Dodaj do ulubionych

Nie tylko na Śląskim Szlaku XII

02.05.25, 21:33
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/4fGach4CnjmzCGAnX.jpg
Obserwuj wątek
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:34
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OPSlI9O6p0KdFOW2X.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:36
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/NqFuNHnQwrxsJI04X.jpg
        SONDA CZY LUBISZ PODRÓŻE
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:37
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OTg8MI3wgPHn47RJX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:37
            NA ŚLĄSKIM SZLAKU
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:38
              NA ŚLĄSKIM SZLAKU II
              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:38
                NA ŚLĄSKIM SZLAKU III
                • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:39
                  NA ŚLĄSKIM SZLAKU IV
                  • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:39
                    NA ŚLĄSKIM SZLAKU V
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:40
                      NA ŚLĄSKIM SZLAKU VI
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:40
                        NA ŚLĄSKIM SZLAKU VII
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:41
                          NA ŚLĄSKIM SZLAKU VIII
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:41
                            NA ŚLĄSKIM SZLAKU IX
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:42
                              TO CO ŚLĄSKIE W SZEROKIM ZAKRESIE
                  • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 00:25
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:56
              kilkanaście‎ ‎zapisek‎ ‎sądowych‎ ‎owej‎ ‎wspomnianej‎ ‎wyżej księgi‎ ‎nie‎ ‎mamy‎ ‎ani‎ ‎jednej‎ ‎wzmianki‎ ‎o‎ ‎domu,‎ ‎któryby był‎ ‎własnością‎ ‎mieszczanina‎ ‎krakowskiego,‎ ‎a‎ ‎leżał‎ ‎w‎ ‎osa dzie‎ ‎koło‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana.‎ ‎Możemy‎ ‎więc‎ ‎przypu szczać,‎ ‎że‎ ‎właściwymi‎ ‎mieszkańcami‎ ‎tego‎ ‎przedmieścia była‎ ‎ludność‎ ‎narodowości‎ ‎polskiej.‎ ‎Zczasem‎ ‎dopiero‎ ‎po częli‎ ‎tu‎ ‎napływać‎ ‎z‎ ‎Krakowa‎ ‎i‎ ‎osiedlać‎ ‎się‎ ‎Niemcy. Wielka‎ ‎zaś‎ ‎liczba‎ ‎łanów‎ ‎i‎ ‎ogrodów‎ ‎spotykanych w‎ ‎zapiskach‎ ‎świadczyłaby‎ ‎o‎ ‎nader‎ ‎rządkiem‎ ‎zabudo waniu‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎przedmieścia.‎ ‎Zabudowanie‎ ‎zaś‎ ‎sto sowało‎ ‎się‎ ‎zapewne‎ ‎do‎ ‎owych‎ ‎starych‎ ‎dróg,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎od bywało‎ ‎się‎ ‎według‎ ‎wykreślonego‎ ‎zgóry‎ ‎planu.‎ ‎Samo przedmieście‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎ujęte‎ ‎w‎ ‎jakąś‎ ‎stałą‎ ‎organizację, brak‎ ‎mu‎ ‎było‎ ‎zewnętrznej‎ ‎spoistości. Z‎ ‎najstarszej‎ ‎księgi‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎czerpiemy‎ ‎je szcze‎ ‎inną‎ ‎bardzo‎ ‎cenną‎ ‎dla‎ ‎nas‎ ‎wiadomość.‎ ‎Mianowi cie‎ ‎dowiadujemy‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎1321‎ ‎r.‎ ‎istnieje‎ ‎gdzieś‎ ‎w‎ ‎po bliżu‎ ‎Krakowa‎ ‎na‎ ‎terytorjum‎ ‎objętem‎ ‎jurysdykcją‎ ‎tego miasta‎ ‎«Alta‎ ‎civitas»‎ ‎—‎ ‎((Wysokie‎ ‎miasto)). 0‎ ‎tern‎ ‎Wysokiem‎ ‎mieście‎ ‎mamy‎ ‎wogóle‎ ‎tylko‎ ‎dwie wzmianki.‎ ‎W‎ ‎1321‎ ‎r.‎ ‎...petzcoldus‎ ‎...duos‎ ‎mansos‎ ‎liberos cum‎ ‎quinque‎ ‎ortis‎ ‎et‎ ‎curiam‎ ‎integrant‎ ‎in‎ ‎Alta‎ ‎civitate resignavit...‎ ‎*)‎ ‎W‎ ‎1343‎ ‎r.‎ ‎zaś‎ ‎wspomniany‎ ‎jest‎ ‎friczko wójt‎ ‎de‎ ‎Alta‎ ‎civitate,‎ ‎nabywający‎ ‎dom‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎gruntem na‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Krzyża.‎2‎) Otóż‎ ‎to‎ ‎właśnie‎ ‎wspomniane‎ ‎tu‎ ‎Wysokie‎ ‎miasto miało‎ ‎być‎ ‎według‎ ‎Szujskiego‎ ‎przedlokacyjnym‎ ‎Klepa- rzem.‎3‎)‎ ‎Temu‎ ‎przypuszczeniu‎ ‎Szujskiego‎ ‎sprzeciwia‎ ‎się Piekosiński.‎ ‎Uważa‎ ‎on‎ ‎wzniesienie,‎ ‎na‎ ‎którem‎ ‎rozłożył się‎ ‎Kleparz‎ ‎za‎ ‎((nader‎ ‎drobnych‎ ‎rozmiarów‎ ‎i‎ ‎ledwo‎ ‎dla wprawnego‎ ‎oka‎ ‎widoczne)),‎ ‎wskutek‎ ‎czego‎ ‎nie‎ ‎mogło u‎ ‎ludu‎ ‎pospolitego‎ ‎wywołać‎ ‎nazwy‎ ‎Wysokiego‎ ‎miasta.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:46
          Jak postanowił, tak uczynił - willa została przebudowana i rozbudowana, zmieniając się w gustowny, choć może niezbyt efektowny pałacyk miejski, skryty wśród otaczającego go ogrodu. Ze względu na swoje położenie - odległość od drogi i zasłaniające widok drzewa - pałac Pusłowskich nie jest powszechnie przez krakowian kojarzony.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:52
          Dopiero‎ ‎z‎ ‎końcem‎ ‎XIII-tego‎ ‎i‎ ‎początkiem‎ ‎XIV‎ ‎w. powstaje‎ ‎właściwe‎ ‎suburbium‎ ‎kleparskie,‎ ‎jako‎ ‎przed mieście‎ ‎świeżo‎ ‎ua‎ ‎prawie‎ ‎niemieckiem‎ ‎lokowanego‎ ‎Kra kowa,‎ ‎którego‎ ‎granice‎ ‎posunęły‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎1257‎ ‎r.‎ ‎znacznie już‎ ‎dalej‎ ‎na‎ ‎północ. Ciekawe‎ ‎jest‎ ‎to‎ ‎ciągłe‎ ‎posuwanie‎ ‎się‎ ‎ku‎ ‎północy. Wszak‎ ‎najstarszy‎ ‎Kraków‎ ‎leżał‎ ‎po‎ ‎obu‎ ‎brzegach‎ ‎pier wotnej‎ ‎Wisły,‎ ‎płynącej‎ ‎między‎ ‎Skałką‎ ‎a‎ ‎Krzemionkami. W‎ ‎XI—XII‎ ‎wieku‎ ‎widzimy‎ ‎już‎ ‎rozwój‎ ‎idący‎ ‎ku‎ ‎pół nocy,‎ ‎o‎ ‎czem‎ ‎świadczą‎ ‎fundacje‎ ‎kościołów‎ ‎św.‎ ‎trójcy, N.‎ ‎P.‎ ‎Marji,‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Florjana.‎ ‎Pierwsza‎ ‎lo kacja‎ ‎Krakowa‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎«biskupia»‎ ‎przesuwa‎ ‎tę‎ ‎pierwotną osadę‎ ‎z‎ ‎pod‎ ‎Wawelu‎ ‎pod‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Trójcy,‎ ‎który‎ ‎był kościołem‎ ‎parafjalnym‎ ‎całego‎ ‎Krakowa,‎ ‎a‎ ‎pierwotny plac‎ ‎targowy‎ ‎urządza‎ ‎na‎ ‎miejscu‎ ‎dzisiejszego‎ ‎Małego Rynku.‎ ‎Wreszcie‎ ‎lokacja‎ ‎z‎ ‎1257‎ ‎r.‎ ‎zbliża‎ ‎miasto‎ ‎jeszcze bardziej‎ ‎pod‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Florjana.‎ ‎Ulice‎ ‎wyznaczone wkrótce‎ ‎po‎ ‎lokacji‎ ‎Sławkowska‎ ‎i‎ ‎Florjańska,‎ ‎dopóki nie‎ ‎otoczono‎ ‎miasta‎ ‎murem‎ ‎przechodziły‎ ‎bezpośrednio w‎ ‎dwa‎ ‎gościńce,‎ ‎wiodące‎ ‎zdawna‎ ‎przez‎ ‎osadę‎ ‎pod‎ ‎ko ściołem‎ ‎na‎ ‎północ‎ ‎do‎ ‎Wielkopolski.‎ ‎To‎ ‎posuwanie‎ ‎się ku‎ ‎północy‎ ‎najwyraźniej‎ ‎wskazuje‎ ‎na‎ ‎dążność‎ ‎osadni ków‎ ‎krakowskich‎ ‎na‎ ‎wyższy,‎ ‎suchszy‎ ‎i‎ ‎korzystniejszy grunt.‎x‎) W‎ ‎1258‎ ‎r.,‎ ‎a‎ ‎więc‎ ‎w‎ ‎rok‎ ‎po‎ ‎lokacji‎ ‎jakąś‎ ‎prze strzeń‎ ‎ziemi‎ ‎między‎ ‎kościołem‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎a‎ ‎wyzna- czonemi‎ ‎przy‎ ‎lokacji‎ ‎granicami‎ ‎Krakowa‎ ‎przyłączono wprost‎ ‎do‎ ‎terytorjum‎ ‎tegoż‎ ‎miasta...‎ ‎pro‎ ‎commutacione terre,‎ ‎que‎ ‎circa‎ ‎ecclesiam‎ ‎beati‎ ‎Floriani‎ ‎eidem‎ ‎monaste- rio‎ ‎pertinebat,‎ ‎quam‎ ‎civitati‎ ‎Cracoviensi‎ ‎et‎ ‎hospitibus loci‎ ‎predict!‎ ‎ ‎adiunximus...‎2‎)‎ ‎Stwierdza‎ ‎to‎ ‎wzmianka,‎ ‎
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:21
          by‎ ‎to‎ ‎miasto‎ ‎przez‎ ‎niego‎ ‎lokowane‎ ‎nosiło‎ ‎nazwę‎ ‎Flo rencji.‎ ‎Czynił‎ ‎to‎ ‎niewątpliwie‎ ‎z‎ ‎pobudek‎ ‎kultu‎ ‎dla‎ ‎św. Florjana,‎ ‎który‎ ‎po‎ ‎kanonizacji‎ ‎biskupa‎ ‎krakowskiego Stanisława‎ ‎został‎ ‎tylko‎ ‎patronem‎ ‎kościoła‎ ‎na‎ ‎Kleparzu i‎ ‎patronem‎ ‎osady‎ ‎przedmiejskiej‎ ‎a‎ ‎z‎ ‎biegiem‎ ‎czasu‎ ‎mia sta?)‎ ‎Na‎ ‎określenie‎ ‎Kleparza‎ ‎nazwy‎ ‎Florencji‎ ‎użył‎ ‎król, jak‎ ‎wiemy,‎ ‎w‎ ‎1358‎ ‎r.‎ ‎Za‎ ‎temat‎ ‎posłużyło‎ ‎tu‎ ‎imię‎ ‎pa trona,‎ ‎ale‎ ‎na‎ ‎formę‎ ‎według‎ ‎Dobrowolskiego‎ ‎2‎)‎ ‎wpłynęła nazwa‎ ‎wielkiego‎ ‎miasta‎ ‎włoskiego,‎ ‎bo‎ ‎właściwa‎ ‎nazwa winna‎ ‎brzmieć‎ ‎nie‎ ‎Florencja‎ ‎lecz‎ ‎((Floriano‎ ‎via».‎ ‎Nazwa ta,‎ ‎jak‎ ‎niżej‎ ‎zobaczymy,‎ ‎nie‎ ‎utrzymała‎ ‎się.‎ ‎Pokonana została‎ ‎przez‎ ‎lokalnie‎ ‎powszechnie‎ ‎używaną‎ ‎nazwę‎ ‎Kle- parz.‎ ‎0‎ ‎etymologji‎ ‎tej‎ ‎nazwy‎ ‎niewiele‎ ‎da‎ ‎się‎ ‎powiedzieć.‎3‎) Prof.‎ ‎Nitsch‎ ‎uważa‎ ‎ją‎ ‎za‎ ‎pochodzenia‎ ‎obcego‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎pol skiego,‎ ‎jak‎ ‎sądzi‎ ‎Dobrowolski.‎ ‎Nazwę‎ ‎tę‎ ‎spotykamy‎ ‎już wkrótce‎ ‎po‎ ‎lokacji,‎ ‎bo‎ ‎w‎ ‎1379‎ ‎r.‎ ‎w‎ ‎pisowni‎ ‎Kloppars‎4‎) następnie‎ ‎zaś‎ ‎w‎ ‎1392‎ ‎czytamy‎ ‎Mączko‎ ‎de‎ ‎Klepars.‎
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 19:36
          W WIŚLE TRWAJĄ PRZYGOTOWANIA DO FESTIWALU SŁOWA - Radio Katowice - 15.05.2025
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:01
        NAD MORZE JAK OSADNICY
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:03
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/cbyRUaHIPxs6MeArHB.jpg
        CHŁAPOWO
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:10
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/xKRC9M0bFxFJkRYWVB.jpg
        DROHICZYN
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:12
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/XjSsA3NXCzJvuhMCX.jpg

        KRUSZYNIANY I BOHONIKI
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:13
        BITWA POD GOŁĘBIEM
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:14
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/6QXPqbRpLrFd6cJvX.jpg
        ŁAGÓW
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:32
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/we/qa/9d27/i4vM858Rcx34YZ7daX.png
        KRZESZOWICE - CZERNA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:33
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/dM77FugWhtFc67DleX.png
        BOCHNIA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:10
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/hfROOOmPiOQ7mcaDxX.png
        🦬ŻUBR Z PRZYMRUŻENIEM OKA
        🦬ŻUBRY JADĘ W SOBOTĘ POOGLĄDAĆ
        🦬SKANSEN ZAGRODA WSI PSZCZYŃSKIEJ
        🦬PSZCZYNA, MOTOCYKLIŚCI ZBIÓRKA KRWI
        🦬PSZCZYNA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:13
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/VB2QPBFOKs255bRbCB.jpg
        JASTRZĘBIE-ZDRÓJ
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:17
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/hUwyWODMOBP49t9zX.jpg
        JUTRO JADA DO RYBNIKA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:20
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:22
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/K6V7utkilTasUSbiSB.jpg
        PUSTYNIA BŁĘDOWSKA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:24
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/kdceqPejE7MzB8NQQB.jpg
        FOTOREPORTAŻ (WIESIÓŁKA)
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:25
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/QYnhdWF0Pz2Q9GjYWB.jpg
        LEŚNIÓW
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:26
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/a7VZzHbjZxdtV96vAB.jpg
        ŻARKI
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:48
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/7qKpgcu4BxtPYOEU6X.jpg
        TWORÓG
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:05
        WYBUCH W FABRYCE PROCHU W KRYWAŁDZIE
        KILKA SŁÓW NA TEMAT MIEJSCOWOŚCI KRYWAŁD
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:06
        CZECHOWICE
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:26
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/AFwPSaAuAA7BhaY76B.jpg
          KANAŁ GLIWICKI, PŁAWNIOWICE, UJAZD
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:42
        WOJKOWICE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:43
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/IbvEUjCuqiHHSkHAX.jpg

        MIKOŁÓW
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:44
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/9IlExB1VpCqgr7qOkB.jpg
        TYCHY
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 00:47
        KSIĄDZ ANTONI NOWAK
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:07
        Założona w Krakowie w 1898 r. z inicjatywy nauczycielki i działaczki społecznej Adeli Dziewickiej oraz ks. Włodzimierza Ledóchowskiego. Celem była opieka nad dziewczętami ze wsi, podejmujących pracę u mieszczan. Organizacja posiadała własny statut. Powadziła pośrednictwo pracy, schronisko dla osób pozostających bez pracy, dom pomocy dla starszych i niezdolnych do pracy kobiet, szpitalik dla chorych. Jedną z członkiń była bł. Aniela Salawa. W okresie międzywojennym na potrzeby tworzenia własnych placówek opiekuńczych stowarzyszenie zakupiło cztery kamienice w Krakowie (przy ul. Mikołajskiej 17 i 30, ul. Radziwiłłowskiej 8 i ul. Kopernika 13) oraz dom w Zakopanem i posiadłość na Pasterniku (obecnie w obrębie Krakowa). Źródłem utrzymania były składki członkowskie, prywatne darowizny i dotacje samorządowe. Pewne dochody przynosił także dom (pensjonat) w Zakopanem
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:11


        5 z 17
        Pałacyk Marfiewicza w Krakowie to neorenesansowa rezydencja...fot. bartek444/CC BY-SA 3.0 pl
        Pałacyk Marfiewicza w Krakowie
        Pałacyk Marfiewicza w Krakowie to neorenesansowa rezydencja wzniesiona dla Antoniego Marfiewicza, krakowskiego bankiera i przemysłowca w połowie XIX wieku. Była to rozbudowa istniejącego na tym miejscu domu mieszkalnego wg projektu Filipa Pokutyńskiego

        Reklama

        6 z 17
        Pałac Zbaraskich w Krakowie - Jeśli staniemy przed budynkiem...fot. Cancre/CC BY-SA 4.0
        Pałac Zbaraskich w Krakowie
        Pałac Zbaraskich w Krakowie - Jeśli staniemy przed budynkiem Rynek Główny 20 to zobaczymy oryginalną wielkość działki lokacyjnej. Co to oznacza? A mianowicie, o takiej szerokości były wyznaczane parcele, działki przy rynku krakowskim w momencie lokacji miasta, czyli w roku 1257. Jest to jedna z niewielu oryginalnych parceli. Większość, przez stulecia było dzielonych lub łączonych, co spowodowało różną wielkość przyrynkowych kamienic.

        Źródło: krakow-przewodnik.com.pl

        Reklama

        7 z 17
        Pałac Arcybiskupów Krakowskich ten zabytkowy pałac...fot. Kgbo/CC 4.0
        Pałac Arcybiskupów Krakowskich
        Pałac Arcybiskupów Krakowskich ten zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie przy ul. Franciszkańskiej 3, na Starym Mieście. Jest siedzibą kurii metropolitarnej, od końca XIV w. siedziba biskupów krakowskich. Pomimo burzliwych dziejów pałac swoją pierwotną funkcję spełnia do dnia dzisiejszego.

        Reklama

        8 z 17
        Pałac Książąt Czartoryskich - Wyjątkowy spacer po 21 salach...fot. Creative Commons/Zygmunt Put
        Pałac Książąt Czartoryskich
        Pałac Książąt Czartoryskich - Wyjątkowy spacer po 21 salach Muzeum Książąt Czartoryskich rozpoczyna się od Podestu, gdzie prezentowane są dwa monumentalne płótna rodzajowe Jana Piotra Norblina. W dalszej części znajdują się pomieszczenia poświęcone Czartoryskim, stamtąd zwiedzający trafią do sal ukazujących dzieje Polski: od czasów Jagiellonów aż po schyłek I Rzeczypospolitej. Na pierwszym piętrze Muzeum widzowie zobaczą także najpiękniejsze dzieła sztuki sakralnej. Kolejne pomieszczenia przeniosą zwiedzających w zupełnie inną scenerię – świat sztuki Dalekiego Wschodu.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:13
        ODKRYJ NOWĄ HUTĘ NA DWÓCH KÓŁKACH - www.krakow.pl - 07.05.2025
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:57
        W Krakowie mieszkał przy ulicy św. Filipa pod numerem 23.
        Pochowany na Cmentarzu Rakowickim (kwatera BB, rząd północny, miejsce 4), żegnały go tłumy krakowian i trębacz z wieży Mariackiej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:13
        POLITECHNIKA KRAKOWSKA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:23
        Na ul. Ignacego Paderewskiego 4 (w kamienicy przy Rynku Kleparskim) od 2017 roku działa Żywe Muzeum Obwarzanka
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:30
        Począwszy od końca XV w. popularności świętemu dodał fakt uznania go wzorem niemieckim za patrona broniącego przed żywiołem ognia. W tej roli najczęściej przedstawiany jest z trzymanym w ręku naczyniem z wodą, którą wylewa na płonący budynek, widoczny u jego stóp. Tego typu wizerunki zyskały w Polsce największą popularność, także w wydaniu ludowym.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 00:02
        Kanonicy kolacji uniwersyteckiej otrzymywali uposażenie z beneficjów w Czaplach Małych koło Miechowa, Jaśle, Siepietnicy koło Jasła i Niegłowicach również koło Jasła. Z łaski królewskiej wypłacano im ponadto odpowiednie sumy związane z urzędami kancelarii dzielnicowych: wielkopolskiej (zwanej także poznańską), łęczyckiej i sieradzkiej. Z beneficjów tych kancelarii utworzono trzy nowe prebendy kanonickie. Osada tych prałatur i kanonii gremialnych kapituły świętofloriańskiej przez profesorów i magistrów Akademii Krakowskiej postępowała powoli.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:13
        W zewnętrzną ścianę prezbiterium wmontowana jest grupa Ukrzyżowania z 1905 roku.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:15
        Grupa Ukrzyżowania
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/fd95e8D0zD0VZpNQX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:06
        jego‎ ‎szkodę‎ ‎składu‎ ‎towarów.‎ ‎Dziwnym‎ ‎jest‎ ‎tylko‎ ‎fakt, że‎ ‎nie‎ ‎widzimy‎ ‎nigdzie,‎ ‎aby‎ ‎mieszkańcy‎ ‎Kleparza‎ ‎tym przywilejem‎ ‎z‎ ‎1335‎ ‎r.‎ ‎praktycznie‎ ‎się‎ ‎posługiwali,‎ ‎lub z‎ ‎niego‎ ‎korzystali.‎ ‎A‎ ‎nawet‎ ‎później‎ ‎mimo,‎ ‎że‎ ‎dostają pozwolenie‎ ‎na‎ ‎sprzedaż‎ ‎soli‎ ‎tłuczonej,‎ ‎też‎ ‎nie‎ ‎widzimy, by‎ ‎ją‎ ‎sprzedawali.‎1‎) W‎ ‎jaki‎ ‎zaś‎ ‎sposób‎ ‎Kleparzanie‎ ‎potrafili‎ ‎podszyć się‎ ‎pod‎ ‎przywilej‎ ‎królewski‎ ‎innej‎ ‎osadzie‎ ‎nadany,‎ ‎wobec władz,‎ ‎którym‎ ‎chyba‎ ‎miejscowe‎ ‎stosunki‎ ‎dobrze‎ ‎znane były,‎ ‎to‎ ‎już‎ ‎musi‎ ‎pozostać‎ ‎tajemnicą.‎ ‎Piekosińskiemu wydaje‎ ‎się‎ ‎to‎ ‎tak‎ ‎niemożliwem,‎ ‎że‎ ‎wyszedłszy‎ ‎z‎ ‎zało żenia,‎ ‎jakoby‎ ‎to‎ ‎był‎ ‎przywilej‎ ‎okolski‎ ‎twierdzi‎ ‎stanowczo, że‎ ‎tylko‎ ‎przez‎ ‎przeniesienie‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎z‎ ‎Okołu‎ ‎na Kleparz‎ ‎mógł‎ ‎on‎ ‎się‎ ‎stać‎ ‎własnością‎ ‎mieszczan‎ ‎klepar- skich.‎ ‎Twierdzenie‎ ‎to‎ ‎nie‎ ‎może‎ ‎być‎ ‎jednak‎ ‎słuszne,‎ ‎bo po‎ ‎pierwsze‎ ‎przywilej‎ ‎ten‎ ‎nie‎ ‎dla‎ ‎Okołu,‎ ‎lecz‎ ‎dla‎ ‎Kazi mierza‎ ‎został‎ ‎wydany,‎ ‎po‎ ‎drugie‎ ‎nie‎ ‎przenoszono,‎ ‎jak się‎ ‎to‎ ‎starał‎ ‎już‎ ‎wykazać‎ ‎Szujski,‎2‎)‎ ‎osady‎ ‎z‎ ‎Okołu‎ ‎pod kościół‎ ‎św.‎ ‎Florjana. Pod‎ ‎kościołem‎ ‎bowiem‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎równocześnie z‎ ‎istnieniem‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎w‎ ‎Okolę‎ ‎była‎ ‎osobna‎ ‎osada zwana,‎ ‎jak‎ ‎już‎ ‎wiemy,‎ ‎Wysokiem‎ ‎miastem,‎ ‎Alta‎ ‎civitas. Piekosiński‎3‎)‎ ‎przyznaje‎ ‎wprawdzie,‎ ‎że‎ ‎istniała‎ ‎tu‎ ‎osada, ale‎ ‎według‎ ‎niego‎ ‎była‎ ‎to‎ ‎osada‎ ‎wiejska,‎ ‎która‎ ‎dopiero przez‎ ‎przeniesienie‎ ‎do‎ ‎niej‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎z‎ ‎Okołu‎ ‎cha rakter‎ ‎osady‎ ‎miejskiej‎ ‎uzyskała.‎ ‎To‎ ‎zaś‎ ‎przeniesienie miało‎ ‎się‎ ‎według‎ ‎niego‎ ‎odbyć‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎1346—1358.‎ ‎Tym czasem‎ ‎wcześniej,‎ ‎bo‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎1343‎ ‎r.‎ ‎występuje‎ ‎Friczko, wójt‎ ‎z‎ ‎Wysokiego‎ ‎miasta.‎4‎)‎ ‎Najwidoczniej‎ ‎więc‎ ‎bez‎ ‎prze noszenia‎ ‎tu‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎doszło‎ ‎na‎ ‎terytorjum‎ ‎przed- lokacyjnego‎ ‎Kleparza‎ ‎do‎ ‎uorganizowania‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎osobną
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:35
        Kowale
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/WIvmBGSrbbfRvmO4X.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:01
        Nie istniejące domy na Kleparzu
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/MBXpaxR3TbOsCXkTX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:15
        w‎ ‎1506‎ ‎r.‎ ‎*),‎ ‎w‎ ‎roli‎ ‎zaś‎ ‎kupujących‎ ‎w‎ ‎1513‎ ‎r.‎2‎).‎ ‎Tak sprzedający,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎kupujący‎ ‎rajcy‎ ‎wybrani‎ ‎byli‎ ‎«ex‎ ‎parte totius‎ ‎tam‎ ‎sessi,‎ ‎quam‎ ‎etiam‎ ‎antiqui‎ ‎consulatus». Wiemy‎ ‎już,‎ ‎że‎ ‎rajcy‎ ‎urzędujący‎ ‎musieli‎ ‎się‎ ‎poro zumiewać‎ ‎z‎ ‎rajcami‎ ‎starymi,‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎w‎ ‎niektórych‎ ‎spra wach‎ ‎pytać‎ ‎ich‎ ‎jako‎ ‎ludzi‎ ‎bardziej‎ ‎doświadczonych o‎ ‎zgodę.‎ ‎W‎ ‎1513‎ ‎r.‎ ‎burmistrz‎ ‎i‎ ‎rajcy‎ ‎urzędujący‎ ‎de certa‎ ‎scientia‎ ‎et‎ ‎consensu‎ ‎dominorum‎ ‎consulum‎ ‎antiquo rum‎ ‎sprzedają‎ ‎4-ry‎ ‎grzywny‎ ‎i‎ ‎48‎ ‎groszy‎ ‎rocznego‎ ‎czynszu.‎3‎) Rada‎ ‎na‎ ‎swym‎ ‎sądzie‎ ‎najczęściej‎ ‎wydawała‎ ‎wyroki, decreta,‎4‎)‎ ‎niekiedy‎ ‎zaś‎ ‎odsyłała‎ ‎do‎ ‎sądu‎ ‎ławniczego‎ ‎...ad ius‎ ‎remisimus.‎5‎) Niekiedy‎ ‎rada‎ ‎odbywała‎ ‎swój‎ ‎sąd‎ ‎w‎ ‎obecności‎ ‎vi- ceprokuratora‎ ‎zamku‎ ‎krakowskiego.‎ ‎W‎ ‎1540‎ ‎r.‎ ‎był‎ ‎nim niejaki‎ ‎Melchior.‎6‎)‎ ‎Wypływało‎ ‎to‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎stosunku‎ ‎zależ ności,‎ ‎w‎ ‎jakim‎ ‎pozostawał‎ ‎Kleparz‎ ‎odnośnie‎ ‎do‎ ‎Wiel- korządów‎ ‎krakowskich.‎ ‎Regułą‎ ‎jednak‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎i‎ ‎mamy cały‎ ‎szereg‎ ‎sądów‎ ‎radzieckich‎ ‎bez‎ ‎udziału‎ ‎wielkorządcy lub‎ ‎jego‎ ‎zastępcy. Władza‎ ‎ustawodawcza‎ ‎rady‎ ‎objawiała‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎wyda wanych‎ ‎przez‎ ‎nią‎ ‎wilkierzach:‎ ‎senatus‎ ‎consulta.‎ ‎Wil- kierze‎ ‎układano‎ ‎wspólnie‎ ‎z‎ ‎mistrzami‎ ‎cechów.‎ ‎To‎ ‎było dowodem‎ ‎autonomji.‎ ‎Wilkierze‎ ‎były‎ ‎jednak,‎ ‎a‎ ‎raczej musiały‎ ‎nawet‎ ‎być‎ ‎przedstawiane‎ ‎królowi,‎ ‎a‎ ‎ten‎ ‎mógł przedstawiony‎ ‎mu‎ ‎wilkierz‎ ‎zatwierdzić‎ ‎lub‎ ‎odrzucić. Najstarszy‎ ‎znany‎ ‎nam‎ ‎wilkierz‎ ‎rajców‎ ‎kleparskich‎ ‎po chodzi‎ ‎z‎ ‎1428‎ ‎r.‎ ‎i‎ ‎zawiera‎ ‎statuta‎ ‎czeladzi‎ ‎sukienników kleparskich.‎7‎) Rada‎ ‎miała‎ ‎w‎ ‎swem‎ ‎posiadaniu‎ ‎przywileje‎ ‎miasta. Ona‎ ‎obowiązana‎ ‎była‎ ‎czuwać‎ ‎nad‎ ‎ich‎ ‎zachowaniem
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:57
        nie‎ ‎mógł‎ ‎przyjmować‎ ‎do‎ ‎obywatelstwa‎ ‎tych,‎ ‎którzy‎ ‎zo stali‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎lub‎ ‎na‎ ‎Kazimierzu‎ ‎proskrybowani.‎x‎) Według‎ ‎Ptaśnika‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎nie‎ ‎szkodziła‎ ‎w‎ ‎uzyskaniu prawa‎ ‎miejskiego‎ ‎nawet‎ ‎«dissensio‎ ‎in‎ ‎religione»,‎ ‎a‎ ‎więc «ius‎ ‎civile))‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎mógł‎ ‎otrzymać‎ ‎także‎ ‎protestant. Wynikać‎ ‎to‎ ‎miało‎ ‎z‎ ‎tej‎ ‎zależności‎ ‎Kleparza‎ ‎od‎ ‎wielko rządców‎ ‎krakowskich,‎ ‎w‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎zwykle‎ ‎protestantów, którzy‎ ‎nawet‎ ‎Żydów‎ ‎protegowali‎ ‎na‎ ‎urzędy‎ ‎radzieckie.‎2‎) Wprawdzie‎ ‎w‎ ‎dotychczasowych‎ ‎źródłach‎ ‎nie‎ ‎udało‎ ‎mi się‎ ‎tego‎ ‎stwierdzić,‎ ‎faktem‎ ‎jest‎ ‎jednak,‎ ‎że‎ ‎Kleparz‎ ‎przy przyjmowaniu‎ ‎do‎ ‎prawa‎ ‎miejskiego‎ ‎nie‎ ‎stawiał‎ ‎zbyt‎ ‎wy górowanych‎ ‎warunków.‎ ‎Wpływał‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎przedewszyst- kiem‎ ‎fakt,‎ ‎że‎ ‎sami‎ ‎mieszkańcy‎ ‎Kleparza,‎ ‎zwabiani‎ ‎róż- nemi‎ ‎ulgami,‎ ‎przenosili‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎sąsiedniego‎ ‎Krakowa. Świadczą‎ ‎o‎ ‎tem‎ ‎krakowskie‎ ‎«Libri‎ ‎iuris‎ ‎civilis». Rajcom‎ ‎krakowskim‎ ‎zależało‎ ‎bardzo‎ ‎na‎ ‎osłabieniu Kleparza,‎ ‎zwłaszcza‎ ‎przy‎ ‎końcu‎ ‎XV‎ ‎w.,‎ ‎kiedy‎ ‎to‎ ‎Kle parz‎ ‎zaczął‎ ‎stawać‎ ‎się‎ ‎groźnym‎ ‎konkurentem‎ ‎dla‎ ‎Kra kowa,‎ ‎usiłując‎ ‎zaprowadzić‎ ‎u‎ ‎siebie‎ ‎skład‎ ‎na‎ ‎towary i‎ ‎wagi.‎ ‎Osłabienia‎ ‎Kleparza‎ ‎chciano‎ ‎dokonać‎ ‎przez‎ ‎od ciągnięcie‎ ‎części‎ ‎jego‎ ‎mieszkańców‎ ‎do‎ ‎Krakowa.‎ ‎Zaczęto więc‎ ‎zwabiać‎ ‎mieszczan‎ ‎kleparskich,‎ ‎robiąc‎ ‎im‎ ‎wszelkie ułatwienia.‎3‎)‎ ‎To‎ ‎stanowisko‎ ‎rajców‎ ‎krakowskich‎ ‎wi doczne‎ ‎jest‎ ‎zwłaszcza‎ ‎od‎ ‎1498‎ ‎r.,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎wyraźnie zaznaczono‎ ‎w‎ ‎księdze‎ ‎cel‎ ‎uwolnienia‎ ‎od‎ ‎taksy‎ ‎mieszcza nina‎ ‎kleparskiego:‎ ‎Hannus‎ ‎zatler‎ ‎(siodlarz)‎ ‎vom‎ ‎Cleppars ius‎ ‎habet‎ ‎et‎ ‎bene‎ ‎conservatus,‎ ‎nihil‎ ‎dedit,‎ ‎quia‎ ‎allicimus eos‎ ‎per‎ ‎hoc.‎4‎) Od‎ ‎końca‎ ‎więc‎ ‎XV‎ ‎w.‎ ‎cały‎ ‎szereg‎ ‎mieszczan‎ ‎kle parskich,‎ ‎korzystając‎ ‎z‎ ‎ulg‎ ‎im‎ ‎zapewnionych,‎ ‎przenosi się‎ ‎do‎ ‎Krakowa.‎ ‎Niejednokrotnie‎ ‎przy‎ ‎tem‎ ‎przenoszeniu
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:36
        kichś‎ ‎dokładniejszych‎ ‎wiadomości‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎zebrań‎ ‎cecho wych,‎ ‎nie‎ ‎wiemy,‎ ‎czy‎ ‎ci‎ ‎rzemieślnicy‎ ‎mieli‎ ‎własny‎ ‎dom cechowy.‎ ‎Zdaje‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎domu‎ ‎takiego‎ ‎nie‎ ‎było,‎ ‎a‎ ‎zebra nia‎ ‎odbywały‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎mieszkaniach‎ ‎mistrzów‎ ‎cechowych. Również‎ ‎nie‎ ‎mamy‎ ‎tam‎ ‎przepisów‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎wędrówki, obioru‎ ‎mistrza‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Obok‎ ‎rzemieślników‎ ‎odrębną‎ ‎grupę‎ ‎stanowili‎ ‎kupcy, mercatores.‎ ‎Tych‎ ‎jednak,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎możemy‎ ‎ocenić‎ ‎na‎ ‎pod stawie‎ ‎dotychczasowych‎ ‎źródeł,‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎na‎ ‎Kleparzu wielu.‎ ‎Wynikało‎ ‎to‎ ‎z‎ ‎faktu,‎ ‎że‎ ‎Kleparz‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎stał‎ ‎się większą‎ ‎osadą‎ ‎handlową.‎ ‎Nie‎ ‎mógł‎ ‎równać‎ ‎się‎ ‎nawet pod‎ ‎tym‎ ‎względem,‎ ‎nie‎ ‎mówiąc‎ ‎już‎ ‎o‎ ‎Krakowie,‎ ‎z‎ ‎Ka zimierzem,‎ ‎mimo,‎ ‎że‎ ‎warunki‎ ‎ekonomicznego‎ ‎rozwoju dla‎ ‎tych‎ ‎trzech‎ ‎miast,‎ ‎leżących‎ ‎obok‎ ‎siebie‎ ‎prawie‎ ‎na jednej‎ ‎linji‎ ‎wzdłuż‎ ‎głównego‎ ‎traktu‎ ‎handlowego,‎ ‎były jednakie.‎ ‎Każda‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎trzech‎ ‎gmin‎ ‎miejskich‎ ‎przedsta wiała‎ ‎różny‎ ‎typ,‎ ‎a‎ ‎Kleparz‎ ‎od‎ ‎pierwszych‎ ‎dwóch‎ ‎różnił się‎ ‎tern,‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎był‎ ‎zupełnie‎ ‎handlową‎ ‎osadą‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎po siadał‎ ‎ich‎ ‎rozmachu‎ ‎handlowego.‎2‎). W‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎otrzymał‎ ‎Kleparz‎ ‎targ‎ ‎tygodniowy‎ ‎na zboże‎ ‎i‎ ‎inne‎ ‎przedmioty‎ ‎żywności.‎ ‎Mógł‎ ‎sprzedawać sukno,‎ ‎ale‎ ‎tylko‎ ‎białe‎ ‎i‎ ‎szare,‎ ‎t.‎ ‎j.,‎ ‎zdaje‎ ‎się,‎ ‎tylko‎ ‎kra jowe.‎ ‎Pod‎ ‎tym‎ ‎względem‎ ‎więc‎ ‎targ‎ ‎był‎ ‎ograniczony. Kleparzanie‎ ‎mogli‎ ‎sprzedawać‎ ‎wszelkiego‎ ‎rodzaju‎ ‎wy roby‎ ‎swych‎ ‎rzemiosł‎ ‎w‎ ‎jatkach.‎ ‎Mogli‎ ‎szynkować‎ ‎piwo, miód‎ ‎i‎ ‎inne‎ ‎napoje‎ ‎i‎ ‎sprzedawać‎ ‎je.‎ ‎Prócz‎ ‎tego‎ ‎miasto otrzymało‎ ‎swobódy‎ ‎celne,‎ ‎równe‎ ‎tym,‎ ‎z‎ ‎których‎ ‎od- dawna‎ ‎korzystał‎ ‎Kraków.‎3‎) Z‎ ‎tego‎ ‎przywileju‎ ‎celnego,‎ ‎nadanego‎ ‎w‎ ‎1366‎ ‎r. Kleparz‎ ‎niewiele‎ ‎korzystał.‎ ‎Nie‎ ‎widzimy‎ ‎bowiem,‎ ‎by
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:45
        bów,‎ ‎podobnie‎ ‎jak‎ ‎chlebów‎ ‎białych,‎ ‎pszenicznych,‎ ‎za strzeżona‎ ‎była‎ ‎wyłącznie‎ ‎dla‎ ‎piekarzy‎ ‎krakowskich,‎ ‎na wet‎ ‎w‎ ‎dnie‎ ‎targowe.‎1‎) Mieszkańcy‎ ‎Kleparza‎ ‎sprzedają‎ ‎również‎ ‎miód.‎ ‎Miodu tego‎ ‎musieli‎ ‎mieć‎ ‎podostatkiem,‎ ‎a‎ ‎tern‎ ‎samem‎ ‎i‎ ‎dość wosku,‎ ‎skoro‎ ‎znajdujemy‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎«cericusso- rium‎ ‎alias‎ ‎voskoboynya»,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎jakiś‎ ‎budynek,‎ ‎w‎ ‎którym topiono‎ ‎i‎ ‎ugniatano‎ ‎wosk.‎ ‎Topnia‎ ‎wosku‎ ‎znajdowała się‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej,‎ ‎obok‎ ‎domu‎ ‎Jana‎ ‎Gybali,‎ ‎piekarza i‎ ‎obok‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego.‎2‎)‎ ‎Była‎ ‎własnością‎ ‎Barbary Przybkowej,‎ ‎a‎ ‎więc‎ ‎w‎ ‎rękach‎ ‎prywatnych,‎ ‎odmiennie niż‎ ‎w‎ ‎innych‎ ‎miastach,‎ ‎gdzie‎ ‎powstawały‎ ‎specjalne‎ ‎na to‎ ‎budynki‎ ‎miejskie,‎ ‎z‎ ‎których‎ ‎niewątpliwie‎ ‎miało‎ ‎do chody‎ ‎miasto. Targi,‎ ‎które‎ ‎się‎ ‎co‎ ‎piątek‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎odbywały, miały‎ ‎na‎ ‎celu‎ ‎zaspokojenie‎ ‎potrzeb‎ ‎miejskiej‎ ‎przede- wszystkiem‎ ‎ludności,‎ ‎nabywającej‎ ‎na‎ ‎targu‎ ‎rzeczy‎ ‎spo żywcze‎ ‎(res‎ ‎comestibiles).‎ ‎Zaznacza‎ ‎to‎ ‎wyraźnie‎ ‎klepar- ski‎ ‎dokument‎ ‎lokacyjny‎ ‎z‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎Na‎ ‎te‎ ‎targi‎ ‎przyby wała‎ ‎również‎ ‎ludność‎ ‎z‎ ‎okolicy‎ ‎ze‎ ‎zbożem,‎ ‎jarzynami, a‎ ‎przy‎ ‎sposobności‎ ‎zaspakajała‎ ‎swe‎ ‎potrzeby.‎3‎) Przywilej‎ ‎z‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎ustanawiał‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎prócz targu‎ ‎na‎ ‎rzeczy‎ ‎spożywcze‎ ‎jeszcze‎ ‎targ‎ ‎na‎ ‎zboże.‎ ‎0‎ ‎tym targu‎ ‎w‎ ‎XV‎ ‎i‎ ‎pocz.‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎jakoś‎ ‎nic‎ ‎w‎ ‎źródłach‎ ‎nie słychać,‎ ‎chociaż‎ ‎można‎ ‎przypuszczać,‎ ‎że‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎tym czasie‎ ‎odbywał.‎ ‎Prawdopodobnie‎ ‎dopiero‎ ‎jednak‎ ‎później rozwinął‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎wielką‎ ‎skalę.‎
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:05
        Druchnom‎ ‎muzyka‎ ‎krócej,‎ ‎niź‎ ‎zwykle‎ ‎grała‎ ‎i‎ ‎nieraz‎ ‎wpół‎ ‎taktu urywała,‎ ‎„ucinała^.‎ ‎Gdy‎ ‎panna‎ ‎młoda‎ ‎ze‎ ‎wszystkiemi‎ ‎drużkami przetańczyła,‎ ‎musiała‎ ‎ze‎ ‎wszystkiemi‎ ‎starościnami‎ ‎tańczyć.‎ ‎Staro ściny‎ ‎podczas‎ ‎tańca‎ ‎śpiewały.‎ ‎Ostatnia‎ ‎tańczyła‎ ‎z‎ ‎nią‎ ‎matka,‎ ‎a‎ ‎gdy skończyła‎ ‎muzyka‎ ‎grać,‎ ‎panna‎ ‎młoda‎ ‎z‎ ‎matką‎ ‎i‎ ‎jedną‎ ‎starościną kryły‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎drugiego‎ ‎pustego‎ ‎pokoju,‎ ‎zamykając‎ ‎drzwi‎ ‎za‎ ‎sobą, żeby‎ ‎tam‎ ‎pan‎ ‎młody‎ ‎nie‎ ‎wszedł.‎ ‎Powoli‎ ‎za‎ ‎panną‎ ‎młodą‎ ‎wciskały się‎ ‎wszystkie‎ ‎kobiety‎ ‎do‎ ‎pokoju.‎ ‎Panna‎ ‎młoda‎ ‎odpoczywała‎ ‎dopiero tam‎ ‎po‎ ‎tańcu,‎ ‎kobiety‎ ‎tymczasem‎ ‎piły‎ ‎i‎ ‎śpiewały‎ ‎różne‎ ‎piosenki z‎ ‎których‎ ‎niektóre‎ ‎tu‎ ‎przytoczę: Porachuj‎ ‎Maryniu,‎ ‎ile‎ ‎gwoździ‎ ‎w‎ ‎dachu, Tyle‎ ‎będziesz‎ ‎miała‎ ‎pierwszy‎ ‎nocy‎ ‎strachu. A‎ ‎moja‎ ‎Maryniu,‎ ‎źle‎ ‎o‎ ‎tobie‎ ‎radzą, Wezmą‎ ‎ci‎ ‎wianeczek,‎ ‎a‎ ‎czepek‎ ‎ci‎ ‎dadzą. A‎ ‎moja‎ ‎Maryniu,‎ ‎jużeś‎ ‎jest‎ ‎niewiasta, Weźmiesz‎ ‎se‎ ‎koszyczek‎ ‎i‎ ‎pójdziesz‎ ‎do‎ ‎miasta. Weźmiesz‎ ‎se‎ ‎koszyczek,‎ ‎pieniędzy‎ ‎do‎ ‎niego, Kupisz‎ ‎dla‎ ‎Jasinia‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎co‎ ‎dobrego. Cztery‎ ‎funty‎ ‎mięsa,‎ ‎a‎ ‎dwa‎ ‎wieprzowiny, Bo‎ ‎tak‎ ‎lubią‎ ‎jadać‎ ‎(Wójcikowe)‎ ‎syny. Przed‎ ‎samymi‎ ‎czepinami‎ ‎starsza‎ ‎druchna‎ ‎tańcząc‎ ‎z‎ ‎panną młodą,‎ ‎śpiewa: Więszuje‎ ‎ci,‎ ‎Maryniu,‎ ‎aktu‎ ‎weselnego, Byś‎ ‎była‎ ‎wzajemno‎ ‎dla‎ ‎swego‎ ‎miłego. Gierlanda,‎ ‎gierlanda, Różowy‎ ‎kwiateczek, „Zdymże‎ ‎Maryś‎ ‎wianek, Włożę‎ ‎ci‎ ‎czypeczek!‎u „Cóż‎ ‎mi‎ ‎po‎ ‎czy‎ ‎pęczku, Po‎ ‎kawałku‎ ‎siei, Wole‎ ‎ja‎ ‎wianeczek, Bo‎ ‎sie‎ ‎pieknie‎ ‎świci‎u‎. „A‎ ‎świci‎ ‎sie‎ ‎złotem I‎ ‎dyjamentami, Jak‎ ‎sie‎ ‎bedziesz‎ ‎czepić, Zalejesz‎ ‎sie‎ ‎łzami‎u‎.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:17
        Pomnik Jagiełły
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/6l86Is7shMasyl0BX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:45
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/00/Pod_Jeleniem_tenement_house%2C_36_Main_Market_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/500px-Pod_Jeleniem_tenement_house%2C_36_Main_Market_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 00:03
        Pierwsza prasowa wzmianka na temat kina „Sztuka” pojawiła się w krakowskim „Czasie” 13 grudnia 1916 roku – była to informacja, że kinoteatr ofiarował na rzecz Komitetu gwiazdkowego dla Legionistów połowę dochodu brutto z przedstawienia w dniu 14 grudnia
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:53
        W nawie północnej możemy oglądać monumentalny ołtarz dedykowany świętej Dorocie. Obraz w nim umieszczony wyszedł spod pędzla Teodora Stachowicza w roku 1849. Patronkę adoruje grupa aniołów, zaś w zwieńczeniu ołtarza znajduje się przedstawienie stygmatyzacji Franciszka. Dalej na północnej ścianie umieszczono grupę Ukrzyżowania. Grupa rzeźb pochodzi z połowy XV wieku i wcześniej znajdowała się w absydzie, na zewnątrz kościoła od strony ulicy Sławkowskiej. W latach osiemdziesiątych została zastąpiona kopiami, zaś oryginalne wizerunki znalazły miejsce w kościele.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:56
        Jeśli chodzi o ołtarz główny – drewniana konstrukcja ołtarza głównego została wykonana w latach 1618-1622 w zakładzie krakowskiego snycerza – Baltazara Kuncza. W ołtarzu mieścił się wspominany już wielkoformatowy obraz, przedstawiający Ukrzyżowanie, autorstwa Łukasza Porębskiego. W roku 1782 obraz powieszono w nawie bocznej, a w ołtarzu umieszczono gotycki Krucyfiks, przed którym modlił się bł. Michał Giedroyć i z którego – według przekazów – przemawiał do niego Chrystus. Po obu stronach centralnej niszy, umieszczono posągi świętych Piotra i Pawła. Zaś w górnej kondygnacji znajdują się posągi wyobrażające czterech ewangelistów, a pomiędzy nimi obraz patrona kościoła – świętego Marka. Całość wieńczy przerywany przyczółek, z figurą pelikana.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:14
        We wnętrzach budynku znajduje się dekoracja sztukatorska, pokrywająca filary i belki stropowe. Poszczególne sale oddzielono od klatki schodowej szklanymi ścianami, a w sali operacyjnej zastosowano ozdobne drewniane ścianki, tworzące niewielkie kioski
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:35
        Kamienica Pod Pszczółkami – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy św. Marka 8, na Starym Mieście.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:02
        Po pożarze z 1781 roku został zakupiony przez Franciszka Wodzickiego i ponownie przebudowany zgodnie z projektem Jana Ferdynanda Naxa. Frontowa elewacja pałacu jest symetryczna, cechuje się siedmiopolowym podziałem, którego rytm wyznaczają okazałe pilastry oraz imponująca attyka w typie balustrady z wazonami. Na szczycie attyki znajduje się wielki kartusz z herbem rodu Wodzickich otoczony rzeźbami (m.in. Diany). Dobrze zachowały się także wnętrza pierwszego piętra budynku, gdzie znajdują się oryginalne stiuki, polichromie, boazerie, intarsjowane posadzki i kominek.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 00:07
        Na parterze budynku znajduje się sień przejazdowa na podworzec oraz sień wejściowa, łącząca się z holem i żelbetową klatką schodową w trakcie tylnym, dwubiegową do pierwszego piętra, a wyżej trójbiegową. Wnętrza nakryte są stropami żelbetowymi z sufitami
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:53
        Kamienica Pod Wiewiórką, na rogu ulic św. Tomasza i Floriańskiej 15 – mieściła się tu drukarnia Piotrkowczyków, która rozpoczęła działalność w 1578 i przetrwała do 1674, kiedy została darowana Akademii Krakowskiej z przeznaczeniem na drukarnię akademicką. W kamienicy mieszkał również Rafał Józef Czerwiakowski – lekarz, profesor uniwersytetu. W 1989 na fasadzie budynku umieszczono tablicę z napisem: „Tu żył i zmarł Rafał Józef Czerwiakowski 1743–1816, ojciec chirurgii polskiej”.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:50
        Był omówiony przy ulicy Św.Marka
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:44
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ZOV7xH8kJNkqa1b6X.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:45
        ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:46
          ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU II
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:48
            ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU III
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:48
              ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU IV
              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:49
                ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU V
                • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:49
                  ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU VI
                  • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:50
                    ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU VII Z SONDĄ
                    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:50
                      ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU VIII
                      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:51
                        ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU IX
                        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:53
                          NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU X
                          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:54
                            NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU XI
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:22
                              * https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:24
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/gnRt1yKBNvkXl0Ny0X.png
                              KRYNICA, TYLICZ, MUSZYNKA, MUSZYNA
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:26
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/Nitz0CBtEGfmxAkSFX.jpg
                              CZARNY DUNAJEC
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:28
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/Xs6H8h9NlEaFGw3aDX.jpg
                              NOWY TARG
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 00:24
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OTg8MI3wgPHn47RJX.jpg

                              ▶️PROMOCYJNE WYJAZDY DO KRAKOWA, KTÓRYCH NIE BYŁO
                              ▶️KRAKOWSKIE SZOPKI
                              ▶️KRAKOWSKIE SZOPKI
                              ▶️CENTRUM KRAKOWA MA BYĆ PARKIEM KULTUROWYM
                              ▶️KRAKÓW NIECO INACZEJ
                              ▶️MAM OCHOTĘ NA WYCIECZKĘ DO KRAKOWA
                              ▶️WSPOMNIENIA Z PODRÓŻY
                              KRAKÓW
                              ▶️KRAKÓW
                              ▶️KRAKÓW
                              ▶️KRAKÓW
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE II
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE III
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.IV
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.V
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.VI
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.VII
                              ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.VIII
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 00:26
                              OPOLE
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 00:28
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 00:30
                              MAPA MIEJSC CIEKAWYCH
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:31
                                Pochodził ze zubożałej szlacheckiej rodziny pieczętującej się herbem Abdank (Habdank). Był synem Mieczysława, nadkonduktora kolei warszawsko-wiedeńskiej, i Heleny z Jaworskich. Edukację rozpoczął w Szkole Technicznej w Warszawie. W 1896 przyjechał do Krakowa studiować w Szkole Sztuk Pięknych u rzeźbiarzy: Alfreda Dauna w latach 1896–1899 i Konstantego Laszczki w latach 1899–1903.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:33
                                W okresie międzywojennym otrzymał wiele prestiżowych nagród, wykonał setki realizacji, które przyniosły mu międzynarodową sławę. W 1936 otrzymał nagrodę plastyczną Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Z dzieł z tego okresu można wymienić postacie czterech ewangelistów na gmachu Seminarium Śląskiego w Krakowie z 1927, głowy wawelskie z lat 1925–1927 i pomnik prezydenta Krakowa Józefa Dietla z 1936.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:04
                                Po obu stronach prezbiterium ustawione są XVIII wieczne stalle. Mieli w nich prawo zasiadać kanonicy Akademii Krakowskiej. Po obu stronach ołtarza głównego znajdują się ołtarze boczne, nad którymi, na konsolach ustawione są barokowe figury Matki Boskiej i św. Jana Ewangelisty. Posągi te, wraz z umieszczonym na belce tęczowej Chrystusem Ukrzyżowanym (z ok 1500 roku) tworzą grupę pasyjną. Do nóg Ukrzyżowanego dokomponowano barokowe aniołki powiewające złoconą draperią zapewne w celu ukrycia zbyt skąpego perizonium. W nawie głównej, w ościeżach arkad, na konsolach umieszczone są figury obrazujące osiem błogosławieństw
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:17
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/Wwr9bfpHW6ilBgGaX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 00:11
                                CIEKAWOSTKI Z ŻYCIA PARAFII ŚWIĘTEJ JADWIGI
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:48
                                Hotel Saski (obecnie Hotel Saski Kraków, Curio Collection by Hilton) – hotel znajdujący się w centrum Krakowa, na rogu ulic św. Tomasza i Sławkowskiej. Hotel posiada 60 pokoi standardowych i apartamentów. Przy hotelu funkcjonuje również restauracja i bar Metropolitan.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:59
                                SZCZEPAN HUMPERT
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 23:51
                                ZARZĄD ZIELENI MIEJSKIEJ WYRZUCA NA BRUK DZIERŻAWCĘ CAFE ZAKOPIANKA - Wyborcza(archiwum)
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 11:18
                                Szczególne znaczenie dla zbiorów biblioteki mają dokumenty historyczne poświadczające ważne wydarzenia w dziejach kraju, takie jak: przywilej koszycki (1374), przywilej jedlneński (1430), dokument unii w Horodle (1413) i akt hołdu pruskiego (1525). Historia rodu Czartoryskich zapisała się w dokumentach rodzinnych, wśród których znajdują się m.in. nadanie tytułu książęcego dla Czartoryskich w 1442 roku, dyplom honorowego obywatelstwa miasta Krakowa dla Władysława Czartoryskiego (1880) oraz materiały ukazujące działalność muzealną Izabeli Czartoryskiej
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:36
                                Fasada budynku jest trzypiętrowa, w partii parteru trójosiowa, a w partii pięter dwuosiowa. Elewacja parteru pokryta jest pasami pseudoboniowania. Znajdują się w niej trzy prostokątne otwory, z których skrajny od strony wschodniej mieści dwuskrzydłową, drewnianą bramę z owalnymi i prostokątnymi płycinami, ozdobioną motywem astragalu. W jej nadświetlu umieszczono dekoracyjną metalową kratę o promienistym układzie, z motywami ślimacznic. W partii pięter elewacja artykułowana jest szerokimi lizenami z pseudoboniowaniem na pierwszym piętrze i płycinami w strefie zwieńczenia. Nad parterem i pierwszym piętrem znajdują się gzymsy kordonowe. Okna ozdobione są gzymsami parapetowymi i profilowanymi obramieniami, które nad drugim i trzecim piętrem wyłamują się uskokowo nas płycinami nadokiennymi. Budynek wieńczy wydatny, profilowany gzyms koronujący, który nad lizenami wyłamuje się w dolnej partii
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:02
                                Kawiarnia Rio (wcześniej Cukiernia Wschodni Targ, Kawiarnia Krokus, a także bar kawowy Rio) – kawiarnia w Krakowie, działająca w budynku Feniksa przy ulicy św. Jana 2–4 na rogu z Rynkiem Głównym 41, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:17
                                – Lokal został odświeżony, jednak w pełni zachowany został jego dotychczasowy charakter. Rio to także miejsce od wielu lat związane ze sztuką, dlatego wraz z ponownym otwarciem kawiarni wrócą cykliczne wystawy i wernisaże – już dzisiaj możemy zaprosić na pierwszą po otwarciu wystawę rysunku Jana Łataka – do udziału w kulturalnych wydarzeniach i odwiedzania kawiarni zaprasza Monika Czajowska ze spółki Nawito, która jest nowym najemcą miejsca.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:32
                                Budynek w ogólnym schemacie kompozycyjnym wykazuje związki z architekturą domów dochodowych (Geschäfthäuser), które powstawały w Wiedniu na początku XX wieku. Było to szczególnie czytelne w charakterystycznym rozdzieleniu stref komercyjnej i mieszkalnej, czego słynnym przykładem może być dom firmy Goldman & Salatsch przy Michaelerplatz (proj. Adolf Loos, 1910–1911), tzw. Looshaus. Także w sposobie projektowania niektórych motywów architektonicznych, np. kształtu i rozłożenia okien, Szyszko-Bohusz mógł się inspirować twórczością innego austriackiego architekta, Emila Hoppego. „Wiedeński” charakter krakowskiej kamienicy był w pierwszej wersji projektu ostatecznie zatwierdzonego przez krakowski magistrat podkreślony przez dekorację zwieńczenia: attykę flankowały dwie nagie postaci kobiece, przywodzące na myśl dekorację zwieńczenia Pocztowej Kasy Oszczędnościowej (1904–1906) autorstwa Otto Wagnera. Natomiast na gruncie polskim analogię dla Feniksa może stanowić chociażby lwowski Dom Towarowy Magnus (proj. Roman Feliński, 1912–1913).
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:35
                                Charakteryzując burzliwą debatę, Zbigniew Pronaszko napisał w 1932 roku na łamach krakowskiego „Czasu”:

                                Rozpętały się polemiki – na razie przeważnie ustne – niemniej jednak żywe i gorące. Aż dziwne skąd się wzięło u Krakowian, którzy są tak zazwyczaj spokojni i zrównoważeni – tyle temperamentu, ożywienia z powodu nowego domu! Krakowian, którzy zawsze mają czas, którzy nigdy się nie śpieszą – chyba przed 10tą wieczór, aby nie zapłacić szpery – raptem tak się ożywili, że nawet w dzień pędzą przed nowy gmach „Feniksa” dyskutować lub wymyślać. Pięknie! Wyroki się sypią jak z rogu obfitości: że brzydki, że różowy, że wysoki, że szklany itd. itd. Słowem – Ateny!
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:37
                                Z kolei Pronaszko należał do najbardziej entuzjastycznych obrońców nowej realizacji Szyszko-Bohusza. W cytowanym wyżej artykule napisał:

                                Ja twierdzę, że nowy budynek jest ładny, logiczny, współczesny, że będzie ozdobą Krakowa, że byłoby dobrze, gdyby był precedensem stawiania na miejscu walących się bud […] nowych budowli, które będą w doskonałej zgodzie z antycznymi domami, a pozostawią ślad naszej epoki, której wielu nie docenia, a która pozostawi po sobie równie wielką architekturę, jak Gotyk lub Renesans. Znana jest rzecz, że każde dzieło przechodzi
                                przez trzy mniej więcej etapy: pierwszy – gdy się go w czambuł potępia – drugi gdy się twierdzi, że to już było! i trzeci – gdy dzieło zwycięża… Ale cóż się wtedy dzieje? Ludzie przyzwyczajają się do niego i później na nowe dzieło znowu wymyślają i tak w kółko!
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:55
                                Kamienica została wzniesiona w I połowie XIV wieku jako jednotraktowa z murowanymi piwnicami z kamienia łamanego. W II połowie XIV wieku została przebudowana, m.in. podzielono piwnice na dwie komory i przesklepiono je. W XV wieku została rozbudowana i nadbudowana o drugie piętro. W końcu XV wieku była dwupiętrowa, jednotraktowa, miała oficyny boczne i tylną. Na parterze miała trzy pomieszczenia, od północy: sklepioną izbę, sklepioną sień i izbę ze stropem. W 1487 i 1492 jako właścicielka budynku notowana jest Urszula Kosteni, w 1532 Bartłomiej Kromfelt, a następnie Mikołaj Nonart i jego spadkobiercy. W połowie XVI wieku kamienica została przebudowana, m.in. przesklepiono piwnice. W 1589 została wyremontowana i wsparta szkarpami przez kupca Jana Nonhasta. W 1612 stanowiła własność kuśnierza Stanisława Chodowicza, a w 1627 Jakuba Sikory. W latach 1635–1655 należała do Jana Dreznera, na którego zlecenie została odnowiona w 1636, przebudowano też oficynę. W 1655 została odziedziczona przez jego syna, paulina Kaspra Dreznera, po którego śmierci w 1681 przeszła na własność klasztoru paulinów na Skałce. W 1696 została sprzedana strzelcowi miejskiemu Sebastianowi Słowikowskiemu, przez którego została odnowiona. W 1714 należała do jego syna, malarza Szymona Słowikowskiego. W 1739 przeprowadzono rewizję urzędową, w której budynek notowany jest jako dwupiętrowy, podpiwniczony, z niewielkim podworcem i dwupiętrową oficyną tylną. W latach 40. XVIII kamienica należała do malarza Andrzeja Cangiela. W 1752 została zakupiona przez złotnika Ignacego Cechetmajera. W końcu XVIII wieku była własnością Walentego Zielińskiego, a następnie Aleksandra Redschitza, który w 1808 sprzedał ją Franciszkowi Niedzielskiemu. Przed połową XIX wieku całkowicie opustoszała. W 1857 architekt Stanisław Gołębiowski sporządził na zlecenie ówczesnego właściciela Tomasza Gebhardta projekt odnowienia kamienicy, który nie został jednak zrealizowany. W latach 1871–1873 budynek przeszedł gruntowną przebudowę na zlecenie Adolfa Opida, m.in. przesunięto elewację północną w kierunku kościoła św. Jana, usunięto oszkarpowanie oraz zlikwidowano dziedziniec. W 1893 kamienica została własnością rodziny Goetzów–Okocimskich: najpierw Albiny, później Jana Albina. W 1897 została połączona wnętrzami z sąsiednią, nowo wybudowaną Kamienicą Goetzów. Na początku XX wieku Goetzowie planowali wyburzenie domu i wzniesienie na jego miejscu nowej zabudowy. W 1912 na ich zlecenie Adam Czunko stworzył projekt trzypiętrowego, neobarokowego gmachu, który ostatecznie nie został zrealizowany. W 1921 przebudowano poddasze według projektu Karola Skawińskiego. W 1924 przekształcono dwa okna na parterze w witrynę wystawową według projektu Adama Czunki. W 1940 zaadaptowano pomieszczenia parteru na biura i magazyny browaru okocimskiego. W 1945 kamienica została uszkodzona. W 1968 przeszła remont generalny, podczas którego wymieniono wszystkie stropy, przemurowano ściany działowe i część murów konstrukcyjnych, wstawiono nową stolarkę i więźbę dachową oraz dokonano nowego podziału wnętr
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:13
                                ul. św. Jana 20 (ul. św. Marka 15) – Kamienica Popielów (Kołłątajowska), przerobiona przez Franciszka Placidiego z dwóch kamienic mieszczańskich na zlecenie cystersów z Jędrzejowa. W latach 1782–1791 zamieszkiwał tu ks. Hugo Kołłątaj. Na początku XIX w. należała do rodziny Wielogłosowskich, którzy w 1817 odsprzedali ją Konstantemu Popielowi. W tej kamienicy odbywały się spotkania czwartkowe gromadzące elitę intelektualną Krakowa; organizował je syn Konstantego Paweł Popiel. W połowie XIX w. budynek był siedzibą Krakowskiego Towarzystwa Naukowego. Na parterze kamienicy zamieszkiwał Karol Hubert Rostworowski. W swojej krakowskiej rezydencji Popielowie zgromadzili cenne archiwum i okazałą bibliotekę. Zbiory te zostały następnie przeniesione do ich domu przy ul. Basztowej nr 3. Pałac Popielów zdobi piękny portal barokowy oraz ciekawe detale rokokowe. Całość uzupełnia stylowa krata przed klatką schodową i XVIII-wieczna balustrada. Na parterze budowli uwagę zwracają pomieszczenia o sklepieniach beczkowych. Fasadę pałacu ozdabiają obramienia okien pierwszego piętra
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:18
                                W latach 1911–1912 zbudowano na ich miejscu Hotel nazwany Francuskim. Eklektyczno-modernistyczny budynek projektowali Zbigniew Odrzywolski i Bronisław Colonna-Czosnowski (późniejsza rozbudowa)[3]. Rozpoczął działalność 1 czerwca 1912 roku i był wtedy najnowocześniejszym krakowskim hotelem. Trzypiętrowy budynek z mansardowym dachem był wyposażony w cichobieżne windy, telefony, oświetlenie elektryczne, centralne ogrzewanie, ciepłą i zimną bieżącą wodę w pokojach, pocztę pneumatyczną. Z dworca kolejowego do hotelu dowoził gości samochód. W 1945 roku hotel upaństwowiono, a od 1950 był zarządzany przez Polskie Biuro Podróży Orbis. Przeprowadzono także kilka przebudów i modernizacji m.in. w 1955 oraz w latach 1988–1991. W 2011 Orbis sprzedał Hotel spółce Emir 19, której połowę udziałów ma firma Alterco, a drugą połowę rodzina Gesslerów.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:46
                                Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty – zabytkowy, rzymskokatolicki kościół sióstr prezentek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. św. Jana 7a, na Starym Mieście. Kościół jest sanktuarium: Matki Bożej od Wykupu Niewolników, Matki Bożej Wolności, Matki Bożej Świętojańskiej, błogosławionej Zofii Czeskiej.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:06
                              BESKIDZKIE SZLAKI
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:11
                              ▶️TYLKO GŁUPCY NIE BOJĄ SIĘ GÓR
                              ▶️TYLKO GŁUPCY NIE BOJĄ SIĘ GÓR
                              ▶️TYLKO GŁUPCY NIE BOJĄ SIĘ GÓR
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:12
                              BYŁAM NA GROBIE JACKA LECHA
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:14
                              ODKRYTO JASKINIĘ GŁĘBOKĄ
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:16
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/M3VNtVdb2bLCFS9QaB.jpg
                              ZEBRZYDOWICE
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:19
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/pe/gc/rxw2/rjwkKZCAYveo2jEGYB.jpg
                              KOŃCZYCE WIELKIE
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:43
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/cLFuoCDcRhqHooYQNB.jpg
                              PIELGRZYMOWICE
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:45
                              STUDZIONKA
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:47
                              WISŁA MAŁA
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:50
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/lrIyVELJS0gQ8qI4FX.png
                              RAJCZA, UJSOŁY, WĘGIERSKA GÓRKA
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:54
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/BNoYSsuYWYwApSbfAB.jpg
                              GOCZAŁKOWICE ZDRÓJ
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:57
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/nrpVl9Yyyaxm77wBMB.jpg
                              BRENNA, ISTEBNA, KONIAKÓW
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:55
                                W części przylegającej do ulicy Sereno Fenn’a znajduje się piętrowy budynek z dziedzińcem, w którym umieszczone są reprezentacyjne sale należące do Akademii Muzycznej w Krakowie. Szerokie schody prowadzą przez arkadowy krużganek do podłużnego westybulu. Westybul od dawnej sali obrad, a obecnej Sali Koncertowej im. Bronisława Rutkowskiego, nakrytej stropem kasetonowym z rozetami, oddzielają bogato zdobione dwuskrzydłowe drzwi. Ściany podzielone są na dwie strefy; w niższej części mieszczą okna, drzwi oraz lustra, zdobione stiukowymi, plastycznymi maskami kobiecymi i męskimi, a w górnej partii – lustra oraz arkadowe loggie. Z salą koncertową sąsiaduje tzw. sala Senacka.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:44
                                W 1960 roku dobudowano czwarte skrzydło od ulicy Worcella, zamykając w ten sposób dziedziniec jako wewnętrzny
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 11:41
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/tWQBhFgkquJtTmbhWB.jpg
                              ▶️WISŁA
                              ▶️WISŁA, USTROŃ, SZCZYRK
                              ▶️USTROŃ
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 11:44
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/TuLCb0tyEAkYHccsX.jpg
                              BIELSKO - BIAŁA
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:06
                                TURYŚCI W PIENINACH RAŻENI PIORUNEM
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:47
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/qJdA834NbA0HUJAGvB.jpg
                              IMIELIN
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:15
                                Muzeum Odona Bujwida mieści się na pierwszym piętrze kamienicy przy ul. Lubicz, w której lekarz mieszkał i pracował.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 20:13
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/aLBVPLqjVZefvPVYVB.jpg

                              CZELADŹ
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 20:23
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/pe/gc/rxw2/elxdE7Te2Pzep6taFB.jpg
                              ✅SOSNOWIEC CERKIEW W SOSNOWCU
                              ✅SOSNOWIEC EGZOTARIUM
                              ✅SOSNOWIEC
                              ✅SOSNOWIEC
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 00:50
                              Po śmierci biskupa Pelczara, 30 września 1924 został przeniesiony na biskupstwo przemyskie. Jak wspomina bratanek, z żalem opuszczał Kraków, z którym zżył się przez te wszystkie lata. Pomimo to zaraz po przyjeździe (11 XII 1924 r.) zamanifestował swoją łączność z miastem swojej młodości, organizując uroczyste nabożeństwo za swoich zmarłych profesorów dla społeczności Gimnazjum Słowackiego i fetując jedynego żyjącego wówczas – Stanisława Golińskiego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 00:54
                              Bp Nowak był bardzo ceniony przez prymasa Augusta Hlonda (obaj znali się od lat; Hlond nie tylko wypoczywał w „Anatolówce”, ale tam przewodniczył obrządkom pogrzebowym swego przyjaciela). Papież Pius XI zaliczył go w 1931 r. w poczet Biskupów Asystentów swego tronu. Niestety, pragnienie odwiedzenia Rzymu w ogłoszonym przez Piusa XI Roku Jubileuszowym nie spełniło się. Schorowany i pod koniec życia bardzo otyły biskup zmarł 5 kwietnia 1933 r., dwa dni po rozległym ataku serca.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:06
                              Jan Bukowski (ur. 10 stycznia 1873 w Barszczowicach (woj. lwowskie), zm. 1 września 1943 w Nowym Targu) – artysta, ilustrator, malarz, rysownik i witrażysta związany z nurtem Młodej Polski. Najbardziej znany z działalności artystycznej na polu typografii, ilustracji książkowej oraz malarstwa sakralnego, prekursor grafiki użytkowej
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:08
                              W kościele św. Kazimierza w Nowym Sączu wykonał obrazy w skrzydłach tryptyku, obraz główny oraz zaprojektował ołtarz.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:02
                                rozpali‎ ‎w‎ ‎ich‎ ‎sercach,‎ ‎jaka‎ ‎to‎ ‎moc‎ ‎budzi‎ ‎się‎ ‎i‎ ‎pod niesie‎ ‎się‎ ‎tysiące‎ ‎dłoni‎ ‎ku‎ ‎powołaniu‎ ‎sprawiedli wości. Oto‎ ‎my‎ ‎zaznaczyć‎ ‎chcemy‎ ‎Europie,‎ ‎że‎ ‎jeste śmy,‎ ‎żyjemy‎ ‎—‎ ‎zaznaczyć‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎obliczu‎ ‎całego świata‎ ‎cywilizywanego.‎ ‎Z‎ ‎pod‎ ‎Grunwaldu‎ ‎idzie ku‎ ‎nam‎ ‎echo‎ ‎tryumfu,‎ ‎idą‎ ‎ku‎ ‎nam‎ ‎duchy‎ ‎rycerzy zakutych‎ ‎w‎ ‎zbroj'e.‎ ‎Każdy‎ ‎rycerz‎ ‎stamtąd‎ ‎dotyka twego‎ ‎ramienia,‎ ‎Sokole‎ ‎dziś‎ ‎pasowany‎ ‎na‎ ‎rycerza Polski.‎ ‎A‎ ‎hasłem‎ ‎twem,‎ ‎co‎ ‎płynie‎ ‎z‎ ‎pod‎ ‎Grun waldu,‎ ‎to‎ ‎hasło:‎ ‎„Czuwaj,‎ ‎ramię‎ ‎krzep,‎ ‎Ojczyźnie służ!“‎ ‎—‎ ‎to‎ ‎twe‎ ‎hasło‎ ‎Sokole.‎ ‎Czuwaj‎ ‎na‎ ‎poste runku,‎ ‎gdziekolwiek‎ ‎jesteś,‎ ‎a‎ ‎ramię‎ ‎i‎ ‎siłę‎ ‎fizyczną krzepiąc,‎ ‎krzep‎ ‎ducha‎ ‎w‎ ‎narodzie‎ ‎i‎ ‎Ojczyźnie‎ ‎służ! ...‎ ‎Byłaś‎ ‎królową‎ ‎—‎ ‎jesteś‎ ‎niewolnicą. Jeżeli‎ ‎naród‎ ‎pod‎ ‎jarzmem‎ ‎upada, Cały‎ ‎świat‎ ‎woła‎ ‎pełen‎ ‎wzgardy:‎ ‎zwyciężonym‎ ‎biada! Lecz‎ ‎jeśli‎ ‎naród‎ ‎pod‎ ‎obuchem‎ ‎żyje,‎ ‎działa, Silnym‎ ‎duchem‎ ‎i‎ ‎sercem,‎ ‎wtedy‎ ‎zwyciężonym‎ ‎chwała! To‎ ‎sobie‎ ‎zapamiętaj,‎ ‎Sokole,‎ ‎jeżeliś‎ ‎silny‎ ‎ser cem,‎ ‎wielki‎ ‎duchem.‎ ‎Dobry,‎ ‎choć‎ ‎w‎ ‎niewoli,‎ ‎to więcej‎ ‎wart,‎ ‎niż‎ ‎ten,‎ ‎kto‎ ‎rządzi,‎ ‎a‎ ‎jest‎ ‎zły.‎ ‎A‎ ‎więc bądź‎ ‎dobrym‎ ‎Sokole‎ ‎i‎ ‎silnym! Za‎ ‎chwilę‎ ‎wspaniały,‎ ‎kilkudziesięciotysięczny pochód‎ ‎ruszy‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎niezmierzonego‎ ‎Błonia‎ ‎z‎ ‎pod kopca‎ ‎Kościuszki‎ ‎na‎ ‎Wawel,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎widzimy dzieci‎ ‎całej‎ ‎Polski:‎ ‎uczonych,‎ ‎prostaczków,‎ ‎Soko łów,‎ ‎siermiężny‎ ‎tłum,‎ ‎robotników‎ ‎rzeszę.‎ ‎Jednolity tłum‎ ‎popłynie‎ ‎przez‎ ‎ulice‎ ‎Krakowa‎ ‎w‎ ‎pochodzie tryumfalnym‎ ‎na‎ ‎Wawel.‎ ‎Ten‎ ‎pochód‎ ‎przypomnieć, ma‎ ‎nam,‎ ‎żeśmy‎ ‎do‎ ‎zwycięstwa‎ ‎przygotować‎ ‎się powinni‎ ‎ukochaniem‎ ‎wszystkich‎ ‎stanów‎ ‎i‎ ‎zgodą
                                jednolitą.‎ ‎Polska‎ ‎ma‎ ‎być‎ ‎wykrzesana‎ ‎tak‎ ‎przez pług‎ ‎wieśniaka,‎ ‎jak‎ ‎narzędzia‎ ‎rzemieślnika;‎ ‎do‎ ‎bu dowy‎ ‎Ojczyzny‎ ‎wszystkie‎ ‎serca‎ ‎i‎ ‎wszystkie‎ ‎siły sprządz‎ ‎się‎ ‎mają. Idź‎ ‎narodzie‎ ‎na‎ ‎Wawel,‎ ‎posłuchaj‎ ‎dum‎ ‎prze szłości,‎ ‎niech‎ ‎cię‎ ‎one‎ ‎napełnią‎ ‎nadzieją‎ ‎lepszego jutra,‎ ‎idź‎ ‎w‎ ‎Imię‎ ‎Boże‎ ‎i‎ ‎Królowej‎ ‎Korony‎ ‎Pol skiej‎ ‎Maryi‎ ‎i‎ ‎królowej‎ ‎Jadwigi. W‎ ‎poniedziałek‎ ‎18-go‎ ‎lipca‎ ‎wygłosił‎ ‎ks.‎ ‎bi skup‎ ‎Bandurski‎ ‎jeszcze‎ ‎czwartą‎ ‎przemowę‎ ‎od trumny‎ ‎św.‎ ‎Stanisława‎ ‎skierowaną‎ ‎do‎ ‎najgorzej prześladowanych,‎ ‎wzruszyła‎ ‎ona‎ ‎du‎ ‎łez‎ ‎tłumy‎ ‎po bożnych‎ ‎tak,‎ ‎źe‎ ‎w‎ ‎świątyni‎ ‎odezwały‎ ‎się‎ ‎szlo chania. W‎ ‎takich‎ ‎warunkach‎ ‎nic‎ ‎też‎ ‎dziwnego,‎ ‎że‎ ‎był ks.‎ ‎biskup‎ ‎Bandurski‎ ‎przedmiotem‎ ‎powszechnego uwielbienia‎ ‎i‎ ‎najgorętszych‎ ‎owacyi.‎ ‎Podczas‎ ‎po chodu‎ ‎zwracały‎ ‎się‎ ‎oczy‎ ‎wszystkich‎ ‎ku‎ ‎balkonowi, na‎ ‎którym‎ ‎zasiadł‎ ‎ten‎ ‎kapłan‎ ‎natchniony,‎ ‎zwra cały‎ ‎się‎ ‎oczy‎ ‎a‎ ‎czapki‎ ‎chłopskie‎ ‎i‎ ‎sokole‎ ‎podno siły‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎górę,‎ ‎powietrze‎ ‎grzmiało‎ ‎od‎ ‎okrzyków na‎ ‎jego‎ ‎cześć‎ ‎i‎ ‎sławę. Bogu‎ ‎też‎ ‎Najwyższemu‎ ‎zaiste‎ ‎dziękować‎ ‎na leży,‎ ‎iż‎ ‎nam‎ ‎takich‎ ‎dajt‎ ‎biskupów‎ ‎jak‎ ‎ks.‎ ‎Ban durski,‎ ‎takich‎ ‎kapłanów‎ ‎umiejących‎ ‎i‎ ‎wiarę‎ ‎krze pić‎ ‎i‎ ‎najgorętszą‎ ‎rozniecać‎ ‎miłość‎ ‎Ojczyzny.‎ ‎O‎ ‎ks. Bandurskim‎ ‎słusznie‎ ‎można‎ ‎powiedzieć,‎ ‎iż‎ ‎on‎ ‎jest obecnie‎ ‎duchowym‎ ‎Polski‎ ‎Prymasem.‎ ‎On‎ ‎przez swój‎ ‎zapał,‎ ‎przez‎ ‎swoją‎ ‎gorącą‎ ‎miłość‎ ‎Ojczyzny stał‎ ‎się‎ ‎teraz‎ ‎w‎ ‎obliczu‎ ‎całej‎ ‎Polski‎ ‎w‎ ‎Krakowie zgromadzonej‎ ‎naszym‎ ‎królem‎ ‎-‎ ‎duchem,‎ ‎zastępcą króla‎ ‎w‎ ‎czasach‎ ‎bezkrólewia.
                                Udział‎ ‎innych‎ ‎warstw‎ ‎i‎ ‎stanów
                                Wielkiej‎ ‎żywotności‎ ‎naszej‎ ‎dowodem‎ ‎był‎ ‎również udział‎ ‎w‎ ‎pochodzie‎ ‎wszystkich‎ ‎warstw‎ ‎i‎ ‎stanów‎ ‎ca łego‎ ‎narodu.‎ ‎Szczególnie‎ ‎dopisało‎ ‎nasze‎ ‎dzielne‎ ‎ko chane‎ ‎włościaństwo.‎ ‎Gdy‎ ‎się‎ ‎patrzało‎ ‎na‎ ‎te‎ ‎zwarte szeregi‎ ‎włościan‎ ‎w‎ ‎barwnych‎ ‎sukmanach,‎ ‎jadących na‎ ‎koniach‎ ‎lub‎ ‎maszerujących‎ ‎pieszo,‎ ‎to‎ ‎aż‎ ‎serce rosło.‎ ‎Każdy‎ ‎na‎ ‎taki‎ ‎widok‎ ‎musiał‎ ‎sobie‎ ‎powiedzieć; nie‎ ‎zginęła‎ ‎Polska‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎zginie,‎ ‎skoro‎ ‎jej‎ ‎teraz tylu‎ ‎dzielnych‎ ‎przybyło‎ ‎synów'.‎ ‎Marzenie‎ ‎naszego wielkiego‎ ‎bohatera‎ ‎i‎ ‎wodza‎ ‎Tadeusza‎ ‎Kościuszki spełniło‎ ‎się,‎ ‎lud‎ ‎polski‎ ‎stanął‎ ‎na‎ ‎wyłomie‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎pracy za‎ ‎Ojczyznę‎ ‎w‎ ‎pierwsze‎ ‎wysunął‎ ‎się‎ ‎szeregi. Wspaniale‎ ‎przedstawiało‎ ‎się‎ ‎także‎ ‎sokolstwo polskie.‎ ‎Półtorej‎ ‎godziny‎ ‎trwał‎ ‎przemarsz‎ ‎So
                                kołów.‎ ‎Przed‎ ‎zwrokiem‎ ‎widza‎ ‎przesuwały‎ ‎się‎ ‎ich tysiące,‎ ‎wszyscy‎ ‎pełni‎ ‎spokoju‎ ‎i‎ ‎powagi,‎ ‎miarowym szli‎ ‎krokiem,‎ ‎wszyscy‎ ‎jakby‎ ‎chcieli‎ ‎zaznaczyć,‎ ‎że jak‎ ‎teraz‎ ‎idą‎ ‎uczcić‎ ‎króla-bohatera,‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎razie‎ ‎po trzeby‎ ‎gotowi‎ ‎pójść,‎ ‎aby‎ ‎oddać‎ ‎życie‎ ‎za‎ ‎ojczyznę. Także‎ ‎popołudniowe‎ ‎w‎ ‎niedzielę‎ ‎ćwiczenia‎ ‎Sokołów przedstawiały‎ ‎widok‎ ‎nad‎ ‎wyraz‎ ‎piękny‎ ‎i‎ ‎barwny. Nadzwyczajna‎ ‎sprawność‎ ‎wszystkich‎ ‎ruchów‎ ‎i‎ ‎ćwi czeń‎ ‎była‎ ‎dowodem‎ ‎siły,‎ ‎zręczności,‎ ‎zdrowia‎ ‎młod szego‎ ‎w‎ ‎narodzie‎ ‎pokolenia.‎ ‎My‎ ‎przecież‎ ‎pomimo wszystkiego‎ ‎źle‎ ‎nie‎ ‎stoimy,‎ ‎skoro‎ ‎jeszcze‎ ‎tyle między‎ ‎nami‎ ‎zdrowia,‎ ‎zręczności,‎ ‎a‎ ‎przytem‎ ‎tyle poczucia‎ ‎wzajemnego‎ ‎braterstwa. Najsmutniej‎ ‎trzeba‎ ‎przynać,‎ ‎wyglądał‎ ‎udział
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:11
                              W 1918 zaprojektował mozaiki zdobiące stiukowe wnętrze konchy neorenesansowego ołtarza głównego w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:29
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e9/Krak%C3%B3w_ul._Batorego_4a_god%C5%82o_kamienicy.jpg/190px-Krak%C3%B3w_ul._Batorego_4a_god%C5%82o_kamienicy.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:36
                              W latach 1959–1964 mieszkał w Warszawie w domu przy ul. Juliana Marchlewskiego (obecnie al. Jana Pawła II) 36
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:43
                              Wybrane realizacje
                              Macierzyństwo (1900)
                              Tchnienie (1901)
                              Fatum (1904)
                              cykl Kobiety brzemienne (1906)
                              Grobowiec Bolesława Śmiałego (1917)
                              Autoportret (1917)
                              cykl Głowy Wawelskie (1925–1926)
                              Pomnik Czynu Powstańczego na Górze św. Anny (1946–1955)
                              Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej
                              Pomnik Żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w Warszawie (1963)
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:45
                              24 listopada 1975 w Warszawie jednej z ulic na terenie obecnej dzielnicy Ursynów zostało nadane imię Xawerego Dunikowskiego
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:59
                              SARA LIPSKA MUZA XAWEREGO DUNIKOWSKIEGO - Wyborcza
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:03
                              We wczesnym okresie, który Dunikowski nazywał "impresjonizmem optycznym" rzeźbił portrety uczuciowo i żywiołowo. Były to głównie wizerunki przyjaciół i znajomych, których lubił i podziwiał. Ludzi, z którymi spędzał czas w krakowskich kawiarniach (Paonie i Jamie Michalikowej). Były to portrety tworzone nie na zamówienie lecz z wewnętrznej potrzeby artysty.
                              Sytuacja zmieniła się, kiedy w 1915 roku Dunikowski, zwolniony z Legii Cudzoziemskiej, osiadł w Paryżu. Pozbawiony środków finansowych przyjmował zlecenia na rzeźby portretowe. Jego klientelą stały się bogate Amerykanki, dzięki którym "miał na szampana i drogie lokale". Nadal jednak rzeźbił portrety przyjaciół m.in. Jana Rubczaka, Jana Januszewskiego, Zygmunta Zaleskiego, Wiktora Poznańskiego. Wówczas poznał słynnego fryzjera Antoine’a Cierplikowskiego, z którym połączyła go serdeczna przyjaźń trwająca do śmierci rzeźbiarza.
                              W dwudziestoleciu międzywojennym artysta przede wszystkim koncentrował się na monumentalnych kompozycjach. Poza cyklem Głów Wawelskich tylko sporadycznie tworzył rzeźbiarskie portrety. Jednym z nielicznych jest wizerunek biskupa Arkadiusza Lisieckiego. W latach 30. tworzył malarskie portrety córki - Marii Xawery. Po zakończeniu II wojny światowej pochłonięty pracą nad pomnikami, znajdował także czas na portretowanie znajomych.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:08
                              Skandal z udziałem Dunikowskiego
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/0taHJpD4RJpS1sKSX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:15
                              XAWERY DUNIKOWSKI - www.culture.pl
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:22
                              KREWKI XAWERY DUNIKOWSKI - Weranda
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:37
                              Karol Hukan (ur. 17 marca 1888 w Mikulińcach na Podolu, zm. 20 stycznia 1958 w Krakowie) – polski rzeźbiarz.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:40
                              6 ołtarzy w kościele Jezuitów w Krakowie, ul. Kopernika 26, zrealizowanych w latach 1921–1930 oraz kamienna figura Chrystusa znajdująca się w portalu wejściowym do kościoła
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:44
                              Syn Ludwika Strojnowskiego i Ludwiki z Pruszyńskich. Naukę malarstwa zapoczątkował w Żytomierzu u absolwenta petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych Włodzimierza Kislicznego. Później, w latach 1882–87 i 1890–92 odbywał studia w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, m.in. u Jana Matejki, Feliksa Szynalewskiego, Władysława Łuszczkiewicza, Leopolda Löfflera i Floriana Cynka, a także T. Gadomskiego i I. Jabłońskiego. Kilkakrotnie zdobywał nagrody, dwukrotnie wyróżniany przyznaniem stypendium (1884, 1892). Po ukończeniu studiów podróżował, przez dłuższy czas przebywając na Kaukazie, gdzie znajdował egzotyczne tematy dla swych prac (Turcy w Achalcychu), następnie osiadł w Krakowie. Prowadził pracę pedagogiczną na Wyższych Kursach dla Kobiet im. Adriana Baranieckiego jako wykładowca anatomii artystycznej i rysunku perspektywicznego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:47
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a8/Leonard_Stroynowski_%28-1908%29.jpg/500px-Leonard_Stroynowski_%28-1908%29.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:52
                              Był utalentowanym malarzem. Wśród jego dzieł znajdują się m.in. obraz Matki Boskiej Bolesnej (przechowywany w Starej Wsi) oraz portret Alfreda Potockiego (do 1918 r. wisiał w sali Sejmu Galicyjskiego).
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 11:58
                                W roku 2022 wystawa szopek była w Celestacie
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/QOYS1pyipJgXrU2WX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:01
                                Od północno-zachodniej strony do kościoła przylega klasztor pijarów. Został wzniesiony po wybudowaniu kościoła, a budując go wykorzystano wcześniejsze budynki - kamienicę Mikołaja Słowikowskiego i stary browar.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 13:22
                              Franciszek Mączyński (ur. 21 września 1874 w Wadowicach, zm. 28 kwietnia 1947 w Krakowie) – polski architekt tworzący m.in. w stylu secesji, konserwator zabytków.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 13:24
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/06/Franciszek_M%C4%85czy%C5%84ski_%28-1906%29.jpg/350px-Franciszek_M%C4%85czy%C5%84ski_%28-1906%29.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:24
                              Poza tym autor przebudów, takich jak np. wnętrz i oficyn Drukarni Związkowej w Krakowie (1929–1942), kościoła Najświętszej Marii Panny w Krynicy (1932–1935), czy kamienicy Woźniakowskich przy ul. Basztowej w Krakowie (1934)
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:27
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/mzFxALRL75nq0igYX.jpg
                              FRANCISZEK MĄCZYŃSKI
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:32
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/fjakOHJX6NAbcBBgX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:34
                              Kompozycja obrazu

                              Tegoroczne obchody stulecia konsekracji jezuickiego kościoła Serca Jezusa w Krakowie są dobrą okazją do renowacji obrazu i ukazania roli jezuitów, jaką odegrali w szerzeniu kultu Bożego Serca w Kościele. Obecnie obraz znajduje się na ścianie wschodniej dłuższego skrzydła zakrystii Bazyliki. Niewielu wiernych uczęszczających do tej świątyni zna ten obraz, znajduje się on bowiem w zakrystii. Z biegiem lat zakrystia i to płótno postarzały się. Czekają więc na renowację. Jubileusz 2021 roku jest najlepszą okazją do przeprowadzenia prac konserwatorskich. Opisywany obraz jest malowidłem olejnym na płótnie i przedstawia jedenastu świętych zakonu jezuitów adorujących Serce Jezusa. Chrystus znajduje się w obłokach i ukazuje swe gorejące Serce, otoczone promieniami. Obraz jest osadzony w drewnianej pozłoconej ramie, profilowanej, dekorowanej ornamentem snycerskim. Górna jej krawędź jest przełamana i zwieńczona półkoliście. Rama została wykonana w 1874 roku w pracowni ram artystycznych w Krakowie, którą prowadził Aleksander Wiktor Krywult (1845-1903).
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:39
                              Obecny stan obrazu

                              Obraz był już raz poddany renowacji w 1870 roku. Wtedy, według współczesnych znawców sztuki, na polecenie ks. Franciszka Ksawerego Eberharda SJ (1844-1905) przemalowano nos św. Ignacego, bo „był zbyt duży”. Według oceny wstępnej konserwatorów krakowskich: Stan zachowania obrazu można określić jako zły. Obraz pokryty jest grubą warstwą kurzu i powierzchniowych zabrudzeń. Powierzchnia lica obrazu pokryta warstwą pociemniałego i pożółkłego werniksu. Na całej powierzchni lica widoczne są liczne ciemne plamy-przebarwienia lub przetarcia warstwy malarskiej powstałe prawdopodobnie na skutek niewłaściwych działań renowatorskich. Na licu obrazu widoczne są również pociemniałe retusze oraz niewłaściwie złożone kity. Powierzchnia obrazu jest silnie spękana, gęsta siatka krakelurów pokrywa lico malowidła (krakelura jest to charakterystyczna siatka spękań, tworząca się na powierzchni obrazu olejnego. Może powstawać w warstwie werniksu, ale także w warstwach malarskich, a nawet w gruncie. Powstaje w wyniku upływu czasu, niewłaściwego przechowywania i działania czynników atmosferycznych bądź wskutek technicznych wad wykonania – uwaga wł. S.G., przytoczona za Internetem). Miejscowo widoczne są odspojenia warstwy zaprawy i malowidła od podobrazia. Podobrazie płótna jest zniekształcone i pofalowane na skutek osłabienia naciągu płótna na krosno. Na licu malowidła widoczne są ślady odciśniętych krosien. Stan zachowania odwrocia obrazu jest obecnie trudny do określenia z uwagi na brak dostępu. Rama jest silnie zabrudzona, złocenia pociemniałe i miejscowo przetarte. Na licu widoczne są drobne ubytki formy rzeźbiarskiej zaprawy i złota.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:43
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/zQLbb6me8CuF6beFX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:52
                              Pierwszą naprawę instrumentu przeprowadziła firma Rieger w 1947 roku. Z kolei 18 listopada 1956 r. odbyło się pobłogosławienie organów po przebudowie nadzorowanej przez prof. Józefa Chwedczuka, a wykonanej prawdopodobnie przez firmę Wacława Biernackiego z Krakowa. Oryginalną trakturę pneumatyczną zastąpiono wówczas systemem elektropneumatycznym oraz dokonano pewnych modyfikacji w zakresie dyspozycji, która odtąd przedstawiała się następująco:
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:54
                              W latach 2006-2007 firma Michała Klepackiego przebudowała organy, częściowo zmieniając dyspozycję oraz instalując nowy stół gry z elektronicznym systemem pamięci typu setzer. Intonatorem oraz konsultantem zmian w dyspozycji był Jerzy Kukla. Prace zostały odebrane przez Archidiecezjalną Komisję Muzyki Kościelnej 23 października 2007 r.
                              Instrument 47-głosowy, o trakturze elektropneumatycznej, z wolnostojącym stołem gry o trzech manuałach (C-g3) i pedale (C-f1).
                              Prospekt organowy eklektyczny, trójsekcyjny, z wyraźnie wyodrębnionymi dwoma ryzalitami z wysokimi wieżami basowymi.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:58
                              W środę papież Franciszek, zwracając się do pielgrzymów polskich obecnych na Dziedzińcu św. Damazego Pałacu Apostolskiego, nawiązał do uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa i ponowienia przez biskupów poświęcenia Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:00
                              Serce Jezusa jest sercem Kościoła. Tę prawdę, na którą wskazywał św. Jan Paweł II, głęboko ukazują nam dzisiejsze czytania. Ukrzyżowany Jezus, wywyższony nad ziemię, przyciągnął i nieustannie przez wieki przyciąga do Siebie ludzi. W czym tkwi ta moc przyciągania? Przy krzyżu Jezusa są święci i grzesznicy, nawracający się i bluźniercy, szukający sensacji i obojętni. Św. Jan daje świadectwo, że z przebitego boku Jezusa wypłynęła krew i woda. I dalej cytuje Pismo, że „Będą patrzeć na Tego, którego przebili”. Na przebite Serce Jezusa patrzą święci i grzesznicy, nawracający się i obojętni. Pośród nich jesteśmy my.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:01
                              Pięknie to przedstawia mozaikowy fryz w górnej części prezbiterium tej bazyliki. W jego centrum widzimy Zbawiciela z promieniującym Sercem i otwartymi ramionami, do którego z ufnością i czcią podchodzą z jednej strony święci i błogosławieni z poszczególnych okresów polskich dziejów, a z drugiej reprezentanci wielu stanów tworzących narodową wspólnotę na różnych etapach naszej historii. Świadczy o tym również ta świątynia, w której jesteśmy, gdyż została ona wybudowana na początku dwudziestego wieku jako narodowe wotum wdzięczności za miłość Bożego Serca.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:04
                              To wszystko zostanie wyrażone w akcie poświęcenia, którego na zakończenie tej liturgicznej Uroczystości dokona w imieniu narodu i Kościoła w Polsce ks. abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Akt tego poświęcenia zostanie również odczytany dzisiaj w każdej parafii w Polsce.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:05
                              A zatem kult Najświętszego Serca Pana Jezusa uwydatnia to, co jest sercem Kościoła – miłość Boga do nas i naszą odpowiedź na tę miłość na wzór miłości Jezusa. Św. Jan Paweł II nazywał to cywilizacją Serca Chrystusa, cywilizacją miłości. Budowanie tej cywilizacji jest dla nas wielkim wyzwaniem. Pomocą w tym może być program duchowej formacji zawierający trzy rzeczy.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:08
                              W końcu trzecią rzeczą w tym programie formacji duchowej jest zadośćuczynienie. Komunia jest szkołą miłości, a najdoskonalszym jej nauczycielem jest Jezus, który mówi: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 12-13). Taką właśnie miłość ma Chrystus do nas. Oddał On swoje życie za nas jako swoich przyjaciół, aby zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości za nasze grzechy. W Jego miłość wpisana jest odpowiedzialność za nas, abyśmy zostali usprawiedliwieni, oczyszczeni i mieli życie, życie wieczne. Dlatego Serce Jezusa jest boleśnie ranione, kiedy ta Jego miłość jest odrzucana. Nasze zadośćuczynienie Jezusowi jest niczym innym, jak naśladowaniem Go w miłości, która oddaje swoje życie za przyjaciół, która bierze odpowiedzialność za innych. Zadośćuczynienie jest byciem przy Jezusie z miłością; jest łączeniem swojego codziennego krzyża, swojego cierpienia, z Krzyżem Jezusa; jest włączeniem się w Jego dzieło zbawienia, które podjął za nas. Zadośćuczynienie upodabnia nas do Chrystusa w Jego bezinteresownej miłości. Jezus oddał swoje życie za nas, bo był do końca wierny dawaniu świadectwa prawdzie – prawdzie o swoim Ojcu i prawdzie o nas, o głębi naszego ludzkiego życia, którego pełnią jest nasze życie wieczne z Bogiem. Zadośćuczynienie wyrasta więc z rozpoznania prawdy o dobru, które jest właściwe dla człowieka jako człowieka. Stąd zadośćuczynienie jest najszlachetniejszym wyrazem cywilizacji miłości, przeciwstawiając się z jednej strony postawie beztroskiej konsumpcji, a z drugiej postawie społecznej obojętności.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:10
                              Powierzmy się Najświętszemu Sercu Jezusa, oddajmy Mu z ufnością i miłością nasze serca. Amen.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:12
                              Kasata jezuitów, dokonana przez papieża Klemensa XIV w 1773 roku, sprawiła, że zakon ten utracił swoje kościoły i posiadłości. Po przywróceniu jezuitów w całym świecie w 1814 roku przez papieża Piusa VII ojcowie i bracia zakonni powrócili do Krakowa w 1867 roku i zamieszkali w domu wynajętym od kanoników laterańskich przy kościele Bożego Ciała na Kazimierzu. Rok później zakupili w dzielnicy Wesoła w Krakowie od spadkobierców Piotra Józefa Szyryna (1800-1866) kilka posiadłości, w tym dom zajezdny, który w 1869 roku zaczęli przebudowywać na kaplicę pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego. Została ona poświęcona 5 lutego 1871 roku przez ks. prowincjała jezuitów Kaspra Szczepkowskiego. Szybko okazała się ona za mała dla działalności duszpasterskiej, podjęto więc plany wybudowania nowego kościoła pod takim samym wezwaniem. Kaplica została rozebrana w 1912 roku, a architekt Franciszek Mączyński w roku 1913 wybudował na jej miejscu dwupiętrowy budynek przeznaczony dla jezuitów.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:15
                              Do udziału w konkursie zaproszono pięć osób. Były to wybitnie utalentowane osobowości, z dużym dorobkiem artystycznym: Antoni Wiwulski, Józef Mikołaj Kurpierz SJ, Teodor Marian Talowski, Julius Mayreder i Józef Pokutyński. Wynik konkursu był negatywny, żadnego z autorów nie zaproszono do opracowania szczegółowego projektu przeznaczonego do realizacji. Później jeszcze swoje dwa projekty nowego kościoła przedstawił Friedrich Ohman, austriacki nadworny architekt cesarza Franciszka Józefa. Projekty te również odrzucono. W 1909 roku Franciszek Mączyński (1874-1947), którego ostatecznie poproszono, aby przystąpił do budowy Kościoła, przedstawił trzy projekty. Z nich wybrano trzeci, który zrealizowano. Kościół według tego projektu utrzymany był w duchu historycyzmu, nosił cechy neoromańskie, neogotyckie, neobarokowe z motywami postsecesyjnymi. Była to więc budowla wielostylowa – eklektyczna.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:22
                              Na kilka już dni przed uroczystością, odkąd po całym mieście i okolicy barwne plakaty rozgłosiły porządek obchodów, czuć było wyraźnie, nie tylko ogólne napięcie ciekawości, ale żywe poruszenia serc. Od piątku 27 maja (1921 r.) zaczęli zjeżdżać się najdostojniejsi księża Biskupi i towarzyszący im kapłani; po mieście spotykałeś co chwila pielgrzymów, których miłość Bożego Serca przywiodła do Krakowa z najdalszych nawet stron Polski; koło nowego kościoła zbierały się raz po raz gromadki pobożnych, podziwiając zewnętrzne jego mury i czekając na otwarcie jego bram. Kościół jednak stał zamknięty i cichy, by otworzyć się dopiero temu Królowi chwały, który miał niebawem założyć w nim swe mieszkanie.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:19
                              ul. Radziwiłłowska 29 – Kamienica Szymborskich, projektował Leopold Tlachna, 1896. Zakupiona w 1929 przez Wincentego Szymborskiego. W latach 1929–1948 mieszkała w niej Wisława Szymborska.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:08
                              W wieku 70 lat (!) podjął więc pracę zawodową m.in. jako lektor angielskiego i niemieckiego na krakowskich uczelniach. Jednak wraz z zaostrzaniem się stalinizmu, stawało się jasne, że wcześniej czy później pałac zostanie zarekwirowany, a hrabia trafi do więzienia.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:11
                              A co działo się z pałacem po śmierci hrabiego (zmarł w 1968 r.)? Mieściły się w nim anglistyka i germanistyka, a przede wszystkim Katedra Historii i Teorii Muzyki. Z powodu braku pieniędzy przez lata nieremontowany pałac niszczał. Dopiero po przełomie 1989 r. uczelnia zdobyła środki na renowację. Dziś pięknie odnowiony pałac mieści Instytut Muzykologii UJ i nosi wspaniałą uniwersytecką nazwę Collegium Musicologicum.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:17
                              Biegnie wzdłuż estakady (po jego wschodniej stronie) linii kolejowej nr 91, oraz łączy ulicę M. Kopernika z ul. Grzegórzecką.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:20
                              👉ul. Blich 3 – kamienica, proj. Stanisław Trzciński, 1913.
                              👉ul. Blich 4 – kamienica, proj. Józef Bareta, 1913.
                              👉ul. Blich 6, 7, 8 i 9 – zespół kamienic zbudowanych w latach 1908-1909 według projektu Stanisława Ujejskiego, były to domy dla urzędników c. i k. Kolei Państwowej.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:24
                              Przęsło wiaduktu ma konstrukcję metalową, wspartą na 16 kamiennych kolumnach ustawionych w obniżeniu ulicy Lubicz w dwóch rzędach. Na kutych balustradach wiaduktu z okazji 50. rocznicy objęcia tronu przez Franciszka Józefa I umieszczono po obydwu stronach monogramy i koronę cesarza. Mur oporowy – boniowany, dzielony ryzalitami zwieńczonymi filarkami, na których pierwotnie osadzone były gazowe latarnie[3] – został zbudowany z piaskowca ciężkowickiego. Po obydwu stronach jezdni znajdują się schody umożliwiające zejście do poziomu przekopu z placu dworcowego i chodników.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:28
                              Ulica Strzelecka – ulica w Krakowie, w dzielnicy II Grzegórzki, na Wesołej. Łączy ulicę Mikołaja Kopernika z ulicą Lubicz.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:31
                              Willa Biały Domek – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy II Grzegórzki, przy ul. Lubicz 21, na Wesołej.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:38
                              Miasto ostatecznie nie powstało gdyż zaprotestowali krakowscy rajcowie i po roku przywilej cofnięto. Powstała jurydyka istniejąca do 1801 roku. Nazwę „Lubicz” ulica nosiła już w drugiej połowie XIX wieku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:40
                              W skład Instytutu wchodzi 5 zakładów: Ekologii, Fykologii, Mikologii, Paleobotaniki, Systematyki oraz 2 pracownie: Briologii, Lichenologii.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:43
                              Władysław Szafer w latach 1953–1960
                              Bogumił Pawłowski w latach 1961–1968
                              Adam Jasiewicz w latach 1969–1983
                              Kazimierz Zarzycki w latach 1984–1990
                              Leon Stuchlik w latach 1990–1999
                              Zbigniew Mirek w latach 1999–2011
                              Konrad Wołowski
                              Lucyna Śliwa
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:47
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5b/Polish_Academy_of_Sciences-Wladyslaw_Szafer_Institute_of_Botany%2C_46_Lubicz_street%2C_Krakow%2C_Poland.JPG/500px-Polish_Academy_of_Sciences-Wladyslaw_Szafer_Institute_of_Botany%2C_46_Lubicz_street%2C_Krakow%2C_Poland.JPG
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:39
                              Podczas wojny światowej na parterze mieścił się niewielki szpital dla żołnierzy armii austro-węgierskiej, w tym legionistów. Na lata 30. XX wieku przypadł rozwój zakładów prof. Bujwida, którymi od 1932 roku formalnie zarządzała córka Zofia. W 1951 roku zakłady szczepienne zostały przejęte przez państwo. Wyrzucono wówczas z domu wiele pamiątek po rodzinie. 22 kwietnia 1964, staraniem wnuków profesora Bujwida, Jerzego i Czesława Mostowskich, otwarto w kamienicy poświęcone mu muzeum
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:43
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/75/617080_Krak%C3%B3w_Lubicz_34_kamienica_1.JPG/500px-617080_Krak%C3%B3w_Lubicz_34_kamienica_1.JPG
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:17
                                nie‎ ‎późniejsza‎ ‎ulica,‎ ‎którą‎ ‎widzimy‎ ‎na‎ ‎planie‎ ‎Puczka pod‎ ‎nazwą‎ ‎«droga‎ ‎do‎ ‎strzelnicy‎ ‎wielkiej)). W‎ ‎pobliżu‎ ‎rynku‎ ‎kleparskiego‎ ‎szła‎ ‎jeszcze‎ ‎jedna droga,‎ ‎która‎ ‎prowadziła‎ ‎do‎ ‎kościołów‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Ja kóba.‎ ‎W‎ ‎1514‎ ‎r.‎ ‎mamy‎ ‎rezygnację‎ ‎domu‎ ‎położonego‎ ‎na rynku‎ ‎...iuxta‎ ‎viam,‎ ‎qua‎ ‎itur‎ ‎ad‎ ‎eccl.‎ ‎s.‎ ‎Philippi‎ ‎et‎ ‎Ja cobi...‎ ‎Na‎ ‎planie‎ ‎Puczka‎ ‎mamy‎ ‎zaznaczoną‎ ‎ulicę‎ ‎św. Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba,‎ ‎biegnącą‎ ‎od‎ ‎Podwala‎ ‎ku‎ ‎kościołowi tych‎ ‎świętych.‎ ‎Jest‎ ‎bardzo‎ ‎prawdopodobnem,‎ ‎ze‎ ‎nasza «via»,‎ ‎którą‎ ‎idzie‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba, jest‎ ‎identyczną‎ ‎z‎ ‎ową‎ ‎ulicą,‎ ‎zaznaczoną‎ ‎u‎ ‎I‎ ‎uczka.‎ ‎Ko ściół‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba‎ ‎stał‎ ‎na‎ ‎północ‎ ‎w‎ ‎ogrodach, przytykających‎ ‎niemal‎ ‎do‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎wiodą cej‎ ‎od‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎w‎ ‎jedną‎ ‎stronę, w‎ ‎drugą‎ ‎zaś‎ ‎do‎ ‎kościołów‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Walentego. W‎ ‎1442‎ ‎r.‎ ‎zapisano‎ ‎...domum‎ ‎penes‎ ‎vicum,‎ ‎quo itur‎ ‎ad‎ ‎s.‎ ‎Florianum...‎2‎)‎ ‎Przypuszczalnie‎ ‎zapiska‎ ‎ta‎ ‎od nosi‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎z‎ ‎którą‎ ‎jako‎ ‎taką‎ ‎po raz‎ ‎pierwszy‎ ‎spotykamy‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎1499‎ ‎r.‎ ‎W‎ ‎i‎ ‎oku‎ ‎tym‎ ‎1‎ ‎o- masz‎ ‎parzymlotho‎ ‎zapisuje‎ ‎żonie‎ ‎Elżbiecie‎ ‎dom,‎ ‎poło żony‎ ‎...in‎ ‎platea‎ ‎sancti‎ ‎Valentini...‎3‎) Według‎ ‎Cerchy‎ ‎obok‎ ‎kościoła‎ ‎i‎ ‎szpitala‎ ‎św.‎ ‎Wa lentego‎ ‎ulica‎ ‎((Krótka®‎ ‎zwała‎ ‎się‎ ‎ulicą‎ ‎tego‎ ‎świętego, a‎ ‎zapewne‎ ‎zaczynała‎ ‎się‎ ‎narożnikiem‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej‎ ‎i‎ ‎Kro wiej.‎4‎)‎ ‎Czyli‎ ‎według‎ ‎Cerchy‎ ‎byłyby‎ ‎dwie‎ ‎ulice:‎ ‎jedna św.‎ ‎Walentego,‎ ‎a‎ ‎druga‎ ‎ulica‎ ‎Krowia.‎ ‎Tymczasem‎ ‎z‎ ‎ak tów‎ ‎ławników‎ ‎kleparskich‎ ‎dowiadujemy‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎obie‎ ‎te nazwy‎ ‎odnosiły‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎jednej‎ ‎i‎ ‎tej‎ ‎samej‎ ‎ulicy.‎ ‎O‎ ‎jakiejś ulicy‎ ‎«Krótkiej»‎ ‎w‎ ‎tern‎ ‎miejscu‎ ‎nic‎ ‎nie‎ ‎wiemy,‎ ‎a‎ ‎Cercha nie‎ ‎podaje,‎ ‎skąd‎ ‎czerpie‎ ‎tę‎ ‎wiadomość.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:19
                                parz,‎ ‎mimo‎ ‎obietnicy‎ ‎królewskiej,‎ ‎nie‎ ‎został‎ ‎otoczony murem,‎ ‎«valva‎ ‎s.‎ ‎Valentini»‎ ‎może‎ ‎być‎ ‎rozumiana‎ ‎tylko albo‎ ‎jako‎ ‎brama‎ ‎wchodowa‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎czy‎ ‎szpitala św.‎ ‎Walentego‎ ‎(taką‎ ‎zapewne‎ ‎tylko‎ ‎bramą‎ ‎wchodową była‎ ‎wspomniana‎ ‎w‎ ‎1499‎ ‎r.‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego porta‎ ‎Wladiczinskye‎ ‎')‎ ‎nazwana‎ ‎tak‎ ‎niewątpliwie‎ ‎od‎ ‎wła ściciela‎ ‎domu)‎ ‎albo‎ ‎jako‎ ‎brama‎ ‎zamykająca‎ ‎ulicę‎ ‎Długą w‎ ‎pobliżu‎ ‎kościoła‎ ‎i‎ ‎szpitala‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎przy‎ ‎przej ściu‎ ‎jej‎ ‎w‎ ‎gościniec‎ ‎wielkopolski.‎ ‎Możnaby‎ ‎posunąć‎ ‎się jeszcze‎ ‎dalej‎ ‎i‎ ‎przypuścić,‎ ‎że‎ ‎brama‎ ‎ta,‎ ‎podobnie‎ ‎jak brama‎ ‎drewniana‎ ‎na‎ ‎przedmieściu‎ ‎Garbarach,‎ ‎ustawiona zapewne‎ ‎napoprzek‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej,‎ ‎miała‎ ‎w‎ ‎razie‎ ‎niebez pieczeństwa‎ ‎służyć‎ ‎do‎ ‎obrony‎ ‎samego‎ ‎miasta‎ ‎Kleparza. Wszystko‎ ‎jednak‎ ‎są‎ ‎to‎ ‎tylko‎ ‎hipotezy‎ ‎nie‎ ‎poparte‎ ‎źró dłowo,‎ ‎bowiem‎ ‎poza‎ ‎dwoma‎ ‎powyższemi‎ ‎wzmiankami nigdzie‎ ‎nie‎ ‎napotykamy‎ ‎dokładniejszych‎ ‎wskazówek. Przecznicami‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎inaczej‎ ‎Krowiej, były:‎ ‎owa‎ ‎uliczka‎ ‎biegnąca‎ ‎do‎ ‎rynku,‎ ‎w‎ ‎1519‎ ‎r.‎ ‎bo wiem‎ ‎czytamy‎ ‎...domum‎ ‎iuxta‎ ‎viculum‎ ‎civitatis‎ ‎in‎ ‎platea s.‎ ‎Valentini...‎2‎)‎ ‎i‎ ‎druga,‎ ‎wiodąca‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Filipa i‎ ‎Jakóba. Zaznaczyłam‎ ‎wyżej,‎ ‎że‎ ‎ulica‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎pro wadziła‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana.‎ ‎W‎ ‎pobliżu‎ ‎cmentarza tegoż‎ ‎kościoła‎ ‎stała‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎«Kamyonka»‎ ‎czyli‎ ‎kamienica domus‎ ‎lapidea...‎ ‎Kamienica‎ ‎ta‎ ‎do‎ ‎r.‎ ‎1499‎ ‎była‎ ‎własno ścią‎ ‎kolegjaty‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎w‎ ‎1499‎ ‎r.‎ ‎nabył‎ ‎ją‎ ‎Andrzej Thanczinsky,‎ ‎rzeźnik,‎3‎)‎ ‎w‎ ‎1513‎ ‎r.‎ ‎zaś‎ ‎sprzedał‎ ‎ją‎ ‎rajcom i‎ ‎pospólstwu‎ ‎kleparskiemu.‎4‎) Zapiska‎ ‎z‎ ‎1499‎ ‎r.‎ ‎określa‎ ‎dokładnie‎ ‎położenie‎ ‎tej Kamionki‎ ‎...iuxta‎ ‎viam‎ ‎Regiam,‎ ‎seu‎ ‎portam‎ ‎cimiterio s.‎ ‎Floriani‎ ‎contiquam...‎5‎)‎ ‎Za‎ ‎tą‎ ‎Kamionką,‎ ‎po‎ ‎przeciwnej
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:21
                                nosi‎ ‎się‎ ‎zapiska‎ ‎już‎ ‎z‎ ‎1485‎ ‎r.‎ ‎...viculum‎ ‎striętum...‎ ‎*)‎ ‎Na stępnie‎ ‎dopiero‎ ‎w‎ ‎1503‎ ‎r.‎ ‎spotykamy‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎tą‎ ‎ulicą‎ ‎pod nazwą‎ ‎...platea‎ ‎stricta...‎2‎)‎ ‎Obok‎ ‎tej‎ ‎ulicy‎ ‎znajdował‎ ‎się kącik,‎ ‎kąt‎ ‎«vicus»,‎ ‎zabudowany‎ ‎bez‎ ‎wyjścia.‎ ‎W‎ ‎1503‎ ‎r. bowiem‎ ‎zapisano‎ ‎...domum‎ ‎iuxta‎ ‎vicum‎ ‎...in‎ ‎stricta platea...‎3‎) Druga,‎ ‎to‎ ‎wymieniona‎ ‎w‎ ‎1540‎ ‎r.‎ ‎ulica‎ ‎Malowańce, ((platea‎ ‎Malowancze».‎4‎)‎ ‎Ulicę‎ ‎tę‎ ‎mamy‎ ‎także‎ ‎wymie nioną‎ ‎u‎ ‎Wejnerta‎ ‎w‎ ‎((Najdawniejszej‎ ‎taryfie‎ ‎domów miasta‎ ‎Krakowa))‎ ‎z‎ ‎1632‎ ‎r.‎5‎)‎ ‎(Obie‎ ‎te‎ ‎ulice‎ ‎na‎ ‎mapce nie‎ ‎zostały‎ ‎oznaczone). Naprzeciw‎ ‎przedmieścia‎ ‎za‎ ‎kościołem‎ ‎św.‎ ‎Filipa i‎ ‎Jakóba‎ ‎były‎ ‎grunta,‎ ‎stanowiące‎ ‎własność‎ ‎miasta‎ ‎Kra kowa.‎ ‎Wspomniano‎ ‎o‎ ‎nich‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎1373‎ ‎r.‎ ‎...ortum‎ ‎circa eccl.‎ ‎beatorum‎ ‎Philippi‎ ‎et‎ ‎Jacobi‎ ‎tangentem‎ ‎agros‎ ‎civi- tatis‎ ‎(Grac.).‎6‎)‎ ‎Grunta‎ ‎te‎ ‎leżały‎ ‎właściwie‎ ‎za‎ ‎Kleparzem, o‎ ‎czem‎ ‎wyraźnie‎ ‎mówi‎ ‎zapiska‎ ‎z‎ ‎1447‎ ‎r.‎ ‎...bey‎ ‎der‎ ‎ka- pelle‎ ‎s.‎ ‎Philippi‎ ‎und‎ ‎Jacobi‎ ‎hinder‎ ‎dem‎ ‎Cloppars...‎7‎) i‎ ‎zapiska‎ ‎z‎ ‎1539‎ ‎r.,‎ ‎która‎ ‎prócz‎ ‎tego‎ ‎dokładnie‎ ‎określa położenie‎ ‎tych‎ ‎gruntów‎ ‎...predium‎ ‎suum‎ ‎retro‎ ‎eccl.‎ ‎s.‎ ‎Phi lippi‎ ‎et‎ ‎Jacobi‎ ‎post‎ ‎Kleparz,‎ ‎penes‎ ‎viam‎ ‎Regiam,‎ ‎qua itur‎ ‎ad‎ ‎Prandnik...‎8‎) O‎ ‎tej‎ ‎własności‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎wspomina‎ ‎również rękopis‎ ‎Jana‎ ‎Heydecka‎ ‎z‎ ‎1500‎ ‎r.‎9‎)‎ ‎i‎ ‎lustracja‎ ‎z‎ ‎1569‎ ‎r.‎10‎) Czyżby‎ ‎grunta‎ ‎te‎ ‎były‎ ‎pozostałością‎ ‎z‎ ‎owego‎ ‎tery- torjum,‎ ‎nadanego‎ ‎miastu‎ ‎w‎ ‎przywileju‎ ‎lokacyjnym‎ ‎w‎ ‎1527
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:24
                                i‎ ‎folwarki,‎ ‎podlegali‎ ‎jurysdykcji‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa,‎ ‎o‎ ‎czem świadczy‎ ‎zapiska‎ ‎z‎ ‎1497‎ ‎r.‎ ‎...medietatem‎ ‎predii‎ ‎sui,‎ ‎vel allodii‎ ‎extra‎ ‎civitatem‎ ‎Crac.‎ ‎in‎ ‎iure‎ ‎nostro‎ ‎retro‎ ‎eccl. s.‎ ‎Philippi‎ ‎et‎ ‎Jacobi...‎’)‎ ‎i‎ ‎składali‎ ‎czynsz‎ ‎ziemny‎ ‎rajcom na‎ ‎ratusz‎ ‎krakowski. Na‎ ‎rolach,‎ ‎jakie‎ ‎tu‎ ‎były,‎ ‎spotykamy‎ ‎żyto‎ ‎(siligo)‎2‎) i‎ ‎inne‎ ‎zboża.‎ ‎W‎ ‎1437‎ ‎r.‎ ‎zapisano‎ ‎...universa‎ ‎frumenta sunt‎ ‎in‎ ‎campo...‎3‎) Lustracja‎ ‎z‎ ‎1569‎ ‎r.‎ ‎zaznacza,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎na tern‎ ‎terytorjum‎ ‎do‎ ‎jurysdykcji‎ ‎krakowskiej‎ ‎należało 12‎ ‎domów‎ ‎z‎ ‎folwarkiem‎ ‎zegarmistrzowym‎ ‎na‎ ‎strzel nicy.‎4‎)‎ ‎Wynikałoby‎ ‎z‎ ‎tego,‎ ‎że‎ ‎tu‎ ‎gdzieś‎ ‎znajdowała‎ ‎się strzelnica,‎ ‎celestat.‎ ‎W‎ ‎późniejszych‎ ‎latach‎ ‎Kraków‎ ‎bu duje‎ ‎strzelnicę‎ ‎między‎ ‎murami,‎ ‎obok‎ ‎furty‎ ‎Mikołajskiej w‎ ‎ogrodzie,‎ ‎zwanym‎ ‎Seyfrydowskim.‎5‎) Na‎ ‎planie‎ ‎Puczka‎ ‎z‎ ‎1744‎ ‎r.‎ ‎widzimy‎ ‎dalej‎ ‎na‎ ‎północ za‎ ‎temi‎ ‎gruntami‎ ‎krakowskiemi‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Szymona i‎ ‎Judy,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎kończyłby‎ ‎się‎ ‎Kleparz.‎6‎)‎ ‎Kościół‎ ‎ten wybudowano‎ ‎jednak‎ ‎dopiero‎ ‎w‎ ‎1574‎ ‎r.‎ ‎Gdzie‎ ‎zaś‎ ‎stał wcześniejszy‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎Miłosierdzia‎ ‎Bożego,‎ ‎nie wiadomo.‎ ‎Można‎ ‎tylko‎ ‎przypuszczać,‎ ‎że‎ ‎stał‎ ‎gdzieś‎ ‎już za‎ ‎miastem,‎ ‎może‎ ‎na‎ ‎przedmieściu‎ ‎kleparskiem,‎ ‎obok niego‎ ‎bowiem‎ ‎był‎ ‎szpital‎ ‎dla‎ ‎zapowietrzonych,‎7‎)‎ ‎a‎ ‎jako taki,‎ ‎nie‎ ‎mógł‎ ‎stać‎ ‎w‎ ‎mieście. Tak‎ ‎w‎ ‎przybliżeniu‎ ‎przedstawiałaby‎ ‎się‎ ‎topografja miasta‎ ‎Kleparza.‎ ‎W‎ ‎jego‎ ‎topografji‎ ‎zaznacza‎ ‎się‎ ‎wyraź nie‎ ‎fakt,‎ ‎że‎ ‎miasto‎ ‎to‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎jednorazowo‎ ‎powstałe, t.‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎kolonjalne.‎ ‎Według‎ ‎teorji‎ ‎kolonjalnej‎ ‎miasta w‎ ‎Polsce‎ ‎nie‎ ‎powstawały,‎ ‎tak‎ ‎jak‎ ‎na‎ ‎Zachodzie,‎ ‎stop
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:26
                                modo‎ ‎Civitas‎ ‎in‎ ‎locis‎ ‎celebribus‎ ‎per‎ ‎inordinata‎ ‎edificia occupata‎ ‎non‎ ‎deturpetur...‎x‎) Na‎ ‎Kleparzu‎ ‎takich‎ ‎ograniczeń,‎ ‎wydanych‎ ‎przez władze,‎ ‎nie‎ ‎spotykamy.‎ ‎Mamy‎ ‎tylko‎ ‎raczej‎ ‎prywatne umowy,‎ ‎np.‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎rodzaju:‎ ‎W‎ ‎1520‎ ‎r.‎ ‎Jakób‎ ‎Grubarz sprzedaje‎ ‎swój‎ ‎dom‎ ‎z‎ ‎ogrodem‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego, stojący‎ ‎obok‎ ‎domu‎ ‎Mikołaja,‎ ‎pisarza‎ ‎miejskiego,‎ ‎z‎ ‎za strzeżeniem,‎ ‎że‎ ‎kupujący‎ ‎go‎ ‎Mateusz‎ ‎Nyczyolek,‎ ‎jego żona‎ ‎Urszula‎ ‎i‎ ‎ich‎ ‎potomkowie‎ ‎«fenestras‎ ‎maioris‎ ‎stube nigre‎ ‎supredicti‎ ‎Nicolai‎ ‎notarii‎ ‎non‎ ‎obumbrare,‎ ‎neque ex‎ ‎opposite‎ ‎predictarum‎ ‎fenestrarum‎ ‎aliquid‎ ‎edificare debebunt))...‎2‎) W‎ ‎każdym‎ ‎domu‎ ‎znajdował‎ ‎się‎ ‎szereg‎ ‎ubikacyj, które‎ ‎dzieliły‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎różnego‎ ‎kształtu‎ ‎i‎ ‎wielkości‎ ‎izby, izdebki‎ ‎(stuba‎ ‎maior,‎3‎)‎ ‎stuba,‎4‎)‎ ‎stubella,‎6‎)‎ ‎komnaty‎ ‎bądź zaopatrzone‎ ‎w‎ ‎kominki‎ ‎(caminata),‎ ‎bądź‎ ‎nieogrzewane (camera),‎6‎)‎ ‎kuchnie‎ ‎(coquina),‎7‎)‎ ‎komórki‎ ‎na‎ ‎węgiel‎ ‎(ca mera‎ ‎parvula,‎ ‎in‎ ‎qua‎ ‎carbones‎ ‎reservantur...‎8‎)‎ ‎Dużą‎ ‎rolę odgrywała,‎ ‎wiodąca‎ ‎przez‎ ‎środek‎ ‎domu,‎ ‎obszerna‎ ‎sień (pallacium),‎ ‎którą,‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎osobnego‎ ‎wjazdu,‎ ‎wjeż dżano‎ ‎na‎ ‎podwórze.‎9‎) Domy‎ ‎prawie‎ ‎wszystkie‎ ‎były‎ ‎drewniane.‎ ‎Na‎ ‎rynku tylko‎ ‎stała‎ ‎kamienica‎ ‎wyżej‎ ‎wspomniana‎ ‎((Kamionką)) zwana‎ ‎i‎ ‎jakiś‎ ‎dom‎ ‎murowany,‎ ‎występujący‎ ‎dopiero w‎ ‎1528‎ ‎r.‎lo‎) Domy‎ ‎te‎ ‎były‎ ‎różnego‎ ‎rodzaju,‎ ‎mniejsze‎ ‎i‎ ‎większe. Liczne‎ ‎mamy‎ ‎zapiski,‎ ‎dotyczące‎ ‎tylko‎ ‎domków,‎ ‎domun- cula,‎ ‎domus‎ ‎parva.‎ ‎u‎)‎ ‎Wymagały‎ ‎one‎ ‎częstych‎ ‎reparacyj,
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:28
                                zwany.‎ ‎Tak‎ ‎samo‎ ‎zwano‎ ‎plac‎ ‎należący‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎domu. W‎ ‎1504‎ ‎r.‎ ‎stoi‎ ‎dom‎ ‎«Niklaschowsky»,‎ ‎będący‎ ‎kiedyś własnością‎ ‎rajcy‎ ‎kleparskiego‎ ‎Mikołaja‎ ‎Niklascha.’)‎ ‎Tu na‎ ‎rynku‎ ‎stał‎ ‎dom‎ ‎miejski‎ ‎«Hwuthowsky»‎ ‎2‎)‎ ‎zwany,‎ ‎dalej domy‎ ‎«Vaczlawowsky»‎ ‎(1506),‎3‎)‎ ‎«Corbynsky»‎ ‎(1514),‎4‎) «01schowsky»‎ ‎(1516),‎6‎)‎ ‎«Slomynskye»‎ ‎(1519),‎6‎)‎ ‎«Fre- dlowskie»‎ ‎(1520).‎7‎) Na‎ ‎rynku‎ ‎było‎ ‎również‎ ‎kilka‎ ‎placów,‎ ‎jeszcze‎ ‎nie zabudowanych,‎ ‎noszących‎ ‎nazwę‎ ‎od‎ ‎swych‎ ‎właścicieli, np.‎ ‎area‎ ‎«Czyeszkowskye»,‎8‎)‎ ‎w‎ ‎1499‎ ‎r.‎ ‎własność‎ ‎Jana Serwatki,‎ ‎wójta‎ ‎kleparskiego.‎ ‎W‎ ‎1501‎ ‎r.‎ ‎król‎ ‎nadaje Annie‎ ‎Filipowej‎ ‎na‎ ‎rynku‎ ‎...aream‎ ‎desertam‎ ‎dictam «Jankowsky‎ ‎vel‎ ‎Pogórskie))‎ ‎9‎)‎ ‎i‎ ‎drugi‎ ‎plac‎ ‎Stanisławowi krawcowi,‎ ‎zwany‎ ‎ ‎«Crzezynskye».‎10‎)‎ ‎W‎ ‎1505‎ ‎r.‎ ‎*‎wspo mniany‎ ‎jest‎ ‎plac‎ ‎«Mischnarowskye».‎u‎)‎ ‎Tu‎ ‎na‎ ‎rynku był‎ ‎i‎ ‎ogród‎ ‎«Clyssowsky»‎ ‎zwany.‎12‎) Z‎ ‎licznych‎ ‎jatek‎ ‎dwie‎ ‎są‎ ‎wymienione‎ ‎z‎ ‎nazwami‎ ‎‎‎swych‎właścicieli,‎w‎1503‎r.‎jatka‎«Cosnowskye»,‎13‎14‎) w‎ ‎1510‎ ‎r.‎ ‎jatka‎ ‎aComynowska)).‎ ‎u‎) Na‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎stały‎ ‎domy:‎ ‎«Jurgowsky» (1499),‎15‎)‎ ‎«Kubalowsky»‎ ‎(1516),‎16‎)‎ ‎«Czessikathowsky» (1523),‎17‎)‎ ‎jeden‎ ‎zaś‎ ‎plac‎ ‎«Pisarzowskye»‎ ‎18‎)‎ ‎był‎ ‎zwany. Na‎ ‎przedmieściu‎ ‎spotykamy‎ ‎w‎ ‎1500‎ ‎r.‎ ‎dom‎ ‎i‎ ‎ogród «Skorczinsky»,‎19‎)‎ ‎w‎ ‎1510‎ ‎r.‎ ‎dom‎ ‎«Glynarsky»,‎20‎)‎ ‎dom i‎ ‎ogród‎ ‎«Stopczinsky»‎ ‎seu‎ ‎«Fyemczinsky»‎ ‎(1503).‎21‎)‎ ‎Tu‎ ‎na
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:30
                                Pernusowie‎ ‎była‎ ‎to‎ ‎zamożna,‎ ‎patrycjuszowska‎ ‎ro dzina‎ ‎mieszczan‎ ‎krakowskich,‎ ‎pochodzenia‎ ‎niemieckiego. Pernusowie‎ ‎do‎ ‎drugiej‎ ‎połowy‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎zwali‎ ‎się‎ ‎Pyrnu- sami‎ ‎i‎ ‎używali‎ ‎języka‎ ‎niemieckiego.‎ ‎Do‎ ‎Krakowa‎ ‎zaś przyszli‎ ‎przypuszczalnie‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎drugiej‎ ‎połowie‎ ‎XV‎ ‎w.‎x‎) Według‎ ‎Grabowskiego‎ ‎w‎ ‎1515‎ ‎r.‎ ‎mieszkał‎ ‎w‎ ‎Kra kowie‎ ‎Grzegorz‎ ‎Pernus,‎ ‎który‎ ‎był‎ ‎kupcem‎ ‎i‎ ‎«męźem naukę‎ ‎posiadającym)).‎ ‎Pisał‎ ‎się‎ ‎Jorge‎ ‎Pirnus.‎2‎) W‎ ‎aktach‎ ‎ławników‎ ‎kleparskich‎ ‎w‎ ‎1511‎ ‎r.‎ ‎zapi sano,‎ ‎że‎ ‎jakiś‎ ‎Grzegorz‎ ‎Pernisz,‎ ‎obywatel‎ ‎krakowski, kupuje‎ ‎pewien‎ ‎obszar‎ ‎ziemi‎ ‎u‎ ‎Marcina‎ ‎Congyssara,‎ ‎oby watela‎ ‎kleparskiego‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎Wąskiej.‎3‎)‎ ‎W‎ ‎1516‎ ‎r.‎ ‎Grze gorz‎ ‎Pernyss‎ ‎alias‎ ‎Czukyernyk‎ ‎nabywa‎ ‎tu‎ ‎plac‎ ‎«Stodo- lynskye».‎4‎)‎ ‎W‎ ‎1519‎ ‎r.‎ ‎zaś‎ ‎tenże‎ ‎Grzegorz‎ ‎Perniss‎ ‎ma już‎ ‎tu‎ ‎dom‎ ‎z‎ ‎ogrodem.‎5‎)‎ ‎Czyżby‎ ‎to‎ ‎był‎ ‎ten‎ ‎sam‎ ‎Grze gorz‎ ‎Pernus,‎ ‎o‎ ‎którym‎ ‎wspomina‎ ‎Grabowski? Na‎ ‎Kleparzu‎ ‎na‎ ‎początku‎ ‎jeszcze‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎było‎ ‎do syć‎ ‎pusto.‎ ‎Tak‎ ‎rynek,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎ulice‎ ‎niezupełnie‎ ‎były‎ ‎do mami‎ ‎zabudowane.‎ ‎Przy‎ ‎każdym‎ ‎prawie‎ ‎domu‎ ‎widzimy ogród‎ ‎lub‎ ‎ogródek.‎ ‎Najmniej‎ ‎ogrodów‎ ‎spotykamy‎ ‎na rynku‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej.‎ ‎Najwięcej‎ ‎zaś‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Wa lentego,‎ ‎przedmieściu‎ ‎i‎ ‎ulicy‎ ‎Wąskiej.‎ ‎Na‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Wa lentego‎ ‎jeszcze‎ ‎w‎ ‎1503‎ ‎r.‎ ‎znajdowała‎ ‎się‎ ‎łąka.‎6‎) Place‎ ‎pod‎ ‎budowę‎ ‎domów,‎ ‎których‎ ‎najwięcej‎ ‎było na‎ ‎rynku‎ ‎i‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej,‎ ‎zabudowują‎ ‎się‎ ‎powoli,‎ ‎są przedmiotem‎ ‎częstych‎ ‎sprzedaży‎ ‎i‎ ‎kupna.‎ ‎Obywatele kleparscy‎ ‎odstępują‎ ‎sobie‎ ‎całe‎ ‎place‎ ‎lub‎ ‎tylko‎ ‎połowy i‎ ‎części.‎7‎)
                                ł‎)‎ ‎A.‎ ‎Chmiel,‎ ‎Z‎ ‎herbarza‎ ‎mieszczańskiego.‎ ‎Roczn.‎ ‎Krak., t.‎ ‎V.,‎ ‎str.‎ ‎60.‎ ‎Autor‎ ‎zajmuje‎ ‎się‎ ‎tam‎ ‎genealogją,‎ ‎pieczęciami‎ ‎i‎ ‎her bami‎ ‎tejże‎ ‎rodziny.‎ ‎—
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:32
                                W‎ ‎1520‎ ‎r.‎ ‎zaś‎ ‎czytamy,‎ ‎że‎ ‎miasto‎ ‎zastrzega‎ ‎sobie, by‎ ‎część‎ ‎ziemi,‎ ‎którą‎ ‎Aleksy‎ ‎Walyschowsky,‎ ‎rajca‎ ‎kle- parski,‎ ‎odstąpił‎ ‎Stanisławowi,‎ ‎prebendarzowi‎ ‎kościoła św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba,‎ ‎należała‎ ‎zawsze‎ ‎...non‎ ‎ad‎ ‎ius‎ ‎spiri- tuale‎ ‎sed‎ ‎ad‎ ‎ins‎ ‎nostrum‎ ‎civile...‎ ‎*) Przy‎ ‎końcu‎ ‎XIV‎ ‎w.‎ ‎mamy‎ ‎już‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎studnie. W‎ ‎1392‎ ‎r.‎ ‎zapisano‎ ‎wydatek‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎w‎ ‎wyso kości‎ ‎jednej‎ ‎grzywny‎ ‎i‎ ‎18‎ ‎groszy‎ ‎«super‎ ‎fonte‎ ‎leproso- ‎rum».‎2‎)‎ ‎Studnia‎ ‎ta‎ ‎stała‎ ‎więc‎ ‎przy‎ ‎szpitalu‎ ‎dla‎ ‎*‎trędo watych,‎ ‎znanym‎ ‎później‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎św.‎ ‎Walentego. Charakterystycznem‎ ‎jest,‎ ‎że‎ ‎pierwsza‎ ‎studnia,‎ ‎o‎ ‎jakiej mamy‎ ‎wzmiankę,‎ ‎należy‎ ‎do‎ ‎szpitala.‎ ‎Szpital‎ ‎bowiem‎ ‎po siadał‎ ‎duże‎ ‎zapotrzebowanie‎ ‎wody,‎ ‎a‎ ‎to,‎ ‎że‎ ‎Kraków‎ ‎łoży na‎ ‎jego‎ ‎studnię,‎ ‎świadczy,‎ ‎że‎ ‎sam‎ ‎był‎ ‎w‎ ‎tern‎ ‎zaintere sowany,‎ ‎prawdopodobnie‎ ‎nawet‎ ‎sam‎ ‎go‎ ‎wystawił. Następnie‎ ‎dopiero‎ ‎w‎ ‎1483‎ ‎r.‎ ‎spotykamy‎ ‎studnię stojącą‎ ‎w‎ ‎pobliżu‎ ‎browaru‎ ‎rajcy‎ ‎kleparskiego,‎ ‎Gabriela.‎3‎) W‎ ‎1514‎ ‎występuje‎ ‎w‎ ‎źródłach‎ ‎«fontanicus»,‎ ‎zajmujący‎ ‎się zapewne‎ ‎kopaniem‎ ‎studzien‎ ‎i‎ ‎spełniający‎ ‎funkcje‎ ‎krakow skiego‎ ‎rurmistrza.‎4‎)‎ ‎W‎ ‎1520‎ ‎r.‎ ‎jest‎ ‎studnia‎ ‎na‎ ‎ulicy św.‎ ‎Walentego.‎ ‎W‎ ‎roku‎ ‎tym‎ ‎Walenty‎ ‎Zambek,‎ ‎wraz z‎ ‎żoną,‎ ‎sprzedaje‎ ‎rajcy‎ ‎kleparskiemu‎ ‎Aleksemu‎ ‎Waly- schowskiemu‎ ‎część‎ ‎ziemi‎ ‎«cum‎ ‎Janua‎ ‎alias‎ ‎sforthka(?) senutaque‎ ‎ad‎ ‎fontem))‎ ‎z‎ ‎tern,‎ ‎że‎ ‎tak‎ ‎on,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎inni,‎ ‎któ rym‎ ‎sprzedałby‎ ‎tę‎ ‎część‎ ‎ziemi,‎ ‎«ad‎ ‎predictum‎ ‎fontem liberum‎ ‎transitum‎ ‎eviterne‎ ‎ire‎ ‎et‎ ‎aquam‎ ‎de‎ ‎ipso‎ ‎haurire et‎ ‎recipere‎ ‎plenam‎ ‎potestatem‎ ‎habebit‎ ‎et‎ ‎habebunb)...‎5‎)
                                9‎ ‎Rkp.‎ ‎nr.‎ ‎1,‎ ‎str.‎ ‎347.‎ ‎W‎ ‎1514‎ ‎r.‎ ‎Stanisław‎ ‎Slywka,‎ ‎lazieb- nik‎ ‎łaźni‎ ‎żydowskiej,‎ ‎nabywa‎ ‎dom‎ ‎na‎ ‎rynku‎ ‎kleparskim‎ ‎pod‎ ‎wa runkiem,‎ ‎że‎ ‎tego‎ ‎domu‎ ‎nie‎ ‎wolno‎ ‎mu‎ ‎...nulli‎ ‎persone‎ ‎spirituali aut‎ ‎nobili‎ ‎resignare‎ ‎aut‎ ‎a‎ ‎iure‎ ‎civili‎ ‎alienare...,‎ ‎tamże,‎ ‎str.‎ ‎218.‎ ‎— 2‎)‎ ‎Najstarsze‎ ‎księgi‎ ‎m.‎ ‎Kr.,‎ ‎cz.‎ ‎IV.‎ ‎Distributa‎ ‎1392‎ ‎r.‎ ‎—‎
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:38
                                Podział‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎dla‎ ‎celów‎ ‎obrony‎ ‎na‎ ‎cztery kwartały:‎ ‎grodzki‎ ‎(castrense),‎ ‎rzeźniczy‎ ‎(laniorum),‎ ‎sław kowski‎ ‎(slavcoviense)‎ ‎i‎ ‎garncarski‎ ‎(figulorum)‎ ‎nie‎ ‎sto sował‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎Kleparza,‎ ‎chociaż‎ ‎nie‎ ‎kończył‎ ‎się‎ ‎wraz z‎ ‎murami,‎ ‎ale‎ ‎biegł‎ ‎dalej‎ ‎i‎ ‎obejmował‎ ‎najbliższe‎ ‎oko lice‎ ‎podmiejskie,‎ ‎zaliczające‎ ‎się‎ ‎jeszcze‎ ‎do‎ ‎Krakowa.‎1‎) Kleparz,‎ ‎nie‎ ‎osłonięty‎ ‎obronnemi‎ ‎murami,‎2‎)‎ ‎nie broniony‎ ‎ani‎ ‎przez‎ ‎bagna,‎ ‎ani‎ ‎błota‎ ‎w‎ ‎i‎ ‎azie‎ ‎niebezpie czeństwa‎ ‎ze‎ ‎strony‎ ‎nieprzyjaciela‎ ‎zewnętrznego,‎ ‎wydany był‎ ‎w‎ ‎zupełności‎ ‎na‎ ‎jego‎ ‎łup.‎ ‎W‎ ‎późniejszych‎ ‎czasach, aby‎ ‎zbliżającemu‎ ‎się‎ ‎nieprzyjacielowi‎ ‎utrudnić‎ ‎zdoby wanie‎ ‎Krakowa‎ ‎i‎ ‎by‎ ‎nie‎ ‎dopuścić‎ ‎do‎ ‎tego,‎ ‎by‎ ‎domy kleparskie‎ ‎dawały‎ ‎schronienie‎ ‎wrogowi,‎ ‎palono‎ ‎zwykle Kleparz.‎ ‎Tak‎ ‎naprzykład‎ ‎postąpił‎ ‎Stefan‎ ‎Czarniecki w‎ ‎1655‎ ‎r.‎3‎) Jedyną‎ ‎obronę‎ ‎Kleparza‎ ‎stanowiły‎ ‎fortyfikacje‎ ‎po łowę,‎ ‎które‎ ‎okrążały‎ ‎przedmieścia‎ ‎od‎ ‎strony‎ ‎północnej ku‎ ‎zachodowi.‎ ‎Fortyfikacje‎ ‎te‎ ‎znajdowały‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Bło niach,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎zniesiono‎ ‎wszelkie‎ ‎zabudowania‎ ‎z‎ ‎po wodu‎ ‎((niebezpieczeństw‎ ‎oblężenia))‎ ‎i‎ ‎przeznaczono‎ ‎je‎ ‎na O‎ ‎A.‎ ‎Grabowski,‎ ‎Rkp.‎ ‎nr.‎ ‎19.‎ ‎-‎ ‎2‎)‎ ‎W‎ ‎1493‎ ‎r.‎ ‎Hartman Schedel‎ ‎wyraźnie‎ ‎to‎ ‎zaznacza.‎ ‎Liber‎ ‎chronicoruni‎ ‎1493.‎ ‎Wypis u‎ ‎Essenweina,‎ ‎str.‎ ‎V,‎ ‎Beilage‎ ‎IV.‎ ‎Również‎ ‎w‎ ‎opisie‎ ‎Krakowa‎ ‎z‎ ‎«Ci- vitates‎ ‎orbis‎ ‎terrarum»‎ ‎czytamy,‎ ‎że‎ ‎Kleparz‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎murów. Ad‎ ‎septemtriones‎ ‎vero‎ ‎Cracoviae‎ ‎praetenditur‎ ‎Clepardia‎ ‎subur bium,‎ ‎sed‎ ‎nullis‎ ‎cinctum‎ ‎muris‎ ‎uti‎ ‎Casimiria...‎ ‎A.‎ ‎Essenwein, Die‎ ‎mittelalterlichen‎ ‎Kunstdenkmale‎ ‎der‎ ‎Stadt‎ ‎Krakau,‎ ‎str.‎ ‎VIII, Beilage‎ ‎VI.‎ ‎—‎ ‎3‎)‎ ‎St.‎ ‎Cercha,‎ ‎Kleparz‎ ‎przed‎ ‎50-u‎ ‎laty,‎ ‎str.‎ ‎6.‎ ‎Zwy czaj‎ ‎palenia‎ ‎Kleparza‎ ‎upamiętnił‎ ‎Wespazjan‎ ‎Kochowski‎ ‎w‎ ‎jednej ze‎ ‎swych‎ ‎«Fraszek»:
                                Kleparz‎ ‎znowu‎ ‎chcą‎ ‎palić
                                Więc‎ ‎namówić‎ ‎kogo,
                                By‎ ‎dom‎ ‎kupił
                                Dostałby‎ ‎go‎ ‎teraz‎ ‎niedrogo.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:40
                                kościół‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎ufundowany‎ ‎w‎ ‎1185‎ ‎r.‎ ‎przez‎ ‎kra kowskiego‎ ‎biskupa,‎ ‎Gedkę,‎ ‎na‎ ‎cześć‎ ‎sprowadzonych z‎ ‎Rzymu‎ ‎relikwij‎ ‎św.‎ ‎Florjana.‎J‎) Kościół‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎tego‎ ‎świętego‎ ‎został‎ ‎wznie siony‎ ‎w‎ ‎1185‎ ‎r.‎ ‎w‎ ‎stylu‎ ‎romańskim,‎ ‎z‎ ‎dużych‎ ‎regular nie‎ ‎obrobionych‎ ‎ciosów.‎ ‎W‎ ‎1887‎ ‎r.‎ ‎przy‎ ‎burzeniu‎ ‎miiru, otaczającego‎ ‎dzisiejszy‎ ‎kościół,‎ ‎odnaleziono‎ ‎fragmenty baz‎ ‎filarowych‎ ‎romańskich‎ ‎i‎ ‎ułamki‎ ‎obramienia‎ ‎portalu ‎ ‎ ‎ ‎ ‎w‎stylu‎końca‎XII‎wieku.‎2‎)‎ ‎Kościół‎ ‎ten‎ ‎początkowo‎ ‎*‎był przedmiejską‎ ‎parafją,‎ ‎a‎ ‎po‎ ‎lokacji‎ ‎Kleparza‎ ‎na‎ ‎prawie niemieckiem‎ ‎stał‎ ‎się‎ ‎jego‎ ‎główną‎ ‎farą.‎3‎)‎ ‎Pozostała‎ ‎w‎ ‎nim tylko‎ ‎część‎ ‎relikwji‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎ramię‎ ‎świętego, resztę‎ ‎zaś‎ ‎przeniesiono‎ ‎do‎ ‎katedry. Ta‎ ‎romańska‎ ‎bazylika‎ ‎z‎ ‎końca‎ ‎XII‎ ‎w.‎ ‎nie‎ ‎stała długo.‎ ‎Uległa‎ ‎zniszczeniu‎ ‎w‎ ‎1241‎ ‎lub‎ ‎w‎ ‎1259‎ ‎r.,‎ ‎t.‎ ‎j. w‎ ‎czasie‎ ‎najazdów‎ ‎tatarskich.‎ ‎Odbudowana‎ ‎nieco,‎ ‎spaliła się‎ ‎w‎ ‎1306‎ ‎r.‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎wojen‎ ‎z‎ ‎Czechami.‎ ‎Po‎ ‎r.‎ ‎1306 odbudowano‎ ‎kościół,‎ ‎ale‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎stylu‎ ‎przejściowym‎ ‎z‎ ‎ro mańskiego‎ ‎w‎ ‎gotycki.‎ ‎Widzimy‎ ‎go‎ ‎na‎ ‎rycinie‎ ‎Wilhelma Pleydenwurfa.‎4‎)‎ ‎«Od‎ ‎wschodu‎ ‎zakończony‎ ‎był‎ ‎sześcio- boczną‎ ‎absydą.‎ ‎Boczne‎ ‎ściany‎ ‎świątyni‎ ‎i‎ ‎ściany‎ ‎absydy zdobiły‎ ‎okna‎ ‎o‎ ‎charakterze‎ ‎jeszcze‎ ‎romańskim.‎ ‎Od‎ ‎strony zachodniej‎ ‎widzimy‎ ‎jedną‎ ‎wysoką,‎ ‎czworoboczną‎ ‎wieżę, nakrytą‎ ‎wysmukłym,‎ ‎szpiczastym,‎ ‎także‎ ‎czworobocz nym‎ ‎hełmem.‎ ‎Wieżę,‎ ‎podzieloną‎ ‎na‎ ‎piętra,‎ ‎zdobiły liczne‎ ‎okna,‎ ‎w‎ ‎każdej‎ ‎ścianie,‎ ‎na‎ ‎każdem‎ ‎piętrze‎ ‎po dwa»
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:44
                                się‎ ‎w‎ ‎księgach‎ ‎kleparskich,‎ ‎nieraz‎ ‎wcale‎ ‎duże‎ ‎(70‎ ‎flo renów,‎ ‎10‎ ‎grzywien)‎ ‎zapisy‎ ‎na‎ ‎nowo‎ ‎budującą‎ ‎się‎ ‎ka plicę‎ ‎św.‎ ‎Anny‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎św.‎ ‎Florjana.9‎ ‎Bardzo‎ ‎praw- dopodobnem‎ ‎jest,‎ ‎że‎ ‎kaplicę‎ ‎tę‎ ‎budowali‎ ‎własnym‎ ‎ko sztem‎ ‎rzeźnicy‎ ‎kleparscy,‎ ‎dowiadujemy‎ ‎się‎ ‎bowiem,‎ ‎że w‎ ‎1518‎ ‎r.‎ ‎opiekunami‎ ‎tej‎ ‎kaplicy‎ ‎(tutores)‎ ‎są‎ ‎Stanisław Sosna,‎ ‎Jan‎ ‎Sklarsky,‎ ‎Aleksy‎ ‎Valyschowsky‎ ‎i‎ ‎Urban, rzeźnicy,‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎ich‎ ‎ręce‎ ‎idą‎ ‎wszelkie‎ ‎legaty‎ ‎na‎ ‎tę‎ ‎ka plicę.‎ ‎2‎) Wcześniej,‎ ‎bo‎ ‎w‎ ‎1490‎ ‎r.‎ ‎buduje‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎kościele św.‎ ‎Florjana‎ ‎ołtarz‎ ‎Bożego‎ ‎Ciała,‎ ‎o‎ ‎którym‎ ‎jednak‎ ‎nic bliższego‎ ‎nie‎ ‎wiemy.‎3‎) Koło‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎do‎ ‎dziś‎ ‎istniejący‎ ‎plac w‎ ‎wiekach‎ ‎średnich‎ ‎był‎ ‎grzebalnym‎ ‎cmentarzem.‎4‎)‎ ‎Cmen tarz,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎chowano‎ ‎zmarłych,‎ ‎miał‎ ‎każdy‎ ‎z‎ ‎ko ściołów‎ ‎parafjalnych‎ ‎miasta.‎ ‎Bównież‎ ‎znajdowały‎ ‎się cmentarze‎ ‎obok‎ ‎szpitali‎ ‎za‎ ‎miastem. W‎ ‎najdawniejszych‎ ‎czasach‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎grzebano zmarłych‎ ‎obok‎ ‎domów‎ ‎lub‎ ‎w‎ ‎ogrodzie.‎ ‎W‎ ‎XIII‎ ‎w.‎ ‎wszedł zwyczaj‎ ‎chowania‎ ‎zmarłych‎ ‎pod‎ ‎posadzką‎ ‎lub‎ ‎w‎ ‎pod ziemiach‎ ‎kościołów,‎ ‎a‎ ‎później‎ ‎na‎ ‎cmentarzach‎ ‎kościel nych,‎ ‎co‎ ‎utrzymało‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎pierwszej‎ ‎ćwierci‎ ‎XIX‎ ‎w.‎5‎) W‎ ‎XV‎ ‎w.‎ ‎prof.‎ ‎dr.‎ ‎Jan‎ ‎Weis‎ ‎założył‎ ‎na‎ ‎Garbarach‎ ‎przy kościele‎ ‎św.‎ ‎Piotra‎ ‎Małego‎ ‎cmentarz,‎ ‎przeznaczony‎ ‎jed nak‎ ‎nie‎ ‎dla‎ ‎ogółu,‎ ‎jak‎ ‎się‎ ‎to‎ ‎powszechnie‎ ‎przyjmuje, lecz‎ ‎tylko‎ ‎dla‎ ‎mieszczan‎ ‎i‎ ‎przedmieszczan‎ ‎parafji‎ ‎św. Szczepana.‎6‎)‎ ‎Nie‎ ‎przestano‎ ‎więc‎ ‎w‎ ‎dalszym‎ ‎ciągu‎ ‎cho wać‎ ‎zmarłych‎ ‎na‎ ‎cmentarzach‎ ‎kościelnych. Na‎ ‎cmentarzu‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎był‎ ‎t.‎ ‎z‎ ‎w.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:47
                                zwano‎ ‎«Lubranką».‎J‎)‎ ‎Następnie‎ ‎w‎ ‎1518‎ ‎r.‎ ‎Maciej‎ ‎Mie chowita,‎ ‎doktór‎ ‎medycyny‎ ‎i‎ ‎kanonik‎ ‎katedralny‎ ‎kra ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎kowski,‎wymurował‎ją‎z‎palonej‎cegły‎...ex‎latere‎cocto...‎*‎i‎2‎) Przed‎ ‎inkorporacją‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎do‎ ‎Uni wersytetu‎ ‎(1578‎ ‎r.)‎ ‎każdorazowy‎ ‎proboszcz‎ ‎tego‎ ‎ko ścioła‎ ‎miał‎ ‎prawo‎ ‎naznaczania‎ ‎z‎ ‎pośród‎ ‎duchownych magistra‎ ‎czyli‎ ‎nauczyciela.‎ ‎Miał‎ ‎mu‎ ‎corocznie‎ ‎płacić 4‎ ‎grzywny‎ ‎i‎ ‎albo‎ ‎go‎ ‎żywić,‎ ‎albo‎ ‎dawać‎ ‎mu‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel 6‎ ‎grzywien‎ ‎w‎ ‎gotowych‎ ‎pieniądzach.‎ ‎Nauczyciel‎ ‎nie uczestniczył‎ ‎we‎ ‎wszystkich‎ ‎dochodach‎ ‎z‎ ‎wikarjuszami, ale‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎wigiljach‎ ‎śpiewanych,‎ ‎za‎ ‎co‎ ‎należało‎ ‎mu‎ ‎się połowę‎ ‎dochodu.‎3‎) Maciej‎ ‎Miechowita‎ ‎w‎ ‎1518‎ ‎r.‎ ‎przeznaczył‎ ‎tę‎ ‎szkołę ...ad‎ ‎communem‎ ‎studentium‎ ‎commodum...‎ ‎dla‎ ‎wspólnej wygody‎ ‎uczącej‎ ‎się‎ ‎młodzieży,‎ ‎głównie‎ ‎zaś‎ ‎dla‎ ‎studen tów‎ ‎Uniwersytetu.‎4‎)‎ ‎Uniwersytet‎ ‎krakowski‎ ‎bowiem w‎ ‎1491‎ ‎r.‎ ‎postanowił,‎ ‎żeby‎ ‎tak‎ ‎bakałarze,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎ucznio wie,‎ ‎pod‎ ‎utratą‎ ‎służących‎ ‎sobie‎ ‎praw‎ ‎i‎ ‎wyłączenia‎ ‎ich z‎ ‎pod‎ ‎rektorskiej‎ ‎opieki,‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎bursach‎ ‎lub‎ ‎szkołach parafialnych‎ ‎mieszkali.‎
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:50
                                W‎ ‎Album‎ ‎studiosorum‎ ‎zanotowano‎ ‎cały‎ ‎szereg‎ ‎stu dentów‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎pochodzących‎ ‎z‎ ‎Kleparza.‎ ‎Naj wcześniejszą‎ ‎o‎ ‎tem‎ ‎wiadomość‎ ‎mamy‎ ‎w‎ ‎1402‎ ‎r.‎ ‎Jako student‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎występuje‎ ‎wtedy‎ ‎Albertus‎ ‎Nicolai de‎ ‎Florencia.’)‎ ‎W‎ ‎1433‎ ‎r.‎ ‎widzimy‎ ‎już‎ ‎pięciu‎ ‎studentów z‎ ‎Kleparza:‎ ‎Stanislaus‎ ‎Alberti,‎ ‎Johannes‎ ‎Blasii,‎ ‎Martinus Martini,‎ ‎Petrus‎ ‎Martini,‎ ‎Johannes‎ ‎Alberti.‎2‎)‎ ‎Najwięcej zaś‎ ‎spotykamy‎ ‎ich‎ ‎w‎ ‎drugiej‎ ‎połowie‎ ‎XV‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎począt kach‎ ‎XVI‎ ‎w.‎3‎) Za‎ ‎bezpłatne‎ ‎mieszkanie‎ ‎w‎ ‎szkole‎ ‎żacy‎ ‎byli‎ ‎obo wiązani‎ ‎służyć‎ ‎do‎ ‎mszy‎ ‎św.‎ ‎i‎ ‎nieszporów,‎ ‎śpiewać w‎ ‎czasie‎ ‎nabożeństw‎ ‎parafjalnych‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎ten‎ ‎sposób‎ ‎je uświetniać,‎ ‎brać‎ ‎udział‎ ‎w‎ ‎procesjach‎ ‎i‎ ‎pogrzebach.‎4‎) Szkoły‎ ‎parafj‎ ‎alne‎ ‎miały‎ ‎swe‎ ‎własne‎ ‎ustawy.‎ ‎Nie zachowała‎ ‎się‎ ‎nam‎ ‎jednak‎ ‎żadna‎ ‎«ordynacja»‎ ‎szkoły św.‎ ‎Florjana. Do‎ ‎XIV‎ ‎w.‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎stoi‎ ‎zupełnie‎ ‎od osobniony.‎ ‎Dopiero‎ ‎w‎ ‎tem‎ ‎stuleciu‎ ‎powstają‎ ‎na‎ ‎Klepaczu nowe‎ ‎kościoły. Przypuszczalnie‎ ‎najwcześniej‎ ‎stanął‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Fi lipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba.‎ ‎Pierwszą‎ ‎wiadomość‎ ‎o‎ ‎nim‎ ‎mamy‎ ‎w‎ ‎księ gach‎ ‎ławniczych‎ ‎krakowskich‎ ‎pod‎ ‎r.‎ ‎1373‎ ‎...ortum‎ ‎circa eccl.‎ ‎beatorum‎ ‎Philippi‎ ‎et‎ ‎Jacobi...‎5‎) Niepodobna‎ ‎dokładnie‎ ‎określić,‎ ‎kiedy‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎kogo kościół‎ ‎ten‎ ‎został‎ ‎zbudowany.‎ ‎Niejaką‎ ‎wskazówką‎ ‎by łaby‎ ‎tu‎ ‎wiadomość,‎ ‎podana‎ ‎przez‎ ‎Długosza,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎XV‎ ‎w.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:54
                                parskiej,‎ ‎Anny‎ ‎Lenartowej‎ ‎(1515)‎ ‎i‎ ‎egzekutora‎ ‎jej‎ ‎testa mentu‎ ‎(1518).‎ ‎9 Kościół‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba‎ ‎stał‎ ‎na‎ ‎północ‎ ‎w‎ ‎ogro dach,‎ ‎przylegających‎ ‎do‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎czyli‎ ‎Kro wiej‎ ‎na‎ ‎wylocie‎ ‎ulicy,‎ ‎a‎ ‎raczej‎ ‎drogi,‎ ‎prowadzącej‎ ‎ku niemu‎ ‎(mniej‎ ‎więcej‎ ‎w‎ ‎miejscu,‎ ‎gdzie‎ ‎dziś‎ ‎stoi‎ ‎nowy kościół‎ ‎XX.‎ ‎Misjonarzy‎ ‎z‎ ‎końca‎ ‎XIX‎ ‎w.). Koło‎ ‎kościoła‎ ‎był‎ ‎cmentarz‎ ‎(cimiterium‎ ‎s.‎ ‎Philippi et‎ ‎Jacobi).‎2‎)‎ ‎W‎ ‎tyle‎ ‎kościoła‎ ‎leżał‎ ‎ogród,‎ ‎własność‎ ‎pre- bendy,‎ ‎koło‎ ‎niego‎ ‎zaś‎ ‎stał‎ ‎dom,‎ ‎wydzierżawiany‎ ‎za‎ ‎jedną grzywnę‎ ‎rocznie.‎ ‎Na‎ ‎rynku‎ ‎zaś‎ ‎kleparskim‎ ‎był‎ ‎dom, z‎ ‎którego‎ ‎płacono‎ ‎prebendarzowi,‎ ‎jako‎ ‎roczny‎ ‎czynsz, 4‎ ‎grzywny.‎ ‎Pozatem‎ ‎prebend‎ ‎a‎ ‎miała‎ ‎jeszcze‎ ‎dziesięciny z‎ ‎roli‎ ‎i‎ ‎łąki‎ ‎w‎ ‎Tomaszowicach.‎3‎) Kościół‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba‎ ‎musiał‎ ‎być‎ ‎skromnych rozmiarów,‎ ‎skoro‎ ‎w‎ ‎XV‎ ‎w.‎ ‎często‎ ‎zwano‎ ‎go‎ ‎tylko‎ ‎ka plicą‎ ‎...capella‎ ‎s.‎ ‎Philippi‎ ‎et‎ ‎Jacobi...‎4‎)‎ ‎Z‎ ‎cegły‎ ‎palonej do‎ ‎połowy‎ ‎zbudowany,‎ ‎spalił‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎1528‎ ‎r. Kiedy‎ ‎na‎ ‎nowo‎ ‎został‎ ‎zbudowany,‎ ‎niepodobna oznaczyć.‎ ‎Kościół‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba widzimy‎ ‎jeszcze‎ ‎na‎ ‎planie‎ ‎Puczka‎ ‎1744‎ ‎r.,‎ ‎zniesiono‎ ‎go dopiero‎ ‎w‎ ‎1801‎ ‎r. Zkolei‎ ‎w‎ ‎1390‎ ‎r.‎ ‎wzniesiono‎ ‎trzeci‎ ‎już‎ ‎kościół,‎ ‎t.‎ ‎zw. słowiański‎ ‎św.‎ ‎Krzyża. Według‎ ‎Bąkowskiego‎ ‎i‎ ‎innych,‎ ‎miał‎ ‎on‎ ‎stanąć‎ ‎na gruzach‎ ‎dawniejszego,‎ ‎w‎ ‎X‎ ‎w.‎ ‎zbudowanego.‎5‎)‎ ‎W‎ ‎XIV bowiem‎ ‎jeszcze‎ ‎wieku‎ ‎miał‎ ‎stać‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎kościółek, którego‎ ‎początek‎ ‎odnosiła‎ ‎tradycja‎ ‎do‎ ‎czasów‎ ‎św.‎ ‎Me todego‎ ‎i‎ ‎który‎ ‎słowiańskim‎ ‎nazywano.‎ ‎Jagiełło,‎ ‎fundując
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:57
                                w‎ ‎1390‎ ‎r.‎ ‎kościół‎ ‎dla‎ ‎sprowadzonych‎ ‎z‎ ‎Pragi‎ ‎Benedyk tynów‎ ‎słowiańskich,‎ ‎wybrał‎ ‎to‎ ‎właśnie‎ ‎miejsce,‎ ‎które tradycja‎ ‎wskazywała‎ ‎już‎ ‎jako‎ ‎siedzibę‎ ‎niegdyś‎ ‎słowiań skiego‎ ‎nabożeństwa‎ ‎*)‎ ‎(porówn.‎ ‎str.‎ ‎1.).‎ ‎Tymczasem,‎ ‎jak wiemy,‎ ‎«była‎ ‎to‎ ‎fundacja‎ ‎nowa,‎ ‎w‎ ‎której‎ ‎żadne‎ ‎wspo mnienia‎ ‎dawniejszych‎ ‎czasów‎ ‎nie‎ ‎tkwiły)).‎ ‎Gdyby‎ ‎ów‎ ‎pier wotny‎ ‎kościółek‎ ‎słowiański‎ ‎istniał‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎jeszcze w‎ ‎XIV‎ ‎w.,‎ ‎to,‎ ‎jak‎ ‎słusznie‎ ‎zauważył‎ ‎X.‎ ‎Krukowski,‎ ‎mie libyśmy‎ ‎o‎ ‎nim‎ ‎jakieś‎ ‎wzmianki.‎ ‎Tymczasem‎ ‎ani‎ ‎Dłu gosz,‎ ‎ani‎ ‎Pruszcz‎ ‎zupełnie‎ ‎o‎ ‎nim‎ ‎nie‎ ‎wspominają.‎2‎) Była‎ ‎to‎ ‎więc‎ ‎naprawdę‎ ‎nowa‎ ‎fundacja‎ ‎klasztoru i‎ ‎kościoła‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎dla‎ ‎sprowadzo nych‎ ‎z‎ ‎Pragi‎ ‎Benedyktynów‎ ‎obrządku‎ ‎słowiańskiego dokonana,‎ ‎co‎ ‎jest‎ ‎faktem‎ ‎historycznie‎ ‎stwierdzonym, w‎ ‎1390‎ ‎r.‎ ‎przez‎ ‎Władysława‎ ‎Jagiełłę‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎żonę‎ ‎Ja dwigę.‎ ‎3‎) Fundacji‎ ‎tej‎ ‎dokonano‎ ‎na‎ ‎pamiątkę‎ ‎chrztu‎ ‎Jagiełły, nawrócenia‎ ‎Litwy,‎ ‎przywrócenia‎ ‎Koronie‎ ‎ziem‎ ‎czerwono- ruskich‎ ‎i‎ ‎uśmierzenia‎ ‎niesnasek‎ ‎na‎ ‎Litwie.‎ ‎Głównym jednakże‎ ‎celem‎ ‎tej‎ ‎fundacji‎ ‎był‎ ‎projekt‎ ‎misji‎ ‎Benedyk tynów‎ ‎słowiańskich‎ ‎dla‎ ‎Rusi‎ ‎Czerwonej.‎ ‎Chodziło‎ ‎o‎ ‎unję Kościoła‎ ‎zachodniego‎ ‎ze‎ ‎wschodnim.‎4‎) Początkowo‎ ‎zamierzano‎ ‎nadać‎ ‎tej‎ ‎fundacji‎ ‎wielkie rozmiary,‎ ‎zbudować‎ ‎obszerny‎ ‎klasztor‎ ‎i‎ ‎kościół,‎ ‎hojnie go‎ ‎uposażyć,‎ ‎aby‎ ‎mógł‎ ‎utrzymać‎ ‎30‎ ‎zakonników,‎ ‎nie licząc‎ ‎służby‎ ‎kościelnej.‎5‎) Najpierw‎ ‎wzniesiono‎ ‎drewniany‎ ‎dom‎ ‎dla‎ ‎mnichów,
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:00
                                erigendi‎ ‎propugnaculi,‎ ‎alias‎ ‎baszta‎ ‎in‎ ‎valva‎ ‎s.‎ ‎Floriani disiectis...,‎ ‎wcielił‎ ‎prebendę‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎z‎ ‎jej‎ ‎funduszami do‎ ‎kolegjaty‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎i‎ ‎nadał‎ ‎jej‎ ‎prawo‎ ‎patronatu nad‎ ‎tym‎ ‎kościołem.‎x‎) Kościół‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎stał‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎w‎ ‎miejscu, gdzie‎ ‎ulica‎ ‎Długa‎ ‎zakręcała‎ ‎się‎ ‎ku‎ ‎Biskupiemu‎ ‎i‎ ‎roz szczepiała‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎dwie‎ ‎drogi,‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎dziś‎ ‎zwanej‎ ‎Sło wiańską,‎ ‎łączącej‎ ‎ul.‎ ‎ ‎ ‎ ‎Długą‎z‎Krowoderską.‎2‎)‎ ‎Stał‎ ‎*‎na przeciw‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎przy‎ ‎którym‎ ‎był‎ ‎szpital dla‎ ‎trędowatych,‎ ‎niedaleko‎ ‎rzeki‎ ‎Rudawy‎ ‎...non‎ ‎longe a‎ ‎fluvio‎ ‎Rudawa...‎3‎) W‎ ‎miejscu,‎ ‎gdzie‎ ‎stał‎ ‎ten‎ ‎kościół,‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎Dłu giej‎ ‎nr.‎ ‎36,‎ ‎narożnik‎ ‎ulicy‎ ‎Słowiańskiej,‎ ‎w‎ ‎szczycie,‎ ‎zwró conym‎ ‎ku‎ ‎tej‎ ‎ulicy,‎ ‎dość‎ ‎wysoko‎ ‎jest‎ ‎tabliczka‎ ‎z‎ ‎czar nego‎ ‎marmuru‎ ‎z‎ ‎napisem:‎4‎) T Na‎ ‎tern‎ ‎miejscu‎ ‎stał‎ ‎kościół‎ ‎słowiański‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎wraz z‎ ‎klasztorem‎ ‎Benedyktynów‎ ‎R.‎ ‎1390‎ ‎przez‎ ‎Jadwigę i‎ ‎Jagiełłę‎ ‎na‎ ‎pamiątkę‎ ‎chrztu‎ ‎Jagiełły‎ ‎zbudowany A‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1817‎ ‎zburzony. W‎ ‎500‎ ‎rocznicę‎ ‎tego‎ ‎chrztu‎ ‎obchodzoną dnia‎ ‎4‎ ‎lutego‎ ‎1886‎ ‎R. Tę‎ ‎tablicę‎ ‎kładą‎ ‎obywatele‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa. Pozostają‎ ‎do‎ ‎omówienia‎ ‎jeszcze‎ ‎dwa‎ ‎kościoły,‎ ‎a‎ ‎ra czej‎ ‎kaplice,‎ ‎pozostające‎ ‎w‎ ‎ścisłym‎ ‎związku‎ ‎ze‎ ‎szpita lami‎ ‎na‎ ‎Kleparzu.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:37
                                że‎ ‎kaplica‎ ‎św.‎ ‎Małgorzaty,‎ ‎zbudowana‎ ‎przy‎ ‎katedrze‎ ‎na początku‎ ‎XIV‎ ‎w.‎ ‎(w‎ ‎1322‎ ‎r.‎ ‎była‎ ‎już‎ ‎wykończona),‎1‎) ma‎ ‎fundusze‎ ‎związane‎ ‎z‎ ‎tym‎ ‎szpitalem,‎2‎)‎ ‎najwyraźniej przemawia‎ ‎za‎ ‎tern,‎ ‎że‎ ‎szpital‎ ‎dla‎ ‎trędowatych‎ ‎stał‎ ‎na Kleparzu‎ ‎w‎ ‎XIV‎ ‎w.,‎ ‎może‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎1327‎ ‎r. Jak‎ ‎widzimy‎ ‎z‎ ‎owej‎ ‎wspomnianej‎ ‎z‎ ‎1392‎ ‎r.‎ ‎wzmianki, szpital‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎stał‎ ‎na‎ ‎miejscu,‎ ‎na‎ ‎którem‎ ‎wi dzimy‎ ‎go‎ ‎później,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎w‎ ‎pobliżu‎ ‎jurydyk‎ ‎Pędzichowa i‎ ‎Błonia,‎3‎)‎ ‎naprzeciw‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Krzyża.‎4‎)‎ ‎Obok‎ ‎szpi tala‎ ‎był‎ ‎ogród,‎ ‎o‎ ‎który‎ ‎ciągle‎ ‎toczyły‎ ‎się‎ ‎spory‎ ‎z‎ ‎Du- chakami,‎ ‎dążącymi‎ ‎do‎ ‎przywłaszczenia‎ ‎go‎ ‎sobie.‎5‎) Często‎ ‎spotykamy‎ ‎się‎ ‎ze‎ ‎wzmiankami,‎ ‎które‎ ‎mó wią,‎ ‎że‎ ‎szpital‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎leży‎ ‎już‎ ‎za‎ ‎Kleparzem ...w‎ ‎1458‎ ‎r.‎ ‎ad‎ ‎s.‎ ‎Valentinum‎ ‎extra‎ ‎Cleparzs‎ ‎iacentium...,‎6‎) w‎ ‎1471‎ ‎r.‎ ‎...extra‎ ‎Clepardiam...‎7‎)‎ ‎Szpital‎ ‎jednak‎ ‎stał‎ ‎w‎ ‎sa mej‎ ‎granicy‎ ‎Kleparza,‎ ‎jeszcze‎ ‎na‎ ‎gruntach‎ ‎miejskich, ogród‎ ‎tylko‎ ‎leżał‎ ‎«in‎ ‎coenobiali‎ ‎campo,‎8‎)‎ ‎stąd‎ ‎te‎ ‎spory o‎ ‎niego,‎ ‎o‎ ‎których‎ ‎wyżej‎ ‎wspomniałam. W‎ ‎aktach‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎i‎ ‎szpitala‎ ‎św.‎ ‎Walentego czytamy‎ ‎pod‎ ‎r.‎ ‎1474‎ ‎...Privilegium‎ ‎Casimiri‎ ‎regis,‎ ‎quo docet,‎ ‎że‎ ‎ten‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:39
                                Kaplica‎ ‎miała‎ ‎kapłana‎ ‎szpitalnego‎ ‎(rector‎ ‎capellae s.‎ ‎Yalentini),‎ ‎do‎ ‎którego‎ ‎należała‎ ‎«cura‎ ‎animarum».‎ ‎Był to‎ ‎według‎ ‎Wachholza‎ ‎posterunek‎ ‎ważny,‎ ‎gdyż‎ ‎w‎ ‎szpi talach‎ ‎znajdowała‎ ‎przytułek‎ ‎ludność,‎ ‎nazwana‎ ‎w‎ ‎uchwa łach‎ ‎synodalnych‎ ‎((nieokrzesana‎ ‎i‎ ‎nieświadoma‎ ‎pierw szych‎ ‎zasad‎ ‎wiary)).‎ ‎*)‎ ‎Przedewszystkiem‎ ‎była‎ ‎to‎ ‎ludność ogromnie‎ ‎nieszczęśliwa‎ ‎i‎ ‎zadaniem‎ ‎kapłana‎ ‎szpitalnego było‎ ‎nieść‎ ‎jej‎ ‎pociechę.‎ ‎Wyraźnie‎ ‎źródła‎ ‎zaznaczają,‎ ‎że w‎ ‎tym‎ ‎właśnie‎ ‎celu‎ ‎wzniesiono‎ ‎ową‎ ‎kaplicę‎ ‎...capelle, dy‎ ‎dis‎ ‎iar-‎ ‎denselben‎ ‎armen‎ ‎sichen‎ ‎czu‎ ‎troste‎ ‎gebaut i‎ ‎st...‎2‎) 0‎ ‎kaplicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎wspomina‎ ‎Długosz,‎3‎) a‎ ‎wizyta‎ ‎Radziwiłłowska‎ ‎z‎ ‎1590‎ ‎r.‎ ‎tak‎ ‎ją‎ ‎opisuje:‎ ‎((Ka plica‎ ‎drewniana‎ ‎zewnątrz‎ ‎w‎ ‎pruski‎ ‎mur‎ ‎obciągnięta‎ ‎ty tułu‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎męczennika‎ ‎...sufit‎ ‎ma‎ ‎malowany, wyłożony‎ ‎deskami,‎ ‎ściany‎ ‎czyste,‎ ‎z‎ ‎oknami‎ ‎oszklonemi, szyby‎ ‎w‎ ‎całości.‎ ‎Wizerunek‎ ‎Ukrzyżowanego‎ ‎Zbawcy stoi‎ ‎w‎ ‎pośrodku,‎ ‎posadzka‎ ‎ceglana.‎ ‎Ma‎ ‎3‎ ‎wejścia‎ ‎drew- *‎ ‎niane,‎ ‎3‎ ‎ołtarze,‎ ‎a‎ ‎u‎ ‎ściany‎ ‎cyborjum». Ta‎ ‎sama‎ ‎wizyta‎ ‎donosi‎ ‎o‎ ‎szpitalu:‎ ‎Dom‎ ‎szpitalny św.‎ ‎Walentego‎ ‎ma‎ ‎jedną‎ ‎murowaną‎ ‎izbę‎ ‎poniżej‎ ‎mie szkania‎ ‎prepozyta,‎ ‎murowaną‎ ‎piwnicę‎ ‎na‎ ‎obszernym dziedzińcu.‎ ‎Ma‎ ‎też‎ ‎inne‎ ‎((drewniane‎ ‎schronisko)),‎ ‎w‎ ‎któ- rem‎ ‎pozostaje‎ ‎20‎ ‎ubogich.‎4‎) W‎ ‎1447‎ ‎r.‎ ‎ordynacja‎ ‎Elgotha‎ ‎oddaje‎ ‎kaplicę‎ ‎św.‎ ‎Wa lentego‎ ‎nowo,‎ ‎bo‎ ‎w‎ ‎1441‎ ‎r.‎ ‎wzniesioną,‎ ‎«noviter‎ ‎erecta», i‎ ‎szpital‎ ‎kolegjacie‎ ‎św.‎ ‎Florjana.‎ ‎Dziekan‎ ‎kolegjaty‎ ‎miał być‎ ‎provisorem‎ ‎szpitala,‎ ‎a‎ ‎jeden‎ ‎z‎ ‎wikarjuszy‎ ‎miał‎ ‎mieć ((cura‎ ‎animarum».‎5‎)‎ ‎Szpital‎ ‎więc‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎pozo
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:41
                                mierski‎ ‎zapewnia‎ ‎szpitalowi‎ ‎czynsz‎ ‎roczny‎ ‎w‎ ‎wysokości ‎ ‎ ‎7‎i‎1‎I‎2‎ ‎grzywny.‎ ‎*)‎ ‎W‎ ‎1474‎ ‎r.‎ ‎zaś‎ ‎ ‎*‎Kazimierz‎Jagiellończyk nadaje‎ ‎szpitalowi‎ ‎czynsz‎ ‎roczny‎ ‎w‎ ‎wysokości‎ ‎8‎ ‎grzy wien‎ ‎z‎ ‎żup‎ ‎wielickich‎ ‎i‎ ‎bocheńskich.‎2‎)‎ ‎Oprócz‎ ‎tych, wyżej‎ ‎wspomnianych,‎ ‎mamy‎ ‎w‎ ‎XV‎ ‎w.‎ ‎jeszcze‎ ‎cały‎ ‎szereg innych‎ ‎zapisów.‎3‎) W‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎rajcy‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎płacą‎ ‎w‎ ‎dwóch ratach‎ ‎na‎ ‎Wielkanoc‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎dzień‎ ‎św.‎ ‎Michała‎ ‎4‎ ‎grzywny rocznego‎ ‎czynszu,‎ ‎które‎ ‎to‎ ‎pieniądze‎ ‎idą‎ ‎na‎ ‎zakupno‎ ‎ryb dla‎ ‎trędowatych.‎4‎) Do‎ ‎szpitala‎ ‎należało‎ ‎także‎ ‎kilka‎ ‎domów‎ ‎i‎ ‎placów w‎ ‎mieście‎ ‎Kleparzu.‎5‎) W‎ ‎1528‎ ‎r.‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎owego‎ ‎strasznego‎ ‎pożaru‎ ‎tak kościół,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎szpital,‎ ‎ulegają‎ ‎zniszczeniu.‎ ‎Niedługo‎ ‎po tem,‎ ‎bo‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎1530‎ ‎r.,‎ ‎Tomasz‎ ‎Rożnowski,‎ ‎kanonik‎ ‎ka tedralny,‎ ‎kupił‎ ‎za‎ ‎20‎ ‎grzywien‎ ‎dom‎ ‎drewniany‎ ‎z‎ ‎ogro dem,‎ ‎zbudował‎ ‎go‎ ‎na‎ ‎nowo‎ ‎i‎ ‎ofiarował‎ ‎na‎ ‎szpital.‎6‎) W‎ ‎pobliżu‎ ‎szpitala‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎zgrupowanych było‎ ‎kilkanaście‎ ‎domów‎ ‎i‎ ‎placów‎ ‎niezabudowanych‎ ‎oby wateli‎ ‎kleparskich.‎ ‎Poczynając‎ ‎od‎ ‎1503‎ ‎r.,‎ ‎spotykamy o‎ ‎tem‎ ‎częste‎ ‎wzmianki.‎7‎) Przed‎ ‎szpitalem‎ ‎zaś,‎ ‎między‎ ‎nim‎ ‎a‎ ‎kościołem‎ ‎św. Krzyża,‎ ‎stała‎ ‎należąca‎ ‎do‎ ‎szpitala‎ ‎figura‎ ‎kamienna‎ ‎Mi łosiernego.‎ ‎P.‎ ‎Jezusa,‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎((latarnia‎ ‎zmarłych)),‎ ‎według
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:43
                                Latarnia‎ ‎kleparska‎ ‎jest‎ ‎jedyną‎ ‎gotycką‎ ‎latarnią zmarłych‎ ‎w‎ ‎Krakowie.') Co‎ ‎najpóźniej‎ ‎w‎ ‎XIV‎ ‎w.‎ ‎powstał‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎drugi szpital,‎ ‎będący‎ ‎szpitalem‎ ‎dla‎ ‎zapowietrzonych.‎ ‎Po czątkowo‎ ‎zwano‎ ‎go‎ ‎szpitalem‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎zapewne z‎ ‎powodu‎ ‎pobliża‎ ‎kolegjaty‎ ‎św.‎ ‎Florjana.‎2‎)‎ ‎Potwier dza‎ ‎to‎ ‎zapiska,‎ ‎jaką‎ ‎w‎ ‎1512‎ ‎r.‎ ‎znajdujemy‎ ‎w‎ ‎aktach ławników‎ ‎kleparskich‎ ‎...aream‎ ‎exustam‎ ‎hospitalis‎ ‎s.‎ ‎Flo- riani...‎3‎) Obok‎ ‎4ego‎ ‎szpitala‎ ‎miała‎ ‎stać‎ ‎kaplica‎ ‎pod‎ ‎wezwa niem‎ ‎((Miłosierdzia‎ ‎Bożego®,‎4‎)‎ ‎o‎ ‎której‎ ‎nic‎ ‎bliższego‎ ‎nie wiemy,‎ ‎podobnie‎ ‎jak‎ ‎nie‎ ‎wiemy,‎ ‎kiedy‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎kogo‎ ‎sam szpital‎ ‎został‎ ‎wystawiony. Wybudowanie‎ ‎szpitala‎ ‎dla‎ ‎zapowietrzonych‎ ‎oka zało‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎względu‎ ‎koniecznem,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎wiekach‎ ‎śred nich,‎ ‎prócz‎ ‎trądu,‎ ‎trapiły‎ ‎ludzi‎ ‎różne‎ ‎choroby‎ ‎zakaźne, nazywane‎ ‎ogólnie‎ ‎powietrzem‎ ‎lub‎ ‎morem.‎ ‎Choroby‎ ‎te dziesiątkowały‎ ‎ludność,‎ ‎nie‎ ‎znającą‎ ‎dzisiejszych‎ ‎sposo bów‎ ‎zapobiegania‎ ‎zakażeniom.‎ ‎Znano‎ ‎jednak‎ ‎znaczenie izolacji‎ ‎takich‎ ‎chorych,‎ ‎umieszczanych‎ ‎w‎ ‎osobnych‎ ‎nie jako‎ ‎((domach‎ ‎izolacyjnych)),‎ ‎które‎ ‎nazywano‎ ‎szpitalami dla‎ ‎zapowietrzonych.‎ ‎5‎) Szpital‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎spłonął‎ ‎zapewne‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎ka plicą‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎owego‎ ‎pożaru‎ ‎w‎ ‎1528‎ ‎r. Ponownie‎ ‎ufundowany‎ ‎został‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎kościołem‎ ‎pod wezwaniem‎ ‎św.‎ ‎Szymona‎ ‎i‎ ‎.ludy‎ ‎przez‎ ‎magistrat‎ ‎i‎ ‎po spólstwo‎ ‎Kleparza‎ ‎w‎ ‎1574‎ ‎r.‎ ‎w‎ ‎drewnianym‎ ‎domku, zwanym‎ ‎((Swiątnickim®‎ ‎in‎ ‎platea‎ ‎vulgo‎ ‎na‎ ‎Szlaku‎ ‎dicta (mniej‎ ‎więcej‎ ‎gdzie‎ ‎dziś‎ ‎kościół‎ ‎Szarytek‎ ‎przy‎ ‎ul.‎ ‎War szawskiej).‎ ‎Fundację‎ ‎tę‎ ‎zatwierdził‎ ‎w‎ ‎1575‎ ‎r.‎ ‎biskup
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:46
                                ROZDZIAŁ‎ ‎TRZECI. USTRÓJ‎ ‎MIASTA. I.‎ ‎Urząd‎ ‎wójtowsko-ławniczy.‎ ‎Urząd‎ ‎radziecki.‎ ‎Pospólstwo.‎ ‎Inne urzędy.‎ ‎—‎ ‎II.‎ ‎Gospodarka‎ ‎finansowa.‎ ‎—‎ ‎III.‎ ‎Stosunek‎ ‎do‎ ‎Wielko- rządów‎ ‎krakowskich. I.‎ ‎Przywilej‎ ‎lokacyjny‎ ‎z‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎nadał‎ ‎Klepaczowi organizację‎ ‎miejską‎ ‎według‎ ‎prawa‎ ‎magdeburskiego,‎ ‎które stało‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎((synonimem‎ ‎wolności‎ ‎miej skiej))‎ ‎i‎ ‎rozległy‎ ‎samorząd. W‎ ‎przywileju‎ ‎tym‎ ‎Klepacz,‎ ‎podobnie‎ ‎jak‎ ‎Kazimierz w‎ ‎1335‎ ‎r.,‎ ‎wyjęty‎ ‎został‎ ‎z‎ ‎pod‎ ‎prawa‎ ‎polskiego,‎ ‎z‎ ‎pod władzy‎ ‎wojewodów,‎ ‎kasztelanów‎ ‎i‎ ‎wszelkich‎ ‎krajowych urzędów‎ ‎i‎ ‎sądów.‎ ‎Stąd‎ ‎zaś‎ ‎wynikał‎ ‎wolny‎ ‎wybór‎ ‎zwierzch ności‎ ‎rządowej‎ ‎i‎ ‎sądowej‎ ‎miejskiej,‎ ‎moc‎ ‎wydawania wilkierzów‎ ‎i‎ ‎podlegania‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎wyłącznie‎ ‎tymże ustawom. W‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎mieszkańcy‎ ‎Kleparza‎ ‎pod‎ ‎względem prawnym‎ ‎zostali‎ ‎zrównani‎ ‎z‎ ‎obywatelami‎ ‎miasta‎ ‎Kra kowa.‎ ‎...Specialiter‎ ‎autem‎ ‎decernimus‎ ‎observandum,‎ ‎ut sepedicta‎ ‎Civitas‎ ‎florencia‎ ‎et‎ ‎omnes‎ ‎habitantes‎ ‎in‎ ‎ilia‎ ‎in omnibus‎ ‎clausulis‎ ‎et‎ ‎articulis‎ ‎iudiciariis‎ ‎eisdem‎ ‎łuribus et‎ ‎libertatibus‎ ‎gaudeant,‎ ‎quibus‎ ‎cives‎ ‎Cracovienses‎ ‎gau- dere‎ ‎dinoscuntur.‎ ‎Ó‎ ‎Podobnie‎ ‎więc‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎Krakowie,‎ ‎na czele‎ ‎zarządu‎ ‎miasta‎ ‎Kleparza‎ ‎staje‎ ‎rada,‎ ‎na‎ ‎czele‎ ‎są downictwa‎ ‎ława. Urząd‎ ‎wójtowsko-ławniczy‎ ‎był‎ ‎jednak‎ ‎wcześniej szy.‎ ‎Stworzony‎ ‎został‎ ‎zapewne‎ ‎przez‎ ‎Łokietka‎ ‎koło‎ ‎1321‎ ‎r.,
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:48
                                lecz‎ ‎do‎ ‎miasta.‎ ‎l‎)‎ ‎W‎ ‎1404‎ ‎r.‎ ‎zapisano...‎ ‎cum‎ ‎omnibus eiusdem‎ ‎advocatie‎ ‎utilitatibus,‎ ‎proventibus‎ ‎immo‎ ‎cum balneo‎ ‎ibidem‎ ‎et‎ ‎cum‎ ‎curru,‎ ‎qui‎ ‎Scrothwayn‎ ‎vulgariter dicitur...‎2‎)‎ ‎Do‎ ‎innych‎ ‎dochodów‎ ‎wójta‎ ‎należał‎ ‎czynsz z‎ ‎niewiadomej‎ ‎ilości‎ ‎domów‎ ‎i‎ ‎placów.‎ ‎W‎ ‎1428‎ ‎r.‎ ‎czy tamy‎ ‎...singulis‎ ‎annis‎ ‎octo‎ ‎scotis‎ ‎pro‎ ‎censu‎ ‎terre‎ ‎de‎ ‎pre- dicta‎ ‎domo‎ ‎et‎ ‎area‎ ‎advocatie‎ ‎in‎ ‎Florencia...‎3‎)‎ ‎Dochód wójta‎ ‎stanowiła‎ ‎jeszcze‎ ‎zapewne‎ ‎jakaś‎ ‎część‎ ‎czynszów z‎ ‎ław‎ ‎miejskich,‎ ‎owych‎ ‎«scabella‎ ‎civitatis®,‎ ‎a‎ ‎wreszcie opłaty‎ ‎sądowe‎ ‎(możliwe,‎ ‎że‎ ‎tylko‎ ‎jakaś‎ ‎ich‎ ‎część). Pomimo,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎przywileju‎ ‎lokacyjnym‎ ‎Kazimierz‎ ‎W. nie‎ ‎zastrzega‎ ‎sobie‎ ‎wójtostwa‎ ‎dla‎ ‎siebie‎ ‎i‎ ‎swych‎ ‎na stępców,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎uczynił‎ ‎przy‎ ‎lokacji‎ ‎miasta‎ ‎Kazimierza, to‎ ‎jednak‎ ‎należy‎ ‎ono‎ ‎do‎ ‎króla.‎ ‎W‎ ‎1404‎ ‎r.‎ ‎zwie‎ ‎je‎ ‎...ad- vocatiam‎ ‎nostram... Do‎ ‎roku‎ ‎1421‎ ‎król‎ ‎mianuje‎ ‎wójtów‎ ‎na‎ ‎Kleparzu. Nazwiska‎ ‎ich‎ ‎jednakże,‎ ‎poza‎ ‎wspomnianym‎ ‎z‎ ‎1343‎ ‎r. Friczko‎ ‎de‎ ‎Alta‎ ‎civitate,‎ ‎do‎ ‎końca‎ ‎XIV‎ ‎w.‎ ‎są‎ ‎nam‎ ‎nie znane.‎ ‎Dopiero‎ ‎w‎ ‎1403‎ ‎r.‎ ‎występuje‎ ‎drugi‎ ‎znany‎ ‎nam wójt‎ ‎kleparski‎ ‎(a‎ ‎pierwszy‎ ‎miasta‎ ‎Kleparza)‎ ‎Niemiec, Jacuso‎ ‎Kerhnir,‎ ‎obok‎ ‎zaś‎ ‎niego‎ ‎występuje‎ ‎również‎ ‎po raz‎ ‎pierwszy‎ ‎7-miu‎ ‎ławników,przeważnie‎ ‎także‎ ‎Niemców.‎4‎) Wójt‎ ‎mianowany‎ ‎przez‎ ‎króla‎ ‎był‎ ‎niejako‎ ‎reprezen tantem‎ ‎władzy‎ ‎królewskiej‎ ‎w‎ ‎mieście.‎ ‎Król‎ ‎zlewał‎ ‎na niego‎ ‎swą‎ ‎władzę‎ ‎sądową‎ ‎w‎ ‎całości‎ ‎lub‎ ‎z‎ ‎pewnemi‎ ‎za strzeżeniami.‎ ‎Władza‎ ‎sądowa‎ ‎wójta‎ ‎rozciągała‎ ‎się‎ ‎na wszystkie‎ ‎sprawy,‎ ‎których‎ ‎sobie‎ ‎król‎ ‎wyraźnie‎ ‎nie‎ ‎za strzegł.‎ ‎‎ ‎Jako‎ ‎mianowany‎ ‎przez‎ ‎króla‎ ‎musiał‎ ‎dbać‎ ‎wię cej‎ ‎°‎ ‎j‎e‎8°‎ ‎interesa‎ ‎niż‎ ‎miasta,‎ ‎zwłaszcza,‎ ‎gdy‎ ‎dostał‎ ‎to
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:50
                                ściowo‎ ‎nieprawne,‎ ‎jak‎ ‎np.‎ ‎schrottwagen,‎ ‎uposażenie‎ ‎wój tostwa‎ ‎wcielono‎ ‎do‎ ‎majątku‎ ‎miejskiego.‎ ‎Suma‎ ‎297‎ ‎pra wie‎ ‎grzywien‎ ‎świadczy‎ ‎zaś,‎ ‎że‎ ‎wójtostwo‎ ‎kleparskie‎ ‎nie przedstawiało‎ ‎zbyt‎ ‎wielkiej‎ ‎wartości‎ ‎w‎ ‎porównaniu z‎ ‎wójtostwami‎ ‎innych‎ ‎miast.‎ ‎Tak‎ ‎np.‎ ‎wójtostwo‎ ‎kra kowskie‎ ‎miało‎ ‎wartości‎ ‎1000‎ ‎grzywien,‎ ‎wielickie‎ ‎2.9 grz.,‎ ‎sądeckie‎ ‎2‎ ‎grz.,‎ ‎olkuskie‎ ‎1.8‎ ‎grzywien.‎l‎) Jednak‎ ‎i‎ ‎tę‎ ‎stosunkowo‎ ‎małą‎ ‎sumę‎ ‎trudno‎ ‎było miastu‎ ‎zaraz‎ ‎wypłacić.‎ ‎Dopiero‎ ‎bowiem‎ ‎w‎ ‎1421‎ ‎r.‎ ‎do wiadujemy‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎rajcy‎ ‎kleparscy‎ ‎już‎ ‎złożyli‎ ‎należną Michałowi‎ ‎Długiemu‎ ‎sumę.‎ ‎Z‎ ‎pieniędzy‎ ‎jednak‎ ‎otrzy manych‎ ‎od‎ ‎rajców‎ ‎kleparskich‎ ‎Michał‎ ‎Długi‎ ‎nie‎ ‎był‎ ‎za dowolony.‎ ‎Grzywny‎ ‎półgroszy‎ ‎—‎ ‎mediorum‎ ‎grossorum‎ ‎— wydawały‎ ‎mu‎ ‎się‎ ‎fałszywe.‎ ‎Powstał‎ ‎więc‎ ‎spór,‎ ‎który mieli‎ ‎rozstrzygnąć‎ ‎rajcy‎ ‎kazimierscy‎ ‎na‎ ‎zamku‎ ‎krakow skim.‎ ‎2‎)‎ ‎Jak‎ ‎wypadło‎ ‎rozstrzygnięcie,‎ ‎nie‎ ‎wiemy. Dopiero‎ ‎więc‎ ‎od‎ ‎1421‎ ‎r.‎ ‎datowałby‎ ‎się‎ ‎wybór‎ ‎wój tów‎ ‎i‎ ‎ławników‎ ‎kleparskich‎ ‎przez‎ ‎rajców‎ ‎tego‎ ‎miasta. Kto‎ ‎do‎ ‎1421‎ ‎r.‎ ‎mianował‎ ‎ławników,‎ ‎nie‎ ‎wiemy.‎ ‎Przy puszczalnie‎ ‎od‎ ‎r.‎ ‎1366‎ ‎lub‎ ‎wkrótce‎ ‎potem‎ ‎wybór‎ ‎ich‎ ‎na leżał‎ ‎do‎ ‎rajców‎ ‎(wcześniej‎ ‎zaś‎ ‎jeszcze‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎wójtem mianował‎ ‎ich‎ ‎zapewne‎ ‎król).‎ ‎Z‎ ‎powodu‎ ‎niedochowania się‎ ‎do‎ ‎naszych‎ ‎czasów‎ ‎aktów‎ ‎ławniczych‎ ‎z‎ ‎wcześniej szych‎ ‎lat‎ ‎pozytywną‎ ‎wiadomość‎ ‎o‎ ‎tern‎ ‎posiadamy‎ ‎do piero‎ ‎z‎ ‎1499‎ ‎r.‎ ‎W‎ ‎roku‎ ‎tym‎ ‎...ffamosus‎ ‎Johannes‎ ‎Ser- wathka,‎ ‎advocatus‎ ‎iuratus‎ ‎per‎ ‎dominos‎ ‎consules‎ ‎est‎ ‎elec- tus.‎ ‎Necnon‎ ‎isti‎ ‎viri‎ ‎iurati...‎3‎)‎ ‎Sprawę‎ ‎więc‎ ‎wyboru‎ ‎wój- 9‎ ‎J.‎ ‎Ptaśnik,‎ ‎Miasta‎ ‎w‎ ‎Polsce,‎ ‎str.‎ ‎42.‎ ‎—‎ ‎2‎)‎ ‎Helcel,‎ ‎Sta roć.‎ ‎pr.‎ ‎pols.,‎ ‎pomn.‎ ‎t.‎ ‎II,‎ ‎nr.‎ ‎1809.‎ ‎...dicti‎ ‎consules‎ ‎quos‎ ‎eli- gent‎ ‎et‎ ‎dicent,‎ ‎quia‎ ‎essent‎ ‎boni‎ ‎Michael‎ ‎Longus‎ ‎debet‎ ‎eosdem recipere‎ ‎pro‎ ‎bonis‎ ‎mediis‎ ‎grossis;‎ ‎et‎ ‎quos‎ ‎eicient‎ ‎et‎ ‎dicent‎ ‎quod essent‎ ‎mali,‎ ‎Consules‎ ‎Cleparzienses‎ ‎debent‎ ‎loco‎ ‎malorum‎ ‎dare bonos‎ ‎et‎ ‎omnino‎ ‎ambe‎ ‎partes‎ ‎debent‎ ‎tacere‎ ‎et‎ ‎debent‎ ‎consentire in‎ ‎consules‎ ‎kazimirienses...‎
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:55
                                dyna‎ ‎tego‎ ‎rodzaju‎ ‎wzmianka.‎ ‎Nigdzie‎ ‎pozatem‎ ‎nie‎ ‎spo tykamy‎ ‎wiadomości,‎ ‎by‎ ‎pisarz‎ ‎zatwierdzał‎ ‎wybranych ławników. Wójta‎ ‎i‎ ‎ławników‎ ‎wybierano‎ ‎prawie‎ ‎corocznie. Urząd‎ ‎wiec‎ ‎wójta‎ ‎i‎ ‎ławnika‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎stał‎ ‎się‎ ‎doży wotni.‎ ‎Wprawdzie‎ ‎wyboru‎ ‎dokonywano‎ ‎corocznie,‎ ‎ale jak‎ ‎to‎ ‎widzimy‎ ‎ze‎ ‎spisu‎ ‎wójtów‎ ‎i‎ ‎ławników‎ ‎kleparskich przez‎ ‎długi‎ ‎niejednokrotnie‎ ‎okres‎ ‎czasu‎ ‎niektórzy‎ ‎z‎ ‎po śród‎ ‎mieszczan‎ ‎pełnią‎ ‎swój‎ ‎urząd.‎ ‎Niewątpliwie‎ ‎było‎ ‎to celowem,‎ ‎chodziło‎ ‎o‎ ‎to,‎ ‎by‎ ‎była‎ ‎pewna‎ ‎ciągłość‎ ‎w‎ ‎urzę dowaniu‎ ‎i‎ ‎by‎ ‎przy‎ ‎urzędzie‎ ‎zatrzymać‎ ‎tych,‎ ‎którzy‎ ‎na byli‎ ‎już‎ ‎pewnej‎ ‎praktyki‎ ‎i‎ ‎doświadczenia‎ ‎w‎ ‎załatwianiu spraw. Jeżeli‎ ‎tego‎ ‎samego‎ ‎człowieka‎ ‎wybierano‎ ‎powtórnie wójtem,‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎księdze‎ ‎ławników‎ ‎zaznaczano‎ ‎w‎ ‎ten‎ ‎spo sób:‎ ‎Nicolaus‎ ‎albus...‎ ‎iterum‎ ‎seu‎ ‎secundo‎ ‎in‎ ‎advocatum est‎ ‎electus‎ ‎(1501),‎r‎)‎ ‎albo‎ ‎inaczej‎ ‎...Martinus‎ ‎Suloschow- sky,‎ ‎consul‎ ‎antiquus‎ ‎per‎ ‎dominos‎ ‎consules‎ ‎in‎ ‎advocatum *‎ ‎est‎ ‎electus‎ ‎et‎ ‎in‎ ‎suo‎ ‎loco‎ ‎remansit...‎ ‎(1508).‎2‎) Wójt‎ ‎i‎ ‎7-miu‎ ‎ławników,‎ ‎przysięźników‎ ‎składali‎ ‎sąd ławniczy‎ ‎—‎ ‎iudicium‎ ‎bannitum.‎ ‎Nadanie‎ ‎bowiem‎ ‎Klepa- rzowi‎ ‎prawa‎ ‎magdeburskiego‎ ‎prowadziło‎ ‎do‎ ‎naśladowa nia‎ ‎zwyczajów‎ ‎miasta‎ ‎Magdeburga,‎ ‎gdzie‎ ‎oddawna‎ ‎był sąd‎ ‎ławniczy‎ ‎«iudicium‎ ‎bannitum»‎ ‎złożony‎ ‎z‎ ‎wójta‎ ‎i‎ ‎ławy. Ława‎ ‎było‎ ‎to‎ ‎więc‎ ‎właściwe‎ ‎kollegium‎ ‎sędziów.‎ ‎Według przepisów‎ ‎prawa‎ ‎magdeburskiego‎ ‎w‎ ‎sądzie‎ ‎ławniczym obowiązywała‎ ‎zasada‎ ‎większości,‎ ‎wskutek‎ ‎czego‎ ‎liczba ławników‎ ‎musiała‎ ‎być‎ ‎nieparzysta‎ ‎(na‎ ‎Kleparzu‎ ‎stale 7-miu).‎ ‎Sam‎ ‎wójt‎ ‎bowiem‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎prawa‎ ‎głosu,‎ ‎on Notarium‎ ‎ipsorum‎ ‎confirmati‎ ‎(sunt)...‎ ‎nie‎ ‎znaczą‎ ‎tylko,‎ ‎że‎ ‎pisarz wpisał‎ ‎nazwiska‎ ‎wybranych‎ ‎ławników‎ ‎do‎ ‎aktów‎ ‎ławniczych,‎ ‎nie wiadomo.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:58
                                Piekarze
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/bORVFJk68YHpHU3uX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:49
                              TAJEMNICZE MUZEUM OTWARTE PO RAZ PIERWSZY OD LAT - www.lovekrakow.pl
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:51
                              Chociaż otwarto je 22 kwietnia 1964 roku, tak naprawdę do dziś niewiele osób wiedziało o jego istnieniu. Dlatego też organizatorzy Małopolskich Dni Dziedzictwa postanowili przypomnieć krakowianom o tym niezwykłym miejscu. Jedyna taka szansa nadarzy się w ostatni majowy weekend – od 26 do 27 maja.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:53
                              Wnętrza lokalu kryją m.in. oryginalne meble, szafę znajdującą się niegdyś w gabinecie Bujwida, dokumenty czy korespondencję z Ludwikiem Pasteurem i Robertem Kochem. W zbiorach znajdziemy również pierwszą strzykawkę, której używał oraz robione pod mikroskopem zdjęcia. Oprócz tego, na półkach zobaczymy zarówno dzienniki bakteriologa, jak i ordery, dyplomy i zbiory jego tekstów.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:59
                              MUZEUM ODONA BUJWIDA - www dzieje.pl
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:02
                              "Potem muzeum nie było dostępne dla zwiedzających. Udało się nam jednak przekonać właściciela (Marek Tomala, lekarz kariolog – PAP) do zmiany decyzji. W przyszłości właściciel, który jest na co dzień bardzo zajęty, planuje remont obiektu i udostępnienie go. Chcielibyśmy namówić instytucje krakowskie do pomocy przy konserwacji obiektów" – powiedziała PAP Joanna Nowostawska z Małopolskiego Instytutu Kultury.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:17
                              W 1883 r. przeprowadził się do Krakowa, gdzie rozpoczął pracę na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. Bujwid utworzył w mieście zakład szczepień, działał także jako radny – przyczynił się m.in. do założenia wodociągów.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:25
                              Łukasiewicz Ignacy (Jan Józef), ur. 23 III 1822, Zaduszniki k. Tarnowa, zm. 7 I 1882, Chorkówka k. Krosna, polski aptekarz, pionier europejskiego przemysłu naftowego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:35
                              W 2015 r. Instytut obchodził 70-tą rocznicę powstania.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:39
                              Instytut posiada 17 laboratoriów akredytowanych przez Polskie Centrum Akredytacji (PCA) na zgodność z normą PN–EN ISO/lEC 17025:2005, wchodzące w struktury zakładów badawczych.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:42
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/56/Instytut_Nafty_i_Gazu_w_Krakowie.jpg/500px-Instytut_Nafty_i_Gazu_w_Krakowie.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:52
                              BROWAR LUBICZ NA MAPIE
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:59
                              W 1904 r. bracia John sprzedali browar baronowi Janowi Götz-Okocimskiemu i zmienił on nazwę na Browar Krakowski i Fabryka Przetworów Słodowych J. Götza. W tym okresie browar został zmodernizowany, niestety w 1930 r. nastąpił wielki kryzys gospodarczy, który spowodował spadek popytu na piwo. W 1931 r. zmarł Jan Götz, a własność browaru przeszła na jego syna – Antoniego. W 1936 r. w wyniku strajku pracowników i zatrzymania produkcji, browar stracił wielu odbiorców.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:56
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ui8wdibEV9xOoxZhX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:58
                                i‎ ‎św.‎ ‎Floryana.‎ ‎Wybrał‎ ‎wreszcie‎ ‎relikwię‎ ‎tego‎ ‎ostatniego‎ ‎świętego. Książę‎ ‎Kazimierz‎ ‎Sprawiedliwy‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎dla‎ ‎przedmieścia‎ ‎Klepa- rza‎ ‎relikwie‎ ‎te‎ ‎z‎ ‎góry‎ ‎przeznaczył,‎ ‎ale‎ ‎kościół‎ ‎chciał‎ ‎na‎ ‎swoich gruntach‎ ‎zbudować,‎ ‎za‎ ‎miastem‎ ‎Krakowem,‎ ‎które‎ ‎zamienił‎ ‎z‎ ‎Bo- leborem,‎ ‎opatem‎ ‎tynieckim,‎ ‎oddając‎ ‎mu‎ ‎pustki‎ ‎we‎ ‎wsi‎ ‎Brzostku, za‎ ‎grunta‎ ‎bliższe‎ ‎Krakowa‎1‎).‎ ‎Na‎ ‎przyjęcie‎ ‎relikwii‎ ‎kościół‎ ‎już‎ ‎był 0‎ ‎tyle‎ ‎przygotowany,‎ ‎że‎ ‎mógł‎ ‎je‎ ‎umieścić.‎ ‎Lucyusz‎ ‎III,‎ ‎papież w‎ ‎1184‎ ‎roku‎2‎)‎ ‎(25‎ ‎października‎ ‎czy‎ ‎6‎ ‎listopada)‎ ‎wysłał‎ ‎z‎ ‎reli kwiami‎ ‎Idziego,‎ ‎biskupa‎ ‎modeńskiego‎ ‎do‎ ‎Polski.‎ ‎Getka‎ ‎czyli‎ ‎Ge deon‎ ‎3‎)‎ ‎biskup‎ ‎krakowski,‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎księciem,‎ ‎całem‎ ‎duchowieństwem 1‎ ‎ludem‎ ‎krakowskim‎ ‎z‎ ‎wielką‎ ‎czcią‎ ‎i‎ ‎uroczyście‎ ‎przyjął‎ ‎relikwie. Biskup‎ ‎jednak‎ ‎nie‎ ‎zostawił‎ ‎ich‎ ‎w‎ ‎całości‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎kościele,‎ ‎lecz‎ ‎za brał‎ ‎do‎ ‎Katedry,‎ ‎zostawiając‎ ‎tylko‎ ‎rękę‎ ‎tego‎ ‎świętego‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎św. Floryana.‎ ‎Sw.‎ ‎Floryan‎ ‎stał‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎patronem‎ ‎tego‎ ‎kościoła,‎ ‎ale całej‎ ‎Polski,‎ ‎zanim‎ ‎nie‎ ‎rozwinęła‎ ‎się‎ ‎cześć‎ ‎(1248‎ ‎r.)‎ ‎św.‎ ‎Stanisława. Na‎ ‎wielu‎ ‎obrazach‎ ‎cechowych‎ ‎XV‎ ‎wieku‎ ‎jest‎ ‎św.‎ ‎Floryan‎ ‎wyobra żony‎ ‎z‎ ‎chorągwią‎ ‎w‎ ‎ręku.‎ ‎Kościół‎ ‎stanął,‎ ‎ukończony‎ ‎w‎ ‎1187‎ ‎r. blizko‎ ‎rynku‎ ‎kleparskiego,‎ ‎przy‎ ‎drodze‎ ‎królewskiej‎ ‎prowadzącej do‎ ‎Prądnika,‎ ‎a‎ ‎poświęcony‎ ‎został‎ ‎przez‎ ‎Wincentego‎ ‎Kadłubka,‎ ‎około 1210‎ ‎r.‎4‎).‎ ‎Był‎ ‎zbudowany‎ ‎z‎ ‎twardego‎ ‎materyału,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎z‎ ‎kostek kamiennych,‎ ‎czyli‎ ‎w‎ ‎stylu‎ ‎romańskim.‎ ‎Wyrażano‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎nim,‎ ‎że była‎ ‎to‎ ‎„basilica‎ ‎pulcherima‎u‎ ‎znacznym‎ ‎kosztem‎ ‎budowana.‎ ‎Przy restauracyi‎ ‎tego‎ ‎kościoła‎ ‎1887‎ ‎r.‎ ‎widziałem‎ ‎też‎ ‎wątek‎ ‎muru‎ ‎ro mańskiego‎ ‎na‎ ‎zewnątrz‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎piwnicach,‎ ‎układanego‎ ‎w‎ ‎szychty, a‎ ‎przy‎ ‎burzeniu‎ ‎muru‎ ‎odnaleziono‎ ‎fragmenty‎ ‎baz‎ ‎filarowych‎ ‎romań skich‎ ‎i‎ ‎ułamki‎ ‎obramienia‎ ‎portalu‎5‎).‎ ‎Książę‎ ‎założył‎ ‎przy‎ ‎kościele Kollegiatę,‎ ‎z‎ ‎4‎ ‎prałatami,‎ ‎tyluż‎ ‎kanonikami‎ ‎i‎ ‎8‎ ‎wikaryuszami‎ ‎i‎ ‎upo sażył‎ ‎dostatnio‎ ‎dziesięcinami‎ ‎ze‎ ‎wsi‎ ‎bliższych‎ ‎i‎ ‎dalszych,‎ ‎oraz‎ ‎do łączył‎ ‎majątek‎ ‎skałecki‎ ‎i‎ ‎prawo‎ ‎patronatu‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎kościele‎6‎).‎ ‎Dal sze‎ ‎losy‎ ‎kościoła‎ ‎nie‎ ‎należą‎ ‎do‎ ‎naszej‎ ‎monografii,‎ ‎powiemy‎ ‎tyle, że‎ ‎kollegiata‎ ‎romańska‎ ‎a‎ ‎zarazem‎ ‎parafia‎ ‎uległa‎ ‎wielu‎ ‎zmianom przez‎ ‎pożary‎ ‎w‎ ‎1476,‎ ‎1528‎ ‎7‎),‎ ‎1655‎
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:01
                                stałem‎ ‎również‎ ‎do‎ ‎tej‎ ‎monografii.‎ ‎Kleparzanie‎ ‎mieli‎ ‎nieraz‎ ‎przy krości‎ ‎ze‎ ‎strony‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa,‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎1441‎ ‎r.‎x‎)‎ ‎dostali*‎ ‎kró lewski‎ ‎zakaz‎ ‎na‎ ‎wolne‎ ‎sprzedawanie‎ ‎mięsa,‎ ‎gdyż‎ ‎to‎ ‎przysługiwało tylko‎ ‎mieszczanom‎ ‎kazimierskim,‎ ‎mieli‎ ‎jednak‎ ‎jatki‎ ‎rzeźnicze. W‎ ‎1502‎ ‎r.‎2‎)‎ ‎nie‎ ‎wolno‎ ‎im‎ ‎posiadać‎ ‎głównej‎ ‎wagi,‎ ‎sprzedawania wina,‎ ‎piwa‎ ‎świdnickiego‎ ‎i‎ ‎innych,‎ ‎tudzież‎ ‎miejscowych‎ ‎napojów, wolno‎ ‎im‎ ‎jedynie‎ ‎mieć‎ ‎małe‎ ‎wagi‎ ‎domowe‎ ‎i‎ ‎sprzedawać‎ ‎piwo we‎ ‎własnych‎ ‎domach‎ ‎wywarzone,‎ ‎co‎ ‎znowu‎ ‎im‎ ‎przypominają w‎ ‎1583‎ ‎r.‎8‎). Murów‎ ‎obronnych‎ ‎miasto‎ ‎to,‎ ‎pomimo‎ ‎zapowiedzi‎ ‎Kazimierza Wielkiego,‎ ‎nie‎ ‎miało,‎ ‎dlatego‎ ‎też‎ ‎palono‎ ‎je,‎ ‎gdy‎ ‎się‎ ‎nieprzyjaciel zbliżał,‎ ‎ażeby‎ ‎mu‎ ‎utrudnić‎ ‎zdobywanie‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa.‎ ‎Tak‎ ‎po stąpił‎ ‎Stefan‎ ‎Czarniecki‎ ‎w‎ ‎1655‎ ‎r.,‎ ‎poczem‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎podnieść‎ ‎nie zdołało. W‎ ‎1655‎ ‎r.‎ ‎23/11‎ ‎Gubernator‎ ‎Krakowa‎ ‎wydał‎ ‎rozporządzenie „uważając‎ ‎ku‎ ‎lepszemu‎ ‎dobremu‎u‎ ‎żeby‎ ‎targi‎ ‎zwyczajne‎ ‎we‎ ‎wtorki i‎ ‎piątki‎ ‎nie‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎Krakowie‎ ‎ale‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎przy‎ ‎kamienicy Janickowej‎ ‎były‎ ‎odprawiane.‎ ‎Rozporządzenie‎ ‎to‎ ‎dla‎ ‎Kleparza‎ ‎było bardzo‎ ‎ważne‎ ‎i‎ ‎dogodne,‎ ‎gdyż‎ ‎stawali‎ ‎się‎ ‎przez‎ ‎to‎ ‎bogatszymi. Nad‎ ‎wysokością‎ ‎cen‎ ‎rzeczy‎ ‎rzemieślniczych‎ ‎i‎ ‎potrzeb‎ ‎do „żywności‎ ‎należących^,‎ ‎czuwał‎ ‎wojewoda*‎ ‎krakowski.
                                Położenie‎ ‎i‎ ‎rozkład. Miasto‎ ‎Kleparz‎ ‎na‎ ‎wzgórkach‎4‎)‎ ‎zbudowane,‎ ‎przeważnie‎ ‎zaś na‎ ‎ogrodach‎ ‎królewskich,‎ ‎między‎ ‎gruntami‎ ‎biskupiemi‎ ‎a‎ ‎opactwa tynieckiego,‎ ‎rozpoczynało‎ ‎się‎ ‎niedaleko‎ ‎wałów‎ ‎i‎ ‎rowów‎ ‎otaczają cych‎ ‎później‎ ‎Kraków,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎blizko‎ ‎bramy‎ ‎sławkowskiej‎ ‎5‎)‎ ‎cechu krawieckiego‎ ‎z‎ ‎rondlem‎ ‎wielkim‎ ‎murowanym‎ ‎i‎ ‎bramy‎ ‎floryańskiej cechu‎ ‎kuśnierzy‎ ‎oraz‎ ‎rondla‎ ‎tej‎ ‎bramy,‎ ‎zbudowanego‎ ‎dopiero w‎ ‎1505‎ ‎r.‎ ‎Pod‎ ‎murami,‎ ‎od‎ ‎ulicy‎ ‎Szpitalnej‎ ‎do‎ ‎Sławkowskiej,‎ ‎stały w‎ ‎XVIII‎ ‎w.‎ ‎przyczepione‎ ‎do‎ ‎muru‎ ‎małe‎ ‎domki,‎ ‎różnego‎ ‎kształtu i‎ ‎wielkości,‎ ‎gdy‎ ‎dopiero‎ ‎w‎ ‎1803‎ ‎r.‎ ‎zaczęto‎ ‎burzyć‎ ‎mury‎ ‎i‎ ‎kletki przedmieścia‎ ‎znikły.‎ ‎Przedmieście‎ ‎to‎ ‎leżało‎ ‎pierwotnie‎ ‎nad‎ ‎krętym korytem‎ ‎Starego‎ ‎Prądnika‎6‎),‎ ‎a‎ ‎miejscami‎ ‎dochodziło‎ ‎do‎ ‎Rudawy, której‎ ‎jedno‎ ‎koryto‎ ‎sztucznie‎ ‎przeprowadzone‎ ‎około‎ ‎r.‎ ‎1325‎ ‎przez
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:05
                                dwoma‎ ‎małemi,‎ ‎oddzielonemi‎ ‎tylko‎ ‎od‎ ‎siebie‎ ‎jedną‎ ‎szerokością belki.‎ ‎Dach‎ ‎tu‎ ‎jest‎ ‎prosty,‎ ‎a‎ ‎dom‎ ‎stoi‎ ‎swoją‎ ‎szerokością‎ ‎do‎ ‎drogi. Do‎ ‎niego‎ ‎przytyka‎ ‎parkan‎ ‎z‎ ‎wielką‎ ‎bramą‎ ‎wjazdową,‎ ‎z‎ ‎daszkiem, a‎ ‎ujętą‎ ‎w‎ ‎drugą‎ ‎bramę‎ ‎złożoną‎ ‎z‎ ‎pionowo‎ ‎ustawionych‎ ‎belek,‎ ‎po łączonych‎ ‎trzecią‎ ‎poprzeczną,‎ ‎a‎ ‎dla‎ ‎wzmocnienia‎ ‎typową‎ ‎krakow ską‎ ‎poprzeczką,‎ ‎zbite‎ ‎kołkami.‎ ‎Dalej‎ ‎idzie‎ ‎już‎ ‎mur‎ ‎bielony‎ ‎z‎ ‎bramą, z‎ ‎daszkiem‎ ‎wyżej‎ ‎nad‎ ‎bramą‎ ‎umieszczonym,‎ ‎poza‎ ‎murem‎ ‎widać ogród,‎ ‎a‎ ‎wśród‎ ‎drzew,‎ ‎większy‎ ‎dom‎ ‎z‎ ‎murowanemi‎ ‎i‎ ‎bielonemi ścianami‎ ‎z‎ ‎oknami‎ ‎i‎ ‎dachem‎ ‎poł‎ ‎kopulastym,‎ ‎z‎ ‎ostrzejszem‎ ‎zakoń czeniem.‎ ‎Gdy‎ ‎mur‎ ‎się‎ ‎kończy,‎ ‎widad‎ ‎jakby‎ ‎uliczkę‎ ‎prowadzącą w‎ ‎głąb’,‎ ‎dom‎ ‎w‎ ‎trzech‎ ‎częściach‎ ‎widziany‎ ‎okazuje,‎ ‎źe‎ ‎to‎ ‎rzeczy wiście‎ ‎mała‎ ‎uliczka,‎ ‎zapewne‎ ‎dalszy‎ ‎ciąg‎ ‎dziś‎ ‎zwanej‎ ‎ulicy‎ ‎Zaci sze,‎ ‎do‎ ‎której‎ ‎przytykały‎ ‎grunta‎ ‎ks.‎ ‎wikaryuszów‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Flo- ryana‎ ‎i‎ ‎ogród‎ ‎„Pernusa‎u‎.‎ ‎Od‎ ‎gościńca‎ ‎jednak‎ ‎krakowskiego‎ ‎wi docznie‎ ‎był‎ ‎wolny‎ ‎placyk,‎ ‎przed‎ ‎którym‎ ‎jest‎ ‎staw,‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎stoją konie.‎ ‎Namalował‎ ‎też‎ ‎malarz‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎bliższym‎ ‎planie‎ ‎domy‎ ‎narożne, przeciwnej‎ ‎strony‎ ‎ulicy‎ ‎„Krowiej‎ ‎“,‎ ‎z‎ ‎kuźnią‎ ‎na‎ ‎przodzie. Po‎ ‎drodze‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎idzie‎ ‎jakby‎ ‎procesya,‎ ‎widocznie‎ ‎doro czna,‎ ‎w‎ ‎dzień‎ ‎swego‎ ‎patrona,‎ ‎ale‎ ‎nieliczna.‎ ‎Wszystkie‎ ‎domy‎ ‎stoją znacznie‎ ‎wyżej‎ ‎od‎ ‎terenu,‎ ‎widocznie‎ ‎dopiero‎ ‎drogę‎ ‎do‎ ‎Prądnika wyrównano,‎ ‎ażeby‎ ‎ją‎ ‎znowu‎ ‎obniżyć‎ ‎w‎ ‎XX‎ ‎wieku‎ ‎częściowo,‎ ‎dla ustawienia‎ ‎pomnika‎ ‎Jagiełły. Obraz‎ ‎ten‎ ‎jest‎ ‎jedynem‎ ‎i‎ ‎najstarszem‎ ‎przedstawieniem‎ ‎tej części‎ ‎Kleparza,‎ ‎dlatego‎ ‎też‎ ‎dłużej‎ ‎nad‎ ‎nim‎ ‎się‎ ‎zatrzymałem,‎ ‎prze chodząc‎ ‎do‎ ‎dalszego‎ ‎opisu‎ ‎miasteczka. Drogę‎ ‎królewską,‎ ‎dziś‎ ‎zwaną‎ ‎ulicą‎ ‎Warszawską,‎ ‎po‎ ‎prawej stronie‎ ‎wypełniał‎ ‎ogród‎ ‎i‎ ‎zabudowania‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Floryana,‎ ‎ po‎ ‎przeciwnej‎ ‎znajdował‎ ‎się‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Szymona‎ ‎i‎ ‎Judy,‎ ‎którego przednią‎ ‎część,‎ ‎do‎ ‎D/g‎ ‎metra‎ ‎długości,‎ ‎dla‎ ‎rozszerzenia‎ ‎ulicy‎ ‎ob cięto‎ ‎(po‎ ‎1865‎ ‎r.)‎ ‎a‎ ‎pozostałą‎ ‎część‎ ‎kościoła‎ ‎przerobiono‎ ‎na‎ ‎wielką sień‎ ‎klasztoru‎ ‎Sióstr‎ ‎Miłosierdzia‎ ‎tak‎ ‎zwanych‎ ‎Szarytek,‎ ‎dla‎ ‎któ rych‎ ‎kościół‎ ‎wystawił‎ ‎w‎ ‎1859‎ ‎r.‎ ‎ks.‎ ‎Lud.‎ ‎Łętowski,‎ ‎biskup‎ ‎jop- peński.‎ ‎Droga‎ ‎ta‎ ‎kończyła‎ ‎się‎ ‎narożnym‎ ‎domem‎ ‎zwanym‎ ‎na‎ ‎Szlaku, gdzie‎ ‎w‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎była‎ ‎poczta,‎ ‎utrzymywana‎ ‎przez‎ ‎Montelupich, a‎ ‎teraz‎ ‎pałac‎ ‎hr.‎ ‎Stanisława‎ ‎Tarnowskiego. Najważniejszym‎ ‎punktem‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎był‎ ‎rynek‎ ‎kleparski,‎ ‎pro stokątny,‎ ‎z‎ ‎takimże‎ ‎ratuszem‎ ‎murowanym,‎ ‎piętrowym,‎ ‎podobn‎3‎T‎m na‎ ‎zewnątrz‎ ‎do‎ ‎kazimierskiego,‎ ‎z‎ ‎dachem‎ ‎z‎ ‎gontów,‎ ‎mansardowym. Zburzono‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎1803‎ ‎r.‎J‎).‎ ‎Ratusz‎ ‎czyli‎ ‎„praetorium“‎ ‎miał‎ ‎wieżę drewnianą,‎ ‎zbliżoną‎ ‎u‎ ‎góry‎ ‎do‎ ‎wieży‎ ‎dzisiejszej‎ ‎maryackiej.‎ ‎Z‎ ‎rynku prowadziły‎ ‎cztery‎ ‎ulice‎ ‎bez‎ ‎nazw,‎ ‎jedna‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎biegnąca‎ ‎ku‎ ‎pół- nocy,‎ ‎prowadziła‎ ‎do‎ ‎ulicy‎ ‎Krowiej,‎ ‎dzisiejszej‎ ‎św.‎ ‎Filipa,‎ ‎czyli
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:09
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/UXhjJ8H7h7ox7IJxX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:39
                                dzisiejszej‎ ‎ulicy‎ ‎Pędzichów‎ ‎liczba‎ ‎1‎ ‎—‎ ‎3,‎ ‎do‎ ‎dawnej‎ ‎jurydyki‎ ‎Pędzi- cbowa,‎ ‎należącej‎ ‎do‎ ‎księży‎ ‎„zamkowych‎u‎ ‎na‎ ‎Wawelu.‎ ‎Świadczy o‎ ‎tem‎ ‎jeszcze‎ ‎kamień‎ ‎wapienny‎ ‎Ł‎),‎ ‎nie‎ ‎obrobiony,‎ ‎tak‎ ‎zwany‎ ‎polny‎r występujący‎ ‎ponad‎ ‎bruk‎ ‎ulicy‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎muru‎ ‎występujący,‎ ‎z‎ ‎napisem: Znak‎ ‎granic między‎ ‎Klepa rzem‎ ‎y‎ ‎Pędzicho wem‎ ‎1782. Towarzystwo‎ ‎Miłośników‎ ‎Krakowa‎ ‎kamień‎ ‎ten‎ ‎ubezpieczyło‎ ‎kratką żelazną,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎1910‎ ‎r.‎ ‎przy‎ ‎murowaniu‎ ‎nowego‎ ‎domu,‎ ‎postarałem się‎ ‎o‎ ‎jego‎ ‎zachowanie‎ ‎na‎ ‎tem‎ ‎samem‎ ‎miejscu.‎ ‎Pokazuje‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎tego‎T że‎ ‎narożnik‎ ‎dawny‎ ‎oddalony‎ ‎był‎ ‎o‎ ‎kilkanaście‎ ‎kroków‎ ‎od‎ ‎dzisiej szego‎ ‎chodnika.‎ ‎Naprzeciw‎ ‎tego‎ ‎narożnika‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎„między‎ ‎Pę- dzichowem‎ ‎a‎ ‎Bloniami“‎ ‎dzisiejszej‎ ‎Długiej,‎ ‎po‎ ‎prawej‎ ‎jej‎ ‎stronie idąc‎ ‎z‎ ‎Krakowa,‎ ‎stała‎ ‎tam‎ ‎jeszcze‎ ‎w‎ ‎początku‎ ‎XIX‎ ‎w.‎ ‎starożytna kaplica‎ ‎drewniana‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎św.‎ ‎Walentego.‎ ‎Koło‎ ‎kaplicy szpital‎ ‎dla‎ ‎kobiet‎ ‎trędowatych‎ ‎umieszczony‎ ‎był‎ ‎w‎ ‎domku‎ ‎plebań skim‎ ‎w‎ ‎jednej‎ ‎izbie,‎ ‎poniżej‎ ‎mieszkającego‎ ‎plebana,‎ ‎na‎ ‎piąterku. Do‎ ‎kaplicy‎ ‎tej‎ ‎należał‎ ‎jeszcze‎ ‎duży‎ ‎ogród,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎stały‎ ‎dre wniane‎ ‎szopy.‎ ‎Po‎ ‎zburzeniu‎ ‎kościółka,‎ ‎w‎ ‎domku‎ ‎mieszkał‎ ‎bezdzie tny‎ ‎urzędnik‎ ‎Lorencki.‎ ‎od‎ ‎którego‎ ‎domy‎ ‎te‎ ‎nazywano‎ ‎na‎ ‎Lorenc- kiem.‎ ‎Plac‎ ‎kaplicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎sięgał‎ ‎z‎ ‎jednej‎ ‎strony‎ ‎do‎ ‎ka mienicy‎ ‎dzisiejszej‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej‎ ‎Nr.‎ ‎39‎ ‎i‎ ‎Pędzichowa‎ ‎Nr.‎ ‎4. Dom‎ ‎pod‎ ‎Nr.‎ ‎39‎ ‎nazywano‎ ‎„Pilchowe‘‎£‎,‎ ‎zaś‎ ‎dalej‎ ‎pod‎ ‎Nr.‎ ‎51‎ ‎do końca‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej‎ ‎i‎ ‎dzisiejszego‎ ‎Szlaku‎ ‎„Graboskie“. Było‎ ‎też‎ ‎przysłowie‎ ‎o‎ ‎tej‎ ‎ulicy,‎ ‎„przez‎ ‎Długą‎ ‎ulicę,‎ ‎na‎ ‎szu- bienicę‘‎£‎,‎ ‎bo‎ ‎rzeczywiście‎ ‎tamtędy‎ ‎prowadzono‎ ‎na‎ ‎stracenie‎ ‎a‎ ‎szu bienica‎ ‎stała‎ ‎mniejwięcej,‎ ‎gdzie‎ ‎teraz‎ ‎zakład‎ ‎Helclów,‎ ‎na‎ ‎placu zwanym‎ ‎„powroźnicze“,‎ ‎co‎ ‎na‎ ‎mapie‎ ‎z‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎jest‎ ‎narysowane. Obok‎ ‎kościoła‎ ‎i‎ ‎szpitala‎ ‎św.‎ ‎Walentego‎ ‎ulica‎ ‎krótka‎ ‎zwała‎ ‎się ulicą‎ ‎tego‎ ‎świętego‎ ‎a‎ ‎zapewne‎ ‎zaczynała‎ ‎się‎ ‎narożnikiem‎ ‎ulicy‎ ‎Dłu giej‎ ‎i‎ ‎Krowiej. Grunta‎ ‎biskupa‎ ‎krakowskiego‎ ‎rozpoczynały‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎Podwala‎7 tam‎ ‎gdzie‎ ‎dziś‎ ‎stoi‎ ‎dom‎ ‎Towarzystwa‎ ‎wzajemnych‎ ‎ubezpieczeń‎ ‎od ognia,‎ ‎a‎ ‎pierwotnie‎ ‎ciągnął‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎Krowodrzy.‎ ‎Ulicę‎ ‎tę‎ ‎z‎ ‎początku tylko‎ ‎określano,‎ ‎później‎ ‎nazywano‎ ‎Piekarską,‎ ‎w‎ ‎końcu‎ ‎Krowoder ską.‎ ‎Na‎ ‎ulicę‎ ‎tę‎ ‎wychodziły‎ ‎głównie‎ ‎tyły‎ ‎domów‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej,‎ ‎ze składami‎ ‎zboża‎ ‎i‎ ‎siana,‎ ‎a‎ ‎również‎ ‎od‎ ‎tej‎ ‎strony‎ ‎wyjeżdżały‎ ‎bra mami‎ ‎już‎ ‎próżne‎ ‎wozy.‎ ‎Przy‎ ‎tej‎ ‎ulicy‎ ‎w‎ ‎XVII‎ ‎wieku‎ ‎stanął‎ ‎je szcze‎ ‎jeden‎ ‎kościół‎ ‎z‎ ‎klasztorem‎ ‎PP.‎ ‎Wizytek,‎ ‎osadzonym‎ ‎przez‎ ‎bi skupa‎ ‎krakowskiego.‎ ‎Jana‎ ‎Małachowskiego,‎ ‎ale‎ ‎należał‎ ‎już‎ ‎do‎ ‎Piasku. Kościoły‎ ‎św.‎ ‎Krzyża,‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóbaja- koteż‎ ‎św.‎ ‎Szymona‎ ‎i‎ ‎Judy‎ ‎zostały‎ ‎równie‎ ‎jak‎ ‎magistrat‎
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:42
                                o‎ ‎dwóch‎ ‎uchach‎ ‎garnkach‎ ‎glinianych.‎ ‎Miseczki‎ ‎małe‎ ‎z‎ ‎łyżkami drewnianemi‎ ‎stały‎ ‎również‎ ‎na‎ ‎straganie. Przekupki‎ ‎siedzące‎ ‎przy‎ ‎stołach‎ ‎z‎ ‎zabawkami‎ ‎dziecinnemi,‎ ‎jak dzwonki‎ ‎gliniane‎ ‎i‎ ‎takież‎ ‎piszczałki,‎ ‎miały‎ ‎obok‎ ‎tego‎ ‎różańce‎ ‎i‎ ‎te siedziały,‎ ‎podczas‎ ‎odpustu,‎ ‎przy‎ ‎kościele.‎ ‎Inne‎ ‎przy‎ ‎pieczywie‎ ‎lub ciastkach‎ ‎w‎ ‎zimie‎ ‎pod‎ ‎stołkiem‎ ‎ustawiały‎ ‎sobie‎ ‎garnki‎ ‎z‎ ‎węglem drzewnym‎ ‎rozżarzonym‎ ‎i‎ ‎te‎ ‎zakrywały‎ ‎spódnicami,‎ ‎żeby‎ ‎się‎ ‎za grzać.‎ ‎Ubierały‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎tak‎ ‎zwane‎ ‎papucie,‎ ‎które‎ ‎wkładały‎ ‎na‎ ‎buty. Były‎ ‎one‎ ‎wykonywane‎ ‎z‎ ‎różnych‎ ‎tak‎ ‎zwanych‎ ‎krajek. Początkowo‎ ‎Kleparzanie‎ ‎nie‎ ‎mieli‎ ‎swoich‎ ‎nazwisk,‎ ‎ale‎ ‎ich znano‎ ‎po‎ ‎imieniu‎ ‎z‎ ‎jakiemś‎ ‎przezwiskiem‎ ‎lub‎ ‎wymieniano‎ ‎miejsce pochodzenia‎ ‎lub‎ ‎zajęcia,‎ ‎tak‎ ‎n.‎ ‎p.‎ ‎w‎ ‎1454‎ ‎r.‎ ‎występuje‎ ‎Błażej‎ ‎bez nazwiska,‎ ‎rajca‎ ‎kleparski,‎ ‎lub‎ ‎jeszcze‎ ‎wcześniej‎ ‎bo‎ ‎1392‎ ‎r.‎ ‎Mą czko‎ ‎de‎ ‎Klepars‎1‎). Nazwiska‎ ‎i‎ ‎imiona‎ ‎niektóre‎ ‎Kleparzan‎ ‎z‎ ‎XV‎ ‎do‎ ‎XVI‎ ‎w.‎2‎) są‎ ‎takie:‎ ‎Hilbrandus‎ ‎Zudirman‎ ‎(1369),‎ ‎Bartosz‎ ‎Stehnecher‎ ‎(1375), Wiczco‎ ‎Strycher,‎ ‎Jan‎ ‎Serwatka,‎ ‎Jan‎ ‎Frydel,‎ ‎Jan‎ ‎Hanusz,‎ ‎Mikołaj Sklarsky,‎ ‎Mikołaj‎ ‎Crzeczek,‎ ‎Mikołaj‎ ‎Albus‎ ‎alias‎ ‎Biały,‎ ‎Tomasz‎ ‎Su chy‎ ‎wilk,‎ ‎Jan‎ ‎de‎ ‎Thanczyny,‎ ‎Jan‎ ‎Sta^^jan,‎ ‎Dorota‎ ‎Vetula,‎ ‎To masz‎ ‎Parzymlotho,‎ ‎Katarzyna‎ ‎Turkowa,‎ ‎Stanisław‎ ‎Kuchlar,‎ ‎Jakób Grzywna,‎ ‎Clemens‎ ‎alias‎ ‎Clys,‎ ‎Jan‎ ‎Smoh,‎ ‎Anna‎ ‎Mandzyna,‎ ‎Albert Rab,‎ ‎Wawrzyniec‎ ‎Szydło,‎ ‎Jan‎ ‎Swirboth,‎ ‎Elżbieta‎ ‎Mikalowska,‎ ‎Jan Sowa,‎ ‎Torzecki,‎ ‎Nowogorski,‎ ‎Jan‎ ‎Plichta,‎ ‎Jan‎ ‎Janeczka,‎ ‎Litwinow, Jan‎ ‎Brzygala,‎ ‎Stanisław‎ ‎Zyleczky,‎ ‎Moskal,‎ ‎Jan‎ ‎Kondzyolka,‎ ‎Pa weł‎ ‎Szwarz,‎ ‎Wojciech‎ ‎Papierz,‎ ‎Jan‎ ‎Wrobi,‎ ‎Stanisław‎ ‎Marszałek, Jan‎ ‎Perdołek,‎ ‎Marcin‎ ‎Suloschowski,‎ ‎Gabriel‎ ‎Szadek,‎ ‎Grzegorz Nychelno,‎ ‎Klemens‎ ‎Paluch,‎ ‎Jan‎ ‎Pyl,‎ ‎Mikołaj‎ ‎Przybek,‎ ‎Anna‎ ‎Le- wart,‎ ‎Jan‎ ‎Sosna.‎ ‎Albert‎ ‎Kapusta,‎ ‎Marya‎ ‎Koza,‎ ‎Jakób‎ ‎Siedź,‎ ‎Jan Bybala,‎ ‎Maciej‎ ‎Sobielga,‎ ‎Radlica,‎ ‎Jan‎ ‎Bęnk,‎ ‎Grzegorz‎ ‎Scholma, Bartłomiej‎ ‎Przezdzieczek,‎ ‎Hurlej,‎ ‎Burdeka,‎ ‎Praczowski,‎ ‎Jan‎ ‎Pra- czowski,‎ ‎Piotr‎ ‎Kosiecki,‎ ‎Jan‎ ‎Lipka,‎ ‎Jan‎ ‎Wojciechowski,‎ ‎Jan‎ ‎Smar- kolt,‎ ‎Michał‎ ‎Kozarzewski.‎ ‎Stanisław‎ ‎Zambek,‎ ‎Maciej‎ ‎Labik,‎ ‎Mar cin‎ ‎Hintz,‎ ‎Stanisław‎ ‎Rola,‎ ‎Jakób‎ ‎Ruszkowicz,‎ ‎Stanisław‎ ‎Kiebicki, Stanisław‎ ‎Swiechowicz,‎ ‎Horatius‎ ‎Rynkowski,‎ ‎Kwapniewicz,‎ ‎Na- dzowski,‎ ‎Poniczki,‎ ‎Przycieski,‎ ‎Wojciech‎ ‎Kociołkowic‎ ‎alias‎ ‎Królik, Marcin‎ ‎Gładysz,‎ ‎Melchior‎ ‎Tylewicz,‎ ‎Krzysztof‎ ‎Sliwowski,‎ ‎Józef Globowski. Nazwiska‎ ‎z‎ ‎XVIII‎ ‎i‎ ‎XIX‎ ‎wieku:‎ ‎Chlipalski,‎ ‎Śmieszek,‎ ‎Raźny, Łabuś,‎ ‎Puta,‎ ‎Kula,‎ ‎Kwieciński,‎ ‎Rogoski,‎ ‎Chrztoń,‎ ‎Guzik,‎ ‎Wanior, Helmond,‎ ‎Piekarski,‎ ‎Łopacki,‎ ‎Suchocki,‎ ‎Swierczek,‎ ‎Bogucki,‎ ‎Ka- suba,‎ ‎Jarocki,‎ ‎Suski,‎ ‎Soboiński,‎ ‎Kierecki,‎ ‎Drozdowski,‎ ‎Mitasiński, Dębski,‎ ‎Sobieszczański,‎ ‎Sobierajski.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:38
                                Domy‎ ‎i‎ ‎zabudowania. Ulice‎ ‎Kleparza‎ ‎pierwotnie‎ ‎miały‎ ‎nudny,‎ ‎jednostajny‎ ‎wygląd, gdyż‎ ‎domy‎ ‎ustawiane‎ ‎krótszymi‎ ‎bokami‎ ‎do‎ ‎ulicy,‎ ‎przedstawiały się‎ ‎jak‎ ‎wieś‎ ‎symetrycznie‎ ‎rozłożona,‎ ‎a‎ ‎wszystkie‎ ‎ulice‎ ‎były‎ ‎po dobne‎ ‎do‎ ‎siebie.‎ ‎Z‎ ‎czasem‎ ‎widocznie‎ ‎wyłamując‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎przepisu, który‎ ‎zapewne‎ ‎przy‎ ‎lokacyi‎ ‎obowiązywał,‎ ‎stawiano‎ ‎obok‎ ‎tamtych domy‎ ‎dłuższymi‎ ‎bokami,‎ ‎tuż‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎lub‎ ‎za‎ ‎parkanem‎ ‎w‎ ‎głębi ogrodu,‎ ‎co‎ ‎wprowadzało‎ ‎pewną‎ ‎rozmaitość.‎ ‎Dom‎ ‎taki‎ ‎drewniany z‎ ‎czasem‎ ‎dostał‎ ‎fundament‎ ‎murowany,‎ ‎a‎ ‎zbudowany‎ ‎na‎ ‎planie‎ ‎pro stokątnym,‎ ‎składał‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎belek‎ ‎zacinanych‎ ‎na‎ ‎węgły,‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎naj bliższych‎ ‎okolicach‎ ‎Krakowa.‎ ‎Boki‎ ‎krótsze‎ ‎od‎ ‎ulicy,‎ ‎były‎ ‎szersze niż‎ ‎wyższe,‎ ‎nakryte‎ ‎dachem‎ ‎silnie‎ ‎występującym,‎ ‎podtrzymanym czterema‎ ‎belkami,‎ ‎które‎ ‎stanowiły‎ ‎w‎ ‎wielu‎ ‎domach‎ ‎tak‎ ‎zwane podcienia.‎ ‎Gdy‎ ‎potem‎ ‎ruchowi‎ ‎przeszkadzały,‎ ‎zostały‎ ‎skasowane w‎ ‎XIX‎ ‎w.,‎ ‎dach‎ ‎tylko‎ ‎wysterczał‎ ‎przed‎ ‎ścianę‎ ‎do‎ ‎połowy‎ ‎swej poprzedniej‎ ‎długości.‎ ‎Dach‎ ‎od‎ ‎tej‎ ‎strony‎ ‎w‎ ‎wyższe]‎ ‎swej‎ ‎części był‎ ‎z‎ ‎pionowych‎ ‎desek‎ ‎złożony‎ ‎coraz‎ ‎to‎ ‎niższych,‎ ‎bo‎ ‎górna‎ ‎część dachu‎ ‎była‎ ‎spiczasta.‎ ‎W‎ ‎deskach‎ ‎tych‎ ‎bywał‎ ‎otwór‎ ‎do‎ ‎przewie trzania‎ ‎strychu‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎oświetlania.‎ ‎Na‎ ‎narożnikach‎ ‎takiego‎ ‎dachu stały‎ ‎często‎ ‎tak‎ ‎zwane‎ ‎u‎ ‎górali‎ ‎pazdury,‎ ‎czyli‎ ‎kołki‎ ‎z‎ ‎nabitą‎ ‎na końcu‎ ‎gwiazdą,‎ ‎złożone‎ ‎z‎ ‎kuli‎ ‎drewnianej‎ ‎z‎ ‎kolcami.‎ ‎Na‎ ‎niższym dachu‎ ‎były‎ ‎występujące‎ ‎naprzód‎ ‎dymniki‎ ‎prostokątne‎ ‎z‎ ‎spadzistym daszkiem,‎ ‎zamykane‎ ‎podczas‎ ‎słoty‎ ‎na‎ ‎drzwiczki.‎ ‎Czasem‎ ‎bywały i‎ ‎dwa‎ ‎dymniki.‎ ‎Od‎ ‎tego‎ ‎boku‎ ‎w‎ ‎takim‎ ‎razie‎ ‎bywały‎ ‎wrota‎ ‎wjez- dne,‎ ‎podłużne,‎ ‎z‎ ‎okuciem‎ ‎przyzwoitem,‎ ‎albo‎ ‎cyrklaste‎ ‎sosnowe, w‎ ‎których‎ ‎drzwi‎ ‎ordynaryjne‎ ‎prowadzą‎ ‎do‎ ‎sieni‎ ‎głównej.‎ ‎Jeżeli wrota‎ ‎takie‎ ‎wchodziły‎ ‎w‎ ‎skład‎ ‎domu,‎ ‎to‎ ‎nie‎ ‎miały‎ ‎daszka.‎ ‎Cyr klaste‎ ‎drzwi,‎ ‎znaczy‎ ‎od‎ ‎cyrkla‎ ‎zatoczone,‎ ‎w‎ ‎ten‎ ‎sposób,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎ro bią‎ ‎w;‎ ‎Krakowskiem,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎trzy‎ ‎belki‎ ‎osadzone‎ ‎w‎ ‎okrąglak,‎ ‎sta nowiący‎ ‎próg,‎ ‎dla‎ ‎wzmocnienia‎ ‎górnej‎ ‎części‎ ‎łączone‎ ‎były‎ ‎w‎ ‎na rożnikach‎ ‎krótkimi‎ ‎belkami,‎ ‎w‎ ‎których‎ ‎od‎ ‎środka‎ ‎zatoczywszy cyrklem‎ ‎półkole,‎ ‎wyciosywali‎ ‎zbyteczne‎ ‎części,‎ ‎dopóki‎ ‎nie‎ ‎otrzy mali‎ ‎półkola.‎ ‎Belki‎ ‎te‎ ‎łączyli‎ ‎zwyczajnie‎ ‎gwoźdźmi‎ ‎drewnianymi kwadratowymi‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎szpic‎ ‎zakończonymi.‎ ‎Lecz‎ ‎nie‎ ‎zawsze‎ ‎cyrkla- sto‎ ‎były‎ ‎wycinane,‎ ‎bo‎ ‎jeżeli‎ ‎miały‎ ‎być‎ ‎szersze,‎ ‎przybierały‎ ‎wygląd półelipsowaty‎ ‎lub‎ ‎poprzeczny‎ ‎i‎ ‎zostały‎ ‎nieobciosywane.‎ ‎Furtka‎ ‎we wrotach‎ ‎od‎ ‎dołu‎ ‎rozpoczynała‎ ‎się‎ ‎dopiero‎ ‎za‎ ‎przełazem‎ ‎a‎ ‎prosto kątna,‎ ‎była‎ ‎znów‎#‎zatoczona‎ ‎i‎ ‎wycięta‎ ‎cyrklem‎ ‎o‎ ‎mniejszej‎ ‎jednak średnicy‎ ‎niż‎ ‎cała‎ ‎jej‎ ‎szerokość,‎ ‎a‎ ‎zamykała‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎zaszczepkę‎ ‎i‎ ‎stale służyła‎ ‎do‎ ‎przechodu,‎ ‎gdy‎ ‎całe‎ ‎wrota‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎razach‎ ‎wyjątkowych się‎ ‎otwierały.‎ ‎Sień‎ ‎była‎ ‎najczęściej‎ ‎brukowana‎ ‎„burkowana“.‎ ‎„Po wała‎ ‎(nad‎ ‎nią)‎ ‎na‎ ‎stragarzach‎ ‎z‎ ‎tarcic‎a‎
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:40
                                wiecha‎ ‎taka‎ ‎złożona‎ ‎była‎ ‎ze‎ ‎słomy‎ ‎i‎ ‎kwiatów‎ ‎wiązanych‎ ‎wstęgami, czasem‎ ‎w‎ ‎pośrodku‎ ‎z‎ ‎napisem‎ ‎odpowiednim. Urządzenie‎ ‎wewnętrzne‎ ‎domu‎ ‎było‎ ‎nadzwyczaj‎ ‎skromne. Wokół‎ ‎izby‎ ‎biegł‎ ‎na‎ ‎ścianach‎ ‎szereg‎ ‎obrazów,‎ ‎ustawionych‎ ‎skośnie ku‎ ‎środkowi.‎ ‎Szafka‎ ‎szklana,‎ ‎to‎ ‎mebel‎ ‎najzbytkowniejszy‎ ‎ale‎ ‎nie odzowny,‎ ‎zawierała‎ ‎rzędem‎ ‎ustawionych‎ ‎6‎ ‎talerzy,‎ ‎garnki,‎ ‎miski, poprzednio‎ ‎talerze‎ ‎cynowe‎ ‎i‎ ‎takież‎ ‎wazy.‎ ‎Na‎ ‎szafie‎ ‎często‎ ‎oszklo nej,‎ ‎półmisek‎ ‎umieszczano.‎ ‎Talerze‎ ‎ozdobione‎ ‎liśćmi‎ ‎zielonymi‎ ‎były używane‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎wielkie‎ ‎święta,‎ ‎tak‎ ‎kościelne,‎ ‎jak‎ ‎familijne,‎ ‎uży wano‎ ‎również‎ ‎talerzy‎ ‎fajansowych‎ ‎z‎ ‎plecionką‎ ‎po‎ ‎brzegu‎ ‎ale‎ ‎bez marki‎ ‎fabrycznej.‎ ‎Miseczki‎ ‎„ratkoskie‎u‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎Częstochowy,‎ ‎gliniane, polewane,‎ ‎obok‎ ‎garnuszków‎ ‎i‎ ‎dzbanuszków‎ ‎stały‎ ‎w‎ ‎szafce‎ ‎szkla nej.‎ ‎Przy‎ ‎stragarzach‎ ‎naprzeciw‎ ‎drzwi‎ ‎wchodowych‎ ‎wisiały‎ ‎przy bite‎ ‎na‎ ‎gwoździkach‎ ‎dzbanuszki‎ ‎i‎ ‎garnuszki‎ ‎z‎ ‎Częstochowy,‎ ‎zie lone,‎ ‎ordynarne.‎ ‎Przy‎ ‎piecu‎ ‎w‎ ‎łyżniku‎ ‎stały‎ ‎łyżki‎ ‎drewniane,‎ ‎wa rzecha,‎ ‎rogalka,‎ ‎„kopystka‎a‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎patyczek‎ ‎z‎ ‎plaskiem‎ ‎zakończeniem szerokiem,‎ ‎najczęściej‎ ‎ze‎ ‎złamanej‎ ‎łyżki‎ ‎zrobiony‎ ‎a‎ ‎służący‎ ‎do mieszania‎ ‎kapusty.‎ ‎Solniczka‎ ‎drewniana,‎ ‎przetak,‎ ‎żelazko‎ ‎i‎ ‎moździerz stały‎ ‎także‎ ‎przy‎ ‎piecu.‎ ‎Kiedy‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎jeszcze‎ ‎zapałek,‎ ‎zachowy wano‎ ‎żarzące‎ ‎się‎ ‎węgle‎ ‎w‎ ‎popiele,‎ ‎maczano‎ ‎koniec‎ ‎trój‎ ‎graniastych papierków‎ ‎w‎ ‎siarce,‎ ‎nawlekano‎ ‎na‎ ‎sznurek‎ ‎i‎ ‎wieszano‎ ‎przy‎ ‎ko minku,‎ ‎a‎ ‎rozdmuchawszy‎ ‎węgiel,‎ ‎zapalano‎ ‎z‎ ‎łatwością‎ ‎od‎ ‎niego świecę‎ ‎lub‎ ‎drzewo.‎ ‎Świecono‎ ‎łuczywem,‎ ‎kagankiem‎ ‎lub‎ ‎lampką oliwną. Ławki‎ ‎biegły‎ ‎naokoło‎ ‎izby,‎ ‎stół‎ ‎stał‎ ‎w‎ ‎jednym‎ ‎rogu,‎ ‎a‎ ‎łóżka drewniane‎ ‎w‎ ‎miarę‎ ‎potrzeby‎ ‎wypierały‎ ‎ławy.‎ ‎Stołki‎ ‎pojedyncze były‎ ‎rzadkością,‎ ‎najczęściej‎ ‎przenośna‎ ‎ława‎ ‎służyła‎ ‎przybyłym‎ ‎go ściom‎ ‎do‎ ‎siedzenia.‎ ‎Jeżeli‎ ‎mieszkanie‎ ‎było‎ ‎większe,‎ ‎łóżka‎ ‎stały w‎ ‎drugim‎ ‎pokoju,‎ ‎nakryte‎ ‎wielką‎ ‎ilością‎ ‎poduszek‎ ‎„pokrytych“ białemi‎ ‎płóciennemi‎ ‎poszewkami,‎ ‎często‎ ‎haftowanemi‎ ‎bogato‎ ‎i‎ ‎zdo- bionemi‎ ‎z‎ ‎boków‎ ‎falbanami‎ ‎prasowanemi.‎ ‎Zapał‎ ‎czyli‎ ‎wsyp‎ ‎wy glądał‎ ‎przez‎ ‎haft‎ ‎lub‎ ‎szydełkową‎ ‎robotę. W‎ ‎kuchni‎ ‎stały‎ ‎na‎ ‎półkach‎ ‎garnki,‎ ‎z‎ ‎których‎ ‎wiele‎ ‎miało swe‎ ‎nazwy,‎ ‎stosownie‎ ‎do‎ ‎kształtu.‎ ‎Tak‎ ‎garczkiem‎ ‎nazywało‎ ‎się‎ ‎gli niane‎ ‎polewane‎ ‎wewnątrz‎ ‎i‎ ‎często‎ ‎nawet‎ ‎zewnątrz‎ ‎naczynie‎ ‎wyso kie‎ ‎i‎ ‎wązkie,‎ ‎mniejsze‎ ‎od‎ ‎niego‎ ‎nazywało‎ ‎się‎ ‎garnuszkiem.‎ ‎Dzba nek‎ ‎dosyć‎ ‎pękaty‎ ‎z‎ ‎jednym‎ ‎uchem‎ ‎i‎ ‎dziobkiem‎ ‎był‎ ‎także‎ ‎używany. Naczynie‎ ‎szersze‎ ‎nazywało‎ ‎się‎ ‎babką‎ ‎a‎ ‎żartobliwie‎ ‎caplak‎ ‎od‎ ‎ca- plania‎ ‎czyli‎ ‎uderzania‎ ‎o‎ ‎wodę‎ ‎szmatą‎ ‎lub‎ ‎ręką.‎ ‎Używano‎ ‎też‎ ‎ko ziołka‎ ‎o‎ ‎trzech‎ ‎nóżkach‎ ‎i‎ ‎rondelka‎ ‎z‎ ‎długą‎ ‎rączką.‎ ‎Znajdowały‎ ‎się w‎ ‎zamożniejszych‎ ‎domach‎ ‎rondle‎ ‎miedziane,‎ ‎które‎ ‎oczyszczone,‎ ‎były chlubą‎ ‎gospodyni.‎ ‎Brytwanna‎ ‎był‎ ‎to‎ ‎płaski‎ ‎a‎ ‎długi‎ ‎garnek‎ ‎bez rączki,‎ ‎to‎ ‎znów‎ ‎patelnia‎ ‎bardzo‎ ‎płaska,‎ ‎ku‎ ‎zewnątrz‎ ‎wygięta,‎ ‎z‎ ‎długą rączką.‎ ‎Rynka‎ ‎było‎ ‎to‎ ‎naczynie‎ ‎gliniane,‎ ‎polewane‎ ‎brunatno‎ ‎z‎ ‎je- finego‎ ‎dłuższego‎ ‎boku‎ ‎płaskie,‎ ‎tylko‎ ‎z‎ ‎uchem,‎ ‎z‎ ‎drugiego,‎ ‎zwęża
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:42
                                mniej‎ ‎produkować‎ ‎je‎ ‎i‎ ‎rozwozić.‎ ‎Cła‎ ‎tylko‎ ‎takie‎ ‎płacić‎ ‎będą,‎ ‎jakie od‎ ‎dawna‎ ‎płacą‎ ‎mieszczanie‎ ‎krakowscy.‎ ‎Co‎ ‎piątek‎ ‎ma‎ ‎się‎ ‎odbywać targ‎ ‎na‎ ‎zboże‎ ‎i‎ ‎przedmioty‎ ‎żywności.‎ ‎Czynsz‎ ‎z‎ ‎jatek‎ ‎będzie‎ ‎wła snością‎ ‎królewską.‎ ‎Sądownictwo‎ ‎wedle‎ ‎prawa‎ ‎niemieckiego‎ ‎przed wójtem,‎ ‎który‎ ‎tylko‎ ‎na‎ ‎wezwanie‎ ‎królewskie‎ ‎z‎ ‎pieczęcią,‎ ‎stawiać się‎ ‎ma.‎ ‎Przywilej‎ ‎kończy‎ ‎się‎ ‎przyznaniem‎ ‎Kleparzanom‎ ‎tychże praw‎ ‎i‎ ‎wolności,‎ ‎których‎ ‎mieszczanie‎ ‎krakowscy‎ ‎używają‎1‎). Nowa‎ ‎lokacya‎ ‎Kleparza,‎ ‎jak‎ ‎pisze‎ ‎Szujski‎2‎),‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎Kra kowianom‎ ‎miła.‎ ‎W‎ ‎memoryale‎ ‎r.‎ ‎1369‎ ‎królowi‎ ‎podanym,‎ ‎miasto tłomaczy‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎murów,‎ ‎wież‎ ‎i‎ ‎mostów‎ ‎naprawiać‎ ‎za‎ ‎co‎ ‎nie‎ ‎ma, skoro‎ ‎dochody‎ ‎z‎ ‎wywozu‎ ‎napojów‎ ‎i‎ ‎wagi,‎ ‎przez‎ ‎ustanowienie‎ ‎wy wozu‎ ‎i‎ ‎wagi‎ ‎na‎ ‎dochód‎ ‎królewski‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎Florencyi,‎ ‎uszczu plone‎ ‎zostały.‎ ‎Z‎ ‎tą‎ ‎skargą‎ ‎wiążą‎ ‎się‎ ‎inne,‎ ‎w‎ ‎niezwykle‎ ‎gorzkim tonie.‎ ‎Dalej‎ ‎skarżą‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎część‎ ‎pastwisk‎ ‎miejskich‎ ‎zajęta‎ ‎została za‎ ‎bramą‎ ‎szewską‎ ‎pod‎ ‎ogrody‎ ‎królewskie,‎ ‎część‎ ‎na‎ ‎drodze‎ ‎ku‎ ‎Mo gile‎ ‎zabrali‎ ‎świeżo‎ ‎lokowani‎ ‎Kleparzanie. Na‎ ‎Kleparzu‎ ‎potworzyły‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎różnych‎ ‎czasach‎ ‎cechy‎ ‎jak n.‎ ‎p.‎ ‎szewców,‎ ‎rymarzy,‎ ‎łaziebników,‎ ‎rzeźników,‎ ‎kołodziei,‎ ‎stelma chów,‎ ‎stolarzy,‎ ‎bednarzy,‎ ‎brukarzy,‎ ‎garncarzy,‎ ‎murarzy‎ ‎i‎ ‎kamie niarzy‎ ‎wspólny‎ ‎z‎ ‎krakowskim‎ ‎i‎ ‎kazimierskim,‎ ‎powroźników,‎ ‎pie karzy,‎ ‎krupiarzy,‎ ‎kotlarzy,‎ ‎kowali,‎ ‎ślusarzy,‎ ‎tokarzy,‎ ‎młynarzy, cieśli,‎ ‎farbiarzy,‎ ‎barchanników,‎ ‎sukienników,‎ ‎siodlarzy‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Wielu‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎dorabiało‎ ‎się,‎ ‎jak‎ ‎n.‎ ‎p.‎ ‎Lubowiecki‎3‎)‎ ‎został‎ ‎wła ścicielem‎ ‎wsi‎ ‎Skotniki‎ ‎i‎ ‎Olszy‎ ‎pod‎ ‎Krakowem.‎ ‎Pozatem‎ ‎były‎ ‎za jazdy,‎ ‎traktyernie‎ ‎i‎ ‎składy‎ ‎zboża‎ ‎i‎ ‎siana,‎ ‎oraz‎ ‎przekupnie‎ ‎i‎ ‎prze kupki. Podług‎ ‎inwentarza‎ ‎z‎ ‎1733‎ ‎r.‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎ani‎ ‎jednego‎ ‎szewca i‎ ‎tylko‎ ‎rzeźnicy‎ ‎płacili‎ ‎na‎ ‎św.‎ ‎Marcin‎ ‎246‎ ‎zł.‎ ‎24‎ ‎gr. Sól‎ ‎sprzedawali‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎kupcy‎ ‎soli,‎ ‎mający‎ ‎cech‎ ‎w‎ ‎Kra kowie,‎ ‎skoro‎ ‎nadużycia‎ ‎poczęły‎ ‎się‎ ‎wkradać,‎ ‎król‎ ‎Zygmunt‎ ‎III zabronił‎ ‎tego‎ ‎w‎ ‎1627‎ ‎20/11‎ ‎w‎ ‎Warszawie‎ ‎(972‎ ‎str.),‎ ‎wyrażając‎ ‎się „że‎ ‎ludzie‎ ‎bez‎ ‎pozwolenia‎ ‎ani‎ ‎prawa‎ ‎ważą‎ ‎się‎ ‎sól‎ ‎bałwanistą‎ ‎jako i‎ ‎okruszkową‎ ‎workami‎ ‎i‎ ‎sztukami‎ ‎sprzedawać‎a‎. Władysław‎ ‎IV‎ ‎nakazał‎ ‎w‎ ‎1637‎ ‎r.‎ ‎ażeby‎ ‎w‎ ‎rynku‎ ‎nie‎ ‎sprze dawali‎ ‎innej‎ ‎soli‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎bałwanach‎ ‎(1026‎ ‎str.). Pieczywo. Pieczywo‎ ‎wyrabiali‎ ‎piekarze‎ ‎kleparscy‎ ‎i‎ ‎pędzichowscy‎ ‎pod różnymi‎ ‎kształtami‎ ‎i‎ ‎nazwami,‎ ‎tak‎ ‎n.‎ ‎p.‎ ‎kołacz‎ ‎upieczony‎ ‎z‎ ‎do brego,‎ ‎białego,‎ ‎pszennego‎ ‎ciasta‎ ‎ze‎ ‎serem‎ ‎zajmował‎ ‎wśród‎ ‎pieczywa
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:46
                                Chleb
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/kXQhT2mJ6NnZAUTyX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:48
                                ‎którymi‎ ‎przykrywały‎ ‎włosy.‎ ‎Na‎ ‎czepiec‎ ‎haftowany‎ ‎i‎ ‎zdobny cekinkami‎ ‎i‎ ‎szychem‎ ‎z‎ ‎płaską‎ ‎główką‎ ‎pięknie‎ ‎zdobną‎ ‎i‎ ‎naczółka również‎ ‎ozdobnego,‎ ‎na‎ ‎czole‎ ‎płaskiego‎ ‎a‎ ‎około‎ ‎uszu‎ ‎karbowanego, zakładały‎ ‎chustę‎ ‎jedwabną‎ ‎kolorową‎ ‎równo‎ ‎zwiniętą‎ ‎i‎ ‎obwiązującą przód‎ ‎i‎ ‎tył‎ ‎głowy,‎ ‎gdzie‎ ‎się‎ ‎krzyżowały,‎ ‎ażeby‎ ‎na‎ ‎przodzie‎ ‎wedle umiejętności‎ ‎i‎ ‎materyału,‎ ‎utworzyć‎ ‎większą‎ ‎albo‎ ‎mniejszą‎ ‎kokardę. Zwyczajnie‎ ‎jednak‎ ‎kokardy‎ ‎bywały‎ ‎nie‎ ‎przesadne‎ ‎(Fig‎-‎.‎ ‎10‎ ‎i‎ ‎11). Za‎ ‎czasów‎ ‎Rzeczypospolitej‎ ‎krakowskiej‎ ‎poczęły‎ ‎już‎ ‎znikać jubki‎ ‎kosztowne‎ ‎a‎ ‎wprowadzono‎ ‎w‎ ‎modę‎ ‎kaftaniki‎ ‎obszerne‎ ‎bez wcięcia‎ ‎u‎ ‎starszych‎ ‎a‎ ‎z‎ ‎wcięciem‎ ‎u‎ ‎młodszych,‎ ‎zapinane‎ ‎na‎ ‎kolo rowe‎ ‎guziki‎ ‎lub‎ ‎zastosowane‎ ‎do‎ ‎sukni.‎ ‎Rękawy‎ ‎były‎ ‎wązkie‎ ‎ale ozdabiane‎ ‎stosownie‎ ‎do‎ ‎mody.‎ ‎Spódnica‎ ‎wierzchnia‎ ‎miała‎ ‎podkład kilku‎ ‎innych‎ ‎silnie‎ ‎krochmalnych,‎ ‎które‎ ‎od‎ ‎pasa‎ ‎ciągnęły‎ ‎się‎ ‎po kostki‎ ‎ale‎ ‎dzwonowato‎ ‎się‎ ‎rozszerzały.‎ ‎Wychodząc‎ ‎na‎ ‎ulicę‎ ‎przy krywały‎ ‎suknie‎ ‎te‎ ‎częściowo‎ ‎szalami‎ ‎tureckimi‎ ‎lub‎ ‎francuskimi. Szale‎ ‎kaszmirowe‎ ‎takie,‎ ‎dobrze‎ ‎tkane,‎ ‎były‎ ‎czarne‎ ‎albo‎ ‎z‎ ‎ciemno żółtemi‎ ‎wzorami,‎ ‎albo‎ ‎mieniące‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎różnokolorowych‎ ‎palm‎ ‎i‎ ‎esów tureckich‎ ‎i‎ ‎bogatego‎ ‎szlaku.‎ ‎Chustki‎ ‎te‎ ‎nosiły‎ ‎złożone‎ ‎przez‎ ‎pół‎ ‎na krzyż,‎ ‎tak‎ ‎żeby‎ ‎piękne‎ ‎wzory‎ ‎widać‎ ‎było‎ ‎u‎ ‎szyi‎ ‎na‎ ‎plecach,‎ ‎gdy dwa‎ ‎szlaki‎ ‎boków‎ ‎zbiegając‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎klin‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎frędzlami,‎ ‎przed stawiały‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎oryginalnie‎ ‎ale‎ ‎ładnie.‎ ‎Zawieszenie‎ ‎na‎ ‎ra mionach‎ ‎chustki‎ ‎przez‎ ‎pół,‎ ‎tak‎ ‎że‎ ‎z‎ ‎tyłu‎ ‎widać‎ ‎było‎ ‎trzy‎ ‎zbiega jące‎ ‎się‎ ‎ze‎ ‎sobą‎ ‎szlaki,‎ ‎nazywało‎ ‎się‎ ‎nosić‎ ‎„na‎ ‎chajtkę“.‎ ‎(Chaita,— chaici‎ ‎w‎ ‎dziecinnym‎ ‎języku‎ ‎znaczyło‎ ‎iść‎ ‎na‎ ‎przechadzkę‎ ‎—‎ ‎n‎s‎P‎a‎" cer‎w‎).‎ ‎Korale‎ ‎okrągłe,‎ ‎wielkości‎ ‎nieraz‎ ‎orzecha‎ ‎włoskiego,‎ ‎naj większego‎ ‎pośrodku‎ ‎coraz‎ ‎to‎ ‎mniejszych,‎ ‎musiały‎ ‎opadać‎ ‎do‎ ‎po łowy‎ ‎piersi,‎ ‎ażeby‎ ‎je‎ ‎można‎ ‎było‎ ‎widzieć‎ ‎w‎ ‎całej‎ ‎okazałości,‎ ‎a‎ ‎ponad niemi‎ ‎rzadko‎ ‎nosiły‎ ‎mniejsze‎ ‎sznury‎ ‎korali‎ ‎szklanych,‎ ‎w‎ ‎ogóle sztucznych.‎ ‎Sznury‎ ‎korali‎ ‎wiązane‎ ‎były‎ ‎na‎ ‎klamry,‎ ‎które‎ ‎na‎ ‎ple cach‎ ‎się‎ ‎zamykały.‎ ‎Chustka‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎większego‎ ‎zimna‎ ‎zapi nała‎ ‎się‎ ‎szpilą‎ ‎pod‎ ‎brodą,‎ ‎przyczem‎ ‎nieodzowne‎ ‎było‎ ‎na‎ ‎karku‎ ‎za gięcie‎ ‎chustki,‎ ‎by‎ ‎lepiej‎ ‎dała‎ ‎się‎ ‎spiąć.‎ ‎Muzeum‎ ‎Narodowe‎ ‎posiada kilka‎ ‎takich‎ ‎szali,‎ ‎które‎ ‎nosiły‎ ‎mieszczanki‎ ‎krakowskie.‎ ‎Szale‎ ‎te sztucznie‎ ‎mięły,‎ ‎tworząc‎ ‎kapturki‎ ‎i‎ ‎wetmany. Strój‎ ‎głowy‎ ‎składał‎ ‎się‎ ‎po‎ ‎większej‎ ‎części‎ ‎(w‎ ‎czasach‎ ‎po Rzczpltej‎ ‎krakowskiej‎ ‎z‎ ‎tak‎ ‎zwanego‎ ‎zawoju,‎ ‎z‎ ‎białego‎ ‎krochma lonego‎ ‎sztywno‎ ‎płótna.‎ ‎Brzegi‎ ‎chusty‎ ‎z‎ ‎której‎ ‎się‎ ‎sztucznie‎ ‎i‎ ‎umie jętnie‎ ‎wiązał‎ ‎zawój,‎ ‎były‎ ‎bogato‎ ‎haftowane,‎ ‎z‎ ‎wycinanemi‎ ‎kółe czkami,‎ ‎tworzącemi‎ ‎przeważnie‎ ‎kwiaty‎ ‎polne.‎ ‎Do‎ ‎ślubu‎ ‎nigdy‎ ‎panna młoda‎ ‎nie‎ ‎powinna‎ ‎była‎ ‎zakładać‎ ‎białego‎ ‎zawoju,‎ ‎tylko‎ ‎kolorowy materyalnv.‎ ‎Nosiły‎ ‎też‎ ‎Kleparzanki‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎święto‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎powszedni dzień‎ ‎chustki‎ ‎kolorowe‎ ‎przeważnie‎ ‎tureckie,‎ ‎drobniejsze.‎ ‎Wielka dosyć‎ ‎chustka‎ ‎wpół‎ ‎na‎ ‎krzyż‎ ‎złożona,‎ ‎zawiązywała‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎tyłu,‎ ‎a‎ ‎że na‎ ‎środku‎ ‎była‎ ‎założona,‎ ‎założenie‎ ‎to‎ ‎stanowiło‎ ‎naczółek,‎ ‎gdy‎ ‎dwa
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:53
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/T0waEGF0t5GSBLAEX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:55
                                ehaczom,‎ ‎że‎ ‎„pożar‎ ‎ten‎ ‎był‎ ‎karą‎ ‎Boską‎ ‎za‎ ‎rozpustę‎ ‎i‎ ‎pijaństwo mieszkańców,‎ ‎bo‎ ‎idąc‎ ‎przez‎ ‎Kleparz,‎ ‎któż‎ ‎robi‎ ‎hałasy‎ ‎pijackie w‎ ‎szynkowniach?‎ ‎Któż‎ ‎z‎ ‎kim‎ ‎za‎ ‎łeb‎ ‎się‎ ‎wodzi?‎ ‎Kto‎ ‎pijany‎ ‎w‎ ‎ryn sztoku‎ ‎leży?‎ ‎Kto‎ ‎konia‎ ‎ukradł?‎ ‎Oto‎ ‎przezacni‎ ‎obywatele‎ ‎miasta Kleparza‎u‎.‎ ‎Podobno‎ ‎mało‎ ‎go‎ ‎nie‎ ‎obito‎ ‎za‎ ‎to. Każdy‎ ‎odwiedzający‎ ‎w‎ ‎domu‎ ‎sąsiada‎ ‎lub‎ ‎współobywatela wśród‎ ‎rozmowy‎ ‎mówił:‎ ‎„Napijemy‎ ‎się?‎w‎ ‎Gdy‎ ‎usłyszał‎ ‎odpowiedź potakującą,‎ ‎składał‎ ‎w‎ ‎ręce‎ ‎gospodyni‎ ‎3—4‎ ‎„szóstki",‎ ‎a‎ ‎gospodyni posyłała‎ ‎wtedy‎ ‎po‎ ‎trunek‎ ‎i‎ ‎stawiała‎ ‎ze‎ ‎swojej‎ ‎strony‎ ‎„przekąskę‘k Goście‎ ‎nie‎ ‎dopuszczali,‎ ‎ażeby‎ ‎gospodarz‎ ‎płacił‎ ‎napoje,‎ ‎ale‎ ‎sami‎ ‎ku powali‎ ‎je‎ ‎zawsze.‎ ‎Mężczyźni‎ ‎przypijając‎ ‎do‎ ‎siebie,‎ ‎przed‎ ‎łyknię ciem‎ ‎wódki‎ ‎mówili‎ ‎„Luch!‎u‎ ‎Przy‎ ‎drugim‎ ‎lub‎ ‎trzecim‎ ‎kieliszku, gość‎ ‎nieraz‎ ‎zapytywał‎ ‎gospodarza:‎ ‎„Nasypiesz‎ ‎kumotrze?‎ ‎każeć‎ ‎po dać‎ ‎wódki‎ ‎albo‎ ‎piwa".‎ ‎Przy‎ ‎mawiali‎ ‎sobie‎ ‎także‎ ‎„Żywot‎ ‎krótki, napijmy‎ ‎sie‎ ‎wódki‎u‎.‎ ‎Gdy‎ ‎już‎ ‎kilka‎ ‎kieliszków‎ ‎wypili‎ ‎i‎ ‎ktoś‎ ‎po wiadał,‎ ‎że‎ ‎więcej‎ ‎pić‎ ‎nie‎ ‎może,‎ ‎radzono‎ ‎mu:‎ ‎„klin‎ ‎klinem‎ ‎wybi jać^‎ ‎czyli‎ ‎pić‎ ‎dalej. Na‎ ‎rynek‎ ‎kleparski,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎odbywały‎ ‎się‎ ‎jarmarki‎ ‎co wtorki‎ ‎i‎ ‎piątki,‎ ‎zjeżdżali‎ ‎czasem‎ ‎cyganie‎ ‎całym‎ ‎obozem,‎ ‎postrach dla‎ ‎dzieci.‎ ‎Straszono‎ ‎je,‎ ‎mówiąc‎ ‎„bo‎ ‎cie‎ ‎cygan‎ ‎weźmie“.‎ ‎Na‎ ‎rynek ten‎ ‎zjeżdżali‎ ‎również‎ ‎z‎ ‎sąsiednich‎ ‎wsi‎ ‎chłopi‎ ‎i‎ ‎górale.‎ ‎Z‎ ‎tych‎ ‎osta tnich‎ ‎zwłaszcza‎ ‎żartowali‎ ‎sobie‎ ‎Kleparzanie.‎ ‎Tak‎ ‎n.‎ ‎p.‎ ‎śmiali‎ ‎się z‎ ‎ich‎ ‎placków‎ ‎owsianych,‎ ‎uważając,‎ ‎że‎ ‎są‎ ‎takie‎ ‎twarde,‎ ‎iż‎ ‎góral bijąc‎ ‎nim‎ ‎konia,‎ ‎wołał:‎ ‎„Nuże‎ ‎siwy,‎ ‎bo‎ ‎cie‎ ‎plackiem‎w‎.‎ ‎„GoraD służyło‎ ‎także‎ ‎za‎ ‎przezwisko‎ ‎na‎ ‎Kleparzu.‎ ‎Żartowali‎ ‎sobie‎ ‎także z‎ ‎łagodnego‎ ‎obchodzenia‎ ‎się‎ ‎górali‎ ‎z‎ ‎końmi,‎ ‎opowiadając‎ ‎sobie, jakto‎ ‎górale‎ ‎zachęcają‎ ‎konie‎ ‎żeby‎ ‎ruszały‎ ‎się‎ ‎żwawiej:‎ ‎„Nuże‎ ‎siwy, bo‎ ‎ci‎ ‎narobię‎ ‎wstydu‎ ‎i‎ ‎odyńde“.‎ ‎Pogniewani‎ ‎na‎ ‎kogo‎ ‎nieraz‎ ‎go odpędzali,‎ ‎mówiąc‎ ‎„idźże‎ ‎ty‎ ‎goralu“. Z‎ ‎okolicznymi‎ ‎chłopami‎ ‎utrzymywały‎ ‎niektóre‎ ‎Kleparzanki stosunki‎ ‎więcej‎ ‎ceremonialne,‎ ‎zwłaszcza,‎ ‎jeżeli‎ ‎dłuższy‎ ‎czas‎ ‎się znały,‎ ‎najczęściej‎ ‎jako‎ ‎dostawczynie‎ ‎lub‎ ‎odbiorczynie‎ ‎nabiału‎ ‎i‎ ‎ja rzyn.‎ ‎Najwięcej,‎ ‎uproszone‎ ‎a‎ ‎ceniące‎ ‎się‎ ‎Kleparzanki‎ ‎jechały‎ ‎na wieś‎ ‎z‎ ‎mężem‎ ‎i‎ ‎dziećmi‎ ‎na‎ ‎wesele‎ ‎lub‎ ‎chrzciny,‎ ‎gdzie‎ ‎były‎ ‎hono rowane,‎ ‎ale‎ ‎długo‎ ‎nie‎ ‎zostawały,‎ ‎pomimo‎ ‎proszenia,‎ ‎a‎ ‎konie‎ ‎chłop skie‎ ‎tak‎ ‎jak‎ ‎ich‎ ‎przywoziły,‎ ‎tak‎ ‎i‎ ‎odwoziły‎ ‎do‎ ‎miasta. Kleparzanie‎ ‎między‎ ‎sobą‎ ‎i‎ ‎mieszczanami‎ ‎mniejszymi‎ ‎zwra cali‎ ‎się,‎ ‎mówiąc‎ ‎przez‎ ‎„waćpan,‎ ‎waćpani‎ ‎i‎ ‎waćpanna‎u‎,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎tym, którzy‎ ‎podług‎ ‎ich‎ ‎uważania‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎zasługiwali,‎ ‎innym‎ ‎mówili‎ ‎po nazwisku. Mówiąc‎ ‎do‎ ‎szlachty‎ ‎używali‎ ‎tytułu‎ ‎„jegomość‎ ‎i‎ ‎imość‎u‎,‎ ‎do księdza‎ ‎także‎ ‎mówili‎ ‎„jegomość^,‎ ‎a‎ ‎zawsze^‎ ‎i‎ ‎do‎ ‎wszystkich‎ ‎na szacunek‎ ‎zasługujących‎ ‎przez‎ ‎trzecią‎ ‎osobę.‎ ‎Do‎ ‎służby‎ ‎mówili‎ ‎przez „ty‎w‎,‎ ‎do‎ ‎starszych‎ ‎przez‎ ‎„wy“.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:58
                                Częstym‎ ‎zwrotem‎ ‎piekarek‎ ‎kleparskich‎ ‎było‎ ‎„złociutka‎u‎ ‎lub „droguśka‎ ‎pani“,‎ ‎zwłaszcza‎ ‎gdy‎ ‎zachęcały‎ ‎do‎ ‎kupna‎ ‎swego‎ ‎wyrobu. Najczęściej‎ ‎słyszanym‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎był‎ ‎zwrot‎ ‎jednego‎ ‎do‎ ‎dru giego‎ ‎Kleparzanina,‎ ‎gdy‎ ‎który‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎był‎ ‎ojcem‎ ‎chrzestnym‎ ‎jego dziecka,‎ ‎mówił‎ ‎mu‎ ‎wtedy‎ ‎„przez“‎ ‎kumoter,‎ ‎kuma,‎ ‎kumoska‎ ‎„za kumoske‎ ‎lub‎ ‎kumotra‎ ‎iść‎u‎.‎ ‎Wyrażenia‎ ‎teść‎ ‎i‎ ‎teściowa,‎ ‎nie‎ ‎używali, zato‎ ‎„ojciec‎ ‎lub‎ ‎matka‎ ‎żony,‎ ‎męża“.‎ ‎Zięć‎ ‎w‎ ‎znaczeniu‎ ‎zwyczajnem było‎ ‎używane.‎ ‎Mówiono‎ ‎tylko‎ ‎wujaszek,‎ ‎wujenka,‎ ‎stryjaszek,‎ ‎stry jenka,‎ ‎nigdy‎ ‎wuj‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Zwyczaje‎ ‎domowe. Chrzciny. Kumotrów,‎ ‎czyli‎ ‎rodziców,‎ ‎„ojców“‎ ‎chrzestnych‎ ‎zamawiano jeszcze‎ ‎przed‎ ‎urodzeniem‎ ‎się‎ ‎dziecka,‎ ‎a‎ ‎najczęściej‎ ‎ojcowie‎ ‎sami się‎ ‎wmawiali,‎ ‎odmowa‎ ‎zaś‎ ‎była‎ ‎największą‎ ‎obrazą. Przed‎ ‎wyjściem‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎na‎ ‎chrzest‎ ‎tak‎ ‎kumotrowie‎ ‎jak kumoski‎ ‎w‎ ‎domu‎ ‎rodziców‎ ‎dziecka‎ ‎napili‎ ‎się,‎ ‎a‎ ‎tę‎ ‎„fete“‎ ‎sprawiali „ojcowie“.‎ ‎Dziecko‎ ‎do‎ ‎chrztu‎ ‎niosła‎ ‎akuszerka‎ ‎„majstrowa“‎ ‎(drwiąco „ciągawka“),‎ ‎za‎ ‎co‎ ‎od‎ ‎kumotrów‎ ‎dostawała‎ ‎pieniądze‎ ‎dopiero‎ ‎po chrzcie.‎ ‎Jeżeli‎ ‎dziecko‎ ‎podczas‎ ‎chrztu‎ ‎płakało,‎ ‎było‎ ‎to‎ ‎dobrą‎ ‎wróżbą, uważano,‎ ‎że‎ ‎się‎ ‎będzie‎ ‎chowało.‎ ‎Po‎ ‎ochrzczeniu‎ ‎dziecka,‎ ‎w‎ ‎kościele całowali‎ ‎się‎ ‎kumotrowie.‎ ‎Na‎ ‎pamiątkę‎ ‎chrztu‎ ‎dostawało‎ ‎dziecko‎ ‎od rodziców‎ ‎chrzestnych‎ ‎monety‎ ‎srebrne‎ ‎stare,‎ ‎przynajmniej‎ ‎dwie‎ ‎od każdego,‎ ‎„na‎ ‎wiązanie‎u‎. Kumotrowie‎ ‎przyszedłszy‎ ‎od‎ ‎chrztu‎ ‎do‎ ‎domu,‎ ‎wsuwali‎ ‎dziecko nieznacznie‎ ‎matce‎ ‎do‎ ‎łóżka,‎ ‎mówiąc‎ ‎„Wzięliśmy‎ ‎Żyda,‎ ‎przynosimy chrześcijanina,‎ ‎oddajemy‎ ‎kumosi‎u‎. Chrzciny‎ ‎dopiero‎ ‎teraz‎ ‎się‎ ‎rozpoczynały,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎następowało zapijanie‎ ‎i‎ ‎traktowanie.‎ ‎Rodzice‎ ‎dziecka‎ ‎uważali‎ ‎na‎ ‎zachowanie‎ ‎się kumotrów,‎ ‎bo‎ ‎takim‎ ‎miał‎ ‎być‎ ‎noworodek,‎ ‎jak‎ ‎oni,‎ ‎bo‎ ‎podług‎ ‎ich mniemania‎ ‎dziecko‎ ‎mogło‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎nich‎ ‎„wrodzić Chrzestniak‎ ‎podrósłszy,‎ ‎gdy‎ ‎zobaczył‎ ‎ojców‎ ‎chrzestnych,‎ ‎biegł ku‎ ‎nim,‎ ‎żeby‎ ‎ich‎ ‎w‎ ‎rękę‎ ‎ucałować,‎ ‎za‎ ‎co‎ ‎otrzymywał‎ ‎prawie‎ ‎za wsze‎ ‎po‎ ‎kilka‎ ‎groszy. Wesele. Starający‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎pannę,‎ ‎gdy‎ ‎mu‎ ‎pozwolili‎ ‎rodzice‎ ‎panny‎ ‎za płacić‎ ‎„poczęsne“,‎ ‎mógł‎ ‎być‎ ‎przekonany‎ ‎o‎ ‎przyjęciu‎ ‎go‎ ‎przez‎ ‎ro dziców‎ ‎za‎ ‎konkurenta.‎ ‎Starający‎ ‎się‎ ‎przyjeżdżał‎ ‎wtedy,‎ ‎kiedy‎ ‎za niego‎ ‎ułożono‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎rodzicami‎ ‎panny.‎ ‎Na‎ ‎wozie‎ ‎siedzieli‎ ‎rodzice starającego‎ ‎się,‎ ‎a‎ ‎poza‎ ‎nimi‎ ‎ukryta‎ ‎beczka‎ ‎wina.‎ ‎Gdy‎ ‎wóz‎ ‎zajedzie,
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:00
                                Panna‎ ‎młoda‎ ‎ubierała‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎dniu‎ ‎w‎ ‎suknię‎ ‎grubą‎ ‎ma- teryalną‎ ‎a‎ ‎wieniec‎ ‎złożony‎ ‎z‎ ‎mirtu,‎ ‎najczęściej‎ ‎z‎ ‎własnego‎ ‎ogródka, koraliny,‎ ‎rozmarynu‎ ‎i‎ ‎barwinku,‎ ‎był‎ ‎ozdobiony‎ ‎welonem.‎ ‎W‎ ‎ręku trzymała‎ ‎bukiet,‎ ‎dar‎ ‎pana‎ ‎młodego,‎ ‎złożony‎ ‎z‎ ‎różnych‎ ‎kwiatów, koraliną‎ ‎zdobny,‎ ‎ułożony‎ ‎na‎ ‎liściach‎ ‎cytrynowych,‎ ‎związany‎ ‎białą wstążką‎ ‎jedwabną‎ ‎na‎ ‎kokardę.‎ ‎Rękawiczek‎ ‎nawet‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎aktu panna‎ ‎nie‎ ‎wkładała. Strój‎ ‎pana‎ ‎młodego‎ ‎świąteczny,‎ ‎ozdobiony‎ ‎jedynie‎ ‎bukieci kiem‎ ‎najładniejszym. Wesela‎ ‎zamożniejszych‎ ‎obywateli‎ ‎odbywały‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎wynajętej na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎sali‎ ‎„na‎ ‎Lubowieckiem“,‎ ‎później‎ ‎w‎ ‎„hotelu‎ ‎lwowskim‎14‎, dziś‎ ‎zburzonym‎ ‎„centralnym‎44‎,‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎nie‎ ‎mieli‎ ‎stosownego‎ ‎miejsca‎ ‎na przyjęcie‎ ‎gości. Przy‎ ‎ślubie‎ ‎uważali‎ ‎ludzie,‎ ‎czyja‎ ‎świeca‎ ‎lepiej‎ ‎i‎ ‎dłużej‎ ‎się pali,‎ ‎pana‎ ‎czy‎ ‎panny‎ ‎młodej,‎ ‎temu‎ ‎wróżyli‎ ‎życie‎ ‎dłuższe.‎ ‎Uwa żano‎ ‎także,‎ ‎że‎ ‎jeżeli‎ ‎pan‎ ‎młody‎ ‎przyklęknął‎ ‎na‎ ‎sukni‎ ‎panny‎ ‎mło dej,‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎pożyciu‎ ‎miał‎ ‎być‎ ‎głową‎ ‎domu,‎ ‎jeżeli‎ ‎zaś‎ ‎ona‎ ‎zarzuciła mu‎ ‎suknię‎ ‎na‎ ‎nogi‎ ‎lub‎ ‎przyklękła‎ ‎czamarę,‎ ‎to‎ ‎ona‎ ‎miała‎ ‎go‎ ‎mieć pod‎ ‎pantoflem. Po‎ ‎ślubie‎ ‎od‎ ‎ołtarza‎ ‎prowadzili‎ ‎pannę‎ ‎młodę‎ ‎starostowie a‎ ‎pana‎ ‎młodego‎ ‎starościny.‎ ‎W‎ ‎kruchcie‎ ‎kościoła‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎w‎ ‎ko ściele‎ ‎zatrzymywali‎ ‎się‎ ‎państwo‎ ‎młodzi‎ ‎całując‎ ‎w‎ ‎ręce‎ ‎starsze i‎ ‎starszych,‎ ‎starostów‎ ‎i‎ ‎znajomych,‎ ‎a‎ ‎młodych‎ ‎w‎ ‎twarz,‎ ‎przyczem panna‎ ‎młoda‎ ‎od‎ ‎starszych‎ ‎otrzymywała‎ ‎pieniężne‎ ‎datki‎ ‎do‎ ‎chu steczki,‎ ‎a‎ ‎gdy‎ ‎i‎ ‎tam‎ ‎zabrakło‎ ‎miejsca,‎ ‎do‎ ‎podwiniętej‎ ‎sukni.‎ ‎Gdy już‎ ‎wszystkim‎ ‎porządnie‎ ‎podziękowali‎ ‎za‎ ‎obecność‎ ‎przy‎ ‎ślubie,‎ ‎po dawał‎ ‎rękę‎ ‎pan‎ ‎młody‎ ‎swej‎ ‎żonie‎ ‎i‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎otoczeniu‎ ‎drużbów,‎ ‎dru- chen,‎ ‎starościn‎ ‎i‎ ‎starostów‎ ‎powracali‎ ‎do‎ ‎domu,‎ ‎gdzie‎ ‎miało‎ ‎się‎ ‎we sele‎ ‎odbyć. Wesele‎ ‎każde,‎ ‎to‎ ‎bankiet‎ ‎wspaniały,‎ ‎na‎ ‎który‎ ‎wysadzali‎ ‎się Kleparzanie;‎ ‎potraw‎ ‎i‎ ‎podań,‎ ‎jakoteż‎ ‎trunków‎ ‎bez‎ ‎liku,‎ ‎bo‎ ‎to‎ ‎sta nowiło‎ ‎o‎ ‎dobroci‎ ‎wesela. Muzyka‎ ‎witała‎ ‎państwa‎ ‎młodych‎ ‎przed‎ ‎domem,‎ ‎do‎ ‎którego ostatni‎ ‎wchodzili,‎ ‎puściwszy‎ ‎naprzód‎ ‎wszystkich‎ ‎zaproszonych,‎ ‎na wet‎ ‎muzykę.‎ ‎W‎ ‎izbie‎ ‎znowu‎ ‎muzykanci‎ ‎toastową‎ ‎nutę‎ ‎zagrali,‎ ‎po czerń‎ ‎w‎ ‎progu‎ ‎oczekująca‎ ‎matka‎ ‎panny‎ ‎młodej‎ ‎witała‎ ‎państwa młodych,‎ ‎podając‎ ‎chleb‎ ‎i‎ ‎sól‎ ‎i‎ ‎kropiąc‎ ‎święconą‎ ‎wodą.‎ ‎Starszy drużba‎ ‎przemawiał,‎ ‎witając‎ ‎ich‎ ‎w‎ ‎domu‎ ‎imieniem‎ ‎rodziców‎ ‎i‎ ‎zasa dzał‎ ‎ich‎ ‎poza‎ ‎stół‎ ‎zastawiony,‎ ‎toż‎ ‎samo‎ ‎wskazywał‎ ‎miejsca‎ ‎dla każdego‎ ‎z‎ ‎uczestników. Starościny,‎ ‎panny‎ ‎i‎ ‎mężatki‎ ‎siadały‎ ‎zwyczajnie‎ ‎przy‎ ‎stole państwa‎ ‎młodych.‎ ‎Mężczyźni‎ ‎mieli‎ ‎osobny‎ ‎stół.‎ ‎Gdy‎ ‎mieszkanie było‎ ‎obszerniejsze,‎ ‎ważniejsi‎ ‎goście‎ ‎byli‎ ‎zgromadzeni‎ ‎w‎ ‎jednym pokoju,‎ ‎tam‎ ‎gdzie‎ ‎państwo‎ ‎młodzi,‎ ‎pośledniejsi‎ ‎w‎ ‎drugim,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎nich starszy‎ ‎drużba‎ ‎musiał‎ ‎dbać.‎ ‎Starszy‎ ‎drużba‎ ‎przybierał‎ ‎sobie‎ ‎jednego
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:04
                                Tuzin‎ ‎panien‎ ‎kochać A‎ ‎żadną‎ ‎nie‎ ‎szczerze. Przy‎ ‎jedny‎ ‎usiędzie, Na‎ ‎drugą‎ ‎spogląda, A‎ ‎do‎ ‎trzeci‎ ‎idzie, Czwarty‎ ‎jeszcze‎ ‎żąda. Piątą‎ ‎mile‎ ‎ściśnie, Szóstą‎ ‎pocałuje, Siódmy‎ ‎tuser‎ ‎pali, A‎ ‎z‎ ‎ósmą‎ ‎żartuje. Dziewiątą‎ ‎zaklina, Żeby‎ ‎go‎ ‎kochała, Do‎ ‎dziesiątej‎ ‎idzie, By‎ ‎mu‎ ‎słowo‎ ‎dała. Jedynastą‎ ‎durzy, O‎ ‎wzajemność‎ ‎prosi, Mężatki‎ ‎sylwetke Na‎ ‎pamiątkę‎ ‎nosi. Ta‎ ‎ładna,‎ ‎ta‎ ‎piękna, Ta‎ ‎ma‎ ‎wzrok‎ ‎przyjemny, Ta‎ ‎jest‎ ‎najpiękniejsza, Co‎ ‎ma‎ ‎worek‎ ‎pełny. II. Kukułeczka‎ ‎kuka, We‎ ‎mnie‎ ‎serce‎ ‎puka, Już‎ ‎to‎ ‎nie‎ ‎kawalir, Co‎ ‎bogaty‎ ‎szuka. Bogata,‎ ‎garbata, Do‎ ‎góry‎ ‎łeb‎ ‎nosi, Uboga‎ ‎dziewczyna Pana‎ ‎Boga‎ ‎prosi. Chociaż‎ ‎ja‎ ‎uboga, Alem‎ ‎zuchowato, Kochają‎ ‎mnie‎ ‎chłopcy, Choć-em‎ ‎nie‎ ‎bogato. Kiedy‎ ‎się‎ ‎zbliżał‎ ‎czas‎ ‎czepin,‎ ‎starsza‎ ‎druźka‎ ‎rozpoczynała tańczyć‎ ‎z‎ ‎panną‎ ‎młodą,‎ ‎a‎ ‎za‎ ‎nią‎ ‎wszystkie‎ ‎drużki.‎ ‎Matki‎ ‎już wtedy‎ ‎za‎ ‎córki‎ ‎muzykę‎ ‎płaciły,‎ ‎bo‎ ‎mężczyźni‎ ‎wtedy‎ ‎już‎ ‎nie‎ ‎brali udziału‎ ‎i‎ ‎siedzieli‎ ‎na‎ ‎ławach.‎ ‎Za‎ ‎każdy‎ ‎taniec‎ ‎płacono‎ ‎po‎ ‎20‎ ‎kr.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:07
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/juA1ePdhekeddXgQX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:10
                                i‎ ‎dwóch‎ ‎mszy,‎ ‎wzniesione‎ ‎na‎ ‎katafalku.‎ ‎Około‎ ‎południa‎ ‎wynoszono ciało‎ ‎a‎ ‎odprowadzający‎ ‎na‎ ‎cmentarz‎ ‎otrzymywali‎ ‎długie‎ ‎świece stearynowe,‎ ‎które‎ ‎zapalone‎ ‎nieśli‎ ‎na‎ ‎sam‎ ‎cmentarz,‎ ‎gdzie‎ ‎kościelny odbierał‎ ‎je,‎ ‎jako‎ ‎ofiarę‎ ‎na‎ ‎kościół.‎ ‎Wielu‎ ‎jednak‎ ‎świec‎ ‎nie‎ ‎odda wało,‎ ‎ukrywając‎ ‎pod‎ ‎wierzchniem‎ ‎ubraniem. Zwyczaje‎ ‎świąteczne. Nowy‎ ‎Rok.‎ ‎Dzień‎ ‎ten‎ ‎rozpoczynał‎ ‎szereg‎ ‎różnych‎ ‎przyjemno ści,‎ ‎jako‎ ‎to‎ ‎„Jasełka“,‎ ‎„Szopka",‎ ‎„Turoń"‎ ‎i‎ ‎„Gwiazda‎u‎. a‎ ‎muzykanty‎ ‎przed‎ ‎każdym‎ ‎z‎ ‎domów‎ ‎po‎ ‎kolei,‎ ‎wygrywali‎ ‎wiwaty, które‎ ‎na‎ ‎wszelkie‎ ‎imieniny‎ ‎i‎ ‎uroczystości‎ ‎służyły.‎ ‎O‎ ‎poprzednich zabawach‎ ‎podaję‎ ‎niżej. W‎ ‎dniu‎ ‎tym‎ ‎życzono‎ ‎sobie,‎ ‎a‎ ‎młódź‎ ‎męska,‎ ‎żartując,‎ ‎mówiła witając‎ ‎się‎ ‎„Przy‎ ‎tym‎ ‎Nowym‎ ‎Roku,‎ ‎życzę‎ ‎ci‎ ‎pomięszania‎ ‎w‎ ‎kro ku".‎ ‎—‎ ‎Dzień‎ ‎ten‎ ‎jeżeli‎ ‎był‎ ‎pogodny,‎ ‎wróżył‎ ‎dobrze‎ ‎o‎ ‎całym‎ ‎roku i‎ ‎przeciwnie.‎ ‎Kolędnicy‎ ‎chodzili‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎Gromnicznej. Trzech‎ ‎Króli.‎ ‎Powracający‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎tym‎ ‎z‎ ‎kościoła‎ ‎przynosili kadzidło,‎ ‎sprzedawane‎ ‎przez‎ ‎kramarzy‎ ‎przy‎ ‎wszystkich‎ ‎kościołach,, zwyczajnie‎ ‎w‎ ‎pudełkach‎ ‎drewnianych,‎ ‎owalnych,‎ ‎malowanych‎ ‎na różowo,‎ ‎z‎ ‎ozdobą‎ ‎na‎ ‎wierzchu.‎ ‎Kadzidło‎ ‎zawierało‎ ‎także‎ ‎żywicę, złoto‎ ‎sztuczne‎ ‎i‎ ‎kredę. Gospodyni‎ ‎zaraz‎ ‎po‎ ‎przyniesieniu‎ ‎kadzidła,‎ ‎sypała‎ ‎na‎ ‎rozża rzone‎ ‎węgle‎ ‎na‎ ‎łopatce‎ ‎kilka‎ ‎szczypt‎ ‎tego‎ ‎kadzidła‎ ‎i‎ ‎wykadzała całe‎ ‎mieszkanie,‎ ‎znacząc‎ ‎łopatką‎ ‎w‎ ‎powietrzu‎ ‎krzyże,‎ ‎szczególniej w‎ ‎rogach‎ ‎pokoju. Zaraz‎ ‎po‎ ‎wykadzeniu‎ ‎izby,‎ ‎znaczyła‎ ‎kredą‎ ‎święconą‎ ‎na‎ ‎drzwiach wchodowych‎ ‎mieszkania,‎ ‎litery‎ ‎K‎ ‎albo‎ ‎C.‎ ‎M.‎ ‎B.‎ ‎i‎ ‎datę,‎ ‎jeżeli‎ ‎zaś pisać‎ ‎nie‎ ‎umiała,‎ ‎trzy‎ ‎krzyżyki‎ ‎obok‎ ‎siebie.‎ ‎Kadzenie‎ ‎miało‎ ‎słu żyć‎ ‎także‎ ‎do‎ ‎odpędzenia‎ ‎złych‎ ‎duchów. Kto‎ ‎chciał‎ ‎się‎ ‎uwolnić‎ ‎od‎ ‎złych‎ ‎duchów,‎ ‎kreślił‎ ‎kredą‎ ‎„trzech królewską‎u‎ ‎koło‎ ‎na‎ ‎ziemi‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎niem‎ ‎stawał. Od‎ ‎dnia‎ ‎tego‎ ‎rozpoczynali‎ ‎chłopcy‎ ‎chodzić‎ ‎z‎ ‎gwiazdą,‎ ‎przy- czem‎ ‎śpiewali,‎ ‎najczęściej‎ ‎pieśń‎ ‎„Gwiazda‎ ‎gore". Szopki‎ ‎pokazywano‎ ‎po‎ ‎domach‎ ‎dla‎ ‎uciechy‎ ‎dzieci.‎ ‎Lalki starali‎ ‎się‎ ‎wykonywać‎ ‎jak‎ ‎najsztuczniej,‎ ‎a‎ ‎niektóre‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎jak‎ ‎naj śmieszniej.‎ ‎Najwięcej‎ ‎sztuki‎ ‎wymagał‎ ‎król‎ ‎Herod,‎ ‎gdyż‎ ‎krew‎ ‎mu siała‎ ‎mu‎ ‎tryskać,‎ ‎kiedy‎ ‎śmierć‎ ‎kosą‎ ‎głowę‎ ‎mu‎ ‎ścinała.‎ ‎Wtedy‎ ‎to Kostusia‎ ‎mówiła‎ ‎do‎ ‎niego:‎ ‎„Królu‎ ‎Herodzie‎ ‎za‎ ‎twe‎ ‎zbytki,‎ ‎chodź do‎ ‎piekła,‎ ‎boś‎ ‎ty‎ ‎brzydki". Ostatnią‎ ‎z‎ ‎pokazywanych‎ ‎lalek,‎ ‎był‎ ‎zawsze‎ ‎dziaduś‎ ‎z‎ ‎siwą brodą‎ ‎i‎ ‎nieodzownym‎ ‎woreczkiem‎ ‎na‎ ‎pieniądze,‎ ‎do‎ ‎którego‎ ‎przy czepiony‎ ‎dzwoneczek‎ ‎odzywał‎ ‎się‎ ‎za‎ ‎każdem‎ ‎poruszeniem‎ ‎się dziadka.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:12
                                gardła.‎ ‎Niesiono‎ ‎więc‎ ‎jabłka‎ ‎w‎ ‎koszykach,‎ ‎„obiracach,‎ ‎lub‎ ‎obirac- kach‎u‎,‎ ‎a‎ ‎przyszedłszy‎ ‎do‎ ‎domu‎ ‎spożywano‎ ‎je‎ ‎i‎ ‎częstowano‎ ‎tych, którzy‎ ‎ich‎ ‎nie‎ ‎mieli.‎ ‎Gospodarz‎ ‎domu‎ ‎zwykle‎ ‎obdzielał‎ ‎jabłkami wszystkich‎ ‎lokatorów.‎ ‎Przy‎ ‎częstowaniu‎ ‎mówiono‎ ‎zwyczajnie: „Zidzże,‎ ‎bo‎ ‎to‎ ‎od‎ ‎bolenia‎ ‎garła,‎ ‎jabka‎ ‎św.‎ ‎Błażeja‎a‎.‎ ‎Organiści‎ ‎pa rafialni‎ ‎roznosili‎ ‎także‎ ‎jabłka‎ ‎święcone‎ ‎po‎ ‎domach,‎ ‎otrzymując‎ ‎za to‎ ‎datki. Sw.‎ ‎Agata.‎ ‎Święcą‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎bułeczki‎ ‎zwane‎ ‎„bułeczki‎ ‎św. które‎ ‎mają‎ ‎własności‎ ‎wstrzymania‎ ‎ognia‎ ‎powstałego‎ ‎tak‎ ‎od piorunu,‎ ‎jak‎ ‎z‎ ‎innego‎ ‎powodu.‎ ‎Wrzucają‎ ‎bułeczkę‎ ‎taką‎ ‎w‎ ‎środek ognia,‎ ‎to‎ ‎ogień‎ ‎„staje‎ ‎w‎ ‎mierze“.‎ ‎Bułeczek‎ ‎tych‎ ‎calowych‎ ‎owalnych dostarczali‎ ‎piekarze‎ ‎bezpłatnie‎ ‎kościołowi. Św.‎ ‎Wolanty‎ ‎jest‎ ‎patronem‎ ‎piekarzy‎ ‎i‎ ‎piekarek‎ ‎pędzichow- skich,‎ ‎którzy‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎tym‎ ‎nabożeństwo‎ ‎fundowali,‎ ‎a‎ ‎święto‎ ‎to‎ ‎uwa żano‎ ‎za‎ ‎święto‎ ‎kleparskie.‎ ‎W‎ ‎dniu‎ ‎tym‎ ‎przed‎ ‎ołtarzem‎ ‎św.‎ ‎Wa lentego‎ ‎czyniły‎ ‎wywód‎ ‎„wywodowe‎ ‎kobiety‎ ‎“. Marcowe‎ ‎światło'‎ ‎rozpoczyna‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎od‎ ‎połowy‎ ‎lutego,‎ ‎a‎ ‎kto się‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎urodzi‎ ‎będzie‎ ‎niestałym,‎ ‎to‎ ‎też‎ ‎mówiono: Teraźniejsze‎ ‎chłopcy,‎ ‎jak‎ ‎marcowe‎ ‎słońce, Kochają‎ ‎panienki,‎ ‎tylko‎ ‎na‎ ‎miesiące. Jeżeli‎ ‎dzień‎ ‎40‎ ‎męczenników‎ ‎pogodny,‎ ‎to‎ ‎40‎ ‎dni‎ ‎będzie‎ ‎ta kich,‎ ‎a‎ ‎jeżeli‎ ‎deszcz,‎ ‎to‎ ‎będzie‎ ‎słota‎ ‎przez‎ ‎dni‎ ‎40. Na‎ ‎Zwiastowanie‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎jaskółki‎ ‎przylatują. Klocki.‎ ‎W‎ ‎środę‎ ‎popielcową‎ ‎kilku‎ ‎młodych‎ ‎przebranych‎ ‎za dziadów‎ ‎i‎ ‎chłopów‎ ‎z‎ ‎czerwonemi‎ ‎czapkami,‎ ‎niosło‎ ‎łańcuch,‎ ‎przy którym‎ ‎był‎ ‎wielki‎ ‎kloc‎ ‎drzewa‎ ‎przymocowany,‎ ‎inni‎ ‎nieśli‎ ‎krzyż nabity‎ ‎gwoździami,‎ ‎powróz‎ ‎i‎ ‎worek‎ ‎ze‎ ‎sieczką.‎ ‎Złapanej‎ ‎pannie starano‎ ‎się‎ ‎włożyć‎ ‎łańcuch‎ ‎na‎ ‎szyję,‎ ‎chyba‎ ‎że‎ ‎im‎ ‎się‎ ‎opłaciła,‎ ‎to ją‎ ‎wolno‎ ‎puszczali.‎ ‎Cena‎ ‎wykupu‎ ‎była‎ ‎4‎ ‎czeskie‎ ‎(dzisiejsze‎ ‎40‎ ‎ha- lerzy).‎ ‎Przychodzili‎ ‎do‎ ‎domu‎ ‎także‎ ‎z‎ ‎klocem,‎ ‎a‎ ‎gdy‎ ‎zastali‎ ‎drzwi pozamykane,‎ ‎wyważali‎ ‎je‎ ‎tem‎ ‎łatwiej,‎ ‎że‎ ‎zawiasy‎ ‎były‎ ‎na‎ ‎zewnątrz umieszczone.‎ ‎Wchodząc‎ ‎do‎ ‎izby‎ ‎śpiewali: Nie‎ ‎chciałaś‎ ‎za‎ ‎mąż‎ ‎iść Musisz‎ ‎teraz‎ ‎kloc‎ ‎wiść. Jeżeli‎ ‎która‎ ‎dziewczyna‎ ‎nie‎ ‎opłaciła‎ ‎się,‎ ‎wkładano‎ ‎jej‎ ‎na szyję‎ ‎łańcuch‎ ‎z‎ ‎klocem,‎ ‎bito‎ ‎workiem‎ ‎z‎ ‎sieczką,‎ ‎podawano‎ ‎krzyż gwoźdźmi‎ ‎nabity‎ ‎do‎ ‎całowania,‎ ‎a‎ ‎nieraz‎ ‎dostała‎ ‎„kaciałą‎u‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎ki jem‎ ‎lub‎ ‎powrozem. Inni‎ ‎chłopcy‎ ‎biegali‎ ‎też‎ ‎za‎ ‎pannami‎ ‎i‎ ‎przywiązywali‎ ‎im‎ ‎nie znacznie‎ ‎„klocki‎u‎,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎różne‎ ‎przedmioty,‎ ‎jak‎ ‎zajęczy‎ ‎ogon,‎ ‎ze‎ ‎sta rych‎ ‎szmat‎ ‎„pałuby“‎ ‎(lalki)‎ ‎ku‎ ‎uciesze‎ ‎przechodzących.‎ ‎Silono‎ ‎się
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:14
                                ze‎ ‎śledzia,‎ ‎chleba,‎ ‎wody‎ ‎i‎ ‎wódki,‎ ‎którą‎ ‎jako‎ ‎„pędzoną‎w‎ ‎można‎ ‎było używać. W‎ ‎izbach‎ ‎zasłaniano‎ ‎lustra‎ ‎lub‎ ‎odwracano‎ ‎je‎ ‎do‎ ‎ściany. O‎ ‎godzinie‎ ‎trzeciej‎ ‎po‎ ‎południu‎ ‎wszyscy‎ ‎w‎ ‎domu‎ ‎klękali‎ ‎na‎ ‎mo dlitwę,‎ ‎wezwani‎ ‎przezuj‎ ‎gospodarza.‎ ‎Po‎ ‎godzinie‎ ‎trzeciej,‎ ‎ci‎ ‎co‎ ‎nie byli‎ ‎zajęci‎ ‎przygotowaniem‎ ‎do‎ ‎święconego,‎ ‎wychodzili‎ ‎„na‎ ‎groby“ do‎ ‎kościołów.
                                Gospodyni‎ ‎piekła‎ ‎placki,‎ ‎mazurki,‎ ‎placki‎ ‎serowe‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Po‎ ‎południu‎ ‎zbierali‎ ‎się‎ ‎przed‎ ‎kościołem‎ ‎chłopcy‎ ‎i‎ ‎otrzymy wali‎ ‎od‎ ‎kościelnego‎ ‎„karapaty,‎ ‎kłapace“‎ ‎i‎ ‎taczki‎ ‎o‎ ‎jednem‎ ‎kole, na‎ ‎osi‎ ‎którego‎ ‎były‎ ‎karby,‎ ‎a‎ ‎u‎ ‎taczek‎ ‎kilka‎ ‎patyków‎ ‎czyli‎ ‎piór przymocowanych.‎ ‎Za‎ ‎poruszeniem‎ ‎robiło‎ ‎to‎ ‎hałas‎. Z‎ ‎karapatami,‎ ‎kłapaczami‎ ‎i‎ ‎wózkiem,‎ ‎który‎ ‎w‎ ‎razie‎ ‎błota‎ ‎nie siono‎ ‎na‎ ‎rękach,‎ ‎obchodzili‎ ‎chłopcy‎ ‎kolejno‎ ‎każdy‎ ‎dom‎ ‎i‎ ‎klekocąc tymi‎ ‎narzędziami,‎ ‎mówili,‎ ‎że‎ ‎przyszli‎ ‎wyganiać‎ ‎post,‎ ‎lub‎ ‎Judasza. Toczący‎ ‎wózek‎ ‎niósł‎ ‎puszkę,‎ ‎do‎ ‎której‎ ‎zbierał‎ ‎ofiarowane‎ ‎pieniądze
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:17
                                Woda‎ ‎święcona‎ ‎na‎ ‎talerzyku‎ ‎z‎ ‎cierniem‎ ‎i‎ ‎kropidłem,‎ ‎przy której‎ ‎w‎ ‎papierku‎ ‎datek‎ ‎dla‎ ‎księdza‎ ‎się‎ ‎znajdował.‎ ‎Chleb‎ ‎sól‎ ‎i‎ ‎pieprz były‎ ‎nieodzowną‎ ‎ozdobą‎ ‎stołu. Wielkanoc.‎ ‎O‎ ‎godzinie‎ ‎piątej‎ ‎rano‎ ‎odbywały‎ ‎się‎ ‎rezurekcya w‎ ‎kościele‎ ‎św.‎ ‎Floryana,‎ ‎a‎ ‎ktoby‎ ‎zaspawszy‎ ‎nie‎ ‎poszedł,‎ ‎nie‎ ‎miał prawa‎ ‎do‎ ‎jedzenia‎ ‎święconego.‎ ‎Przestrzegano,‎ ‎żeby‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎dniu nikt‎ ‎nie‎ ‎spał,‎ ‎bo‎ ‎by‎ ‎umarł.‎ ‎Śmiali‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎na‎ ‎rezurekcyę‎ ‎schodziła się‎ ‎dużo‎ ‎„roczniaków‎4‎*,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎takich,‎ ‎którzy‎ ‎raz‎ ‎tylko‎ ‎do‎ ‎roku bywają‎ ‎w‎ ‎kościele. Po‎ ‎powrocie‎ ‎z‎ ‎kościoła‎ ‎dzielili‎ ‎się‎ ‎jajkiem‎ ‎krajanem,‎ ‎posolo- nem‎ ‎i‎ ‎popieprzonem,‎ ‎życząc‎ ‎sobie‎ ‎przytem‎ ‎zdrowia,‎ ‎pieniędzy‎ ‎etc. Święcone‎ ‎jedli‎ ‎stojąc.‎ ‎Był‎ ‎zwyczaj‎ ‎obcierania‎ ‎końców‎ ‎palców‎ ‎pla sterkiem‎ ‎kiełbasy‎ ‎po‎ ‎trzy‎ ‎razy,‎ ‎żeby‎ ‎się‎ ‎zanokcice‎ ‎nie‎ ‎robiły,‎ ‎pla sterek‎ ‎ten‎ ‎dla‎ ‎lepszego‎ ‎skutku‎ ‎należało‎ ‎zjeść. W‎ ‎dzień‎ ‎ten‎ ‎wcale‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎odwiedzali,‎ ‎uważając‎ ‎to‎ ‎za‎ ‎„grzćch‎44‎; przępędzali‎ ‎go‎ ‎więc‎ ‎w‎ ‎domu,‎ ‎śpiewając‎ ‎pieśni‎ ‎nabożne,‎ ‎lub‎ ‎uda wano‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎cmentarz‎ ‎na‎ ‎nabożeństwo. Izby‎ ‎w‎ ‎wielką‎ ‎sobotę‎ ‎zamiatano‎ ‎i‎ ‎wodę‎ ‎przynoszono,‎ ‎gdyż w‎ ‎pierwsze‎ ‎święto‎ ‎nie‎ ‎wolno‎ ‎było‎ ‎żadnej‎ ‎cięższej‎ ‎roboty‎ ‎robić‎ ‎jako w‎ ‎„twarde‎ ‎święto‎44‎. W‎ ‎drugie‎ ‎święto‎ ‎wielkanocne‎ ‎wychodzono‎ ‎już‎ ‎od‎ ‎piątej‎ ‎go dziny‎ ‎rano‎ ‎na‎ ‎„Emaus‎44‎ ‎na‎ ‎górę‎ ‎św.‎ ‎Bronisławy,‎ ‎gdzie‎ ‎się‎ ‎odbywa dotąd‎ ‎jarmark.‎ ‎W‎ ‎klasztorze‎ ‎bowiem‎ ‎na‎ ‎Zwierzyńcu‎ ‎odpust‎ ‎w‎ ‎tym dniu‎ ‎a‎ ‎przed‎ ‎kościołem‎ ‎mnóstwo‎ ‎kramów‎ ‎z‎ ‎zabawkami,‎ ‎w‎ ‎które zaopatrywali‎ ‎się‎ ‎Kleparzanie‎ ‎dla‎ ‎dzieci.‎ ‎Na‎ ‎tym‎ ‎odpuście‎ ‎zjawiały się‎ ‎raz‎ ‎do‎ ‎roku‎ ‎siekierki‎ ‎drewniane‎ ‎i‎ ‎dzwonki‎ ‎gliniane,‎ ‎o‎ ‎których niżej.‎ ‎Oprócz‎ ‎nich‎ ‎sprzedawano‎ ‎pierniki‎ ‎w‎ ‎różnej‎ ‎formie,‎ ‎przede- wszystkiem‎ ‎w‎ ‎kształcie‎ ‎serca‎ ‎i‎ ‎koronek,‎ ‎z‎ ‎gałek‎ ‎różnokolorowych z‎ ‎piernika,‎ ‎drewniane‎ ‎wózki‎ ‎z‎ ‎parą‎ ‎koni.‎ ‎grzechotki‎ ‎t‎ ‎t.‎ ‎d. Po‎ ‎południu‎ ‎odwiedzali‎ ‎się‎ ‎wzajemnie,‎ ‎„jedli‎ ‎i‎ ‎pili‎ ‎(święcone) aż‎ ‎po‎ ‎brodzie‎ ‎kapało,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎gębie‎ ‎nic‎ ‎nie‎ ‎było‎44‎. Wtorek‎ ‎-po‎ ‎Wielkanocy‎ ‎należał‎ ‎do‎ ‎półświąt,‎ ‎gdyż‎ ‎rano‎ ‎można było‎ ‎pracować,‎ ‎popołudniu‎ ‎zaś‎ ‎każdy‎ ‎szedł‎ ‎na‎ ‎odpust‎ ‎do‎ ‎kościoła św.‎ ‎Benedykta,‎ ‎na‎ ‎górze‎ ‎zwanej‎ ‎od‎ ‎tegoż‎ ‎świętego.‎ ‎Z‎ ‎kościoła‎ ‎wy szedłszy,‎ ‎należeli‎ ‎już‎ ‎do‎ ‎bawiących‎ ‎się‎ ‎„Rękawką‎44‎.‎ ‎W‎ ‎blizkości kościoła‎ ‎jest‎ ‎jak‎ ‎wiadomo‎ ‎kopiec‎ ‎Krakusa. Kościół‎ ‎stojący‎ ‎tuż‎ ‎nad‎ ‎urwiskiem,‎ ‎otaczają‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎tym‎ ‎prze kupki‎ ‎ze‎ ‎swymi‎ ‎„srogami‎44‎,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎złożone‎ ‎były‎ ‎jaja‎ ‎na‎ ‎twardo gotowane‎ ‎i‎ ‎różnego‎ ‎rodzaju‎ ‎pieczywo‎ ‎z‎ ‎różnemi‎ ‎nazwami:‎ ‎„placki szewskie,‎ ‎precle,‎ ‎obwarzanki,‎ ‎bułki‎ ‎szewskie‎. Legenda‎ ‎o‎ ‎powstaniu‎ ‎rękawki‎ ‎jest‎ ‎nazbyt‎ ‎znaną,‎ ‎ażebym‎ ‎ją miał‎ ‎powtarzać,‎ ‎zwyczaj‎ ‎sam‎ ‎nawet‎ ‎rzucania‎ ‎chleba,‎ ‎jaj‎ ‎i‎ ‎bułek był‎ ‎niejednokrotnie‎ ‎opisywany.‎ ‎Dodam‎ ‎tylko,‎ ‎że‎ ‎na.‎ ‎stoku‎ ‎góry ustawiali‎ ‎się‎ ‎ubodzy‎ ‎chłopcy,‎ ‎którzy‎ ‎gromkim‎ ‎okrzykiem‎ ‎witaii każdy‎ ‎rzucony‎ ‎przedmiot,‎ ‎zachęcając‎ ‎publiczność‎ ‎do‎ ‎rzucania‎ ‎okrzykiem
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:21
                                „Był‎ ‎tu‎ ‎dyabeł,‎ ‎był!‎ ‎był‎ ‎tu‎ ‎dyabeł,‎ ‎był! Już‎ ‎minęło‎ ‎dwie‎ ‎niedzieli, Jak‎ ‎my‎ ‎dyabła‎ ‎nie‎ ‎widzieli. Był‎ ‎tu‎ ‎dyabeł,‎ ‎był!‎ ‎był‎ ‎tu‎ ‎dyabeł,‎ ‎był!“ Za‎ ‎kardynała‎ ‎Albina‎ ‎Dunajewskiego‎ ‎został‎ ‎zniesiony‎ ‎zwyczaj noszenia‎ ‎bębnów‎ ‎na‎ ‎plecach. Wianki.‎ ‎W‎ ‎przed‎ ‎dzień‎ ‎wilii‎ ‎św.‎ ‎Jana,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎22‎ ‎czerwca, dziewczęta‎ ‎plotły‎ ‎wianki,‎ ‎„korony‎u‎ ‎z‎ ‎„belicy‎w‎,‎ ‎z‎ ‎rozchodnika‎ ‎lub rozmarynu‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎noc‎ ‎zostawiały‎ ‎je‎ ‎w‎ ‎ogrodzie,‎ ‎aby‎ ‎zobaczyć,‎ ‎co‎ ‎do nich‎ ‎„wnijdzie“.‎ ‎Na‎ ‎drugi‎ ‎dzień,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎23‎ ‎czerwca,‎ ‎rano‎ ‎wstawszy, „pozaglendywały‎u‎ ‎do‎ ‎wianków,‎ ‎a‎ ‎każde‎ ‎żyjątko,‎ ‎jakie‎ ‎mogło‎ ‎tam wejść,‎ ‎miało‎ ‎swoje‎ ‎znaczenie‎ ‎i‎ ‎tak:‎ ‎robaczek‎ ‎jeden‎ ‎oznaczał‎ ‎ka walera,‎ ‎dwa‎ ‎robaczki‎ ‎dwóch‎ ‎kawalerów,‎ ‎którzy‎ ‎będą‎ ‎się‎ ‎starać o‎ ‎pannę;‎ ‎robak‎ ‎z‎ ‎wielkimi‎ ‎wąsami‎ ‎oznaczał‎ ‎wdowca,‎ ‎glista‎ ‎żołnie rza,‎ ‎a‎ ‎żaba‎ ‎starą‎ ‎pannę.‎ ‎Wianki‎ ‎te‎ ‎zwyczajnie‎ ‎wyrzucały. Wieczorem‎ ‎wiły‎ ‎nowe‎ ‎wianki‎ ‎„osobiste‎w‎,‎ ‎różane,‎ ‎przymoco wane‎ ‎do‎ ‎deszczułek,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎przymocowana‎ ‎była‎ ‎świeczka. O‎ ‎zmroku‎ ‎zapalały‎ ‎zgromadzone‎ ‎dziewczęta‎ ‎ponad‎ ‎Rudawą‎ ‎świe czki‎ ‎w‎ ‎wiankach‎ ‎i‎ ‎puszczały‎ ‎je‎ ‎razem,‎ ‎bacząc‎ ‎na‎ ‎ruch‎ ‎pojedyn czych‎ ‎wianków.‎ ‎Wianek,‎ ‎który‎ ‎się‎ ‎najpierwszy‎ ‎wysunął‎ ‎naprzód, wróżył‎ ‎dziewczynie‎ ‎rzucającej‎ ‎go,‎ ‎najwcześniejsze‎ ‎wyjśćcie‎ ‎za‎ ‎mąż. Jeżeli‎ ‎się‎ ‎wianek‎ ‎kręcił,‎ ‎to‎ ‎mówiły,‎ ‎że‎ ‎ktoś‎ ‎będzie‎ ‎ją‎ ‎bałamucił. Zatonięcie‎ ‎wianka‎ ‎oznaczało‎ ‎śmierć. Bartek.‎ ‎W‎ ‎dzień‎ ‎św.‎ ‎Bartłomieja,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎24‎ ‎sierpnia‎ ‎właścicielki domów‎ ‎spraszały‎ ‎lokatorów‎ ‎na‎ ‎poczęstne.‎ ‎Najczęściej‎ ‎przychodziły lokatorki‎ ‎odświętnie‎ ‎ubrane‎ ‎bez‎ ‎mężów,‎ ‎one‎ ‎tu‎ ‎były‎ ‎bowiem‎ ‎po trzebne,‎ ‎gdyż‎ ‎od‎ ‎ich‎ ‎zachowania‎ ‎poprzedniego‎ ‎zależało‎ ‎przyjęcie. Częste‎ ‎swary‎ ‎między‎ ‎gospodynią‎ ‎domu‎ ‎a‎ ‎lokatorką,‎ ‎miały‎ ‎ustać w‎ ‎tym‎ ‎dniu‎ ‎lub‎ ‎trwać‎ ‎dalej.‎ ‎Przy‎ ‎swarach‎ ‎wymyślały‎ ‎sobie‎ ‎naj częściej,‎ ‎wołając‎ ‎„ty‎ ‎ścirwo!‎ ‎psia‎ ‎para!“‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Lokatorka‎ ‎wchodząc‎ ‎do‎ ‎izby‎ ‎gospodarzy‎ ‎mówiła‎ ‎„Boskie stowo‎w‎,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎„Niech‎ ‎będzie‎ ‎pochwalony‎ ‎Jezus‎ ‎Chrystus!‎44‎ ‎na‎ ‎co‎ ‎od powiadała‎ ‎gospodyni,‎ ‎poczem‎ ‎zapraszała‎ ‎przybyłą‎ ‎do‎ ‎zastawionego różnymi‎ ‎ciastami‎ ‎stołu.‎ ‎Gdy‎ ‎się‎ ‎wszystkie‎ ‎lokatorki‎ ‎już‎ ‎zebrały, gospodyni‎ ‎nalewata‎ ‎z‎ ‎flaszki‎ ‎wódkę‎ ‎do‎ ‎swego‎ ‎kieliszka‎ ‎i‎ ‎przypisano
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:23
                                napitek,‎ ‎a‎ ‎obchodził‎ ‎kilka‎ ‎domów.‎ ‎(Stąd‎ ‎też‎ ‎śmieją‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎pijanego, że‎ ‎„pijany‎ ‎od.‎ ‎wilii“).‎ ‎Mężczyzna‎ ‎ten‎ ‎wchodząc‎ ‎do‎ ‎izby,‎ ‎mówił: „Więszuję‎ ‎szczęścia,‎ ‎zdrowia,‎ ‎Dosiego‎ ‎roku“. Uważali,‎ ‎jeżeli‎ ‎dzień‎ ‎wigilii‎ ‎był‎ ‎pogodny,‎ ‎to‎ ‎cały‎ ‎rok‎ ‎będzie taki.‎ ‎Złodzieje‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎tym‎ ‎„na‎ ‎szczęście“‎ ‎kradli.‎ ‎Gospodarz‎ ‎przy puszczał‎ ‎służbę‎ ‎do‎ ‎stołu‎ ‎podczas‎ ‎wieczerzy,‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎jej‎ ‎sam‎ ‎usłu giwał,‎ ‎mówiąc‎ ‎„jakeście‎ ‎mnie‎ ‎usługiwali‎ ‎cały‎ ‎rok,‎ ‎tak‎ ‎ja‎ ‎wam‎ ‎te raz‎ ‎będę“. Łamano‎ ‎się‎ ‎też‎ ‎opłatkami‎ ‎ze‎ ‎służbą. Sw.‎ ‎Szczepan.‎ ‎Wieczorem‎ ‎w‎ ‎każdym‎ ‎z‎ ‎domów‎ ‎a‎ ‎szczególniej gdzie‎ ‎były‎ ‎dziewczęta‎ ‎na‎ ‎wydaniu,‎ ‎oczekiwano‎ ‎niecierpliwie‎ ‎na przybycie‎ ‎„kolędników‎4‎*,‎ ‎pomiędzy‎ ‎którymi‎ ‎znajdowali‎ ‎się‎ ‎ich‎ ‎„ka- walerowie‎u‎,‎ ‎narzeczeni‎ ‎i‎ ‎obywatele‎ ‎kleparscy‎ ‎z‎ ‎„muzykantami‎4‎*. Ominięcie‎ ‎domu‎ ‎przez‎ ‎kolędników‎ ‎było‎ ‎wielką‎ ‎wzgardą‎ ‎dla‎ ‎do mu,‎ ‎dlatego‎ ‎też‎ ‎kolędnicy‎ ‎i‎ ‎do‎ ‎nieznajomych‎ ‎domów‎ ‎wstępowali. Gdy‎ ‎do‎ ‎okien,‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎tym‎ ‎starannie‎ ‎oczyszczonych,‎ ‎zapukali‎ ‎ko lędnicy,‎ ‎mówiąc‎ ‎„Niech‎ ‎będzie‎ ‎pochwalony‎ ‎Jezus‎ ‎Chrystus‎4‎*,‎ ‎z‎ ‎izby odpowiadano‎ ‎im‎ ‎„Na‎ ‎wieki‎ ‎wieków,‎ ‎amen‎4‎*.‎ ‎Kolędnicy‎ ‎dalej‎ ‎mó wili‎ ‎„Sw.‎ ‎Szczepan‎ ‎chodził‎ ‎po‎ ‎kolędzie‎ ‎i‎ ‎my‎ ‎tyż‎4‎*.‎ ‎Poczem‎ ‎śpie wali‎ ‎kolędę,‎ ‎najczęściej‎ ‎„Gwiazda‎ ‎gore‎ ‎Jezusowi‎ ‎w‎ ‎obłoku**‎ ‎itd.. Jeżeli‎ ‎znali‎ ‎imiona‎ ‎dziewcząt,‎ ‎to‎ ‎zaraz‎ ‎śpiewali‎ ‎piosnkę‎ ‎dla‎ ‎jednej z‎ ‎nich,‎ ‎zwykle‎ ‎najstarszej,‎ ‎jeżeli‎ ‎zaś‎ ‎nie,‎ ‎to‎ ‎pytali‎ ‎się‎ ‎„A‎ ‎jak‎ ‎tam córusi‎ ‎(córeczce)‎ ‎na‎ ‎imię?‎44‎ ‎Gospodyni‎ ‎domu‎ ‎odpowiadała‎ ‎na‎ ‎to pytanie,‎ ‎zapraszając‎ ‎przy‎ ‎tern‎ ‎kolędujących‎ ‎„Proszę‎ ‎dalij‎ ‎“.‎ ‎Kolę dnicy‎ ‎nie‎ ‎wprzód‎ ‎jednak‎ ‎wchodzili,‎ ‎dopóki‎ ‎nie‎ ‎odśpiewali‎ ‎wszyst kim‎ ‎dziewczętom‎ ‎w‎ ‎domu. A‎ ‎nasza‎ ‎(moja)‎ ‎Marynia‎ ‎róży‎ ‎kwiat‎ ‎(bis) Służą‎ ‎i‎ ‎ludzie‎ ‎i‎ ‎kawalerowie Cały‎ ‎świat‎ ‎(bis).
                                Ubierała‎ ‎sie‎ ‎w‎ ‎ładne‎ ‎sukienki,‎ ‎a‎ ‎kto‎ ‎dał,‎ ‎Jasio‎ ‎dał, Bo‎ ‎sie‎ ‎w‎ ‎Maryni,‎ ‎ładnej‎ ‎panience‎ ‎zakochał,‎ ‎rozkochał. Przy‎ ‎każdej‎ ‎zwrotce‎ ‎zmieniali‎ ‎tylko‎ ‎przedmiot,‎ ‎j.‎ ‎n.‎ ‎dał‎ ‎na sukienki,‎ ‎na‎ ‎trzewiczki,‎ ‎pończoszki,‎ ‎korale,‎ ‎kolczyki‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Zaproszeni‎ ‎powtórnie‎ ‎przez‎ ‎gospodynię,‎ ‎wchodzili‎ ‎do‎ ‎izby, gdzie‎ ‎stał‎ ‎przygotowany‎ ‎sad‎ ‎obwieszony‎ ‎i‎ ‎oświetlony‎ ‎na‎ ‎przyjęcie gości.‎ ‎Wchodząc,‎ ‎śpiewali:
                                U—bie-ra‎ ‎—‎ ‎Ja‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎ła—dne‎ ‎su‎ ‎—‎ ‎kien—ki‎ ‎a‎ ‎kto‎ ‎dal,‎ ‎Ja—sio‎ ‎daI.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 09:53
                                Chłopakowi,‎ ‎który‎ ‎odszedł‎ ‎„zaszpanowane“‎ ‎żelazo‎ ‎w‎ ‎śrub- sztaku,‎ ‎smarowano‎ ‎„śpindel‎a‎,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎klucz‎ ‎śrubsztaku,‎ ‎smarowidłem a‎ ‎gdy‎ ‎się‎ ‎powalał‎ ‎mówiono‎ ‎mu.‎ ‎że‎ ‎gdy‎ ‎nie‎ ‎pofolgował‎ ‎śrubszta- kowi,‎ ‎ten‎ ‎mu‎ ‎się‎ ‎„sfajdał‎u‎. Jeżeli‎ ‎chłopak‎ ‎zostawił‎ ‎czapkę‎ ‎na‎ ‎warsztaeie,‎ ‎to‎ ‎mu‎ ‎ją‎ ‎gwoź dziem‎ ‎przybijali‎ ‎do‎ ‎niego,‎ ‎albo‎ ‎gdy‎ ‎do‎ ‎góry‎ ‎zwróconą‎ ‎zostawił, wsadzali‎ ‎do‎ ‎czapki‎ ‎najcięższe‎ ‎rzeczy,‎ ‎a‎ ‎kiedy‎ ‎ten‎ ‎szybko‎ ‎porywał za‎ ‎nią,‎ ‎dno‎ ‎przymocowane‎ ‎do‎ ‎warsztatu‎ ‎zostawało,‎ ‎a‎ ‎rąbek‎ ‎tylko z‎ ‎niej‎ ‎chłopakowi‎ ‎w‎ ‎ręce‎ ‎pozostawał‎ ‎za‎ ‎karę. Gdy‎ ‎który‎ ‎chłopak‎ ‎zostawił‎ ‎pantofle‎ ‎w‎ ‎warsztacie,‎ ‎nasj^py- wano‎ ‎do‎ ‎nich‎ ‎„zendry‎u‎,‎ ‎czyli‎ ‎opiłków‎ ‎żelaza,‎ ‎ażeby‎ ‎go‎ ‎od‎ ‎tego oduczyć.‎ ‎Gdy‎ ‎który‎ ‎lubiał‎ ‎się‎ ‎rozgadywać,‎ ‎podparłszy‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎łok ciach,‎ ‎drugi‎ ‎stawał‎ ‎przed‎ ‎nim‎ ‎i‎ ‎„bździł“‎ ‎czyli‎ ‎„barbarkę‎ ‎puszczał, dymka‎ ‎lub‎ ‎bańkę‎ ‎puszczał‎a‎,‎ ‎gdy‎ ‎zaś‎ ‎który‎ ‎przez‎ ‎sen‎ ‎tony‎ ‎pu szczał‎ ‎czyli‎ ‎„cinci‎u‎,‎ ‎nazywali‎ ‎go‎ ‎„cincioł“. Frycowe.‎ ‎W‎ ‎niedzielę‎ ‎urządzali‎ ‎chłopcy‎ ‎zabawę‎ ‎w‎ ‎złodzieja i‎ ‎sędziego.‎ ‎Rolę‎ ‎sędziego‎ ‎brał‎ ‎na‎ ‎siebie‎ ‎nowicyusz,‎ ‎inny‎ ‎złodzieja, a‎ ‎inny‎ ‎żandarma.‎ ‎Złodziej‎ ‎szedł‎ ‎do‎ ‎pieca‎ ‎i‎ ‎tam‎ ‎sadzami‎ ‎ręce‎ ‎so bie‎ ‎powalał,‎ ‎żandarm‎ ‎zaś,‎ ‎zawiązawszy‎ ‎mu‎ ‎ręce‎ ‎z‎ ‎tyłu,‎ ‎prowadził przed‎ ‎sędziego.‎ ‎Sędzia‎ ‎osądzał‎ ‎złodzieja‎ ‎zwyczajnie‎ ‎na‎ ‎„kozę‎w‎, a‎ ‎złodziej‎ ‎zerwawszy‎ ‎z‎ ‎rąk‎ ‎pęta,‎ ‎zaczął‎ ‎go‎ ‎prosić‎ ‎o‎ ‎uwolnienie, głaszcząc‎ ‎sędziego‎ ‎umytego‎ ‎starannie,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎bywało‎ ‎w‎ ‎niedzielę, zawalanemi‎ ‎rękami‎ ‎po‎ ‎twarzy.‎ ‎Tak‎ ‎zawalanego‎ ‎sędziego‎ ‎brałi‎ ‎siłą towarzysze‎ ‎na‎ ‎spacer. ;;‎Chłopcy“,‎ ‎czyli‎ ‎praktykujący,‎ ‎w‎ ‎dnie‎ ‎powszednie‎ ‎umyślnie uczerniali‎ ‎się,‎ ‎ażeby‎ ‎zwrócić‎ ‎tem‎ ‎na‎ ‎siebie‎ ‎uwagę,‎ ‎że‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎czemś zajmują. Gdy‎ ‎żyd,‎ ‎„handełes‎u‎ ‎na‎ ‎dziedzińcu‎ ‎począł‎ ‎wołać‎ ‎swoje‎ ‎„han del,‎ ‎handel,‎ ‎handele‎u‎,‎ ‎wykrzykiwali‎ ‎mu‎ ‎na‎ ‎przekor‎ ‎„sprzedać,‎ ‎ku pić,‎ ‎ukraść,‎ ‎ucic‎u‎.‎ ‎Jeden‎ ‎wystawiał‎ ‎w‎ ‎oknie‎ ‎ubranie,‎ ‎pokazując‎ ‎go żydowi,‎ ‎żyd‎ ‎przygotowany‎ ‎na‎ ‎jakiegoś‎ ‎figla‎ ‎wzbraniał‎ ‎się‎ ‎wejść, tymczasem‎ ‎smarowali‎ ‎klamkę‎ ‎smarowidłem,‎ ‎albo‎ ‎zakładali‎ ‎nową rozpaloną. Gdy‎ ‎przyszedł‎ ‎żyd,‎ ‎namawiali‎ ‎go‎ ‎do‎ ‎kupna‎ ‎pierza,‎ ‎przyno szono‎ ‎zatem‎ ‎garnek,‎ ‎na‎ ‎którego‎ ‎dnie‎ ‎były‎ ‎nieczystości,‎ ‎przykryte lekko‎ ‎pierzem,‎ ‎jeden‎ ‎z‎ ‎chłopców‎ ‎garnek‎ ‎w‎ ‎ręku‎ ‎trzymał,‎ ‎a‎ ‎gdy żyd‎ ‎zanurzywszy‎ ‎rękę‎ ‎głęboko,‎ ‎zawalał‎ ‎się,‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎chwili‎ ‎garnek chłopak‎ ‎puszczał‎ ‎i‎ ‎umykał.‎ ‎Jeżeli‎ ‎żyd‎ ‎chciał‎ ‎laską‎ ‎przekonać‎ ‎się, czy‎ ‎do‎ ‎spodu‎ ‎było‎ ‎pierze,‎ ‎nie‎ ‎pozwalali‎ ‎mu‎ ‎na‎ ‎to. Namawiano‎ ‎czasem‎ ‎żyda,‎ ‎żeby‎ ‎kupił‎ ‎stary‎ ‎kocioł,‎ ‎nowicyu- szowi‎ ‎zatem‎ ‎kazali‎ ‎wleźć‎ ‎pod‎ ‎piec‎ ‎i‎ ‎obnażoną‎ ‎część‎ ‎ciała‎ ‎wysta wić,‎ ‎żyd‎ ‎wtedy‎ ‎uderzając‎ ‎laską,‎ ‎mówił,‎ ‎że‎ ‎chce‎ ‎się‎ ‎przekonać‎ ‎jaki brzęk‎ ‎ma‎ ‎kocioł. Gdy‎ ‎żyd‎ ‎przyszedł‎ ‎do‎ ‎stolarskiego‎ ‎warsztatu,‎ ‎namawiano‎ ‎go, ażeby‎ ‎siadł‎ ‎na‎ ‎warsztacie,‎ ‎pokazywali‎ ‎mu‎ ‎ubrania‎ ‎stare,‎ ‎niby‎ ‎do
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:03
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4f/Browar_Krak%C3%B3w.jpg/500px-Browar_Krak%C3%B3w.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:07
                              CARSLBERG POLSKA
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:26
                              W listopadzie 1903 roku browar kupił znany przemysłowiec i piwowar Jan Albin br. Götz. Od 1905 roku zakład nosił nazwę „Browar i Słodownia Jan Götz Okocimski, dawniej Johna J. A. Synowie”. W latach I Wojny Światowej, browar wstrzymał działalność, którą wznowiono w 1919 roku. W czasie II Wojny Światowej Niemcy utworzyli firmę „Brauerei und Industriewerke GmbH in Krakau”, która dzierżawiła browar do końca 1944 roku. Browar produkował piwo lekkie dla potrzeb wojska niemieckiego oraz przetwory warzywne i owocowe.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:28
                              Najciekawszym z zachowanych obiektów jest budynek Dawnej Słodowni, unikalny przykład architektury poprzemysłowej. To właśnie w tym miejscu powstała Restauracya Browarna Browar Lubicz, kontynuując piwowarskie tradycje tego miejsca. Urządzenia browarniane dostarczyła firma Joh. Albrecht Brautechnik z siedzibą w Monachium, jeden z najlepszych i uznanych w świecie producentów mikrobrowarów. Nowoczesne urządzenia w połączeniu z tradycyjną technologią produkcji, nadzorowaną przez naszych wyselekcjonowanych i doświadczonych piwowarów gwarantują najwyższą jakość produkowanego piwa.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:32
                              Jan Albin Goetz, Jan Götz-Okocimski, także Götz Edler von Okocim, a 1909–1911 Götz Freiherr von Okocim (ur. 18 lipca 1864 w Okocimiu, Stary Pałac, zm. 24 kwietnia 1931 w Okocimiu, Nowy Pałac) – polski przedsiębiorca.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:57
                              Pod koniec XIX w. wraz z małżonką hrabiną Zofią z Sumińskich wybudował w Brzesku, w pobliżu Browaru Okocim kompleks pałacowy wzorowany na architekturze wiedeńskiej, otoczony parkiem utrzymanym w stylu angielskim.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 14:01
                              Od 12 stycznia 1889 był mężem Zofii Jadwigi Marii hr. Sumińskiej h. Leszczyc (1867–1945), z którą miał pięcioro dzieci:
                              Zofię Albinę Eugenię (1890–1981), która była żoną prof. Jana Włodka, matką Jana Mariana i Zofii,
                              Jana Reginalda (1891–1923),
                              Elżbietę Różę Marię (1892–1982),
                              Marię Immakulatę Pię (1893–1974), która była żoną Stefana Komornickiego, matką Tomasza Jana,
                              Antoniego Jana Goetza
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 14:19
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/87/Jan_Goetz-Okocimski_%28-1911%29.jpg/500px-Jan_Goetz-Okocimski_%28-1911%29.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 14:25
                              Johnowie w 1904 r. sprzedali browar baronowi Janowi Götz-Okocimskiemu, ziemianinowi i właścicielowi browaru w Okocimiu. Jan Götz, a potem jego syn, również Jan i wnuk Antoni przeprowadzili inwestycje na jeszcze większą skalę, dzięki którym browar stał się jednym z największych w Krakowie zakładów przemysłowych. W 1938 r. na terenie browaru prowadziły produkcję trzy wydzielone zakłady: właściwy browar, przetwórnia słodu i fabryka sztucznego lodu.
                              Götzowie, podobnie jak Johnowie, byli aktywnymi działaczami gospo- darczymi, politycznymi i znanymi filantropami.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 14:30
                              Browar Lubicz
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/DDj29WaQwj69MV4fX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 14:45
                              Miejscem prezentacji spektakli był Teatr im. Juliusza Słowackiego, natomiast repertuar operetkowy grano w sali Domu Żołnierza przy ul. Lubicz. W latach 2004–2008 powstał nowy gmach Opery przy ul. Lubicz 48, którego uroczyste otwarcie nastąpiło 13 grudnia 2008 roku. W 2014 operę odwiedziło ok. 90 tys. osób
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 20:35
                              Tydzień po zakończeniu działań wojennych na tym terenie, władze miasta wznowiły działalność Teatru im. J. Słowackiego jako teatru dramatu i opery. 25 stycznia 1945 inaugurowano ją Hrabiną Stanisława Moniuszki. Powstały też inne operowe i operetkowe inicjatywy. Nie utrzymały się jednak dłużej z powodów finansowych. W 1946 roku zespół operowy (bez stałej siedziby) zorganizował Walerian Bierdiajew. Występował on dwa razy w tygodniu na scenie Teatru im. Słowackiego dając w ciągu dwóch lat swej działalności dziesięć premier. Względy finansowe zadecydowały jednak o rozwiązaniu tego zespołu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 20:37
                              Scena Opery pozwala na realizację dynamicznych inscenizacji, oferując powierzchnię 443 m² i wyposażenie techniczne: 18 zapadni (w tym 2 zapadnie fosy orkiestrowej, co pozwala na dodatkowe manewry przestrzenią), 30 sztankietów, 7 wózków, urządzenia wyciągowe do transportu dekoracji, 30 wyciągów linowych, 2 wyciągi kurtynowe; scenę obrotową i aparaturę do projekcji wideo. Wizualną stronę spektaklu wzbogaca światło kierowane z 4 mostów oświetleniowych i ruchomych wież.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 20:41
                              W 2009 roku okazało się, że dla rozpoczęcia eksploatacji konieczna jest nowa instalacja systemu oddymiania. Około 1,6 mln złotych pochłonęła instalacja dodatkowego systemu oddymiającego w związku z zakwestionowaniem przez straż pożarną działającego tam systemu przeciwpożarowego. Konieczne było dobudowanie kolejnych dwóch wyjść. Przebudowy wymagały także bufet, garderoby oraz nie spełniające wymagań akustycznych sale prób.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:39
                              CBA W KRAKOWSKIEJ OPERZE - Wyborcza
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:44
                              Oczywiście, były wyjątki. W następnym stuleciu opery włoskie wystawiano u księcia Teodora Lubomirskiego w Pałacu Spiskim, u biskupa Kajetana Sołtyka w Krzysztoforach czy w rezydencji księdza kanonika Wacława Sierakowskiego, prefekta wawelskiej kapeli, w jego pałacu Pod Zerwikapturem przy ul. Grodzkiej. Ale były to inicjatywy prywatne, dla zamkniętego grona.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:47
                              W roku 1914 z inicjatywy kompozytora i dyrygenta Bolesława Wallek-Walewskiego powstało Krakowskie Towarzystwo Operowe. W latach 1915-1921wystawiało ono opery i operetki w gmachu Teatru im. Juliusza Słowackiego, zaś 1 września 1921 otrzymało od miasta budynek dawnej ujeżdżalni koni przy ul. Rajskiej 12 (obecnie Małopolski Ogród Sztuki). Pierwszym dyrektorem Teatru Miejskiego – Opery i Operetki był Bolesław Wallek-Walewski, który mimo trudnych warunków pracy w siedzibie teatru zabiegał o wysoki poziom repertuaru. W grudniu 1923 roku na skutek braku funduszy na remont budynku Opera i Operetka w Krakowie przestała istnieć. Miłośnikom gatunku pozostały gościnne występy zespołów operowych ze Lwowa, Warszawy, Katowic i Ołomuńca. Od roku 1931 za sprawą Eugeniusza Bujańskiego, pełniącego funkcję dyrektora administracyjnego Teatru im. Juliusza Słowackiego i Bolesława Wallka-Walewskiego zespół operowy wznowił działalność. Próby odbywały się w budynku Starego Teatru, a przedstawienia ponownie na scenie przy Placu św. Ducha w niedziele i poniedziałki. Mimo utrudnień zespół operowy dał w ciągu ośmiu lat 32 premiery. Ostatnią, przed wybuchem wojny w 1939 roku był Werter Masseneta pod dyrekcją Waleriana Bierdiajewa.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:49
                              Trudności organizacyjne i rozmaite niewygody nie powstrzymały rozwoju instytucji. Dorobek krakowskiej sceny operowej w tamtym czasie jest imponujący. To blisko 250 premier a wśród nich znakomite, niejednokrotnie obrosłe legendą przedstawienia, to twórcy, których nazwiska weszły do polskiego i światowego dziedzictwa kultury. Kierowały zespołem operowym tak wybitne osobowości świata muzyki, jak: Kazimierz Kord, Jerzy Katlewicz, Robert Satanowski, Krzysztof Missona, występowali śpiewacy tej miary co Teresa Żylis-Gara, Jadwiga Romańska, Jadwiga Rappé, Wiesław Ochman. Wśród inscenizatorów znaleźli się Bronisław Dąbrowski, Kazimierz Dejmek, Maria Fołtyn, Helmut Kajzar, Tadeusz Kantor, Krzysztof Nazar, Władysław Krzemiński, Henryk Tomaszewski, Józef Szajna, Marek Weiss-Grzesiński, Lidia Zamkow. Partnerowała im czołówka polskich scenografów, by wymienić Wojciecha Krakowskiego, Andrzeja Majewskiego, Lidię i Jerzego Skarżyńskich, Andrzeja Sadowskiego, Andrzeja Stopkę, Kazimierza Wiśniaka, Krystynę Zachwatowicz czy Xymenę Zaniewską.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:51
                              Siłą Opery Krakowskiej jest wysoki profesjonalizm wykonawców i realizatorów przedstawień. Wśród współpracujących śpiewaków ostatnich sezonów znajdują się artyści występujący na światowych lub europejskich scenach m.in. Andrzej Dobber, Robert Gierlach, Wojtek Gierlach, Tomasz Konieczny, Mariusz Kwiecień, Artur Ruciński, Wojtek Śmiłek, Ewa Vesin, Małgorzata Walewska. W zespole krakowskiej sceny nie brakuje solistów, których talent prowadzi do występów w najbardziej prestiżowych miejscach muzycznej Polski. Orkiestrą, kierowaną przez Tomasza Tokarczyka dyrygują gościnnie Grzegorz Berniak, Łukasz Borowicz, Tadeusz Kozłowski, Marcin Nałęcz­-Niesiołowski, Piotr Wajrak. Grono realizatorów przedstawień – reżyserów i choreografów – to m.in. Laco Adamik, Henryk Baranowski, Magdalena Łazarkiewicz, Tomasz Konina, Giorgio Madia, Krzysztof Nazar, Włodzimierz Nurkowski, Karolina Sofulak, Monika Strzępka, Jerzy Stuhr, Emil Wesołowski, Waldemar Zawodziński, Michał Znaniecki, a wśród autorów scenografii i kostiumów odnajdziemy takich artystów jak Maria Balcerek, Marek Braun, Paweł Dobrzycki, Zofia de Ines, Barbara Kędzierska, Joanna Klimas, Ryszard Melliwa, Dorota Morawetz, Anna Sekuła, Bruno Schwengl, Luigi Scoglio, Magdalena Tesławska, Paweł Grabarczyk.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:54
                              Opera Krakowska słynie z koncertów, szczególnie tych, dawanych w karnawale. Są to Koncerty Noworoczne w niezwykłych wnętrzach Kopalni Soli „Wieliczka” i koncerty w siedzibie, w okresie od Sylwestra po „ostatki”. Zwłaszcza koncert w ostatni wieczór karnawału pt. Nowy Rok w Wiedniu – Ostatki w Krakowie stał się „markowym produktem” Opery Krakowskiej.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:58
                              W październiku 2014 roku Opera świętowała sześćdziesiąt lat swojego istnienia, w ramach którego m.in. przygotowała wspólnie z Muzeum Narodowym w Krakowie wystawę pt. „Przestrzeń opery. Polscy scenografowie XX i XXI wieku”. Ekspozycja prezentująca ponad pół tysiąca projektów scenograficznych najwybitniejszych malarzy i scenografów od czasów II wojny światowej do współczesności została wyróżniona Marką Radia Kraków. Wydała także książkę autorstwa Anny Woźniakowskiej pt. „Kraków zasługuje na operę” – kompendium wiedzy i przewodnik po dziejach krakowskiej sceny. Publikacja została uhonorowana tytułem „Krakowskiej Książki Listopada 2014”. Dziesięciolecie swojej działalności w gmachu przy Lubicz 48 upamiętniła albumem „Opera Krakowska 2008-2018” pod redakcją Elżbiety Toszy. W wydawnictwie znalazło się ponad 100 fotografii z wydarzeń, które odbyły się w latach 2008-2018, a także wypowiedzi i wspomnienia artystów oraz pracowników.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:19
                              Archi-Szopa – polska antynagroda dla najgorszego nowego obiektu architektonicznego Krakowa, przyznawana corocznie przez specjalne jury oraz samych krakowian. Patronem konkursu jest „Gazeta Wyborcza”.
                              Pomysł powstał w 2001 roku. Wtedy też po raz pierwszy przyznano statuetkę Archi-Szopy.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:46
                              Park położony jest na płaskim terenie, z niewielkim uskokiem znajdującym się wzdłuż północnego skraju. Usytuowany jest w bliskim sąsiedztwie kolejowego dworca głównego i dworca autobusowego. Park otacza niemal ze wszystkich stron zwarta zabudowa – wyjątkiem jest krótki fragment wzdłuż ulicy Zygmunta Augusta, gdzie znajduje się Pałac Mańkowskich z ogrodem
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:52
                              W dniach 24–26 czerwca 1868 roku odbywały się uroczyste obchody 300. rocznicy podarowania Towarzystwu Strzeleckiemu srebrnego kura według legendy przez króla Zygmunta Augusta, chociaż w rzeczywistości był to dar krakowskich rajców. Jubileusz ten połączony był ze zjazdem starszyzny i braci kurkowych z innych polskich miast i przyczynił się on do dalszego wzrostu znaczenia Bractwa, a Celestat stawał się coraz ważniejszym ośrodkiem życia kulturalnego oraz towarzyskiego Krakowa. W latach 1874–1875 pałacyk Towarzystwa Strzeleckiego został rozbudowany o reprezentacyjną Salę Strzelecką według projektu Adama Nowickiego. W przebudowanym i powiększonym obiekcie organizowano wszelkiego rodzaju bale, maskarady karnawałowe i festyny. W Ogrodzie Strzeleckim w 1875 roku przez jeden sezon w drewnianym budynku z widownią na 500 osób grał zespół Starego Teatru. Obiekt ten został wzniesiony przez budowniczego Klafnera, z kolei urządzeniem sceny zajął się maszynista Berwald. W budynku tym w razie niepogody organizowano również koncerty orkiestr, które na ogół odbywały się w ogrodzie. Przedstawienia teatralne w dni powszednie były jednak zagłuszane przez odgłosy strzałów z powodu przeprowadzanych ćwiczeń i zawodów strzeleckich. W związku z tym postanowiono wybudować drugi obiekt teatralny po przeciwnej stronie ulicy Lubicz, w Ogrodzie Angielskim, określanym w tej części również mianem „Pod Wilkiem”
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:55
                              W okresie międzywojennym Ogród Strzelecki był miejscem urozmaiconego życia kulturalnego, towarzyskiego i politycznego, jako że odbywały się tu zebrania różnych stronnictw i ugrupowań politycznych. W tym czasie ogród był odwiedzany przez wiele wybitnych osobistości. W 1919 roku odbyło się pierwsze po czteroletniej przerwie strzelanie o tytuł króla kurkowego. Gościem na tym wydarzeniu był generał Józef Haller, który oddał honorowy pierwszy strzał. W październiku tego samego roku strzelnicę odwiedził Naczelnik Państwa, marszałek Józef Piłsudski. 13 maja 1923 roku braci kurkowych i ogród odwiedził marszałek Francji, Wielkiej Brytanii i Polski Ferdinand Foch. 16 czerwca tego roku Towarzystwo gościło prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. 1 października 1927 roku Celestat odwiedził również jego następca, profesor Ignacy Mościcki. W Ogrodzie Strzeleckim odbyła się także pierwsza w Krakowie prezentacja radia na kryształki, niestety nieudana ze względu na rozstrojenie odbiornika, wskutek czego nie udało się uzyskać połączenia z Warszawą. W czerwcu 1936 roku wskrzeszono tradycję uroczystych pochodów orszaku królewskiego z Celestatu na Rynek Główny w okresie Dni Krakowa. 15 czerwca 1939 roku odbyło się natomiast ostatnie przed wybuchem II wojny światowej strzelanie o godność króla kurkowego
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:50
                                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5a/KamienicaKu%C5%9Bnierzowska-UlicaS%C5%82awkowska18-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/500px-KamienicaKu%C5%9Bnierzowska-UlicaS%C5%82awkowska18-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:20
                                Ulica Sławkowska w Krakowie
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/v1AoCD8VQBCGmr8mX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:23
                                •••
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/rAaDBoILkggRY8maX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:27
                                Kościół Świętego Marka
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k6h5LbaUAiWJ0EyHX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:49
                                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/21/Church_of_St._Mark%2C_Archangel_Michael_sculpture_by_Baldassarre_Fontana%2C_10_%C5%9Bw._Marka_street%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/250px-Church_of_St._Mark%2C_Archangel_Michael_sculpture_by_Baldassarre_Fontana%2C_10_%C5%9Bw._Marka_street%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:50
                                Zgodnie z relacją Jana Długosza pierwsza budowla miała powstać w formie murowej w roku 1263. Jednak badania archeologiczne wskazują na to, iż świątynia z cegły powstała dopiero w początkach XIV wieku. Była to budowla halowa, dwunawowa z wydłużonym prezbiterium. Wielokrotnie świątynię spotykały nieszczęścia. W roku 1397 uległa płomieniom i została częściowo spalona. W roku 1443 gmach został zniszczony przez trzęsienie ziemi. W kolejnych wiekach kościół trawiły pożary. Największe miały miejsce w 1494, 1528, 1544 i 1589 r. Zanim kościół otrzymał ostateczny kształt, w XIV i XV wieku był budowlą halową, a jego ściany zdobiły boczne ołtarze ze świętą Dorotą, Matką Boską i tryptykiem gotyckim przedstawiającym Ukrzyżowanie. W XVI wieku przebudowano korpus kościoła, zmieniając go na budowlę trójnawową. Efekt ten uzyskano poprzez obniżenie naw bocznych, ponad którymi umieszczono empory (zabudowane loże). Wiek XVII przyniósł zmiany we wnętrzu świątyni. Poszerzono wówczas przyziemie wieży, urządzając w niej kaplice, stworzono kaplicę Matki Boskiej Częstochowskiej (wówczas nazywanej kaplicą św. Zofii), ustawiono też nowy monumentalny ołtarz oraz nagrobek Michała Giedroycia. Wiek XVIII to przede wszystkim wkomponowanie w dotychczasową bryłę późnobarokowych ołtarzy bocznych. Na przełomie XVIII i XIX wieku władze austriackie skasowały zakon marków i przeznaczyły świątynię dla księży emerytów. Wówczas kościół zaczał się chylić ku upadkowi. Brak uposażenia zakonnego, zubożenie mieszkańców Krakowa, brak prac renowacyjnych przyczyniały się do niszczenia budowli i jej wyposażenia. Częściowy remont przeprowadzono dopiero w 1841 roku, ale na gruntowną restaurację trzeba było czekać aż do 1894 roku. W roku 1961 Karol Wojtyła powołał tutaj Instytut Liturgiczny (później imienia bł. Michała Giedroycia), a rektor kościoła ks. Wacław Świerzawski przeprowadził renowację świątyni.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:51
                                Po prawej stronie od głównego wejścia znajduje się wspomina powyżej kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej. Wezwanie to zostało zmienione w połowie XIX wieku. Wcześniej była to kaplica poświęcona świętej Zofii, a opiekowało się nią bractwo świętej Zofii. Pamiątką po poprzedniej patronce jest figura Świętej oraz znajdujący się w antepedium ołtarza jej wizerunek z córkami oraz członkami bractwa. W samym ołtarzu, pochodzącym z połowy XVII wieku, możemy zobaczyć kopię cudownego wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej w srebrnej sukience. Zaś w zwieńczeniu konstrukcji kaplicy przedstawiona jest scena ofiarowania Marii w świątyni Jerozolimskiej. Po prawej stronie wejścia do kaplicy znajduje się z kolei klasycystyczny, wykonany w XVIII wieku, ołtarz świętego Erazma.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:53
                                Nawa główna jest wyższa od naw bocznych, co podkreśla bazylikowy charakter świątyni. Na poszczególnych przęsłach umieszczono barokowe ołtarze, które nawiązują do historii zakonu Marków. Przyjrzymy się im począwszy od pierwszej pary filarów od strony chóru. Po lewej stronie znajduje się ołtarz świętej Anny Samotrzeć, w którego antepedium znajduje się wizerunek Matki Boskiej Bolesnej. Po stronie przeciwnej możemy zobaczyć ołtarz Matki boskiej Bolesnej, gdzie oprócz wizerunku maryjnego umieszczono postać Chrystusa frasobliwego. Na kolejnych filarach znajdują się kolejne: po lewej – Michała Archanioła, często zasłaniany przedstawieniem Chrystusa Salwatora. Na mensie ustawiono diakonów z zakonu Marków; po stronie prawej znajduje się ołtarz poświęcony świętej Zofii z córkami, z figurami św. Katarzyny i św. Barbary. Ostatnia ze świętych dziewic – Małgorzata umieszczona została na zasuwie ołtarza. Całość kompozycji pochodzi z 1751 roku. Tuż przy łuku tęczowym, po lewej stronie, możemy zobaczyć ołtarz świętego Cyriaka, legendarnego biskupa Jerozolimy, który pomógł cesarzowej Helenie odnaleźć drzewo Krzyża świętego. Patrona adorują postaci świętych: Demetriusza i Salecjusza. Po stronie przeciwnej znajduje się ołtarz świętego Marka Ewangelisty i świętego Kleta, założyciela zakonu. Kleta umieszczono również na mensie ołtarzowej obok świętego Augustyna – twórcy reguły zakonnej. Mamy więc trzy postaci związane z krakowskim zakonem – ojca zgromadzenia, autora reguły i patrona świątyni. Na antepedium ołtarza umieszczono zaś wizerunek tutejszego przeora – świętobliwego Jakuba Sojeckiego.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:55
                                Kierując się w stronę prezbiterium, przy samym łuku tęczowym, mijamy po lewej stronie rokokową ambonę. Nadano jej kształt serca, z którego wyrasta krzyż (serce z krzyżem to symbol białych augustianow, marków – nosili go na swoich habitach). Naprzeciwko ambony znajduje się posąg, przedstawiający Michała Archanioła walczącego ze smokiem. Autorem tego powstałego około 1730 roku dzieła jest Baltazar Fontanna.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:56
                                Po lewej stronie ołtarza głównego możemy zobaczyć nagrobek bł. Michała Giedroycia. Nagrobek umieszczono w arkadowej wnęce. Został wykonany na początku XVII wieku z marmuru i piaskowca – ma cechy zarówno renesansowe, jak i manierystyczne.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:02
                                Kościół Świętego Marka Sławkowska
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/GQyIB7a0LlupBRrZX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:06
                                Początkowo wschodnią część ulicy nazywano Szrotarską, mieszkał przy niej szrotmistrz miejski (na rogu z ul. Szpitalną). Przewoził beczki piwa i wina od producentów do szynków wraz z wynoszeniem z piwnic i wnoszeniem do nich oraz załadunkiem. Opłaty pobierane przez szrotmistrza związane z monopolem miasta na ten przewóz były w średniowieczu jednym z ważnych źródeł dochodów Krakowa. System tego miejskiego monopolu funkcjonował od końca XIV w. do co najmniej XVI w. Zachodnia część ulicy od strony Reformatów nosiła nazwę Rogackiej – od charakterystycznego rogatego kształtu kapeluszy zakonników klasztoru św. Marka. Wschodni odcinek ulicy był też nazywany ul. św. Scholastyki. Ulica otrzymała nazwę św. Marka w końcu XIX wieku
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:07
                                11 sierpnia 2023 roku przy kamienicy na ulicy św.Marka 8 w Krakowie odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy upamiętniającej Państwa Karłowskich
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:11
                                Gmach Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Pijarskiej 1, na rogu z ul. św. Marka 2–4, na Starym Mieście.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:12
                                W latach 90. XX wieku gmach był siedzibą Banku Przemysłowo-Handlowego. W 1998 przeszedł remont generalny. Obecnie mieści jeden z oddziałów banku Pekao
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:13
                                Kamienica reprezentuje styl klasycyzującej secesji. Posiada dwie elewacje frontowe. Elewacja od strony ulicy Pijarskiej jest siedmioosiowa. W jej centralnej części znajduje się ryzalit, zwieńczony frontonem. W parterze umieszczono metalową bramę, wykonaną w firmie J. Goreckiego. Obok niej znajduje się kartusz z inskrypcją: "RADA POWIATOWA". Okna parteru, a na ryzalicie także pierwszego piętra zostały zwieńczone półkoliście, natomiast pozostałe – prostokątnie. Elewacja pięter podzielona jest pilastrami. Na drugim piętrze zaprojektowano symetrycznie dwa balkony z metalowymi balustradami. Elewacja od strony ulicy św. Marka jest ośmioosiowa. Na szerokości dwóch pierwszych osi znajduje się ryzalit
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:15
                                7 – kamienica projektu Józefa Pokutyńskiego (1878), była siedzibą Konsulatu Generalnego Republiki Węgierskiej (do września 2009 r.)
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:19
                                Kamienica Pod Pszczółkami
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:37
                                Kamienica Pod Pszczółkami wpisuje się w kontekst architektoniczny okolicy, a w jej formie wyraźnie widać nawiązania do dawnej architektury. Odwołanie do lokalnej tradycji stanowi rozbudowany portal, oblicowany kamieniem, tralki oraz attyka. Funkcję godła kamienicy pełnią trzy pełnoplastyczne rzeźby przedstawiające pszczoły, umieszczone między oknami pierwszego i drugiego piętra. Motyw pszczoły nawiązuje do biblijnego symbolu pracowitości oraz oszczędności i był często wykorzystywany do dekoracji budynków stanowiących inwestycje Kas Oszczędności
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:40
                                KAMIENICA POD PSZCZÓŁKAMI - www.szlakmodenizmu.pl
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:45
                                10 Kościół św. Marka w Krakowie – na rogu ulicy Sławkowskiej.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 21:50
                                15 (róg ul. św. Jana 20) Kamienica Kołłątajowska (Popielów) – przerobiona przez Franciszka Placidiego z dwóch kamienic mieszczańskich na zlecenie cystersów z Jędrzejowa. W latach 1782–1791 zamieszkiwał tu ks. Hugo Kołłątaj. Na początku XIX w. należała do rodziny Wielogłosowskich, którzy w 1817 odsprzedali ją Konstantemu Popielowi. W tej kamienicy odbywały się spotkania czwartkowe gromadzące elitę intelektualną Krakowa.
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 21:54
                                Na miejscu obecnego pałacu znajdowały się wcześniej dwie kamienice, istniejące od XIV w., a w XV w. rozbudowane. W południowej części była to kamienica Wilkowiczowska (od nazwiska kupców krakowskich wiców, którzy byli jej właścicielami przez cały XVII w.), w XVII w. przebudowana w stylu barokowym (pozostały z niej elementy kamieniarki, m.in. portale w oficynie)[3][2][6]. W północnej części pałacu (w narożu ulic) znajdowała się kamienica Wosińskich[7][2][8], w XVII w. nadbudowana o drugie piętro[7][2]. W XVIII w. obie kamienice popadły w ruinę,
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 23:33
                                Dla realizacji tej koncepcji kanonik Sebastian Alojzy Sierakowski przygotował liczne projekty, między innymi w 1820 roku oraz na krótko przed swoją śmiercią (1824), w których altana przybrała formę murowanego pawilonu o klasycystycznej architekturze. Choć finalnie budynek powstał w oparciu o plany innego architekta, to jego zaprojektowanie przypisywano często właśnie Sierakowskiemu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:58
                              W 1983 roku Celestat został ostatecznie przekazany Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa. Rozpoczęły się trwające kilka lat prace remontowo-adaptacyjne budynku, prowadzone ze środków społecznych, które miały przygotować obiekt do zorganizowania w nim stałej ekspozycji strzeleckich pamiątek. W 1985 roku rozpoczęto rewaloryzację parku. Przewidywano wówczas odbudowanie muru od strony ulicy Bosackiej, wyeksponowanie dawnej fosy strzelniczej i budowę ogrodzenia. Park miał być strzeżony i zamykany na noc – jako, że poniekąd właśnie sąsiedztwo dworca kolejowego i działalność jego bywalców spowodowały dewastację parku. W lutym 1988 roku została wydana uchwała Rady Narodowej Miasta Krakowa, na mocy której rozszerzono perspektywiczny program ochrony i rewaloryzacji zabytków Krakowa o pięć zabytkowych parków, wśród których obok Plant, Parku Decjusza, ogrodu przy pałacu biskupów krakowskich na Prądniku Białym i ogrodu przy Dworze Łowczego przy ulicy Kościuszki znalazł się również Park Strzelecki. Dokument ten był precedensem, gdyż nigdy do tej pory nie finansowano z Funduszu Ochrony Zabytków porządkowania obiektów zieleni. Jeżeli były one odnawiane to tylko jako łączące się z remontowanym zabytkiem architektury. Park natomiast samodzielnie nie pojawiał się dotąd w dokumentacji jako przedmiot rewaloryzacji. W kwietniu 1991 roku, po przemianach ustrojowych Bractwo uzyskało unieważnienie decyzji o konfiskacie mienia z lat 50. XX wieku od ministra spraw wewnętrznych. Jeszcze 20 marca 1991 roku w Ogrodzie Strzeleckim, przy neogotyckim pałacyku Celestatu brakowało popiersia Marcina Oracewicza. Od 1997 roku na terenie ogrodu, w Celestacie działa oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, poświęcony kolekcji krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego, gromadząc i opracowując jego pamiątki. W czerwcu 2000 roku Park Strzelecki został przekazany przez Bractwo Kurkowe, które jest jego właścicielem w użyczenie gminie, początkowo na 10 lat. Koszty utrzymania terenu, remontów i napraw bieżących ponosi gmina miejska Kraków. W tym czasie z okazji podjęcia przez braci kurkowych inicjatywy ustawienia pomnika Jana Pawła II w Ogrodzie Strzeleckim cały park został uporządkowany i ogrodzony. W 2012 roku, po lewej stronie od wejścia do parku od strony skrzyżowania ulic Lubicz i Bosackiej, na południe od Celestatu odbudowano historyczny dom ogrodnika. Realizacja została ufundowana jako dar abdykacyjny na rzecz Krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego przez króla kurkowego z lat 2011/2012 Józefa Hojdę. Obecnie (2019) obiekt ten mieści fryzjernię i ma służyć wzmacnianiu budżetu ogrodu[
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:32
                              Pomnik króla Zygmunta Augusta – odsłonięty 10 czerwca 1883 roku, ufundowany przez byłego króla kurkowego Adolfa Opida, brata przyrodniego aktorki Heleny Modrzejewskiej. Posąg został zaprojektowany przez Walerego Gadomskiego i odkuty w kamieniu pińczowskim przez Michała Korpala. Wyobraża króla w pozycji stojącej, ubranego w XVI-wieczny strój, w jednej ręce trzymającego zwój, zaś drugą ręką wspartego na filarku z herbem Polski. Posąg umieszczono w południowej części parku, na wysokim, wielobocznym cokole. Postać króla została była zwrócona twarzą do przybywającej do ogrodu publiczności. Ustalono wówczas, iż w tym położeniu postać króla wzbudza większy szacunek i wspomnienie historii u odwiedzających ogród oraz wita wzrokiem wszystkich przybywających
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:35
                              Pomnik papieża Jana Pawła II – odsłonięty 1 lipca 2000 roku. 13 maja nastąpiło wmurowanie aktu erekcyjnego, w dniu Święta Matki Bożej Fatimskiej, w jubileuszowym – 2000 roku. Przedstawia siedzącą postać Ojca Świętego. Inspiracją była fotografia autorstwa Artura Mariego wykonana 17 listopada 1999 roku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:37
                              Kompozycja „Bitwa pod Grunwaldem” – umieszczona w 2010 roku. Kompozycja rzeźbiarska przypomina drzwi lub bramę. Na progu umieszczono napis „15 lipiec 1410”. Z jednej strony „futryny” znajduje się król Władysław Jagiełło podczas walki z Krzyżakami, z drugiej strony kompozycji wyrzeźbione zostały sylwetki ludzi i dwa krzyże.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:40
                              Pomnik upamiętniający 30. rocznicę wydarzeń Jesieni Ludów w Europie. Ufundowany przez Czesława Dźwigaja
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:43
                              Księga upamiętniająca królów kurkowych panujących w latach 1964–1999.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:47
                              Od strony zachodniej – czyli dzisiejszej ul. Bosackiej ogród został odgrodzony długim murem. Wzdłuż tego muru znajdowała się strzelnica, gdzie członkowie Bractwa ćwiczyli strzelanie, tam odbywały się konkursy strzeleckie i doroczna walka członków Bractwa o tytuł króla kurkowego. Przy północno-zachodnim krańcu ogrodu postawiono niewielką kamienicę.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:49
                              W 1945 Bractwo Kurkowe wznowiło swoją działalność – została wówczas przyjęta nazwa Towarzystwo Strzeleckie. Towarzystwo funkcjonowało tylko do 1951 - wtedy ponownie je rozwiązano, a zabudowania w Parku Strzeleckim skonfiskowano. Dokonano wiele zniszczeń na terenie parku – mur został wyburzony, budynek Celestatu oddano do użytku krakowskiemu Klubowi Sportowemu „Kolejarz”. Kolejnej reaktywacji Towarzystwo doczekało w 1957 - dzięki inicjatywie Wincentego Bogdanowskiego park oraz pałacyk znowu stało się własnością krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego. W latach 90-tych podjęto wiele prac w kierunku odnowienia parku, zbudowano nowe ogrodzenie, przeprowadzono kompleksowy remont w neogotyckim pałacyku. W 1997 budynek Celestatu w porozumieniu z Towarzystwem Strzeleckim został zajęty przez Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Ekspozycję tego oddziału muzealnego stanowi stała wystawa zatytułowana Z dziejów Krakowskiego Bractwa Kurkowego i prezentuje liczne pamiątki i dokumenty związane z historią i działalnością Bractwa, medale, zdjęcia, monety, wszelkiego rodzaju militaria.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:54
                              W Ślemieniu ukończył dwuklasową szkołę powszechną, następnie uczęszczał do gimnazjum w Wadowicach, które ukończył z wyróżnieniem. W gimnazjum był prezesem czytelni studenckiej oraz kierownikiem orkiestry gimnazjalnej. Aktywnie działał w „Sokole”, był zastępowym w Pierwszej Wadowickiej Drużynie Skautowej i. Stanisława Żółkiewskiego. Po zdaniu matury z odznaczeniem rozpoczął studia na Wydział Prawa i Administracji UJ w Krakowie, wstąpił do Drużyn Strzeleckich. Za dobre wyniki w nauce Wydział Krajowy przyznał mu stypendium im. Ignacego Marynowskiego w kwocie 400 koron rocznie aż do ukończenia studiów (w tym czasie za stancję z całkowitym utrzymaniem płacił 34 korony miesięcznie).
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 12:15
                              Pomnik króla Jana III Sobieskiego
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b2/PomnikJanaIIISobieskiego-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/330px-PomnikJanaIIISobieskiego-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 12:20
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b6/Pomnik%28Obelisk%29Upami%C4%99tniaj%C4%85cy750-lecieBractwaKurkowego-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/258px-Pomnik%28Obelisk%29Upami%C4%99tniaj%C4%85cy750-lecieBractwaKurkowego-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                              Pomnik-obelisk upamiętniający 750-lecie Bractwa Kurkowego
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 20:06
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/66/Pomnik%28Obelisk%29Upami%C4%99tniaj%C4%85cy50.Rocznic%C4%99OdnowieniaBractwaKurkowego-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/281px-Pomnik%28Obelisk%29Upami%C4%99tniaj%C4%85cy50.Rocznic%C4%99OdnowieniaBractwaKurkowego-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                              Pomnik-obelisk upamiętniający 50. rocznicę odnowienia Bractwa Kurkowego
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 20:11
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fd/Pomnik%28Sze%C5%9Bcian%29Upami%C4%99tniaj%C4%85cyCzteryWydarzeniaODziejowychZnaczeniach-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/500px-Pomnik%28Sze%C5%9Bcian%29Upami%C4%99tniaj%C4%85cyCzteryWydarzeniaODziejowychZnaczeniach-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                              Pomnik-obelisk (sześcian) upamiętniający cztery wydarzenia o dziejowych znaczeniach
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 20:40
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/db/Ksi%C4%99gaUpami%C4%99tniaj%C4%85caKr%C3%B3l%C3%B3wKurkowychPanuj%C4%85cychWLatach1964%E2%80%931999-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/270px-Ksi%C4%99gaUpami%C4%99tniaj%C4%85caKr%C3%B3l%C3%B3wKurkowychPanuj%C4%85cychWLatach1964%E2%80%931999-ParkStrzelecki-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                              Księga upamiętniająca królów kurkowych panujących w latach 1964–1999
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:42
                              Tablica upamiętniająca generała Józefa Hallera – pierwszego honorowego brata kurkowego w niepodległej Polsce (tytuł nadano 3 sierpnia 1919), ufundowana przez brata kurkowego Leszka Glanowskiego w 2012 roku. W górnej części tablicy znajduje się wyobrażenie orła oraz łodzi. Tablica upamiętnia również wizyty marszałka Ferdinanda Focha 13 maja 1923 roku, prezydenta Stanisława Wojciechowskiego 16 czerwca 1923 roku i prezydenta Ignacego Mościckiego 1 października 1927 roku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:44
                              Tablica upamiętniająca 10. rocznicę wzniesienia pomnika Jana Pawła II w Parku Strzeleckim, ufundowana przez króla kurkowego 2006 Jerzego Turbasę z żoną. Tablicę odsłonięto 1 lipca 2010 roku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:46
                              Tablica upamiętniająca spotkanie braci kurkowych z Janem Pawłem II w listopadzie 2001 roku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:50
                              Tabga (gr. Heptapegon, „siedem źródeł”) – niewielki region położony u północnych wybrzeży Jeziora Tyberiadzkiego w Galilei, w północnym Izraelu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:52
                              Wykopaliska archeologiczne prowadzone na tym terenie na przestrzeni XX w. (Mader, Schneider, Bagatti, Loffreda) przyczyniły się do odkrycia pozostałości trzech różnych bizantyjskich sanktuariów: bazyliki rozmnożenia chleba z IV-V w., sanktuarium prymatu z IV w. oraz kaplicy błogosławieństw z końca IV w. Dwoma ostatnimi sanktuariami opiekują się dzisiaj franciszkanie z Kustodii Ziemi Świętej. Bazylika rozmnożenia chleba znajduje się z rękach benedyktynów niemieckich.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:56
                              Tablica upamiętniająca wzniesienie pomnika Jana Pawła II w Izdebniku pod patronatem Bractwa Kurkowego. Pomnik, ufundowany przez króla kurkowego 2008 Tadeusza Rysia z żoną, odsłonięto 21 września 2008 roku, upamiętniając 30. rocznicę wyboru Jana Pawła II na papieża. Sześciokątną tablicę odsłonięto 7 listopada 2008 roku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:10
                              Tablica upamiętniająca wydanie pamiątkowego albumu, poświęconego związkom Jana Pawła II z Bractwem Kurkowym. Album jako dar abdykacyjny króla kurkowego 2013 Mirosława Malinowskiego, został wydany w 2016 roku
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:13
                              Symbolem YMCA od 1917 jest czerwony równoboczny trójkąt symbolizujący równomierny rozwój ducha, umysłu i ciała.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:15
                              Tuż po zakończeniu I wojny światowej polska YMCA zorganizowała w Krakowie schronisko dla żołnierzy, a dla oficerów – Dom Oficera Polskiego. Ponadto tworzyła boiska sportowe, prowadziła kino dla wojskowych z najnowszym repertuarem oraz wybudowała pierwszy w Krakowie kryty basen[2]. W lesie na Lubogoszczy w Beskidzie Wyspowym organizacja wybudowała czynną do dzisiaj Bazę Szkoleniowo-Wypoczynkową Lubogoszcz dla młodzieży i dorosłych
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:18
                              Jednym z głównych pól działalności organizacji jest sport i kultura fizyczna. Działacze organizacji, którzy wsławili się na tym polu, to między innymi:

                              Robert Roberts z YMCA Boston, który w 1881 wprowadza termin „body building”
                              James Naismith ze Springfield YMCA College, który w 1891 tworzy zasady koszykówki
                              William G. Morgan z Holyoke YMCA, który w 1895 tworzy zasady siatkówki.
                              W budynkach YMCA w Polsce w powojennych latach 40. grywano jazz. Zakazano tego w 1949 roku. Szczególnie drastycznie rozprawiono się z jazzem w łódzkiej siedzibie YMCA, gdzie spalono całą bibliotekę, a płyty potłuczono
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:22
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/eGWykbdN3VGyls6bX.jpg
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:09
                                - A to ci niespodzianka! Skąd się wziął ten róż? Pamiętam z moich kolejnych pobytów w Krakowie, że kościół miał na zewnątrz kolor jasnoszary. Ale ta nowa barwa mi się podoba. Jest wesoła - powiedziała Marta Marosz ze Słupska.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:26
                              Otóż‎ ‎zadaniem‎ ‎projektodawcy‎ ‎jest‎ ‎wykorzystanie tych‎ ‎wszystkich‎ ‎danych,‎ ‎celem‎ ‎utworzenia‎ ‎gotowego parku‎ ‎w‎ ‎jaknajszybszym‎ ‎czasie‎ ‎i‎ ‎unikanie‎ ‎niepotrzebnego nakładu. Biorąc‎ ‎udział‎ ‎w‎ ‎dziale‎ ‎ogrodnictwa‎ ‎wystawy‎ ‎przy- rodniczo-lekarskiej,‎ ‎wziąłem‎ ‎sobie‎ ‎za‎ ‎zadanie‎ ‎przedstawić plan‎ ‎higienicznego‎ ‎pod‎ ‎każdym‎ ‎względem‎ ‎parku.‎ ‎Zaś wobec‎ ‎ubytku‎ ‎tak‎ ‎ulubionego‎ ‎Ogrodu‎ ‎Strzeleckiego,‎ ‎który uległ‎ ‎z‎ ‎natury‎ ‎rzeczy‎ ‎rozparcelowaniu,‎ ‎nadałem‎ ‎parkowi temu‎ ‎cechy,‎ ‎mogące‎ ‎temuż‎ ‎to‎ ‎zacnemu‎ ‎Towarzystwu‎ ‎słu żyć‎ ‎w‎ ‎przyszłości‎ ‎za‎ ‎podstawę‎ ‎przy‎ ‎zakładaniu‎ ‎dla‎ ‎sie bie‎ ‎ogrodu‎ ‎lub‎ ‎parku. Z‎ ‎tego‎ ‎także‎ ‎powodu‎ ‎nadałem‎ ‎planowi‎ ‎tytuł‎ ‎Kra kowskiego‎ ‎Parku‎ ‎Strzeleckiego‎ ‎i‎ ‎obok‎ ‎„sytuacyi‎ ‎projektu", która‎ ‎znawcom‎ ‎zupełnie‎ ‎starczy,‎ ‎wykonałem‎ ‎„widok‎ ‎pro jektu"‎ ‎celem‎ ‎ułatwienia‎ ‎Szan.‎ ‎ogołowi‎ ‎Czytelników‎ ‎towa rzyszenia‎ ‎mi‎ ‎przy‎ ‎następująccm‎ ‎objaśnieniu. Na‎ ‎wstępie‎ ‎widzimy‎ ‎bramę‎ ‎wjazdową,‎ ‎do‎ ‎której zdążają‎ ‎trzy‎ ‎różne,‎ ‎z‎ ‎miasta‎ ‎prowadzące‎ ‎drogi,‎ ‎a‎ ‎miano wicie:‎ ‎dwie‎ ‎przez‎ ‎rogatkę‎ ‎Mogilską‎ ‎koło‎ ‎pamiątkowej wierzby‎ ‎Dra‎ ‎Brodowicza,‎ ‎lub‎ ‎wzdłuż‎ ‎nowo‎ ‎założonych szkółek‎ ‎firmy‎ ‎L.‎ ‎Freege,‎ ‎trzecia‎ ‎zaś,‎ ‎może‎ ‎najdogodniej sza‎ ‎od‎ ‎rogatki‎ ‎Rakowickiej‎ ‎wzdłuż‎ ‎cmentarza‎ ‎i‎ ‎dóbr Olsza,‎ ‎JWHr.‎ ‎Ant.‎ ‎Potockiego. Obszernym‎ ‎zajazdem‎ ‎przechodzimy‎ ‎obok‎ ‎budynku restauracyjnego‎ ‎i‎ ‎wzdłuż‎ ‎żelaznych‎ ‎sztachet‎ ‎do‎ ‎parku przez‎ ‎wewnętrzną,‎ ‎również‎ ‎żelazną‎ ‎bramę,‎ ‎dalej‎ ‎zaś‎ ‎kro cząc,‎ ‎dochodzimy‎ ‎do‎ ‎budynku‎ ‎administracyi,‎ ‎którędy członkowie‎ ‎nic‎ ‎przechodząc‎ ‎wcale‎ ‎przez‎ ‎park,‎ ‎mogą‎ ‎zdą żyć‎ ‎do‎ ‎strzelnicy. Oprócz‎ ‎wspomnianych‎ ‎bram,‎ ‎istnieje‎ ‎na‎ ‎przeciwle głej‎ ‎stronie‎ ‎parku‎ ‎inna‎ ‎brama‎ ‎wchodowa,‎ ‎dla‎ ‎publiczności
                              zdążającej‎ ‎do‎ ‎parku‎ ‎od‎ ‎strony‎ ‎rogatek‎ ‎warszawskich. Tą‎ ‎czy‎ ‎ową‎ ‎bramą‎ ‎wchodząc,‎ ‎znajdzicmy‎ ‎się‎ ‎odraza w‎ ‎środku‎ ‎parku,‎ ‎którego‎ ‎centrum‎ ‎stanowi‎ ‎budynek‎ ‎strze lecki‎ ‎z‎ ‎obszerną‎ ‎salą‎ ‎balową,‎ ‎otoczony‎ ‎ogrodem‎ ‎restaura cyjnym,‎ ‎obsadzonym‎ ‎akacyą‎ ‎kulistą,‎ ‎drzewem,‎ ‎jak‎ ‎wiemy, niezmiernie‎ ‎czystem,‎ ‎a‎ ‎dającem‎ ‎odpowiedni,‎ ‎nie‎ ‎zbyt‎ ‎gę sty,‎ ‎a‎ ‎uroczy‎ ‎cień. Obszerna‎ ‎weranda‎ ‎oszklona,‎ ‎zapewnia‎ ‎publiczności schronienie‎ ‎w‎ ‎razie‎ ‎niespodziewanego‎ ‎deszczu.‎ ‎Całość‎ ‎do tyka‎ ‎ogródków‎ ‎różanych‎ ‎(Rosarium),‎ ‎które‎ ‎sięgając‎ ‎swemi skrzydłami‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎stawu‎ ‎obejmują‎ ‎obydwa‎ ‎pawilony‎ ‎dla muzyki,‎ ‎większy‎ ‎i‎ ‎mniejszy. Z‎ ‎werandy‎ ‎i‎ ‎ogródka‎ ‎restauracyjnego‎ ‎przepyszne roztaczają‎ ‎się‎ ‎widoki. Na‎ ‎prawo‎ ‎widać‎ ‎w‎ ‎oddali‎ ‎olbrzymi‎ ‎parter‎ ‎kwiatowy, na‎ ‎tle‎ ‎ciemnej‎ ‎zieleni‎ ‎świerkowej,‎ ‎podczas‎ ‎gdy‎ ‎w‎ ‎lewej stronie‎ ‎bawi‎ ‎nasze‎ ‎oko‎ ‎powierzchnia‎ ‎obszernego‎ ‎stawu z‎ ‎fontanną,‎ ‎wyspa‎ ‎o‎ ‎wieloletnich‎ ‎drzewach,‎ ‎a‎ ‎na‎ ‎niej sztuczne‎ ‎skały,‎ ‎wodospad‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎p. Park‎ ‎cały‎ ‎z‎ ‎natury‎ ‎swego‎ ‎położenia‎ ‎rozdziela‎ ‎się na‎ ‎dwie‎ ‎części.‎ ‎W‎ ‎lewo‎ ‎wciąż‎ ‎idąc‎ ‎od‎ ‎głównego‎ ‎wejścia, napotkamy,‎ ‎przeszedłszy‎ ‎wzdłuż‎ ‎rzędu‎ ‎stołów‎ ‎restaura cyjnych,‎ ‎obszerny‎ ‎plac‎ ‎zabaw‎ ‎dziecinnych,‎ ‎z‎ ‎kioskiem‎ ‎na rekwizytu‎ ‎zabawowe.‎ ‎Nieco‎ ‎dalej‎ ‎po‎ ‎przejściu‎ ‎mostka‎ ‎nad rzeczką‎ ‎widzimy‎ ‎„pleasure‎ ‎grounds''‎1‎ ‎pod‎ ‎„lawn‎ ‎tennis", „croquette",‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎nadające‎ ‎się‎ ‎pod‎ ‎„cricket"‎. Obsadzenie‎ ‎drzew‎ ‎i‎ ‎krzewów,‎ ‎kontury‎ ‎ścieżek,‎ ‎liczne mostki,‎ ‎niewielkie‎ ‎przestrzenie‎ ‎trawników,‎ ‎altanki‎ ‎i‎ ‎wiele innych‎ ‎urozmaiceń‎ ‎na‎ ‎całej‎ ‎tej‎ ‎lewej,‎ ‎mówiąc‎ ‎dokładnie zachodniej‎ ‎stronie‎ ‎parku,‎ ‎czynią‎ ‎ją‎ ‎ulubioną‎ ‎dla‎ ‎młodzic- rzy.‎ ‎Tu‎ ‎napotykamy‎ ‎mleczarnię‎ ‎pod‎ ‎szczerze‎ ‎włościańską strzechą,‎ ‎naokół‎ ‎której‎ ‎rozrzucone‎ ‎lipy,‎ ‎darząc‎ ‎nas‎ ‎swą
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:29
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/g0dFCsPUTsEa7GO0X.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 11:40
                              Cały kompleks wpisany jest do rejestru zabytków i obejmuje następujące wpisy:

                              Ogród Strzelecki wraz z pomnikami (A-578 z 15.05.1976),
                              Pałacyk Bractwa Kurkowego przy ul. Lubicz 16 (A-326 z 02.01.1968),
                              Pawilon Bractwa Kurkowego na rogu ul. Bosackiej 3 i ul. Topolowej 3 (A-1030 z 27.08.1996).
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 11:43
                              W 1851 roku siedzibę bractwa odwiedził Franciszek Józef I, który oddał trzy strzały do specjalnej tarczy i złożył podpis w pamiątkowej księdze. Ponowna wizyta cesarza miała miejsce w 1880 roku. Franciszek Józef I podarował wówczas zestaw do parzenia herbaty ze srebra i kości słoniowej, wykonany w Wiedniu przez Josepha Karola Klinkoscha. 7 lat później w Celestacie przebywał jego następca, arcyksiążę Rudolf.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:00
                              Oprócz wymienionych już rzeźb Gadomskiego, przed Celestatem znajduje się popiersie Marcina Oracewicza z 1890 roku, bohatera obrony miasta przed Rosjanami w czasie konfederacji barskiej w 1768 roku, dłuta Michała Korpala. Czesław Dźwigaj jest autorem stojącego nieopodal pomnika Jana Pawła II z 2000 roku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:02
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/mIkbNwAeVE9068tIOX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:08
                              Janusz Jan Kanty Bogdanowski (ur. 16 sierpnia 1929 w Krakowie, zm. 16 kwietnia 2003, tamże) – polski architekt i urbanista, architekt krajobrazu, nauczyciel akademicki, znawca i popularyzator zabytków budownictwa obronnego i sztuki ogrodowej.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:11
                              Autor wielu książek, kilkudziesięciu projektów z zakresu urbanistyki, konserwacji i zieleni oraz kilkuset artykułów dotyczących zagadnień konserwatorskich: urbanistycznych, architektonicznych, związane ze sztuką ogrodową, ochroną krajobrazu, opracowań metodycznych do studiów i projektowania oraz planowania krajobrazu, prace słownikowe i systematyka architektury obronnej. Jeden z prekursorów ochrony zabytków Twierdzy Kraków.
                              Pochowany na cmentarzu Rakowickim w Krakowie (pas 25 zach.).
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:24
                              Romuald Maksymilian Loegler (ur. 28 lipca 1940 w Sokołowie Małopolskim) – polski architekt, członek SARP (1964), laureat Honorowej Nagrody SARP (1994); wydawca, członek Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (SKOZK).
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:26
                              Został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi (2003) i Krzyżem Kawalerskim (2023) Orderu Odrodzenia Polski
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:34
                              KRAKÓW WALCZY Z DESZCZEM - Gazeta - 15.09.2024
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:43
                              DNI DZIEDZICTWA 2025 - www dnidziedzictwa.pl
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:49
                              RATUJMY ZABYTKI
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:53
                              Obchody 100-lecia odsłonięcia Pomnika Grunwaldzkiego oraz odsłonięcie rzeźby parkowej I.J. Paderewskiego – to sobotnie (17 lipca) wydarzenia w ramach krakowskich obchodów 600-lecia bitwy pod Grunwaldem.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:55
                              Kolejna odsłona obchodów 600-lecia bitwy pod Grunwaldem we wrześniu. Organizatorami obchodów są: Urząd Miasta Krakowa oraz Rada Miasta Krakowa. Współorganizatorami są: Krakowska Kongregacja Kupiecka, Zamek Królewski na Wawelu, Uniwersytet Jagielloński oraz Bractwo Kurkowe. Partnerem projektu jest Krakowskie Biuro Festiwalowe oraz Biblioteka Polskiej Piosenki, a patronują mu: TVP Kraków, Radio Kraków, Dziennik Polski, portal Onet.pl, Miesięcznik Karnet, portal Magiczny Kraków, Dwutygodnik Miejski KRAKÓW.PL oraz portal Kraków.travel. (JD/PW).

                              www.krakow.pl/aktualnosci/1456,33,komunikat,paderewski_upamietniony_.html

                              Artykuł archiwalny
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:04
                              W Krakowie znajduje się blisko 60 pałaców i pałacyków, które są prawdziwymi perełkami architektonicznymi. Spora część z nich to zabytki. Chociaż początkowo pałace i pałacyki były głównie zamieszkałe przez biskupów czy dygnitarzy, dzisiaj jednak wiele z nich pełni funkcje biurowców, hoteli, czy muzeów. Specjalnie dla was przygotowaliśmy listę najpiękniejszych tego typu budowli w Krakowie.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:07
                              Pałac Ogińskich i Potulickich
                              Pałac Ogińskich i Potulickich to zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Józefa Piłsudskiego 4, na Nowym Świecie. Pałac został wybudowany w 1879 roku według projektu Filipa Pokutyńskiego jako pałac miejski Ogińskich i Potulickich.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:09
                              Pałacyk Marfiewicza w Krakowie
                              Pałacyk Marfiewicza w Krakowie to neorenesansowa rezydencja wzniesiona dla Antoniego Marfiewicza, krakowskiego bankiera i przemysłowca w połowie XIX wieku. Była to rozbudowa istniejącego na tym miejscu domu mieszkalnego wg projektu Filipa Pokutyńskiego
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:43
                              Kamienica przy ulicy Basztowej 4 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Basztowej, na Kleparzu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:46
                              ul. Basztowa 5 – kamienica zbudowana ok. 1890 według projektu Tomasza Prylińskiego, przebudowana ok. roku 1930.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:51
                              ul. Basztowa 6–8 – gmach Towarzystwa Ubezpieczeń „Florianka” zbudowany w 1886 r. według projektu Tomasza Prylińskiego i Tadeusza Stryjeńskiego. Obecnie w budynku mają siedzibę: Państwowa Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna II st. im. Fryderyka Chopina oraz Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I stopnia im. I.J. Paderewskiego oraz kompleks z reprezentacyjną salą koncertową Akademii Muzycznej.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:05
                              ul. Basztowa 10 (ul. Krowoderska 1) – kamienica zbudowana w 1929 według projektu Wacława Krzyżanowskiego, budowała firma Romana Bandurskiego i Emila Allweila
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:16
                              Portal wejściowy od strony ulicy Długiej zdobią płaskorzeźby: alegorie handlu i przemysłu oraz sowa-symbol mądrości, wykonane przez Konstantego Laszczkę. Dom posiada kutą bramę, a na szczycie fasady umieszczono żaglowiec z godłem Izby Handlowo-Przemysłowej wykonany z blachy w 1905. Hall i klatka schodowa są dekorowane stiukami; witraże przedstawiające symbole przemysłu i handlu: lokomotywę parową, słup telegraficzny oraz fabrykę wykonano według projektów Franciszka Mączyńskiego w Zakładzie Witraży Władysława Ekielskiego i Antoniego Tucha.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:20
                              Jest to obecnie znaczące miejsce na kulturalnej mapie Krakowa odwiedzane przez czytelników w każdym wieku. Wystrój wnętrza został zaaranżowany pod okiem Romualda Loeglera w 2010. Odbywają się tu warsztaty dla dzieci, spotkania z twórcami, autorami książek. W księgarni bywali: Sławomir Mrożek, ks. Adam Boniecki, Andrzej Stasiuk, Roma Ligocka, Jerzy Stuhr, Michał Rusinek i wielu innych.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:23
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8d/DomPodGlobusem-WidokOdPo%C5%82udnia-Kleparz-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/500px-DomPodGlobusem-WidokOdPo%C5%82udnia-Kleparz-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:27
                              Budynek został zaprojektowany przez Jerzego Struszkiewicza i Maksymiliana Burstina. Mimo iż starania o budowę nowej kamienicy na tej działce trwały już od 1911, nowy obiekt stanął tu dopiero w 1933, po dwuletniej budowie. Po rozpoczęciu budowy, działkę wraz z powstającym obiektem przejęło Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie „Feniks”, które mogło się już wtedy pochwalić awangardowym i supernowoczesnym budynkiem „Feniksa” wzniesionym przy Rynku w Krakowie.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:30
                              ul. Basztowa 17 – kamienica zbudowana w 1877 według projektu Jacka Matusińskiego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:34
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/42/Tenement_house%2C_1880_design._Karol_Zaremba%2C_18_Basztowa_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/500px-Tenement_house%2C_1880_design._Karol_Zaremba%2C_18_Basztowa_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:39
                              Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa przeznaczyła posesję pod gmach tymczasowego banku emisyjnego. Budowę rozpoczęto w 1921 roku. Zapoczątkowano ją według projektu Kazimierza Wyczyńskiego. Po śmierci tego architekta (1923) jego miejsce zajął Teodor Hoffmann, który kierował pracami do ukończenia obiektu w 1925 roku. Tymczasem zlikwidowano Polską Krajową Kasę Pożyczkową, a w budynku umieszczono krakowski oddział Banku Polskiego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:43
                              Budynek jest przykładem architektury w nurcie klasycyzmu akademickiego, popularnego w latach 20. XX wieku, szczególnie w przypadku siedzib instytucji rządowych – władze odrodzonej Polski przywiązywały dużą wagę do odpowiedniego wizerunku takich gmachów, monumentalnego, by w ten sposób podkreślić siłę państwa i solidność jego podstaw. Dlatego również zlokalizowano bank w prestiżowym miejscu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:47
                              Gmach uchodzi za jeden z najlepszych przykładów klasycyzmu akademickiego, jakkolwiek niedługo po zakończeniu budowy krytycznie ocenił go Władysław Ekielski na łamach periodyku „Architekt”. Natomiast rzeźby, które zdobią obiekt częściowo reprezentują styl modernistyczny
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:42
                              Po odzyskaniu niepodległości, w 1921 roku, gmach stał się siedzibą wojewody krakowskiego. Na pierwszym piętrze mieściły się wówczas pomieszczenia reprezentacyjne oraz służbowe mieszkanie wojewody i wicewojewody
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:48
                              CESARSKIE ORŁY W GMACHU WOJEWODY - Gazeta Krakowska
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:52
                              W latach 1926–1927 został gruntownie wyremontowany. W 1932 roku był jednym z największych hoteli krakowskich (obok Hotelu Francuskiego), jako jeden z trzech (razem z Hotelem Francuskim i Grand Hotelem) posiadał bieżącą ciepłą i zimną wodę. Podczas II wojny światowej budynek przeznaczono na hotel dla oficerów niemieckich, a w latach 1945–1947 pełnił funkcję pomieszczeń dla repatriantów. W 1946 roku został zakupiony przez M. Krzysztoforskiego. Od 1950 roku znalazł się pod zarządem Dyrekcji Hoteli Miejskich, w 1958 roku przeszedł na własność skarbu państwa. Następnie od 1974 roku pozostawał pod zarządem Krakowskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego „Wawel-Tourist”, by w 1990 roku wrócić w ręce spadkobierców M. Krzysztoforskiego
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 22:03
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/lai1w5iivePSDS6bX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 22:05
                              W czasach II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej działalność Akademii Sztuk Pięknych została zawieszona, a w gmachu w latach 1939–1943 mieściła się Staatliche Kunstgewerbeschule Krakau, czyli artystyczna szkoła zawodowa założona przez władze okupacyjne w miejsce ASP. W latach 1976–1979 wykonano projekt nowego skrzydła od strony ulicy Paderewskiego, które wzniesiono w latach 1989–1998
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 23:39
                              Obiekty przy ul. Pawiej pochodzą z różnych okresów - przełom XIX i XX wieku, okres międzywojenny oraz po 2005 roku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:43
                              Profesorowie, będący członkami kapituły św. Floriana, przychodzili do kolegiaty na różne nabożeństwa, na proce­sje, na zebrania kapitulne, tu fundowali ołtarze, przed którymi odprawiali msze św., a po śmierci przed tymi ołta­rzami polecali się grzebać w ziemi uświęconej bliskością relikwii św. Floriana, a na ścianach i filarach polecali u­mieszczać swe pośmiertne epitafia. Prócz prepozyta, profe­sorowie z kapituły św. Floriana nie byli zbytnio zasobni, ale zapatrzeni w naukę, nie dbali o majątki, jedynie kankan­tor kolegiaty mógł liczyć na dochody z parafii św. Andrzeja w Olkuszu, która na stałe należała do kantorii. Uniwersytet bardzo ceniąc nowego profesora teologii, św. Jana Kantego, nadał mu tę najbogatsza prałaturę. Zdumienie wszystkich o­garnęło, gdy święty po paru tygodniach zrzekł się swej pra­łatury, widząc, że równocześnie musi prowadzić parafię w Olkuszu. Święty nie chciał parafii, która siedząc w Krakowie nie mógł się osobiście zajmować, tylko przez wikarego; nie chciał za nią odpowiadać; po rezygnacji zadowolił się skromniutką pensja, którą mu wydzielał uniwersytet. Zara­biał przepisywaniem ksiąg teologicznych dla pożytku swoich słuchaczy. Gdy od założenia i uposażenia Akademii krakow­skiej upłynęło 10 lat, Jagiełło wybrał się na wojnę z Krzy­żakami. W czasie bitwy królowi Jagielle zagroziło śmiertel­ne niebezpieczeństwo. Jeden z Krzyżaków, Dypold von Kikeritz przedarł się przez szeregi rycerskie na koniu i godził w króla. Zauważył to jeden z młodych polskich rycerzy, Zbig­niew Oleśnicki, uderzył Krzyżaka i zgładził go. Młodzieniec ten poświęcił się później stanowi duchownemu. Polskie wojs­ka, które przed bitwą polecały się opiece Matce Bożej, śpiewając pieśń „Bogurodzica” i polskim patronom, odniosły wiel­kie zwycięstwo pod Grunwaldem, którego pomnik stoi w pobli­żu kościoła św. Floriana. Król, po powrocie do Krakowa, dzię­kował za zwycięstwo św. Stanisławowi na Wawelu, składając u jego ołtarza sztandary krzyżackie, a do św. Floriana przesłał wotum dziękczynne w postaci relikwiarza krzyżackiego należącego do komtura Henryka Bade (1365), które do dziś jest za­chowane w skarbcu kościoła. Tego zaś rycerza, który mu oca­lił życie, a potem poświęcił się służbie Bożej, mianował prepozytem w kolegiacie św. Floriana. Był to Zbigniew Oleś­nicki, późniejszy biskup krakowski i kardynał.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:46
                              ­cięstwa, urządzając modły i procesje na intencję ojczyzny. Ile razy przyjeżdżali do stolicy królowie, czy hetmani wracający z wojny, cały uniwersytet z rektorem na czele witał ich przed kościołem św. Floriana u początku drogi królewskiej. Ile razy królowie, czy biskupi zmarli poza Krakowem, kole­giata przyjmowała ich ciało do swego kościoła i odprawiała egzekwie i stąd wyruszał kondukt pogrzebowy na Wawel. W r. 1683 kolegiatą wraz z całym uniwersytetem miała szczęście witać bohaterskiego króla Jana III Sobieskiego, który po rozgromieniu Turków wracał do Krakowa 23 grudnia tegoż ro­ku. Król zostawił w kościele zdobyczna chorągiew turecką i odbył wjazd triumfalny drogą królewską.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:14
                              Po upadku niepodległości Polski prepozyt kościoła św. Floriana, ks. Sebastian Sierakowski przeżył wielką uroczystość patriotyczną. Mianowicie Senat Walnego Miasta Krakowa (utwo­rzonego po Kongresie Wiedeńskim w r. 1815) postanowił spro­wadzić zwłoki bohatera narodowego Tadeusza Kościuszki, któ­ry zamknął dzieje Polski przedrozbiorowej, do Krakowa i uu­mieścić je w krypcie św. Leonarda na Wawelu. Ciało Kościuszki, który umarł w mieście Solurze w Szwajcarii, przywieziono do kolegiaty św. Floriana dnia 11 IV 1818 r. Złożono je w kapli­cy kościoła, gdzie miały oczekiwać na uroczysty pogrzeb. Do­piero 22 czerwca ks. infułat mariacki Wincenty Łańcucki odpro­wadził prochy Kościuszki na Wawel o godzinie 7-mej wieczorem. Towarzyszyła mu ludność Krakowa z chorągwiami i świecami. Na­zajutrz na Wawelu mszę św. odprawił biskup krakowski Jan Pa­weł Woronicz, po czym trumnę przeniesiono do krypty.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:22
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/o7a1fRHmfaIPfhtiX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:28
                              same‎ ‎barwy‎ ‎i‎ ‎złocenia,‎ ‎jakie‎ ‎ma‎ ‎oryginalny‎ ‎utwór,‎ ‎zaledwie wprawne‎ ‎oko‎ ‎biegłego‎ ‎znawcy,‎ ‎rozróżnićby‎ ‎je‎ ‎zdołało. Zajmując‎ ‎się‎ ‎p.‎ ‎Brzostowski‎ ‎jednocześnie‎ ‎umacnianiem‎ ‎do chowanych‎ ‎i‎ ‎dających‎ ‎się‎ ‎utrwalić‎ ‎części‎ ‎ornamentyki,‎ ‎uszkodzone ponaprawiał,‎ ‎w‎ ‎miejsce‎ ‎stoczonych‎ ‎zupełnie‎ ‎przez‎ ‎owad‎ ‎i‎ ‎pokru szonych‎ ‎dorobił‎ ‎jak‎ ‎najwierniej‎ ‎nowe‎ ‎według‎ ‎wzoru‎ ‎szczątków, równie‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎miejsce‎ ‎brakujących‎ ‎po‎ ‎jednej‎ ‎stronie,‎ ‎wykonał nowe‎ ‎według‎ ‎wzorów,‎ ‎jakie‎ ‎mu‎ ‎pozostałe‎ ‎po‎ ‎stronie‎ ‎drugiej zdobiny‎ ‎dostarczały.‎ ‎Figury‎ ‎najmniej‎ ‎się‎ ‎uszkodzonemi‎ ‎okazały, w‎ ‎całej‎ ‎też‎ ‎nietykalności‎ ‎oczyszczone‎ ‎tylko‎ ‎i‎ ‎umocnione‎ ‎zostały. Lecz‎ ‎brakowało‎ ‎głównej‎ ‎grupy‎ ‎środka‎ ‎ołtarza;‎ ‎tło‎ ‎na‎ ‎desce stanowiącej‎ ‎dno‎ ‎szafy‎ ‎ołtarzowej‎ ‎wyraźnie‎ ‎wskazywało‎ ‎jakoby sylwetę‎ ‎brakujących‎ ‎figur‎ ‎rzeczonej‎ ‎głównej‎ ‎grupy;‎ ‎barwa‎ ‎bo wiem‎ ‎błękitna‎ ‎tegoż‎ ‎tła‎ ‎i‎ ‎stosowne‎ ‎na‎ ‎niem‎ ‎złocenia‎ ‎opuszczo- nemi‎ ‎były‎ ‎w‎ ‎miejscach‎ ‎przez‎ ‎też‎ ‎figury‎ ‎zasłonionych.‎ ‎Za‎ ‎ta wskazówką‎ ‎upatrując‎ ‎po‎ ‎kościołach‎ ‎krakowskich,‎ ‎czyby‎ ‎się‎ ‎odpo wiednia‎ ‎wspomnionej‎ ‎sylwecie‎ ‎grupa‎ ‎figur‎ ‎rzeźbionych‎ ‎odszukać nie‎ ‎dała,‎ ‎spostrzegł‎ ‎p.‎ ‎Brzostowski‎ ‎z‎ ‎wielką‎ ‎radością‎ ‎szukaną rzeźbę‎ ‎w‎ ‎kaplicy‎ ‎kościoła‎ ‎XX.‎ ‎Franciszkanów,‎ ‎o‎ ‎której‎ ‎się‎ ‎wyżej namieniło,‎ ‎w‎ ‎miejscu‎ ‎zacienionem‎ ‎pod‎ ‎oknem‎ ‎stojącą,‎ ‎która‎ ‎za staraniem‎ ‎księdza‎ ‎kanonika‎ ‎Teligi‎ ‎odebrana‎ ‎została‎ ‎i‎ ‎ołtarzowi przywrócona.‎ ‎Lubo‎ ‎nie‎ ‎zachodziła‎ ‎najmniejsza‎ ‎wątpliwość,‎ ‎iż grupa‎ ‎ta‎ ‎do‎ ‎restaurującego‎ ‎się‎ ‎ołtarza‎ ‎należy,‎ ‎sprawdzono‎ ‎jeszcze szczegółowo‎ ‎te‎ ‎rzecz,‎ ‎zbadaniem‎ ‎kołków‎ ‎w‎ ‎tych‎ ‎punktach,
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:32
                              w‎ ‎odzieniu‎ ‎z‎ ‎siercistej‎ ‎skóry‎ ‎i‎ ‎przepasany‎ ‎rzemieniem,‎ ‎*)‎ ‎klęcząc z‎ ‎podniesiona‎ ‎głową‎ ‎i‎ ‎rękami,‎ ‎odbiera‎ ‎na‎ ‎puszczy‎ ‎natchnienie‎ ‎do przepowiadania‎ ‎i‎ ‎nauczania‎ ‎prawd‎ ‎nowej‎ ‎nauki‎ ‎wiary;‎ ‎w‎ ‎twarzy jego‎ ‎wyraz‎ ‎słodkiego‎ ‎zachwycenia,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎całej‎ ‎postawie‎ ‎ciała‎ ‎prze bija‎ ‎życie‎ ‎i‎ ‎giętkość,‎ ‎znakomite‎ ‎uczucie‎ ‎i‎ ‎biegłość‎ ‎twórcy‎ ‎tego dzieła‎ ‎znamionujące.‎ ‎Figurę‎ ‎św.‎ ‎Jana‎ ‎otaczają‎ ‎trzy‎ ‎postacie‎ ‎cheru binów,‎ ‎w‎ ‎długich‎ ‎fałdzistych‎ ‎szatach,‎ ‎z‎ ‎długiemi‎ ‎jaskółczemi skrzydłami:‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎jedna‎ ‎starsza‎ ‎z‎ ‎kędzierzawym‎ ‎włosem,‎ ‎z‎ ‎po ważnym‎ ‎wyrazem‎ ‎twarzy,‎ ‎naprzeciw‎ ‎św.‎ ‎Jana‎ ‎stojąca,‎ ‎i‎ ‎ku‎ ‎której oczy‎ ‎świętego‎ ‎męża‎ ‎są‎ ‎zwrócone,‎ ‎zdaje‎ ‎się‎ ‎wyobrażać‎ ‎wiarę; druga‎ ‎stojąca‎ ‎za‎ ‎figurą‎ ‎świętego‎ ‎przedstawia‎ ‎nadzieje,‎ ‎a‎ ‎trzecia z‎ ‎miłym‎ ‎uśmiechem‎ ‎naprzeciw‎ ‎świętego‎ ‎Jana‎ ‎klęcząca,‎ ‎jest‎ ‎obrazem miłości.‎ ‎Włosy‎ ‎dwóch‎ ‎ostatnich‎ ‎figur‎ ‎cherubinów‎ ‎spadają‎ ‎na‎ ‎ich ramiona,‎ ‎a‎ ‎piersi‎ ‎odziane‎ ‎kołnierzami‎ ‎z‎ ‎piór‎ ‎ułożonemi. Po‎ ‎bokach‎ ‎szafy‎ ‎przytwierdzone‎ ‎są‎ ‎dwa‎ ‎skrzydła‎ ‎tejże, każde‎ ‎ma‎ ‎połowę‎ ‎jej‎ ‎szerokości,‎ ‎objęte‎ ‎w‎ ‎prostokątne‎ ‎ramy‎ ‎i‎ ‎po dzielone‎ ‎poprzecznie‎ ‎każde‎ ‎na‎ ‎dwa‎ ‎pola,‎ ‎tak,‎ ‎iż‎ ‎przedstawiają cztery‎ ‎osobne‎ ‎obrazy‎ ‎w‎ ‎płaskorzeźbie.‎ ‎Każde‎ ‎pole‎ ‎po‎ ‎bokach cienkiemi‎ ‎słupkami,‎ ‎sekatemi‎ ‎niby‎ ‎pieńkami‎ ‎jest‎ ‎ograniczone,‎ ‎które to‎ ‎pieńki‎ ‎przechodzą‎ ‎u‎ ‎góry‎ ‎w‎ ‎łuki‎ ‎krzyżujące‎ ‎się,‎ ‎z‎ ‎małą‎ ‎od mianą‎ ‎podobnie‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎głównej‎ ‎czyli‎ ‎środkowej‎ ‎części‎ ‎ołtarza, i‎ ‎w‎ ‎takiż‎ ‎sam‎ ‎sposób‎ ‎wąskiemi‎ ‎zawijanemi‎ ‎listkami‎ ‎przybrane.
                              *)‎ ‎Ipse‎ ‎autem‎ ‎Joannes‎ ‎liabebat‎ ‎vestimentum‎ ‎de‎ ‎pilis‎ ‎camelorum,‎ ‎et‎ ‎zonam pelliceam‎ ‎circa‎ ‎lumbos‎ ‎suos.‎ ‎Evang.‎ ‎sec.‎ ‎Mattli.‎ ‎cap.‎ ‎III.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:36
                              mowych‎ ‎popiersiach‎ ‎obudwu‎ ‎skrzydeł‎ ‎ołtarza‎ ‎są‎ ‎bezbrode,‎ ‎prócz jednej‎ ‎tylko,‎ ‎którąśmy‎ ‎wyżej‎ ‎wymienili,‎ ‎i‎ ‎wszystkie‎ ‎głowy‎ ‎na kryte‎ ‎prócz‎ ‎wspomnionej‎ ‎jednej‎ ‎niewieściej‎ ‎i‎ ‎jednej‎ ‎męskiej. Umieszczenie‎ ‎tych‎ ‎popiersi‎ ‎na‎ ‎ramach‎ ‎skrzydeł,‎ ‎wzniesienie nad‎ ‎niemi‎ ‎łuków‎ ‎i‎ ‎strzał‎ ‎ozdobnych,‎ ‎mających‎ ‎swój‎ ‎początek o‎ ‎wiele‎ ‎niżej‎ ‎niż‎ ‎te,‎ ‎które‎ ‎sterczą‎ ‎nad‎ ‎środkiem‎ ‎szafy,‎ ‎umieszcze nie‎ ‎fdarków‎ ‎z‎ ‎szerokiemi‎ ‎zamiast‎ ‎głowic‎ ‎baldachimami‎ ‎w‎ ‎zetknię ciach‎ ‎skrzydeł‎ ‎ołtarza‎ ‎z‎ ‎szafą,‎ ‎a‎ ‎nadewszystko‎ ‎gołe,‎ ‎a‎ ‎nawet nieostrugane‎ ‎na‎ ‎stronie‎ ‎odwrotnej‎ ‎deski,‎ ‎tła‎ ‎tychże‎ ‎skrzydeł‎ ‎sta nowiące,‎ ‎wskazują‎ ‎najwyraźniej,‎ ‎że‎ ‎skrzydła‎ ‎te‎ ‎nigdy‎ ‎do‎ ‎zawie rania‎ ‎i‎ ‎otwierania‎ ‎ołtarza‎ ‎nie‎ ‎były‎ ‎przeznaczonemi;‎ ‎żadnych‎ ‎też zawias,‎ ‎ani‎ ‎śladu‎ ‎ich‎ ‎przytwierdzenia‎ ‎kiedyś,‎ ‎skrzydła‎ ‎te‎ ‎na‎ ‎sobie nie‎ ‎mają. Lubo‎ ‎cały‎ ‎układ‎ ‎ołtarza‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎ornamentyce‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎rzeź bionych‎ ‎figurach‎ ‎i‎ ‎obrazach‎ ‎przedstawia‎ ‎całość‎ ‎przez‎ ‎jednego‎ ‎i tego‎ ‎samego‎ ‎artystę‎ ‎pomyślana,‎ ‎zdaje‎ ‎się‎ ‎jednak‎ ‎prawdopodobnem, że‎ ‎dwa‎ ‎obrazy,‎ ‎mianowicie‎ ‎jeden,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎św.‎ ‎Jan‎ ‎przemawia do‎ ‎rzeszy,‎ ‎i‎ ‎drugi,‎ ‎gdzie‎ ‎chrzci‎ ‎swoich‎ ‎zwolenników,‎ ‎obadwa mniej‎ ‎wprawną‎ ‎do‎ ‎dłóta‎ ‎ręką‎ ‎były‎ ‎wykończone,‎ ‎niż‎ ‎dwa‎ ‎inne obrazy‎ ‎i‎ ‎reszta‎ ‎całości.‎ ‎Stąd‎ ‎też‎ ‎wnosić‎ ‎można,‎ ‎że‎ ‎Wit‎ ‎Stwosz twórca‎ ‎tego‎ ‎dzieła,‎ ‎nie‎ ‎ukończył‎ ‎go‎ ‎za‎ ‎swego‎ ‎pobytu‎ ‎w‎ ‎Kra kowie,‎ ‎i‎ ‎że‎ ‎po‎ ‎jego‎ ‎przeniesieniu‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎Norymbergi,‎ ‎dwa‎ ‎rze czone‎ ‎obrazy‎ ‎według‎ ‎jego‎ ‎rysunku‎ ‎przez‎ ‎jednego‎ ‎z‎ ‎jego‎ ‎uczniów wykończonemi‎ ‎być‎ ‎mogły,‎ ‎a‎ ‎następnie‎ ‎i‎ ‎złożenie‎ ‎całości‎ ‎pod‎ ‎jego
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:40

                              21
                              Wspomniony‎ ‎drzeworyt‎ ‎p.‎ ‎Dudraka‎ ‎pomniejszony‎ ‎został z‎ ‎rysunków‎ ‎szczegółowych‎ ‎w‎ ‎wielkich‎ ‎rozmiarach‎ ‎przezeń‎ ‎wier nie‎ ‎wykonanych;‎ ‎mieliśmy‎ ‎przyjemna‎ ‎sposobność‎ ‎oglądać‎ ‎je‎ ‎i‎ ‎po równać‎ ‎z‎ ‎parąset‎ ‎rysunkami‎ ‎szczegółów‎ ‎tak‎ ‎ornamentyki‎ ‎jak i‎ ‎figur‎ ‎również‎ ‎w‎ ‎dużych‎ ‎rozmiarach‎ ‎z‎ ‎ołtarza‎ ‎wielkiego‎ ‎w‎ ‎ko ściele‎ ‎N.‎ ‎P.‎ ‎Maryi‎ ‎przez‎ ‎tegoż‎ ‎artystę‎ ‎zdjętych.‎ ‎Jest‎ ‎to‎ ‎najdo godniejsza‎ ‎sposobność‎ ‎porównania‎ ‎dzieł‎ ‎obu‎ ‎i‎ ‎przekonania‎ ‎się, iż‎ ‎są‎ ‎utworami‎ ‎jednego‎ ‎dziełmistrza.‎ ‎Kilka‎ ‎z‎ ‎nich,‎ ‎dla‎ ‎uwidocz nienia‎ ‎tożsamości‎ ‎stylu‎ ‎w‎ ‎obu‎ ‎ołtarzach,‎ ‎tu‎ ‎dołączamy‎ ‎(tablic‎ ‎4).
                              swoich,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎widzenie‎ ‎najcelniejszych‎ ‎zabytków‎ ‎sztuki‎ ‎po‎ ‎Europie‎ ‎rozrzu conych‎ ‎nabyli‎ ‎prawa‎ ‎do‎ ‎orzekania‎ ‎o‎ ‎dziełach‎ ‎tego‎ ‎rodzaju,‎ ‎bodąc‎ ‎przed‎ ‎parą laty‎ ‎w‎ ‎Krakowie,‎ ‎ołtarz‎ ‎ten‎ ‎św.‎ ‎Jana‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎kilkakrotnie‎ ‎z‎ ‎upodobaniem oglądali‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎utwór‎ ‎tej‎ ‎samej‎ ‎ręki‎ ‎co‎ ‎wielki‎ ‎ołtarz‎ ‎maryjacki,‎ ‎uznali.‎ ‎P.‎ ‎A.‎ ‎Ole- szczyński‎ ‎użalał‎ ‎się‎ ‎wtedy‎ ‎przed‎ ‎nami,‎ ‎iż‎ ‎pewien‎ ‎niedokończony‎ ‎artysta‎ ‎odwo dził‎ ‎go‎ ‎starannie‎ ‎od‎ ‎widzenia‎ ‎tegoż‎ ‎ołtarza‎ ‎św.‎ ‎Jana,‎ ‎i‎ ‎zrazu‎ ‎P.‎ ‎Oleszczyński nie‎ ‎mógł‎ ‎dociec,‎ ‎co‎ ‎tegoż‎ ‎satellite‎ ‎powodowało‎ ‎do‎ ‎strzeżenia‎ ‎jego‎ ‎kroków.‎ ‎Znajdu jemy‎ ‎za‎ ‎stosowne‎ ‎dołączyć‎ ‎tu‎ ‎parę‎ ‎ustępów‎ ‎z‎ ‎listu‎ ‎tego‎ ‎artysty‎ ‎P.‎ ‎A.‎ ‎Oleszczyń- skiego‎ ‎do‎ ‎P.‎ ‎J.‎ ‎Brzostowskiego,‎ ‎z‎ ‎Paryża‎ ‎6.‎ ‎Lipca‎ ‎1869‎ ‎r.‎ ‎„Płaskorzeźby‎ ‎dłóta Pańskiego,‎ ‎które‎ ‎kilkakrotnie‎ ‎oglądałem‎ ‎u‎ ‎księdza‎ ‎kanonika‎ ‎Teligi,‎ ‎uważam‎ ‎za arcydzieło‎ ‎bardzo‎ ‎zajmujące,‎ ‎i‎ ‎ile‎ ‎razy‎ ‎przyjdzie‎ ‎mi‎ ‎na‎ ‎myśl‎ ‎Kraków,‎ ‎tyle‎ ‎razy przedstawiają‎ ‎się‎ ‎one‎ ‎memu‎ ‎wyobrażeniu,‎ ‎gdyż‎ ‎te‎ ‎pod‎ ‎wszclkiemi‎ ‎względami są‎ ‎dziełem‎ ‎doskonałemu‎ ‎—‎ ‎„Możesz‎ ‎Pan‎ ‎uprosić‎ ‎księdza‎ ‎kanonika,‎ ‎aby‎ ‎pozwolił u‎ ‎niego‎ ‎znajdujące‎ ‎sio‎ ‎płaskorzeźby‎ ‎również‎ ‎tu‎ ‎(w‎ ‎Paryżu)‎ ‎wystawić,‎ ‎gdyż‎ ‎ich piękność‎ ‎mogłaby‎ ‎tu‎ ‎więcej‎ ‎utwierdzić‎ ‎sławę‎ ‎naszego‎ ‎Stwosza‎ ‎i‎ ‎Pańską.‎K‎ ‎— „Ołtarz‎ ‎ten‎ ‎uważam‎ ‎za‎ ‎celną‎ ‎ozdobę‎ ‎Krakowa,‎ ‎jest‎ ‎to‎ ‎najzaszczytniejszy pomnik‎ ‎sztuki‎ ‎średniowiecznej‎ ‎i‎ ‎odnowiony‎ ‎z‎ ‎umiejętnem‎ ‎poczuciem‎ ‎smaku przeszłości/
                              Strona / karta 21 |
                              Skan
                              27
                              z 46
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:48
                              Stojąc na przeciwległym rogu dawnego kleparskiego rynku, a dziś placu imienia Jana Matejki widzimy ogrodzoną świątynię. Murowane ogrodzenie przypomina o istniejącym tu parafialnym cmentarzu. Wiele takich miejskich nekropoli zlikwidowali Austriacy, ze względów sanitarno- epidemiologicznych, po 1800 roku. Dalej wznosi się barokowa fasada dwuwieżowej świątyni o dwóch równych kondygnacjach. Front kościoła flankują dwie kaplice powstałe po roku 1779. W samym centrum, w niszy, znajduję się rokokowy posąg świętego Floriana, przedstawionego zgodnie z obowiązującą ikonografia jako żołnierza rzymskiego. Nawiązaniem do jego życia i śmierci są zdobienia umieszczone na pilastrach ukazujące atrybuty świętych męczenników: miecz, maczuga, chorągiew, piła i ruszt. Ponad patronem widzimy herb krakowskiego Studium Generale, co podkreśla patronat akademii nad tutejszą bazyliką.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:56
                              Po obu stronach ołtarza głównego ukośnie ustawiono dwa mniejsze: Matki Boskiej Brzemiennej oraz Serca Pana Jezusa. Ponad nimi na konsolach barokowe rzeźby Matki Boskiej i świętego Jana Ewangelisty, jako grupa ukrzyżowania, adorująca ukrzyżowanego Chrystusa umieszczonego w łuku tęczowym, który to wizerunek późnogotycki pochodzi z 1500 roku.
                              Za prezbiterium – nawa główna, nakryty sklepieniem kolebkowym z lunetami, w sklepieniu medaliony przedstawiające dzieje kolegiaty, malowane z początkiem XX wieku, zaś w ościeżach arkad, na konsolach figury personifikujące osiem błogosławieństw. Kierujemy się w stronę chóru muzycznego pochodzącego z 1728 roku. Kierujemy się na prawo. Wieniec kaplic jaki okala bazylikę powstał z początkiem XX stulecia. Wkraczamy do pierwszej pod wezwaniem Pana Jezusa Ukrzyżowanego. Szczególną uwagę zwraca tutaj krucyfiks z końca XVIII wieku umieszczony na srebrnej blasze przedstawianej Kraków z Wawelem i Kościołem Mariackim.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 20:06
                              Przechodzimy na druga stronę kościoła. Równolegle, w tym samym czasie, co poprzednią kaplicę wybudowano tę, poświęconą świętej Annie. W tej kopułowej kaplicy warto zwrócić uwagę na kompozycję w formie tryptyku poświęconą świętemu Janowi Chrzcicielowi. Dzieło to powstało około roku 1518 w warsztacie znakomitego artysty Hansa Suessa z Kulmbachu. Ołtarz ten początkowo przeznaczony był przez wielkorządcę krakowskiego, współpracownika Zygmunta Starego- Jana Bonera do Kościoła Mariackiego, następnie, przeniesiono go do nieistniejącego już dziś kościoła świętej Scholastyki, by trafił do floriańskiej kapituły pod koniec XIX wieku. Zanim przejdziemy do kolejnej kaplicy mijamy ołtarz świętego Walentego, który nie tylko jest patronem zakochanych i dobrych małżeństw ale też trędowatych, epileptyków i chorych psychicznie. Ołtarz wraz z obrazem został tu przeniesiony z kościoła świętego Walentego znajdującego się przy ulicy Pędzichów wraz ze szpitalem dla trędowatych. Kolejna jest poświęcona Przemienieniu Pańskiemu. Kolejna to kaplica Antoniego Padewskiego patrona rzeczy zagubionych. Najbliżej chóru mamy kaplicę Matki Boskiej Bolesnej, która ideologicznie ma nawiązywać do kaplicy ukrzyżowanego. W ołtarzu znajduję się kopia łaskami słynącego wizerunku Marii z parafialnego kościoła w Młodzawach koło Pińczowa.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 20:12
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/nfXfYRqz3JmDoXErX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 20:37
                              Na początku Mszy św. ks. prał. Grzegorz Szewczyk przypomniał, że 17 stycznia przypada 180. rocznica urodzin Józefa Sebastiana Pelczara, a w najbliższą środę liturgiczne wspomnienie świętego – profesora i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, biskupa przemyskiego i założyciela Zgromadzenia Sióstr Najświętszego Serca Jezusowego. Proboszcz parafii św. Floriana poinformował, że w czasie Eucharystii poświęcona zostanie tablica epitafijna z obrazem św. Józefa Sebastiana Pelczara zainstalowana na filarze w nawie bocznej pośród wizerunków kanoników i profesorów związanych z kolegiatą. W tym gronie znajdują się bł. Wincenty Kadłubek, św. Jan z Kęt, św. Jan Paweł II, bł. ks. Władysław Bukowiński.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 20:41
                              Arcybiskup przypomniał, że prof. Józef Sebastian Pelczar często osobiście spotykał się i rozmawiał ze studentami, głosił konferencje apologetyczne w kościele ojców pijarów; był także przewodniczącym komitetu organizacyjnego 500-lecia urodzin św. Jana z Kęt. W 1891 r. utworzył Bractwo NMP Królowej Korony Polskiej, które oprócz celów religijnych opiekowało się rzemieślnikami, biednymi, sierotami i sługami (zwłaszcza chorymi i pozbawionymi pracy). W 1894 r. założył Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, którego celem było „szerzenie Królestwa miłości Serca Jezusowego”. Siostry miały być „znakiem i narzędziem tej miłości wobec dziewcząt, chorych i wszystkich ludzi potrzebujących pomocy”. – Profesor, organizator nauki, duszpasterz, społecznik – podsumowywał abp Marek Jędraszewski.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 23:31
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OAUSzj7uk7d9oOTMX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 23:38
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ZHqTSbor8fo4apqeX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 23:43
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/b2P07NxRba6niuvYX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 23:48
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/wJjkTXlaUxBa5HXEX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 23:58
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ZkNQriN8ZuOfavzhX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:01
                              Powstała trójnawowa bazylika z wydłużonym prezbiterium i dwiema kaplicami przy wschodnich narożnikach. Przechodzę przez bramę w otaczającym świątynię murze ( pozostałości po dawnym cmentarzu parafialnym) i staję przed barokową, dwuwieżową fasadą, w której na osi znajduje się neobarokowa kruchta (projekt F. Mączyńskiego) nakryta kopułą z ażurową latarnią. Fasada jest trójkondygnacyjna i trzyosiowa. Podziału pionowego dokonują przyścienne pilastry, poziomego gzymsy kordonowe. W części centralnej fasady znajduje się dekoracyjnie obudowana wnęka z konchą, w której umieszczono rokokową figurę św Floriana patrona świątyni. Pod posągiem widnieje herb krakowskiego Studium Generale znamionujący patronat Akademii nad bazyliką. Na filarach znajduje się bogata dekoracja rzeźbiarska z motywami panoplii, czytelne nawiązanie do tradycyjnego pojmowania św. Floriana jako rycerza bez skazy oraz jego męczeńskiej śmierci. Ta część fasady nakryta jest trójkątnym naczółkiem z zegarem. Fronton flankowany jest przez dwie bliźniacze, kwadratowe, wieże nakryte barokowymi hełmami ze smukłymi latarniami, iglicami i ażurowymi tarczami zwieńczonymi koroną. Front świątyni flankują dwie kaplice z końca XVIII wieku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:08
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/bcQGak5aQ4J7nzEsX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 09:56
                              DZIEJE‎ ‎KLEPARZA‎ ‎DO‎ ‎1528.
                              Najdawniejsza‎ ‎przeszłość‎ ‎Kleparza.‎ ‎Fundacja‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Flor- jana.‎ ‎Osada‎ ‎wiejska.‎ ‎Suburbium.‎ ‎Alta‎ ‎civitas‎ ‎i‎ ‎Nova‎ ‎civitas.‎ ‎Kle- parz‎ ‎jurydyką.‎ ‎Lokacja‎ ‎na‎ ‎prawie‎ ‎niemieckiem.‎ ‎Pierwsze‎ ‎przy wileje.‎ ‎Dalszy‎ ‎rozwój‎ ‎do‎ ‎1528‎ ‎r.‎ ‎Pożar. Najdawniejsza‎ ‎przeszłość‎ ‎Kleparza‎ ‎wiąże‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎ufun dowaniem‎ ‎tu‎ ‎kościoła‎ ‎na‎ ‎cześć‎ ‎sprowadzonych‎ ‎w‎ ‎dru giej‎ ‎połowie‎ ‎1184‎ ‎r.‎ ‎relikwij‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎który‎ ‎miał być‎ ‎((królestwa‎ ‎polskiego‎ ‎opiekunem‎ ‎i‎ ‎protektorem)). Wcześniejsze‎ ‎dzieje‎ ‎Kleparza‎ ‎są‎ ‎nam‎ ‎nieznane.‎ ‎Wbrew tradycji‎ ‎nie‎ ‎był‎ ‎Kleparz‎ ‎ani‎ ‎w‎ ‎IX-tym,‎ ‎ani‎ ‎w‎ ‎X-tym wieku‎ ‎ośrodkiem‎ ‎obrządku‎ ‎słowiańskiego‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎całą‎ ‎pew nością‎ ‎nie‎ ‎odgrywał‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎żadnej‎ ‎roli.‎x‎)‎ ‎Za pewne‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎tu‎ ‎najdrobniejszej‎ ‎nawet‎ ‎osady. *)‎ ‎Według‎ ‎tradycji‎ ‎już‎ ‎koło‎ ‎900‎ ‎r.‎ ‎(898)‎ ‎miał‎ ‎stać‎ ‎na‎ ‎Kle- parzu‎ ‎kościół‎ ‎dla‎ ‎obrządku‎ ‎słowiańskiego.‎ ‎Wybudować‎ ‎go‎ ‎mieli według‎ ‎jednej‎ ‎wersji‎ ‎Morawianie,‎ ‎uchodzący‎ ‎przed‎ ‎okrucień stwem‎ ‎pogańskich‎ ‎Węgrów‎ ‎i‎ ‎osiedlający‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎Krakowie,‎ ‎we dług‎ ‎zaś‎ ‎innej‎ ‎wersji‎ ‎kościół‎ ‎wybudowali‎ ‎sami‎ ‎św.‎ ‎Cyryl‎ ‎i‎ ‎Me tody.‎ ‎J.‎ ‎Krukowski,‎ ‎O‎ ‎słowiańskim‎ ‎kościele‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎na‎ ‎Kle- parzu‎ ‎str.‎ ‎1. Twierdzenie‎ ‎o‎ ‎istnieniu‎ ‎obrządku‎ ‎słowiańskiego‎ ‎w‎ ‎Kra kowie,‎ ‎a‎ ‎raczej‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎w‎ ‎IX‎ ‎w.‎ ‎niema‎ ‎żadnej‎ ‎realnej‎ ‎pod stawy.‎ ‎Równoczesna‎ ‎z‎ ‎działalnością‎ ‎św.‎ ‎Metodego‎ ‎przynależność Krakowa‎ ‎do‎ ‎Wielkomorawy‎ ‎(od‎ ‎876—879—906)‎ ‎trwała‎ ‎bardzo krótko.‎ ‎Zanim‎ ‎działalność‎ ‎misyjna‎ ‎św.‎ ‎Metodego‎ ‎mogła‎ ‎wydać owoce,‎ ‎organizację‎ ‎obrządku‎ ‎słowiańskiego‎ ‎zastąpiła‎ ‎organizacja łacińska,‎ ‎silnie‎ ‎przez‎ ‎władzę‎ ‎państwową‎ ‎poparta.‎ ‎
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:03
                              nów.‎ ‎A‎ ‎więc‎ ‎mają‎ ‎oni‎ ‎grunta‎ ‎koło‎ ‎szpitala‎ ‎św.‎ ‎Ducha, koło‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎i‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Mikołaja.‎ ‎Naj dawniejsze‎ ‎jednak‎ ‎dyspozycje‎ ‎własnością‎ ‎gruntową w‎ ‎Krakowie‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎okolicy‎ ‎o‎ ‎jakich‎ ‎wiemy‎ ‎są‎ ‎dyspozy cjami‎ ‎biskupów.‎x‎) To‎ ‎położenie‎ ‎gruntów‎ ‎biskupich‎ ‎obok‎ ‎benedyktyń skich‎ ‎nie‎ ‎dziwi‎ ‎nas,‎ ‎gdyż‎ ‎wiemy,‎ ‎że‎ ‎dokoła‎ ‎miasta Krakowa‎ ‎była‎ ‎cała‎ ‎szachownica‎ ‎własności.‎ ‎Wszak‎ ‎na wzniesieniu‎ ‎kleparskiem,‎ ‎około‎ ‎osady‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎po nad‎ ‎krętem‎ ‎korytem‎ ‎starego‎ ‎Prądnika‎ ‎miał‎ ‎posiadać i‎ ‎stary‎ ‎Kraków‎ ‎także‎ ‎jakieś‎ ‎grunta‎ ‎łączące‎ ‎się‎ ‎nad rzeką‎ ‎Prądnikiem‎ ‎z‎ ‎własnością‎ ‎«prastarego))‎ ‎Tyńca.‎2‎) Posiadłości‎ ‎klasztoru‎ ‎tynieckiego,‎ ‎wspomnianej w‎ ‎1258‎ ‎r.‎ ‎szuka‎ ‎Zakrzewski‎ ‎między‎ ‎kościołem‎ ‎św.‎ ‎Flor jana,‎ ‎a‎ ‎dzisiejszem‎ ‎centrum‎ ‎miasta.‎3‎)‎ ‎Te‎ ‎grunta‎ ‎«circa eccl.‎ ‎beati‎ ‎Floriani®‎ ‎na‎ ‎wschodzie‎ ‎łączyły‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎t.‎ ‎z‎ ‎w. ((gruntami‎ ‎prądnickiemu)‎4‎),‎ ‎bedącemi‎ ‎własnością‎ ‎tegoż klasztoru.‎ ‎Leżały‎ ‎one‎ ‎na‎ ‎przestrzeni,‎ ‎na‎ ‎której‎ ‎później rozłożyło‎ ‎się‎ ‎przedmieście‎ ‎Wesoła,‎ ‎ale‎ ‎sięgały‎ ‎dalej‎ ‎na północny‎ ‎wschód,‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎rzeki‎ ‎Prądnik‎ ‎zwanej,‎5‎)‎ ‎pod czas‎ ‎gdy‎ ‎terytorjum‎ ‎biskupie‎ ‎rozciągało‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎północny zachód. x‎)‎ ‎KI.‎ ‎Bąkowski,‎ ‎Dzieje‎ ‎Krakowa.‎ ‎Kraków‎ ‎1911‎ ‎str.‎ ‎41.‎ ‎— *)‎ ‎Wł.‎ ‎Łuszczkiewicz,‎ ‎Najstarszy‎ ‎Kraków‎ ‎str.‎ ‎27.‎ ‎Gdzie‎ ‎leżało to‎ ‎koryto‎ ‎starego‎ ‎Prądnika‎ ‎nie‎ ‎wiadomo.‎ ‎Było‎ ‎ono‎ ‎zapewne gdzieś‎ ‎na‎ ‎płn.‎ ‎wschodzie‎ ‎od‎ ‎Krakowa.‎ ‎Wiemy‎ ‎tylko,‎ ‎że‎ ‎od‎ ‎Olszy ku‎ ‎południu‎ ‎pozostał‎ ‎ślad‎ ‎trzeciego‎ ‎ramienia‎ ‎tej‎ ‎rzeki,‎ ‎które‎ ‎za kościołem‎ ‎św.‎ ‎Mikołaja‎ ‎biegło‎ ‎do‎ ‎«starej»‎ ‎Wisły.‎ ‎W.‎ ‎Encyklo- pedja‎ ‎powszechna‎ ‎ilustr.‎ ‎Warszawa‎ ‎1907‎ ‎str.‎ ‎527.‎ ‎—‎ ‎3‎)‎ ‎Kwar talnik‎ ‎historyczny‎ ‎t.‎ ‎XXI‎ ‎str.‎ ‎448‎ ‎(recenzja).‎ ‎—‎ ‎4‎)‎ ‎Zob.‎ ‎mapki KI.‎ ‎Bąkowskiego‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎pracy:‎ ‎Dzieje‎ ‎Krakowa,‎ ‎przedstawia jące‎ ‎Kraków‎ ‎na‎ ‎początku‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎końcu‎ ‎XIII‎ ‎w.‎ ‎—‎ ‎5‎)‎ ‎J.‎ ‎Krukow ski,‎ ‎Pamiątka‎ ‎700-letniej‎ ‎rocznicy‎ ‎założenia‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Flor jana‎ ‎str.‎ ‎5‎ ‎stwierdza,‎ ‎że‎ ‎grunta,‎ ‎za‎ ‎kościołem‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎po łożone,‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎rzeki‎ ‎Prądnik‎ ‎zwanej‎ ‎i‎ ‎dalej‎ ‎ku‎ ‎Mogile‎ ‎do‎ ‎Czyżyn były‎ ‎dziedzicznemi‎ ‎konwentu‎ ‎tynieckiego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:07
                              Szła na‎ ‎Miechów,‎ ‎Kurzelów,‎ ‎do‎ ‎Torunia,‎ ‎stąd‎ ‎Wisłą‎ ‎jako droga‎ ‎wodna‎ ‎do‎ ‎Gdańska.‎ ‎Zwano‎ ‎ją‎ ‎także‎ ‎«drogą‎ ‎pru ską®.‎ ‎l‎)‎ ‎—‎ ‎Druga‎ ‎((strata‎ ‎Regia®‎ ‎zwana‎ ‎często‎ ‎drogą ((wielką®‎ ‎wiodła‎ ‎również‎ ‎do‎ ‎Wielkopolski.‎ ‎Była‎ ‎to w‎ ‎części‎ ‎droga‎ ‎pruska‎ ‎na‎ ‎Miechów,‎ ‎Piotrków.‎ ‎W‎ ‎Łę czycy‎ ‎odłączała‎ ‎się‎ ‎i‎ ‎stąd‎ ‎szła‎ ‎na‎ ‎Konin‎ ‎i‎ ‎Pyzdry‎ ‎do Poznania.‎2‎)‎ ‎Droga‎ ‎ta‎ ‎rozdzielała‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎terytorjum‎ ‎Kle- parza‎ ‎i‎ ‎jedna‎ ‎jej‎ ‎odnoga‎ ‎prowadziła‎ ‎na‎ ‎Olkusz,‎ ‎Sław ków‎ ‎do‎ ‎Śląska.‎3‎) Oba‎ ‎te‎ ‎trakty‎ ‎handlowe‎ ‎łączące‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎Krakowie w‎ ‎jeden‎ ‎gościniec‎ ‎wiodący‎ ‎do‎ ‎grodu‎ ‎i‎ ‎idący‎ ‎dalej‎ ‎na południe‎ ‎ku‎ ‎Wieliczce‎ ‎niewątpliwie‎ ‎miały‎ ‎wielką‎ ‎do niosłość‎ ‎dla‎ ‎rozwoju‎ ‎wspomnianej‎ ‎osady.‎ ‎Kupcy‎ ‎prze chodzący‎ ‎przez‎ ‎nie‎ ‎mogli‎ ‎się‎ ‎tu‎ ‎zatrzymywać,‎ ‎by‎ ‎za spokoić‎ ‎potrzeby‎ ‎ludności,‎ ‎lub‎ ‎dokonać‎ ‎wymiany,‎ ‎a‎ ‎na wet‎ ‎zachęceni‎ ‎korzy‎ ‎stnem‎ ‎położeniem‎ ‎mogli‎ ‎się‎ ‎tu osiedlać.‎ ‎Trudno‎ ‎przypuścić,‎ ‎żeby‎ ‎na‎ ‎terytorjum‎ ‎suchem, a‎ ‎więc‎ ‎korzystnem,‎ ‎dość‎ ‎wysoko‎ ‎w‎ ‎stosunku‎ ‎do‎ ‎przed- lokacyjnego‎ ‎Krakowa‎ ‎wzniesionem,‎ ‎przy‎ ‎dwóch‎ ‎ważnych drogach‎ ‎handlowych‎ ‎położonem,‎ ‎z‎ ‎końcem‎ ‎XII‎ ‎w.‎ ‎nie było‎ ‎najdrobniejszej‎ ‎nawet‎ ‎osady‎ ‎wiejskiej. Osada‎ ‎ta‎ ‎prawdopodobnie‎ ‎początkowo‎ ‎była‎ ‎jednak bardzo‎ ‎szczupła.‎ ‎Miała‎ ‎zapewne‎ ‎kształt‎ ‎dwóch‎ ‎dróg równoległych‎ ‎prawie‎ ‎do‎ ‎siebie,‎ ‎a‎ ‎tu‎ ‎i‎ ‎ówdzie‎ ‎tylko wznosiły‎ ‎się‎ ‎drewniane‎ ‎zabudowania‎ ‎mieszkańców.‎ ‎Lu dność‎ ‎wiejska,‎ ‎nielicznie‎ ‎tu‎ ‎osiadła,‎ ‎narodowości‎ ‎pol skiej,‎ ‎zajęta‎ ‎głównie‎ ‎uprawą‎ ‎roli,‎ ‎obowiązana‎ ‎była‎ ‎nie zawodnie‎ ‎do‎ ‎różnych‎ ‎danin‎ ‎i‎ ‎posług‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎Tyńca i‎ ‎biskupów‎ ‎krakowskich. Topografja‎ ‎jednak‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎nie‎ ‎stała w‎ ‎żadnym‎ ‎związku‎ ‎z‎ ‎planem‎ ‎stworzenia‎ ‎parafji‎ ‎dla‎ ‎tej
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:11
                              zniszczeniu.‎ ‎Czyż‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎nią‎ ‎nie‎ ‎zniszczała‎ ‎ta‎ ‎szczupła osada‎ ‎wiejska,‎ ‎koło‎ ‎kościoła‎ ‎skupiona?‎ ‎Ludność,‎ ‎o‎ ‎ile nie‎ ‎schroniła‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Wawel,‎ ‎lub‎ ‎do‎ ‎warownego‎ ‎kościoła św.‎ ‎Andrzeja,‎ ‎została‎ ‎zapewne‎ ‎wymordowana,‎ ‎zabudo wania‎ ‎zaś‎ ‎zostały‎ ‎spalone.‎ ‎Stąd‎ ‎nic‎ ‎dziwnego,‎ ‎że‎ ‎Bo lesław‎ ‎Wstydliwy‎ ‎w‎ ‎1258‎ ‎r.‎ ‎przy‎ ‎zamianie‎ ‎gruntów z‎ ‎Benedyktynami‎ ‎tynieckimi‎ ‎na‎ ‎określenie‎ ‎ich‎ ‎posia dłości‎ ‎koło‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎użył‎ ‎wyrazu‎ ‎«terra».‎ ‎*) Słusznie‎ ‎Dobrowolski‎ ‎zauważył,‎ ‎że‎ ‎pojęcie‎ ‎tego‎ ‎wyrazu podobnie‎ ‎jak‎ ‎określenie‎ ‎«pole‎ ‎św.‎ ‎Florjana))‎ ‎(campus s.‎ ‎Floriani)‎ ‎zaczerpnięte‎ ‎z‎ ‎cudów‎ ‎św.‎ ‎Jacka,‎2‎)‎ ‎pozwalają przypuszczać,‎ ‎jakoby‎ ‎to‎ ‎był‎ ‎teren‎ ‎niezabudowany.‎ ‎Ale niekoniecznie‎ ‎trzeba‎ ‎uważać‎ ‎oba‎ ‎te‎ ‎określenia‎ ‎za‎ ‎mo ment‎ ‎niesprzyjający‎ ‎domysłowi‎ ‎o‎ ‎istnieniu‎ ‎osady‎ ‎już w‎ ‎XII‎ ‎w.‎3‎)‎ ‎Jak‎ ‎wyżej‎ ‎wspomniałam‎ ‎osada‎ ‎ta‎ ‎mogła ulec‎ ‎zniszczeniu‎ ‎w‎ ‎1241‎ ‎r. Ostatni‎ ‎wreszcie‎ ‎argument‎ ‎przemawiający‎ ‎według Dobrowolskiego‎ ‎za‎ ‎nieistnieniem‎ ‎w‎ ‎XII‎ ‎w.‎ ‎osady‎ ‎wiej skiej‎ ‎koło‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎jest‎ ‎ten,‎ ‎że‎ ‎przedmie ście,‎ ‎«Suburbium»‎ ‎kleparskie‎ ‎nie‎ ‎mogło‎ ‎istnieć‎ ‎już w‎ ‎XII-tym‎ ‎wieku‎ ‎jako‎ ‎typowe‎ ‎podgrodzie‎ ‎dla‎ ‎znacz niejszych‎ ‎grodów‎ ‎polskich,‎ ‎ponieważ‎ ‎przedlokacyjny Kraków‎ ‎skupiał‎ ‎się‎ ‎pod‎ ‎Wawelem,‎ ‎a‎ ‎terytorjum‎ ‎póź niejszego‎ ‎miasta‎ ‎było‎ ‎pustem.‎ ‎Nie‎ ‎mogło‎ ‎więc‎ ‎istnieć podgrodzie‎ ‎w‎ ‎tak‎ ‎znacznem‎ ‎oddaleniu,‎ ‎przedzielone‎ ‎do tego‎ ‎wielkim‎ ‎niezabudowanym‎ ‎obszarem.‎4‎)‎ ‎Co‎ ‎do‎ ‎tej kwestji‎ ‎nie‎ ‎może‎ ‎być‎ ‎najmniejszej‎ ‎nawet‎ ‎wątpliwości. Owej‎ ‎osady‎ ‎z‎ ‎XII‎ ‎wieku‎ ‎nie‎ ‎można‎ ‎w‎ ‎żaden‎ ‎sposób uważać‎ ‎za‎ ‎suburbium,‎ ‎za‎ ‎właściwe‎ ‎podgrodzie.‎ ‎Było‎ ‎to tylko‎ ‎drobne‎ ‎skupienie‎ ‎osadnicze,‎ ‎które‎ ‎w‎ ‎1241‎ ‎roku niewątpliwie‎ ‎uległo‎ ‎zniszczeniu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:10
                              części‎ ‎tego‎ ‎obszaru‎ ‎koło‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎utwo rzyć‎ ‎osobną‎ ‎gminę,‎ ‎jurydykę‎ ‎zwaną‎ ‎Alta‎ ‎civitas? Cel‎ ‎jaki‎ ‎mógł‎ ‎przyświecać‎ ‎Łokietkowi‎ ‎w‎ ‎założeniu odrębnej‎ ‎gminy‎ ‎mógł‎ ‎być‎ ‎taki‎ ‎sam,‎ ‎jak‎ ‎przy‎ ‎założeniu Nowego‎ ‎miasta‎ ‎w‎ ‎Okolę.‎ ‎Chciał‎ ‎on‎ ‎może‎ ‎szachować buntowniczych‎ ‎mieszczan‎ ‎krakowskich‎ ‎nietylko‎ ‎od‎ ‎po łudnia‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎od‎ ‎północy.‎ ‎Dokonał‎ ‎zaś‎ ‎tego‎ ‎przypuszczal nie‎ ‎koło‎ ‎1321‎ ‎r.,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎po‎ ‎raz‎ ‎pierwszy‎ ‎mamy‎ ‎wia domość‎ ‎o‎ ‎Alta‎ ‎i‎ ‎Nova‎ ‎civitas. Plan‎ ‎stworzenia‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎w‎ ‎Okolę‎ ‎nie‎ ‎po wiódł‎ ‎się.‎ ‎Nie‎ ‎było‎ ‎tu‎ ‎warunków‎ ‎do‎ ‎rozwoju,‎ ‎bo‎ ‎grunt bagnisty,‎ ‎podmokły‎ ‎nie‎ ‎mógł‎ ‎zachęcać‎ ‎do‎ ‎osiedlania‎ ‎mimo, że‎ ‎obszar‎ ‎ten‎ ‎leżał‎ ‎przy‎ ‎trakcie‎ ‎handlowym.‎ ‎Zresztą‎ ‎Kra ków‎ ‎dobrze‎ ‎zapewne‎ ‎pilnował,‎ ‎by‎ ‎tuż‎ ‎pod‎ ‎bokiem‎ ‎nie urosła‎ ‎mu‎ ‎większa,‎ ‎niezależna‎ ‎od‎ ‎niego‎ ‎gmina,‎ ‎mogąca przy‎ ‎specjalnem‎ ‎poparciu‎ ‎królewskiem‎ ‎stanowić‎ ‎zcza- sem‎ ‎poważną‎ ‎konkurencję.‎ ‎Czuwał‎ ‎więc‎ ‎pilnie,‎ ‎by‎ ‎osada ta‎ ‎nie‎ ‎otrzymała‎ ‎jakichś‎ ‎przywilejów,‎ ‎a‎ ‎wreszcie‎ ‎posta rał‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎to,‎ ‎że‎ ‎Nova‎ ‎civitas‎ ‎zlała‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎Krakowem,‎ ‎a‎ ‎te- rytorjum‎ ‎jej‎ ‎wcielono‎ ‎do‎ ‎miasta.‎1‎) Co‎ ‎innego‎ ‎Alta‎ ‎civitas.‎ ‎Tej‎ ‎grupującej‎ ‎się‎ ‎poza‎ ‎mu- rami‎ ‎miejskiemi,‎ ‎oddalonej‎ ‎od‎ ‎centrum‎ ‎miasta‎ ‎mniej‎ ‎już obawiał‎ ‎się‎ ‎Kraków‎ ‎i‎ ‎zapewne‎ ‎nie‎ ‎bronił‎ ‎królowi‎ ‎zor ganizować‎ ‎tu‎ ‎osobnej‎ ‎gminy.‎ ‎Gminę‎ ‎zaś‎ ‎tern‎ ‎łatwiej‎ ‎było tu‎ ‎utworzyć,‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎trzeba‎ ‎było‎ ‎czekać‎ ‎dopiero‎ ‎na‎ ‎no wych‎ ‎osadników,‎ ‎niewątpliwie‎ ‎bowiem‎ ‎na‎ ‎tern‎ ‎terytorjum, tak‎ ‎szczęśliwem‎ ‎pod‎ ‎względem‎ ‎położenia‎ ‎już‎ ‎przed‎ ‎1321‎ ‎r. istniała‎ ‎większa‎ ‎osada‎ ‎wiejska,‎ ‎«suburbium»‎ ‎lokacyjnego Krakowa.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:19
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k7rMWmfxC1ORFATNX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:24
                              Z‎ ‎końcem‎ ‎XIV‎ ‎w.‎ ‎Jadwiga‎ ‎i‎ ‎Jagiełło‎ ‎przeprowadzają‎ ‎tu projekt‎ ‎misji‎ ‎Benedyktynów‎ ‎słowiańskich‎ ‎dla‎ ‎Rusi i‎ ‎w‎ ‎1390‎ ‎r.‎ ‎budują‎ ‎słowiański‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎osa ‎ ‎ ‎‎dzając‎przy‎nim‎zakonników‎sprowadzonych‎z‎Pragi.‎*‎1‎) Obok‎ ‎stał‎ ‎już‎ ‎od‎ ‎1327‎ ‎r.‎ ‎szpital‎ ‎dla‎ ‎trędowatych‎ ‎znany później‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎św.‎ ‎Walentego.‎2‎)‎ ‎W‎ ‎XIV‎ ‎w. powstaje‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎jeszcze‎ ‎szpital‎ ‎dla‎ ‎zapowietrzo nych‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎kaplicą‎ ‎i‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎i‎ ‎Jakóba. Wiek‎ ‎XV‎ ‎zaczyna‎ ‎się‎ ‎również‎ ‎pomyślnie‎ ‎dla‎ ‎Kle parza.‎ ‎W‎ ‎1404‎ ‎r.‎ ‎rajcy‎ ‎krakowscy‎ ‎przyznają‎ ‎Kleparzanom jedno‎ ‎z‎ ‎uprawnień,‎ ‎które‎ ‎otrzymali‎ ‎w‎ ‎dokumencie‎ ‎loka cyjnym‎ ‎z‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎mianowicie‎ ‎zezwalają‎ ‎na‎ ‎wspólne‎ ‎z‎ ‎Kra kowem‎ ‎«in‎ ‎pascuis‎ ‎et‎ ‎aliis‎ ‎opportunis»‎ ‎prawo‎ ‎użytko wania‎ ‎w‎ ‎granicach‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa.‎3‎)‎ ‎Wiemy,‎ ‎że‎ ‎mię dzy‎ ‎Krakowem‎ ‎a‎ ‎Kleparzem‎ ‎już‎ ‎wkrótce‎ ‎po‎ ‎lokacji‎ ‎były zatargi‎ ‎o‎ ‎część‎ ‎pastwisk‎ ‎na‎ ‎drodze‎ ‎ku‎ ‎Mogile,‎ ‎które‎ ‎za brali‎ ‎Kleparzanie.‎ ‎Kraków‎ ‎niewątpliwie‎ ‎oburzony‎ ‎na‎ ‎to, nie‎ ‎chciał‎ ‎dopuścić‎ ‎ich‎ ‎do‎ ‎korzystania‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎i‎ ‎innych pastwisk‎ ‎miejskich‎ ‎jak‎ ‎również‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎dogodności. Około‎ ‎1404‎ ‎r.‎ ‎przyszło‎ ‎zapewne‎ ‎między‎ ‎.‎ ‎obu‎ ‎miastami do‎ ‎porozumienia,‎ ‎a‎ ‎rezultatem‎ ‎tego‎ ‎było‎ ‎przyzwolenie rajców‎ ‎krakowskich‎ ‎na‎ ‎ów‎ ‎dosłownie‎ ‎przez‎ ‎nich‎ ‎powtó rzony‎ ‎przywilej‎ ‎kleparski. W‎ ‎1409‎ ‎r.‎ ‎otrzymuje‎ ‎Kleparz‎ ‎od‎ ‎Jagiełły‎ ‎przywilej zwalniający‎ ‎jego‎ ‎mieszkańców‎ ‎od‎ ‎ciężaru‎ ‎dostarczania «podwód».‎4‎)‎ ‎W‎ ‎1420‎ ‎r.‎ ‎na‎ ‎prośby‎ ‎Kleparza‎ ‎Jagiełło‎ ‎za twierdza‎ ‎dokument‎ ‎lokacyjny‎ ‎z‎ ‎1366‎ ‎r.‎5‎)‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎1427‎ ‎r.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:28
                              saliter‎ ‎iurium‎ ‎et‎ ‎privilegiorum‎ ‎libertatum‎ ‎et‎ ‎immunita- tum‎ ‎tam‎ ‎spiritualium,‎ ‎quam‎ ‎saecularium...‎1‎)‎ ‎ale‎ ‎w‎ ‎sporze między‎ ‎obu‎ ‎miastami‎ ‎staje‎ ‎już‎ ‎wyłącznie‎ ‎po‎ ‎stronie Krakowa.‎ ‎Dnia‎ ‎17‎ ‎sierpnia‎ ‎1494‎ ‎r.‎ ‎wydaje‎ ‎wyrok‎ ‎orze kający,‎ ‎że‎ ‎Kleparzanie‎ ‎ze‎ ‎szkodą‎ ‎dla‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa nie‎ ‎mogą‎ ‎utrzymywać‎ ‎wagi‎ ‎publicznej.‎ ‎Wolno‎ ‎im‎ ‎tylko w‎ ‎domach‎ ‎swych‎ ‎używać‎ ‎wag‎ ‎prywatnych‎ ‎do‎ ‎ważenia konopi,‎ ‎powrozów,‎ ‎smoły‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎p.‎ ‎przedmiotów,‎ ‎które‎ ‎nie podlegały‎ ‎prawu‎ ‎składu‎ ‎w‎ ‎Krakowie. Kleparzanom‎ ‎według‎ ‎postanowień‎ ‎tego‎ ‎dokumentu nie‎ ‎wolno‎ ‎zezwalać‎ ‎na‎ ‎skład‎ ‎towarów‎ ‎na‎ ‎Kleparzu,‎ ‎lecz cudzoziemców‎ ‎z‎ ‎towarami‎ ‎obowiązani‎ ‎są‎ ‎zawsze‎ ‎odsy łać‎ ‎do‎ ‎wagi‎ ‎głównej‎ ‎krakowskiej.‎ ‎Wkońcu‎ ‎zabrania‎ ‎im król‎ ‎szynkowania‎ ‎wina‎ ‎i‎ ‎piwa‎ ‎zagranicznego.‎ ‎Wolno‎ ‎im tylko‎ ‎szynkować‎ ‎piwo‎ ‎i‎ ‎miód‎ ‎w‎ ‎domu‎ ‎warzone.‎2‎) Widocznie‎ ‎jednak‎ ‎Kleparzanie‎ ‎nie‎ ‎zastosowali‎ ‎się do‎ ‎wyroku‎ ‎Olbrachta,‎ ‎skoro‎ ‎spory‎ ‎między‎ ‎Krakowem a‎ ‎Kleparzem‎ ‎trwają‎ ‎w‎ ‎dalszym‎ ‎ciągu‎ ‎i‎ ‎zkolei‎ ‎Aleksan der‎ ‎musi‎ ‎zająć‎ ‎się‎ ‎ich‎ ‎rozstrzygnięciem.‎ ‎I‎ ‎on‎ ‎bierze również‎ ‎stronę‎ ‎Krakowa‎ ‎i‎ ‎wydaje‎ ‎w‎ ‎1502‎ ‎roku‎ ‎nieko rzystny‎ ‎dla‎ ‎Kleparża‎ ‎wyrok:‎ ‎Nos‎ ‎decrevimus‎ ‎et‎ ‎Senten- ciavimus...‎ ‎opidum‎ ‎Clepardie‎ ‎et‎ ‎eius‎ ‎Incolas‎ ‎nullum‎ ‎ius aut‎ ‎munimentum‎ ‎habere‎ ‎ad‎ ‎predictam‎ ‎videlicet‎ ‎pensam generałem‎ ‎extendendam,‎ ‎sen‎ ‎erigendam,‎ ‎ad‎ ‎propinandas- que‎ ‎Swidniczensem‎ ‎et‎ ‎alias‎ ‎forenses‎ ‎cervisias,‎ ‎potusque extraneos,‎ ‎aut‎ ‎vina‎ ‎generis‎ ‎cuiuscumque..
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:33
                              dosyć‎ ‎znacznie‎ ‎terytorjum‎ ‎miasta‎ ‎Klepacza‎ ‎i‎ ‎pozwalało rajcom‎ ‎krakowskim‎ ‎mieszać‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎wewnętrzne‎ ‎sprawy samego‎ ‎miasta.‎ ‎Zapewne‎ ‎jednak‎ ‎król‎ ‎w‎ ‎jakiś‎ ‎nieznany nam‎ ‎bliżej‎ ‎sposób‎ ‎postarał‎ ‎się‎ ‎wynagrodzić‎ ‎miastu‎ ‎te straty. Ze‎ ‎zaś‎ ‎zarządzenie‎ ‎królewskie‎ ‎w‎ ‎zupełności‎ ‎wyko nano‎ ‎świadczy‎ ‎cały‎ ‎szereg‎ ‎różnych‎ ‎zapisek‎ ‎źródłowych i‎ ‎tak‎ ‎n.‎ ‎p.‎ ‎w‎ ‎1506‎ ‎r.‎ ‎mamy‎ ‎wzmiankę‎ ‎o‎ ‎domu‎ ‎na‎ ‎Kle paczu‎ ‎«in‎ ‎Sippacionem‎ ‎vallorum‎ ‎circum‎ ‎civitatem‎ ‎Crac. fracte‎ ‎et‎ ‎destructe...»‎ ‎]‎) O‎ ‎tern,‎ ‎żeby‎ ‎ubezpieczano‎ ‎przez‎ ‎jakiekolwiek‎ ‎forty fikacje‎ ‎sam‎ ‎Kleparz‎ ‎nic‎ ‎w‎ ‎źródłach‎ ‎nie‎ ‎słychać. W‎ ‎1528‎ ‎r.‎ ‎dotknął‎ ‎Kleparz‎ ‎nowy‎ ‎cios.‎ ‎Z‎ ‎wiosną tegoż‎ ‎roku‎ ‎wszczął‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎około‎ ‎Nowej‎ ‎bramy (u‎ ‎wylotu‎ ‎ulicy‎ ‎Siennej)‎ ‎pożar,‎ ‎który‎ ‎miał‎ ‎zniszczyć‎ ‎całą północno-wschodnią‎ ‎część‎ ‎dzisiejszego‎ ‎śródmieścia,‎ ‎aż po‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Szczepana‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎tern‎ ‎i‎ ‎cały‎ ‎Kleparz.‎2‎) Piotr‎ ‎Tomicki‎ ‎biskup‎ ‎krakowski‎ ‎tak‎ ‎pisał‎ ‎do‎ ‎Zyg munta‎ ‎I‎ ‎bawiącego‎ ‎w‎ ‎Wilnie:‎ ‎«Nie‎ ‎wątpię,‎ ‎iż‎ ‎wiadome już‎ ‎jest‎ ‎W.‎ ‎Kr.‎ ‎Mci,‎ ‎że‎ ‎wielka‎ ‎część‎ ‎Krakowa,‎ ‎cały‎ ‎Kle parz‎ ‎i‎ ‎nasze‎ ‎Biskupie‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎24-go‎ ‎kwietnia‎ ‎nagłą‎ ‎po
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:39
                              opierał‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎roczniku‎ ‎świętokrzyskim,‎ ‎który‎ ‎pod‎ ‎tym rokiem‎ ‎taką‎ ‎samą‎ ‎daje‎ ‎nam‎ ‎wiadomość?) Wiadomość‎ ‎ta‎ ‎jest‎ ‎jednak‎ ‎częściowo‎ ‎fałszywa.‎ ‎Oca lał‎ ‎bowiem‎ ‎tylko‎ ‎kościół‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎(chociaż‎ ‎możliwe, że‎ ‎uległ‎ ‎i‎ ‎on‎ ‎pewnemu‎ ‎zniszczeniu).‎ ‎Jak‎ ‎niesie‎ ‎podanie miało‎ ‎się‎ ‎to‎ ‎stać‎ ‎za‎ ‎sprawą‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎którego‎ ‎kult jako‎ ‎patrona‎ ‎od‎ ‎ognia‎ ‎rozpowszechnił‎ ‎się‎ ‎(przedewszyst- kiem‎ ‎na‎ ‎Kleparzu)‎ ‎właśnie‎ ‎dopiero‎ ‎po‎ ‎1528‎ ‎roku.‎2‎) Mieszkańcy‎ ‎miasta‎ ‎Kleparza‎ ‎zubożeni‎ ‎wskutek‎ ‎po żaru‎3‎)‎ ‎musieli‎ ‎teraz‎ ‎żwawo‎ ‎zabrać‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎pracy.‎ ‎Trzeba było‎ ‎bowiem‎ ‎odbudować‎ ‎spalone‎ ‎swe‎ ‎domy.‎ ‎Na‎ ‎nowo trzeba‎ ‎było‎ ‎wznosić‎ ‎różne‎ ‎budynki‎ ‎publiczne‎ ‎i‎ ‎miejskie. Na‎ ‎nowo‎ ‎dorabiać‎ ‎się‎ ‎majątku?) Kleparz‎ ‎jednak‎ ‎nie‎ ‎potrafił‎ ‎już‎ ‎nigdy‎ ‎wznieść‎ ‎się tak‎ ‎wysoko,‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎końcu‎ ‎XV‎ ‎wieku,‎ ‎który‎ ‎był‎ ‎szczy tem‎ ‎rozwoju‎ ‎i‎ ‎znaczenia‎ ‎miasta.‎ ‎W‎ ‎1539‎ ‎r.‎ ‎znowu‎ ‎się pali,‎6‎)‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎1587‎ ‎r.‎6‎)‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎oblężenia‎ ‎Krakowa‎ ‎przez Maksymiljana‎ ‎ulega‎ ‎zupełnemu‎ ‎zniszczeniu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:43
                              zdjęcie,‎ ‎dokonane‎ ‎przez‎ ‎Jerzego‎ ‎Głogowskiego.‎1‎)‎ ‎Budowa tej‎ ‎okrągłej‎ ‎już‎ ‎baszty‎ ‎przypada‎ ‎prawdopodobnie‎ ‎na okres‎ ‎późniejszy,‎ ‎może‎ ‎na‎ ‎wiek‎ ‎XVI. Między‎ ‎basztami‎ ‎stolarską‎ ‎i‎ ‎ciesielską,‎ ‎mniej‎ ‎więcej w‎ ‎tem‎ ‎miejscu,‎ ‎gdzie‎ ‎dziś‎ ‎Bibljoteka‎ ‎XX.‎ ‎Czartoryskich, znajdował‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎końca‎ ‎XV‎ ‎w.‎ ‎arsenał‎ ‎miejski.‎ ‎Przy nim‎ ‎była‎ ‎ludwisarnia‎ ‎czyli‎ ‎odlewarnia‎ ‎dział‎ ‎miejskich.‎2‎) Wąskie‎ ‎międzymurza‎ ‎zajmowały‎ ‎ogrody.‎ ‎Do‎ ‎murów zaś‎ ‎miejskich‎ ‎«przytknięte»‎ ‎były‎ ‎domki‎ ‎drewniane,‎ ‎wy dzierżawiane‎ ‎ubogiej‎ ‎ludności,‎ ‎obowiązanej‎ ‎do‎ ‎płacenia z‎ ‎nich‎ ‎czynszu‎ ‎ziemnego‎ ‎na‎ ‎ratusz‎ ‎krakowski.‎3‎) U‎ ‎stóp‎ ‎muru‎ ‎zewnętrznego,‎ ‎w‎ ‎głębokiej‎ ‎i‎ ‎szerokiej fosie,‎ ‎biegła‎ ‎woda‎ ‎rzeki‎ ‎Budawy,‎ ‎sprowadzona‎ ‎w‎ ‎XIII‎ ‎w. z‎ ‎Mydlnik‎ ‎ku‎ ‎Krakowowi‎ ‎i‎ ‎poprowadzona‎ ‎naokoło‎ ‎mia sta‎ ‎przez‎ ‎Mikołaja‎ ‎Gerlaka,‎ ‎młynarza‎ ‎Wład.‎ ‎Łokietka.‎4‎) Budawa‎ ‎za‎ ‎dzisiejszym‎ ‎kościołem‎ ‎Beformatów‎ ‎wpadała do‎ ‎fosy‎ ‎miejskiej‎ ‎i‎ ‎okrążała‎ ‎miasto‎ ‎dwoma‎ ‎ramionami, łączącemi‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎okolicy‎ ‎ul.‎ ‎Grodzkiej.‎5‎)‎ ‎Jedno‎ ‎jej‎ ‎ramię, oddzielające‎ ‎się‎ ‎przy‎ ‎młynie‎ ‎górnym,‎ ‎biegło‎ ‎wzdłuż murów‎ ‎ku‎ ‎ul.‎ ‎św.‎ ‎Marka,‎ ‎dalej‎ ‎koło‎ ‎bram‎ ‎Sławkow skiej,‎ ‎Florjańskiej,‎ ‎Mikołajskiej,‎ ‎ku‎ ‎klasztorowi‎ ‎Domini kanów,‎ ‎a‎ ‎zostało‎ ‎sztucznie‎ ‎przeprowadzone‎ ‎przez‎ ‎tychże Dominikanów,‎ ‎na‎ ‎co‎ ‎otrzymali‎ ‎w‎ ‎1286‎ ‎r.‎ ‎przywilej‎ ‎Le szka‎ ‎Czarnego.‎6‎)‎ ‎Chodziło‎ ‎im‎ ‎bowiem‎ ‎o‎ ‎wodę,‎ ‎któraby
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:53
                              wszystkiej‎ ‎rady‎ ‎i‎ ‎pospólstwa‎ ‎kleparskiego‎ ‎zaniósł‎ ‎skargę do‎ ‎grodu‎ ‎krak.‎ ‎przeciwko‎ ‎proboszczowi‎ ‎św.‎ ‎Ducha,‎ ‎iż on‎ ‎dał‎ ‎zbudować‎ ‎Błonie‎ ‎przed‎ ‎Kleparzem,‎ ‎za‎ ‎św.‎ ‎Wa lentym,‎ ‎u‎ ‎szubienic‎ ‎krakowskich,‎ ‎między‎ ‎wsią‎ ‎Krowo drzą‎ ‎a‎ ‎miastem‎ ‎Kleparzem‎ ‎leżące,‎ ‎które‎ ‎Błonie‎ ‎zawżdy było‎ ‎od‎ ‎pamięci‎ ‎ludzkiej‎ ‎próżne‎ ‎i‎ ‎od‎ ‎przodków‎ ‎jego nigdy‎ ‎niezabudowane,‎ ‎którego‎ ‎budowania‎ ‎zawsze‎ ‎bro niono‎ ‎z‎ ‎Wielkich‎ ‎Bządów‎ ‎zamku‎ ‎krak.‎ ‎dla‎ ‎wielu‎ ‎przy czyn.‎ ‎Iż‎ ‎tam‎ ‎lud‎ ‎szykowano‎ ‎na‎ ‎przyjazd‎ ‎króla‎ ‎tak‎ ‎pie szy,‎ ‎jako‎ ‎i‎ ‎jezdny‎ ‎i‎ ‎było‎ ‎tam‎ ‎zawsze‎ ‎wolno‎ ‎z‎ ‎miasta Kleparza‎ ‎bydło‎ ‎wszystko‎ ‎na‎ ‎paszę‎ ‎wyganiać.‎ ‎Ludziom, którzy‎ ‎z‎ ‎wszelakiemi‎ ‎potrzebami‎ ‎przyjeżdżali‎ ‎na‎ ‎targi, wolno‎ ‎tam‎ ‎było‎ ‎stawać‎ ‎i‎ ‎paść. Na‎ ‎którem‎ ‎to‎ ‎Błoniu‎ ‎proboszcz‎ ‎pomieniony‎ ‎do zwolił‎ ‎nabudować‎ ‎domów‎ ‎i‎ ‎karczm‎ ‎gościnnych,‎ ‎w‎ ‎któ rych‎ ‎stawa‎ ‎gości‎ ‎dosyć‎ ‎i‎ ‎złodziejstwa‎ ‎i‎ ‎nierządnic‎ ‎i‎ ‎hul- tajów‎ ‎tam‎ ‎się‎ ‎chowa‎ ‎siła,‎ ‎którzy‎ ‎w‎ ‎nocy‎ ‎wyszedłszy kradną,‎ ‎odzierają‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎Kleparzu.‎ ‎Tamże‎ ‎oświad czono‎ ‎jest,‎ ‎iż‎ ‎tam‎ ‎w‎ ‎tych‎ ‎domiech‎ ‎dosyć‎ ‎przekupniów, którzy‎ ‎każdą‎ ‎rzecz‎ ‎pierwej‎ ‎przekupią‎ ‎przed‎ ‎miastem, a‎ ‎potem‎ ‎do‎ ‎miasta‎ ‎niosą,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎dwójnasób‎ ‎drożej‎ ‎przedają. Tamże‎ ‎świadczono‎ ‎też,‎ ‎iż‎ ‎w‎ ‎tych‎ ‎domiech‎ ‎piekarze mieszkają,‎ ‎którzy‎ ‎skupują‎ ‎zboża,‎ ‎niedopuszczając‎ ‎do miasta‎ ‎Kleparza‎ ‎na‎ ‎chleby;‎ ‎a‎ ‎mielą‎ ‎w‎ ‎młyniech‎ ‎po stronnych,‎ ‎opuszczając‎ ‎młyny‎ ‎Króla‎ ‎J.‎ ‎Mci.‎ ‎Z‎ ‎którego zabudowania‎ ‎i‎ ‎takich‎ ‎ludzi‎ ‎przechowania‎ ‎miasto‎ ‎Kleparz wielką‎ ‎szkodę‎ ‎ma». Na‎ ‎tychże‎ ‎Błoniach‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎XV‎ ‎w.‎ ‎miała‎ ‎stać‎ ‎szu bienica‎ ‎krakowska.‎1‎)‎ ‎Część‎ ‎Błoń‎ ‎wzdłuż‎ ‎wsi‎ ‎Krowo drzy‎ ‎zwała‎ ‎się‎ ‎«Szańce»‎ ‎—‎ ‎stationes‎ ‎militum‎ ‎vulgo «Szańce».‎ ‎Tu‎ ‎nie‎ ‎wolno‎ ‎było‎ ‎stawiać‎ ‎żadnych‎ ‎zabudo wań,‎ ‎albowiem‎ ‎pole‎ ‎to‎ ‎miało‎ ‎służyć‎ ‎na‎ ‎wojenne‎ ‎ćwiczenia
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:57
                              prądnickiemi‎ ‎zwanemi,‎1‎)‎ ‎będącemi‎ ‎własnością‎ ‎Benedyktynów tynieckich.‎ ‎Grunta‎ ‎te,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎rozłożyło‎ ‎się‎ ‎późniejsze przedmieście‎ ‎Wesoła,‎ ‎stanowiły‎ ‎w‎ ‎XIV‎ ‎w.‎ ‎własność‎ ‎Le- liwitów.‎ ‎Okolica‎ ‎ta‎ ‎przez‎ ‎długi‎ ‎okres‎ ‎czasu‎ ‎nie‎ ‎miała właściwej‎ ‎nazwy.‎ ‎Określano‎ ‎ją‎ ‎tylko‎ ‎np.‎ ‎ante‎ ‎portam s.‎ ‎Nicolai,‎ ‎ante‎ ‎civitatem‎ ‎Crac.‎ ‎retro‎ ‎eccl.‎ ‎s.‎ ‎Nicolai. Nazwa‎ ‎Wesoła,‎ ‎jako‎ ‎nazwa‎ ‎przedmieścia,‎ ‎pojawia‎ ‎się dopiero‎ ‎w‎ ‎pierwszej‎ ‎połowie‎ ‎XVII‎ ‎w.‎ ‎W‎ ‎późniejszych‎ ‎je szcze‎ ‎czasach‎ ‎jurydykami‎ ‎zostało‎ ‎kilka‎ ‎jej‎ ‎części,‎ ‎np. Lubicz.‎2‎) Jak‎ ‎się‎ ‎przedstawiała‎ ‎topografja‎ ‎samego‎ ‎miasta Kleparza? Lokacja‎ ‎Kleparza‎ ‎z‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎zastała‎ ‎już‎ ‎prawdopo dobnie‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎ulice‎ ‎i‎ ‎place‎ ‎wytyczone‎ ‎z‎ ‎czasów pierwszej‎ ‎lokacji.‎ ‎Świadczyłyby‎ ‎o‎ ‎tern‎ ‎słowa‎ ‎jedynej wzmianki‎ ‎źródłowej‎ ‎z‎ ‎1506‎ ‎r.,‎ ‎jaką‎ ‎do‎ ‎tej‎ ‎kwestji‎ ‎po siadamy.‎ ‎Dowiadujemy‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎niej,‎ ‎że‎ ‎jakiś‎ ‎plac‎ ‎«longe et‎ ‎late‎ ‎a‎ ‎prima‎ ‎locatione‎ ‎in‎ ‎suis‎ ‎metis‎ ‎est‎ ‎dimensurata et‎ ‎limitata®...‎3‎)‎ ‎Do‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎nie‎ ‎spotykamy‎ ‎jednak‎ ‎ni gdzie‎ ‎wzmianki‎ ‎o‎ ‎jakiejkolwiek‎ ‎ulicy.‎ ‎Narazie‎ ‎posługi wano‎ ‎się‎ ‎tylko‎ ‎określeniami:‎ ‎w‎ ‎1317‎ ‎r.‎ ‎czytamy‎ ‎...unum ortum‎ ‎ante‎ ‎Portam‎ ‎Slavcoviensem...‎4‎)‎ ‎w‎ ‎1329‎ ‎unum‎ ‎man- sum‎ ‎ante‎ ‎Civitatem‎ ‎(Crac.)‎ ‎Porte‎ ‎sancti‎ ‎ffloriani...‎5‎) W‎ ‎1331‎ ‎r.‎ ‎dwa‎ ‎nowe‎ ‎określenia:‎ ‎...ante‎ ‎civitatem‎ ‎Cra- covie‎ ‎eundo‎ ‎de‎ ‎porta‎ ‎s.‎ ‎Floriani...‎ ‎i‎ ‎...ante‎ ‎portam‎ ‎sancti floriani...‎6‎)‎ ‎Wynikałoby‎ ‎z‎ ‎tego,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎nie‎ ‎było na‎ ‎Kleparzu‎ ‎wyznaczonych‎ ‎ulic. Czy‎ ‎z‎ ‎drugą‎ ‎lokacją‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎połączone‎ ‎było‎ ‎jakie
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:59
                              bliżu‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej‎ ‎zaczynała‎ ‎się‎ ‎jeszcze‎ ‎inna‎ ‎droga, prowadząca‎ ‎do‎ ‎jurydyki‎ ‎Biskupie.‎ ‎O‎ ‎tej‎ ‎drodze‎ ‎czytamy w‎ ‎1504‎ ‎r.‎ ‎...domum‎ ‎in‎ ‎longa‎ ‎platea‎ ‎ante‎ ‎valvam‎ ‎Slavco- viensem‎ ‎et‎ ‎iuxta‎ ‎vicum,‎ ‎quo‎ ‎itur‎ ‎in‎ ‎Biskupye...‎1‎)‎ ‎Praw dopodobnie‎ ‎byłaby‎ ‎to‎ ‎późniejsza‎ ‎ulica‎ ‎Krowoderska, którą‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎ten‎ ‎sposób‎ ‎określano. Ulica‎ ‎Długa‎ ‎kończyła‎ ‎się‎ ‎mniej‎ ‎więcej‎ ‎w‎ ‎pobliżu słowiańskiego‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Krzyża,‎ ‎który‎ ‎stał‎ ‎w‎ ‎samej granicy‎ ‎Kleparza‎ ‎(zanim‎ ‎rozpoczynały‎ ‎się‎ ‎Błonia‎ ‎kle- parskie)‎ ‎i‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎stojącego‎ ‎ze‎ ‎szpitalem dla‎ ‎trędowatych‎ ‎naprzeciw.‎2‎)‎ ‎Za‎ ‎kościołem‎ ‎św.‎ ‎Krzyża ulica‎ ‎Długa‎ ‎stawała‎ ‎się‎ ‎gościńcem,‎ ‎rozchodzącym‎ ‎się w‎ ‎dwie‎ ‎różne‎ ‎strony.‎ ‎Część‎ ‎owego‎ ‎gościńca‎ ‎za‎ ‎kościo łem‎ ‎św.‎ ‎Krzyża‎ ‎określano‎ ‎jako‎ ‎drogę,‎ ‎prowadzącą‎ ‎do Sławkowa,‎3‎)‎ ‎część‎ ‎zaś‎ ‎na‎ ‎płn.-wsch.‎ ‎od‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Wa lentego,‎ ‎jako‎ ‎gościniec,‎ ‎wiodący‎ ‎do‎ ‎Częstochowy.‎4‎) Po‎ ‎prawej‎ ‎ręce,‎ ‎idąc‎ ‎z‎ ‎Krakowa,‎ ‎ulica‎ ‎Długa‎ ‎koń czyła‎ ‎się‎ ‎u‎ ‎narożnika‎ ‎dzisiejszej‎ ‎ul.‎ ‎Pędzichów,‎ ‎o‎ ‎czem świadczy‎ ‎ów‎ ‎kamień‎ ‎wapienny,‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎polny,‎ ‎z‎ ‎napisem, o‎ ‎którym‎ ‎wyżej‎ ‎wspomniałam.‎5‎) Ulica‎ ‎Długa‎ ‎miała‎ ‎dwie‎ ‎przecznice.‎ ‎Pierwszą‎ ‎była prywatna‎ ‎droga,‎ ‎wiodąca‎ ‎na‎ ‎rynek‎ ‎kleparski,‎ ‎własność obywatelki‎ ‎kleparskiej,‎ ‎Katarzyny‎ ‎Turkowej.‎ ‎W‎ ‎1503‎ ‎r. zapisano‎ ‎...‎ ‎domum...‎ ‎iuxta‎ ‎viam‎ ‎honeste‎ ‎Katherine‎ ‎Thur- cove...‎ ‎in‎ ‎longa‎ ‎platea...‎6‎)‎ ‎Drogę‎ ‎tę‎ ‎w‎ ‎1520‎ ‎r.‎ ‎spotykamy na‎ ‎rynku‎ ‎kleparskim‎ ‎...domum‎ ‎in‎ ‎circulo‎ ‎cum‎ ‎area‎ ‎sen via‎ ‎ex‎ ‎postico‎ ‎domus‎ ‎eiusdem‎ ‎ad‎ ‎plateam‎ ‎longam‎ ‎ten- dentem...‎
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:11
                              gościniec‎ ‎wielkopolski,‎ ‎którego‎ ‎częścią‎ ‎była‎ ‎ulica‎ ‎Długa. W‎ ‎ten‎ ‎sam‎ ‎sposób‎ ‎bowiem,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎niżej‎ ‎zobaczymy, określano‎ ‎inny‎ ‎gościniec‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎warszawski. Od‎ ‎bramy‎ ‎Sławkowskiej‎ ‎do‎ ‎bramy‎ ‎Florjańskiej biegła‎ ‎ulica‎ ‎bez‎ ‎nazwy,‎ ‎którą‎ ‎w‎ ‎1428‎ ‎r.‎ ‎tak‎ ‎określono: ...platea,‎ ‎que‎ ‎ducit‎ ‎a‎ ‎porta‎ ‎s.‎ ‎Floriani‎ ‎usque‎ ‎ad‎ ‎portam Slavcoviensem...‎1‎)‎ ‎Zaznaczyłam‎ ‎już‎ ‎wyżej,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎1505‎ ‎r. dekretem‎ ‎króla‎ ‎Aleksandra‎ ‎wszystkie‎ ‎domy‎ ‎i‎ ‎inne‎ ‎bu dynki‎ ‎na‎ ‎niej‎ ‎położone‎ ‎miały‎ ‎być‎ ‎zburzone‎ ‎i‎ ‎przenie sione‎ ‎w‎ ‎inne‎ ‎miejsca.‎ ‎Odtąd‎ ‎zaś‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎tej‎ ‎nie‎ ‎wolno było‎ ‎stawiać‎ ‎żadnych‎ ‎domów.‎2‎)‎ ‎Została‎ ‎więc‎ ‎tylko‎ ‎droga wspomniana‎ ‎w‎ ‎1520‎ ‎i‎ ‎1543‎ ‎r.‎3‎)‎ ‎Była‎ ‎ona‎ ‎częścią‎ ‎drogi polnej,‎ ‎okrężnej,‎ ‎biegnącej‎ ‎dokoła‎ ‎pasów‎ ‎wałów,‎ ‎ota czających‎ ‎Kraków,‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎«Podwale».‎ ‎Na‎ ‎planie‎ ‎Puczka z‎ ‎1744‎ ‎r.‎ ‎mamy‎ ‎zaznaczoną‎ ‎część‎ ‎tej‎ ‎drogi‎ ‎po‎ ‎obu‎ ‎stro nach‎ ‎rondla‎ ‎bramy‎ ‎Florjańskiej‎ ‎pod‎ ‎nazwą‎ ‎Podwale. Bąkowski‎ ‎tak‎ ‎ją‎ ‎opisuje:‎ ‎«droga‎ ‎to‎ ‎wiejska‎ ‎tak zła,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎porze‎ ‎deszczowej‎ ‎wyjeżdżano‎ ‎na‎ ‎wał‎ ‎przed murami‎ ‎biegnący,‎ ‎aby‎ ‎ją‎ ‎ominąć.‎ ‎Do‎ ‎tej‎ ‎drogi‎ ‎uchodziły inne‎ ‎polne,‎ ‎zaniedbane,‎ ‎prowadzące‎ ‎do‎ ‎okolicznych‎ ‎po siadłości,‎ ‎po‎ ‎niej‎ ‎jeżdżono‎ ‎z‎ ‎głównych‎ ‎wyżej‎ ‎wymienio nych‎ ‎gościńców‎ ‎handlowych,‎ ‎jeżeli‎ ‎z‎ ‎ominięciem‎ ‎miasta chciano‎ ‎z‎ ‎jednego‎ ‎dostać‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎drugi,‎ ‎np.‎ ‎z‎ ‎warszaw skiego‎ ‎do‎ ‎śląskiego)).‎4‎) W‎ ‎1510‎ ‎r.‎ ‎czytamy‎ ‎o‎ ‎placu‎ ‎leżącym‎ ‎...supper‎ ‎rip- pam‎ ‎fluvii‎ ‎Budave‎ ‎et‎ ‎prope‎ ‎valvam‎ ‎s.‎ ‎Floriani...‎
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:15
                              Obok‎ ‎tych‎ ‎jatek‎ ‎stały‎ ‎czasem‎ ‎stajnie.‎ ‎W‎ ‎1540‎ ‎r. Jan‎ ‎Szklarski,‎ ‎rajca‎ ‎stary,‎ ‎puszcza‎ ‎w‎ ‎dzierżawę‎ ‎swą jatkę‎ ‎mięsną‎ ‎«cum‎ ‎stabulo‎ ‎pro‎ ‎alendis‎ ‎bobus‎ ‎et‎ ‎ser- vando‎ ‎fenów.‎ ‎*) Do‎ ‎tych‎ ‎jatek‎ ‎mięsnych‎ ‎prowadziła‎ ‎z‎ ‎rynku‎ ‎osobna uliczka.‎ ‎W‎ ‎1513‎ ‎r.‎ ‎czytamy‎ ‎...viculum,‎ ‎quo‎ ‎itur‎ ‎ad‎ ‎mac- cell‎ ‎a‎ ‎carnium...‎2‎) Na‎ ‎rynku‎ ‎w‎ ‎pobliżu‎ ‎tej‎ ‎uliczki,‎ ‎wiodącej‎ ‎do‎ ‎jatek mięsnych,‎ ‎stały‎ ‎znowu‎ ‎ławy‎ ‎miejskie‎ ‎«scabella‎ ‎civitatisw. W‎ ‎1507‎ ‎r.‎ ‎mamy‎ ‎rezygnację‎ ‎domu‎ ‎położonego‎ ‎...in‎ ‎cir- culo‎ ‎iuxta‎ ‎victim‎ ‎et‎ ‎scabella‎ ‎civitatis...‎3‎)‎ ‎Ławy‎ ‎te‎ ‎leżały obok‎ ‎tej‎ ‎uliczki,‎ ‎bo‎ ‎w‎ ‎1528‎ ‎i‎ ‎1535‎ ‎r.‎ ‎czytamy‎ ‎...domum penes‎ ‎scabella‎ ‎civilia‎ ‎eundo‎ ‎ad‎ ‎maccella...‎4‎) Prócz‎ ‎jatek‎ ‎rzeźniczych‎ ‎spotykamy‎ ‎jeszcze‎ ‎na rynku‎ ‎((inter‎ ‎sutoresw‎ ‎jatki‎ ‎szewskie.‎ ‎Zachodzi‎ ‎pytanie, czy‎ ‎«inter‎ ‎sutoresw‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎jakąś‎ ‎osobną‎ ‎uliczką.‎ ‎Wie my,‎ ‎że‎ ‎na‎ ‎Kazimierzu‎ ‎była‎ ‎«platea‎ ‎inter‎ ‎sutoresw,‎ ‎moż- naby‎ ‎więc‎ ‎przypuszczać,‎ ‎że‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎tuż‎ ‎przy‎ ‎rynku była‎ ‎uliczka‎ ‎określana‎ ‎((inter‎ ‎sutoresw. W‎ ‎1501‎ ‎r.‎ ‎zapisano‎ ‎...domus‎ ‎acialis‎ ‎in‎ ‎circulo‎ ‎((inter sutoresw‎ ‎położony.‎6‎)‎ ‎Inna‎ ‎wzmianka‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎samego‎ ‎roku mówi‎ ‎o‎ ‎jatce‎ ‎szewskiej‎ ‎...institam‎ ‎sutoricalem‎ ‎alias Jathky‎ ‎inter‎ ‎sutores‎ ‎et‎ ‎in‎ ‎circulo...‎ ‎6‎)‎ ‎W‎ ‎1502‎ ‎r.‎ ‎zamiast instita‎ ‎użyto‎ ‎określenia‎ ‎...domus‎ ‎acialis‎ ‎sutoricalis‎ ‎in circulo...‎7‎) O‎ ‎innych‎ ‎jatkach,‎ ‎straganach‎ ‎pieczywa,‎ ‎nie‎ ‎spoty kamy‎ ‎żadnych‎ ‎'wzmianek.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:03
                              Najwcześniejszą‎ ‎wzmiankę‎ ‎źródłową‎ ‎o‎ ‎takim‎ ‎sądzie wójtowskim‎ ‎mamy‎ ‎z‎ ‎1485‎ ‎r.‎1‎) -Indicium‎ ‎bannitum‎ ‎opportunum‎ ‎lub‎ ‎necessarium; sąd‎ ‎ławniczy‎ ‎potrzebny,‎ ‎potoczny,‎ ‎był‎ ‎to‎ ‎sąd‎ ‎nadzwy czajny.‎ ‎Odbywał‎ ‎się‎ ‎według‎ ‎Groickiego‎ ‎«na‎ ‎żądanie‎ ‎czyje o‎ ‎Imienie‎ ‎ruchome,‎ ‎gdyby‎ ‎jaka‎ ‎potrzeba‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎przy ciskała,‎ ‎niemoc,‎ ‎starość)).‎2‎) Przed‎ ‎sąd‎ ‎potrzebny‎ ‎po‎ ‎największej‎ ‎części‎ ‎szły‎ ‎te stamenty,‎ ‎ugody,‎ ‎wogóle‎ ‎zdaje‎ ‎się‎ ‎sprawy,‎ ‎które‎ ‎nie cierpiały‎ ‎zwłoki.‎ ‎Sądy‎ ‎takie‎ ‎odbywały‎ ‎się‎ ‎więc‎ ‎w‎ ‎razie potrzeby,‎ ‎służyły‎ ‎do‎ ‎rozstrzygania‎ ‎spraw‎ ‎mniejszych. Nie‎ ‎wiadomo‎ ‎tylko,‎ ‎dlaczego‎ ‎zwano‎ ‎je‎ ‎raz‎ ‎iud.‎ ‎ban.‎ ‎op portunum,‎ ‎raz‎ ‎zaś‎ ‎iud.‎ ‎ban.‎ ‎necessarium.‎ ‎Zapewne‎ ‎był to‎ ‎jednak‎ ‎jeden‎ ‎rodzaj‎ ‎sądów. Sąd‎ ‎potrzebny‎ ‎mógł‎ ‎się‎ ‎odbywać‎ ‎nietylko‎ ‎na‎ ‎ratu szu,‎ ‎lecz‎ ‎także‎ ‎w‎ ‎domu‎ ‎chorego,‎ ‎który‎ ‎chciałby‎ ‎np.‎ ‎zro bić‎ ‎testament.‎3‎)‎ ‎Do‎ ‎sprawowania‎ ‎takiego‎ ‎sądu‎ ‎według Groickiego‎ ‎potrzeba‎ ‎było‎ ‎tylko‎ ‎2—3‎ ‎ławników‎ ‎z‎ ‎wój- '‎ ‎tern.‎ ‎Sąd‎ ‎taki‎ ‎potrzebny‎ ‎miał‎ ‎tę‎ ‎samą‎ ‎moc,‎ ‎co‎ ‎gajony sąd‎ ‎wyłożony.‎4‎) Przed‎ ‎sądem‎ ‎potrzebnym‎ ‎widzimy‎ ‎również‎ ‎prócz testamentów‎ ‎inne‎ ‎sprawy,‎ ‎jak‎ ‎zobowiązania,‎ ‎obligi,‎ ‎za pisy,‎ ‎różne‎ ‎zeznania,‎ ‎zadośćuczynienia,‎ ‎kwity‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Czwarty‎ ‎i‎ ‎ostatni‎ ‎rodzaj‎ ‎sądów‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎indicium‎ ‎ban nitum‎ ‎particulare‎ ‎jest‎ ‎nam‎ ‎najmniej‎ ‎znany.‎ ‎Sąd‎ ‎taki‎ ‎od był‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎w‎ ‎1501‎ ‎r.‎ ‎trzy‎ ‎razy:‎
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:06
                              miasta‎ ‎Kleparza,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎postaci‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎który‎ ‎znaj duje‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎wszystkich‎ ‎późniejszych‎ ‎pieczęciach,‎ ‎a‎ ‎ma tylko‎ ‎część‎ ‎godła‎ ‎pieczęci‎ ‎radzieckiej,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎relikwiarz z‎ ‎kośćmi‎ ‎ręki‎ ‎św.‎ ‎Florjana.‎ ‎Pieczęć‎ ‎ta‎ ‎powstała‎ ‎w‎ ‎naj bliższych‎ ‎latach‎ ‎po‎ ‎lokacji.‎ ‎Widzimy‎ ‎ją‎ ‎wyciśniętą‎ ‎na aktach‎ ‎od‎ ‎XVI‎ ‎do‎ ‎XVIII‎ ‎w.») Pieczęć‎ ‎wójtowską‎ ‎mamy‎ ‎dopiero‎ ‎z‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎Jest‎ ‎to pieczęć‎ ‎wójta‎ ‎kleparskiego,‎ ‎Jana‎ ‎Serwatki.‎ ‎Na‎ ‎pieczęci tej‎ ‎po‎ ‎raz‎ ‎pierwszy‎ ‎widzimy‎ ‎użytą‎ ‎nazwę‎ ‎Clepardia. Pieczęć‎ ‎ta‎ ‎ciekawa‎ ‎jest‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎względu,‎ ‎że‎ ‎posiada‎ ‎małą tarczę,‎ ‎na‎ ‎której‎ ‎znajduje‎ ‎się‎ ‎herb‎ ‎osobowy‎ ‎(mieszczań ski).‎ ‎Po‎ ‎obu‎ ‎stronach‎ ‎tarczy‎ ‎umieszczone‎ ‎są‎ ‎jeszcze‎ ‎ini cjały,‎ ‎po‎ ‎stronie‎ ‎prawej‎ ‎J,‎ ‎po‎ ‎lewej‎ ‎zaś‎ ‎S‎ ‎(Johannes Serwathka).‎2‎) Wójt‎ ‎i‎ ‎ławnicy‎ ‎byli‎ ‎ludźmi‎ ‎ogólnie‎ ‎poważanymi. Często‎ ‎wzywano‎ ‎ich‎ ‎na‎ ‎sędziów‎ ‎polubownych,‎ ‎wyzna czano‎ ‎ich‎ ‎na‎ ‎egzekutorów‎ ‎testamentów. Wójt‎ ‎mógł‎ ‎mieszkać‎ ‎w‎ ‎którymś‎ ‎z‎ ‎domów‎ ‎miejskich. Wszelkie‎ ‎wydatki‎ ‎złączone‎ ‎z‎ ‎budową‎ ‎i‎ ‎naprawą‎ ‎tego domu‎ ‎pokrywała‎ ‎zapewne‎ ‎kasa‎ ‎miejska‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎«ladulla» i‎ ‎stąd‎ ‎w‎ ‎1517‎ ‎r.‎ ‎zapisano,‎ ‎że‎ ‎Marcin‎ ‎Suloschowski,‎ ‎tego roczny‎ ‎wójt‎ ‎przedstawił‎ ‎przed‎ ‎sądem‎ ‎gajonym‎ ‎wyłożo nym‎ ‎«regestnim‎ ‎expositorum‎ ‎suorum®,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎jest‎ ‎za warte,‎ ‎że‎ ‎ów‎ ‎wójt‎ ‎wydał‎ ‎już‎ ‎6‎ ‎grzywien‎ ‎«in‎ ‎construendo seu‎ ‎reformando‎ ‎domum‎ ‎suam‎ ‎in‎ ‎circulo».‎3‎)‎ ‎W‎ ‎następ nych‎ ‎latach‎ ‎do‎ ‎1520‎ ‎r.‎ ‎nie‎ ‎jest‎ ‎on‎ ‎już‎ ‎wójtem,‎ ‎lecz‎ ‎rajcą, a‎ ‎i‎ ‎tak‎ ‎wydatki‎ ‎jego‎ ‎związane‎ ‎z‎ ‎tym‎ ‎domem,‎ ‎a‎ ‎ko nieczne‎ ‎(ubi‎ ‎necesse‎ ‎fuit),‎ ‎są‎ ‎przedkładane‎ ‎przed‎ ‎sądem ławniczym,‎ ‎ale‎ ‎już‎ ‎nie‎ ‎przez‎ ‎niego‎ ‎samego,‎ ‎lecz‎ ‎przez innych‎ ‎ławników‎ ‎i‎ ‎rajców.‎
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:10
                              wielkorządcę‎ ‎osobnego‎ ‎burmistrza.‎ ‎Był‎ ‎to‎ ‎więc‎ ‎jeden z‎ ‎rajców,‎ ‎który‎ ‎przewodniczył‎ ‎radzie‎ ‎przez‎ ‎pewien‎ ‎okres czasu.‎ ‎W‎ ‎1539‎ ‎r.‎ ‎zanotowano‎ ‎1-go‎ ‎burmistrza‎ ‎(preconsul), 5-ciu‎ ‎consules‎ ‎presidentes‎ ‎i‎ ‎6-ciu‎ ‎starych,‎ ‎consules‎ ‎anti- qui.‎ ‎Ponieważ‎ ‎zaś,‎ ‎jak‎ ‎wiemy,‎ ‎stale‎ ‎bywało‎ ‎6-ciu‎ ‎rajców urzędujących,‎ ‎z‎ ‎całą‎ ‎pewnością‎ ‎można‎ ‎uważać‎ ‎owego burmistrza,‎ ‎którym‎ ‎był‎ ‎Florjan‎ ‎Fredel,‎ ‎powroźnik‎ ‎(fu- nifex)‎ ‎za‎ ‎jednego‎ ‎z‎ ‎rajców,‎ ‎zapewne‎ ‎najstarszego‎ ‎wie kiem.‎ ‎x‎) W‎ ‎Krakowie‎ ‎burmistrz‎ ‎przewodniczył‎ ‎radzie‎ ‎w‎ ‎okre sie‎ ‎4-ro,‎ ‎6-cio‎ ‎tygodniowym.‎ ‎Podobnie‎ ‎mogło‎ ‎być‎ ‎na Kleparzu.‎ ‎W‎ ‎1521‎ ‎r.‎ ‎Zygmunt‎ ‎Stary‎ ‎postanowił,‎ ‎aby‎ ‎urząd burmistrza‎ ‎kolejno‎ ‎sprawowali‎ ‎rajcy,‎ ‎a‎ ‎to‎ ‎według‎ ‎star szeństwa. W‎ ‎aktach‎ ‎ławników‎ ‎kleparskich‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎1503, 1504,‎ ‎1505,‎ ‎1506,‎ ‎1513‎ ‎mamy‎ ‎wzmianki‎ ‎o‎ ‎dwu‎ ‎burmi strzach,‎ ‎w‎ ‎1519‎ ‎r.‎ ‎występuje‎ ‎ich‎ ‎nawet‎ ‎trzech:‎ ‎Johan ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎nes‎Janeczka,‎Martinus‎Suloschowsky,‎Stanislaus‎Sosna.‎i)‎2‎) Najwidoczniej‎ ‎więc‎ ‎kolejno,‎ ‎jako‎ ‎rajcy‎ ‎sprawowali‎ ‎tę swą‎ ‎godność. Podobnie‎ ‎jak‎ ‎urzędujących‎ ‎rajców‎ ‎zwano‎ ‎consules moderni‎ ‎tak‎ ‎i‎ ‎przewodniczącego‎ ‎przez‎ ‎pewien‎ ‎okres radzie‎ ‎burmistrza‎ ‎zwano‎ ‎proconsul‎ ‎modernus.‎ ‎Pod‎ ‎r.‎ ‎1490 wspomniany‎ ‎jest‎ ‎Bartosz‎ ‎Thurek,‎ ‎proconsul‎ ‎modernus.‎3‎) Określenia‎ ‎proconsul‎ ‎antiquus‎ ‎nigdzie‎ ‎nie‎ ‎spotykamy. Burmistrzowi‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎czynnościach‎ ‎pomagał‎ ‎t.‎ ‎zw. viceproconsul.‎ ‎Był‎ ‎to‎ ‎także‎ ‎jeden‎ ‎z‎ ‎rajców.‎ ‎Z‎ ‎godnością tą‎ ‎spotykamy‎ ‎się‎ ‎tylko‎ ‎3-krotnie.‎ ‎W‎ ‎1465‎ ‎r.‎ ‎po‎ ‎raz‎ ‎pierw szy‎ ‎wspomniany‎ ‎jest‎ ‎Laurentius‎ ‎viceproconsul,‎4‎)‎ ‎w‎ ‎1503‎ ‎r. zaś‎ ‎Stanisław‎ ‎Marschalek‎ ‎i‎ ‎Stanisław‎ ‎Koscharzs,‎ ‎«vice- proconsules)).‎6‎)‎ ‎Jak‎ ‎widzimy,‎ ‎dwaj‎ ‎ostatni‎ ‎w‎ ‎jednym
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:13
                              rajca‎ ‎stary,‎ ‎dom‎ ‎swój‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej‎ ‎odstąpił‎ ‎wikarju- szom‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎ci‎ ‎ostatni‎ ‎musieli‎ ‎się‎ ‎posta rać‎ ‎o‎ ‎zatwierdzenie‎ ‎tego‎ ‎przez‎ ‎radę.‎ ‎*) Do‎ ‎urzędu‎ ‎i‎ ‎sądu‎ ‎rajców‎ ‎należały‎ ‎sprawy‎ ‎rzemieśl ników,‎ ‎np.‎ ‎chwytanie,‎ ‎więzienie‎ ‎i‎ ‎karanie‎ ‎nieprawnie‎ ‎wy kony‎ ‎wuj‎ ‎ących‎ ‎swe‎ ‎rzemiosło,‎2‎)‎ ‎spory‎ ‎między‎ ‎mistrzami i‎ ‎czeladzią,‎ ‎sprawy‎ ‎przeciw‎ ‎wójtowi‎ ‎i‎ ‎ławnikom. Czy‎ ‎między‎ ‎sądem‎ ‎radzieckim‎ ‎a‎ ‎ławniczym‎ ‎nie‎ ‎było jakich‎ ‎sporów‎ ‎o‎ ‎kompetencje,‎ ‎nie‎ ‎wiadomo.‎ ‎Z‎ ‎zapiski z‎ ‎1506‎ ‎r.‎ ‎wynikałoby,‎ ‎że‎ ‎rada‎ ‎postępowała‎ ‎dosyć‎ ‎lojal nie‎ ‎wobec‎ ‎ławy.‎ ‎Przed‎ ‎sądem‎ ‎ławniczym‎ ‎wójtowskim w‎ ‎tym‎ ‎roku‎ ‎stają‎ ‎Mikołaj‎ ‎Sklarsky,‎ ‎burmistrz,‎ ‎Albert Kapustha,‎ ‎rajca‎ ‎i‎ ‎Marcin‎ ‎Suloschowsky,‎ ‎wójt‎ ‎i‎ ‎zeznają, że‎ ‎Anna‎ ‎Philipowa‎ ‎veniens‎ ‎in‎ ‎pretorium‎ ‎ad‎ ‎ipsorum‎ ‎et aliorum‎ ‎dominorum‎ ‎consulum‎ ‎presentia‎ ‎oświadczyła,‎ ‎że Albert,‎ ‎powroźnik,‎ ‎zapłacił‎ ‎jej‎ ‎za‎ ‎plac,‎ ‎położony‎ ‎na‎ ‎rynku, zaco‎ ‎ona‎ ‎go‎ ‎kwituje.‎3‎) Widocznie‎ ‎zeznania‎ ‎tego‎ ‎rodzaju‎ ‎musiały‎ ‎iść‎ ‎przed sąd‎ ‎ławniczy‎ ‎i‎ ‎musiały‎ ‎być‎ ‎wpisane‎ ‎w‎ ‎księgi‎ ‎ławnicze. Dlaczego‎ ‎jednak‎ ‎nie‎ ‎odesłano‎ ‎samej‎ ‎Anny‎ ‎z‎ ‎tern‎ ‎zezna niem‎ ‎do‎ ‎sądu‎ ‎ławniczego‎ ‎trudno‎ ‎wytłumaczyć.‎ ‎Również musi‎ ‎dziwić‎ ‎obecność‎ ‎wójta‎ ‎przy‎ ‎tern‎ ‎zeznaniu.‎ ‎Jego‎ ‎wy stąpienie,‎ ‎jako‎ ‎zeznającego‎ ‎tern‎ ‎tylko‎ ‎moźnaby‎ ‎wytłu maczyć,‎ ‎że‎ ‎on‎ ‎sam,‎ ‎jak‎ ‎każdorazowy‎ ‎wójt‎ ‎kleparski,‎ ‎był rajcą‎ ‎starym. Również‎ ‎tylko‎ ‎przed‎ ‎sądem‎ ‎ławniczym‎ ‎rajcy‎ ‎mo gli‎ ‎sprzedać‎ ‎któryś‎ ‎z‎ ‎domów‎ ‎miejskich,‎ ‎lub‎ ‎nabyć‎ ‎jakiś dom‎ ‎dla‎ ‎miasta.‎ ‎W‎ ‎roli‎ ‎sprzedających‎ ‎widzimy‎ ‎rajców
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:19
                              rzemieślniczego‎ ‎«de‎ ‎populo‎ ‎mechanico»,‎ ‎druga‎ ‎zaś‎ ‎po łowa‎ ‎z‎ ‎obywateli‎ ‎i‎ ‎kupców,‎ ‎to‎ ‎jednak‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎tego zarządzenia‎ ‎nie‎ ‎można‎ ‎było‎ ‎zastosować.‎ ‎Większość‎ ‎bo wiem‎ ‎mieszkańców‎ ‎Kleparza‎ ‎stanowili‎ ‎rzemieślnicy,‎ ‎kup ców‎ ‎zaś‎ ‎prawie‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎spotykamy.‎ ‎Przy‎ ‎wyborach‎ ‎do rady‎ ‎nie‎ ‎robiono‎ ‎jakichś‎ ‎wyróżnień,‎ ‎wszystkie‎ ‎zawody mogły‎ ‎tam‎ ‎być‎ ‎reprezentowane. Mówiliśmy‎ ‎juz,‎ ‎że‎ ‎wójt‎ ‎i‎ ‎ławnicy‎ ‎byli‎ ‎ludźmi‎ ‎w‎ ‎mie ście‎ ‎ogólnie‎ ‎poważanymi.‎ ‎Podobnie‎ ‎i‎ ‎rajcy.‎ ‎Rajcy‎ ‎o‎ ‎wiele częściej‎ ‎nawet‎ ‎niż‎ ‎ławnicy‎ ‎wchodzili‎ ‎w‎ ‎skład‎ ‎sądu‎ ‎po lubownego.‎ ‎Zwano‎ ‎ich‎ ‎wtedy‎ ‎«arbitri‎ ‎et‎ ‎amicabiles‎ ‎com- positores®.Jeśli‎ ‎któraś‎ ‎ze‎ ‎stron‎ ‎złamała‎ ‎ugodę,‎ ‎to‎ ‎rajcy, jako‎ ‎sędziowie,‎ ‎otrzymywali‎ ‎wtedy‎ ‎połowę‎ ‎z‎ ‎zastawu‎2‎) (pena‎ ‎inter‎ ‎ipsas‎ ‎partes‎ ‎vallata).‎ ‎Rajców‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎burmi strzem‎ ‎widzimy‎ ‎także‎ ‎często,‎ ‎jako‎ ‎opiekunów‎ ‎i‎ ‎egzeku torów‎ ‎testamentów,‎ ‎jako‎ ‎opiekunów‎ ‎i‎ ‎plenipotentów‎ ‎są downie‎ ‎naznaczonych. Nie‎ ‎wszyscy‎ ‎rajcy‎ ‎dobrze‎ ‎pełnili‎ ‎swe‎ ‎obowiązki. W‎ ‎1519‎ ‎r.‎ ‎dwóch‎ ‎rajców‎ ‎Jan‎ ‎Wyancziorek‎ ‎kuśnierz‎ ‎i‎ ‎An drzej‎ ‎Warkmystrzs‎ ‎szewc‎ ‎zostali‎ ‎usunięci‎ ‎upropter‎ ‎quen- dam‎ ‎excessum‎ ‎de‎ ‎sede‎ ‎consulari»‎ ‎zapewne‎ ‎przez‎ ‎wielko rządcę‎ ‎zamku‎ ‎krakowskiego.‎ ‎Dopiero‎ ‎za‎ ‎wstawieniem się‎ ‎innych‎ ‎radnych‎ ‎do‎ ‎dawnej‎ ‎czci‎ ‎i‎ ‎godności‎ ‎zostali przywróceni.‎3‎)‎ ‎Tern‎ ‎samem‎ ‎więc‎ ‎uznano‎ ‎ich‎ ‎za‎ ‎godnych wykonywania‎ ‎swego‎ ‎rzemiosła‎ ‎i‎ ‎sprawowania‎ ‎urzędu publicznego. Obok‎ ‎rady‎ ‎i‎ ‎ławy‎ ‎występuje‎ ‎trzeci‎ ‎niejako‎ ‎stan miejski,‎ ‎pospólstwo‎ ‎—‎ ‎communitas.‎4‎)‎ ‎Na‎ ‎podstawie‎ ‎do
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:25
                              zane‎ ‎z‎ ‎ewakuacją‎ ‎i‎ ‎intromisją‎ ‎do‎ ‎domu‎ ‎dłużnika.‎ ‎Bez jego‎ ‎zgody‎ ‎wyrok‎ ‎tyczący‎ ‎się‎ ‎tych‎ ‎spraw‎ ‎nie‎ ‎mógł‎ ‎być wydany. Źródła‎ ‎notują‎ ‎nam‎ ‎także‎ ‎urząd‎ ‎prokuratora,‎ ‎obrońcy sądowego.’)‎ ‎Prokurator‎ ‎wprowadzał‎ ‎przed‎ ‎sąd‎ ‎sprawy, powierzone‎ ‎sobie‎ ‎przez‎ ‎strony.‎ ‎Na‎ ‎Kleparzu‎ ‎podobnie jak‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎był‎ ‎stały‎ ‎obrońca‎ ‎sądowy,‎ ‎urzędnik‎ ‎przy sięgły.‎ ‎Prawdopodobnie‎ ‎był‎ ‎nim‎ ‎z‎ ‎pocz.‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎bardzo często‎ ‎występujący‎ ‎w‎ ‎źródłach‎ ‎Stanislaus‎ ‎Lyss‎ ‎procura tor.‎ ‎Na‎ ‎obrońcę‎ ‎jednak‎ ‎wolno‎ ‎było‎ ‎powołać‎ ‎przyjaciela, hib‎ ‎krewnego. Podobną‎ ‎rolę‎ ‎spełniał‎ ‎opiekun‎ ‎i‎ ‎plenipotent‎ ‎w‎ ‎jed nej‎ ‎osobie,‎ ‎sądownie‎ ‎naznaczony,‎ ‎tutor‎ ‎et‎ ‎plenipotens iudicialiter‎ ‎factus‎ ‎et‎ ‎constitutus‎ ‎(electus).‎ ‎Najczęściej przybierają‎ ‎sobie‎ ‎opiekunów‎ ‎kobiety‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎nie‎ ‎występują w‎ ‎towarzystwie‎ ‎mężów,‎ ‎obcy,‎2‎)‎ ‎zawsze‎ ‎zaś‎ ‎duchowni, którym‎ ‎nie‎ ‎wolno‎ ‎było‎ ‎stawać‎ ‎przed‎ ‎sądem‎ ‎świeckim.‎3‎) Za‎ ‎opiekuna‎ ‎brano‎ ‎często‎ ‎krewnych,‎ ‎znajomych, przeważnie‎ ‎jednak‎ ‎jako‎ ‎tutor‎ ‎et‎ ‎plenipotens‎ ‎występuje w‎ ‎księdze‎ ‎ławników‎ ‎kleparskich‎ ‎Andreas‎ ‎pretorianus antiquus.‎4‎)‎ ‎Dlaczego‎ ‎właśnie‎ ‎jego‎ ‎najczęściej‎ ‎brano‎ ‎sobie za‎ ‎opiekuna‎ ‎trudno‎ ‎zbadać.‎ ‎Również‎ ‎nie‎ ‎wiadomo‎ ‎jaki urząd‎ ‎on‎ ‎piastował.‎ ‎Możnaby‎ ‎przypuszczać,‎ ‎że‎ ‎nazwa «pretorianus»‎ ‎mająca‎ ‎najwyraźniej‎ ‎coś‎ ‎wspólnego‎ ‎z‎ ‎ra tuszem‎ ‎«pretorium»‎ ‎określała‎ ‎coś‎ ‎w‎ ‎rodzaju‎ ‎krakow skiego‎ ‎hutmana‎ ‎ratusznego‎ ‎(praefectus‎ ‎praetorii,‎ ‎capita- neus‎ ‎praetorii).‎ ‎Był‎ ‎to‎ ‎przełożony‎ ‎straży‎ ‎miejskiej,‎ ‎wraz z‎ ‎drużyną‎ ‎pachołków‎ ‎miejskich‎ ‎czuwał‎ ‎nad‎ ‎bezpieczeń stwem‎ ‎publicznem.‎ ‎On‎ ‎stanowił‎ ‎również‎ ‎doraźny‎ ‎sąd, przed‎ ‎który‎ ‎pozywano‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎krzywdy‎ ‎słowne,‎ ‎on‎ ‎także
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:28
                              a‎ ‎może‎ ‎chodziło‎ ‎mu‎ ‎o‎ ‎to,‎ ‎by‎ ‎i‎ ‎Kleparzowi‎ ‎stworzyć pewne‎ ‎źródło‎ ‎dochodów.‎ ‎Kraków,‎ ‎jak‎ ‎wiemy,‎ ‎w‎ ‎memo- rjale‎ ‎podanym‎ ‎królowi‎ ‎w‎ ‎1369‎ ‎r.‎ ‎wystąpił‎ ‎przeciw‎ ‎temu, ja‎ ‎o‎ ‎naruszeniu‎ ‎swych‎ ‎praw‎ ‎i‎ ‎przywilejów‎ ‎i‎ ‎osłabie niu‎ ‎dochodów‎ ‎miejskich.‎ ‎Król‎ ‎jednak‎ ‎skardze‎ ‎mieszczan krakowskich‎ ‎me‎ ‎przyznał‎ ‎słuszności‎ ‎i‎ ‎szrotu‎ ‎nie‎ ‎usunął fen‎ ‎więc‎ ‎szrot,‎ ‎który‎ ‎w‎ ‎1404‎ ‎r.‎ ‎ma‎ ‎wójt‎ ‎kleparski,‎ ‎za wdzięcza‎ ‎swój‎ ‎początek,‎ ‎jak‎ ‎słusznie‎ ‎przypuszcza‎ ‎prof, vutrzeba,‎ ‎zarządzeniu‎ ‎króla‎ ‎Kazimierza.‎x‎)‎ ‎Skąd‎ ‎jednak szrot‎ ‎ten‎ ‎wziął‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎rękach‎ ‎wójta,‎ ‎skoro‎ ‎w‎ ‎1366‎ ‎roz woź‎ ‎piwa‎ ‎przyznano‎ ‎miastu?‎ ‎Widocznie‎ ‎król‎ ‎złączył‎ ‎go dowolnie‎ ‎z‎ ‎wójtostwem‎ ‎kleparskiem,‎ ‎nie‎ ‎wiadomo‎ ‎tylko kiedy‎ ‎to‎ ‎się‎ ‎stało. Schrotwagen‎ ‎był‎ ‎to‎ ‎monopol‎ ‎miasta‎ ‎na‎ ‎składanie przywiezionych‎ ‎beczek‎ ‎piwa‎ ‎i‎ ‎wina‎ ‎do‎ ‎piwnic,‎ ‎względ nie‎ ‎także‎ ‎na‎ ‎ich‎ ‎przewóz.‎2‎)‎ ‎Szrot‎ ‎obejmował‎ ‎tak‎ ‎wino jak‎ ‎i‎ ‎piwo.‎ ‎Beczułki‎ ‎napełnione‎ ‎trunkiem‎ ‎musiano‎ ‎prze nosić‎ ‎z‎ ‎browaru‎ ‎do‎ ‎szynku‎ ‎czy‎ ‎piwiarni.‎ ‎Jeśli‎ ‎chodziło o‎ ‎zwykłą‎ ‎niedużą‎ ‎beczkę‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎achtel‎ ‎to‎ ‎mógł‎ ‎ją‎ ‎prze nieść‎ ‎tragarz.‎ ‎Jeśli‎ ‎jednak‎ ‎więcej‎ ‎było‎ ‎beczułek,‎ ‎musiano nzyc‎ ‎miejskich‎ ‎wozów‎ ‎czyli‎ ‎t.‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎schrotwagenu.‎3‎) Schrotwagenem‎ ‎zarządzał‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎schrotmagister‎ ‎Mu- siało‎ ‎się‎ ‎go‎ ‎wezwać,‎ ‎gdy‎ ‎chodziło‎ ‎o‎ ‎to‎ ‎by‎ ‎przewieźć beczki‎ ‎z‎ ‎piwnicy‎ ‎do‎ ‎piwnicy,‎ ‎lub‎ ‎gdy‎ ‎je‎ ‎trzeba‎ ‎było wymesc‎ ‎z‎ ‎piwnicy‎ ‎i‎ ‎wsadzić‎ ‎na‎ ‎wóz,‎ ‎by‎ ‎je‎ ‎wywieźć z‎ ‎miasta.‎4‎)‎ ‎Do‎ ‎opłaty‎ ‎służyły‎ ‎blaszki‎ ‎z‎ ‎miedzi,‎ ‎na‎ ‎któ rych‎ ‎wyryta‎ ‎była‎ ‎liczba,‎ ‎oznaczająca‎ ‎ile‎ ‎winno‎ ‎się‎ ‎zapła-
                              )‎ ‎St.‎ ‎Kutrzeba,‎ ‎Finanse‎ ‎Krakowa‎ ‎w‎ ‎wiekach‎ ‎średnich. Roczn‎ ‎Krak.‎ ‎t.‎ ‎III.‎ ‎str.‎ ‎36.‎ ‎-‎ ‎2)‎ ‎St.‎ ‎Kutrzeba,‎ ‎Finanse‎ ‎Krakowa w‎ ‎wiekach‎ ‎średnich‎ ‎str.‎ ‎61.‎ ‎-‎ ‎9‎ ‎st.‎ ‎Kutrzeba,‎ ‎Piwo‎ ‎w‎ ‎średn.‎ ‎Kra kowie.‎ ‎Roczn.‎ ‎Krak.‎ ‎t.‎ ‎L‎ ‎str.‎ ‎42.‎ ‎Przy‎ ‎piwie‎ ‎chodziło‎ ‎głównie‎ ‎o‎ ‎prze wóz.‎ ‎Przewóz‎ ‎zaś‎ ‎wtedy‎ ‎podlegał‎ ‎szrotowi,‎ ‎jeśli‎ ‎piwowar‎ ‎sprze dawał‎ ‎beczki‎ ‎drugiemu‎ ‎piwowarowi‎ ‎na‎ ‎sprzedaż.‎
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:36
                              represjach,‎ ‎jakie‎ ‎spadły‎ ‎na‎ ‎inne‎ ‎oporne‎ ‎miasta.‎ ‎O‎ ‎zapła ceniu‎ ‎więc‎ ‎tego‎ ‎podatku‎ ‎zadecydowała‎ ‎obawa‎ ‎przed królem,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎dobra‎ ‎wola. Zachował‎ ‎się‎ ‎nam‎ ‎dokument‎ ‎z‎ ‎1534‎ ‎r.,‎ ‎w‎ ‎którym burmistrz‎ ‎z‎ ‎rajcami‎ ‎kleparskimi‎ ‎oświadczają,‎ ‎że‎ ‎złożyli «exactionem‎ ‎ducillorum»‎ ‎w‎ ‎wysokości‎ ‎74‎ ‎florenów‎ ‎i‎ ‎3‎ ‎gro szy.‎1‎)‎ ‎—‎ ‎W‎ ‎1539‎ ‎r.‎ ‎zaś‎ ‎po‎ ‎nowym‎ ‎pożarze,‎ ‎jaki‎ ‎dotknął miasto,‎ ‎król‎ ‎zwolnił‎ ‎mieszczan‎ ‎kleparskich‎ ‎na‎ ‎12‎ ‎lat‎ ‎od czopowego.‎2‎) Kleparz‎ ‎obowiązany‎ ‎był‎ ‎także‎ ‎do‎ ‎dostarczania‎ ‎pod- wód.‎ ‎Miasto‎ ‎musiało‎ ‎dostarczać‎ ‎koni,‎ ‎a‎ ‎czasem‎ ‎i‎ ‎wozów nietylko‎ ‎dla‎ ‎króla,‎ ‎królowej‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎rodziny,‎ ‎ale‎ ‎również i‎ ‎dla‎ ‎urzędników‎ ‎królewskich,‎ ‎dla‎ ‎różnych‎ ‎posłańców i‎ ‎sług‎ ‎z‎ ‎listami. W‎ ‎1409‎ ‎r.‎3‎)‎ ‎Władysław‎ ‎Jagiełło‎ ‎wydał‎ ‎kilka‎ ‎przy wilejów‎ ‎według‎ ‎jednego‎ ‎wzoru‎ ‎dla‎ ‎miast‎ ‎Kazimierza, Kleparza,‎ ‎które‎ ‎wprowadzają‎ ‎pod‎ ‎tym‎ ‎względem‎ ‎ino- wacje,‎ ‎polegające‎ ‎na‎ ‎dwu‎ ‎zasadach:‎ ‎«na‎ ‎ograniczeniu podwód‎ ‎daremnych‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎obowiązku‎ ‎uiszczania‎ ‎ich‎ ‎za opłatą».‎4‎) W‎ ‎1421‎ ‎r.‎ ‎rajcy‎ ‎miasta‎ ‎Kleparza‎ ‎na‎ ‎polecenie‎ ‎króla, ale‎ ‎już‎ ‎za‎ ‎opłatą,‎ ‎dają‎ ‎jednego‎ ‎konia‎ ‎na‎ ‎podkolebkę‎ ‎ku Sandomierzowi.‎5‎)‎ ‎W‎ ‎lustracji‎ ‎jednak‎ ‎z‎ ‎1569‎ ‎r.‎ ‎skarżą‎ ‎się Kleparzanie,‎ ‎że‎ ‎mimo‎ ‎swego‎ ‎przywileju,‎ ‎«dla‎ ‎częstych‎ ‎pod wód‎ ‎wielką‎ ‎uciążliwość‎ ‎mają».‎6‎) Kleparz‎ ‎ponosił‎ ‎jeszcze‎ ‎wydatki‎ ‎związane‎ ‎z‎ ‎naprawą dróg‎ ‎i‎ ‎ulic.‎ ‎Wydatki‎ ‎te‎ ‎zdaje‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎były‎ ‎zbyt‎ ‎duże,‎ ‎al bowiem‎ ‎dwie‎ ‎ulice‎ ‎kleparskie,‎ ‎ulica‎ ‎Długa‎ ‎i‎ ‎ulica‎ ‎raczej droga
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:39
                              Liczniejsze‎ ‎wzmianki‎ ‎o‎ ‎stosunku‎ ‎wielkorządców‎ ‎do Kleparza‎ ‎mamy‎ ‎dopiero‎ ‎z‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎Na‎ ‎początku‎ ‎tego‎ ‎stu lecia‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎1508—1515‎ ‎wielkorządcą‎ ‎krakowskim‎ ‎jest Andrzej‎ ‎Kościelecki.‎ ‎W‎ ‎1513‎ ‎r.‎ ‎na‎ ‎jego‎ ‎polecenie‎ ‎wysłany viceprokurator‎ ‎Jakób‎ ‎imieniem‎ ‎króla‎ ‎Zygmunta‎ ‎I‎ ‎odstę puje‎ ‎za‎ ‎120‎ ‎grzywien‎ ‎jatkę‎ ‎mięsną‎ ‎obywatelowi‎ ‎klepar- skiemu‎ ‎Janowi‎ ‎Sklarskiemu.‎1‎) Wielkorządca‎ ‎Mikołaj‎ ‎Jordan‎ ‎(1515—1521)‎ ‎w‎ ‎1519‎ ‎r. wydaje‎ ‎wyrok‎ ‎(decretum)‎ ‎na‎ ‎korzyść‎ ‎Doroty‎ ‎Dorscho- wej.‎2‎)‎ ‎W‎ ‎1520‎ ‎r.‎ ‎wspomniany‎ ‎jest‎ ‎ten‎ ‎sam‎ ‎wielkorządca, który‎ ‎wyznaczył‎ ‎plac‎ ‎pod‎ ‎budowę‎ ‎domu,‎ ‎nadany‎ ‎przez króla‎ ‎Katarzynie‎ ‎Kalynczinie‎ ‎i‎ ‎jej‎ ‎dzieciom‎ ‎jako‎ ‎wyna grodzenie‎ ‎za‎ ‎plac‎ ‎koło‎ ‎bramy‎ ‎Florjańskiej,‎ ‎odebrany‎ ‎jej w‎ ‎czasie‎ ‎budowy‎ ‎barbakanu‎ ‎i‎ ‎kopania‎ ‎fos.‎3‎) W‎ ‎1525‎ ‎r.‎ ‎Seweryn‎ ‎Bonar‎ ‎wielkorządca‎ ‎krakowski (1523—1545[9])‎ ‎umawia‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎kleparskimi‎ ‎mistrzami‎ ‎i‎ ‎to warzyszami‎ ‎cechu‎ ‎ciesielskiego‎ ‎o‎ ‎wprawienie‎ ‎w‎ ‎ruch dzwonu‎ ‎Zygmunta‎ ‎«de‎ ‎pulsanda‎ ‎campana‎ ‎maiori®‎ ‎w‎ ‎ko ściele‎ ‎katedralnym‎ ‎w‎ ‎Krakowie.‎4‎) Nie‎ ‎widzimy‎ ‎więc,‎ ‎by‎ ‎wielkorządcy‎ ‎zamku‎ ‎krak. mieszali‎ ‎się‎ ‎zbytnio‎ ‎do‎ ‎rządów‎ ‎miejskich‎ ‎na‎ ‎Kleparzu, by‎ ‎jakoś‎ ‎wybitniej‎ ‎zaznaczyli‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎dziejach‎ ‎do‎ ‎po łowy‎ ‎XVI‎ ‎w.‎ ‎Najważniejszą‎ ‎funkcją‎ ‎jaką‎ ‎spełniali‎ ‎na‎ ‎Klepa rzu‎ ‎była‎ ‎doroczna‎ ‎elekcja‎ ‎rajców.‎5‎)‎ ‎Sama‎ ‎więc‎ ‎zależność od‎ ‎Wielkorządów‎ ‎krakowskich‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎Klepaczowi‎ ‎do kuczliwą,‎ ‎przynajmniej‎ ‎nie‎ ‎mamy‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎żadnych bezpośrednich‎ ‎danych‎ ‎źródłowych.‎ ‎Niewątpliwie‎ ‎przykry był‎ ‎tylko‎ ‎obowiązek‎ ‎składania‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎Wielkorządów całego‎ ‎szeregu‎ ‎danin‎ ‎i‎ ‎opłat.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:48
                              czynszu‎ ‎z‎ ‎każdej‎ ‎na‎ ‎kwartał‎ ‎po‎ ‎grzywnie‎ ‎(na‎ ‎rok‎ ‎192‎ ‎zł.).‎1‎) Każda‎ ‎zaś‎ ‎jatka‎ ‎zosobna‎ ‎obowiązana‎ ‎była‎ ‎do‎ ‎Wielko- rządów‎ ‎krak.‎ ‎dawać‎ ‎in‎ ‎natura‎ ‎5‎ ‎kamieni‎ ‎łoju‎ ‎smalczo- wanego‎ ‎czyli‎ ‎topionego.‎ ‎W‎ ‎1518‎ ‎r.‎ ‎czytamy‎ ‎...5‎ ‎lapides sępi...‎ ‎smalczowanego‎ ‎Regie‎ ‎maiestatis...‎2‎) Wreszcie‎ ‎cały‎ ‎cech‎ ‎dawał‎ ‎corocznie‎ ‎wołu‎ ‎jednego, dobrego,‎ ‎karmnego‎ ‎do‎ ‎kuchni‎ ‎wielkorządowej.‎3‎) Według‎ ‎lustracji‎ ‎z‎ ‎1563‎ ‎i‎ ‎1569‎ ‎r.‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎było 12‎ ‎jatek‎ ‎szewskich,‎ ‎z‎ ‎których‎ ‎kwartalnie‎ ‎płacono‎ ‎po‎ ‎6 groszy.‎4‎) Od‎ ‎dwu‎ ‎postrzygaczów‎ ‎w‎ ‎1563‎ ‎r.‎ ‎opłata‎ ‎wynosiła 6‎ ‎grzywien.‎6‎) Z‎ ‎Kleparza‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎Wielkorządów‎ ‎wpłynęło‎ ‎w‎ ‎1526‎ ‎r. ogółem‎ ‎75‎ ‎grzywien,‎ ‎w‎ ‎1529‎ ‎r.‎ ‎79‎ ‎grzywien‎ ‎12‎ ‎groszy, w‎ ‎1533‎ ‎r.‎ ‎81‎ ‎grzywien‎ ‎6‎ ‎groszy.‎6‎) Prócz‎ ‎tych‎ ‎opłat‎ ‎do‎ ‎kasy‎ ‎wielkorządowej‎ ‎szły‎ ‎do chody‎ ‎z‎ ‎dziesięciny‎ ‎drzewnej‎ ‎(decima‎ ‎lignorum),‎ ‎wybie ranej‎ ‎na‎ ‎Wiśle‎ ‎także‎ ‎i‎ ‎od‎ ‎Kleparzan.‎ ‎Kleparz‎ ‎składał‎ ‎je szcze‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎decima‎ ‎roborum,‎ ‎o‎ ‎której‎ ‎nic‎ ‎bliższego‎ ‎nie wiemy.‎ ‎Obie‎ ‎te‎ ‎dziesięciny‎ ‎zaznaczone‎ ‎mamy‎ ‎dopiero w‎ ‎1539‎ ‎r.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:52
                              MIESZKAŃCY‎ ‎MIASTA‎ ‎KLEPARZA. Narodowość.‎ ‎Napływ‎ ‎i‎ ‎odpływ‎ ‎ludności.‎ ‎Stan‎ ‎zamożności‎ ‎mie szczan‎ ‎kleparskich.‎ ‎Ich‎ ‎zajęcia.‎ ‎Rzemiosła‎ ‎i‎ ‎cechy.‎ ‎Handel. Od‎ ‎najdawniejszych‎ ‎czasów‎ ‎mieszkańcami‎ ‎Kleparza była‎ ‎ludność‎ ‎narodowości‎ ‎polskiej.‎ ‎Zczasem‎ ‎dopiero‎ ‎po częli‎ ‎tu,‎ ‎głównie‎ ‎z‎ ‎Krakowa,‎ ‎napływać‎ ‎Niemcy.‎ ‎W‎ ‎1321‎ ‎r. na‎ ‎Kleparza,‎ ‎zwanym‎ ‎wówczas‎ ‎Wysokiem‎ ‎miastem,‎ ‎mie szka‎ ‎niejaki‎ ‎Petzcoldus,9‎ ‎a‎ ‎więc‎ ‎Niemiec,‎ ‎w‎ ‎1343‎ ‎r. zaś‎ ‎wspomniany‎ ‎jest‎ ‎również‎ ‎Niemiec,‎ ‎Friczko‎ ‎de‎ ‎Alta civitate.‎2‎) W‎ ‎pierwszym‎ ‎dokumencie‎ ‎lokacyjnym‎ ‎zapewne‎ ‎była mowa‎ ‎o‎ ‎mieszkańcach‎ ‎Kleparza,‎ ‎naówczas‎ ‎jurydyki,‎ ‎po nieważ‎ ‎jednak‎ ‎nie‎ ‎zachował‎ ‎się‎ ‎on,‎ ‎więc‎ ‎nie‎ ‎wiemy,‎ ‎czy Łokietek‎ ‎sprowadził‎ ‎tu‎ ‎jakichś‎ ‎kolonistów,‎ ‎czy‎ ‎też‎ ‎tylko ludności,‎ ‎zdawna‎ ‎osiadłej,‎ ‎nadał‎ ‎samorząd‎ ‎i‎ ‎pewne prawa.‎ ‎To‎ ‎drugie‎ ‎wydaje‎ ‎się‎ ‎prawdopodobniejsze,‎ ‎cho ciaż‎ ‎przeciw‎ ‎liczniejszej‎ ‎ludności‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎okolicy‎ ‎przema wiałby‎ ‎fakt,‎ ‎że‎ ‎mieszczanie‎ ‎krakowscy,‎ ‎głównie‎ ‎Niemcy, nabywają‎ ‎tu‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎1311—1347‎ ‎liczne‎ ‎łany‎ ‎i‎ ‎ogrody.‎3‎) Dokument‎ ‎lokacyjny‎ ‎z‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎również‎ ‎nie‎ ‎wspo mina‎ ‎nic‎ ‎o‎ ‎sprowadzeniu‎ ‎przez‎ ‎wójta‎ ‎kolonistów.‎4‎) Do‎ ‎końca‎ ‎XIV‎ ‎w.‎ ‎zachowało‎ ‎się‎ ‎parę‎ ‎tylko‎ ‎nazwisk i‎ ‎imion‎ ‎mieszkańców‎ ‎Kleparza.‎ ‎Są‎ ‎to‎ ‎przeważnie‎ ‎jeszcze Niemcy.‎ ‎I‎ ‎tak‎ ‎nie‎ ‎ulega‎ ‎wątpliwości,‎ ‎że‎ ‎mieszkający‎ ‎tu
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:56
                              prawa‎ ‎miejskiego,‎ ‎nie‎ ‎wiadomo.‎ ‎Przypuszczalnie‎ ‎nic różniła‎ ‎się‎ ‎wiele‎ ‎od‎ ‎procedury‎ ‎stosowanej‎ ‎w‎ ‎Kra kowie.‎ ‎*) Tam‎ ‎synowie‎ ‎obywateli‎ ‎zaraz‎ ‎po‎ ‎zgłoszeniu‎ ‎się, bez‎ ‎żadnych‎ ‎trudności‎ ‎i‎ ‎opłat,‎ ‎otrzymywali‎ ‎«ius‎ ‎civile)). Obcym‎ ‎do‎ ‎przyjęcia‎ ‎w‎ ‎poczet‎ ‎obywateli‎ ‎potrzeba‎ ‎było dokumentu,‎ ‎stwierdzającego:‎ ‎1)‎ ‎ślubne‎ ‎pochodzenie,‎ ‎2)‎ ‎do bre‎ ‎sprawowanie‎ ‎się,‎ ‎bona‎ ‎fama,‎ ‎conservatio,‎ ‎3)‎ ‎pocho dzenie‎ ‎katolickie.‎ ‎Takie‎ ‎poświadczenie,‎ ‎zwane‎ ‎na‎ ‎Kle paczu‎ ‎«littera‎ ‎conservatoria»‎ ‎2‎)‎ ‎(o‎ ‎czem‎ ‎tylko‎ ‎ubocznie się‎ ‎dowiadujemy),‎ ‎każdy‎ ‎obowiązany‎ ‎był‎ ‎przynieść z‎ ‎ostatniego‎ ‎miejsca‎ ‎pobytu.‎ ‎Jeżeli‎ ‎ktoś‎ ‎na‎ ‎razie‎ ‎nie miał‎ ‎tego‎ ‎zaświadczenia,‎ ‎to‎ ‎wystarczało‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎testimo nium‎ ‎vocale‎ ‎—‎ ‎ustne‎ ‎poświadczenie‎ ‎znanych‎ ‎w‎ ‎mieście osób.‎ ‎Dalszym‎ ‎warunkiem‎ ‎przyjęcia‎ ‎do‎ ‎prawa‎ ‎miej skiego‎ ‎było‎ ‎stałe‎ ‎zamieszkanie‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎(bezżenny‎ ‎mu- siał‎ ‎się‎ ‎ożenić‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎ciągu‎ ‎roku‎ ‎kupić‎ ‎dom)‎ ‎i‎ ‎złożenie taksy.‎3‎)‎ ‎Co‎ ‎do‎ ‎wysokości‎ ‎opłaty‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎nie‎ ‎było żadnej‎ ‎ustawy.‎ ‎0‎ ‎prawo‎ ‎miejskie‎ ‎ubiegano‎ ‎się‎ ‎zaś‎ ‎dla tego,‎ ‎bo‎ ‎tylko‎ ‎mieszkańcy,‎ ‎posiadający‎ ‎«ius‎ ‎civile))‎ ‎mogli korzystać‎ ‎z‎ ‎przywilejów‎ ‎i‎ ‎praw‎ ‎miejskich.‎4‎) Bardzo‎ ‎prawdopodobnem‎ ‎jest,‎ ‎że‎ ‎Kleparz‎ ‎nie‎ ‎robił wielkich‎ ‎trudności‎ ‎w‎ ‎przyjmowaniu‎ ‎do‎ ‎obywatelstwa, chyba‎ ‎tylko‎ ‎gdy‎ ‎chodziło‎ ‎o‎ ‎zabezpieczenie‎ ‎się‎ ‎przed‎ ‎na pływem‎ ‎żywiołów‎ ‎niepożądanych‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎tylko‎ ‎nie‎ ‎działał tu‎ ‎jakiś‎ ‎nakaz‎ ‎z‎ ‎góry.‎ ‎Wiemy,‎ ‎że‎ ‎Kleparz‎ ‎od‎ ‎1358‎ ‎r.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 15:05
                              Podobnie Grzegorz‎ ‎Zeberth,‎ ‎Michał‎ ‎Ungarius,‎ ‎Jakób‎ ‎Bochensky‎ ‎i‎ ‎t‎ ‎d., mający‎ ‎domy‎ ‎na‎ ‎przedmieściu‎ ‎kleparskiem,‎ ‎9‎ ‎byli‎ ‎oby watelami‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa,‎ ‎a‎ ‎jako‎ ‎obywatele‎ ‎musieli‎ ‎tam mieszkać. Na‎ ‎Kleparz‎ ‎napływa‎ ‎jeszcze‎ ‎ludność‎ ‎ze‎ ‎wsi‎ ‎oko licznych,‎ ‎chociaż‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎tylko‎ ‎aktów‎ ‎ławniczych nie‎ ‎można‎ ‎powiedzieć,‎ ‎żeby‎ ‎napływ‎ ‎ten‎ ‎był‎ ‎zbyt‎ ‎duży. Przybywa‎ ‎na‎ ‎Kleparz‎ ‎i‎ ‎osiedla‎ ‎się‎ ‎tu‎ ‎ludność‎ ‎z‎ ‎Wieliczki, ‎‎Skawiny,‎ Zebrzydowic, ‎Balic,‎Przegini,‎Myślenic, Bronowie,‎ ‎Brzezinki,‎ ‎Borku,‎ ‎Książnic.‎ ‎Przybywają‎ ‎na naukę‎ ‎rzemiosła‎ ‎synowie‎ ‎chłopów,‎ ‎naturalnie‎ ‎za‎ ‎zgodą swych‎ ‎panów,‎ ‎którzy‎ ‎zwalniają‎ ‎ich‎ ‎od‎ ‎wszelkich‎ ‎po sług.‎2‎)‎ ‎Widzimy‎ ‎także‎ ‎i‎ ‎kmieci‎ ‎osiedlonych‎ ‎na‎ ‎Klepa czu.‎ ‎W‎ ‎1501‎ ‎r.‎ ‎występuje‎ ‎«laboriosus»‎ ‎Mikołaj,‎ ‎zwany‎ ‎My- kolayek,‎ ‎karczmarz‎ ‎z‎ ‎Klepacza,‎ ‎który‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎żoną‎ ‎Elż bietą‎ ‎nabywa‎ ‎dom‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej.‎3‎)‎ ‎W‎ ‎1504‎ ‎r.‎ ‎tytu łuje‎ ‎się‎ ‎go‎ ‎już‎ ‎«honestus».‎ ‎W‎ ‎1509‎ ‎r.‎ ‎ma‎ ‎dom‎ ‎na‎ ‎Kle paczu‎ ‎Marcin‎ ‎z‎ ‎Brzezinki,‎ ‎kmieć,‎4‎)‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎1515‎ ‎r.‎ ‎«hone- sti»‎ ‎Jan‎ ‎Jurga‎ ‎alias‎ ‎kmyecz‎ ‎z‎ ‎żoną‎ ‎Anną‎ ‎są‎ ‎właścicie lami‎ ‎domu‎ ‎na‎ ‎przedmieściu‎ ‎kleparskiem.‎5‎) Na‎ ‎Kleparzu‎ ‎osiedlają‎ ‎się‎ ‎też‎ ‎mieszkańcy‎ ‎Kazi mierza.‎ ‎W‎ ‎1483‎ ‎r.‎ ‎mieszka‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎Stanisław‎ ‎Wy- cisło‎ ‎z‎ ‎Kazimierza,‎6‎)‎ ‎w‎ ‎1507‎ ‎r.‎ ‎Stanisław‎ ‎Salva,‎7‎)‎ ‎w‎ ‎1515‎ ‎r. Matys‎ ‎Puczek.‎8‎) Widzimy‎ ‎również‎ ‎mieszkającą‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎szlachtę, posiadającą‎ ‎tu‎ ‎domy‎ ‎i‎ ‎ogrody.‎ ‎Szlachta‎ ‎ta‎ ‎jest‎ ‎dosyć ruchliwa,‎ ‎nabywa,‎ ‎sprzedaje,‎ ‎zapisuje‎ ‎swe‎ ‎domy,‎ ‎wsku tek‎ ‎czego‎ ‎dosyć‎ ‎często‎ ‎spotykamy‎ ‎szlachcica‎ ‎przed‎ ‎są dem‎ ‎ławniczym,‎ ‎np.‎ ‎w‎ ‎1499‎ ‎r.‎ ‎szlachcic‎ ‎Jan‎ ‎Garlyczsky
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 15:08
                              giem‎ ‎czasu‎ ‎dopiero‎ ‎wyrabiały‎ ‎się‎ ‎nazwiska,‎ ‎przecho dzące‎ ‎z‎ ‎ojca‎ ‎na‎ ‎syna.‎ ‎Odnosi‎ ‎się‎ ‎to‎ ‎głowie‎ ‎do‎ ‎mieszczan narodowości‎ ‎polskiej.‎ ‎Jeśli‎ ‎chodzi‎ ‎o‎ ‎przydomki,‎ ‎to‎ ‎na Kleparzu‎ ‎lubowano‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎dodawaniu‎ ‎przydomku‎ ‎Czarny np.‎ ‎Jakób‎ ‎niger,‎ ‎Bartosz‎ ‎Czarny,‎ ‎Dorota‎ ‎Czarna,‎ ‎Czarna Jakubowa,‎ ‎Johannes‎ ‎niger‎ ‎alias‎ ‎Czirny‎ ‎Jan.’)‎ ‎Spotykamy również‎ ‎przydomek‎ ‎Biały‎ ‎np.‎ ‎Mikołaj‎ ‎albus.‎2‎)‎ ‎W‎ ‎1442‎ ‎r. występuje‎ ‎Paweł,‎ ‎zwany‎ ‎Stawinoga,‎3‎)‎ ‎w‎ ‎1481‎ ‎r.‎ ‎Mathias stelmach‎ ‎Scrobyserek.‎4‎) Stan‎ ‎zamożności‎ ‎mieszczan‎ ‎kleparskich‎ ‎można‎ ‎oce nić‎ ‎głównie‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎testamentów,‎ ‎których‎ ‎bardzo wiele‎ ‎zawierają‎ ‎księgi‎ ‎ławnicze.‎ ‎Otóż‎ ‎dowiadujemy‎ ‎się z‎ ‎nich,‎ ‎że‎ ‎Kleparzanie‎ ‎to‎ ‎po‎ ‎większej‎ ‎części‎ ‎właściciele domu,‎ ‎ogrodu‎ ‎lub‎ ‎placu.‎ ‎Czasem‎ ‎spotykamy‎ ‎wzmianki, że‎ ‎mieszczanin‎ ‎kleparski‎ ‎posiada‎ ‎dwa‎ ‎domy.‎6‎)‎ ‎Wśród mieszkańców‎ ‎Kleparza‎ ‎byli‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎komornicy‎ ‎«inquilini», którzy‎ ‎wogóle‎ ‎swych‎ ‎domów‎ ‎nie‎ ‎posiadali.‎ ‎Komornik obowiązany‎ ‎zaś‎ ‎był‎ ‎do‎ ‎płacenia‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎właściciela drobnego‎ ‎czynszu‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎«cameralium».‎6‎)‎ ‎Najbardziej zamożni‎ ‎byli‎ ‎rajcy,‎ ‎np.‎ ‎rajca‎ ‎Gabriel‎ ‎miał‎ ‎trzy‎ ‎domy‎ ‎na Kleparzu,‎ ‎plac,‎ ‎browar,‎ ‎słodownię,‎ ‎studnię‎ ‎i‎ ‎trzy‎ ‎domy w‎ ‎Krakowie.‎7‎)‎ ‎Jan‎ ‎Janeczka,‎ ‎długoletni‎ ‎rajca‎ ‎kleparski, miał‎ ‎dom‎ ‎na‎ ‎Biskupiem,‎ ‎dom‎ ‎na‎ ‎rynku‎ ‎kleparskim, trzeci‎ ‎zaś‎ ‎dom‎ ‎miał‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎św.‎ ‎Walentego,‎ ‎ale‎ ‎go sprzedał.‎8‎)‎ ‎Nie‎ ‎wszystkim‎ ‎jednak‎ ‎tak‎ ‎dobrze‎ ‎się‎ ‎powo dziło.‎ ‎W‎ ‎1499‎ ‎r.‎ ‎czytamy,‎ ‎że‎ ‎rajca‎ ‎stary‎ ‎Niclos‎ ‎ma‎ ‎tyle długów,‎ ‎że‎ ‎musi‎ ‎dom‎ ‎sprzedać,‎ ‎by‎ ‎je‎ ‎spłacić.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 15:11
                              sukna,‎ ‎o‎ ‎czem‎ ‎świadczy‎ ‎ustawa‎ ‎z‎ ‎1546‎ ‎r.‎ ‎nakazująca kleparskim‎ ‎sukiennikom‎ ‎dawać‎ ‎uczniom‎ ‎swoim‎ ‎w‎ ‎trze cim‎ ‎roku‎ ‎...tunicam‎ ‎meliorem‎ ‎sue‎ ‎laboris...')‎ ‎W‎ ‎1456‎ ‎r. widzimy‎ ‎cech‎ ‎tkaczy‎ ‎ ‎ ‎ ‎i‎barchanników‎kleparskich.‎ ‎*‎2‎)‎Za chowały‎ ‎się‎ ‎nam‎ ‎statuta‎ ‎obu‎ ‎powyższych‎ ‎cechów. W‎ ‎1465‎ ‎r.‎ ‎spotykamy‎ ‎trzeci‎ ‎cech‎ ‎powroźników kleparskich.‎ ‎W‎ ‎roku‎ ‎tym‎ ‎Piotr‎ ‎Ochsnar,‎ ‎powroźnik‎ ‎za pisuje‎ ‎w‎ ‎testamencie‎ ‎narzędzia‎ ‎swojego‎ ‎rzemiosła‎ ‎do cechu‎ ‎powroźników‎ ‎kleparskich‎ ‎(ad‎ ‎fraternitatem‎ ‎funi- ficum).‎3‎) Powroźnicy‎ ‎kleparscy‎ ‎nie‎ ‎stanowili‎ ‎jednak‎ ‎odręb nego‎ ‎stowarzyszenia,‎ ‎mieli‎ ‎cech‎ ‎wspólnie‎ ‎z‎ ‎powroźni- kami‎ ‎krakowskimi.‎ ‎Dopiero‎ ‎w‎ ‎1503‎ ‎r.‎ ‎odłączyli‎ ‎się‎ ‎po wroźnicy‎ ‎krakowscy‎ ‎i‎ ‎utworzyli‎ ‎osobny‎ ‎cech.‎ ‎Stało‎ ‎się to‎ ‎na‎ ‎zarządzenie‎ ‎rajców‎ ‎krakowskich,‎ ‎którym‎ ‎przed stawiono‎ ‎...varia‎ ‎et‎ ‎magna‎ ‎incommoda‎ ‎et‎ ‎dampna,‎ ‎quibus funifices‎ ‎nostri‎ ‎propter‎ ‎contubernium,‎ ‎quod‎ ‎cum‎ ‎funifi- cibus‎ ‎Clepardiensibus‎ ‎habuerunt,‎ ‎premebantur...‎ ‎Usta wiczne‎ ‎były‎ ‎niezgody‎ ‎i‎ ‎spory‎ ‎między‎ ‎tymi‎ ‎powroźnikami, albowiem‎ ‎«propter‎ ‎different!am‎ ‎locorum‎ ‎nulla‎ ‎inter‎ ‎eos potuit‎ ‎obediencia‎ ‎(s)».‎4‎) Powroźników‎ ‎w‎ ‎stosunku‎ ‎do‎ ‎innych‎ ‎rzemiosł‎ ‎było wcale‎ ‎dużo‎ ‎na‎ ‎Kleparzu.‎ ‎Kilkunastu‎ ‎(12)‎ ‎spotykamy w‎ ‎księdze‎ ‎ławniczej‎ ‎kleparskiej.‎ ‎Z‎ ‎póśród‎ ‎powroźników kleparskich‎ ‎wybijał‎ ‎się‎ ‎niejaki‎ ‎Grzegorz‎ ‎powroźnik,‎ ‎który w‎ ‎latach‎ ‎1461—1462‎ ‎dostarczał‎ ‎sznurów‎ ‎i‎ ‎lin‎ ‎do‎ ‎trzech młynów‎ ‎królewskich.‎
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 15:15
                              chowymi‎ ‎rzeźnikami,‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎przeszkodnikami‎ ‎czyli‎ ‎kija- kami,‎ ‎którzy‎ ‎roznosili‎ ‎i‎ ‎sprzedawali‎ ‎mięso‎ ‎po‎ ‎zaułkach i‎ ‎ulicach‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎przedmieściach,‎ ‎prowadząc w‎ ‎ten‎ ‎sposób‎ ‎handel‎ ‎pokątny,‎ ‎nielegalny.‎x‎)‎ ‎Kijacy‎ ‎sta nowili‎ ‎poważną‎ ‎konkurencję‎ ‎dla‎ ‎rzeźników‎ ‎cechowych, bo,‎ ‎nieobciążeni‎ ‎wielkiemi‎ ‎podatkami,‎ ‎mogli‎ ‎wykony wać‎ ‎swą‎ ‎pracę‎ ‎po‎ ‎cenach‎ ‎o‎ ‎wiele‎ ‎tańszych.‎2‎) Współdziałanie‎ ‎trzech‎ ‎samoistnych‎ ‎cechów‎ ‎rzeźni czych‎ ‎miast‎ ‎Krakowa,‎ ‎Kazimierza‎ ‎i‎ ‎Kleparza‎ ‎objawiało się‎ ‎także‎ ‎we‎ ‎wspólnem‎ ‎układaniu‎ ‎przez‎ ‎starszych‎ ‎ce chowych‎ ‎przepisów,‎ ‎np.‎ ‎dla‎ ‎towarzyszów‎ ‎cechu‎ ‎rzeźni czego‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎statutów.‎3‎) Godłem‎ ‎cechu‎ ‎rzeźników‎ ‎krakowskich‎ ‎od‎ ‎połowy XIV‎ ‎w.‎ ‎była‎ ‎głowa‎ ‎wołu‎ ‎z‎ ‎rogami.‎ ‎To‎ ‎samo‎ ‎godło‎ ‎mieli rzeźnicy‎ ‎kleparscy.‎ ‎Widzimy‎ ‎je‎ ‎na‎ ‎ich‎ ‎pieczęci‎ ‎cecho wej‎ ‎z‎ ‎1769‎ ‎r.‎ ‎Nie‎ ‎było‎ ‎to‎ ‎jednak‎ ‎jedyne‎ ‎godło.‎ ‎Na wspomnianej‎ ‎pieczęci‎ ‎widzimy‎ ‎jeszcze‎ ‎pałkę‎ ‎drewnianą, umieszczoną‎ ‎między‎ ‎rogami‎ ‎wołu,‎ ‎kloc‎ ‎drewniany‎ ‎z‎ ‎wbi tym‎ ‎weń‎ ‎toporem‎ ‎rzeźnickim,‎ ‎jakieś‎ ‎narzędzie‎ ‎żelazne, zakończone‎ ‎od‎ ‎dołu‎ ‎i‎ ‎od‎ ‎góry‎ ‎kulą,‎ ‎dwa‎ ‎tasaki‎ ‎i‎ ‎dwa noże‎ ‎rzeźnicze‎ ‎na‎ ‎krzyż‎ ‎złożone‎ ‎i‎ ‎wreszcie‎ ‎stalkę‎ ‎do ostrzenia‎ ‎noży.‎4‎) Inni‎ ‎rzemieślnicy,‎ ‎złotnicy‎ ‎kleparscy,‎ ‎tworzyli wspólny‎ ‎cech‎ ‎ze‎ ‎złotnikami‎ ‎krakowskimi.‎5‎)‎ ‎Przywile jem,‎ ‎wydanym‎ ‎w‎ ‎1507‎ ‎r.,‎ ‎Zygmunt‎ ‎I‎ ‎nakazał,‎ ‎by‎ ‎wszy scy‎ ‎złotnicy‎ ‎w‎ ‎Krakowie,‎ ‎Kazimierzu‎ ‎i‎ ‎Kleparzu,‎ ‎choćby mieli‎ ‎prawo‎ ‎miejskie‎ ‎i‎ ‎podlegali‎ ‎jurysdykcji‎ ‎tych‎ ‎miast, którzy‎ ‎tylko‎ ‎robią‎ ‎w‎ ‎zlocie‎ ‎i‎ ‎srebrze,‎ ‎i‎ ‎trudnią‎ ‎się rzeźbą‎ ‎na‎ ‎drogich‎ ‎kamieniach‎ ‎lub‎ ‎pieczęciach,‎ ‎mają przystąpić‎ ‎do‎ ‎cechu‎ ‎złotników‎ ‎krakowskich‎ ‎i‎ ‎poddać
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:29
                              W‎ ‎1539‎ ‎r.‎ ‎spotykamy‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎dwa‎ ‎nowe‎ ‎cechy krawców‎ ‎x‎)‎ ‎i‎ ‎szewców.‎2‎)‎ ‎Szewcy‎ ‎prowadzili‎ ‎osobne‎ ‎księgi swego‎ ‎cechu,‎ ‎t.‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎«acta‎ ‎sutorum®.‎ ‎Starszymi‎ ‎tego‎ ‎ce chu‎ ‎w‎ ‎1539‎ ‎r.‎ ‎byli‎ ‎Jakób‎ ‎Wioch‎ ‎i‎ ‎Jan‎ ‎Jelithko.‎3‎) Cechów‎ ‎tych,‎ ‎jak‎ ‎widzimy,‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎wiele.‎ ‎Możemy jednak‎ ‎śmiało‎ ‎twierdzić,‎ ‎że‎ ‎było‎ ‎ich‎ ‎znacznie‎ ‎więcej, tylko‎ ‎nie‎ ‎dochowały‎ ‎się‎ ‎nam‎ ‎o‎ ‎tern‎ ‎wiadomości‎ ‎źró dłowe.‎ ‎Wszak‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎spotykamy‎ ‎wiele‎ ‎jeszcze‎ ‎in nych‎ ‎rzemiosł. I‎ ‎tak‎ ‎wielu‎ ‎przedstawicieli‎ ‎mieli‎ ‎piekarze.‎ ‎W‎ ‎źró dłach‎ ‎występuje‎ ‎ich‎ ‎około‎ ‎kilkunastu.‎ ‎Piekarze‎ ‎dzielili się‎ ‎na‎ ‎białych‎ ‎i‎ ‎czarnych.‎ ‎Na‎ ‎Kleparzu‎ ‎mieszkali‎ ‎głów nie‎ ‎czarni,‎ ‎wypiekający‎ ‎chleb‎ ‎ciemny,‎ ‎pszenny‎ ‎i‎ ‎żytni. Według‎ ‎A.‎ ‎Chmielą‎4‎)‎ ‎tworzyli‎ ‎oni‎ ‎cech,‎ ‎którego‎ ‎patro nem‎ ‎był‎ ‎św.‎ ‎Florjan. Liczniejsi‎ ‎byli‎ ‎także‎ ‎garncarze‎ ‎—‎ ‎figuli.‎ ‎Wśród‎ ‎nich odznaczał‎ ‎się‎ ‎Marcin‎ ‎Jaskółka‎ ‎garncarz,‎ ‎inaczej‎ ‎lepia- zowy,‎ ‎który‎ ‎w‎ ‎1524‎ ‎r.‎ ‎pracuje‎ ‎na‎ ‎zamku‎ ‎krakowskim, lepiąc‎ ‎tam‎ ‎różne‎ ‎izby,‎ ‎jak‎ ‎np.‎ ‎izdebki‎ ‎pomocników‎ ‎mi strza‎ ‎kuchni‎ ‎królewskiej,‎ ‎naprawia‎ ‎łaźnię‎ ‎królewską i‎ ‎t.‎ ‎d.‎5‎)‎ ‎Garncarze‎ ‎za‎ ‎godło‎ ‎swego‎ ‎cechu‎ ‎mieli‎ ‎postacie Adama‎ ‎i‎ ‎Ewy,‎ ‎stojących‎ ‎po‎ ‎bokach‎ ‎drzewa‎ ‎(dobrego i‎ ‎złego)‎ ‎w‎ ‎raju.‎6‎) Balwierze‎ ‎(barbitonsores)‎ ‎odgrywali‎ ‎często‎ ‎rolę‎ ‎le karzy‎ ‎niższego‎ ‎rzędu,‎ ‎stawiali‎ ‎bańki,‎ ‎puszczali‎ ‎krew, wydawali‎ ‎leki.‎ ‎W‎ ‎aktach‎ ‎kleparskich‎ ‎spotykamy‎ ‎tylko czterech‎ ‎balwierzy.‎ ‎Z‎ ‎tych‎ ‎jeden‎ ‎Mikołaj‎ ‎balwierz‎ ‎z‎ ‎Dłu giej‎ ‎ulicy,‎ ‎w‎ ‎testamencie‎ ‎swym‎ ‎z‎ ‎1520‎ ‎r.‎ ‎zaznacza,‎ ‎że
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:36
                              2‎ ‎kamienie.‎1‎)‎ ‎Mistrz‎ ‎zaś,‎ ‎któryby‎ ‎się‎ ‎udał‎ ‎do‎ ‎wójta w‎ ‎jakiejkolwiek‎ ‎sprawie‎ ‎tyczącej‎ ‎rzemiosła,‎ ‎nie‎ ‎przed łożywszy‎ ‎jej‎ ‎wpierw‎ ‎cechowi,‎ ‎karany‎ ‎był‎ ‎kamieniem wosku.‎2‎) W‎ ‎wigilję‎ ‎świąt‎ ‎musiała‎ ‎się‎ ‎robota‎ ‎kończyć‎ ‎z‎ ‎nie szporami‎ ‎i‎ ‎dlatego‎ ‎w‎ ‎statutach‎ ‎tkaczy‎ ‎i‎ ‎barchanników zastrzeżono,‎ ‎że‎ ‎jeśliby‎ ‎spostrzeżono‎ ‎mistrza‎ ‎pracującego we‎ ‎wigilję‎ ‎święta‎ ‎przy‎ ‎zapalonej‎ ‎świecy,‎ ‎wtedy‎ ‎choćby to‎ ‎tylko‎ ‎czeladnik‎ ‎robił,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎sam‎ ‎mistrz,‎ ‎zapłaci‎ ‎1‎I‎2‎ ‎ka mienia‎ ‎wosku,‎ ‎a‎ ‎starszy‎ ‎cechowy‎ ‎cały‎ ‎kamień.‎3‎) Mistrzowie‎ ‎i‎ ‎towarzysze‎ ‎mieli‎ ‎pewien‎ ‎własny‎ ‎((ho nor)).‎ ‎Odnośnie‎ ‎do‎ ‎mistrzów‎ ‎np.‎ ‎statut‎ ‎tkaczy‎ ‎i‎ ‎barchan ników‎ ‎pod‎ ‎karą‎ ‎zakazywał,‎ ‎aby‎ ‎żaden‎ ‎mistrz‎ ‎ani‎ ‎żadna z‎ ‎pań‎ ‎majstrowych‎ ‎nie‎ ‎odnosiła‎ ‎roboty‎ ‎za‎ ‎jaką‎ ‎panią kupującą.‎ ‎((Niech‎ ‎sobie‎ ‎sama‎ ‎trzyma‎ ‎sługę,‎ ‎coby‎ ‎za‎ ‎nią nosiła,‎ ‎a‎ ‎nie,‎ ‎to‎ ‎niech‎ ‎sobie‎ ‎sama‎ ‎niesie®.‎4‎) Tkacze‎ ‎i‎ ‎barchannicy‎ ‎kleparscy‎ ‎nie‎ ‎mogli‎ ‎sprzedać swego‎ ‎towaru,‎ ‎nie‎ ‎poddawszy‎ ‎go‎ ‎wprzód‎ ‎kontroli‎ ‎mi strzów‎ ‎lub‎ ‎starszych‎ ‎cechu.‎ ‎Jeżeli‎ ‎był‎ ‎dobry,‎ ‎zaopatry wano‎ ‎go‎ ‎znakiem‎ ‎cechowym,‎ ‎wyciśniętym‎ ‎w‎ ‎ołowiu (gmerk),‎5‎)‎ ‎jeśli‎ ‎zły,‎ ‎palono‎ ‎go.‎ ‎Barchannicy‎ ‎i‎ ‎tkacze na‎ ‎Kleparzu‎ ‎mieli‎ ‎wspólne‎ ‎godło‎ ‎rzemieślnicze,‎ ‎które poznajemy‎ ‎z‎ ‎pieczęci,‎ ‎wyciśniętej‎ ‎na‎ ‎akcie‎ ‎z‎ ‎1564‎ ‎r. Na‎ ‎tarczy‎ ‎umieszczone‎ ‎są‎ ‎dwa‎ ‎czesadła,‎ ‎pionowo‎ ‎usta wione,‎ ‎jedno‎ ‎zębami‎ ‎do‎ ‎góry,‎ ‎drugie‎ ‎zębami‎ ‎nadół,‎ ‎nad szczytem‎ ‎tarczy‎ ‎główka‎ ‎aniołka‎ ‎z‎ ‎rozłoźonemi‎ ‎skrzydełkami.‎
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:41
                              tych‎ ‎nie‎ ‎chcą‎ ‎płacić;‎ ‎przychodzi‎ ‎więc‎ ‎do‎ ‎długoletnich sporów,‎ ‎jak‎ ‎np.‎ ‎z‎ ‎miastem‎ ‎Wojniczem,‎ ‎Ropczycami,‎ ‎Ja rosławiem,‎ ‎zakończonych‎ ‎wygraną‎ ‎rzeźników‎ ‎krakow skich,‎ ‎do‎ ‎których‎ ‎przyłączyli‎ ‎się‎ ‎rzeźnicy‎ ‎kazimierscy i‎ ‎kleparscy.‎x‎) W‎ ‎1524‎ ‎r.‎ ‎rzeźnicy‎ ‎kleparscy‎ ‎otrzymują‎ ‎pewne zwolnienia‎ ‎celne‎ ‎(zapewne‎ ‎chodzi‎ ‎tu‎ ‎o‎ ‎cło‎ ‎królewskie), mianowicie‎ ‎zostają‎ ‎uwolnieni‎ ‎od‎ ‎opłaty‎ ‎połowy‎ ‎cła‎ ‎od ‎ ‎ ‎ ‎ ‎wołów,‎kupionych‎dla‎ich‎jatek.‎2‎)‎ ‎Nie‎ ‎może‎ ‎więc‎ ‎*‎ule gać‎ ‎wątpliwości,‎ ‎że‎ ‎rzeźnicy‎ ‎kleparscy‎ ‎udawali‎ ‎się‎ ‎po bydło‎ ‎na‎ ‎Ruś‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎te‎ ‎wszystkie‎ ‎przywileje‎ ‎gorliwie‎ ‎się ubiegali. W‎ ‎samem‎ ‎mieście‎ ‎sprzedawano‎ ‎mięso‎ ‎w‎ ‎jatkach rzeźniczych,‎ ‎których‎ ‎liczba‎ ‎w‎ ‎1525‎ ‎r.‎ ‎powiększa‎ ‎się z‎ ‎8-miu‎ ‎na‎ ‎12-cie,‎3‎)‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎1563‎ ‎i‎ ‎1569‎ ‎r.‎ ‎wynosi,‎ ‎jak‎ ‎już wiemy,‎ ‎30.‎4‎)‎ ‎Woły‎ ‎zabijano‎ ‎w‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎schlachtuszach,‎5‎) a‎ ‎trzymano‎ ‎je‎ ‎po‎ ‎4—6‎ ‎w‎ ‎stajniach.‎6‎) W‎ ‎połowie‎ ‎XV‎ ‎w.‎ ‎Kleparz‎ ‎dąży‎ ‎do‎ ‎tego,‎ ‎by‎ ‎mieć wolny‎ ‎targ‎ ‎na‎ ‎mięso‎ ‎(forum‎ ‎liberum‎ ‎carnium).‎ ‎Ryło‎ ‎to jednak‎ ‎od‎ ‎1406‎ ‎r.‎ ‎specjalnym‎ ‎przywilejem‎ ‎miasta‎ ‎Kazi mierza,‎ ‎za‎ ‎który‎ ‎płaciło‎ ‎do‎ ‎skarbu‎ ‎królewskiego‎ ‎70‎ ‎grzy wien‎ ‎rocznego‎ ‎czynszu,‎ ‎to‎ ‎też‎ ‎w‎ ‎1441‎ ‎r.‎ ‎dostali‎ ‎Klepa- rzanie‎ ‎królewski‎ ‎zakaz‎ ‎na‎ ‎wolne‎ ‎sprzedawanie‎ ‎mięsa. Równocześnie‎ ‎pod‎ ‎karą‎ ‎zabronił‎ ‎król‎ ‎pokątnym‎ ‎handla rzom‎ ‎sprzedawać‎ ‎w‎ ‎dzień‎ ‎wolnicy‎ ‎sobotniej,‎ ‎a‎ ‎mieszcza nom‎ ‎kupować‎ ‎mięsa‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎Krakowie.‎7‎) Na‎ ‎targ‎ ‎wolny‎ ‎w‎ ‎Kazimierzu‎ ‎musieli‎ ‎dostarczyć mięsa‎ ‎i‎ ‎sprzedawać‎ ‎je‎ ‎cechowi‎ ‎rzeźnicy‎ ‎kleparscy‎ ‎i‎ ‎kra kowscy‎ ‎(przez‎ ‎cały‎ ‎rok‎ ‎prócz‎ ‎okresu‎ ‎Wielkiego‎ ‎Postu). Rzeźnicy‎ ‎obu‎ ‎tych‎ ‎miast‎ ‎mieli‎ ‎tam‎ ‎wyznaczone‎ ‎miejsca
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:44
                              sze.‎ ‎Wyszynk‎ ‎tego‎ ‎piwa‎ ‎należał‎ ‎do‎ ‎rady‎ ‎miasta‎ ‎Kra kowa,‎ ‎a‎ ‎szynkowano‎ ‎zaś‎ ‎je‎ ‎w‎ ‎piwnicy,‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎świdnickiej‎ ‎pod‎ ‎ratuszem,‎ ‎gdzie‎ ‎na‎ ‎wzór‎ ‎Wrocławia‎ ‎urządzono piwiarnię.')‎ ‎W‎ ‎14o6‎ ‎r.‎ ‎Kazimierz‎ ‎Jagiellończyk‎ ‎ze‎ ‎wzglę dów‎ ‎skarbowych‎ ‎zabronił‎ ‎przywozu‎ ‎piwa‎ ‎z‎ ‎Świdnicy‎ ‎2‎) i‎ ‎dopiero‎ ‎w‎ ‎1501‎ ‎r.‎ ‎Olbracht‎ ‎ponownie‎ ‎zezwolił‎ ‎radzie na‎ ‎przywóz‎ ‎i‎ ‎wyszynk‎ ‎tego‎ ‎piwa,‎ ‎zastrzegając‎ ‎najwy raźniej,‎ ‎że‎ ‎ani‎ ‎Kleparz,‎ ‎ani‎ ‎Kazimierz‎ ‎szynkować‎ ‎go nie‎ ‎mogą.‎3‎) Kleparz‎ ‎nie‎ ‎posłuchał‎ ‎jednak‎ ‎rozkazu‎ ‎królewskiego. Sprowadzał‎ ‎i‎ ‎szynkowa!‎ ‎piwo‎ ‎świdnickie.‎ ‎Powstał‎ ‎więc spór‎ ‎między‎ ‎nim‎ ‎a‎ ‎Krakowem,‎ ‎a‎ ‎król‎ ‎rozstrzygnął‎ ‎go na‎ ‎korzyść‎ ‎stolicy.‎4‎)‎ ‎Jednak‎ ‎i‎ ‎to‎ ‎niewiele‎ ‎pomogło.‎ ‎Kle parz‎ ‎w‎ ‎dalszym‎ ‎ciągu‎ ‎szynkowa!‎ ‎piwo‎ ‎świdnickie,‎ ‎a‎ ‎gdy w‎ ‎1541‎ ‎r.‎ ‎ze‎ ‎względów‎ ‎moralności‎ ‎zamknięto‎ ‎piwnicę świdnicką,‎ ‎wszędzie‎ ‎je‎ ‎po‎ ‎Kleparzu‎ ‎sprzedawano.‎5‎) Kleparzanie,‎ ‎jak‎ ‎wiemy,‎ ‎mogli‎ ‎sprzedawać‎ ‎sukna białe‎ ‎i‎ ‎szare.‎ ‎Z‎ ‎przywileju‎ ‎tego‎ ‎korzystali.‎ ‎W‎ ‎latach 1475—79‎ ‎wspomniane‎ ‎mamy‎ ‎postawy‎ ‎sukna‎ ‎czarnego i‎ ‎szarego‎ ‎de‎ ‎Fflorencia‎ ‎alias‎ ‎florenskij‎ ‎schukno.‎6‎) W‎ ‎1529‎ ‎r.‎ ‎Seweryn‎ ‎Boner,‎ ‎burgrabia‎ ‎krakowski,‎ ‎płaci Stanisławowi‎ ‎Vangrzynowi‎ ‎z‎ ‎Kleparza‎ ‎za‎ ‎dwa‎ ‎postawy
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:49
                              było‎ ‎handlować‎ ‎jakiemikolwiek‎ ‎towarami‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎jakikol-. wiek‎ ‎sposób‎ ‎hurtownie,‎ ‎detajlicznie.‎x‎) Wiemy‎ ‎już,‎ ‎że‎ ‎niewielu‎ ‎było‎ ‎kupców‎ ‎na‎ ‎Kleparzu Charakterystyczne‎ ‎jest‎ ‎jeszcze‎ ‎i‎ ‎to,‎ ‎że‎ ‎kupcy‎ ‎kleparscy składali‎ ‎się‎ ‎przedewszystkiem‎ ‎z‎ ‎ludzi‎ ‎przybyłych‎ ‎skąd inąd,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎z‎ ‎miejscowych‎ ‎obywateli. Najczęściej‎ ‎występuje‎ ‎w‎ ‎źródłach‎ ‎Jan‎ ‎kupiec z‎ ‎Chrzanowa,‎ ‎który‎ ‎tu‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎przyjął‎ ‎prawo‎ ‎miej skie.‎ ‎W‎ ‎1509‎ ‎r.‎ ‎kupuje‎ ‎on‎ ‎dom‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎Długiej,‎2‎) w‎ ‎1511‎ ‎r.‎ ‎sprzedaje‎ ‎go‎ ‎za‎ ‎70‎ ‎grzywien‎ ‎Mikołajowi‎ ‎ko walowi,‎3‎)‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎1514‎ ‎r.‎ ‎nabywa‎ ‎dom‎ ‎na‎ ‎rynku‎ ‎klepar- skim.‎4‎) W‎ ‎1503‎ ‎r.‎ ‎inny‎ ‎kupiec‎ ‎Tomasz‎ ‎z‎ ‎Krakowa,‎ ‎mie szkający‎ ‎na‎ ‎Kleparzu,‎ ‎zapisuje‎ ‎swej‎ ‎żonie‎ ‎Katarzynie dom‎ ‎i‎ ‎wszystkie‎ ‎towary,‎ ‎które‎ ‎ma‎ ‎«in‎ ‎sua‎ ‎instita‎ ‎alias kramyko».‎5‎)‎ ‎W‎ ‎1504‎ ‎r.‎ ‎spotykamy‎ ‎przed‎ ‎sądem‎ ‎na Kleparzu‎ ‎jakiegoś‎ ‎Bernarda‎ ‎kupca‎ ‎ze‎ ‎Lwowa,‎ ‎jako świadka,‎6‎)‎ ‎w‎ ‎1500‎ ‎zaś‎ ‎roku‎ ‎wspomniany‎ ‎jest‎ ‎Stanisław Kuchlar,‎ ‎kupiec‎ ‎i‎ ‎obywatel‎ ‎kleparski.‎7‎) Obok‎ ‎kupców‎ ‎występują‎ ‎jeszcze‎ ‎kramarze. W‎ ‎1520‎ ‎r.‎ ‎wspomniany‎ ‎jest‎ ‎Albertus‎ ‎kramarz,‎ ‎oby watel‎ ‎kleparski.‎8‎)‎ ‎Kramarze‎ ‎stanowili‎ ‎ogniwo‎ ‎pośrednie między‎ ‎cechami‎ ‎a‎ ‎kupcami,‎ ‎zaliczali‎ ‎się‎ ‎jednak‎ ‎do‎ ‎tych ostatnich.‎ ‎Byli‎ ‎to‎ ‎drobni‎ ‎kupcy,‎ ‎którzy‎ ‎prowadzili‎ ‎handel lokalny. Zbierając‎ ‎to‎ ‎wszystko,‎ ‎co‎ ‎dotąd‎ ‎powiedziane‎ ‎było o‎ ‎handlu,‎ ‎musimy‎ ‎jeszcze‎ ‎raz‎ ‎zaznaczyć,‎ ‎że‎ ‎handel‎ ‎na‎ ‎Kle parzu‎ ‎na‎ ‎wielką‎ ‎skalę‎ ‎nigdy‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎rozwinął‎ ‎mimo‎ ‎wszel kich‎ ‎warunków‎ ‎do‎ ‎tego.‎ ‎Nie‎ ‎pomogło‎ ‎ani‎ ‎tak‎ ‎szczęśliwe
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 11:03
                              Huknął‎ ‎matkę Przez‎ ‎łopatkę, Matka‎ ‎z‎ ‎pieca‎ ‎—‎ ‎hyc. 3‎. Na‎ ‎krakowskim,‎ ‎żydowskim,‎ ‎obiedzie Tańcowały‎ ‎dwa‎ ‎śledzie, I‎ ‎Bobek‎ ‎i‎ ‎Sobek, I‎ ‎żydowski‎ ‎parobek. O‎ ‎murarzach. 1‎. Wszystko‎ ‎mi‎ ‎jedno,‎ ‎moi‎ ‎ulubieni, Czy‎ ‎jd‎ ‎mdm,‎ ‎czy‎ ‎nid‎ ‎mam‎ ‎pieniądze‎ ‎w‎ ‎kieszeni, Jak‎ ‎jd‎ ‎mam‎ ‎pidniądze,‎ ‎słodkie‎ ‎ciastka‎ ‎kruszę, Jak‎ ‎pieniędzy‎ ‎nid‎ ‎mam,‎ ‎szewskie‎ ‎placki‎ ‎busze. Wszystko‎ ‎mi‎ ‎jedno‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Jak.jd‎ ‎mam‎ ‎pidniądze,‎ ‎kardtom‎ ‎sie‎ ‎woże, Jak‎ ‎pidniędzy‎ ‎nid‎ ‎mam,‎ ‎na‎ ‎d‎ ‎sie‎ ‎płozę. Wszystko‎ ‎mi‎ ‎jedno‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Jak‎ ‎jd‎ ‎mdm‎ ‎pidniądze,‎ ‎ide‎ ‎do‎ ‎Polera, Jak‎ ‎pidniędzy‎ ‎nie‎ ‎mam,‎ ‎tłucze‎ ‎mnie‎ ‎cholera. Wszystko‎ ‎mi‎ ‎jedno‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Jak‎ ‎ja‎ ‎mdm‎ ‎pidniądze,‎ ‎puszczam‎ ‎smaczne‎ ‎dymki, Jak‎ ‎pidniędzy‎ ‎nie‎ ‎mam,‎ ‎gryzę*‎ ‎kawał‎ ‎prymki. Wszystko‎ ‎mi‎ ‎jedno‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Jak‎ ‎jd‎ ‎mam‎ ‎pidniądze,.‎ ‎rosolisko‎ ‎tłuste, Jak‎ ‎pidniędzy‎ ‎nid‎ ‎mam,‎ ‎to‎ ‎ciupie‎ ‎kapustę. Wszystko‎ ‎mi‎ ‎jedno‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. 2‎. Nid‎ ‎masz‎ ‎ci‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎lecie Jak‎ ‎murarzom‎ ‎panom, A‎ ‎jak‎ ‎przyjdzie‎ ‎zima, Biją(m)‎ ‎wszy‎ ‎pod‎ ‎ścianą. 3‎. Murarze,‎ ‎filuty, Z‎ ‎kutasami‎1‎)‎ ‎buty,
                              1‎)‎ ‎Buty‎ ‎węgierskie.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 11:10
                              Ślusarz‎ ‎ma‎ ‎kiepskie‎ ‎zamki. Majster‎ ‎klepka‎ ‎—‎ ‎co‎ ‎naprawi‎;‎ ‎to‎ ‎zepsuje. Filozof,‎ ‎co‎ ‎nosem‎ ‎bańki‎ ‎puszcza. Filozof,‎ ‎w‎ ‎niebo‎ ‎patrzy,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎g...‎ ‎chyc. Artysta,‎ ‎zjad‎ ‎(dyabłów)‎ ‎trzysta. Artysta,‎ ‎w‎ ‎portki‎ ‎drz... Malarz,‎ ‎co‎ ‎ukrad,‎ ‎to‎ ‎powiedział,‎ ‎że‎ ‎znalaz. Lakiernik,‎ ‎zrobił‎ ‎z‎ ‎g.‎..‎ ‎piernik. Z‎ ‎niskiego.‎ ‎Wysoki‎ ‎—‎ ‎starej‎ ‎kurze‎ ‎po‎ ‎kolana,‎ ‎kuropatwie po‎ ‎sam‎ ‎pas. Z‎ ‎ospowatego.‎ ‎Dyabeł‎ ‎na‎ ‎nim‎ ‎tatarkę‎ ‎młócił,‎ ‎albo‎ ‎dyabli na‎ ‎nim‎ ‎groch‎ ‎młócili. Z‎ ‎maj‎ ‎kuta.‎ ‎„Bo‎ ‎ci‎ ‎sie‎ ‎robota‎ ‎wścieknie‎u‎. Ze‎ ‎skąpca.‎ ‎Sukę‎ ‎na‎ ‎Podgórz‎ ‎by‎ ‎gnał‎ ‎za‎ ‎centa. Z‎ ‎grzebieniarzy.‎ ‎Burmistrz‎ ‎od‎ ‎wszy. Z‎ ‎imion. Staszek,‎ ‎wyłaz‎ ‎na‎ ‎daszek, Koszyki‎ ‎plecie,‎ ‎myszy‎ ‎gniecie, Która‎ ‎tłusta,‎ ‎to‎ ‎ją‎ ‎scbrusta, Która‎ ‎chuda,‎ ‎to‎ ‎ją‎ ‎psu‎ ‎da. Michał‎ ‎—‎ ‎trzy‎ ‎dni‎ ‎zdychał, A‎ ‎po‎ ‎śmierci‎ ‎kluski‎ ‎łykał, Na‎ ‎trzeci‎ ‎dzień‎ ‎wstał, Bo‎ ‎jeść‎ ‎chciał. Tatusiu,‎ ‎Walanty, Pódziemy‎ ‎na‎ ‎planty. Sobestyjon Suchy‎ ‎włożył,‎ ‎mokry‎ ‎wyjon. Ignacy, Mówi‎ ‎inacy. Z‎ ‎panów. Hrabia, Co‎ ‎psy‎ ‎obrabia, Książe, Co‎ ‎psy‎ ‎wiąże.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 13:44
                              Sam‎ ‎—‎ ‎tu. Utaplać‎ ‎się‎ ‎=‎ ‎uwalać‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎błocie. Utępa‎ ‎=‎ ‎przeszkoda. Waćpan,‎ ‎waćpani‎ ‎—‎ ‎wasan,‎ ‎wasani,‎ ‎mówili‎ ‎do‎ ‎siebie‎ ‎mie szczanie‎ ‎kleparscy. Wasze,‎ ‎mówiły‎ ‎do‎ ‎siebie‎ ‎przekupki‎ ‎na‎ ‎placu‎ ‎Szczepańskim w‎ ‎Krakowie. Mowa‎ ‎złodziejska,‎ ‎cygańska,‎ ‎dziadowska. Iść‎ ‎na‎ ‎żebraninę,‎ ‎to‎ ‎iść‎ ‎„na‎ ‎flis‎a‎,‎ ‎„na‎ ‎bajtloch‎u‎,‎ ‎lub‎ ‎„na‎ ‎grzyby“. Cygańska.‎ ‎Przed‎ ‎każdą‎ ‎zgłoską‎ ‎wtrąca‎ ‎się‎ ‎sylabę‎ ‎„ko‎u‎, albo‎ ‎„inder‎u‎,‎ ‎„se‎tt‎,‎ ‎w‎ci‎u‎,‎ ‎„wender‎w‎.‎ ‎Z‎ ‎tego‎ ‎powstają‎ ‎wyrazy,‎ ‎jak n.‎ ‎p.‎ ‎ko-sta-ko-ni-ko-sław‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.‎ ‎Przy‎ ‎wymawianiu‎ ‎koło,‎ ‎używają całego‎ ‎wyrazu‎ ‎„korokoło‎w‎,‎ ‎zamiast‎ ‎„kokokoło“. Rachunek‎ ‎złodziejski.‎ ‎Jednora‎ ‎—‎ ‎drugora‎ ‎—‎ ‎trójcom, cwórcom,‎ ‎pędziuł,‎ ‎wendziuł,‎ ‎oknem,‎ ‎boknem,‎ ‎dzigora,‎ ‎dziksom. Język‎ ‎złodziejski.‎ ‎Złodziej‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎języku‎ ‎nazywa‎ ‎się „siebrany“.‎ ‎—‎ ‎Język‎ ‎ten‎ ‎ma‎ ‎swoje‎ ‎całe‎ ‎zwroty,‎ ‎których‎ ‎mają używać‎ ‎złodzieje,‎ ‎ażeby‎ ‎ich‎ ‎nie‎ ‎zrozumiano.‎ ‎Oto‎ ‎kilka‎ ‎próbek:‎ ‎„zła granda,‎ ‎bo‎ ‎łysy‎ ‎kapuje“,‎ ‎znaczy,‎ ‎źle,‎ ‎bo‎ ‎księżyc‎ ‎świeci,‎ ‎rozumie; „łysy‎ ‎wdzioł‎ ‎czapke‎w‎,‎ ‎znaczy,‎ ‎księżyc‎ ‎schował‎ ‎się‎ ‎za‎ ‎chmurę. „Siengnoł‎ ‎do‎ ‎doliny‎u‎,‎ ‎znaczy,‎ ‎do‎ ‎kieszeni‎ ‎zapuścił‎ ‎rękę.‎ ‎„Sikora‎u oznacza‎ ‎zegarek,‎ ‎srebrny‎ ‎=‎ ‎biały,‎ ‎złoty‎ ‎==‎ ‎żółty,‎ ‎„ogon‎ ‎znaczy‎ ‎łań cuszek. Inspektorów‎ ‎i‎ ‎komisarzy‎ ‎policyjnych‎ ‎nazywają‎ ‎„pitlos‎u‎,‎ ‎„śpi- ceD,‎ ‎„cułan‎w‎,‎ ‎tychże‎ ‎samych‎ ‎przezwisk‎ ‎używają‎ ‎na‎ ‎oznaczenie stójkowych.‎ ‎Dobry‎ ‎pan‎ ‎=‎ ‎klawy‎ ‎bijos,‎ ‎dziewczyna‎ ‎=‎ ‎binia,‎ ‎binio- cka,‎ ‎dziewczęta‎ ‎się‎ ‎rozbawiły‎ ‎=‎ ‎brzany‎ ‎się‎ ‎trą. Na‎ ‎oznaczenie‎ ‎więzienia,‎ ‎za‎ ‎drobne‎ ‎przestępstwa,‎ ‎Kleparzanie mieli‎ ‎bardzo‎ ‎wiele‎ ‎wyrażeń,‎ ‎a‎ ‎mianowicie:‎ ‎„Poszed‎ ‎na‎ ‎bartka‎u‎, „do‎ ‎satławy‎u‎,‎ ‎„do‎ ‎muszkaterów“,‎ ‎„do‎ ‎cienia“,‎ ‎„do‎ ‎wojska‎ ‎św.‎ ‎Mi- chała“,‎ ‎„do‎ ‎saku‎u‎,‎ ‎„do‎ ‎kozy“,‎ ‎„do‎ ‎dziury‎u‎,‎ ‎„pod‎ ‎telegraf^,‎ ‎„do ula‎a‎,‎ ‎„do‎ ‎miecha“,‎ ‎„na‎ ‎świeże‎ ‎siano“,‎ ‎„do‎ ‎bąka‎ ‎się‎ ‎dostał‎u‎.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:02
                              ✓ul. Długa 3 – kamienica, 1868.
                              ✓ul. Długa 4 – kamienica, proj. Leopold Tlachna, 1895.
                              ✓ul. Długa 6 – kamienica, proj. Ksawery Pietraszkiewicz, Roman Bandurski, 1908.
                              ✓ul. Długa 7 – kamienica, proj. Jacek Matusiński, 1874.
                              ✓ul. Długa 8 – kamienica, proj. Jacek Pokutyński, 1907.
                              ✓ul. Długa 9 – kamienica, 1893.
                              ✓ul. Długa 28 – kamienica, proj. Jan Dębski, 1898.
                              ✓ul. Długa 50 – kamienica, proj. Wandalin Beringer, 1890.
                              ✓ul. Długa 53 – kamienica czynszowa, projektował Sebastian Jaworzyński, 1885. Zdobi nad bramą wejściową kolorowy geometryczny witraż.
                              ✓ul. Długa 54 – kamienica czynszowa, projektował Teodor Talowski, 1891.
                              ✓ul. Długa 55 – kamienica czynszowa, projektował Kazimierz Brzeziński, 1909. Mieszkała w niej Iwona Borowicka polska śpiewaczka operowa, primadonna Operetki Krakowskiej.
                              ✓ul. Długa 56 – kamienica, proj. Stefan Ertel, 1890–1891.
                              ✓ul. Długa 60 – secesyjna kamienica, projektował Zygmunt Pszorn, 1907.
                              ✓ul. Długa 64 – kamienica czynszowa, projektował Teodor Talowski, 1891. W latach 1908–1929 mieszkał w niej Jan Sztaudynger poeta, fraszkopisarz, satyryk.
                              ✓ul. Długa 72 – dawne magazyny firmy C. Hartwig, projektował Ludwik Wojtyczko, 1920.
                              ✓ul. Długa 76 – kamienica, proj. Władysław Warczewski, 1905.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:20
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fa/Kamienica%28DomPodG%C5%82owami%29-KartuszZWizerunkiemStefanaCzarnieckiego-UlicaD%C5%82uga5-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/330px-Kamienica%28DomPodG%C5%82owami%29-KartuszZWizerunkiemStefanaCzarnieckiego-UlicaD%C5%82uga5-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:31
                              Pomnik Grunwaldzki w Krakowie

                              Opis‎ ‎pomnika‎ ‎Władysława‎ ‎Jagiełły
                              Przystępujemy‎ ‎teraz‎ ‎do‎ ‎krótkiego‎ ‎opisu‎ ‎tego wspaniałego‎ ‎arcydzieła,‎ ‎jakie‎ ‎odsłoniło‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎dniu 15‎ ‎lipca,‎ ‎zdumionym‎ ‎oczom‎ ‎przedstawicieli‎ ‎ca łego‎ ‎polskiego‎ ‎narodu.‎ ‎Przedewszystkiem‎ ‎musimy wspomnieć,‎ ‎że‎ ‎pomnik‎ ‎jest‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎rozmiarów swoich‎ ‎olbrzymi‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎może‎ ‎iść‎ ‎w‎ ‎porównanie z‎ ‎niczem,‎ ‎co‎ ‎Kraków‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎czasu‎ ‎posiada.‎ ‎Za równo‎ ‎cokół‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎po stument‎ ‎pomnika‎ ‎po myślany‎ ‎jest‎ ‎wspaniale i‎ ‎nad‎ ‎wyraz‎ ‎oryginal nie.‎ ‎Nie‎ ‎ma‎ ‎tu‎ ‎wcale jakichś‎ ‎schodów‎ ‎lub stopni‎ ‎z‎ ‎wypolerowa nego‎ ‎marmuru,‎ ‎czy granitu.‎ ‎Całość‎ ‎złożona jest‎ ‎z‎ ‎surowych,‎ ‎pra wie‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎ociosanych złomów‎ ‎granitowych. Postument‎ ‎to‎ ‎także‎ ‎je den‎ ‎potężny,‎ ‎prawie surowy‎ ‎kawał‎ ‎skały, około‎ ‎niej‎ ‎zaś‎ ‎są‎ ‎usta wione‎ ‎z‎ ‎czterech‎ ‎stron przepyszne‎ ‎grupy‎ ‎z brązu‎ ‎a‎ ‎na‎ ‎wierzchu postać‎ ‎króla‎ ‎Jagiełły na‎ ‎koniu. Pomyślany‎ ‎jest‎ ‎ten król‎ ‎bohater‎ ‎w‎ ‎chwili odniesionego‎ ‎zwycię stwa.‎ ‎Dzieło‎ ‎wielkiego dnia‎ ‎już‎ ‎dokonane,‎ ‎po bojowiska‎ ‎krzyżackie- mi‎ ‎zasiane‎ ‎trupami. Król‎ ‎jak‎ ‎gdyby‎ ‎chciał zaznaczyć,‎ ‎że‎ ‎spełniło się,‎ ‎spuścił‎ ‎prawą‎ ‎rękę wraz‎ ‎z‎ ‎mieczem‎ ‎na dół,‎ ‎w‎ ‎oczach‎ ‎znać‎ ‎zachwyt,‎ ‎jakgdyby‎ ‎zwracał‎ ‎się ku‎ ‎niebu‎ ‎i‎ ‎mówił,‎ ‎dzięki‎ ‎Ci‎ ‎Boże,‎ ‎żeś‎ ‎dał‎ ‎zwy cięstwo,‎ ‎żeś‎ ‎pozwolił‎ ‎sprawie‎ ‎słusznej‎ ‎i‎ ‎uczciwej pokonać‎ ‎obłudę‎ ‎chciwość‎ ‎i‎ ‎rozbój. Równocześnie‎ ‎ściąga‎ ‎król‎ ‎Jagiełło‎ ‎silnie‎ ‎lewą ręką‎ ‎w‎ ‎cuglach‎ ‎konia.‎ ‎A‎ ‎dzielny‎ ‎rumak‎ ‎zadarł łeb‎ ‎w‎ ‎górę,‎ ‎rozwarł‎ ‎szczęki‎ ‎i‎ ‎robi‎ ‎wrażenie,‎ ‎jakgdyby chciał‎ ‎zarżeć‎ ‎i‎ ‎rżeniem‎ ‎swoim‎ ‎zwiastować‎ ‎światu całemu‎ ‎radosną‎ ‎nowinę.‎ ‎Trzeba‎ ‎przyznać,‎ ‎że‎ ‎posta wa‎ ‎królewskiego‎ ‎konia,‎ ‎że‎ ‎to‎ ‎zadarcie‎ ‎łba‎ ‎w‎ ‎górę
                              jest‎ ‎czemś‎ ‎zgoła‎ ‎nie‎ ‎zwykłem.‎ ‎Czegoś‎ ‎podobnego na‎ ‎konnych‎ ‎pomnikach‎ ‎nigdzie‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎widzi.‎ ‎Koń przy‎ ‎takich‎ ‎pomnikach‎ ‎ma‎ ‎zwykle‎ ‎łeb‎ ‎na‎ ‎dół spuszczony‎ ‎w‎ ‎postawie‎ ‎naturalnej,‎ ‎tu‎ ‎łeb‎ ‎silną ręką‎ ‎zerwany‎ ‎do‎ ‎góry,‎ ‎ta‎ ‎niezwykła‎ ‎wyjątkowa pozycya‎ ‎odpowiada‎ ‎chwili‎ ‎niezwykłej,‎ ‎chwili‎ ‎wiel kiej‎ ‎po‎ ‎zwycięstwie‎ ‎odniesionem.‎ ‎Król‎ ‎jakgdyby porwany‎ ‎i‎ ‎zachwycony tem,‎ ‎co‎ ‎się‎ ‎dokonało, ściągnął‎ ‎konia,‎ ‎a‎ ‎koń dzieli‎ ‎radość‎ ‎swojego pana‎ ‎i‎ ‎łbem‎ ‎dumnie w‎ ‎górę‎ ‎wzniesionem ogłasza‎ ‎tryumf‎ ‎oręża polskiego. U‎ ‎spodu‎ ‎pomnika na‎ ‎froncie,‎ ‎tuż‎ ‎pod‎ ‎no gami‎ ‎rumaka‎ ‎Jagiełły stoi‎ ‎Witold‎ ‎oparty‎ ‎o miecz.‎ ‎Wyraz‎ ‎w‎ ‎twa rzy‎ ‎jego‎ ‎pełen‎ ‎siły,‎ ‎po wagi‎ ‎i‎ ‎spokoju,‎ ‎jak gdyby‎ ‎wypoczywał‎ ‎po trudzie‎ ‎niesłychanym, po‎ ‎wysiłku‎ ‎nadludzkim, stoi‎ ‎i‎ ‎patrzy‎ ‎na‎ ‎po walonego‎ ‎u‎ ‎stóp‎ ‎jego Krzyżaka.‎ ‎Może‎ ‎to wielki‎ ‎mistrz,‎ ‎wódz Krzyżaków,‎ ‎może‎ ‎jaki inny‎ ‎z‎ ‎ich‎ ‎znakomitych rycerzy,‎ ‎których‎ ‎tylu pod‎ ‎Grunwaldem‎ ‎po legło.‎ ‎Postać‎ ‎to‎ ‎zaiste wspaniała,‎ ‎istnie‎ ‎rzeź biarskie‎ ‎arcydzieło. Znać‎ ‎i‎ ‎czuć‎ ‎prawie jak‎ ‎ten‎ ‎Krzyżak‎ ‎drga w‎ ‎ostatecznych‎ ‎przed śmiertnych‎ ‎konwulsyach;‎ ‎wyciągnął‎ ‎rękę,‎ ‎głowa mu‎ ‎opadła,‎ ‎w‎ ‎gasnących‎ ‎oczach‎ ‎znać‎ ‎wściekłość, rozpacz‎ ‎i‎ ‎ponurą‎ ‎zaciętość.‎ ‎—‎ ‎On‎ ‎Krzyżak,‎ ‎on rycerz‎ ‎dumny‎ ‎i‎ ‎zwycięstwa‎ ‎pewny,‎ ‎nie‎ ‎spodzie wał‎ ‎się‎ ‎takiego‎ ‎końca,‎ ‎a‎ ‎Witold‎ ‎zaś‎ ‎patrzy‎ ‎na śmiertelnego‎ ‎wroga‎ ‎i‎ ‎jakgdyby‎ ‎mówił‎ ‎do‎ ‎niego: „masz‎ ‎oto‎ ‎zapłatę‎ ‎za‎ ‎wszystkie‎ ‎ludu‎ ‎mojego krzywdy,‎ ‎za‎ ‎wszystkie‎ ‎sioła‎ ‎spalone,‎ ‎za‎ ‎wszystkie niewiasty‎ ‎nasze‎ ‎i‎ ‎dzieci‎ ‎pomordowane,‎ ‎nareszcie dopełniła‎ ‎się‎ ‎sprawiedliwość‎ ‎Boża“.
                              Jan‎ ‎Ignacy‎ ‎Paderewski,‎ ‎muzyk-pianista Ofiarodawca‎ ‎pomnika‎ ‎grunwaldzkiego‎ ‎Władysława‎ ‎Jagiełły Wielkiemu‎ ‎Krakowowi
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:39
                              Zdjęcie z uroczystości odsłonięcia pomnika
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/AnDW5FS2yqHErkiZX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:44
                              narodu‎ ‎tylko‎ ‎my‎ ‎jedni‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎kraju‎ ‎mamy‎ ‎prawo i‎ ‎możność‎ ‎poważnej‎ ‎pracy‎ ‎dla‎ ‎rozwoju‎ ‎naszej‎ ‎na rodowości‎ ‎;‎ ‎na‎ ‎nas‎ ‎też‎ ‎ciężą‎ ‎przedewszystkiem obowiązki,‎ ‎które‎ ‎nam‎ ‎przekazały‎ ‎dzieje‎ ‎i‎ ‎tradycye naszych‎ ‎przodków.‎ ‎Dziś‎ ‎więc‎ ‎bardziej‎ ‎niż‎ ‎kiedy kolwiek‎ ‎pamiętać‎ ‎chcemy,‎ ‎żeś‎ ‎Ty‎ ‎wielki‎ ‎królu pozostawił‎ ‎nam‎ ‎w‎ ‎spuściźnie‎ ‎tę‎ ‎swoją‎ ‎modlitwę, która‎ ‎jest‎ ‎i‎ ‎pozostanie‎ ‎modlitwą‎ ‎całego‎ ‎polskiego narodu.‎ ‎Z‎ ‎tą‎ ‎modlitwą‎ ‎w‎ ‎sercu‎ ‎pójdziemy‎ ‎naprzód wzmocnieni,‎ ‎lecz‎ ‎nie‎ ‎upojeni‎ ‎wpsomnieniem‎ ‎prze szłości,‎ ‎pójdziemy‎ ‎drogą‎ ‎jasną,‎ ‎czystą,‎ ‎w‎ ‎pracy codziennej,‎ ‎znojnej,‎ ‎mozolnej‎ ‎i‎ ‎ofiarnej‎ ‎—‎ ‎pój dziemy‎ ‎zwartym‎ ‎szeregiem. U‎ ‎celu‎ ‎tej‎ ‎drogi‎ ‎widzimy‎ ‎nie‎ ‎błędny‎ ‎ognik jako‎ ‎twór‎ ‎zbolałej‎ ‎i‎ ‎schorzałej‎ ‎duszy‎ ‎narodu,‎ ‎nie cień‎ ‎świetlany,‎ ‎nieuchwytny‎ ‎i‎ ‎niedostępny,‎ ‎odda lający‎ ‎się‎ ‎coraz‎ ‎bardziej,‎ ‎im‎ ‎bliższym‎ ‎się‎ ‎nam‎ ‎wy- daje,‎ ‎lecz‎ ‎słup‎ ‎ognisty,‎ ‎którego‎ ‎nic‎ ‎i‎ ‎nigdy ugasić‎ ‎nie‎ ‎potrafi,‎ ‎a‎ ‎na‎ ‎nim‎ ‎widnieje‎ ‎napis:‎ ‎„od rodzenie‎ ‎narodu“. A‎ ‎w‎ ‎chwilach‎ ‎trudnych‎ ‎i‎ ‎bolesnych,‎ ‎które‎ ‎się w‎ ‎ostatnich‎ ‎czasach‎ ‎tak‎ ‎bardzo‎ ‎mnożyły,‎ ‎gdy‎ ‎zda wać‎ ‎nam‎ ‎się‎ ‎będzie,‎ ‎że‎ ‎siły‎ ‎nasze‎ ‎ustają,‎ ‎a‎ ‎duch upada,‎ ‎wtedy‎ ‎przypomnijmy‎ ‎sobie,‎ ‎że‎ ‎i‎ ‎pod‎ ‎Grun waldem‎ ‎była‎ ‎chwila,‎ ‎gdy‎ ‎chorągiew‎ ‎królewska upadła‎ ‎pod‎ ‎nogi‎ ‎krzyżaków,‎ ‎ale‎ ‎gorąca‎ ‎wiara,‎ ‎ser deczna‎ ‎modlitwa,‎ ‎mądrość‎ ‎króla‎ ‎jego‎ ‎spokój‎ ‎i‎ ‎zwartość‎ ‎naszych‎ ‎sprawiły,‎ ‎że‎ ‎niebawem‎ ‎powiewał znowu‎ ‎w‎ ‎górze‎ ‎swobodny‎ ‎i‎ ‎dumny‎ ‎orzeł‎ ‎biały. A‎ ‎teraz‎ ‎niech‎ ‎spadnie‎ ‎zasłona,‎ ‎która‎ ‎ten‎ ‎po mnik‎ ‎zakrywa.‎ ‎Niech‎ ‎go‎ ‎przyjmie‎ ‎w‎ ‎opiekę‎ ‎ta polska‎ ‎stolica,‎ ‎która‎ ‎była‎ ‎świadkiem‎ ‎chrztu‎ ‎Ja giełły‎ ‎i‎ ‎niech‎ ‎go‎ ‎przechowuje‎ ‎z‎ ‎tą‎ ‎samą‎ ‎czcią, i‎ ‎miłością,‎ ‎z‎ ‎jaką‎ ‎przechowała‎ ‎tyle‎ ‎drogich‎ ‎nam pomników‎ ‎naszej‎ ‎przeszłości. Niech‎ ‎ten‎ ‎pomnik‎ ‎będzie‎ ‎po‎ ‎wsze‎ ‎czasy‎ ‎dro gowskazem,‎ ‎wiodącym‎ ‎do‎ ‎wierności‎ ‎Bogu,‎ ‎do‎ ‎go towości‎ ‎do‎ ‎ofiar‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎ojczyzny‎ ‎i‎ ‎do‎ ‎wielkich cnót‎ ‎narodowych. Mowę‎ ‎marszałka‎ ‎często‎ ‎oklaskiwano‎ ‎i‎ ‎przery wano‎ ‎okrzykami‎ ‎brawo‎ ‎I Gdy‎ ‎marszałek‎ ‎zakończył‎ ‎swą‎ ‎mowę‎ ‎słowami; „Niech‎ ‎spadnie‎ ‎zasłona"‎ ‎—‎ ‎opadły‎ ‎w‎ ‎jednej‎ ‎chwili zasłony‎ ‎płócienne,‎ ‎a‎ ‎wówczas‎ ‎ukazał‎ ‎się‎ ‎tysięcznym tłumom‎ ‎wspaniały‎ ‎i‎ ‎potężny‎ ‎pomnik‎ ‎króla‎ ‎Włady sława‎ ‎Jagiełły‎ ‎w‎ ‎całej‎ ‎swej‎ ‎okazałości.‎ ‎Publiczność przyjęła‎ ‎pomnik‎ ‎z‎ ‎powszechnym‎ ‎podziwem‎ ‎i‎ ‎go rącym‎ ‎uznaniem.‎ ‎Głośne‎ ‎oklaski‎ ‎długo‎ ‎nie‎ ‎milkły. Równocześnie‎ ‎gotuje‎ ‎publiczność‎ ‎gorącą‎ ‎owa- cyę‎ ‎Paderewskiemu,‎ ‎który‎ ‎wstępuje‎ ‎na‎ ‎mównicę, by‎ ‎zabrać‎ ‎głos.‎ ‎W‎ ‎tern‎ ‎odezwały‎ ‎się‎ ‎potężne‎ ‎fan fary‎ ‎pieśni‎ ‎p.‎ ‎t.‎ ‎„Grunwald",‎ ‎którą‎ ‎wykonała‎ ‎or kiestra‎ ‎pod‎ ‎batutą‎ ‎dyr.‎ ‎Nowowiejskiego.‎ ‎Po‎ ‎wy słuchaniu‎ ‎pieśni‎ ‎przemówił‎ ‎ofiarodawca‎ ‎pomnika
                              Przemówienie‎ ‎Ignacego‎ ‎Paderewskiego
                              Dzieło,‎ ‎na‎ ‎które‎ ‎patrzymy,‎ ‎nie‎ ‎powstało‎ ‎z‎ ‎nie nawiści. Zrodziła‎ ‎je‎ ‎miłość‎ ‎głęboka‎ ‎Ojczyzny‎ ‎nietylko w‎ ‎jej‎ ‎minionej‎ ‎wielkości‎ ‎i‎ ‎dzisiejszej‎ ‎niemocy,‎ ‎lecz i‎ ‎w‎ ‎jej‎ ‎jasnej,‎ ‎silnej‎ ‎przyszłości... Zrodziła‎ ‎je‎ ‎miłość‎ ‎i‎ ‎wdzięczność‎ ‎dla‎ ‎tych przodków‎ ‎naszych,‎ ‎co‎ ‎nie‎ ‎po‎ ‎łup,‎ ‎nie‎ ‎po‎ ‎zdobycz szli‎ ‎na‎ ‎walki‎ ‎pole,‎ ‎ale‎ ‎w‎ ‎obronie‎ ‎dobrej,‎ ‎słusznej sprawy‎ ‎zwycięskiego‎ ‎dobyli‎ ‎oręża. Twórca‎ ‎pomnika‎ ‎i‎ ‎wszyscy,‎ ‎co‎ ‎mu‎ ‎przy‎ ‎pracy byli‎ ‎pomocni,‎ ‎składają‎ ‎hołd‎ ‎ten‎ ‎dziękczynny‎ ‎świę tej‎ ‎praojców‎ ‎pamięci;‎ ‎składają‎ ‎go‎ ‎na‎ ‎ołtarzu‎ ‎Oj czyzny‎ ‎jako‎ ‎votum‎ ‎pobożne,‎ ‎błagając‎ ‎te‎ ‎wysokie, świetlane‎ ‎duchy,‎ ‎od‎ ‎wieków‎ ‎już‎ ‎z‎ ‎Bogiem‎ ‎złączone, by‎ ‎wszystkie‎ ‎dzieci‎ ‎tej‎ ‎ziemi‎ ‎natchnęły‎ ‎miłością i‎ ‎zgodą,‎ ‎by‎ ‎rozszerzyły‎ ‎serca‎ ‎nasze,‎ ‎by‎ ‎wypro siły‎ ‎dla‎ ‎nas‎ ‎i‎ ‎wiary‎ ‎moc‎ ‎i‎ ‎nadziei‎ ‎pogodę,‎ ‎roz wagę,‎ ‎cierpliwość‎ ‎i‎ ‎tę‎ ‎dobrą‎ ‎wolę,‎ ‎bez‎ ‎której nie‎ ‎ma‎ ‎ani‎ ‎cnót‎ ‎cichych,‎ ‎—‎ ‎ani‎ ‎sławnych‎ ‎czynów.
                              Niech‎ ‎je‎ ‎więc‎ ‎Naród,‎ ‎w‎ ‎osobie‎ ‎najwyższego wszystkich‎ ‎ziem‎ ‎polskich‎ ‎Swego‎ ‎dostojnika,‎ ‎tę ofiarę‎ ‎serc‎ ‎naszych‎ ‎miłościwie‎ ‎przyjąć‎ ‎raczy. Pragniemy‎ ‎gorąco,‎ ‎by‎ ‎każdy‎ ‎Polak‎ ‎i‎ ‎Litwin, każdy‎ ‎z‎ ‎dawnych‎ ‎dzielnic‎ ‎Ojczyzny,‎ ‎—‎ ‎czy‎ ‎z‎ ‎za Oceanu,‎ ‎spoglądał‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎pomnik,‎ ‎jako‎ ‎na‎ ‎znak wspólnej‎ ‎przyszłości,‎ ‎świadectwo‎ ‎wspólnej‎ ‎chwały, zapowiedź‎ ‎lepszych‎ ‎czasów,‎ ‎jako‎ ‎na‎ ‎cząstkę‎ ‎włas nej,‎ ‎wiarą‎ ‎silnej‎ ‎duszy... Prastarej,‎ ‎ukochanej‎ ‎Stolicy‎ ‎naszej‎ ‎oddajemy to‎ ‎dzieło‎ ‎we‎ ‎władanie‎ ‎wieczyste. Do‎ ‎prześwietnej‎ ‎Rady‎ ‎stołecznego‎ ‎Grodu,‎ ‎do Jej‎ ‎dzielnego,‎ ‎zasłużonego‎ ‎prezydenta‎ ‎gorącą i‎ ‎usilną‎ ‎zanosimy‎ ‎prośbę,‎ ‎by‎ ‎nad‎ ‎tym‎ ‎pomnikiem zechcieli‎ ‎życzliwą‎ ‎i‎ ‎troskliwą‎ ‎rozciągnąć‎ ‎opiekę. Przy‎ ‎słowach‎ ‎„oto‎ ‎twórca"‎ ‎przedstawił‎ ‎p.‎ ‎Pa derewski‎ ‎publicznie‎ ‎zebranym‎ ‎p.‎ ‎Wiwulskiego, któremu‎ ‎natychmiast‎ ‎zgotowano‎ ‎serdeczną o‎ ‎wacyę.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:50
                              tysięcy‎ ‎ludzi‎ ‎ze‎ ‎wszystkich‎ ‎części‎ ‎Polski,‎ ‎najroz maitszych‎ ‎warstw‎ ‎i‎ ‎stanów;‎ ‎na‎ ‎czele‎ ‎jechały‎ ‎na koniach‎ ‎banderye‎ ‎włościan‎ ‎w‎ ‎strojach‎ ‎ludowych, potem‎ ‎maszerowały‎ ‎zwarte‎ ‎szeregi‎ ‎Sokołów,‎ ‎któ rych‎ ‎było‎ ‎razem‎ ‎kilkanaście‎ ‎tysięcy,‎ ‎wreszcie‎ ‎naj rozmaitszego‎ ‎rodzaju‎ ‎delegacye‎ ‎krajowe‎ ‎i‎ ‎zagra niczne,‎ ‎stowarzyszenia‎ ‎i‎ ‎reprezentacye.‎ ‎Wszyscy zaś‎ ‎maszerowali‎ ‎z‎ ‎takim‎ ‎spokojem‎ ‎i‎ ‎przejęciem się‎ ‎wielkością‎ ‎chwili,‎ ‎taka‎ ‎była‎ ‎w‎ ‎wszystkich‎ ‎twa rzach‎ ‎powaga,‎ ‎że‎ ‎drugiego‎ ‎takiego‎ ‎pochodu chyba‎ ‎nikt‎ ‎jeszcze‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎sposobności‎ ‎oglądania. Szli‎ ‎oni‎ ‎w‎ ‎skupieniu‎ ‎największem,‎ ‎z‎ ‎myślą‎ ‎zwró coną‎ ‎ku‎ ‎Ojczyźnie,‎ ‎ku‎ ‎jej‎ ‎przeszłości‎ ‎wspania łej‎ ‎i‎ ‎ku‎ ‎jej‎ ‎niedoli‎ ‎obecnej.‎ ‎W‎ ‎całym‎ ‎pochodzie panował‎ ‎wzorowy‎ ‎porządek,‎ ‎pomimo,‎ ‎że‎ ‎razem z‎ ‎widzami‎ ‎brało‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎udział‎ ‎stokilkadziesiąt‎ ‎ty sięcy‎ ‎ludzi,‎ ‎widzowie‎ ‎bowiem‎ ‎tworzyli‎ ‎po‎ ‎obu stronach‎ ‎gęsty‎ ‎szpaler,‎ ‎a‎ ‎okna‎ ‎i‎ ‎balkony‎ ‎były‎ ‎prze pełnione,‎ ‎to‎ ‎przecież‎ ‎nie‎ ‎wydarzył‎ ‎się‎ ‎ani‎ ‎jeden wypadek‎ ‎jakiegoś‎ ‎nieporządku,‎ ‎policyi‎ ‎prawie‎ ‎że nie‎ ‎było‎ ‎widać,‎ ‎a‎ ‎przecież‎ ‎ład‎ ‎ani‎ ‎na‎ ‎chwilę‎ ‎nigdzie nie‎ ‎został‎ ‎zakłócony.‎ ‎Na‎ ‎Wawel,‎ ‎do‎ ‎tej‎ ‎skarbnicy naszych‎ ‎najdroższych‎ ‎pamiątek‎ ‎narodowych,‎ ‎wcho dzili‎ ‎przedstawiciele‎ ‎całej‎ ‎Polski‎ ‎w‎ ‎głębokiem skupieniu‎ ‎i‎ ‎składali‎ ‎tam‎ ‎wieńce‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎takim samym‎ ‎zaś‎ ‎wzorowym‎ ‎porządku‎ ‎odmaszerowywali po‎ ‎drugiej‎ ‎stronie‎ ‎zamku. Patrząc‎ ‎na‎ ‎te‎ ‎przechodzące‎ ‎karne‎ ‎szeregi,‎ ‎musiał każdy‎ ‎przyjść‎ ‎do‎ ‎przekonania,‎ ‎że‎ ‎przecież‎ ‎my‎ ‎Po lacy‎ ‎nauczyliśmy‎ ‎się‎ ‎bardzo‎ ‎dużo,‎ ‎nie‎ ‎zapomniaw szy‎ ‎jednak‎ ‎o‎ ‎niczem.‎ ‎Można‎ ‎się‎ ‎było‎ ‎przy‎ ‎tej sposobności‎ ‎także‎ ‎przekonać,‎ ‎do‎ ‎jakiego‎ ‎stopnia
                              były‎ ‎płonne‎ ‎i‎ ‎marne‎ ‎nawoływania‎ ‎tych‎ ‎wszystkich narodowego‎ ‎ducha‎ ‎gasicieli‎ ‎i‎ ‎tłumicieli,‎ ‎którzy przestrzegali‎ ‎przed‎ ‎uroczystościami‎ ‎grunwaldzkiemi i‎ ‎przed‎ ‎pochodem‎ ‎z‎ ‎obawy‎ ‎jakichś‎ ‎demonstracyi lub‎ ‎niepokojów.‎ ‎Nie‎ ‎odezwał‎ ‎się‎ ‎ani‎ ‎jeden‎ ‎okrzyk nienawiści,‎ ‎ani‎ ‎jeden‎ ‎głos‎ ‎nieprzyjaźni.‎ ‎Nie‎ ‎wysą czyliśmy‎ ‎ani‎ ‎kropli‎ ‎żółci‎ ‎na‎ ‎naszych‎ ‎wrogów,‎ ‎na tomiast‎ ‎w‎ ‎najwspanialszym‎ ‎nastroju‎ ‎zestrzeliliśmy myśli‎ ‎w‎ ‎jedno‎ ‎ognisko‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎jedno‎ ‎ognisko‎ ‎duchy. Okazało‎ ‎się‎ ‎więc‎ ‎teraz,‎ ‎do‎ ‎jakiego‎ ‎stopnia‎ ‎ci wszyscy‎ ‎uczuć‎ ‎narodowych‎ ‎gasiciele‎ ‎nie‎ ‎znają swojego‎ ‎narodu,‎ ‎jak‎ ‎nic‎ ‎nie‎ ‎wiedzą‎ ‎o‎ ‎usposobieniu panującem‎ ‎w‎ ‎warstwach‎ ‎jego‎ ‎najszerszych.‎ ‎Ci‎ ‎lu dzie‎ ‎niby,‎ ‎zdawałoby‎ ‎się‎ ‎rozumni,‎ ‎obawiali‎ ‎się wylewów‎ ‎nienawiści‎ ‎na‎ ‎Prusaków,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎odwecie pruskiej‎ ‎zemsty‎ ‎w‎ ‎postaci‎ ‎pierwszych‎ ‎wywłaszczeń. Co‎ ‎za‎ ‎bezdenna‎ ‎naiwność.‎ ‎Oni‎ ‎przypuszczali,‎ ‎że wróg‎ ‎nasz‎ ‎da‎ ‎się‎ ‎uśpić‎ ‎i‎ ‎oszukać.‎ ‎Jeżeli‎ ‎będziemy cicho‎ ‎siedzieć‎ ‎i‎ ‎zapomnimy‎ ‎o‎ ‎Grunwaldzie,‎ ‎da nam‎ ‎pokój,‎ ‎jeżeli‎ ‎nie,‎ ‎to‎ ‎zacznie‎ ‎wywłaszczać.‎ ‎Jak gdyby‎ ‎polityka‎ ‎od‎ ‎uczuć‎ ‎była‎ ‎zależną,‎ ‎nie‎ ‎zaś‎ ‎od chłodnego‎ ‎wyrachowania.‎ ‎Raczej‎ ‎odwrotnie‎ ‎można przypuszczać,‎ ‎że‎ ‎gdybyśmy‎ ‎byli‎ ‎zapomnieli‎ ‎o‎ ‎Grun waldzie,‎ ‎to‎ ‎wrogowie‎ ‎nasi‎ ‎byliby‎ ‎mieli‎ ‎prawo‎ ‎po wiedzieć,‎ ‎że‎ ‎polityka‎ ‎ich‎ ‎wobec‎ ‎Polaków‎ ‎jest dobra‎ ‎i‎ ‎odpowiednia,‎ ‎doprowadza‎ ‎ich‎ ‎bowiem‎ ‎do zaniku‎ ‎uczuć‎ ‎narodowych,‎ ‎a‎ ‎powszechną‎ ‎solidar ność‎ ‎narodu‎ ‎osłabia.‎ ‎My‎ ‎jednakże‎ ‎nie‎ ‎urządziliśmy żadnej‎ ‎hałaśliwej‎ ‎demonstracyi,‎ ‎okazaliśmy‎ ‎nato miast‎ ‎taką‎ ‎spokojną‎ ‎potęgę‎ ‎naszej‎ ‎do‎ ‎Ojczyzny miłości,‎ ‎iż‎ ‎każdy,‎ ‎choćby‎ ‎nawet‎ ‎wróg,‎ ‎musiał‎ ‎przed majestatem‎ ‎tej‎ ‎miłości‎ ‎uchylić‎ ‎czoła.
                              Udział‎ ‎duchowieństwa
                              Nad‎ ‎wyraz‎ ‎pocieszającym‎ ‎i‎ ‎krzepiącym‎ ‎duszę polską‎ ‎objawem‎ ‎był‎ ‎liczny‎ ‎udział‎ ‎duchowieństwa w‎ ‎pochodzie.‎ ‎Widzieliśmy‎ ‎między‎ ‎włościaństwem, tudzież‎ ‎wśród‎ ‎delegacyi,‎ ‎licznych‎ ‎księży,‎ ‎zarówno świeckich,‎ ‎jak‎ ‎zakonników.‎ ‎Dobrze‎ ‎zaiste‎ ‎się‎ ‎stało, że‎ ‎przybyli‎ ‎i‎ ‎że‎ ‎serdeczne‎ ‎uczucia‎ ‎swoje‎ ‎dla narodu,‎ ‎którego‎ ‎są‎ ‎synami,‎ ‎okazali,‎ ‎stwierdzając przysłowie,‎ ‎że‎ ‎„duchowieństwo‎ ‎przodem,‎ ‎lecz‎ ‎zawsze z‎ ‎narodem". Nad‎ ‎wszystko‎ ‎jednakże‎ ‎i‎ ‎wszystkich,‎ ‎wybiła się‎ ‎szlachetna‎ ‎postać‎ ‎kapłana-obywatela,‎ ‎księdza biskupa‎ ‎Bandurskiego.‎ ‎O‎ ‎nim‎ ‎słusznie‎ ‎można‎ ‎po wiedzieć,‎ ‎iż‎ ‎był‎ ‎duszą‎ ‎całego‎ ‎obchodu.‎ ‎Nikt‎ ‎nie przyczynił‎ ‎się‎ ‎więcej‎ ‎od‎ ‎księdza‎ ‎biskupa‎ ‎Bandur
                              skiego‎ ‎do‎ ‎wniesienia‎ ‎tego‎ ‎podniosłego‎ ‎a‎ ‎pełnego powagi‎ ‎nastroju,‎ ‎jaki‎ ‎w‎ ‎ciągu‎ ‎całej‎ ‎panował‎ ‎uro czystości. Jego‎ ‎kazanie‎ ‎wygłoszone‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎N.‎ ‎Panny Maryi‎ ‎w‎ ‎pierwszy‎ ‎dzień‎ ‎uroczystości‎ ‎przed‎ ‎od słonięciem‎ ‎pomnika‎ ‎Jagiełły,‎ ‎a‎ ‎potem‎ ‎druga‎ ‎jego przemowa‎ ‎na‎ ‎Wawelu‎ ‎po‎ ‎mszy‎ ‎sw.‎ ‎na‎ ‎cześć‎ ‎kró lowej‎ ‎Jadwigi,‎ ‎ileż‎ ‎tam‎ ‎było‎ ‎wielkich‎ ‎myśli‎ ‎ile‎ ‎gorą cych‎ ‎słów‎ ‎pocieszenia‎ ‎dla‎ ‎zbolałych‎ ‎serc‎ ‎polskich. Wreszcie‎ ‎przemowa‎ ‎na‎ ‎błoniach‎ ‎do‎ ‎Sokołów przed‎ ‎wyruszeniem‎ ‎pochodu.‎ ‎Ktokolwiek‎ ‎słyszał te‎ ‎słowa‎ ‎natchnione,‎ ‎musiały‎ ‎mu‎ ‎one‎ ‎na‎ ‎zawsze utkwić‎ ‎nietylko‎ ‎w‎ ‎pamięci,‎ ‎ale‎ ‎w‎ ‎sercu‎ ‎przede- wszystkiem.‎ ‎Brzmiała‎ ‎ta‎ ‎przemowa‎ ‎jak‎ ‎następuje:
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:11
                              Pomnik został postawiony w 1910 r. dla upamiętnienia pięćsetnej rocznicy bitwy z zakonem krzyżackim. Ufundował go wybitny kompozytor i polityk Ignacy Jan Paderewski. Uczynił to „Praojcom na chwałę – braciom na otuchę”, jak można przeczytać na cokole monumentu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:15
                              Podczas odsłonięcia dwie figury były gipsowe: król Jagiełło na koniu i od ulicy Warszawskiej postać wieśniaka zrywającego pęta. Odlewy z brązu zamontowano dopiero w 1913 roku
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:42
                              Do transportu i montażu figury króla Jagiełły wykorzystano śmigłowiec Mi-6. Całą akcję montażu transmitowała telewizja.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 23:34
                              W zrekonstruowanym pomniku przez prof. Mariana Koniecznego nieco inaczej postać króla Władysława Jagiełły dosiada konia. W Pomniku Grunwaldzkim Antoniego Wiwulskiego z 1910, król siedział w siodle, mając ugięte nogi w kolanach. W rekonstrukcji pomnika prof. Mariana Koniecznego – nogi wyprostowane, tak, jakby stawał w strzemionach. Zdaniem artysty – rekonstruktora pomnika, takie ujęcie postaci króla lepiej oddaje dynamikę postaci króla operującego mieczem. W schody prowadzące do pomnika wkomponowana jest marmurowa płyta Grobu Nieznanego Żołnierza.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 23:43
                              Ściana wschodnia
                              Po prawej stronie od wschodu grupa polska – rycerz i jego giermek zbierają porzucone krzyżackie chorągwie.
                              Praojcom na chwałę – po drugiej stronie pomnika wykuty jest ciąg dalszy motta
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 23:50
                              Chłop zrywający kajdany
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/53zdW4jb7yCKSnXCX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 00:01
                              Zakończyły się prace renowacyjne Pomnika Grunwaldzkiego, usytuowanego na pl. Jana Matejki. Do odnowy monumentu wykorzystano 60 kilogramów ścierniwa, powstałego ze sproszkowanych łupin orzechów arachidowych oraz kilka kilogramów wosku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 00:04
                              - Konieczne było uzupełnienie ubytków w kamieniu oraz wymiana spoin. Uczytelnione zostały także napisy poprzez laserunkowo przyciemnione tło i ustabilizowane tarcze herbowe – mówi Maria Marzec z firmy Amar Konserwacja Zabytków i Dzieł Sztuki, główny wykonawca prac.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 12:37
                              W 1946 na wysokich metalowych prętach umieszczono urnę z ziemią z pól bitewnych II wojny światowej, gdzie walczył polski żołnierz. Tutaj składano wieńce i kwiaty. W związku z odbudową pomnika Grunwaldzkiego konstrukcję rozebrano, urnę zaś złożono w 1976 w piwniczce obecnego pomnika – Grobu Nieznanego Żołnierza wykonanego z czarnego marmuru według projektu prof. Wiktora Zina. Pomnik zdobi metalowy znicz zasilany gazem, który zapalany jest podczas uroczystości organizowanych pod pomnikiem, na nim wyryte zostały miejsca bitew żołnierzy polskich w latach ostatniej wojny: Warszawa, Kutno, Westerplatte, Kock, Tobruk, Monte Cassino, Berlin, Studzianki, Lenino, Kołobrzeg, Odra, Nysa.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 12:47
                              Hulajnogi są wszędzie,.ostatnio robią za potykacze. To Kraków, okolice dworca.
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/Snbba6RckI7yTPMSX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:41
                              W latach 2018–2019 ulica przeszła generalny remont, w ramach którego zmieniono nawierzchnię ulicy z asfaltowej na brukową – jako na ostatniej spośród ulic dochodzących do Rynku, a sam trakt został uzupełniony o stylizowane latarnie. W ramach przebudowy odbyła się również rozbudowa miejskiego ciepłociągu, gazociągu oraz wodociągu
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:44
                              Od połowy XVI wieku w kamienicy tej mieścił się zajazd „Pod Jeleniem”, w którym gościli w m.in. Johann W. Goethe i car Mikołaj I.
                              12 stycznia 1931 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:53
                              HILTON WORLDWIDE
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 19.05.25, 12:35
                              Kościół pw. św. Mikołaja budowany na styl gotycki orientowany, murowany z kamienia polnego. Dwie górne kondygnacje wieży i szczyty wzniesiono z czerwonej cegły. Obiekt został częściowo otynkowany. Korpus założony na planie prostokąta z kwadratową, trójkondygnacyjną wieżą od zachodu i zakrystią przy północno-wschodnim narożniku. Otwory okienne zamknięte półkoliście, ujęte zostały w opaski z kluczami. Szczyt wschodni dwustrefowy, oddzielony jest odsadzką. W dolnej części zamurowane okno, w górnej części trójlistne podziały wertykalne wyznaczają pięć ostrołukowych blend zwieńczonych sterczyną. Wieża w pierwszej kondygnacji jest kamienna z ostrołukowym portalem. Wyższe kondygnacje wieży posiadają dekoracje ze zdwojonych blend ostrołukowych (1 piętro) i zamkniętym łukiem odcinkowym (2 piętro). Szczyt zachodni wtopiony jest w wieżę, z ostrołukowymi blendami i ustawionymi pod kątem narożnymi sterczynami. Wnętrze kościoła salowe, trójprzęsłowe o zaokrąglonych narożach wschodnich nakryte jest stropem płaskim. Wejście do zakrystii zamknięto odcinkowo z uskokiem, a wejście pod wieżę ostrołukowo. Chór muzyczny murowany w XVIII wieku, podsklepiony łukiem krzyżowo-żebrowym. Korpus kościoła kryty dachem dwuspadowym, wieża dachem namiotowym z chorągiewką z datą „1701” i literami „WMCC” oraz herbem (dachówka ceramiczna).
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 20.05.25, 23:50
                              Od 1998 do 2023 roku dyrektorem Teatru Groteska był reżyser i aktor teatralny Adolf Weltschek. Program artystyczny Teatru za jego dyrekcji wynikał z misji, którą na siebie przyjął: kształtowania wyobraźni i wrażliwości artystycznej, społecznej i interpersonalnej widza na każdym etapie jego życia – od wczesnych lat dziecięcych aż do późnej dorosłości – oraz tworzenia przestrzeni spotkania i dialogu.
                              Od września 2023 roku dyrektorem Teatru Groteska jest dr Karol Suszczyński.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 20.05.25, 23:54
                              TEATR GROTESKA
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 00:03
                              Kino rozpoczęło swoją działalność 26 października 1916 roku. Liczyło około 400 miejsc. Wejście do kina znajdowało się od ul. św. Tomasza, wyjścia od ul. św. Jana.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 00:08
                              Wyświetla repertuar studyjny, posiada umowy z sieciami Europa Cinemas w Paryżu i Siecią Kin Studyjnych w Warszawie. Od 1995 roku organizuje Tajemnicze pokazy specjalne – pokazywany film zawsze jest przedpremierowy i zawsze jest niespodzianką, widzowie nie znają wcześniej tytułu filmu. Do 7 grudnia 2012 roku odbyło się 798 Tajemniczych pokazów specjalnych.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 00:11
                              Krakowskie Centrum Kinowe ARS działało w dotychczasowej siedzibie do końca 2018 r. Planowane wznowienie działalności w innej lokalizacji nie nastąpiło
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:24
                              „Drodzy widzowie! Niestety czas bardzo szybko leci i jak informowaliśmy parę miesięcy temu, zbliża się moment, kiedy Kino Ars zniknie z ulicy św. Tomasza. Zostało 6 tygodni. Zachęcamy do spędzenia z nami wolnego czasu przy dobrym filmie, w miłym towarzystwie i w pomieszczeniach, do których kino już nie wróci. Dziękujemy, że spędziliście z nami 23 lata i mamy nadzieję, że zobaczymy się w nowym miejscu”.

                              Powyższy wpis pojawił się w niedzielę na oficjalnym profilu kina Ars.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:26
                              Początkiem 2019 roku rusza remont budynku położonego u zbiegu ulic św. Tomasza i św. Jana. Według założeń, ma potrwać dwa lata. W styczniu 2018 właściciel kamienicy zapowiedział jej przebudowę w hotel.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:29
                              „Smutno. Seans w Arsie to był obowiązkowy punkt programu przy każdej wizycie w Krakowie”, „Najukochańsze kino w Krakowie, tyle pięknych filmów, tyle pięknych wspomnień, nie róbcie tego”, „Straszne... gdzie są planowane przenosiny? Takiego kina nie można po prostu zlikwidować...” – to tylko niektóre z komentarzy, jakie pojawiły się pod opublikowanym w niedzielę postem.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:38
                              KINO ARS OTWIERA SZÓSTĄ SALĘ - Nasze Miasto (archiwum)
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:41
                              A walka nie jest łatwa, bowiem w erze multipleksów, nie zostaje wiele miejsca tradycyjnym kinom. - W ostatni długi weekend, pomimo wielkich promocji w multipleksach, nasze kino również odwiedziło wiele osób. To dla znak, że ludzie chcą do nas przychodzić. Dlatego z myślą o nich powiększamy nasze kino - mówi Kucharczyk.
                              ARS w najbliższym czasie planuje także zakup cyfrowego projektora oraz uruchomienie hot spot, dzięki któremu bywalcy kina będą mogli za darmo korzystać z internetu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:44
                              Aneks
                              wyjatkowo klimatyczno klubowa sala w której mozna sie pobujać
                              Kino, Dolby Stereo SR, ekran perełkowy, fotele klubowe
                              Klimatyzacja
                              Liczba miejsc: 50
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:48
                              ARS BĘDZIE SZUKAĆ NOWEJ LOKALIZACJI - Gazeta Krakowska(archiwum)
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:56
                              Pytany o przyszłość i możliwość nowej lokalizacji kina Kucharczyk odpowiedział enigmatycznie: - Kino to moje życie. Najważniejsza była pasja, a dobór repertuaru był misją. Zarówno w kinie, w którym zaczynałem, czyli Wandzie, jak i w Arsie. Choć prawa rynku są nieubłagane, będę szukał nowego miejsca na kino - powiedział.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:58
                              Tymczasem w mieście wrze od spekulacji, co powstanie na miejscu Arsu. Najpopularniejsza z nich głosi, że sklep popularnej sieci Carrefour. Czy budynek czeka równie smutny los, jak niegdyś kino Wanda przy ul. św Gertrudy? Kucharczyk tych plotek komentować nie chce. - Nie wiem, skąd wzięły się takie informacje. Nie chciałbym zabierać głosu w nie swoim imieniu - ucina.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:02
                              LEGENDARNE SALE ARSU ZAMYKAJĄ DZIAŁALNOŚĆ - Gazeta(archiwum)
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:07
                              Podczas negocjacji udało się więc ocalić trzy czwarte kina ARS. Nie udało się uratować kina "Sztuka", ale przy ARS-ie zostanie pięć sal. - Przetrwaliśmy. Żyjemy. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy o nas walczyli - powiedział na konferencji prasowej szef kina ARS Andrzej Kucharczyk. Poinformował, że wyniku kompromisu zawartego z właścicielami kamienicy, w której mieści się kino ARS-owi zostawiono pięć sal, a tym "Aneks" i "Redutę". Tym samym potwierdziły się informacje "Gazety Krakowskiej".
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:09
                              - Nowa umowa jest już dogadana z właścicielami. Mam nadzieję, że podpiszemy ją w tym tygodniu. Będzie obowiązywać przez 5 lat. Dodał, że cały czas szuka sponsorów, ponieważ ARS będzie musiał płacić nieco wyższy czynsz za mniejszą powierzchnię.
                              Kino będzie miało teraz nieco ponad 300 miejsc. W "Sztuce" mogło zasiąść 237 widzów.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:16
                              FILM DOKUMENTALNY O KINIE ARS - Antyradio
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:21
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e6/Krak%C3%B3w_Kino_ARS-Sztuka_2012-05-14_908.jpg/500px-Krak%C3%B3w_Kino_ARS-Sztuka_2012-05-14_908.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 19:56
                              TURYSTYCZNA PEREŁKA PRZESTAJE ISTNIEĆ - Gazeta - 21.05.2025
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 14:55
                              Kamienica Zajdliczowska (znana także jako Kamienica Czeskiego, Kamienica Mączeńskich) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Sławkowskiej 4, na Starym Mieście.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 14:57
                              We wnętrzach kamienicy zachowały się m.in.: dekoracja sklepienia sieni oraz XVI-wieczny polichromowany strop, wsparty na sosrębie o manierystycznej dekoracji snycerskiej
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:00
                              Grand Hotel Kraków – zabytkowy hotel w Krakowie, położony na rogu ulic: Sławkowskiej 5-7, św. Tomasza 12-14 i św. Jana 8-10.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:08
                              Hotel posiada 64 pokoje – 10 pokoi jednoosobowych, 45 dwuosobowych, 9 apartamentów w tym Apartament Marmurowy oraz Kominkowy; restauracja – Sala Lustrzana i Grand Signature, Cafe Bar.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:12
                              TESTAMENTY SZLACHTY KRÓLEWSKIEJ
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:19
                              Nr 6. Kamienica Pod Gankiem – powstała na początku XIX wieku z połączenia dwóch średniowiecznych kamienic. W sklepie na parterze widoczny jest drewniany polichromowany strop.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:20
                              W II połowie XVII wieku oba domy znalazły się w rękach K. Krauza i od tej pory stanowiły jedną własność hipoteczną. W drugiej ćwierci XVIII wieku należały do podkomorzego krakowskiego Franciszka Szembeka, w połowie XVIII wieku do starosty ojcowskiego i lelowskiego Kazimierza Łubieńskiego, a od czwartej ćwierci XVIII wieku do początku XIX wieku do starosty zamojskiego Ksawerego Puszeta
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:23
                              We wnętrzach kamienicy zachowały się trzy gotyckie kamienne wsporniki stropu. Na pierwszym i drugim piętrze znajdują się obszerne sale, ozdobione m.in.: drzwiami z supraportami z przedstawieniami antycznych ruin, kominkami, sztukaterią i polichromiami z motywami architektonicznymi
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:26
                              Kamienica Badeniowska – zabytkowa kamienica o charakterze pałacowym przy ul. Sławkowskiej 10 na rogu z ul. św. Tomasza 10), wpisana do rejestru zabytków w 1966.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:30
                              Pałac Badenich – zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Sławkowskiej 32, na rogu z ul. Pijarską 7–9, na Starym Mieście.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:33
                              Nr 13. Pałac Tarnowskich – powstał w XVII wieku z połączenia dwóch domów. Zachowana barokowa sień oraz portale. Ta krakowska rezydencja możnego rodu Tarnowskich jest typowym przykładem miejskiego pałacu z odpowiednio ukształtowaną fasadą oraz reprezentacyjnymi pomieszczeniami na pierwszym piętrze (piano nobile). Bogato zdobione wnętrza budynku uzupełniały piękne meble i dzieła sztuki. Znajdowała się tam m.in. cenna galeria obrazów włoskich i flamandzkich mistrzów, która wzmiankowana była w opisach zabytków Krakowa jeszcze w okresie międzywojennym. Kolekcja ta uległa później rozproszeniu. Obok sieni i portali, wartościową ozdobą pałacu są także kartusze herbowe umieszczone nad wejściem. Ponadto, po obu stronach portalu wejściowego znajdują się autentyczne wgłębienia wyżłobione w kamieniu, które służyły do gaszenia w nich pochodni. Na narożu gmachu umieszczony był niegdyś żelazny łańcuch zamykający ulicę na noc oraz podczas oblężenia miasta. Właściciel posesji zobowiązany był do zamykania go na ogromną kłódkę. Łańcuch ten wymieniany jest jeszcze w 1679 r. Do naszych czasów dotrwały jedynie żelazne kabłąki. Pałac Tarnowskich przez wieki stanowił ważny ośrodek życia towarzyskiego w dawnym Krakowie. Po II wojnie światowej postępował proces powolnego niszczenia tej rezydencji. W ostatnich latach przeprowadzono jej gruntowny remont
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:38
                              Dom Dębiński (także Kamienica Pod Beczką) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie przy ulicy Sławkowskiej 14, na Starym Mieście.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:41
                              W 1908 roku budynek przeszedł w ręce Henryka Ebera, na którego zlecenie jeszcze w tym samym roku dokonano przebudowy według projektu Henryka Lamensdorfa. Objęła ona przebudowę sieni, budowę nowej klatki schodowej i zmianę wystroju wnętrz. W 1927 roku wybudowano piętrową oficynę boczną oraz nadbudowano drugie piętro w oficynie tylnej. W latach 30. XX wieku rozebrano oficynę tylną, a w latach 60. także oficynę boczną.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:44
                              Fasada kamienicy jest trzyosiowa, o symetrycznym układzie. W drugiej osi parteru znajduje się kamienny, półkoliście zwieńczony portal z profilowaną archiwoltą. Okna ozdobione są obramieniami i gzymsami nadokiennymi. Budynek wieńczy attyka i gzyms koronujący.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:46
                              Nr 18. Kamienica Kuśnierzowska – pochodzi z XIV wieku. Zachowana bez większych zmian architektonicznych. Nazwa pochodzi od jednego z właścicieli – Macieja Kuśnierza. Attyka pochodzi z przełomu XVI i XVII wieku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:49
                              Kamienica jest jednym z zachowanych bez większych zmian nowożytnych domów krakowskich. Ma ona dwie kondygnacje i trzy osie elewacji o asymetrycznym układzie. Fasada reprezentuje styl klasycystyczny, z wyjątkiem renesansowej attyki. W parterze zachował się portal z początku XVII wieku, z tego samego czasu pochodzą też obramienia okien i sklepienia
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:31
                              Figura Archanioła Michała między prezbiterium a nawą główną jest dziełem Baltazara Fontany lub artysty z kręgów oddziaływania Fontany. W kościele znajduje się również ambona w kształcie serca z krzyżem. Emblemat taki był symbolem zakonu marków, którzy nosili go na habicie.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:18
                              Cafe Gallery Zakopianka – kawiarnia znajdująca się w Krakowie przy ulicy św. Marka 34a, od strony Plant, w klasycystycznym budynku z lat 20. lub 30. XIX wieku, wzniesionym niedługo po założeniu Plant.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 23:39
                              Budynek, pozostając własnością gminy, stopniowo niszczał, lecz w 1996 roku został wydzierżawiony przez aktora Marka Jasickiego i starannie odnowiony (1996–1997). W 1998 roku w zabytkowym obiekcie rozpoczęła działalności „Cafe Zakopianka” oraz Zakład Widowisk Estradowych i Rozrywkowych IMPRES. W pierwszych latach XXI wieku wprowadzono pewne zmiany wystroju na terenie posesji, jak i we wnętrzu kawiarni, a w roku 2013 utworzono również w niej galerię sztuki ze stałymi witrynami twórców: Zbigniewa Czopa (miedzioryt), Czesława Dźwigaja (rzeźba, medalierstwo, rysunek), Stanisława Mazusia (malarstwo), Allana Rzepki (malarstwo) i Martyny Hołdy (malarstwo, litografia). Lokal cieszył się popularnością wśród artystów i naukowców, odbywały się w nim także koncerty
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 23:45
                              Budynek usytuowany jest przy Plantach, blisko wylotu ulicy św. Marka (pod adresem św. Marka 34). Od południa styka się z gmachem Szkoły Podstawowej nr 1, drugim bokiem przylega do muru ogrodu parafii Świętego Krzyża. Ma formę murowanego pawilonu, wzniesionego w stylu neoklasycystycznym. Uznawany jest za jeden z lepszych przykładów tego stylu w Krakowie. Jego fasada zachowała się bez zmian, z trzema arkadami, oddzielonymi podwójnymi pilastrami, zwieńczona attyką. Obiekt wyraźnie powiązano z kompozycją Plant w 1842 roku, kiedy to wytyczono alejkę na jego osi.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 00:06
                              Fasada gmachu ma modernistyczny wystrój. Jest ona trzypiętrowa, tynkowana. W partii parteru jest niesymetryczna, pokryta boniowaniem w tynku, kontynuującym kompozycyjnie wystrój elewacji sąsiedniego Pałacu Wodzickich, z prostokątnymi otworami bram i drzwi. W ósmej osi parteru znajduje się kamienny, profilowany portal z wejściem głównym. Partia parteru oddzielona jest od partii pięter gzymsem kordonowym. W partii pięter fasada jest symetryczna, dwudziestojednoosiowa, z pionowymi wnękami otworów okiennych przez całą wysokość. Fasadę wieńczy gzyms koronujący. Elewacja tylna jest czternastoosiowa w partii parteru i osiemnastoosiowa w partii pięter, z gładkim parterem i oddzieloną gzymsem ostatnią kondygnacją. W części zachodniej ma trójosiowe załamanie
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 11:15
                              Podczas II wojny światowej biblioteka została zamknięta, jednak nadal z jej zbiorów korzystali polscy uczeni i badacze. Zbiory biblioteki zostały zrabowane, a tylko część z nich udało się odzyskać. W 1950 roku zbiory biblioteczne i muzealne trafiły pod opiekę państwa jako depozyt w Muzeum Narodowym w Krakowie. Na ten cel wybudowano oddzielną siedzibę, którą zaprojektował Marian Jaroszewski. Budynek został wzniesiony w latach 1958–1960 na miejscu zburzonej w 1939 roku oficyny tylnej Pałacu Wodzickich przy ulicy św. Jana 11. Przeprowadzka księgozbioru do nowej siedziby zakończyła się w 1961 roku. W roku 1971 Biblioteka Czartoryskich uzyskała status biblioteki naukowej o profilu humanistycznym
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 11:25
                              MUZEUM CZARTORYSKICH
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 13:06
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/35/Codex_aureus_pultoviensis_%2869702090%29.jpg/250px-Codex_aureus_pultoviensis_%2869702090%29.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:30
                              Wytyczona na podstawie planu lokacyjnego z 1257, ma skomplikowaną historię swojej nazwy. Poszczególne odcinki ulicy na przestrzeni wieków wielokrotnie zmieniały swoje nazwy od: Hinder sente Stephane oraz In platea retro sanctum Stephanum (na początku XIV w.), poprzez Szpiglarska (Spyglarska), Żydowska, Kącik (zaułek koło św. Jana) zwany też ul. Wąską, Wolbromska, Świnia, Świńska, Świdnicka aż do Różana (w XVIII i XIX wieku). W 1881 Rada Miejska zniosła nazwy poszczególnych odcinków ulicy i nadała całości nazwę ul. św. Tomasza. W latach 1955–1990 ulica nosiła nazwę Ludwika Solskiego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:34
                              Kamienica przy ulicy św. Tomasza 15 – zabytkowa kamienica, zlokalizowana przy ulicy św. Tomasza na krakowskim Starym Mieście.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:40
                              Artyści „Loch Camelot” byli angażowani do nagrań programów dla telewizji polskiej, telewizji węgierskiej i telewizji niemieckiej oraz radia francuskiego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:47
                              Gmach Towarzystwa Rolniczego, na rogu placu Szczepańskiego (pl. Szczepański 8) i ul. św. Tomasza 1 – secesyjny budynek zaprojektowany przez Sławomira Odrzywolskiego.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:51
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/MCvsKQvxNizaLX7lX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:04
                              ZWIĄZEK ARTYSTÓW FOTOGRAFIKÓW
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:10
                              Hotel Campanile został wzniesiony w latach 1999–2001 w stylu francuskiego postmodernizmu. Budynek ma siedem pięter. Elewacje frontowe częściowo wykonane są z jasnego kamienia, a częściowo przeszklone. Otwory okienne różnej wielkości rozmieszczone są w sposób nieregularny. Nawiązanie do okolicznej zabudowy stanowią szkarpy na elewacji od strony Plant. Wnętrza budynku zostały podzielone na dwie części. Część hotelowa, do której wejście znajduje się w narożniku, mieści 106 pokoi hotelowych, a także m.in. kasyno, prywatny basen i bibliotekę. Część biurowa, o nazwie "Dom na czasie", posiada wejście w elewacji od strony Plant. Mieści ona m.in. Konsulat Generalny Słowacji
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:16
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fa/Building_of_the_Academy_of_Music_in_Krak%C3%B3w%2C_1921_design._Ludwik_Wojtyczko%2C_43_%C5%9Awi%C4%99tego_Tomasza_street%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/500px-Building_of_the_Academy_of_Music_in_Krak%C3%B3w%2C_1921_design._Ludwik_Wojtyczko%2C_43_%C5%9Awi%C4%99tego_Tomasza_street%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:19
                              Kamienica ma dwie kondygnacje. Jej elewacje utrzymane są w stylu klasycystycznym w odmianie empire. Fasada, licząca dziesięć osi skierowana jest na ulicę św. Tomasza. W jej centralnej części znajduje się dwukondygnacyjny ślepy portyk z głównym wejściem do budynku. Ponad nim umieszczono fronton z bogatą dekoracją rzeźbiarską w tympanonie. Elewacja od strony ulicy św. Krzyża liczy jedenaście osi i ma skromniejszą formę.
                              We wnętrzach zachowała się obszerna sień, nakryta stropem wspartym na kamiennych kolumnach.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:27
                              Kościół św. Tomasza Apostoła – zabytkowy rzymskokatolicki kościół konwentualny duchaczek, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Szpitalnej 14, na rogu z ulicą św. Tomasza 23, na Starym Mieście.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:30
                              Kościół jest budowlą wczesnobarokową, jednonawową, trójprzęsłową, nakrytą sklepieniem kolebkowym z lunetami. Fasada świątyni jest dwukondygnacyjna, portal prowadzący do wnętrza wykonano z marmuru dębnickiego w I. połowie XVII w. Ponad nim w niszach umieszczone zostały kamienne posągi Chrystusa oraz św. Piotra i św. Pawła z tego samego okresu, pierwotnie pokryte polichromią usuniętą w 1933 r.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:33
                              W ołtarzu bocznym po prawej stronie znajduje się obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem w otoczeniu świętych, między innymi: proroka Eliasza (patrona zakonu karmelitów), proroka Elizeusza, św. Dionizego papieża, św. Cyryla oraz zakonnika z modelem tutejszego kościoła.
                              Ambona barokowa z początku XVIII wieku z posążkiem anioła w zwieńczeniu.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:40
                              ODPOWIEDŹ PROKURATORA
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:56
                              Nowym gospodarzem kościoła i klasztoru od 1800 r. stały się duchaczki, zajmujące się chorymi w pobliskim szpitalu św. Ducha. Zamieszkały w tym miejscu w 1851 roku, nieco wcześniej w 1828 dokonano stosownych adnotacji urzędowych w księgach wieczystych przekazując kościół i przylegającą do niego od południa kamienicę mieszczącą klasztor na własność duchaczek. Kościół przeszedł gruntowną konserwację w 1963.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 16:00
                              EMANUELA KALB
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 19:37
                              Nazwę zawdzięcza mieszczącemu się tu od czasów przedlokacyjnych i zaburzającemu lokacyjny układ ulic, kościołowi św. Jana, a znana jest już od początku XIV w. jako łac. platea sancti Iohannie Baptistae, sente Iohannis Gasse.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 19:43
                              Kamienica Zacherlowska (Bonerowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy Rynku Głównym 42, na rogu z ulicą św. Jana 1, na Starym Mieście.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 19:46
                              ul. św. Jana 2–4 (Rynek Główny 41) – Budynek Feniksa.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 11:12
                              Powstała latach 1928–1932 awangardowa i supernowoczesna bryła nowego budynku, w stylu art déco, wzbudziła kontrowersje i ostre protesty środowiska konserwatorskiego. Zostały one przerwane w wyniku osobistej interwencji zaprzyjaźnionego z Szyszko-Bohuszem prezydenta Ignacego Mościckiego. Krakowianie ze względu na stylizowaną (dziś nieistniejącą) attykę nazywali kamienicę „Domem pod Kominami”.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 11:15
                              W sztuce przedstawiana zwykle jako młoda kobieta ze stałymi atrybutami: misą (lub czarą bądź pucharem) oraz wężem (ze względu na swe linienie będącym symbolem odradzania się, uosabiającym ciągłą samoodnowę życia, ozdrowienie, długowieczność, uzdrawianie) – i obecnie stanowiących utrwalony symbol (emblemat) farmacji
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 11:21
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cd/Arte_romana%2C_igiea%2C_II_secolo_da_un_originale_greco_del_360_ac.JPG/250px-Arte_romana%2C_igiea%2C_II_secolo_da_un_originale_greco_del_360_ac.JPG
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 17:13
                              Kończyce Wielkie, największa wieś w gminie Hażlach i jedna z najstarszych na Śląsku Cieszyńskim, obchodzi jubileusz 720-lecia
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 17:29
                              PAŁAC SOBAŃSKI W WARSZAWIE - Murator - 24.05.2025
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:09
                              Oryginalne wnętrze lokalu, o awangardowym, designerskim charakterze, zaaranżowane przez Leopolda Pędziałka (biorącego udział m.in.: w pracach przy przebudowie Jamy Michalika) od zawsze nadawało temu klubowi specyficzną atmosferę, tworząc z kawiarni niezwykle klimatyczne i ważne miejsce spotkań na kulturalnej mapie Krakowa.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:21
                              Długie, czarne lady wprost stworzone do spontanicznych spotkań, działająca w klubokawiarni galeria, własne czasopismo o nazwie „KawRIOlet” publikujące wiersze, poetyckie żarty, recenzje wystaw i rozmowy z twórcami, a przede wszystkim kawa pita w środku i na zewnątrz, na siedząco lub na stojąco, przy obowiązkowym kawałku strudla – to cały klimat baru, który pokochali na śmierć i życie krakowianie.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:29
                              W latach 1931–1933 powstał także drugi budynek Feniksa przy ulicy Basztowej 15.
                              2 stycznia 1991 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:44
                              Kamienica Goetzów-Okocimskich w Krakowie – kamienica wzniesiona w latach 1896–1897 przy ulicy św. Jana na krakowskim Starym Mieście, wpisana do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego. Jej projektantem był Teodor Talowski, uważany za jednego z najwybitniejszych i najoryginalniejszych polskich architektów XIX wieku.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:50
                              Kamienica ma dwie oficyny: boczną i tylną. Oficyna boczna wzniesiona została na planie prostokątna. Jest ona trzypiętrowa, dwutraktowa, częściowo podpiwniczona. Nakryta jest dachem pulpitowym. Jej elewacja jest trójosiowa, o niesymetrycznym układzie osi. Ponad oknami pierwszego piętra wmurowano pozostałości kamieniarki gotycko–renesansowej, odnalezione podczas wykopów pod fundamenty. Piętra dostępne są przejściami z głównej klatki schodowej budynku frontowego. W pomieszczeniach znajduje się oryginalna stolarka drzwi i posadzki ceramiczne z końca XIX wieku. Oficyna tylna zbudowana jest na planie dwóch stycznych czworoboków. Jest ona trzypiętrowa, o nieregularnym układzie pomieszczeń, podpiwniczona. Nakryta jest dachem pulpitowym. W północno-wschodnim narożniku ma klatkę schodową z krętymi, drewnianymi schodami, doświetloną oknami w elewacji północnej. We wnętrzach zachowały się elementy dekoracji z końca XIX wieku: posadzki ceramiczne, drzwi płycinowe jednoskrzydłowe i dwa piece kaflowe
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:02
                              W tle widoczna Biblioteka Czartoryskich
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/2WUrQ0qNzWkcfr5oX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:09
                              Fasada budynku jest dwupiętrowa, tynkowana, w partii parteru trójosiowa, a w partii pięter czteroosiowa. Przy północnej krawędzi wsparta jest wąską, ukośną szkarpą z kamiennych ciosów, sięgającą pierwszego piętra. Parter pokryty jest pseudoboniowaniem z tynku. W jego środkowej osi znajduje się kamienny, barokowy, rustykowany portal z odbojnikami i gzymsami impostowymi, zamknięty półkolistą archiwoltą z kluczem zwieńczonym kulą ze stożkową sterczyną. Wewnątrz portalu umieszczono drewnianą, dwuskrzydłową, deskowo-spągową bramę, opierzoną deskami w układzie jodełkowo-rombowym, nabijaną rozetkowymi ćwiekami, ze ślemieniem zdobionym fryzem kostkowym i listwą przymykową w kształcie pilastra. W nadświetlu znajduje się krata z kutych, spłaszczonych prętów w układzie wachlarzowym, ze stylizowanymi liliami przy archiwolcie i kwiatami wokół półkolistej blachy z datą: "1647". W osi południowej parteru mieści się prostokątna witryna w profilowanym obramieniu z prostokątną płyciną powyżej otworu i gzymsem, połączona z wtórnie wybitymi drzwiami. W osi północnej parteru znajduje się duże, prostokątne okno w kamiennym, profilowanym, uszatym obramieniu z gzymsem wieńczącym.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:11
                              W pomieszczeniu północnym traktu frontowego strop ozdobiony jest dodatkowo polichromią o motywach architektoniczno-ornamentalnych, m.in. astragali i kimationów oraz roślinno-kwiatowych z głowami aniołów. W przejściach znajdują się drzwi dwuskrzydłowe ozdobione płycinami. W izbach pierwszego piętra zachowały się XIX-wieczne piece kaflowe z reliefowymi obramieniami i dekoracją malarską, m.in. w sali traktu tylnego biało-niebieski, z profilowanymi obramieniami płycin zdobionych motywami zwierząt i waz z owocami, w sali południowej traktu frontowego błękitny, z kaflami zdobionymi granatowymi obramieniami, a w sali północnej traktu frontowego bladobłękitny, z kaflami zdobionymi wypukłymi kompozycjami z niebieskich esownic. Sień drugiego piętra nakryta jest sufitem z profilowaną fasetą, oddzielona od klatki schodowej belką wspartą na konsoli. Przy wejściu do pomieszczenia traktu północnego znajduje się przedsionek z półkolistą arkadą drzwiową, nakryty sklepieniem krzyżowym. Pomieszczenie południowe traktu frontowego i pomieszczenie północne traktu tylnego nakryte są drewnianymi stropami z profilowanymi belkami. Stolarka drzwiowa drugiego piętra jest jedno- i dwuskrzydłowa, z płycinami
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:19
                              Towarzystwo Historii i Zabytków Krakowa
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/XLBfqRHdsWI85girX.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:30
                              Kamienica Hallerowska (znana także jako Kamienica Antoniuszowska, Kamienica Ziaykiewiczowska, Kamienica Waniewiczów) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy św. Jana 16, na Starym Mieście.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:34
                              Piwnice budynku wymurowane są z kamienia. W południowym murze północnej komory traktu frontowego zachowały się dwie almarie z końca XV wieku. Wszystkie komory piwniczne mają sklepienia kolebkowe: komory traktu tylnego i komora południowa traktu frontowego kamienne na łuku półkolistym, komora północna traktu frontowego ceglane na łuku półkolistym, komora południowa traktu środkowego kamienne na łuku odcinkowym, a komora północna traktu środkowego ceglane na łuku odcinkowym. W piwnicach zachowały się dwa XV-wieczne kamienne portale: fazowany, półkoliście zwieńczony w przejściu z traktu środkowego do komory południowej traktu frontowego i profilowany, półkoliście zwieńczony między komorami traktu frontowego. Na parterze, w osi południowej, znajduje się dawna sień, obecnie zaadaptowana na lokal gastronomiczny, nakryta sklepieniem kolebkowym z lunetami. W jej północnej ścianie zachował się gotycki, prostokątny, profilowany portal z końca XV wieku. Za sienią mieści się przechód o sklepieniu kolebkowym, ozdobiony, nieeksponowaną obecnie, neoklasycystyczną dekoracją malarską ścian. W osi północnej parteru, w trakcie frontowym znajduje się dawny sklep, nakryty sklepieniem kolebkowym, a w trakcie tylnym izba "na zadzi", wtórnie podzielona na mniejsze pomieszczenia, z zachowaną gotycką kamieniarką w postaci pary kolumn międzyokiennych z głowicami w typie młotowym oraz profilowanych obramień otworów okiennych, nakryta stropem belkowym o ukośnie kładzionych deskach pułapu. W przejściu z przechodu do izby tylnej zachował się XVII-wieczny, prostokątny, profilowany portal z osobnym gzymsem. Klatka schodowa znajduje się w południowej części traktu środkowego i ma wejście z sieni. Schody są jedno- i dwubiegowe, w dolnej partii murowane, a wyżej drewniane, z drewnianą balustradą z prostych balasów i toczonych tralek. Na pierwszym piętrze pomieszczenie południowe traktu tylnego nakryte jest sklepieniem krzyżowym, a północne, obecnie wtórnie podzielone na mniejsze, stropem z pojedynczymi, starszymi, fazowanymi belkami, wtórnie zakrytym sufitem. W pomieszczeniu północnym traktu frontowego zachował się zasłonięty strop o sfazowanych belkach, klasycystyczne malowidła ścienne, składające się z cokołu luster z centralnie umieszczonymi motywami naczyń antycznych, konsoli, bukietów kwiatów i płycin, ornamentalnych pasów, bordiur z motywami roślinnymi i zwieńczenia w postaci fryzu oraz klasycystyczny, murowany kominek z 1824. Na drugim piętrze, w pomieszczeniu północnym traktu tylnego zachowane są profilowane murłaty zasłoniętych stropów. Pomieszczenie traktu frontowego ozdobione jest wczesnoklasycystycznymi malowidłami ściennymi o kompozycji złożonej z szarego cokołu i niebieskich, seledynowych oraz ugrowych luster obdwiedzionych bordiurą, na której umieszczono ciemne motywy groteski z wicią akantową oraz motywy innych rodzajów roślin, a w supraporcie przedstawiającymi postacie ludzi i zwierząt. Na obu piętrach i w klatce schodowej znajduje się klasycystyczna, dwuskrzydłowa stolarka drzwiowa, ozdobiona szarfowaniem na środkowych ramiakach, w obramieniach udekorowanych wąskimi listwami przecinającymi się w narożnikach
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:41
                              ul. św. Jana 15 – Pałac Lubomirskich powstał przez połączenie i przebudowanie trzech kamienic w XVII w. W drugiej połowie XVIII w. jego właścicielem był książę Józef Czartoryski, a od drugiej połowy XIX rodziny Lubomirskich. W 1858 odbyła się w nim pierwsza Wystawa Starożytności Polskich zorganizowana przez Towarzystwo Naukowe Krakowskie. Aktualny wygląd pałac otrzymał po przebudowie w latach 1873–1874, przeprowadzonej przez krakowskiego architekta Maksymiliana Nitscha.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:44
                              INSTYTUT FRANCUSKI W KRAKOWIE
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:47
                              28 lipca 2016 r. kościół odwiedził papież Franciszek, który modlił się przy relikwiach Zofii Czeskiej
                              • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:53
                                Na fasadzie kościoła widnieje obraz Matki Boskiej Łaskawej pochodzący z XIX wieku.
                                W 2015 roku, podczas przeprowadzanych prac konserwatorskich zmieniono kolorystykę fasady z białej na różową. Zmiana ta nawiązuje do kolorystyki barokowej. Zmieniono także kolorystykę wnętrza.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:56
                              Polichromię sklepienia wykonał w 1959 roku Edward Mytnik, zastąpiła ona wcześniejszą z lat 20. XX wieku, którą zaprojektował i wykonał Zygmunt Milli.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:59
                              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/94/Church_of_St._John_the_Baptist_and_St._John_the_Evangelist%2C_chapel_of_bl._Zofia_Czeska%2C_7_%C5%9Bw._Jana_street%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/960px-Church_of_St._John_the_Baptist_and_St._John_the_Evangelist%2C_chapel_of_bl._Zofia_Czeska%2C_7_%C5%9Bw._Jana_street%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:01
                              organy restaurowane były w 1862 kosztem 1000 zł. Pryncypał 8’, Octawa 4’, Superoctawa 2’ są z cyny, a reszta piszczałek z drzewa […] Klawisze o 4 oktawach z kości słoniowej, miech z rezerwuarem dwa razy skórą obciągnięty […] Wartość drzewa: 80 zł, wartość kruszcu: 770 zł.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:03
                              Wymiary szafy organowej
                              1,40 m x 1,70 m; wymiary prospektu: 1,70 m x 1,70 m.

                              Wymiary klawiatury
                              Szerokość oktawy – 18,5 cm;
                              Szerokość klawiszy diatonicznych – 2,2 cm;
                              Długość klawiszy diatonicznych – 14,4 cm;
                              Długość klawiszy chromatycznych – 10,00 cm;
                              Wysokość pomiędzy klawiszami diatonicznymi a chromatycznymi – 1,00 cm.
                              Dyspozycja
                              Manuał – Pryncypał [8'], Fl. Major [8'], Fl. Portunal [8'], Sup. Okt. [2'], Fl. Portunal [4'], Oktawa [4'].

                              Skala manuału: C-c3
                              Liczba głosów: 6.
                              Liczba klawiatur: 1.
                              Traktura gry: mechaniczna.
                              Traktura rejestrów: mechaniczna.
                              Charakterystyka poszczególnych głosów
                              Pryncypał 8’ – głos otwarty, pierwsza oktawa drewniana, następne metalowe;
                              Flet major 8’, Flet portunal 8’ – głosy kryte, w całości drewniane;
                              Super octawa 2’ – głos otwarty, w całości metalowy;
                              Flet portunal 4’ – głos w całości drewniany;
                              Octawa 4’ – głos w całości cynowy, częściowo w prospekcie.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:08
                              Kościół św. Janów na różowo
                              Fasada odnawianego kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Krakowie zmieni kolor. Powróci róż, który pojawił się na niej w XVIII w.
                            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:12
                              Pomalowano na próbę fragment elewacji i 17 lipca poddano ocenie komisji konserwatorskiej.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:55
      NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU XII
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:29
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/we/qa/9d27/Tg4r7qhBzox40zoRtX.png
        NOWY WIŚNICZ
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:31
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/06Uqa6bShSM0tsKYX.jpg
        ZAMEK LIPOWIEC
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:12
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/cDa52jMwotiCuyZObB.jpg
        PSZÓW
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:21
        Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie (1907–1921) wraz z budynkami klasztornymi zakonu jezuitów przy ulicy Kopernika – łączący elementy modernistyczne (pylonowa masywność portalu w wieży) z eklektycznymi nawiązaniami do romanizmu (kamienne apsydy z małymi oknami, biforia i triforia), gotyku (strzelistość, sklepienia krzyżowo-żebrowe, maswerki) i baroku (hełmy krucht i wieży): przy tym kościele znajduje się pomnik autorstwa Xawerego Dunikowskiego z 1912 przedstawiający Franciszka Mączyńskiego;
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:36
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/TMIRc3aRmiLEBZC7X.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:11
          Pałac Arcybiskupów Krakowskich
          Pałac Arcybiskupów Krakowskich ten zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie przy ul. Franciszkańskiej 3, na Starym Mieście. Jest siedzibą kurii metropolitarnej, od końca XIV w. siedziba biskupów krakowskich. Pomimo burzliwych dziejów pałac swoją pierwotną funkcję spełnia do dnia dzisiejszego.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:13
          Pałac Pugetów
          Pałac Pugetów - W latach 1874 – 1875, na zlecenie Konstantego barona de Puget, w Krakowie przy ul. Starowiślnej zbudowano neorenesansowy, nawiązujący do renesansu francuskiego, pałac według projektu Józefa Kwiatkowskiego.
          Krakowski pałac jest jedyną zachowaną budowlą tego warszawskiego architekta, który na co wskazują ówczesne źródła, był ogólnie znany, a jego projekty cieszyły się znaczną popularnością.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:14
          Pałac w Pleszowie
          Pałac w Pleszowie - Pałac Kirchmayerów – zabytkowy budynek, część założenia folwarcznego znajdującego się w Krakowie, w dzielnicy XVIII Nowa Huta przy ul. Suchy Jar 4, w Pleszowie. Powstał na miejscu dawnego, zburzonego dworu Czartoryskich, poprzednich właścicieli folwarku.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:15
          Pałac Lasockich w Krakowie
          Pałac Lasockich w Krakowie - zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie w dzielnicy VIII Dębniki przy ulicy Tynieckiej 18, na Dębnikach. W XIX wieku stała w tym miejscu klasycystyczna willa z oficynami, którą zakupił około roku 1871 hrabia Bronisław Lasocki.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:17
          Pałac Decjusza na Woli Justowskiej
          Pałac Decjusza na Woli Justowskiej - zabytkowy renesansowy pałacyk znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy VII przy ul. 28 Lipca 1943 17a, w Parku Decjusza, na Woli Justowskiej. Lubomirscy byli właścicielami Woli do początku XVIII w. Ok 1620 do 1635 willa została przebudowana w stylu manierystyczno - wczesnobarokowym
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 16:28
          TAM W MAJÓWKĘ POJAWIŁY SIĘ TŁUMY - Nasze Miasto - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 19:21
          KRÓLEWSKI FLIS NAD WISŁĄ -www.msn.com.pl - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 19:27
          SPECJALNY POCIĄG NA NIC MUZEÓW - Glos - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 19:36
          KRAKÓW Z PRESTIŻOWYM WYRÓŻNIENIEM - www.krakow.pl - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 20:07
          TĘCZOWA FLAGA NA GMACHU DAWNEGO TEATRU - Nasze Miasto - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 20:58
          KRAKÓW. TEATR BARAKAH ZAPRASZA - www.e-teatr.pl - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:19
          KRAKÓW ZAPRASZA NA MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ ROMÓW - Fakty Krakowa - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:40
          KRAKÓW ROZBŁYŚNIE FLAGAMI I ŚWIATŁAMI - Fakty Krakowa - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:48
          HOTEL Z KRAKOWA WŚRÓD NAJLEPSZYCH W EUROPIE - Rzeczpospolita - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:51
          KRAKÓW ŚWIĘTUJE MAJ RÓWNOŚCI - www.krknews.pl - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:58
          KRAKÓW. TEATR STARY WŁĄCZA SIĘ W PARADĘ RÓWNOŚCI - www portalsamorzadowy.pl - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 22:16
          JUWENALIA W KRAKOWIE - www.krakow.pl - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 22:19
          BĘDZIE NIWY DUŻY PARK W KRAKOWIE - Onet - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 22:26
          KRAKÓW Z PLANEM NA WESOŁĄ - Głos - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 22:31
          NOWA WESOŁA - www.tvp.pl - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 23:34
          WESOŁA. ZIELONA DZIELNICA KRAKOWA - www.krakow.pl - 07.05.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:34
          Starsza część ulicy od Dworca Głównego do Bramy Floriańskiej pochodzi z XIII wieku, dalsza część pochodzi z XIX wieku. Nazwa nawiązuje najprawdopodobniej do znajdującego się w jej pobliżu zachowanego do dziś fragmentu murów miejskich z basztami
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:36
          ul. Basztowa 3 – kamienica Popielów, zw. niekiedy „Pałacem Popielów”, wzniesiona w 1887 według projektu Tadeusza Stryjeńskiego. Do tego budynku Popielowie przenieśli swoje zbiory archiwalno-biblioteczne z pałacu Popielów przy ul. św. Jana 20. Siedziba Instytutu Austriackiego w Krakowie (Österreich Institut Krakau).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:39
          Kamienica została wzniesiona w latach 1887–1888 według projektu architekta Tadeusza Stryjeńskiego. W 1912 roku budynek został nadbudowany o trzecie piętro, zgodnie z projektem wykonanym w 1908 roku przez Wacława Krzyżanowskiego i Józefa Pakiesa. W latach 1957–1958 budynek został nadbudowany o czwarte piętro.
          27 listopada 1975 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:34
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/17/Bia%C5%82y_Domek_villa%2C_1886_desig._Antoni_Siedek%2C_21_Lubicz_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.JPG/500px-Bia%C5%82y_Domek_villa%2C_1886_desig._Antoni_Siedek%2C_21_Lubicz_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.JPG
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:22
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/a5NTgb8TGAO0QC9aX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:54
          Suburbium‎ ‎kleparskie‎ ‎skupiało‎ ‎się,‎ ‎jak‎ ‎już‎ ‎wyżej‎ ‎za znaczyłam,‎ ‎koło‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana,‎ ‎który‎ ‎w‎ ‎XIV‎ ‎wieku staje‎ ‎się‎ ‎parafją‎ ‎przedmiejską‎ ‎tejże‎ ‎osady,‎ ‎a‎ ‎imię‎ ‎ko ścioła‎ ‎w‎ ‎dosłownem‎ ‎brzmieniu‎ ‎nazwą‎ ‎miejscowości‎ ‎«de sancto‎ ‎Floriano®.‎x‎)‎ ‎Nazwy‎ ‎tej‎ ‎używa‎ ‎się‎ ‎dla‎ ‎Kleparza nietylko‎ ‎w‎ ‎XIV‎ ‎w.,‎ ‎jeszcze‎ ‎i‎ ‎potem‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎nią‎ ‎spoty kamy.‎ ‎Obok‎ ‎zaś‎ ‎tej‎ ‎nazwy‎ ‎w‎ ‎pierwszej‎ ‎połowie‎ ‎XIV‎ ‎w. używano‎ ‎jeszcze‎ ‎na‎ ‎oznaczenie‎ ‎owej‎ ‎osady‎ ‎koło‎ ‎ko ścioła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎najrozmaitszych‎ ‎określeń,‎ ‎o‎ ‎czem świadczą‎ ‎zapiski‎ ‎Najstarszej‎ ‎Księgi‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa z‎ ‎lat‎ ‎1311-1344. Najczęściej‎ ‎spotykamy‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎takiemi‎ ‎określeniami: w‎ ‎zapisce‎ ‎z‎ ‎1311‎ ‎r.‎ ‎czytamy:‎ ‎garten‎ ‎vor‎ ‎der‎ ‎stat‎ ‎hye ‎ ‎ ‎dissic‎senthe‎tllorians...‎2‎)‎ ‎z‎ ‎1314‎ ‎r.‎ ‎...unum‎ ‎ortum‎ ‎*‎prope Sanctum‎ ‎fflorianum...‎3‎)‎ ‎W‎ ‎1325‎ ‎r.‎ ‎zapisano:‎ ‎...ortum prope‎ ‎eccl.‎ ‎s.‎ ‎ffloriani,‎4‎)‎ ‎w‎ ‎1331‎ ‎r.:‎ ‎...omnia‎ ‎agros‎ ‎circa sanctum‎ ‎florianum...‎ ‎lub‎ ‎circa‎ ‎s.‎ ‎florianum‎ ‎ante‎ ‎civita- tem‎ ‎(Cracoviensem)...‎6‎)‎ ‎Wspomniane‎ ‎w‎ ‎powyższych‎ ‎za piskach‎ ‎łany‎ ‎i‎ ‎ogrody‎ ‎nie‎ ‎przylegały‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎św. Florjana,‎ ‎lecz‎ ‎leżały‎ ‎w‎ ‎osadzie‎ ‎rozłożonej‎ ‎koło‎ ‎tegoż kościoła,‎ ‎którą‎ ‎w‎ ‎ten‎ ‎sposób‎ ‎nazywano‎ ‎i‎ ‎znano.‎6‎) Przedmieście‎ ‎to‎ ‎więc‎ ‎nie‎ ‎miało‎ ‎jednej‎ ‎stałej‎ ‎na zwy.‎ ‎Właściciele‎ ‎owych‎ ‎łanów‎ ‎i‎ ‎ogrodów‎ ‎to‎ ‎mieszcza nie‎ ‎krakowscy,‎ ‎Niemcy,‎ ‎mieszkający‎ ‎w‎ ‎Krakowie.‎ ‎Na Si‎ ‎vero‎ ‎alium‎ ‎inter‎ ‎Civitatem‎ ‎sepedictam‎ ‎et‎ ‎fluvium‎ ‎prandnik vulneraverit,‎ ‎seu‎ ‎occiderit‎ ‎et‎ ‎si‎ ‎detentus‎ ‎fuerit,‎ ‎simili‎ ‎modo,‎ ‎ut dictus‎ ‎est,‎ ‎coram‎ ‎Advocate‎ ‎Civitatis‎ ‎predicte‎ ‎et‎ ‎sub‎ ‎iure‎ ‎civili adversariis‎ ‎sibi‎ ‎opponentibus‎ ‎respondebit...
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:59
          Wszak‎ ‎tu‎ ‎poziom‎ ‎tak‎ ‎znacznie‎ ‎się‎ ‎podnosił,‎ ‎że‎ ‎nigdzie w‎ ‎pobliżu‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎żadnych‎ ‎sadzawek,‎ ‎ponieważ‎ ‎Rudawa nie‎ ‎mogła‎ ‎dostarczyć‎ ‎dopływu.‎1‎)‎ ‎Tu‎ ‎był‎ ‎wysoki,‎ ‎już‎ ‎na oko‎ ‎widoczny,‎ ‎poziom.‎ ‎Nazwa‎ ‎więc‎ ‎Alta‎ ‎civitas‎ ‎bardziej odpowiadałaby‎ ‎owej‎ ‎osadzie‎ ‎pod‎ ‎kościołem‎ ‎św.‎ ‎Florjana. Musi‎ ‎jednak‎ ‎dziwić‎ ‎ta‎ ‎nazwa.‎ ‎Dotąd‎ ‎mówiło‎ ‎się‎ ‎bo wiem‎ ‎o‎ ‎przed‎ ‎lokacyjnym‎ ‎Kleparzu‎ ‎tylko‎ ‎jako‎ ‎o‎ ‎przed mieściu‎ ‎«suburbium»‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa,‎ ‎jako‎ ‎o‎ ‎osadzie w‎ ‎dalszym‎ ‎ciągu‎ ‎wiejskiej.‎ ‎Kiedyż‎ ‎więc‎ ‎powstało‎ ‎tu‎ ‎mia sto,‎ ‎nazwane‎ ‎Wysokiem?‎ ‎Dziwny‎ ‎również‎ ‎wydaje‎ ‎się‎ ‎fakt, że‎ ‎nazwy‎ ‎tej‎ ‎użyto‎ ‎dwukrotnie‎ ‎i‎ ‎nigdzie‎ ‎potem‎ ‎z‎ ‎nią‎ ‎się nie‎ ‎spotykamy.‎ ‎Na‎ ‎oznaczenie‎ ‎zaś‎ ‎tej‎ ‎osady‎ ‎używano,‎ ‎jak już‎ ‎wyżej‎ ‎wspomniałam,‎ ‎zgoła‎ ‎innych‎ ‎określeń.‎2‎)‎ ‎Wi docznie‎ ‎więc‎ ‎nazwa‎ ‎Alta‎ ‎civitas‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎powszechnie używana.‎ ‎Kiedy‎ ‎nastąpiło‎ ‎przekształcenie‎ ‎owego‎ ‎przed mieścia,‎ ‎rozpostartego‎ ‎wokół‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Florjana‎ ‎na miasto‎ ‎dokładnie‎ ‎nie‎ ‎wiadomo,‎ ‎postaramy‎ ‎się‎ ‎jednak‎ ‎cho ciaż‎ ‎w‎ ‎przybliżeniu‎ ‎termin‎ ‎ten‎ ‎oznaczyć. Jak‎ ‎już‎ ‎zaznaczyłam,‎ ‎charakterystycznem‎ ‎jest,‎ ‎że właśnie‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎samym‎ ‎roku‎ ‎1321‎ ‎pojawiają‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎Naj starszej‎ ‎księdze‎ ‎dwie‎ ‎nowe‎ ‎nazwy‎ ‎na‎ ‎określenie‎ ‎zapewne dwóch‎ ‎różnych‎ ‎już‎ ‎miejskich‎ ‎osad:‎ ‎Alta‎ ‎civitas‎ ‎i‎ ‎Nova civitas‎ ‎później‎ ‎nazwana‎ ‎Nova‎ ‎civitas‎ ‎in‎ ‎Okol‎ ‎lub‎ ‎krótko Okol.‎3‎)‎ ‎Przypuszczalnie‎ ‎więc‎ ‎obie‎ ‎te‎ ‎osady‎ ‎miejskie‎ ‎koło tego‎ ‎roku‎ ‎powstały.‎ ‎Nieco‎ ‎więcej‎ ‎posiadamy‎ ‎wiadomości o‎ ‎tej‎ ‎drugiej‎ ‎osadzie‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎o‎ ‎Nowem‎ ‎mieście‎ ‎w‎ ‎Okolę‎ ‎i‎ ‎przy niej‎ ‎się‎ ‎dłużej‎ ‎zatrzymamy,‎ ‎ponieważ‎ ‎losy‎ ‎jej‎ ‎w‎ ‎dziwny sposób,‎ ‎przynajmniej‎ ‎według‎ ‎zapatrywania‎ ‎niektórych‎ ‎au torów,‎ ‎połączyły‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎dziejami‎ ‎przedlokacyjnego‎ ‎Kleparza.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:01
          mieckich‎ ‎mieszczan‎ ‎krakowskich.‎1‎)‎ ‎Nadanie‎ ‎to‎ ‎jednak‎ ‎po buncie‎ ‎Łokietek‎ ‎cofnął,‎ ‎a‎ ‎na‎ ‎tym‎ ‎obszarze‎ ‎założył‎ ‎nową osadę‎ ‎miejską‎ ‎z‎ ‎żywiołu‎ ‎wyłącznie‎ ‎polskiego‎ ‎«która‎ ‎moż nością‎ ‎uzyskania‎ ‎szerokich‎ ‎przywilejów‎ ‎mogła‎ ‎się‎ ‎stać każdej‎ ‎chwili‎ ‎groźnym‎ ‎dla‎ ‎starego‎ ‎miasta‎ ‎współzawodni kiem,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎razie‎ ‎zamieszek‎ ‎stanowić‎ ‎skuteczną‎ ‎dla‎ ‎zamku obronę®.‎2‎)‎ ‎Za‎ ‎takim‎ ‎celem‎ ‎założenia‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎prze mawia‎ ‎Wybór‎ ‎miejsca‎ ‎między‎ ‎zamkiem‎ ‎a‎ ‎św.‎ ‎Andrzejem, stanowiącym‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎małą‎ ‎fortecę.‎3‎) Wkrótce‎ ‎po‎ ‎założeniu‎ ‎nowej‎ ‎osady‎ ‎przedłużono‎ ‎ulicę Grodzką,‎ ‎ów‎ ‎pierwotny‎ ‎gościniec‎ ‎biegnący‎ ‎do‎ ‎przewozu na‎ ‎Wiśle‎ ‎ku‎ ‎południowi.‎4‎)‎ ‎Od‎ ‎niej‎ ‎na‎ ‎zachód‎ ‎odgałęziała się‎ ‎droga‎ ‎prowadząca‎ ‎na‎ ‎Wawel‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎późniejsza‎ ‎ulica‎ ‎Kano nicza.‎6‎)‎ ‎Oddawna‎ ‎już‎ ‎stały‎ ‎tu‎ ‎kościoły‎ ‎św.‎ ‎Andrzeja,‎ ‎św. Marcina,‎ ‎św.‎ ‎Idziego.‎ ‎Później‎ ‎od‎ ‎tych‎ ‎kościołów‎ ‎stanął na‎ ‎rogu‎ ‎Grodzkiej‎ ‎i‎ ‎Poselskiej‎ ‎nieistniejący‎ ‎dziś‎ ‎kościół św.‎ ‎Piotra‎ ‎wspomniany‎ ‎poraź‎ ‎pierwszy‎ ‎w‎ ‎1325‎ ‎r.‎6‎) Okół‎ ‎rzeczywiście‎ ‎w‎ ‎myśl‎ ‎Łokietka‎ ‎zamieszkiwali Polacy.‎7‎)‎ ‎Świadczą‎ ‎o‎ ‎tem‎ ‎zapiski‎ ‎Najstarszej‎ ‎księgi‎ ‎z‎ ‎lat 1321—1346.‎ ‎Wzmożoną‎ ‎kolonizację‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎obser wujemy‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎1338‎ ‎i‎ ‎1339,‎8‎)‎ ‎a‎ ‎więc‎ ‎już‎ ‎za‎ ‎panowania
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:14
          lokacyjny‎ ‎przyznaje‎ ‎Kleparzanom‎ ‎te‎ ‎same‎ ‎prawa‎ ‎i‎ ‎wol ności,‎ ‎któremi‎ ‎cieszą‎ ‎się‎ ‎mieszczanie‎ ‎krakowscy. Przypatrzmy‎ ‎się‎ ‎teraz‎ ‎bliżej‎ ‎owemu‎ ‎dokumentowi lokacyjnemu.‎ ‎Czy‎ ‎podobny‎ ‎jest‎ ‎do‎ ‎innych‎ ‎tego‎ ‎rodzaju dokumentów,‎ ‎czy‎ ‎nie‎ ‎zawiera‎ ‎w‎ ‎sobie‎ ‎jakichś‎ ‎wiado mości,‎ ‎któreby‎ ‎mogły‎ ‎rzucić‎ ‎jeszcze‎ ‎pewne‎ ‎światło‎ ‎na przeszłość‎ ‎Kleparza? Zaciekawiają‎ ‎już‎ ‎pierwsze‎ ‎wyrazy‎ ‎kontekstu,‎ ‎mia nowicie‎ ‎słowa:‎ ‎«Civitatem‎ ‎nostram,‎ ‎que‎ ‎alias‎ ‎locata‎ ‎fuit in‎ ‎Suburbio‎ ‎Civitatis‎ ‎Cracoviensis‎ ‎circa‎ ‎Ecclesiam‎ ‎Sancti tloriani‎ ‎sitam».‎ ‎Czy‎ ‎słowa‎ ‎te‎ ‎nie‎ ‎są‎ ‎śladem‎ ‎jakiejś wcześniejszej‎ ‎lokacji‎ ‎Kleparza?‎ ‎(a‎ ‎nie‎ ‎lokacji‎ ‎na‎ ‎Okolę jak‎ ‎przypuszcza‎ ‎Piekosiński).‎1‎)‎ ‎Kazimierz‎ ‎W.‎ ‎mógł‎ ‎mieć na‎ ‎myśli‎ ‎jakiś‎ ‎dawniejszy‎ ‎dokument‎ ‎porządkujący‎ ‎sto sunki‎ ‎tej‎ ‎osady‎ ‎jako‎ ‎jurydyki.‎ ‎Przemawiałyby‎ ‎za‎ ‎tern słowa‎ ‎...de‎ ‎novo‎ ‎exposuimus...‎ ‎Ze‎ ‎ten‎ ‎przywilej‎ ‎lokacyjny z‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎był‎ ‎już‎ ‎zkolei‎ ‎drugim‎2‎)‎ ‎świadczy‎ ‎fakt,‎ ‎że‎ ‎jak możemy‎ ‎stwierdzić‎ ‎nie‎ ‎zawiera‎ ‎w‎ ‎sobie‎ ‎nadania‎ ‎żadnej wolniżny,‎ ‎nie‎ ‎mówi‎ ‎nic‎ ‎o‎ ‎sprowadzeniu‎ ‎przez‎ ‎wójta kolonistów,‎ ‎nie‎ ‎ustanawia‎ ‎żadnego‎ ‎urzędu‎ ‎na‎ ‎Kleparzu; wójtowi,‎ ‎o‎ ‎którym‎ ‎mówi‎ ‎jako‎ ‎osobie‎ ‎już‎ ‎istniejącej‎ ‎i‎ ‎speł niającej‎ ‎swe‎ ‎funkcje,‎ ‎nie‎ ‎zapewnia‎ ‎jakichś‎ ‎wyjątkowych przywilejów‎ ‎i‎ ‎dochodów.‎ ‎Stworzenie‎ ‎urzędu‎ ‎wójtowsko- ławniczego‎ ‎i‎ ‎wyszczególnienie‎ ‎przywilejów‎ ‎i‎ ‎dochodów wójta‎ ‎musiał‎ ‎zawierać‎ ‎ów‎ ‎pierwszy,‎ ‎nieznany‎ ‎nam‎ ‎do kument‎ ‎lokacyjny. Dokument‎ ‎lokacyjny‎ ‎z‎ ‎25‎ ‎czerwca‎ ‎1366‎ ‎r.‎ ‎nie‎ ‎określa zupełnie‎ ‎granic‎ ‎miasta‎ ‎Kleparza,‎ ‎nie‎ ‎zawiera‎ ‎w‎ ‎sobie
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:00
        Zakon pijarów – jego pełna nazwa to: Zakon Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych, powstał w 1. połowie XVII wieku, a założycielem był św. Jan Kalasancjusz. W Polsce pijarzy pojawili się w niedługim czasie po powstaniu zakonu, sprowadzeni przez Władysława IV. W 1654 otrzymali już od kolejnego władcy – Jana Kazimierza, przywilej na założenie swojego kolegium w Krakowie, a cztery lata później sprowadzono ich do miasta. Zatrzymali się wówczas w ofiarowanym im przez kanonika krakowskiego Jana Markiewicza domu w Kazimierzu (jeszcze wtedy zupełnie oddzielonym od miasta Krakowa). W tym domu zakonnicy założyli hospicjum, a ponieważ nie mieli jeszcze swojego kościoła, użytkowali sąsiadujący z kamienicą kościół św. Jana. Początki pijarów w Krakowie wiążą się z Kazimierzem, ale ostatecznie zatrzymali się jednak tu, gdzie do dziś oglądamy ich klasztor i kościół. Najpierw kupili kamienicę przy ul. św. Jana, gdzie powstała kaplica, której nadano wezwanie Przemienienia Pańskiego. Jeszcze w XVII w. otrzymali plac sąsiadujący z ich kamienicą, ofiarowany przez podskarbiego wielkiego koronnego Hieronima Lubomirskiego. Na tym placu na pocz. XVIII w. ruszyły przygotowania do budowy, w międzyczasie dokupiono jeszcze kolejną część placu i wyburzono stojącą tam starą kamienicę. W 1718 r. zaczęła się budowa, a dziesięć lat później odbyła się uroczysta konsekracja kościoła, któremu nadano wezwanie Przemienienia Pańskiego i Opieki Matki Boskiej Królowej Polski. Główni fundatorzy tej budowy to Elżbieta z Lubomirskich Sieniawska, bp Konstanty Felicjan Szaniawski, kasztelan biecki Piotr Dembiński, kanonik krakowski Stefan Dembiński oraz wojewoda sandomierski Jakub Władysław Morsztyn.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:50
        ul. Basztowa 25 (ul. Pawia 2) – Hotel Polonia, zbudowany w latach 1886–1887 według projektu Sławomira Odrzywolskiego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:56
        HOTEL POLONIA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 22:08
        Neorenesansowa elewacja składa się z ceglanej płaszczyzny budynku i okien w białych obramowaniach, które to na parterze i pierwszym piętrze przybierają kształt prostokątny, natomiast na drugim piętrze są zwieńczone łukiem półkolistym. Każde piętro od niższego jest oddzielone skromnym, białym gzymsem, a ponadto elewacja pod dachem jest zwieńczona gzymsem wyraźnie bardziej ubogaconym architektonicznie niż te poniższe. W centrum fasady umieszczono boniowany portal wejścia głównego, ponad którym znajduje się szczególnie wyróżnione spośród innych okno, w ozdobnym obramowaniu którego ponad oknem znajdują się m.in. płaskorzeźba Herbu Krakowa, rzymska data oddania budynku, a pod oknem popiersie Jana Matejki dłuta Jana Tombińskiego (1894). Dwa narożniki od strony placu Matejki podkreślono wysuniętymi ryzalitami, zwieńczonymi kopułami z rzeźbami gryfów – po 4 przy każdej kopule i iglicami
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:13
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/dxbgD2xAQC0Gk0lUX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:27
        Za Rzeczypospolitej‎ ‎Krakowskiej‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎roku‎ ‎1848, dyecezya‎ ‎krakowska‎ ‎znacznie‎ ‎w‎ ‎swych‎ ‎roz miarach‎ ‎uszczuplona,‎ ‎coraz‎ ‎mniej‎ ‎wydawała młodzieży‎ ‎duchownćj,‎ ‎dlatego‎ ‎praca‎ ‎w‎ ‎Se- minaryum‎ ‎za‎ ‎szczupłem‎ ‎była‎ ‎polem‎ ‎dla‎ ‎gor liwości‎ ‎kapłańskiej‎ ‎synów‎ ‎św.‎ ‎Wincentego. W‎ ‎ostatnich‎ ‎latach‎ ‎przedmieścia‎ ‎Krakowa coraz‎ ‎bardziej‎ ‎zaczęły‎ ‎wzrastać,‎ ‎a‎ ‎z‎ ‎wzro stem‎ ‎ich‎ ‎przybywało‎ ‎i‎ ‎ludności‎ ‎przedmiejskiej, potrzebującej‎ ‎ciągłej‎ ‎i‎ ‎troskliwej‎ ‎opieki‎ ‎du chownej‎ ‎;‎ ‎zwłaszcza‎ ‎Kleparz,‎ ‎zamieszkały przez‎ ‎uboższą‎ ‎ludność,‎ ‎domagał‎ ‎się‎ ‎większćj baczności‎ ‎i‎ ‎troski‎ ‎o‎ ‎swoich‎ ‎mieszkańców. Dlatego‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1861‎ ‎zamieszkali‎ ‎na‎ ‎Kle- parzu‎ ‎dwaj‎ ‎misyonarze:‎ ‎X.‎ ‎Stoever‎ ‎i‎ ‎X.‎ ‎Oża rowski,‎ ‎dawniej‎ ‎prałat‎ ‎kapituły‎ ‎żytomierskiej, w‎ ‎ostatnich‎ ‎latach‎ ‎Kameduła‎ ‎na‎ ‎Bielanach, gdzie‎ ‎też‎ ‎w‎ ‎odosobnieniu‎ ‎od‎ ‎świata‎ ‎i‎ ‎ciągłej modlitwie‎ ‎dokonał‎ ‎swego‎ ‎świątobliwego‎ ‎ży-‎ ‎> wota.‎ ‎Obaj‎ ‎byli‎ ‎zawsze‎ ‎gotowi‎ ‎na‎ ‎usługi‎ ‎I wiernego‎ ‎ludu‎ ‎—‎ ‎i‎ ‎ta‎ ‎gorliwość‎ ‎właśnie‎ ‎ścią gała‎ ‎do‎ ‎nowo‎ ‎tworzącego‎ ‎się‎ ‎domu‎ ‎XX.‎ ‎Mi- syonarzy‎ ‎nietylko‎ ‎mieszkańców‎ ‎Krakowa,‎ ‎ale z‎ ‎dalekich‎ ‎nawet‎ ‎stron‎ ‎przybywających‎ ‎piel grzymów,‎ ‎zwłaszcza‎ ‎Górali‎ ‎i‎ ‎Szlązaków. W‎ ‎roku‎ ‎1866‎ ‎przybył‎ ‎do‎ ‎domu‎ ‎kleparskiego X.‎ ‎Piotr‎ ‎Soubieille‎ ‎z‎ ‎Paryża,‎ ‎wizytator‎ ‎Zgro madzenia,‎ ‎francuz‎ ‎rodem,‎ ‎ale‎ ‎równem‎ ‎sercem kochający‎ ‎swą‎ ‎drugą‎ ‎przybraną‎ ‎ojczyznę. Dom‎ ‎zaopatrzono‎ ‎w‎ ‎większą‎ ‎liczbę‎ ‎kapłanów i‎ ‎braciszków,‎ ‎a‎ ‎to‎ ‎głównie‎ ‎w‎ ‎celu‎ ‎podtrzy mania‎ ‎prowincyi‎ ‎polskiej,‎ ‎ograniczonej‎ ‎obe cnie‎ ‎na‎ ‎jednej‎ ‎tylko‎ ‎Galicyi;‎ ‎dnia‎ ‎10‎ ‎grud nia‎ ‎1842‎ ‎r.‎ ‎zniesiono‎ ‎bowiem‎ ‎Zgromadzenie
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:00
        Kościół Świętego Floriana
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/yXWKkdcoLqeb2JTYX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:05
        mieszkańcom‎ ‎Klepacza,‎ ‎że‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎niego‎ ‎przyznawali? W‎ ‎dokumencie‎ ‎tym‎ ‎Kazimierz‎ ‎W.‎ ‎postanawia,‎ ‎że‎ ‎rze mieślnicy‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎nie‎ ‎mogą‎ ‎sprzedawać swych‎ ‎wyrobów‎ ‎i‎ ‎towarów‎ ‎na‎ ‎rynku‎ ‎Starego‎ ‎miasta‎ ‎Kra kowa,‎ ‎lecz‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎Nowem‎ ‎mieście.‎ ‎Konie‎ ‎zaś‎ ‎i‎ ‎bydło rogate‎ ‎i‎ ‎nierogate,‎ ‎zboże,‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎Starem‎ ‎mieście‎ ‎we wtorki,‎ ‎jako‎ ‎dnie‎ ‎targowe,‎ ‎sprzedawać‎ ‎mogą.‎ ‎Obywate lom‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎zostawia‎ ‎król‎ ‎wolny‎ ‎wybór‎ ‎dnia targowego‎ ‎z‎ ‎wyjątkiem‎ ‎poniedziałku‎ ‎i‎ ‎wtorku‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎tych dwóch‎ ‎dni,‎ ‎w‎ ‎których‎ ‎Kraków‎ ‎miał‎ ‎swój‎ ‎targ.‎ ‎Skład miedzi‎ ‎i‎ ‎ołowiu‎ ‎ma‎ ‎być‎ ‎wyłącznym‎ ‎przywilejem‎ ‎Starego Krakowa.‎ ‎Skład‎ ‎zaś‎ ‎soli‎ ‎ustanawia‎ ‎król‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎nowem jak‎ ‎i‎ ‎Starem‎ ‎mieście.‎ ‎Wygnani‎ ‎ze‎ ‎Starego‎ ‎miasta‎ ‎nie mogą‎ ‎być‎ ‎w‎ ‎Nowem‎ ‎jawnie‎ ‎lub‎ ‎skrycie‎ ‎przechowywani i‎ ‎ochraniani.‎ ‎W‎ ‎obu‎ ‎miastach‎ ‎naraz‎ ‎nie‎ ‎można‎ ‎było‎ ‎mieć prawa‎ ‎obywatelstwa.‎1‎) Przywilej‎ ‎ten‎ ‎jak‎ ‎widzimy‎ ‎porządkuje‎ ‎stosunki między‎ ‎nowym‎ ‎a‎ ‎starym‎ ‎Krakowem,‎ ‎reguluje‎ ‎konku rencję‎ ‎w‎ ‎obu‎ ‎miastach,‎ ‎ubezpiecza‎ ‎odrębność‎ ‎handlową Krakowa.‎ ‎W‎ ‎stosunku‎ ‎zaś‎ ‎do‎ ‎Nowego‎ ‎miasta‎ ‎zawiera pewne‎ ‎ograniczenia‎ ‎i‎ ‎poza‎ ‎zezwoleniem‎ ‎na‎ ‎skład‎ ‎soli nie‎ ‎daje‎ ‎żadnych‎ ‎specjalnych‎ ‎korzyści.‎ ‎Tylko‎ ‎więc‎ ‎na ów‎ ‎skład‎ ‎soli‎ ‎mogli‎ ‎się‎ ‎Kleparzanie‎ ‎złakomić.‎ ‎Dowodzi łaby‎ ‎tego‎ ‎i‎ ‎owa‎ ‎wzmianka‎ ‎w‎ ‎lustracji‎ ‎z‎ ‎1569‎ ‎r.,‎ ‎w‎ ‎któ rej‎ ‎burmistrz‎ ‎z‎ ‎radą‎ ‎pokazując‎ ‎ten‎ ‎przywłaszczony‎ ‎sobie dokument‎ ‎z‎ ‎1335‎ ‎r.‎ ‎kładą‎ ‎głównie‎ ‎nacisk‎ ‎na‎ ‎to,‎ ‎że‎ ‎dzięki niemu‎ ‎mają‎ ‎skład‎ ‎solny‎ ‎z‎ ‎Krakowem‎ ‎wspólnie‎ ‎nadany.‎2‎) Trudno‎ ‎dziś‎ ‎zbadać,‎ ‎kiedy‎ ‎Kleparzanie‎ ‎przywła szczyli‎ ‎sobie‎ ‎ten‎ ‎przywilej.‎ ‎Sądzę,‎ ‎że‎ ‎mogło‎ ‎się‎ ‎to‎ ‎stać dopiero‎ ‎w‎ ‎końcu‎ ‎XV‎ ‎wieku‎ ‎w‎ ‎czasie,‎ ‎kiedy‎ ‎to,‎ ‎jak‎ ‎zo baczymy‎ ‎niżej,‎ ‎Kleparz‎ ‎usiłuje‎ ‎stać‎ ‎się‎ ‎poważnym‎ ‎kon kurentem‎ ‎Krakowa,‎ ‎ciążąc‎ ‎do‎ ‎ustanowienia‎ ‎u‎ ‎siebie‎ ‎na
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:49
        kamy‎ ‎domy‎ ‎mieszkalne.‎ ‎Domy‎ ‎te‎ ‎jednak‎ ‎mogły‎ ‎być wznoszone‎ ‎tylko‎ ‎za‎ ‎uprzednią‎ ‎zgodą‎ ‎burmistrza‎ ‎i‎ ‎rajców krakowskich.‎ ‎W‎ ‎1505‎ ‎r.‎ ‎bowiem‎ ‎dla‎ ‎skuteczniejszej obrony‎ ‎Krakowa‎ ‎i‎ ‎dla‎ ‎lepszego‎ ‎ufortyfikowania‎ ‎barba kanu‎ ‎rozkazał‎ ‎Aleksander‎ ‎wszelkie‎ ‎domy‎ ‎i‎ ‎inne‎ ‎budynki, położone‎ ‎na‎ ‎ulicy‎ ‎miasta‎ ‎Kleparza,‎ ‎przyległej‎ ‎barbaka nowi‎ ‎i‎ ‎bramie‎ ‎Florjańskiej,‎ ‎przenieść‎ ‎na‎ ‎inne‎ ‎miejsca tegoż‎ ‎miasta.‎ ‎Place‎ ‎zaś,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎rozciągała‎ ‎się‎ ‎owa ulica,‎ ‎na‎ ‎przestrzeni‎ ‎ściśle‎ ‎wyznaczonej,‎ ‎nadał‎ ‎rajcom krakowskim,‎ ‎z‎ ‎zastrzeżeniem,‎ ‎że‎ ‎ani‎ ‎na‎ ‎tych‎ ‎placach, ani‎ ‎powyżej‎ ‎wału‎ ‎i‎ ‎fos,‎ ‎dookoła‎ ‎barbakanu‎ ‎wykopa nych,‎ ‎żadne‎ ‎budynki‎ ‎bez‎ ‎zgody‎ ‎burmistrza‎ ‎i‎ ‎rajców‎ ‎kra kowskich‎ ‎nie‎ ‎mogą‎ ‎być‎ ‎wznoszone.‎1‎) Budowę‎ ‎barbakanu‎ ‎ukończono‎ ‎w‎ ‎1499‎ ‎r.,‎ ‎a‎ ‎zwano go‎ ‎«nową‎ ‎twierdzą))‎ ‎...propugnaculum‎ ‎novum‎ ‎alias‎ ‎ba szta‎ ‎in‎ ‎valva‎ ‎s.‎ ‎Floriani...‎2‎)‎ ‎Barbakan,‎ ‎do‎ ‎dziś‎ ‎zacho wany,‎ ‎jest‎ ‎((najciekawszym‎ ‎i‎ ‎jedynym‎ ‎na‎ ‎świecie‎ ‎zabyt kiem‎ ‎średniowiecznej‎ ‎architektury‎ ‎wojennej)).‎ ‎Zadaniem jego‎ ‎było‎ ‎utrudniać‎ ‎wrogowi‎ ‎zdobycie‎ ‎arsenału‎ ‎i‎ ‎stąd skręcony‎ ‎jest‎ ‎nieco‎ ‎ku‎ ‎ul.‎ ‎Długiej.‎ ‎Od‎ ‎strony‎ ‎Klepa rza‎ ‎barbakan‎ ‎miał‎ ‎dwie‎ ‎bramy,‎ ‎obie‎ ‎z‎ ‎mostami‎ ‎zwo- dzonemi,‎3‎)‎ ‎które‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎bramą‎ ‎Sławkowską‎ ‎umożliwiały komunikację‎ ‎z‎ ‎Kleparzem‎ ‎i‎ ‎okolicą.‎ ‎Liczbę‎ ‎bram‎ ‎w‎ ‎jed nej‎ ‎stronie‎ ‎miasta‎ ‎zwiększało‎ ‎utrudnione‎ ‎połączenie Krakowa‎ ‎z‎ ‎przedmieściami,‎ ‎szczególnie‎ ‎dla‎ ‎wozów z‎ ‎towarem,‎ ‎które‎ ‎nie‎ ‎mogły‎ ‎się‎ ‎mijać‎ ‎w‎ ‎bramach.‎4‎) Od‎ ‎zachodu‎ ‎graniczył‎ ‎Kleparz‎ ‎z‎ ‎jurydyką‎ ‎Biskupie, stanowiącą‎ ‎dziedziczną‎ ‎własność‎ ‎biskupstwa‎ ‎krakow skiego.‎ ‎Jurydyką‎ ‎ta‎ ‎dzieliła‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Stare‎ ‎i‎ ‎Nowe‎ ‎Bisku pie.‎ ‎W‎ ‎1519‎ ‎r.‎ ‎czytamy‎ ‎...domum‎ ‎suam‎ ‎in‎ ‎antiqua‎
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:31
        Niewątpliwie‎ ‎i‎ ‎dwa‎ ‎następne‎ ‎podatki‎ ‎składali‎ ‎obywatele kleparscy,‎ ‎nie‎ ‎mamy‎ ‎jednak‎ ‎o‎ ‎tern‎ ‎żadnej‎ ‎pozytywnej wiadomości.‎ ‎Źródła‎ ‎bowiem‎ ‎kleparskie‎ ‎przeważnie‎ ‎w‎ ‎ten sposób‎ ‎notują:‎ ‎omnes‎ ‎exactiones‎ ‎tam‎ ‎Regales,‎ ‎quam‎ ‎ci- viles,‎ ‎ac‎ ‎alia‎ ‎tributa...‎1‎) Szos‎ ‎miejski‎ ‎dopiero‎ ‎koło‎ ‎1430‎ ‎r.‎ ‎stał‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎Krakowie podatkiem‎ ‎stałym.‎ ‎Przedtem‎ ‎pobierano‎ ‎go‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎razie potrzeby.‎2‎)‎ ‎Prawdopodobnie‎ ‎tak‎ ‎samo‎ ‎było‎ ‎na‎ ‎Kleparzu. Majątek‎ ‎gminny‎ ‎Kleparza‎ ‎stanowiły‎ ‎domy,‎ ‎place, ławy,‎ ‎owe‎ ‎scabella‎ ‎civilia,‎ ‎jatki‎ ‎mięsne‎ ‎miejskie,‎ ‎które zapewne‎ ‎częściowo‎ ‎przeszły‎ ‎na‎ ‎miasto‎ ‎drogą‎ ‎nadania królewskiego,‎ ‎częściowo‎ ‎drogą‎ ‎kupna.‎ ‎W‎ ‎1506‎ ‎r.‎ ‎mia sto‎ ‎sprzedaje‎ ‎swój‎ ‎dom‎ ‎miejski‎ ‎«Hwuthowsky»‎ ‎zwany, położony‎ ‎na‎ ‎rynku‎ ‎rzeźnikowi‎ ‎Andrzejowi‎ ‎Kokoszce.‎3‎) W‎ ‎1513‎ ‎r.‎ ‎nabywa‎ ‎miasto‎ ‎Kamionkę.‎ ‎Wogóle‎ ‎bardzo‎ ‎czę sto‎ ‎spotykamy‎ ‎wzmianki‎ ‎o‎ ‎domach‎ ‎miejskich.‎4‎)‎ ‎Jednak ile‎ ‎ich‎ ‎było,‎ ‎niepodobna‎ ‎określić. W‎ ‎1528‎ ‎r.‎ ‎dwaj‎ ‎rajcy‎ ‎Mikołaj‎ ‎Mikulecz‎ ‎i‎ ‎Andrzej powroźnik‎ ‎wysłani‎ ‎z‎ ‎ramienia‎ ‎całej‎ ‎rady‎ ‎miejskiej‎ ‎sprze dają‎ ‎przed‎ ‎sądem‎ ‎ławniczym‎ ‎plac‎ ‎miejski‎ ‎(aream‎ ‎civi- lem)‎ ‎położony‎ ‎obok‎ ‎innego‎ ‎placu‎ ‎miejskiego‎ ‎Janowi‎ ‎roz- tucharzowi‎ ‎z‎ ‎tern,‎ ‎że‎ ‎ów‎ ‎Jan‎ ‎corocznie‎ ‎będzie‎ ‎płacił‎ ‎18 groszy‎ ‎czynszu‎ ‎ziemnego‎ ‎na‎ ‎św.‎ ‎Michał.‎5‎) Także‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎jatkach‎ ‎mięsnych‎ ‎miejskich‎ ‎są‎ ‎wzmianki w‎ ‎źródłach‎ ‎kleparskich.‎ ‎W‎ ‎1506‎ ‎r.‎ ‎zapisano‎ ‎medietatem maccelli‎ ‎huius‎ ‎civitatis‎ ‎(Clep.).‎6‎)‎ ‎W‎ ‎1502‎ ‎i‎ ‎1513‎ ‎r.‎ ‎wspo mniane‎ ‎są‎ ‎jatki‎ ‎rajców‎ ‎kleparskich.‎7‎) Kleparz‎ ‎mógł‎ ‎mieć‎ ‎jeszcze‎ ‎inne‎ ‎drobniejsze‎ ‎dochody mianowicie‎ ‎z‎ ‎ius‎ ‎civile‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎t.‎ ‎zw.‎ ‎«pecunia‎ ‎pastoralis».
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:33
        zobowiązywała‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎przyszłość:‎ ‎który‎ ‎towarzysz‎ ‎pie niądze‎ ‎podniesie,‎ ‎alboby‎ ‎podniósł,‎ ‎a‎ ‎ku‎ ‎robocie‎ ‎by‎ ‎się nie‎ ‎stawił‎ ‎ze‎ ‎by‎ ‎ten‎ ‎rzemyaslu‎ ‎doszycz‎ ‎dobry‎ ‎nie‎ ‎był. Który‎ ‎towarzysz‎ ‎piłby‎ ‎piwo‎ ‎spoinie‎ ‎albo‎ ‎wino,‎ ‎a‎ ‎nie obyczaj‎ ‎nie‎ ‎by‎ ‎wyszedł,‎ ‎żeby‎ ‎ten‎ ‎temu‎ ‎rówien‎ ‎był.‎ ‎Który towarzysz‎ ‎położyłby‎ ‎kostki,‎ ‎a‎ ‎od‎ ‎tego‎ ‎by‎ ‎pieniądze‎ ‎brał, co‎ ‎na‎ ‎złośniki‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎łotry‎ ‎zależy,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎na‎ ‎cne‎ ‎rzemio sło,‎ ‎albo‎ ‎żeby‎ ‎kostki‎ ‎skizał‎ ‎i‎ ‎co‎ ‎takiego,‎ ‎co‎ ‎na‎ ‎niecne zależy,‎ ‎że‎ ‎też‎ ‎ten‎ ‎rzemiosłu‎ ‎niedosyć‎ ‎dobry‎ ‎jest.‎ ‎Który towarzysz‎ ‎więcej‎ ‎ma‎ ‎niźli‎ ‎poślubną‎ ‎żonę,‎ ‎iż‎ ‎ten‎ ‎też rzemiosłu‎ ‎dosyć‎ ‎dobry‎ ‎nie‎ ‎jest,‎ ‎ani‎ ‎nigdy‎ ‎będzie...))‎1‎) Statuta‎ ‎te‎ ‎miały‎ ‎obowiązywać‎ ‎czeladź‎ ‎sukienników kleparskich,‎ ‎co‎ ‎wyraźnie‎ ‎stwierdzają‎ ‎rajcy‎ ‎kleparscy w‎ ‎1428‎ ‎r.‎2‎) Statuta‎ ‎tkaczy‎ ‎i‎ ‎barchanników‎ ‎kleparskich‎ ‎z‎ ‎1456‎ ‎r. dają‎ ‎nam‎ ‎nieco‎ ‎poznać‎ ‎organizację‎ ‎cechową‎ ‎na‎ ‎Kle paczu,‎ ‎przedewszystkiem‎ ‎zaś‎ ‎organizację‎ ‎tego‎ ‎cechu. Uczeń‎ ‎«discipulus)),‎ ‎wpisujący‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎cechu,‎ ‎musiał być‎ ‎katolikiem,‎ ‎prawego‎ ‎pochodzenia‎ ‎i‎ ‎mieć‎ ‎dobre‎ ‎za chowanie.‎ ‎Wpis‎ ‎odbywał‎ ‎się‎ ‎przy‎ ‎osobistym‎ ‎udziale ucznia‎ ‎i‎ ‎mistrza,‎ ‎u‎ ‎którego‎ ‎uczeń‎ ‎chciał‎ ‎pracować,‎ ‎wo bec‎ ‎całego‎ ‎zgromadzenia‎ ‎cechowego,‎ ‎przyczem‎ ‎uczeń składał‎ ‎pewną‎ ‎opłatę‎ ‎do‎ ‎kasy‎ ‎cechowej‎ ‎(dwa‎ ‎kamienie wosku‎ ‎i‎ ‎6‎ ‎groszy).‎ ‎Nauka‎ ‎tkacza‎ ‎miała‎ ‎trwać‎ ‎całe‎ ‎trzy lata.‎8‎)‎ ‎W‎ ‎dalszym‎ ‎ciągu‎ ‎statut‎ ‎przepisywał,‎ ‎że‎ ‎jeżeliby uczeń‎ ‎uciekł‎ ‎od‎ ‎mistrza,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎wrócił‎ ‎przed‎ ‎upływem dwu‎ ‎miesięcy,‎ ‎wtedy‎ ‎innemu‎ ‎mistrzowi‎ ‎nie‎ ‎wolno‎ ‎go przyjąć‎ ‎na‎ ‎naukę.‎ ‎Jeżeli‎ ‎po‎ ‎dwu‎ ‎miesiącach‎ ‎wrócił i‎ ‎chciał‎ ‎pracować,‎ ‎musiał‎ ‎zaczynać‎ ‎u‎ ‎dawnego‎ ‎mistrza naukę‎ ‎na‎ ‎nowo,‎ ‎bo‎ ‎czas,‎ ‎poprzednio‎ ‎na‎ ‎nauce‎ ‎przepę
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 10:19
        Wierzenia. Gdy‎ ‎kogo‎ ‎dreszcz‎ ‎przechodzi,‎ ‎to‎ ‎go‎ ‎śmierć‎ ‎przeskoczyła. Jak‎ ‎się‎ ‎komu‎ ‎„chepie“,‎ ‎odbija,‎ ‎to‎ ‎go‎ ‎wspominają. Przypadkowe‎ ‎uderzenie‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎łokieć,‎ ‎znaczy,‎ ‎wspomnienie przez‎ ‎szwagra. Jak‎ ‎komu‎ ‎w‎ ‎uchu‎ ‎„ciurczy‎a‎ ‎(dzwoni),‎ ‎to‎ ‎go‎ ‎wspominają. Gdy‎ ‎komu‎ ‎utworzy‎ ‎się‎ ‎chrosta‎ ‎na‎ ‎języku,‎ ‎mówi,‎ ‎że‎ ‎na‎ ‎niego ktos‎ ‎klnie;‎ ‎lekarstwem‎ ‎na‎ ‎to,‎ ‎zawiązanie‎ ‎lewą‎ ‎ręką‎ ‎węzełka‎ ‎pod stołem. Spotkanie‎ ‎w‎ ‎drodze‎ ‎pierwszego‎ ‎księdza,‎ ‎źle‎ ‎wróży,‎ ‎przeciwnie spotkanie‎ ‎żyda,‎ ‎przynosi‎ ‎szczęście.‎ ‎Spotkanie‎ ‎baby‎ ‎wyjątkowo‎ ‎w‎ ‎wi gilię‎ ‎dobrze‎ ‎wróży. Gdy‎ ‎kto‎ ‎„wykrzywi‎ ‎pyskiem‎w‎,‎ ‎patrząc‎ ‎na‎ ‎wypalanie‎ ‎garn ków,‎ ‎garnki‎ ‎się‎ ‎pokrzywią‎ ‎garncarzowi. Gdy‎ ‎kto‎ ‎psie‎ ‎łajno‎ ‎wrzucił‎ ‎mydlarzowi‎ ‎warzącemu‎ ‎mydło, mydło‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎zsiadło. Powróz‎ ‎z‎ ‎wisielca‎ ‎albo‎ ‎część‎ ‎ubrania‎ ‎tegoż,‎ ‎przynosi‎ ‎szczę ście.‎ ‎Śmiali‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎szynkarzy,‎ ‎że‎ ‎ci‎ ‎do‎ ‎wódki‎ ‎powróz‎ ‎taki‎ ‎wkładali, żeby‎ ‎prędzej‎ ‎wódkę‎ ‎wyprzedać. Wrozby‎ ‎z‎ ‎gry‎ ‎dzieci.‎ ‎Różnie‎ ‎wróżą‎ ‎sobie‎ ‎z‎ ‎gry‎ ‎małych‎ ‎dzieci, które‎ ‎opiece‎ ‎jedynie‎ ‎boskiej‎ ‎zawdzięczają‎ ‎swe‎ ‎życie,‎ ‎bo‎ ‎rodzice mało‎ ‎o‎ ‎nie‎ ‎dbają.‎ ‎Rozmaite‎ ‎też‎ ‎zabawy‎ ‎wymyślają‎ ‎sobie‎ ‎dzieci, a‎ ‎niektóre‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎mają‎ ‎mieć‎ ‎znaczenie‎ ‎i‎ ‎tak,‎ ‎gdy‎ ‎się‎ ‎bawią‎ ‎„kro wami^‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎uchami‎ ‎garnków‎ ‎rozbitych,‎ ‎to‎ ‎rok‎ ‎będzie‎ ‎zły,‎ ‎jeżeli robią‎ ‎bochenki‎ ‎chleba‎ ‎z‎ ‎gliny‎ ‎lub‎ ‎piasku,‎ ‎to‎ ‎rok‎ ‎będzie‎ ‎urodzajny, gdy‎ ‎urządzają‎ ‎procesyę,‎ ‎t.‎ ‎j.‎ ‎rozpiętą‎ ‎chustkę‎ ‎na‎ ‎kiju‎ ‎noszą‎ ‎i‎ ‎śpie- wają,‎ ‎to‎ ‎zapowiadają‎ ‎albo‎ ‎wojnę,‎ ‎albo‎ ‎też‎ ‎kogoś‎ ‎wyprowadzą‎ ‎na tamten‎ ‎świat. Dziecko‎ ‎odsądzone‎ ‎od‎ ‎piersi‎ ‎i‎ ‎okadzone‎ ‎i‎ ‎znowu‎ ‎przysądzone powtórnie,‎ ‎ma‎ ‎moc‎ ‎urzekania. Jak‎ ‎wojna,‎ ‎to‎ ‎niebo‎ ‎otwarte‎ ‎i‎ ‎dusza‎ ‎każdego‎ ‎poległego‎ ‎może się‎ ‎tam‎ ‎dostać. Kto‎ ‎umrze‎ ‎w‎ ‎dzień‎ ‎Wniebowstąpienia‎ ‎Pańskiego,‎ ‎idzie‎ ‎prosto do‎ ‎nieba,‎ ‎które‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎dniu‎ ‎stoi‎ ‎otworem. Dyabeł‎ ‎na‎ ‎pokucie.‎ ‎Gdy‎ ‎się‎ ‎dyabłu‎ ‎jaka‎ ‎sprawa‎ ‎nie‎ ‎uda, Lucyper‎ ‎skazuje‎ ‎go‎ ‎na‎ ‎pokutę.‎ ‎Najczęściej‎ ‎musi‎ ‎on‎ ‎pracowitemu
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 11:53
        6‎. Nie‎ ‎pokazuj‎ ‎gołego‎ ‎ciała, Bo‎ ‎ci‎ ‎mama‎ ‎nie‎ ‎kazała. 7‎. Na‎ ‎„barana“‎ ‎biorą‎ ‎dziecko,‎ ‎cz^li‎ ‎na‎ ‎plecy,‎ ‎przyczem‎ ‎skubią go,‎ ‎„szukając‎ ‎szpilek‎u‎,‎ ‎lub‎ ‎mówiąc‎ ‎„skub,‎ ‎skub,‎ ‎biskup“. 8‎. Du-du,‎ ‎na‎ ‎basie,‎ ‎^‎ ‎• Dobre‎ ‎kluski‎ ‎na‎ ‎kwasie, Jeszcze‎ ‎lepsze‎ ‎na‎ ‎wodzie, Bo‎ ‎po‎ ‎brzuchu‎ ‎nie‎ ‎bodzie. 9‎. Opowiem‎ ‎ci‎ ‎historyjkę: Zjad‎ ‎piesek‎ ‎mizeryjke. 10‎. Szła‎ ‎czapla‎ ‎po‎ ‎desce. Powiedzieć‎ ‎ci‎ ‎jeszcze. 11‎. Świenty‎ ‎Mikołaju,‎ ‎prowadź‎ ‎nas‎ ‎do‎ ‎raju, Weźźe‎ ‎mnie‎ ‎do‎ ‎nieba,‎ ‎dam‎ ‎ci‎ ‎kromkę‎ ‎chleba. 12‎. Cyt-cyt,‎ ‎przyjdzie‎ ‎matusia‎ ‎z‎ ‎pola, Przyniesie‎ ‎ci‎ ‎rogala. Zagadki. Który‎ ‎święty‎ ‎ma‎ ‎trzy‎ ‎uszy?‎ ‎—‎ ‎Św.‎ ‎Floryan,‎ ‎dwa‎ ‎na‎ ‎głowie a‎ ‎trzecie‎ ‎przy‎ ‎skopku. Który‎ ‎święty‎ ‎ma‎ ‎rogi?‎ ‎—‎ ‎Św.‎ ‎Jan‎ ‎Kanty,‎ ‎bo‎ ‎ma‎ ‎kanty (rogi). Który‎ ‎święty‎ ‎jest‎ ‎najtłuściejszy?‎ ‎—‎ ‎Olej‎ ‎święty. Który‎ ‎święty‎ ‎jest‎ ‎bez‎ ‎pięty?‎ ‎—‎ ‎Krzyż‎ ‎święty. Który‎ ‎kościół‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎jest‎ ‎najmniejszy?‎ ‎—‎ ‎Kościół‎ ‎św. Piotra,‎ ‎bo‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎ani‎ ‎12‎ ‎apostołów‎ ‎zmieścić‎ ‎nie‎ ‎może,‎ ‎tylko stoją‎ ‎przed‎ ‎kościołem. Który‎ ‎kościół‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎ma‎ ‎największą‎ ‎kropielnicę?‎ ‎— Kościół‎ ‎św.‎ ‎Stanisława‎ ‎na‎ ‎Skałce‎ ‎(sadzawkę).
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:35
        Przebudowa miała miejsce w latach 1639–1644. Pałac uzyskał wówczas cechy klasycznej miejskiej rezydencji z bogato zdobionymi wnętrzami pierwszego piętra (piano nobile) i reprezentacyjną elewacją. Z czasem w pałacu zgromadzono wartościowe meble i bogate zbiory dzieł sztuki. Na szczególną uwagę zasługiwała cenna galeria obrazów włoskich i flamandzkich mistrzów, która wzmiankowana była w opisach zabytków Krakowa jeszcze w okresie międzywojennym. Po obu stronach portalu zdobiącego bramę rezydencji, znajdują się autentyczne wgłębienia wyżłobione w kamieniu, które służyły do gaszenia w nich pochodni. Na narożu budowli umieszczony był niegdyś żelazny łańcuch zamykający ulicę podczas oblężenia miasta. Do dzisiaj dotrwał jedynie żelazny kabłąk. Łańcuchy musiały być także rozpinane na noc, a właściciele posesji zobowiązani byli do zamykania ich na ogromne kłódki. W 1679 roku zanotowano, że w Krakowie znajdowały się jeszcze dwa łańcuchy do zamykania przecznic i dziesięć łańcuchów przykowanych do kamienic
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 21:58
        W układzie piwnic wyraźnie widać plan dwóch kamienic istniejących tu do XVIII w. W ościeżach okienek kilku piwnic zachowały się fragmenty kamieniarki gotyckiej z XV w., a w jednej z izb parteru międzyokienna kolumna z XVII w. Wnętrza reprezentacyjnego pierwszego piętra zachowały wystrój z XVIII i XIX w., m.in. narożny Salon Kołłątajowski z wystrojem klasycystycznym, częściowo zrekonstruowanym w końcu XX w., w tym stylową boazerią i kominkiem, malowidłami (być może Dominika Oesterreichera) oraz rozetą na suficie. Reprezentacyjna klatka schodowa z dwubiegowymi schodami wyposażona jest m.in. w metalową balustradę w stylu regencji, której ozdobne słupki pochodzą zapewne z ok. 1744
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:01
        Pierwotny budynek powstał w tym miejscu ok. 1741 w wyniku połączenia i przebudowy dwóch sąsiadujących ze sobą gotyckich kamieniczek. Zachowały się z nich dwa portale z XV i XVI w. Wzniesiona wtedy budowla z bogato dekorowaną fasadą, była rozłożona na planie prostokąta i ustawiona równolegle do ulicy. Około 1780 przebudowany na wczesnoklasycystyczny pałac przez starostę krakowskiego Ignacego Przebendowskiego zwany był także „Pałacem Przebendowskich”,
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:05
        16 (róg ul. św. Jana 13) Kamienica Chwalibogowskich – powstała przez połączenie czterech XV-wiecznych domów. Najprawdopodobniej zaprojektowana przez Franciszka Placidiego jako pałac w typie dworu. W 1. połowie XIX w. właścicielem został prawnik i polityk Konstanty Leon Chwalibogowski. Drugie i trzecie piętro nadbudowano kolejno w 2. połowie XIX i w 1. połowie XX w.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 00:01
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/46/Krak%C3%B3w_ul._%C5%9Bw._Marka_34_Caffe_Gallery_Zakopianka_kolumnada.jpg/500px-Krak%C3%B3w_ul._%C5%9Bw._Marka_34_Caffe_Gallery_Zakopianka_kolumnada.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 13:26
        DOM TURYSTY KRAKÓW - www.szlakmidernizmu.pl
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:05
        Po wielu przebudowach oraz remontach lokalu z oryginalnego, awangardowego wystroju kawiarni zachowały się jedynie meble.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:47
        Kamienica Goetzów–Okocimskich została wzniesiona w latach 1896–1897 według projektu Teodora Talowskiego dla Albiny Götz–Okocimskiej, wdowy po Janie Ewangeliście, założycielu Browaru Okocim. Podczas kopania fundamentów budynku odsłonięto piwnice domów stojących dawniej w tym miejscu, w których odkryto m.in. kilkoro drzwi późnogotyckich, odrzwia renesansowe, gzymsy z XVI i XVII wieku, płaskorzeźby i kapitele kolumn. Część z tych artefaktów została później użyta do dekoracji kamienicy Goetzów
        19 lutego 1968 kamienica została wpisana do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:59
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/05/Krak%C3%B3w_%2828423078487%29.jpg/330px-Krak%C3%B3w_%2828423078487%29.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:11
        ul. św. Jana 11 – Pałac Wodzickich (Przebendowskich). Powstał w XIX w. przez połączenie dwóch kamienic i przebudowany w 1780 na pałac przez starostę krakowskiego Ignacego Przebendowskiego. Po pożarze z 1781 został zakupiony przez Franciszka Wodzickiego i przebudowany zgodnie z projektem Ferdynanda Naxa.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:16
        ul. św. Jana 30 – Kamienica Pod Pawiem. Od 1496 r. należała do miasta i nazywała się Dom Panów Radziec Krakowskich. Była wydzierżawiana karczmarzom i piwowarom, którzy mieli tu karczmę. Od XVII w. nazywana kamienicą Sub Pavone – Pod Pawiem. W powieściach kryminalnych Maryli Szymiczkowej mieszka w niej główna bohaterka, profesorowa Zofia Szczupaczyńska.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:23
        W latach powojennych budynek został upaństwowiony, ale nadal pełnił rolę hotelu. W 1955 hotel przeszedł pierwszą renowację, kolejna nastąpiła w latach 1988-1991. W 2022 roku wnętrza hotelu poddane zostały liftingowi, umiejętnie łączącemu klasyczną architekturę z nowoczesnymi aranżacjami.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:56
      ℕIE TYLKO WYŻYNA KRAKOWSKO - CZĘSTOCHOWSKA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 20:09
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/C3STLiEqKHSieoWz6B.jpg
        ☑️NAJŁADNIEJSZE PODWÓRKO ZNAJDUJE SIĘ W BYTOMIU
        ☑️CMENTARZ MATER DOLOROSA W BYTOMIU
        ☑️BYTOM NA 6 IV
        ☑️BYTOM NA6 III
        ☑️BYTOM NA6 II
        ☑️BYTOM NA6
        ☑️BYTOM
        ☑️O ŁODZI MÓWIĄ MIASTO ZOMBIE CZY BYTOM BĘDZIE NASTĘPNY
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 12:09
        Po wojnie uruchamiał fabryki porcelany na Dolnym Śląsku, działał w Izbie Przemysłowo–Handlowej, był radcą prawnym Akademii Górniczo–Hutniczej, prezesem Wojewódzkiego Związku Tenisa Stołowego, honorowym prezesem KS „Garbarnia". Był współinicjatorem utworzenia Wydziału Ceramicznego AGH. Doprowadził do reaktywowania Bractwa Kurkowego, został jego prezesem. W pierwszym po wojnie strzelaniu do kura uzyskał tytuł Króla Kurkowego. Za zasługi w odnowieniu, rozwoju i umacnianiu Bractwa Kurkowego był powszechnie nazywany Królem – Odnowicielem.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:10
        24 (róg ul. Szpitalna 21) Dom pod Krzyżem – siedziba Muzeum Teatralnego im. Stanisława Wyspiańskiego, będącego oddziałem Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Pierwotnie w budynku mieścił się szpital ubogich scholarów, od XVI w. noszący imię św. Rocha – patrona przyszpitalnej kaplicy. Dom stał się własnością szpitala św. Ducha w latach 1458–1460. Gruntowna przebudowa obiektu trwała do roku 1474. Kolejny gruntowny remont budynku przeprowadził pod koniec XVI w. prowizor Antoni Franckiewicz i reaktywował działalność szpitala. Z tego okresu pochodzi także połączona przewiązką z gmachem głównym piętrowa, renesansowa oficyna[8]. Dom stanowi jedyny zachowany fragment dawnych średniowiecznych szpitalnych zabudowań wyburzonych pod koniec XIX wieku. Nazwa budynku pochodzi od krzyża, zawieszonego na jego zewnętrznej ścianie.

        Szerzej byl omówiony przy Placu Świętego Ducha
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:56
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:00
      ℙIĘKNA NASZA POLSKA CAŁA
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:00
      WYBRZEŻE BAŁTYCKIE
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:01
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/NqFuNHnQwrxsJI04X.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:03
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/Gn5R6fAVdlJUxkUTKB.jpg
      WŁADYSŁAWOWO
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:04
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/80xy0KB1ptAAFz8aDB.jpg
      HEL
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:05
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/6Uy5vGLmEVo4hCBbIB.jpg
      GDYNIA
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:06
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/FLwuZY19b6vmwPn00X.png
      KOŁOBRZEG
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:07
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/4uQ1VproMyDo66navB.jpg
      DŹWIRZYNO
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:08
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/ukan1C3uDJPnj1q9oB.jpg
      TRZEBIATÓW
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:09
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg*
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:11
      KILKA LAT TEMU W BIAŁYMSTOKU
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:15
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg**
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:15
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/IOaUNZbSbFhO338CIX.jpg
      ANDRESPOL, GAŁKÓWEK, JUSTYNÓW
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:16
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/WOPbIGxHOJQ8FSr2nX.jpg
      KOLUSZKI
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:17
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/7x5KMbsUbgjF3MBASB.jpg
      ŁÓDŹ
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:18
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg***
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:28
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/tiT8s6vQfGAgnCsaEB.jpg
        MIRÓW
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:00
          WESOŁA. TERENY PRZY KOPERNIKA - Radio Kraków
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:30
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/G6GJrDyKExvb5btYnB.jpg
        MYSZKÓW
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:52
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/rbb6qz0aUBFwdWfyaB.jpg
        ŻYGLIN, ŻYGLINEK
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:04
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/hAxe8dRaIBuTaDb5aB.jpg
        🌻TO CO MI W DUSZY GRA
        🌻SPICHLERZ W RACHOWICACH
        🌻RACHOWICE
        🌻ROZKŁAD JAZDY GLIWICE - RACHIWICE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:28
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/Apwf9ZSx7pQFuo7kAX.jpg
        SZOBISZOWICE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:33
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/YJJ1nwx2CbwGDlDphX.jpg
        GIERAŁTOWICE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:40
        SYRYNIA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 19:55
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/F5rsLMrTRtqOYnExX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:15
        Od 1960 roku, decyzją św. Jana XXIII, świątynia nosi tytuł Bazyliki Mniejszej.
        Uroczystą Mszę św. na 100. rocznicę konsekracji odprawił bp. Janusz Mastalski, bp pomocniczy krakowski.
        Uczestników Mszy św., także tych, którzy brali w niej udział przez Internet, przywitał o. Prowincjał Jarosław Paszyński SJ.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:26
        ODKRYWANIE MIASTA - www.krakow.pl
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:30
        To w tym miejscu wybitni medycy, uczeni dokonywali przełomowych odkryć i wdrażali nowatorskie procedury medyczne: Ludwik Bierkowski dokonał pierwszej na ziemiach polskich operacji w pełnym znieczuleniu, Walery Jaworski, pionier polskiej gastrologii, jako pierwszy na świecie zaobserwował bakterię Helicobacter pylori, a Karol Mayer sformułował podstawy tomografii RTG.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:51
        Miejska Wesoła a historyczne granice dzielnicy

        Miejska część Wesołej to 9,15 hektara terenu zielonego wraz z zabytkowymi budynkami poszpitalnymi, którego granice wyznaczają ulice: Kopernika, Śniadeckich, Grzegórzecka i Bujwida. Cała przestrzeń jest objęta opieką konserwatorską.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:53
        Wesoła Zachód
        Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla „Wesołej Zachód” obejmuje 19,12 ha. Jego granice wyznaczają: od wschodu – linia kolejowa nr 91, od północy – ulica Lubicz, od zachodu – ulica Westerplatte i od południa – ul. Starowiślna i Dietla.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:55
        Linia kolejowa, która przestała dzielić
        Zmiana charakteru i funkcji miejskiej Wesołej, która właśnie się dokonuje musi współgrać ze zmianami zachodzącymi na całych Grzegórzkach. W połowie kwietnia ruszyły prace przy parku Kolejowym, który powstaje pod kolejowymi estakadami. Te, po remoncie linii kolejowej, zastąpiły nasypy, które do tej pory skutecznie dzieliły dzielnicę na dwie części. Już nie dzielą. A za chwilę, gdy pod torami pojawi się zieleń, place zabaw, ogród sensoryczny, psi park czy tereny rekreacyjne będą łączyć. W bliskim sąsiedztwie terenu zarządzanego przez ARMK powstaje nowa przestrzeń, która otwiera Wesołą na jej zachodnią część i Stare Miasto, co będzie miało duży wpływ na funkcjonowanie całej dzielnicy. Podobnie jak nowo otwarty przystanek kolejowy Kraków Grzegórzki, który jak zapewniają eksperci ma w przyszłości obsługiwać więcej pasażerów niż Dworzec Główny.
        W pewnym sensie historia zatacza koło – kiedyś Wesoła była dzielnica ogrodów, w których modnie było bywać. Dziś powstaje tu dzielnica, w której miejmy nadzieję, znowu dobrze będzie bywać.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:12
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/28/Former_electrical_substation_%281908_by_arch._Jan_Rzymkowski%29%2C_12_Asnyka_street%2C_Krakow%2C_Poland.jpg/400px-Former_electrical_substation_%281908_by_arch._Jan_Rzymkowski%29%2C_12_Asnyka_street%2C_Krakow%2C_Poland.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:14
        ul. Radziwiłłowska 4 – Dom Towarzystwa Lekarskiego Krakowskiego, projektował Józef Sowiński, 1904.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:34
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/63/Krakow_Medical_Society_House%2C_balustrade_detail_designed_by_Stanis%C5%82aw_Wyspia%C5%84ski%2C_4_Radziwi%C5%82%C5%82owska_Street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/960px-Krakow_Medical_Society_House%2C_balustrade_detail_designed_by_Stanis%C5%82aw_Wyspia%C5%84ski%2C_4_Radziwi%C5%82%C5%82owska_Street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:39
        Gmach Towarzystwa Lekarskiego został zaprojektowany w 1903 (realizacja: 1904) przez Juliana Sowińskiego, a prace budowlane wykonała firma W. Kaczmarskiego. Parcelę darowało Towarzystwu miasto. O kształcie wnętrz decydował Stanisław Wyspiański, który zrealizował autorski projekt dzięki prezesowi Towarzystwa, drowi Julianowi Nowakowi, zgodnie z życzeniem którego mógł podporządkować wszystkie elementy wystroju naturze i zrealizować bez przeszkód swe zamierzenie. Użytkownicy mieli się dostosować do wizji artysty. Kiedy protestowano przeciwko niewygodnym a pięknym krzesłom Sali Posiedzeń (schodzące łukiem podłokietniki uniemożliwiają wygodne podparcie łokcia) , Wyspiański replikował: „Kiedy krzesła są wygodne, wówczas na posiedzeniach śpią”. Otwarcie miało miejsce w 1905. W latach 1939-1945 gmach zajmowali Niemcy; urządzili tu magazyny. W 1945 klub lekarski przejęła biblioteka Akademii Medycznej. Obciążenie stropów niemal doprowadziło do katastrofy budowlanej. W latach 80. XX w. gmach odnowiono. W 1991 Towarzystwo odzyskało swą własność. Dziś mieści się tu kilka instytucji akademickich.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:45
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7f/Krakow_Medical_Society_house%2C_stairway_frieze_designed_by_Stanis%C5%82aw_Wyspia%C5%84ski%2C_4_Radziwi%C5%82%C5%82owska_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/960px-Krakow_Medical_Society_house%2C_stairway_frieze_designed_by_Stanis%C5%82aw_Wyspia%C5%84ski%2C_4_Radziwi%C5%82%C5%82owska_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:06
        Katolickie Stowarzyszenie Służby Żeńskiej p.w. św. Zyty – organizacja dobroczynna, opiekująca się dziewczętami pochodzącymi ze wsi. Pracowały one w Krakowie w charakterze służących i wykonywały niskopłatne prace.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:09
        Historia naszego Domu jest bardzo stara, albowiem sięga średniowiecza. Wtedy to w biednej rodzinie we wsi Monsagrati w Toskanii urodziła się Zyta z Lukki. W wieku 12 lat Zyta została służącą w domu tkaczy Fatinelli w Lukkce. Przez długi czas była tam źle traktowana, jednak jej cierpliwość i dobroć zjednały w końcu jej pracodawców oraz innych służących. Z czasem powierzono jej zarządzanie całym gospodarstwem. Każdego dnia, wcześnie rano, udawała się na mszę świętą do pobliskiego kościoła. Pomagała ubogim i potrzebującym. Często pościła o chlebie i wodzie. Po 42 latach sumiennej pracy w jednym domu zmarła 27 kwietnia 1272 roku. Uważana już za życia świętą, Zyta została pochowana w Kościele św. Frediana.W roku 1652, w czasie przeprowadzania jej procesu kanonizacyjnego, w kościele tym znaleziono jej ciało w nienaruszonym stanie.Zatwierdzenia kultu Zyty i wpisania jej do katalogu świętych dokonał w 1696 roku Innocenty XII
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:14
        Po wojnie Stowarzyszenie na powrót przejęło Dom. Do 1960 roku mieszkało w nim 120 osób. Urząd Spraw Wewnętrznych Prezydium Rady Narodowej Miasta Krakowa 8 czerwca 1960 roku zarządził likwidację majątku Stowarzyszenia i przejęcie go na własność Skarbu Państwa. 3 grudnia 1990 roku Caritas wystąpiła z wnioskiem do Komisji Majątkowej o przekazanie zabudowanej nieruchomości położonej w Krakowie przy ulicy Reja 8 (Radziwiłłowskiej 8), która składa się z działki o powierzchni 471 m2. Wniosek uznano i Caritas przejęła nieruchomość.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:17
        ul. Radziwiłłowska 20 – kamienica, projektował Aleksander Biborski, ok. 1890. W suterenie tej kamienicy mieszkała w latach 1918–1922 bł. Aniela Salawa.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:21
        W 1929 roku jej właścicielem został Wincenty Szymborski, ojciec przyszłej noblistki. Wisława Szymborska mieszkała w tej kamienicy w latach 1929–1948, o czym informuje tablica pamiątkowa umieszczona na fasadzie budynku.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:24
        ul. Radziwiłłowska 30 (ul. Lubicz 5-5a) – Hotel „Europejski”. Projektował Jan Łapiński, 1882.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:26
        Obecnie oferuje 87 miejsc noclegowych w 41 pokojach, a także restaurację, kawiarnię, ogród czarodziejski, klub bilardowy, salę balową, sale konferencyjne i kantor.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:34
        Pałac Pusłowskich – willa znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, przy ul. Westerplatte 10 na Wesołej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:37
        Budynek otrzymał wtedy nową elewację oraz narożną dwukondygnacyjną loggię arkadowo-filarową. Znacznym przemianom uległy również wnętrza pałacu. Powstała duża neobarokowa klatka schodowa i sień przelotowa, a pomieszczenia reprezentacyjne otrzymały kominki sprowadzone z Francji. Pojawiły się też ozdobne drzwi, intarsjowane posadzki i fragmenty starych detali architektonicznych wmurowane w ściany. Kaplica pałacowa została ozdobiona cennymi rzeźbami i umieszczono w niej XVI-wieczny tryptyk późnogotycki. Witraż do okna kaplicy zaprojektował Jan Matejko. Zygmunt Pusłowski zgromadził w swoim pałacu bogaty zbiór dzieł sztuki. Znalazły się tam obrazy Artura Grottgera, Jacka Malczewskiego, Jana Matejki, Cranacha, Rubensa i Delacroix. Salony dekorowały rzeźby gotyckie i renesansowe, gdańskie meble z XVII i XVIII w., gobeliny oraz stare zegary i zabytkowa broń. W rezydencji była licząca 40 tys. tomów biblioteka, kolekcja rycin i oryginalna kolekcja lapidarialna. W 1890 zmniejszony został ogród pałacowy, a w 1912 powstał wjazd gospodarczy na teren posesji. W 1901 pałac został podłączony do wodociągu, a w 1932 otrzymał komfortowo wyposażone łazienki. Hr. Ksawery Pusłowski, jako sekretarz premiera Paderewskiego, przyjmował tu późniejszego prezydenta USA Herberta Hoovera, rumuńską parę królewską, marszałków Francji. Po I WŚ, na prośbę prezydenta Krakowa, przyjmował ważne osobistości ze świata polityki i kultury, m.in. pary królewskie, maharadżów, światowej sławy artystów, np. podejmował w 1936 następczynię tronu holenderskiego, późniejszą królową Julianę wraz z małżonkiem, podczas ich podróży poślubnej do Polski. W pałacowych wnętrzach zorganizowano Wystawę Starych Zegarów (1938) i Wystawę Miniatur (1939), z których dochód przeznaczono na budowę nowego gmachu Muzeum Narodowego. W czasie II wojny światowej w pałacu Pusłowskich mieściły się biura centrali Rady Głównej Opiekuńczej (R.G.O.). Pałacowe zbiory szczęśliwie przetrwały okupację[5]. W latach 1996–2008 odrestaurowany dzięki funduszom Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:22
          „dniem‎ ‎17.‎ ‎Lutego‎ ‎r.‎ ‎b.‎ ‎Nr.‎ ‎210,‎ ‎Wysokiej‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kom-
          „missyi‎ ‎Namiestniczej‎ ‎do‎ ‎dalszego‎ ‎postąpienia‎ ‎przedło-
          „żonym‎ ‎został,‎ ‎przeto‎ ‎podpisany‎ ‎zwraca‎ ‎nadesłany‎ ‎ko-
          „sztorys‎ ‎Prześwietnemu‎ ‎Magistratowi,‎ ‎aby‎ ‎wykazane‎ ‎re-
          „paracye‎ ‎szkolne‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎ostatecznego‎ ‎rozstrzygnienia
          „rekursu‎ ‎wstrzymać,‎ ‎lub‎ ‎też‎ ‎w‎ ‎razie‎ ‎gdyby‎ ‎ich‎ ‎uskute
          cznienie‎ ‎było‎ ‎naglące,‎ ‎potrzebny‎ ‎fundusz‎ ‎z‎ ‎właści
          wego‎ ‎źrzódła‎ ‎obmyślić‎ ‎raczył.‎ ‎Kraków‎ ‎dnia‎ ‎9/8‎ ‎1866
          „r.‎ ‎(podpisano)‎ ‎X.‎ ‎S.‎ ‎Grzybowski.“
          Niezadługo‎ ‎też‎ ‎po‎ ‎tej‎ ‎odpowiedzi‎ ‎nadeszła‎ ‎na‎ ‎re-
          kurs,‎ ‎o‎ ‎którym‎ ‎tu‎ ‎mowa,‎ ‎od‎ ‎Wys.‎ ‎Ministerium‎ ‎odpo
          wiedź,‎ ‎która‎ ‎się‎ ‎zamieszcza‎ ‎w‎ ‎dosłownem‎ ‎brzmieniu.
          (Dod.‎ ‎Lit.‎ ‎K)
          Treść‎ ‎Ministeryalnego‎ ‎postanowienia‎ ‎przez‎ ‎Reskrypt
          c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyi‎ ‎Namiestniczej‎ ‎pod‎ ‎datą‎ ‎4.‎ ‎Sierpnia
          1866‎ ‎r.‎ ‎Ner.‎ ‎19.500,‎ ‎Proboszczowi‎ ‎zakommunikowana,
          jest‎ ‎taka:‎ ‎„Że‎ ‎Wysokie‎ ‎Ministerium‎ ‎Stanu
          uchwałę‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyi‎ ‎Namiestniczej‎ ‎z‎ ‎dn.
          17.‎ ‎Stycznia‎ ‎1865‎ ‎r.‎ ‎Nr.‎ ‎33.404‎ ‎obowiązującą
          Proboszcza‎ ‎do‎ ‎utrzymywania‎ ‎Szkoły‎ ‎para
          fialnej‎ ‎w‎ ‎ogólności,‎ ‎a‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎zwrotu‎ ‎kosztów
          w‎ ‎tym‎ ‎celu‎ ‎z‎ ‎kassy‎ ‎miejskiej‎ ‎zawydatkowa-
          nych‎ ‎w‎ ‎szczególności‎ ‎znosi;‎ ‎Magistrat‎ ‎zaś
          z‎ ‎pretensyami‎ ‎swojemi‎ ‎do‎ ‎drogi‎ ‎prawa‎ ‎od
          syła."
          Tym‎ ‎więc‎ ‎sposobem‎ ‎przedmiot,‎ ‎który‎ ‎na‎ ‎drodze‎ ‎po
          litycznej‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎załatwić‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎dał,‎ ‎ale‎ ‎coraz‎ ‎bar
          dziej‎ ‎się‎ ‎wikłał,‎ ‎przez‎ ‎powyższe‎ ‎orzeczenie‎ ‎Wysokiego
          Ministeryum‎ ‎z‎ ‎krętej‎ ‎ścieżki‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎wiodącej‎ ‎do‎ ‎pewnego
          celu,‎ ‎zwrócony‎ ‎został‎ ‎na‎ ‎ubity‎ ‎gościniec‎ ‎prowadzący
          wprost‎ ‎do‎ ‎Świątyni‎ ‎Sprawiedliwości,‎ ‎jak‎ ‎tego‎ ‎od‎ ‎dawna
          domagali‎ ‎się‎ ‎moi‎ ‎poprzednicy‎ ‎i‎ ‎jak‎ ‎ja‎ ‎sam‎ ‎w‎ ‎konklu-
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:26
          ‎ ‎—‎ ‎Pytam‎ ‎się‎ ‎jak‎ ‎można‎ ‎żądać‎ ‎dobrego‎ ‎nauczyciela‎ ‎za‎ ‎tak‎ ‎liche‎ ‎wynagrodzenie,‎ ‎z‎ ‎którego‎ ‎sam‎ ‎zale- dwo‎ ‎wyżyć‎ ‎może‎ ‎i‎ ‎połatać‎ ‎stary‎ ‎surdut,‎ ‎aby‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎mó wią,‎ ‎nie‎ ‎świecił‎ ‎łokciami,‎ ‎a‎ ‎cóż‎ ‎dopiero,‎ ‎jeźli‎ ‎ten‎ ‎na uczyciel‎ ‎obarczony‎ ‎jest‎ ‎liczną‎ ‎familią,‎ ‎a‎ ‎zwłaszcza‎ ‎dro- bnemi‎ ‎dziećmi,‎ ‎które‎ ‎jak‎ ‎pasożyty‎ ‎gotoweby‎ ‎nie‎ ‎tylko pokarm,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎krew‎ ‎wyssać‎ ‎z‎ ‎piersi‎ ‎matki‎ ‎dla‎ ‎zaspoko jenia‎ ‎swojego‎ ‎głodu. Otóż‎ ‎nie‎ ‎przesadzę‎ ‎wcale,‎ ‎jeżeli‎ ‎powiem,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎cią gu‎ ‎lOciu‎ ‎lat‎ ‎wydałem‎ ‎na‎ ‎reparacyą‎ ‎żołądka‎ ‎nauczy cielskiego‎ ‎taką‎ ‎summę,‎ ‎jaką‎ ‎Szlachetny‎ ‎Magistrat w‎ ‎przeciągu‎ ‎tegoż‎ ‎samego‎ ‎prawie‎ ‎peryodu,‎ ‎wydał‎ ‎na reparacyą‎ ‎Szkoły.‎ ‎Była‎ ‎to‎ ‎wprawdzie‎ ‎moja‎ ‎dobrowolna ofiara,‎ ‎a‎ ‎chcąc,‎ ‎aby‎ ‎była‎ ‎dobrym‎ ‎uczynkiem,‎ ‎stosownie do‎ ‎ewangelicznej‎ ‎nauki:‎ ‎„niech‎ ‎nie‎ ‎wie‎ ‎lewica‎ ‎twoja, co‎ ‎czyni‎ ‎prawica‎ ‎“‎ ‎nie‎ ‎powinienbym‎ ‎nawet‎ ‎o‎ ‎niej‎ ‎wspo minać.‎ ‎—‎ ‎Ależ‎ ‎moi‎ ‎Panowie!‎ ‎jeżeli‎ ‎moje‎ ‎długi‎ ‎z‎ ‎tytu łu‎ ‎reparacyi‎ ‎Szkoły‎ ‎przed‎ ‎całym‎ ‎wyjawiacie‎ ‎światem, pozwólcież‎ ‎mnie‎ ‎coś‎ ‎na‎ ‎swoją‎ ‎obronę‎ ‎przytoczyć‎ ‎z‎ ‎ty tułu‎ ‎podtrzymywania‎ ‎głównego‎ ‎filaru‎ ‎tejże‎ ‎Szkoły.‎ ‎Bo na‎ ‎cóżby‎ ‎się‎ ‎to‎ ‎przydało,‎ ‎choćbyście‎ ‎nawet‎ ‎pałace‎ ‎bu dowali‎ ‎dla‎ ‎dzieci,‎ ‎jeżeli‎ ‎nauczyciel‎ ‎na‎ ‎biedę‎ ‎wska zany‎ ‎będzie? Teraźniejszego‎ ‎Nauczyciela‎ ‎Szkoły‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎któ ry,‎ ‎jeżeli‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎mylę‎ ‎przybył‎ ‎na‎ ‎tę‎ ‎posadę‎ ‎z‎ ‎Ga- licyi‎ ‎do‎ ‎Krakowa‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1856,‎ ‎miałem‎ ‎sobie‎ ‎zaleconego przez‎ ‎ś.‎ ‎p.‎ ‎X.‎ ‎Alojzego‎ ‎Owsińskiego,‎ ‎Proboszcza‎ ‎w‎ ‎Szczu- rowej,‎ ‎kapłana‎ ‎poważanego‎ ‎w‎ ‎całej‎ ‎okolicy,‎ ‎a‎ ‎brata‎ ‎ś.‎ ‎p. Jakóba‎ ‎Owsińskiego,‎ ‎niegdyś‎ ‎Mogilskiego‎ ‎Przeora,‎ ‎które go,‎ ‎jak‎ ‎mam‎ ‎prawo‎ ‎sądzić,‎ ‎nie‎ ‎wygasła‎ ‎jeszcze‎ ‎w‎ ‎sercach pamięć‎ ‎u‎ ‎wielu‎ ‎Krakowian,‎ ‎którzy‎ ‎bliżej‎ ‎mieli‎ ‎sposobność poznać‎ ‎tego‎ ‎czcigodnego‎ ‎Zakonnika.‎ ‎—‎ ‎Pan‎ ‎Tomasz
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:28
          z‎ ‎drugiej‎ ‎strony,‎ ‎wprost‎ ‎przeciwny‎ ‎od‎ ‎zamierzonego‎ ‎sku tek‎ ‎robi,‎ ‎jeżeli‎ ‎jej‎ ‎na‎ ‎tych‎ ‎fundamentalnych‎ ‎podstawach zbywa.‎ ‎Co‎ ‎do‎ ‎mnie,‎ ‎niech‎ ‎cały‎ ‎świat‎ ‎sądzi‎ ‎o‎ ‎mnie,‎ ‎jak‎ ‎mu się‎ ‎podoba;‎ ‎dla‎ ‎mnie‎ ‎tylko‎ ‎ma‎ ‎wartość‎ ‎ta‎ ‎opinia,‎ ‎której podstawą‎ ‎są‎ ‎niewzruszone‎ ‎prawdy‎ ‎ewangelicznej‎ ‎nauki. Kto‎ ‎takiej‎ ‎sobie‎ ‎opinii‎ ‎nie‎ ‎zdobędzie,‎ ‎na‎ ‎nic‎ ‎mu‎ ‎się‎ ‎nie przyda,‎ ‎choćby‎ ‎świat‎ ‎cały‎ ‎ze‎ ‎wszystkich‎ ‎sił‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎całego gardła‎ ‎wykrzykiwał‎ ‎na‎ ‎jego‎ ‎cześć‎ ‎hymny‎ ‎i‎ ‎pochwały.‎ ‎Opi nia‎ ‎publiczna‎ ‎wbiła‎ ‎na‎ ‎krzyż‎ ‎największego‎ ‎ludzkości‎ ‎do broczyńcę‎ ‎Zbawiciela,‎ ‎czeinużbym‎ ‎ja‎ ‎niegodny‎ ‎uczeń‎ ‎tak Wielkiego‎ ‎Mistrza,‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎Go‎ ‎naśladować,‎ ‎tern‎ ‎bardziej, że‎ ‎z‎ ‎dobrem‎ ‎sumieniem‎ ‎za‎ ‎przykładem‎ ‎Mistrza‎ ‎powtó rzyć‎ ‎mogę‎ ‎jego‎ ‎słowa:‎ ‎„Boże!‎ ‎odpuść‎ ‎im,‎ ‎bo‎ ‎nie‎ ‎wiedzą, co‎ ‎czynią‎ ‎“. Wcale‎ ‎mi‎ ‎więc‎ ‎nie‎ ‎chodzi‎ ‎o‎ ‎to,‎ ‎co‎ ‎tam‎ ‎o‎ ‎mnie‎ ‎znajomi i‎ ‎nieznajomi‎ ‎gadać‎ ‎będą,‎ ‎ale‎ ‎mi‎ ‎chodzi‎ ‎o‎ ‎to,‎ ‎że‎ ‎niejeden z‎ ‎moich‎ ‎parafian‎ ‎wyczytawszy‎ ‎w‎ ‎„‎ ‎Czasie,‎ ‎“‎ ‎żem‎ ‎z‎ ‎tytułu reparacyi‎ ‎Szkoły‎ ‎winien‎ ‎1855‎ ‎złr.‎ ‎centów‎ ‎72,‎ ‎czemu‎ ‎tern bardziej‎ ‎uwierzy,‎ ‎że‎ ‎Szanowny‎ ‎Sprawozdawca‎ ‎Sekcyi‎ ‎5tej oparty‎ ‎na‎ ‎dokumentach‎ ‎z‎ ‎XVI‎ ‎wieku,‎ ‎w‎ ‎obszernym‎ ‎wy wodzie‎ ‎tak‎ ‎niewątpliwie‎ ‎to‎ ‎udowodnił,‎ ‎jak‎ ‎że‎ ‎2‎ ‎a‎ ‎2‎ ‎jest‎ ‎4; pomyśli‎ ‎sobie,‎ ‎a‎ ‎może‎ ‎i‎ ‎drugim‎ ‎powie,‎ ‎zwłaszcza,‎ ‎jeżeli ma‎ ‎płacić‎ ‎jaki‎ ‎mały‎ ‎procencik‎ ‎kościołowi:‎ ‎Ot‎ ‎nasz‎ ‎Pro boszcz,‎ ‎choćby‎ ‎kto‎ ‎kościołowi‎ ‎centa‎ ‎winien,‎ ‎upomina‎ ‎się o‎ ‎niego,‎ ‎a‎ ‎sam‎ ‎tak‎ ‎wielkiej‎ ‎summy‎ ‎na‎ ‎cel‎ ‎tak‎ ‎święty‎ ‎nie chce‎ ‎oddać.‎ ‎—‎ ‎Nie‎ ‎jednemu‎ ‎z‎ ‎nas‎ ‎perswaduje,‎ ‎abyśmy się‎ ‎nie‎ ‎processowali,‎ ‎bo‎ ‎na‎ ‎processach‎ ‎nikt‎ ‎jeszcze‎ ‎nie utył,‎ ‎a‎ ‎sam‎ ‎nie‎ ‎oddając‎ ‎co‎ ‎się‎ ‎komu‎ ‎należy,‎ ‎wystawia‎ ‎się na‎ ‎process.‎ ‎—‎ ‎A‎ ‎że‎ ‎ktoś‎ ‎z‎ ‎moich‎ ‎parafian‎ ‎mógł‎ ‎tak‎ ‎lub podobnie‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎myśleć‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎mówić,‎ ‎doświadczyłem tego‎ ‎na‎ ‎sobie‎ ‎samym,‎ ‎gdyż‎ ‎wielu‎ ‎z‎ ‎moich‎ ‎znajomych bardzo‎ ‎ciekawie‎ ‎wypytywali‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎ten‎ ‎przedmiot.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:29
          Przekonany‎ ‎również‎ ‎jestem,‎ ‎że‎ ‎Świetny‎ ‎dzisiejszy‎ ‎Ma gistrat‎ ‎z‎ ‎wolnych‎ ‎wyborów‎ ‎powstały,‎ ‎mając‎ ‎na‎ ‎czele‎ ‎Mę ża‎ ‎tyle‎ ‎zasłużonego‎ ‎cierpiącej‎ ‎ludzkości,‎ ‎Uniwersytetowi i‎ ‎krajowi‎ ‎i‎ ‎składający‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎powszechnego‎ ‎szacunku‎ ‎uży wających‎ ‎Obywateli,‎ ‎po‎ ‎gruntownem‎ ‎zbadaniu‎ ‎przedmio tu‎ ‎niniejszą‎ ‎objętego‎ ‎rozprawą,‎ ‎nie‎ ‎będzie‎ ‎wstępował w‎ ‎ślady‎ ‎swojego‎ ‎ś.‎ ‎p.‎ ‎poprzednika,‎ ‎który‎ ‎w‎ ‎zbytecznej gorliwości‎ ‎o‎ ‎narodową‎ ‎oświatę,‎ ‎włożył‎ ‎na‎ ‎mnie‎ ‎najprzód obowiązek‎ ‎czyszczenia‎ ‎kloaki;‎ ‎a‎ ‎rozgospodarzywszy‎ ‎się bez‎ ‎mojej‎ ‎wiedzy‎ ‎w‎ ‎Szkole,‎ ‎tyle‎ ‎narobił‎ ‎wydatków‎ ‎tytu łem‎ ‎potrzeb‎ ‎szkolnych,‎ ‎że‎ ‎o‎ ‎wiele‎ ‎przeszedł‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎sztuce sławne‎ ‎w‎ ‎swym‎ ‎czasie‎ ‎Bióro‎ ‎rachuby,‎ ‎na‎ ‎którem‎ ‎jako‎ ‎na głównem‎ ‎źrzódle‎ ‎swej‎ ‎wiedzy‎ ‎oparł‎ ‎się‎ ‎b.‎ ‎Senat‎ ‎Krakow ski,‎ ‎wydając‎ ‎ów‎ ‎sławny‎ ‎swój‎ ‎Reskrypt‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎13.‎ ‎Stycznia 1824‎ ‎roku.‎ ‎Zresztą‎ ‎mógł‎ ‎robić‎ ‎wydatki‎ ‎b.‎ ‎Magistrat,‎ ‎jakie mu‎ ‎się‎ ‎tylko‎ ‎podobało‎ ‎na‎ ‎Szkołę,‎ ‎ale‎ ‎a‎ ‎conto‎ ‎swojej,‎ ‎nie zaś‎ ‎cudzej‎ ‎kieszeni....‎ ‎Jeżeliby‎ ‎jednak‎ ‎pomimo‎ ‎tak‎ ‎grun townych‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎autentycznych‎ ‎dokumentach‎ ‎opartych‎ ‎dowo dów,‎ ‎prądem‎ ‎czasu‎ ‎porwana‎ ‎Prześwietna‎ ‎Rada,‎ ‎polegając na‎ ‎tej‎ ‎w‎ ‎nowym‎ ‎kodeksie‎ ‎zapispnej‎ ‎ustawie:‎ ‎„Siła‎ ‎przed prawem,"‎ ‎miała‎ ‎mi‎ ‎(czego‎ ‎nawet‎ ‎przypuścić‎ ‎nie‎ ‎mogę) rzucić‎ ‎rękawicę,‎ ‎tedy‎ ‎z‎ ‎największym‎ ‎spokojem‎ ‎podniosę ją‎ ‎i‎ ‎oczekiwać‎ ‎będę‎ ‎z‎ ‎równym‎ ‎spokojem‎ ‎wyroku,‎ ‎który wątpliwym‎ ‎być‎ ‎nie‎ ‎może....
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:32
          dania‎ ‎wsi‎ ‎Skawce.‎ ‎—‎ ‎A‎ ‎gdy‎ ‎takową‎ ‎utracił‎ ‎przez‎ ‎od padnięcie‎ ‎za‎ ‎kordon,‎ ‎Uniwersytet‎ ‎wynagradzając‎ ‎tę stratę,‎ ‎zobowiązał‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎wypłacania‎ ‎Proboszczowi rocznie‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎1‎ ‎(patrz‎ ‎dokument‎ ‎pod‎ ‎L.‎ ‎G.)‎ ‎— A‎ ‎więc‎ ‎miał‎ ‎jeszcze‎ ‎Proboszcz‎ ‎fundusz‎ ‎na‎ ‎reparacyją Szkoły. 3tio.‎ ‎W‎ ‎trzecim‎ ‎peryodzie,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎po‎ ‎zaprowadze niu‎ ‎reformy‎ ‎w‎ ‎Akademii‎ ‎Krakowskiej,‎ ‎stosunek‎ ‎po przedni‎ ‎między‎ ‎szkołą‎ ‎a‎ ‎Uniwersytetem‎ ‎zupełnie‎ ‎zer wany‎ ‎został.‎ ‎—‎ ‎Szkoła‎ ‎ta‎ ‎albowiem‎ ‎obróconą‎ ‎została na‎ ‎zwyczajną‎ ‎gminną‎ ‎Szkółkę,‎ ‎do‎ ‎której‎ ‎uczęszczać poczęła‎ ‎drobna‎ ‎dziatwa‎ ‎z‎ ‎Kleparza‎ ‎na‎ ‎naukę‎ ‎elemen tarną,‎ ‎a‎ ‎nauczycielem‎ ‎był‎ ‎odtąd‎ ‎człowiek‎ ‎świecki,‎ ‎Pro boszcz‎ ‎zaś‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎Skawce,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎owe‎ ‎1‎ ‎złp.‎ ‎utra cił,‎ ‎albowiem‎ ‎Uniwersytet‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎już‎ ‎żadnego‎ ‎tytułu do‎ ‎wypłacania‎ ‎mu‎ ‎tej‎ ‎summy. Po‎ ‎takiem‎ ‎wyjaśnieniu‎ ‎tego‎ ‎przedmiotu,‎ ‎na‎ ‎mocy dokumentów‎ ‎nie‎ ‎podlegających‎ ‎żadnej‎ ‎wątpliwości,‎ ‎czyż jeszcze‎ ‎znajdzie‎ ‎się‎ ‎kto,‎ ‎coby‎ ‎chciał‎ ‎wywodzić‎ ‎jakieś tam‎ ‎obowiązki‎ ‎Proboszcza‎ ‎względem‎ ‎tej‎ ‎Szkoły?‎ ‎Utra cił‎ ‎on‎ ‎jak‎ ‎widzimy‎ ‎kolejno‎ ‎wszystkie‎ ‎do‎ ‎niej‎ ‎prawa, utracił‎ ‎przedewszystkiem‎ ‎najważniejsze‎ ‎prawo‎ ‎nomino wania‎ ‎nauczyciela‎ ‎tej‎ ‎Szkoły,‎ ‎i‎ ‎prawo‎ ‎jej‎ ‎wyłącznego nadzoru,‎ ‎przez‎ ‎inkorporacyą‎ ‎probostwa‎ ‎do‎ ‎Uniwersy tetu.‎ ‎Po‎ ‎inkorporacyi‎ ‎miał‎ ‎wprawdzie‎ ‎obowiązek‎ ‎repa rowania‎ ‎tejże‎ ‎Szkoły,‎ ‎ale‎ ‎posiadał‎ ‎jeszcze‎ ‎fundusz‎ ‎od powiedni‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel;‎ ‎miał‎ ‎także‎ ‎z‎ ‎niej‎ ‎pożytek,‎ ‎bośmy poprzednio‎ ‎widzieli,‎ ‎do‎ ‎jakich‎ ‎funkcyj‎ ‎obowiązani‎ ‎byli uczniowie‎ ‎zamieszkujący‎ ‎Szkołę,‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎S.‎ ‎Flo- ryjana. Po‎ ‎wyjęciu‎ ‎z‎ ‎pod‎ ‎juryzdykcyi‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎rzeczo nej‎ ‎Szkoły,‎ ‎utracił‎ ‎Proboszcz‎ ‎i‎ ‎fundusz‎ ‎na‎ ‎nią‎ ‎przez
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:33
          aniżeli‎ ‎pierwszy‎ ‎—‎ ‎Albowiem‎ ‎znalazłby‎ ‎się‎ ‎łatwo‎ ‎Se nior,‎ ‎który‎ ‎za‎ ‎samo‎ ‎mieszkanie‎ ‎w‎ ‎Bursie,‎ ‎podjąłby‎ ‎się chętnie‎ ‎obowiązku‎ ‎dozorowania‎ ‎tej‎ ‎Szkoły,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎bra kłoby‎ ‎też‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎uczniach,‎ ‎którzyby‎ ‎tam‎ ‎mieszkali,‎ ‎zwła szcza‎ ‎uczniowie‎ ‎Wydziału‎ ‎Teologicznego,‎ ‎którzy‎ ‎chęt nie‎ ‎wykonywać‎ ‎będą‎ ‎funkcyje,‎ ‎do‎ ‎jakich‎ ‎niegdyś‎ ‎byli obowiązani‎ ‎ich‎ ‎poprzednicy.‎ ‎A‎ ‎tak‎ ‎i‎ ‎kościołowi‎ ‎byłaby przywróconą‎ ‎ozdoba‎ ‎i‎ ‎wysługa,‎ ‎o‎ ‎jakiej‎ ‎się‎ ‎wyraża Wizyta‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1791‎ ‎(patrz‎ ‎dokument‎ ‎Lit.‎ ‎C.)‎ ‎i‎ ‎niczyje prawa‎ ‎nie‎ ‎byłyby‎ ‎nadwerężane. A‎ ‎jeżeli‎ ‎mamy‎ ‎uznawać‎ ‎fait‎ ‎accompli,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎pozo stawić‎ ‎Szkołę‎ ‎w‎ ‎takim‎ ‎stanie,‎ ‎jak‎ ‎jest‎ ‎obecnie,‎ ‎to z‎ ‎uwagi,‎ ‎że‎ ‎kościół‎ ‎S.‎ ‎Floryjana‎ ‎jest‎ ‎właścicielem‎ ‎bu dynku‎ ‎szkolnego,‎ ‎jak‎ ‎wykaz‎ ‎hipoteczny‎ ‎tu‎ ‎załączony przekonywa,‎ ‎(Dokument‎ ‎L.‎ ‎J.)‎ ‎trzeba‎ ‎więc‎ ‎na‎ ‎utrzy manie‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎dobrym‎ ‎stanie,‎ ‎płacić‎ ‎Probosz czowi‎ ‎czynsz‎ ‎odpowiedni,‎ ‎boć‎ ‎on‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎ża dnego‎ ‎obowiązku‎ ‎utrzymywania‎ ‎gmachu‎ ‎szkol nego‎ ‎z‎ ‎funduszów‎ ‎kościelnych. Takie‎ ‎są‎ ‎niewątpliwe‎ ‎konsekwencyje,‎ ‎takie‎ ‎na‎ ‎zdro wej‎ ‎loice‎ ‎oparte‎ ‎wnioski,‎ ‎których‎ ‎najsubtelniejsze‎ ‎sofiz- mata‎ ‎obalić‎ ‎nie‎ ‎są‎ ‎w‎ ‎stanie,‎ ‎chociażbyśmy‎ ‎na‎ ‎ich‎ ‎po parcie‎ ‎nietylko‎ ‎dokumenta‎ ‎z‎ ‎16.‎ ‎wieku,‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎Res krypt‎ ‎Senatu‎ ‎z‎ ‎13.‎ ‎Stycznia‎ ‎1824‎ ‎r.,‎ ‎ale‎ ‎nawet‎ ‎przed potopowe‎ ‎wydobyli‎ ‎świadectwa.‎ ‎Za‎ ‎pomocą‎ ‎galwanizmu może‎ ‎trup‎ ‎nawet‎ ‎poruszać‎ ‎oczyma,‎ ‎lecz‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎siły, któraby‎ ‎mu‎ ‎życie‎ ‎prawdziwe‎ ‎przywróciła,‎ ‎jak‎ ‎równie nie‎ ‎ma‎ ‎sposobu‎ ‎do‎ ‎przywrócenia‎ ‎życia‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Bi skupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎kiedy‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎prawo‎ ‎pisane,‎ ‎ale i‎ ‎siła‎ ‎czasu‎ ‎złożyła‎ ‎ją‎ ‎do‎ ‎grobu‎ ‎—‎ ‎kiedy‎ ‎ona‎ ‎de‎ ‎jure et‎ ‎de‎ ‎facto‎ ‎zniesioną‎ ‎została.‎ ‎Czyliź‎ ‎dziś‎ ‎np.‎ ‎professor prawa‎ ‎kanonicznego,‎ ‎człowiek‎ ‎świecki‎ ‎i‎ ‎żonaty,‎ ‎mógłby
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:35
          w‎ ‎ciągu‎ ‎niniejszej‎ ‎rozprawy‎ ‎przytoczona‎ ‎dosłownie z‎ ‎roku‎ ‎1784;‎ ‎zważywszy‎ ‎następnie,‎ ‎że‎ ‎obok‎ ‎tych‎ ‎nie wątpliwych‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎drodze‎ ‎legalnej‎ ‎dokonanych‎ ‎postano wień‎ ‎Najwyższej‎ ‎Władzy‎ ‎w‎ ‎kraju,‎ ‎Reskrypt‎ ‎Senatu‎ ‎z‎ ‎d. 13.‎ ‎Stycznia‎ ‎1824‎ ‎r.‎ ‎przywracający‎ ‎moc‎ ‎Ordynacyi‎ ‎bi skupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎nie‎ ‎może‎ ‎mieć‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎żadnej prawnej‎ ‎podstawy,‎ ‎a‎ ‎tern‎ ‎samem‎ ‎ani‎ ‎żadnej‎ ‎prawomoc ności;‎ ‎zważywszy,‎ ‎że‎ ‎były‎ ‎Magistrat‎ ‎Miasta‎ ‎Krakowa w‎ ‎Szkole‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎wykony‎ ‎wuj‎ ‎ąc‎ ‎odmiany‎ ‎i‎ ‎repara- cyje,‎ ‎bez‎ ‎wiedzy‎ ‎i‎ ‎zezwolenia‎ ‎Właściciela‎ ‎budynku szkolnego,‎ ‎działał‎ ‎tern‎ ‎samem‎ ‎samowolnie‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎swoją rękę,‎ ‎wynika‎ ‎ztąd,‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎żadnego‎ ‎pra wnego‎ ‎tytułu‎ ‎do‎ ‎żądania‎ ‎od‎ ‎Proboszcza‎ ‎zwrotu‎ ‎kosz tów‎ ‎na‎ ‎pomienione‎ ‎przeistoczenia‎ ‎i‎ ‎reparacyje‎ ‎budynku szkolnego‎ ‎wyłożonych‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎zł.‎ ‎reńskich‎ ‎1.855‎ ‎c. 72,‎ ‎ale‎ ‎winien‎ ‎być‎ ‎pociągniętym‎ ‎do‎ ‎wynagrodzenia szkód‎ ‎za‎ ‎zmiany,‎ ‎które‎ ‎poczynił‎ ‎bez‎ ‎wiedzy‎ ‎i‎ ‎woli‎ ‎wła ściciela‎ ‎w‎ ‎budynku‎ ‎szkolnym,‎ ‎jak‎ ‎niemniej‎ ‎winien‎ ‎być pociągniętym‎ ‎do‎ ‎odpowiedzialności‎ ‎za‎ ‎naruszenie‎ ‎prawa własności‎ ‎kościelnej: Wyrok‎ ‎z‎ ‎uwagi‎ ‎na‎ ‎przytoczone‎ ‎tu‎ ‎dowody,‎ ‎wątpli wym‎ ‎być‎ ‎nie‎ ‎może;‎ ‎albowiem‎ ‎dzięki‎ ‎Bogu!‎ ‎jeszcze‎ ‎na czele‎ ‎Kodeksu‎ ‎w‎ ‎Austryi‎ ‎stoi‎ ‎ta‎ ‎wielka‎ ‎i‎ ‎prawdziwa maksyma:‎ ‎„Fundamentum‎ ‎regnorum‎ ‎est‎ ‎Justitia“.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:38

          Schola. Schola‎ ‎pro‎ ‎erudienda‎ ‎juventute‎ ‎murata‎ ‎e‎ ‎regione Circuli‎ ‎Clepardiensis‎ ‎sita,‎ ‎Coemeterium‎ ‎terminans,‎ ‎sub directione‎ ‎actuali‎ ‎Magistri‎ ‎ex‎ ‎Alma‎ ‎Universitate,‎ ‎existit et‎ ‎studiosos‎ ‎inhabitantes‎ ‎eandem‎ ‎habet.‎ ‎Proventus‎ ‎Ma gistri‎ ‎sunt‎ ‎certae‎ ‎Marcae‎ ‎de‎ ‎villa‎ ‎Skawce‎ ‎a‎ ‎Praeposito Sancti‎ ‎Floriani,‎ ‎qui‎ ‎et‎ ‎mensam‎ ‎eidem‎ ‎juxta‎ ‎erectionem providere‎ ‎tenetur.‎ ‎—‎ ‎Item‎ ‎a‎ ‎Judaeis‎ ‎ex‎ ‎antique‎ ‎usu‎ ‎et possessione‎ ‎debetur‎ ‎Judaica,‎ ‎vulgo‎ ‎Kozubalec.‎ ‎—‎ ‎Ex Actis‎ ‎Visitationis‎ ‎Generalis‎ ‎Celsissimi‎ ‎Principis‎ ‎Illmi‎ ‎et Rmi‎ ‎Dni‎ ‎Casimiri‎ ‎a‎ ‎Lubna‎ ‎Lubieński‎ ‎Dei‎ ‎et‎ ‎Aplicae Sedis‎ ‎Gratia‎ ‎Eppi.‎ ‎Cracoviensis‎ ‎Ducis‎ ‎Severiae,‎ ‎Dioece- sis‎ ‎Cracoviensis,‎ ‎anno‎ ‎1711‎ ‎expeditae‎ ‎(folio‎ ‎521)‎ ‎ex- cerptum‎ ‎ac‎ ‎Sigillo‎ ‎Illmi‎ ‎Capituli‎ ‎Catliedr.‎ ‎Cracovien. communitum. Datum‎ ‎Cracoviae‎ ‎die‎ ‎2.‎ ‎Decembris‎ ‎1867.‎ ‎—‎ ‎(sub- scriptum)‎ ‎Joannes‎ ‎Pietrzykowski‎ ‎Viceprocurator‎ ‎et‎ ‎Acto- rum‎ ‎Illmi‎ ‎Capit.‎ ‎Cath.‎ ‎Crac.‎ ‎Notarius‎ ‎juratus. (L.‎ ‎S.)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:42
          Nr.‎ ‎251.‎ ‎(D.) Excerptum‎ ‎ex‎ ‎Libro‎ ‎in‎ ‎Caes.‎ ‎Reg.‎ ‎Archivo‎ ‎Fundi Educationis‎ ‎reperibili‎ ‎Nro‎ ‎42‎ ‎notato.‎ ‎cui‎ ‎titulus‎ ‎—‎ ‎Ex- positorum‎ ‎seu‎ ‎pensionum‎ ‎Liber‎ ‎ab‎ ‎Anno‎ ‎1770‎ ‎ad‎ ‎an num‎ ‎1783‎ ‎pag.‎ ‎141.‎ ‎Rachunki‎ ‎wydatku‎ ‎szkoły‎ ‎Królestwa głównej‎ ‎Akademii‎ ‎krakowskiej,‎ ‎na‎ ‎pensyje,‎ ‎dymowe,‎ ‎re- paracyje,‎ ‎Burse,‎ ‎Borkany,‎ ‎potoczne‎ ‎wydatki‎ ‎y‎ ‎extraor- dynaryjne‎ ‎od‎ ‎dnia‎ ‎24.‎ ‎Czerwca‎ ‎w‎ ‎rok‎ ‎i‎ ‎1780‎ ‎do‎ ‎dnia 1.‎ ‎Października‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1781‎ ‎na‎ ‎prawne‎ ‎windykacyje,‎ ‎pro centa,‎ ‎Intabulacyją‎ ‎we‎ ‎Lwowie,‎ ‎na‎ ‎pocztę,‎ ‎do‎ ‎dnia‎ ‎Igo Stycznia‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1782‎ ‎spisany‎ ‎—‎ ‎pag.‎ ‎142. Na‎ ‎Kollegiatę‎ ‎S.‎ ‎Floryjana.‎ ‎Solarium‎ ‎Xiężom Wikariuszom,‎ ‎ludziom‎ ‎kościelnym‎ ‎y‎ ‎na‎ ‎światło złp.‎ ‎1882‎ ‎groszy‎ ‎2‎ ‎denarów‎ ‎9.‎ ‎—‎ ‎Kaznodziei‎ ‎świętal- nemu‎ ‎złp.‎ ‎140.‎ ‎—‎ ‎Na‎ ‎oktawę‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎złp.‎ ‎245‎ ‎— in‎ ‎summa‎ ‎złp.‎ ‎2,267‎ ‎gr.‎ ‎2‎ ‎den.‎ ‎9. Rationes^‎ ‎supra-scriptas‎ ‎tam‎ ‎perceptorum‎ ‎quam‎ ‎expen- sorum‎ ‎in‎ ‎Comitiis‎ ‎Universitatis‎ ‎die‎ ‎25.‎ ‎Februarii‎ ‎1782 productas,‎ ‎lectas,‎ ‎approbatas‎ ‎fuisse,‎ ‎attestor.‎ ‎—‎ ‎AL.‎ ‎An tonins‎ ‎Żołędzioieski‎ ‎Rector‎ ‎mpp.‎ ‎—‎ ‎Itta‎ ‎esse‎ ‎testor‎ ‎AL. Josephus‎ ‎Aloysius‎ ‎Putanowicz‎ ‎S.‎ ‎Th.‎ ‎1).‎ ‎Collegii‎ ‎theo- logico‎ ‎—‎ ‎Canonici‎ ‎Praeses‎ ‎mpp.‎ ‎—‎ ‎Lta‎ ‎esse‎ ‎pariter‎ ‎testor AL.‎ ‎Joannes‎ ‎Nepomucenus‎ ‎Lucy‎ ‎ALed.‎ ‎D.‎ ‎ejusdemque Collegii‎ ‎protunc‎ ‎Praeses‎ ‎mpp.‎ ‎—‎ ‎Lta‎ ‎esse‎ ‎testor‎ ‎AL.‎ ‎Pe trus‎ ‎Rydulski‎ ‎Collegii‎ ‎Physici‎ ‎Praeses‎ ‎mpp.‎ ‎— Praesentem‎ ‎Copiam‎ ‎suo‎ ‎cum‎ ‎origindli‎ ‎Libro‎ ‎Ratio num‎ ‎Universitatis‎ ‎Cracoviensis‎ ‎superiu's‎ ‎descripto,‎ ‎in Caes.‎ ‎Reg.‎ ‎Archivo‎ ‎Fundi‎ ‎Educationis‎ ‎reperibili‎ ‎—‎ ‎de verbo‎ ‎ad‎ ‎verbum‎ ‎concordare‎ ‎testor.‎ ‎Cracoviae‎ ‎die‎ ‎l‎ma‎- Aprilis‎ ‎1803.‎ ‎Anno.‎ ‎—‎ ‎(Subscriptum)‎ ‎Franciscus‎ ‎Corner mpp.‎ ‎Caes.‎ ‎Reg.‎ ‎Archivarius. (L.‎ ‎S.)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:45
          Przyznani‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎mogłem‎ ‎sobie‎ ‎zdać‎ ‎sprawy‎ ‎z‎ ‎tego,‎ ‎jak‎ ‎człowiek‎ ‎obcy,‎ ‎tutejszych‎ ‎stosunków‎ ‎zupełnie‎ ‎nie‎ ‎znający,‎ ‎ani‎ ‎nie‎ ‎mający‎ ‎wyobrażenia‎ ‎o‎ ‎spo sobie‎ ‎prowadzenia‎ ‎w‎ ‎tutejszych‎ ‎okolicach‎ ‎gospodarstwa; w‎ ‎przeciągu‎ ‎kilku‎ ‎godzin‎ ‎przechadzki‎ ‎po‎ ‎gruntach‎ ‎dwor skich‎ ‎i‎ ‎włościańskich,‎ ‎które‎ ‎łącznie‎ ‎około‎ ‎1,000‎ ‎morgów wynoszą,‎ ‎był‎ ‎wstanie‎ ‎rozpoznać‎ ‎dokładnie‎ ‎glebę,‎ ‎oce nić‎ ‎jej‎ ‎dobroć,‎ ‎wyśledzić‎ ‎jakość‎ ‎i‎ ‎ilość‎ ‎produktów‎ ‎jakie wydaje‎ ‎i‎ ‎podług‎ ‎wydawanej‎ ‎produkcyi‎ ‎rozklassyfikować grunta.‎ ‎Ja‎ ‎sądziłem‎ ‎w‎ ‎prostocie‎ ‎ducha‎ ‎mojego,‎ ‎że‎ ‎pan Kommissarz‎ ‎szacunkowy‎ ‎pragnąc‎ ‎jak‎ ‎należy‎ ‎tak‎ ‎trudne do‎ ‎wykonania‎ ‎dzieło‎ ‎oszacowania‎ ‎przyprowadzić‎ ‎do‎ ‎skut ku,‎ ‎tak,‎ ‎aby‎ ‎i‎ ‎skarb‎ ‎nie‎ ‎poniósł‎ ‎straty‎ ‎i‎ ‎kontrybuent nie‎ ‎był‎ ‎pokrzywdzony,‎ ‎każę‎ ‎sobie‎ ‎pokazać‎ ‎rejestra‎ ‎eko nomiczne‎ ‎z‎ ‎lat‎ ‎kilku,‎ ‎albo‎ ‎przynajmniej‎ ‎zapyta:‎ ‎na‎ ‎ja kich‎ ‎zasadach‎ ‎Kommissyja‎ ‎włościańska‎ ‎szacowała‎ ‎grunta dworskie‎ ‎w‎ ‎Bieńczycach,‎ ‎boć‎ ‎mu‎ ‎tajnem‎ ‎być‎ ‎nie‎ ‎mogło, że‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Rząd‎ ‎w‎ ‎celu‎ ‎wymierzenia‎ ‎indemnizacyi‎ ‎za‎ ‎znie sione‎ ‎powinności‎ ‎i‎ ‎zabrane‎ ‎w‎ ‎połowie‎ ‎grunta‎ ‎dworskie, przyjął‎ ‎za‎ ‎zasadę‎ ‎operat‎ ‎tejże‎ ‎Kommissyi‎ ‎włościańskiej, a‎ ‎dlaczegóżby‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎reflektować‎ ‎jej‎ ‎operatów‎ ‎co‎ ‎do oszacowania‎ ‎pozostałych‎ ‎gruntów‎ ‎folwarcznych‎ ‎?...‎ ‎Lecz panu‎ ‎Kommissarzowi‎ ‎tak‎ ‎się‎ ‎znać‎ ‎podobało‎ ‎swoich‎ ‎współ- towarzyszów‎ ‎do‎ ‎oszacowania‎ ‎—‎ ‎to‎ ‎zdanie:‎ ‎że‎ ‎na‎ ‎grun tach‎ ‎dworskich‎ ‎w‎ ‎Bieńczycach‎ ‎ziemia‎ ‎tak‎ ‎do bra,‎ ‎jak‎ ‎na‎ ‎„Czarnej-Wsi“,‎ ‎i‎ ‎tak‎ ‎mu‎ ‎to‎ ‎zdanie w‎ ‎głowie‎ ‎utkwiło,‎ ‎że‎ ‎przyjął‎ ‎je‎ ‎za‎ ‎jedyną‎ ‎normę‎ ‎do oszacowania‎ ‎tychże‎ ‎gruntów....
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:47
          A‎ ‎najprzód‎ ‎co‎ ‎się‎ ‎tyczy‎ ‎zabezpieczenia‎ ‎intrat‎ ‎i‎ ‎pos- sessyj‎ ‎osób‎ ‎akademickich‎ ‎imieniem‎ ‎P.‎ ‎Kommissyi‎ ‎de klaruje,‎ ‎iż‎ ‎JX.‎ ‎Chrzanowski‎ ‎mający‎ ‎probostwo‎ ‎Ś.‎ ‎Flo riana‎ ‎od‎ ‎Akademii‎ ‎sobie‎ ‎konferowane,‎ ‎toż‎ ‎probostwo wraz‎ ‎z‎ ‎pensyją‎ ‎pro‎ ‎Facilitate‎ ‎Philosophica‎ ‎niegdy‎ ‎wy płacaną‎ ‎ad‎ ‎vitae‎ ‎tempora‎ ‎posiadać‎ ‎będzie.‎ ‎Lecz‎ ‎jeżeliby wieś‎ ‎Bieńczyce‎ ‎z‎ ‎woli‎ ‎tejże‎ ‎P.‎ ‎Kommissyi‎ ‎podobnym sposobem‎ ‎jak‎ ‎insze‎ ‎dobra‎ ‎Kollegijaty‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎roz rządzona‎ ‎była,‎ ‎tedy‎ ‎z‎ ‎Prokuratoryi‎ ‎corocznie‎ ‎złp.‎ ‎6,000 mieć‎ ‎będzie‎ ‎sobie‎ ‎powrócone.‎ ‎A‎ ‎gdyby‎ ‎wieś‎ ‎Skawce za‎ ‎kordonem‎ ‎będąca‎ ‎sprzedaną,‎ ‎lub‎ ‎pro‎ ‎Clero inferiori‎ ‎Kollegiaty‎ ‎S.‎ ‎Floryjana‎ ‎inkorporowa- ną‎ ‎była,‎ ‎tedy‎ ‎z‎ ‎Prokuratoryi‎ ‎Akademii‎ ‎Kra kowskiej‎ ‎w‎ ‎nagrodę‎ ‎intrat‎ ‎wsi‎ ‎pomienionej 1,000‎ ‎złp.‎ ‎corocznie‎ ‎brać‎ ‎powinien. Wydano‎ ‎i‎ ‎wypisano‎ ‎z‎ ‎Księgi‎ ‎pod‎ ‎tytułem‎ ‎:‎ ‎„‎ ‎Proto kół‎ ‎obrad‎ ‎Szkoły‎ ‎głównej‎ ‎koronnej‎ ‎“‎ ‎na‎ ‎karcie‎ ‎14‎ ‎pod rokiem‎ ‎1780‎ ‎d.‎ ‎3.‎ ‎8bris.‎ ‎—‎ ‎Kraków‎ ‎d.‎ ‎4.‎ ‎Maja‎ ‎1823 roku‎ ‎—‎ ‎(podpisano)‎ ‎Franciszek‎ ‎Bogucki‎ ‎Z.‎ ‎A.‎ ‎M. W‎ ‎Księdze‎ ‎pod‎ ‎tytułem:‎ ‎„Statuta‎ ‎Scholae‎ ‎S.‎ ‎Flo- riani‎ ‎Clepardiae‎ ‎1779‎ ‎an.“‎ ‎czytamy‎ ‎w‎ ‎zapiskach:‎ ‎„JSr bonis‎ ‎Skawce‎ ‎Praepositurae‎ ‎S.‎ ‎Flor‎ ‎lani‎ ‎dotalibus,‎ ‎ad praesens‎ ‎A.‎ ‎D.‎ ‎1782‎ ‎cum‎ ‎caeteris‎ ‎Bonis‎ ‎Ecclesiasticis^ trans‎ ‎Vistulam‎ ‎consistentibus,‎ ‎a‎ ‎Josepho‎ ‎2do‎ ‎Bomano- rum‎ ‎Imperatore‎ ‎contra‎ ‎fas‎ ‎et‎ ‎aeguum‎ ‎ademptis‎ ‎ac‎ ‎mdło jure‎ ‎possesses,‎ ‎salariatur‎ ‎a‎ ‎praeposito‎ ‎Senior‎ ‎Scholae S.‎ ‎Tloriani‎ ‎mar‎cis‎ ‎ ‎4or‎ ‎seu‎ ‎fl.‎ ‎18“.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:49
          ‎ Gleiches‎ ‎hat‎ ‎aucli‎ ‎in‎ ‎Betreff‎ ‎der‎ ‎in‎ ‎dem‎ ‎rekurrirten Erlasse‎ ‎entschiedenen‎ ‎Vorfrage‎ ‎der‎ ‎rechtlichen‎ ‎Ver- pflichtung‎ ‎des‎ ‎jeweiligen‎ ‎Pfarrers‎ ‎zu‎ ‎St.‎ ‎Florian‎ ‎zur Erhaltung‎ ‎der‎ ‎dortigen‎ ‎Schulgebaude‎ ‎zu‎ ‎gelten,‎ ‎da‎ ‎auch in‎ ‎dieser‎ ‎Beziehung‎ ‎die‎ ‎zivilrechtliche‎ ‎Competenz‎ ‎des Erkenntnisses‎ ‎wahrzunehmen‎ ‎ist,‎ ‎die‎ ‎einerseits‎ ‎durch die‎ ‎Beshaffenheit‎ ‎des‎ ‎allegirten‎ ‎Verpflichtungstitels‎ ‎und andererseits‎ ‎durch‎ ‎den‎ ‎Umstand‎ ‎begriindet‎ ‎erscheint, dass‎ ‎der‎ ‎Fall‎ ‎nicht‎ ‎vorhanden‎ ‎ist,‎ ‎wo‎ ‎die‎ ‎politische Behorde‎ ‎iiber‎ ‎den,‎ ‎fiir‎ ‎die‎ ‎Beurtheilung‎ ‎der‎ ‎Konkurrenz- pflicht‎ ‎massgebenden‎ ‎faktischen‎ ‎Bestand‎ ‎dieser‎ ‎Ver- pflichtung‎ ‎anlasslich‎ ‎einer‎ ‎speziellen‎ ‎Konkurrenzverhand- lung‎ ‎selbst‎ ‎zu‎ ‎erkennen‎ ‎und‎ ‎den‎ ‎Interessenten‎ ‎den‎ ‎Weg Rechtens‎ ‎vorzubehalten‎ ‎berufen‎ ‎und‎ ‎befugt‎ ‎ware. Hiervon‎ ‎werden‎ ‎Euer‎ ‎Hochwiirden‎ ‎in‎ ‎Folge‎ ‎hohen Staatsministerial-Erlasses‎ ‎vom‎ ‎13.‎ ‎Juli‎ ‎1866‎ ‎Z.‎ ‎5828 C.‎ ‎U.‎ ‎unter‎ ‎Riickschluss‎ ‎der‎ ‎Rekursbeilagen‎ ‎verstandigt. Krakau‎ ‎am‎ ‎4.‎ ‎August‎ ‎1865. (unterZeichnet)‎ ‎Cavriani‎ ‎mp.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:52
          Ext‎ ‎ract‎ ‎us. Actum‎ ‎Cracoviae‎ ‎coram‎ ‎actis‎ ‎terrestribus die‎ ‎decima‎ ‎septima‎ ‎mensis‎ ‎Januarii‎ ‎anno Domini‎ ‎millesimo‎ ‎octingentesimo‎ ‎sexto. Oblata‎ ‎Resolutionis‎ ‎ex‎ ‎Commissione‎ ‎Educationis‎ ‎Pa- rocho‎ ‎ad‎ ‎Sanctum‎ ‎Florianum‎ ‎Clepardiae‎ ‎penes‎ ‎Craco- viam‎ ‎servientis. Ad‎ ‎acta‎ ‎praesentia‎ ‎terrestria‎ ‎Cracoviensia‎ ‎persona liter‎ ‎veniens‎ ‎Dominus‎ ‎Justinianus‎ ‎Miedziński‎ ‎nomine Illustris‎ ‎admodum‎ ‎Reverendi‎ ‎Francisci‎ ‎Kolendowicz‎ ‎ec- clesiae‎ ‎collegiatae‎ ‎parochialis‎ ‎Sancti‎ ‎Floriani‎ ‎Clepardiae ad‎ ‎Cracoviam‎ ‎sitae‎ ‎praepositi‎ ‎infracontentam‎ ‎resolutio- nem‎ ‎Commissionis‎ ‎Educationis‎ ‎nationalis‎ ‎Varsaviae‎ ‎ex protocollo‎ ‎oeconomico‎ ‎Commissionis‎ ‎ejusdem‎ ‎authentice depromptam‎ ‎hie‎ ‎ad‎ ‎ingrossandum‎ ‎obtulit‎ ‎de‎ ‎tenore‎ ‎tali. Działo‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎Warszawie‎ ‎na‎ ‎sessyi‎ ‎ekonomicznej‎ ‎Kom- missyi‎ ‎edukacyi‎ ‎narodowey‎ ‎dnia‎ ‎ośmnastego‎ ‎Listopada roku‎ ‎Tysiąc‎ ‎siedmset‎ ‎ośmdziesiątego.‎ ‎Kommissyja‎ ‎edu kacyi‎ ‎narodowej‎ ‎dwie‎ ‎Kanonie‎ ‎krakowskie‎ ‎toiest:‎ ‎Ka nonią‎ ‎fundi‎ ‎Bętkowska‎ ‎y‎ ‎Kanonią‎ ‎fundi‎ ‎Karniow,‎ ‎jako też‎ ‎Probostwo‎ ‎świętego‎ ‎Floryjana‎ ‎na‎ ‎Kleparzu‎ ‎Akade mii‎ ‎krakowskiey‎ ‎inkorporowane‎ ‎dla‎ ‎trzech‎ ‎Emerytów duchownych‎ ‎pro‎ ‎dote‎ ‎wiecznemi‎ ‎czasy‎ ‎naznacza,‎ ‎tak‎ ‎iż żadne‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎trzech‎ ‎Beneficiów‎ ‎do‎ ‎skarbu‎ ‎Akademii‎ ‎nic opłacać‎ ‎nie‎ ‎będzie,‎ ‎ale‎ ‎całkowity‎ ‎fundusz‎ ‎Kanonii‎ ‎y‎ ‎Pro bostwa‎ ‎Emerytom‎ ‎dostawać‎ ‎się‎ ‎powinien‎ ‎będzie,‎ ‎na których‎ ‎po‎ ‎długiem‎ ‎dzisieyszych‎ ‎possessorów‎ ‎życiu‎ ‎ci wybierani‎ ‎będą,‎ ‎którzy‎ ‎naydawniey‎ ‎w‎ ‎szkole‎ ‎Królestwa
          publicznie‎ ‎uczyli.‎ ‎Że‎ ‎jednak‎ ‎praca‎ ‎uczących‎ ‎od‎ ‎wpro- \‎ ‎wadzenia‎ ‎reformy‎ ‎rachować‎ ‎się‎ ‎musi,‎ ‎bo‎ ‎reforma-dopiero los‎ ‎nauczycielów‎ ‎porównała,‎ ‎przeto‎ ‎zabiegając‎ ‎wszelkim trudnościom,‎ ‎któreby‎ ‎wyniknąć‎ ‎mogły‎ ‎w‎ ‎staraniu‎ ‎się o‎ ‎miejsca‎ ‎EmerytówyKommissyja‎ ‎stanowi,‎ ‎iż‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎raz tych‎ ‎za‎ ‎Emerytów‎ ‎podawać‎ ‎będzie‎ ‎Universtati,‎ ‎którzy do‎ ‎dobra‎ ‎iey‎ ‎przyłożyli‎ ‎się,‎ ‎albo‎ ‎którzy‎ ‎przez‎ ‎napisane w‎ ‎Teologii‎ ‎lub‎ ‎w‎ ‎prawie‎ ‎duchowaem‎ ‎dzieło‎ ‎y‎ ‎od‎ ‎wy znaczonych‎ ‎przez‎ ‎Kommissyją‎ ‎reformatorów‎ ‎Teologii przyjęte‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎sobie‎ ‎szczególniej‎ ‎od‎ ‎innych‎ ‎zasłużą. Z‎ ‎protokółu‎ ‎ekonomicznego‎ ‎Kommissyi‎ ‎edukacyi‎ ‎naro dowcy‎ ‎wypisano‎ ‎y‎ ‎wydano.‎ ‎Franciszek‎ ‎Zabłocki‎ ‎Kom missyi‎ ‎edukacyiney‎ ‎protokolista.‎ ‎Locus‎ ‎sigilli‎ ‎officios‎ ‎i ejusdem‎ ‎Commissionis‎ ‎Educationis‎ ‎nationalis.‎ ‎Post‎ ‎cujus quidem‎ ‎resolutionis‎ ‎modo‎ ‎quo‎ ‎supra‎ ‎ingrossationem Extractum‎ ‎authenticum‎ ‎suprascriptus‎ ‎offerens‎ ‎illico‎ ‎ad se‎ ‎recepit.‎ ‎Justinianus‎ ‎Miedziński‎ ‎mandatarius‎ ‎mp. Ex‎ ‎actis‎ ‎in‎ ‎caesareo‎ ‎regio‎ ‎Archivo‎ ‎ac- torum‎ ‎castrensium‎ ‎et‎ ‎terrestrium‎ ‎Cra- coviensium‎ ‎sub‎ ‎denominatione‎ ‎„Tran- sactiones‎ ‎perpetuae“‎ ‎exist‎entium‎ ‎Libr. 16.‎ ‎pag.‎ ‎14.‎ ‎Nr.‎ ‎IG.‎ ‎depromptum‎ ‎et extraditum.‎ ‎Theodoras‎ ‎Łuszczyński Vicesger.‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Archivi.(L.‎ ‎S.)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:59
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ggj1jayZaqrUYg3NX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:11
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/R0JaoqiD2vKq7FyHX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:14
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/yMSAPnH6SZ9HH6YgX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:18
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/8yfmsVxeIlKDCSCaX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:26
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/o9Cagqpi1O4Z2vDFX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:31
          800-lecie Kolegiaty św. Floriana w Krakowie
          1184 – 1984
          Na wieść o tym, że z polecenia papieża Luciusza III przyjeżdża z Włoch legat papieski Idzi bp Modeny, wioząc relikwie św. Floriana, książę krakowski Kazimierz II zwa­ny Sprawiedliwym oraz biskup miasta, Gedko z licznym du­chowieństwem i rzesza wiernych wyszli na drogę wiodącą od Stolicy świętej na powitanie dostojnika kościelnego i tej świętości, która Kraków miał się cieszyć po wiekuiste cza­sy.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:32
          Ku większemu uczczeniu św. Fioriana, patrona Krakowa i całej Polski, książę Kazimierz Sprawiedliwy postanowił postawić na łukach prądnickich kościół pod wezwaniem św. Floriana, a przy nim ufundować kolegiatę czyli zgromadzenie księży, którzy swa modlitwa mieli uświetniać przybytek Boży poświęcony św. Florianowi.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:33
          W tej kolegiacie kolegium kapłańskie składało sio z o­koło 20 osób. Czterech z nich nazywało się prałatami. Był to przede wszystkim prepozyt, który był przełożonym całej kolegiaty. Dbał o to, aby kolegiata należycie funkcjonowała tak pod względem chwały Bożej jak i pod względem material­nym. Jego pomocnikiem był prałat dziekan; do niego należała opieka nad wikarymi, których było ośmiu. Drugim pomocnikiem propozyta był kantor (czyli śpiewak), który się troszczył o należyty śpiew w kościele, szczególnie o psalmodię pacie­rzy kapłańskich w prezbiterium. Czwartym prałatem był kustosz czyli stróż. Jego obowiązkiem było czuwać nad skarbcem koś­cielnym, w którym znajdowały się cenne przedmioty liturgicz­ne, jak kielichy, relikwiarze, ornaty. Kustosz dbał o nale­żyte zaopatrzenie zakrystii. Oprócz prałatów było przy koś­ciele czterech kanoników. Każdy prałat i kanonik miał swego wikarego. Liczba duchowieństwa z biegiem czasu się powięk­szała.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:35
          Część relikwii św. Floriana, które były złożone w środ­ku katedry na Wawelu, przeniesiono do kolegiaty św. Floriana, której sława rozchodziła się daleko; kolegiatę poczęli od­wiedzać liczni pielgrzymi, którzy się udawali pod opiekę św. Floriana i upraszali u niego liczne łaski. Koło kolegiaty stojącej na błoniu budowano domy, w których pielgrzymi noco­wali i gdzie zamawiali posiłki. Utworzyła się wieś św. F1o­riana. Księża z kolegiaty po odprawieniu pacierzy i odśpie­waniu godzin kanonicznych wychodzili do pielgrzymów i spełniali posługę duszpasterska. tak nad pielgrzymami, jak i nad mieszkańcami osiedla św. Floriana. Prepozyt kolegiaty wykony­wał nad tymi ludźmi duszpasterstwo, czuwając nad spełnianiem sakramentów świętych.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:38
          W końcu wieku XIII Kraków został otoczony murami i basz­tami i okopany głębokim rowem, a postawione bramy zamykano na noc. Osada, która powstała koło kościoła św. Floriana, zo­stała odcięta od miasta i znalazła się w trudnym położeniu. Żeby ulżyć doli świętofloriańskiej osady król Kazimierz Wiel­ki założył w tym miejscu osobne miasto w r. 1366, które naz­wał od kościoła św. Floriana – Florencja. Nazwa ta utrzymała się tylko przez jeden wiek, później mieszkańcy zaczęli na­zywać swoje miasto Kleparzem. Miasto Kleparz miało swoje władze miejskie: burmistrza i własny sąd. Kolegiata św. Flo­riana stała się kościołem parafialnym dla Kleparza. Prócz kolegiaty stały tu jeszcze trzy kościoły: św. Filipa i Jaku­ba przy rynku kleparskim, gdzie dziś stoi nowy kościół św. Wincentego a Paulo Księży Misjonarzy (zburzony w r. 1801), św. Walentego na Pędzichowie ze szpitalem dla trędowatych (1817 zburzony), trzeci św. Szymona i Judy ze szpitalem. Na jego miejscu stanął klasztor dla SS. Szarytek przy ul. War­szawskiej, zbudowany przez bpa Ludwika Łetowskiego (1871). Za granicami miasta, bo murów nie było, bł. królowa Jadwi­ga postawiła w r. 1390 klasztorek z kościołem św. Krzyża dla benedyktynów słowiańskich, którzy odprawiali nabożeństwa nie po łacinie, ale w błogosławionej mowie słowiańskiej (zbu­rzony w r. 1808). Miasto Kleparz istniało 450 lat. Gdy Austriacy zajęli Kraków po trzecim rozbiorze Polski miasto Kleparz przyłączyli do niego, tak że w r. 1800 stanowiło przedmieście Krakowa.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:39
          W szkole parafialnej uczniowie uczyli się czytać, pi­sać, rachować, przemawiać w czasie uroczystości, uczyli się kalendarza, a nawet poznawali nazwy gwiazd na niebie. Po południu czytali różne książki po łacinie. W sobotę odbywa­ła się nauka religii. Uczniowie nie byli przeciążeni obo­wiązkami na rzecz parafii, która utrzymywała szkołę. W nie­dzielę szli na sumę i na nieszpory, ale to czynili wszyscy mieszkańcy Kleparza. Tylko w wielkie święta śpiewali jutrz­nię. W dzień powszedni nie chodzili na mszę św., z wyjątkiem Adwentu i Wielkiego Postu. Ponieważ uczniowie uczyli się w szkole śpiewu, dlatego wykonywali pieśni na sumie, śpiewali nieszpory oraz brali udział w procesjach, np. w Bo­że Ciało, przy czym śpiewali oczywiście po łacinie, bo w tych czasach liturgia była łacińska. W r. 1878 miasto wy­budowało nową szkołę św. Floriana, po kilku latach zburzono budynek starej szkoły, bo przeszkadzał przy wjeździe na rozszerzona ulicę Warszawska.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:42
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/Pus%C5%82owski_Palace%2C_garden%2C_10_Westerplatte_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/500px-Pus%C5%82owski_Palace%2C_garden%2C_10_Westerplatte_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        Park obok pałacu, jedyny ocalały fragment ogrodów na Wesołej
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:45
        W październiku 1885 r. hrabia Zygmunt Pusłowski zakupił działkę ze stojącą na niej willą przy ul. Kolejowej 10 w Krakowie (dziś ul. Westerplatte). Zamierzeniem arystokraty było wzniesienie tam okazałego pałacu, mającego zgodnie z panującą modą stać się krakowską rezydencją rodu.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:51
        Hr. Pusłowski musiał wziąć na nie pożyczkę w Banku Krajowym Królestwa Galicji i Lodomerii oraz Powiatowej Kasie Oszczędności, której zresztą nie zdołał spłacić do 1914 r. Wydatek jednak się opłacił - przy Kolejowej 10 pojawił się zgrabny pałacyk w neorenesansowym stylu z przyciągającą uwagę narożną arkadową loggią na piętrze.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:55
        Co ciekawe, w pałacu ułożono też włoską posadzkę typu "terazzo" stosowaną w Wenecji do chłodzenia powietrza w upalne lata. Tymczasem w krakowskich realiach klimatycznych posadzka ziębła tak bardzo, że - jak zaświadczali mieszkańcy gmachu - powodowała odmrożenia nóg! Miało to jednak i jedną dobrą stronę - podczas okupacji niemieccy oficerowie zniechęceni zimnem zrezygnowali z zajęcia pałacu na swoje kwatery.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:03
        Po śmierci Zygmunta Pusłowskiego krakowski pałac odziedziczył jeden z czterech jego synów - Franciszek Xawery (pozostali zmarli młodo). Młody hrabia - dziś zupełnie anonimowy dla większości krakowian - stał się z czasem znaną i charakterystyczną postacią międzywojennego i powojennego Krakowa.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:05
        W 1923 r. hrabia towarzyszył marszałkowi Ferdynandowi Fochowi składającemu wizytę w Polsce. To właśnie Pusłowski w imieniu prezydenta Stanisława Wojciechowskiego przywiózł do Katowic buławę marszałka Polski, którą następnie wręczono Fochowi. W Krakowie oprowadzał gościa po mieście, pokazując mu zabytki. Gdy 12 maja 1923 r. w auli UJ Foch odbierał doktorat honoris causa, po jednej jego stronie zasiadał Józef Piłsudski, a po drugiej - hrabia Franciszek Xawery.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 22:12
        GMACH AKADEMII SZTUK PIĘKNYCH
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 23:43
        HOTEL WARSZAWSKI
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 23:51
        PAW Z KAMIENICY PRZY PAWIEJ - Miasta Rytm
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 23:57
        Piotrków Trybunalski – Mercure Vestil Piotrków Trybunalski (obecnie hotel Vestil Piotrków Trybunalski)
        Szklarska Poręba – Mercure Szklarska Poręba (obecnie hotel Bergo Resort & Spa)
        Zakopane – Mercure Zakopane Kasprowy (dawniej hotel Orbis Kasprowy, obecnie hotel Bachleda Kasprowy)
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 00:03
        ul. Pawia/Ogrodowa 10 – hotel Puro, wybudowany w 2012 roku - projekt B. Biełyszew
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 00:08
        W latach 2002–2006 wybudowano Galerię Krakowską według projektu IMB Asymetria. Od 2013 roku obiekt jest połączony z podziemną halą Dworca Głównego i wejściami na perony kolejowe
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 00:12
        W Galerii Krakowskiej znajduje się ok. 270 sklepów, w tym hipermarkety Carrefour (na kondygnacji +1 i -1) i Media Markt (asortyment RTV/AGD), Empik, 11 punktów usługowych oraz 22 restauracje i kawiarnie. Dla klientów dostępnych jest 1400 miejsc parkingowych na płatnym parkingu Galerii Krakowskiej oraz na płycie dworca.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 00:15
        7 maja 2013 roku odsłonięto na wschodniej ścianie Galerii Krakowskiej mural. Jest to projekt, związanej z Gdańską Szkołą Muralu, Justyny Posiecz-Polkowskiej. Został wybrany spośród 500 prac nadesłanych z całego świata na konkurs ogłoszony w grudniu 2012 roku. Mural ma powierzchnię 1400 m², malowało go przez dwa tygodnie 12 osób zużywając 460 litrów farby.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 12:06
        Ostatnio przeszłam samą siebie. Miałam jechać w stronę Ronda Mogielnickiego podziemnym tramwajem. Trzy razy schodziłam nie na tę stronę. Za czwartym razem się udało. Aż się dziwię, że nie usłyszałam - Pani w...tam są drugie schody🙄
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 12:12
        HOTEL Z NAJLEPSZYM POMYSŁEM - www.e-hotelarz.pl
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 13:18
        Po wybudowaniu dworca kolejowego, ulica została skrócona do obecnego jej stanu. W drugiej połowie XIX wieku, Rada Miasta Krakowa nadała ulicy obecną nazwę, dla upamiętnienia dawnej nazwy terenowej Kurniki, używanej dawniej w okolicy Kleparza
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 13:27
        Budynek jest okazałą bryłą w układzie narożnym. Posiada cztery kondygnacje i poddasze użytkowe. Parter został wyeksponowany na tle pozostałych części kamienicy za sprawą dużych okien o łukowatym kształcie. Celowym zabiegiem było także zróżnicowanie rozmiarów okien poszczególnych kondygnacji – im wyższa kondygnacja, tym okna są mniejsze. Wyróżniona została także wąską narożna ściana fasady. W jej obrębie, na wysokości pierwszego i drugiego piętra zaprojektowano, jedyne w całym budynku, balkony, które wykończono kamiennymi balustradami. Elewacja budynku jest ceglana, urozmaicona geometrycznymi wzorami z jasnego kamienia, kontrastującymi z podstawowym materiałem
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 14:51
        ULICA KURNIKI W KRAKOWIE NA MAPIE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 14:55
        Pewna pani z Basztowej
        Ciągle ma bóle głowy
        Wystarczyły dwie chwile
        Spotkała się z Wasylem
        I są zdrowi oboje
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 15:59
        DLA JEDNYCH ATRAKCJA DLA INNYCH HORROR - Gazeta - 10.05.2025
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:47
        Leon Wyrwicz

        To przedwojenny i "przedtamtowojenny" mistrz iście krakowskiego dowcipu lokalno-regionalnego. Wielki twórca polskiego monologu autorskiego. Także z radia uczynił narzędzie kontaktu z audytorium. To jemu zawdzięczamy np. nazwę teatrzyku, od którego wzięły nazwę tak ważne dla polskiej niepodległości OLEANDRY. Opowiadane krakowsko-kleparską gwarą monologi Leona Wyrwicza nie mają następców. Podobnie jak i krakowskie wodewile. Cudo-wiersze Jerzego Harasymowicza świetnie by się do tego nadawały, ale nie są przez nikogo śpiewane, a istotną krakowskość humoru zastąpiła nam przesławna Piwnica pod Baranami i Loch Camelot. Niestety, ani w nich, ani w publicznym Polskim Radiu Kraków, ani w publicznej krakowskiej telewizji nikt już nie potrafi mówić "po krakosku". I nikt też tak mówić NIE CHCE. Ciekawe, że po sąsiedzku, na Śląsku czy Podhalu nikt nie wstydzi się regionalizmów, z których wyrastają przecież skarby prawdy i żywości języka...
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:52
        Wygłaszał monologi w dawnej kawiarni Drobnera w kabarecie Rozmaitości, później przeniósł się ze swoimi występami na Sławkowską, gdzie założył kabaret Zielona Żaba, a następnie Kabaret Literacki, z ambicją reaktywowania tradycji Zielonego Balonika, jednak nie był w stanie przebić legendy z Jamy Michalika.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:56
        Po drugiej wojnie światowej występował sporadycznie, między innymi w Katowicach zagrał jednego z Gzymsików w Romansie z wodewilu W. Krzemińskiego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 18:03
        Kamienica nr 9. Na tę kamienicę prawie z pewnością nie zwrócili Państwo wcześniej uwagi. Została zaprojektowana w latach 30. XX wieku przez Edwarda Kreislera, choć projekty podpisał ktoś inny - Jakub Spira. Przyjrzyjmy się temu budynkowi zaprojektowanemu przez jednego z najlepszych krakowskich architektów tamtego czasu. Oto nad bramą godło kamienicy: rzeźba ze sztucznego kamienia. Liczy sobie lat bez mała 70. Tynki mimo braku remontu nie niszczeją, kute kraty do piwnic są paradą rzemiosła. Podobnie jak balustrady balkonów. Idealne proporcje otrzymały obramowania okien. Stolarka także przetrwała próbę czasu. Brama wejściowa powstała jako indywidualny projekt. W lewej części fasady wjazd do podziemnego garażu dla kilku pojazdów. I jeszcze kilka detali technicznych: zaczepy do wieszania latarni nad ulicą, ślad po dawnym zasilaniu tej latarni, żeliwna rynna spustowa z godłem wytwórcy. Nikt niczego nie naprawiał, nikt niczego nie wymieniał. Budynek trwa. Przez 70 lat. Tymczasem na lewo od nas stoi inny budynek, któremu zaczęły już odpadać szyby z frontowej fasady. W dwa lata po otwarciu. DWA LATA.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 18:08
        Dworzec Kolei Żelaznej. Stary krakowski dworzec kolei, kilkakrotnie przebudowywany, powstał na skutek szczęśliwego zbiegu przypadków. Mogło się bowiem łatwo zdarzyć, że skutki konfliktów austriacko-polskich, austriacko-pruskich i austriacko-rosyjskich skierują linię kolejową z Oświęcimia przez Skawinę wprost na Podgórze (podobnie jak dziś) i dalej na wschód. To skazałoby Kraków na komunikacyjną marginalizację. Zrazu, około 1847 roku, plany (zwłaszcza pruskie) przewidywały połączenie w Krakowie linii kolejowych z Wiednia, Berlina i Warszawy. Taki się nie stało i do dziś najczęstsze kolejowe połączenia z Krakowa do Wiednia wiodą przez Katowice i Bogumin. Jako węzeł kolejowy zostaliśmy zmarginalizowani - bez wątpienia. Skutki tego stanu rzeczy trwają do tej pory. Dość wspomnieć, że nieomal milionowe miasto, do którego - jak słychać - przyjeżdża więcej turystów niż do Egiptu, nie ma własnego dworca kolejowego. Trudno będzie nazwać dworcem te przewiewne perony, te wypełnione bezdomnymi przejścia, te windy, których nie ma, a kiedy indziej są akurat zepsute. Krakowski Dworzec Główny pobił też - o czym na co dzień zapominamy - wszystkie rekordy długości realizowania planowanej inwestycji. Oto pierwszych mieszkańców ul. Bosackiej wysiedlono stąd w 1956 roku. Za powód podano... rychłą budowę dworca.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:16
        Łączy ulicę Warszawską z ulicą Pawią. Jest jednojezdniowa.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:22
        SIOSTRY SZARYTKI
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:28
        Parcelę między ulicą Zacisze, Basztową i placem Matejki do początku lat 20. XX wieku zajmowała obszerna kamienica czynszowa, której zachodnie skrzydło od lat 60. XIX wieku mieściło Hotel Lwowski, po przebudowie w 1879 „Centralny”. W 1911 roku właściciel hotelu, Karol Hallenburg Haller ogłosił za pośrednictwem Koła Architektów konkurs na projekt budynku Palace Hotel Bristol. Planów tych nie zrealizowano z uwagi na wybuch I wojny światowej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:31
        Część z tych kamienic została opisana przy ulicy Basztowej i Kurniki
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:36
        Ulica została wytyczona w średniowieczu, jako trakt łączący kościół św. Floriana z nieistniejącymi już obecnie kościołem św. Walentego i zabudowaniami szpitala dla trędowatych, które to znajdowały się w rejonie dzisiejszego zbiegu ulic Długiej i Pędzichów. Początkowo była to droga bezimienna, w późniejszym czasie nazywano ją ulicą św. Walentego – nazwę tę po raz pierwszy odnotowuje się w 1499 roku. Od początku XVI wieku ulica nazywana była Krowią, co ma związek z faktem, iż mieszkańcy Kleparza pędzili nią bydło na pastwiska miejskie. Nazwa ulicy św. Filipa używana jest od początku XIX wieku i pochodzi ona od rozebranego w 1801 roku kościoła św. Filipa i Jakuba. Wcześniej tą nazwą określano dawną drogę, prowadzącą od Bramy Sławkowskiej do tegoż kościoła
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:29
        Zjednoczenie Kolejowców Polskich – organizacja związkowa, największa z działających w okresie międzywojennym w środowisku pracowników kolejowych.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:31
        Organizacyjnie składała się z 30 sekcji zawodowych, m.in. mechanicznej, drogowej, przetokowych i zwrotniczych, techników kolejowych i zawiadowców odcinków, oraz z zarządów terytorialnych – okręgowych (9), oddziałów i kół; łącznie 315 oddziałów.
        Obecnie kontynuatorką działań związku jest Sekcja Krajowa Kolejarzy NSZZ „Solidarność”
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:37
        Ponadto związek dysponował budynkami związkowymi, dużymi w:
        Katowicach, ul. Kościuszki 3 (zbud. w 1894),
        Krakowie, ul. Filipa 6 (zbud. 1929-1931), od 1973 siedziba Domu Kultury Kolejarza, od 1996 zarządzanego przez Kolejowe Towarzystwo Kultury,
        Poznaniu, ul. Spokojna 24, (ob. ul. Limanowskiego) (1933-1939),
        Stanisławowie, ul. 3-go Maja róg Ormiańskiej (zbud. 1925-1927); wraz z restauracją, księgarnią i sklepem dla kolejarzy
        Toruniu, ul. Bydgoska 1-3 (zbud. 1925), w 1935 zakupiona przez ZKP, w latach 1945-1996 mieściła Dom Kultury Kolejarza,
        Wilnie, ul. Wiwulskiego 4,
        mniejszymi w: Brodach, Brześciu, Dziedzicach, Lwowie, Łapach, Skarżysku, Wołkowysku; również pensjonatem w Niemirowie-Zdroju (pow. Rawa Ruska, woj. lwowskie) (1927-)
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:41
        ul. św. Filipa 17–19 – Zespół Klasztoru Misjonarzy z kościołem pw. św. Wincentego à Paulo. Projektował Jan Sas-Zubrzycki, 1911–1912 (kościół).
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:44
        Spłonął w pożarze Kleparza w 1528. Odbudowany jako kaplica murowana. Ponownie zniszczony został w 1655. Odbudowany w stylu barokowym, konsekrowany ponownie w 1667. Z opisu z połowy XVIII w. wynika, iż posiadał trzy ołtarze, prowadziły do niego wejścia przez dwie kruchty (od południa i zachodu).
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:46
        Kościół św. Wincentego à Paulo – zabytkowy, neogotycki, konwentualny kościół rzymskokatolicki misjonarzy Wincentego a Paulo, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy św. Filipa 17–19, na Kleparzu.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:48
        W latach 1911–1912 kościół został rozbudowany według projektu Jana Sas Zubrzyckiego, przedłużono wówczas prezbiterium, wybudowano nową zakrystię łącząc ją z klasztorem oraz kaplicę Matki Bożej z Lourdes. Ponowna konsekracja odbyła się 1 listopada 1912, dokonał jej Kacper Słomiński wizytator zgromadzenia księży Misjonarzy. Po zmianie wystroju kościół powtórnie konsekrował biskup Stanisław Rospond.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:50
        W latach 1934–1936 w kaplicy Matki Bożej z Lourdes nowy ołtarz w kształcie groty z Lourdes zaprojektował Franciszek Mączyński. Znajduje się w nim figura Matki Boskiej ciesząca się wśród krakowian wielką czcią sprowadzona z Lourdes w 1889
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:56
        ul. św. Filipa 25 (ul. Warszawska 2) – Pałacyk Zdzisława Włodka. Projektował Jan Sas-Zubrzycki, 1898–1899.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:02
        Pałacyk został wzniesiony w latach 1898–1899 według projektu Jana Sasa-Zubrzyckiego, w miejscu wyburzonej starszej drewnianej zabudowy. Inwestorem budowy był Zdzisław Włodek, marszałek rady powiatu bocheńskiego i właściciel dóbr Dąbrowica
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:05
        Wnętrza budynku posiadają bogatą dekorację plastyczną m.in.: artykulację ścian, fasety, stylizowaną stolarkę drzwiową i okienną oraz rzeźbioną balustradę tralkową wachlarzowych schodów w reprezentacyjnej klatce schodowej
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:09
        Zaangażowany politycznie, był konserwatystą. Członek Rady Powiatowej w Brzesku (1879-1884) z grupy większej własności ziemskiej oraz członek Wydziału Powiatowego w Brzesku (1879-1881). Członek Rady Powiatowej i Wydziału Powiatowego w Bochni (1883-1910) z grupy większej własności ziemskiej, jego wiceprezes (1885-1889) i prezes (1890-1903). Wiceprezes Rady Szkolnej Okręgowej w Bochni (1889-1896)
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:12
        Jednej z ulic w Bochni nadano imię Zdzisława Włodka. Na budynku obecnego Starostwa Powiatowego znajduje się tablica upamiętniająca jego postać.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:18
        Rynek Kleparski – plac miejski w Krakowie znajdujący się bezpośrednio na północ od Starego Miasta, pomiędzy ulicami Basztową i św. Filipa; zachodni fragment dawnego rynku miasta Kleparza, obecnie plac targowy (zwany popularnie Starym Kleparzem).
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:20
        Rynek Kleparski otoczony jest przez zabudowę głównie mieszkalną, z funkcjami handlowymi. Wyróżniają się:
        neogotycki kościół św. Wincentego wraz z klasztorem misjonarzy (przy ul. św. Filipa),
        gmach „Feniksa” (na rogu z ul. Basztową, zbudowany 1931-1932).
        Przy Rynku Kleparskim 8 mieszkał Ludwik Waryński
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:27
        Żywe muzeum otwarte 5 listopada 2017 roku przez firmę Made In Krakow, poświęcone jest ponad 600-letniej tradycji obwarzania obwarzanków. 28 listopada 2006 roku „obwarzanek krakowski” został wpisany na Listę produktów tradycyjnych z województwa małopolskiego w kategorii wyrobów piekarniczych i cukierniczych, a 30 października 2010 na listę produktów chronionych Unii Europejskiej
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:32
        Nagrody i wyróżnienia
        🥨2018 Krakowska Izba Turystyki przyznała firmie Made In Krakow - Żywe Muzeum Obwarzanka nagrodę „ODYS”; za ożywienie warsztatowe tradycyjnej technologii wyrobu obwarzanków krakowskich i interaktywne przedstawienie odwiedzającym Kraków turystom ponad 600-letniej historii ich wypieku.
        🥨2019 odznaczenie Certyfikat Jakości Trip Advisor
        🥨2020 odznaczenie Travellers Choice Trip Advisor
        🥨2021 Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej „Produkt Turystyczny roku 2021”
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:29
        DZIEŃ OTWARTY MAGISTRATU - www.culture.pl
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:34
        ŻYWE MUZEUM OBWARZANKA W KRAKOWIE - www.tvn.pl
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:38
        Uwielbiany przez wielu symbol Krakowa obchodzi w tym roku wyjątkowy jubileusz. Mija 10 lat od momentu uzyskania wpisu do rejestru Chronionego Oznaczenia Geograficznego dla obwarzanka krakowskiego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:41
        Tradycyjny obwarzanek krakowski ma dokładnie określony kształt i wagę. Średnica powinna mieć od 12 do 17 cm, natomiast grubość splotu od 2 do 4 centymetrów. Obwarzanek ma być nie lżejszy niż 80 i nie cięższy niż 120 gramów. Do jego produkcji potrzebne są mąka, tłuszcz, cukier, drożdże, sól i woda.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:43
        – Pierwsze wzmianki o tym najbardziej znanym krakowskim wypieku pochodzą z końca XIV wieku. Początkowo obwarzanki jadano wyłącznie w czasie Wielkiego Postu. Co istotne, w średniowieczu mogli je wypiekać jedynie piekarze wskazani przez cech. Prawdopodobnie dopiero w 1849 roku wydano zezwolenie na wypiekanie obwarzanków dla wszystkich krakowskich piekarzy – wyjaśnia Magdalena Kasprzyk-Chevriaux, badaczka i dziennikarka kulinarna, autorka książek poświęconych historii kulinariów.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:45
        W promowanie obwarzanka aktywnie angażuje się Żywe Muzeum Obwarzanka, które od 2017 roku działa przy Starym Kleparzu. Miejsce organizuje warsztaty dla dzieci i dorosłych, w trakcie których uczestnicy poznają historię naszego tradycyjnego wypieku, a nawet podejmują próbę samodzielnego przygotowania i wypieku obwarzanka z makiem, solą i sezamem. Ofertą muzeum interesują się nie tylko turyści, ale także krakowianie, którzy przyprowadzają tu swoje dzieci. Muzeum organizuje warsztaty dla grup szkolnych i przedszkolnych.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:49
        🥨
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:56
        Zanim przejdziemy na Stare Miasto wracamy na ulicę Kurniki by zajrzeć do Kościoła Świętego Floriana.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:31
        Kolegiata św. Floriana - obecnie jest barokową, trójnawową budowlą bazylikową z fasadą zwieńczoną dwiema wieżami. Na fasadzie umieszczona jest figura świętego Floriana, a wejście do świątyni stanowi neobarokowa kruchta z początków poprzedniego stulecia. Wnętrze ozdobione jest neorokokową stiukową dekoracją wykonaną w 1907 oraz polichromią z 1965 roku. W prezbiterium znajdują się późnobarokowe stalle z obrazami z końca XVIII w. oraz ołtarz główny z obrazem przedstawiającym św. Floriana na tle Kleparza ...
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:35
        Kościół Świętego Floriana na Kleparzu
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/HAnfvU8avAGUL1eTX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:43
        Po następnym pożarze i uszkodzeniach podczas walk konfederatów barskich, w latach 1755–1779 prowadzono kolejne prace – dobudowano nowe kaplice przy fasadzie zachodniej: Krzyża Świętego i Matki Boskiej Bolesnej, ołtarze boczne oraz elementy wyposażenia wnętrza. Kościół konsekrowano w 1779.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:48
        W latach 1911-1913 obok kościoła, przy ul. Warszawskiej 1b, zbudowano plebanię. Projektował ją Franciszek Mączyński.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:56
        Urodził się najprawdopodobniej 24 czerwca 1390 roku w Kętach. W 1413 roku podjął studia z zakresu sztuk wyzwolonych na Akademii Krakowskiej i zdobył magisterium na przełomie 1417 i 1418 roku. Między 1418 a 1421 roku przyjął święcenia kapłańskie w Kościele Matki Bożej Wniebowziętej w Tuchowie. W 1421 roku został rektorem szkoły klasztornej bożogrobców w Miechowie, gdzie przebywał przez siedem lat i zajmował się przepisywaniem rękopisów. W 1429 roku powrócił do wykładania na Akademii Krakowskiej, a pięć lat później został prepozytem Kolegium Większego. W okresach 1432–1433 i 1437–1438 pełnił funkcję dziekana Wydziału Sztuk Wyzwolonych. W 1429 roku podjął studia teologiczne, pod kierunkiem Benedykta Hessego, które ukończył dopiero w roku 1443. W tym okresie wypełniał obowiązki kapłańskie, a także został kanonikiem w kościele św. Floriana i proboszczem parafii w Olkuszu, z czego jednak szybko zrezygnował. Rok później uzyskał doktorat z teologii. Jego uczniami byli między innymi: Mikołaj Ligatoris, Jan z Dąbrówki i Izajasz Boner. Pomimo że Jan musiał pisać także własne rozprawy naukowe, żadne z nich się nie zachowały. Według tradycji katolickiej, miał on także odbyć pielgrzymki do Rzymu i Ziemi Świętej, jednak nie ma na to żadnych historycznych dowodów. Zmarł 24 grudnia 1473 roku w Krakowie, a pochowany został w tamtejszym kościele św. Anny.
        Był zwolennikiem koncyliaryzmu
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:00
        W ikonografii bywa przedstawiany w todze, birecie, z lilią, a także ze studentem, którego okrywa profesorską togą
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:04
        Koncyliaryzm był głoszony przez część teologów, prawników i przedstawicieli wyższego duchowieństwa, opowiadających się za ograniczeniem władzy papieża na soborach w Pizie (1409), w Konstancji (1414-1418) i w Bazylei (1431-1449). Miał licznych zwolenników w Polsce, w szczególności w środowisku Akademii Krakowskiej. Jego zwolennikami i głosicielami byli, m.in.: Paweł Włodkowic, Andrzej Łaskarz, Jakub z Paradyża, Jan Kanty, Zbigniew Oleśnicki i Sędziwoj z Czechła
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:08
        Święty Jan Kanty – patron Uniwersytetu Jagiellońskiego
        24 grudnia, w Wigilię Bożego Narodzenia 1473 r. zmarł profesor teologii Jan Kanty – patron naszego Uniwersytetu. Niech nikt nie myśli, że wiadomość o zmarłym nie jest odpowiednia na czas Świąt Bożego Narodzenia. Wszak śmierć świętego to radosny moment jego narodzin dla nieba.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:13
        PATRON JAN KANTY - www.opoka.org
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:28
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a2/St._Jan_Kanty_statue_in_Collegium_Maius_Krakow.jpg/500px-St._Jan_Kanty_statue_in_Collegium_Maius_Krakow.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:31
        Przeszedł liczne szczeble ówczesnej kariery akademika i duchownego – od proboszcza (prepozyta) kościoła św. Floriana na Kleparzu, do godności wicekanclerza Uniwersytetu. Związany był przez prawie pół wieku z Akademią Krakowską. Ceniono go za wesołe usposobienie, rozległą wiedzę i inteligencję. Doprowadził on bazę uniwersytecką do niebywałego rozkwitu.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:35
        In Vadovio eruditio angelica, vox diabolica, mores rusticani (pol. W Wadowicie erudycja anielska, głos diabelski, obyczajność wiejska)
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:39
        Zmarł powszechnie żałowany 27 stycznia 1641 i został pochowany w kościele św. Floriana w Krakowie. W 2018 powstała jego obszerna monografia autorstwa Tomasza Graffa, Marcin Campius Wadowita (ok. 1567-1641). Duchowny i profesor Uniwersytetu Krakowskiego, Kraków 2018.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:43
        TADEUSZ KOŚCIUSZKO
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:06
        Małżeństwo trwało siedem lat, aż do śmierci wieszcza. Swoją trójkę dzieci i nieślubnego syna Teośki kochał do szaleństwa.
        W roku 1894, po pobycie w Paryżu, Wyspiański wracał do Krakowa. Jego przyjaciele i krewni wiedzieli o jego dość swobodnym życiu w nadsekwańskiej stolicy Francji. Mehoffer zaniepokojony rozwiązłym trybem życia przyjaciela pisał do Krakowa: "Wyspiański znów w kłopotach z powodu swoich rozgałęzionych stosunków z kobietami". Kraków poecie wydawał się stęchłym miastem, któremu ton nadawało skostniałe Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych - złożone z wielbicieli nie tak dawno zmarłego Jana Matejki (zm. 1893), którego twórczość dawano za wzór. Tymczasem w Paryżu Wyspiański zasmakował w najnowszych prądach artystycznych, które nijak miały się do dzieł Matejki. W Krakowie awangarda artystyczna była poczytywana za coś najgorszego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:09
        6 września 1900 roku w kancelarii parafialnej św. Floriana Stanisław Wyspiański wypełnił "protokół pytań zadanych zabierającym się do stanu małżeńskiego". W rubryce, która brzmiała: "Czy byłem chrzestnym ojcem dzieci swojej narzeczonej przy chrzcie i bierzmowaniu" - Wyspiański napisał "nie", mimo że trzymał do chrztu swoje pierwsze dziecko - Helenkę. Prawo kanoniczne powiadało wówczas o tak zwanym braterstwie duchowym, uniemożliwiającym ze względu na odpowiednie kościelne kanony zawarcie związku małżeńskiego z matką własnego dziecka. Prawda szybko wyszła na światło dzienne. Tym samym ślub zawarty - 18 września - w kolegiacie św. Floriana pomiędzy Stanisławem Wyspiańskim i Teodorą Teofilą Pytko był "ipso facto" nieważny. A świadkami na tym pamiętnym ślubie byli: wuj poety Kazimierz Rogowski i Włodzimierz Tetmajer. Dzień wspominał przyjaciel poety, znakomity historyk, Adam Chmiel: "Wieczorem 18 września 1900 r., gdy siedziałem w cukierni, przyszedł Wyspiański i siadłszy przy stoliku, wyciągnął prawą rękę i pokazując obrączkę ślubną na palcu, rzekł: Dzisiaj był mój ślub.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:14
        Tymczasem Teośce kończyła się cierpliwość w pielęgnowaniu umierającego męża. Coraz częściej sięgała też do ulubionego napoju: spirytusu ze śmietanką. Gdy 28 listopada Wyspiański umarł, Teodora przez kilka miesięcy nosiła żałobę, ale wkrótce wyszła za mąż za młodszego od siebie kilka lat chłopa Wincentego Waśkę. Wraz z mężem miała tylko jedną rozrywkę - picie alkoholu. To dlatego odebrano jej prawo do opieki nad dziećmi.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:19
        JAN PAWEŁ II
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:24
        Ks. Karol Wojtyła - wikary u św. Floriana
        Czy ktoś obchodzi jubileusz przybycia wikarego do kościoła? Był to jednak wyjątkowy wikary - mówił kard. Stanisław Dziwisz, rozpoczynając w bazylice św. Floriana Mszę św. w 70. rocznicę objęcia obowiązków wikariusza przez młodego kapłana - ks. Karola Wojtyłę.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:27
        Parafia św. Floriana przechowuje relikwie krwi Jana Pawła II, a także ornat, w którym odprawił poranną Mszę świętą dla delegacji z parafii 13 maja 1981 roku, w dniu zamachu. - Nawet po latach trudno mi o tym wydarzeniu mówić spokojnie, bo przecież niewiele brakowało, by już wtedy zakończył się pontyfikat – wyznał kard. Dziwisz, dodając że Ojciec Święty przeżył, bo Bóg miał inne plany. - Nie wystarczył pistolet w sprawnej dłoni doświadczonego zabójcy. Jan Paweł II był potrzebny światu. Był potrzebny Polsce i innym narodom uciemiężonym i pozostającym we władaniu ludzi, którzy odrzucając Boga, chcieli budować raj na ziemi, a pozostawili po sobie duchowe i materialne ruiny – stwierdził.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:33
        Bazylika Świętego Floriana
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/heGaA1uWJ4WXgPjzX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:42
        ŚW. JAN KANTY W ŚWIETLE NAJNOWSZYCH BADAŃ
        Niemal dokładnie sto lat temu, 2 maja 1890 roku, wielce zasłużony historyk i bibliotekarz krakowski dr Władysław Wisłocki wygłosił na posiedzeniu
        Wydziału Historyczno-Filozoficznego Akademii Umiejętności w Krakowie
        drugą z czterech prelekcji, opublikowanych niebawem kolejno pod wspólnym
        tytułem: Jan z Kęt Wacięga, w Sprawozdaniach z posiedzeń Akademii Umieję­tności w Krakowie za rok 1890. Wisłocki przedstawił w swoich wystąpieniach
        nową wersję żywota św. Jana Kantego w sposób równie erudycyjny co autorytatywny, opierając się przy tym na własnej interpretacji odnośnych źródeł historycznych, a zwłaszcza autografów mistrza z Kęt, zidentyfikowanych przez siebie w 16 (właściwie 17) rękopisach Biblioteki Jagiellońskiej podczas katalogowania manuskryptów w niej przechowywanych (owocem tej pracy Wisłockiego jako bibliotekarza-archiwisty był do dziś pożytkowany przez historyków dwutomowy Katalog rękopisów Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków
        1877 —1881). Swoim słuchaczom przedstawił on koleje życia i działalności naukowo-kościelnej Jana Kantego, właściwie pozbawione znaków zapytania.
        A przecież już sferą hipotetycznych domysłów należy objąć dzieciństwo
        i młodość przyszłego profesora Akademii Krakowskiej. Jedynie rok urodzenia
        1390 wydaje się tu pewny, gdyż pośrednio określił go sam Jan Kanty w kilku
        kolofonach, pisząc np. w jednym z nich:
        * Poniższy tekst jest nieco poszerzoną wersją odczytu, wygłoszonego 10 V 1990 w auli Domu Parafialnego przy kolegiacie św. Anny w Krakowie podczas sesji naukowej, zorganizowanej przez
        proboszcza parafii św. Anny Księdza Prałata Władysława Gasidłę i Wydział Historii Kościoła Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:46
        opublikowana w kilka miesięcy po wykładach Wisłockiego w tychże samych
        Sprawozdaniach z posiedzeń Akademii Umiejętności w Krakowie, ani dyskusje
        późniejszych historyków, na ogół uważających, że Wisłocki powiedział ostatnie słowo w zakresie biografii św. Jana Kantego. Ostatecznie większość tez Wisłockiego została usankcjonowana najpierw w X tomie Polskiego słownika
        biograficznego (1963) następnie w I tomie Hagiografii polskiej (1971) i odtąd
        są bezkrytycznie powtarzane przez autorów wielu uczonych i wartościowych
        skądinąd opracowań mediewistycznych, a także hagiograficznych.
        W istocie rzeczy św. Jan Kanty jako postać historyczna pojawia się dopiero
        w roku 1413, kiedy to sławny Stanisław ze Skarbimierza, podówczas rektor
        (por raz wtóry) krakowskiego Studium Generale, wpisał go w poczet studentów Wydziału Sztuk Wyzwolonych tej uczelni. Tak więc Jan z Kęt zapłaciwszy
        wpisowe w wysokości 6 gr. rozpoczął w 23 roku życia swoje studia uniwersyteckie. Dobre przygotowanie ogólne, a przy tym wrodzona pilność i zapewne talent pozwoliły mu ukończyć w przepisanym okresie pięciu lat kurs nauk na
        tymże Wydziale; w semestrze zimowym 1417/18 otrzymał tytuł magistra sztuk
        wyzwolonych —tytuł, którym mogło się w tym czasie poszczycić nie więcej j ak
        10% studentów, rozpoczynających naukę w krakowskim Studium Generalnym.
        Kolejny okres życia mistrza Jana do roku 1421 znowu pozostaje czasem nie
        wypełnionym potwierdzonymi przez źródła faktami. Jeśli wierzyć wiadomości
        zamieszczonej w Breviarium historiae Tinecensis z początku XIX wieku (Ossolineum, rkps 480 f. 6), mistrz Jan Kanty otrzymał w tym czasie święcenia kapła­
        ńskie w Tuchowie. Aliści w roku 1421 został nieoczekiwanie zaangażowany na
        rektora szkoły klasztornej u bożogrobców miechowskich. Przebywał tam
        z górą lat siedem. Nie mając, jak się zdaje, zbyt wielu zajęć szkolnych i duszpasterskich, „dla uniknięcia nudy i lenistwa” (pro tedii et otii evitatione) zajął się,
        jak sam o tym wspomina w jednym z kolofonów, przepisywaniem rękopisów.
        Kiedy przegląda się dzisiaj 18 rękopisów przechowywanych w Bibliotece Jagiellońskiej i 10 — w Bibliotece Watykańskiej, będących w 90% autografami
        mistrza z Kęt z lat 1423 — 1463, rodzi się podziw i zdumienie; podziw dla żmudnej pracy kopisty, wykonywanej nieraz po nocach, skoro znowu zanotował
        w jednym z rękopisów, że ukończył swą pracę w pierwszą sobotę po św. Andrzeju, „o nocnej porze, gdy już zaczynano śpiewać modlitwy poranne” (hora
        noctis dummodo matutinae decantabantur), zdumienie — gdy weźmiemy pod
        uwagę, że większość tych rękopisów wykonał Jan Janty jako profesor Akademii Krakowskiej.
        Mistrz Jan nie był bezmyślnym kopistą. Przepisywane przez siebie teksty
        poprawiał, kolacjonował, opatrywał uwagami marginalnymi, dodawał aktualne notatki i sprostowania. Prócz składek przepisanych własnoręcznie, znajdujemy w jego rękopisach również takie, które pochodzą od innych, często jego
        uniwersyteckich kolegów (np. Zygmunta z Pyzdr, rkps BJ 325). Świadczy to
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:48
        na zasadzie domniemania. Można bowiem przyjąć, że byli nimi przede wszystkim bakałarze i magistrzy Wydziału Artium, promowani przez niego w okresie
        dziekaństwa. Wymieńmy tylko kilka imion bardziej znanych. I tak w grudniu
        1432 r. otrzymał promocję na magistra artium późniejszy profesor na tym Wydziale — Paweł Pelczar z Krakowa; takoż Jakub z Lgoty, zapewne współkolega Kantego w czasie studiów teologicznych, w których Jakub doszedł jedynie
        do stopnia bakałarza; wreszcie Mathias de Strigonia (Strzegom), bakałarz uniwersytetu wiedeńskiego. Bakałarzami (marzec 1433) i magistrami sztuk wyzwolonych (grudzień 1437), promowanymi przez Jana Kantego, a więc z pewno­
        ścią również jego uczniami byli m. in. : doktor dekretów i kanonik gnieźnieński
        Albertus de Lissecz, późniejszy profesor teologii w Krakowie Mikołaj Ligatoris, a także inni, którzy zaznaczyli się w różny sposób w dziejach krakowskiej
        uczelni, jak np. JakubzLisowa, Mikołaj Leimiter z Krakowa, Maciej z Głogowa, Stanisław z Goździkowa. Było ich oczywiście znacznie więcej. Warto może
        jeszcze wspomnieć o jednym, z którym Jana Kantego musiały z czasem połą­
        czyć więzy przyjaźni, skoro Jan Kanty miał być jednym z wykonawców jego testamentu. Mowa o młodszym odeń, ale nie mniej sławnym koledze — Janie
        z Dąbrówki. Być może do tej grupy uczniów i przyjaciół mistrza z Kęt należał
        także „frater Isaias de s. Katherina”, czyli Izajasz Boner. Ten ostatni, wraz
        z innymi świątobliwymi mężami piętnastowiecznego Krakowa, tworzył grono
        bliskich przyjaciół mistrza Jana z Kęt; tradycja, utrwalona już w XVI wieku
        przez krakowskiego profesora Jana z Trzciany, połączyła w bliżej nieokreśloną
        konfraternię: Stanisława Kazimierczyka, Jana z Dukli, Michała Giedrojcia,
        Świętosława Milczącego, Szymona z Lipnicy, a „z wieku i urzędu” przewodził
        jej Jan Kanty.
        Działalność uniwersytecko-pisarska patriarchy krakowskiego nie była jedynym terenem, na którym wykazał on swą aktywność. Był przecież również
        kapłanem, kaznodzieją i spowiednikiem. Jaki stopień dynamizmu osiągnęła
        duszpasterska działalność mistrza z Kęt i jaki był jej zasięg na terenie krakowskim, tego możemy się tylko domyślać, już to na podstawie osobistych zapisek
        Kantego, już to opierając się na tradycji wyrosłej wokół jego osoby. Przeglą­
        dając jego rękopisy pod tym kątem widzenia, stwierdzamy szczególne zainteresowanie Kantego zagadnieniami penitencjalnymi, kultem i znaczeniem Eucharystii oraz potrzebą głoszenia słowa Bożego. Dwie pierwsze grupy problemów omawia Kanty bądź w luźnych uwagach marginalnych, bądź też w dłuż­
        szych wypisach, stanowiących syntetyczne omówienie kwestii tytułowej. Są to
        naturalnie notatki kompilacyjne, przeznaczone do wykorzystania w nauczaniu
        szkolnym, na ambonie lub w konfesjonale. Jeśli zaś chodzi o kazania, to zebrał
        je w czterech tomach. Stanowią one kolekcję około 600 tekstów de tempore i de
        sanctis, powstałą niemal w całości w pierwszej połowie lat trzydziestych XV
        stulecia. W ogromnej większości mamy tu kazania jego współczesnych kolegów uniwersyteckich lub profesorów, np. Mikołaja z Kozłowa, Mikołaja Seul
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:51
        Od początku podniesiony został przez księcia Kazimierza Sprawiedliwego do godności kolegiaty, co oznaczało, że bezpośredni patronat na nim sprawowali książęta, a następnie królowie polscy. Od 1401 roku na mocy przywileju króla Władysława Jagiełły kolegiata objęta była częściowo drugim patronatem Akademii Krakowskiej, od 1578 roku całkowicie jej przekazanym przez króla Stefana Batorego, Kapitułę kolegiaty stanowili kanonicy wybierani z grona zasłużonych profesorów Wydziału Teologicznego Akademii Krakowskiej. W ten sposób bliskie związki kościoła z uczelnią przez blisko 400 lat patronatu zaowocowały wieloma znaczącymi fundacjami na rzecz macierzystej kolegiaty, która została zniesiona w 1780 roku w wyniku reformy Akademii Krakowskiej przeprowadzanej przez Komisję Edukacji Narodowej z inicjatywy Hugona Kołłątaja.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:55
        Ołtarz główny
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/L2dM3OQwzDboHKIvX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:57
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/xkYEzEOl5OEWtzLVX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:03
        Kościół w nowej barokowej postaci, zachowanej w znacznym stopniu do chwili obecnej, wzniesiony został na planie trójnawowej bazyliki z wydłużonym prezbiterium o gotyckich proporcjach, z emporami nad nawami bocznymi oraz dwoma bocznymi kaplicami przy wschodnich narożnikach korpusu. Na zewnątrz bryłę kościoła wyróżniała dwuwieżowa okazała fasada. Ponadto wnętrze otrzymało bogaty wystrój w stylu późnobarokowym i rokokowym, realizowany w kilku etapach od 2 poł. XVII w. do końca XVIII w. W 1755 kościół został ponownie uszkodzony w trakcie pożaru Kleparza, a następnie w 1768 podczas walk konfederatów barskich. W latach 1755 – 1779 za prepozyta Antoniego Krząnowskiego prowadzone były liczne prace przy restauracji i przekształcaniu wnętrza kościoła: dobudowano dwie nowe kaplice przy fasadzie zachodniej p.w.: Krzyża Świętego i Matki Boskiej Bolesnej, sprawiono ołtarze boczne oraz wiele elementów wyposażenia wnętrza. Kościół konsekrował w 1779 biskup krakowski Franciszek Potkański.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:07
        Ambona w Kościele Świętego Floriana https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/hDZXUiTpzWO5huCvX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:10
        Fundację świątyni ustanowił w 1184 r. książę krakowski Kazimierz II Sprawiedliwy przy współudziale biskupa Gedki. Związane to było z ważnym dla Polski wydarzeniem przekazania przez papieża Lucjusza III relikwii świętego Floriana do katedry wawelskiej. Staraniom księcia przyświecał zamiar uznania św. Floriana patronem Królestwa, co przyczynić się miało do znacznego podniesienia prestiżu religijnego i politycznego krakowskiego ośrodka władzy kościelnej i świeckiej. Były to pierwsze, tak znaczące relikwie złożone w Krakowie, obok których 70 lat później, w 1254 r. spoczęły szczątki świętego o rodowodzie polskim – biskupa Stanisława.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:13
        Relikty zachowane po pierwotnej romańskiej fazie budowli stanowią wątłą podstawę do wiernego odtworzenia jego ówczesnego wyglądu. Jedynie przez analogię do zachowanych obiektów z przełomu XII i XIII w. możemy wyobrazić ją sobie jako bryłę znacznych rozmiarów, ciężką w proporcjach. Najstarsze fragmenty murów i detale kamieniarki wskazują na to, że był to kościół w typie bazylikowym, orientowany, zbudowany z ciosu wapiennego.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:19
        Można przypuszczać także, iż wzniesienie kościoła wysuniętego najbardziej na północ w stosunku do Krakowa i związanego z kultem patrona miasta (uznanym dopiero w XV w.) wytyczyło na przyszłość początek prestiżowej tzw. Drogi Królewskiej, prowadzącej od tego właśnie szczególnego miejsca ku Wawelowi. Więzi o charakterze religijnym i świeckim, łączące kościół św. Floriana z wawelskim wzgórzem, miały nie tylko charakter znaczeniowy. Ich materialną postacią były rozliczne procesje, przemarsze, uroczyste pochody zwyczajowo rozpoczynające się lub kończące przy tym właśnie kościele. Wielowiekową tradycję posiadały doroczne procesje odbywane w dzień patronalny św. Floriana przypadający na 4 maja, z relikwiami świętego z katedry wawelskiej na Kleparz. Były one pamiątką wydarzeń związanych z fundacją kościoła a podtrzymywano je od XVI w. do lat 30. XX w
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:22
        W 1401 r. splendoru przysporzyło kościołowi podniesienie go przez króla Władysława Jagiełłę do godności kolegiaty akademickiej. Początkowo prawo patronatu nad kościołem Akademia Krakowska dzieliła z władcami polskimi, po 1578 r. z woli króla Stefana Batorego objęła go całkowicie i tak trwało do czasu reformy kołłątajowskiej w 1780 r. Przywilej ten oznaczał, iż kapituła kolegiaty powoływana była z grona zasłużonych profesorów Wydziału Teologicznego legitymujących się wybitnymi osiągnięciami naukowymi. Wśród członków kapituły odnaleźć można między innymi nazwiska rektorów Akademii lub podkanclerzy koronnych. Przy kościele pod auspicjami Akademii działała również od 1410 r. szkoła parafialna imienia św. Floriana. Posiadała ona własny budynek zwany Lubranką, który równocześnie służył za bursę studentom Wydziału Teologii.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:27
        Dla uświetnienia godności swojego patrona i wzmocnienia kultu w poniedziałek każdego tygodnia w kleparskiej kolegiacie wystawiano do adoracji relikwie ręki św. Floriana. Skarbiec kościelny do dziś z pietyzmem przechowuje ten cenny relikwiarz, który wystawiany jest na widok publiczny jedynie na specjalne okazje. Dwa inne późnogotyckie relikwiarze, w formie puszki na głowę (1. ćw. XV w.) oraz ręki (1.ćw. XVII w.), spoczywają w skarbcu katedry wawelskiej. Wszystkie trzy tradycyjnie niesione były w procesjach ku czci św. Floriana odbywanych w dniu 4 maja .
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:33
        Na podstawie wyżej opisanego panoramicznego sztychu, można stwierdzić, że kościół św. Floriana w swojej nowej postaci nadal dominował w krajobrazie miejskim Kleparza. Znacznie powiększone w stosunku do czasów średniowiecznych miasto, o dobrze już wykrystalizowanej formie urbanistycznej i swoistym malowniczym kolorycie, rozkwitało przy boku prześwietnego królewskiego Krakowa. Jego rozwojowi dobrze służyła sprzyjająca koniunktura gospodarcza trwająca przez cały XVI w. i połowę XVII w. Zagęszczała się struktura zabudowy, przybywało nowych budowli, rosła liczba mieszkańców oraz przekupniów i kupujących handlujących na obszernym i gwarnym rynku targowym.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:39
        Program ikonograficzny ołtarza uzupełniało sześć malowanych owalnych medalionów ukazujących sceny z legendy o św. Florianie. Znajdowały one kontynuację w dziesięciu medalionach wieńczących zaplecki stall kanonickich w prezbiterium. Za wzór graficzny, dla cechowego w tym przypadku malarza, posłużyła rycina wydana w Kolonii w latach 1605 – 1606, w serii Icones et Miracula Sanctorum Poloniae [4]. Żródłem hagiograficznym dla jej opracowania była legenda wydana drukiem w Krakowie w 1517 r. Malowane cykle stanowią rzadki w skali europejskiej materiał ikonograficzny poświęcony św. Florianowi, a jedyny tak bogato reprezentowany w sztuce polskiej. Podkreślić warto, że niektóre sceny ujęte w oparciu o współczesny malarzowi sztafaż, przedstawiają charakterystyczne sarmackie typy szlacheckie na tle swojskiego krajobrazu Kleparza. Medaliony w ołtarzu głównym ukazują epizody: Biczowanie, Orzeł strzegący zwłok świętego, Św. Florian ukazujący się we śnie Walerii i cudowne wytryśnięcie źródła (medalion podwójny), Papież i posłowie polscy w krypcie kościoła św. Wawrzyńca w Rzymie, Adoracja świętego przez księcia Kazimierza Sprawiedliwego i biskupa Gedkę. Natomiast drugi cykl w stallach kanonickich z XVIII wieku uzupełnia legendę o wątek polski, nie unikając powtórzeń z ołtarza głównego. Opowieść rozpoczyna po północnej stronie prezbiterium historia męczeństwa: Przesłuchanie u Akwilina, Biczowanie, Sąd Akwilina, Strącenie z mostu na rzece Anizie, Orzeł strzegący zwłok. Po przeciwnej stronie, przedstawione są dzieje przeszczepienia kultu na grunt Polski: Posłowie polscy w bazylice św. Wawrzyńca w Rzymie, Podróż relikwii przez morze, Wóz z trumną na łąkach Kleparza, Złożenie trumny w kościele św. Floriana, Cudowne uzdrowienie opętanej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:43
        Podobnie w zakresie wystroju wnętrza polskich kościołów postaci św. Floriana należały wręcz do kanonu ikonografii adorowanych świętych. Około 1761 r. w kolegiacie św. Floriana urządzano kaplicę bł. Jana Kantego profesora Akademii Krakowskiej, piastującego w przeszłości funkcją kanonika i kantora tej kolegiaty w 1439 r. Miało to ścisły związek z przygotowaniami do jego uroczystej kanonizacji w Rzymie i Krakowie. Figura św. Floriana, w parze ze św. Kazimierzem, współtworzyła odtąd oprawę dla obrazu ołtarzowego Cud św. Jana Kantego z rozbitym dzbanem pędzla Tadeusza Kuntzego. Z tego czasu pochodzi również rokokowy feretron ze św. Florianem tradycyjnie niesiony w procesjach parafialnych przez reprezentację krakowskich strażaków.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:48
        Niezależnie od historii samego kościoła kult św. Floriana daje się odczytać także w innych fragmentach Kleparza. W XIX w. Kleparz – jedna z dzielnic modernizującego się Krakowa, pomimo istotnych przekształceń urbanistycznych, zachował swoją niezbywalną tożsamość kulturową – kojarzoną między innymi ze św. Florianem. W tamtych czasach św. Florian objął swoim patronatem nowopowstające instytucje użyteczności społecznej. W 1860 r. powołane zostało Towarzystwo Wzajemnych Ubezpieczeń od Ognia zwane Floryanką. Siedzibę Towarzystwa w neorenesansowym pałacyku przy ul. Basztowej wieńczy na szczycie wydatny posąg świętego rycerza w zbroi. W 1911 r. z okazji jubileuszu tegoż Towarzystwa, w zakładzie Żeleńskich wykonano barwny witraż projektu Stefana Matejki, z przedstawieniem św. Floriana na tle zabytkowych budowli Krakowa[5]. Zasługą Floryanki było powołanie w 1862 r. Ochotniczej Straży Pożarnej, niebawem przeistoczonej w organizację zawodową, którą zawsze łączyły silne więzi religijne z świątynią patronacką na Kleparzu. Kościół parafialny św. Floriana to także duszpasterstwo kolejarzy krakowskich, posiadających od 1847 r. swoją główną bazę wraz z dworcem, w pobliżu kościoła. W XX w. dołączyły do nich grupy zawodowe kominiarzy i hutników.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:50
        Kult świętego Floriana odgrywał więc przez wieki znaczącą rolę w życiu religijnym i społecznym północnego obszaru Krakowa. Zaświadcza to o wielkiej sile tej tradycji, która pomimo zmiennych kolei losów przetrwała do naszych czasów. Czołową rolę w umacnianiu kultu spełniała zawsze kolegiata św. Floriana – świątynia o wielkim znaczeniu w dawnej Rzeczypospolitej, a dzisiaj o niezaprzeczalnie dużej wartości zabytkowej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 00:01
        Od kiedy datują się związki krakowskiego Studium Generalnego z kolegiatą świętofloriańską? Król Władysław Jagiełło aktem z 26 lipca 1400 roku odnowił podupadłą Akademię Krakowską. Uposażenie przyznane wówczas Uniwersytetowi było zbyt szczupłe, aby mogło zapewnić normalny jego rozwój. Z inicjatywy Piotra Tęczyńskiego postanowiono oddać Akademii dwie prebendy wraz z prawami patronatu. Papież Bonifacy IX bullą z 10 maja 1401 roku zgodził się na inkorporacje dwóch prebend kapituły kolegiaty św. Floriana do Uniwersytetu. Był to pierwszy akt wiązania katedr profesorskich w odnowionej Akademii z prebendami kościelnymi. Inkorporacja ta jednak okazała się niewystarczająca dla jej potrzeb rozwojowych. W średniowieczu bowiem, a także i w późniejszych stuleciach profesorowie Akademii Krakowskiej nie otrzymywali wynagrodzenia w postaci pensji wypłacanej przez władze państwowe. Źródłem ich utrzymania były dochody z zajmowanych przez nich beneficjów. Dlatego już 15 czerwca 1401 roku król Władysław Jagiełło, jako patron odstąpił Akademii prawo obsadzania dwóch prałatur (dziekana i kantora) oraz czterech kanonii gremialnych. Król zatrzymał dla siebie prawo prezenty dwóch tamtejszych prałatur prepozyta (proboszcza) i kustosza. W roku 1425 król przekazał Uniwersytetowi prawo prezenty na prałaturę kustosza kapituły. Do tej darowizny skłoniła króla troska o rozwój fakultetu teologicznego mającego przygotować kapłanów do pracy misyjnej wśród pogańskiej i prawosławnej ludności Wielkiego Księstwa Litewskiego. W roku 1427 bp Zbigniew Oleśnicki utworzył jedną nową prebendę kanonicką, która odpowiednio wyposażył. Dzięki tym nadaniom, jak Uniwersytet, Alma Mater, matka karmiąca studentów chlebem nauki, tak kolegiata św. Floriana stała się żywicielką samych profesorów zapewniając im wystarczające utrzymanie.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 10:47
        Prebendy kapituły kolegiaty św. Floriana stanowiły głównie uposażenie profesorów Wydziału Teologicznego Akademii Krakowskiej. Wśród kanoników nie wielu było prawników. Była to kapituła zasobna w dobra ziemskie rozrzucone w różnych okolicach ówczesnego województwa krakowskiego. Na przełomie XVI i XVI stulecia znaczna liczba dóbr beneficjalnych kolegiaty świętofloriańskiej znajdowała się w południowo-wschodniej jego części, w okolicach Biecza. Kapituła dbała o rentowność posiadanych dóbr. Bogactwo tej kapituły przyciągało oczy doktorów i magistrów teologii i prawa, których marzeniem było otrzymanie prałatury lub kanonii gremialnej w kolegiacie świętofloriańskiej. Znacznie uboższe były prebendy także zajmowanych przez akademików kapituł kolegiat św. Anny i Wszystkich Świętych. Wielu spośród kanoników tych kapituł niejako awansowało do kapituły świętofloriańskiej, zwłaszcza w wiekach XVII i XVIII. W całym okresie staropolskim szczytem jednak marzeń teologów było miejsce w stalach katedry wawelskiej, ze względu na znaczenie kapituły katedralnej w życiu Kościoła i państwa polskiego, a także jej uposażenie.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 10:51
        Bogata i uprzywilejowana kapituła świętofloriańska czuła się mocna. Akademia Krakowska uznająca kapitułę za integralna część uniwersytetu zazdrośnie strzegła swoich uprawnień. Na tym tle dochodziło, szczególnie w XVII stuleciu do sporów pomiędzy Uniwersytetem a biskupem krakowskim, będącym zresztą jego kanclerzem. Do najpoważniejszego konfliktu doszło w połowie XVII wieku. Wypada gwoli prawdy historycznej przynajmniej ogólnie zasygnalizować ten spór, który w Polsce odbił się szerokim echem. Profesorowie wybierający kandydata na prepozyta kapituły świętofloriańskiej podzielili się na dwa zwalczające się grupy. Każda wybrała swego kandydata. Biskup zatwierdził jednego z nich. Opozycjoniści złożyli protestacje i odwołali się do nuncjatury. Niedoszły zaś proboszcz pokrzywdzony werdyktem biskupa sam udał się do Rzymu. Kontestatorzy posunęli się nawet tak daleko, że nie dopuścili biskupa do wizytacji kolegiaty. Po ich stronie opowiedział się rektor Akademii, powierzając probostwo profesorowi nie akceptowanemu przez biskupa. Spór oparł się o Stolicę Apostolską, ale nie doczekał się ostatecznego rozwiązania.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 10:53
        Przy kolegiacie św. Floriana była szkoła. W Krakowie poza szkołą katedralną działającą już w XI wieku tego rodzaju instytucje istniały przy kolegiatach i parafiach zapewne w XIII wieku. Już bowiem w XV stuleciu utrzymywano, że szkoła przy kolegiacie św. Floriana działa od niepamiętnych czasów. Najstarsza wzmianka źródłowa o szkole przy kolegiacie św. Floriana pochodzi dopiero z 5 maja 1422 roku, kiedy bp Wojciech Jastrzębiec nadał statuty kolegium wikariuszy kolegiackich. Biskup zobowiązując prepozyta kapituły do wynagradzania kierownika szkoły roczną pensją 4 grzywien przypomniał, że „jest to bardzo dawny zwyczaj”. Scholarzy śpiewali completorium czyli liturgiczną wieczorną modlitwę Kościoła. Na utrzymanie szkoły kolegiackiej kustosz i kantor byli zobowiązani płacić łącznie trzy grzywny rocznie. Rektor szkoły miał chłopców uczyć śpiewu, w niedziele i święta śpiewać z nimi nieszpory, a także wigilie oraz w większe święta brać udział w procesjach. W roku 1447 wikariusz generalny Jan Elgot do tych powinności dodał jeszcze zobowiązanie rektora szkoły i uczniów do śpiewu wigilii na pogrzebach kobiet zmarłych na trąd w szpitalu św. Walentego. Za czasów Jana Długosza kolegiata św. Floriana miała własną szkołę częściowo murowaną i częściowo z drzewa z południowej strony kościoła. Każdorazowy prepozyt dokonywał instytucji magistra szkoły i miał nad nim pieczę, a także dawał mu wynagrodzenie roczne w wysokości czterech grzywien. On też kontrolował dochody i wydatki szkoły wydając na to sześć grzywien rocznie. Magister szkoły nie miał prawa uczestniczyć we wspólnych dochodach z wikariuszami, otrzymywał jedynie wynagrodzenie za śpiew wigilii, w wysokości połowy złożonej ofiary. W roku 1493 prepozyt kolegiaty Grzegorz z Lubrańca, podkanclerzy Królestwa Polskiego wystawił murowaną szkołę. W roku 1518 staraniem Macieja z Miechowa, wielokrotnego rektora Akademii wybudowano nową murowaną szkołę. Na podstawie przebadanych przez prof. Wacława Urbana dokumentów Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie wiemy wiele o świętofloriańskiej szkole kolegiackiej w pierwszej połowie XVI wieku. Sporo informacji o tej szkole podał Józef Krukowski omawiając szkolnictwo parafialne Krakowa w XVII stuleciu.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 11:30
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/xf8Jh3lGK9OV3qjZX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 11:34
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/CrSb7BvRbiAUtWy0X.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 11:46
        Spis proboszczóe w kościele Świętego Floriana
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/eaV8o7mmQquChWMHX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:08
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/d2ELsSZYXHNNv3nrX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:18
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/w4GFr9WlZDaPxGTaX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:28
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/67NPWt6FFu5cs7TqX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:43
        w‎ ‎wydatkach‎ ‎probostwa‎ ‎zamieszczona‎ ‎więcej‎ ‎nie‎ ‎zo stała. Drugim‎ ‎ważnym‎ ‎faktem‎ ‎dla‎ ‎probostwa‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana, było‎ ‎zajęcie‎ ‎wsi‎ ‎Skawce,‎ ‎po‎ ‎pierwszym‎ ‎podziale‎ ‎Polski, na‎ ‎rzecz‎ ‎Skarbu‎ ‎Austryjackiego.‎ ‎—‎ ‎Nie‎ ‎ulega‎ ‎najmniej szej‎ ‎wątpliwości,‎ ‎że‎ ‎z‎ ‎tytułu‎ ‎posiadania‎ ‎tej‎ ‎wsi,‎ ‎pro boszcz‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎obowiązany‎ ‎był‎ ‎do‎ ‎repa- racyi‎ ‎szkoły‎ ‎przy‎ ‎tym‎ ‎kościele‎ ‎istniejącej,‎ ‎jak‎ ‎niemniej do‎ ‎płacenia‎ ‎mistrzowi‎ ‎szkoły‎ ‎czterech‎ ‎marek,‎ ‎jak‎ ‎tego dowodzi‎ ‎Wizyta‎ ‎kanonnicza‎ ‎Biskupa‎ ‎Łubieńskiego z‎ ‎r.‎ ‎1711.‎ ‎—‎ ‎(Dokument‎ ‎B.) Utracił‎ ‎ten‎ ‎fundusz‎ ‎proboszcz‎ ‎wskutek‎ ‎przyłączenia Galicyi‎ ‎do‎ ‎Państwa‎ ‎Austryjackiego,‎ ‎a‎ ‎więc‎ ‎według‎ ‎tego pewnika:‎ ‎„cessante‎ ‎causa,‎ ‎cessatquoque‎ ‎effectus‎11‎ ‎nie‎ ‎ma więcej‎ ‎obowiązku,‎ ‎ani‎ ‎płacenia‎ ‎na‎ ‎szkołę‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana złp.‎ ‎164,‎ ‎gr.‎ ‎12,‎ ‎jakto‎ ‎były‎ ‎Senat‎ ‎owe‎ ‎4‎ ‎marki‎ ‎na‎ ‎wsi Skawce‎ ‎ciążące‎ ‎wyrachował,‎ ‎*)‎ ‎a‎ ‎które‎ ‎obowiązany‎ ‎był płacić‎ ‎proboszcz‎ ‎jeszcze‎ ‎przed‎ ‎wcieleniem‎ ‎Probostwa do‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎ani‎ ‎reparowania‎ ‎budynku‎ ‎szkolnego, który‎ ‎wskutek‎ ‎wyżej‎ ‎wzmiankowanej‎ ‎reformy‎ ‎Akademii Krakowskiej,‎ ‎utracił‎ ‎swój‎ ‎pierwotny‎ ‎charakter,‎ ‎to‎ ‎jest: *)‎ ‎Ciekawą‎ ‎jednak‎ ‎byłoby‎ ‎rzeczą‎ ‎wiedzieć,‎ ‎podług‎ ‎ja- kiej-to‎ ‎skali‎ ‎ówcześni‎ ‎rachmistrze‎ ‎marki‎ ‎te‎ ‎obliczali? Kiedy‎ ‎bowiem‎ ‎każdą‎ ‎markę,‎ ‎która‎ ‎się‎ ‎należała‎ ‎kościołowi Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎obliczano‎ ‎na‎ ‎złoty‎ ‎polski‎ ‎1‎ ‎gr.‎ ‎15,‎ ‎wyraźnie jeden,‎ ‎groszy‎ ‎piętnaście;‎ ‎przeciwnie‎ ‎markę‎ ‎mającą‎ ‎się‎ ‎na leżeć‎ ‎Skarbowi,‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎przypadku‎ ‎miało‎ ‎miejsce,‎ ‎obli czono‎ ‎na‎ ‎złpolskich‎ ‎41‎ ‎gr.‎ ‎3,‎ ‎wyraźnie‎ ‎złotych‎ ‎polskich czterdzieści‎ ‎jeden,‎ ‎groszy‎ ‎trzy!!!! W‎ ‎zapiskach‎ ‎proboszczowskich‎ ‎wyczytuję,‎ ‎że‎ ‎4‎ ‎te marki‎ ‎wynosiły‎ ‎złpolskich‎ ‎18ście.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:46
        „Proboszcza‎ ‎Kolendowicza‎ ‎do‎ ‎zapłacenia‎ ‎zaległości‎ ‎win- „nej‎ ‎kassie‎ ‎Akademii‎ ‎w‎ ‎summie‎ ‎złp.‎ ‎12,402‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎dal- „szej‎ ‎dyspozycyi‎ ‎wstrzymał;‎ ‎tak‎ ‎ma‎ ‎się‎ ‎też‎ ‎Akademia „dowodnie‎ ‎Gubernii‎ ‎wytłumaczyć,‎ ‎jakiem‎ ‎prawem‎ ‎mogła „od‎ ‎Proboszcza‎ ‎Kolendowicza‎ ‎opłacania‎ ‎tych‎ ‎400,‎ ‎czyli „ewaluowanych‎ ‎4,134‎ ‎żądać,‎ ‎gdy‎ ‎jej‎ ‎rezolucyja‎ ‎Kommis- „syi‎ ‎edukacyjnej,‎ ‎mocą‎ ‎której‎ ‎Proboszcz‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana „od‎ ‎wszelkiej‎ ‎opłaty‎ ‎do‎ ‎Akademii‎ ‎był‎ ‎uwolniony,‎ ‎ani „była‎ ‎niewiadomą,‎ ‎ani‎ ‎niewiadomą‎ ‎być‎ ‎nie‎ ‎mogła,‎ ‎i „jakiemi‎ ‎racyjami‎ ‎mniema‎ ‎Akademia,‎ ‎iżby‎ ‎allegowany „od‎ ‎Proboszcza‎ ‎Kolendowicza‎ ‎dokument‎ ‎można‎ ‎via‎ ‎ju- „ris‎ ‎z‎ ‎swojej‎ ‎mocy‎ ‎pozbawić‎41‎. „Kraków‎ ‎17.‎ ‎Listopada‎ ‎1801. (podpisano)‎ ‎Beućhmann‎ ‎—‎ ‎Baum‎11‎. Za‎ ‎czasów‎ ‎Księstwa‎ ‎Warszawskiego,‎ ‎były‎ ‎również czynione‎ ‎usiłowania‎ ‎pociągnięcia‎ ‎Proboszcza‎ ‎do‎ ‎płace nia‎ ‎na‎ ‎fundusz‎ ‎szkolny‎ ‎tak‎ ‎zwanej‎ ‎„‎ ‎streny‎ ‎11‎,‎ ‎jakoteż pensyi‎ ‎na‎ ‎nauczyciela‎ ‎przy‎ ‎szkole‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎atoli‎ ‎te spełzły‎ ‎na‎ ‎niczem,‎ ‎a‎ ‎tymczasem‎ ‎kongres‎ ‎wiedeński utworzył‎ ‎Rzeczpospolitą‎ ‎Krakowską. Rząd‎ ‎tego‎ ‎małego‎ ‎kraiku‎ ‎szczupłemi‎ ‎rozporządzając dochodami,‎ ‎jął‎ ‎się‎ ‎energicznie‎ ‎do‎ ‎wydobywania‎ ‎fas‎ ‎per nefas‎ ‎zasobów‎ ‎na‎ ‎krzewienie‎ ‎oświaty;‎ ‎a‎ ‎niewiele‎ ‎sobie zadając‎ ‎trudów‎ ‎i‎ ‎pracy,‎ ‎pierwszy‎ ‎lepszy‎ ‎dokument-,‎ ‎który znalazł‎ ‎w‎ ‎archiwum,‎ ‎na‎ ‎swą‎ ‎wyłączną‎ ‎obracał‎ ‎korzyść. Wygodny‎ ‎był‎ ‎to‎ ‎wprawdzie‎ ‎sposób‎ ‎do‎ ‎nabywania‎ ‎fun duszów,‎ ‎ale‎ ‎nie‎ ‎całkiem‎ ‎zgodny‎ ‎z‎ ‎zasadami‎ ‎sprawiedli wości.‎ ‎Owocem‎ ‎takiego‎ ‎sposobu‎ ‎pomnażania‎ ‎funduszów, był‎ ‎reskrypt‎ ‎Senatu‎ ‎pod‎ ‎datą‎ ‎13.‎ ‎Stycznia‎ ‎1824‎ ‎roku Nr.‎ ‎131‎ ‎wydany,‎ ‎nad‎ ‎którym‎ ‎jako‎ ‎głównem‎ ‎źródłem niedoli‎ ‎probostwa‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎nieco‎ ‎obszerniej‎ ‎zasta nowić‎ ‎się‎ ‎nam‎ ‎wypada.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:50
        nej‎ ‎Streny‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1580,‎ ‎approbacyja‎ ‎zaś‎ ‎takowej‎ ‎przez wzmiankowanego‎ ‎biskupa‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1581. I‎ ‎dalej‎ ‎pisze‎ ‎reskrypt:‎ ‎„W‎ ‎czasie‎ ‎której‎ ‎(inkorpo- „racyi)‎ ‎za‎ ‎zgodnem‎ ‎porozumieniem‎ ‎się‎ ‎Akademii‎ ‎Kra sowskiej,‎ ‎raz‎ ‎na‎ ‎zawsze‎ ‎swą‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎mierze‎ ‎wydał‎ ‎Or dynacją:‎ ‎(którą‎ ‎jednak‎ ‎najprzód‎ ‎reforma,‎ ‎a‎ ‎później „Senat‎ ‎znacznie‎ ‎nadwerężył),‎ ‎iż‎ ‎proboszczowie‎ ‎z‎ ‎pre zenty‎ ‎Akademii‎ ‎instytuowani‎ ‎wprawdzie‎ ‎przy‎ ‎używa niu‎ ‎funduszów,‎ ‎tudzież‎ ‎wsi‎ ‎Bieńczyce‎ ‎i‎ ‎Skawce‎ ‎do‎ ‎te- „goź‎ ‎probostwa‎ ‎należących‎ ‎zostawiają‎ ‎się,‎ ‎(a‎ ‎więc‎ ‎nie „wszystkie‎ ‎fundusze);‎ ‎lecz‎ ‎nawzajem‎ ‎obowiązani „będą‎ ‎pod‎ ‎karą‎ ‎exkommunikacyi‎ ‎przez‎ ‎dyecezyalnego „biskupa‎ ‎wyrzec‎ ‎się‎ ‎mającej,‎ ‎(co‎ ‎za‎ ‎szkoda,‎ ‎że‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎na „tych,‎ ‎co‎ ‎pierwsi‎ ‎naruszyli‎ ‎Ordynacyją),‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎intrat „corocznie‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎400,‎ ‎w‎ ‎każde‎ ‎święto‎ ‎Bożego‎ ‎Naro dzenia‎ ‎bez‎ ‎wszelkiego‎ ‎potrącania‎ ‎Akademii‎ ‎Krakow skiej‎ ‎srebrem‎ ‎opłacać“.‎ ‎W‎ ‎oryginale‎ ‎stoi‎ ‎wyraźnie: do‎ ‎własnych‎ ‎rąk‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎kwitem‎ ‎Rektora‎ ‎Uni wersytetu,‎ ‎a‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎srebrze,‎ ‎to‎ ‎rzecz‎ ‎naturalna,‎ ‎bo wtenczas‎ ‎jeszcze‎ ‎papierowej‎ ‎monety‎ ‎nie‎ ‎znano.‎ ‎„Oprócz „tego,‎ ‎wszystkie‎ ‎ciężary‎ ‎i‎ ‎wydatki‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎dobrach, „jako‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎kościół‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎na‎ ‎szkółkę‎ ‎i‎ ‎na „reparacyją‎ ‎budynków‎ ‎dworskich‎ ‎po‎ ‎wsiach‎ ‎i‎ ‎przy‎ ‎pro bostwie‎ ‎własnym‎ ‎kosztem‎ ‎zastępować. A‎ ‎więc‎ ‎podług‎ ‎twierdzenia‎ ‎tego‎ ‎reskryptu‎ ‎proboszcz powinien‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎reparować‎ ‎szkółkę,‎ ‎ale‎ ‎nadto‎ ‎pono sić‎ ‎wszystkie‎ ‎ciężary‎ ‎i‎ ‎wydatki‎ ‎na‎ ‎takową.‎ ‎Zajrzyjmyż teraz‎ ‎do‎ ‎oryginalnego‎ ‎dokumentu,‎ ‎abyśmy‎ ‎mogli‎ ‎po- wziąść‎ ‎gruntowne‎ ‎przekonanie,‎ ‎jakie‎ ‎obowiązki‎ ‎wkłada Ordynacyja‎ ‎na‎ ‎proboszcza‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎szkółki‎ ‎rzeczonej.‎ ‎— Czytamy‎ ‎tam‎ ‎co‎ ‎się‎ ‎tyczy‎ ‎tego‎ ‎przedmiotu‎ ‎co‎ ‎na stępuje:
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:53
        proboszcza‎ ‎tak‎ ‎zwanej‎ ‎streny,‎ ‎której‎ ‎już‎ ‎od‎ ‎lat‎ ‎kilku nastu‎ ‎stosownie‎ ‎do‎ ‎rzeczonego‎ ‎Reskryptu‎ ‎nie‎ ‎opłacał, ale‎ ‎nadto‎ ‎takową,‎ ‎z‎ ‎złotych‎ ‎polskich‎ ‎400,‎ ‎ewaluował na‎ ‎złp.‎ ‎4134.‎ ‎—‎ ‎Gdy‎ ‎wszelkie‎ ‎zabiegi‎ ‎ówczesnego‎ ‎pro boszcza‎ ‎X.‎ ‎Kolendowicza,‎ ‎wysłużonego‎ ‎professora‎ ‎Uni wersytetu,‎ ‎celem‎ ‎uchylenia‎ ‎tego‎ ‎ciężaru‎ ‎u‎ ‎władz‎ ‎ów czesnych,‎ ‎pozostały‎ ‎bez‎ ‎żadnego‎ ‎skutku,‎ ‎udał‎ ‎się‎ ‎wre szcie‎ ‎do‎ ‎Jego‎ ‎Cesarskiej‎ ‎Mości‎ ‎z‎ ‎prośbą,‎ ‎o‎ ‎uchylenie tak‎ ‎niesłusznie‎ ‎narzuconego‎ ‎ciężaru,‎ ‎udowadniając,‎ ‎że proboszcz‎ ‎każdy‎ ‎w‎ ‎myśl‎ ‎Ordynacyi‎ ‎biskupa‎ ‎Myszkow skiego,‎ ‎opłacał‎ ‎wprawdzie‎ ‎tak‎ ‎zwaną‎ ‎strenę‎ ‎Rektorowi, lecz‎ ‎nie‎ ‎więcej,‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎złp.‎ ‎400‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎zniesie nia‎ ‎tego‎ ‎obowiązku‎ ‎przez‎ ‎Reskrypt‎ ‎Kommissyi‎ ‎eduka cyjnej.‎ ‎—‎ ‎Na‎ ‎skutek‎ ‎jego‎ ‎prośby,‎ ‎którą‎ ‎zakończył‎ ‎temi słowy:‎ ‎„Sin‎ ‎autem,‎ ‎quod‎ ‎non‎ ‎spero‎ ‎sinistrum‎ ‎in‎ ‎casum „negotuim‎ ‎meum‎ ‎in‎ ‎via‎ ‎politica‎ ‎cecrderit,‎ ‎ut‎ ‎mihi‎ ‎via „juris‎ ‎praesalvetur‎,‎ ‎iterum,‎ ‎iterumque‎ ‎efflagito‎11‎,‎ ‎wy dany‎ ‎został‎ ‎ów‎ ‎Dekret‎ ‎nadworny,‎ ‎który‎ ‎zniósł‎ ‎kwotę 4134‎ ‎złp.‎ ‎przez‎ ‎konkluzyją‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎na‎ ‎proboszcza nałożoną,‎ ‎powołując‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Ordynacyją‎ ‎biskupa‎ ‎My szkowskiego,‎ ‎która‎ ‎zobowięzuje‎ ‎proboszcza‎ ‎tylko‎ ‎do płacenia‎ ‎złp.‎ ‎400.‎ ‎—‎ ‎I‎ ‎któryż‎ ‎mąż‎ ‎prawa,‎ ‎mógłby‎ ‎temu orzeczeniu‎ ‎na‎ ‎drodze‎ ‎politycznej‎ ‎nadać‎ ‎miano‎ ‎osta tecznego‎ ‎wyroku,‎ ‎zatwierdzającego‎ ‎na‎ ‎wieczne‎ ‎czasy Ordynacją‎ ‎biskupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎pompatycznie orzekł‎ ‎dostojny‎ ‎areopag‎ ‎Krakowski?‎ ‎Czyż‎ ‎to‎ ‎orzecze nie‎ ‎przeszkadzało‎ ‎proboszczowi‎ ‎udać‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎drogę prawa,‎ ‎celem‎ ‎uwolnienia‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎opłaty‎ ‎nawet‎ ‎400‎ ‎złp.? Rezolucyje‎ ‎Dyrekcyi‎ ‎edukacyi‎ ‎narodowej‎ ‎Ks.‎ ‎War szawskiego‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1814‎ ‎zapadłe,‎ ‎do‎ ‎których‎ ‎się‎ ‎Reskrypt Senacki‎ ‎odwołuje‎ ‎przeciw‎ ‎dekretowi‎ ‎Kommissyi‎ ‎eduka cyjnej‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1780,‎ ‎były‎ ‎nadużyciem,‎ ‎kubek‎ ‎w‎ ‎kubek
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:57
        „styjanowi‎ ‎Sierakowskiemu‎ ‎ścisłe‎ ‎dopełnienie‎ ‎przekazanych‎ ‎sobie‎ ‎obowiązków‎ ‎(szkoda‎ ‎wielka,‎ ‎że‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎zwró cenie‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎zabranych‎ ‎funduszów)‎ ‎i‎ ‎uiszczenie‎ ‎za „czas‎ ‎od‎ ‎epoki‎ ‎istnienia‎ ‎Rzeczypospolitej‎ ‎m.‎ ‎Krakowa „od‎ ‎18.‎ ‎Października‎ ‎1815‎ ‎do‎ ‎ostatniego‎ ‎Maja‎ ‎1824 „winnej‎ ‎zaległości‎ ‎w‎ ‎summie‎ ‎złp.‎ ‎3447‎ ‎gr.‎ ‎23‎ ‎w‎ ‎tym „celu‎ ‎przesyłając‎ ‎Kassie‎ ‎głównej‎ ‎wykaz‎ ‎przez‎ ‎Bióro „rachuby‎ ‎sporządzony,‎ ‎(teraz‎ ‎rozumiemy‎ ‎we‎ ‎wstępie „umieszczone‎ ‎wyrazy:‎ ‎„po‎ ‎wysłuchaniu‎ ‎Bióra‎ ‎rachuby‎4‎') „będzie‎ ‎winna‎ ‎należytość‎ ‎stałej‎ ‎pensyi‎ ‎do‎ ‎poboru‎ ‎na „stan‎ ‎budgetowy‎ ‎(sic)‎ ‎(jeszcze‎ ‎wówczas‎ ‎kwitła‎ ‎w‎ ‎pełni „francuzczyzna)‎ ‎corocznie‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎czterysta‎ ‎do‎ ‎katastrów „na‎ ‎rok‎ ‎1824/‎25‎ ‎przepisać;‎ ‎zaległość‎ ‎zaś‎ ‎po‎ ‎dzień‎ ‎osta- „tni‎ ‎Maja‎ ‎1824‎ ‎summę‎ ‎złp.‎ ‎trzy‎ ‎tysiące‎ ‎czterysta‎ ‎czter dzieści‎ ‎siedm,‎ ‎groszy‎ ‎dwadzieścia‎ ‎trzy‎ ‎wynoszącą,‎ ‎na „stan‎ ‎nowych‎ ‎kapitałów‎ ‎do‎ ‎elokacyi‎ ‎przeznaczonych „umieścić,‎ ‎nie‎ ‎podając‎ ‎ich‎ ‎jednak‎ ‎na‎ ‎delate‎ ‎do‎ ‎exeku- „cyi,‎ ‎dopóki‎ ‎względem‎ ‎tej‎ ‎zaległości‎ ‎dalsza‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎mie- „rze‎ ‎ostateczna‎ ‎nie‎ ‎zapadnie‎ ‎decyzyja;‎ ‎gdy‎ ‎X.‎ ‎Proboszcz „prośbę‎ ‎o‎ ‎umorzenie‎ ‎jej‎ ‎wnosi‎ ‎z‎ ‎powodu,‎ ‎iż‎ ‎w‎ ‎tym „przeciągu‎ ‎czasu‎ ‎na‎ ‎ulepszenie‎ ‎stanu‎ ‎swego‎ ‎beneficium „miał‎ ‎znaczne‎ ‎koszta‎ ‎wyłożyć‎ ‎w‎ ‎rozumieniu,‎ ‎iż‎ ‎do‎ ‎za płacenia‎ ‎żądanej‎ ‎teraz‎ ‎od‎ ‎niego‎ ‎kwoty‎ ‎nigdy‎ ‎obowią zanym‎ ‎nie‎ ‎będzie,‎ ‎Senat‎ ‎rządzący‎ ‎wyznacza‎ ‎zatem „Termin‎ ‎peremptoryczny‎ ‎jednego‎ ‎miesiąca „X.‎ ‎Proboszczowi,‎ ‎w‎ ‎przeciągu‎ ‎którego‎ ‎obowiązanym‎ ‎zo stanie‎ ‎Rządowi‎ ‎złożyć‎ ‎rachunek‎ ‎na‎ ‎dowodach‎ ‎opiera jący‎ ‎się,‎ ‎na‎ ‎jaki‎ ‎rodzaj‎ ‎wydatku‎ ‎kwotę‎ ‎z‎ ‎lat‎ ‎upłynio- „nych‎ ‎wynikłą‎ ‎obrócił". A‎ ‎więc‎ ‎Senat,‎ ‎który‎ ‎z‎ ‎taką‎ ‎troskliwością,‎ ‎z‎ ‎tylu‎ ‎do wodami,‎ ‎z‎ ‎tylu‎ ‎dekretami‎ ‎stanął‎ ‎w‎ ‎obronie‎ ‎Ordynacyi Biskupa‎ ‎Myszkowskiego‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎wieczne‎ ‎czasy‎ ‎ogłosił‎ ‎ją
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:01
        w‎ ‎r.‎ ‎1844‎ ‎o‎ ‎narzucenie‎ ‎nowego‎ ‎ciężaru‎ ‎na‎ ‎beneficia akademickie,‎ ‎tojest:‎ ‎opłacania‎ ‎na‎ ‎fundusz‎ ‎emerytalny 4%‎ ‎od‎ ‎swoich‎ ‎dochodów. Na‎ ‎tej‎ ‎samej‎ ‎drodze‎ ‎Senat‎ ‎rządzący‎ ‎postarał‎ ‎się o‎ ‎wtłoczenie‎ ‎nowego‎ ‎ciężaru‎ ‎na‎ ‎beneficijata‎ ‎kościoła Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎także‎ ‎4%‎ ‎na‎ ‎fundusz‎ ‎żelazny‎ ‎pro‎ ‎fabrica Ecclesiae,‎ ‎chociaż‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Mysz kowskiego‎ ‎w‎ ‎owym‎ ‎Reskrypcie‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1824,‎ ‎szeroce‎ ‎się nad‎ ‎tern‎ ‎rozwodził,‎ ‎iż‎ ‎Proboszcz‎ ‎obowiązany‎ ‎jest‎ ‎wła snym‎ ‎kosztem‎ ‎reparować‎ ‎kościół.‎ ‎Jeżeli‎ ‎tak‎ ‎rzeczywi ście‎ ‎było,‎ ‎pocóż‎ ‎Wysoki‎ ‎Senat‎ ‎obciążał‎ ‎go‎ ‎podwójnym ciężarem‎ ‎? Jak‎ ‎przeto‎ ‎widzimy,‎ ‎przybywało‎ ‎coraz‎ ‎więcej‎ ‎cięża rów‎ ‎na‎ ‎probostwo‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎nakładanych,‎ ‎gdy‎ ‎nato miast‎ ‎coraz‎ ‎bardziej‎ ‎ubywało‎ ‎dochodów.‎ ‎I‎ ‎tak‎ ‎czynsze za‎ ‎utracone‎ ‎powinności‎ ‎włościańskie,‎ ‎tudzież‎ ‎zabrane w‎ ‎połowie‎ ‎grunta‎ ‎dworskie‎ ‎wsi‎ ‎Bieńczyce,‎ ‎główne‎ ‎źró dło‎ ‎dochodów‎ ‎probostwa‎ ‎stanowiące,‎ ‎pierwotnie‎ ‎przez Kommissyją‎ ‎włościańską‎ ‎na‎ ‎złp.‎ ‎8,413‎ ‎gr.‎ ‎14‎ ‎wyracho wane,‎ ‎wkrótce‎ ‎przez‎ ‎Kommissyją‎ ‎reorganizacyjną‎ ‎(o! któżby‎ ‎zdołał‎ ‎zliczyć‎ ‎te‎ ‎Kommissyje,‎ ‎przez‎ ‎które‎ ‎biedny Kraków‎ ‎jak‎ ‎przez‎ ‎ogień‎ ‎czyszczowy‎ ‎przechodził!)‎ ‎o‎ ‎’/‎5 część‎ ‎zmniejszone‎ ‎zostały—‎ ‎Pozostałe‎ ‎2‎/s‎ ‎części‎ ‎tej‎ ‎kwoty niezadługo‎ ‎znowu‎ ‎przez‎ ‎Kommissyją‎ ‎indemnizacjjną‎ ‎o‎ ‎]‎/‎3 część,‎ ‎a‎ ‎może‎ ‎i‎ ‎cokolwiek‎ ‎więcej‎ ‎z‎ ‎powodu‎ ‎redukcyi monety‎ ‎polskiej‎ ‎na‎ ‎monetę‎ ‎konwencyjną,‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎powodu, że‎ ‎reszta‎ ‎od‎ ‎kapitału‎ ‎indemnizacyjnego‎ ‎nie‎ ‎miała‎ ‎ule gać‎ ‎podatkowi,‎ ‎zmniejszone‎ ‎zostały.‎ ‎Koniec‎ ‎końców, ażeby‎ ‎czytelnik‎ ‎tę‎ ‎manipulacyją‎ ‎jak‎ ‎należy‎ ‎zrozumiał, powiem‎ ‎mu:‎ ‎że‎ ‎z‎ ‎czynszów‎ ‎włościańskich‎ ‎pierwotnie obrachowanych‎ ‎na‎ ‎złp.‎ ‎8,413‎ ‎gr.‎ ‎14;‎ ‎tudzież‎ ‎dziesięciny wynoszącej‎ ‎900‎ ‎i‎ ‎czynszów‎ ‎z‎ ‎młynów‎ ‎złp.‎ ‎470,‎ ‎czyli
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:16
        to,‎ ‎w‎ ‎skutek‎ ‎ustawy‎ ‎ostatniego‎ ‎Sejmu‎ ‎Rzeczypospolitej, Krakowskiej‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1844‎ ‎na‎ ‎przedstawienie‎ ‎Senatu wszystkie‎ ‎beneficia‎ ‎tak‎ ‎zwane‎ ‎Akademickie,‎ ‎nie‎ ‎wyjmu jąc‎ ‎nawet‎ ‎Ś.‎ ‎Wojciecha,‎ ‎którego‎ ‎dochody‎ ‎bajońskie miały‎ ‎być‎ ‎dopiero‎ ‎kiedyś‎ ‎obliczone,‎ ‎Sgo‎ ‎Szczepana, które‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎kollacyi‎ ‎Akademickiej,‎ ‎a‎ ‎nawet Wszystkich‎ ‎ŚS.,‎ ‎które‎ ‎miało‎ ‎dopiero‎ ‎zmartwychpowstać, nowym‎ ‎ciężarem‎ ‎udarowane‎ ‎zostały,‎ ‎to‎ ‎jest,‎ ‎obłożono je‎ ‎składką‎ ‎na‎ ‎fundusz‎ ‎emerytalny‎ ‎po‎ ‎4/‎100‎ ‎nad‎ ‎Kon- gruę,‎ ‎zapominając‎ ‎o‎ ‎tern,‎ ‎że‎ ‎każde‎ ‎beneficium‎ ‎mające curam‎ ‎animarum,‎ ‎jest‎ ‎propter‎ ‎officium,‎ ‎non‎ ‎propter‎ ‎oti- um;‎ ‎zapominając,‎ ‎że‎ ‎to‎ ‎była‎ ‎prawdziwa‎ ‎alien‎a- cyja‎ ‎funduszów‎ ‎duchownych,‎ ‎na‎ ‎inny‎ ‎cel‎ ‎przeznaczo nych,‎ ‎zapominając‎ ‎w‎ ‎końcu,‎ ‎że‎ ‎na‎ ‎taką‎ ‎alienacyą‎ ‎ka nony‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎pozwalają‎ ‎sub‎ ‎poena‎ ‎excommuni‎ ‎cationis ipso‎ ‎facto‎ ‎incurrenda.‎ ‎—‎ ‎Streny‎ ‎legalnie‎ ‎zniesionej‎ ‎nie pobierać,‎ ‎to‎ ‎wedle‎ ‎rozumowania‎ ‎Senatu‎ ‎znaczyło‎ ‎alie- nować‎ ‎fundusz‎ ‎Akademicki;‎ ‎narzucić‎ ‎składkę‎ ‎emery talną‎ ‎na‎ ‎fundusz‎ ‎duchowny‎ ‎dla‎ ‎opłacania‎ ‎wysłużonych Urzędników,‎ ‎lub‎ ‎po‎ ‎nich‎ ‎pozostałych‎ ‎żon‎ ‎i‎ ‎dzieci,‎ ‎to wcale‎ ‎nie‎ ‎zasługiwało‎ ‎na‎ ‎miano‎ ‎alienacyi.‎ ‎Cokol- wiekbądź‎ ‎kiedy‎ ‎inne‎ ‎beneficia‎ ‎kollacyi‎ ‎Uniwersyteckiej wskutek‎ ‎przyjaznych‎ ‎ówczesnych‎ ‎okoliczności,‎ ‎jeszcze się‎ ‎nie‎ ‎kwalifikowały‎ ‎do‎ ‎opłaty‎ ‎tego‎ ‎ciężaru,‎ ‎probostwo S.‎ ‎Floryjana‎ ‎od‎ ‎1.‎ ‎Sierpnia‎ ‎1844,‎ ‎a‎ ‎zatem‎ ‎może‎ ‎naj więcej‎ ‎w‎ ‎miesiąc‎ ‎po‎ ‎odbytym‎ ‎chwalebnie‎ ‎Sejmie,‎ ‎tym zaszczytem‎ ‎udarowane‎ ‎zostało‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎jak‎ ‎się‎ ‎to‎ ‎wy żej‎ ‎rzekło‎ ‎złp.‎ ‎398‎ ‎gr.‎ ‎19‎ ‎rocznie,‎ ‎która‎ ‎to‎ ‎kwota skutkiem‎ ‎zapewne‎ ‎szczególniejszej‎ ‎troskliwości‎ ‎o‎ ‎dobro tego‎ ‎kościoła,‎ ‎podniesioną‎ ‎później‎ ‎została‎ ‎na‎ ‎złp. 406,‎ ‎gr.‎ ‎19. W‎ ‎skutku‎ ‎więc‎ ‎tych‎ ‎wszystkich‎ ‎uchwał‎ ‎sejmowych
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:19
        żniej‎ ‎kilkuset?‎ ‎A‎ ‎gdy‎ ‎się‎ ‎tłumaczy,‎ ‎że‎ ‎lokal‎ ‎nie‎ ‎wy starcza‎ ‎na‎ ‎tylu,‎ ‎każą‎ ‎mu‎ ‎sienie‎ ‎przerabiać‎ ‎na‎ ‎pokoje i‎ ‎nadto‎ ‎jeszcze‎ ‎we‎ ‎wszystkie‎ ‎opatrywać‎ ‎potrzeby?‎ ‎Czyż to‎ ‎jest‎ ‎wszystko‎ ‎jedno‎ ‎dla‎ ‎właściciela‎ ‎domu,‎ ‎za‎ ‎wyna jęty‎ ‎lokal‎ ‎czynsz‎ ‎biorącego,‎ ‎że‎ ‎jego‎ ‎lokator‎ ‎na‎ ‎mocy płaconego‎ ‎czynszu‎ ‎domaga‎ ‎się,‎ ‎aby‎ ‎mu‎ ‎czyścił‎ ‎podłogi, okna,‎ ‎dostarczał‎ ‎różnych‎ ‎potrzeb‎ ‎dla‎ ‎jego‎ ‎dzieci,‎ ‎jak np.‎ ‎gąbki,‎ ‎kredy,‎ ‎tablic‎ ‎do‎ ‎pisania,‎ ‎opału‎ ‎etc.,‎ ‎a‎ ‎to z‎ ‎tego‎ ‎tytułu,‎ ‎że‎ ‎właściciel‎ ‎ma‎ ‎obowiązek‎ ‎dom‎ ‎swój reparować‎ ‎? W‎ ‎odpowiedzi‎ ‎na‎ ‎te‎ ‎i‎ ‎tym‎ ‎podobne‎ ‎pytania,‎ ‎każ dy‎ ‎rozumny‎ ‎człowiek‎ ‎odpowie:‎ ‎że‎ ‎to‎ ‎nie‎ ‎wszystko‎ ‎je dno.‎ ‎A‎ ‎cóżby‎ ‎odpowiedział‎ ‎dopiero,‎ ‎gdyby‎ ‎z‎ ‎obowiązku reparowania‎ ‎domu,‎ ‎wywiódł‎ ‎kto‎ ‎jeszcze‎ ‎obowiązek‎ ‎wła ściciela‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎opłacania‎ ‎swojego‎ ‎lokatora,‎ ‎ale‎ ‎nadto dostarczania‎ ‎mu‎ ‎w‎ ‎naturze‎ ‎wszelkich‎ ‎potrzeb? Niktby‎ ‎temu‎ ‎nie‎ ‎uwierzył,‎ ‎żeby‎ ‎coś‎ ‎podobnego‎ ‎w‎ ‎ja kim‎ ‎kraju‎ ‎cywilizowanym‎ ‎dziać‎ ‎się‎ ‎miało...‎ ‎A‎ ‎jednak w‎ ‎Rzeczypospolitej‎ ‎Krakowskiej,‎ ‎w‎ ‎kraju‎ ‎wolnym‎ ‎i‎ ‎ma jącym‎ ‎pretensyą‎ ‎do‎ ‎jakiej‎ ‎takiej‎ ‎cywilizacyi,‎ ‎tak‎ ‎się niestety‎ ‎stało!‎ ‎Senat‎ ‎mający‎ ‎tylko‎ ‎Władzę‎ ‎administra cyjną,‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎probostwa‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎przywłaszczył‎ ‎so bie‎ ‎Władzę‎ ‎prawodawczą‎ ‎i‎ ‎sądowniczą‎ ‎przez‎ ‎wydanie owego‎ ‎Reskryptu‎ ‎w‎ ‎1824‎ ‎roku,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎porobił‎ ‎co‎ ‎do Szkoły‎ ‎dodatki‎ ‎przeciwne‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkow skiego.‎ ‎Wprawdzie‎ ‎Reskrypt‎ ‎ten‎ ‎początkowo‎ ‎nie‎ ‎wielkie szkody‎ ‎zrządził‎ ‎probostwu‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎ten, przeciwko‎ ‎któremu‎ ‎był‎ ‎wymierzony‎ ‎żadnego‎ ‎nie‎ ‎odniósł szwanku,‎ ‎ale‎ ‎w‎ ‎późniejszych‎ ‎czasach‎ ‎przez‎ ‎elastyczne tłómaczenie‎ ‎owych‎ ‎potrzeb‎ ‎szkolnych‎ ‎wydał‎ ‎zbyt‎ ‎gorz kie‎ ‎owoce,‎ ‎albowiem‎ ‎wpływał‎ ‎szkodliwie‎ ‎nietylko‎ ‎na materyalny‎ ‎stan‎ ‎tegoż‎ ‎Probostwa,‎ ‎ale‎ ‎nadto‎ ‎stał‎ ‎się
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:23
        jącej‎ ‎czasu‎ ‎zaledwie‎ ‎kilka‎ ‎godzin‎ ‎dla‎ ‎przejścia‎ ‎się po‎ ‎gruntach‎ ‎dworskich‎ ‎i‎ ‎włościańskich,‎ ‎oszacowano grunta‎ ‎Bieńczyckie,‎ ‎najwyżej‎ ‎z‎ ‎36ciu‎ ‎dóbr‎ ‎do‎ ‎Powiatu Mogilskiego‎ ‎należących,‎ ‎mianowicie‎ ‎też‎ ‎dworskie,‎ ‎które do‎ ‎spłucysk‎ ‎wcale‎ ‎nie‎ ‎należały,‎ ‎na‎ ‎10‎ ‎Złot.‎ ‎reńskich mórg‎ ‎lej‎ ‎klassy‎ ‎—‎ ‎na‎ ‎8,‎ ‎2ej‎ ‎—‎ ‎a‎ ‎na‎ ‎5,‎ ‎3ej;‎ ‎a‎ ‎ponie waż‎ ‎zamieszczono‎ ‎ilość‎ ‎najmniejszą‎ ‎gruntu‎ ‎w‎ ‎ostatniej klassie,‎ ‎a‎ ‎więc‎ ‎odpowiednio‎ ‎temu‎ ‎wyrachowano‎ ‎dochód, rozumie‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎papierze,‎ ‎bo‎ ‎to‎ ‎rzecz‎ ‎najłatwiejsza,‎ ‎na Złot.‎ ‎reńskich‎ ‎mon.‎ ‎konwen.‎ ‎1829‎ ‎kr.‎ ‎37;‎ ‎a‎ ‎następnie odpowiednio‎ ‎dochodowi,‎ ‎nałożono‎ ‎podatek,‎ ‎który‎ ‎z‎ ‎do datkami‎ ‎doszedł‎ ‎do‎ ‎kwoty‎ ‎rocznej‎ ‎Złot.‎ ‎reńskich‎ ‎a.‎ ‎w. 992‎ ‎cent.‎ ‎27‎ ‎7‎2‎. Żeby‎ ‎mię‎ ‎kiedyś‎ ‎nie‎ ‎posądzono‎ ‎o‎ ‎obojętne‎ ‎zacho wanie‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎tak‎ ‎ważnej‎ ‎sprawie,‎ ‎winienem‎ ‎tu‎ ‎oświad czyć,‎ ‎że‎ ‎wszelkie‎ ‎moje‎ ‎usiłowania‎ ‎odwrócenia‎ ‎tej‎ ‎praw dziwej‎ ‎klęski‎ ‎dla‎ ‎funduszów‎ ‎Probostwa‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎pozo stały‎ ‎bez‎ ‎żadnego‎ ‎skutku.‎ ‎Napróżno‎ ‎udowadniałem‎ ‎Panu Kommissarzowi‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎kilkoletnich‎ ‎rejestrów‎ ‎eko nomicznych,‎ ‎że‎ ‎takie‎ ‎wyrachowanie‎ ‎zgubi‎ ‎Instytutowy majątek.‎ ‎—‎ ‎Co‎ ‎to‎ ‎są‎ ‎te‎ ‎instytutowe‎ ‎majątki?‎ ‎zapytał mnie.‎ ‎—‎ ‎Odpowiadam:‎ ‎że‎ ‎wszystkie‎ ‎dobra‎ ‎należące‎ ‎do Korporacyj‎ ‎religijnych,‎ ‎taką‎ ‎nazwę‎ ‎u‎ ‎nas‎ ‎noszą.‎ ‎Bene- ficium‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎również‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎rodzaju‎ ‎dóbr‎ ‎na leży,‎ ‎a‎ ‎zasługuje‎ ‎na‎ ‎tern‎ ‎większe‎ ‎względy,‎ ‎iż‎ ‎przezna czone‎ ‎jest‎ ‎dla‎ ‎wysłużonego‎ ‎Professora.‎ ‎Na‎ ‎to‎ ‎P.‎ ‎Kom- missarz:‎ ‎u‎ ‎nas‎ ‎w‎ ‎Austryi‎ ‎każda‎ ‎piędź‎ ‎ziemi‎ ‎jest‎ ‎Cesar ska,‎ ‎my‎ ‎nie‎ ‎znamy‎ ‎dóbr‎ ‎instytutowych.‎ ‎Pan‎ ‎utrzymu jesz,‎ ‎że‎ ‎ja‎ ‎wysoko‎ ‎oszacowałem‎ ‎grunta‎ ‎dworskie‎ ‎w‎ ‎Bień- czycach;‎ ‎a‎ ‎przecież‎ ‎chłopi‎ ‎twierdzili,‎ ‎że‎ ‎taka‎ ‎tam‎ ‎zie mia,‎ ‎jak‎ ‎na‎ ‎Czarnej‎ ‎Wsi.‎ ‎Na‎ ‎takie‎ ‎dictum‎ ‎cóż‎ ‎było‎ ‎od powiedzieć?‎ ‎Pokłonić‎ ‎się‎ ‎pokornie‎ ‎i‎ ‎odejść‎ ‎z‎ ‎rejestrami
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:39
        „kogo‎ ‎podwójny‎ ‎ciężar,‎ ‎kiedy‎ ‎tylko‎ ‎do‎ ‎jedne- „go‎ ‎jest‎ ‎obowiązany.‎ ‎Oczekując‎ ‎rezolucyi‎ ‎niniej- „szego‎ ‎podania‎ ‎od‎ ‎Wysokiej‎ ‎Rady‎ ‎Administracyjnej‎ ‎mani „zaszczyt“‎ ‎etc.‎ ‎Kraków‎ ‎14.‎ ‎Kwietnia‎ ‎1851‎ ‎r.‎ ‎X.‎ ‎Teliga. Na‎ ‎czele‎ ‎b.‎ ‎Rady‎ ‎Administracyjnej,‎ ‎jak‎ ‎powszechnie wiadomo,‎ ‎stał‎ ‎Mąż‎ ‎niepospolitych‎ ‎talentów,‎ ‎światły‎ ‎pra wdziwie‎ ‎Administrator‎ ‎i‎ ‎zacny‎ ‎obywatel,‎ ‎słowem‎ ‎niepo wetowanej‎ ‎straty‎ ‎śp.‎ ‎Piotr‎ ‎Michałowski.‎ ‎Po‎ ‎takim‎ ‎u- rzędniku‎ ‎spodziewać‎ ‎się‎ ‎też‎ ‎należało,‎ ‎że‎ ‎powyższego podania‎ ‎ad‎ ‎acta‎ ‎nie‎ ‎złoży,‎ ‎lecz‎ ‎komu‎ ‎należy,‎ ‎poleci ono‎ ‎sprawdzić.‎ ‎Jakoż‎ ‎tak‎ ‎się‎ ‎rzeczywiście‎ ‎stało.‎ ‎Rada albowiem‎ ‎wspomniona‎ ‎pod‎ ‎d.‎ ‎21.‎ ‎Lipca‎ ‎1851‎ ‎r.‎ ‎Nr.‎ ‎8956, taką‎ ‎do‎ ‎Rektora‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎przedmiocie‎ ‎wystosowała‎ ‎ode zwę:‎ ‎„Wniesione‎ ‎do‎ ‎siebie‎ ‎na‎ ‎dniu‎ ‎14.‎ ‎Kwietnia‎ ‎r.‎ ‎b. „podanie‎ ‎przez‎ ‎JX.‎ ‎Teligę,‎ ‎Proboszcza‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Flo- „ryjana,‎ ‎obejmujące‎ ‎wyjaśnienie‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎streny‎ ‎na‎ ‎rzecz „Uniwersytetu‎ ‎corocznie‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎złp.‎ ‎400,‎ ‎opłacać‎ ‎się „winnej;‎ ‎tudzież‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎kwoty‎ ‎złp.‎ ‎164‎ ‎gr.‎ ‎12‎ ‎na‎ ‎szkół- „kę‎ ‎parafialną‎ ‎—‎ ‎Rada‎ ‎Administracyjna‎ ‎ma‎ ‎zaszczyt „Rektorowi‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎Jagiellońskiego‎ ‎do‎ ‎opinii‎ ‎z‎ ‎za strzeżeniem‎ ‎zwrotu‎ ‎zakomunikować.‎ ‎“‎ ‎Prezes‎ ‎(podpi sano)‎ ‎Michałowski.‎ ‎Sekretarz‎ ‎Jlny‎ ‎(podpisano)‎ ‎Marxen. Opinia‎ ‎Rektora‎ ‎na‎ ‎powyższą‎ ‎odezwę. „Do‎ ‎Rady‎ ‎Administracyjnej‎ ‎W.‎ ‎Księztwa‎ ‎Krakow skiego‎ ‎—‎ ‎Rektor‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎Jagiellońskiego.‎ ‎—‎ ‎Przy „załączeniu‎ ‎nadesłanego‎ ‎sobie‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎mierze‎ ‎obok‎ ‎ode- „zwy‎ ‎Rady‎ ‎Administracyjnej‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎21‎ ‎Lipca‎ ‎r.‎ ‎b.‎ ‎Nr.‎ ‎8956 „podania‎ ‎JX.‎ ‎Teligi,‎ ‎Proboszcza‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana, „w‎ ‎przedmiocie‎ ‎opłacanej‎ ‎przezeń‎ ‎tak‎ ‎zwanej‎ ‎streny, „w‎ ‎ilości‎ ‎złp.‎ ‎400,‎ ‎tudzież‎ ‎kwoty‎ ‎złp.‎ ‎164‎ ‎gr.‎ ‎12‎ ‎na „rzecz‎ ‎szkółki‎ ‎parafialnej‎ ‎miejscowej‎ ‎—‎ ‎Rektor‎ ‎Uniwer sytetu‎ ‎ma‎ ‎zaszczyt‎ ‎oświadczyć,‎ ‎iż‎ ‎wyjaśnienie‎ ‎względ-
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:43
        „tego‎ ‎przedmiotu,‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władze,‎ ‎nietylko‎ ‎nie‎ ‎uwolniły „podpisanego‎ ‎od‎ ‎składki‎ ‎rocznej‎ ‎na‎ ‎reparacyą‎ ‎Szkółki „Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎ale‎ ‎nadto‎ ‎przez‎ ‎sekwestracyą‎ ‎zmusiły‎ ‎go „do‎ ‎złożenia‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel,‎ ‎za‎ ‎lat‎ ‎10‎ ‎kwoty‎ ‎złr.‎ ‎400,‎ ‎wy raźnie‎ ‎czterysta,‎ ‎przeto‎ ‎Świetny‎ ‎Magistrat‎ ‎dla‎ ‎uzyska nia‎ ‎assygnacyi‎ ‎na‎ ‎przypadającą‎ ‎kwotę‎ ‎za‎ ‎wyczyszcze nie‎ ‎kloaki‎ ‎przy‎ ‎pomienionej‎ ‎Szkółce,‎ ‎zechce‎ ‎się‎ ‎zgło- „sić‎ ‎do‎ ‎tychże‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władz‎ ‎krajowych‎ ‎—‎ ‎przyczem „zwracając‎ ‎likwidacyją‎ ‎p.‎ ‎Gajsler“‎ ‎etc.‎ ‎Kraków‎ ‎4.‎ ‎Gru dnia‎ ‎1858‎ ‎roku,‎ ‎(podpisano)‎ ‎X.‎ ‎K.‎ ‎Teliga‎ ‎Proboszcz kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana. Z‎ ‎tej‎ ‎odpowiedzi‎ ‎na‎ ‎skutek‎ ‎wezwania‎ ‎Magistratu pokazuje‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎mając‎ ‎wtenczas‎ ‎pod‎ ‎ręką‎ ‎tylko‎ ‎Ordy- nacyą‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎jak‎ ‎dziś‎ ‎pan‎ ‎Radzca Muczkowski,‎ ‎byłem‎ ‎przekonany,‎ ‎iż‎ ‎na‎ ‎jej‎ ‎podstawie należy‎ ‎się‎ ‎dla‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎płacić‎ ‎strenę‎ ‎w‎ ‎kwocie złp.‎ ‎400,‎ ‎z‎ ‎tą‎ ‎jedynie‎ ‎różnicą,‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎do‎ ‎rąk‎ ‎własnych Rektora,‎ ‎jak‎ ‎chce‎ ‎mieć‎ ‎rzeczona‎ ‎Ordynacya,‎ ‎lecz‎ ‎do c.‎ ‎k.‎ ‎Kassy;‎ ‎powtóre,‎ ‎że‎ ‎mam‎ ‎obowiązek‎ ‎reparować Szkółkę‎ ‎parafialną,‎ ‎albo‎ ‎natomiast‎ ‎podług‎ ‎jakiegoś‎ ‎tam Reskryptu‎ ‎Senatu‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1821‎ ‎opłacać‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎złp.‎ ‎164 gr.‎ ‎12.‎ ‎*) *)‎ ‎Dziwna‎ ‎rzecz,‎ ‎że‎ ‎Senat‎ ‎dla‎ ‎udowodnienia,‎ ‎że‎ ‎Proboszcz obowiązany‎ ‎jest‎ ‎płacić‎ ‎podatek‎ ‎dymowego‎ ‎i‎ ‎kominiarza‎ ‎ze Szkoły,‎ ‎w‎ ‎owym‎ ‎swoim‎ ‎Reskrypcie‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1824‎ ‎powołuje‎ ‎się do‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎a‎ ‎o‎ ‎obowiązku‎ ‎opła cania‎ ‎nauczyciela‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎złp.‎ ‎164‎ ‎gr.‎ ‎12‎ ‎skądby‎ ‎się wziął‎ ‎najmniejszej‎ ‎wzmianki‎ ‎nie‎ ‎czyni...‎ ‎Widać,‎ ‎że‎ ‎Ordyna cya‎ ‎rzeczona‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎jeszcze‎ ‎dostatecznem‎ ‎źródłem‎ ‎do czerpania‎ ‎z‎ ‎niej‎ ‎ciężarów‎ ‎coraz‎ ‎większych‎ ‎na‎ ‎probostwo $.‎ ‎Floryjana.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:47
        Gdyby‎ ‎Pau‎ ‎Radź‎ ‎ca‎ ‎usłuchał‎ ‎był‎ ‎mojej‎ ‎rady,‎ ‎a‎ ‎mia nowicie‎ ‎odczytał‎ ‎sobie‎ ‎podkreślone‎ ‎czerwonym‎ ‎ołówkiem i‎ ‎wskazane‎ ‎mu‎ ‎przeze‎ ‎mnie‎ ‎w‎ ‎Ordynacyi‎ ‎treściwe‎ ‎wy razy‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎Szkoły,‎ ‎może‎ ‎jego‎ ‎wywód‎ ‎byłby‎ ‎nie‎ ‎tak obszernym‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎tak‎ ‎podjudzającym‎ ‎Świetną‎ ‎Radę‎ ‎mia sta‎ ‎Krakowa‎ ‎do‎ ‎wydania‎ ‎decyzyi‎ ‎względem‎ ‎wytoczenia mi‎ ‎processu,‎ ‎który‎ ‎podobno,‎ ‎jak‎ ‎mówi‎ ‎pospolite‎ ‎przy słowie:‎ ‎nikogo‎ ‎jeszcze‎ ‎nie‎ ‎utuczył....‎ ‎ale‎ ‎za‎ ‎to‎ ‎pra wdziwszym‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎świetle‎ ‎jaśniejszem‎ ‎rzecz‎ ‎o‎ ‎której‎ ‎mo wa,‎ ‎wystawiającym....*).‎ ‎Ale,‎ ‎ale‎ ‎zapomniałem‎ ‎o‎ ‎tern, że‎ ‎Pan‎ ‎Sprawodawca‎ ‎dowodził‎ ‎obowiązku Proboszcza‎ ‎utrzymywania‎ ‎domu‎ ‎szkolnego nietylko‎ ‎Aktem‎ ‎erekcyjnym,‎ ‎lecz‎ ‎i‎ ‎Reskryp tem‎ ‎Senatu‎ ‎krakowskiego‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1824,‎ ‎z‎ ‎którego to‎ ‎obowiązku‎ ‎Proboszcz‎ ‎wywiązywał‎ ‎się‎ ‎do r.‎ ‎1855‎ ‎(„Czas“‎ ‎jak‎ ‎wyżej). *)‎ ‎Winienem‎ ‎tu‎ ‎wynurzyć‎ ‎Panu‎ ‎Drowi‎ ‎Ferdynandowi Wejglowi‎ ‎Radcy,‎ ‎moje‎ ‎najserdeczniejsze‎ ‎dzięki‎ ‎za‎ ‎ener giczne‎ ‎wystąpienie‎ ‎w‎ ‎obronie,‎ ‎śmiem‎ ‎powiedzieć,‎ ‎dobrej sprawy,‎ ‎choć‎ ‎o‎ ‎to‎ ‎ani‎ ‎odemnie‎ ‎był‎ ‎proszony,‎ ‎ani‎ ‎nawet do‎ ‎obrony‎ ‎przygotowany.‎ ‎Będąc‎ ‎jeszcze‎ ‎wówczas‎ ‎Sekreta rzem‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎kiedy‎ ‎ja‎ ‎byłem‎ ‎Rektorem,‎ ‎miał‎ ‎nieraz sposobność,‎ ‎ten‎ ‎znakomitych‎ ‎talentów‎ ‎Mąż,‎ ‎a‎ ‎nadewszystko prawy‎ ‎człowiek,‎ ‎poznać‎ ‎dolegliwości‎ ‎jakie‎ ‎mnie‎ ‎od‎ ‎da wnych‎ ‎już‎ ‎czasów‎ ‎trapiły,‎ ‎z‎ ‎powodu‎ ‎posiadanego‎ ‎przeze- mnie‎ ‎beneficium‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎i‎ ‎przekonał‎ ‎się‎ ‎dostatecznie, że‎ ‎ono‎ ‎raczej‎ ‎za‎ ‎karę,‎ ‎aniżeli‎ ‎za‎ ‎wysługę‎ ‎dla‎ ‎professora Uniwersytetu,‎ ‎(mówię‎ ‎to‎ ‎znajwiększą‎ ‎szczerością)‎ ‎w‎ ‎ta kim‎ ‎jak‎ ‎dziś‎ ‎stanie‎ ‎winno‎ ‎być‎ ‎dawane.‎ ‎W‎ ‎tak‎ ‎wyjątko wym‎ ‎położeniu‎ ‎zapewne‎ ‎nie‎ ‎znajdzie‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎całym‎ ‎katolic kim‎ ‎świecie‎ ‎podobne‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjanowi‎ ‎beneficium.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:51
        ważnił‎ ‎do‎ ‎wyjaśnienia,‎ ‎iż‎ ‎strona‎ ‎przeciwna‎ ‎od mawia‎ ‎wchodzenia‎ ‎w‎ ‎układy?‎ ‎(„Czas“‎ ‎ibid.) Ja‎ ‎bowiem‎ ‎wcale‎ ‎pana‎ ‎Radzcę‎ ‎do‎ ‎takiego‎ ‎oświadczenia nie‎ ‎upoważniłem,‎ ‎a‎ ‎chociażbym‎ ‎nawet‎ ‎chciał,‎ ‎to‎ ‎nie- mogłem‎ ‎tego‎ ‎uczynić,‎ ‎albowiem‎ ‎wziąwszy‎ ‎ode‎ ‎mnie‎ ‎owe dokumenta‎ ‎z‎ ‎16.‎ ‎wieku,‎ ‎już‎ ‎się‎ ‎więcej‎ ‎ze‎ ‎mną‎ ‎nie‎ ‎wi dział....‎ ‎Jeżeliby‎ ‎zaś‎ ‎Szanowny‎ ‎referent‎ ‎miał‎ ‎brać‎ ‎za kompromis,‎ ‎to‎ ‎co‎ ‎tylko‎ ‎było‎ ‎poufną‎ ‎pogadanką‎ ‎z‎ ‎oka- zyi‎ ‎w‎ ‎mowie‎ ‎będącego‎ ‎interesu‎ ‎między‎ ‎mną‎ ‎a‎ ‎pa nami‎ ‎D.‎ ‎i‎ ‎M.‎ ‎to‎ ‎się‎ ‎wcale‎ ‎myli,‎ ‎albowiem‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎zre sztą‎ ‎bardzo‎ ‎krótkiej‎ ‎pogadance,‎ ‎ani‎ ‎mnie,‎ ‎ani‎ ‎żadne mu‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎panów‎ ‎to‎ ‎słowo‎ ‎z‎ ‎ust‎ ‎nie‎ ‎wyszło.‎ ‎Sku tek‎ ‎jedyny‎ ‎tej‎ ‎poufnej‎ ‎rozmowy‎ ‎był‎ ‎ten,‎ ‎że‎ ‎p.‎ ‎Radźca M.‎ ‎w‎ ‎parę‎ ‎dni‎ ‎przyszedł‎ ‎do‎ ‎mnie‎ ‎i‎ ‎wziąwszy‎ ‎owe‎ ‎do kumenta‎ ‎z‎ ‎16.‎ ‎wieku,‎ ‎w‎ ‎obszernym‎ ‎wywodzie‎ ‎popisy wał‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎niemi‎ ‎przed‎ ‎Szanowną‎ ‎Radą,‎ ‎dowodząc‎ ‎tego, czego‎ ‎mu‎ ‎nikt‎ ‎nie‎ ‎zaprzeczał,‎ ‎a‎ ‎tern‎ ‎bardziej‎ ‎ja,‎ ‎co czytając‎ ‎kilkakrotnie‎ ‎te‎ ‎dokumenta,‎ ‎przekonałem‎ ‎się, że‎ ‎na‎ ‎mocy‎ ‎ich‎ ‎obowiązany‎ ‎był‎ ‎wprawdzie‎ ‎proboszcz dawać‎ ‎Strenę‎ ‎i‎ ‎reparować‎ ‎Szkołę,‎ ‎ale‎ ‎oprócz‎ ‎tego‎ ‎nic więcej.‎ ‎W‎ ‎tern‎ ‎atoli‎ ‎jednem‎ ‎oddaję‎ ‎słuszność‎ ‎panu Sprawozdawcy,‎ ‎że‎ ‎dowodząc‎ ‎obszernie‎ ‎obowiązku‎ ‎Pro boszcza‎ ‎utrzymania‎ ‎domu‎ ‎szkolnego,‎ ‎(jeżeli‎ ‎np.‎ ‎przez utrzymywanie‎ ‎rozumie‎ ‎reparacyje,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎tak‎ ‎zwane: sarta‎ ‎tecta),‎ ‎twierdził,‎ ‎że‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎obowiązku‎ ‎wywiązy wałem‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎r.‎ ‎1855.‎ ‎Tak‎ ‎jest!‎ ‎reparowałem‎ ‎Szkołę od‎ ‎1848‎ ‎do‎ ‎1856‎ ‎roku,‎ ‎a‎ ‎zatem‎ ‎o‎ ‎rok‎ ‎dłużej‎ ‎i‎ ‎ile‎ ‎na wet‎ ‎na‎ ‎nią‎ ‎przez‎ ‎ten‎ ‎przeciąg‎ ‎czasu‎ ‎wyłożyłem‎ ‎kosz tów,‎ ‎jak‎ ‎najsumienniej‎ ‎powiem.‎ ‎—‎ ‎Oto‎ ‎złp.‎ ‎145,‎ ‎gr.‎ ‎23. W‎ ‎tę‎ ‎kwotę‎ ‎nie‎ ‎wliczając‎ ‎podymnego,‎ ‎od‎ ‎którego‎ ‎Se nat‎ ‎jak‎ ‎prawdziwy‎ ‎liczykrupa,‎ ‎mimo‎ ‎uzasadnionego‎ ‎żą dania,‎ ‎nie‎ ‎uwolnił‎ ‎Proboszcza.‎ ‎(Patrz‎ ‎reskrypt‎ ‎z‎ ‎1824‎ ‎r.)
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:56
        Odkładając‎ ‎zaspokojenie‎ ‎ciężarów‎ ‎z‎ ‎ostatniej‎ ‎epoki‎ ‎po chodzących‎ ‎ad‎ ‎feliciora‎ ‎tempora.,‎ ‎rzućmy‎ ‎teraz‎ ‎okiem jakie‎ ‎z‎ ‎nałożenia‎ ‎dotychczasowych‎ ‎ciężarów‎ ‎wynikły‎ ‎dla probostwa‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎skutki‎ ‎—‎ ‎co‎ ‎nam‎ ‎wielce‎ ‎ułatwi następujący‎ ‎wykaz‎ ‎przychodu‎ ‎i‎ ‎rozchodu‎ ‎pomienionego probostwa.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:00
        „Nr.‎ ‎3.412.—‎ ‎Do‎ ‎JM.‎ ‎Prałata‎ ‎X.‎ ‎Sylwestra‎ ‎Grzybow skiego,‎ ‎zastępcy‎ ‎Proboszcza‎ ‎S.‎ ‎Floryjana‎ ‎w‎ ‎Krakowie! „Na‎ ‎uczynione‎ ‎przedstawienie‎ ‎JM.‎ ‎Księdza‎ ‎Dobro- „dzieją‎ ‎do‎ ‎Władzy‎ ‎Obwodowej‎ ‎pod‎ ‎dniem‎ ‎8.‎ ‎Kwietnia „1865‎ ‎r.‎ ‎przeciw‎ ‎decyzyi‎ ‎Wysokiej‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyi‎ ‎Na- „miestniczej‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎17.‎ ‎Stycznia‎ ‎1865‎ ‎do‎ ‎L.‎ ‎33.404, „a‎ ‎JM.‎ ‎Księdzu‎ ‎Dobrodziejowi,‎ ‎Reskryptem‎ ‎obwodowej „Krakowskiej‎ ‎(zapewne‎ ‎Władzy),‎ ‎pod‎ ‎dniem‎ ‎14.‎ ‎Lutego „1865‎ ‎do‎ ‎L.‎ ‎849‎ ‎zakommunikowanej;‎ ‎Wysoka‎ ‎c.‎ ‎k. „Kommissyja‎ ‎Namiestnicza‎ ‎Dekretem‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎17.‎ ‎Listopada „1865‎ ‎r.‎ ‎do‎ ‎L.‎ ‎29,745‎ ‎następującą‎ ‎rezolucyję‎ ‎wydała: „Awanse‎ ‎wydane‎ ‎od‎ ‎tutejszego‎ ‎Magistratu‎ ‎od‎ ‎roku „1857,‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎roku‎ ‎1863,‎ ‎na‎ ‎reparacyje‎ ‎w‎ ‎Szkole‎ ‎try wialnej‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎wynoszą‎ ‎według‎ ‎wykazu‎ ‎Magi- „stratualnego‎ ‎tejże‎ ‎Wysokiej‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyi‎ ‎Namiest- „niczej‎ ‎przedłożonego‎ ‎952‎ ‎złr.‎ ‎82‎ ‎kr.‎ ‎w.‎ ‎a. „‎ ‎Twierdzenie‎ ‎J.‎ ‎M.‎ ‎Księdza‎ ‎Dobrodzieja,‎ ‎jakoby „każden‎ ‎Proboszcz‎ ‎przy‎ ‎kościele‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎na‎ ‎utrzy- „manie‎ ‎Szkoły‎ ‎przy‎ ‎tymże‎ ‎kościele‎ ‎tylko‎ ‎41‎ ‎złr.‎ ‎10‎ ‎kr. „w.‎ ‎a.‎ ‎płacić‎ ‎był‎ ‎obowiązanym,‎ ‎jest‎ ‎całkiem‎ ‎mylne, „gdyż‎ ‎ta‎ ‎kwota‎ ‎w‎ ‎innym‎ ‎celu‎ ‎od‎ ‎Proboszcza‎ ‎do‎ ‎Kassy „głównej‎ ‎płaconą‎ ‎bywa.‎ ‎—‎ ‎Według‎ ‎Erekcyi‎ ‎ś.‎ ‎p.‎ ‎Bis- „kupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎potwierdzonej‎ ‎przez‎ ‎Senat‎ ‎Kra sowski‎ ‎Dekretami‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎5.‎ ‎Czerwca‎ ‎1821‎ ‎i‎ ‎13.‎ ‎Stycz- „nia‎ ‎1824,‎ ‎do‎ ‎L.‎ ‎L.‎ ‎1.713‎ ‎i‎ ‎131‎ ‎obowiązany‎ ‎jest‎ ‎każ- „den‎ ‎Proboszcz‎ ‎Kościoła‎ ‎S.‎ ‎Floryjana:‎ ‎„Sćhólam‎ ‎mura- „tam‎ ‎ac‎ ‎residentiam‎ ‎vicepraepositi‎ ‎toties,‎ ‎quoties‎ ‎opus „fuerit‎ ‎rest‎ ‎aur‎are,‎ ‎ ‎Seniorem‎ ‎Scholae‎ ‎in‎ ‎Marois‎ ‎XII.‎ ‎sa- „liarare“.‎ ‎Co‎ ‎znaczy,‎ ‎że‎ ‎Proboszcz‎ ‎jest‎ ‎obowiązany „Szkołę‎ ‎tak‎ ‎często‎ ‎jak‎ ‎się‎ ‎potrzeba‎ ‎okaże‎ ‎restaurować, „a‎ ‎oprócz‎ ‎kosztów‎ ‎reparacyi‎ ‎szkolnej‎ ‎Seniorowi‎ ‎Szkoły „jako‎ ‎płacę‎ ‎12‎ ‎marków‎ ‎albo‎ ‎164‎ ‎złp.‎ ‎12‎ ‎gr.‎ ‎polsk.‎ ‎da- 9
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:04
        strawy,‎ ‎pozostawionej‎ ‎probostwu‎ ‎tak‎ ‎hojnie‎ ‎niegdyś uposażonemu,‎ ‎pragnie‎ ‎wydrzeć‎ ‎od‎ ‎ust‎ ‎Proboszcza‎ ‎ten ostatni‎ ‎kęs‎ ‎chleba,‎ ‎który‎ ‎się‎ ‎nazywa‎ ‎jego'wysłużonym chlebem!!!‎ ‎Skoro‎ ‎więc‎ ‎moje‎ ‎sumienie‎ ‎dla‎ ‎przytoczo nych‎ ‎powodów‎ ‎nie‎ ‎pozwalało‎ ‎mi‎ ‎porzucać‎ ‎probostwa któremu‎ ‎tak‎ ‎straszne‎ ‎zagrażało‎ ‎niebezpieczeństwo‎ ‎utra cenia‎ ‎wszystkich‎ ‎funduszów,‎ ‎położywszy‎ ‎ufność‎ ‎w‎ ‎Tym który‎ ‎o‎ ‎najdrobniejszym‎ ‎nie‎ ‎zapomina‎ ‎robaczku‎ ‎i‎ ‎uzbro iwszy‎ ‎się‎ ‎we‎ ‎wszystkie‎ ‎dokumentu,‎ ‎jakie‎ ‎znalazłem‎ ‎na poparcie‎ ‎podług‎ ‎mojego‎ ‎przeświadczenia,‎ ‎dobrej‎ ‎sprawy; przeciwko‎ ‎orzeczeniu‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyi‎ ‎Namiestniczej, założyłem‎ ‎rekurs‎ ‎do‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Ministerium‎ ‎Stanu,‎ ‎w‎ ‎oso bnych‎ ‎podaniach‎ ‎upraszając‎ ‎tak‎ ‎Prześwietny‎ ‎Konsystorz jako‎ ‎też‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyją‎ ‎Namiestniczą‎ ‎o‎ ‎przychylną z‎ ‎swej‎ ‎strony‎ ‎opinią‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎przesłanie‎ ‎takowego‎ ‎rekursu, gdzie‎ ‎należało. Ponieważ‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎podań‎ ‎do‎ ‎władz‎ ‎wymienionych‎ ‎wy jaśnia‎ ‎się‎ ‎stan‎ ‎przedmiotu‎ ‎w‎ ‎mowie‎ ‎będącego,‎ ‎przeto kolejno‎ ‎przytaczam‎ ‎tu‎ ‎dosłownie‎ ‎rzeczone‎ ‎podania: 1.‎ ‎Do‎ ‎Prześwietnego‎ ‎Konsystorza‎ ‎Jenerdlnego‎ ‎Dyecezyi Krakowskiej. Król‎ ‎polski‎ ‎Stefan‎ ‎Batory,‎ ‎dyplomem‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1578, probostwo‎ ‎kościoła‎ ‎S.‎ ‎Floryjana‎ ‎na‎ ‎Kleparzu,‎ ‎inkorpo- rował‎ ‎do‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎Krakowskiego.‎ ‎Na‎ ‎mocy‎ ‎tej‎ ‎in- korporacyi‎ ‎Piotr‎ ‎Myszkowski,‎ ‎biskup‎ ‎Krakowski,‎ ‎Aktami z‎ ‎lat‎ ‎1579,‎ ‎1580‎ ‎i‎ ‎1581,‎ ‎znanych‎ ‎pod‎ ‎imieniem‎ ‎Ordy- nacyi,‎ ‎na‎ ‎beneficiata‎ ‎rzeczonego‎ ‎kościoła,‎ ‎którym‎ ‎odtąd zawsze‎ ‎bywał‎ ‎professor‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎włożył‎ ‎następu jące‎ ‎obowiązki:
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:07
        Powiatu‎ ‎Mogilskiego‎ ‎pod‎ ‎dniem‎ ‎20.‎ ‎Grudnia‎ ‎1865‎ ‎r. Nr.‎ ‎3442,‎ ‎opierając‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkow skiego,‎ ‎w‎ ‎której‎ ‎mają‎ ‎być‎ ‎te‎ ‎słowa:‎ ‎„Scholam‎ ‎muratam ..ac‎ ‎residentiam‎ ‎vicepraepositi‎ ‎toties‎ ‎quoties‎ ‎opus‎ ‎fuerit „restaurare,‎ ‎seniorem‎ ‎scholae‎ ‎in‎ ‎Mar‎ ‎cis‎ ‎XII‎ ‎saliarare‎u‎, które‎ ‎tak‎ ‎tłómaczy:‎ ‎że‎ ‎Proboszcz‎ ‎jest‎ ‎obowiązany‎ ‎Szkołę tak‎ ‎często‎ ‎jak‎ ‎się‎ ‎potrzeba‎ ‎okaże‎ ‎restaurować,‎ ‎a‎ ‎oprócz kosztów‎ ‎reparacyi‎ ‎szkolnej,‎ ‎Seniorowi‎ ‎Szkoły‎ ‎jako‎ ‎płacę 12‎ ‎marków,‎ ‎albo‎ ‎164‎ ‎złp.‎ ‎12‎ ‎groszy‎ ‎polskich‎ ‎dawać; rekurs‎ ‎powyższy‎ ‎odrzuciła. Uznając,‎ ‎że‎ ‎założony‎ ‎rekurs‎ ‎przez‎ ‎JX.‎ ‎Prałata‎ ‎Grzy bowskiego‎ ‎nie‎ ‎mógł‎ ‎być‎ ‎należytemi‎ ‎poparty‎ ‎dowodami, a‎ ‎to‎ ‎z‎ ‎przyczyny‎ ‎braku‎ ‎źródeł,‎ ‎których‎ ‎był‎ ‎pozbawiony; postanowiłem‎ ‎od‎ ‎wyroku‎ ‎wyżej‎ ‎cytowanego‎ ‎Wysokiej c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyi‎ ‎Namiestniczej,‎ ‎udać‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎Wys.‎ ‎c.‎ ‎k. Ministeryjum‎ ‎Stanu,‎ ‎aby‎ ‎toż‎ ‎na‎ ‎mocy‎ ‎złożonych‎ ‎doku mentów‎ ‎,‎ ‎a‎ ‎mianowicie‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkow skiego‎ ‎,‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎od‎ ‎tak‎ ‎zwanej‎ ‎streny‎ ‎i‎ ‎reparacyi‎ ‎Szkoły przy‎ ‎kościele‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎exystującej,‎ ‎podpisanego‎ ‎Pro boszcza‎ ‎uwolnić‎ ‎raczyło,‎ ‎ale‎ ‎nadto‎ ‎wbrew‎ ‎tejże‎ ‎Ordy nacyi‎ ‎nałożony‎ ‎ciężar‎ ‎na‎ ‎opłacanie‎ ‎Nauczyciela‎ ‎w‎ ‎kwo cie‎ ‎złr.‎ ‎41‎ ‎kr.‎ ‎10,‎ ‎tudzież‎ ‎wymagany‎ ‎zwrot‎ ‎kosztów wyłożonych‎ ‎przez‎ ‎Magistrat‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎w‎ ‎kwocie złr.‎ ‎600‎ ‎na‎ ‎wspomnioną‎ ‎Szkołę,‎ ‎umorzyło. Podpisany‎ ‎oczekuje‎ ‎tern‎ ‎pewniej‎ ‎skutku‎ ‎swego‎ ‎po dania‎ ‎do‎ ‎Wysokiego‎ ‎Ministeryjum,‎ ‎że‎ ‎słów‎ ‎owych,‎ ‎na których‎ ‎opiera‎ ‎się‎ ‎wymaganie‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyi‎ ‎Namie stniczej,‎ ‎opłacania‎ ‎Nauczyciela‎ ‎i‎ ‎reparowania‎ ‎Szkoły, tudzież‎ ‎opatrywania‎ ‎jej‎ ‎potrzeb,‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎zupełnie‎ ‎w‎ ‎Or dynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎co‎ ‎daje‎ ‎powód‎ ‎do mniemania,‎ ‎że‎ ‎Akt‎ ‎ten‎ ‎nie‎ ‎jest‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władzom‎ ‎wiadomy
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:11
        Że‎ ‎XX.‎ ‎Proboszczowie‎ ‎włożonych‎ ‎na‎ ‎siebie‎ ‎obo wiązków‎ ‎Ordynacyą‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego‎ ‎przez‎ ‎długi lat‎ ‎szereg‎ ‎ściśle‎ ‎dopełniali,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎płacili‎ ‎Strenę‎ ‎Re ktorowi‎ ‎i‎ ‎reparowali‎ ‎Szkołę,‎ ‎nie‎ ‎ulega‎ ‎najmniejszej wątpliwości,‎ ‎jak‎ ‎o‎ ‎tem‎ ‎świadczą‎ ‎wszystkie‎ ‎Akta‎ ‎Uni wersytetu‎ ‎Krakowskiego.‎ ‎—‎ ‎Atoli‎ ‎w‎ ‎2’0‎ ‎połowie‎ ‎upły- nionego‎ ‎stólecia‎ ‎stał‎ ‎się‎ ‎ważny‎ ‎fakt,‎ ‎który‎ ‎pociągnął za‎ ‎sobą‎ ‎zupełną‎ ‎zmianę‎ ‎pod‎ ‎względem‎ ‎stosunków‎ ‎za chodzących‎ ‎między‎ ‎Proboszczem‎ ‎Kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana a‎ ‎Uniwersytetem‎ ‎Krakowskim.‎ ‎Była‎ ‎to‎ ‎tak‎ ‎zwana‎ ‎re forma‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎Krakowskiego,‎ ‎dokonana‎ ‎z‎ ‎woli Króla‎ ‎Polskiego,‎ ‎tudzież‎ ‎sejmujących‎ ‎Stanów,‎ ‎skutkiem której‎ ‎wzmiankowany‎ ‎Uniwersytet‎ ‎z‎ ‎czysto‎ ‎klerykalnego został‎ ‎laikalnym‎ ‎(sekularyzowanym),‎ ‎z‎ ‎wyjątkiem‎ ‎jedy nie‎ ‎Wydziału‎ ‎Teologicznego,‎ ‎którego‎ ‎Professorowie‎ ‎jako duchowni‎ ‎mieli‎ ‎prawo‎ ‎posiadania‎ ‎beneficiów‎ ‎i‎ ‎partycy powania‎ ‎z‎ ‎funduszów‎ ‎duchownych.‎ ‎—‎ ‎Skoro‎ ‎zaszedł‎ ‎ten wypadek,‎ ‎musiała‎ ‎też‎ ‎z‎ ‎kolei‎ ‎być‎ ‎zniesioną‎ ‎tak‎ ‎zwana Strena,‎ ‎czyli‎ ‎opłata‎ ‎Mfico‎ ‎Rectori‎ ‎Universitatis,‎ ‎któ rym‎ ‎odtąd‎ ‎już‎ ‎bywał‎ ‎najczęściej‎ ‎człowiek‎ ‎świecki,‎ ‎a tem‎ ‎samem,‎ ‎wedle‎ ‎praw‎ ‎kanonicznych,‎ ‎nie‎ ‎mogący‎ ‎par tycypować‎ ‎z‎ ‎funduszów‎ ‎czysto‎ ‎duchownych. Że‎ ‎tak‎ ‎się‎ ‎rzeczywiście‎ ‎stało,‎ ‎to‎ ‎jest,‎ ‎że‎ ‎skutkiem reformy‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎Krakowskiego‎ ‎Strena‎ ‎rzeczona zniesioną‎ ‎została,‎ ‎dowodzi‎ ‎tego‎ ‎dekret‎ ‎Kommissyi‎ ‎Edu kacyjnej‎ ‎(Ministeryum‎ ‎Oświecenia)‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎18.‎ ‎Listopada 1780‎ ‎roku,‎ ‎jak‎ ‎wyżej‎ ‎powiedziano,‎ ‎z‎ ‎woli‎ ‎Króla‎ ‎i‎ ‎Sej mu‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎upoważnionej. Dziwić‎ ‎się‎ ‎zaprawdę‎ ‎należy‎ ‎nad‎ ‎grubą‎ ‎niewiadomo- ścią‎ ‎Ustaw‎ ‎krajowych‎ ‎referenta‎ ‎reskryptu‎ ‎b.‎ ‎Senatu Rzeczypospolitej‎ ‎krakowskiej‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎13.‎ ‎Stycznia‎ ‎1824‎ ‎r., który‎ ‎niedorzecznemi‎ ‎argumentami‎ ‎usiłował‎ ‎osłabić‎ ‎zna
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:15
        Floryj‎ ‎ana:‎ ‎Sćholam‎ ‎muratam‎ ‎ac‎ ‎residentiam‎ ‎vicepraepositi toties‎ ‎(piotie.8‎ ‎opus‎ ‎fuerit‎ ‎restaurare,‎ ‎Seniorem‎ ‎Scholae in‎ ‎marcis‎ ‎XII‎ ‎saliarare.“‎ ‎Co‎ ‎znaczy:‎ ‎że‎ ‎Proboszcz‎ ‎jest obowiązany‎ ‎Szkołę‎ ‎tak‎ ‎często‎ ‎jak‎ ‎się‎ ‎potrzeba‎ ‎okaże restaurować,‎ ‎a‎ ‎oprócz‎ ‎kosztów‎ ‎reparacyi‎ ‎szkolnej‎ ‎Se niorowi‎ ‎Szkoły‎ ‎jako‎ ‎płacę‎ ‎12‎ ‎marków,‎ ‎albo‎ ‎164‎ ‎złp. 12‎ ‎groszy‎ ‎polskich‎ ‎dawać. Na‎ ‎takie‎ ‎motiwum‎ ‎podpisany‎ ‎zmuszonym‎ ‎się‎ ‎być widzi‎ ‎jak‎ ‎najwyraźniej‎ ‎oświadczyć:‎ ‎iż‎ ‎żaden‎ ‎z‎ ‎panów referentów‎ ‎tak‎ ‎b.‎ ‎Senatu,‎ ‎jakoteż‎ ‎obecnych‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władz orzekając‎ ‎w‎ ‎tak‎ ‎ważnej‎ ‎sprawie,‎ ‎nie‎ ‎raczył‎ ‎nigdy‎ ‎zaj rzeć‎ ‎do‎ ‎Ordynacyi‎ ‎śp.‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎bo‎ ‎ina czej‎ ‎byłby‎ ‎się‎ ‎przekonał,‎ ‎że‎ ‎tych‎ ‎słów:‎ ‎„Scholam‎ ‎mu ratam‎ ‎ac‎ ‎residentiam‎ ‎vicepraepositi‎ ‎toties‎ ‎quoties‎ ‎opus fuerit‎ ‎restaurare,‎ ‎Seniorem‎ ‎Scholae‎ ‎in‎ ‎marcis‎ ‎XII‎ ‎sa- liarare"‎ ‎nigdzie‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎w‎ ‎pomienionej‎ ‎Ordynacyi,‎ ‎a‎ ‎za tem‎ ‎i‎ ‎wymagana‎ ‎opłata‎ ‎na‎ ‎nauczyciela‎ ‎wbrew‎ ‎sprzeci wia‎ ‎się‎ ‎tejże‎ ‎Ordynacyi Reassumując‎ ‎to,‎ ‎co‎ ‎dotychczas‎ ‎było‎ ‎powiedziane, pokazuje‎ ‎się: lino.‎ ‎Że‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkow skiego‎ ‎Proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎S.‎ ‎Floryjana‎ ‎był‎ ‎obowiązany opłacać‎ ‎Rektorowi‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎Strenę‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎złp. 400‎ ‎(100‎ ‎złr,‎ ‎w.‎ ‎a.),‎ ‎która‎ ‎atoli‎ ‎dekretem‎ ‎Kommissyi Edukacyjnej‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1780,‎ ‎po‎ ‎dokonanej‎ ‎reformie‎ ‎Uniwer sytetu‎ ‎Krakowskiego‎ ‎zniesiona‎ ‎została,‎ ‎a‎ ‎probostwo‎ ‎S. Floryjana‎ ‎dla‎ ‎wysłużonych‎ ‎Professorów‎ ‎przeznaczone zostało‎ ‎i‎ ‎do‎ ‎dziśdnia‎ ‎w‎ ‎takim‎ ‎stanie‎ ‎pozostaje. 2do.‎ ‎Że‎ ‎tenże‎ ‎Proboszcz‎ ‎był‎ ‎obowiązany‎ ‎reparować Szkołę‎ ‎a‎ ‎właściwie‎ ‎Coatubernium,‎ ‎przez‎ ‎młodzież‎ ‎uni wersytecką‎ ‎zamieszkałe,‎ ‎która‎ ‎za‎ ‎to‎ ‎była‎ ‎obowiązana do‎ ‎pewnych‎ ‎posług‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana.‎ ‎Skoro‎ ‎więc
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:19
        należy‎ ‎do‎ ‎Proboszcza‎ ‎parafii‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana.‎ ‎Gdy „wedle‎ ‎załączającego‎ ‎się‎ ‎kosztorysu,‎ ‎reparacyje‎ ‎przedzi- „mowe‎ ‎w‎ ‎on‎ ‎ej‎ ‎Szkole‎ ‎obrach‎ ‎owane‎ ‎na‎ ‎kwotę‎ ‎złr.‎ ‎88 „kr.‎ ‎49‎ ‎w.‎ ‎a.‎ ‎są‎ ‎koniecznie‎ ‎potrzebne,‎ ‎przeto‎ ‎wzywa „się‎ ‎uprzejmie‎ ‎Przewielebnego‎ ‎JM.‎ ‎X.‎ ‎Proboszcza,‎ ‎aby „ze‎ ‎względu‎ ‎na‎ ‎krótkość‎ ‎czasu‎ ‎do‎ ‎owych‎ ‎reparacyj‎ ‎po trzebnego,‎ ‎takowe‎ ‎w‎ ‎dniach‎ ‎8miu‎ ‎po‎ ‎otrzymaniu‎ ‎ni niejszej‎ ‎rezolucyi‎ ‎na‎ ‎swój‎ ‎koszt‎ ‎zarządzić‎ ‎polecił, „w‎ ‎przeciwnym‎ ‎albowiem‎ ‎razie‎ ‎po‎ ‎upływie‎ ‎zakreślone go‎ ‎terminu,‎ ‎p.‎ ‎Tomasz‎ ‎Rudnicki,‎ ‎Nauczyciel‎ ‎przy‎ ‎owej „Szkole,‎ ‎na‎ ‎mocy‎ ‎uchwały‎ ‎Magistratu‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎3.‎ ‎Sier pnia‎ ‎1866‎ ‎r.‎ ‎upoważnionym‎ ‎zostaje‎ ‎do‎ ‎przedsięwzięcia „owych‎ ‎reparacyj‎ ‎na‎ ‎koszt‎ ‎JM.‎ ‎X.‎ ‎Proboszcza.‎ ‎—‎ ‎Kra- „ków‎ ‎dnia‎ ‎4.‎ ‎Sierpnia‎ ‎1866‎ ‎r.‎ ‎(podpisano,)‎ ‎Sejdler.“ Bawiłem‎ ‎podówczas‎ ‎w‎ ‎Szczawnicy‎ ‎dla‎ ‎poratowania zdrowia,‎ ‎przeto‎ ‎przypadła‎ ‎znowu‎ ‎kolej‎ ‎już‎ ‎to‎ ‎po‎ ‎raz wtóry‎ ‎na‎ ‎mojego‎ ‎szanownego‎ ‎zastępcę,‎ ‎stanąć‎ ‎w‎ ‎obro nie‎ ‎funduszów‎ ‎kościelnych‎ ‎przeciw‎ ‎tym‎ ‎coraz‎ ‎silniej- szem‎ ‎wymaganiom,‎ ‎o‎ ‎których‎ ‎już‎ ‎z‎ ‎góry‎ ‎wiedziano,‎ ‎że. wykonane‎ ‎nie‎ ‎będą,‎ ‎jak‎ ‎skoro‎ ‎upoważniono‎ ‎Nauczycie la‎ ‎do‎ ‎wykonania‎ ‎zarządzonych‎ ‎reparacyj‎ ‎Szkoły. Odpowiedź‎ ‎mojego‎ ‎Szanownego‎ ‎Zastępcy‎ ‎była‎ ‎na stępującej‎ ‎treści:‎ ‎„W‎ ‎zastępstwie‎ ‎Proboszcza‎ ‎kościoła „Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎podpisany‎ ‎ma‎ ‎honor‎ ‎oświadczyć,‎ ‎iż‎ ‎gdy „utrzymanie‎ ‎i‎ ‎reparacya‎ ‎Szkoły‎ ‎bynajmniej‎ ‎odnosić‎ ‎się „nie‎ ‎może‎ ‎do‎ ‎Proboszcza‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎mianowicie „w‎ ‎obecnych‎ ‎stosunkach,‎ ‎i‎ ‎przeciw‎ ‎tak‎ ‎uciążliwemu, „a‎ ‎niewłaściwie‎ ‎i‎ ‎wbrew‎ ‎pierwiastkowym‎ ‎erekcyom‎ ‎i‎ ‎or- „dynacyom‎ ‎nałożonemu‎ ‎obowiązkowi‎ ‎X.‎ ‎Proboszcz‎ ‎wniósł „rekurs‎ ‎do‎ ‎Wysokiego‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Ministeryum‎ ‎pod‎ ‎d.‎ ‎BO.JSty- „cznia‎ ‎roku‎ ‎1866‎ ‎dowodami‎ ‎poparty‎ ‎—‎ ‎który‎ ‎za‎ ‎po średnictwem‎ ‎Prześwietnego‎ ‎Konsystorza‎ ‎Jlnego‎ ‎pod
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:07
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/7eSwb3NwjVe4Bfr8X.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:19
      KARKONOSZE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:15
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/St7gqnFmHdKQPxVrX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:19
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/7VZdIgquWrU7EuhIRB.jpg
        RACIBÓRZ - FOTOREPORTAŻ WIERSZOWANY
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:20
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/HiSE8rqCPMic3xAaqA.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:23
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/5BVQHs08K4LbOY0crB.jpg
        GIEBŁO
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:33
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/COiaWA6HBsBTsYTBYB.jpg
        BITWA POD SIEWIERZEM
        SIEWIERZ
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:36
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/bvZIlSkZ0hACuExOJB.jpg
        CMENTARZ ŻYDOWSKI W KRZYKAWCE
        KRZYKAWKA
        SPACERKIEM PO SŁAWKOWIE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:38
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/SMTRWcQFemkBvPk3UX.jpg
        LUBLINIEC
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:39
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/q0MBe0h40irazp6jKB.jpg
        LUBECKO
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:41
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg****
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:45
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/0esaaixRZwbsicakWX.jpg
        PYSKOWICE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:47
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/j8PmjsyM6tI9hMu46X.jpg
        KRUPSKI MŁYN
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:55
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/B42FtTHC4TsGOG2HFB.jpg
        STARE TARNOWICE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:59
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/2sunS2iwbFBOGYyORB.jpg
        DNI GWARKÓW
        TARNOWSKIE GÓRY
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:01
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/w40TFcKnq8TEaj5qWB.jpg
        PIEKARY ŚLĄSKIE
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:42
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/69/Krakow_Medical_Society_house%2C_mural_design._Miko%C5%82aj_Rejs%2C_4_Radziwi%C5%82%C5%82owska_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/330px-Krakow_Medical_Society_house%2C_mural_design._Miko%C5%82aj_Rejs%2C_4_Radziwi%C5%82%C5%82owska_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:52
          ul. Radziwiłłowska 5 – kamienica, proj. Leopold Tlachna, 1893.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:30
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/wdHdOjGJEUorAYHKsB.jpg
        OSTROPA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:35
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/bh3kkwZnKlmgz2zgMB.jpg
        CHUDÓW
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:37
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/kOR2boa77B2AaHHKDB.jpg
          BUJAKÓW
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:39
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/532uuFL5ubW0zuameX.jpg
        PANIOWY
        ROZKŁAD JAZDY AUTOBUSU K
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:41
        WOJKOWICE KOŚCIELNE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 19:53
        Autor wylicza niektórych przedstawicieli z zorganizowanych grup wiernych, przybyłych z różnych regionów Polski, a uczestniczących w tym wydarzeniu: Synowie męczenników z Podlasia i Chełmszczyzny mieniali się z bohaterami z Górnego Śląska; dzielni Poznańczycy stali ramię w ramię z przybyłymi z dalekiego Podola; mieszkańcy głębokiego Mazowsza, z pogranicza Litwy i Białej Rusi łączyli się w hołdzie dla Zbawiciela z góralami Podhala i gromadami pątników od Kalisza i Łodzi, od Radomia i Piotrowa, od Kielc, Sandomierza, Lublina i całej Małopolski. Nie dosyć jednak było na tym zebraniu wiernych z całej naszej ziemi. Kiedy po skończeniu pontyfikalnej sumy miało zabrzmieć donośnie dziękczynne „Te Deum”, ukazał się oczom tłumów widok, jakiego dotąd nigdy jeszcze nie oglądał ni Kraków ni Polska. Wśród dymu kadzideł i potoków światła, przy grzmiącym śpiewie powitalnym chóru, stanął przed wielkim ołtarzem wspaniały zastęp 24 książąt Kościoła z całego kraju, którzy opuścili swe stolice, by oddać wspólny pokłon Bożemu Sercu (…) przed „księciem pasterzy” (…), który w sakramentalnym ukryciu przyjmował tu hołd całej Polski. I nie można wątpić, że przyjął Pan Jezus łaskawie pierwsze te modlitwy, jakimi napełnił nową świątynię wierny nasz lud z pasterzami na czele. Bo od tego pierwszego dnia konsekracji i pierwszego uroczystego nabożeństwa czuć było wyraźnie potężny powiew łaski Bożej, który ciągnął serca do nowego kościoła, by je zbliżyć do Serca Zbawiciela. Przez wszystkie następne dni aż do piątku, nie tylko na uroczyste sumy i nieszpory, ale i poza czasami nabożeństw gromadziły się liczne rzesze pobożnych; przychodziły z okolicy całe procesje z chorągwiami i obrazami świętymi; tysiące ludzi otaczały konfesjonały i garnęły się do stołu Pańskiego, a wszyscy powtarzali jedno, że w tym cudnym kościele Bożego Serca dusza chcąc nie chcąc podnosi się w górę i wzlatuje w niebo na skrzydłach modlitwy.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:04
        Na tych ciągłych modlitwach i przy tym ogólnym podniesieniu serc upłynęły ostatnie dni maja i pierwsze czerwca 1921 roku. Następnym wielkim wydarzeniem była uroczystość Serca Jezusa i Akt poświęcenia Polski Sercu Jezusowemu 3 czerwca. Opis tej uroczystości będzie przedmiotem mojego osobnego artykułu.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:07
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/kQ5jxAkxaRx16LUgX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:13
        Kościół pod wezwaniem Serca Pana Jezusa powstawał w latach 1909-1921. Kamień węgielny poświęcił bp sufragan krakowski Anatol Nowak, przy udziale ok. 6. tysięcy wiernych.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:17
        KOŚCIÓŁ NSPJ W KRAKOWIE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:21
        Przed bazyliką znajduje się pomnik pamięci
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/KGFgjh2C1WnK5zeGX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:23
        SZLAK STANISŁAWA WYSPIAŃSKIEGO W KRAKOWIE - www.krakow.pl
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:28
        Krakowska Wesoła – stosunkowo niewielka, lecz strategicznie położona część miasta – to miejsce niezwykłe. To tu przez ponad 200 lat powstawała i rozwijała się polska i światowa medycyna.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:47
        PRZYSZŁOŚĆ WESOŁEJ - www.krakow.pl
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:06
        ul. Radziwiłłowska 3 – Dom Rzemiosł Teatralnych, magazyn środków inscenizacyjnych Teatru im. Juliusza Słowackiego (magazyn kostiumów, sala prób oraz pracownie krawieckie). Projektował Jan Rzymkowski, 1903.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:09
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e0/Juliusz_S%C5%82owacki_Theatre_decorations_warehouse_%281903_by_arch._Jan_Rzymkowski%29%2C_3_Radziwillowska_street%2C_Krakow%2C_Poland.jpg/480px-Juliusz_S%C5%82owacki_Theatre_decorations_warehouse_%281903_by_arch._Jan_Rzymkowski%29%2C_3_Radziwillowska_street%2C_Krakow%2C_Poland.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:18
        Dom Lekarski uroczyście otwarto 2 marca 1905. Do wybuchu II wojny światowej służył lekarzom, po wojnie mieścił się tutaj magazyn, studium wojskowe Akademii Medycznej i jej biblioteka. Groźba zawalenia stropów pod ciężarem książek spowodowała rozpoczęcie budowy nowego gmachu biblioteki medycznej i remont budynku przy Radziwiłłowskiej. Towarzystwo Lekarskie odzyskało swoją własność dopiero w 1991. Dziś w budynku znajduje się siedziba Towarzystwa Lekarskiego, którego spotkania odbywają się w każdą środę. Większość pomieszczeń wynajmuje Uniwersytet Jagielloński – w budynku mieści się Muzeum Wydziału Lekarskiego UJ, Centrum Języka i Kultury Chińskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego „Instytut Konfucjusza w Krakowie” i biura administracji uniwersyteckiej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:22
        DOM PRZY ULICY RADZIWIŁLOWSKIEJ - www.almamater.uj.edu.pl
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:36
        Gmach Towarzystwa Lekarskiego
        Nie tyle gmach, co klatka schodowa ozdobiona zaprojektowanym przez Stanisława Wyspiańskiego witrażem „Apollo” (z 1904) zadecydowała o sławie i randze budynku.
        Jest wybitnym przykładem secesyjnego współbrzmienia architektury i sztuk plastycznych.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:48
        Dom słynął z pięknych, secesyjnych wnętrz sali posiedzeń, czytelni i biblioteki, pokoi biurowych czy toalet, zaprojektowanych przez Wyspiańskiego w latach 1904–1905. Wiele elementów wystroju zachowało się do dziś, niektóre tylko jako projekty. Głównym motywem dekoracyjnym są liście kasztanowca, kwiaty róż i pelargonie. Wyraziste żółte i złote ściany z malowidłami, boazerie, kute balustrady, lampy i meble, to elementy młodopolskiej sztuki stosowanej. W sali posiedzeń o malinowych ścianach, zachował się fryz z kwiatów pelargonii, które widać też na kilimach i portierach.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:50
        Towarzystwo Lekarskie powołano w Krakowie w 1866, dopiero jednak w 1903 otrzymało ono od miasta parcelę budowlaną pod przyszłą siedzibę przy ulicy Radziwiłłowskiej. Jednopiętrowy dom zaprojektował Julian Sowiński[2]. Na fasadzie domu znajduje się złocony napis „Towarzystwo Lekarskie”. Na prośbę prezesa Towarzystwa doktora Juliana Nowaka urządzenia wnętrz podjął się Stanisław Wyspiański.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:20
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/15/Tenement_house%2C_ca._1890_design._Aleksander_Biborski%2C_20_Radziwi%C5%82%C5%82owska_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/330px-Tenement_house%2C_ca._1890_design._Aleksander_Biborski%2C_20_Radziwi%C5%82%C5%82owska_street%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:22
        ul. Radziwiłłowska 27 – kamienica, projektował Aleksander Biborski, 1899.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:44
        Od kościoła św. Floriana, który miał w tym miejscu poprzednika - i romańskiego, i gotyckiego - nazwę nosiła cała dzielnica lokowana przez Kazimierza Wielkiego jako oddzielne miasto ("Florencia") w 1366 roku. Od niego wzięła też nazwę młodsza Brama Floriańska...
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:40
        STEFAN CZARNIECKI
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:39
        patronatu‎ ‎i‎ ‎prezentowania‎ ‎proboszcza‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Flo- ryjana‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎tudzież‎ ‎na‎ ‎mocy‎ ‎ordyna- cyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego‎ ‎z‎ ‎roku‎ ‎1579,‎ ‎1580‎ ‎i‎ ‎1581 probostwo‎ ‎S.‎ ‎Floryjana‎ ‎ze‎ ‎wszystkiemi‎ ‎swojemi‎ ‎prawami, przywilejami‎ ‎i‎ ‎dochodami‎ ‎inkorporowane‎ ‎zostało‎ ‎do Akademii‎ ‎krakowskiej,‎ ‎a‎ ‎skutkiem‎ ‎tego‎ ‎szkoła‎ ‎S.‎ ‎Flo ryjana‎ ‎utraciwszy‎ ‎swoje‎ ‎pierwotne‎ ‎przeznaczenie,‎ ‎zamie niona‎ ‎została‎ ‎poprostu‎ ‎na‎ ‎dom‎ ‎mieszkalny‎ ‎czyli‎ ‎bursę, którą‎ ‎zamieszkiwali‎ ‎uczniowie‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎i‎ ‎innych zakładów‎ ‎naukowych‎ ‎pod‎ ‎nadzorem‎ ‎Seniora,‎ ‎z‎ ‎ramie nia‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎wysadzonego‎ ‎i‎ ‎do‎ ‎zachowania‎ ‎statu tów‎ ‎przez‎ ‎zwierzchność‎ ‎akademicką‎ ‎dla‎ ‎tego‎ ‎rodzaju zakładów‎ ‎przepisanych‎ ‎obowiązanego.‎ ‎Budynek‎ ‎ten‎ ‎zwa ny‎ ‎zawsze‎ ‎szkołą,‎ ‎obowiązany‎ ‎był‎ ‎Proboszcz,‎ ‎a‎ ‎zarazem Professor‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎reparować,‎ ‎albo‎ ‎jak‎ ‎się‎ ‎wy raża‎ ‎Ordynacyja‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego‎ ‎z‎ ‎roku‎ ‎1580 „fahricam‎ ‎schólae‎ ‎propriis‎ ‎expensis‎ ‎sustinere“,‎ ‎nic‎ ‎sobie nie‎ ‎potrącając‎ ‎z‎ ‎summy‎ ‎400‎ ‎złotych‎ ‎polskich,‎ ‎które był‎ ‎obowiązany‎ ‎płacić‎ ‎corocznie‎ ‎Magnifico‎ ‎Rectori.‎ ‎Żeby zaś‎ ‎miał‎ ‎coś‎ ‎płacić‎ ‎owemu‎ ‎Seniorowi,‎ ‎w‎ ‎aktach‎ ‎powy żej‎ ‎cytowanych,‎ ‎najmniejszej‎ ‎wzmianki‎ ‎nie‎ ‎znajdujemy i‎ ‎owszem‎ ‎Ordynacyja‎ ‎jak‎ ‎najwyraźniej‎ ‎gwarantuje‎ ‎Pro boszczowi‎ ‎pobieranie‎ ‎wszelkich‎ ‎dochodów,‎ ‎a‎ ‎mianowicie z‎ ‎dóbr‎ ‎Bi‎ ‎eńczyce‎ ‎i‎ ‎Skawcze‎ ‎(sic). Uczniowie‎ ‎szkołę‎ ‎tę‎ ‎zamieszkujący,‎ ‎oprócz‎ ‎statutów przez‎ ‎Uniwersytet‎ ‎przepisanych,‎ ‎mieli‎ ‎w‎ ‎szczególności co‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎następujące‎ ‎obowiązki: a)‎ ‎Łącznie‎ ‎z‎ ‎kantorem‎ ‎śpiewać‎ ‎Matutina‎ ‎czyli‎ ‎pa cierze‎ ‎kapłańskie:‎ ‎na‎ ‎Nowy-Rok,‎ ‎na‎ ‎święto‎ ‎Trzech- Króli,‎ ‎na‎ ‎Oczyszczenie‎ ‎N.‎ ‎Panny,‎ ‎na‎ ‎Zwiastowanie o‎ ‎północy.‎ ‎—‎ ‎W‎ ‎czasie‎ ‎wieczornym:‎ ‎w‎ ‎Wielki Czwartek,‎ ‎w‎ ‎Wielki‎ ‎Piątek‎ ‎i‎ ‎Sobotę.‎ ‎Na‎ ‎Wielkanoc
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:19
      GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:04
        Nazwa została nadana w 1892 roku, nawiązuje do istniejącej w tej okolicy Wesołej, w XVII wieku, jurydyki Radziwiłłowskiej.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 11:22
        Warto podkreślić, że w roku 1786 wszystkie prebendy prałackie i kanonickie kolegiaty świętofloriańskiej nadal były patronatu uniwersyteckiego, lecz obsadzone były tylko cztery: prepozytura, kantoria, kustodia oraz jedna kanonia gremialna. Prymas Michał Poniatowski jako administrator diecezji krakowskiej w dokumencie z dnia 29 grudnia 1786 roku stwierdził, że Uniwersytet nie może ubiegać się o przywrócenie dochodów z dóbr położonych na ziemiach oderwanych od Polski. Postanowił więc skasować prałatury i kanonie gremialne posiadające uposażenie w dobrach ziemskich w Galicji. Wszystkie zaś pozostałe dochody połączył z majątkiem kolegiaty w. Anny. Miało to przynosić przeszło 200 zł węgierskich rocznego dochodu. Uniwersytet pozostawił dotychczasowym posiadaczom beneficjów prostych ich godności w chórze i prawach kapitulnych, podobnie jak prepozytowi świętofloriańskiemu jego dochody i niektóre przywileje. Pozostałe dochody prepozytury, około 200 zł węgierskich przekazano do masy majątkowej Uniwersytetu. Była to faktyczna kasata działającej blisko cztery wieki uniwersyteckiej kapituły kolegiaty św. Floriana w Krakowie na Kleparzu. Funkcje duszpasterskie powierzono proboszczowi i dwom wikariuszom. W okresie niewoli narodowej Uniwersytet Jagielloński utrzymał jednak prawo prezenty proboszcza parafii św. Floriana. Po śmierci lub rezygnacji proboszcza rektor Uniwersytetu zwoływał posiedzenie wszystkich profesorów zwyczajnych, którzy z ternum przedłożonego im przez biskupa krakowskiego wybierali jednego kandydata na stanowisko proboszcza. Zwyczaj ten w praktyce uniwersyteckiej utrzymał się do 1945 roku.

        Ks. Stanisław Piech
        Papieska Akademia Teologiczna
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:21
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/ksPS6CCnKcuHPumEqX.png

      CHĘCINY, DLACZEGO MNIE PRZYTŁACZAŁY

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka