fruzia80
16.01.11, 23:56
Moje problemy zdrowotne zaczęły się ok. 2 lata temu. Przez wiele miesięcy czułam ogromny ból w podbrzuszu, byłam z wizytą u 3 ginekologów, u lekarza ogólnego i w końcu po 9 m-cach chirurg zdiagnozował u mnie endometriozę. W listopadzie 2009r. miałam usunięte endometrium w bliźnie po cc. W końcu przestałam odczuwać ból. Jednak moje samopoczucie się nie poprawiało. W wyniku kolejnych badań okazało się, że mam zbyt wysoką prolaktynę, rezonans przysadki wykazał gruczolaka na przysadce mózgowej. Od tamtego czasu aż do teraz przyjmuję raz w tygodniu lek Dostinox. Po wizycie u endokrynologa dostałam zlecenie na wykonanie kolejnych badań, okazało się, że mam chorobę tarczycy - Hashimoto. Teraz przyjmuję dodatkowo codziennie lek Euthyrox 25. Kilka miesięcy temu odwiedziłam też psychiatrę, który zdiagnozował u mnie nerwicę - neurastenię (trudna praca w służbach mundurowych, wielomiesięczny ból związany z endometriozą, 3 tygodnie po operacji miałam wypadek samochodowy - delikatny uraz kręgosłupa szyjnego- kołnierz na 3 tygodnie, rehabilitacja itp. , za kilka tygodni kolejne "wyroki" gruczolak i hashimoto - generalnie zbyt wiele traumatycznych wydarzeń w jednym czasie). Od kilku miesięcy przyjmuję również lek Sertagen 100.
No i tak w ogóle to wszystko powinno wyglądać OK, leczę się u naprawdę sprawdzonych i poleconych lekarzy, (ginekolog, endokrynolog, psychiatra) ale ja się naprawdę nie czuję dobrze. Mam dopiero 30 lat, mam dwoje małych dzieci, chciałabym w pełni korzystać z życia, ale niestety jest to niemożliwe. Przez większość czasu czuję się „jak stara baba”. Nie mam na nic siły, przede wszystkim jest mi cały czas gorąco i mam napady gorąca. Jestem ciągle zmęczona. Przez ostatni rok przytyłam ponad 15 kg. Przyznaje, że zdarzyło mi się kilka dni, że się obżerałam, ale też zwykle pilnowałam się z tym co jem. Wiem na pewno, że moje przybranie na wadze nie miało wiele wspólnego, z tym co jem.
Proszę was o pomoc!!! Co prawda ufam moim lekarzom, ale teraz to już chyba nie do końca:( Ja naprawdę chciałabym w końcu normalnie funkcjonować i nie słyszeć teorii, że „muszę nauczyć się tak już żyć” Jestem młodą osobą, muszę wychować moje dzieci, chcę w końcu normalnie funkcjonować. Może wy macie podobne doświadczenia, dolegliwości, albo możecie polecić mi lekarza, który zajmie się mną ogólnie. Pomocy!