madohora Re: Humor żydowski 18.08.19, 18:37 Prezent. Izydor, już dawno nie zro biłeś mi prezentów, możebyś mi dał co na szyję i do uszów. — Dobrze, Salciu. Kupię ci... kawałek mydła. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 22.08.19, 22:10 Małomiasteczkowy bankier, Maurycy Bauchgeszwir, miał piękna córkę Marylkę, która mimo młodego wieku mogła się już poszczycić tuzinem adoratorów. Gdy panna ukończyła dwadzieścia lat, ów król finansjery postanowił wydać ja za mąż. W tym celu wezwał doświadczonego szadchena, który zaproponował różne partie. Bankier po paru zdaniach przerywa i mówi z naciskiem: - Panie Zylberbusz, ja potrzebuję dla córki męża, a dla siebie zięcia. On nie musi być ładny - ona sama jest ładna. On nie musi być bogaty - ona sama jest bogata. On nie musi być mądry - ona sama jest mądra. Ale on musi być porządny człowiek... Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 06.10.19, 22:36 Do więzienia śledczego, w którym siedzi Seinul Eiferkratz wtrącają Srula Nebelfischa. —Ach waj, Srul, co czebi jezd? Za co czebi zamknęli?— pyta ciekawie Eiferkratz. —Za co? Czi ja wim za co? wzrusza ramionami Nebelfisch. Ny, ny! —klepie go po ra mieniu Eiferkratz—ty nie wisz a ja bym przysięgał, że to fał szywe przyszęgeni w twoje pro cesy ! —Sy git.! Ali za chtóry!— zastanawia się głęboko Nebel fisch. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 19.12.19, 15:01 Bogaty, postępowy żyd wydaje ża rn ąż jedynaczkę, przywołuje przyszłe go zięcia i powiada: — Wiesz, mój drogi, że jestem bardzo wolnomyślny. Daję ci 25 000 posagu, ale podwoję go, jeśli się zgo dzisz zamykać swój sklep w szabes. — Proszę mi dać miljon, a zamknę go całkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 26.12.19, 23:09 — Panie Spielmacher, czy ja jestem pańskim zięciem ? — Nu, tak. — Czy Pan miałeś mnie zawsze za człowieka uczciwego? — Nu, tak Czy człowiek uczciwy powinien zawsze od'dać to, co wzjął? — Nu. tak. — W ięc ja postanowiłem panu oddać pańską córkę Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 08.01.20, 23:19 fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/oxGGuvbMMEmqRIVyjX.png Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 02.03.20, 19:06 Bogaty, postępowy żyd wydaje ża rn ąż jedynaczkę, przywołuje przyszłe go zięcia i powiada: — Wiesz, mój drogi, że jestem bardzo wolnomyślny. Daję ci 25 000 posagu, ale podwoję go, jeśli się zgo dzisz zamykać swój sklep w szabes. — Proszę mi dać miljon, a zamknę go całkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 02.03.20, 23:09 Saul Baerenfleisch daje przyjęcie w Sylwestra. Na stole pojawiają się wiśnie. — Nuu! — powiada jeden z biesia dników do drugiego — To jest coś, wiśnie na Sylwestra! — Głupstwo! — rzecze sąsiad — Ja dłem je pół roku temu jeszcze w Krotoszynie. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 14:42 P an Moryc odbywa z przewodni kiem wycieczkę w góry. Przewodnik obwiązuje go w miejscu niebezpie- cznem liną. — Co to znaczy? — pyta pan Moryc. — Czy myślisz pan, że ucieknę i nie zapłacę? Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 16:00 Co mam czynić mecenasie? — pyta adwokata bankier żydek. — Ile razy wracam do domu, zastaję mego buchaltera siedzącego z moją żoną na kanapie. Siedzą i szepcą ze sobą. — Wyrzuć pan buchaltera! — Nie mogę! To bardzo dobry urzędnik. — Rozstań się pan ze żoną. — Nie mogę! Kocham ją. — Nie mam dla pana wobec tego rady. Po jakimś czasie przychodzi bankier ponownie. — No i cóż? — pyta adwokat. — Wszystko w porządku. — Cóżeś pan zrobił? — Sprzedałem kanapę. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 16:42 Salomon Pimpeles zmarł, zostawiając wielkie długi. Podczas pogrzebu przemawia rabin: — Śmierć ta jest dla nas wielką stratą... Jeden z uczestników szepce drugiemu : — Nie wiedziałem, że rabin także zalicza się do masy konkursowej! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 16:44 Izydor! Czemu jesteś tak leniwy i nie chcesz iść na wycieczkę? Co znaczy leniwy? Ta góra ma 4000 stóp, a ja tylko dwie. To się nie da zrobić. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 17:35 Icek Loewenstein wraz z synkiem swym Natanem stoją przed pomnikiem Napoleona. — Kto jest, tate? - To Napoleon, wielki kupiec, który handlował państwami - A co znaczy cyfra 1813. — To był numer jego telefonu. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 17:39 Mayer i Kohn spotykają się na ulic y — Wiesz, — powiada Mayer — jadę do Paryża. — A czy zabierasz żonę? — Zwarjowałeś chyba? Czy brał byś ze sobą piwo, jadąc do Monachjum Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 18:13 Do wili Rotszylda przychodzi ubogi żydek i powiada portjerowi: — Proszę zameldować panu baro nowi, że szwagier Pana Boga chce się z nim widzieć. Zdumiony portjer zawiadomił lo kaja, tenże doniósł wielkiemu finan siście i wreszcie biedny żydek stanął przed potentatem: Jak pan śmiałeś nazwać się szwa grem Boga? — zapytał go. — Całkiem słusznie! — odrzekł — Teść mój miał dwie córki, jednę zabrał Bóg, drugą wziąłem ja, a więc jesteśmy szwagrami. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 18:25 N auczyciel powiada Józka: — Słyszałem, że ojciec twój wrócił, z podróży. Cóż ci przywiózł? — Garnuszek do kawy. — A jest na nim jaki napis? — Tak: Memu drogiemu dziecku! Na te słowa wstaje mały Moryc i po wiada : — Mój ojciec także wrócił z po dróży i przywiózł mi filiżankę. — Co na niej jest napisano? — Restauracja kolejowa, Poznań! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 03.03.20, 23:17 Izak Meyer poszedł z przyjacielem kąpać się w rzece. Nie umiał dobrze pływać, natrafiwszy tedy na głębinę, zaczął tonąć. Przyjaciel był za daleko, by mu pomóc, ale nadszedł chłop, sko czył w wodę i wyciągnął Meyera. — Daj że mu conajmniej trzy złote! — rzekł przyjaciel — Ocalił ci życie. — Wystarczy 1,50 — odparł Meyer — byłem tylko napół zmarły. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 04.03.20, 00:33 Kto napisał „Pana Tadeusza 44 ? Milczenie. Po chwali odzywa się mały Moryc: — Ja nie, panie psorze! Nazajutrz spotyka profesor w ulicy ojca Moryca i opowiada mu to. Stary Moryc chwieje długo głową, potem zaś uśmiecha się przychlebnie i powiada: — A może i nie on to zrobił, łaskawy panie profesorze? Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 06.03.20, 00:09 Stary Suesmark zmarł nagle. Pod czas pogrzebu przemawia Priebnitzer, który został nieboszczykowi dłużny 2000 złotych. — S Łoimy tedy u zwłok przyja ciela... Zjednywał on sobie serca wszystkich, każdy mu ma coś do za wdzięczenia i ja też jestem jego dłużni kiem. O jakże ironicznym bywa los... Dziś właśnie, kiedy nie żyje, byłbym w możności uiścić się z całego długu... zwrócić wszystko... W tej chwili stał się cud, stary Sues mark usiadł i wbił oczy w mówcę. Ale Priebnitzera nie zmieszało to i skończył spokojnie: ... Tak by się stało, ale niestety, przed niespełna godziną zbankrutowała firma Stunde Zanke & Goldfisch, która mi jest winna znaczną kwotę. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 10.03.20, 18:22 Nauczyciel każe dzieciom tworzyć zdania. — Gdy pytam: co trzymam w ręku, nie mówcie: kredę, ale budujcie całe zdanie: pan nauczyciel trzyma w ręku kredę. No więc pytam: co mam na nogach? ^ — Trzewiki. — Źle! Nie uważałeś Antosiu. — Skarpetki! — Znowu źle! Uważajcież dzieci. — Nagniotki! — powiedział po chwili wahania mały Moryc Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 13.03.20, 23:22 W pewnem towarzystwie opowiedział jeden z gości następujący dowcip: Inspektor przybył do szkoły i rzekł uczniom — Zadam każdemu dwa py tania. Kto trafnie odpowie na pierwsze, nie będzie zmuszony odpowiadać na drugie. A zatem! Powiedz mi Moryc, ile włosów ma dorosły koń. — Dorosły koń ma 487 319 włosów — odrzekł bez zająknięcia Moryc. — Jakto? Skądże wziąłeś tę liczbę? — zdziwił się inspektor. — A to już drugie pytanie! — za uważył Moryc. Dowcip ten spodobał się wielce jednej z dam. Opowiadający dostał od niej nazajutrz list: — Wczoraj słyszałam z ust pańskich wyśmienity dowcip i radabym go po wtórzyć znajomym, niestety jednak zapomniałam liczby włosów. Proszę uprzejmie, racz mi pan podać tę liczbę listownie. Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 17.03.20, 19:49 Pewien bogacz zwrócił się do Herszla:– Słuchaj, Herszlu, jeżeli bez chwili zastanowienia powiesz mi kłamstwo, dam ci rubla.– Jak to rubla? – powiedział Her-szl. – Przecież obiecałeś dwa! Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 22.03.20, 17:24 S tary kupiec Ciaputkiewicz leży na ożu śmierci. Cała rodzina zebrała się dokoła niego. Przymknąwszy oczy, syta umierający: — Józefie, czy jesteś tutaj? — Jestem, drogi ojcze! — odpowiada syn ty Adolfie? — Jestem. — A ty Magdaleno Jestem przy tobie, ojcze wraz z mamą! — zapewnia córka. Na te słowa zrywa się umierający i woła rozpacznie: — Któż więc pilnuje sklepu? Odpowiedz Link
madohora Re: Humor żydowski 21.04.20, 19:56 Dwaj biedacy zwiedzają cmentarz.Zatrzymali się właśnie przed wspaniałym grobowcem znanego bogacza Mendelsohna. Jeden z nich, cmokając z zachwytu, mówi do drugiego: – Widzisz, to się nazywa życie Odpowiedz Link