Dodaj do ulubionych

EDziewczyna

23.10.03, 20:44


Co można robić z EDziewczyną gdzie ją zabierać czyli wirtualny związek
Macie jakieś ciekawe pomysły?
PS
Fajnie jest np. razem oglądać mecz w TV oczywiście każdy w swoim telewizorze
czy słuchać radia komentując to w necie
Zaprosić Ją na partie brydża on-line
Jest tylko jeden poważny problem z Edziewczyną nie można się spotykać w
realu bo wtedy już nie będzie Edziewczyną tylko zwykłą Dziewczyną:)))))))))
Chyba Dziewczyny nie są zadrosne o Edziewczyny? A może są?
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • malen_a Re: EDziewczyna 23.10.03, 20:51
      koaa napisał:


      > Chyba Dziewczyny nie są zadrosne o Edziewczyny? A może są?
      no gdyby moj mial edziewczyne to by juz nie mial tej realnej!!

      -
      Ja jestem bardzo konsekwentna,
      nigdy niczego nie koncze...
    • aankaa Re: EDziewczyna 23.10.03, 21:43
      koaa napisał:

      > Co można robić z EDziewczyną gdzie ją zabierać czyli wirtualny związek
      > Macie jakieś ciekawe pomysły?

      na kręgle, na grzyby (teraz to już chyba tylko na mrożonki w Auchan'ie), na
      zbieranie poroży (takich prawdziwych, jeleniowych - tak, tak, teraz zrzucają)

      i na posiedzenia
      - w fotelu
      - przed tv (video, dvd)
      - z kubeczkiem herbaty w garści

      ;)))
    • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 23.10.03, 22:28
      Do tej pory mialem cie za soko goscia. ALe teraz napisze to, czego inne osoby
      sie krepuja: pierdolisz! Probujesz zagluszyc swoje sumienie, bo ktos ci
      wytknal, ze jak masz dziewczyne, to nie powinienes spotykac sie w "wirtualu" z
      druga. Jesli masz "erandki" to znaczy ze albo ci nie zalezy na tej prawdziwej
      dziewczynie i czegos ci brakuje, albo jestes nia znudzony, ale jest ci
      wygodnie, a boisz sie zostac sam, wiec sie z nia nie rozstajesz.
      To zwykle gowniarstwo i nie ma zadnego wytlumaczenia.
      A zanim mnie zbluzgasz, uderz sie w piersi i zastanow czy nie mam racji. Po
      cholere szykasz innej w sieci, jak masz prawdziwa? Chyba ze chcesz
      byc "nowoczesny"?
        • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 24.10.03, 09:04
          mha1 napisała:

          > nie za ostro? można było delikatniej...

          Mozna bylo, ale nie bede owiajal w bawelne tego, co jest oczywiste.
          Nieuczciwosc jest nieuczciwoscia i tu nie ma odcieni szarosci.
      • snow.white Re: EDziewczyna 23.10.03, 23:04
        sherlock_holmes napisał:

        > To zwykle gowniarstwo i nie ma zadnego wytlumaczenia.
        > A zanim mnie zbluzgasz, uderz sie w piersi i zastanow czy nie mam racji. Po
        > cholere szykasz innej w sieci, jak masz prawdziwa? Chyba ze chcesz
        > byc "nowoczesny"?
        no no,oceniac to Ty umiesz...
        bede pamietac,zeby o rade na forum nie prosic,bo mi jeszcze
        napiszesz "pierdolisz gowniaro"...
        • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 23.10.03, 23:09
          snow.white napisała:

          > sherlock_holmes napisał:
          >
          > > To zwykle gowniarstwo i nie ma zadnego wytlumaczenia.
          > > A zanim mnie zbluzgasz, uderz sie w piersi i zastanow czy nie mam racji. P
          > o
          > > cholere szykasz innej w sieci, jak masz prawdziwa? Chyba ze chcesz
          > > byc "nowoczesny"?
          > no no,oceniac to Ty umiesz...
          > bede pamietac,zeby o rade na forum nie prosic,bo mi jeszcze
          > napiszesz "pierdolisz gowniaro"...

          Nie, nie jest do konca tak, jkak myslisz. Wkurzylem sie, bo takich facetow jest
          sporo, a "dzieki" nim cierpai ci, dla ktorych zwiazek jest czyms powaznym. Nie
          chodzi o opinie rodzaju meskiego - pozniej taka zdradzona dziewczyna nie zaufa
          juz komus, kto na to zaufanie zasluguje. Zreszta - podobnie jest w przypadku
          kobiet - nie mam racji?
          Napisalem mu dosadnie, bo moze to do niego dotrze - zreszta jezeli cos jest
          czarne, napisze ze jest czarne, a nie bede sie rozwodzil nad odcieniami
          szarosci.

          >
          >
          • snow.white Re: EDziewczyna 23.10.03, 23:29
            wiesz,zycie to odcienie szarosci...

            mozesz miec swoje zdanie,ja tez je mam-ale uwazam,ze pewien poziom trzymac
            trzeba...
            a w udzielaniu rad i ocenianiu innych liczy sie takt a nie wyladowywanie
            swojego wkurzenia...
            • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 24.10.03, 08:50
              Koaa napsial "co o tym sadzicie", wiec nie chodzilo mu o dobre rady ani
              ocenianie, chodzilo mu o to, jakie jest nasze zdanie.
              Napisalem co o tym mysle i teraz za moje poglady jestem krytykowany. Rozumiem,
              ze poglady sa dobre tylko wtedy, gdy zgodne z wiekszoscia?
              • snow.white Re: EDziewczyna 24.10.03, 12:14
                Wiesz Sherlocku,jakbym jednak specjalizacje nauczycielska robila,to masz u mnie
                dwoje z analizy tekstu!!!! :P

                Napisalam wyraznie,ze kazdy ma prawo miec swoje zdanie,za ja tez je mam,jakbys
                sie skupil,to zauwazylbys,ze nawet podobne troche do Twojego-ale uwazam,ze
                swoje zdanie,nawet jak masz sie odniesc do kogos z krytka-mozna wyrazic
                bardziej kulturalnie i taktowniej-bez zadnego "pierdolisz" itp.

                >Napisalem co o tym mysle i teraz za moje poglady jestem krytykowany. Rozumiem,
                >ze poglady sa dobre tylko wtedy, gdy zgodne z wiekszoscia?
                no coz-chyba wlasnie sa zgodne z wiekszoscia-nie zauwazyles??!!a ja nie
                krytykuje Cie za poglady,tylko sposob ich wyrazania!

                Sherlocku,czytaj dokladniej,co ktos do Ciebie pisze,bo zupelnie nie rozumiesz!!

                2 prosze pana!! ;))
                • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 24.10.03, 13:08
                  snow.white napisała:

                  > Wiesz Sherlocku,jakbym jednak specjalizacje nauczycielska robila,to masz u
                  mnie
                  >
                  > dwoje z analizy tekstu!!!! :P
                  >
                  > Napisalam wyraznie,ze kazdy ma prawo miec swoje zdanie,za ja tez je
                  mam,jakbys
                  > sie skupil,to zauwazylbys,ze nawet podobne troche do Twojego-ale uwazam,ze
                  > swoje zdanie,nawet jak masz sie odniesc do kogos z krytka-mozna wyrazic
                  > bardziej kulturalnie i taktowniej-bez zadnego "pierdolisz" itp.
                  >
                  > >Napisalem co o tym mysle i teraz za moje poglady jestem krytykowany. Rozumi
                  > em,
                  > >ze poglady sa dobre tylko wtedy, gdy zgodne z wiekszoscia?
                  > no coz-chyba wlasnie sa zgodne z wiekszoscia-nie zauwazyles??!!a ja nie
                  > krytykuje Cie za poglady,tylko sposob ich wyrazania!
                  >
                  > Sherlocku,czytaj dokladniej,co ktos do Ciebie pisze,bo zupelnie nie
                  rozumiesz!!

                  "no no,oceniac to Ty umiesz...
                  bede pamietac,zeby o rade na forum nie prosic,bo mi jeszcze
                  napiszesz "pierdolisz gowniaro"..."

                  To Twoje slowa - wyraznie piszesz, ze OCENIAM, a nie ze przedstawiam swoje
                  poglady. Tak samo nie udzielam rad - co jest w Twoich zarzutach.

                  "mozesz miec swoje zdanie,ja tez je mam-ale uwazam,ze pewien poziom trzymac
                  trzeba...
                  a w udzielaniu rad i ocenianiu innych liczy sie takt a nie wyladowywanie
                  swojego wkurzenia..."

                  Nie bede sie tlumaczyl, czemu tak napisalem, zreszta w innym moim poscie jest
                  przedstawiona "motywacja". Gdybym bluzgal w wiekszosci postow, Twoje pretensje
                  do mojego poziomu bylyby sluszne. A tu uzylem pewnego sformulowania dla
                  podkreslenia ekspresyjnosci mojej wypowiedzi - czy tego nie mozna zrobic?
                  Przeciez nie klne na kazdym kroku! Tobie sie nigdy nie zdarza powiedziec
                  czegos "mocniejszego"?
                  I po raz kolejny przytoczylem Twoj tekst, w ktorym piszesz, ze daje rady i
                  oceniam innych. Czy chcesz analizy tego tekstu?

                  >
                  > 2 prosze pana!! ;))
                  >
                  • snow.white Re: EDziewczyna 24.10.03, 13:30
                    sherlock_holmes napisał:


                    > To Twoje slowa - wyraznie piszesz, ze OCENIAM, a nie ze przedstawiam swoje
                    > poglady. Tak samo nie udzielam rad - co jest w Twoich zarzutach.
                    Ty nadal nic nie rozumiesz!!!ja Ci wcale nie zarzucam,ze udzielasz rad,mozesz
                    tez oceniac,mozesz miec swoej zdanie,mozesz wszystko-mi sie nie podoba tylko
                    sposob,w jaki to zrobiles!


                    > Nie bede sie tlumaczyl, czemu tak napisalem, zreszta w innym moim poscie jest
                    > przedstawiona "motywacja". Gdybym bluzgal w wiekszosci postow, Twoje
                    pretensje
                    > do mojego poziomu bylyby sluszne. A tu uzylem pewnego sformulowania dla
                    > podkreslenia ekspresyjnosci mojej wypowiedzi - czy tego nie mozna zrobic?
                    > Przeciez nie klne na kazdym kroku! Tobie sie nigdy nie zdarza powiedziec
                    > czegos "mocniejszego"?
                    Nie musisz sie tlumaczyc-ja o to nie prosilam,Ty sam zaczales to robic...tak
                    jak Ty masz prawo wypowiadac sie jak chcesz,tak ja mam prawo powiedziec,ze mi
                    sie ten sposob wypowiedzi nie podoba.I tyle.
                    Nie,jak ktos pyta mnie o zdanie-porade-ocene na swoj temat-jakkolwiek by tego
                    nie nazwac-staram sie wypowiadac je delikatnie.

                    > I po raz kolejny przytoczylem Twoj tekst, w ktorym piszesz, ze daje rady i
                    > oceniam innych. Czy chcesz analizy tego tekstu?
                    Nie chce Sherlocku,bo ja mowie jedno,a Ty drugie-jesli nadal nie rozumiesz,ze
                    nie chodzi mi o to,ze udzielasz rad czy oceniasz-bo tego Koaa sie na pewno
                    spodziewal,gdy ten watek zakladal,sama tez to zrobilam-to dalsza
                    rozmowa,przytaczanie moich wypowiedzi i dowodzenie na ich podstawie,ze zarzucam
                    Ci cos,czego nie zarzucam,sensu nie ma...

                    Nie zamierzam zreszta psuc radosnej atmosfery oczekiwania na dzieciatko Lolyty
                    i uwazam te rozmowe za skonczona.
                    Zeby bylo jasne-nie podobalo mi sie tylko i wylacznie jak sie do Koaa zwrociles-
                    nic innego.

                    pozdrawiam
                    • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 24.10.03, 15:32
                      snow.white napisała:
                      > Nie zamierzam zreszta psuc radosnej atmosfery oczekiwania na dzieciatko
                      Lolyty
                      > i uwazam te rozmowe za skonczona.
                      > Zeby bylo jasne-nie podobalo mi sie tylko i wylacznie jak sie do Koaa
                      zwrociles
                      > -
                      > nic innego.
                      >
                      > pozdrawiam
                      >

                      Masz racje - mowimy o czym inym. Mnie nie podoba sie to, co Koaa robi, Tobie
                      nie podoba sie ton (i slownictwo) mojej wypowiedzi :-))) Ja jednak nie
                      zrezygnuje z dosadnego nazywania tego, co na takie traktowanie zasluguje. Amen,
                      ide trzymac kciuki za Lolyte i Jej Malenstwo :-)

                      >
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: EDziewczyna 24.10.03, 21:26
              snow.white napisała:

              > wiesz,zycie to odcienie szarosci...
              >
              > mozesz miec swoje zdanie,ja tez je mam-ale uwazam,ze pewien poziom trzymac
              > trzeba...
              > a w udzielaniu rad i ocenianiu innych liczy sie takt a nie wyladowywanie
              > swojego wkurzenia...
              >
              >
              >

              tiia...najlepsze rady to w stylu Grażynki Lubicz - pierdu, pierdu, kwaku, kwaku.
              a jakie konstruktywne!!!!!
              • betty-bt Re: EDziewczyna 25.10.03, 03:12
                p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                > tiia...najlepsze rady to w stylu Grażynki Lubicz - pierdu, pierdu, kwaku,
                kwaku
                > .
                > a jakie konstruktywne!!!!!

                dodam jeszcze; niedawno prawie kazdy mordeczke pilowal o przesladzanie jak
                zartowalismy z wenszem. na wymioty sie wam zbieralo. a teraz nagle na slodkie
                wazelinki wam sie zebralo? kolejny raz podkreslam- wolalabym uslyszec najgorsza
                prawde niz pierdu pierdu, buzi buzi,a za plecami "co za szmata".
                • snow.white dajcie spokoj!!! 25.10.03, 14:09
                  mowie,jak mowie-i mam prawo uwazac,ze Sherlock przesadzil.A jesli ktos uwaza,ze
                  to,co pisze to przesladzanie,pierdu pierdu,czy Grazynka Lubicz,to niech sobie
                  mnie wygasi i nie bedzie musial czytac!!
                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: dajcie spokoj!!! 25.10.03, 17:19
                    snow.white napisała:

                    >A jesli ktos uwaza,ze
                    >
                    > to,co pisze to przesladzanie,pierdu pierdu,czy Grazynka Lubicz,to niech sobie
                    > mnie wygasi i nie bedzie musial czytac!!

                    Idąc w ślad za Twoją logiką, to tak samo - jak mi radzisz, bym wyłączyła
                    Ciebie ( miast poddawać krytyce wiecznie_minoderyjny ton twoich postów ), TY
                    powinnaś postąpić z NIEPODOBAJĄCYMI CI SIĘ POSTAMI SZERLOKA, zamiast krytykować
                    ton ( formę ) jego wypowiedzi. Bo inaczej - nie rozumiem ( mimo że z logiki
                    miałam 5.) - TY możesz krytykować wypowiedź szerloka, ja - Twojej nie mogę. Mam
                    wygasić!! i mordkę w kubełek. Dziwne zaiste.
                    mimo to nie wygaszę i pozdrawiam serdecznie, życząc więcej.....dojrzałości?
                    logiki? aaaaaaa... w ogóle wszystkiego naj-naj lepszego.

                    • snow.white Re: dajcie spokoj!!! 25.10.03, 19:31
                      p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                      > snow.white napisała:
                      >
                      > >A jesli ktos uwaza,ze
                      > >
                      > > to,co pisze to przesladzanie,pierdu pierdu,czy Grazynka Lubicz,to niech so
                      > bie
                      > > mnie wygasi i nie bedzie musial czytac!!
                      >
                      > Idąc w ślad za Twoją logiką, to tak samo - jak mi radzisz, bym wyłączyła
                      > Ciebie ( miast poddawać krytyce wiecznie_minoderyjny ton twoich postów ), TY
                      > powinnaś postąpić z NIEPODOBAJĄCYMI CI SIĘ POSTAMI SZERLOKA, zamiast
                      krytykować
                      >
                      > ton ( formę ) jego wypowiedzi. Bo inaczej - nie rozumiem ( mimo że z logiki
                      > miałam 5.) - TY możesz krytykować wypowiedź szerloka, ja - Twojej nie mogę.
                      Mam
                      >
                      > wygasić!! i mordkę w kubełek. Dziwne zaiste.
                      > mimo to nie wygaszę i pozdrawiam serdecznie, życząc więcej.....dojrzałości?
                      > logiki? aaaaaaa... w ogóle wszystkiego naj-naj lepszego.
                      >
                      >
                      >
                      >


                      moja droga-mnie sie ta konkretna wypowiedz Sherlocka po prostu nie podobala-nic
                      wiecej.A Ciebie wszystkie moje wyraznie przyprawiaja o mdlosci-jak masz przeze
                      mnie wymiotowac,to mnie wygas,zdrowie najwazniejsze.

                      no coz,ja przyszlam tu dobrze sie bawic,wiec nie zamierzam
                      za "wiecznie_minoderyjny" ton moich postow przepraszac.Jesli to swiadczy o
                      braku dojrzalosci,prosze bardzo,Twoje zdanie,masz do niego prawo.

                      pozdrawiam
                      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: dajcie spokoj!!! 26.10.03, 18:29
                        snow.white napisała:
                        moja droga-
                        - mój kom.: - uwazam, że kontekst, w jakim użyłaś tu słów " moja droga "
                        nadaje temu zwrotowi ton PROTEKCJONALNY i uważam to za niestosowne.

                        mnie sie ta konkretna wypowiedz Sherlocka po prostu nie podobala-nic wiecej.

                        mój kom.: - a mnie nie spodobała się >> po prostu << twoja "recenzja" postu
                        Szerloka

                        A Ciebie wszystkie moje wyraznie przyprawiaja o mdlosci-jak masz przezemnie
                        wymiotowac,to mnie wygas,

                        mój kom.: - nigdy i nigdzie nie napisałam, że twoje wypowiedzi "przyprawiają
                        mnie o mdłości" i że po nich " womituję". Uważam takie sugestie (conajmniej) za
                        PROJEKCJĘ. Podkreślam:- conajmniej.

                        no coz,ja przyszlam tu dobrze sie bawic,

                        mój kom.: - ja także. Generalnie także , ale nie tylko i nie zawsze. Jeżeli
                        widzę, ze ktoś stawia pod naszą, forumowiczów dekameronowych rozwagę, jakiś
                        problem - to jednak uważam, że szacunek dla respondenta wymaga, aby odpowiedź,
                        jeżeli już zdecyduję się ją sformułować, NIE BYŁA ZDAWKOWA i wtedy odstępuję od
                        przemożnej i jakże pożądanej chęci aby cyt: " dobrze się bawić "

                        wiec nie zamierzam
                        za "wiecznie_minoderyjny" ton moich postow przepraszac.

                        mój kom.: - nigdy by mi nie przyszło do głowy, aby tego oczekiwać, więc po co
                        mi takie moje dążenie dążenie sugerujesz ?

                        Jesli to swiadczy o
                        braku dojrzalosci,prosze bardzo,Twoje zdanie,masz do niego prawo.

                        mój kom.:- tak. Tak uważam, ze m. inn. to świadczy o pewnej niedojrzałości a
                        raczej infantylności. Domyślam się, że jesteś bardzo młodziutaka, ale nawet
                        córki 16-letnie moich przyjaciół juz potrafią być mniej powierzchowne w
                        dyskusjach i bardziej empatyczne - a mniej zdawkowe. A ze mam prawo do własnych
                        sądów i własnych poglądów...uwierz mi...wiedziałam o tym już - zanim Ty mi to
                        uświadomiłaś.
                        pozdrawiam i życzę zdrówka. :))) dodaję uśmieszki, abyś wiedziała, że napisałam
                        wszystko życzliwie i przyjaźnie, Tak jest - nawet,jeżeli tobie inaczej sie to
                        widzi.





                        • snow.white Re: dajcie spokoj!!! 26.10.03, 20:31
                          w takim razie przepraszam za "moja droga"

                          Koaa jest moim przyjacielem i zna moje poglady na tematy mesko-damskie.Dlaetgo
                          wystarczylo,zebym napisala jednym zdaniem,co mysle-zreszta nad tym sie nie ma
                          co rozwodzic.Nie uwazam,zeby to bylo zdawkowe,dla mnie to oczywista prawda nie
                          mialam zamiaru jej rozwijac.

                          nikt nigdy nie zarzucil mi braku empatii-widac dobrze,ze mnie nie znasz.
                          a corki Twoich znajmoych znasz w realu-mnie nie.Wiec powierzchowna to jest
                          Twoja ocena mnie...
                          ale trudno

                          pozdrawiam
                        • aguszak Re: dajcie spokoj!!! 29.10.03, 11:34
                          p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                          > pozdrawiam i życzę zdrówka. :))) dodaję uśmieszki, abyś wiedziała, że
                          napisałam
                          >
                          > wszystko życzliwie i przyjaźnie, Tak jest - nawet,jeżeli tobie inaczej sie to
                          > widzi.

                          Mnie też się to inaczej widzi. A jeżeli chodzi o protekcjonalizm, to z Twoich
                          postów własnie taka cecha wprost zionie. Jeżeli czujesz się nobliwą damą, która
                          niejedno już w życiu przeszła i "młodziutkie" są w Twoim mniemaniu naiwne
                          sądząc, że mogą mieć jakieś swoje zdanie (a niekoniecznie muszą je wyrażać
                          techniką "prosto z mostu i najlepiej w ryj"), to bardzo mi z tego powodu
                          przykro, bo okazuje się, że wcześniej miałam inne zdanie na Twój temat. Teraz
                          będę uważać przy Tobie z każdym swoim słowem, cobyś mnie nie uznała za "naiwną"
                          Pozdrawiam bez uśmieszków...
                          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: DO AGUSZAK 29.10.03, 12:47
                            aguszak napisała:

                            > p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:
                            >
                            > > pozdrawiam i życzę zdrówka. :))) dodaję uśmieszki, abyś wiedziała, że
                            > napisałam
                            > >
                            > > wszystko życzliwie i przyjaźnie, Tak jest - nawet,jeżeli tobie inaczej sie
                            > to
                            > > widzi.
                            >
                            > Mnie też się to inaczej widzi. A jeżeli chodzi o protekcjonalizm, to z Twoich
                            > postów własnie taka cecha wprost zionie. Jeżeli czujesz się nobliwą damą,
                            która
                            >
                            > niejedno już w życiu przeszła i "młodziutkie" są w Twoim mniemaniu naiwne
                            > sądząc, że mogą mieć jakieś swoje zdanie (a niekoniecznie muszą je wyrażać
                            > techniką "prosto z mostu i najlepiej w ryj"), to bardzo mi z tego powodu
                            > przykro, bo okazuje się, że wcześniej miałam inne zdanie na Twój temat. Teraz
                            > będę uważać przy Tobie z każdym swoim słowem, cobyś mnie nie uznała
                            za "naiwną"
                            > Pozdrawiam bez uśmieszków...
                            >
                            Wybacz Aguszaku, ale nie rozumiem, dlaczego podejmujesz polemikę z moimi
                            postami nie do ciebie skierowanymi. Lecz jeżeli już formułujesz szereg zarzutów
                            pod moim adresem, proszę cię o jakiś dowód/przykład - który zobrazuje twoja
                            tezę n/t protekcjonalnego tonu jakiejś mojej wypowiedzi, który mi tu zarzucasz.
                            A co do zmiany twojej na mój temat opinii, biore to za fakt - który juz sie
                            dokonał a na takowy fakt wpływu mieć juz nie mogę. Jednak uważam, że skrajnych
                            opinii o ludziach nie należy kodować sobie zbyt pohopnie. Ani dobrych, ani tym
                            bardziej złych- zanim beczki soli się z nimi nie zje i nie przejdzie przez wodę
                            i ogień. A nawet wtedy stosowanie TAK OBSZERNEGO UOGÓLNIENIA ( jakim ty sie
                            posłużyłaś, formułując opinię o mnie ) jest ryzykowne i obarczone w założeniu
                            wysokim ryzykiem błędu.
                            pozdrawiam z uśmieszkami i życzę słonecznego dnia. :))))

                            • aguszak Re: DO AGUSZAK 29.10.03, 13:09
                              p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                              > Wybacz Aguszaku, ale nie rozumiem, dlaczego podejmujesz polemikę z moimi
                              > postami nie do ciebie skierowanymi. Lecz jeżeli już formułujesz szereg
                              zarzutów
                              >
                              > pod moim adresem, proszę cię o jakiś dowód/przykład - który zobrazuje twoja
                              > tezę n/t protekcjonalnego tonu jakiejś mojej wypowiedzi, który mi tu
                              zarzucasz.
                              > A co do zmiany twojej na mój temat opinii, biore to za fakt - który juz sie
                              > dokonał a na takowy fakt wpływu mieć juz nie mogę. Jednak uważam, że
                              skrajnych
                              > opinii o ludziach nie należy kodować sobie zbyt pohopnie. Ani dobrych, ani
                              tym
                              > bardziej złych- zanim beczki soli się z nimi nie zje i nie przejdzie przez
                              wodę
                              >
                              > i ogień. A nawet wtedy stosowanie TAK OBSZERNEGO UOGÓLNIENIA ( jakim ty sie
                              > posłużyłaś, formułując opinię o mnie ) jest ryzykowne i obarczone w założeniu
                              > wysokim ryzykiem błędu.
                              > pozdrawiam z uśmieszkami i życzę słonecznego dnia. :))))
                              >

                              Wybacz i Ty, Padalcowo, ale chodzi mi o posty m.in. w tym wątku skierowane do
                              Snow, tak więc daleko nie muszę szukać. Duszą całą nie mogłam się zgodzić z tym
                              co zarzucałaś Snow, więc się wtrąciłam. Znam dokładnie przysłowie o nosie i
                              drzwiach, tak więc czuję się, jakby został mi przytrzaśnięty ;)
                              Nie wdaję sie w dalszą polemikę z Tobą, bo i tak, cokolwiek bym nie napisała,
                              to obrócisz to na swoją korzyść.
                              Fakt, beczki soli nie zjadłam, drugiej beczki piwa nie wypiłam, ale nie
                              odbieraj mi tym samym prawa do wyrażania własnego zdania na tematy tu
                              poruszane, bo nie masz na to monopolu...
                              Pozdrowionka niezmienne.
                              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: DO AGUSZAK 29.10.03, 14:15
                                aguszak napisała:

                                > Wybacz i Ty, Padalcowo, ale chodzi mi o posty m.in. w tym wątku skierowane do
                                > Snow, tak więc daleko nie muszę szukać. Duszą całą nie mogłam się zgodzić z
                                tym
                                >
                                > co zarzucałaś Snow, więc się wtrąciłam. Znam dokładnie przysłowie o nosie i
                                > drzwiach, tak więc czuję się, jakby został mi przytrzaśnięty ;)
                                > Nie wdaję sie w dalszą polemikę z Tobą, bo i tak, cokolwiek bym nie napisała,
                                > to obrócisz to na swoją korzyść.
                                > Fakt, beczki soli nie zjadłam, drugiej beczki piwa nie wypiłam, ale nie
                                > odbieraj mi tym samym prawa do wyrażania własnego zdania na tematy tu
                                > poruszane, bo nie masz na to monopolu...
                                > Pozdrowionka niezmienne.
                                >
                                Aguszaku, zarówno ty , jak ja jak i wszyscy mamy chęc i prawo do wyrazania
                                swoich ( a nawet zapozyczonych- np. od uznanych przez nas autorytetów ) sądów.
                                To oczywiste. Trochu mnie jedynie zdystrachowało twoje,takie nagłe i ogólne
                                podsumowanie mojej skromnej osoby.
                                Nigdy nie postała w mej głowie chęc nawet na UZURPOWANIE SOBIE PRAWA do
                                monopolu na wyrażane opinii. Niech sie kazdy wypowiada, zgodnie z tym, co mu w
                                duszy gra i w formie - w jakiej potrafi. Byłoby fajniej, gdyby nie odpowiadać w
                                tonie nazbyt lekkim i żartobliwym na tematy, które są tyleż dyskusyjne, co i
                                serio podnoszone przez autorów. Wprawdzie wszyscy "...przyszliśmy tu, aby
                                dobrze się bawić..." <- cytat. - ale nie każdy watek w/g mnie do
                                bagatelizowania się nadaje. Takie jest moje zdanie i myślę, że z racji takiego
                                właśnie mego podejścia do tematu - wyniknęły niesnaski. Chętnie przyjmuję każdą
                                krytykę i nad każdą uważam za stosowne i pożyteczne "pochylić się". Krytyki
                                mogą jedynie wzbogacić mnie i dać asumpt do pracy nad sobą. A ta powinna trwać
                                zawsze i do końca naszych dni. Nie obrażam się na nikogo z naszych
                                dekamenoronowiczów i jestem ostania, która chciała by tu widzieć fochy, kłótnie
                                i niesnaski. Stale sie uczę równie( a nawet wyżej ) cenić krytyki, jak i
                                pochwały.
                                serdeczności od padalcowej na kaczych łapach! :))
                                • snow.white Re: DO AGUSZAK 29.10.03, 16:46
                                  p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:


                                  >Jednak uważam, że skrajnych
                                  >opinii o ludziach nie należy kodować sobie zbyt pohopnie. Ani dobrych, ani tym
                                  >bardziej złych- zanim beczki soli się z nimi nie zje i nie przejdzie przez
                                  wodę
                                  >i ogień.
                                  tez tak uwazam,wiesz?szkoda,ze w stosunku do mnie tego nie zastosowalas...



                                  >Byłoby fajniej, gdyby nie odpowiadać w
                                  >tonie nazbyt lekkim i żartobliwym na tematy, które są tyleż dyskusyjne, co i
                                  >serio podnoszone przez autorów. Wprawdzie wszyscy "...przyszliśmy tu, aby
                                  >dobrze się bawić..." <- cytat. - ale nie każdy watek w/g mnie do
                                  >bagatelizowania się nadaje.
                                  Nigdy bym nie zbagatelizowala zadnego powaznego watku-i bardzo mi przykro,ze mi
                                  takie zachowanie zarzucasz.
                                  A w tym konkretnym watku moja wypowiedz brzmiala dokladnie tak "Koaa,jak ktos
                                  kogos kocha,to nikt inny sie liczyc nie moze-nawet wirtualny." chocbym nie wiem
                                  jak sie przygladala,to nie widze tu "lekkiego i zartobliwego tonu"...


                                  co prawda odpowiadam na posty kierowane do Aguszaka,ale skoro dotycza one mnie
                                  tez,to chyba wolno...
                                  mialam zamiar juz te sprawe zostawic,ale nie ukrywam,ze bardzo mnie taka ocena
                                  dotknela-i coz,juz sie na forum "dobrze nie bawie"...
                                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: DO AGUSZAK 29.10.03, 16:57
                                    snow.white napisała:

                                    > co prawda odpowiadam na posty kierowane do Aguszaka,ale skoro dotycza one
                                    mnie
                                    > tez,to chyba wolno...
                                    > mialam zamiar juz te sprawe zostawic,ale nie ukrywam,ze bardzo mnie taka
                                    ocena
                                    > dotknela-i coz,juz sie na forum "dobrze nie bawie"...
                                    >
                                    >

                                    Oczywiście, ze wolno. ( co wy z tym wolno - nie_wolno???? )
                                    To przykre,I NIE SŁUSZNE, że moja krytyka aż tak cie dotknęła, że ..." już sie
                                    na forum dobrze nie bawisz..." Uważam taką reakcję za zbyt emfatyczną i
                                    nieproporcjonalną / nieadekwatną do przyczyny. Tak samo - jak reakcje twego
                                    przyjaciela, Koa, na wpisy Szerloka i innych forumowiczów. Ja się nauczyłam
                                    krytyki pod moim adresem wyrażane - przyjmować z większą pokorą i bardziej
                                    afirmacyjnie. Poza tym, krytykując coś-kogoś nie zakładam nigdy z góry swojej
                                    ewidentnej racji. Daleeeeko mi do nieomylności.
                                    PYTANIE (retoryczne): a może na tym skończymy spory w tym wątku ?? :)))

                                      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: DO AGUSZAK 29.10.03, 17:23
                                        snow.white napisała:

                                        > Przykro to jest mi.
                                        > Reaguje,jak reaguje,nie bede ukrywala tego,co poczulam.
                                        ----------------------------

                                        No coz.... - to kontynuujeeeeeeemy.....

                                        1. - Mi też jest przykro, - widać nikt nie ma "patentu" i monopolu na
                                        odczuwanie przykrości.
                                        2. -Także staram się być asertywna i nie ukrywać co i jak odbieram i czuję.


                                        >
                                • aguszak Respect, Padalcowo :))) 30.10.03, 11:50
                                  p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                                  > Aguszaku, zarówno ty , jak ja jak i wszyscy mamy chęc i prawo do wyrazania
                                  > swoich ( a nawet zapozyczonych- np. od uznanych przez nas autorytetów )
                                  sądów.
                                  > To oczywiste. Trochu mnie jedynie zdystrachowało twoje,takie nagłe i ogólne
                                  > podsumowanie mojej skromnej osoby.
                                  > Nigdy nie postała w mej głowie chęc nawet na UZURPOWANIE SOBIE PRAWA do
                                  > monopolu na wyrażane opinii. Niech sie kazdy wypowiada, zgodnie z tym, co mu
                                  w
                                  >
                                  > duszy gra i w formie - w jakiej potrafi. Byłoby fajniej, gdyby nie odpowiadać
                                  w
                                  >
                                  > tonie nazbyt lekkim i żartobliwym na tematy, które są tyleż dyskusyjne, co i
                                  > serio podnoszone przez autorów. Wprawdzie wszyscy "...przyszliśmy tu, aby
                                  > dobrze się bawić..." <- cytat. - ale nie każdy watek w/g mnie do
                                  > bagatelizowania się nadaje. Takie jest moje zdanie i myślę, że z racji
                                  takiego
                                  > właśnie mego podejścia do tematu - wyniknęły niesnaski. Chętnie przyjmuję
                                  każdą
                                  >
                                  > krytykę i nad każdą uważam za stosowne i pożyteczne "pochylić się". Krytyki
                                  > mogą jedynie wzbogacić mnie i dać asumpt do pracy nad sobą. A ta powinna
                                  trwać
                                  > zawsze i do końca naszych dni. Nie obrażam się na nikogo z naszych
                                  > dekamenoronowiczów i jestem ostania, która chciała by tu widzieć fochy,
                                  kłótnie
                                  >
                                  > i niesnaski. Stale sie uczę równie( a nawet wyżej ) cenić krytyki, jak i
                                  > pochwały.
                                  > serdeczności od padalcowej na kaczych łapach! :))
                                  >

                                  Dziękuję, doceniam, proszę o zrozumienie :)))
                                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Respect, Padalcowo :))) 30.10.03, 17:34
                                    aguszak napisała:

                                    > Dziękuję, doceniam, proszę o zrozumienie :)))
                                    >

                                    Dzięki za respekt ( niezasłużony )i wzajemnie.
                                    Staram sie nieustannie zrozumieć i Was i samą siebie. Nie zawsze podołam.
                                    (podołuję ? )Ale trening czyni mistrza i jak Bóg da jeszcze pożyć, to za jakiś
                                    rok będzie moze ze mną ciut lepiej.
                                    serdeczności od padalca.
      • koaa Re: EDziewczyna 24.10.03, 13:54
        Miałem tych bzdur nie komentować, ale nie mogę się powstrzymać
        Czy Ty zrozumiałeś, co ja napisałem w poście przewodnim?
        Bo Twoja odpowiedź jest ni w5 ni w 9(Tworzysz sobie jakieś informacje
        za które mnie krytykujesz-dodajesz do tego jakąś ideologie-bez obrazy ale to
        brzmi jak słowotok)
        Pzdrw:)
          • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 25.10.03, 01:09
            koaa napisał:

            > To oczywiście do Sherloka i jego pierwszego posta w tym wątku!!!!!!!!

            O jejku, rozplacz sie. Podobno ludzie sie najbardziej wkurzaja,gdy ktos im wali
            prawde prosto w oczy.
            A post o telefonie w sprawie realnej randki z wiruatlna/realna dziewczyna to
            pisalo twoje alter ego? Czemu teraz probujesz z nas robic idiotow?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12223&w=8664077
            Czarno na bialym - jestes bezczelnym chamem i tchorzem - pisze wprost i leje na
            to, co sobie pomyslisz. Najpierw chciales sie umowic na prawdziwa randke,a
            potem zgrywasz niewiniatko, ze niby to miala byc erandka - co nie zmienia
            faktu,ze to randka
            • betty-bt no widzisz koaa...? 25.10.03, 03:07
              niby gadamy tu jak kumpel z kumplem przy piwku (tak chyba latwiej gadac z
              facetem :), a ty sie wycofujesz nagle i zaprzeczasz sam sobie. wydaje mi sie,
              ze to nie kwestia braku ochoty do dyskusji, tylko poprostu nie lubisz krytyki.
              odpowiadasz tylko na posty tych, ktorzy ci za przeproszeniem "tylek liza".
              chcialabym wiedziec jak to jest z ta twoja randka?
            • koaa Re: EDziewczyna 25.10.03, 09:19
              Nie dość że nie rozumiesz co czytasz co dobitnie potwierdzasz
              tym wątkiem to wychodzi z ciebie chamstwo buractwo obszczymurkowstwo
              nie wspominając już o zakompleksieniu i małym poczuciu własnej wartości
              Ciekaw jestem ile osób nadal będzie chciała z tobą rozmawiać po przeczytaniu
              powyższego postu dla mnie jesteś zerem i na rozmowę z tobą nie stracę już ani
              sekundy
              • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 25.10.03, 09:51
                koaa napisał:

                > Nie dość że nie rozumiesz co czytasz co dobitnie potwierdzasz
                > tym wątkiem

                Tzn. co, jesli piszes ze chcesz sie spotkac z "edziewczyna" na realnej randce,
                to znaczy, ze sie z nia nie chcesz soptka, czy ze chcesz sie z nia spotkac w
                wirtualu? Wiesz co, mialem kiedys na uczleni "przyjaciela" (W sensie
                przyjaciel), ktory wlanie tak robil - najpierw cos powiedzial, a potem nie
                dosc, ze zaprzeczal, ze tak powiedzial, to jeszcze usilowal mi wmowic, ze to ja
                tak mowilem. Wpadl, gdy go nagralem na dyktafonie. Tobie przedstawilem twoj
                post - widocznie to dla ciebie za malo...

                > to wychodzi z ciebie chamstwo buractwo obszczymurkowstwo
                > nie wspominając już o zakompleksieniu i małym poczuciu własnej wartości

                No, ale przynajmniej nie chowam sie w krzakach na spotkaniach Dekamerona :-PPP
                I zdradze ci sekret - mam w domu toalete, nie zalatiam potrzeb fizjologicznych
                pod murami. I wole byc hamem niz zaklamanym, obldunym tchorzem.

                > Ciekaw jestem ile osób nadal będzie chciała z tobą rozmawiać po przeczytaniu
                > powyższego postu dla mnie jesteś zerem

                I nawzajem ;)))

                > i na rozmowę z tobą nie stracę już ani
                > sekundy
                >

                Nie zmuszam cie - nawet odpadnie mi jeden "strup' z glowy. Poza tym - juz
                straciles - odpisales mi. Widac prawda w oczykole i ciezko ja zaakaceptowac
                skoro tak sie obruszyles...
                • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 25.10.03, 10:09
                  I dodam jeszcze jedno: nie twierdze,ze mi nie zalezy na tym, czy ktos bedzie ze
                  mna tu dyskutowal czy nie. Ale prawda dla mnie stanowi wyzsza wartosc i zawsze
                  na oblude i cwaniactwo bede mowil: "obluda i cwaniactwo". A to, co kto o mnie
                  pomysli, to juz sprawa tej osoby. Nie jestem konformista, z czego zapewne
                  wszyscy tutaj zdaja sobie sprawe.
            • aguszak Do Sherlocka H. 29.10.03, 11:40
              sherlock_holmes napisał:

              > koaa napisał:
              >
              > > To oczywiście do Sherloka i jego pierwszego posta w tym wątku!!!!!!!!
              >
              > O jejku, rozplacz sie. Podobno ludzie sie najbardziej wkurzaja,gdy ktos im
              wali
              >
              > prawde prosto w oczy.
              > A post o telefonie w sprawie realnej randki z wiruatlna/realna dziewczyna to
              > pisalo twoje alter ego? Czemu teraz probujesz z nas robic idiotow?
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12223&w=8664077
              > Czarno na bialym - jestes bezczelnym chamem i tchorzem - pisze wprost i leje
              na
              >
              > to, co sobie pomyslisz. Najpierw chciales sie umowic na prawdziwa randke,a
              > potem zgrywasz niewiniatko, ze niby to miala byc erandka - co nie zmienia
              > faktu,ze to randka
              >
              >

              Po przeczytaniu tego postu odwołuję to, co do ciebie napisałam powyżej :)))
              Wielka Sorka :)))
      • aguszak Re: EDziewczyna 29.10.03, 11:21
        sherlock_holmes napisał:

        > Do tej pory mialem cie za soko goscia. ALe teraz napisze to, czego inne osoby
        > sie krepuja: pierdolisz! Probujesz zagluszyc swoje sumienie, bo ktos ci
        > wytknal, ze jak masz dziewczyne, to nie powinienes spotykac sie w "wirtualu"
        z
        > druga. Jesli masz "erandki" to znaczy ze albo ci nie zalezy na tej prawdziwej
        > dziewczynie i czegos ci brakuje, albo jestes nia znudzony, ale jest ci
        > wygodnie, a boisz sie zostac sam, wiec sie z nia nie rozstajesz.
        > To zwykle gowniarstwo i nie ma zadnego wytlumaczenia.
        > A zanim mnie zbluzgasz, uderz sie w piersi i zastanow czy nie mam racji. Po
        > cholere szykasz innej w sieci, jak masz prawdziwa? Chyba ze chcesz
        > byc "nowoczesny"?
        >

        Ale ostro poszło... i po co to tak się emocjonować? Przecież to tylko takie
        niewinne pogaduszki w necie... brydź, mecz piłki nożnej... Myślę, że Koaa, to
        rozsądny facet i nie skrzywdzi swojej ukochanej realnej.
        Pozdrowionka
    • koaa Re: EDziewczyna 23.10.03, 23:29
      Ja oczywiście rozumiem że piszecie to dla mego dobra:)))
      Choć stawiacie sądy na podstawie bardzo małej liczby informacji.
      Bardzo mnie ciekawi ile jeszcze osób mnie zgnoi ale ja się tak łatwo nie
      obrażam
      Więc piszcie poczytam stworze sobie nowe wasze wizerunki i będzie ok.
      Pzdrw:)
            • betty-bt Re: EDziewczyna 24.10.03, 00:00
              mha1 napisała:

              > > i ide sprawdzic czy móje Słonko nie zachacza rogami o sufit ;)))
              > miało być "zahacza"

              na kilku spotkaniach dekamerona bylas ( a jesli dla ciebie to rownoznaczne z
              randka) to sprawdz koniecznie. szkoda sufitu :)
              • mha1 Re: EDziewczyna 24.10.03, 00:02
                > na kilku spotkaniach dekamerona bylas ( a jesli dla ciebie to rownoznaczne z
                > randka) to sprawdz koniecznie. szkoda sufitu :)
                trochę nie chwytam :(
                czy ja gdzies tak napisalam??? ze spotkania dekamerona to randki???
      • aankaa Re: EDziewczyna 23.10.03, 23:34
        koaa napisał:

        > Ja oczywiście rozumiem że piszecie to dla mego dobra:)))

        a jak myślałeś ?

        > Choć stawiacie sądy na podstawie bardzo małej liczby informacji.

        to przecież "reguła" ;)
        > Bardzo mnie ciekawi ile jeszcze osób mnie zgnoi ale ja się tak łatwo nie
        > obrażam
        > Więc piszcie poczytam stworze sobie nowe wasze wizerunki i będzie ok.

        eeeeeeeeee, no przecież nie wziąłeś tego do siebie ...

        <e-cmok>
      • wo_bi Re: EDziewczyna 23.10.03, 23:34
        koaa napisał:

        > Ja oczywiście rozumiem że piszecie to dla mego dobra:)))
        > Choć stawiacie sądy na podstawie bardzo małej liczby informacji.
        > Bardzo mnie ciekawi ile jeszcze osób mnie zgnoi ale ja się tak łatwo nie
        > obrażam
        > Więc piszcie poczytam stworze sobie nowe wasze wizerunki i będzie ok.
        > Pzdrw:)
        >

        Nie no, Koaa jestem jak najbardziej z Toba. Bo wiesz te dekameronowe Kobiety
        to jakies "zacofane"... ;PPP Ja nie wiem... ;)))))))

        (chyba sie nie obrazisz, przd snem jakos mam dobry humor :)) )
      • snow.white Re: EDziewczyna 23.10.03, 23:35
        Pytales o zdanie,to je masz-jestem szczera-jak ludzie sie kochaja to na erandki
        miejsca nie ma...

        Raszefka wyciagnela mnie z lozka i sie rozbudzilam i nie zasne!!!! :(
      • betty-bt nie przesadzaj koaa 23.10.03, 23:56
        koaa napisał:

        > Ja oczywiście rozumiem że piszecie to dla mego dobra:)))

        piszemy to co myslimy, bo o to nas prosiles.

        > Choć stawiacie sądy na podstawie bardzo małej liczby informacji.
        > Bardzo mnie ciekawi ile jeszcze osób mnie zgnoi ale ja się tak łatwo nie
        > obrażam
        > Więc piszcie poczytam stworze sobie nowe wasze wizerunki i będzie ok.
        > Pzdrw:)

        fee, a to juz calkiem nie na miejscu... co to za naburmuszona aluzja?
        widze, ze zrobila sie z tego powazna dyskusja, wiec dorzuce swoje 3 grosze ;)

        prawda jest taka, ze idziesz ranndke (sam pisales), a ponoc masz dziewczyne.
        uwazasz, ze to jest w porzadku? poznales dziewczyne i idziesz z nia na randke-
        proste. to nie ma znaczenia, gdzie i jak ja poznales. w sieci, w barze czy w
        sklepie. twoja dziewczyna o tym wie, ze spotykasz sie z innymi? moim zdaniem to
        paskudne.
        a do tych co porownuja to ze spotkaniami dekamerona:
        czy wy tak wlasnie traktujecie te spotkania? to randki? przychodzicie po to,
        zeby poznac i poflirtowac z osobnikami plci przeciwnej? wydawalo mi sie, ze to
        zwykle spotkania towarzyskie i plec raczej nie gra roli. no ale to wasza sprawa
        po ki diabel siedzicie w sieci. niektorzy rzeczywiscie tylko po to, zeby sie
        potwierdzic.
        • aankaa ło matko :((( 24.10.03, 00:00
          betty-bt napisała:

          > a do tych co porownuja to ze spotkaniami dekamerona:
          > czy wy tak wlasnie traktujecie te spotkania? to randki? przychodzicie po to,
          > zeby poznac i poflirtowac z osobnikami plci przeciwnej? wydawalo mi sie, ze
          > to zwykle spotkania towarzyskie i plec raczej nie gra roli. no ale to wasza
          > sprawa
          > po ki diabel siedzicie w sieci. niektorzy rzeczywiscie tylko po to, zeby sie
          > potwierdzic.

          to tak może być odebrane ?!?!? :(((

        • wo_bi mam wrazenie jakby i do mnie tym pila..... nt 24.10.03, 00:10
          betty-bt napisała:

          > koaa napisał:
          >
          > > Ja oczywiście rozumiem że piszecie to dla mego dobra:)))
          >
          > piszemy to co myslimy, bo o to nas prosiles.
          >
          > > Choć stawiacie sądy na podstawie bardzo małej liczby informacji.
          > > Bardzo mnie ciekawi ile jeszcze osób mnie zgnoi ale ja się tak łatwo nie
          > > obrażam
          > > Więc piszcie poczytam stworze sobie nowe wasze wizerunki i będzie ok.
          > > Pzdrw:)
          >
          > fee, a to juz calkiem nie na miejscu... co to za naburmuszona aluzja?
          > widze, ze zrobila sie z tego powazna dyskusja, wiec dorzuce swoje 3 grosze ;)
          >
          > prawda jest taka, ze idziesz ranndke (sam pisales), a ponoc masz dziewczyne.
          > uwazasz, ze to jest w porzadku? poznales dziewczyne i idziesz z nia na
          randke-
          > proste. to nie ma znaczenia, gdzie i jak ja poznales. w sieci, w barze czy w
          > sklepie. twoja dziewczyna o tym wie, ze spotykasz sie z innymi? moim zdaniem
          to
          >
          > paskudne.
          > a do tych co porownuja to ze spotkaniami dekamerona:
          > czy wy tak wlasnie traktujecie te spotkania? to randki? przychodzicie po to,
          > zeby poznac i poflirtowac z osobnikami plci przeciwnej? wydawalo mi sie, ze
          to
          > zwykle spotkania towarzyskie i plec raczej nie gra roli. no ale to wasza
          sprawa
          >
          > po ki diabel siedzicie w sieci. niektorzy rzeczywiscie tylko po to, zeby sie
          > potwierdzic.
          >
          >
      • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 24.10.03, 08:57
        koaa napisał:

        > Ja oczywiście rozumiem że piszecie to dla mego dobra:)))
        > Choć stawiacie sądy na podstawie bardzo małej liczby informacji.

        Wiem ,ze piszesz to do mnie, wiec odpowiadam: chciales naszej opinii, wiec
        napisalem ci co o tym sadze. Mam prawo do wlasnych pogladow, z ktorymi
        oczywiscie nie musiszsie zgadzac. tak samo jak moje nie musza byc zbiezne z
        twoimi. Nie mam ochoty cie gnoic, nie mam w tym zadnej przyjemnosci.
        Ale to, co napsiales i do tego jeszcze "osadzacie, a nie znacie sprawy",
        przeswiadcza mnie, ze jednak doskonale znam takie przypadki. Coz, na uczelni
        obracalem sie prawie wylacznie w meskim towarzystwie i niejeden prezentowal
        zbiezne z twoimi poglady. I zawsze na krytyke odpowiadal "bo wy nie znacie
        calej sytuacji, a osadzacie". Poniewaz nie tylko ja wypowiadalem sie o takiej
        sytuacji negatywnie, a czesto znalismy te sprawe z drugiej strony, napisalem
        to, co mysle.

        > Bardzo mnie ciekawi ile jeszcze osób mnie zgnoi ale ja się tak łatwo nie
        > obrażam

        Bo to nie mialo byc obraza, ale naklonieniem do refleksji w formie niemozliwej
        do odrzucenia :-)

        > Więc piszcie poczytam stworze sobie nowe wasze wizerunki i będzie ok.

        Ciesze sie, ze w koncu poznales moje prawdziwe "ja"

        > Pzdrw:)
        >
      • raszefka Re: EDziewczyna 27.10.03, 11:39
        koaa napisał:


        > Choć stawiacie sądy na podstawie bardzo małej liczby informacji.

        Może niektórzy wyczuwają Cię intuicyjnie.

        > Bardzo mnie ciekawi ile jeszcze osób mnie zgnoi ale ja się tak łatwo nie
        > obrażam

        Widziałeś kiedyś jak się śmieje ludzik z simplusa? Tak i ja się obśmiałam :))


    • koaa Re: EDziewczyna 24.10.03, 00:19
      Ale może ktoś wreszcie mi odpowie na główne pytanie
      Gdzie można zaprosić Edziewczyne kiedy pogramy sobie w brydża
      pogadamy w jakimś wirtualnhym mieście(forum) może na zakupy do kwiaciarni a
      może kino?
      PS
      Dla Anaheli EDziewczyna jest to dziewczyna lub chłopak podający się za
      dziewczynę w necie a ERandka jest to wspólne spędzenie czasu w necie z Tą
      dziewczyną
        • koaa Re: EDziewczyna 24.10.03, 09:29
          Też o tym pomyślałem ale Epieniadze = Rpieniądze(RealPieniądze)
          A jak zażyczy sobie futro bo zimno? Czy spodoba Jej się jakaś kolia or
          samochód co wtedy zrobię? Może wpaść z Nią do Espożywczego a może nie kusić
          losu i omijać Esklepy i Eaukcje:)))) A może stworzyć awatara i zagrać razem z
          Nią w jakąś ciekawą grę on-line i w niej możemy iść na bezpieczne zakupy:)))
          A są EKina gdzie moglibyśmy razem wejść na seans i oglądając czatować(jak nie
          ma zawsze można w tej samej chwili odpalić płytkę:)

          jakieś inne pomysły?
          • aguszak Re: EDziewczyna 29.10.03, 13:23
            koaa napisał:

            > Też o tym pomyślałem ale Epieniadze = Rpieniądze(RealPieniądze)
            > A jak zażyczy sobie futro bo zimno? Czy spodoba Jej się jakaś kolia or
            > samochód co wtedy zrobię? Może wpaść z Nią do Espożywczego a może nie kusić
            > losu i omijać Esklepy i Eaukcje:)))) A może stworzyć awatara i zagrać razem z
            > Nią w jakąś ciekawą grę on-line i w niej możemy iść na bezpieczne zakupy:)))
            > A są EKina gdzie moglibyśmy razem wejść na seans i oglądając czatować(jak
            nie
            > ma zawsze można w tej samej chwili odpalić płytkę:)
            >
            > jakieś inne pomysły?

            Możesz z nią iść do Emuzeum, lub na Ewystawę...
        • losiu4 Re: EDziewczyna 24.10.03, 14:52
          snow.white napisała:

          > mha1 napisała:

          > > przestał mi się podobać ten wątek...

          > mi tez... opuszczamy lokal,Robaczku ;))))

          a gdzie się wybieracie? chetnie bym się przyłączył

          Pozdrawiam

          Losiu
            • losiu4 Re: EDziewczyna 24.10.03, 15:18
              mha1 napisała:

              > w jakieś spokojne i romantyczne miejsce :)
              > (tylko dla Ciebie ;))

              Sami? Rozpustę chcesz i zepsucie szerzyć? ;))) a może masz i rację. Lepiej, żeby dorośli się tam wybrali. Śnieżka niech nam nadal zostanie niewinną istotą

              Pozdrawiam

              Losiu

              PS mam nadzieję, że nie dostanie się nam od strażników moralności, jakby co, to my przecież nic złego nie zamierzamy uczynić... buzia w ciup i piękny dyg
              wszystkim :)
              • mha1 Re: EDziewczyna 24.10.03, 15:30
                to nie tak!!!
                nie chodziło mi o nic zdrożnego! o czym ty myślisz Łosiu?
                bierzemy Śnieżkę i oddalamy się w ustronne i spokojne miejsce, żeby po prostu
                pobyć :)
              • sherlock_holmes Re: EDziewczyna 24.10.03, 15:34
                losiu4 napisał:

                > mha1 napisała:
                >
                > > w jakieś spokojne i romantyczne miejsce :)
                > > (tylko dla Ciebie ;))
                >
                > Sami? Rozpustę chcesz i zepsucie szerzyć? ;))) a może masz i rację. Lepiej,
                żeb
                > y dorośli się tam wybrali. Śnieżka niech nam nadal zostanie niewinną istotą
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > Losiu
                >
                > PS mam nadzieję, że nie dostanie się nam od strażników moralności, jakby co,
                to
                > my przecież nic złego nie zamierzamy uczynić... buzia w ciup i piękny dyg
                > wszystkim :)


                I tak Was znajde!!! Jestem detektywem, nieprawdaz? :-PPP
              • losiu4 Do Mha i Śnieżki 24.10.03, 21:00
                Kobiety!!! wszak wiecie, jakim jest Łoś. To istota niewinna i dobrze wszystkim
                życząca, aczkolwiek jaja potrafi od czasu do czasu robić. Wiedzcie, że moim
                pragnieniem nie jest ruja i porubstwo, jeno spotkanie w przyjemnej realowej
                lub netowej atmosferze. Śniezko, przebacz... i mam nadzieję, że Mha mnie
                zrozumie

                Pozdrawiam

                Losiu
                  • losiu4 Re: Ratuje Cie Losiu tylko... 25.10.03, 18:20
                    snow.white napisała:

                    > ...radosc,jaka czuje z powodu malego Lolyciatka

                    cieszę się wraz ze wzystkimi. Jest okazja, by uczcic tak wzniosłe wydarzenie.
                    Ja czczę go teraz wirtualnie.

                    >-inaczej bym nie wybaczyla,ze
                    > powiedziales,ze dorosli maja isc,a ja zostaje!!!

                    no bo droga Śniezko taka prawda jest... Ty jestes młoda i niewinna, gdziezbym
                    śmiał ja, stary łoś, tak delikatną istotkę na pokuszenie wodzić ;))

                    > jestes mi winny ziazi w takim wypadku!! ;)

                    nie wiesz, czego żądasz... tedy daruję Ci

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • snow.white Re: Ratuje Cie Losiu tylko... 25.10.03, 19:56
                      losiu4 napisał:

                      > no bo droga Śniezko taka prawda jest... Ty jestes młoda i niewinna, gdziezbym
                      > śmiał ja, stary łoś, tak delikatną istotkę na pokuszenie wodzić ;))
                      ciekawe... tylko pamietaj,ze to nie ja o pokuszeniach zaczelam mowic ;)))
                      a Ty zreszta gdzies pisales wlasnie,ze stary Los jest niewinny ;))

                      > > jestes mi winny ziazi w takim wypadku!! ;)
                      >
                      > nie wiesz, czego żądasz... tedy daruję Ci
                      eee,tchorzysz!!! :P
                • mha1 Re: Do Mha i Śnieżki 24.10.03, 22:33
                  > Kobiety!!! wszak wiecie, jakim jest Łoś. To istota niewinna i dobrze
                  wszystkim
                  > życząca, aczkolwiek jaja potrafi od czasu do czasu robić. Wiedzcie, że moim
                  > pragnieniem nie jest ruja i porubstwo, jeno spotkanie w przyjemnej realowej
                  > lub netowej atmosferze. Śniezko, przebacz... i mam nadzieję, że Mha mnie
                  > zrozumie

                  Łosiu! Słonko :) ja nic do Ciebie nie mam :) a raczej mam dużo, ale to są same
                  dobre rzeczy ;)
                  :-*
                  • losiu4 Re: Do Mha i Śnieżki 25.10.03, 18:16
                    mha1 napisała:

                    > Łosiu! Słonko :) ja nic do Ciebie nie mam :) a raczej mam dużo, ale to są
                    same
                    > dobre rzeczy ;)
                    > :-*

                    dziekuję... naprawdę miło usłyszec dobre słowo, o co niełatwo w teraźniejszym
                    świecie

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                  • losiu4 Re: Do Mha i Śnieżki 25.10.03, 18:15
                    anahella napisała:

                    > losiu4 napisał:
                    >
                    > > jeno spotkanie w przyjemnej realowej
                    > > lub netowej atmosferze.

                    > Ha! I tu Cie mam! Nastepnym razem jak bedziesz w Wawie to sie nie wywiniesz;P

                    a bo to wiadomo, kiedy to będzie... wolę nagłymi nalotami głowy nie zawracać
                    Szanownemu Państwu... co tam zwykły łoś na tak wysokich progach robiłby

                    Pozdrawiam

                    Losiu
    • betty-bt koaa, caly ten watek.. 24.10.03, 19:38
      jest chyba nieporozumieniem. juz pisalam, ze chyba cie nie zrozumialam... nie
      odpisales. straszna wojna sie zrobila :( a to dlatego, ze ja np. zrozumialam,
      ze masz zamiar wirtualna znajomosc zamienic w realna, pomimo tego, ze masz juz
      dziewczyne.
      wiesz, nic w tym zlego w sumie, ale napisales, ze to ma byc randka! a to juz
      nie fair w stosunku do twojej dziewczyny. moglbys mi to wyjasnic, prosze.
    • raszefka Re: EDziewczyna 27.10.03, 11:41
      koaa napisał:

      >
      >
      > Co można robić z EDziewczyną gdzie ją zabierać czyli wirtualny związek
      > Macie jakieś ciekawe pomysły?

      Dziwisz się, że brak propozycji? Widać tylko Ty się tak bawisz...



      > Chyba Dziewczyny nie są zadrosne o Edziewczyny? A może są?
      > Co o tym sądzicie?

      A jeśli są, to co? Może być im przykro... ale jeśli o niczym nie wiedzą, to
      wszystko ok.
      >
      >

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka