03.09.13, 22:09
tandem, pompowany....nie wiem czy sobie zasluzylem na niego ale taki wlasnie chce w najblizszej przyszlosci sobie zakupic i poplynac po jeziorze jak ponizsze chociazby, o ile reka mi pozwoli, ma sie rozumiec:


www.landandlight.co.uk/wester-ross/loch-maree-90/

Obserwuj wątek
    • elissa2 Re: Kajak... 04.09.13, 20:13
      zamysł bardzo fajny, tylko pozazdrościć
      ale z takim forsowaniem ręki chyba jeszcze trochę musisz poczekać
      a może napisałbyś coś więcej na temat przebiegu rekonwalescencji?
      smile
      • jan_stereo Re: Kajak... 05.09.13, 09:37
        Kajak to spiew dalszej przyszlosci, w sensie, ze za miesiac dopiero, teraz jest okres przygotowawczy. Reka sie niby goi, ale gojenia moga byc roznego typu, jakie jest moje sie dowiem za tydzien, chociaz osobiscie czuje wiekszy zapas ruchowy niz kiedys ;'))

        Na takim jeziorku to i rybe zlapac mozna i ja sobie upiec potem, dzika rybe a nie jakas hodowlana na paszach.
    • shachar Re: Kajak... 05.09.13, 19:27
      A nie lepiej wypożyczyć taki kajak?
      Łapanie ryb ma w sobie takie same emocje jak hazard , czy nie?
      • jan_stereo Re: Kajak... 05.09.13, 20:56
        shachar napisała:

        > A nie lepiej wypożyczyć taki kajak?

        8 wypozyczen i mam wlasny kajak ;'))

        > Łapanie ryb ma w sobie takie same emocje jak hazard , czy nie?

        Lapanie ryb jest jak zbieranie grzybow, a hazard to bardziej jak przebieganie na czerwonym przez ruchliwa ulice.
        • shachar Re: Kajak... 05.09.13, 21:50
          No tak...to mi uprzytomnia, ze moge miec jakies skrzywienie, wiele aktywnosci traktuje jak gre w kasynie, juz za chwileczke juz za momencik.....nawet podczas glupiej jazdy samochodem prowadze konkurs na 'kto pierwszy zobaczy.." na ogol to zywy czteronog, nie roadkill, ale ostatnio uznalam swoja przegrana jak nie zobaczylam drapieznego ptaka stojacego na srodku drogi. tylko raz lowilam z lodki, i nie chcialam z niej wyjsc, bo zaraz przeciez cos zlapie, jak jakis nalogowiec przy 'jednorekim bandycie'

          a 8 wypozyczen zalezy od tego, czy na pewno bedziesz kajakowal tyle. Nie wiem ile masz wolnego, ale dwa razy na jednym jeziorze i chcialoby sie myknac na inne, inne jest dalej i tak dalej.Potem chcialoby sie gdzies indziej pojechac, ale tam nie ma jeziora...

          ja sie ciesze, ze sobie nart nie kupilam, tylko kurtke, gacie dostalam w prezencie,
          moja kolezanka cieszy sie ze sobie domu nie wybudowala w lesie, bo musialaby tam ciagle jezdzic smile tylko ziemia jej zostala, malochodliwa..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka