madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 00:07 Oczywiście najważniejszą budowlą sakralną na wzgórzu była katedra. Gmach, który oglądamy dzisiaj jest to trzeci z kolei budynek katedralny. Powstały w fundacji króla Kazimierza Wielkiego i konsekrowany 27 marca 1364 roku. Pod koniec XX wieku odkryto destrukt architektoniczny w podziemiach obecnej katedry, dokładnie w kryptach królewskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 00:07 Zaraz po ustanowieniu biskupstwa przystąpiono do budowy kościoła diecezjalnego nazwanego pierwszą katedrą lub katedrą chrobrowską. Z uwagi na niewielką ilość materii historycznej trudno jest określić dokładny wygląd świątyni. Możemy to uczynić na podstawie analogii kościołów budowanych w tym czasie, może nawiązującą do stylu architektury ottońskiej. Mogłaby to być orientowana bazylika trójnawowa, z transeptem. Z chórem od wschodu i prezbiterium zakończonym absydą. Nie znamy również samej daty konsekracji katedry. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 00:08 W 1142 roku konsekrowano drugą katedrę zwaną Hermanowską. Pierwsza, o której mowa była wcześniej uległa zniszczeniu w niejasnych okolicznościach. Część budowli gotowa była już w roku 1118, kiedy to w krypcie świętego Leonarda pochowano biskupa Maura. Jest to jedna z zachowanych elementów ówczesnego kościoła. Poza kryptą zachowało się przyziemie wieży zegarowej oraz wieża srebrnych dzwonów do wysokości 12 metrów. Z pewnością była to bazylika dwuchórowa, trójnawowa, pozbawiona transeptu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:49 Kościół św. Sebastiana i Rocha – XVI-wieczny kościół wznoszący się na wzniesieniu pośród mokradeł pod murami ówczesnego Krakowa (w pobliżu obecnej ulicy św. Sebastiana w Krakowie). Z powodu uszkodzeń spowodowanych huraganem kościół został zlikwidowany na początku XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:51 W 1793 kościół został uszkodzony przez huragan i odtąd opustoszał. W 1821 chorych ze znajdującego się przy nim szpitala przeniesiono do krakowskiego szpitala św. Ducha, a kościół ostatecznie zlikwidowano. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:54 Kościółek, początkowo mały i drewniany, zbudowano na wzniesieniu pośród mokradeł i stawów (w pobliżu dużego stawu zwanego Leipingerowskim, zwanego później stawem św. Sebastiana, nadanego szpitalowi jako uposażenie), często zalewanych przez Wisłę (wówczas wzniesienie stawało się wyspą), w pobliżu jednego z ówczesnych ujść Rudawy do Wisły. Zdaniem Zbigniewa Pianowskiego wzniesienie to mogło być miejscem, w którym Konrad Mazowiecki zbudował w 1246 r. gródek obronny (choć większość badaczy skłania się za inną lokalizacją). Według tradycji stąd czerpano glinę potrzebną na cegły, z których budowano kościół mariacki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:57 Kościół Świętego Ducha – kościół w Krakowie znajdujący się w miejscu dzisiejszego placu św. Ducha. Kościół funkcjonował od średniowiecza do XIX wieku i wchodził w skład kompleksu klasztorno-szpitalnego duchaków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:59 Według opisu z 1748 roku był to niewielki kościół murowany, kryty dachówką, z drewnianą sygnaturką w środkowej części dachu. W prezbiterium znajdowały się stalle i ołtarz z obrazem Zesłania Ducha Świętego. W nawie były dalsze dwa ołtarze, Najświętszej Marii Panny i św. Marcina. Główne wejście do świątyni prowadziło pod chórem muzycznym. Od północy do nawy przylegała kaplica na planie trapezu, o sklepieniu sieciowym. Aby chorzy mogli uczestniczyć w nabożeństwach, główna sala sąsiadującego z kościołem szpitala była połączona z jego wnętrzem łukiem arkadowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:01 W 1827 zespół budynków poduchackich przejęło miasto. Służyły różnym celom, z czasem zaczęły grozić zawaleniem. W 1879 przeniesiono stąd funkcjonujący w części zabudowań szpital miejski. W 1886 rada miejska Krakowa zadecydowała o wyburzeniu budynków klasztornych, aby uzyskać miejsce pod budowę teatru miejskiego. Mimo sprzeciwu wielu znanych osobistości (w tym Jana Matejki, który po bezskutecznej obronie świątyni zrzekł się honorowego obywatelstwa miasta Krakowa i zapowiedział, że nie będzie już nigdy wystawiać swych obrazów w Krakowie) zburzono najpierw klasztor, a w 1892 także kościół i szpital. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:06 Kompleks został opatrzony bogatym uposażeniem (m.in. należały do niego podkrakowskie wsie, w tym: Krowodrza, od II połowy XIII w. Zielonki, od końca XIV w. Wola Duchacka i Rżąka, a od XV w. Kurdwanów, młyny na Prądniku, otrzymywał też dochody z żup krakowskich oraz – często pochodzące z darowizn czy testamentów mieszczan krakowskich – kamienic, młynów itp.). Początkowo znajdował się poza zasięgiem miasta (nawet po lokacji z 1257 r., mimo iż obecnie znajduje się wewnątrz Plant) – w obrębie murów miejskich znalazł się pod koniec XIII w., podczas powiększenia zasięgu miasta lokacyjnego za czasów Leszka Czarnego lub Wacława II (od początku jednak mógł być pomyślany jako element wzmocnienia obronności miasta). Posługą dla chorych kobiet zajmowały się siostry duchaczki (pierwsza wzmianka o nich pochodzi z 1425 r., w 1490 r. posiadały murowany klasztor na południe od zespołu duchaków), szpital przyjmował też ubogich studentów (w XV w. powstał tuż obok osobny szpital dla studentów pod wezwaniem św. Rocha wraz z kaplicą). Funkcjonowała tu także szkoła (pierwszy raz wzmiankowana w 1424 r.). Zabudowania początkowo były drewniane, stopniowo jednak zastępowano je murowanymi (przynajmniej od XV w.). Z 1440 r. pochodzi wzmianka o środkach na budowę kościoła Św. Ducha. W 1528 r. cały kompleks zniszczył pożar. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:07 Po odbudowie w XVI w. szpital Św. Ducha mógł pomieścić kilkaset osób – ok. 280 chorych i ubogich oraz ok. 80 dzieci, był największą tego typu instytucją w Krakowie (nazywano go czasem po prostu „szpitalem krakowskim”). „Był naraz domem staruszek, lecznicą, porodówką i domem dziecka”, jak piszą Jan Kracik i Michał Rożek. Przy wejściu do szpitala znajdowało się okno do pozostawiania podrzutków. Szczególnie wątłe dzieci oddawano za opłatą na wykarmienie na wieś. Po ukończeniu 7 lat dzieci trafiały do sąsiedniego szpitala św. Rocha, a po ukończeniu 14 lat – do rzemiosła. Szpital zaczął jednak stopniowo niszczeć. Najlepszym dowodem jest spór duchaków z miastem w końcu XVI w., który dotyczył sprzeniewierzenia przez miejskich prowizorów funduszy przeznaczonych na szpital. Sprawę w imieniu króla badał wojewoda lubelski Mikołaj Zebrzydowski, który odkrył liczne nieprawidłowości. Dzięki zapisowi biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego z 1679 r. szpital został odnowiony, a nawet poszerzony w kierunku dzisiejszej ul. Szpitalnej (wybudowano nowe skrzydło). W XVIII w. dodano do kościoła barokowy szczyt oraz klasyczne pilastry i gzymsy. Znamy opisy kościoła umieszczone w aktach wizytacji – biskupa Lipskiego z 1739 r. i biskupa Załuskiego z 1748 r. Kościół jest wspominany tam jako kryty dachówką i zwieńczony drewnianą sygnaturką. Po północnej jego stronie znajdowała się kaplica z wejściem do krypty z grobami zakonników. Do kościoła od jednej strony (wschodniej) przylegał klasztor (połączony korytarzykiem z kościołem św. Krzyża), a od drugiej piętrowy szpital (w stronę ul. Szpitalnej), połączony z kościołem łukiem arkadowym (aby chorzy mogli uczestniczyć w liturgii). Z drugiej strony ze szpitalem łączył się budynek szkoły, znajdujący się na końcu ul. Szpitalnej. Przy kościele istniał cmentarz, przynajmniej w części przeznaczony dla podrzutków. Literacką wizję kompleksu znajdziemy u Stanisława Wyspiańskiego: „Wyobraźmy sobie miasteczko całe murem niskim opasane; dokoła rozległego podwórza szpitalne wąskie, długie budynki; widać szeregi małych okienek celek zakonników-duchaków; jest wielki pielgrzymowski dom, osobne domki dla oddziału kobiecego pod dozorem duchaczek; są warsztaty wszelkie dla rzemiosł, kuźnie, stolarnie, kilka browarów, młyn, może i pralnie nad wodą bieżącą Rudawy, bo i Rudawa skądziś tam się brała, tuż pod murami miejskimi płynąca. Kościół św. Ducha stał w środku, z przytykającą doń kaplicą; a dominował nad całością św. Krzyż z wieżycą o hełmie warownych turm miejskich. Rojno tam musiało być od nędzy i jej patronów, od przybłędów, pątników; zaciekawiające i dziwne życie, gdy to jeszcze wszystko trzymało się, a po świeżym pożarze roku 1528, zaczęło się wznosić trwalej i upiększać.” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:08 Na miejscu kompleksu duchackiego znajduje się obecnie Teatr im. Juliusza Słowackiego, otoczony obszernym skwerem. Pamiątką po duchakach jest nazwa placu Św. Ducha, utworzonego przy tej okazji po południowej stronie Teatru, oraz mająca jeszcze średniowieczną metrykę nazwa ulicy Szpitalnej (nazywana dawniej także ulicą Św. Ducha). W zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie ma znajdować się jeden z nagrobków niegdyś znajdujących się w kościele, z 1615 r., w kruchcie kościoła św. Tomasza barokowa figura Jezusa Miłosiernego, a w kościele św. Krzyża barokowe stalle z obrazami z historii zakonu duchaków (przy północnej ścianie nawy) i renesansowy lawaterz (wmurowany w południową ścianę kruchty i pełniący funkcję kropielnicy). Pamiątkowa płyta upamiętniająca restaurację dokonaną przez biskupa Trzebickiego została złożona w Barbakanie, tam jednak uległa zniszczeniu. Od tutejszych duchaków pochodzi także nazwa obecnego krakowskiego osiedla, a niegdyś wsi należącej do tych zakonników – Woli Duchackiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:11 Historia Domu pod Krzyżem sięga średniowiecza, kiedy mieścił się tutaj szpital pod wezwaniem św. Rocha przeznaczony dla ubogich scholarów (z kaplicą pod tym samym wezwaniem). Stanowił on część dużego kompleksu szpitalnego Ducha Świętego prowadzonego przez duchaków. Budowa obecnego budynku została zakończona w 1474 roku. W XVI wieku dobudowano do niego oficynę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:12 W zbiorach muzeum znalazły się m.in. pamiątki po Helenie Modrzejewskiej, Antoninie Hoffmann i Ludwiku Solskim, projekty scenografii i kostiumów Karola Frycza, Józefa Mehoffera, Andrzeja Pronaszki, Stanisława Wyspiańskiego, Andrzeja Stopki czy Tadeusza Kantora, a także inne eksponaty związane z historią teatru (portrety, rekwizyty, afisze teatralne, zaproszenia itp.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:18 Kościół zburzony został w czasie potopu szwedzkiego, odbudowano go w latach 1666–1676. Konsekracji dokonał biskup Mikołaj Oborski. Był to wówczas niewielki kościółek, wzniesiony na planie kwadratu, z prostokątnym prezbiterium zamkniętym apsydą, sygnaturką na dachu i trzema ołtarzami wewnątrz. Kaplica spłonęła w czasie konfederacji barskiej, została ponownie odbudowana w 1778. W tym okresie była pokryta kopułą zwieńczoną latarnią. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:20 Kościół św. Gertrudy Choć dzisiaj miejsce, na którym niegdyś się znajdował kościół św. Gertrudy znajduje się w obrębie krakowskiego Starego Miasta, ten nigdy nie znajdował się wewnątrz murów miejskich Krakowa. Wznosił się na ich przedpolu, w niewielkim oddaleniu od Bramy Nowej (u wylotu obecnej ul. Siennej), z której wychodząc miało się go po prawej stronie – na tyłach znajdujących się w obrębie miasta zabudowań klasztoru dominikanów. Od wschodu otaczały go bagna i niskie łąki, zalewane przez Rudawę i Wisłę na wiosnę, pośród których znajdował się staw miejski – kościół stał na oddzielającej ten zbiornik od bramy małej wyniosłości, która dalej na południe przekształcała się w groblę ciągnącą wzdłuż muru (stąd niekiedy spotykane określenie jego umiejscowienia na tzw. Wale czy Brzegu Miejskim). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:21 W 1528 r. kościół spłonął w wielkim pożarze Krakowa (który miał zacząć się w tej okolicy), odnowiony został w 1545 r. Według zapisu w aktach wizytacji biskupa Jerzego Radziwiłła z 1599 r. była to budowla murowana, orientowana, a jej konsekracji dokonał w pierwszej połowie XVI w. biskup krakowski Piotr Gamrat. Kościół spłonął ponownie pod koniec września 1655 r. w czasie oblężenia Krakowa przez Szwedów podczas potopu szwedzkiego, gdy na rozkaz dowódcy obrony miasta Stefana Czarnieckiego podpalono Stradom, przez który próbowali wedrzeć się do miasta oblegający. Został odbudowany w 1666 r. staraniem ks. Jana Kuklińskiego, a ponownie konsekrowany w 1676 r. przez biskupa sufragana krakowskiego Mikołaja Oborskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:23 Stopniowo kościół popadał w zaniedbanie i na przełomie XVIII i XIX w. zaniechano w nim nabożeństw. Wedle Ambrożego Grabowskiego w XVIII w. odbywały się tu odpusty w pierwszą powielkanocną niedzielę, z których ostatni miał miejsce w 1799 r. W 1796 r. miasto utraciło prawo karania złoczyńców na śmierć. W 1799 r. zmarł ostatni prebendarz i stanowiska tego nie obsadzono. Świątynia była w złym stanie. W 1803 r. część sprzętów przeniesiono do kościoła Św. Mikołaja na Wesołej (m.in. gotycki poliptyk z ok. 1500 r.) i ogłoszono licytację budynku wraz z cmentarzem (postawiono warunek obrócenia go w godną zamieszkania budowlę). Ponownie starano się go sprzedać w 1811 r. Pozbawiony wszelkiego wyposażenia był schronieniem dla łotrów i złodziei. W 1820 r. wreszcie kościół zakupił prezydent miasta Stanisław Kostka Zarzecki. Zburzony został w 1822 r., a miejsca po nim nie pozwolono zabudować z myślą o powstających Plantach. Pamiątką po nim jest nazwa ul. św. Gertrudy, biegnącej wzdłuż Plant od miejsca, w którym stał niegdyś kościół, do Wawelu. Wraz z kościołem zlikwidowano cmentarz, który służył nie tylko chowaniu skazańców (zaprzestano tego w końcu XVIII w., gdy sądy miejskie utraciły prawo do orzekania kary śmierci), ale w XVII i XVIII w. także grzebaniu ofiar epidemii (m.in. 1707–1710). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 20:24 W 1528 roku wielki pożar Krakowa zniszczył budowlę – w 1545 roku została odbudowana. Ponownie jej konsekracji dokonał w pierwszej połowie XVI wieku biskup krakowski Piotr Gamrat. Według zapisu w aktach wizytacji biskupa Jerzego Radziwiłła z 1599 roku była to budowla murowana, orientowana. Ponownie spłonął pod koniec września 1655 roku w czasie potopu szwedzkiego, ale w latach 1666-1676 został odbudowany staraniem księdza Jana Kuklińskiego i ponownie konsekrowany w 1667 przez biskupa Mikołaja Oborskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:38 Kościoła pod wezwaniem św. Gertrudy już od blisko dwustu lat nie ma. Pozostała po nim jedynie nazwa ulicy św. Gertrudy i część Plant, gdzie kiedyś wokół rzeczonego kościoła rozpościerał się cmentarz przeznaczony dla skazańców. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:40 Tu słów parę o tym patrocinium. Gertruda z Nivelles była mniszką, żyjącą w VII w., słynącą z wielkiego miłosierdzia, wiedzy i niezwykłej gorliwości religijnej. We wczesnym średniowieczu jej kult dotarł z Nivelles, znajdującym się w diecezji leodyjskiej, do Polski i był szeroko rozpowszechniony. W jej niebiańskim przydziale czynności znajdowała się walka z plagami myszy i szczurów. Uważano ją także za szczególną opiekunkę kotów. Przyzywano też w momencie śmierci. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:41 Wedle opisu zawartego w aktach wizytacyjnych kardynała Jerzego Radziwiłła (1599 r.), budowla była murowana, konsekrowana (1543 r.) za rządów biskupa Piotra Gamrata. Miała tylko jeden ołtarz. W połowie XVII stulecia Piotr Hiacynt Pruszcz pisał o nim: Jest ten kościół na wale zbudowany, przy którym bywa pogrzeb ludzi ściętych, jest kościółek piękny chociaż mały, przyozdobiony obrazem Panny Maryi bardzo ślicznym, zawarty żelazną kratą. Ma swego proboszcza, odpusty i relikwie świętych bożych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:43 Zatem od połowy XV stulecia aż do schyłku Rzeczypospolitej Obojga Narodów cmentarz przy kościele św. Gertrudy był miejscem wiecznego spoczynku skazanych na śmierć. To dzięki Wierzynkowej fundacji grzebano ich w poświęconej ziemi. Teraz słów parę o specyficznej kaplicy. Otóż w kościele Mariackim znajduje się szczególna przestrzeń związana z dawnym, okrutnym wymiarem sprawiedliwości. To kaplica pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego. W przyziemiu wyższej wieży Bazyliki Mariackiej mieści się niewielka kaplica, umieszczona na wprost kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej. Kaplica św. Antoniego to nieme miejsce, pamiętające niejedną tragedię, która wydarzyła się w dawnej stolicy Polski. Nosiła kiedyś wezwanie św. Stanisława i Sądu Bożego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:45 Jeszcze w XVIII stuleciu w rachunkach miejskich napotykamy stałą pozycję - roczną pensję kapelana Captivorum, zatem duchownego opiekującego się skazanymi na śmierć złoczyńcami. Jak widać, dbano o obrok duchowy nawet w tej najstraszniejszej chwili, gdy ociekający krwią po przebytych torturach zbrodniarz czy pospolity złodziejaszek oczekiwał na śmierć. Duchowny niósł pocieszenie oraz ostatnią posługę. Ufano też nieograniczonemu miłosierdziu Bożemu, które wybaczy nawet najstraszliwszą zbrodnię. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:52 W XIV w. wieś Bawół została włączona w granice Kazimierza, a tutejszą parafię wcielono do parafii przy kościele Bożego Ciała – kościół św. Wawrzyńca był odtąd jedynie świątynią filialną. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:53 Jan Długosz stwierdził w „Liber beneficiorum”, że rotunda św. Feliksa i św. Adaukta pochodzi z czasów zanim Polska przyjęła chrześcijaństwo i służyła kultowi pogańskiemu („Praebenda sanctorum Felicis et Adaucti in castro Cracoviensi habens ecclesiam specialem rotundam et altam, prisco et veteri more ex lapide fabrefactam, idolis quondam, priusquam Poloni ad christianitatis iura conversi forent, dicatam”). Przekaz ten nie jest jednak przyjmowany bezkrytycznie, większość badaczy zdecydowanie odrzuca wiązanie budowli z kultem pogańskim, a jednoznaczne stwierdzenie, z jakim konkretnie okresem można wiązać powstanie budowli, nie jest do końca możliwe. Różne teorie przedstawiane przez badaczy począwszy od XIX w. zamykają datę powstania rotundy pomiędzy VII/VIII w. (w koncepcji Jerzego Hawrota, który widział w rotundzie pogańskie mauzoleum) a XI/XIII w. (tak Józef Strzygowski). Adolf Szyszko-Bohusz proponował koniec IX w. lub X w., wiązał budowlę z Kościołem wielkomorawskim i tzw. obrządkiem słowiańskim (kształt architektoniczny rotundy miał jego zdaniem stanowić przesłankę ulegania jej twórców wpływom wschodnim). Za rodowodem wielkomorawskim opowiadał się również Klemens Bąkowski (choć dopuszczał, że powstała dopiero wskutek działalności uchodźców po upadku tego państwa, w X w.). Feliks Kopera (nie znający zresztą lokalizacji rotundy, podejrzewający że mogła ona się znajdować w okolicach Kurzej Stopy) oraz Władysław Abraham przyjmowali z kolei raczej połowę XI w., okres panowania Kazimierza Odnowiciela. Zwolennicy czeskiego rodowodu rotundy (a zatem drugiej połowy X w., np. Andrzej Żaki wskazujący na trzecią ćwierć tego stulecia) wskazywali na podobieństwo rotundy do pierwszego kościoła św. Wita na praskich Hradczanach, zbudowanego przez św. Wacława (925–930; jako pierwsza zwróciła na to uwagę Klementyna Żurowska, choć jej zdaniem budowla powstała ok. 1000 r.). Obecnie większość badaczy skłania się jednak ku powstaniu świątyni na przełomie wieków X i XI (przed 1038 r.) lub w drugiej połowie X w. Technika budowy muru wskazuje, że budowla ta powstała w podobnym okresie co inne wczesne wawelskie budowle murowane (pochodzi zatem najpóźniej z czasów panowania Bolesława Chrobrego i Mieszka II) – tymczasem, jak wskazują Janusz Firlet i Zbigniew Pianowski, trudno oczekiwać aby książęta czescy rozwinęli tak intensywną akcję budowlaną (bo budowli takich na Wawelu jest co najmniej kilka) na peryferiach swego państwa; w samych Czechach budowle murowane były nieliczne i znamy je tylko w domenie rodowej Przemyślidów i Sławnikowiców. Teresa Rodzińska-Chorąży skrytykowała też stwierdzenie o podobieństwie rotundy do pierwotnego kościoła św. Wita w Pradze. Mimo to czeskiego rodowodu rotundy całkowicie wykluczyć nie można. Ostatnio, Zygmunt Świechowski, wskazując potencjalne wzorce dla rotundy w Dalmacji podał też, iż wyniki badań metodą 14C wskazują na budowę przed 970 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:54 Prawdopodobnie w połowie XIII w. podupadła rotunda (zepchnięta w cień przez katedrę) została włączona w bieg wału obronnego jako baszta (wówczas prawdopodobnie rozebrano też aneksy), być może pełniąca też inne funkcje. Początkowo Adolf Szyszko-Bohusz wiązał powstanie muru w linii pomiędzy rotundą a kościołem św. Gereona, którego ślady odnaleziono w substancji budowli wawelskich, właśnie z wcześniej wspomnianą wzmianką Długosza dotyczącą obwarowań wzniesionych przez Konrada Mazowieckiego. Później jednak sam ustalił, że odnaleziony mur nie mógł pochodzić z tak wczesnego okresu, a Konrad wzniósł jedynie fortyfikację drewniano-ziemną dzielącą wzgórze na tej linii. Ostatnio Janusz Firlet i Zbigniew Pianowski przedstawili koncepcję, zgodnie z którą wzmianka o fortyfikacjach Konrada odnosi się do umocnień biegnących między wymienionymi świątyniami wokół wschodniej części wzgórza wawelskiego, a nie w jego poprzek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:55 W XVIII w. zburzono górną część dawnej rotundy (z kopułą) i zastąpiono ją obszerniejszym, prostokątnym pomieszczeniem. W 1806 r. budynek dawnych kuchni zamkowych i podrzędztwa został przebudowany przez Austriaków na szpital garnizonowy (na Wawelu stacjonowały wojska austriackie). Wówczas zlikwidowano wynikające z faktu istnienia rotundy nieregularności w planie skrzydła, burząc resztę pozostałości świątyni. Jedynie dzięki faktowi, że nie przebudowywano piwnic, ocalały w ich murach pozostałości rotundy do wysokości 3 m nad pierwotną posadzką świątyni (o tyle podniósł się poziom gruntu przez wieki; relikty jednej z apsyd pozostały w zachowanym gotyckim murze). Gdy garnizon austriacki opuścił Wawel, w 1906 r. odkryto relikty świątyni uznanej wówczas za basztę lub piec piekarski (Zygmunt Hendel), a w 1917 r. – po badaniach prowadzonych dzięki prywatnej dotacji – Adolf Szyszko-Bohusz uznał, że są to relikty rotundy Najświętszej Marii Panny, później noszącej wezwanie św. Feliksa i św. Adaukta. W 1918 r. udostępniono ją zwiedzającym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:03 skich (25), wozowni (26), kuchen (27) i podrzęctwa (28), zbudowane wpoprzek góry od wieży Sobieskiego ku Lubrance, tworzyło granicę pomiędzy pałacem kró lewskim a resztą góry, gęsto zabudowaną przez kościoły, jak katedra (18), św. Mi chał (19) i św. Jerzy (20), oraz przez bu dynki mieszkalne świeckie i duchowne (21—23) *). Gdy porównamy ten stan zamku ze stanem, jaki po roku 1806 na Wawelu zapanował (fig. 3), uderzą nas przede- wszystkiem luki, jakie pojawiły się w ści śle zwartym dotychczas łańcuchu budyn ków. Od bramy wjazdowej (1) aż do Lubranki pozostało wszystko prawie bez zmiany; natomiast zniknął mur obronny na całej przestrzeni od Lubranki (12) do budynków poseminaryjnych (17), ustępu jąc miejsca budynkom dwóch szpitalów wojskowych (13 i 16); zmieniło do nie- poznania swą postać zachodnie skrzydło pałacu (20 - 22), zniknęły bez śladu go tyckie kościoły św. Jerzego i św. Michała, a wraz z nimi wszystkie świeckie i du chowne budynki z wyjątkiem jednego — tak zwanej wikarówki (19)2). *Dawnety powe miasteczko z mnóstwem malowni czych uliczek, placów i kościołów, ustępuje miejsca pod sznur zbudowanym koszarom i szpitalom, powstaje wielki i pusty plac musztry i ćwiczeń wojskowych, z gruntu zmieniając cały charakter wzgórza. Opisanie i odrysowanie wszystkich tych zmian, nieomal w naszych oczach ł) Stan ten zrekonstruowaliśmy podług planów XVIII i XIX w. 2) Rysunek sporządzony podług pomiarów autora. 3) Najlepszym naprzykład dowodem jest nazwa baszty Lubranki. Dziś pod tą nazwą znamy skośnie z murów wschodniego skrzydła zamku wystającą wieżę. Zgodnie z historyą powinniśmy ją nazywać wieżą duńską, gdyż pod tą nazwą figuruje w rachunkach XVI powstałych, łatwem jest zapewne — o ileż trudniej przychodzi odcyfrować często kroć jeszcze gruntowniejsze zmiany w epo kach dawniejszych — Zygmunta Starego lub Kazimierza Wielkiego, o ileż jeszcze trudniejszem jest to dla epok bardziej odległych, jak naprzykład dla epoki ro mańskiej. Tu i owdzie z późniejszych mu rów, z nasypów i gruzów spiętrzonych przez wieki i ręką ludzką nagromadzo nych, wydobywa się na światło dzienne reszty murów wczesno-gotyckich i romań skich — z tych reszt nielicznych z tru dem odgaduje się wygląd zamku w tych czasach zamierzchłej przeszłości, która nie przekazała nam żadnych opisów zam ku lub rysunków. Tradycya ustna, gdzie indziej dopomagająca badaczowi, na Wa welu nie tylko zawodzi, lecz często wprost zwodzi3). Jeśli dojdziemy do jakiego pe wnego rezultatu, zawdzięczać to będziemy nie tyle hypotezom i dowolnym przypu szczeniom, ile mozolnym i długim bada niom i odkopaliskom — stanowiącym w tym wypadku drogę przykrą, lecz nie zawodną. Wejdźmy na arkadowy podwórzec pa łacu królewskiego; porwą tu oko nasze piękne linie renesansowych krużganków— mniej zaciekawi niższe, zachodnie, pozba wione arkad zamknięcie podwórca. I słu sznie zresztą, jeśli chodzi o szatę zewnętrz ną. W roku 1807 stanął tutaj pozbawio ny monumentalności budynek koszarowy szpitala wojskowego (fig. 2) w kształcie wieku, dotyczących budowy pałacu. Lubran- ką zwano najwyższą basztę zamku — tę, którą dziś również dowolnie nazywamy basztą se natorską. Nazwa Kurza Stopa lub Kurza Noga (Gallipes) odnosiła się do całej części gotyc kiego zamku, którą od kilku lat niezbyt traf nie nazywa się »pawilonem gotyckim«, a pod Kurzą Stopą rozumiemy tylko część tej bu dowy i t. d. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:07 widzimy, przerobiono na odrębny kościółek pod wezwaniem św. Gereona. Na południe mur ten dosięgał, jak nam to poświadcza plan z r. 1803, jakiejś niekształtnej ma sywnej budowli, jak się pokazało obec nie — budowli zniekształconego przez późniejsze przeróbki okrągłego kościoła — rotundy Najśw. P. Maryi (fig. 7, A). Mur ten jest zapewne ową forlyfikacyą Kon rada, o której wspomina Długosz pod rokiem 1241; jako mur fortyfikacyjny fi guruje on jeszcze w inwentarzach XVII zamknięcie dostępu do właściwego odtąd ośrodka obronnego — owego trójkąta po między kościołami św. Gereona (fig. 5, 3) i N. P. Maryi (4), oraz czworokątną ba sztą obronną (8). Dwa drugie boki trój kąta, jako obronniejsze z natury, bronione były przez wały i palisady. Obronność boku północnego od kościoła św. Gereona do wieży, stanowiło prostopadłe prawie zbocze skały, południowego broniło obszer ne trzęsawisko (10), powstałe na wklęśnię ciu skalnem w połowie wysokości góry 2). Fig. 2. Fasada szpitala wojskowego z r. 1807. (Fot. A. Wisłocki). wieku '), a zbudowany na najwynioślej- szym grzbiecie góry, oparty na flankach na dwóch murowanych, a więc obronnych w sobie budowlach kościelnych, i opatrzo ny bramą w pośrodku (fig. 7, B), a od zewnątrz fosą, która powstała przez wy łamanie ze skalistego terenu potrzebnego do budowy kamienia, — stanowił świetne *) Pod rokiem 1709 czytamy: wdziedziń- czyk, w którym pod murem bronnym było drzewa kilkanaście sztuk«, patrz Teka Grona Konserw. Galicyi Zachodniej tom V, str. 587. Linia, zakreślona przez wyżej opisany mur obronny, ostała się w zasadzie jako granica właściwej rezydencyi królewskiej aż do ostatnich czasów Rzeczypospolitej. Zatrzymał ją Kazimierz Wielki, przepro wadzając gruntowne zmiany na wzgórzu Wawelskiem. Wówczas to sprofanowany przez inkastelacyę Konrada kościół św. *) Oznaczenia epoki na fig. 6 i 7 dokonał autor, opierając się na najnowszych bada niach murów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:12 z owej epoki pochodzącym (fig. 17). W pla nie z roku 1808 sklepik znika. Miejsce zburzonego bębna kościelnego zajmuje ob szerniejsza, nie sklepiona, kwadratowa izba, połączona arkadą z piętrem nad przy ległem! kuchniami królewskiemi. Tak więc znikła cała góra kościółka, za nią wkrót ce poszła reszta w czasie przebudowy w roku 1806 dawnych kuchen królew skich i podrzęctwa na szpital wojskowy austryacki. Wraz z gotyckimi i renesan sowymi murami padły wówczas zamknięte w nich mury naszej rotundy i jedynie tylko temu, że szpital zbudowano bez piwnic, zawdzięczamy to, że przynajmniej dół rotundy, od XVI w. utopiony w7 tere nie zachował się pod posadzką parteru now7ego budynku. W ten sposób zacho wały się trzy absydy rotundy do wysoko ści 3 metrów, a czw arta utopiona w za chowanym przez budowniczego wojsko wego gotyckim murze — w całej swej pierwotnej wysokości 6 metrów ponad pierwotną posadzką kościoła (fig. 14, 15). Tak pokrótce, nie nasuwając więk szych w7ątpliw7ości, przedstawia się histo- rya naszego zabytku aż do XIII wieku wstecz. Czy stal on wcześniej i kiedy po wstał, oto najciekawsze pytania, na które z kolei odpowiedzieć należy. W XIII już wieku stało obok siebie na Waw7elu conajmniej pięć większych i mniejszych kościołów7; a więc katedra, kościół św. Gereona, rotunda N. P. Maryi, kościół św. Jerzego i kościół św. Michała. Największy z pośród nich — kościół kate dralny — nie był pierwszym budynkiem przeznaczonym na katedrę. Zbudowany za Władysław7a Hermana, był to conaj- ryni posadzka z cegły stara, już miejscami popsowana, wydeptana. Sklepienie w nim pu- klaste dobre, kominek szafiasty w węgarach kamiennych; okno jedno w cyrkuł w węga- rze kamiennym także cyrkułowatym...« Patrz mniej drugi z rzędu budynek katedry, którego reszty w postaci znanej krypty św. Leonarda i wieży srebrnych dzwonów zachow7ały się do dzisiaj, wdączone do bu dowy gotyckiej katedry Kazimierza Wiel kiego. Wystawiony z ciosów wapiennych, starannie w kostki obrabianych, dekoro wany rozlicznemi rzeźbami z piaskowca — był to typowy romański kościół bazyli kowy, jakie setkami w całej Europie po wstawały, jakich i my mieliśmy dużo w7 XII wieku, jakich i dotychczas sporo posia damy — kościół wszystkimi szczegółami układu i techniki wskazujący na pokre wieństwo ze sztuką zachodu, zbudow7any niezawodnie przez obcych architektów i pod obcym wpływem. Wpływ ten istniał już dawniej. Poprzedniczka tej katedry Władysława Hermana, katedra z XI wieku, za reszty której uważamy tak zwany przez nas kościół św. Gereona, jest również typowym zachodnio-europejskim romań skim kościołem, skromniejszym co prawda w układzie, niż katedra Władysława Her mana. Gdy ta ostatnia posiadała dwie wieże, od zachodu pomiędzy niemi jedną wielką absydę (ponad kryptą św. Leo narda), a od wschodu trzy lub nawet pięć mniejszych — podobnie, jak to wi dzimy w7e współczesnym tumie pod Łę czycą x),— katedra poprzednia miała tylko trzy absydy i mniejsze wymiary. Niemniej jest już ona zabytkiem o wszystkich ce chach rozkwitłego romanizmu. Zbudo wana z kostek piaskowca, ma starannie rzeźbione kapitele słupów7, upiększone wstążkowym ornamentem, jest dziełem, powstałem pod wpływem zachodniej sztu ki, a — ściślej naw7et mówiąc—jest dziełem lustracyę z r. 1739, Teka Grona Konserwa torów Galicyi zachodniej tom V, 649. *) O kolegiacie w Tumie pod Łęczycą patrz Sprawozdania Komisyi do badania Hist. Sztuki wyd. Akad. Umiejętności, t. I, str. 79. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:16 oglądamy. Rotundę uważamy za budynek wcześniejszy—budynek, który stał już, gdy stawiano pierwszą katedrę, a więc musiał pochodzić jeszcze z X wieku. Ana liza techniki murów i jej kształtów archi tektonicznych zdaje się to potwierdzać. Już na pierwszy rzut oka uderza nas wygląd zewnętrzny murów rotundy (fig. 16). Gdy spojrzymy na te cienkie warstwy płaskich kamieni, układanych na wzór znanych nam klasycznych rzym skich i bizantyńskich murów ceglanych, mimowoli nasuwa się porównanie z tech niką tak odległych czasów. Niestety, stwier dzić to należy z wszelką stanowczością, podobieństwo jest zupełnie powierzcho- wnem. Mur naszej rotundy, zbudowany z łupku piaskowcowego na czystej (bez domieszki piasku) wapiennej zaprawie, w warstwach, j' dnostajnie przez całą gru bość muru układanych, nie jest ani murem rzymskim, ani bizantyńskim. Z drugiej je dnak strony nie jest on również murem romańskim. Typowy— nie tylko u nas, lecz wszędzie w Europie — mur romański, tkwiący w tradycyi rzymskiej, budowano na wapnie szarem (z domieszką piasku) z użyciem dwóch odrębnych technik: gdy obydwa lica muru stawiano z kamieni starannie dobieranych, pięknie ociosanych *) Sposób budowania z kostek w sześcian obrabianych był tak powszechny i widocznie uważany za tak niezbędny dla trwałości i pię knego wyglądu budowy, że w wielu wypad kach pokonywano niemałą trudność, byle się przy nim utrzymać. Dość sobie uprzytomnić, że w całej Wielkopolsce i na Mazowszu nie miano wówczas innego materyału budowla nego poza granitem polnym, który mimo jego nadzwyczajnej twardości obrabiano w kostki zupełnie identycznie, jak piaskowiec i wapień na Śląsku lub w Małopolsce. 2) Piaskowiec jasno szaro-zielonkowaty, drobnoziarnisty, mikowy, glaukonityczny. po dług informacyi udzielonych nam przez pana dra W. Kuźniara pochodzi z dolnej kredy kar- w kostki’), całą przestrzeń wewnętrzną wypełniano rodzajem betonu z niefore- mnych ułamków kamiennych, zalanych wapnem. Rzecz oczywista, że ten sposób murowania wymagał już pewnych wia domości z zakresu kamieniarki i murarki, musiał rozporządzać materyałem odpo wiednim, łatwym do sprowadzenia i na dającym się do obrabiania. We wszyst kich krakowskich kościołach XI i XII w. \ do wyrobu kostek kamiennych używano albo piaskowca z Dobczyc (kość. św. Ge- reona), albo dolomitu z pod Krzeszowic (wieża obronna przy Kurzej stopce), albo wapienia miejscowego, naprzykład z Krze mionek. Kamień, którego użyto do bu.- dowy rotundy, nie jest żadnym z tych powszechnie w XI i XII wieku używa nych gatunków. Jest to piaskowiec z po kładów dolno-kredowych z okolicy Wie liczki 2), materyał łatwo od skały war stwami odpadający i wskutek tego nie tylko łatwy do wydobycia, lecz również poręczny do murowania i nie wymaga jący pomocy kamieniarza. To, że zasto sowano tutaj ten materyał, a nie inny, że nie wzmocniono zaprawy wapiennej do daniem piasku, że sklepiono luki w sposób niepraktykowany 3) — wszystko to świad czy o małej kulturze tych, co rotundę packiej; pokłady ciągną się mniej więcej od południka Gdowa na zachód pomiędzy Wie liczką aJankówką, Libertowem a Mogilanami, Borkiem Szlacheckim a Lanckoroną, Woźni kami a Wadowicami i dalej. W mowie po tocznej nazywamy ten budulec płytą bar- wałdzką od wsi Barwałdu, w której znajdują się łomy tego kamienia. Najbliżej Krakowa znajdują się łomy pod Wieliczką, która też zapewne nawet w tych odległych czasach miała niezłe połączenie z Krakowem. s) Zwykle używany sposób sklepienia łu ków zasadza się na układaniu warstw ka mieni wachlarzowo w ten sposób, że wszyst kie fugi biegną do jednego punktu — środka łuku. W naszej rotundzie zastosowano inny stawiali. Są to bądź co bądź cechy nie możliwe do pomyślenia w budowli, która miałaby stanąć obok stojącej już o kilka dziesiąt kroków dalej pięknej i dojrzałej budowli romańskiej. W porównaniu do kostkowych murów romańskich kościo łów XI i XII wieku i do ich rozwiniętej dekoracyi uderza nas w rotundzie pry mitywizm tak wielki, że z wszelką sta nowczością i naciskiem cofnąć musimy datę jej powstania wstecz poza wiek XI. A cóż dopiero, gdy spojrzymy na układ i formę naszego zabytku. Pod względem jednolitości pomysłu konstrukcyjnego, sto- sposób, sklepiać z obydwóch stron luk war- układając w tak zwany kanafas czyli jodełkę, stwami jednostajnie pochylonemi, a klucz Podobnego przykładu nie znamy gdzieindziej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:20 Układ sklepień równie bizantyj ski: żadnych zgoła różnic odnaleźć nie- sposób. I budowano w ten sposób w naj bliższej Rusi kijowskiej. Takimi czysto bi zantyjskimi kościołami są cerkwie w Now- gorodzie, Pskowie lub Grodnie (Kołoża), dalej od Bizancyum położone, niż Kraków. Gdyby tąsamą drogą wpływy wschodnie do nas miały dotrzeć, mielibyśmy na Wawelu nie rotundę z kamienia, lecz kwadratowy o czterech filarach ceglany budynek czy sto bizantyjski. Nic absolutnie nie wska zuje nam na to, by w tym wypadku Ruś nam pośredniczyła; drogi, którą wpływy bizantyjskie do nas doszły, trzeba szukać gdzieindziej — raczej od południa, a w ka żdym razie przez państwo, które potrafiło wyrobić w sobie pewną kulturę budow laną i nie naśladowało ślepo techniki bizantyjskiej. I tutaj przychodzi nam na myśl druga połowa IX wieku, kiedy to Kraków, jeden z grodów, a być może stolica wojowniczego pogańskiego *) nie znanego imienia księcia Wiślan staje się częścią składową potężnego państwa wiel- komorawskiego. Państwo to powstało z końcem VIII w. na pograniczu dzierżaw zachodnio i wscho dnio-rzymskich, i, jako pierwsza na większą skalę próba zjednoczenia Słowian pod jed- nem berłem, obejmowało zachodnią poło wę obecnych Węgier i prawie wszystkie słowiańskie dzielnice Austryi. Krótka — do 907 roku — history a tego państwa jest jednem pasmem walk z wpływem nie mieckim i kulturą łacińską, jaką ten wpływ za sobą sprowadzał. Jednem z na- *) Pogańsk kniaź silen welmi sidia w Wi śle, rugaszesia krestianom i pakosti dejasza. (Pogański książę wielce mocny siedział w Wi śle, dokuczał chrześcijanom i szkody im ro bił). Ob. facsimile tego ustępu z rękopisu Bi blioteki synodalnej moskiewskiej nr. 175/18, k. 107y w Wiktora Czerniaka Illustrowanych dziejach Polski t. I, str. 173. rzędzi tej walki ze strony władców wielko- morawskich staje się sojusz z cesarstwem wschodnio-rzymskiem i w rezultacie pod danie się wpływom greckim. Gdy Mojmir (830?—846), ochrzczony przez Niemców, buduje kościoły katolickie i uznaje przy należność swoich ziem do arcybiskupstw w Passawie i Salzburgu, następca jego Rościsław (846—870) szuka oparcia w Bi zancyum, zaprasza w r. 862 Cyryla i Me todego na apostołów obrządku słowiań skiego, stwarza dla nich arcybiskupstwo pannońskie i morawskie i najzupełniej zrywa z wpływami niemieckimi. W rezul tacie następuje szereg wypraw karnych niemieckich do Moraw. Niemniej poli tykę poprzednika kontynuuje Świętopełk (870—894), co więcej, wzmacnia potęgę państwa, dołączając do niego ziemie cze skie i nadwiślańskie: składa się ono w ten sposób z Czech, Moraw, Śląska, Łuźyc, ziemi Wiślan (z Krakowem), Słowaczy- zny, Pannonii. Ten rozkwit państwa i Ko ścioła wielkomorawskiego jest jednak krótki. Sojusznicy Niemców, Madziarzy, już w roku 907 wbijają się klinem w po siadłości wielkomorawskie. Południe po dłuższej walce odpada do Węgier, północ wraz z Krakowem ocalała od najazdu i tutaj wegietują może reszty tradycyi wielkomorawskiej w polityce i religii aż do roku 999, gdy wraz z przyległemi dziel nicami Moraw i Słowaczyzny Kraków zostaje przez Bolesława Chrobrego w skład państwa polskiego włączony2). Katastrofa, spowodowana najazdem madziarskim, ze rwała nić, wiąźącą Słowian środkowej ’) Niedawno jednak przeciw przynależno ści Krakowa do Czech i przyłączeniu go do piero w r. 999 do państwa Piastów oświad czył się St. Zakrzewski w pracy p. t.: Śląsk i Morawy za Mieszka I, Kwartalnik histo ryczny t. 31, Lwów 1917. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:24 W XVIII w. szpital rada miejska oddała parafii mariackiej. W okresie międzywojennym w poszpitalnym budynku miał swoją siedzibę Związek Plastyków i przez pewien czas działał tu awangardowy teatr Cricot. Po II wojnie światowej budynek przejęło Muzeum Historyczne Miasta Krakowa i urządzono tu ekspozycję związaną z historią teatru Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:30 W 1659 biskup Mikołaj Oborski erygował tutaj klasztor benedyktynek, jednak już w 1663 tutejsze zakonnice ponownie zostały podporządkowane klasztorowi ze Staniątek. W 1782 r. klasztor zniesiono. Według innych opracowań próba usamodzielnienia się klasztoru skończyła się już ok. 1657 przeniesieniem tutejszych mniszek do Staniątek, a klasztor służył odtąd za dom tamtejszej ksieni podczas jej pobytów w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:32 Ostatecznie klasztor zniesiono w 1782 r., a wkrótce potem – w 1787 r. – prymas Michał Poniatowski oddał budynki miastu. Przeznaczono je na koszary garnizonu miejskiego i skład narzędzi przeciwpożarowych. Choć były one dużych rozmiarów, pozostawały w złym stanie (świadczy o tym opis z 1792 r. – m.in. potłuczone okna, zniszczona posadzka kościoła, brak powały i podłogi w sieni). Jeszcze w 1795 r. magistrat przeznaczył kościół na luterański dom modlitwy dla pruskiego wojska przejściowo okupującego Kraków. Potem budynku używano jako magazynu miejskiego. W 1850 r. pojawił się pomysł przeznaczenia go na potrzeby fabryki cygar. Obecnie funkcjonuje tam hotel. Budynki klasztorne w drugiej połowie XIX w. przebudowano na cele szkolne według projektu Filipa Pokutyńskiego. Znalazła tu siedzibę Szkoła Żeńska im. św. Scholastyki, obecnie Szkoła Podstawowa nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej. W kościele św. Floriana znajduje się zdekompletowany ołtarz św. Jana Chrzciciela, pierwotnie z kościoła mariackiego, który przez pewien czas znajdował się w kościele św. Scholastyki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:33 W 1609 zamożny krakowski mieszczanin Walerian Montelupi sprowadził do Krakowa zakon bonifratrów darując im dom znajdujący się na rogu dzisiejszych ulic św. Jana i św. Marka. W 1610 zakonnicy dokupili sąsiednią kamienicę, a 27 sierpnia 1615 biskup krakowski Piotr Tylicki wydał akt fundacyjny szpitala św. Urszuli wraz z kaplicą (w tym akcie pod wezwaniem św. Jana z Matty). Fundacja kościoła i szpitala bonifratrów miała być aktem dziękczynnym za wyleczenie w 1608 przez jednego z braci z ciężkiej choroby króla Zygmunta III Wazy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:35 W 1812 kościół zamknięto, a bonifratrzy na mocy dekretu księcia warszawskiego Fryderyka Augusta zostali przeniesieni na Kazimierz, do dawnego kościoła trynitarzy pod wezwaniem św. Trójcy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:38 Kościół św. Urszuli (św. Jana Bożego, bonifratrów) Kościół ten stał na rogu ul. św. Jana i św. Marka, należał do zakonu bonifratrów. Zakonników sprowadził tutaj kupiec krakowski i poczmistrz królewski Walerian Montelupi (Wilczogórski) darując im w 1609 r. stojący na tym miejscu dom. Był to akt dziękczynienia za wyleczenie Zygmunta III Wazy przez jednego z bonifratrów, brata Gabriela, przysłanego królowi przez cesarza Ferdynanda II Habsburga. W 1615 r. biskup Piotr Tylicki wydał akt fundacyjny szpitala św. Urszuli (takie wezwanie nadano być może dla upamiętnienia żony Sebastiana Montelupiego, wuja Waleriana) z kaplicą św. Jana z Matty (Jana Bożego, założyciela bonifratrów). Bonifratrzy przerobili dom otrzymany od Montelupiego na kościół, a w sąsiedniej kamienicy (od zachodu, przy dzisiejszej ul. św. Marka) pozyskanej w 1610 r. urządzili klasztor i szpital. Ten ostatni, choć niewielki, wyróżniał się na tle innych instytucji tego czasu, pełniących częściej funkcję przytułku. Powstały tutaj klasztor bonifratrów był domem macierzystym dla całej ich prowincji polsko-litewskiej zakonu, działał tu m.in. nowicjat. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:40 W 1830 r. w budynku dawnego kościoła urządzono teatr: senat Wolnego Miasta przyznał wówczas licencję na prowadzenie teatru Janowi Mieroszewskiemu, który nie mógł skorzystać z dotychczasowego budynku wskutek braku porozumienia z jego właścicielem Jackiem Kluszewskim (ten uprzednio prowadził teatr, ale miasto odebrało mu licencję w 1828 r.). Licencja została przyznana na 10 lat i dawała Mieroszewskiemu prawo czerpania pożytków z działalności teatralnej oraz gwarantowało subwencję od miasta. Mieroszewski wynajął od Knotza budynek dawnego kościoła św. Urszuli (na 10 lat, z prawem odkupu). W ciągu dwóch miesięcy przerobił go na cele teatralne (parter na 160 miejsc i loże) i 31 grudnia 1830 r. dano w nim pierwsze przedstawienie. Choć Mieroszewski, dyrektor krakowskiej policji i carski szambelan, musiał zrezygnować z tego przedsięwzięcia już jesienią 1831 r. (wobec niechęci społeczeństwa do niego, w atmosferze wzburzonej powstaniem listopadowym), teatr działał tutaj do 1842 r. (do 1840 prowadził go Juliusz Pfeifer, potem Tomasz Chechłowski). Wówczas senat widząc szczupłość i niedogodność sceny nabył dawny teatr Jacka Kluszewskiego przy placu Szczepańskim i poszerzywszy go o sąsiednią kamienicę przebudował gruntownie na cele teatralne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 00:43 Kościół św. Marii Magdaleny – kościół wybudowany prawdopodobnie w XIII wieku w Krakowie, w obrębie Starego Miasta, w północnej części obecnego placu św. Marii Magdaleny. Zburzony w 1811 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 14:10 Kościół św. Marii Magdaleny Kościół św. Marii Magdaleny, istniejący niegdyś na miejscu obecnego placu św. Marii Magdaleny (w jego północno-zachodniej części, z fasadą od strony ul. Grodzkiej) powstał w XIII w. Co prawda pierwsze wzmianki o świątyni pochodzą z akt świętopietrza z lat 1323–1325, ale za wcześniejszą datacją przemawiają jego romańskie pozostałości. Zbudowany był wówczas z ciosów wapiennych, odnaleziono też romańskie płytki posadzkowe pokryte ornamentami. Znajdował się w centrum dawnego Okołu, na jednej z pierzei ówczesnego placu targowego, który zajmował teren pomiędzy dzisiejszymi ulicami Grodzką i Kanoniczą (na odcinku od obecnego pl. św. Marii Magdaleny do ul. Poselskiej). Prawdopodobnie był fundacją możnowładczą, najprawdopodobniej pełnił funkcje parafialne. Henryk Münch przypuszczał, że kościół mógł być zbudowany przed 1229 r. dla osób niepodlegających prawu polskiemu, dla których jego zdaniem na Okole miała być powołana pierwsza krakowska gmina miejska, a fundatorem świątyni miał być według niego biskup Iwo Odrowąż. Tomasz Węcławowicz kierując się wezwaniem kościoła wysunął przypuszczenie, że mógł być związany z przytułkiem pokutnic. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 14:11 W 1719 r. kościół ponownie uległ pożarowi („tak, co tylko mury same zostały”), ale tym razem na odnowę brakło pieniędzy. Stopniowo popadał w coraz większą ruinę. Jeszcze przed trzecim rozbiorem opisywany jako „pusty”. Po trzecim rozbiorze Austriacy zamknęli kościół, przejęli Collegium Iuridicum na urząd podatkowy, a wyposażenie budynku oraz stojącego obok kościółka sprzedano na licytacji (ołtarze, ambonę, ławki). W epoce Księstwa Warszawskiego oceniono ją jako nieprzydatną (wobec zamknięcia Collegium Iuridicum), a na dodatek zbyt zrujnowaną, by ją naprawić. Pisano: „Codzienne niebezpieczeństwo jest widoczne, były albowiem już przypadku, że kamienie z murów tych odrywające się padały na ulicę i szczęściu tylko przypisać należy, że nikt trafionym nie był”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 14:15 Kościół Najświętszej Marii Panny nazywany na Żłobku (łac. ad Praesepe) – XVII-wieczny kościół w Krakowie, przy dzisiejszej ulicy św. Jana, pomiędzy Rynkiem Głównym a ulicą św. Tomasza. Kościół funkcjonował do końca XVIII wieku, po czym został przebudowany najpierw na oberżę później na kino. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 14:17 W 1788 prymas Michał Poniatowski usunął stąd bernardynów i oddał kościół wraz z klasztorem bazylianom. Tych było jednak niewielu, a kościół popadł w zaniedbanie. Bazylianie odeszli stąd w 1796, a w roku kolejnym władze austriackie nakazały sprzedaż kościoła. Budynki nabył w 1801 kupiec krakowski Maciej Knotz, który w 1802 przerobił je na oberżę „Pod węgierskim królem”, później rozbudowaną o sąsiednie domy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 19:18 Gośćmi hotelu „Saskiego” byli m.in. Ferenc Liszt, Johannes Brahms, Ignacy Jan Paderewski, Józef Hofmann, Artur Rubinstein, Stefan Żeromski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 23.08.24, 19:23 OTWARCIE HOTELU SASKIEGO W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 13:33 Początkowo związany zapewne ze środowiskiem florenckim. W 1517 przybył przez Rzym i Węgry do Krakowa, na dwór króla Zygmunta I, gdzie przejął obowiązki artysty królewskiego po zmarłym Franciszku Florentczyku. W 1528 otrzymał obywatelstwo miasta Kazimierza pod Krakowem; osiadł tu i zamieszkał we własnym domu w rynku. Od 1533 był rajcą tamże; od tego też roku prowadził warsztat architektoniczno-rzeźbiarski pod Wawelem, zatrudniając w nim artystów toskańskich. Został zamordowany przez nieznanego z nazwiska Włocha, zmarł VIII 1537 w Krakowie. Został pochowany w kościele Bożego Ciała na Kazimierzu w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 13:35 Przenosząc na teren Polski formy renesansu florenckiego, Berrecci przyczynił się zasadniczo do renesansowej przemiany stylowej w architekturze i w rzeźbie polskiej. Wprowadził do Polski włoskie rozwiązania, nadając im indywidualne piętno. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 13:37 Historycy dołożą jeszcze kilka faktów z życia osobistego architekta, ustalonych dzięki zaangażowaniu XIX-wiecznych badaczy, zwłaszcza Ambrożego Grabowskiego oraz Władysława Łuszczkiewicza. Większość będzie bez żenady wykorzystywać ich odkrycia, nie wymieniając autorów, ani nie próbując samodzielnie czegokolwiek dodać. Zajmą się co najwyżej drobiazgowymi analizami stylistycznymi różnych renesansowych zabytków, aby udowodnić ich związek z włoskim mistrzem. Powtórzmy zatem podstawowe pytanie: co wiemy dzisiaj o Bartolomeo Bereccim? Zacznijmy od nazwiska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 13:54 Wykonywał zamówienia m.in. w Krakowie, Niepołomicach, Poznaniu, Tarnowie. Dorobił się w Polsce znacznego majątku, był właścicielem sześciu krakowskich kamienic, dwóch kramów sukiennych, placów oraz cegielni za miastem. Ożenił się z Małgorzatą Szelągówną, a następnie z Dorotą Czarnowoyską. Zginął zamordowany przez innego Włocha przed pałacem „Pod Baranami” w Krakowie. Zgodnie ze swoją prośbą został pochowany w podziemiach kaplicy św. Anny przy kościele Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu. W 2009 r. Rada Miasta Krakowa uhonorowała artystę nazwą skweru w rejonie ulic Starowiślnej i Dajwór na krakowskim Kazimierzu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 13:57 ganek wewnętrzny i balkon zewnętrzny kościoła Mariackiego w Krakowie z około 1520 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 13:58 pomnik (tylko rzeźba, oprawa architektoniczna Jana Marii Padovano) Barbary z Tęczyńskich Tarnowskiej (warsztat Berecciego) w katedrze w Tarnowie z około 1530. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 14:15 W Krakowie można znaleźć kilka miejsc, gdzie w ciągu ostatniego wieku miało miejsce wiele zbrodni. - Ul. Długa, park Jordana, Planty, rejon III mostu na Wiśle, ul. Mostowa - wymienia Andrzej Chytkowski, były policjant, technik kryminalistyki, zajmujący się m.in. zabezpieczeniem śladów zbrodni. Emerytowany funkcjonariusz jest również miłośnikiem historii Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 14:16 29 marca 1893 roku zamordowano tam 2,5-letnie dziecko. Kilkanaście lat później doszło do kolejnej zbrodni. Wiktoria Młyńcówna, 39-letnia służąca zwolniona przez rodzinę zajmującą jedno z tamtejszych mieszkań, zastrzeliła swoją 19-letnią następczynię. Weszła do mieszkania z rewolwerem i strzeliła do kobiety, kiedy ta stała na krześle, nakręcając stary zegar. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 14:19 W 1599 roku krew się polała w kościele Mariackim, gdzie z rąk dwóch braci Jana i Michała Gawrońskich zginął krawiec Jan Jarząbek. Nie wiadomo, o co poszło. Krawiec zdążył dobiec tylko do gotyckiej chrzcielnicy, gdzie "... Gawrońscy go dopadli, po czym haniebnie usiekli (...), kościół splugawili i sprofanowali" - tak w swojej "Kronice" opisał te wypadki ks. Krzysztof Zelner. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 14:21 Zbrodnie "wampira z Krakowa" wywołały w mieście społeczną psychozę. Postać tajemniczego mordercy budziła nie tylko strach, ale i ciekawość. Uległo jej wielu mieszkańców Krakowa, m.in. prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny UJ, który w połowie lat sześćdziesiątych był studentem. - Pamiętam, jak po wykładach razem z kolegami, popychani przez niewytłumaczalną ciekawość, chodziliśmy do miejsc, w których Karol Kot popełniał zbrodnie. Odwiedzaliśmy bramy i kościoły, w których młody morderca wbijał nóż w modlące się staruszki. Było w tym coś prostackiego, coś, co przyciągało żądną sensacji gawiedź, ale i mnie - mówi prof. Nęcki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 14:49 Krwawa mapa Krakowa prowadzi nas również na podwórko przy pl. Szczepańskim, gdzie w 1991 roku w 200-litrowej beczce zalanej betonem policja odnalazła ciało zaginionego krakowskiego biznesmena. Okazało się, że zabił go jego były pracownik Emil P. Do zabójstwa doszło w piwnicy jednego z bloków na os. Na Kozłówce. W celu ukrycia zwłok morderca zalał je betonem i przewiózł w miejsce, gdzie wcześniej sam przeprowadzał remont. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 14:52 Jackowski przypomina sobie, jak kilka lat temu zgłosiło się do niego małżeństwo z Krakowa. - Kobieta miała zaawansowaną nerwicę, mówiła że nie śpi po nocach i że ciągle ma poczucie, iż po ich mieszkaniu przechadza się staruszka. Okazało się, że dwadzieścia lat wcześniej w brutalny zamordowano tam 80-letnią kobietę. Jej zwłoki trzymano tam kilka tygodni - wspomina jasnowidz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 16:31 Przydomek, który przylgnął do Mazurkiewicza – „morderca-dżentelmen” lub w innym wariancie „morderca-elegant” – nie wziął się znikąd. Mazurkiewicz był człowiekiem zamożnym. Obracał się w wytwornym towarzystwie, jadał w drogich restauracjach i bawił się w popularnych nocnych kawiarniach. Zajmował luksusowe mieszkanie w centrum Krakowa i miał dobre auto (opla olympię), którym udawał się na wypoczynek w górach. Był elegancki i zabawny, miał nienaganne maniery oraz znakomicie grał w brydża. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 16:35 Strach nie minął nawet wtedy, gdy Mazurkiewcza już oficjalnie oskarżono. Marek Hłasko, który był sprawozdawcą sądowym z procesu Mazurkiewicza i który również wierzył w jego układy z UB, pisał po latach w „Pięknych, dwudziestoletnich”: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 17:09 Gdy okazało się, że podobna argumentacja nie trafia do przekonania sądu, Hofmokl-Ostrowski postanowił wytoczyć o wiele cięższe działa i wykazać, że ukaranie Mazurkiewicza śmiercią sprzeciwiałoby się oficjalnej ideologii państwowej. Jego ofiary, argumentował obrońca, to dawni ziemianie, przedsiębiorcy oraz ludzie zajmujący się nielegalnym handlem złotem i dewizami, czyli zgodnie z doktryną humanizmu socjalistycznego, jednostki społecznie niepełnowartościowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 20:11 Ponad dekadę później wychodzi na jaw, że o alibi dla Mazurkiewicza dziewczynę wybłagała wówczas podstępem jego żona. A sama Riesenhorst-Riess nie wierzyła, by ktoś budzący tak dobre wrażenie był zdolny do takiej zbrodni. W 1956 r. mówi przed sądem, że czuje się z tego powodu moralnie winna. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 23:36 Już wtedy próbował zabijać. Handlarza walutą, którego próbował otruć cyjankiem ukrytym w bułce z szynką, odratowano (po latach zeznawał na procesie Mazurkiewicza). Sposób działania miał się powtarzać: najpierw wzbudzić zaufanie ofiary, potem zaproponować jej świetny, niepowtarzalny interes. Zwabić z pieniędzmi w odosobnione miejsce i tam zabić. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 23:43 Prokurator umarza więc sprawę, uznając, że chłopi… widzieli w podobnym czasie i miejscu dwa identyczne samochody. Oba wyciągał z błota koński zaprzęg, ale tylko jeden należał do prawdopodobnego zabójcy. Oczywiście nie ten, którym jechał Mazurkiewicz. Dopiero dekadę później okaże się, że sprawy nikt rzetelnie nie zbadał. A po umorzeniu postępowania u Mazurkiewicza bankietowali: szefowie prokuratury, kapitan Jaśko, milicjanci, jego adwokat i główna świadek, która dostarczyła alibi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 23:46 Po powrocie do Warszawy coraz bardziej obolały waluciarz idzie na ostry dyżur. Chirurdzy nie mogą się nadziwić, patrząc na zdjęcie – a potem wyjmują mu z potylicy kawałek metalu. Pocisk pistoletowy. Lekarze nie mają pojęcia, jakim cudem nie przeszedł przez kość potyliczną. Pacjent nie ma pojęcia, kto do niego strzelał i dlaczego ktoś miałby to robić. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 23:50 Dociśnięty sprawca zaczyna mówić. Opowiada, że jedna z sióstr chciała przechować u niego ponad 500 dol. w banknotach i złocie. Wydał je, więc kiedy zaczęła się domagać zwrotu depozytu, uznał, że musi zabić ją, a także jej siostrę, która wiedziała o długu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 23:53 Przyznał się także do kilku zabójstw, których z nim wcześniej nie łączono – gdyby sam o nich nie wspomniał, nie znalazłyby się w akcie oskarżenia. Oskarżono go ostatecznie "tylko" o sześć morderstw i dwa usiłowania zabójstwa. Za każde z tych przestępstw z osobna groziła kara śmierci. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 23:56 — Gdy słuchałem procesu, wydawało mi się, że jestem na nim tylko widzem, że mnie to nie dotyczy – powie Mazurkiewicz na koniec dwutygodniowego procesu. Z ośmiu wyroków śmierci pięć sąd wprawdzie umarza ze względu na amnestię, ale trzy pozostałe w zupełności wystarczają. Obrońca próbuje jeszcze rewizji przed SN, rewizji nadzwyczajnej i prawa łaski – bez skutku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 23:56 W 1340 r. król Kazimierz Wielki (który nie wiadomo jakim sposobem stał się właścicielem Bawołu, wcześniejsze bowiem wzmianki o Bawole nie traktują go jako własności królewskiej) oddał Bawół założonemu przez siebie krótko wcześniej miastu Kazimierz – centralna część Bawołu (nawsie, którego relikt stanowi obecna ul. Szeroka) wraz z kościołem św. Wawrzyńca znalazły się w granicach miasta, w jego wschodniej części. Zdaniem części badaczy w tej okolicy Kazimierz Wielki podjął fundację swojej Akademii Krakowskiej, w związku z czym Stefan Świszczowski przypuszczał, że kościół św. Wawrzyńca mógł być przymierzany do roli kolegiaty akademickiej (później w miejscu późniejszego miasta żydowskiego Jan Długosz podjął nieudaną fundację klasztoru kartuzów). Z tym zamierzeniem mogły być związane procesje krakowskich żaków do kościoła św. Wawrzyńca organizowane corocznie 10 sierpnia (ich uczestnicy często dawali się we znaki okolicznym mieszkańcom, zwłaszcza Żydom). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:14 W 1591 r. dobudowano od południowej strony prezbiterium pięciokondygnacjową wieżę (na planie kwadratu, z uskokowo zwężającymi się piętrami; w jej przyziemiu urządzono drugą zakrystię). W początku XVII w. biskup Piotr Tylicki zorganizował tutaj dwa synody diecezjalne. W 1676 r. przeprowadzono prace restauracyjne, polegające na wzmocnieniu murów kościoła (dodano skarpy wewnętrzne). Dodawano stopniowo liczne ołtarze, obecne w opisach w aktach wizytacji biskupich. W 1703 r. huragan zniszczył hełm wieży (odrestaurowano ją dopiero w 1775 r., dodano wówczas hełm barokowy). W 1711 r. usunięto filary dzielące dwie nawy i zmieniono sklepienie w powstałej w ten sposób jednej nawie na kolebkowe (w prezbiterium pozostało gotyckie), a w 1763 r. Walenty Jankowski sporządził polichromię (przedstawiała sceny z życia Chrystusa oraz z dziejów kościoła). W XVIII w. połączono też gankiem na arkadzie kościół (od strony zachodniej fasady) z domem kolegiackim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:16 Historia pewnej rekonstrukcji to relacja z odtworzenia nieistniejącego od dawna kościoła Wszystkich Świętych w Krakowie. Pozwoli ona zorientować się w zakresie prac , zarówno przygotowawczych jak i „budowlanych”, których efektem jest model w skali 1:50, wiernie oddający stan obiektu na krótko przed jego rozbiórką w roku 1837. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:18 Ostatni etap to budowa makiety w wybranej skali, wraz z wiernym odtworzeniem wszystkich elementów, od głównej bryły obiektu do najdrobniejszego detalu architektonicznego czy rzeźbiarskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 21:43 Rajcy miejscy, próbując zapobiec zamieszkom, zamknęli bramy miasta i udali się na skargę do królowej Elżbiety Rakuszanki. Ta nakazała spokój i zagroziła karą 80 000 grzywien temu, kto naruszyłby jej nakaz. Skargę rozstrzygnąć miał po powrocie król Kazimierz Jagiellończyk, który przebywał wtedy poza miastem ze względu na trwającą wojnę trzynastoletnią. Jednak w mieście panowały niepokoje społeczne, tłum wyległ na ulicę. Andrzej Tęczyński zabarykadował się we własnym domu na ulicy Brackiej. Doszedł jednak do wniosku, że nie jest to najlepsze schronienie, dlatego postanowił udać się wraz z synem Janem Tęczyńskim oraz kilkoma przyjaciółmi do kościoła franciszkanów. Tam został zabity, a jego zwłoki wywleczono na ulicę i zbezczeszczono – osmalono mu brodę i wąsy, zaciągnięto rynsztokiem na ratusz i pozostawiono tam na trzy dni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:05 Wyjście żaków z Krakowa w roku 1549, także Wyjście żaków krakowskich z miasta w 1549 r. – obraz olejny namalowany przez Jana Matejkę jesienią 1892 roku w Krzesławicach podczas pobytu zdrowotnego w wiejskim dworku, należącym do rodziny artysty[3]. Obraz znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie i jest eksponowany w Domu Jana Matejki przy ulicy Floriańskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:24 Parafię w Tyńcu erygowano w 1076. Kościół parafialny wzniesiono w pobliżu tynieckiego opactwa benedyktyńskiego, na terenie dzisiejszego cmentarza przy ul. Benedyktyńskiej. Według tradycji miał go ufundować Piotr Włostowic. Jan Długosz napisał, iż był to kościół zbudowany „staroświeckim sposobem”, z białego kamienia. Wedle planu Tyńca z 1772 r. była to budowla orientowana, z prostokątną nawą i kwadratowym prezbiterium. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:25 Rekonstrukcja wyglądu budowli była bardzo utrudniona z uwagi na brak widocznego układu w odnalezionych reliktach oraz fakt odnalezienia trzech rodzajów murów, które mają odpowiadać trzem fazom budowy. Szczątkowe relikty początkowo skłoniły odkrywców do błędnego uznania, że mają do czynienia z pierwotnym założeniem czteroabsydowym, które później przebudowano do formy dwuabsydowej z dwoma aneksami, jednak ta propozycja nie utrzymała się w świetle badań prowadzonych na początku lat 90. XX wieku. Według ostatniej rekonstrukcji średnica nawy wynosi ok. 3,4 m, a promień absyd ok. 2 m. Relikty murów zostały odsłonięte zarówno w partiach fundamentowych, jak i części nadziemnej do wysokości nawet 0,7 m. Mury składają się z piaskowca łamanego w podłużne płytki, ułożonego w technice opus emplectum. Lico murów wykazuje wątek warstwowy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:28 Nie wiemy, jakie kościół nosił wezwanie. Większość badaczy nie wiąże z nim żadnych wzmianek w dokumentach źródłowych. Gerard Labuda i Stanisław Kozieł wyrazili przypuszczenie, że mógł nosić on wezwanie Najświętszej Marii Panny (a nie pobliska rotunda, powszechnie wiązana z tym wezwaniem). Jan Długosz wymieniając najstarsze według ówczesnej tradycji obiekty sakralne na Wawelu wspomniał tylko kościoły św. Jerzego i św. Michała oraz katedrę (choć być może pominięcie kościoła „B” było związane z faktem, że ten już od dawna – może od ponad dwustu lat – nie istniał). Odkrywcy rotundy rozważali hipotezę, zgodnie z którą rotunda mogła nosić wezwanie św. Feliksa i Adaukta, potem (ok. XIV w.) przeniesione na rotundę wcześniej posiadającą wezwanie Najświętszej Marii Panny – jednak źródła (XIII-wieczny kalendarz) nie poświadczają kultu tych świętych w tym okresie w Krakowie (może dlatego, że kościół mógł wtedy już nie istnieć?). Poddali też pod namysł hipotezę, że rotunda była pierwotnym kościołem św. Michała (stosownie do wzmianki Długosza), jednak pod gotyckimi reliktami kościoła św. Michała na zewnętrznym dziedzińcu wawelskim odnaleziono jakieś relikty romańskie, mógł on zatem już istnieć w tym okresie na tym samym miejscu, co później Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:52 W latach 1981–1982 J. Firlet i Z. Pianowski odkryli przy tzw. bastionie Władysława IV, w północnej części wzgórza wawelskiego (przy północnej ścianie katedry wawelskiej) resztki przedromańskiej rotundy nieznanego wezwania (mimo różnych teorii pojawiających się w literaturze), którą określa się jako kościół przy bastionie Władysława IV. Prawdopodobnie świątynia ta powstała na początku XI w. Posiadała przynajmniej jedną apsydę, a w centrum zagłębienie interpretowane niekiedy jako chrzcielnica, co może oznaczać, że było to baptysterium przy pierwszej katedrze wawelskiej. Na reliktach tejże rotundy (której daty ani okoliczności likwidacji nie znamy) zbudowano następnie prostokątną romańską budowlę, prawdopodobnie kaplicę, którą zburzono najpóźniej w XIII/XIV wieku. Obiekt został przecięty też później gotyckim murem obronnym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:54 Kościół św. Jadwigi – kościół, który znajdował się od XIV wieku do 1789 roku na Stradomiu, dawnym przedmieściu Kazimierza, obecnie to Kraków ulica Stradomska 12-14. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 19:57 W ramach prowadzonych do 1799 prac budowlanych kościół podzielono na trzy kondygnacje, które podzielono ścianami działowymi. W ścianach wykuto nowe okna, a w centrum gmachu – nie do końca pokrywającym się z osią dawnego kościoła – dodano ryzalit z trójkątnym przyczółkiem z napisem Si vis pacem para bellum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:43 W latach 1976–1977 spontanicznie włączył się do organizowania protestów przeciwko represjom władzy wobec robotników z Radomia i Zakładów Mechanicznych Ursus. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników. Z powodu swej działalności znalazł się w zainteresowaniu Służby Bezpieczeństwa. Z zachowanych w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że był rozpracowywany od lutego 1976 roku w ramach Sprawy Operacyjnego Rozpracowania krypt. „Optymiści” (nr rej. WUSW Kraków 16863) oraz SOR kryptonim „Niepoprawni” (nr rej. WUSW Kraków 17303). Wspólnie z Bronisławem Wildsteinem brał udział w działalności nieformalnej grupy studenckiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, zwanej „Anarchiści”. Materiały dotyczące Pyjasa złożono 7 maja 1976 roku w Archiwum Wydziału „C” KMMO w Krakowie pod sygnaturą 13645/II-gr (IPN Kr 0178/1) i 15481/II (IPN Kr 010/12065) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:53 Katarzyna z Lubomirskich Ostrogska (1582 -1612) – polska szlachcianka, właścicielka Prokocimia (w latach 1598–1612). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:01 Kościół św. Jadwigi (bożogrobców) Kościół św. Jadwigi znajdował się na Stradomiu, stanowiącym niegdyś przedmieście podkrakowskiego Kazimierza, przy drodze łączącej Kraków i Kazimierz (obecnie ul. Stradomska), w pobliżu ówczesnego koryta Wisły. Kościół został zbudowany dla sprowadzonych tutaj z Miechowa bożogrobców (kanoników regularnych – stróżów Grobu Chrystusowego), którzy prowadzili utworzony przy nim szpital dla mężczyzn. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:03 Z kościołem związana była kultywowana do końca jego istnienia tradycja procesji, które co roku, 15 lipca szły tutaj z innych kościołów krakowskich. Według pierwszych przewodników krakowskich stanowiły one dziękczynienie za zwycięstwo pod Grunwaldem (odbywały się w rocznicę bitwy, a zarazem święto Rozesłania Apostołów; w tym dniu konsekrowano też kościół po odbudowie w 1674 r.). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:05 Kaplica św. Kolety – nieistniejąca obecnie kaplica przy klasztorze bernardynek, która znajdowała się na położonym dziś w granicach Krakowa Stradomiu przy dzisiejszej ulicy Koletek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:07 Kaplica św. Kolety Kaplica pod wezwaniem św. Kolety istniała niegdyś przy domu tercjarek franciszkańskich zwanych „koletkami”, na Stradomiu, w rejonie dzisiejszej ul. Koletek. Klasztor w tym miejscu ufundował starosta gostyński Zygmunt Dembiński (zapewne adaptując na te potrzeby stojący tu wcześniej dwór), w 1593 r. zamieszkały w nim koletki wcześniej zajmujące domy na Kazimierzu, przy obecnej ul. Św. Wawrzyńca (od 1551 r.) oraz przy obecnej ul. Bożego Ciała (od 1584 r.). Przenosiny nastąpiły w okresie, w którym podejmowano próby reformy żeńskich wspólnot nieklauzurowych (na mocy bulli Piusa V z 1560 r.), a która zobowiązywała je do przyjęcia klauzury oraz uroczystych ślubów. Reformę tę tutejsze koletki przyjmowały bardzo opornie, z braku własnego kościoła nie dało się wprowadzić im klauzury, a zakaz przyjmowania nowicjuszek siostry ignorowały (ich liczba w pierwszej połowie XVII w. wzrastała). W okresie potopu Szwedzi urządzili w klasztorze stajnie. W 1739 r. siostry zbudowały kaplicę pod wezwaniem św. Kolety. Koletki korzystały też z kaplicy św. Anny przy kościele bernardynów – aby dochować klauzury, dochodziły do niej ze swego klasztoru za pomocą drewnianego, kilkudziesięciometrowego ganku nad ulicą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:10 W 1911 roku podczas prac w budynkach dawnych Kuchni Królewskich na jej mury natrafił architekt Zygmunt Hendel. Kilka lat później – w 1917 roku Adolf Szyszko-Bohusz dokonał pełnego odsłonięcia reliktów[4], opracowania badawczego, konserwacji oraz rekonstrukcji górnych części rotundy. Prace te w latach dwudziestych pozwoliły na udostępnienie obiektu dla zwiedzających. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:13 Wśród źródeł pisanych dotyczących Wawelu znajduje się kilka fragmentów, które pomogły w identyfikacji tetrakonchosu i posłużyły do wysnucia prawdopodobnej jego historii. Szerzej omawiane w literaturze przedmiotu[11], były punktem wyjścia dla hipotez o pierwotnym wezwaniu budowli i czasu jej powstania. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 22:12 W jednej z kaplic kościoła Dominikanów już od 1613 r. pojawia się duch świątobliwej i zmarłej w wieku lat szesnastu Eleonory Lubomirskiej, a jej pojawianie się wynika zapewne z "tradycji rodzinnej", jako że duch jej matki, Anny z Branickich Lubomirskiej, to słynna Czarna Dama, która grasuje w pałacu "Krzysztofory". Jej mąż, a jednocześnie ojciec Eleonory, Sebastian Lubomirski, ufundował kaplicę u dominikanów jako rodzinne mauzoleum. Duch Eleonory to zjawa łagodna, która nie wysuwa żadnych żądań ani próśb, tylko pilnuje rodzinnego mauzoleum, pojawiając się we wnętrzu kaplicy lub nad jej dachem. Jedynie przy okazji każdego rodzinnego pochówku w kaplicy jej trumna straszliwie zgrzyta, nic więc dziwnego, że już trzykrotnie musiano ją wymieniać. (...) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 22:14 Powracając do kaplicy św. Jacka u krakowskich dominikanów, wypada wspomnieć o ciekawym zjawisku, jakim były ni stąd, ni zowąd pojawiające się tam tajemnicze światła, których nikt nie zapalał, a nawet i płonące pochodnie. Rzeczone pochodnie mogą wywodzić się z kultu założyciela reguły żebraczego zakonu dominikanów, św. Dominika, którego w literaturze na ogół przedstawiano w towarzystwie psa, trzymającego w pysku płonącą pochodnię. W przyklasztornym ogrodzie dominikanów jest też studnia, w której woda dzięki św. Jackowi ma moc uzdrawiania ludzi (podobno św. Jacek osobiście wykopał tę studnię), lecz mało kto ośmiela się pobierać z niej wodę, bowiem często ukazują się w niej pokutujące dusze, które jęcząc, proszą o modlitwę za cierpiących w czyśćcu. Diabły u dominikanów harcowały przez kilka wieków, ale dzięki intensywnym, długoletnim modlitwom zakonników od pewnego czasu przestały się tam pojawiać. (...) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 22:17 Zjawa podgórska i kościół św. Benedykta Biada tym, którzy znajdą się późną nocą w okolicy podgórskich Krzemionek. Mimo cudownych terenów i widoków, które urzekają, strach tu spacerować nocą! W tym miejscu krąży bowiem najbardziej okrutny duch błąkający się po ulicach Krakowa. Pilnująca skarbów ukrytych pod ołtarzem w niewielkim kościele św. Benedykta dusi swoje ofiary i urywa im głowy. Podobno złe zaklęcie, które na nią rzucono może być zdjęte przez młodzieńca, który ją pokocha i poślubi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:36 Miał ponoć tuziny kochanek, utrzymywał jawne kontakty pozamałżeńskie z kobietami różnorodnej proweniencji. Z wszystkich zarzutów został dwukrotnie oczyszczony przez królów Zygmunta Augusta i Stefana Batorego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:38 1520 – Seweryn Boner został burgrabią krakowskim Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:39 1538 – zamordowano Bartolomea Berecciego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:41 1546 – pierwsze kółko różnowiercze , w którym uczestniczą między innym Frycz Modrzewski i Jakub Uchański – późniejszy prymas Polski i interreks Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:42 1549 – Stanisław Myszkowski zostaje wybrany wojskim krakowskim umiera Seweryn Boner król Zygmunt August sprowadza do Krakowa Barbarę Radziwiłłównę Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:43 1552 – Erazm Czeczotka otrzymuje tytuł szlachecki na sejmie piotrkowskim przyjęty do herbu Ocieskiego Jan Ocieski, zaufany królowej Bony, zostaje wielkim kanclerzem koronnym Czeczotka zostaje burgrabią krakowskim, stanowisko piastuje do 1557 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:45 1556 – królowa Bona Sforza wyjeżdża z Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:46 1561 – Erazm Czeczotka kupuje kamienicę przy Anny Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:48 1564 – zakończyła się budowa Pałacu Czeczotki Gabriel Słoński zostaje murarzem miejskim umiera Jan Ocieski, wielki kanclerz koronny Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:49 1568 – wizytacja biskupa Filipa Padniewskiego dekret Zygmunta Augusta nakazujący Akademii poszanowanie praw i zakaz noszenia broni Słoński kończy budowę pałacu biskupiego przy ul. Franciszkańskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:51 1572 – w lipcu umiera król Zygmunt August Filip Padniewski zostaje pochowany w Katedrze Wawelskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:52 1575 – Erazm Czeczotka zostaje wybrany burmistrzem i w czasie bezkrólewia wzmacnia obronność Krakowa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:53 1580 – Jan Zamoyski zostaje starostą krakowskim i zakłada Zamość Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:54 1586 – Czeczotka ponownie zostaje burmistrzem umiera Stefan Batory Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:56 1589 – bratankowie Czeczotki otrzymują tytuły szlacheckie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:57 Historia Pałacu Czeczotki sięga XVI wieku. Wówczas Erazm Czeczotka, rajca miejski postanawia połączyć dwa narożne budyni u zbiegu ulic Wiślnej i św. Anny. Zadanie to powierzył Gabrielowi Słońskiemu ( Słonince) uczniowi Antoniego z Fiesole. I tak w 1564 roku powstał jednopiętrowy okazały pałac. Pałac Czeczotki, z którego do dziś pozostała między innymi fasada części oficynowej był własnością wielu możnych. W XVI wieku przechodził niemal z rąk do rąk, ale jakże znamienitych: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:59 🔹1630 – księżna Teofilia Ostrogska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 00:00 🔹1671 – Jan Oleśnicki, podkomorzy sandomierski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 28.08.24, 00:02 W kolejnych latach budynek należał do Franciszka Wężyka, rodów magnackich Wodzickich, Łubieńskich, Mycielskich. Pałac wielokrotnie zmieniał swoich lokatorów i funkcję. W latach 1897-99 Ignacy Rayal przebudował go na dom towarowy. Na I piętrze urządzono kawiarnię „Secesję”, pierwszą w Krakowie, do której wstęp miały kobiety, a nawet całe rodziny. Kawiarnia stała się znanym miejscem spotkań socjalistów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:15 Rotunda usytuowana w południowej części Wzgórza Wawelskiego znajduje się w obrębie budynku nr 5. Jest usytuowana od około 2,8 metra do 4 metrów poniżej obecnego poziomu Dziedzińca Arkadowego[14]. Rzut poziomy, dobrze czytelny na podstawie zachowanych reliktów, jest oparty na formie czworoliścia, gdzie półkoliste apsydy (o średnicy 2,6–2,8 m) są oddzielone odcinkami murów (szerokości 0,95–1,15 m.), które wyznaczają okrągłą część środkową (o średnicy 4,8–4,9 m). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 20:19 Za czasów Konrada Mazowieckiego (ok. 1241 r.) podczas włączania rotundy do linii obwarowań zamurowano przejście do aneksu zachodniego. Budowla straciła funkcję sakralną i uległa wielu uszkodzeniom. Kazimierz Wielki odnowił ją i przywrócił pierwotną funkcję, nadając wezwanie św. św. Feliksa i Adaukta. Rotunda została włączona w część zabudowań zamkowych (skrzydła południowo-zachodniego). W tym samym czasie powstał prawdopodobnie kolejny, wieloboczny aneks przy apsydzie południowo-zachodniej. W latach 1516–1517, gdy budowano Kuchnie Królewskie, tetrakonchos znów zdesakralizowano. Sklepieniem podzielono go na dwie części i wykorzystano do celów użytkowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:33 Z taką rekonstrukcją polemizowała Klementyna Żurowska, stwierdzając, że budowla była orientowana (ze sporym odchyleniem na północ), zaprzeczyła tezie o wejściu w apsydzie północno-wschodniej. Kolisty aneks uznała za wieżową klatkę schodową, która prowadziła na emporę umieszczoną nad apsydą południowo-zachodnią. Ponadto, budowla interpretowana przez badaczkę jako kaplica miała stanowić organiczną całość z palatium usytuowanym na zachód od zachowanych reliktów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:36 W drugiej monografii dotyczącej tetrakonchosu Klementyna Żurowska na nowo podjęła się analizy reliktów i stworzenia nowej rekonstrukcji z pomocą Tomasza Węcławowicza. Zaprezentowana forma opiera się na przesłankach dotyczących usytuowania wejścia do budowli, systemu komunikacji między poszczególnymi aneksami i częścią główną oraz wysokości nawarstwień i poziomu skał wokół rotundy. Ponadto znaczenie miały względy pierwotnej funkcji. Otrzymane wnioski pozwoliły na wykazanie, że tetrakonchos był dwukondygnacyjny, a zachowane relikty są pozostałością krypty stanowiącej dolną kondygnację. Na komunikację między poszczególnymi pomieszczeniami pozwalała klatka schodowa łącząca rotundę z palatium i masywem zachodnim, prowadząca dodatkowo na emporę otwierającą się do wnętrza z drugiej kondygnacji masywu zachodniego. Północno-zachodni mur, nieprzewiązany z murem budowli, został uznany za fragment wtórnie dobudowanego, dodatkowego aneksu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:39 Również w sprawie datowania obiektu badacze nie są zgodni, zwłaszcza w starszej literaturze pojawia się wiele rozbieżnych opinii. Szyszko-Bohusz określił ją jako budowlę słowiańską, datując na przełom IX i X wieku. W recenzji jego artykułu Władysław Abraham skrytykował ten pogląd, wiążąc jej powstanie z rządami pierwszych Piastów (koniec X wieku do pierwszej połowy XI wieku). Marian Gumowski przypisywał rotundzie funkcję pierwszej katedry krakowskiej z X wieku. Bardzo zmienne stanowisko przyjmował Josef Strzygowski, który początkowo uważał tetrakonchos za świątynię słowiańską powstałą jeszcze w okresie przedromańskim, później zmienił swoją opinię, przesuwając czas powstania między XI a XIII wiek. Władysław Semkowicz wiązał budowlę z XI wiekiem, Josef Cibulka z okresem czeskich rządów w Małopolsce w drugiej połowie X wieku, a Vojslav Mole z końcem X wieku. Forma i technika wykonania była dla Mariana Morelowskiego argumentem dla datowania na XI lub XII wiek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:42 W literaturze przedmiotu tetrakonchos jest zamiennie określany rotundą Najświętszej Marii Panny lub św. św. Feliksa i Adaukta. Oba wezwania zostały ustalone na podstawie zachowanych tekstów źródłowych. Jako pierwszy ten temat podjął Szyszko-Bohusz, dowodząc, że pierwotne wezwanie maryjne w XIV zostało zmienione na wezwanie św. św. Feliksa i Adaukta. Analizując teksty źródłowe, wersję tę potwierdziła Klementyna Żurowska. Do lat 60. zagadnienie to nie budziło większego zainteresowania, dopiero odkrycie innych budowli centralnych, zwłaszcza tak zwanego kościoła B zmusiło badaczy do weryfikacji postawionych tez i podjęcia kolejnej dyskusji na ten temat. Szerzej problemem wezwania zajmowali się: Zofia Kozłowska-Budkowa, Gerard Labuda oraz w kolejnej monografii Żurowska[48]. Mimo zaistniałych wątpliwości ostatecznie większość badaczy poparła pierwszą hipotezę Szyszko-Bohusza, uznając jego rekonstrukcję przebiegu linii obwarowań konradowskich za najbardziej prawdopodobną, a teksty Długosza za wiarygodne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:45 Teresa Rodzińska-Chorąży, podając w wątpliwość powiązanie rotundy z budynkiem rezydencjonalnym, i co za tym idzie jej rolą jako kaplicy pałacowej, opowiada się za funkcją skarbca relikwiarzowego, która mogłaby być umotywowana nie tylko dwupoziomową rekonstrukcją, ale także ilością konch (łącznie osiem na obu kondygnacjach), w których można było umieścić ołtarze lub eksponować relikwie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:47 Później Strzygowski razem z Biehnem i Wesenbergiem opowiedział się za wpływami pochodzącymi bezpośrednio z Armenii. Hawrot za prototyp rotundy uważał kościół z Dzweli-Gawazi w Gruzji. Szersze grono stanowią zwolennicy koncepcji o zachodnich wzorcach. Zajmujący się analizą rotund średniowiecznych z terenów Europy środkowej, Cibulka wyprowadził ich genezę z karolińskiego Zachodu. Przyjął też, że wawelski tetrakonchos jest redukcją rotundy św. Wita w Pradze i powstał pod jej wpływem. Za nim tezę tę powtórzyli kolejni badacze. Wojsław Molé zwrócił jednak uwagę, że mogła to być tylko jedna z możliwości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 23:51 Dogłębnej analizy i genezy form tetrakonchosów podjęła się Teresa Rodzinska-Chorąży. Na tej podstawie wskazała, iż analogiczne rozwiązania można znaleźć w architekturze wczesnochrześcijańskiej i przedromańskiej. Najbliższe podobieństwo do dwukondygnacyjnego tetrakonchosu, z nawą na rzucie koła wykazują rotunda z Avolsheim, oraz baptysterium z Galliano i kościół św. Krzyża w Bergamo. Niemożliwe jest jednak pewne rozstrzygnięcie kręgu analogii, ponieważ nie da się ustalić, jak pierwotnie wyglądała bryła budowli (zwłaszcza jej część zachodnia). Istnienie masywu wieżowego wskazywałoby na wzorce karolińsko-ottońskie, niskiej kruchty zaś na przedromańskie założenia bliskie baptysterium z Galliano i wybranych polikonchosów z Dalmacji (np. Panny Marii w Stomorica czy św. Chryzogona w Kolovar w Zadarze). Rodzińska-Chorąży neguje także porównanie wawelskiej budowli do rotundy św. Wita w Pradze, pisząc, że wymiary, proporcje, dwupoziomowość założenia, oraz istnienie aneksu od strony zachodniej wskazują, że dużo bliższą analogię stanowią tetrakonchosy z Italii. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:59 Dwa najstarsze krakowskie kopce swoje nazwy zawdzięczają postaciom legendarnym; Wandzie i Krakusowi. Według legendy byli to władcy Polski (Wanda była córką Krakusa, która objęła tron po swym bracie, który został oskarżony o bratobójstwo). Historię tę rozpropagował Jan Długosz (wspomina o niej także Wincenty Kadłubek i Kronika wielkopolska). Obiekty te miałby być ich grobowcami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 11:08 Już wedle autora Kroniki katedralnej krakowskiej sprawa Baryczki spowodowała koniec dobrej passy wojennej Kazimierza, skutecznie do tej pory podbijającego ziemie ruskie. Litwini najechali bowiem nie tylko na dopiero co zdobyte ziemie na wschodzie, ale wtargnęli również na teren ziem łukowskiej, sandomierskiej i radomskiej, które zniszczyli, i z których uprowadzili wielu chrześcijan jako jeńców. Występek Kazimierza spowodował, że Polacy nie byli w stanie obronić się przed najazdami Litwinów, dlatego też monarcha musiał się z nimi ułożyć na drodze dyplomatycznej, co poskutkowało utratą ziemi włodzimierskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 11:17 Długosz eksponuje niewinną śmierci Marcina Baryczki, wpisując ją w poruszany przez siebie topos konfrontacji między władzą świecką i duchowną. Dziejopis wykorzystuje w swych dziełach praktycznie każdą możliwą sposobność, aby przy okazji konfliktów między przedstawicielami stanu świeckiego i duchownego podkreślić wybitną rolę i pozycję tego drugiego w państwie. Jak zauważyła Maria Koczerska, konflikty wszystkich Piastów z duchownymi doprowadziły do odsunięcia przez Boga dynastii piastowskiej od władzy. Ostatnim z elementów tego ciągu przyczynowo-skutkowego była rozwiązłość Kazimierza, ignorowanie napomnień biskupich, a w rezultacie zabójstwo Baryczki. Sam fakt odwagi wikariusza można by chyba interpretować także jako pewnego rodzaju przytyk dziejopisa do najwyższego kleru w państwie już z drugiej połowy XV w., ulegającego naciskom i bojaźliwego względem poczynań monarchów2. Ponadto nie mogło być przypadkiem, że karą Bożą za zbrodnię Kazimierza były klęski doznawane z wrogiem nie wyznającym wiary chrześcijańskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 21:41 Był przeciwnikiem polityki biskupa Zbigniewa Oleśnickiego i uczestnikiem konfederacji Spytka z Melsztyna. W czasie wojny trzynastoletniej był jednym z dowódców wojsk polskich. Doprowadził do wykupu Malborka z rąk zaciężnych wojsk krzyżackich. Był starostą kraśnickim, od 1441 starostą rabsztyńskim, od 1455 chełmskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 22:00 Baszta Złodziejska – jedna z trzech w pełni zachowanych baszt na Wawelu, położona w zachodniej części wzgórza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 26.08.24, 22:02 W latach 1950-1951 basztę odnowiono, przywrócono jej stan z XVIII w. i połączono gankiem ze zrekonstruowanym późnośredniowiecznym murem obronnym. W kondygnacji piwnicznej znajdowało się więzienie. W XVI w. basztę nazywano wieżą "kędy złoczyńce sadzają". Na parterze zachował się ostrołukowy, fazowany gotycki portal. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:14 Na razie jednak panny zmierzały na plebanię, a żacy nie przepuścili okazji, by je zaczepić. Rozpoczęła się uszczypliwa wymiana zdań. Starszą – Julkę Cja-nowską – nazwali „wdową po połowie Krakowa”. Młodszej zaś – Strzelimuszance – proponowali raczej wizytę w swojej bursie niż na plebanii. Jak zapisali kronikarze, rozzłoszczona Cjanowska zadarła kieckę i pokazała, gdzie ma studentów i ich złośliwe zaczepki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:16 Jak stwierdza w znanej książce „Pitaval krakowski” prof. Stanisław Salmonowicz, ludzie Reszkowskiego nie mieli trudnego zadania, bo w bursie Wszystkich Świętych mieszkali najbiedniejsi i najmłodsi studenci, głównie z Mazowsza i Litwy, utrzymujący się przede wszystkim z dobroczynności krakowian. Większość z nich ratowała się ucieczką do innych burs. Na miejscu zostali tylko ranni i jeden zabity – Jerzy z Pienian. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:18 Groźba wyjścia była poważna i – jak pokazywały takie przypadki w innych ośrodkach uczelnianych – mogła zagrozić sytuacji Akademii i samego miasta, bo żacy stanowili prawie 1/6 jego ludności. Niektórzy badacze sprawy podają, że z Krakowa miało wyjść prawie 7 tys. studentów i uczniów szkół parafialnych. Dlatego 3 czerwca król Zygmunt August wydał specjalne mandaty, w których ostro potępił pomysł i zagroził surowymi karami ewentualnym uczestnikom. Jednocześnie obiecywał wymierzenie sprawiedliwości sprawcom napadu na bursę. Nie wpłynęło jednak to na decyzję żaków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:23 Następnego ranka w Krakowie zawrzało. Wśród żaków wiadomość rozniosła się lotem błyskawicy. Wielu z nich – a łącznie studiowało ich wtedy nawet ok. 7000 – zebrało się w jednym miejscu. W przekonaniu, że winnym morderstwa jest sam proboszcz Czarnkowski, uradzili, iż udadzą się z tą sprawą do Zygmunta Augusta i oficjalnie wniosą skargę. Jednak król – zniesmaczony zachowaniem studentów, którzy aż nazbyt ochoczo domagali się audiencji – postanowił… w ogóle ich nie przyjąć. Na dodatek podkanclerzy Mikołaj Grabia wygarnął im, że obrażają majestat monarchy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:24 Oskarżycielami ze strony studentów byli wspomniany już Mikołaj Odachowski oraz Jan Grzebski. Być może nabrali przekonania, że proboszcz jednak jest niewinny, ponieważ sami wnioskowali o to, by kolejną rozprawę odroczyć do 22 maja. Jednocześnie zaczęli domagać się znalezienia i ukarania rzeczywistych sprawców zbrodni. Mimo to proces nadal toczył się swoim rytmem. Ale w całej sprawie miało dojść do jeszcze jednego trzęsienia ziemi… Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:26 We wtorek dnia 4 czerwca już wczesnym rankiem zaroiły się ulice Krakowa od gotowych do drogi scholarzów. Towarzyszyły im tłumy mieszczan, krewnych lufo znajomych. Żegnano się, płacząc rzewnie. Przynoszono młodzieży ze wszystkich stron pożywienie na drogę, przychodzili z nią mieszczanie i szlachta, poważni mężowie i sędziwe matrony, krewni i znajomi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:31 Kościół Mariacki Do napaści w Kościele Mariackim doszło w 1599 roku. Na cmentarzu kościoła Marii Panny przy ulicy Floriańskiej, doszło do kłótni krawca Jana Jarząbka z braćmi-szlachciami Janem i Michałem Gawrońskimi. Na nieszczęście Jarząbka, zakochał się on w tej samej kobiecie, którą na oku miał jeden z braci. Krawiec został zaatakowany już na owym cmentarzu. Zranionemu jednak udało się uciec. Schronienia szukał w kościele. Powaga miejsca świętego nie zatrzymała napastników. Dopadli swoją ofiarę i, jak mówią podania, "chaniebnie usiekli". Po tym zdarzeniu kościół Mariacki był zamknięty przez tydzień Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:34 Plac Wszystkich Świętych To wydarzenie pokazuje, jak mogą skończyć się niewinne zaczepki. Pewnego majowego dnia 1549 r. dwie prostytutki Julianna Cjanowska i Regina Strzelimuszanka szły w stronę pobliskiej plebani. Gdy mijali grupę żaków, ci zaczęli krzyczeć do nich mało przyzwoite zdania. Kobiety uciekły do domu księdza kanonika Andrzeja Czarnkowskiego. Samego duchownego nie było wtedy w mieszkaniu, Juliannę i Reginę przyjął przełożony służby Jan Reszkowski. Gdy usłyszał o incydencie, zebrał kilku przyjaciół i udali się pomścić kobiety. W przypływie furii nie tylko pobili żaków, ale także zdemolowali bursę. Jeden z żaków Jerzy z Pienian został raniony śmiertelnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:46 ŚWIĘTY OGIEŃ, ŚWIĘTY CZŁOWIEK - www.przystanekhistria.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:51 O godzinie 7.45 przechodzący przez Rynek mieszkańcy zauważyli mężczyznę, który metalowym łańcuchem przywiązał się do pompy z wodą, a tuż po ósmej oblał benzyną i podpalił. Zmarł w drodze do szpitala. Znaleziono przy nim tabliczkę, z której wynikało, że odebrał sobie życie "za Katyń, za demoralizację młodzieży, za zniszczenie rzemiosła". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:53 - Sprawdziłem u mojego znajomego dr Adama Szymusika, dyrektora kliniki psychiatrii Collegium Medicum i w żadnych dokumentach nie było śladu, żeby Walenty Badylak kiedykolwiek leczył się z powodu choroby psychicznej – powiedział artysta plastyk i działacz niepodległościowy Adam Macedoński, który w 1978 r. założył konspiracyjny Instytut Katyński, dokumentujący zbrodnię katyńską. Już w dniu tragedii wokół studzienki na Rynku Głównym pojawiły się kwiaty i znicze. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 17:55 Życie Badylaka było naznaczone tragediami osobistymi. Jego pierwszą żoną byłą Ślązaczka, która w czasie wojny podpisała volkslistę, a ich syna zapisała do Hitlerjugend, co wykorzystały później władze komunistyczne. Badylak rozwiódł się z nią i ponownie ożenił z Ireną Sławikowska, której mąż Eugeniusz, kapitan artylerii, został zamordowany w Katyniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:00 WALENTY BADYLAK - Radio Opole - 27.08.2024 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:02 Dopiero w 1990 roku na Rynku Głównym wnuk mężczyzny - ksiądz Wojciech Badylak - poświęcił tablicę pamiątkową ufundowaną przez przyjaciela Walentego - Kazimierza Kozłowskiego. W 2004 roku historyczna studzienka i pompa, przy której mężczyzna dokonał samospalenia, zostały odrestaurowane. Na zawieszonej tabliczce widnieje napis: "Nie mógł żyć w kłamstwie, zginął za prawdę". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:04 Gdy Walenty Badylak przywiązał się łańcuchem do pompy na Rynku Głównym w Krakowie, na twarzy miał maskę, a w kieszeni butelki z benzyną. Kiedy się podpalił, przechodnie próbowali go ratować. On krzyczał jednak "Nie zbliżajcie się, bo zaraz wybuchnie". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:07 Przyjechał do Krakowa, zamieszkał przy ul. Kremerowskiej 15. Pracował w różnych instytucjach między innymi w Akademii Górniczo-Hutniczej i w Zakładzie Zieleni Miejskiej, gdzie przeszedł na emeryturę. Postanowił zaprotestować przeciwko fałszom i kłamstwom historycznym jakimi karmiły społeczeństwo władze komunistyczne. Przypiął się łańcuchem na wysokości piersi do hydrantu na krakowskim rynku, polał swoje ciało benzyną i dokonał aktu samospalenia. Jego tragiczny czyn był protestem przeciwko przemilczeniu przez władzę zbrodni katyńskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:09 1955 - zamieszkał w Krakowie 1980 III 21 - podpalił się na Rynku Głównym w Krakowie 1990 - jego czyn został upamiętniony tablicą pamiątkową, ufundowaną przez K. Kozłowskiego, byłego więźnia Oświęcimia, którą odsłonił wnuk Walentego, ksiądz Wojciech Badylak 2002 – studzienkę wyremontowano, dodano cokół z inskrypcją 2004 - studzienka został odrestaurowana, umieszczono na niej tabliczkę z napisem: Nie mógł żyć w kłamstwie, zginął za prawdę 2011 – powstał film Święty ogień Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:11 Autorzy filmu starają się przybliżyć sylwetkę Walentego Badylaka, odkrywając także zawiłe losy jego rodziny, w których przegląda się cały tragizm najnowszych dziejów historii Polski. Istotną częścią filmu są poruszające fotografie Stanisława Markowskiego, który znalazł się na krakowskim Rynku owego ranka i udokumentował pierwsze chwile po samospaleniu Walentego Badylaka, a także reakcje świadków zdarzenia. Jak mówi Stanisław Markowski: "był to moment, który na zawsze mnie ukształtował i głęboko wpłynął na dalsza drogę przede wszystkim życiową, ale i artystyczną". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:14 Pochowany na cmentarzu Batowickim w Krakowie (kw. XIV-1-12) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:20 ZABÓJSTWO STANISŁAWA PYJASA - Wyborcza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:25 POGRZEB STANISŁAWA PYJASA POD CZUJNYM OKIEM SB - www.ipn.gov.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:31 ROCZNICA ŚMIERCI STANISŁAWA PYJASA - www.dzieje.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:34 Stanisław Pyjas. Morderstwo czy nieszczęśliwy wypadek? - Milicja nie chciała pokazać ciała rodzinie. Po kilku dniach ukazał się komunikat, że był to wypadek po pijanemu, ale wiele śladów wskazywało na zupełnie inne przyczyny - mówił w Polskim Radiu historyk prof. Andrzej Paczkowski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:49 20 kwietnia 2010 dokonano ekshumacji zwłok Stanisława Pyjasa celem ponownego zbadania w krakowskim Zakładzie Medycyny Sądowej[20]. W trakcie dochodzenia prokurator Ireneusz Kunert z krakowskiego oddziału IPN potwierdził wykrycie obrażeń, których nie opisano w raporcie z 1977 oraz 1991. Kolejnym krokiem były badania przeprowadzone przez biegłych medyków sądowych z Zakładów Medycyny Sądowej we Wrocławiu, Bydgoszczy i Gdańsku. Wyniki analizy zdają się potwierdzać wnioski śledztwa z 1977, jakoby Stanisław Pyjas zginął z powodu nieszczęśliwego wypadku. Ujawniono również, że tuż przed śmiercią był pod wpływem alkoholu, natomiast nie odnotowano śladów pobicia ani postrzelenia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 18:53 21 września 2006 Stanisław Pyjas został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2019 Krzyżem Wolności i Solidarności. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 19:22 Dochód z pobranego myta, tzw. czopowego, znacząco zasilał budżet Krakowa i był jego głównym źródłem dochodu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 19:25 Ponoć była córką rektora szkoły parafialnej w Gnieźnie, dzięki czemu na dość wczesnym etapie nauczyła się czytać i pisać – zarówno w języku polskim, jak i po łacinie. Z kolei Antoni Sujkowski umiejscawia jej korzenie w Dobrzyniu nad Wisłą. Według jednego z przekazów studia miała rozpocząć po przejęciu spadku, który otrzymała po śmierci rodziców. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 19:26 Nieco bardziej złożoną, a zarazem nieprzyjemną wersję podaje Stanisław Sroka. Otóż w Krakowie był pewien żołnierz, który zauważył Nawojkę na ulicy – i nabrał przekonania, że „student” w rzeczywistości jest studentką. Założył się o to z kompanami, którzy służyli u mieszczanina nazwiskiem Kaltherbrig. Postanowili się o tym przekonać w dość brutalny sposób. Zaczaili się na Nawojkę, a kiedy przechodziła obok domu Kaltherbriga, zwabili ją w zaułek i schwytali. Następnie zaciągnęli ją do wnętrza i bezceremonialnie rozebrali do naga. Prawdy nie dało się dłużej ukrywać. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 19:28 Dokładniej sprawę nakreśla Jan Łoś, który tłumaczy, że przynależność modlitewnika do wspomnianej królewny miała źródło w jednym tylko sformułowaniu wyrytym na futeraliku: Libellus precarius, quo utebatur S. Hedvigis ducissa. Problem w tym, że napis ten został wyryty dopiero w XVII wieku, a futerał mógł zostać dodany dopiero później. Sama książeczka miała zaś powstać nie wcześniej niż pod koniec XV wieku. A zatem nie mogła należeć do królewny Jadwigi, która zmarła w 1431 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:36 Małżeństwo nie było jednak szczęśliwe. Z pięciorga dzieci (trzy córki i dwóch synów), żadne nie osiągnęło dojrzałości. 5 kwietnia 1761 roku Eleonora zmarła, była ciężko chora po urodzeniu ostatniej córki, (niemowlę zmarło parę dni po narodzinach) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:50 Była córką Grzegorza Branickiego i Katarzyny z Kotwiczów z Gawłowa herbu Kotwicz (zm. 1588 r.). W 1581 poślubiła Sebastiana Lubomirskiego. Z tego małżeństwa na świat przyszło ośmioro dzieci: synowie Stanisław Lubomirski wojewoda krakowski, i Joachim (1588-1610) starosta dobczycki, najstarsza córka Katarzyna Lubomirska (1582-1611) została wydana za mąż za Janusza Ostrogskiego, Anna została zakonnica w klasztorze benedyktynek w Staniatkach, Zofia poślubiła Mikołaja Oleśnickiego, Barbara wyszła za mąż za Jana Zebrzydowskiego a Krystyna została żoną Stanisława Koniecpolskiego hetmana wielkiego koronnego. Po śmierci męża Anna mieszkała w Dobczycach i w Wiśniczu zajmując się wychowaniem dzieci i działalnością dobroczynną Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:55 Została macochą dla córek Zuzanny: Eleonory (1582–1618) i Eufrozyny (po 1582–1628) Ostrogskich. Pierwsza została żoną Hieronima Jazłowieckiego, wojewodową podolską i w 1609 r. żoną Jana Jerzego Radziwiłła (1588–1625), a druga żoną Aleksandra Zasławskiego – kasztelanową wołyńską. Miała syna, którym był Janusz Ostrogski (1607–1618). Gdy umierała w 1611 r., syn jej miał cztery lata. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 20:57 GDZIE W KRAKOWIE STRASZY - Interia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 21:01 Czarna Dama z Magistratu Okazuje się, że Anna Lubomirska nie jest jedyną krakowską Czarną Damą. Już niemal od dwustu lat w pałacu margrabiów Wielopolskich, czyli w obecnym Magistracie przy pl. Wszystkich Świętych, straszy inna Czarna Dama. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 21:06 Spotkanie Czarnej Księżniczki grozi straszliwą śmiercią, jako że dysponuje ona potworną siłą i potrafi tak długo dusić delikwenta, aż urwie mu głowę. Nie, nie, to nie są żadne facecje, i taki konkretny wypadek został opisany z końcem XIX w. przez badacza ludowych legend Szymona Goneta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 21:10 Gdy jednak żebrak nadal nalegał, pogrzebał w kieszeniach i znalazł jednego marnego szeląga, którego mu wręczył na odczepnego. Tym samym popełnił straszliwy błąd, bowiem gdy tylko dotarł na górę do Czarnej Księżniczki, ta, zarzucając mu niewywiązanie się z zadania, złapała go za szyję i tak długo dusiła, aż urwała mu głowę. (...) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 21:13 Z rzadka pojawia się tam duch‑awanturnik, który lubi strofować nawiedzających jego kaplicę, a jest to zjawa wielce świątobliwego biskupa Jana Grota, który po raz pierwszy objawił się na koniu jednemu z królów, napominając go, by nie deptał po jego grobie. Jego kaplica była bowiem połączona z zamkiem królewskim i przez rzeczoną kaplicę królowie bezpośrednio wchodzili do katedry. Przestraszony król niezwłocznie nakazał zamurować to przejście i odtąd wszyscy monarchowie, czy to śnieg, czy też słota, musieli dreptać po dziedzińcu w stronę oficjalnego wejścia do katedry. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 22:08 Duchy u Dominikanów Na koniec zajmiemy się miejscem, które w Krakowie duchy upodobały sobie najbardziej. Ba, nie tylko duchy, ale nawet i diabły czasem się tu kotłują i aż dziw bierze, że zakonnicy ośmielają się tam zamieszkiwać. Mowa tu o kościele i klasztorze oo. Dominikanów, położonym na pl. Dominikańskim, na rogu ul. Stolarskiej. (...) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 27.08.24, 23:35 Krwawy burmistrz Przez czterdzieści lat był rajcą, burgrabią i burmistrzem Krakowa. Majątkiem i wpływami dorównywał możnowładcom. W dowód zasług i uznania otrzymał w 1552 roku na sejmie piotrkowskim tytuł szlachecki i został przyjęty do herbu Jana Ocieskiego, wielkiego kanclerza koronnego. Utrzymywał kontakty z osobami wpływowymi, finansistami, artystami, alchemikami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 00:12 Dziś możemy zobaczyć jedynie pozostałości dwóch katedr: chrobrowskiej w postaci kilku murów, hermanowskiej w postaci krypty św. Leonarda oraz część wieży Srebrnych Dzwonów. Na wystawie „Wawel Zaginiony można zobaczyć rekonstrukcję Rotundy Najświętszej Marii Panny. Na obszernym dziedzińcu zamku dolnego pokazano fundamenty kościołów świętego Michała i świętego Jerzego. Niestety, destrukt po kościele świętego Gereona (Marii Egipcjanki), znajdujący się w piwnicach północnego skrzydła zamku, nie jest udostępniony turystom. Czasem, tylko przez przypadek i mając olbrzymie szczęście można, za specjalnym pozwoleniem można tam jedynie zajrzeć Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 00:17 Data powstania kościoła oraz jego pierwotny wygląd nie są znane. Według Jana Długosza miał zostać zbudowany przez Mieszka I. Kościół jest wymieniony w bulli papieża Eugeniusza III z 1148 jako uposażenie biskupstwa kujawskiego; Jan Długosz wspomina, że w 1086 został mu nadany przez księżną Judytę. Z tej samej bulli wiadomo, że już wtedy była to kolegiata(fundował ją Władysław Herman[). W toku badań archeologicznych odnaleziono relikty murów romańskich, w związku z czym część badaczy przypuszcza, że świątynia ta była murowana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:02 Z chwilą wkroczenia Austriaków do Krakowa Wawel przeznaczono na cele wojskowe. W 1803 r. zdecydowali oni o zburzeniu świątyni (m.in. wraz z sąsiednim kościołem św. Jerzego), rok później już nie istniał, a jego wyposażenie sprzedano na licytacji. Później na zewnętrznym dziedzińcu zamku wawelskiego, który powstał właśnie przez austriackie wyburzenia, wyeksponowany został zarys kościoła św. Michała. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:03 Kościół przy Baszcie Sandomierskiej – średniowieczny kościół, którego relikty odnaleziono na Wawelu w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:05 Kościół przy baszcie Sandomierskiej W latach 1977–1978 archeologowie odkryli relikty rotundy na południowym przyczółku wzgórza wawelskiego, w okolicach dzisiejszej baszty Sandomierskiej. Była to budowla na planie koła o średnicy ok. 8 m z apsydą od strony wschodniej o średnicy ok. 4 m. Zachowane są tylko fundamenty, jedynie w części zachodniej odkryto fragmenty części naziemnej (wykonane w technice opus emplectum). Być może rotunda miała emporę balkonową od strony zachodniej (odkryto fragment kolumnady w nawie empory), co wskazywałoby na założenie możnowładcze (być może znajdowała się w tej okolicy siedziba jakiegoś dostojnika, na zachód rotundy odkryto narożnik murowanej budowli i potężny filar, które mogą wskazywać na istnienie rezydencji połączonej z rotundą). W gruzie wypełniającym wnętrze dawnych murów znaleziono fragment kolumienki, być może pochodzącej z okna lub empory, a także kawałki blach ołowianych, z których najpewniej wykonany był dach rotundy. W pobliżu znaleziono (jeszcze w latach 50. XX w.) liczne pochówki, otaczał więc rotundę cmentarz. Data powstania świątyni jest bardzo niepewna, mogła to być druga połowa XI w. lub XII w. Jej pozostałości pokrywają warstwy archeologiczne związane nie tylko z najstarszym wałem obronnym Wawelu, ale także późniejsze. Rozebrana została zapewne około połowy XIII w., podczas budowy nowych, nieco ciaśniejszych od poprzednich wałów obronnych (na podstawie „Rocznika Świętokrzyskiego” datuje się budowę wałów na rok 1265). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:07 Kościół św. Gereona – kościół romański, zbudowany w XI wieku na wzgórzu wawelskim w Krakowie, w XIV w. przekształcony w gotycką kaplicę św. Marii Egipcjanki, zlikwidowaną w XVI w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:08 Najstarsza budowla na tym miejscu, przedromańska (prawdopodobnie kościół), istniała krótko. Badany przez Szyszko-Bohusza kościół romański, któremu przypisano znane z przekazu Jana Długosza wezwanie św. Gereona, był trójnawową bazyliką z transeptem oraz trzema apsydami od wschodu. W ramionach transeptu znajdowały się empory. Pod prezbiterium mieściła się krypta wsparta na 8 kolumnach. Od zachodu korpus nawowy miały zamykać dwie wieże. Data powstania kościoła nie jest pewna, prawdopodobnie wzniesiono go w pierwszej połowie (ale raczej w drugiej jej części) XI w. Mógł być reprezentacyjną kaplicą pałacową – jednak funkcja jest przedmiotem dyskusji, wiązano kościół m.in. z benedyktynami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:09 Sklepienie nawy kaplicy wznosiło się być może na jednym filarze, pod sklepieniem znajdowała się galeria, do której był bezpośredni wstęp z komnat mieszkalnych. Istnieje także hipoteza, że kaplica miała charakter dwukondygnacyjnego oratorium królewskiego, co jednak zostało poddane krytyce. Niezależnie od dyskusji nad formą kaplicy, nie ulega wątpliwości, że kaplica powstała w połowie XIV wieku, na co wskazują formy profili kamieniarki pokrewne m.in. profilom wschodniego skrzydła klasztoru Augustianów w królewskim mieście Kazimierzu, wzniesionego w latach 40. i 50. XIV wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:10 W miejscu gdzie stał kościół, wedle miejskiej legendy, znajduje się miejsce mocy, kamień czyli wawelski czakram. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:13 Kościół przy bastionie Władysława IV Na pozostałości rotundy przedromańskiej na północ od katedry wawelskiej, w rejonie bastionu Władysława IV natrafiono w latach 1981–1982. Rotunda prawdopodobnie powstała w początkach XI w., wraz z pierwszą katedrą wawelską. Walec, pełniący rolę nawy miał zewnętrzną średnicę ponad 9 m, odkryto także relikty apsydy. Część naziemna muru wykonanego techniką opus emplectum i grubego na ponad 1 m zachowała się w gotyckim murze obronnym maksymalnie do wysokości 1 m (zniszczone jednak zostały północna część obiektu i większość apsydy). Wewnątrz nawy (nieco na północ od jej osi) odnaleziono prostokątne zagłębienie o długości 2 m. Było ono starannie wykończone, licowane dużymi, prostokątnymi płytami piaskowcowymi, podczas gdy mury świątyni były licowane kamieniem wapiennym. Początkowo przypuszczano, że mógł to być opróżniony grobowiec (wewnątrz nie było żadnych kości), obecnie jednak badacze bliżsi są tezie, że być może był to basen chrzcielny (najstarszej formy, dlatego pozbawiony postumentu), a sama rotunda była osobnym baptysterium przy pierwszej katedrze (analogicznie do wzorców śródziemnomorskich). Odkrywcy datowali rotundę na pierwszą ćwierć XI w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:14 Nie znamy wezwania świątyni, prawdopodobnie nie pojawia się ona w źródłach pisanych. Jedynie Gerard Labuda rozważał przypisanie jej znanego nam ze źródeł wezwania św. Jerzego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:15 Kościół św. Jerzego – gotycki kościół wznoszący się od średniowiecza na wzgórzu wawelskim w Krakowie, zburzony w latach 1803–1804 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:17 W 1346 r. kościół został przebudowany w stylu gotyckim za sprawą Kazimierza Wielkiego. Jan Długosz wspomina, że zastąpiono wówczas świątynią murowaną budowlę drewnianą, możliwe jest więc, że romański murowany kościół uległ wcześniej destrukcji. W 1365 r. otrzymał rangę kolegiaty. Był zbudowany z wapienia pińczowskiego, miał prostokątne prezbiterium, a mury były wzmocnione z zewnątrz przyporami; od południa przylegała do budynku zakrystia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:23 Powstanie kościoła poza murami miasta związane było z prowadzeniem szpitala dla chorych wenerycznie, zwłaszcza cierpiących na chorobę francuską czyli kiłę, która zdziesiątkowała ludność Europy na początku XVI stulecia. Fundację tę potwierdza przywilej Zygmunta Starego z 1531 roku. Początkowo kościółek był drewniany, zbudowany na wzniesieniu wśród mokradeł. Uposażeniem kościoła był pobliski staw nazywany stawem świętego Sebastiana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:26 Znajdujemy się na przedmieściu dawnego Krakowa, osadzie służebnej w stosunku do miasta Kazimierz, fundowanego w 1335 roku. Nazwa „Stradom” pojawiła się po raz pierwszy około 1376 roku. Sama etymologia tej nazwy nie jest do końca rozstrzygnięta. Prawdopodobnie nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „strata”, co zgodnie ze średniowieczną łaciną określa drogę wykładaną kamieniami. Gro językoznawców, mówi też, iż określenie może wywodzić się od czasownika „starać się”, co w staropolszczyźnie było równoznaczne ze trudem i wysiłkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:27 U stóp zamkowego wzgórza znajduje się bazylika Bernardynów. Obecnie barokowa, powstała po potopie szwedzkim, w latach 1659- 1680. Obecna świątynia powstała w związku z paleniem wcześniejszej gotyckiej budowli, po tym jak hetman Czarnecki nakazał jej spalenie by wojska szwedzkie nie mogły wtargnąć na Wawel. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:30 Z uwagi na położenie działek, kościół, jako jeden z niewielu w Krakowie nie był budowlą orientowaną. Jego wydłużone prezbiterium był skierowane w przeciwną stronę, niż wszystkich średniowiecznych świątyń, czyli ku zachodowi. Była to bryła jednonawowa flankowana wieżą. Wewnątrz został pokryty malowidłami (polichromią) bernardyńskiego malarza Franciszka z Sieradza (+1516). Obraz w nastawie głównego ołtarza, dzieło bernardyńskiego malarza Franciszka Węgrzyna (+1484), związany był z wezwaniem świątyni i przedstawiał św. Bernardyna ze Sieny. Z tego wystroju zachowały się do dziś jedynie: rzeźba św. Anny „Samotrzeć”, wykonana w warsztacie Wita Stwosza i rzeźba Chrystusa Frasobliwego, nieznanego artysty. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:33 Jako że patronka słynęła z dobroczynności, przy kościele wybudowano klasztor i szpital. Po zakończeniu budowy świątyni Elżbieta Łokietkówna przekazała Kanonikom Regularnym stróżom Grobu Chrystusowego, zwanym Bożogrobcami. Jako pierwszy świątynię opisał Jan Długosz jako budowle z kamienia i cegły, do którego przylegały drewniane budynki klasztorne, a od północy szpital. Kościół często ulegał pożarom. Największe zniszczenia przyniósł najazd szwedzki z lat 1655-1657. Doszczętnie zdewastowaną gotycką budowlę zastąpiono kościołem barokowym, wzniesionym z inicjatywy prepozyta Augustyna Wolskiego i konsekrowaną w 1674 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:34 Począwszy od 1859 roku Dom Celny użytkowany był przez austriackie wojsko, znajdowała się w nim Komenda Wojskowa dla miasta Krakowa. Po odzyskaniu niepodległości i po II wojnie światowej budynek pozostawał w gestii wojska. Obecnie jest to kamienica mieszkalna. Po wejściu na podworzec kamienicy znajdziemy jeszcze barokową absydę dawnej świątyni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:37 Aby zachować regułę ścisłej klauzuli chodziły do kaplicy drewnianym gankiem nad ulicą, który prowadził od ich domu zakonnego. W 1788 roku prymas Michał Poniatowski zlikwidował klasztor i nakazał przenieść się koletkom do klasztoru bernardynek. W 1854 roku budynek zaadaptowano na cele Krakowskiego Towarzystwa Dobroczynności. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:39 Kazimierz nie darzył sympatią Krakowa zamieszkałego przez ludność niemiecką, miał w pamięci bunt wójta Alberta, z jakim musiał się zmierzyć jego ojciec- Władysław Łokietek. Kazimierzowi nadano plan trapezu, z uwagi na ukształtowanie wyspy, o wymiarach 50 na 900 metrów. Miasto otoczono pojedynczym murem z krenelażem, a prowadziło doń cztery bramy: Glinianą, Wielicką, Bocheńską i Skawińską. Od strony Krakowa, prowadził do miasta most królewski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:41 Od placu Wolnica odchodzi ulica Świętego Wawrzyńca. Niegdyś znajdował się tutaj kościół pod wezwaniem świętego Wawrzyńca. Pierwotnie byłs to świątynia parafialna dla nieistniejącej już wsi Bawół, wcielonej do Kazimierza w 1340 roku. Sama parafia powstała około 1276 roku, prawdopodobnie, wówczas powstał pierwszy budynek sakralny. Wedle przekazów kościół miał być fundowany przez wojewodę Bolesława Krzywoustego i Władysława Wygnańca- Piotra Własta, a samo patrocinium miało upamiętniać właściciela wsi Bawół. Według Długosza, Kazimierz Wielki miał w tym miejscu fundować budynki akademii, a sam kościół miał stać się kolegiatą uniwersytecką. Wizytacja z roku 1599 opisuje świątynię jako kaplicę murowana, którą otaczał cmentarz oddzielony murem od dzielnicy żydowskiej, na którym chowano topielców. Budynek został zniszczony przez Szwedów w 1655 roku i odbudowany, w nieznanej nam formie. Ostatecznie jako zaniedbany i zniszczony został rozebrany w końcu XVIII stulecia, choć kołłątajowski plan miasta z 1785 roku jeszcze potwierdza jego istnienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 21.08.24, 19:44 Początkowo budowla romańska była kamienna lub drewniana. Kiedy jest wspomniana przez Długosza w XV wieku, jest już wykonana z cegły. Od 1484 działało tu bractwo ubogich. Wizytacja biskupia z 1599 roku mówi o bogatym wyposażeniu świątyni. Był to budynek jednonawowy, wsparty na dwóch filarach, z wydłużonym prezbiterium oddzielonym od nawy bogato zdobioną kratą. Po pierwszym rozbiorze świątynia straciła większość swojego uposażenia, tym samym chyliła się ku upadkowi. W 1783 roku kościół zamknięto, a w dwa lata później rozebrano. Na jego miejscu powstała cegielnia, a w XIX wieku grecka modlitewnia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 11:58 W 1788 roku Bernardyni opuścili kościół i przenieśli się, z rozkazu prymasa Michała Poniatowskiego, na Stradom. Powodem takiej decyzji było zubożenie zakonu i jego nieprawość. W roku 1797 władze poleciły bezwzględnie zlicytować kościół i przyległe realności. W roku 1801 całość zakupił pochodzący z Węgier Maciej Knotz i przebudował własność na oberżę : ”Pod Królem Węgierskim”. W 1818 roku na zlecenie właściciela dołączono kamienice od ulicy Sławkowskiej i całość przebudowano w ogromny kompleks hotelowy ze stajniami, wozowniami i salam balowymi. Pracy tej podjął się poważany architekt Szczepan Humber. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:00 Kiedy rozwiązano zakon Trynitarzy, rezydujących na krakowskim Kazimierzu, Bonifratrom przekazano tamtejsze zabudowania i nakazano opuszczenie posesji w roku 1812. W 1818- całość zakupił węgierski przedsiębiorca- Maciej Knotz, który już rewitalizował jeden z kościołów pod przyszły „Hotel Saski”. Podobnie i ta posesja została przebudowana, ale na cele kulturalne. Powstał tu teatr prowadzony przez Jana Mieroszewskiego w latach 1830- 1844. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:02 Jedną z najstarszych budowli w tym miejscu, jaka się ostała jest kościół świętego Krzyża, będący niegdyś we władaniu zakonu Duchaków. Zakon Kanoników Regularnych Świętego Ducha de Saxia został sprowadzony, w 1220 roku, przez biskupa Iwo Odrowąża i osadzony na terenie Prądnika. W roku 1244, kolejny biskup diecezji krakowskiej- Jan Prandota przeniósł zakonników w pobliże kształtujących się obwarowań miejskich ofiarowując im kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:04 Ta ostatnia mieściła się w rejonie obecnej ulicy Długiej i była przyczyną licznych protestów, a nawet procesów sądowych. Zakonnicy na Błoniu zakładali swoją jurydykę, czemu sprzeciwiali się mieszkańcy Kleparza, widząc w tym silną konkurencję. Pierwsze wzmianki o murowanej zabudowie pochodzą z roku 1333, więc najprawdopodobniej aż do XIV wieku Duchacy posiadali kompleks budynków drewnianych stopniowo wymienianych na trwalsze. W roku 1528 cały kompleks strawił pożar. Gmachy odbudowano w połowie XVI wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:07 Sam kościół świętego Ducha był niewielką jednonawową budowlą, zwieńczoną drewnianym dachem i drewnianą sygnaturką. W XVII wieku jego fasadzie nadano barokową szatę poprzez dodanie pilastrów i gzymsów. Na południe od kościoła Świętego Krzyża znajdowały się budynki, częściowo ocalone, należące do żeńskiej gałęzi zgromadzenia – sióstr duchaczek. One to zajmowały się opieką nad ciężarnymi kobietami, pochodzącymi głównie z marginesu społecznego oraz dla sierot i podrzutków. Tutaj, po raz pierwszy w Polsce, uruchomiono mechanizm będący odpowiednikiem dzisiejszego okna życia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:10 Nadszedł rok 1783, jako nieszczęśliwy dla zakonników. Biskup krakowski uznał, ich za niezdolnych do prowadzenie szpitala, a tym samych niezdolnych do wykonywania celi statutowych. Gałąź męska zakonu została skasowana, a Duchaczki przeniesiono do pobliskiego kościoła Świętego Tomasza. Budynki zaczęto zagospodarować na różne cele. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:26 Podczas czwartkowej (11 lipca) burzy mocno ucierpiał zabytkowy kościół p.w. Wszystkich Świętych w Krakowie Górce Kościelnickiej. Na świątynię runęło drzewo. Strażacy wydali specjalny komunikat w sprawie zabezpieczenia cennego obiektu sakralnego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:28 Kościół leży na trasie Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej. Został zbudowany na miejscu wcześniejszego w latach 1646–1648 z fundacji Barbary Morsztynowej właścicielki Kościelnik. Świątynię konsekrowano w 1698 r. W 1777 r. został przebudowany, a w latach 1994–2000 przeszedł gruntowny remont Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:30 Obok kościoła znajduje się niewielki cmentarz wojenny z okresu I wojny światowej. Zachowały się także, na dawnym cmentarzu przykościelnym, dwa groby: właścicieli Węgrzynowic rodziny Zapalskich - Józefa (*1805-+1878) powstańca listopadowego, jego syna Józefa (*1849-+1887) i córki Marii oraz grób rodzin Potockich i Wodzickich z zachowaną tablicą nagrobną Stefana hrabiego Potockiego (*1820-+1891). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:32 Jest świątynią późnogotycką o konstrukcji zrębowej. Kościół jest bezwieżowy, jedynie w dachu nad nawą znajduje się barokowa wieżyczka sygnaturowa z latarnią. Wnętrze nakryte jest pozornymi sklepieniami kolebkowymi, które wraz ze ścianami pokrywa polichromia przedstawiająca świętych i stacje Drogi Krzyżowej z 1909 uzupełniana w 1954. Wyposażenie kościoła stanowią rokokowe ołtarze z XVIII wieku. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Boskiej Anielskiej z XVII wieku, w ołtarzach bocznych Chrystus i Samarytanka z XVIII wieku oraz Serce Jezusa z lat 1952–1956. Ponadto zobaczyć można barokową chrzcielnicę i rokokową ambonę. Przy kościele stoi murowana dzwonnica bramna z 1823 fundacji hrabiego Józefa Wodzickiego z zachowanym w bramie marmurowym epitafium fundatora. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 00:37 NAJMNIEJSZY KOŚCIÓŁEK W KRAKOWIE OTWARTY DLA ZWIEDZAJĄCYCH - Dziennik Polski - 23.08.2024 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 11:59 Tradycyjnie można go było odwiedzić tylko podczas święta Rękawki (dzień po Wielkanocy), a od kilku lat jest to możliwe w także letnie soboty. Podczas wakacyjnych odwiedzin jest okazja zobaczyć odnowione parę lat temu wnętrze kościółka, jak też posłuchać opowieści przewodnika o jego historii i przeprowadzonych kilka lat temu badaniach archeologicznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:00 "Łączono początki kościoła św. Benedykta z działalnością benedyktynów tynieckich - nie można wykluczyć, że mnisi sprowadzeni w 1044 roku przez Kazimierza Odnowiciela (i rezydujący prawdopodobnie na Wawelu) opiekowali się działającą świątynią (klasztor tyniecki został ukończony dopiero w latach 70. XI wieku). Wezwanie kościoła, łączone z misją benedyktyńską, było ważne ze względu na silnie egzorcyzmujący charakter imienia świętego Benedykta (podobnie jak św. Jerzego, Michała Archanioła, św. Bartłomieja) - naprzeciwko kościoła znajdował się Kopiec Krakusa, zapewne silny ośrodek kultu pogańskiego. Przedwojenne badania wykazały, że data ścięcia dębu (być może kultowego) rosnącego na Kopcu, odpowiadałaby czasowi budowy kościoła św. Benedykta" - czytamy na stronie internetowej parafii. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:01 Ostatnie prace i badania, które toczyły się tu przez kilka lat od 2014 r., znacznie poszerzyły wiedzą o dziejach kościółka. Archeolodzy nie tylko docierali tutaj do reliktów wcześniejszych budowli. W trakcie remontu kościoła, gdy zbijano tynk z jednej ze ścian, okazało się, że w otworach po dawnych rusztowaniach znajdują się ludzkie czaszki oraz kości kilku osób. Badacze są zdania, że umieszczono je w murze po wydobyciu z ziemi, gdy w przeszłości były prowadzone jakieś prace remontowe lub niwelacyjne wokół kościółka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:03 "Niestety, nie zachowało się żadne wyposażenie [grobu - red.] (poza glazurowaną cegłą gotycką, na której spoczywała głowa zmarłej), które pozwoliłoby na wydatowanie znaleziska. Musiała to być jednak ważna persona, skoro została pochowana w tak zaszczytnym miejscu". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:11 Dawniej był otwierany jedynie dwa razy w roku: na odpust w uroczystość św. Benedykta (11 lipca) oraz w pierwszy wtorek po Wielkanocy w czasie uroczystości Rękawki. Obecnie można go zwiedzać we wszystkie soboty wakacji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:12 Odnowiony dopiero w 1589 roku przez ks. Mikołaja Drozdowskiego, plebana bolechowskiego. Prawo patronatu należało do Krzysztofa z Komorowa, kasztelana sandomierskiego, i Zbigniewa z Brześcia Lanckorońskiego, którzy w 1598 roku zrzekli się go na rzecz zakonników de Saxia od św. Ducha. Zrzeczenie aprobował biskup krakowski, kardynał Bernard Maciejowski, ustanawiając w 1605 roku prebendariuszem świątyni klasztor św. Ducha w Krakowie z obowiązkiem odprawiania w nim mszy świętej w piątek każdego tygodnia. Na dotację kościoła przeznaczono dochód z gruntów miejskich i tzw. roli Michałowskiej. Stan taki trwał do pierwszego rozbioru, tj. do roku 1772. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:14 Od 2014 podczas badań archeologicznych odkryto co najmniej 37 pochówków na zewnątrz kościoła i 29 wewnątrz. Podczas prac remontowych utworzono rezerwat archeologiczny wewnątrz kościoła. Wyremontowano elewację i dach oraz utworzono betonową opaskę kamienną okalającą kościół. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:15 Dach z gontów, gotycki w kształcie, zakończony jest na środku sygnaturką z podwójnym krzyżem na szczycie, godłem duchaków, i takimi krzyżami na dwóch przeciwległych ostro sklepionych krańcach dachu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:18 PARAFIA ŚW JÓZEFA W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:22 ARCHEOLODZY NA TROPIE TAJEMNIC KOŚCIÓŁKA ŚW BENEDYKTA - Wyborcza (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:30 Pochodził z tzw. porządnej rodziny; ojciec był inżynierem, matka prowadziła dom i udzielała się społecznie, miał młodszą siostrę. Był przeciętnym uczniem klasy maturalnej. A jednak to za jego sprawą zapanowała w Krakowie lat 60. XX w. psychoza strachu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:32 Trop prowadzi teraz do kościoła Klasztoru Sercanek, przy ulicy Garncarskiej 2. Karol dźga bagnetem staruszkę. Następną kobietę atakuje w bramie (Skawińska 2), znowu cios nożem w plecy. Nie jest do końca usatysfakcjonowany – później okazuje się, że obie próby zabójstwa były nieudane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:34 Król - zabójca Przenieśmy się na Wawel, do katedry królewskiej i do średniowiecza. "Ołtarz Ojczyzny" to mauzoleum związane z kultem św. Stanisława ze Szczepanowa. Wg tradycji, doczesne szczątki świętego sprowadzono ze Skałki do katedry dziesięć lat po tragicznej śmierci w 1079 r. z rąk króla Bolesława Śmiałego. A gdzie szukać grobu króla? Dobre pytanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:52 Projekt ten, choć zdecydowanie usprawniający dotychczasową organizację, nie stanowił jednak przełomu. Jego efektem było przyjęcie przez Senat organizacji obrony ogniowej wzorowanej na poznańskiej z 1840 r. Weszła ona w życie 1 lutego 1842 r. pod nazwą urządzeń ogniowych. Na mocy jej ustaleń szprycmajstyrzy, pompiarze i kolumna ogniowa /czeladź ciesielska i murarska, która miała się stawić do pomocy przy każdym pożarze/ otrzymali od swojej ochrony szyszak z mocnej blachy na głowę i kurtkę z czarnego drelichu. Nazwiska tych, którzy wyróżnili się poświęceniem i gorliwością w czasie akcji gaśniczej publikował Senat na łamach "Dziennika Rządowego". W 1841 r. Senat Rzeczypospolitej Krakowskiej wydał zarządzenie w którym stwierdza się, że "... palenie po ulicach i placach publicznych fajek, a szczególnie cygarów, łatwo bardzo stać się może powodem do pożarów (...), zabronione zostaje palenie cygarów, fajek po ulicach i placach publicznych w obrębie miasta Krakowa pod karą policyjną". W latach 1815 - 1848 r. ochrona przeciwpożarowa w Krakowie podlegała policji, w latach późniejszych kontrolę nad nią sprawowała Rada Miasta. Jedną z największych uciążliwości dla strzegących bezpieczeństwa miasta od ognia stanowiły przepisy austriackie. "Pod Najsurowszą karą stróżom mariackim w razie dostrzeżenia ognia nie wolno było bić w dzwon, lecz winni byli dać znać na odwach, że się gdzieś pali. Oficer dyżurny był zobowiązany posłać z odwachu żołnierza na Stradom do komenderującego generała, że się tam i tam pali. Generał komenderujący wysyłał swego adiutanta na wskazane miejsce, żeby się naocznie przekonał, czy to jest prawdziwy pożar, czy też może rewolucja. A dopiero pan adiutant obaczywszy własnym okiem, miał rozkaz udać się na odwach i tam dać dopiero oficerowi dyżurnemu polecenie, aby strażaków ogniowych na wieży Mariackiej zawiadomił, że wolno im bić na alarm, iż w mieście gore". W ten sposób funkcjonował system obrony przeciwpożarowej w Krakowie do roku 1850. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:36 Wbrew czarnej legendzie, benedyktyni zawsze darzyli estymą Bolesława Śmiałego, króla, który przywrócił Polsce rangę królestwa, bo po nim, przez ponad 200 lat, nikomu się to nie udało. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:38 Bałucki był dramatopisarzem i publicystą, autorem wówczas popularnym i chętnie wystawianym. W świadomość masową zapisał się po wsze czasy słowami: Góralu, czy ci nie żal? / Góralu, wracaj do hal! Jest to wiersz Bałuckiego właśnie, spopularyzowany jako piosenka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 24.08.24, 12:41 Stracono tam także kanibala z Krakowa, czyli Niemca Franza Thama, którego odrażające zbrodnie zostawiają daleko w tyle filmowego Hannibala Lectera z "Milczenia owiec". Seryjny morderca przybył do Krakowa w czasie II wojny światowej. Został ujęty przez policję w 1943, po tym, jak w jego mieszkaniu odkryto jatkę z ludzkim mięsem. Sprzedawał je, produkując wędliny z taką zawartością. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 16:59 Opactwo na skale Z parkingu kierujemy się wzdłuż biegu Wisły, ku południowi, aby zaledwie po kilkudziesięciu metrach znaleźć się u stóp skałek wapiennych, ograniczających od zachodu wzgórze klasztorne. Skałki osiągają 20-30 m wysokości, a są one utworzone z wapieni wieku górnojurajskiego, wykształconych jako facja wapienia skalistego. Są one nieuławicone i odznaczają się brakiem krzemieni, natomiast wybitna podatność na procesy krasowe powoduje, że przecinające je szczeliny i spękania zostały znacznie poszerzone i miejscami rozdzielają wapienną skałę na stopniowo izolujące się formy skalne. Działalność czynników krasowych przejawia się także obłymi kształtami skałek, nierówną fakturą ich powierzchni oraz tworzeniem się nisz i wgłębień, niekiedy wypełnionych osadem zawierającym kostki i zęby małych kręgowców oraz skorupki ślimaków. Kościół i zabudowania opactwa wieńczące tynieckie wzgórze są ze wszech miar godne zwiedzenia. Warto przypomnieć, że według przekazu Jana Długosza w XV wieku była to "góra zamkowa znakomicie umocniona murami, wieżami tudzież innymi środkami obronnymi...". Badania archeologiczne wykazały, że kilkaset lat przed naszą erą istniał tu gród kultury łużyckiej z zabudowaniami usytuowanymi wzdłuż wału przebiegającego po zewnętrznej stronie obecnych zabudowań klasztornych. Około roku 1070, za panowania króla Bolesława Śmiałego, osadzono tu zakon benedyktynów i zbudowano romański kościół, wielokrotnie następnie przebudowywany, chroniony wałami i murami obronnymi. W latach 1771-72 była to ostoja konfederatów barskich. Na podstawie decyzji władz austriackich klasztor został w 1816 r. skasowany, a benedyktyni powrócili tu dopiero w 1939 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:00 Brama Wisły Dolina Wisły pod Tyńcem przewija się pomiędzy jurajskimi pagórkami, które wznoszą się 40-60 m ponad jej dno i tworzą obramowanie przełomu rzecznego, zwanego Bramą Tyniecką. W najwęższym miejscu, pomiędzy skałką pod klasztorem, a wzgórzem Stróżnica w Piekarach, szerokość jej nie przekracza 400 m, jest to więc największe przewężenie doliny na całej jej długości, licząc od brzegu Karpat w okolicach Skoczowa, aż po ujście do Bałtyku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:01 Fortyfikacja na Grodzisku Wąska i stroma, ale znakowana ścieżka turystyczna, prowadzi na pokrytą lasem wierzchowinę wzgórza, wznoszącą się aż 70-80 m ponad dno doliny. Osiągając ją, z lewej strony można zobaczyć dość wyraźnie zaznaczony wał o wysokości kilku metrów. Idąc wzdłuż niego łatwo mozna przekonać się, że kontynuuje się on na znacznym odcinku i konturuje z trzech stron całe wierzchowinowe spłaszczenie, tworząc kamienną fortyfikację z wejściem od strony wschodniej. Tu przechodzi przez niego droga, przy której najlepiej widoczna jest konstrukcja obwałowania, złożonego z bloków i fragmentów wapieni jurajskich. Badania archeologiczne wykazały, że pod nasypem kamiennym znajdowało się drewniane ogrodzenie, będące pierwszą fazą tego umocnienia. Materiał skalny pochodzi zapewne z najbliższego otoczenia, był więc tu pozyskiwany przez ówczesnych mieszkańców już kilkaset lat przed naszą erą. W obrębie obwałowania nie znaleziono śladów zabudowy, nie był to więc gród tylko refugium czyli miejsce schronienia dla zamieszkujących okolicę plemion kultury łużyckiej, zasiedlających okolice Tyńca pod koniec okresu halsztackiego i w okresie lateńskim, a więc we wczesnej epoce żelaza. W ubiegłym stuleciu wierzchowina Grodziska była całkiem odlesiona i zajęta pod uprawy, a w jej środkowej części na starej mapie katastralnej zaznaczony jest mały zbiornik wodny, jednak śladów jego nie udało się dotychczas odszukać. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:20 To było jedno z najtrudniejszych śledztw w Krakowie po II wojnie światowej. Piotra Hyszkę zatrzymano natychmiast i postawiono mu zarzut zabójstwa. Ale na jego winę nie było ani jednego dowodu. Z oględzin lokalu przy ul. Krasickiego 24/1 wynika, że w zagraconym wcześniej przeróżnymi meblami i przedmiotami mieszkaniu Heleny Wieszczek pozostało krzesło, szafa i tapczan. Ktoś skrupulatnie skuł też tynk ze ścian i zerwał podłogi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:25 Proces w sprawie zabójstwa Heleny Wieszczek miał się rozpocząć przed krakowskim sądem 13 stycznia 1999 roku. Piotr Hyszko odpowiadał z wolnej stopy, został zwolniony z aresztu ze względu na zły stan zdrowia. Miał wtedy 65 lat. Gdy nie pojawił się na sali sądowej, prokurator natychmiast wysłał patrol policji na Krasickiego 24. Policjanci minęli się z ekipą pogotowia. Hyszko zmarł kilka godzin wcześniej. Cierpiał na nieuleczalną chorobę neurologiczną Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:30 Przez dziesiątki lat doskonalona idea zorganizowanej walki z ogniem znalazła swoje odbicie w pracy wybitnego polskiego myśliciela renesansu - Andrzeja Frycza Modrzewskiego, który w wydanym w 1551 r. traktacie "O naprawie Rzeczpospolitej" dwa rozdziały poświęcił prewencji ogniowej i akcji gaśniczej. Problemami ochrony przeciwpożarowej zajmował się również Bartłomiej Groicki i Anzelm Gostomski, a w XVII w. Jakub Kazimierz Haur. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:33 Rok 1241 - podczas I najazdu Tatarów z pożogi ocalał tylko zamek wyższy na Wawelu i niższy przy kościele św. Andrzeja. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:35 Rok 1405 - 26 maja powstał ogień koło kościółka św. Piotra. Ogarnął on swym działaniem domy przy ulicy Grodzkiej i Kanoniczej oraz kościoły: św. Piotra, św. Marcina, św. Marii Magdaleny, św. Andrzeja i Collegium Juridicum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:41 Rok 1535 - 18 października uległ pożarowi świeżo zbudowany pałac królewski na Wawelu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:44 Rok 1587 - 29 listopada podczas oblężenia Krakowa przez arcyksięcia Maksymiliana pastwą płomieni padły przedmieścia: Kleparz, Garbary i Smoleńsk aż po Groble. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:47 Rok 1702 - podczas najazdu Karola XII, w lazarecie Szwedów na Wawelu powstał pożar od ognia palonego na posadzce. Ogarnął on cały zamek i od 22 do 27 września zniszczył go całkowicie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:49 Do połowy XIX wieku ciężar walki z pożarem w Krakowie spadał na barki jego mieszkańców. Nad bezpieczeństwem ogniowym czuwał tzw. hutman ratuszny. Z końcem XVIII w. zadanie to przejęli na siebie dziesiętnicy dozorców cyrkułowych, a więc właściciele domów, z których co dziesiąty strzegł bezpieczeństwa pożarowego w dziesięciu domach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 04.09.24, 19:58 RYCERZE KRZYŻOWI PRZYBYLI DO KRAKOWA I ZOSTAWILI KAMIEŃ - Interia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:42 Piwnica Świdnicka Gwarantujemy, że kiedy poznacie historię Piwnicy Świdnickiej, nigdy więcej nie spojrzycie tak samo na wieżę ratuszową. Lata temu w rynku stał też ratusz, a w nim znajdywała się karczma. Nie była to jednak byle jaka karczma. Jej nazwa pochodziła od sprowadzanego ze Świdnicy piwa, bowiem w średniowieczu piwo nabywane spoza granic miasta można było sprzedawać tylko pod kontrolą Rady Miasta. Knajpa „cieszyła się” bardzo złą opinią na mieście, była znana z tego, że odwiedzają ją osoby o wątpliwej moralności, a alkohol lał się tam strumieniami. Nie bez powodu więc bar zyskał przydomek „piwnica świńska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:45 Latarnie umarłych Na koniec coś… Nazwijmy to: lżejszego. No prawie. Latarnie umarłych, czyli niepozorne kapliczki, które mijamy bez pojęcia o tym, do czego swego czasu służyły. Umieszczone zwykle koło cmentarzy lub szpitali, a ich zadaniem było informować przechodniów, że dane miejsce nie do końca pozostaje przyjazne… żywym. Dziś już nie straszą, ale warto znać ich historię. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:48 Czarna Dama z Krzysztoforów Zjawy. Ich w Krakowie nie brakuje. Przy odrobinie skupienia możecie je spotkać nawet dziś. W pałacu „Krzysztofory” na Rynku Głównym 35 grasuje od ponad 400 lat Czarna Dama, mająca przerażający dar – potrafi przepowiedzieć śmierć. Być może dla własnego spokoju warto jej unikać, acz z drugiej strony świat należy do odważnych. Podobno Czarna Dama to duch Anny Branickiej, która tu mieszkała. Dodatkowo, ma tam pojawiać się także sam diabeł i zwabiać niewinne dziewczęta pod postacią koguta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:50 Nawiedzający duchowni Na krakowskiej mapie mroku nie brakuje także mężczyzn. Najbardziej znanymi zjawami są trzej krakowscy biskupi. Paweł z Przemankowa, bp Zawisza z Kurozwęk i biskup Jan Grot. Urzędują w Katedrze Wawelskiej oraz Kościele i klasztorze u Dominikanów. Pierwsza dwójka wiodła dość grzeszny żywot, przez co nawiedza żyjących w prośbie o modlitwie, natomiast biskup Grot po śmierci ukazał się królowi, aby zrugać go, żeby nie deptał jego grobu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:53 Jeśli zaś chcemy wyobrazić sobie najbardziej nawiedzone miejsce w mieście to wybór padnie na willę przy ulicy Kosocickiej. Budynku nigdy nie ukończono, a powodem miała być (znów) wielka kłótnia braci, w wyniku której obaj zginęli. Ich duchy do dziś szwendają się w tym miejscu. W 2016 roku dom wyburzono. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:58 Nożownik dokładnie przygotowywał się do swoich zbrodni. Studiował nawet atlas ludzkiego ciała Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 11:59 Niedługo później doszło do kolejnej napaści. Celem nożownika padła Franciszka Lewandowska, kucharka z garkuchni. Napastnik dźgnął ją na schodach i zbiegł z miejsca zbrodni, lecz kobieta zdążyła się mu przyjrzeć. Jak zeznała później, był to chłopiec w płaszczu, na którym widniała szkolna tarcza. Lewandowska zaznaczyła, że nożownikowi z pewnością nie chodziło o rabunek. Miała bowiem tego dnia przy sobie sporą sumę pieniędzy, lecz napastnik w ogóle nie zainteresował się zawartością jej torebki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:01 Pierwszą cenną informację dostarczyła funkcjonariuszom kuzynka jednego z milicjantów, która zeznała, że skonfrontowała się z chłopcem, który śledził ją pewnego dnia na ulicy. Doszło między nimi do szamotaniny, po czym nieznajomy młodzieniec uciekł. Z opisu wynikało, że był to ten sam chłopak, który zaatakował na schodach kucharkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:02 Milicja wyznaczyła nagrodę za wskazanie mordercy, jednak wszelkie doniesienia sprowadzały się do przejaskrawionych plotek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:04 Milicja zaczęła sprawdzać krakowskie szkoły średnie. Szukano uczniów, którzy byli nieobecni w dniu napaści. Tak trafili na trop "Wampira". Wskazał im go nauczyciel, który należał do sekcji strzeleckiej SKS "Cracovia". W rozmowie z milicjantami wspominał, że jest tam chłopak o nazwisku Kot, którego zachowanie wydawało mu się dziwne. Opowiadał o jego chorej fascynacji nożami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:06 Śledczy znaleźli tam szesnaście noży: bagnety, sztylety, nóż myśliwski, noże rybackie, monterskie i sprężynowiec. Oprócz tego w pokoju uśmiechniętego i z pozoru spokojnego ucznia technikum, zabezpieczono atlas anatomiczny. Kot dokładnie śledził w nim, jak biegną w ciele tętnice. Na kartkach podręcznika rysował noże, a jeden z nich podpisał jako "likwidator". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:07 Gdy on mi to opowiadał, śmiał się lubieżnym i ponurym śmiechem, wysuwając język na brodę, otwierając usta i klepiąc się z uciechy po udach - opowiadał Maciej Partyka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 12:09 Rodzice Karola Kota nie byli świadomi tego, kim naprawdę był ich syn. Nie zdawali sobie również sprawy, że nie był lubiany w szkole. Uważali, że niezbyt interesował się dziewczynami, a zainteresowanie nożami postrzegali jako niewinne hobby. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:11 W budynku połączonym ze szpitalem ze szpitalem, jeszcze pod koniec XVIII wieku, urządzono areszt śledczy i dom poprawczy zwany cuchthauz, wzorowany na instytucjach funkcjonujących w Gdańsku i Warszawie. Przetrzymywano w nim drobnych złodziejaszków, hultajów, włóczęgów, żebraków i prostytutki, nieletnich przestępców z nadzieją na ich resocjalizację. Jednak warunki gorsze niż w omawianym wyżej szpitalu psychiatrycznym powodowały nikłe efekty prac resocjalizacyjnych. Dom więc opustoszał. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:23 Z Jego funduszy wyposażono klasztor i kościół w Staniątkach oraz, przy współudziale ksieni- Anny Cecylii Trzcińskiej, pobudowano, w 1648 roku kościółek filialny w Krakowie. Był to niewielki, salowy kościółek, zbudowany na planie prostokąta, zaopatrzony w prostą barokową fasadę. Wkrótce po objęciu świątyni przez siostry, zaczęły one walkę o uniezależnienie od swojej siedziby w Staniątkach, Spór ten trwał w latach 1657- 1663 i zakończył się porażką. Siostry wróciły do swojego matecznika, a z kościoła korzystała jedynie ksieni w czasie swych przyjazdów do dawnej stolicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:27 Wszystko zaczęło się od ojca fundatora – Andrzeja Wierzynka. Był on rajcą miejskim, i jednym z dwóch skarbników, będących w posiadaniu kluczy do miejskiej kasy. Po jakimś czasie urzędowania okazało się, że ze skarbca giną pieniądze. Jego koledzy z urzędu zastawili zasadzkę. Część monet została oznaczona. Andrzej, jak co sobotę, szedł rozliczyć kasę. Wówczas został złapany na gorącymi postawiony tego samego dnia przed krakowskim sądem, z ukradzionymi sakiewkami pełnymi monet uwiązanymi u szyi. Rozprawa odbyła się na tak zwanym gorącym prawie, i tego samego dnia, to jest 6 września 1407 roku Wierzynek został skazany na śmierć i ścięty na krakowskim rynku. Jako skazańca pochowano go poza murami miasta, co nakazywał wyrok synodu krakowskiego z 1331 roku. Rodzina od razu wniosła apelacje, zarówno do króla jak i do Magdeburga. Powodem były błędny formalno – prawne, w rozprawie nie uczestniczył wójt, a skazańca pozbawiono możliwościspowiedzi. Z uwagi na te zaniechania rodzinie miano wypłacić odszkodowanie. Gdy miasto zaniechało wypłaty uczynił to sam monarcha. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:29 Sytuacja powtórzyła się w 1811 roku. W końcu budynek kościoła i obszar cmentarza wcielono, w 1820 roku, w obręb Plant Krakowskim i wyburzono. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:34 Aż do 1466 r. parafię obsługiwało dwóch proboszczów – jeden części św. Jakuba, drugi części św. Krzysztofa. W 1466 r., po śmierci jednego z plebanów, obydwie plebanie połączono w jedną całość, którą podniesiono do godności prepozytury, z majątku drugiego plebana uposażając kolegium mansjonarzy. Na prepozycie spoczywał, oprócz typowych dla proboszcza powinności duszpasterskich, obowiązek utrzymywania na swój koszt rektora szkoły parafialnej, organisty i wikarego. Aż do 1758 r. prawo do mianowania prepozytów przysługiwało szlachcie herbu Strzemię. Potem zostało ono przeniesione na biskupów krakowskich, a następnie na rektorów Akademii Krakowskiej. Na 29 prepozytów wybranych w latach 1466-1773 było m.in. 11 kanoników (w tym 4 prałatów), 9 proboszczów innych parafii oraz 3 profesorów Akademii Krakowskiej. Proboszczami parafii św. Jakuba byli m.in. Stanisław i Grzegorz (1325), Zbigniew z Nasiechowic (1374-1381) oraz Jan Pątnicz z Wieliczki (1432). Prepozytami byli m.in. Maciej Knutel (1523), Jan Wojnarowski (1530), Szymon Gładysz (1570-1590), Sebastian Krupek (1595), Jan Brzeziński (1599), Franciszek Skarbek Borowski (początek XVII w.), Wojciech Sporecjusz (1616), Jan Olchawski (1629), Sadkowski (1642), Lucatellius (1665), Adam Styrkowski (1691-1715+), Stanisław Józef Hozjusz (1715-1720), Ludwik Siemieradzki (1720-1729), Stanisław Kręski (1729-1732), Franciszek Przanowski (1732-1742), Filip Borowski (1739-1753+), Jan Nepomucen Baier (1753-1756), Kazimierz Stęplowski (1756-1772+). Ostatni prepozyt, Antoni Żołędziowski (od 1773), rektor Akademii Krakowskiej, złożył rezygnację 26 maja 1783 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:36 Kościół był budowlą murowaną, o półkolistym prezbiterium (absydzie) zwróconym na wschód. Sklepienie nawy podtrzymywały dwa filary. Główne wejście znajdowało się od zachodu. Do południowo-wschodniego narożnika kościoła przylegała czworokątna dzwonnica, początkowo drewniana, jednak już w 1748 r. murowana. Na dzwonnicy wisiały trzy dzwony. Od północy przybudowana była zakrystia oraz kaplica Bractwa Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. W północnej ścianie było także boczne wejście do kościoła. Na dachu kościoła wznosiła się sygnaturka. Ponadto, na środku kościoła, przed wielkim ołtarzem znajdowała się krypta Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:41 Nie znamy pierwotnej postaci kościoła – mogła to być budowla romańska lub drewniana. Jan Długosz w końcu XV w. wspomina go jako kościół murowany z cegły, nie mógł zatem powstać wcześniej niż w II połowie XIII w. Stąd przypuszczenie, że w toku dziejów kościoła nastąpiła jego przebudowa – nowy budynek postawiono na miejscu pierwotnej świątyni. Andrzej Żaki prowadząc badania archeologiczne odkrył pozostałości fundamentów apsydy kościoła, nie odnalazł jednak żadnych śladów murów romańskich; odkryte przy tej okazji zabytki ruchome pochodzące najpewniej z grobów z cmentarza przykościelnego pochodzą ze średniowiecza, może nawet z okresu romańskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:42 Na planie senackim z pierwszych lat XIX w. w rejonie ul. Skawińskiej znajduje się „grecka modlitewnia”, Stefan Świszczowski zastanawiał się, czy nie jest to może jakaś pozostałość po kościele św. Jakuba. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:55 Kościółek był prostokątny, zwieńczony sygnaturką. Zbudowany był w stylu gotyckim, a jej wyposażenie w XIX w. opisywano jako barokowe. W 1665 znajdowało się tu pięć ołtarzy, na początku XIX w. – sześć. Pod posadzką znajdowała się krypta Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 12:57 Kościół św. Macieja i św. Mateusza Kościółek ten został zbudowany w 1425 r. z fundacji ks. Stanisława Reya (Roya), proboszcza parafii św. Szczepana. Stał w północno-wschodniej części dzisiejszego placu Szczepańskiego, na północ od kościoła św. Szczepana. W 1585 r. został przejęty przez jezuitów (razem z kościołem św. Szczepana), których sprowadził tu krótko wcześniej ówczesny proboszcz od św. Szczepana, ks. Tomasz Płaza. Zakonnicy powiększyli kaplicę, a kosztem okolicznych domów zbudowali przy niej gmach nowicjatu (budowa trwała do 1637 r., ale nowicjat istniał tu, przeniesiony z Braniewa, od 1586 r.; w jego uposażenie weszły wsie pod Pińczowem: Stępocice i Przecławka, podarowane przez Annę Kormanicką). Kościół był niewielkich rozmiarów (bywa nazywany kaplicą), prostokątny, z dzwonnicą i małą sygnaturką na dachu, przylegała do niego niewielka prostokątna zakrystia lub kaplica. Zbudowany w stylu gotyckim, urządzenie wnętrza zaś było barokowe. Pod kaplicą znajdowała się krypta. Między kaplicą a kościołem św. Szczepana biegł niewielki zaułek nazywany ulicą św. Macieja. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 13:03 Kościół św. Michała (właściwie św. Józefa i św. Michała) – XVII-wieczny barokowy kościół w Krakowie, w obrębie obecnego Starego Miasta, w miejscu dzisiejszego budynku Instytutu Nauk Geologicznych PAN na rogu ulic Poselskiej 5 i Senackiej 1, w latach 1872–1874 częściowo zburzony, częściowo przebudowany. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 13:05 W 1797 zaborca austriacki usunął stąd karmelitów, a budynek ich klasztoru przeznaczył na więzienie. Kościół zamknięto w latach 30. XIX w., a w 1872–1874 częściowo zburzono, częściowo przebudowano na pomieszczenia sądu[7]. Wyposażenie zamkniętego kościoła trafiło do licznych innych świątyń, m.in. pięć ołtarzy zostało przeniesionych do kościoła św. Franciszka w Krakowie odbudowywanej po pożarze z 1850. Obraz św. Józefa przeniesiono do kościoła karmelitów przy ul. Rakowickiej w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 13:06 Budowę kościoła rozpoczęto w 1611 r., karmelici bosi zamieszkali tutaj w 1617 r., a konsekracja świątyni przez biskupa krakowskiego Jakuba Zadzika miała miejsce 26 października 1636 r. Pomocą finansową przy budowie kościoła posłużył m.in. Stanisław Lubomirski, a projektantem założenia był prawdopodobnie związany z nim Maciej Trapola (autor m.in. projektu kościoła w Wiśniczu Nowym). Było to jedno z największych założeń sakralnych powstałych w tym okresie w Krakowie. Sam kościół znajdował się na rogu dzisiejszych ulic Poselskiej i Senackiej, był jednonawowy, z transeptem. Po bokach nawy głównej zamiast naw bocznych znajdowało się po parze połączonych przejściami kaplic (ołtarze znajdowały się też w ramionach transeptu). Od strony klasztoru znajdowała się empora. Fasada z głównym wejściem do kościoła ozdobionym marmurowym portalem z tablicą dedykacyjną znajdowała się od wschodu, tj. od strony ul. Senackiej (dawniej zwanej w zachodniej części ulicą św. Michała, podczas gdy obecną ul. Poselską zwano ulicą św. Józefa). W murach węższego, prostokątnego prezbiterium umieszczono w XVII w. m.in. epitafia biskupa łuckiego Andrzeja Gembickiego i biskupa krakowskiego Piotra Gembickiego. Pod transeptem znajdowały sie krypty. Za ołtarzem był ukryty chór zakonny. Od zachodu i południa do kościoła przylegał klasztor. Wśród jego zabudowań stała dzwonnica, do dziś zachowana. Główny ołtarz wykonano z czarnego marmuru dębnickiego i umieszczono w nim obraz przedstawiający św. Michała pędzla zapewne Tomasza Dolabelli. W ramionach transeptu znajdowały się ołtarze św. Teresy i św. Józefa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 13:08 Wiele elementów wyposażenia dawnego kościoła św. Józefa i św. Michała znalazło się później w innych świątyniach krakowskich. Do kościoła franciszkanów, zniszczonego wielkim pożarem miasta w 1850 r. w czasie jego odnowy przeniesiono od św. Michała cztery marmurowe ołtarze umieszczone w nawie głównej, ołtarz do kaplicy Matki Boskiej Bolesnej, ambonę, krucyfiks w transepcie (dawniej w chórze zakonnym karmelitów), wykorzystano też posadzkę. Słynący cudami krucyfiks znalazł się w kościele kapucynów (pełnili posługę duszpasterską w więzieniu św. Michała). Do kościoła św. Katarzyny na Kazimierzu trafił ołtarz św. Teresy (znajduje się w nawie północnej), a do kościoła w Jaworznie ołtarz św. Józefa. Epitafia przeniesiono do kościoła bernardynów na Stradomiu. Obraz patrona Krakowa św. Józefa umieszczono w kościele karmelitów bosych przy ul. Rakowickiej. Gmachy muzealne, choć przebudowane, zachowały w swych murach substancję klasztorną, m.in. można odnaleźć portal jednej z dawnych kaplic kościelnych (Św. Krzyża). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 13:09 Kościół zbudowany został przez mieszkańców Prądnika w 1923 roku, staraniem ks. Józefa Mazurka. Była to drewniana świątynia, konstrukcji zrębowej, trójnawowa, z wieżą krytą gontowym hełmem. Ołtarz pochodził z Woli Justowskiej. W 1926 roku w ołtarzu umieszczono obraz Dobrego Pasterza. W 1934 roku obok kościoła postawiono grotę z figurą Matki Boskiej Różańcowej. W 1945 roku w kościele postawiono nowe organy. W 1955 roku sprowadzono nowy ołtarz główny z kościoła św. Krzyża, oraz kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 14:47 Kościół św. Piotra Niewielki kościół św. Piotra znajdował się niegdyś na rogu obecnych ulic Poselskiej (w przeszłości jej zachodnia część zwana była niekiedy ul. św. Piotra) i Grodzkiej. Miejsce to znajdowało się w północnej części dawnego Okołu, na krawędzi jego placu targowego znajdującego się do XIV w. pomiędzy obecnymi ulicami Grodzką, Kanoniczą, Poselską i placem św. Marii Magdaleny – w pobliżu wylotu drogi prowadzącej z Okołu na północ. Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z rachunków świętopietrza z lat 1325–1327. Nie jest pewne, kiedy został zbudowany. Jeśli stało się to w XIII w. lub wcześniej (Jerzy Rajman przypuszcza nawet, że mógł powstać w XI–XII w.) – można domyślać się, że podobnie jak inne kościoły Okołu stanowił fundację możnowładczą oraz spłonął w 1306 r. Nie odnaleziono jednak dotąd żadnych śladów romańskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 14:48 W końcu wieku XVIII został uznany za opuszczony i w 1786 r. nakazano go eksekrować i zburzyć. Zamknięty został w 1791 r. Budynek został przebudowany na dom mieszkalny (jego pozostałości tkwią w murach dzisiejszej kamienicy przy ul. Grodzkiej 38). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 15:05 Kościół został zbudowany w 1498 staraniem Piotra Welsa, medyka i profesora Akademii Krakowskiej, jako kaplica na założonym przezeń cmentarzu i zarazem kościół filialny parafii św. Szczepana. Zniszczono go wraz z całą okolicą podczas próby opanowania Krakowa przez arcyksięcia Maksymiliana Habsburga w 1587. Został odbudowany z muru pruskiego, jednak uległ ponownemu zniszczeniu podczas potopu szwedzkiego. Po raz kolejny został zniszczony przez Szwedów w 1702. Po tych zniszczeniach został odbudowany, konsekrowano go ponownie w 1710 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 22.08.24, 15:07 Kościół św. Piotra Małego Kościół św. Piotra Małego istniał na Garbarach w pobliżu dawnych górnych młynów i pełnił funkcję kaplicy cmentarnej. Zbudowany został przez zmarłego w 1498 r. lekarza i wychowawcę synów Kazimierza Jagiellończyka Piotra Welsa (zapewne właśnie w 1498 r., istnieje wzmianka o nabywaniu gruntów pod cmentarz w 1496 r.). Znajdował się w pobliżu dzisiejszego kościoła zmartwychwstańców przy ul. Łobzowskiej, oddalony jednak od obecnej ulicy (w miejscu obecnych ogrodów). Zniszczony został podczas próby zdobycia Krakowa przez arcyksięcia Maksymiliana Habsburga w 1587 r. (spalone zostały wówczas całe Garbary). Odbudowano go stosując mur pruski, o czym świadczą akta wizytacji biskupa krakowskiego Jerzego Radziwiłła z 1599 r. W aktach garbarskich z lat 1635–1640 spotykamy zapisy o wydatkach na „budowę” kościoła, świadczyć o prowadzeniu przy nim jakichś prac. Uszkodzony został ponownie w czasie „potopu” szwedzkiego, a zniszczony przez Szwedów w 1702 r. Z akt wizytacji biskupiej z 1711 r. wynika, że odbudowano go dzięki ówczesnemu prebendarzowi, ks. Janowi Stachowskiemu; konsekrował go w 1710 r. biskup Michał Szembek. Był to kościół już murowany, jednonawowy, na planie prostokąta, z zaokrąglonym prezbiterium. Do ściany frontowej przylegała wieża, będąca jednocześnie dzwonnicą. Obok kościoła mieścił się dom mieszkalny dla księdza i kościelnego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:12 Jako miejsce lokalizacji tego niezwykłego zjawiska podawane są na ogół pozostałości wzniesionej z karpackiego piaskowca romańskiej katedry lub jak wolą inni kaplicy św. Gereona, odkopanej przez Szyszko-Bohusza pomiędzy istniejącą katedrą a zamkiem. Z uwagi jednak na niezwykle silne oddziaływanie energetyczne tego miejsca i ze względu na utrudniony dostęp do wspomnianej kaplicy, wierzący w jego istnienie odbierają niezwykłą moc w łatwo dostępnym północno-zachodnim narożu wawelskiego dziedzińca. Zaiste, niezwykły widok przedstawia grupa stojących cierpliwie w tym miejscu ludzi, często podpierających się szczudłami lub na inwalidzkich wózkach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:15 Wymienione wzniesienia tworzą tzw. zręby tektoniczne. Pomiędzy nimi znajdują się obniżenia, zwane zapadliskami tektonicznymi, wypełnione iłami miocenu. W ten sposób, obok siebie, na jednej i tej samej wysokości znajdowały się twarde wapienie i miękkie, nieodporne iły. Z biegiem czasu iły zostały częściowo usunięte przez płynące wody. W ten sposób pomiędzy zrębowymi pagórkami jury powstały obniżenia wypełnione iłami miocenu. W obniżeniach, na powierzchni terenu, występują osady dawnych rzek, zaliczane do czwartorzędu. Na południe od wymienionych wzniesień widoczne są wzgórza przynależne już do Karpat. Przy dobrej pogodzie można zobaczyć nawet Tatry i Babią Górę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:17 Od spelunki do turystycznej atrakcji Były za to w pieczarze śmieci po specyficznych gościach ciemnej spelunki. W XVI wieku mieszkała tu niejaka Anna, na przełomie XVII i XVIII wieku u wylotu mieścił się szynk, opisany nie przypadkiem w księdze o chorobach wenerycznych, potem - w czasie budowy twierdzy z końcem XVIII wieku, aż po 1830 r. i "porządków" austriackich na Wawelu - zasypano ją gruzem i zamurowano. Pozostawienie naturalnego korytarza w skałach pod fortecą byłoby niedopuszczalnym błędem. Krakowianie, przeciwnie do władz austriackich, zmierzali do udostępnienia jaskini, zarówno z pobudek romantycznych, jak i patriotycznych, gdyż przypominała zwycięskiego Kraka i podtrzymywała świadomość prastarego dziedzictwa. W okresie Wolnego Miasta Krakowa jaskinia została oczyszczona "kosztem własnym" Floriana Straszewskiego, twórcy Plant, i 6 czerwca 1842 roku otwarta dla turystyki publicznej. Jest to chyba najwcześniejsza data w popularyzacji polskich jaskiń. Ale już w 1846 roku, po upadku powstania krakowskiego, zamurowano wejście od strony Wisły. Wkrótce jednak otwarto - kontrolowany przez dowódcę garnizonu - dostęp od góry, z ówczesnych murów zewnętrznych, budując schody drewniane. Wśród nielicznych wizytujących zszedł nimi do jaskini w 1851 roku cesarz Franciszek Józef, a w 1858 r., późniejszy twórca "Starej Baśni", Józef Kraszewski. Z głębszej, zalanej części jaskini, pompowano wodę do nowo zbudowanych szpitali wojskowych na Wawelu. Grożące zawaleniem ściany i fragmenty stropu wzmocniono murem. Dopiero w 1917 roku, z inicjatywy kierownika Restauracji Zamku Królewskiego na Wawelu, prof. Adolfa Szyszko-Bohusza, podjęto kolejne prace nad udostępnieniem Smoczej Jamy społeczeństwu. Przebito nowe wyjście (ponad obecnym, wówczas zasypanym), wykonano kręte murowane schody służące schodzącym do jaskini do dziś, poszerzono dynamitem przejścia między komorami, wprowadzono oświetlenie elektryczne. Od sierpnia 1918 r. do zajęcia Wawelu przez wojska niemieckie we wrześniu 1939 r. trwał ożywiony ruch turystyczny. Administracja Generalnego Gubernatora miała jednak nowe plany, m.in. zainstalowania dużej podziemnej kotłowni, schronu przeciwlotniczego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:28 Czy wiesz, gdzie w Krakowie znajdują się zmumifikowane ciała? Jak wejść do nowohuckich schronów? Gdzie znajdował się najlepszy bar w średniowieczu, o którym miejscowi mówili spelunca latronum? Zapraszam na spacer po kilku tajemniczych miejscach. Podzielę się z Wami historiami, które sprawiają, że po skórze przechodzą ciarki, a serce bije szybciej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:29 Centrum Dowodzenia w budynku Kombinatu. Obiekt jest zachowany w rewelacyjnym stanie. W przypadku zagrożenia w schronie miały przebywać osoby odpowiedzialne za akcję ratunkową i nadzór nad procesami technologicznymi. Schron składa się z kilku pomieszczeń i jest w pełni wyposażony. Zresztą, spójrzcie na zdjęcia! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:31 Kiedyś w rynku oprócz wieży stał też ratusz, a w nim znajdowała się… karczma. Żeby oddać klimat tego przybytku, najlepiej będzie zacytować Andrzeja Frycza Modrzewskiego, który poniższą wypowiedź stworzył podobno na podstawie obserwacji tego, co działo się w Piwnicy Świdnickiej: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:33 To nie wszystko! Historia baru jest jeszcze ciekawsza. Wyobraźcie sobie, że tuż obok wspomnianej karczmy znajdowały się… loch więzienny, w którym przetrzymywano osoby podejrzane o najcięższe przestępstwa, i sala tortur. W jednym pomieszczeniu biesiadowali ludzie, racząc się świdnickim piwem, a tuż za murem ktoś przeżywał wymyślne, średniowieczne tortury. Jeżeli temat tortur Was ciekawi, to musicie odwiedzić dwa miejsca, w których możecie dowiecie się więcej o zawodzie kata: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:35 Narzędzia tortur w Krakowskim Muzeum kata to bogata kolekcja przedmiotów służących niegdyś prawu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:37 Na ogólne wrażenie ma też wpływ umiejscowienia Kaciejnory. Znajduje się ona w piwnicy z XV w. głębokiej na 6 metrów, we wnętrzu której zbudowano drewnianą konstrukcję - podciągi oraz antresole. Konstrukcja, detale architektoniczne na każdym kroku zaskakują widza niespotykane nigdzie indziej rozwiązania połączenia drewna, kamienia oraz światła dają moc wrażeń. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:40 Latarnie umarłych Czas na coś „lżejszego”, ale nadal ciekawego. Historie latarni umarłych należą do tego rodzaju ciekawostek, jakie lubię najbardziej. Niepozorne kapliczki, które często mijamy, nie zdając sobie nawet sprawy, jak stare są i jakie pełniły kiedyś funkcje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:41 W Parku Krakowskim przy Placu Inwalidów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:43 Krakowskie krypty Jak zareagujesz, gdy powiem Ci, że w Krakowie znajdują się podziemne krypty, w których pochowano ponad 1000 osób? A co, jeśli dodam, że panuje w nich naturalny mikroklimat, który sprawił, że ciała zmarłych zachowały się w bardzo dobrym stanie? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:46 Pewnego razu jednak wybraliśmy się tam w kilka osób i… dostaliśmy potężną dawkę emocji. Przez kilkanaście minut chodziliśmy po kolejnych pokojach, natrafiając na różne duchy. Sale pokonuje się z jedną, małą latarką dla całej grupy. Jeżeli jesteście strachliwi, nie trzymajcie się na końcu grupy – to tam zjawy atakują najczęściej. Część drzwi jest zamknięta i aby przejść dalej, trzeba np. rozwiązać łańcuchy. Brzmi łatwo, ale wyobraźcie sobie, jaka jest presja grupy, gdy słyszymy piłę motorową i widzimy nadchodzącego mordercę… Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 16:17 W latach 1922–1939 był Naczelnikiem Oddziału Wioślarskiego „Sokoła” Krakowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:02 Biegnie od skrzyżowania z ulicami Basztową, Pawią i Westerplatte na wschód do Ronda Mogilskiego, za którym jej przedłużeniem jest ulica Mogilska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:04 dawny Szpital Uniwersytecki (pozostało kilka przychodni przy ul. Botanicznej) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:08 Trzypiętrowa kamienica została wzniesiona dla Józefa Kuleszy, kamieniarza z Wesołej, a prace budowlane rozpoczęto w 1893 roku. W dokumentacji budowy zachowała się notatka, że właściciel sąsiedniej parceli Ludwik Freege, znany ogrodnik, zastrzega, aby właściciel nie przenosił żadnych śmieci ani ścieków na stronę jego ogrodu. Także w 1893 roku Kulesza zbudował za kamienicą stajnie dla koni. Wkrótce potem sprzedał dom profesorowi Odonowi Bujwidowi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:10 Podczas wojny światowej na parterze mieścił się niewielki szpital dla żołnierzy armii austro-węgierskiej, w tym legionistów. Na lata 30. XX wieku przypadł rozwój zakładów prof. Bujwida, którymi od 1932 roku formalnie zarządzała córka Zofia. W 1951 roku zakłady szczepienne zostały przejęte przez państwo. Wyrzucono wówczas z domu wiele pamiątek po rodzinie. 22 kwietnia 1964, staraniem wnuków profesora Bujwida, Jerzego i Czesława Mostowskich, otwarto w kamienicy poświęcone mu muzeum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:12 Trzypiętrowa kamienica została wzniesiona dla Józefa Kuleszy, kamieniarza z Wesołej, a prace budowlane rozpoczęto w 1893 roku. W dokumentacji dotyczącej budowy zachowała się notatka, że właściciel sąsiedniej parceli Ludwik Freege, znany ogrodnik, zastrzega, aby właściciel nie przenosił żadnych śmieci ani ścieków na stronę jego ogrodu. Jeszcze w tym samym roku Kulesza pobudował za kamienicą także stajniedla koni. Wkrótce jednak sprzedał dom profesorowi. W 1904 roku budynek został przyłączony do dopiero co powstałego wodociągu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:13 Podczas I wojny światowej na parterze kamienicy mieścił się niewielki szpital, do którego przyjmowano nie tylko żołnierzy armii austro-węgierskiej, ale także legionistów. Na lata 30. XX wieku przypada rozwój zakładów prof. Bujwida, którymi od 1932 roku formalnie zarządza już córka Zofia. W 1951 roku zakłady szczepienne zostały przejęte przez państwo. Wyrzucono wówczas z domu wiele pamiątek po rodzinie. Z kolei w latach 60. XX wieku ogrodzenie zostało rozebrane w celu poszerzenia ulicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:15 Tuż po śmierci profesora Bujwida, jego córka, Zofia Mostowska, postanowiła stworzyć muzeum mu poświęcone. Udało się je jednak otworzyć dopiero 22 kwietnia 1964, głównie staraniem wnuków Odona Bujwida, Jerzego i Czesława Mostowskich. W przygotowaniu wystawy pomagało także sporo osób prywatnych, m.in. pracownicy Wojewódzkiej Stacji Krwiodawstwa w Krakowie. Muzeum poświęcone jest samemu Bujwidowi, a także jego żonie Kazimierze (bojowniczce o prawa kobiet i współtwórczyni zakładu szczepień), oraz historii rodziny Bujwidów[1]. Potomkowie wydzielili na potrzeby kolekcji część prywatnego mieszkania Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:18 Nieczynne od końca lat 90. ub. wieku Muzeum Odona Bujwida w Krakowie zostanie otwarte dla zwiedzających 26 i 27 maja, podczas Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego. Instytucja mieści się w kamienicy przy ul. Lubicz i jest własnością prywatną. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:19 "Potem muzeum nie było dostępne dla zwiedzających. Udało się nam jednak przekonać właściciela (Marek Tomala, lekarz kariolog – PAP) do zmiany decyzji. W przyszłości właściciel, który jest na co dzień bardzo zajęty, planuje remont obiektu i udostępnienie go. Chcielibyśmy namówić instytucje krakowskie do pomocy przy konserwacji obiektów" – powiedziała PAP Joanna Nowostawska z Małopolskiego Instytutu Kultury. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:20 Kolekcja zajmuje dwa pomieszczenia (ok. 20-30 m kw.). Znajdują się tutaj oryginalne meble (m.in. biurko przy którym pracował i kanapa ze skórą lamparcią), różnorodne przedmioty (np. strzykawka używana przez lekarza), dokumenty, zdjęcia (niektóre Bujwid sam robił), dzienniki rodzinne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:21 W 1883 r. przeprowadził się do Krakowa, gdzie rozpoczął pracę na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. Bujwid utworzył w mieście zakład szczepień, działał także jako radny – przyczynił się m.in. do założenia wodociągów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:24 Niezwykłe miejsca i historie są wszędzie, trzeba tylko umieć szukać. Nadchodzące XX Małopolskie Dni Dziedzictwa będą dobrą okazją do odwiedzin miejsc na co dzień niedostępnych. Wśród nich znalazło się Muzeum Odona Bujwida, mieszczące się w starej kamienicy przy ul. Lubicz 34 (Kamienica Bujwidów). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:25 Do tej pory muzeum było zamknięte. Na potrzeby wydarzenia przekonaliśmy właściciela, aby udostępnił je dla zwiedzających. Mamy nadzieję, że spadkobierca będzie miał w przyszłości siłę i zdobędzie fundusze na remont. Nam zależy na tym, aby znajdujące się tu eksponaty nie niszczały, dlatego dążymy do tego, aby coś stało się z tym miejscem – tłumaczy Joanna Nowostawska-Gyalókay, współautorka programu Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:27 Wnętrza lokalu kryją m.in. oryginalne meble, szafę znajdującą się niegdyś w gabinecie Bujwida, dokumenty czy korespondencję z Ludwikiem Pasteurem i Robertem Kochem. W zbiorach znajdziemy również pierwszą strzykawkę, której używał oraz robione pod mikroskopem zdjęcia. Oprócz tego, na półkach zobaczymy zarówno dzienniki bakteriologa, jak i ordery, dyplomy i zbiory jego tekstów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:28 Podczas Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego, będzie można wziąć udział w zajęciach na temat bakterii i nauczyć się języka esperanto, którego Odon Bujwid był propagatorem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:32 Obok publikowania licznych rozpraw naukowych, aktywnie pracował społecznie. W 1896 wybrany radnym m. Krakowa, przyczynił się do założenia wodociągów i sieci kanałów w mieście. Był zwolennikiem upowszechnienia oświaty, współtwórcą miejscowego III koła Towarzystwa Szkoły Ludowej, organizatorem – wraz z żoną – pierwszego gimnazjum żeńskiego, popierał walkę kobiet o dopuszczenie do studiów uniwersyteckich. Przyciągał do siebie młodych ludzi o nowoczesnych poglądach, a jego dom stał się ogniskiem skupiającym przedstawicieli postępowej inteligencji krakowskiej. W okresie międzywojennym był członkiem Rady Przybocznej Prezydenta oraz w latach 1931–1933 Tymczasowej Rady Miejskiej. Propagował język esperanto, został honorowym członkiem Polskiego Klubu Esperanckiego, a także inicjatorem utworzenia Towarzystwa Polsko-Jugosłowiańskiego. W swoim domu przy ulicy Lubicz 34 założył wytwórnię surowic i szczepionek, która w czasie okupacji niemieckiej dostarczała ludności polskiej szczepionek przeciwko durowi plamistemu. Obecnie znajduje się tam muzeum. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:33 W wieku 75 lat, po śmierci żony zaczął pisać dziennik, najpierw w postaci listów do żony, później w formie klasycznych zapisków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:35 Jego żoną od 1886 roku była Kazimiera Bujwidowa z Klimontowiczów, jedna z najważniejszych postaci ruchu feministycznego pierwszej fali w Polsce. Miał z nią sześcioro dzieci: Kazimierę, Zofię, Jadwigę, Helenę, Stanisława i Jana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:36 Najmłodszy z rodzeństwa – Jan (1899–1984) kapitan piechoty rezerwy Wojska Polskiego, inżynier. Od 30 października 1916 służył w 2. oddziale karabinów maszynowych 1 Pułku Piechoty Legionów Polskich. Przed II wojną światową był znanym hodowcą bydła, naukowcem oraz wybitnym trenerem wioślarstwa (przed II wojną światową trenował m.in. mistrzów Europy i medalistów olimpijskich Rogera Vereya i Jerzego Ustupskiego, potem był twórcą wrocławskiego powojennego wioślarstwa i trenerem olimpijczyków z AZS Wrocław). W czasie kampanii wrześniowej 1939 był dowódcą 3. kompanii ckm 20 Pułku Piechoty Ziemi Krakowskiej. W czasie okupacji niemieckiej był żołnierzem Armii Krajowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:52 Ordery i odznaczenia Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (9 listopada 1932) Złoty Krzyż Zasługi (19 marca 1937) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:53 Pomnik czterdziestu rozstrzelanych (ul. Lubicz 27) - miejsce dokonanej 27 maja 1944 egzekucji więźniów z aresztu przy ul. Montelupich rozstrzelanych w odwecie za zastrzelenie dwóch niemieckich policjantów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 17:55 Park Strzelecki Celestat – siedziba Bractwa Kurkowego i oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (ul. Lubicz 16) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 17:49 Sam o nich nie wiedziałem, a pokazał mi je znajomy podczas chodzenia po mieście w celu zebrania materiału do tego artykułu. Jeden tajemniczy ogród znajduje się na tyłach Instytutu Pedagogicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ul. Batorego. Stojąc przed głównym wejściem budynku, musicie znaleźć figurkę Stańczyka – obok niego znajduje się wejście do sekretnego ogrodu. Gdy przekroczyłem jego bramy po raz pierwszy, z wrażenia złapałem się za głowę. Takie miejsce, w centrum Krakowa? Tyle lat tu mieszkam i nie miałem o nim pojęcia! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:28 LEGENDA O CZAKRAMIE Wszyscy wiedzą, że Kraków jest miastem magicznym. Kontrowersyjna dziś legenda (od której odciął się m.in. dyrektor Wawelu) głosi, że ma to związek z czakramem, czyli świętym tajemniczym kamieniem ukrytym na wWawelskim wzgórzu i będącym źródłem niezwykłej energii. Jedni uważają, że to bzdura, ale inni - jak Anna Szłapak - wierzą w moc kamienia. - Wawel jest dla mnie miejscem magicznym, o szczególnej energii, tu odpoczywam, czuję odprężenie. Być może ma to związek z czakramem - mówi Szałapak. Pomiary radiestezyjne wykazały, że "serce" czakramu leży w podziemiach zachodniego skrzydła zamku, w kaplicy św. Gereona. Wykryto tu ujemną jonizację, która wpływa na ogólne odprężenie. Krakowska legenda ma związek z hinduskim bogiem Sziwą, który rzucił siedem magicznych kamieni w siedem stron świata. Jeden z nich trafił na Wawel. Od dawna przyjeżdżali tu hindusi, aby się modlić - dziś wiemy, dlaczego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:34 Czytałam, że Kraków ma "odniemczać" tę legendę, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:36 LEGENDA O PANU TWARDOWSKIM, KTÓRY SIĘ Z DIABŁEM BRATAŁ Od lat trwa spór, czy najsławniejszy czarnoksiężnik Krakowa, Piotr Twardowski, był postacią historyczną czy fikcyjną. Twardowski pracował nad wynalezieniem kamienia filozoficznego, który umożliwiłby przemianę wszystkiego w złoto, odmładzał i leczył choroby. Aby to osiągnąć, podpisał cyrograf z diabłem, któremu miał w Rzymie ofiarować duszę. W zamian diabeł spełniał wszystkie jego życzenia. Dzięki pomocy diabła, Twardowski robił różne sztuczki: wbił kilkadziesiąt gwoździ w ziarnko maku, usypał Pustynię Błędowską. Pewnego dnia trafił jednak do karczmy "Rzym" i gdy diabeł zamierzał się na jego duszę, Twardowski wskoczył na koguta i wzbił się w niebo, odmawiając godzinki. Do dziś tkwi na Księżycu, ale że tęskni za Krakowem, spuszcza na ziemię pająka, który przynosi mu ploteczki od krakowskich kwiaciarek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:39 Kraków – legendy o kościele Mariackim Kościół Mariacki jest jedną z najbardziej znanych budowli Krakowa. Nic więc dziwnego, że i z nim wiąże się pewna legenda. Wieży budowli są nierównej wysokości. W legendzie można znaleźć wytłumaczenie tego stanu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:41 Lajkonik – jeden z symboli Krakowa Krakowskie legendy dotyczą również Lajkonika. Jest to brodaty jeździec, który porusza się na sztucznym koniu. W Krakowie odbywa się nawet Pochód Lajkonika. Rozpoczyna się on na ulicy Senatorskiej, a Lajkonik wraz z orszakiem kierują się w stronę Rynku Głównego. Pochód został wpisany na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego stworzoną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:42 Według niektórych skarb wciąż pozostaje w podziemnych korytarzach. Jest pilnowany przez bazyliszka, który strzeże wartościowych przedmiotów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:43 Dawno temu na Wawelu panował książę Bolesław Wstydliwy, który poprosił o rękę węgierską księżniczkę Kingę. Podarował jej wyjątkowej urody pierścionek Ojciec księżniczki, Bela IV, postanowił zgodzić się na związek córki z Bolesławem Wstydliwym. Kinga musiała zdecydować, jaki chce posag. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 18:50 RONDO MOGILSKIE NIE ZAZIELENI SIĘ - Dziennik Polski - 25.08.2024 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 19:01 W Kronice Wielkopolskiej także znajdujemy wzmianki dotyczące Wandy. Anonimowa księga dostarcza nam informacje, że imię Wanda ma być odpowiednikiem łacińskiego „hamus”, czyli wędka. Tutaj też znajdujemy wzmiankę o alemańskim księciu, który oczarowany urodą królowej próbuje zdobyć jej serce. Wanda jednak kategorycznie nie chce być adorowana, co powoduje rozwścieczenie księcia i najazd na Kraków. Dziwnym trafem historia się powtarza, zachodni władca popełnia samobójstwo i rzuca na królestwo klątwę. Wanda także popełnia samobójstwo; rzuca się do rzeki, a ta na jej cześć nazwana zostaje Wandalus (Wisła). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 19:02 Kopiec Krakusa wznosi się na historycznym wzgórzu Lasoty. Tereny te należały do rodziny Awdańców (polska szlachta pochodzenia skandynawskiego). Nieopodal kopca znajduje się najstarszy kościół miasta – pod wezwaniem św. Benedykta (pierwotnie na jego fundamentach wybudowano w X wieku rotundę). Aktualnie kopiec ma 16 metrów wysokości, choć według badań archeologicznych w dawnych wiekach był niższy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 19:04 Kopiec mógł być częścią wielkiego cmentarzyska, wszak w kulturze celtyckiej kopce pełniły bardzo ważne role kultowe. Dodatkowo zaobserwowano interesujące zjawisko, polegające na połączeniu azymutu kopca Kraka i Wandy ze wschodem i zachodem słońca. Stojąc na kopcu Kraka można zauważyć wschód słońca idealnie nad kopcem Wandy w dniach 1 maja i 10 sierpnia, z kolei będąc na kopcu Wandy w dniach 4 listopada i 6 lutego ujrzy się zachód słońca w miejscu, gdzie znajduje się kopiec Kraka. Daty te dzielą rok na cztery części i każda z nich jest dość bliska świętom celtyckim. Czyżby kopce były także swoistymi kalendarzami? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 19:09 Legenda o uśpionych rycerzach pod Wawelem Według legendy pod Wawelem ukryty jest podziemny, wspaniały zamek, do którego tajne wejście znajduje się koło Kurzej Stopki. W tym zamku, w jednej z sal siedzą razem wszyscy polscy królowie w swoich szatach koronacyjnych. Królowie otoczeni są przez swoich wiernych rycerzy, którzy przebudzą się wówczas, kiedy Polska będzie w tarapatach. Jak pisał M. Rożek: "Podobno w Wigilię Bożego Narodzenia ucztują oni w swojej podziemnej komnacie. Nieliczni szczęśliwcy mogą usłyszeć wtedy odgłosy uczty: huk, wrzawę, rżenie koni, brzęk szkła, grę na instrumentach. A o północy po dziedzińcu zamku przechadza się Bolesław Chrobry. Zobaczyć go może jednak tylko osoba o szlachetnym sercu" Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 19:17 Legenda o krakowskiej czarownicy To legenda o tym, jak krakowskie gołębie stały się przyczyną nieszczęścia. Wszystko to stało się z powodu czarownicy zwanej Marcychą. Kiedy Tatarzy próbowali zdobyć miasto, schwytali czarownicę i postanowili poradzić się jej jak można zdobyć miasto. Ta poradziła im, aby schwytali tak wiele gołębi, jak tylko się da i nakarmili je grochem namoczonym w wódce, a następnie nasmarowali je smołą i podpalili... Tatarzy postanowili te zalecenia zrealizować. Kiedy więc płonące gołębie nadleciały nad Kraków, spowodowały pożogę i miasto stanęło w ogniu. Obrońcy murów rzucili się do gaszenia pożaru, a Tatarzy dostali wyśmienitą okazję na podbicie miasta. Wtedy jednak czarownica uciekła, a tatarski wódz wydał... rozkaz odwrotu. Miasta nie udało się podbić, bo tak przestraszył się wiedźmy, która mogła mieć konszachty z diabłem, że postanowił nie narażać się na jej zemstę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 19:25 Legenda o wieżach kościoła Mariackiego Nie zachowały się żadne plany, które tłumaczyłyby różną wysokość wież. Znana jest za to legenda spisana przez Józefa Mączyńskiego o dwóch braciach, słynnych murarzach, którzy pod koniec XIII wieku zaczęli budowę. Kiedy starszy brat zorientował się, że jego wieża jest znacznie wyższa, nie chcąc dać się wyprzedzić - zamordował brata. Jednak wyrzuty sumienia nie dawały mu spokoju, dlatego wbił nóż w swoje serce, a potem rzucił się ze szczytu wieży. Ów skrwawiony braterską krwią nóż do dziś wisi, przykuty łańcuchem w Sukiennicach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 19:36 Walgierz Wdały (Walter Mocny), pan na Tyńcu, podczas pobytu na dworze króla Franków zakochał się w córce króla, pięknej Helgundzie, zakochanej w królewiczu alemańskim. Chcąc skłonić jej serce ku sobie, przez trzy kolejne noce śpiewał pod jej oknem piękną pieśń. Ostatecznie Helgunda wzgardziła królewiczem alemańskim i pokochała Walgierza. Wzgardzony królewicz udał się do swego kraju i urządził zasadzkę na przeprawie przez Ren. Walgierz i Helgunda po jakimś czasie uciekli z dworu frankijskiego. Rycerze alemańscy zażądali za możliwość przeprawy przez Ren tyle złota, ile ważyła Helgunda, a gdy Walgierz dał im, czego żądali, nadal wzbraniali się go puścić. Doszło potem do pojedynku pomiędzy Walgierzem a królewiczem alemańskim, w którym Walgierz zabił przeciwnika, po czym nie niepokojony już dotarł z Helgundą do Tyńca Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 20:01 Nie można wykluczać, że w legendzie przetrwały dalekie echa wydarzeń sprzed 400–500 lat, konfliktu pomiędzy władcą Wiślan a jakimś niepokornym naczelnikiem niższej rangi, być może rzeczywiście rezydującym w Tyńcu. Niewątpliwie Wiślica nie była wówczas grodem, a ośrodkiem kształtującego się „państwa” Wiślan był raczej Kraków albo potężny gród w Stradowie. W piśmiennictwie średniowiecznym często jednak spotyka się tego typu przeniesienia miejsca zdarzeń. Kazimierz Ślaski w imieniu Wisława widzi echo dawnych rządów nad Wiślanami księcia Wysza, który uległ Świętopełkowi morawskiemu (871–894) i wraz z całym swym rodem migrował na Bałkany, gdzie objął władzę nad Zahumlem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 20:07 W świetle powyższego bardzo prawdopodobne są ludowe opowieści o wędrówkach króla. A że mogą one dotyczyć przede wszystkim niepołomickich okolic, dowodów dostarczają fakty i dokumenty historyczne. Kazimierz Wielki Puszczę Niepołomicką szczególnie bowiem sobie upodobał. On to przecież w Niepołomicach zbudował zamek jako punkt wypadowy na polowania, wybudował kościół parafialny i w tym zamku często przebywał. W 1365 r. brał nawet osobisty udział w obchodach granic wsi w okolicach późniejszych wsi: Krzyżanowic Małych, Gawłówka, Mikluszowic i Baczkowa, które leżały w sąsiedztwie naszej trasy, a na trasach innych(8,9,12). Z tego królewskiego obchodu zachował się odpowiedni dokument. Należy domniemywać, że podobnych wypraw królewskich było więcej, a trudno przypuszczać, aby w czasie pobytu w tych wsiach król omijał chłopskie chaty. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 20:11 Kazimierz Wielki, realizując ogromny program przebudowy państwa, prowadził przemyślaną politykę wobec każdego ze stanów składających się na ówczesne społeczeństwo. Inicjował i popierał osadnictwo na prawie niemieckim, dającym chłopstwu wiejski samorząd, okres tzw. wolnizny, czyli zwolnienia z ciężarów feudalnych na czas potrzebny do zagospodarowania się, oraz mobilizującą do podnoszenia wydajności i wciągającą gospodarstwo kmiece do gry rynkowej opłatę na rzecz pana w formie czynszu pieniężnego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 20:43 Miejsce niezwykłe, owiane legendami od czasów słowańskich. "Są na wzgórzu św. Bronisławy dwa szczególne miejsca. Jedno naznaczone dawnym kultem świętości, drugie -diabelskim śladem. Za czasów słowiańskich, na wzgórzu pośród lasów, stała gontyna, a w niej posąg Pośwista – boga wiatrów. Na drugim brzegu Wisły, na innym wzgórzu, zwanym Krzemionkami, stał posąg Śwista – drugiego boga wiatrów. W obu tych świątyniach, przed setkami lat, kapłani składali ofiary swoim bogom i prosili, aby ustrzegli ich przed zarazą, ogniem i wrogiem. Po Chrzcie Polski, posągi powoli odchodziły w niepamięć, obrosły roślinnością, aż w końcu rozsypały się. O dawnych miejscach kultu, zupełnie zapomniano. Obecnie jedynie nazwa jednej z ulic – Gontyna, przypomina o dawnych pogańskich świątyniach. Idąc wyżej, przechodzimy przez kamienny most, łączący ul. Malczewskiego z ul. Zaścianek. Mostek wtopił się w krajobraz wzgórza św. Bronisławy i mało kto pamięta o nim legendę. Tam gdzie dzisiaj są Błonia, były niegdyś bagna i moczary. Pośrodku nich pozostała mała wysepka porośnięta olchami i wierzbami, które szczególnie upodobały sobie diabły. Na wyspie mieszkał diabeł, który pilnował skarbów, wykonanych przez czarty, na polecenie mistrza Twardowskiego. Ale gdy mistrz uciekł na kogucie, na Księżyc, a bagna wyschły, diabły postanowiły ukryć skarby na wzgórzu św. Bronisławy. Nie było to łatwe, gdyż skarbów było wiele, a letnia noc trwa krótko. Nie zdążyły wykraść całego skarbu. Zapiał kogut, oznajmiając nadejście poranka. Czartom nie pozostało nic innego jak ukryć skarb pod małym, drewnianym mostkiem, gdzie leży do tej pory. Diabły pilnują, by nikt go nie wykradł i straszą przechodniów, którzy chodzą nocami w okolicach mostku. Mostek od owego czasu, nazywany jest czarcim, lub - jak się mówi na Salwatorze - diabelskim mostkiem." Koniecznie musicie odwiedzić to mniej znane miejsce w Krakowie, gdzie niedaleko siebie położone są trzy świątynie: św. Małgorzaty-na miejscu gontyny, Norbertanek i Najświętszego Salwatora (najstarszej budowli sakralnej na terenie Krakowa). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 20:48 Biskupie zjawy Klasztor Dominikanów Istnieje podanie, że w klasztorze pojawiają się duchy biskupów: Pawła z Przemankowa i Piotra Gamrata. Jak przypomina Michał Rożek, pierwszy z nich był złym człowiekiem, który przynosił ujmę Kościołowi. Generalnie prowadził dość awanturniczy tryb życia. Piotr Gamrat był z kolei prymasem Polski i biskupem krakowskim. Gdy umierał, zapisał na klasztor dwie beczki bardzo dobrego wina, ale wykonawcy jego ostatniej woli przywłaszczyli je sobie. Zakonnikom wysłali natomiast wino gorszego gatunku. "Niesumienni egzekutorzy testamentu zmarli śmiercią gwałtowną" Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 21:05 "MILCZENIE OWIEC" (1999) W 1999 roku załoga statku “Łoś” podpływającego do stopnia wodnego Dąbie dokonała makabrycznego odkrycia. W śrubie napędowej znaleźli fragmenty ciała. Myśleli, że to śruba sprawiła, że zwłoki zostały poćwiartowane. Dopiero potem okazało się, że to była celowo spreparowana ludzka skóra. Ofiarą okazała się 23-letnia studentka, Kasia. Podejrzanym jest Robert J. Ale nadal nie wiadomo, jakie są fakty... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 21:07 KLĄTWA KAMIENICY (1893) 1893 rok, ul. Długa 52. 29 marca w niepozornej kamienicy na Długiej doszło do tragicznego zdarzenia. Zamordowano 2,5-letnie dziecko. Kamienica okryła się złą sławą, a niewykluczone, że jej istnienie mogło być związane z niewytłumaczalną klątwą. Bowiem kilkanaście lat później 39-letnia Wiktoria Młyncówca, zwolniona z posady służącej, zastrzeliła swoją 20 lat młodszą następczynię Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 22:57 Z powodu problemów małżeńskich związanych z agresją męża wobec niej i jego nadużywaniem alkoholu, Zofia Paluchowa w lipcu 1926 roku postanowiła wyprowadzić się od Macieja Palucha wraz z dziećmi do swojej ciotki, Katarzyny Żołdaniowej. 1 września 1926 roku Paluchowa wniosła pozew do sądu o przyznanie alimentów, które zostały jej przyznane przez Sąd Okręgowy w Krakowie wraz z zezwoleniem na tymczasowe, osobne zamieszkanie z dziećmi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 23:01 Po przeprowadzonym śledztwie prokuratura wniosła akt oskarżenia przeciwko Maciejowi Paluchowi „o zbrodnię morderstwa z § 134 i 135 IV w związku z § 136 ustawy karnej austriackiej”. Rozprawa sądowa toczyła się na początku grudnia 1927 przed Trybunałem Przysięgłych przy Sądzie Okręgowym Karnym w Krakowie, a ze względu na rozpoznawalną ofiarę morderstwa oraz szerokie jej upublicznienie przez „Ilustrowany Kurier Codzienny” była to jedna z głośniejszych spraw kryminalnych początków XX w. na terenie Galicji. Podczas rozprawy Maciej Paluch nie przyznawał się do popełnienia morderstwa. Wydany wyrok skazał go na „15 lat ciężkiego więzienia, obostrzonego twardym łożem co miesiąc oraz ciemnicą każdego 15 maja, w rocznicę zbrodni”. Sąd Najwyższy karę tę obniżył do 12 lat, zachowując resztę obostrzeń Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 23:06 BYŁA GWIAZDĄ SWOICH CZASÓW. MĄŻ JĄ ZABIŁ I POĆWIARTOWAŁ - Onet Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 23:12 "Piękna Zośka" ofiarą makabrycznej zbrodni Zofia Frontczakówna była przepiękną dziewczyną i wziętą modelką. Nazywano ją „piękną Zośką”, pozowała prawdziwym mistrzom. Gdy zabójca trafił na salę sądową, "Ilustrowany Kuryer Codzienny" pisał o sprawie tak: "jeszcze nigdy ściany tej Sali, choć tyle wieków liczą, nie były świadkiem tak ponurej tragedii". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 23:14 Po ślubie Paluch wprowadził się do mającego mniej więcej trzy hektary gospodarstwa "pięknej Zośki" w podkrakowskiej Dłubni, która dziś jest częścią nowohuckich Wzgórz Krzesławickich. W małżeństwie źle układało się od samego początku. Frontczakówna chodziła pozować "do malarzy", a Paluch nie mógł tego znieść. Nie pomagały także przytyki kolegów, którzy zazdrościli mu pięknej żony i odegrać mogli się jedynie snując historie dotyczące tego, co "piękna Zośka" robi z "panami malarzami". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 23:17 Wreszcie nie wytrzymała. "W lipcu 1926 roku pobita, posiniaczona Zofia Paluchowa opuściła męża i zamieszkała z dziećmi u swej ciotki, Katarzyny Żołdaniowej w Krakowie przy ul. Pasterskien nr 8" – pisał Waltoś. Zaraz potem złożyła do sądu pozwy. Jeden o alimenty od Palucha. Drugi o to, by cofnąć darowiznę ¼ gospodarstwa, której wcześniej na rzecz męża dokonała. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 23:20 Gdy nie wróciła do wynajmowanego pokoju, nazajutrz gospodyni zaczęła się niepokoić. Na policję poszła jednak dopiero we wtorek, a na dokładkę została zignorowana. Dopiero następnego dnia, gdy matka "pięknej Zośki" poszła prosto do prokuratora i powiedziała, że jej córki od trzech dni nie widziano i jest prawie pewna, że zabił ją mąż, policjanci zabrali się za wykonywanie swoich obowiązków. Przesłuchano Palucha i przeprowadzono rewizję w domu w Dłubni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 25.08.24, 23:23 Wieści o makabrycznym znalezisku obiegły miasto, a biegli po sekcji uznali, że są to fragmenty zwłok kobiety niespełna 30-letniej, o ciemnych włosach i wzroście ok. 160 cm. Wprawdzie nigdy nie odnaleziono głowy, ale to wystarczyło, by uznać, że chodzi o zaginioną Zofię Paluchową, a jej męża oskarżyć i postawić przed sądem. Ustalono, że Paluch w furii uderzył żonę tępym narzędziem w głowę, a następnie poćwiartował jej ciało za pomocą noża (jak się później okazało - szewskiego) oraz siekiery. W nocy ciało wywiózł w skrzyni i jego części wyrzucił do rzeki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 23:15 Wiele miejsc, teraz ciasno zabudowanych, było trawnikami, ale także często klepiskiem i dzikimi parkingami. Było więcej zieleni, za to nie było domofonów: bramy i podwórza były dostępne dla każdego poszukiwacza przygód. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 23:16 Kto pamięta kultowy pub "Żelazna" na Berka Joselewicza? Było to miejsce imprezowe, ale nie zadymiarskie, szalenie popularne wśród lokalsów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 23:18 Z drugiej strony, wiele osób ma pracę w branży turystycznej; od obsługi hoteli, pralni, restauracji, po taksówki, kramy z pamiątkami i obwarzankami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 23:23 Kraków, lata 90. Ul. Masarska. Wokół pachniało czekoladą... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 05.09.24, 23:28 Kraków, lata 90. Ul. Św. Jana/Tomasza. To było kino...tu było kono Apollo Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 22:52 Na kolejne sensacyjne wiadomości przyszło poczekać czytelnikom krakowskiej prasy do 20 stycznia. Tego dnia „Nowa Reforma” doniosła: „Kradzież obrazów. W sprawie kradzieży obrazów z pracowni Wojciecha Kossaka dowiadujemy się jeszcze następujących szczegółów: Podczas nieobecności p. Kossaka w Krakowie zginęło z jego pracowni kilkanaście cennych dzieł, które policja odnalazła u kilku tutejszych handlarzy obrazów. Kradzieży dopuszczał się były służący p. Kossaka i późniejszy jego model, Jan Sala, który za pośrednictwem dwóch młodzieńców, niewiedzących o nieprawym pochodzeniu obrazów, sprzedawał je za bezcen. I tak np. szkic konia i jedno studium sprzedano za 5 koron, portret ks. Poniatowskiego za 70 koron, portret Wojciecha Kossaka malowany przez Malczewskiego, portret Napoleona, szkic Berezyny i 2 główki razem za 44 koron. Sala, główny sprawca kradzieży, zbiegł z Krakowa i jest poszukiwany przez władze”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 22:54 Sprawność galicyjskiego wymiaru sprawiedliwości zdumiewa. Kradzież stwierdzono w połowie stycznia. Rozprawa przed sądem przysięgłych odbyła się 26 lutego. Trybunałowi przewodniczył radca Kulikowski, oskarżał prokurator Rychlik, jako obrońcy wystąpili mecenasi Jendl i Zakrzewski. Obecność dwóch obrońców była w pełni uzasadniona. Na ławie zasiedli bowiem dwaj oskarżeni, czyli wspomniany już wyżej, liczący dwadzieścia siedem lat Jan Sala, służący i model Wojciecha Kossaka, oraz dwudziestoletni przyjaciel Sali Władysław Schneider. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 22:57 Nie oznaczało to, rzecz jasna, że nie zdarzały się w mieście rzeczy bulwersujące patriotycznie nastrojonych krakowian. Jednym z nich był incydent, który „Ilustrowany Kuryer Codzienny” nazwał „prowokacją w kawiarni Teatralnej”. Trudno dziś, po wielu latach jednoznacznie stwierdzić, co wydarzyło się w wówczas w tym lokalu, który mógł się poszczycić piękną i długą tradycją. Teatralną, w której miał miejsce wspomniany wyżej, godny ubolewania incydent, otwarto w roku 1912. Zajęła ona jednak miejsce opromienione legendą, czyli po dawnym lokalu Ferdynanda Turlińskiego, który funkcjonował do 1911 r. i także nosił nazwę kawiarni Teatralnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:01 Inaczej do sprawy podszedł katolicki „Głos Narodu”. W numerze z soboty 25 stycznia ukazała się notatka zatytułowana „Muzyka w lokalach polskich w Krakowie”. Powoływano się w niej na list, jaki redakcja otrzymała od grona krakowskich muzyków. Autorzy tego pisma ubolewali, że właściciele lokali „trzymają muzyków przede wszystkim żydów i Czechów, podczas gdy Polacy tutejsi częstokroć tracą ten zarobek na korzyść obcych i wrogich żywiołów”. Tę praktykę, zdaniem redakcji, potwierdzał incydent z kawiarni Teatralnej, którego „dopuścił się znany i od 10 lat jedzący chleb polski w Krakowie polakożerca”. Notatka kończyła się uwagą, że „rychła sanacja stosunków jest nieodzowna, bo stan obecny w wysokim stopniu oburza opinię publiczną”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:04 „Będziemy jako wojsko inwestować w Krakowie, będziemy lokować tutaj coraz więcej i ludzi, i sprzętu – mówił 27 marca przed krakowskim Magistratem wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz”. Obecność wojska – zwłaszcza gdy było to wojsko „zaborcze” – w mieście była rozmaicie oceniana. Jeszcze dziś można spotkać się z opinią, że austriackie fortyfikacje są przez krakowian „oswajane”, gdyż dochodzą oni „do dojrzałego rozumienia dziedzictwa także w jego trudnej, bolesnej odsłonie”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:06 Prapremiera „Krowoderskich zuchów” odbyła się w 1910 r. Kilkanaście lat wcześniej na łamach „Ludu”, organu Polskiego Towarzystwa Etnograficznego, opublikowano tekst zatytułowany „Język polski w wojsku”, którego autorem był Szymon Gonet. Zasadniczą częścią publikacji był wiersz zatytułowany „Pół godziny szkoły po egzycyrce”. Jak pisał autor: „Po wprowadzeniu w naszem wojsku karabinów repetierowych systemu Manlichera (Repetier-Gewehr) zaczęły krążyć […] wiersze nieznanego autora, które poniżej podaję nie tyle ze względu na ich humorystykę, ile dla okazania każenia się języka polskiego w wojsku.” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:08 Kapral nieprzypadkowo wspomina, że czeka na niego „dzieucha”. Na tym odcinku współpraca mieszkanek – a przynajmniej ich części – Krakowa z wojakami układała się wręcz idealnie, bowiem „W sobotnie wieczory Planty Dietlowskie zmieniały się w swego rodzaju corso, gdzie spacerowali c.k. wojacy. Oczywiście nie sami, ale w towarzystwie płci pięknej. Zaś to, czy spacerowało się z elegancką boną w kapeluszu, czy zwykłym, chuścianym i bosym garkotłukiem, zależało od ilości gwiazdek na kołnierzu oraz zasobności pugilaresu”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:12 Z dworu w Berlinie natomiast reporter relacjonował szczegóły obchodów urodzin księcia Alberta – „męża królowej Wiktoryi, który skończył lat 39. Oprócz N. Państwa i młodej księżniczki Aleksandryny, córki księcia Albrechta, towarzyszącej im w Tegensee, cała familia królewska znajduje się dziś w Babelsbergu. Są i W. Księstwo badeńscy i koburscy i wielu innych wysokich gości. […] Dla wygody publiczności berlińskiej pomnożono na ten dzień liczbę pociągów krążących pomiędzy obiema stolicami. Na nieszczęście pada od rana deszcz i nie zanosi się wcale na to, aby się pod wieczór wypogodziło. Dla publiczności uroczystość będzie stracona”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:15 Były też oczywiście oferty wynajmu kwater dla uczniów i studentów: „Osoba trudniąca się od kilkunastu lat utrzymywaniem studentów, poleca się i na ten rok łaskawym względom rodziców i opiekunów, mieszka przy ulicy Szpitalnej Nr 574 na drugim piętrze”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:19 Kłódki otrzymają teraz drugie życie. Już widzę te tłumy (rzecz jasna zakochanych), które będą się ustawiały w kolejce, aby choć na chwilę przysiąść na wspomnianej ławce i zrobić sobie wspólne selfie. A że owa ławka będzie miała stosowny ciężar – wszak kłódki ważyły ok. 3 ton – więc nawet ktoś, kto chciałby odreagować na niej zawód miłosny, krzywdy jej raczej nie zrobi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:21 Ostatnio duże zainteresowanie budzi niematerialne dziedzictwo kulturowe, które – jak wiemy – przejawia się również w umiejętnościach związanych z tradycyjnymi rzemiosłami. Jednym z tradycyjnych, uprawianych od wieków rzemiosł, jest niewątpliwie złodziejstwo. Profesja ta ewoluowała przez stulecia, dostosowując się do zmieniających się realiów społecznych i gospodarczych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:24 Relacjonujący pierwszy dzień rozprawy dziennikarz „Czasu” napisał, że działania podsądnych świadczą o „niezwykłej pomysłowości i sprycie”. Jako szczególnie spektakularny przykład przytaczał okradzenie włościanina Jędrzeja T. Warto więc zacytować fragment relacji, która ukazała się na łamach „Czasu”: „T. podjął tam w Kasie oszczędności tytułem pożyczki kwotę 1000 koron. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 06.09.24, 23:28 Przyznał się, że nazywa się Jakób Kurzydłowski, a współobecna na ławie oskarżonych Maria Kurzydłowska to jego ślubna małżonka i matka jego trojga dziatek. Nazwisko Lorek to jego „artystyczny” pseudonim i zapewne do dziś handlowałby świętymi obrazkami w Lublinie, gdyby nie owa Wróblewska, która sprowadziła go na złe drogi. To ona inspirowała ich przestępcze, ale niewątpliwie nowoczesne praktyki kryminalne, czyli – oprócz wspomnianej już metody „na woreczek” – „na wykop” oraz „na reklamy”. Jak pisał później „Czas”, owe zeznania „były pewnego rodzaju niespodzianką dla trybunału”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 12:56 Kraków jest, a przynajmniej przez długi czas był zdany, na laskę budowniczych i majstrów murarskich, którzy absolutnie niezdolni do własnej artystycznej koncepcyi, naśladowali niewolniczo obce wzory. Utarło się zdanie, że modele wiedeńskich „Formenschatzów“ stosowano żywcem w Krakowie. Być może, ale chyba tylko plany domów podmiejskich. W samym Wiedniu budują bez porównania gustowniej, trwalej i staranniej niż w Krakowie. „Nowa rudera11 — oto nazwa, która najlepiej określa rodzaj gmachów, jaki przeważa w tego- czesnem, krakowskiem budownictwie. Znam domy postawione przed rokiem, z których tynk kawałkami odpada. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 13:19 Wielka szkoda, że stanął wśród tak nikczemnego otoczenia. Za jeden z najładniejszych budynków nowego Krakowa uważam narożny dom przy ul. Karmelickiej i plantacyach, niedawno temu skończony. Trudniej umotywować przyjemne wrażenia, jakich doznajemy na widok pięknego dzieła, niż wytknąć rażące nas błędy. Dom ten jest przedewszystkiem pięknym nega tywnie, t. j. przez to, że nie ma ozdób, prócz tych, które wypłynęły z samej konstrukcyi budynku. Jest doskonały w proporcyach. Gzyms ma dyskretny, bal kony dobrze splecione z całością. Jest smukły i „so lidny “, a Wcale nie ociężały. Dom tow. techników byłby całkiem niezły. Ma ładnie przeprowadzony łuk wystawowego okna; jest przytem starannie wykonany. Ale wrażenie psuje afektacya w cokole, polegająca na użyciu bloków nieociosanego piaskowca, branego niby prosto z łomu. Ta „rustyka“ tern bardziej razi, że górne mury pokrywa równa jak szkło wykładka ceglana. Budynek można porównać do eleganta, ubranego w tużurek i buty my śliwskie. — Po co ten kamieniarski popis nad bramą? Nie łatwe miał zadanie p. Wojtyczko, jeżeli pra gnął dom, który wybudował obok kościoła Panny Maryi, a naprzeciwko Sukiennic, uczynić równie pię knym i szlachetnym jak te dwa klejnoty Krakowa. Jeżeli zaś chciał tylko budynek dostroić do powagi otoczenia, sprawa nie przedstawiała wielkich trudnóści. Skromna, niezbyt wysoka kamieniczka, w rodzaju tych, jakie spotykamy na ulicy Kanonnej, nie zakłó ciłaby z pewnością harmonii — z sąsiadami żyłaby Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 13:37 miejscowa ludność przymiera głodem. Bezinteresowne zajęcie się sztuką, uważano za szkodliwą manię. Taki osobnik należał do podejrzanych moralnie; w najlep szym razie uchodził za pasorzyta i dziwaka. Na chło nięcie „specyalnych“ bombek w handelku, spoglądano z pobłażliwością, niemal życzliwie, ponieważ ten gust dosyć w Krakowie powszechny, stwierdzał przynajmniej realny na świat ten pogląd — trudno powiedzieć trze źwość umysłu. Zresztą z młodzieży, która w ten sposób „szumi" (ona czy piwo?) „mogą być jeszcze ludzie", nieprawdaż ? Otóż teraz zbieramy owoce tego poglądu. Przy kształtowaniu się naszych „praktycznych" pojęć o sztuce nie mało zaważyły wpływy semickie. Kazano nam podziwiać skrzętny naród, który nie traci grosza na takie głupstwa. Tymczasem zapomnieliśmy, że Włosi dzięki rozrzutności swoich przodków, zbie rają od wieków co roku setki milionów. Wpływ se micki uwidocznił się jeszcze bardziej w spaczeniu ar tystycznego smaku, nie tylko u nas, ale w całej Euro pie. Żydzi tak bardzo uzdolnieni do poezyi, muzyki i śpiewu — w sztukach plastycznych są zupełnymi ślepcami. Nie bez słuszności, każdy przedmiot wy jątkowo brzydki nazywamy żydoszczyzną. W kra- kowskiem budownictwie współczesnem, tej żydoszczy- zny znać sporą przymieszkę. Niektóre usterki, które popełnili odnowiciele sta rych budynków, dadzą się w pewnych wypadkach usunąć, lecz to co zniszczono całkowicie, należy uważać za stra cone bezpowrotnie. Projekt odbudowania krakowskiego ratusza, uważam za przedsięwzięcie ryzykowne i zgoła zbyteczne. Pomijając, że jest to artystyczny pomysł Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 13:44 Ulica Radziwiłłowska – ulica w Krakowie, w dzielnicy I, na Wesołej. Łączy ul. Kopernika z ul. Lubicz (z jej ślepym fragmentem biegnącym wzdłuż przekopu Talowskiego). W latach 1951–1990 była to ulica Mikołaja Reja. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 13:55 Dom Rzemiosł Teatralnych – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie przy ulicy Radziwiłłowskiej 3, na Wesołej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 13:59 Dom Lekarski uroczyście otwarto 2 marca 1905. Do wybuchu II wojny światowej służył lekarzom, po wojnie mieścił się tutaj magazyn, studium wojskowe Akademii Medycznej i jej biblioteka. Groźba zawalenia stropów pod ciężarem książek spowodowała rozpoczęcie budowy nowego gmachu biblioteki medycznej i remont budynku przy Radziwiłłowskiej. Towarzystwo Lekarskie odzyskało swoją własność dopiero w 1991. Dziś w budynku znajduje się siedziba Towarzystwa Lekarskiego, którego spotkania odbywają się w każdą środę. Większość pomieszczeń wynajmuje Uniwersytet Jagielloński – w budynku mieści się Muzeum Wydziału Lekarskiego UJ, Centrum Języka i Kultury Chińskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego „Instytut Konfucjusza w Krakowie” i biura administracji uniwersyteckiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 14:01 Nie tyle gmach, co klatka schodowa ozdobiona zaprojektowanym przez Stanisława Wyspiańskiego witrażem „Apollo” (z 1904) zadecydowała o sławie i randze budynku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 14:28 Jest wybitnym przykładem secesyjnego współbrzmienia architektury i sztuk plastycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 14:31 Dla potrzeb Towarzystwa nie mogło zabraknąć zaprojektowanych przez Wyspiańskiego przestronnej sali posiedzeń, biblioteki, czytelni pomieszczeń, przeznaczonych dla pracowników zarządu, a nawet toalet. Zachwyca reprezentacyjna klatka schodowa z dekoracyjną balustradą i witrażem S. Wyspiańskiego „Apollo spętany, czyli System Kopernika” (1904). Dziś podziwiamy replikę wykonaną w 1972 według oryginalnych kartonów przez ten sam Krakowski Zakład Witraży, Oszkleń Artystycznych i Fabrykę Mozaiki Szklanej S. G. Żeleńskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 14:36 Kiedy w roku 1903 Towarzystwo Lekarskie Krakowskie uzyskało parcelę przy ul. Radziwiłłowskiej1, niemal natychmiast przystąpiono do budowy okazałego gmachu, który miał stać się siedzibą tej jakże ważnej dla medycyny instytucji. Autorem projektu architektonicznego był Julian Sowiński, wykonanie robót budowlanych powierzono firmie W. Kaczmarskiego. Całości doglądał ówczesny prezes Zarządu Towarzystwa prof. Julian Nowak (1865–1945), późniejszy rektor UJ i premier rządu RP. To jego energii i woli zawdzięczamy ostateczny kształt budynku przy ul. Radziwiłłowskiej, z przestronną salą posiedzeń, biblioteką, czytelnią, pomieszczeniami siedziby zarządu, Izby Lekarskiej i Towarzystwa Samopomocy Lekarzy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 14:49 nieudany pod względem użytkowym projekt, czy Wyspiański przedkładał efekt artystyczny nad codzienną służbę mebla, czy też postanowił sobie zażartować z szacownego grona medyków krakowskich – trudno orzec. Niemniej jadalnia, którą według projektu Wyspiańskiego wykonano dla Tadeusza Boya-Żeleńskiego, spełniała wszelkie wymogi artystyczne i… nic poza tym. Budynek w niezmienionym stanie przetrwał do wybuchu drugiej wojny światowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:21 ul. Radziwiłłowska 8 – kamienica , projektował Władysław Kleinberger, 1897. Zakupiona w 1925 r. przez Katolickie Stowarzyszenie Służby Żeńskiej, obecnie dom pomocy społecznej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:24 ul. Radziwiłłowska 20 – kamienica, projektował Aleksander Biborski, ok. 1890. W suterenie tej kamienicy mieszkała w latach 1918–1922 bł. Aniela Salawa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:25 Kamienica przy ulicy Radziwiłłowskiej 29 – kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I, na Wesołej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:30 Hotel został wybudowany w 1884 przez Jana Kazimierza Lubicz Łapińskiego. 3-kondygnacyjny (1 piętro przeznaczone było dla gości, pozostałe dla służby). Hotel posiadał restaurację, do której dobudowano następnie salę teatralno-balową oraz powozownię. W 1966 hotel został upaństwowiony i przeszedł pod zarząd najpierw Dyrekcji Hoteli Miejskich, a w 1973 Krakowskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego Wawel-Tourist, ulegając znacznej dewastacji. 23 maja 1991 zwrócony spadkobierczyni (wnuczce założyciela), Marii Lubicz Łapińskiej-Czepczyk. Po gruntownym remoncie, prowadzi go obecnie syn pani Marii – Jacek Czepczyk. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:33 Pałac Pusłowskich – willa znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I, przy ul. Westerplatte 10 na Wesołej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:35 Budynek otrzymał wtedy nową elewację oraz narożną dwukondygnacyjną loggię arkadowo-filarową. Znacznym przemianom uległy również wnętrza pałacu. Powstała duża neobarokowa klatka schodowa i sień przelotowa, a pomieszczenia reprezentacyjne otrzymały kominki sprowadzone z Francji. Pojawiły się też ozdobne drzwi, intarsjowane posadzki i fragmenty starych detali architektonicznych wmurowane w ściany. Kaplica pałacowa została ozdobiona cennymi rzeźbami i umieszczono w niej XVI-wieczny tryptyk późnogotycki. Witraż do okna kaplicy zaprojektował Jan Matejko. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:38 Zarówno Xawery, jak i jego ojciec, Zygmunt Pusłowski chcieli, by wszystkie rodzinne zbiory zgromadzone w pałacyku, w tym przywiezione z pałacu w Czarkowach przed spaleniem go przez wojska rosyjskie w 1914, stanowiły niepodzielną całość. Tak się jednak nie stało. W 1953 Xawery Pusłowski przekazał Uniwersytetowi Jagiellońskiemu sto dzieł. Po jego śmierci Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego przejęło również nieobjęte darowizną ruchomości z domu Pusłowskich, a w pałacyku ma dziś siedzibę Instytut Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:40 Pałac Pusłowskich był rodowym muzeum, dziś służy muzykologom Hrabiowie Pusłowscy wybudowali w Krakowie pałacową siedzibę, w której umieścili swoją kolekcję sztuki. Po wojnie pałacyk przy ul. Westerplatte i zgromadzone w nim dzieła sztuki został przejęty przez Uniwersytet Jagielloński. Niestety, część kolekcji gdzieś przepadła Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:42 Projekt przebudowy willi na pałac przygotowali nie lada fachowcy - dwaj znani architekci krakowscy: Tadeusz Stryjeński i Władysław Ekielski. Prace trwały kilkanaście lat i sporo kosztowały. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:43 Co ciekawe, w pałacu ułożono też włoską posadzkę typu "terazzo" stosowaną w Wenecji do chłodzenia powietrza w upalne lata. Tymczasem w krakowskich realiach klimatycznych posadzka ziębła tak bardzo, że - jak zaświadczali mieszkańcy gmachu - powodowała odmrożenia nóg! Miało to jednak i jedną dobrą stronę - podczas okupacji niemieccy oficerowie zniechęceni zimnem zrezygnowali z zajęcia pałacu na swoje kwatery. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:46 Studiował prawo na UJ i historię sztuki w Niemczech, lecz żadnego z tych kierunków nie ukończył. Odziedziczony majątek pozwolił mu nie pracować, zajmować się tym, co go interesowało. "Pod tym względem był dość typowym reprezentantem klasy wówczas nazywanej próżniaczą, której przedstawiciele wiedli życie mało produktywne" - pisze prof. Chwalba. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:48 W 1927 r. nasz bohater towarzyszył odwiedzającemu uniwersytet angielskiemu pisarzowi Gilbertowi Keithowi Chesterto-nowi. Dla tych, a także wielu innych gości hrabia wydawał w swoim pałacu eleganckie przyjęcia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:50 By się przed tym ustrzec, Pusłowski podjął rozmowy z Uniwersytetem Jagiellońskim na temat przekazania mu budynku i kolekcji. Gorącym zwolennikiem takiego rozwiązania był dyrektor muzeum uniwersyteckiego Karol Estreicher, który chcąc przekonać wahającego się hrabiego, zaczął wywierać na niego nacisk. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 15:56 TAJEMNICE WILLI NA WESOŁEJ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice cz.II 07.09.24, 16:16 Xawery Pusłowski ukończył gimnazjum im. Jana III Sobieskiego i podjął studia prawnicze na UJ od 1894 roku, w trakcie ich trwania odbył także służbę wojskową, a wykształcenie uzupełnił w latach 1907–1910, studiując w Berlinie filozofię oraz historię sztuki. Władał biegle sześcioma językami. Odpowiedz Link