99,99% przypadkow wymiana danych
      chronionych prawami autorskimi. Jedyna rzeczy nad ktora mozna dyskutowac to
      takie sprawy jak to czy powinno sie scigac za to uzytkownikow takich jak 14
      letnie dzieciaki czy osoby ktore maja 4 albumy swojej ulubionej grupy w mp3.

      Kolejna sprawa jest to czy STRATY firm fonograficznych to nie przypadkiem po
      prostu brakiem ZYSKOW. Malo ludzi ktory nie wygrywaja np w lotto uwazaja ze
      stracili te pieniadze - bo nigdy ich nie mieli. Troche chora polityka.

      Tak czy inaczej argumenty firm sa podstawne i calkowicie zrozumiale. Watpie zeby
      jakikolwiek z uzytkownikow sieci p2p, zagorzalych zwolennikow wymiany plikow po
      zalozeniu wlasnej dzialalnosci nie walczyliby o swoje zyski. Wiec nie pieprz
      glupot o "duzych firmach" bo nawet zakladajac ze jest w tym prawda (w co
      szczerze watpie) to raczej nie przesylaja sobie mp3-jek czy divx-ow...
      • user0001 Re: Serwisy P2P pokazują pazury 04.01.05, 10:59
        Amerykańskie przysłowie: "Jeśli nie możesz ich pobić, przyłącz się do nich".

        RIAA i MPAA starają się, korzystając z prawników, utrzymać pochodzący z
        ubiegłego wieku model dystrybucji i czerpania zysków z rozrywki. Ich działania
        skazane są na porażkę, to trochę jak dziecięca gra "kamień, papier, nożyce",
        tutaj technologia wyprzedza prawo.

        Zwrócę uwagę na dzielenie się programami telewizyjnymi, zwłaszcza serialami.

        W kilka godzin po emisji w Wielkiej Brytanni, na całym świecie pojawia się do
        ściągnięcia premierowy odcinek serialu Battlestar Gallactica (BSG). Do
        internautów trafia wysokiej jakości (16:9, XviD, ~350MB) kopia odcinka.
        Producenci serialu są wkurzeni, gdyż właśnie maleje szansa na sprzedaż produktu
        innym stacjom.

        Według mnie korporacje są same sobie winne. Korporacje stoją za globalizacją,
        celem globalizacji była maksymalizacja zysków, poprzez sprzedaż tego samego
        produktu na całym świecie. Popatrzcie na kody regionów dla DVD, powstały one
        aby zmaksymalizować zyski. Globalizacja zaciera różnice kulturowe, dzięki czemu
        ta sama produkcja może podobać się widzom na całym świecie. Dla korporacji
        rozrywkowych globalizacja wydawała się drzwiami do raju: ten sam show może
        zarobić na całej planecie.

        Korporacje nie zauważyły jednak, że odbiorcy mogą się komunikować. Oryginalny
        plan zakładał: pokażemy show w stacji macierzystej, po roku powtórkę, a po dwóch
        latach sprzedamy innym stacjom. Tym czasem Amerykanie obejrzeli serial (na
        przykład ST:ENT), i zrobili stronę fanów serialu. Europejczycy zauważyli
        istnienie serialu i też chcą go obejrzeć, ale tu jest problem, opóźnienie między
        premierą w Stanach, a w Europie sięga od kilku miesięcy do kilku lat. Tak
        globalizacja obraca się przeciw Korporacjom. Z wykorzystaniem Internetu
        Europejczycy sami dystrybują materiał który chcą obejrzeć. W tym czasie na drugą
        stronę oceanu idzie inny serial. My (grupa FOV) damy wam wódkę (BSG), wy (grupa
        LOL) dacie nam zakąskę (ST:ENT), wszyscy będziemy szczęśliwsi.

        Korporacje nie zauważyły, że globalizacja to kij o dwóch końcach, a teraz
        podnoszą krzyk.

        Wystarczyło by wyemitować premierę serialu na całym świecie w odstępie 24
        godzin, wtedy nikomu nie opłacało by się ściągać setek megabajtów. Stacje mogły
        by zapłacić za serial, wiedząc że będą miały zyski z reklam. Wilk był by syty i
        owca cała.
      • Gość: Stilgar Re: Serwisy P2P pokazują pazury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:04
        jasne ze wiekszosc p2p to rzeczy nielegalne, nie mozna jednak zapominac o tej
        legalnej czesci. wiekszosc dystrybucji Linuksa jest przesylana wlasnie przez
        BitTorrent (np. mandrakesoft udostepnia mandrake wlasnie przez torrenty i ftp)
        zgadzam sie ze stwierdzenie ze straty sa brakiem zyskow - wiekszosc tych co
        sciaga pirackie rzeczy, nigdy by ich nie kupila...
    • Gość: asterix Re: Serwisy P2P pokazują pazury IP: 80.50.214.* 04.01.05, 11:47
      Sumę tą już nawet przekroczyli
    • Gość: bor_belial Re: Serwisy P2P pokazują pazury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:06
      I zebrali, heheh :) i teraz zbieraja jeszcze więcej :)
      p2p 4ever :D !!!
      • Gość: akrzaczek Re: Serwisy P2P pokazują pazurki z naszej grupki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:34
    • Gość: gosc Polski rzad powinien doplacic IP: *.molgen.mpg.de 04.01.05, 16:17
      ...przeciez miliony dolarow za prawa autorskie co roku wyplywaja z Polski do
      USA. A tak pieniadze za zawieszajace sie programy i idiotyczne filmy moglyby
      zostac w kraju. :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka