patsy79 27.01.09, 09:08 obchodzicie ? nie obchodzicie ? coś planujecie na ten dzień? jakieś miłe wyjścia itp? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
inia33 Re: Walentynkowo... 27.01.09, 16:59 eee, pewnie dostanę jakąś różyczkę i ewentualnie rafaello (jak zwykle) plus wytarte "kocham cię";) Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: Walentynkowo... 27.01.09, 17:02 brrr..nie znoszę tego sztucznego "święta".mąż nie potrzebuje okazji,żeby mi kupić kwiaty (robi to często),przytulić czy powiedzieć coś miłego. Odpowiedz Link Zgłoś
inia33 Re: Walentynkowo... 27.01.09, 19:13 lukrecja34 napisała: mąż nie potrzebuje okazji,żeby mi > kupić kwiaty (robi to często),przytulić czy powiedzieć coś miłego. mój też nie, co nie znaczy, że przy tej "okazji" nie mamy sobie znowu tego powiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: Walentynkowo... 27.01.09, 20:27 wiesz-u mnie to m.in. awersja do amerykańskich,przeszczepionych na nasz grunt "świąt",choć nie tylko oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
inia33 Re: Walentynkowo... 28.01.09, 09:43 no tak, rozumiem, zwłaszcza że wśród Polaków dominują opinie skrajne: albo "nie znoszę" albo "uwielbiam":) ja jestem chyba tak pośrodku, nie popadam w zachwyt i rozrzewnienie na widok cukierkowo czerwonych gadżetów, ale nie przeszkadza mi to zbytnio, żeby z tej okazji "coś" zrobić, choćby to miało być nadprogramowe przytulenie:P do Halloween mam podobny stosunek-uważam, że sama idea tego święta jest genialna ("oswajanie" śmierci), ale jednocześnie uwielbiam nasze polskie Święto Zmarłych, tę atmosferę zadumy... Odpowiedz Link Zgłoś
m.marysienkaa Re: Walentynkowo... 28.01.09, 10:34 A ja w tym roku wykorzystam niecnie walentynki. Z ich okazji wyślę mojego tatę na spacer z maluchem a sami z mężem pójdziemy do kina :) Tata na pewno dałby się wykorzystać i bez walentynek ale mnie samą jakoś mobilizuje sztywna data 14 luty. Bez niej odkładałabym to wyjście w nieskończoność Odpowiedz Link Zgłoś
patsy79 Re: Walentynkowo... 28.01.09, 12:34 dla mnie wszystkie powody do świętowania są dobre :) a ta data jest dla mnie szxzególna, gdyż 10 lat temu niepewna "intencji" mojego M przekonałam się, że "intencje" są jak najbardziej poważne :) a on - facet niezbyt wylewny w okazywaniu uczuć (taki typowy męski "typ") skorzystał z okazji walentynkowego święta i dał mi do zrozumienia,że ja to ta jedyna :) Odpowiedz Link Zgłoś
inia33 Re: Walentynkowo... 28.01.09, 14:02 no to macie podwójny powód świętowania:) Odpowiedz Link Zgłoś
klarysa007 Re: Walentynkowo... 28.01.09, 15:02 My się z walentynki zaręczaliśmy, laaaata temu ;) A w tym roku idziemy na ślub mojej siostry ciotecznej i w związku z tym, że i tak dzieci zostaną z Babcią to wybieramy się "na kawkę". Dawno nam się nie zdarzyło wyjść nigdzie bez naszych kochanych ogonów :) Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Re: Walentynkowo... 03.02.09, 20:55 A ja mimo wszysto (czyt. mimo wszechobecnej komercji) zrobię jakąś wyjątkową kolację, może sushi? i wino, świece... Dzieci jak się uda to do babci :) a jak nie to spać zaraz po dobranocce. M pewnie niezbyt się postara, cóż, taki podział ról już u nas.. Ech, ja to romantyczna jestem... ;) A, i jeszcze jedno, tylko nie śmiać się! Chcę sobie na walentynki tatuaż zrobić, takie maleńkie serduszko... Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: Walentynkowo... 03.02.09, 21:40 ee-zaraz śmiać:) ja o tatuażu marzę już ładne parę lat ale ja to już za stara doopa jestem na takie hece.. Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Re: Walentynkowo... 04.02.09, 10:31 hihi, Lukrecja! mój M to samo mi mówi ;) kto to widział, matka-polka dwójki dzieci do salonu tatuażu ?! A ja i tak pójdę, i nic mu nie powiem! A co! I będzie miał niespodziankę :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: Walentynkowo... 04.02.09, 12:44 Ja też stawiam na romantyczną kolację. Zainspirowałam się takim artykułem - www.wyspa-kobiet.pl/kosmetyka_naturalna/ekstra/100.html i mam nadzieję ze w tym roku walentynki będą wyjątkowo udane:) Fajny pomysł z tym tatuażem iwonka! Ale może za rok - w tym już nie zdążę:) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia.piekos Re: Walentynkowo... 05.02.09, 09:47 a my idziemy na czerwoną imprezkę! Stroje czerwone, muzyka tylko o miłości, alkohol czerwony, potrawy czerwone... słowem, zabawa jak w czasach podstawówki :) tylko że idziemy na nie więcej niż godzinę ze względu na maleńką - wstrzelimy się w jej pierwszy wieczorny sen. Ale i tak czadowo. tatuaż jest dobry w każdym wieku :) a mężowi co by teraz nie mówił i tak się spodoba pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martilia Re: Walentynkowo... 05.02.09, 11:16 Ja się wybieram 15.02. na koncert Anny Marii Jopek, a po koncercie może jakaś kolacyjka w romantycznej scenerii ... PS. o mały włos mój m. nie dostał po głowie , bo nie chciał iść na ten koncert... w końcu się jednak się zdecydował... ale to już nie to samo ... taki rodzaj łaski... Rozgoryczona Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Re: Walentynkowo... 05.02.09, 23:05 Ja mojego nawet nie próbuję przekonać, choć też bym chętnie poszła :( No ale ceny za bilety to są the best! Czemu u nas tak drogo?Byłam niedawno w Kielcach i tam sporo taniej takie przyjemności kosztują, przynajmnniej te które ja widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
patsy79 wcale nie tak drogo... 06.02.09, 07:58 dziewczyny z Warszawy (z mojego majowego forum) bedą na tym koncercie bo w w Wawie bilety na Jopkową 120 zł. No to jest juz przesada! Odpowiedz Link Zgłoś
i.w.o.n.k.a Re: wcale nie tak drogo... 06.02.09, 09:00 No to u nas połowę. Ale w Kielcach przykładowo wejściówka na kabaret (znany z tv) to 20 zł, u nas 35-40. Kino 13-16 zł tam, a u nas już do 20 dochodzi. Nie wiem jak koncerty, ale śmiem twierdzić, że podobnie :) Odpowiedz Link Zgłoś