madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:42 TO CO ŚLĄSKIE W SZEROKIM ZAKRESIE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:56 kilkanaście zapisek sądowych owej wspomnianej wyżej księgi nie mamy ani jednej wzmianki o domu, któryby był własnością mieszczanina krakowskiego, a leżał w osa dzie koło kościoła św. Florjana. Możemy więc przypu szczać, że właściwymi mieszkańcami tego przedmieścia była ludność narodowości polskiej. Zczasem dopiero po częli tu napływać z Krakowa i osiedlać się Niemcy. Wielka zaś liczba łanów i ogrodów spotykanych w zapiskach świadczyłaby o nader rządkiem zabudo waniu w tym czasie przedmieścia. Zabudowanie zaś sto sowało się zapewne do owych starych dróg, a nie od bywało się według wykreślonego zgóry planu. Samo przedmieście nie było ujęte w jakąś stałą organizację, brak mu było zewnętrznej spoistości. Z najstarszej księgi miasta Krakowa czerpiemy je szcze inną bardzo cenną dla nas wiadomość. Mianowi cie dowiadujemy się, że w 1321 r. istnieje gdzieś w po bliżu Krakowa na terytorjum objętem jurysdykcją tego miasta «Alta civitas» — ((Wysokie miasto)). 0 tern Wysokiem mieście mamy wogóle tylko dwie wzmianki. W 1321 r. ...petzcoldus ...duos mansos liberos cum quinque ortis et curiam integrant in Alta civitate resignavit... *) W 1343 r. zaś wspomniany jest friczko wójt de Alta civitate, nabywający dom wraz z gruntem na ulicy św. Krzyża.2) Otóż to właśnie wspomniane tu Wysokie miasto miało być według Szujskiego przedlokacyjnym Klepa- rzem.3) Temu przypuszczeniu Szujskiego sprzeciwia się Piekosiński. Uważa on wzniesienie, na którem rozłożył się Kleparz za ((nader drobnych rozmiarów i ledwo dla wprawnego oka widoczne)), wskutek czego nie mogło u ludu pospolitego wywołać nazwy Wysokiego miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:46 Jak postanowił, tak uczynił - willa została przebudowana i rozbudowana, zmieniając się w gustowny, choć może niezbyt efektowny pałacyk miejski, skryty wśród otaczającego go ogrodu. Ze względu na swoje położenie - odległość od drogi i zasłaniające widok drzewa - pałac Pusłowskich nie jest powszechnie przez krakowian kojarzony. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:52 Dopiero z końcem XIII-tego i początkiem XIV w. powstaje właściwe suburbium kleparskie, jako przed mieście świeżo ua prawie niemieckiem lokowanego Kra kowa, którego granice posunęły się w 1257 r. znacznie już dalej na północ. Ciekawe jest to ciągłe posuwanie się ku północy. Wszak najstarszy Kraków leżał po obu brzegach pier wotnej Wisły, płynącej między Skałką a Krzemionkami. W XI—XII wieku widzimy już rozwój idący ku pół nocy, o czem świadczą fundacje kościołów św. trójcy, N. P. Marji, św. Krzyża i św. Florjana. Pierwsza lo kacja Krakowa t. zw. «biskupia» przesuwa tę pierwotną osadę z pod Wawelu pod kościół św. Trójcy, który był kościołem parafjalnym całego Krakowa, a pierwotny plac targowy urządza na miejscu dzisiejszego Małego Rynku. Wreszcie lokacja z 1257 r. zbliża miasto jeszcze bardziej pod kościół św. Florjana. Ulice wyznaczone wkrótce po lokacji Sławkowska i Florjańska, dopóki nie otoczono miasta murem przechodziły bezpośrednio w dwa gościńce, wiodące zdawna przez osadę pod ko ściołem na północ do Wielkopolski. To posuwanie się ku północy najwyraźniej wskazuje na dążność osadni ków krakowskich na wyższy, suchszy i korzystniejszy grunt.x) W 1258 r., a więc w rok po lokacji jakąś prze strzeń ziemi między kościołem św. Florjana a wyzna- czonemi przy lokacji granicami Krakowa przyłączono wprost do terytorjum tegoż miasta... pro commutacione terre, que circa ecclesiam beati Floriani eidem monaste- rio pertinebat, quam civitati Cracoviensi et hospitibus loci predict! adiunximus...2) Stwierdza to wzmianka, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:21 by to miasto przez niego lokowane nosiło nazwę Flo rencji. Czynił to niewątpliwie z pobudek kultu dla św. Florjana, który po kanonizacji biskupa krakowskiego Stanisława został tylko patronem kościoła na Kleparzu i patronem osady przedmiejskiej a z biegiem czasu mia sta?) Na określenie Kleparza nazwy Florencji użył król, jak wiemy, w 1358 r. Za temat posłużyło tu imię pa trona, ale na formę według Dobrowolskiego 2) wpłynęła nazwa wielkiego miasta włoskiego, bo właściwa nazwa winna brzmieć nie Florencja lecz ((Floriano via». Nazwa ta, jak niżej zobaczymy, nie utrzymała się. Pokonana została przez lokalnie powszechnie używaną nazwę Kle- parz. 0 etymologji tej nazwy niewiele da się powiedzieć.3) Prof. Nitsch uważa ją za pochodzenia obcego a nie pol skiego, jak sądzi Dobrowolski. Nazwę tę spotykamy już wkrótce po lokacji, bo w 1379 r. w pisowni Kloppars4) następnie zaś w 1392 czytamy Mączko de Klepars. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 19:36 W WIŚLE TRWAJĄ PRZYGOTOWANIA DO FESTIWALU SŁOWA - Radio Katowice - 15.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:10 🦬ŻUBR Z PRZYMRUŻENIEM OKA 🦬ŻUBRY JADĘ W SOBOTĘ POOGLĄDAĆ 🦬SKANSEN ZAGRODA WSI PSZCZYŃSKIEJ 🦬PSZCZYNA, MOTOCYKLIŚCI ZBIÓRKA KRWI 🦬PSZCZYNA Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:05 WYBUCH W FABRYCE PROCHU W KRYWAŁDZIE KILKA SŁÓW NA TEMAT MIEJSCOWOŚCI KRYWAŁD Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:26 KANAŁ GLIWICKI, PŁAWNIOWICE, UJAZD Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:07 Założona w Krakowie w 1898 r. z inicjatywy nauczycielki i działaczki społecznej Adeli Dziewickiej oraz ks. Włodzimierza Ledóchowskiego. Celem była opieka nad dziewczętami ze wsi, podejmujących pracę u mieszczan. Organizacja posiadała własny statut. Powadziła pośrednictwo pracy, schronisko dla osób pozostających bez pracy, dom pomocy dla starszych i niezdolnych do pracy kobiet, szpitalik dla chorych. Jedną z członkiń była bł. Aniela Salawa. W okresie międzywojennym na potrzeby tworzenia własnych placówek opiekuńczych stowarzyszenie zakupiło cztery kamienice w Krakowie (przy ul. Mikołajskiej 17 i 30, ul. Radziwiłłowskiej 8 i ul. Kopernika 13) oraz dom w Zakopanem i posiadłość na Pasterniku (obecnie w obrębie Krakowa). Źródłem utrzymania były składki członkowskie, prywatne darowizny i dotacje samorządowe. Pewne dochody przynosił także dom (pensjonat) w Zakopanem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:11 5 z 17 Pałacyk Marfiewicza w Krakowie to neorenesansowa rezydencja...fot. bartek444/CC BY-SA 3.0 pl Pałacyk Marfiewicza w Krakowie Pałacyk Marfiewicza w Krakowie to neorenesansowa rezydencja wzniesiona dla Antoniego Marfiewicza, krakowskiego bankiera i przemysłowca w połowie XIX wieku. Była to rozbudowa istniejącego na tym miejscu domu mieszkalnego wg projektu Filipa Pokutyńskiego Reklama 6 z 17 Pałac Zbaraskich w Krakowie - Jeśli staniemy przed budynkiem...fot. Cancre/CC BY-SA 4.0 Pałac Zbaraskich w Krakowie Pałac Zbaraskich w Krakowie - Jeśli staniemy przed budynkiem Rynek Główny 20 to zobaczymy oryginalną wielkość działki lokacyjnej. Co to oznacza? A mianowicie, o takiej szerokości były wyznaczane parcele, działki przy rynku krakowskim w momencie lokacji miasta, czyli w roku 1257. Jest to jedna z niewielu oryginalnych parceli. Większość, przez stulecia było dzielonych lub łączonych, co spowodowało różną wielkość przyrynkowych kamienic. Źródło: krakow-przewodnik.com.pl Reklama 7 z 17 Pałac Arcybiskupów Krakowskich ten zabytkowy pałac...fot. Kgbo/CC 4.0 Pałac Arcybiskupów Krakowskich Pałac Arcybiskupów Krakowskich ten zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie przy ul. Franciszkańskiej 3, na Starym Mieście. Jest siedzibą kurii metropolitarnej, od końca XIV w. siedziba biskupów krakowskich. Pomimo burzliwych dziejów pałac swoją pierwotną funkcję spełnia do dnia dzisiejszego. Reklama 8 z 17 Pałac Książąt Czartoryskich - Wyjątkowy spacer po 21 salach...fot. Creative Commons/Zygmunt Put Pałac Książąt Czartoryskich Pałac Książąt Czartoryskich - Wyjątkowy spacer po 21 salach Muzeum Książąt Czartoryskich rozpoczyna się od Podestu, gdzie prezentowane są dwa monumentalne płótna rodzajowe Jana Piotra Norblina. W dalszej części znajdują się pomieszczenia poświęcone Czartoryskim, stamtąd zwiedzający trafią do sal ukazujących dzieje Polski: od czasów Jagiellonów aż po schyłek I Rzeczypospolitej. Na pierwszym piętrze Muzeum widzowie zobaczą także najpiękniejsze dzieła sztuki sakralnej. Kolejne pomieszczenia przeniosą zwiedzających w zupełnie inną scenerię – świat sztuki Dalekiego Wschodu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:13 ODKRYJ NOWĄ HUTĘ NA DWÓCH KÓŁKACH - www.krakow.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:57 W Krakowie mieszkał przy ulicy św. Filipa pod numerem 23. Pochowany na Cmentarzu Rakowickim (kwatera BB, rząd północny, miejsce 4), żegnały go tłumy krakowian i trębacz z wieży Mariackiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:23 Na ul. Ignacego Paderewskiego 4 (w kamienicy przy Rynku Kleparskim) od 2017 roku działa Żywe Muzeum Obwarzanka Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:30 Począwszy od końca XV w. popularności świętemu dodał fakt uznania go wzorem niemieckim za patrona broniącego przed żywiołem ognia. W tej roli najczęściej przedstawiany jest z trzymanym w ręku naczyniem z wodą, którą wylewa na płonący budynek, widoczny u jego stóp. Tego typu wizerunki zyskały w Polsce największą popularność, także w wydaniu ludowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 00:02 Kanonicy kolacji uniwersyteckiej otrzymywali uposażenie z beneficjów w Czaplach Małych koło Miechowa, Jaśle, Siepietnicy koło Jasła i Niegłowicach również koło Jasła. Z łaski królewskiej wypłacano im ponadto odpowiednie sumy związane z urzędami kancelarii dzielnicowych: wielkopolskiej (zwanej także poznańską), łęczyckiej i sieradzkiej. Z beneficjów tych kancelarii utworzono trzy nowe prebendy kanonickie. Osada tych prałatur i kanonii gremialnych kapituły świętofloriańskiej przez profesorów i magistrów Akademii Krakowskiej postępowała powoli. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:13 W zewnętrzną ścianę prezbiterium wmontowana jest grupa Ukrzyżowania z 1905 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:06 jego szkodę składu towarów. Dziwnym jest tylko fakt, że nie widzimy nigdzie, aby mieszkańcy Kleparza tym przywilejem z 1335 r. praktycznie się posługiwali, lub z niego korzystali. A nawet później mimo, że dostają pozwolenie na sprzedaż soli tłuczonej, też nie widzimy, by ją sprzedawali.1) W jaki zaś sposób Kleparzanie potrafili podszyć się pod przywilej królewski innej osadzie nadany, wobec władz, którym chyba miejscowe stosunki dobrze znane były, to już musi pozostać tajemnicą. Piekosińskiemu wydaje się to tak niemożliwem, że wyszedłszy z zało żenia, jakoby to był przywilej okolski twierdzi stanowczo, że tylko przez przeniesienie Nowego miasta z Okołu na Kleparz mógł on się stać własnością mieszczan klepar- skich. Twierdzenie to nie może być jednak słuszne, bo po pierwsze przywilej ten nie dla Okołu, lecz dla Kazi mierza został wydany, po drugie nie przenoszono, jak się to starał już wykazać Szujski,2) osady z Okołu pod kościół św. Florjana. Pod kościołem bowiem św. Florjana równocześnie z istnieniem Nowego miasta w Okolę była osobna osada zwana, jak już wiemy, Wysokiem miastem, Alta civitas. Piekosiński3) przyznaje wprawdzie, że istniała tu osada, ale według niego była to osada wiejska, która dopiero przez przeniesienie do niej Nowego miasta z Okołu cha rakter osady miejskiej uzyskała. To zaś przeniesienie miało się według niego odbyć w latach 1346—1358. Tym czasem wcześniej, bo już w 1343 r. występuje Friczko, wójt z Wysokiego miasta.4) Najwidoczniej więc bez prze noszenia tu Nowego miasta doszło na terytorjum przed- lokacyjnego Kleparza do uorganizowania się w osobną Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:01 Nie istniejące domy na Kleparzu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:15 w 1506 r. *), w roli zaś kupujących w 1513 r.2). Tak sprzedający, jak i kupujący rajcy wybrani byli «ex parte totius tam sessi, quam etiam antiqui consulatus». Wiemy już, że rajcy urzędujący musieli się poro zumiewać z rajcami starymi, a nawet w niektórych spra wach pytać ich jako ludzi bardziej doświadczonych o zgodę. W 1513 r. burmistrz i rajcy urzędujący de certa scientia et consensu dominorum consulum antiquo rum sprzedają 4-ry grzywny i 48 groszy rocznego czynszu.3) Rada na swym sądzie najczęściej wydawała wyroki, decreta,4) niekiedy zaś odsyłała do sądu ławniczego ...ad ius remisimus.5) Niekiedy rada odbywała swój sąd w obecności vi- ceprokuratora zamku krakowskiego. W 1540 r. był nim niejaki Melchior.6) Wypływało to z tego stosunku zależ ności, w jakim pozostawał Kleparz odnośnie do Wiel- korządów krakowskich. Regułą jednak nie było i mamy cały szereg sądów radzieckich bez udziału wielkorządcy lub jego zastępcy. Władza ustawodawcza rady objawiała się w wyda wanych przez nią wilkierzach: senatus consulta. Wil- kierze układano wspólnie z mistrzami cechów. To było dowodem autonomji. Wilkierze były jednak, a raczej musiały nawet być przedstawiane królowi, a ten mógł przedstawiony mu wilkierz zatwierdzić lub odrzucić. Najstarszy znany nam wilkierz rajców kleparskich po chodzi z 1428 r. i zawiera statuta czeladzi sukienników kleparskich.7) Rada miała w swem posiadaniu przywileje miasta. Ona obowiązana była czuwać nad ich zachowaniem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:57 nie mógł przyjmować do obywatelstwa tych, którzy zo stali w Krakowie lub na Kazimierzu proskrybowani.x) Według Ptaśnika na Kleparzu nie szkodziła w uzyskaniu prawa miejskiego nawet «dissensio in religione», a więc «ius civile)) na Kleparzu mógł otrzymać także protestant. Wynikać to miało z tej zależności Kleparza od wielko rządców krakowskich, w XVI w. zwykle protestantów, którzy nawet Żydów protegowali na urzędy radzieckie.2) Wprawdzie w dotychczasowych źródłach nie udało mi się tego stwierdzić, faktem jest jednak, że Kleparz przy przyjmowaniu do prawa miejskiego nie stawiał zbyt wy górowanych warunków. Wpływał na to przedewszyst- kiem fakt, że sami mieszkańcy Kleparza, zwabiani róż- nemi ulgami, przenosili się do sąsiedniego Krakowa. Świadczą o tem krakowskie «Libri iuris civilis». Rajcom krakowskim zależało bardzo na osłabieniu Kleparza, zwłaszcza przy końcu XV w., kiedy to Kle parz zaczął stawać się groźnym konkurentem dla Kra kowa, usiłując zaprowadzić u siebie skład na towary i wagi. Osłabienia Kleparza chciano dokonać przez od ciągnięcie części jego mieszkańców do Krakowa. Zaczęto więc zwabiać mieszczan kleparskich, robiąc im wszelkie ułatwienia.3) To stanowisko rajców krakowskich wi doczne jest zwłaszcza od 1498 r., w którym wyraźnie zaznaczono w księdze cel uwolnienia od taksy mieszcza nina kleparskiego: Hannus zatler (siodlarz) vom Cleppars ius habet et bene conservatus, nihil dedit, quia allicimus eos per hoc.4) Od końca więc XV w. cały szereg mieszczan kle parskich, korzystając z ulg im zapewnionych, przenosi się do Krakowa. Niejednokrotnie przy tem przenoszeniu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:36 kichś dokładniejszych wiadomości co do zebrań cecho wych, nie wiemy, czy ci rzemieślnicy mieli własny dom cechowy. Zdaje się, że domu takiego nie było, a zebra nia odbywały się w mieszkaniach mistrzów cechowych. Również nie mamy tam przepisów co do wędrówki, obioru mistrza i t. d. Obok rzemieślników odrębną grupę stanowili kupcy, mercatores. Tych jednak, jak to możemy ocenić na pod stawie dotychczasowych źródeł, nie było na Kleparzu wielu. Wynikało to z faktu, że Kleparz nigdy nie stał się większą osadą handlową. Nie mógł równać się nawet pod tym względem, nie mówiąc już o Krakowie, z Ka zimierzem, mimo, że warunki ekonomicznego rozwoju dla tych trzech miast, leżących obok siebie prawie na jednej linji wzdłuż głównego traktu handlowego, były jednakie. Każda z tych trzech gmin miejskich przedsta wiała różny typ, a Kleparz od pierwszych dwóch różnił się tern, że nie był zupełnie handlową osadą i nie po siadał ich rozmachu handlowego.2). W 1366 r. otrzymał Kleparz targ tygodniowy na zboże i inne przedmioty żywności. Mógł sprzedawać sukno, ale tylko białe i szare, t. j., zdaje się, tylko kra jowe. Pod tym względem więc targ był ograniczony. Kleparzanie mogli sprzedawać wszelkiego rodzaju wy roby swych rzemiosł w jatkach. Mogli szynkować piwo, miód i inne napoje i sprzedawać je. Prócz tego miasto otrzymało swobódy celne, równe tym, z których od- dawna korzystał Kraków.3) Z tego przywileju celnego, nadanego w 1366 r. Kleparz niewiele korzystał. Nie widzimy bowiem, by Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:45 bów, podobnie jak chlebów białych, pszenicznych, za strzeżona była wyłącznie dla piekarzy krakowskich, na wet w dnie targowe.1) Mieszkańcy Kleparza sprzedają również miód. Miodu tego musieli mieć podostatkiem, a tern samem i dość wosku, skoro znajdujemy na Kleparzu t. zw. «cericusso- rium alias voskoboynya», t. j. jakiś budynek, w którym topiono i ugniatano wosk. Topnia wosku znajdowała się na ulicy Długiej, obok domu Jana Gybali, piekarza i obok ulicy św. Walentego.2) Była własnością Barbary Przybkowej, a więc w rękach prywatnych, odmiennie niż w innych miastach, gdzie powstawały specjalne na to budynki miejskie, z których niewątpliwie miało do chody miasto. Targi, które się co piątek na Kleparzu odbywały, miały na celu zaspokojenie potrzeb miejskiej przede- wszystkiem ludności, nabywającej na targu rzeczy spo żywcze (res comestibiles). Zaznacza to wyraźnie klepar- ski dokument lokacyjny z 1366 r. Na te targi przyby wała również ludność z okolicy ze zbożem, jarzynami, a przy sposobności zaspakajała swe potrzeby.3) Przywilej z 1366 r. ustanawiał na Kleparzu prócz targu na rzeczy spożywcze jeszcze targ na zboże. 0 tym targu w XV i pocz. XVI w. jakoś nic w źródłach nie słychać, chociaż można przypuszczać, że się już w tym czasie odbywał. Prawdopodobnie dopiero jednak później rozwinął się na wielką skalę. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:05 Druchnom muzyka krócej, niź zwykle grała i nieraz wpół taktu urywała, „ucinała^. Gdy panna młoda ze wszystkiemi drużkami przetańczyła, musiała ze wszystkiemi starościnami tańczyć. Staro ściny podczas tańca śpiewały. Ostatnia tańczyła z nią matka, a gdy skończyła muzyka grać, panna młoda z matką i jedną starościną kryły się do drugiego pustego pokoju, zamykając drzwi za sobą, żeby tam pan młody nie wszedł. Powoli za panną młodą wciskały się wszystkie kobiety do pokoju. Panna młoda odpoczywała dopiero tam po tańcu, kobiety tymczasem piły i śpiewały różne piosenki z których niektóre tu przytoczę: Porachuj Maryniu, ile gwoździ w dachu, Tyle będziesz miała pierwszy nocy strachu. A moja Maryniu, źle o tobie radzą, Wezmą ci wianeczek, a czepek ci dadzą. A moja Maryniu, jużeś jest niewiasta, Weźmiesz se koszyczek i pójdziesz do miasta. Weźmiesz se koszyczek, pieniędzy do niego, Kupisz dla Jasinia w mieście co dobrego. Cztery funty mięsa, a dwa wieprzowiny, Bo tak lubią jadać (Wójcikowe) syny. Przed samymi czepinami starsza druchna tańcząc z panną młodą, śpiewa: Więszuje ci, Maryniu, aktu weselnego, Byś była wzajemno dla swego miłego. Gierlanda, gierlanda, Różowy kwiateczek, „Zdymże Maryś wianek, Włożę ci czypeczek!u „Cóż mi po czy pęczku, Po kawałku siei, Wole ja wianeczek, Bo sie pieknie świciu. „A świci sie złotem I dyjamentami, Jak sie bedziesz czepić, Zalejesz sie łzamiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 00:03 Pierwsza prasowa wzmianka na temat kina „Sztuka” pojawiła się w krakowskim „Czasie” 13 grudnia 1916 roku – była to informacja, że kinoteatr ofiarował na rzecz Komitetu gwiazdkowego dla Legionistów połowę dochodu brutto z przedstawienia w dniu 14 grudnia Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:53 W nawie północnej możemy oglądać monumentalny ołtarz dedykowany świętej Dorocie. Obraz w nim umieszczony wyszedł spod pędzla Teodora Stachowicza w roku 1849. Patronkę adoruje grupa aniołów, zaś w zwieńczeniu ołtarza znajduje się przedstawienie stygmatyzacji Franciszka. Dalej na północnej ścianie umieszczono grupę Ukrzyżowania. Grupa rzeźb pochodzi z połowy XV wieku i wcześniej znajdowała się w absydzie, na zewnątrz kościoła od strony ulicy Sławkowskiej. W latach osiemdziesiątych została zastąpiona kopiami, zaś oryginalne wizerunki znalazły miejsce w kościele. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:56 Jeśli chodzi o ołtarz główny – drewniana konstrukcja ołtarza głównego została wykonana w latach 1618-1622 w zakładzie krakowskiego snycerza – Baltazara Kuncza. W ołtarzu mieścił się wspominany już wielkoformatowy obraz, przedstawiający Ukrzyżowanie, autorstwa Łukasza Porębskiego. W roku 1782 obraz powieszono w nawie bocznej, a w ołtarzu umieszczono gotycki Krucyfiks, przed którym modlił się bł. Michał Giedroyć i z którego – według przekazów – przemawiał do niego Chrystus. Po obu stronach centralnej niszy, umieszczono posągi świętych Piotra i Pawła. Zaś w górnej kondygnacji znajdują się posągi wyobrażające czterech ewangelistów, a pomiędzy nimi obraz patrona kościoła – świętego Marka. Całość wieńczy przerywany przyczółek, z figurą pelikana. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:14 We wnętrzach budynku znajduje się dekoracja sztukatorska, pokrywająca filary i belki stropowe. Poszczególne sale oddzielono od klatki schodowej szklanymi ścianami, a w sali operacyjnej zastosowano ozdobne drewniane ścianki, tworzące niewielkie kioski Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:35 Kamienica Pod Pszczółkami – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy św. Marka 8, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:02 Po pożarze z 1781 roku został zakupiony przez Franciszka Wodzickiego i ponownie przebudowany zgodnie z projektem Jana Ferdynanda Naxa. Frontowa elewacja pałacu jest symetryczna, cechuje się siedmiopolowym podziałem, którego rytm wyznaczają okazałe pilastry oraz imponująca attyka w typie balustrady z wazonami. Na szczycie attyki znajduje się wielki kartusz z herbem rodu Wodzickich otoczony rzeźbami (m.in. Diany). Dobrze zachowały się także wnętrza pierwszego piętra budynku, gdzie znajdują się oryginalne stiuki, polichromie, boazerie, intarsjowane posadzki i kominek. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 00:07 Na parterze budynku znajduje się sień przejazdowa na podworzec oraz sień wejściowa, łącząca się z holem i żelbetową klatką schodową w trakcie tylnym, dwubiegową do pierwszego piętra, a wyżej trójbiegową. Wnętrza nakryte są stropami żelbetowymi z sufitami Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:53 Kamienica Pod Wiewiórką, na rogu ulic św. Tomasza i Floriańskiej 15 – mieściła się tu drukarnia Piotrkowczyków, która rozpoczęła działalność w 1578 i przetrwała do 1674, kiedy została darowana Akademii Krakowskiej z przeznaczeniem na drukarnię akademicką. W kamienicy mieszkał również Rafał Józef Czerwiakowski – lekarz, profesor uniwersytetu. W 1989 na fasadzie budynku umieszczono tablicę z napisem: „Tu żył i zmarł Rafał Józef Czerwiakowski 1743–1816, ojciec chirurgii polskiej”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:50 Był omówiony przy ulicy Św.Marka Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:45 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:46 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU II Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:48 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU III Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:48 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU IV Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:49 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU V Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:49 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU VI Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:50 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU VII Z SONDĄ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:50 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU VIII Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:51 ℕIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU IX Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:53 NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU X Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:54 NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU XI Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:24 KRYNICA, TYLICZ, MUSZYNKA, MUSZYNA Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 00:24 ▶️PROMOCYJNE WYJAZDY DO KRAKOWA, KTÓRYCH NIE BYŁO ▶️KRAKOWSKIE SZOPKI ▶️KRAKOWSKIE SZOPKI ▶️CENTRUM KRAKOWA MA BYĆ PARKIEM KULTUROWYM ▶️KRAKÓW NIECO INACZEJ ▶️MAM OCHOTĘ NA WYCIECZKĘ DO KRAKOWA ▶️WSPOMNIENIA Z PODRÓŻY KRAKÓW ▶️KRAKÓW ▶️KRAKÓW ▶️KRAKÓW ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE II ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE III ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.IV ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.V ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.VI ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.VII ▶️KRAKÓW, DZIELNICE I OKOLICE cz.VIII Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:31 Pochodził ze zubożałej szlacheckiej rodziny pieczętującej się herbem Abdank (Habdank). Był synem Mieczysława, nadkonduktora kolei warszawsko-wiedeńskiej, i Heleny z Jaworskich. Edukację rozpoczął w Szkole Technicznej w Warszawie. W 1896 przyjechał do Krakowa studiować w Szkole Sztuk Pięknych u rzeźbiarzy: Alfreda Dauna w latach 1896–1899 i Konstantego Laszczki w latach 1899–1903. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:33 W okresie międzywojennym otrzymał wiele prestiżowych nagród, wykonał setki realizacji, które przyniosły mu międzynarodową sławę. W 1936 otrzymał nagrodę plastyczną Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Z dzieł z tego okresu można wymienić postacie czterech ewangelistów na gmachu Seminarium Śląskiego w Krakowie z 1927, głowy wawelskie z lat 1925–1927 i pomnik prezydenta Krakowa Józefa Dietla z 1936. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:04 Po obu stronach prezbiterium ustawione są XVIII wieczne stalle. Mieli w nich prawo zasiadać kanonicy Akademii Krakowskiej. Po obu stronach ołtarza głównego znajdują się ołtarze boczne, nad którymi, na konsolach ustawione są barokowe figury Matki Boskiej i św. Jana Ewangelisty. Posągi te, wraz z umieszczonym na belce tęczowej Chrystusem Ukrzyżowanym (z ok 1500 roku) tworzą grupę pasyjną. Do nóg Ukrzyżowanego dokomponowano barokowe aniołki powiewające złoconą draperią zapewne w celu ukrycia zbyt skąpego perizonium. W nawie głównej, w ościeżach arkad, na konsolach umieszczone są figury obrazujące osiem błogosławieństw Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 00:11 CIEKAWOSTKI Z ŻYCIA PARAFII ŚWIĘTEJ JADWIGI Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:48 Hotel Saski (obecnie Hotel Saski Kraków, Curio Collection by Hilton) – hotel znajdujący się w centrum Krakowa, na rogu ulic św. Tomasza i Sławkowskiej. Hotel posiada 60 pokoi standardowych i apartamentów. Przy hotelu funkcjonuje również restauracja i bar Metropolitan. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 23:51 ZARZĄD ZIELENI MIEJSKIEJ WYRZUCA NA BRUK DZIERŻAWCĘ CAFE ZAKOPIANKA - Wyborcza(archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 11:18 Szczególne znaczenie dla zbiorów biblioteki mają dokumenty historyczne poświadczające ważne wydarzenia w dziejach kraju, takie jak: przywilej koszycki (1374), przywilej jedlneński (1430), dokument unii w Horodle (1413) i akt hołdu pruskiego (1525). Historia rodu Czartoryskich zapisała się w dokumentach rodzinnych, wśród których znajdują się m.in. nadanie tytułu książęcego dla Czartoryskich w 1442 roku, dyplom honorowego obywatelstwa miasta Krakowa dla Władysława Czartoryskiego (1880) oraz materiały ukazujące działalność muzealną Izabeli Czartoryskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:36 Fasada budynku jest trzypiętrowa, w partii parteru trójosiowa, a w partii pięter dwuosiowa. Elewacja parteru pokryta jest pasami pseudoboniowania. Znajdują się w niej trzy prostokątne otwory, z których skrajny od strony wschodniej mieści dwuskrzydłową, drewnianą bramę z owalnymi i prostokątnymi płycinami, ozdobioną motywem astragalu. W jej nadświetlu umieszczono dekoracyjną metalową kratę o promienistym układzie, z motywami ślimacznic. W partii pięter elewacja artykułowana jest szerokimi lizenami z pseudoboniowaniem na pierwszym piętrze i płycinami w strefie zwieńczenia. Nad parterem i pierwszym piętrem znajdują się gzymsy kordonowe. Okna ozdobione są gzymsami parapetowymi i profilowanymi obramieniami, które nad drugim i trzecim piętrem wyłamują się uskokowo nas płycinami nadokiennymi. Budynek wieńczy wydatny, profilowany gzyms koronujący, który nad lizenami wyłamuje się w dolnej partii Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:02 Kawiarnia Rio (wcześniej Cukiernia Wschodni Targ, Kawiarnia Krokus, a także bar kawowy Rio) – kawiarnia w Krakowie, działająca w budynku Feniksa przy ulicy św. Jana 2–4 na rogu z Rynkiem Głównym 41, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:17 – Lokal został odświeżony, jednak w pełni zachowany został jego dotychczasowy charakter. Rio to także miejsce od wielu lat związane ze sztuką, dlatego wraz z ponownym otwarciem kawiarni wrócą cykliczne wystawy i wernisaże – już dzisiaj możemy zaprosić na pierwszą po otwarciu wystawę rysunku Jana Łataka – do udziału w kulturalnych wydarzeniach i odwiedzania kawiarni zaprasza Monika Czajowska ze spółki Nawito, która jest nowym najemcą miejsca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:32 Budynek w ogólnym schemacie kompozycyjnym wykazuje związki z architekturą domów dochodowych (Geschäfthäuser), które powstawały w Wiedniu na początku XX wieku. Było to szczególnie czytelne w charakterystycznym rozdzieleniu stref komercyjnej i mieszkalnej, czego słynnym przykładem może być dom firmy Goldman & Salatsch przy Michaelerplatz (proj. Adolf Loos, 1910–1911), tzw. Looshaus. Także w sposobie projektowania niektórych motywów architektonicznych, np. kształtu i rozłożenia okien, Szyszko-Bohusz mógł się inspirować twórczością innego austriackiego architekta, Emila Hoppego. „Wiedeński” charakter krakowskiej kamienicy był w pierwszej wersji projektu ostatecznie zatwierdzonego przez krakowski magistrat podkreślony przez dekorację zwieńczenia: attykę flankowały dwie nagie postaci kobiece, przywodzące na myśl dekorację zwieńczenia Pocztowej Kasy Oszczędnościowej (1904–1906) autorstwa Otto Wagnera. Natomiast na gruncie polskim analogię dla Feniksa może stanowić chociażby lwowski Dom Towarowy Magnus (proj. Roman Feliński, 1912–1913). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:35 Charakteryzując burzliwą debatę, Zbigniew Pronaszko napisał w 1932 roku na łamach krakowskiego „Czasu”: Rozpętały się polemiki – na razie przeważnie ustne – niemniej jednak żywe i gorące. Aż dziwne skąd się wzięło u Krakowian, którzy są tak zazwyczaj spokojni i zrównoważeni – tyle temperamentu, ożywienia z powodu nowego domu! Krakowian, którzy zawsze mają czas, którzy nigdy się nie śpieszą – chyba przed 10tą wieczór, aby nie zapłacić szpery – raptem tak się ożywili, że nawet w dzień pędzą przed nowy gmach „Feniksa” dyskutować lub wymyślać. Pięknie! Wyroki się sypią jak z rogu obfitości: że brzydki, że różowy, że wysoki, że szklany itd. itd. Słowem – Ateny! Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:37 Z kolei Pronaszko należał do najbardziej entuzjastycznych obrońców nowej realizacji Szyszko-Bohusza. W cytowanym wyżej artykule napisał: Ja twierdzę, że nowy budynek jest ładny, logiczny, współczesny, że będzie ozdobą Krakowa, że byłoby dobrze, gdyby był precedensem stawiania na miejscu walących się bud […] nowych budowli, które będą w doskonałej zgodzie z antycznymi domami, a pozostawią ślad naszej epoki, której wielu nie docenia, a która pozostawi po sobie równie wielką architekturę, jak Gotyk lub Renesans. Znana jest rzecz, że każde dzieło przechodzi przez trzy mniej więcej etapy: pierwszy – gdy się go w czambuł potępia – drugi gdy się twierdzi, że to już było! i trzeci – gdy dzieło zwycięża… Ale cóż się wtedy dzieje? Ludzie przyzwyczajają się do niego i później na nowe dzieło znowu wymyślają i tak w kółko! Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:55 Kamienica została wzniesiona w I połowie XIV wieku jako jednotraktowa z murowanymi piwnicami z kamienia łamanego. W II połowie XIV wieku została przebudowana, m.in. podzielono piwnice na dwie komory i przesklepiono je. W XV wieku została rozbudowana i nadbudowana o drugie piętro. W końcu XV wieku była dwupiętrowa, jednotraktowa, miała oficyny boczne i tylną. Na parterze miała trzy pomieszczenia, od północy: sklepioną izbę, sklepioną sień i izbę ze stropem. W 1487 i 1492 jako właścicielka budynku notowana jest Urszula Kosteni, w 1532 Bartłomiej Kromfelt, a następnie Mikołaj Nonart i jego spadkobiercy. W połowie XVI wieku kamienica została przebudowana, m.in. przesklepiono piwnice. W 1589 została wyremontowana i wsparta szkarpami przez kupca Jana Nonhasta. W 1612 stanowiła własność kuśnierza Stanisława Chodowicza, a w 1627 Jakuba Sikory. W latach 1635–1655 należała do Jana Dreznera, na którego zlecenie została odnowiona w 1636, przebudowano też oficynę. W 1655 została odziedziczona przez jego syna, paulina Kaspra Dreznera, po którego śmierci w 1681 przeszła na własność klasztoru paulinów na Skałce. W 1696 została sprzedana strzelcowi miejskiemu Sebastianowi Słowikowskiemu, przez którego została odnowiona. W 1714 należała do jego syna, malarza Szymona Słowikowskiego. W 1739 przeprowadzono rewizję urzędową, w której budynek notowany jest jako dwupiętrowy, podpiwniczony, z niewielkim podworcem i dwupiętrową oficyną tylną. W latach 40. XVIII kamienica należała do malarza Andrzeja Cangiela. W 1752 została zakupiona przez złotnika Ignacego Cechetmajera. W końcu XVIII wieku była własnością Walentego Zielińskiego, a następnie Aleksandra Redschitza, który w 1808 sprzedał ją Franciszkowi Niedzielskiemu. Przed połową XIX wieku całkowicie opustoszała. W 1857 architekt Stanisław Gołębiowski sporządził na zlecenie ówczesnego właściciela Tomasza Gebhardta projekt odnowienia kamienicy, który nie został jednak zrealizowany. W latach 1871–1873 budynek przeszedł gruntowną przebudowę na zlecenie Adolfa Opida, m.in. przesunięto elewację północną w kierunku kościoła św. Jana, usunięto oszkarpowanie oraz zlikwidowano dziedziniec. W 1893 kamienica została własnością rodziny Goetzów–Okocimskich: najpierw Albiny, później Jana Albina. W 1897 została połączona wnętrzami z sąsiednią, nowo wybudowaną Kamienicą Goetzów. Na początku XX wieku Goetzowie planowali wyburzenie domu i wzniesienie na jego miejscu nowej zabudowy. W 1912 na ich zlecenie Adam Czunko stworzył projekt trzypiętrowego, neobarokowego gmachu, który ostatecznie nie został zrealizowany. W 1921 przebudowano poddasze według projektu Karola Skawińskiego. W 1924 przekształcono dwa okna na parterze w witrynę wystawową według projektu Adama Czunki. W 1940 zaadaptowano pomieszczenia parteru na biura i magazyny browaru okocimskiego. W 1945 kamienica została uszkodzona. W 1968 przeszła remont generalny, podczas którego wymieniono wszystkie stropy, przemurowano ściany działowe i część murów konstrukcyjnych, wstawiono nową stolarkę i więźbę dachową oraz dokonano nowego podziału wnętr Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:13 ul. św. Jana 20 (ul. św. Marka 15) – Kamienica Popielów (Kołłątajowska), przerobiona przez Franciszka Placidiego z dwóch kamienic mieszczańskich na zlecenie cystersów z Jędrzejowa. W latach 1782–1791 zamieszkiwał tu ks. Hugo Kołłątaj. Na początku XIX w. należała do rodziny Wielogłosowskich, którzy w 1817 odsprzedali ją Konstantemu Popielowi. W tej kamienicy odbywały się spotkania czwartkowe gromadzące elitę intelektualną Krakowa; organizował je syn Konstantego Paweł Popiel. W połowie XIX w. budynek był siedzibą Krakowskiego Towarzystwa Naukowego. Na parterze kamienicy zamieszkiwał Karol Hubert Rostworowski. W swojej krakowskiej rezydencji Popielowie zgromadzili cenne archiwum i okazałą bibliotekę. Zbiory te zostały następnie przeniesione do ich domu przy ul. Basztowej nr 3. Pałac Popielów zdobi piękny portal barokowy oraz ciekawe detale rokokowe. Całość uzupełnia stylowa krata przed klatką schodową i XVIII-wieczna balustrada. Na parterze budowli uwagę zwracają pomieszczenia o sklepieniach beczkowych. Fasadę pałacu ozdabiają obramienia okien pierwszego piętra Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:18 W latach 1911–1912 zbudowano na ich miejscu Hotel nazwany Francuskim. Eklektyczno-modernistyczny budynek projektowali Zbigniew Odrzywolski i Bronisław Colonna-Czosnowski (późniejsza rozbudowa)[3]. Rozpoczął działalność 1 czerwca 1912 roku i był wtedy najnowocześniejszym krakowskim hotelem. Trzypiętrowy budynek z mansardowym dachem był wyposażony w cichobieżne windy, telefony, oświetlenie elektryczne, centralne ogrzewanie, ciepłą i zimną bieżącą wodę w pokojach, pocztę pneumatyczną. Z dworca kolejowego do hotelu dowoził gości samochód. W 1945 roku hotel upaństwowiono, a od 1950 był zarządzany przez Polskie Biuro Podróży Orbis. Przeprowadzono także kilka przebudów i modernizacji m.in. w 1955 oraz w latach 1988–1991. W 2011 Orbis sprzedał Hotel spółce Emir 19, której połowę udziałów ma firma Alterco, a drugą połowę rodzina Gesslerów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:46 Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty – zabytkowy, rzymskokatolicki kościół sióstr prezentek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. św. Jana 7a, na Starym Mieście. Kościół jest sanktuarium: Matki Bożej od Wykupu Niewolników, Matki Bożej Wolności, Matki Bożej Świętojańskiej, błogosławionej Zofii Czeskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:11 ▶️TYLKO GŁUPCY NIE BOJĄ SIĘ GÓR ▶️TYLKO GŁUPCY NIE BOJĄ SIĘ GÓR ▶️TYLKO GŁUPCY NIE BOJĄ SIĘ GÓR Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:12 BYŁAM NA GROBIE JACKA LECHA Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:50 RAJCZA, UJSOŁY, WĘGIERSKA GÓRKA Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 10:57 BRENNA, ISTEBNA, KONIAKÓW Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:55 W części przylegającej do ulicy Sereno Fenn’a znajduje się piętrowy budynek z dziedzińcem, w którym umieszczone są reprezentacyjne sale należące do Akademii Muzycznej w Krakowie. Szerokie schody prowadzą przez arkadowy krużganek do podłużnego westybulu. Westybul od dawnej sali obrad, a obecnej Sali Koncertowej im. Bronisława Rutkowskiego, nakrytej stropem kasetonowym z rozetami, oddzielają bogato zdobione dwuskrzydłowe drzwi. Ściany podzielone są na dwie strefy; w niższej części mieszczą okna, drzwi oraz lustra, zdobione stiukowymi, plastycznymi maskami kobiecymi i męskimi, a w górnej partii – lustra oraz arkadowe loggie. Z salą koncertową sąsiaduje tzw. sala Senacka. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:44 W 1960 roku dobudowano czwarte skrzydło od ulicy Worcella, zamykając w ten sposób dziedziniec jako wewnętrzny Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 11:41 ▶️WISŁA ▶️WISŁA, USTROŃ, SZCZYRK ▶️USTROŃ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:06 TURYŚCI W PIENINACH RAŻENI PIORUNEM Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:15 Muzeum Odona Bujwida mieści się na pierwszym piętrze kamienicy przy ul. Lubicz, w której lekarz mieszkał i pracował. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 20:23 ✅SOSNOWIEC CERKIEW W SOSNOWCU ✅SOSNOWIEC EGZOTARIUM ✅SOSNOWIEC ✅SOSNOWIEC Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 00:50 Po śmierci biskupa Pelczara, 30 września 1924 został przeniesiony na biskupstwo przemyskie. Jak wspomina bratanek, z żalem opuszczał Kraków, z którym zżył się przez te wszystkie lata. Pomimo to zaraz po przyjeździe (11 XII 1924 r.) zamanifestował swoją łączność z miastem swojej młodości, organizując uroczyste nabożeństwo za swoich zmarłych profesorów dla społeczności Gimnazjum Słowackiego i fetując jedynego żyjącego wówczas – Stanisława Golińskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 00:54 Bp Nowak był bardzo ceniony przez prymasa Augusta Hlonda (obaj znali się od lat; Hlond nie tylko wypoczywał w „Anatolówce”, ale tam przewodniczył obrządkom pogrzebowym swego przyjaciela). Papież Pius XI zaliczył go w 1931 r. w poczet Biskupów Asystentów swego tronu. Niestety, pragnienie odwiedzenia Rzymu w ogłoszonym przez Piusa XI Roku Jubileuszowym nie spełniło się. Schorowany i pod koniec życia bardzo otyły biskup zmarł 5 kwietnia 1933 r., dwa dni po rozległym ataku serca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:06 Jan Bukowski (ur. 10 stycznia 1873 w Barszczowicach (woj. lwowskie), zm. 1 września 1943 w Nowym Targu) – artysta, ilustrator, malarz, rysownik i witrażysta związany z nurtem Młodej Polski. Najbardziej znany z działalności artystycznej na polu typografii, ilustracji książkowej oraz malarstwa sakralnego, prekursor grafiki użytkowej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:08 W kościele św. Kazimierza w Nowym Sączu wykonał obrazy w skrzydłach tryptyku, obraz główny oraz zaprojektował ołtarz. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:02 rozpali w ich sercach, jaka to moc budzi się i pod niesie się tysiące dłoni ku powołaniu sprawiedli wości. Oto my zaznaczyć chcemy Europie, że jeste śmy, żyjemy — zaznaczyć to w obliczu całego świata cywilizywanego. Z pod Grunwaldu idzie ku nam echo tryumfu, idą ku nam duchy rycerzy zakutych w zbroj'e. Każdy rycerz stamtąd dotyka twego ramienia, Sokole dziś pasowany na rycerza Polski. A hasłem twem, co płynie z pod Grun waldu, to hasło: „Czuwaj, ramię krzep, Ojczyźnie służ!“ — to twe hasło Sokole. Czuwaj na poste runku, gdziekolwiek jesteś, a ramię i siłę fizyczną krzepiąc, krzep ducha w narodzie i Ojczyźnie służ! ... Byłaś królową — jesteś niewolnicą. Jeżeli naród pod jarzmem upada, Cały świat woła pełen wzgardy: zwyciężonym biada! Lecz jeśli naród pod obuchem żyje, działa, Silnym duchem i sercem, wtedy zwyciężonym chwała! To sobie zapamiętaj, Sokole, jeżeliś silny ser cem, wielki duchem. Dobry, choć w niewoli, to więcej wart, niż ten, kto rządzi, a jest zły. A więc bądź dobrym Sokole i silnym! Za chwilę wspaniały, kilkudziesięciotysięczny pochód ruszy z tego niezmierzonego Błonia z pod kopca Kościuszki na Wawel, a w nim widzimy dzieci całej Polski: uczonych, prostaczków, Soko łów, siermiężny tłum, robotników rzeszę. Jednolity tłum popłynie przez ulice Krakowa w pochodzie tryumfalnym na Wawel. Ten pochód przypomnieć, ma nam, żeśmy do zwycięstwa przygotować się powinni ukochaniem wszystkich stanów i zgodą jednolitą. Polska ma być wykrzesana tak przez pług wieśniaka, jak narzędzia rzemieślnika; do bu dowy Ojczyzny wszystkie serca i wszystkie siły sprządz się mają. Idź narodzie na Wawel, posłuchaj dum prze szłości, niech cię one napełnią nadzieją lepszego jutra, idź w Imię Boże i Królowej Korony Pol skiej Maryi i królowej Jadwigi. W poniedziałek 18-go lipca wygłosił ks. bi skup Bandurski jeszcze czwartą przemowę od trumny św. Stanisława skierowaną do najgorzej prześladowanych, wzruszyła ona du łez tłumy po bożnych tak, źe w świątyni odezwały się szlo chania. W takich warunkach nic też dziwnego, że był ks. biskup Bandurski przedmiotem powszechnego uwielbienia i najgorętszych owacyi. Podczas po chodu zwracały się oczy wszystkich ku balkonowi, na którym zasiadł ten kapłan natchniony, zwra cały się oczy a czapki chłopskie i sokole podno siły się w górę, powietrze grzmiało od okrzyków na jego cześć i sławę. Bogu też Najwyższemu zaiste dziękować na leży, iż nam takich dajt biskupów jak ks. Ban durski, takich kapłanów umiejących i wiarę krze pić i najgorętszą rozniecać miłość Ojczyzny. O ks. Bandurskim słusznie można powiedzieć, iż on jest obecnie duchowym Polski Prymasem. On przez swój zapał, przez swoją gorącą miłość Ojczyzny stał się teraz w obliczu całej Polski w Krakowie zgromadzonej naszym królem - duchem, zastępcą króla w czasach bezkrólewia. Udział innych warstw i stanów Wielkiej żywotności naszej dowodem był również udział w pochodzie wszystkich warstw i stanów ca łego narodu. Szczególnie dopisało nasze dzielne ko chane włościaństwo. Gdy się patrzało na te zwarte szeregi włościan w barwnych sukmanach, jadących na koniach lub maszerujących pieszo, to aż serce rosło. Każdy na taki widok musiał sobie powiedzieć; nie zginęła Polska i nie zginie, skoro jej teraz tylu dzielnych przybyło synów'. Marzenie naszego wielkiego bohatera i wodza Tadeusza Kościuszki spełniło się, lud polski stanął na wyłomie i w pracy za Ojczyznę w pierwsze wysunął się szeregi. Wspaniale przedstawiało się także sokolstwo polskie. Półtorej godziny trwał przemarsz So kołów. Przed zwrokiem widza przesuwały się ich tysiące, wszyscy pełni spokoju i powagi, miarowym szli krokiem, wszyscy jakby chcieli zaznaczyć, że jak teraz idą uczcić króla-bohatera, tak w razie po trzeby gotowi pójść, aby oddać życie za ojczyznę. Także popołudniowe w niedzielę ćwiczenia Sokołów przedstawiały widok nad wyraz piękny i barwny. Nadzwyczajna sprawność wszystkich ruchów i ćwi czeń była dowodem siły, zręczności, zdrowia młod szego w narodzie pokolenia. My przecież pomimo wszystkiego źle nie stoimy, skoro jeszcze tyle między nami zdrowia, zręczności, a przytem tyle poczucia wzajemnego braterstwa. Najsmutniej trzeba przynać, wyglądał udział Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:11 W 1918 zaprojektował mozaiki zdobiące stiukowe wnętrze konchy neorenesansowego ołtarza głównego w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:36 W latach 1959–1964 mieszkał w Warszawie w domu przy ul. Juliana Marchlewskiego (obecnie al. Jana Pawła II) 36 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:43 Wybrane realizacje Macierzyństwo (1900) Tchnienie (1901) Fatum (1904) cykl Kobiety brzemienne (1906) Grobowiec Bolesława Śmiałego (1917) Autoportret (1917) cykl Głowy Wawelskie (1925–1926) Pomnik Czynu Powstańczego na Górze św. Anny (1946–1955) Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej Pomnik Żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w Warszawie (1963) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:45 24 listopada 1975 w Warszawie jednej z ulic na terenie obecnej dzielnicy Ursynów zostało nadane imię Xawerego Dunikowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 11:59 SARA LIPSKA MUZA XAWEREGO DUNIKOWSKIEGO - Wyborcza Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:03 We wczesnym okresie, który Dunikowski nazywał "impresjonizmem optycznym" rzeźbił portrety uczuciowo i żywiołowo. Były to głównie wizerunki przyjaciół i znajomych, których lubił i podziwiał. Ludzi, z którymi spędzał czas w krakowskich kawiarniach (Paonie i Jamie Michalikowej). Były to portrety tworzone nie na zamówienie lecz z wewnętrznej potrzeby artysty. Sytuacja zmieniła się, kiedy w 1915 roku Dunikowski, zwolniony z Legii Cudzoziemskiej, osiadł w Paryżu. Pozbawiony środków finansowych przyjmował zlecenia na rzeźby portretowe. Jego klientelą stały się bogate Amerykanki, dzięki którym "miał na szampana i drogie lokale". Nadal jednak rzeźbił portrety przyjaciół m.in. Jana Rubczaka, Jana Januszewskiego, Zygmunta Zaleskiego, Wiktora Poznańskiego. Wówczas poznał słynnego fryzjera Antoine’a Cierplikowskiego, z którym połączyła go serdeczna przyjaźń trwająca do śmierci rzeźbiarza. W dwudziestoleciu międzywojennym artysta przede wszystkim koncentrował się na monumentalnych kompozycjach. Poza cyklem Głów Wawelskich tylko sporadycznie tworzył rzeźbiarskie portrety. Jednym z nielicznych jest wizerunek biskupa Arkadiusza Lisieckiego. W latach 30. tworzył malarskie portrety córki - Marii Xawery. Po zakończeniu II wojny światowej pochłonięty pracą nad pomnikami, znajdował także czas na portretowanie znajomych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:08 Skandal z udziałem Dunikowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:15 XAWERY DUNIKOWSKI - www.culture.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:22 KREWKI XAWERY DUNIKOWSKI - Weranda Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:37 Karol Hukan (ur. 17 marca 1888 w Mikulińcach na Podolu, zm. 20 stycznia 1958 w Krakowie) – polski rzeźbiarz. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:40 6 ołtarzy w kościele Jezuitów w Krakowie, ul. Kopernika 26, zrealizowanych w latach 1921–1930 oraz kamienna figura Chrystusa znajdująca się w portalu wejściowym do kościoła Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:44 Syn Ludwika Strojnowskiego i Ludwiki z Pruszyńskich. Naukę malarstwa zapoczątkował w Żytomierzu u absolwenta petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych Włodzimierza Kislicznego. Później, w latach 1882–87 i 1890–92 odbywał studia w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, m.in. u Jana Matejki, Feliksa Szynalewskiego, Władysława Łuszczkiewicza, Leopolda Löfflera i Floriana Cynka, a także T. Gadomskiego i I. Jabłońskiego. Kilkakrotnie zdobywał nagrody, dwukrotnie wyróżniany przyznaniem stypendium (1884, 1892). Po ukończeniu studiów podróżował, przez dłuższy czas przebywając na Kaukazie, gdzie znajdował egzotyczne tematy dla swych prac (Turcy w Achalcychu), następnie osiadł w Krakowie. Prowadził pracę pedagogiczną na Wyższych Kursach dla Kobiet im. Adriana Baranieckiego jako wykładowca anatomii artystycznej i rysunku perspektywicznego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 12:52 Był utalentowanym malarzem. Wśród jego dzieł znajdują się m.in. obraz Matki Boskiej Bolesnej (przechowywany w Starej Wsi) oraz portret Alfreda Potockiego (do 1918 r. wisiał w sali Sejmu Galicyjskiego). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 11:58 W roku 2022 wystawa szopek była w Celestacie Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:01 Od północno-zachodniej strony do kościoła przylega klasztor pijarów. Został wzniesiony po wybudowaniu kościoła, a budując go wykorzystano wcześniejsze budynki - kamienicę Mikołaja Słowikowskiego i stary browar. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 13:22 Franciszek Mączyński (ur. 21 września 1874 w Wadowicach, zm. 28 kwietnia 1947 w Krakowie) – polski architekt tworzący m.in. w stylu secesji, konserwator zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:24 Poza tym autor przebudów, takich jak np. wnętrz i oficyn Drukarni Związkowej w Krakowie (1929–1942), kościoła Najświętszej Marii Panny w Krynicy (1932–1935), czy kamienicy Woźniakowskich przy ul. Basztowej w Krakowie (1934) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:34 Kompozycja obrazu Tegoroczne obchody stulecia konsekracji jezuickiego kościoła Serca Jezusa w Krakowie są dobrą okazją do renowacji obrazu i ukazania roli jezuitów, jaką odegrali w szerzeniu kultu Bożego Serca w Kościele. Obecnie obraz znajduje się na ścianie wschodniej dłuższego skrzydła zakrystii Bazyliki. Niewielu wiernych uczęszczających do tej świątyni zna ten obraz, znajduje się on bowiem w zakrystii. Z biegiem lat zakrystia i to płótno postarzały się. Czekają więc na renowację. Jubileusz 2021 roku jest najlepszą okazją do przeprowadzenia prac konserwatorskich. Opisywany obraz jest malowidłem olejnym na płótnie i przedstawia jedenastu świętych zakonu jezuitów adorujących Serce Jezusa. Chrystus znajduje się w obłokach i ukazuje swe gorejące Serce, otoczone promieniami. Obraz jest osadzony w drewnianej pozłoconej ramie, profilowanej, dekorowanej ornamentem snycerskim. Górna jej krawędź jest przełamana i zwieńczona półkoliście. Rama została wykonana w 1874 roku w pracowni ram artystycznych w Krakowie, którą prowadził Aleksander Wiktor Krywult (1845-1903). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:39 Obecny stan obrazu Obraz był już raz poddany renowacji w 1870 roku. Wtedy, według współczesnych znawców sztuki, na polecenie ks. Franciszka Ksawerego Eberharda SJ (1844-1905) przemalowano nos św. Ignacego, bo „był zbyt duży”. Według oceny wstępnej konserwatorów krakowskich: Stan zachowania obrazu można określić jako zły. Obraz pokryty jest grubą warstwą kurzu i powierzchniowych zabrudzeń. Powierzchnia lica obrazu pokryta warstwą pociemniałego i pożółkłego werniksu. Na całej powierzchni lica widoczne są liczne ciemne plamy-przebarwienia lub przetarcia warstwy malarskiej powstałe prawdopodobnie na skutek niewłaściwych działań renowatorskich. Na licu obrazu widoczne są również pociemniałe retusze oraz niewłaściwie złożone kity. Powierzchnia obrazu jest silnie spękana, gęsta siatka krakelurów pokrywa lico malowidła (krakelura jest to charakterystyczna siatka spękań, tworząca się na powierzchni obrazu olejnego. Może powstawać w warstwie werniksu, ale także w warstwach malarskich, a nawet w gruncie. Powstaje w wyniku upływu czasu, niewłaściwego przechowywania i działania czynników atmosferycznych bądź wskutek technicznych wad wykonania – uwaga wł. S.G., przytoczona za Internetem). Miejscowo widoczne są odspojenia warstwy zaprawy i malowidła od podobrazia. Podobrazie płótna jest zniekształcone i pofalowane na skutek osłabienia naciągu płótna na krosno. Na licu malowidła widoczne są ślady odciśniętych krosien. Stan zachowania odwrocia obrazu jest obecnie trudny do określenia z uwagi na brak dostępu. Rama jest silnie zabrudzona, złocenia pociemniałe i miejscowo przetarte. Na licu widoczne są drobne ubytki formy rzeźbiarskiej zaprawy i złota. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:52 Pierwszą naprawę instrumentu przeprowadziła firma Rieger w 1947 roku. Z kolei 18 listopada 1956 r. odbyło się pobłogosławienie organów po przebudowie nadzorowanej przez prof. Józefa Chwedczuka, a wykonanej prawdopodobnie przez firmę Wacława Biernackiego z Krakowa. Oryginalną trakturę pneumatyczną zastąpiono wówczas systemem elektropneumatycznym oraz dokonano pewnych modyfikacji w zakresie dyspozycji, która odtąd przedstawiała się następująco: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:54 W latach 2006-2007 firma Michała Klepackiego przebudowała organy, częściowo zmieniając dyspozycję oraz instalując nowy stół gry z elektronicznym systemem pamięci typu setzer. Intonatorem oraz konsultantem zmian w dyspozycji był Jerzy Kukla. Prace zostały odebrane przez Archidiecezjalną Komisję Muzyki Kościelnej 23 października 2007 r. Instrument 47-głosowy, o trakturze elektropneumatycznej, z wolnostojącym stołem gry o trzech manuałach (C-g3) i pedale (C-f1). Prospekt organowy eklektyczny, trójsekcyjny, z wyraźnie wyodrębnionymi dwoma ryzalitami z wysokimi wieżami basowymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:58 W środę papież Franciszek, zwracając się do pielgrzymów polskich obecnych na Dziedzińcu św. Damazego Pałacu Apostolskiego, nawiązał do uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa i ponowienia przez biskupów poświęcenia Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:00 Serce Jezusa jest sercem Kościoła. Tę prawdę, na którą wskazywał św. Jan Paweł II, głęboko ukazują nam dzisiejsze czytania. Ukrzyżowany Jezus, wywyższony nad ziemię, przyciągnął i nieustannie przez wieki przyciąga do Siebie ludzi. W czym tkwi ta moc przyciągania? Przy krzyżu Jezusa są święci i grzesznicy, nawracający się i bluźniercy, szukający sensacji i obojętni. Św. Jan daje świadectwo, że z przebitego boku Jezusa wypłynęła krew i woda. I dalej cytuje Pismo, że „Będą patrzeć na Tego, którego przebili”. Na przebite Serce Jezusa patrzą święci i grzesznicy, nawracający się i obojętni. Pośród nich jesteśmy my. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:01 Pięknie to przedstawia mozaikowy fryz w górnej części prezbiterium tej bazyliki. W jego centrum widzimy Zbawiciela z promieniującym Sercem i otwartymi ramionami, do którego z ufnością i czcią podchodzą z jednej strony święci i błogosławieni z poszczególnych okresów polskich dziejów, a z drugiej reprezentanci wielu stanów tworzących narodową wspólnotę na różnych etapach naszej historii. Świadczy o tym również ta świątynia, w której jesteśmy, gdyż została ona wybudowana na początku dwudziestego wieku jako narodowe wotum wdzięczności za miłość Bożego Serca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:04 To wszystko zostanie wyrażone w akcie poświęcenia, którego na zakończenie tej liturgicznej Uroczystości dokona w imieniu narodu i Kościoła w Polsce ks. abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Akt tego poświęcenia zostanie również odczytany dzisiaj w każdej parafii w Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:05 A zatem kult Najświętszego Serca Pana Jezusa uwydatnia to, co jest sercem Kościoła – miłość Boga do nas i naszą odpowiedź na tę miłość na wzór miłości Jezusa. Św. Jan Paweł II nazywał to cywilizacją Serca Chrystusa, cywilizacją miłości. Budowanie tej cywilizacji jest dla nas wielkim wyzwaniem. Pomocą w tym może być program duchowej formacji zawierający trzy rzeczy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:08 W końcu trzecią rzeczą w tym programie formacji duchowej jest zadośćuczynienie. Komunia jest szkołą miłości, a najdoskonalszym jej nauczycielem jest Jezus, który mówi: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 12-13). Taką właśnie miłość ma Chrystus do nas. Oddał On swoje życie za nas jako swoich przyjaciół, aby zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości za nasze grzechy. W Jego miłość wpisana jest odpowiedzialność za nas, abyśmy zostali usprawiedliwieni, oczyszczeni i mieli życie, życie wieczne. Dlatego Serce Jezusa jest boleśnie ranione, kiedy ta Jego miłość jest odrzucana. Nasze zadośćuczynienie Jezusowi jest niczym innym, jak naśladowaniem Go w miłości, która oddaje swoje życie za przyjaciół, która bierze odpowiedzialność za innych. Zadośćuczynienie jest byciem przy Jezusie z miłością; jest łączeniem swojego codziennego krzyża, swojego cierpienia, z Krzyżem Jezusa; jest włączeniem się w Jego dzieło zbawienia, które podjął za nas. Zadośćuczynienie upodabnia nas do Chrystusa w Jego bezinteresownej miłości. Jezus oddał swoje życie za nas, bo był do końca wierny dawaniu świadectwa prawdzie – prawdzie o swoim Ojcu i prawdzie o nas, o głębi naszego ludzkiego życia, którego pełnią jest nasze życie wieczne z Bogiem. Zadośćuczynienie wyrasta więc z rozpoznania prawdy o dobru, które jest właściwe dla człowieka jako człowieka. Stąd zadośćuczynienie jest najszlachetniejszym wyrazem cywilizacji miłości, przeciwstawiając się z jednej strony postawie beztroskiej konsumpcji, a z drugiej postawie społecznej obojętności. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:10 Powierzmy się Najświętszemu Sercu Jezusa, oddajmy Mu z ufnością i miłością nasze serca. Amen. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:12 Kasata jezuitów, dokonana przez papieża Klemensa XIV w 1773 roku, sprawiła, że zakon ten utracił swoje kościoły i posiadłości. Po przywróceniu jezuitów w całym świecie w 1814 roku przez papieża Piusa VII ojcowie i bracia zakonni powrócili do Krakowa w 1867 roku i zamieszkali w domu wynajętym od kanoników laterańskich przy kościele Bożego Ciała na Kazimierzu. Rok później zakupili w dzielnicy Wesoła w Krakowie od spadkobierców Piotra Józefa Szyryna (1800-1866) kilka posiadłości, w tym dom zajezdny, który w 1869 roku zaczęli przebudowywać na kaplicę pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego. Została ona poświęcona 5 lutego 1871 roku przez ks. prowincjała jezuitów Kaspra Szczepkowskiego. Szybko okazała się ona za mała dla działalności duszpasterskiej, podjęto więc plany wybudowania nowego kościoła pod takim samym wezwaniem. Kaplica została rozebrana w 1912 roku, a architekt Franciszek Mączyński w roku 1913 wybudował na jej miejscu dwupiętrowy budynek przeznaczony dla jezuitów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:15 Do udziału w konkursie zaproszono pięć osób. Były to wybitnie utalentowane osobowości, z dużym dorobkiem artystycznym: Antoni Wiwulski, Józef Mikołaj Kurpierz SJ, Teodor Marian Talowski, Julius Mayreder i Józef Pokutyński. Wynik konkursu był negatywny, żadnego z autorów nie zaproszono do opracowania szczegółowego projektu przeznaczonego do realizacji. Później jeszcze swoje dwa projekty nowego kościoła przedstawił Friedrich Ohman, austriacki nadworny architekt cesarza Franciszka Józefa. Projekty te również odrzucono. W 1909 roku Franciszek Mączyński (1874-1947), którego ostatecznie poproszono, aby przystąpił do budowy Kościoła, przedstawił trzy projekty. Z nich wybrano trzeci, który zrealizowano. Kościół według tego projektu utrzymany był w duchu historycyzmu, nosił cechy neoromańskie, neogotyckie, neobarokowe z motywami postsecesyjnymi. Była to więc budowla wielostylowa – eklektyczna. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 15:22 Na kilka już dni przed uroczystością, odkąd po całym mieście i okolicy barwne plakaty rozgłosiły porządek obchodów, czuć było wyraźnie, nie tylko ogólne napięcie ciekawości, ale żywe poruszenia serc. Od piątku 27 maja (1921 r.) zaczęli zjeżdżać się najdostojniejsi księża Biskupi i towarzyszący im kapłani; po mieście spotykałeś co chwila pielgrzymów, których miłość Bożego Serca przywiodła do Krakowa z najdalszych nawet stron Polski; koło nowego kościoła zbierały się raz po raz gromadki pobożnych, podziwiając zewnętrzne jego mury i czekając na otwarcie jego bram. Kościół jednak stał zamknięty i cichy, by otworzyć się dopiero temu Królowi chwały, który miał niebawem założyć w nim swe mieszkanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:19 ul. Radziwiłłowska 29 – Kamienica Szymborskich, projektował Leopold Tlachna, 1896. Zakupiona w 1929 przez Wincentego Szymborskiego. W latach 1929–1948 mieszkała w niej Wisława Szymborska. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:08 W wieku 70 lat (!) podjął więc pracę zawodową m.in. jako lektor angielskiego i niemieckiego na krakowskich uczelniach. Jednak wraz z zaostrzaniem się stalinizmu, stawało się jasne, że wcześniej czy później pałac zostanie zarekwirowany, a hrabia trafi do więzienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:11 A co działo się z pałacem po śmierci hrabiego (zmarł w 1968 r.)? Mieściły się w nim anglistyka i germanistyka, a przede wszystkim Katedra Historii i Teorii Muzyki. Z powodu braku pieniędzy przez lata nieremontowany pałac niszczał. Dopiero po przełomie 1989 r. uczelnia zdobyła środki na renowację. Dziś pięknie odnowiony pałac mieści Instytut Muzykologii UJ i nosi wspaniałą uniwersytecką nazwę Collegium Musicologicum. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:17 Biegnie wzdłuż estakady (po jego wschodniej stronie) linii kolejowej nr 91, oraz łączy ulicę M. Kopernika z ul. Grzegórzecką. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:20 👉ul. Blich 3 – kamienica, proj. Stanisław Trzciński, 1913. 👉ul. Blich 4 – kamienica, proj. Józef Bareta, 1913. 👉ul. Blich 6, 7, 8 i 9 – zespół kamienic zbudowanych w latach 1908-1909 według projektu Stanisława Ujejskiego, były to domy dla urzędników c. i k. Kolei Państwowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:24 Przęsło wiaduktu ma konstrukcję metalową, wspartą na 16 kamiennych kolumnach ustawionych w obniżeniu ulicy Lubicz w dwóch rzędach. Na kutych balustradach wiaduktu z okazji 50. rocznicy objęcia tronu przez Franciszka Józefa I umieszczono po obydwu stronach monogramy i koronę cesarza. Mur oporowy – boniowany, dzielony ryzalitami zwieńczonymi filarkami, na których pierwotnie osadzone były gazowe latarnie[3] – został zbudowany z piaskowca ciężkowickiego. Po obydwu stronach jezdni znajdują się schody umożliwiające zejście do poziomu przekopu z placu dworcowego i chodników. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:28 Ulica Strzelecka – ulica w Krakowie, w dzielnicy II Grzegórzki, na Wesołej. Łączy ulicę Mikołaja Kopernika z ulicą Lubicz. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:31 Willa Biały Domek – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy II Grzegórzki, przy ul. Lubicz 21, na Wesołej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:38 Miasto ostatecznie nie powstało gdyż zaprotestowali krakowscy rajcowie i po roku przywilej cofnięto. Powstała jurydyka istniejąca do 1801 roku. Nazwę „Lubicz” ulica nosiła już w drugiej połowie XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:40 W skład Instytutu wchodzi 5 zakładów: Ekologii, Fykologii, Mikologii, Paleobotaniki, Systematyki oraz 2 pracownie: Briologii, Lichenologii. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:43 Władysław Szafer w latach 1953–1960 Bogumił Pawłowski w latach 1961–1968 Adam Jasiewicz w latach 1969–1983 Kazimierz Zarzycki w latach 1984–1990 Leon Stuchlik w latach 1990–1999 Zbigniew Mirek w latach 1999–2011 Konrad Wołowski Lucyna Śliwa Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:39 Podczas wojny światowej na parterze mieścił się niewielki szpital dla żołnierzy armii austro-węgierskiej, w tym legionistów. Na lata 30. XX wieku przypadł rozwój zakładów prof. Bujwida, którymi od 1932 roku formalnie zarządzała córka Zofia. W 1951 roku zakłady szczepienne zostały przejęte przez państwo. Wyrzucono wówczas z domu wiele pamiątek po rodzinie. 22 kwietnia 1964, staraniem wnuków profesora Bujwida, Jerzego i Czesława Mostowskich, otwarto w kamienicy poświęcone mu muzeum Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:17 nie późniejsza ulica, którą widzimy na planie Puczka pod nazwą «droga do strzelnicy wielkiej)). W pobliżu rynku kleparskiego szła jeszcze jedna droga, która prowadziła do kościołów św. Filipa i Ja kóba. W 1514 r. mamy rezygnację domu położonego na rynku ...iuxta viam, qua itur ad eccl. s. Philippi et Ja cobi... Na planie Puczka mamy zaznaczoną ulicę św. Filipa i Jakóba, biegnącą od Podwala ku kościołowi tych świętych. Jest bardzo prawdopodobnem, ze nasza «via», którą idzie się do kościoła św. Filipa i Jakóba, jest identyczną z ową ulicą, zaznaczoną u I uczka. Ko ściół św. Filipa i Jakóba stał na północ w ogrodach, przytykających niemal do ulicy św. Walentego, wiodą cej od ulicy Długiej do kościoła św. Florjana w jedną stronę, w drugą zaś do kościołów św. Krzyża i św. Walentego. W 1442 r. zapisano ...domum penes vicum, quo itur ad s. Florianum...2) Przypuszczalnie zapiska ta od nosi się do ulicy św. Walentego, z którą jako taką po raz pierwszy spotykamy się w 1499 r. W i oku tym 1 o- masz parzymlotho zapisuje żonie Elżbiecie dom, poło żony ...in platea sancti Valentini...3) Według Cerchy obok kościoła i szpitala św. Wa lentego ulica ((Krótka® zwała się ulicą tego świętego, a zapewne zaczynała się narożnikiem ulicy Długiej i Kro wiej.4) Czyli według Cerchy byłyby dwie ulice: jedna św. Walentego, a druga ulica Krowia. Tymczasem z ak tów ławników kleparskich dowiadujemy się, że obie te nazwy odnosiły się do jednej i tej samej ulicy. O jakiejś ulicy «Krótkiej» w tern miejscu nic nie wiemy, a Cercha nie podaje, skąd czerpie tę wiadomość. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:19 parz, mimo obietnicy królewskiej, nie został otoczony murem, «valva s. Valentini» może być rozumiana tylko albo jako brama wchodowa do kościoła czy szpitala św. Walentego (taką zapewne tylko bramą wchodową była wspomniana w 1499 r. na ulicy św. Walentego porta Wladiczinskye ') nazwana tak niewątpliwie od wła ściciela domu) albo jako brama zamykająca ulicę Długą w pobliżu kościoła i szpitala św. Walentego, przy przej ściu jej w gościniec wielkopolski. Możnaby posunąć się jeszcze dalej i przypuścić, że brama ta, podobnie jak brama drewniana na przedmieściu Garbarach, ustawiona zapewne napoprzek ulicy Długiej, miała w razie niebez pieczeństwa służyć do obrony samego miasta Kleparza. Wszystko jednak są to tylko hipotezy nie poparte źró dłowo, bowiem poza dwoma powyższemi wzmiankami nigdzie nie napotykamy dokładniejszych wskazówek. Przecznicami ulicy św. Walentego, inaczej Krowiej, były: owa uliczka biegnąca do rynku, w 1519 r. bo wiem czytamy ...domum iuxta viculum civitatis in platea s. Valentini...2) i druga, wiodąca do kościoła św. Filipa i Jakóba. Zaznaczyłam wyżej, że ulica św. Walentego pro wadziła do kościoła św. Florjana. W pobliżu cmentarza tegoż kościoła stała t. zw. «Kamyonka» czyli kamienica domus lapidea... Kamienica ta do r. 1499 była własno ścią kolegjaty św. Florjana, w 1499 r. nabył ją Andrzej Thanczinsky, rzeźnik,3) w 1513 r. zaś sprzedał ją rajcom i pospólstwu kleparskiemu.4) Zapiska z 1499 r. określa dokładnie położenie tej Kamionki ...iuxta viam Regiam, seu portam cimiterio s. Floriani contiquam...5) Za tą Kamionką, po przeciwnej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:21 nosi się zapiska już z 1485 r. ...viculum striętum... *) Na stępnie dopiero w 1503 r. spotykamy się z tą ulicą pod nazwą ...platea stricta...2) Obok tej ulicy znajdował się kącik, kąt «vicus», zabudowany bez wyjścia. W 1503 r. bowiem zapisano ...domum iuxta vicum ...in stricta platea...3) Druga, to wymieniona w 1540 r. ulica Malowańce, ((platea Malowancze».4) Ulicę tę mamy także wymie nioną u Wejnerta w ((Najdawniejszej taryfie domów miasta Krakowa)) z 1632 r.5) (Obie te ulice na mapce nie zostały oznaczone). Naprzeciw przedmieścia za kościołem św. Filipa i Jakóba były grunta, stanowiące własność miasta Kra kowa. Wspomniano o nich już w 1373 r. ...ortum circa eccl. beatorum Philippi et Jacobi tangentem agros civi- tatis (Grac.).6) Grunta te leżały właściwie za Kleparzem, o czem wyraźnie mówi zapiska z 1447 r. ...bey der ka- pelle s. Philippi und Jacobi hinder dem Cloppars...7) i zapiska z 1539 r., która prócz tego dokładnie określa położenie tych gruntów ...predium suum retro eccl. s. Phi lippi et Jacobi post Kleparz, penes viam Regiam, qua itur ad Prandnik...8) O tej własności miasta Krakowa wspomina również rękopis Jana Heydecka z 1500 r.9) i lustracja z 1569 r.10) Czyżby grunta te były pozostałością z owego tery- torjum, nadanego miastu w przywileju lokacyjnym w 1527 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:24 i folwarki, podlegali jurysdykcji miasta Krakowa, o czem świadczy zapiska z 1497 r. ...medietatem predii sui, vel allodii extra civitatem Crac. in iure nostro retro eccl. s. Philippi et Jacobi...’) i składali czynsz ziemny rajcom na ratusz krakowski. Na rolach, jakie tu były, spotykamy żyto (siligo)2) i inne zboża. W 1437 r. zapisano ...universa frumenta sunt in campo...3) Lustracja z 1569 r. zaznacza, że w tym czasie na tern terytorjum do jurysdykcji krakowskiej należało 12 domów z folwarkiem zegarmistrzowym na strzel nicy.4) Wynikałoby z tego, że tu gdzieś znajdowała się strzelnica, celestat. W późniejszych latach Kraków bu duje strzelnicę między murami, obok furty Mikołajskiej w ogrodzie, zwanym Seyfrydowskim.5) Na planie Puczka z 1744 r. widzimy dalej na północ za temi gruntami krakowskiemi kościół św. Szymona i Judy, na którym kończyłby się Kleparz.6) Kościół ten wybudowano jednak dopiero w 1574 r. Gdzie zaś stał wcześniejszy pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego, nie wiadomo. Można tylko przypuszczać, że stał gdzieś już za miastem, może na przedmieściu kleparskiem, obok niego bowiem był szpital dla zapowietrzonych,7) a jako taki, nie mógł stać w mieście. Tak w przybliżeniu przedstawiałaby się topografja miasta Kleparza. W jego topografji zaznacza się wyraź nie fakt, że miasto to nie było jednorazowo powstałe, t. z w. kolonjalne. Według teorji kolonjalnej miasta w Polsce nie powstawały, tak jak na Zachodzie, stop Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:26 modo Civitas in locis celebribus per inordinata edificia occupata non deturpetur...x) Na Kleparzu takich ograniczeń, wydanych przez władze, nie spotykamy. Mamy tylko raczej prywatne umowy, np. w tym rodzaju: W 1520 r. Jakób Grubarz sprzedaje swój dom z ogrodem na ulicy św. Walentego, stojący obok domu Mikołaja, pisarza miejskiego, z za strzeżeniem, że kupujący go Mateusz Nyczyolek, jego żona Urszula i ich potomkowie «fenestras maioris stube nigre supredicti Nicolai notarii non obumbrare, neque ex opposite predictarum fenestrarum aliquid edificare debebunt))...2) W każdym domu znajdował się szereg ubikacyj, które dzieliły się na różnego kształtu i wielkości izby, izdebki (stuba maior,3) stuba,4) stubella,6) komnaty bądź zaopatrzone w kominki (caminata), bądź nieogrzewane (camera),6) kuchnie (coquina),7) komórki na węgiel (ca mera parvula, in qua carbones reservantur...8) Dużą rolę odgrywała, wiodąca przez środek domu, obszerna sień (pallacium), którą, o ile nie było osobnego wjazdu, wjeż dżano na podwórze.9) Domy prawie wszystkie były drewniane. Na rynku tylko stała kamienica wyżej wspomniana ((Kamionką)) zwana i jakiś dom murowany, występujący dopiero w 1528 r.lo) Domy te były różnego rodzaju, mniejsze i większe. Liczne mamy zapiski, dotyczące tylko domków, domun- cula, domus parva. u) Wymagały one częstych reparacyj, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:28 zwany. Tak samo zwano plac należący do tego domu. W 1504 r. stoi dom «Niklaschowsky», będący kiedyś własnością rajcy kleparskiego Mikołaja Niklascha.’) Tu na rynku stał dom miejski «Hwuthowsky» 2) zwany, dalej domy «Vaczlawowsky» (1506),3) «Corbynsky» (1514),4) «01schowsky» (1516),6) «Slomynskye» (1519),6) «Fre- dlowskie» (1520).7) Na rynku było również kilka placów, jeszcze nie zabudowanych, noszących nazwę od swych właścicieli, np. area «Czyeszkowskye»,8) w 1499 r. własność Jana Serwatki, wójta kleparskiego. W 1501 r. król nadaje Annie Filipowej na rynku ...aream desertam dictam «Jankowsky vel Pogórskie)) 9) i drugi plac Stanisławowi krawcowi, zwany «Crzezynskye».10) W 1505 r. *wspo mniany jest plac «Mischnarowskye».u) Tu na rynku był i ogród «Clyssowsky» zwany.12) Z licznych jatek dwie są wymienione z nazwami swychwłaścicieli,w1503r.jatka«Cosnowskye»,1314) w 1510 r. jatka aComynowska)). u) Na ulicy św. Walentego stały domy: «Jurgowsky» (1499),15) «Kubalowsky» (1516),16) «Czessikathowsky» (1523),17) jeden zaś plac «Pisarzowskye» 18) był zwany. Na przedmieściu spotykamy w 1500 r. dom i ogród «Skorczinsky»,19) w 1510 r. dom «Glynarsky»,20) dom i ogród «Stopczinsky» seu «Fyemczinsky» (1503).21) Tu na Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:30 Pernusowie była to zamożna, patrycjuszowska ro dzina mieszczan krakowskich, pochodzenia niemieckiego. Pernusowie do drugiej połowy XVI w. zwali się Pyrnu- sami i używali języka niemieckiego. Do Krakowa zaś przyszli przypuszczalnie już w drugiej połowie XV w.x) Według Grabowskiego w 1515 r. mieszkał w Kra kowie Grzegorz Pernus, który był kupcem i «męźem naukę posiadającym)). Pisał się Jorge Pirnus.2) W aktach ławników kleparskich w 1511 r. zapi sano, że jakiś Grzegorz Pernisz, obywatel krakowski, kupuje pewien obszar ziemi u Marcina Congyssara, oby watela kleparskiego na ulicy Wąskiej.3) W 1516 r. Grze gorz Pernyss alias Czukyernyk nabywa tu plac «Stodo- lynskye».4) W 1519 r. zaś tenże Grzegorz Perniss ma już tu dom z ogrodem.5) Czyżby to był ten sam Grze gorz Pernus, o którym wspomina Grabowski? Na Kleparzu na początku jeszcze XVI w. było do syć pusto. Tak rynek, jak i ulice niezupełnie były do mami zabudowane. Przy każdym prawie domu widzimy ogród lub ogródek. Najmniej ogrodów spotykamy na rynku i na ulicy Długiej. Najwięcej zaś na ulicy św. Wa lentego, przedmieściu i ulicy Wąskiej. Na ulicy św. Wa lentego jeszcze w 1503 r. znajdowała się łąka.6) Place pod budowę domów, których najwięcej było na rynku i ulicy Długiej, zabudowują się powoli, są przedmiotem częstych sprzedaży i kupna. Obywatele kleparscy odstępują sobie całe place lub tylko połowy i części.7) ł) A. Chmiel, Z herbarza mieszczańskiego. Roczn. Krak., t. V., str. 60. Autor zajmuje się tam genealogją, pieczęciami i her bami tejże rodziny. — Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:32 W 1520 r. zaś czytamy, że miasto zastrzega sobie, by część ziemi, którą Aleksy Walyschowsky, rajca kle- parski, odstąpił Stanisławowi, prebendarzowi kościoła św. Filipa i Jakóba, należała zawsze ...non ad ius spiri- tuale sed ad ins nostrum civile... *) Przy końcu XIV w. mamy już na Kleparzu studnie. W 1392 r. zapisano wydatek miasta Krakowa w wyso kości jednej grzywny i 18 groszy «super fonte leproso- rum».2) Studnia ta stała więc przy szpitalu dla *trędo watych, znanym później pod wezwaniem św. Walentego. Charakterystycznem jest, że pierwsza studnia, o jakiej mamy wzmiankę, należy do szpitala. Szpital bowiem po siadał duże zapotrzebowanie wody, a to, że Kraków łoży na jego studnię, świadczy, że sam był w tern zaintere sowany, prawdopodobnie nawet sam go wystawił. Następnie dopiero w 1483 r. spotykamy studnię stojącą w pobliżu browaru rajcy kleparskiego, Gabriela.3) W 1514 występuje w źródłach «fontanicus», zajmujący się zapewne kopaniem studzien i spełniający funkcje krakow skiego rurmistrza.4) W 1520 r. jest studnia na ulicy św. Walentego. W roku tym Walenty Zambek, wraz z żoną, sprzedaje rajcy kleparskiemu Aleksemu Waly- schowskiemu część ziemi «cum Janua alias sforthka(?) senutaque ad fontem)) z tern, że tak on, jak i inni, któ rym sprzedałby tę część ziemi, «ad predictum fontem liberum transitum eviterne ire et aquam de ipso haurire et recipere plenam potestatem habebit et habebunb)...5) 9 Rkp. nr. 1, str. 347. W 1514 r. Stanisław Slywka, lazieb- nik łaźni żydowskiej, nabywa dom na rynku kleparskim pod wa runkiem, że tego domu nie wolno mu ...nulli persone spirituali aut nobili resignare aut a iure civili alienare..., tamże, str. 218. — 2) Najstarsze księgi m. Kr., cz. IV. Distributa 1392 r. — Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:38 Podział miasta Krakowa dla celów obrony na cztery kwartały: grodzki (castrense), rzeźniczy (laniorum), sław kowski (slavcoviense) i garncarski (figulorum) nie sto sował się do Kleparza, chociaż nie kończył się wraz z murami, ale biegł dalej i obejmował najbliższe oko lice podmiejskie, zaliczające się jeszcze do Krakowa.1) Kleparz, nie osłonięty obronnemi murami,2) nie broniony ani przez bagna, ani błota w i azie niebezpie czeństwa ze strony nieprzyjaciela zewnętrznego, wydany był w zupełności na jego łup. W późniejszych czasach, aby zbliżającemu się nieprzyjacielowi utrudnić zdoby wanie Krakowa i by nie dopuścić do tego, by domy kleparskie dawały schronienie wrogowi, palono zwykle Kleparz. Tak naprzykład postąpił Stefan Czarniecki w 1655 r.3) Jedyną obronę Kleparza stanowiły fortyfikacje po łowę, które okrążały przedmieścia od strony północnej ku zachodowi. Fortyfikacje te znajdowały się na Bło niach, na których zniesiono wszelkie zabudowania z po wodu ((niebezpieczeństw oblężenia)) i przeznaczono je na O A. Grabowski, Rkp. nr. 19. - 2) W 1493 r. Hartman Schedel wyraźnie to zaznacza. Liber chronicoruni 1493. Wypis u Essenweina, str. V, Beilage IV. Również w opisie Krakowa z «Ci- vitates orbis terrarum» czytamy, że Kleparz nie ma murów. Ad septemtriones vero Cracoviae praetenditur Clepardia subur bium, sed nullis cinctum muris uti Casimiria... A. Essenwein, Die mittelalterlichen Kunstdenkmale der Stadt Krakau, str. VIII, Beilage VI. — 3) St. Cercha, Kleparz przed 50-u laty, str. 6. Zwy czaj palenia Kleparza upamiętnił Wespazjan Kochowski w jednej ze swych «Fraszek»: Kleparz znowu chcą palić Więc namówić kogo, By dom kupił Dostałby go teraz niedrogo. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:40 kościół św. Florjana, ufundowany w 1185 r. przez kra kowskiego biskupa, Gedkę, na cześć sprowadzonych z Rzymu relikwij św. Florjana.J) Kościół pod wezwaniem tego świętego został wznie siony w 1185 r. w stylu romańskim, z dużych regular nie obrobionych ciosów. W 1887 r. przy burzeniu miiru, otaczającego dzisiejszy kościół, odnaleziono fragmenty baz filarowych romańskich i ułamki obramienia portalu wstylukońcaXIIwieku.2) Kościół ten początkowo *był przedmiejską parafją, a po lokacji Kleparza na prawie niemieckiem stał się jego główną farą.3) Pozostała w nim tylko część relikwji św. Florjana, t. j. ramię świętego, resztę zaś przeniesiono do katedry. Ta romańska bazylika z końca XII w. nie stała długo. Uległa zniszczeniu w 1241 lub w 1259 r., t. j. w czasie najazdów tatarskich. Odbudowana nieco, spaliła się w 1306 r. w czasie wojen z Czechami. Po r. 1306 odbudowano kościół, ale już w stylu przejściowym z ro mańskiego w gotycki. Widzimy go na rycinie Wilhelma Pleydenwurfa.4) «Od wschodu zakończony był sześcio- boczną absydą. Boczne ściany świątyni i ściany absydy zdobiły okna o charakterze jeszcze romańskim. Od strony zachodniej widzimy jedną wysoką, czworoboczną wieżę, nakrytą wysmukłym, szpiczastym, także czworobocz nym hełmem. Wieżę, podzieloną na piętra, zdobiły liczne okna, w każdej ścianie, na każdem piętrze po dwa» Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:44 się w księgach kleparskich, nieraz wcale duże (70 flo renów, 10 grzywien) zapisy na nowo budującą się ka plicę św. Anny w kościele św. Florjana.9 Bardzo praw- dopodobnem jest, że kaplicę tę budowali własnym ko sztem rzeźnicy kleparscy, dowiadujemy się bowiem, że w 1518 r. opiekunami tej kaplicy (tutores) są Stanisław Sosna, Jan Sklarsky, Aleksy Valyschowsky i Urban, rzeźnicy, i na ich ręce idą wszelkie legaty na tę ka plicę. 2) Wcześniej, bo w 1490 r. buduje się w kościele św. Florjana ołtarz Bożego Ciała, o którym jednak nic bliższego nie wiemy.3) Koło kościoła św. Florjana do dziś istniejący plac w wiekach średnich był grzebalnym cmentarzem.4) Cmen tarz, na którym chowano zmarłych, miał każdy z ko ściołów parafjalnych miasta. Bównież znajdowały się cmentarze obok szpitali za miastem. W najdawniejszych czasach w Krakowie grzebano zmarłych obok domów lub w ogrodzie. W XIII w. wszedł zwyczaj chowania zmarłych pod posadzką lub w pod ziemiach kościołów, a później na cmentarzach kościel nych, co utrzymało się do pierwszej ćwierci XIX w.5) W XV w. prof. dr. Jan Weis założył na Garbarach przy kościele św. Piotra Małego cmentarz, przeznaczony jed nak nie dla ogółu, jak się to powszechnie przyjmuje, lecz tylko dla mieszczan i przedmieszczan parafji św. Szczepana.6) Nie przestano więc w dalszym ciągu cho wać zmarłych na cmentarzach kościelnych. Na cmentarzu kościoła św. Florjana był t. z w. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:47 zwano «Lubranką».J) Następnie w 1518 r. Maciej Mie chowita, doktór medycyny i kanonik katedralny kra kowski,wymurowałjązpalonejcegły...exlaterecocto...*i2) Przed inkorporacją kościoła św. Florjana do Uni wersytetu (1578 r.) każdorazowy proboszcz tego ko ścioła miał prawo naznaczania z pośród duchownych magistra czyli nauczyciela. Miał mu corocznie płacić 4 grzywny i albo go żywić, albo dawać mu na ten cel 6 grzywien w gotowych pieniądzach. Nauczyciel nie uczestniczył we wszystkich dochodach z wikarjuszami, ale tylko w wigiljach śpiewanych, za co należało mu się połowę dochodu.3) Maciej Miechowita w 1518 r. przeznaczył tę szkołę ...ad communem studentium commodum... dla wspólnej wygody uczącej się młodzieży, głównie zaś dla studen tów Uniwersytetu.4) Uniwersytet krakowski bowiem w 1491 r. postanowił, żeby tak bakałarze, jak i ucznio wie, pod utratą służących sobie praw i wyłączenia ich z pod rektorskiej opieki, tylko w bursach lub szkołach parafialnych mieszkali. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:50 W Album studiosorum zanotowano cały szereg stu dentów Uniwersytetu, pochodzących z Kleparza. Naj wcześniejszą o tem wiadomość mamy w 1402 r. Jako student Uniwersytetu, występuje wtedy Albertus Nicolai de Florencia.’) W 1433 r. widzimy już pięciu studentów z Kleparza: Stanislaus Alberti, Johannes Blasii, Martinus Martini, Petrus Martini, Johannes Alberti.2) Najwięcej zaś spotykamy ich w drugiej połowie XV i w począt kach XVI w.3) Za bezpłatne mieszkanie w szkole żacy byli obo wiązani służyć do mszy św. i nieszporów, śpiewać w czasie nabożeństw parafjalnych i w ten sposób je uświetniać, brać udział w procesjach i pogrzebach.4) Szkoły parafj alne miały swe własne ustawy. Nie zachowała się nam jednak żadna «ordynacja» szkoły św. Florjana. Do XIV w. kościół św. Florjana stoi zupełnie od osobniony. Dopiero w tem stuleciu powstają na Klepaczu nowe kościoły. Przypuszczalnie najwcześniej stanął kościół św. Fi lipa i Jakóba. Pierwszą wiadomość o nim mamy w księ gach ławniczych krakowskich pod r. 1373 ...ortum circa eccl. beatorum Philippi et Jacobi...5) Niepodobna dokładnie określić, kiedy i przez kogo kościół ten został zbudowany. Niejaką wskazówką by łaby tu wiadomość, podana przez Długosza, że w XV w. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:54 parskiej, Anny Lenartowej (1515) i egzekutora jej testa mentu (1518). 9 Kościół św. Filipa i Jakóba stał na północ w ogro dach, przylegających do ulicy św. Walentego czyli Kro wiej na wylocie ulicy, a raczej drogi, prowadzącej ku niemu (mniej więcej w miejscu, gdzie dziś stoi nowy kościół XX. Misjonarzy z końca XIX w.). Koło kościoła był cmentarz (cimiterium s. Philippi et Jacobi).2) W tyle kościoła leżał ogród, własność pre- bendy, koło niego zaś stał dom, wydzierżawiany za jedną grzywnę rocznie. Na rynku zaś kleparskim był dom, z którego płacono prebendarzowi, jako roczny czynsz, 4 grzywny. Pozatem prebend a miała jeszcze dziesięciny z roli i łąki w Tomaszowicach.3) Kościół św. Filipa i Jakóba musiał być skromnych rozmiarów, skoro w XV w. często zwano go tylko ka plicą ...capella s. Philippi et Jacobi...4) Z cegły palonej do połowy zbudowany, spalił się w 1528 r. Kiedy na nowo został zbudowany, niepodobna oznaczyć. Kościół pod wezwaniem św. Filipa i Jakóba widzimy jeszcze na planie Puczka 1744 r., zniesiono go dopiero w 1801 r. Zkolei w 1390 r. wzniesiono trzeci już kościół, t. zw. słowiański św. Krzyża. Według Bąkowskiego i innych, miał on stanąć na gruzach dawniejszego, w X w. zbudowanego.5) W XIV bowiem jeszcze wieku miał stać na Kleparzu kościółek, którego początek odnosiła tradycja do czasów św. Me todego i który słowiańskim nazywano. Jagiełło, fundując Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:57 w 1390 r. kościół dla sprowadzonych z Pragi Benedyk tynów słowiańskich, wybrał to właśnie miejsce, które tradycja wskazywała już jako siedzibę niegdyś słowiań skiego nabożeństwa *) (porówn. str. 1.). Tymczasem, jak wiemy, «była to fundacja nowa, w której żadne wspo mnienia dawniejszych czasów nie tkwiły)). Gdyby ów pier wotny kościółek słowiański istniał na Kleparzu jeszcze w XIV w., to, jak słusznie zauważył X. Krukowski, mie libyśmy o nim jakieś wzmianki. Tymczasem ani Dłu gosz, ani Pruszcz zupełnie o nim nie wspominają.2) Była to więc naprawdę nowa fundacja klasztoru i kościoła pod wezwaniem św. Krzyża dla sprowadzo nych z Pragi Benedyktynów obrządku słowiańskiego dokonana, co jest faktem historycznie stwierdzonym, w 1390 r. przez Władysława Jagiełłę i jego żonę Ja dwigę. 3) Fundacji tej dokonano na pamiątkę chrztu Jagiełły, nawrócenia Litwy, przywrócenia Koronie ziem czerwono- ruskich i uśmierzenia niesnasek na Litwie. Głównym jednakże celem tej fundacji był projekt misji Benedyk tynów słowiańskich dla Rusi Czerwonej. Chodziło o unję Kościoła zachodniego ze wschodnim.4) Początkowo zamierzano nadać tej fundacji wielkie rozmiary, zbudować obszerny klasztor i kościół, hojnie go uposażyć, aby mógł utrzymać 30 zakonników, nie licząc służby kościelnej.5) Najpierw wzniesiono drewniany dom dla mnichów, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:00 erigendi propugnaculi, alias baszta in valva s. Floriani disiectis..., wcielił prebendę św. Krzyża z jej funduszami do kolegjaty św. Florjana i nadał jej prawo patronatu nad tym kościołem.x) Kościół św. Krzyża stał na Kleparzu w miejscu, gdzie ulica Długa zakręcała się ku Biskupiemu i roz szczepiała się na dwie drogi, przy ulicy dziś zwanej Sło wiańską, łączącej ul. DługązKrowoderską.2) Stał *na przeciw kościoła św. Walentego, przy którym był szpital dla trędowatych, niedaleko rzeki Rudawy ...non longe a fluvio Rudawa...3) W miejscu, gdzie stał ten kościół, przy ulicy Dłu giej nr. 36, narożnik ulicy Słowiańskiej, w szczycie, zwró conym ku tej ulicy, dość wysoko jest tabliczka z czar nego marmuru z napisem:4) T Na tern miejscu stał kościół słowiański św. Krzyża wraz z klasztorem Benedyktynów R. 1390 przez Jadwigę i Jagiełłę na pamiątkę chrztu Jagiełły zbudowany A w roku 1817 zburzony. W 500 rocznicę tego chrztu obchodzoną dnia 4 lutego 1886 R. Tę tablicę kładą obywatele miasta Krakowa. Pozostają do omówienia jeszcze dwa kościoły, a ra czej kaplice, pozostające w ścisłym związku ze szpita lami na Kleparzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:37 że kaplica św. Małgorzaty, zbudowana przy katedrze na początku XIV w. (w 1322 r. była już wykończona),1) ma fundusze związane z tym szpitalem,2) najwyraźniej przemawia za tern, że szpital dla trędowatych stał na Kleparzu w XIV w., może już w 1327 r. Jak widzimy z owej wspomnianej z 1392 r. wzmianki, szpital już w tym czasie stał na miejscu, na którem wi dzimy go później, t. j. w pobliżu jurydyk Pędzichowa i Błonia,3) naprzeciw kościoła św. Krzyża.4) Obok szpi tala był ogród, o który ciągle toczyły się spory z Du- chakami, dążącymi do przywłaszczenia go sobie.5) Często spotykamy się ze wzmiankami, które mó wią, że szpital św. Walentego leży już za Kleparzem ...w 1458 r. ad s. Valentinum extra Cleparzs iacentium...,6) w 1471 r. ...extra Clepardiam...7) Szpital jednak stał w sa mej granicy Kleparza, jeszcze na gruntach miejskich, ogród tylko leżał «in coenobiali campo,8) stąd te spory o niego, o których wyżej wspomniałam. W aktach do kościoła i szpitala św. Walentego czytamy pod r. 1474 ...Privilegium Casimiri regis, quo docet, że ten kościół św. Walentego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:39 Kaplica miała kapłana szpitalnego (rector capellae s. Yalentini), do którego należała «cura animarum». Był to według Wachholza posterunek ważny, gdyż w szpi talach znajdowała przytułek ludność, nazwana w uchwa łach synodalnych ((nieokrzesana i nieświadoma pierw szych zasad wiary)). *) Przedewszystkiem była to ludność ogromnie nieszczęśliwa i zadaniem kapłana szpitalnego było nieść jej pociechę. Wyraźnie źródła zaznaczają, że w tym właśnie celu wzniesiono ową kaplicę ...capelle, dy dis iar- denselben armen sichen czu troste gebaut i st...2) 0 kaplicy św. Walentego wspomina Długosz,3) a wizyta Radziwiłłowska z 1590 r. tak ją opisuje: ((Ka plica drewniana zewnątrz w pruski mur obciągnięta ty tułu św. Walentego męczennika ...sufit ma malowany, wyłożony deskami, ściany czyste, z oknami oszklonemi, szyby w całości. Wizerunek Ukrzyżowanego Zbawcy stoi w pośrodku, posadzka ceglana. Ma 3 wejścia drew- * niane, 3 ołtarze, a u ściany cyborjum». Ta sama wizyta donosi o szpitalu: Dom szpitalny św. Walentego ma jedną murowaną izbę poniżej mie szkania prepozyta, murowaną piwnicę na obszernym dziedzińcu. Ma też inne ((drewniane schronisko)), w któ- rem pozostaje 20 ubogich.4) W 1447 r. ordynacja Elgotha oddaje kaplicę św. Wa lentego nowo, bo w 1441 r. wzniesioną, «noviter erecta», i szpital kolegjacie św. Florjana. Dziekan kolegjaty miał być provisorem szpitala, a jeden z wikarjuszy miał mieć ((cura animarum».5) Szpital więc św. Walentego pozo Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:41 mierski zapewnia szpitalowi czynsz roczny w wysokości 7i1I2 grzywny. *) W 1474 r. zaś *KazimierzJagiellończyk nadaje szpitalowi czynsz roczny w wysokości 8 grzy wien z żup wielickich i bocheńskich.2) Oprócz tych, wyżej wspomnianych, mamy w XV w. jeszcze cały szereg innych zapisów.3) W XVI w. rajcy miasta Krakowa płacą w dwóch ratach na Wielkanoc i na dzień św. Michała 4 grzywny rocznego czynszu, które to pieniądze idą na zakupno ryb dla trędowatych.4) Do szpitala należało także kilka domów i placów w mieście Kleparzu.5) W 1528 r. w czasie owego strasznego pożaru tak kościół, jak i szpital, ulegają zniszczeniu. Niedługo po tem, bo już w 1530 r., Tomasz Rożnowski, kanonik ka tedralny, kupił za 20 grzywien dom drewniany z ogro dem, zbudował go na nowo i ofiarował na szpital.6) W pobliżu szpitala św. Walentego zgrupowanych było kilkanaście domów i placów niezabudowanych oby wateli kleparskich. Poczynając od 1503 r., spotykamy o tem częste wzmianki.7) Przed szpitalem zaś, między nim a kościołem św. Krzyża, stała należąca do szpitala figura kamienna Mi łosiernego. P. Jezusa, t. zw. ((latarnia zmarłych)), według Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:43 Latarnia kleparska jest jedyną gotycką latarnią zmarłych w Krakowie.') Co najpóźniej w XIV w. powstał na Kleparzu drugi szpital, będący szpitalem dla zapowietrzonych. Po czątkowo zwano go szpitalem św. Florjana, zapewne z powodu pobliża kolegjaty św. Florjana.2) Potwier dza to zapiska, jaką w 1512 r. znajdujemy w aktach ławników kleparskich ...aream exustam hospitalis s. Flo- riani...3) Obok 4ego szpitala miała stać kaplica pod wezwa niem ((Miłosierdzia Bożego®,4) o której nic bliższego nie wiemy, podobnie jak nie wiemy, kiedy i przez kogo sam szpital został wystawiony. Wybudowanie szpitala dla zapowietrzonych oka zało się z tego względu koniecznem, że w wiekach śred nich, prócz trądu, trapiły ludzi różne choroby zakaźne, nazywane ogólnie powietrzem lub morem. Choroby te dziesiątkowały ludność, nie znającą dzisiejszych sposo bów zapobiegania zakażeniom. Znano jednak znaczenie izolacji takich chorych, umieszczanych w osobnych nie jako ((domach izolacyjnych)), które nazywano szpitalami dla zapowietrzonych. 5) Szpital św. Florjana spłonął zapewne wraz z ka plicą w czasie owego pożaru w 1528 r. Ponownie ufundowany został wraz z kościołem pod wezwaniem św. Szymona i .ludy przez magistrat i po spólstwo Kleparza w 1574 r. w drewnianym domku, zwanym ((Swiątnickim® in platea vulgo na Szlaku dicta (mniej więcej gdzie dziś kościół Szarytek przy ul. War szawskiej). Fundację tę zatwierdził w 1575 r. biskup Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:46 ROZDZIAŁ TRZECI. USTRÓJ MIASTA. I. Urząd wójtowsko-ławniczy. Urząd radziecki. Pospólstwo. Inne urzędy. — II. Gospodarka finansowa. — III. Stosunek do Wielko- rządów krakowskich. I. Przywilej lokacyjny z 1366 r. nadał Klepaczowi organizację miejską według prawa magdeburskiego, które stało się już w tym czasie ((synonimem wolności miej skiej)) i rozległy samorząd. W przywileju tym Klepacz, podobnie jak Kazimierz w 1335 r., wyjęty został z pod prawa polskiego, z pod władzy wojewodów, kasztelanów i wszelkich krajowych urzędów i sądów. Stąd zaś wynikał wolny wybór zwierzch ności rządowej i sądowej miejskiej, moc wydawania wilkierzów i podlegania w mieście wyłącznie tymże ustawom. W 1366 r. mieszkańcy Kleparza pod względem prawnym zostali zrównani z obywatelami miasta Kra kowa. ...Specialiter autem decernimus observandum, ut sepedicta Civitas florencia et omnes habitantes in ilia in omnibus clausulis et articulis iudiciariis eisdem łuribus et libertatibus gaudeant, quibus cives Cracovienses gau- dere dinoscuntur. Ó Podobnie więc jak w Krakowie, na czele zarządu miasta Kleparza staje rada, na czele są downictwa ława. Urząd wójtowsko-ławniczy był jednak wcześniej szy. Stworzony został zapewne przez Łokietka koło 1321 r., Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:48 lecz do miasta. l) W 1404 r. zapisano... cum omnibus eiusdem advocatie utilitatibus, proventibus immo cum balneo ibidem et cum curru, qui Scrothwayn vulgariter dicitur...2) Do innych dochodów wójta należał czynsz z niewiadomej ilości domów i placów. W 1428 r. czy tamy ...singulis annis octo scotis pro censu terre de pre- dicta domo et area advocatie in Florencia...3) Dochód wójta stanowiła jeszcze zapewne jakaś część czynszów z ław miejskich, owych «scabella civitatis®, a wreszcie opłaty sądowe (możliwe, że tylko jakaś ich część). Pomimo, że w przywileju lokacyjnym Kazimierz W. nie zastrzega sobie wójtostwa dla siebie i swych na stępców, jak to uczynił przy lokacji miasta Kazimierza, to jednak należy ono do króla. W 1404 r. zwie je ...ad- vocatiam nostram... Do roku 1421 król mianuje wójtów na Kleparzu. Nazwiska ich jednakże, poza wspomnianym z 1343 r. Friczko de Alta civitate, do końca XIV w. są nam nie znane. Dopiero w 1403 r. występuje drugi znany nam wójt kleparski (a pierwszy miasta Kleparza) Niemiec, Jacuso Kerhnir, obok zaś niego występuje również po raz pierwszy 7-miu ławników,przeważnie także Niemców.4) Wójt mianowany przez króla był niejako reprezen tantem władzy królewskiej w mieście. Król zlewał na niego swą władzę sądową w całości lub z pewnemi za strzeżeniami. Władza sądowa wójta rozciągała się na wszystkie sprawy, których sobie król wyraźnie nie za strzegł. Jako mianowany przez króla musiał dbać wię cej ° je8° interesa niż miasta, zwłaszcza, gdy dostał to Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:50 ściowo nieprawne, jak np. schrottwagen, uposażenie wój tostwa wcielono do majątku miejskiego. Suma 297 pra wie grzywien świadczy zaś, że wójtostwo kleparskie nie przedstawiało zbyt wielkiej wartości w porównaniu z wójtostwami innych miast. Tak np. wójtostwo kra kowskie miało wartości 1000 grzywien, wielickie 2.9 grz., sądeckie 2 grz., olkuskie 1.8 grzywien.l) Jednak i tę stosunkowo małą sumę trudno było miastu zaraz wypłacić. Dopiero bowiem w 1421 r. do wiadujemy się, że rajcy kleparscy już złożyli należną Michałowi Długiemu sumę. Z pieniędzy jednak otrzy manych od rajców kleparskich Michał Długi nie był za dowolony. Grzywny półgroszy — mediorum grossorum — wydawały mu się fałszywe. Powstał więc spór, który mieli rozstrzygnąć rajcy kazimierscy na zamku krakow skim. 2) Jak wypadło rozstrzygnięcie, nie wiemy. Dopiero więc od 1421 r. datowałby się wybór wój tów i ławników kleparskich przez rajców tego miasta. Kto do 1421 r. mianował ławników, nie wiemy. Przy puszczalnie od r. 1366 lub wkrótce potem wybór ich na leżał do rajców (wcześniej zaś jeszcze wraz z wójtem mianował ich zapewne król). Z powodu niedochowania się do naszych czasów aktów ławniczych z wcześniej szych lat pozytywną wiadomość o tern posiadamy do piero z 1499 r. W roku tym ...ffamosus Johannes Ser- wathka, advocatus iuratus per dominos consules est elec- tus. Necnon isti viri iurati...3) Sprawę więc wyboru wój- 9 J. Ptaśnik, Miasta w Polsce, str. 42. — 2) Helcel, Sta roć. pr. pols., pomn. t. II, nr. 1809. ...dicti consules quos eli- gent et dicent, quia essent boni Michael Longus debet eosdem recipere pro bonis mediis grossis; et quos eicient et dicent quod essent mali, Consules Cleparzienses debent loco malorum dare bonos et omnino ambe partes debent tacere et debent consentire in consules kazimirienses... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 13:55 dyna tego rodzaju wzmianka. Nigdzie pozatem nie spo tykamy wiadomości, by pisarz zatwierdzał wybranych ławników. Wójta i ławników wybierano prawie corocznie. Urząd wiec wójta i ławnika nigdy nie stał się doży wotni. Wprawdzie wyboru dokonywano corocznie, ale jak to widzimy ze spisu wójtów i ławników kleparskich przez długi niejednokrotnie okres czasu niektórzy z po śród mieszczan pełnią swój urząd. Niewątpliwie było to celowem, chodziło o to, by była pewna ciągłość w urzę dowaniu i by przy urzędzie zatrzymać tych, którzy na byli już pewnej praktyki i doświadczenia w załatwianiu spraw. Jeżeli tego samego człowieka wybierano powtórnie wójtem, to w księdze ławników zaznaczano w ten spo sób: Nicolaus albus... iterum seu secundo in advocatum est electus (1501),r) albo inaczej ...Martinus Suloschow- sky, consul antiquus per dominos consules in advocatum * est electus et in suo loco remansit... (1508).2) Wójt i 7-miu ławników, przysięźników składali sąd ławniczy — iudicium bannitum. Nadanie bowiem Klepa- rzowi prawa magdeburskiego prowadziło do naśladowa nia zwyczajów miasta Magdeburga, gdzie oddawna był sąd ławniczy «iudicium bannitum» złożony z wójta i ławy. Ława było to więc właściwe kollegium sędziów. Według przepisów prawa magdeburskiego w sądzie ławniczym obowiązywała zasada większości, wskutek czego liczba ławników musiała być nieparzysta (na Kleparzu stale 7-miu). Sam wójt bowiem nie miał prawa głosu, on Notarium ipsorum confirmati (sunt)... nie znaczą tylko, że pisarz wpisał nazwiska wybranych ławników do aktów ławniczych, nie wiadomo. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:49 TAJEMNICZE MUZEUM OTWARTE PO RAZ PIERWSZY OD LAT - www.lovekrakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:51 Chociaż otwarto je 22 kwietnia 1964 roku, tak naprawdę do dziś niewiele osób wiedziało o jego istnieniu. Dlatego też organizatorzy Małopolskich Dni Dziedzictwa postanowili przypomnieć krakowianom o tym niezwykłym miejscu. Jedyna taka szansa nadarzy się w ostatni majowy weekend – od 26 do 27 maja. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:53 Wnętrza lokalu kryją m.in. oryginalne meble, szafę znajdującą się niegdyś w gabinecie Bujwida, dokumenty czy korespondencję z Ludwikiem Pasteurem i Robertem Kochem. W zbiorach znajdziemy również pierwszą strzykawkę, której używał oraz robione pod mikroskopem zdjęcia. Oprócz tego, na półkach zobaczymy zarówno dzienniki bakteriologa, jak i ordery, dyplomy i zbiory jego tekstów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 11:59 MUZEUM ODONA BUJWIDA - www dzieje.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:02 "Potem muzeum nie było dostępne dla zwiedzających. Udało się nam jednak przekonać właściciela (Marek Tomala, lekarz kariolog – PAP) do zmiany decyzji. W przyszłości właściciel, który jest na co dzień bardzo zajęty, planuje remont obiektu i udostępnienie go. Chcielibyśmy namówić instytucje krakowskie do pomocy przy konserwacji obiektów" – powiedziała PAP Joanna Nowostawska z Małopolskiego Instytutu Kultury. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:17 W 1883 r. przeprowadził się do Krakowa, gdzie rozpoczął pracę na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego. Bujwid utworzył w mieście zakład szczepień, działał także jako radny – przyczynił się m.in. do założenia wodociągów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:25 Łukasiewicz Ignacy (Jan Józef), ur. 23 III 1822, Zaduszniki k. Tarnowa, zm. 7 I 1882, Chorkówka k. Krosna, polski aptekarz, pionier europejskiego przemysłu naftowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:35 W 2015 r. Instytut obchodził 70-tą rocznicę powstania. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:39 Instytut posiada 17 laboratoriów akredytowanych przez Polskie Centrum Akredytacji (PCA) na zgodność z normą PN–EN ISO/lEC 17025:2005, wchodzące w struktury zakładów badawczych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 12:59 W 1904 r. bracia John sprzedali browar baronowi Janowi Götz-Okocimskiemu i zmienił on nazwę na Browar Krakowski i Fabryka Przetworów Słodowych J. Götza. W tym okresie browar został zmodernizowany, niestety w 1930 r. nastąpił wielki kryzys gospodarczy, który spowodował spadek popytu na piwo. W 1931 r. zmarł Jan Götz, a własność browaru przeszła na jego syna – Antoniego. W 1936 r. w wyniku strajku pracowników i zatrzymania produkcji, browar stracił wielu odbiorców. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:58 i św. Floryana. Wybrał wreszcie relikwię tego ostatniego świętego. Książę Kazimierz Sprawiedliwy nie tylko dla przedmieścia Klepa- rza relikwie te z góry przeznaczył, ale kościół chciał na swoich gruntach zbudować, za miastem Krakowem, które zamienił z Bo- leborem, opatem tynieckim, oddając mu pustki we wsi Brzostku, za grunta bliższe Krakowa1). Na przyjęcie relikwii kościół już był 0 tyle przygotowany, że mógł je umieścić. Lucyusz III, papież w 1184 roku2) (25 października czy 6 listopada) wysłał z reli kwiami Idziego, biskupa modeńskiego do Polski. Getka czyli Ge deon 3) biskup krakowski, wraz z księciem, całem duchowieństwem 1 ludem krakowskim z wielką czcią i uroczyście przyjął relikwie. Biskup jednak nie zostawił ich w całości w tym kościele, lecz za brał do Katedry, zostawiając tylko rękę tego świętego w kościele św. Floryana. Sw. Floryan stał się nie tylko patronem tego kościoła, ale całej Polski, zanim nie rozwinęła się cześć (1248 r.) św. Stanisława. Na wielu obrazach cechowych XV wieku jest św. Floryan wyobra żony z chorągwią w ręku. Kościół stanął, ukończony w 1187 r. blizko rynku kleparskiego, przy drodze królewskiej prowadzącej do Prądnika, a poświęcony został przez Wincentego Kadłubka, około 1210 r.4). Był zbudowany z twardego materyału, to jest z kostek kamiennych, czyli w stylu romańskim. Wyrażano się o nim, że była to „basilica pulcherimau znacznym kosztem budowana. Przy restauracyi tego kościoła 1887 r. widziałem też wątek muru ro mańskiego na zewnątrz i w piwnicach, układanego w szychty, a przy burzeniu muru odnaleziono fragmenty baz filarowych romań skich i ułamki obramienia portalu5). Książę założył przy kościele Kollegiatę, z 4 prałatami, tyluż kanonikami i 8 wikaryuszami i upo sażył dostatnio dziesięcinami ze wsi bliższych i dalszych, oraz do łączył majątek skałecki i prawo patronatu w tym kościele6). Dal sze losy kościoła nie należą do naszej monografii, powiemy tyle, że kollegiata romańska a zarazem parafia uległa wielu zmianom przez pożary w 1476, 1528 7), 1655 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:01 stałem również do tej monografii. Kleparzanie mieli nieraz przy krości ze strony miasta Krakowa, tak w 1441 r.x) dostali* kró lewski zakaz na wolne sprzedawanie mięsa, gdyż to przysługiwało tylko mieszczanom kazimierskim, mieli jednak jatki rzeźnicze. W 1502 r.2) nie wolno im posiadać głównej wagi, sprzedawania wina, piwa świdnickiego i innych, tudzież miejscowych napojów, wolno im jedynie mieć małe wagi domowe i sprzedawać piwo we własnych domach wywarzone, co znowu im przypominają w 1583 r.8). Murów obronnych miasto to, pomimo zapowiedzi Kazimierza Wielkiego, nie miało, dlatego też palono je, gdy się nieprzyjaciel zbliżał, ażeby mu utrudnić zdobywanie miasta Krakowa. Tak po stąpił Stefan Czarniecki w 1655 r., poczem się już podnieść nie zdołało. W 1655 r. 23/11 Gubernator Krakowa wydał rozporządzenie „uważając ku lepszemu dobremuu żeby targi zwyczajne we wtorki i piątki nie w mieście Krakowie ale na Kleparzu przy kamienicy Janickowej były odprawiane. Rozporządzenie to dla Kleparza było bardzo ważne i dogodne, gdyż stawali się przez to bogatszymi. Nad wysokością cen rzeczy rzemieślniczych i potrzeb do „żywności należących^, czuwał wojewoda* krakowski. Położenie i rozkład. Miasto Kleparz na wzgórkach4) zbudowane, przeważnie zaś na ogrodach królewskich, między gruntami biskupiemi a opactwa tynieckiego, rozpoczynało się niedaleko wałów i rowów otaczają cych później Kraków, to jest blizko bramy sławkowskiej 5) cechu krawieckiego z rondlem wielkim murowanym i bramy floryańskiej cechu kuśnierzy oraz rondla tej bramy, zbudowanego dopiero w 1505 r. Pod murami, od ulicy Szpitalnej do Sławkowskiej, stały w XVIII w. przyczepione do muru małe domki, różnego kształtu i wielkości, gdy dopiero w 1803 r. zaczęto burzyć mury i kletki przedmieścia znikły. Przedmieście to leżało pierwotnie nad krętym korytem Starego Prądnika6), a miejscami dochodziło do Rudawy, której jedno koryto sztucznie przeprowadzone około r. 1325 przez Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:05 dwoma małemi, oddzielonemi tylko od siebie jedną szerokością belki. Dach tu jest prosty, a dom stoi swoją szerokością do drogi. Do niego przytyka parkan z wielką bramą wjazdową, z daszkiem, a ujętą w drugą bramę złożoną z pionowo ustawionych belek, po łączonych trzecią poprzeczną, a dla wzmocnienia typową krakow ską poprzeczką, zbite kołkami. Dalej idzie już mur bielony z bramą, z daszkiem wyżej nad bramą umieszczonym, poza murem widać ogród, a wśród drzew, większy dom z murowanemi i bielonemi ścianami z oknami i dachem poł kopulastym, z ostrzejszem zakoń czeniem. Gdy mur się kończy, widad jakby uliczkę prowadzącą w głąb’, dom w trzech częściach widziany okazuje, źe to rzeczy wiście mała uliczka, zapewne dalszy ciąg dziś zwanej ulicy Zaci sze, do której przytykały grunta ks. wikaryuszów kościoła św. Flo- ryana i ogród „Pernusau. Od gościńca jednak krakowskiego wi docznie był wolny placyk, przed którym jest staw, w nim stoją konie. Namalował też malarz i na bliższym planie domy narożne, przeciwnej strony ulicy „Krowiej “, z kuźnią na przodzie. Po drodze do kościoła idzie jakby procesya, widocznie doro czna, w dzień swego patrona, ale nieliczna. Wszystkie domy stoją znacznie wyżej od terenu, widocznie dopiero drogę do Prądnika wyrównano, ażeby ją znowu obniżyć w XX wieku częściowo, dla ustawienia pomnika Jagiełły. Obraz ten jest jedynem i najstarszem przedstawieniem tej części Kleparza, dlatego też dłużej nad nim się zatrzymałem, prze chodząc do dalszego opisu miasteczka. Drogę królewską, dziś zwaną ulicą Warszawską, po prawej stronie wypełniał ogród i zabudowania kościoła św. Floryana, po przeciwnej znajdował się kościół św. Szymona i Judy, którego przednią część, do D/g metra długości, dla rozszerzenia ulicy ob cięto (po 1865 r.) a pozostałą część kościoła przerobiono na wielką sień klasztoru Sióstr Miłosierdzia tak zwanych Szarytek, dla któ rych kościół wystawił w 1859 r. ks. Lud. Łętowski, biskup jop- peński. Droga ta kończyła się narożnym domem zwanym na Szlaku, gdzie w XVI w. była poczta, utrzymywana przez Montelupich, a teraz pałac hr. Stanisława Tarnowskiego. Najważniejszym punktem w mieście był rynek kleparski, pro stokątny, z takimże ratuszem murowanym, piętrowym, podobn3Tm na zewnątrz do kazimierskiego, z dachem z gontów, mansardowym. Zburzono go w 1803 r.J). Ratusz czyli „praetorium“ miał wieżę drewnianą, zbliżoną u góry do wieży dzisiejszej maryackiej. Z rynku prowadziły cztery ulice bez nazw, jedna z nich biegnąca ku pół- nocy, prowadziła do ulicy Krowiej, dzisiejszej św. Filipa, czyli Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:39 dzisiejszej ulicy Pędzichów liczba 1 — 3, do dawnej jurydyki Pędzi- cbowa, należącej do księży „zamkowychu na Wawelu. Świadczy o tem jeszcze kamień wapienny Ł), nie obrobiony, tak zwany polnyr występujący ponad bruk ulicy i z muru występujący, z napisem: Znak granic między Klepa rzem y Pędzicho wem 1782. Towarzystwo Miłośników Krakowa kamień ten ubezpieczyło kratką żelazną, a w 1910 r. przy murowaniu nowego domu, postarałem się o jego zachowanie na tem samem miejscu. Pokazuje się z tegoT że narożnik dawny oddalony był o kilkanaście kroków od dzisiej szego chodnika. Naprzeciw tego narożnika przy ulicy „między Pę- dzichowem a Bloniami“ dzisiejszej Długiej, po prawej jej stronie idąc z Krakowa, stała tam jeszcze w początku XIX w. starożytna kaplica drewniana pod wezwaniem św. Walentego. Koło kaplicy szpital dla kobiet trędowatych umieszczony był w domku plebań skim w jednej izbie, poniżej mieszkającego plebana, na piąterku. Do kaplicy tej należał jeszcze duży ogród, na którym stały dre wniane szopy. Po zburzeniu kościółka, w domku mieszkał bezdzie tny urzędnik Lorencki. od którego domy te nazywano na Lorenc- kiem. Plac kaplicy św. Walentego, sięgał z jednej strony do ka mienicy dzisiejszej przy ulicy Długiej Nr. 39 i Pędzichowa Nr. 4. Dom pod Nr. 39 nazywano „Pilchowe‘£, zaś dalej pod Nr. 51 do końca ulicy Długiej i dzisiejszego Szlaku „Graboskie“. Było też przysłowie o tej ulicy, „przez Długą ulicę, na szu- bienicę‘£, bo rzeczywiście tamtędy prowadzono na stracenie a szu bienica stała mniejwięcej, gdzie teraz zakład Helclów, na placu zwanym „powroźnicze“, co na mapie z XVI w. jest narysowane. Obok kościoła i szpitala św. Walentego ulica krótka zwała się ulicą tego świętego a zapewne zaczynała się narożnikiem ulicy Dłu giej i Krowiej. Grunta biskupa krakowskiego rozpoczynały się od Podwala7 tam gdzie dziś stoi dom Towarzystwa wzajemnych ubezpieczeń od ognia, a pierwotnie ciągnął się do Krowodrzy. Ulicę tę z początku tylko określano, później nazywano Piekarską, w końcu Krowoder ską. Na ulicę tę wychodziły głównie tyły domów ulicy Długiej, ze składami zboża i siana, a również od tej strony wyjeżdżały bra mami już próżne wozy. Przy tej ulicy w XVII wieku stanął je szcze jeden kościół z klasztorem PP. Wizytek, osadzonym przez bi skupa krakowskiego. Jana Małachowskiego, ale należał już do Piasku. Kościoły św. Krzyża, św. Walentego, św. Filipa i Jakóbaja- koteż św. Szymona i Judy zostały równie jak magistrat Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 20:42 o dwóch uchach garnkach glinianych. Miseczki małe z łyżkami drewnianemi stały również na straganie. Przekupki siedzące przy stołach z zabawkami dziecinnemi, jak dzwonki gliniane i takież piszczałki, miały obok tego różańce i te siedziały, podczas odpustu, przy kościele. Inne przy pieczywie lub ciastkach w zimie pod stołkiem ustawiały sobie garnki z węglem drzewnym rozżarzonym i te zakrywały spódnicami, żeby się za grzać. Ubierały się w tak zwane papucie, które wkładały na buty. Były one wykonywane z różnych tak zwanych krajek. Początkowo Kleparzanie nie mieli swoich nazwisk, ale ich znano po imieniu z jakiemś przezwiskiem lub wymieniano miejsce pochodzenia lub zajęcia, tak n. p. w 1454 r. występuje Błażej bez nazwiska, rajca kleparski, lub jeszcze wcześniej bo 1392 r. Mą czko de Klepars1). Nazwiska i imiona niektóre Kleparzan z XV do XVI w.2) są takie: Hilbrandus Zudirman (1369), Bartosz Stehnecher (1375), Wiczco Strycher, Jan Serwatka, Jan Frydel, Jan Hanusz, Mikołaj Sklarsky, Mikołaj Crzeczek, Mikołaj Albus alias Biały, Tomasz Su chy wilk, Jan de Thanczyny, Jan Sta^^jan, Dorota Vetula, To masz Parzymlotho, Katarzyna Turkowa, Stanisław Kuchlar, Jakób Grzywna, Clemens alias Clys, Jan Smoh, Anna Mandzyna, Albert Rab, Wawrzyniec Szydło, Jan Swirboth, Elżbieta Mikalowska, Jan Sowa, Torzecki, Nowogorski, Jan Plichta, Jan Janeczka, Litwinow, Jan Brzygala, Stanisław Zyleczky, Moskal, Jan Kondzyolka, Pa weł Szwarz, Wojciech Papierz, Jan Wrobi, Stanisław Marszałek, Jan Perdołek, Marcin Suloschowski, Gabriel Szadek, Grzegorz Nychelno, Klemens Paluch, Jan Pyl, Mikołaj Przybek, Anna Le- wart, Jan Sosna. Albert Kapusta, Marya Koza, Jakób Siedź, Jan Bybala, Maciej Sobielga, Radlica, Jan Bęnk, Grzegorz Scholma, Bartłomiej Przezdzieczek, Hurlej, Burdeka, Praczowski, Jan Pra- czowski, Piotr Kosiecki, Jan Lipka, Jan Wojciechowski, Jan Smar- kolt, Michał Kozarzewski. Stanisław Zambek, Maciej Labik, Mar cin Hintz, Stanisław Rola, Jakób Ruszkowicz, Stanisław Kiebicki, Stanisław Swiechowicz, Horatius Rynkowski, Kwapniewicz, Na- dzowski, Poniczki, Przycieski, Wojciech Kociołkowic alias Królik, Marcin Gładysz, Melchior Tylewicz, Krzysztof Sliwowski, Józef Globowski. Nazwiska z XVIII i XIX wieku: Chlipalski, Śmieszek, Raźny, Łabuś, Puta, Kula, Kwieciński, Rogoski, Chrztoń, Guzik, Wanior, Helmond, Piekarski, Łopacki, Suchocki, Swierczek, Bogucki, Ka- suba, Jarocki, Suski, Soboiński, Kierecki, Drozdowski, Mitasiński, Dębski, Sobieszczański, Sobierajski. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:38 Domy i zabudowania. Ulice Kleparza pierwotnie miały nudny, jednostajny wygląd, gdyż domy ustawiane krótszymi bokami do ulicy, przedstawiały się jak wieś symetrycznie rozłożona, a wszystkie ulice były po dobne do siebie. Z czasem widocznie wyłamując się od przepisu, który zapewne przy lokacyi obowiązywał, stawiano obok tamtych domy dłuższymi bokami, tuż przy ulicy lub za parkanem w głębi ogrodu, co wprowadzało pewną rozmaitość. Dom taki drewniany z czasem dostał fundament murowany, a zbudowany na planie pro stokątnym, składał się z belek zacinanych na węgły, jak w naj bliższych okolicach Krakowa. Boki krótsze od ulicy, były szersze niż wyższe, nakryte dachem silnie występującym, podtrzymanym czterema belkami, które stanowiły w wielu domach tak zwane podcienia. Gdy potem ruchowi przeszkadzały, zostały skasowane w XIX w., dach tylko wysterczał przed ścianę do połowy swej poprzedniej długości. Dach od tej strony w wyższe] swej części był z pionowych desek złożony coraz to niższych, bo górna część dachu była spiczasta. W deskach tych bywał otwór do przewie trzania strychu i jego oświetlania. Na narożnikach takiego dachu stały często tak zwane u górali pazdury, czyli kołki z nabitą na końcu gwiazdą, złożone z kuli drewnianej z kolcami. Na niższym dachu były występujące naprzód dymniki prostokątne z spadzistym daszkiem, zamykane podczas słoty na drzwiczki. Czasem bywały i dwa dymniki. Od tego boku w takim razie bywały wrota wjez- dne, podłużne, z okuciem przyzwoitem, albo cyrklaste sosnowe, w których drzwi ordynaryjne prowadzą do sieni głównej. Jeżeli wrota takie wchodziły w skład domu, to nie miały daszka. Cyr klaste drzwi, znaczy od cyrkla zatoczone, w ten sposób, jak to ro bią w; Krakowskiem, to jest trzy belki osadzone w okrąglak, sta nowiący próg, dla wzmocnienia górnej części łączone były w na rożnikach krótkimi belkami, w których od środka zatoczywszy cyrklem półkole, wyciosywali zbyteczne części, dopóki nie otrzy mali półkola. Belki te łączyli zwyczajnie gwoźdźmi drewnianymi kwadratowymi a w szpic zakończonymi. Lecz nie zawsze cyrkla- sto były wycinane, bo jeżeli miały być szersze, przybierały wygląd półelipsowaty lub poprzeczny i zostały nieobciosywane. Furtka we wrotach od dołu rozpoczynała się dopiero za przełazem a prosto kątna, była znów#zatoczona i wycięta cyrklem o mniejszej jednak średnicy niż cała jej szerokość, a zamykała się na zaszczepkę i stale służyła do przechodu, gdy całe wrota tylko w razach wyjątkowych się otwierały. Sień była najczęściej brukowana „burkowana“. „Po wała (nad nią) na stragarzach z tarcica Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:40 wiecha taka złożona była ze słomy i kwiatów wiązanych wstęgami, czasem w pośrodku z napisem odpowiednim. Urządzenie wewnętrzne domu było nadzwyczaj skromne. Wokół izby biegł na ścianach szereg obrazów, ustawionych skośnie ku środkowi. Szafka szklana, to mebel najzbytkowniejszy ale nie odzowny, zawierała rzędem ustawionych 6 talerzy, garnki, miski, poprzednio talerze cynowe i takież wazy. Na szafie często oszklo nej, półmisek umieszczano. Talerze ozdobione liśćmi zielonymi były używane tylko w wielkie święta, tak kościelne, jak familijne, uży wano również talerzy fajansowych z plecionką po brzegu ale bez marki fabrycznej. Miseczki „ratkoskieu i z Częstochowy, gliniane, polewane, obok garnuszków i dzbanuszków stały w szafce szkla nej. Przy stragarzach naprzeciw drzwi wchodowych wisiały przy bite na gwoździkach dzbanuszki i garnuszki z Częstochowy, zie lone, ordynarne. Przy piecu w łyżniku stały łyżki drewniane, wa rzecha, rogalka, „kopystkaa t. j. patyczek z plaskiem zakończeniem szerokiem, najczęściej ze złamanej łyżki zrobiony a służący do mieszania kapusty. Solniczka drewniana, przetak, żelazko i moździerz stały także przy piecu. Kiedy nie było jeszcze zapałek, zachowy wano żarzące się węgle w popiele, maczano koniec trój graniastych papierków w siarce, nawlekano na sznurek i wieszano przy ko minku, a rozdmuchawszy węgiel, zapalano z łatwością od niego świecę lub drzewo. Świecono łuczywem, kagankiem lub lampką oliwną. Ławki biegły naokoło izby, stół stał w jednym rogu, a łóżka drewniane w miarę potrzeby wypierały ławy. Stołki pojedyncze były rzadkością, najczęściej przenośna ława służyła przybyłym go ściom do siedzenia. Jeżeli mieszkanie było większe, łóżka stały w drugim pokoju, nakryte wielką ilością poduszek „pokrytych“ białemi płóciennemi poszewkami, często haftowanemi bogato i zdo- bionemi z boków falbanami prasowanemi. Zapał czyli wsyp wy glądał przez haft lub szydełkową robotę. W kuchni stały na półkach garnki, z których wiele miało swe nazwy, stosownie do kształtu. Tak garczkiem nazywało się gli niane polewane wewnątrz i często nawet zewnątrz naczynie wyso kie i wązkie, mniejsze od niego nazywało się garnuszkiem. Dzba nek dosyć pękaty z jednym uchem i dziobkiem był także używany. Naczynie szersze nazywało się babką a żartobliwie caplak od ca- plania czyli uderzania o wodę szmatą lub ręką. Używano też ko ziołka o trzech nóżkach i rondelka z długą rączką. Znajdowały się w zamożniejszych domach rondle miedziane, które oczyszczone, były chlubą gospodyni. Brytwanna był to płaski a długi garnek bez rączki, to znów patelnia bardzo płaska, ku zewnątrz wygięta, z długą rączką. Rynka było to naczynie gliniane, polewane brunatno z je- finego dłuższego boku płaskie, tylko z uchem, z drugiego, zwęża Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:42 mniej produkować je i rozwozić. Cła tylko takie płacić będą, jakie od dawna płacą mieszczanie krakowscy. Co piątek ma się odbywać targ na zboże i przedmioty żywności. Czynsz z jatek będzie wła snością królewską. Sądownictwo wedle prawa niemieckiego przed wójtem, który tylko na wezwanie królewskie z pieczęcią, stawiać się ma. Przywilej kończy się przyznaniem Kleparzanom tychże praw i wolności, których mieszczanie krakowscy używają1). Nowa lokacya Kleparza, jak pisze Szujski2), nie była Kra kowianom miła. W memoryale r. 1369 królowi podanym, miasto tłomaczy się, że murów, wież i mostów naprawiać za co nie ma, skoro dochody z wywozu napojów i wagi, przez ustanowienie wy wozu i wagi na dochód królewski w mieście Florencyi, uszczu plone zostały. Z tą skargą wiążą się inne, w niezwykle gorzkim tonie. Dalej skarżą się, że część pastwisk miejskich zajęta została za bramą szewską pod ogrody królewskie, część na drodze ku Mo gile zabrali świeżo lokowani Kleparzanie. Na Kleparzu potworzyły się w różnych czasach cechy jak n. p. szewców, rymarzy, łaziebników, rzeźników, kołodziei, stelma chów, stolarzy, bednarzy, brukarzy, garncarzy, murarzy i kamie niarzy wspólny z krakowskim i kazimierskim, powroźników, pie karzy, krupiarzy, kotlarzy, kowali, ślusarzy, tokarzy, młynarzy, cieśli, farbiarzy, barchanników, sukienników, siodlarzy i t. d. Wielu z nich dorabiało się, jak n. p. Lubowiecki3) został wła ścicielem wsi Skotniki i Olszy pod Krakowem. Pozatem były za jazdy, traktyernie i składy zboża i siana, oraz przekupnie i prze kupki. Podług inwentarza z 1733 r. nie było ani jednego szewca i tylko rzeźnicy płacili na św. Marcin 246 zł. 24 gr. Sól sprzedawali na Kleparzu kupcy soli, mający cech w Kra kowie, skoro nadużycia poczęły się wkradać, król Zygmunt III zabronił tego w 1627 20/11 w Warszawie (972 str.), wyrażając się „że ludzie bez pozwolenia ani prawa ważą się sól bałwanistą jako i okruszkową workami i sztukami sprzedawaća. Władysław IV nakazał w 1637 r. ażeby w rynku nie sprze dawali innej soli tylko w bałwanach (1026 str.). Pieczywo. Pieczywo wyrabiali piekarze kleparscy i pędzichowscy pod różnymi kształtami i nazwami, tak n. p. kołacz upieczony z do brego, białego, pszennego ciasta ze serem zajmował wśród pieczywa Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:48 którymi przykrywały włosy. Na czepiec haftowany i zdobny cekinkami i szychem z płaską główką pięknie zdobną i naczółka również ozdobnego, na czole płaskiego a około uszu karbowanego, zakładały chustę jedwabną kolorową równo zwiniętą i obwiązującą przód i tył głowy, gdzie się krzyżowały, ażeby na przodzie wedle umiejętności i materyału, utworzyć większą albo mniejszą kokardę. Zwyczajnie jednak kokardy bywały nie przesadne (Fig-. 10 i 11). Za czasów Rzeczypospolitej krakowskiej poczęły już znikać jubki kosztowne a wprowadzono w modę kaftaniki obszerne bez wcięcia u starszych a z wcięciem u młodszych, zapinane na kolo rowe guziki lub zastosowane do sukni. Rękawy były wązkie ale ozdabiane stosownie do mody. Spódnica wierzchnia miała podkład kilku innych silnie krochmalnych, które od pasa ciągnęły się po kostki ale dzwonowato się rozszerzały. Wychodząc na ulicę przy krywały suknie te częściowo szalami tureckimi lub francuskimi. Szale kaszmirowe takie, dobrze tkane, były czarne albo z ciemno żółtemi wzorami, albo mieniące się od różnokolorowych palm i esów tureckich i bogatego szlaku. Chustki te nosiły złożone przez pół na krzyż, tak żeby piękne wzory widać było u szyi na plecach, gdy dwa szlaki boków zbiegając się w klin wraz z frędzlami, przed stawiały się nie tylko oryginalnie ale ładnie. Zawieszenie na ra mionach chustki przez pół, tak że z tyłu widać było trzy zbiega jące się ze sobą szlaki, nazywało się nosić „na chajtkę“. (Chaita,— chaici w dziecinnym języku znaczyło iść na przechadzkę — nsPa" cerw). Korale okrągłe, wielkości nieraz orzecha włoskiego, naj większego pośrodku coraz to mniejszych, musiały opadać do po łowy piersi, ażeby je można było widzieć w całej okazałości, a ponad niemi rzadko nosiły mniejsze sznury korali szklanych, w ogóle sztucznych. Sznury korali wiązane były na klamry, które na ple cach się zamykały. Chustka tylko w czasie większego zimna zapi nała się szpilą pod brodą, przyczem nieodzowne było na karku za gięcie chustki, by lepiej dała się spiąć. Muzeum Narodowe posiada kilka takich szali, które nosiły mieszczanki krakowskie. Szale te sztucznie mięły, tworząc kapturki i wetmany. Strój głowy składał się po większej części (w czasach po Rzczpltej krakowskiej z tak zwanego zawoju, z białego krochma lonego sztywno płótna. Brzegi chusty z której się sztucznie i umie jętnie wiązał zawój, były bogato haftowane, z wycinanemi kółe czkami, tworzącemi przeważnie kwiaty polne. Do ślubu nigdy panna młoda nie powinna była zakładać białego zawoju, tylko kolorowy materyalnv. Nosiły też Kleparzanki tak w święto jak w powszedni dzień chustki kolorowe przeważnie tureckie, drobniejsze. Wielka dosyć chustka wpół na krzyż złożona, zawiązywała się z tyłu, a że na środku była założona, założenie to stanowiło naczółek, gdy dwa Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:55 ehaczom, że „pożar ten był karą Boską za rozpustę i pijaństwo mieszkańców, bo idąc przez Kleparz, któż robi hałasy pijackie w szynkowniach? Któż z kim za łeb się wodzi? Kto pijany w ryn sztoku leży? Kto konia ukradł? Oto przezacni obywatele miasta Kleparzau. Podobno mało go nie obito za to. Każdy odwiedzający w domu sąsiada lub współobywatela wśród rozmowy mówił: „Napijemy się?w Gdy usłyszał odpowiedź potakującą, składał w ręce gospodyni 3—4 „szóstki", a gospodyni posyłała wtedy po trunek i stawiała ze swojej strony „przekąskę‘k Goście nie dopuszczali, ażeby gospodarz płacił napoje, ale sami ku powali je zawsze. Mężczyźni przypijając do siebie, przed łyknię ciem wódki mówili „Luch!u Przy drugim lub trzecim kieliszku, gość nieraz zapytywał gospodarza: „Nasypiesz kumotrze? każeć po dać wódki albo piwa". Przy mawiali sobie także „Żywot krótki, napijmy sie wódkiu. Gdy już kilka kieliszków wypili i ktoś po wiadał, że więcej pić nie może, radzono mu: „klin klinem wybi jać^ czyli pić dalej. Na rynek kleparski, na którym odbywały się jarmarki co wtorki i piątki, zjeżdżali czasem cyganie całym obozem, postrach dla dzieci. Straszono je, mówiąc „bo cie cygan weźmie“. Na rynek ten zjeżdżali również z sąsiednich wsi chłopi i górale. Z tych osta tnich zwłaszcza żartowali sobie Kleparzanie. Tak n. p. śmiali się z ich placków owsianych, uważając, że są takie twarde, iż góral bijąc nim konia, wołał: „Nuże siwy, bo cie plackiemw. „GoraD służyło także za przezwisko na Kleparzu. Żartowali sobie także z łagodnego obchodzenia się górali z końmi, opowiadając sobie, jakto górale zachęcają konie żeby ruszały się żwawiej: „Nuże siwy, bo ci narobię wstydu i odyńde“. Pogniewani na kogo nieraz go odpędzali, mówiąc „idźże ty goralu“. Z okolicznymi chłopami utrzymywały niektóre Kleparzanki stosunki więcej ceremonialne, zwłaszcza, jeżeli dłuższy czas się znały, najczęściej jako dostawczynie lub odbiorczynie nabiału i ja rzyn. Najwięcej, uproszone a ceniące się Kleparzanki jechały na wieś z mężem i dziećmi na wesele lub chrzciny, gdzie były hono rowane, ale długo nie zostawały, pomimo proszenia, a konie chłop skie tak jak ich przywoziły, tak i odwoziły do miasta. Kleparzanie między sobą i mieszczanami mniejszymi zwra cali się, mówiąc przez „waćpan, waćpani i waćpannau, t. j. tym, którzy podług ich uważania na to zasługiwali, innym mówili po nazwisku. Mówiąc do szlachty używali tytułu „jegomość i imośću, do księdza także mówili „jegomość^, a zawsze^ i do wszystkich na szacunek zasługujących przez trzecią osobę. Do służby mówili przez „tyw, do starszych przez „wy“. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 23:58 Częstym zwrotem piekarek kleparskich było „złociutkau lub „droguśka pani“, zwłaszcza gdy zachęcały do kupna swego wyrobu. Najczęściej słyszanym na Kleparzu był zwrot jednego do dru giego Kleparzanina, gdy który z nich był ojcem chrzestnym jego dziecka, mówił mu wtedy „przez“ kumoter, kuma, kumoska „za kumoske lub kumotra iśću. Wyrażenia teść i teściowa, nie używali, zato „ojciec lub matka żony, męża“. Zięć w znaczeniu zwyczajnem było używane. Mówiono tylko wujaszek, wujenka, stryjaszek, stry jenka, nigdy wuj i t. d. Zwyczaje domowe. Chrzciny. Kumotrów, czyli rodziców, „ojców“ chrzestnych zamawiano jeszcze przed urodzeniem się dziecka, a najczęściej ojcowie sami się wmawiali, odmowa zaś była największą obrazą. Przed wyjściem do kościoła na chrzest tak kumotrowie jak kumoski w domu rodziców dziecka napili się, a tę „fete“ sprawiali „ojcowie“. Dziecko do chrztu niosła akuszerka „majstrowa“ (drwiąco „ciągawka“), za co od kumotrów dostawała pieniądze dopiero po chrzcie. Jeżeli dziecko podczas chrztu płakało, było to dobrą wróżbą, uważano, że się będzie chowało. Po ochrzczeniu dziecka, w kościele całowali się kumotrowie. Na pamiątkę chrztu dostawało dziecko od rodziców chrzestnych monety srebrne stare, przynajmniej dwie od każdego, „na wiązanieu. Kumotrowie przyszedłszy od chrztu do domu, wsuwali dziecko nieznacznie matce do łóżka, mówiąc „Wzięliśmy Żyda, przynosimy chrześcijanina, oddajemy kumosiu. Chrzciny dopiero teraz się rozpoczynały, to jest następowało zapijanie i traktowanie. Rodzice dziecka uważali na zachowanie się kumotrów, bo takim miał być noworodek, jak oni, bo podług ich mniemania dziecko mogło się w nich „wrodzić Chrzestniak podrósłszy, gdy zobaczył ojców chrzestnych, biegł ku nim, żeby ich w rękę ucałować, za co otrzymywał prawie za wsze po kilka groszy. Wesele. Starający się o pannę, gdy mu pozwolili rodzice panny za płacić „poczęsne“, mógł być przekonany o przyjęciu go przez ro dziców za konkurenta. Starający się przyjeżdżał wtedy, kiedy za niego ułożono się z rodzicami panny. Na wozie siedzieli rodzice starającego się, a poza nimi ukryta beczka wina. Gdy wóz zajedzie, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:00 Panna młoda ubierała się w tym dniu w suknię grubą ma- teryalną a wieniec złożony z mirtu, najczęściej z własnego ogródka, koraliny, rozmarynu i barwinku, był ozdobiony welonem. W ręku trzymała bukiet, dar pana młodego, złożony z różnych kwiatów, koraliną zdobny, ułożony na liściach cytrynowych, związany białą wstążką jedwabną na kokardę. Rękawiczek nawet do tego aktu panna nie wkładała. Strój pana młodego świąteczny, ozdobiony jedynie bukieci kiem najładniejszym. Wesela zamożniejszych obywateli odbywały się w wynajętej na ten cel sali „na Lubowieckiem“, później w „hotelu lwowskim14, dziś zburzonym „centralnym44, o ile nie mieli stosownego miejsca na przyjęcie gości. Przy ślubie uważali ludzie, czyja świeca lepiej i dłużej się pali, pana czy panny młodej, temu wróżyli życie dłuższe. Uwa żano także, że jeżeli pan młody przyklęknął na sukni panny mło dej, to w pożyciu miał być głową domu, jeżeli zaś ona zarzuciła mu suknię na nogi lub przyklękła czamarę, to ona miała go mieć pod pantoflem. Po ślubie od ołtarza prowadzili pannę młodę starostowie a pana młodego starościny. W kruchcie kościoła a nawet w ko ściele zatrzymywali się państwo młodzi całując w ręce starsze i starszych, starostów i znajomych, a młodych w twarz, przyczem panna młoda od starszych otrzymywała pieniężne datki do chu steczki, a gdy i tam zabrakło miejsca, do podwiniętej sukni. Gdy już wszystkim porządnie podziękowali za obecność przy ślubie, po dawał rękę pan młody swej żonie i tak w otoczeniu drużbów, dru- chen, starościn i starostów powracali do domu, gdzie miało się we sele odbyć. Wesele każde, to bankiet wspaniały, na który wysadzali się Kleparzanie; potraw i podań, jakoteż trunków bez liku, bo to sta nowiło o dobroci wesela. Muzyka witała państwa młodych przed domem, do którego ostatni wchodzili, puściwszy naprzód wszystkich zaproszonych, na wet muzykę. W izbie znowu muzykanci toastową nutę zagrali, po czerń w progu oczekująca matka panny młodej witała państwa młodych, podając chleb i sól i kropiąc święconą wodą. Starszy drużba przemawiał, witając ich w domu imieniem rodziców i zasa dzał ich poza stół zastawiony, toż samo wskazywał miejsca dla każdego z uczestników. Starościny, panny i mężatki siadały zwyczajnie przy stole państwa młodych. Mężczyźni mieli osobny stół. Gdy mieszkanie było obszerniejsze, ważniejsi goście byli zgromadzeni w jednym pokoju, tam gdzie państwo młodzi, pośledniejsi w drugim, ale i o nich starszy drużba musiał dbać. Starszy drużba przybierał sobie jednego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:04 Tuzin panien kochać A żadną nie szczerze. Przy jedny usiędzie, Na drugą spogląda, A do trzeci idzie, Czwarty jeszcze żąda. Piątą mile ściśnie, Szóstą pocałuje, Siódmy tuser pali, A z ósmą żartuje. Dziewiątą zaklina, Żeby go kochała, Do dziesiątej idzie, By mu słowo dała. Jedynastą durzy, O wzajemność prosi, Mężatki sylwetke Na pamiątkę nosi. Ta ładna, ta piękna, Ta ma wzrok przyjemny, Ta jest najpiękniejsza, Co ma worek pełny. II. Kukułeczka kuka, We mnie serce puka, Już to nie kawalir, Co bogaty szuka. Bogata, garbata, Do góry łeb nosi, Uboga dziewczyna Pana Boga prosi. Chociaż ja uboga, Alem zuchowato, Kochają mnie chłopcy, Choć-em nie bogato. Kiedy się zbliżał czas czepin, starsza druźka rozpoczynała tańczyć z panną młodą, a za nią wszystkie drużki. Matki już wtedy za córki muzykę płaciły, bo mężczyźni wtedy już nie brali udziału i siedzieli na ławach. Za każdy taniec płacono po 20 kr. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:10 i dwóch mszy, wzniesione na katafalku. Około południa wynoszono ciało a odprowadzający na cmentarz otrzymywali długie świece stearynowe, które zapalone nieśli na sam cmentarz, gdzie kościelny odbierał je, jako ofiarę na kościół. Wielu jednak świec nie odda wało, ukrywając pod wierzchniem ubraniem. Zwyczaje świąteczne. Nowy Rok. Dzień ten rozpoczynał szereg różnych przyjemno ści, jako to „Jasełka“, „Szopka", „Turoń" i „Gwiazdau. a muzykanty przed każdym z domów po kolei, wygrywali wiwaty, które na wszelkie imieniny i uroczystości służyły. O poprzednich zabawach podaję niżej. W dniu tym życzono sobie, a młódź męska, żartując, mówiła witając się „Przy tym Nowym Roku, życzę ci pomięszania w kro ku". — Dzień ten jeżeli był pogodny, wróżył dobrze o całym roku i przeciwnie. Kolędnicy chodzili aż do Matki Boskiej Gromnicznej. Trzech Króli. Powracający w dniu tym z kościoła przynosili kadzidło, sprzedawane przez kramarzy przy wszystkich kościołach,, zwyczajnie w pudełkach drewnianych, owalnych, malowanych na różowo, z ozdobą na wierzchu. Kadzidło zawierało także żywicę, złoto sztuczne i kredę. Gospodyni zaraz po przyniesieniu kadzidła, sypała na rozża rzone węgle na łopatce kilka szczypt tego kadzidła i wykadzała całe mieszkanie, znacząc łopatką w powietrzu krzyże, szczególniej w rogach pokoju. Zaraz po wykadzeniu izby, znaczyła kredą święconą na drzwiach wchodowych mieszkania, litery K albo C. M. B. i datę, jeżeli zaś pisać nie umiała, trzy krzyżyki obok siebie. Kadzenie miało słu żyć także do odpędzenia złych duchów. Kto chciał się uwolnić od złych duchów, kreślił kredą „trzech królewskąu koło na ziemi i w niem stawał. Od dnia tego rozpoczynali chłopcy chodzić z gwiazdą, przy- czem śpiewali, najczęściej pieśń „Gwiazda gore". Szopki pokazywano po domach dla uciechy dzieci. Lalki starali się wykonywać jak najsztuczniej, a niektóre z nich jak naj śmieszniej. Najwięcej sztuki wymagał król Herod, gdyż krew mu siała mu tryskać, kiedy śmierć kosą głowę mu ścinała. Wtedy to Kostusia mówiła do niego: „Królu Herodzie za twe zbytki, chodź do piekła, boś ty brzydki". Ostatnią z pokazywanych lalek, był zawsze dziaduś z siwą brodą i nieodzownym woreczkiem na pieniądze, do którego przy czepiony dzwoneczek odzywał się za każdem poruszeniem się dziadka. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:12 gardła. Niesiono więc jabłka w koszykach, „obiracach, lub obirac- kachu, a przyszedłszy do domu spożywano je i częstowano tych, którzy ich nie mieli. Gospodarz domu zwykle obdzielał jabłkami wszystkich lokatorów. Przy częstowaniu mówiono zwyczajnie: „Zidzże, bo to od bolenia garła, jabka św. Błażejaa. Organiści pa rafialni roznosili także jabłka święcone po domach, otrzymując za to datki. Sw. Agata. Święcą w kościele bułeczki zwane „bułeczki św. które mają własności wstrzymania ognia powstałego tak od piorunu, jak z innego powodu. Wrzucają bułeczkę taką w środek ognia, to ogień „staje w mierze“. Bułeczek tych calowych owalnych dostarczali piekarze bezpłatnie kościołowi. Św. Wolanty jest patronem piekarzy i piekarek pędzichow- skich, którzy w dniu tym nabożeństwo fundowali, a święto to uwa żano za święto kleparskie. W dniu tym przed ołtarzem św. Wa lentego czyniły wywód „wywodowe kobiety “. Marcowe światło' rozpoczyna się już od połowy lutego, a kto się w tym czasie urodzi będzie niestałym, to też mówiono: Teraźniejsze chłopcy, jak marcowe słońce, Kochają panienki, tylko na miesiące. Jeżeli dzień 40 męczenników pogodny, to 40 dni będzie ta kich, a jeżeli deszcz, to będzie słota przez dni 40. Na Zwiastowanie Matki Boskiej jaskółki przylatują. Klocki. W środę popielcową kilku młodych przebranych za dziadów i chłopów z czerwonemi czapkami, niosło łańcuch, przy którym był wielki kloc drzewa przymocowany, inni nieśli krzyż nabity gwoździami, powróz i worek ze sieczką. Złapanej pannie starano się włożyć łańcuch na szyję, chyba że im się opłaciła, to ją wolno puszczali. Cena wykupu była 4 czeskie (dzisiejsze 40 ha- lerzy). Przychodzili do domu także z klocem, a gdy zastali drzwi pozamykane, wyważali je tem łatwiej, że zawiasy były na zewnątrz umieszczone. Wchodząc do izby śpiewali: Nie chciałaś za mąż iść Musisz teraz kloc wiść. Jeżeli która dziewczyna nie opłaciła się, wkładano jej na szyję łańcuch z klocem, bito workiem z sieczką, podawano krzyż gwoźdźmi nabity do całowania, a nieraz dostała „kaciałąu t. j. ki jem lub powrozem. Inni chłopcy biegali też za pannami i przywiązywali im nie znacznie „klockiu, t. j. różne przedmioty, jak zajęczy ogon, ze sta rych szmat „pałuby“ (lalki) ku uciesze przechodzących. Silono się Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:14 ze śledzia, chleba, wody i wódki, którą jako „pędzonąw można było używać. W izbach zasłaniano lustra lub odwracano je do ściany. O godzinie trzeciej po południu wszyscy w domu klękali na mo dlitwę, wezwani przezuj gospodarza. Po godzinie trzeciej, ci co nie byli zajęci przygotowaniem do święconego, wychodzili „na groby“ do kościołów. Gospodyni piekła placki, mazurki, placki serowe i t. d. Po południu zbierali się przed kościołem chłopcy i otrzymy wali od kościelnego „karapaty, kłapace“ i taczki o jednem kole, na osi którego były karby, a u taczek kilka patyków czyli piór przymocowanych. Za poruszeniem robiło to hałas. Z karapatami, kłapaczami i wózkiem, który w razie błota nie siono na rękach, obchodzili chłopcy kolejno każdy dom i klekocąc tymi narzędziami, mówili, że przyszli wyganiać post, lub Judasza. Toczący wózek niósł puszkę, do której zbierał ofiarowane pieniądze Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:17 Woda święcona na talerzyku z cierniem i kropidłem, przy której w papierku datek dla księdza się znajdował. Chleb sól i pieprz były nieodzowną ozdobą stołu. Wielkanoc. O godzinie piątej rano odbywały się rezurekcya w kościele św. Floryana, a ktoby zaspawszy nie poszedł, nie miał prawa do jedzenia święconego. Przestrzegano, żeby w tym dniu nikt nie spał, bo by umarł. Śmiali się, że na rezurekcyę schodziła się dużo „roczniaków4*, to jest takich, którzy raz tylko do roku bywają w kościele. Po powrocie z kościoła dzielili się jajkiem krajanem, posolo- nem i popieprzonem, życząc sobie przytem zdrowia, pieniędzy etc. Święcone jedli stojąc. Był zwyczaj obcierania końców palców pla sterkiem kiełbasy po trzy razy, żeby się zanokcice nie robiły, pla sterek ten dla lepszego skutku należało zjeść. W dzień ten wcale się nie odwiedzali, uważając to za „grzćch44; przępędzali go więc w domu, śpiewając pieśni nabożne, lub uda wano się na cmentarz na nabożeństwo. Izby w wielką sobotę zamiatano i wodę przynoszono, gdyż w pierwsze święto nie wolno było żadnej cięższej roboty robić jako w „twarde święto44. W drugie święto wielkanocne wychodzono już od piątej go dziny rano na „Emaus44 na górę św. Bronisławy, gdzie się odbywa dotąd jarmark. W klasztorze bowiem na Zwierzyńcu odpust w tym dniu a przed kościołem mnóstwo kramów z zabawkami, w które zaopatrywali się Kleparzanie dla dzieci. Na tym odpuście zjawiały się raz do roku siekierki drewniane i dzwonki gliniane, o których niżej. Oprócz nich sprzedawano pierniki w różnej formie, przede- wszystkiem w kształcie serca i koronek, z gałek różnokolorowych z piernika, drewniane wózki z parą koni. grzechotki t t. d. Po południu odwiedzali się wzajemnie, „jedli i pili (święcone) aż po brodzie kapało, a w gębie nic nie było44. Wtorek -po Wielkanocy należał do półświąt, gdyż rano można było pracować, popołudniu zaś każdy szedł na odpust do kościoła św. Benedykta, na górze zwanej od tegoż świętego. Z kościoła wy szedłszy, należeli już do bawiących się „Rękawką44. W blizkości kościoła jest jak wiadomo kopiec Krakusa. Kościół stojący tuż nad urwiskiem, otaczają w dniu tym prze kupki ze swymi „srogami44, na których złożone były jaja na twardo gotowane i różnego rodzaju pieczywo z różnemi nazwami: „placki szewskie, precle, obwarzanki, bułki szewskie. Legenda o powstaniu rękawki jest nazbyt znaną, ażebym ją miał powtarzać, zwyczaj sam nawet rzucania chleba, jaj i bułek był niejednokrotnie opisywany. Dodam tylko, że na. stoku góry ustawiali się ubodzy chłopcy, którzy gromkim okrzykiem witaii każdy rzucony przedmiot, zachęcając publiczność do rzucania okrzykiem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:21 „Był tu dyabeł, był! był tu dyabeł, był! Już minęło dwie niedzieli, Jak my dyabła nie widzieli. Był tu dyabeł, był! był tu dyabeł, był!“ Za kardynała Albina Dunajewskiego został zniesiony zwyczaj noszenia bębnów na plecach. Wianki. W przed dzień wilii św. Jana, t. j. 22 czerwca, dziewczęta plotły wianki, „koronyu z „belicyw, z rozchodnika lub rozmarynu i na noc zostawiały je w ogrodzie, aby zobaczyć, co do nich „wnijdzie“. Na drugi dzień, t. j. 23 czerwca, rano wstawszy, „pozaglendywałyu do wianków, a każde żyjątko, jakie mogło tam wejść, miało swoje znaczenie i tak: robaczek jeden oznaczał ka walera, dwa robaczki dwóch kawalerów, którzy będą się starać o pannę; robak z wielkimi wąsami oznaczał wdowca, glista żołnie rza, a żaba starą pannę. Wianki te zwyczajnie wyrzucały. Wieczorem wiły nowe wianki „osobistew, różane, przymoco wane do deszczułek, na których przymocowana była świeczka. O zmroku zapalały zgromadzone dziewczęta ponad Rudawą świe czki w wiankach i puszczały je razem, bacząc na ruch pojedyn czych wianków. Wianek, który się najpierwszy wysunął naprzód, wróżył dziewczynie rzucającej go, najwcześniejsze wyjśćcie za mąż. Jeżeli się wianek kręcił, to mówiły, że ktoś będzie ją bałamucił. Zatonięcie wianka oznaczało śmierć. Bartek. W dzień św. Bartłomieja, t. j. 24 sierpnia właścicielki domów spraszały lokatorów na poczęstne. Najczęściej przychodziły lokatorki odświętnie ubrane bez mężów, one tu były bowiem po trzebne, gdyż od ich zachowania poprzedniego zależało przyjęcie. Częste swary między gospodynią domu a lokatorką, miały ustać w tym dniu lub trwać dalej. Przy swarach wymyślały sobie naj częściej, wołając „ty ścirwo! psia para!“ i t. d. Lokatorka wchodząc do izby gospodarzy mówiła „Boskie stowow, t. j. „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!44 na co od powiadała gospodyni, poczem zapraszała przybyłą do zastawionego różnymi ciastami stołu. Gdy się wszystkie lokatorki już zebrały, gospodyni nalewata z flaszki wódkę do swego kieliszka i przypisano Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 00:23 napitek, a obchodził kilka domów. (Stąd też śmieją się z pijanego, że „pijany od. wilii“). Mężczyzna ten wchodząc do izby, mówił: „Więszuję szczęścia, zdrowia, Dosiego roku“. Uważali, jeżeli dzień wigilii był pogodny, to cały rok będzie taki. Złodzieje w dniu tym „na szczęście“ kradli. Gospodarz przy puszczał służbę do stołu podczas wieczerzy, a nawet jej sam usłu giwał, mówiąc „jakeście mnie usługiwali cały rok, tak ja wam te raz będę“. Łamano się też opłatkami ze służbą. Sw. Szczepan. Wieczorem w każdym z domów a szczególniej gdzie były dziewczęta na wydaniu, oczekiwano niecierpliwie na przybycie „kolędników4*, pomiędzy którymi znajdowali się ich „ka- walerowieu, narzeczeni i obywatele kleparscy z „muzykantami4*. Ominięcie domu przez kolędników było wielką wzgardą dla do mu, dlatego też kolędnicy i do nieznajomych domów wstępowali. Gdy do okien, w dniu tym starannie oczyszczonych, zapukali ko lędnicy, mówiąc „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus4*, z izby odpowiadano im „Na wieki wieków, amen4*. Kolędnicy dalej mó wili „Sw. Szczepan chodził po kolędzie i my tyż4*. Poczem śpie wali kolędę, najczęściej „Gwiazda gore Jezusowi w obłoku** itd.. Jeżeli znali imiona dziewcząt, to zaraz śpiewali piosnkę dla jednej z nich, zwykle najstarszej, jeżeli zaś nie, to pytali się „A jak tam córusi (córeczce) na imię?44 Gospodyni domu odpowiadała na to pytanie, zapraszając przy tern kolędujących „Proszę dalij “. Kolę dnicy nie wprzód jednak wchodzili, dopóki nie odśpiewali wszyst kim dziewczętom w domu. A nasza (moja) Marynia róży kwiat (bis) Służą i ludzie i kawalerowie Cały świat (bis). Ubierała sie w ładne sukienki, a kto dał, Jasio dał, Bo sie w Maryni, ładnej panience zakochał, rozkochał. Przy każdej zwrotce zmieniali tylko przedmiot, j. n. dał na sukienki, na trzewiczki, pończoszki, korale, kolczyki i t. d. Zaproszeni powtórnie przez gospodynię, wchodzili do izby, gdzie stał przygotowany sad obwieszony i oświetlony na przyjęcie gości. Wchodząc, śpiewali: U—bie-ra — Ja się w ła—dne su — kien—ki a kto dal, Ja—sio daI. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 09:53 Chłopakowi, który odszedł „zaszpanowane“ żelazo w śrub- sztaku, smarowano „śpindela, t. j. klucz śrubsztaku, smarowidłem a gdy się powalał mówiono mu. że gdy nie pofolgował śrubszta- kowi, ten mu się „sfajdału. Jeżeli chłopak zostawił czapkę na warsztaeie, to mu ją gwoź dziem przybijali do niego, albo gdy do góry zwróconą zostawił, wsadzali do czapki najcięższe rzeczy, a kiedy ten szybko porywał za nią, dno przymocowane do warsztatu zostawało, a rąbek tylko z niej chłopakowi w ręce pozostawał za karę. Gdy który chłopak zostawił pantofle w warsztacie, nasj^py- wano do nich „zendryu, czyli opiłków żelaza, ażeby go od tego oduczyć. Gdy który lubiał się rozgadywać, podparłszy się na łok ciach, drugi stawał przed nim i „bździł“ czyli „barbarkę puszczał, dymka lub bańkę puszczała, gdy zaś który przez sen tony pu szczał czyli „cinciu, nazywali go „cincioł“. Frycowe. W niedzielę urządzali chłopcy zabawę w złodzieja i sędziego. Rolę sędziego brał na siebie nowicyusz, inny złodzieja, a inny żandarma. Złodziej szedł do pieca i tam sadzami ręce so bie powalał, żandarm zaś, zawiązawszy mu ręce z tyłu, prowadził przed sędziego. Sędzia osądzał złodzieja zwyczajnie na „kozęw, a złodziej zerwawszy z rąk pęta, zaczął go prosić o uwolnienie, głaszcząc sędziego umytego starannie, jak to bywało w niedzielę, zawalanemi rękami po twarzy. Tak zawalanego sędziego brałi siłą towarzysze na spacer. ;;Chłopcy“, czyli praktykujący, w dnie powszednie umyślnie uczerniali się, ażeby zwrócić tem na siebie uwagę, że się już czemś zajmują. Gdy żyd, „handełesu na dziedzińcu począł wołać swoje „han del, handel, handeleu, wykrzykiwali mu na przekor „sprzedać, ku pić, ukraść, ucicu. Jeden wystawiał w oknie ubranie, pokazując go żydowi, żyd przygotowany na jakiegoś figla wzbraniał się wejść, tymczasem smarowali klamkę smarowidłem, albo zakładali nową rozpaloną. Gdy przyszedł żyd, namawiali go do kupna pierza, przyno szono zatem garnek, na którego dnie były nieczystości, przykryte lekko pierzem, jeden z chłopców garnek w ręku trzymał, a gdy żyd zanurzywszy rękę głęboko, zawalał się, w tej chwili garnek chłopak puszczał i umykał. Jeżeli żyd chciał laską przekonać się, czy do spodu było pierze, nie pozwalali mu na to. Namawiano czasem żyda, żeby kupił stary kocioł, nowicyu- szowi zatem kazali wleźć pod piec i obnażoną część ciała wysta wić, żyd wtedy uderzając laską, mówił, że chce się przekonać jaki brzęk ma kocioł. Gdy żyd przyszedł do stolarskiego warsztatu, namawiano go, ażeby siadł na warsztacie, pokazywali mu ubrania stare, niby do Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:26 W listopadzie 1903 roku browar kupił znany przemysłowiec i piwowar Jan Albin br. Götz. Od 1905 roku zakład nosił nazwę „Browar i Słodownia Jan Götz Okocimski, dawniej Johna J. A. Synowie”. W latach I Wojny Światowej, browar wstrzymał działalność, którą wznowiono w 1919 roku. W czasie II Wojny Światowej Niemcy utworzyli firmę „Brauerei und Industriewerke GmbH in Krakau”, która dzierżawiła browar do końca 1944 roku. Browar produkował piwo lekkie dla potrzeb wojska niemieckiego oraz przetwory warzywne i owocowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:28 Najciekawszym z zachowanych obiektów jest budynek Dawnej Słodowni, unikalny przykład architektury poprzemysłowej. To właśnie w tym miejscu powstała Restauracya Browarna Browar Lubicz, kontynuując piwowarskie tradycje tego miejsca. Urządzenia browarniane dostarczyła firma Joh. Albrecht Brautechnik z siedzibą w Monachium, jeden z najlepszych i uznanych w świecie producentów mikrobrowarów. Nowoczesne urządzenia w połączeniu z tradycyjną technologią produkcji, nadzorowaną przez naszych wyselekcjonowanych i doświadczonych piwowarów gwarantują najwyższą jakość produkowanego piwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:32 Jan Albin Goetz, Jan Götz-Okocimski, także Götz Edler von Okocim, a 1909–1911 Götz Freiherr von Okocim (ur. 18 lipca 1864 w Okocimiu, Stary Pałac, zm. 24 kwietnia 1931 w Okocimiu, Nowy Pałac) – polski przedsiębiorca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 13:57 Pod koniec XIX w. wraz z małżonką hrabiną Zofią z Sumińskich wybudował w Brzesku, w pobliżu Browaru Okocim kompleks pałacowy wzorowany na architekturze wiedeńskiej, otoczony parkiem utrzymanym w stylu angielskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 14:01 Od 12 stycznia 1889 był mężem Zofii Jadwigi Marii hr. Sumińskiej h. Leszczyc (1867–1945), z którą miał pięcioro dzieci: Zofię Albinę Eugenię (1890–1981), która była żoną prof. Jana Włodka, matką Jana Mariana i Zofii, Jana Reginalda (1891–1923), Elżbietę Różę Marię (1892–1982), Marię Immakulatę Pię (1893–1974), która była żoną Stefana Komornickiego, matką Tomasza Jana, Antoniego Jana Goetza Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 14:25 Johnowie w 1904 r. sprzedali browar baronowi Janowi Götz-Okocimskiemu, ziemianinowi i właścicielowi browaru w Okocimiu. Jan Götz, a potem jego syn, również Jan i wnuk Antoni przeprowadzili inwestycje na jeszcze większą skalę, dzięki którym browar stał się jednym z największych w Krakowie zakładów przemysłowych. W 1938 r. na terenie browaru prowadziły produkcję trzy wydzielone zakłady: właściwy browar, przetwórnia słodu i fabryka sztucznego lodu. Götzowie, podobnie jak Johnowie, byli aktywnymi działaczami gospo- darczymi, politycznymi i znanymi filantropami. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 14:45 Miejscem prezentacji spektakli był Teatr im. Juliusza Słowackiego, natomiast repertuar operetkowy grano w sali Domu Żołnierza przy ul. Lubicz. W latach 2004–2008 powstał nowy gmach Opery przy ul. Lubicz 48, którego uroczyste otwarcie nastąpiło 13 grudnia 2008 roku. W 2014 operę odwiedziło ok. 90 tys. osób Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 20:35 Tydzień po zakończeniu działań wojennych na tym terenie, władze miasta wznowiły działalność Teatru im. J. Słowackiego jako teatru dramatu i opery. 25 stycznia 1945 inaugurowano ją Hrabiną Stanisława Moniuszki. Powstały też inne operowe i operetkowe inicjatywy. Nie utrzymały się jednak dłużej z powodów finansowych. W 1946 roku zespół operowy (bez stałej siedziby) zorganizował Walerian Bierdiajew. Występował on dwa razy w tygodniu na scenie Teatru im. Słowackiego dając w ciągu dwóch lat swej działalności dziesięć premier. Względy finansowe zadecydowały jednak o rozwiązaniu tego zespołu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 20:37 Scena Opery pozwala na realizację dynamicznych inscenizacji, oferując powierzchnię 443 m² i wyposażenie techniczne: 18 zapadni (w tym 2 zapadnie fosy orkiestrowej, co pozwala na dodatkowe manewry przestrzenią), 30 sztankietów, 7 wózków, urządzenia wyciągowe do transportu dekoracji, 30 wyciągów linowych, 2 wyciągi kurtynowe; scenę obrotową i aparaturę do projekcji wideo. Wizualną stronę spektaklu wzbogaca światło kierowane z 4 mostów oświetleniowych i ruchomych wież. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 20:41 W 2009 roku okazało się, że dla rozpoczęcia eksploatacji konieczna jest nowa instalacja systemu oddymiania. Około 1,6 mln złotych pochłonęła instalacja dodatkowego systemu oddymiającego w związku z zakwestionowaniem przez straż pożarną działającego tam systemu przeciwpożarowego. Konieczne było dobudowanie kolejnych dwóch wyjść. Przebudowy wymagały także bufet, garderoby oraz nie spełniające wymagań akustycznych sale prób. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:39 CBA W KRAKOWSKIEJ OPERZE - Wyborcza Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:44 Oczywiście, były wyjątki. W następnym stuleciu opery włoskie wystawiano u księcia Teodora Lubomirskiego w Pałacu Spiskim, u biskupa Kajetana Sołtyka w Krzysztoforach czy w rezydencji księdza kanonika Wacława Sierakowskiego, prefekta wawelskiej kapeli, w jego pałacu Pod Zerwikapturem przy ul. Grodzkiej. Ale były to inicjatywy prywatne, dla zamkniętego grona. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:47 W roku 1914 z inicjatywy kompozytora i dyrygenta Bolesława Wallek-Walewskiego powstało Krakowskie Towarzystwo Operowe. W latach 1915-1921wystawiało ono opery i operetki w gmachu Teatru im. Juliusza Słowackiego, zaś 1 września 1921 otrzymało od miasta budynek dawnej ujeżdżalni koni przy ul. Rajskiej 12 (obecnie Małopolski Ogród Sztuki). Pierwszym dyrektorem Teatru Miejskiego – Opery i Operetki był Bolesław Wallek-Walewski, który mimo trudnych warunków pracy w siedzibie teatru zabiegał o wysoki poziom repertuaru. W grudniu 1923 roku na skutek braku funduszy na remont budynku Opera i Operetka w Krakowie przestała istnieć. Miłośnikom gatunku pozostały gościnne występy zespołów operowych ze Lwowa, Warszawy, Katowic i Ołomuńca. Od roku 1931 za sprawą Eugeniusza Bujańskiego, pełniącego funkcję dyrektora administracyjnego Teatru im. Juliusza Słowackiego i Bolesława Wallka-Walewskiego zespół operowy wznowił działalność. Próby odbywały się w budynku Starego Teatru, a przedstawienia ponownie na scenie przy Placu św. Ducha w niedziele i poniedziałki. Mimo utrudnień zespół operowy dał w ciągu ośmiu lat 32 premiery. Ostatnią, przed wybuchem wojny w 1939 roku był Werter Masseneta pod dyrekcją Waleriana Bierdiajewa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:49 Trudności organizacyjne i rozmaite niewygody nie powstrzymały rozwoju instytucji. Dorobek krakowskiej sceny operowej w tamtym czasie jest imponujący. To blisko 250 premier a wśród nich znakomite, niejednokrotnie obrosłe legendą przedstawienia, to twórcy, których nazwiska weszły do polskiego i światowego dziedzictwa kultury. Kierowały zespołem operowym tak wybitne osobowości świata muzyki, jak: Kazimierz Kord, Jerzy Katlewicz, Robert Satanowski, Krzysztof Missona, występowali śpiewacy tej miary co Teresa Żylis-Gara, Jadwiga Romańska, Jadwiga Rappé, Wiesław Ochman. Wśród inscenizatorów znaleźli się Bronisław Dąbrowski, Kazimierz Dejmek, Maria Fołtyn, Helmut Kajzar, Tadeusz Kantor, Krzysztof Nazar, Władysław Krzemiński, Henryk Tomaszewski, Józef Szajna, Marek Weiss-Grzesiński, Lidia Zamkow. Partnerowała im czołówka polskich scenografów, by wymienić Wojciecha Krakowskiego, Andrzeja Majewskiego, Lidię i Jerzego Skarżyńskich, Andrzeja Sadowskiego, Andrzeja Stopkę, Kazimierza Wiśniaka, Krystynę Zachwatowicz czy Xymenę Zaniewską. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:51 Siłą Opery Krakowskiej jest wysoki profesjonalizm wykonawców i realizatorów przedstawień. Wśród współpracujących śpiewaków ostatnich sezonów znajdują się artyści występujący na światowych lub europejskich scenach m.in. Andrzej Dobber, Robert Gierlach, Wojtek Gierlach, Tomasz Konieczny, Mariusz Kwiecień, Artur Ruciński, Wojtek Śmiłek, Ewa Vesin, Małgorzata Walewska. W zespole krakowskiej sceny nie brakuje solistów, których talent prowadzi do występów w najbardziej prestiżowych miejscach muzycznej Polski. Orkiestrą, kierowaną przez Tomasza Tokarczyka dyrygują gościnnie Grzegorz Berniak, Łukasz Borowicz, Tadeusz Kozłowski, Marcin Nałęcz-Niesiołowski, Piotr Wajrak. Grono realizatorów przedstawień – reżyserów i choreografów – to m.in. Laco Adamik, Henryk Baranowski, Magdalena Łazarkiewicz, Tomasz Konina, Giorgio Madia, Krzysztof Nazar, Włodzimierz Nurkowski, Karolina Sofulak, Monika Strzępka, Jerzy Stuhr, Emil Wesołowski, Waldemar Zawodziński, Michał Znaniecki, a wśród autorów scenografii i kostiumów odnajdziemy takich artystów jak Maria Balcerek, Marek Braun, Paweł Dobrzycki, Zofia de Ines, Barbara Kędzierska, Joanna Klimas, Ryszard Melliwa, Dorota Morawetz, Anna Sekuła, Bruno Schwengl, Luigi Scoglio, Magdalena Tesławska, Paweł Grabarczyk. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:54 Opera Krakowska słynie z koncertów, szczególnie tych, dawanych w karnawale. Są to Koncerty Noworoczne w niezwykłych wnętrzach Kopalni Soli „Wieliczka” i koncerty w siedzibie, w okresie od Sylwestra po „ostatki”. Zwłaszcza koncert w ostatni wieczór karnawału pt. Nowy Rok w Wiedniu – Ostatki w Krakowie stał się „markowym produktem” Opery Krakowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 23:58 W październiku 2014 roku Opera świętowała sześćdziesiąt lat swojego istnienia, w ramach którego m.in. przygotowała wspólnie z Muzeum Narodowym w Krakowie wystawę pt. „Przestrzeń opery. Polscy scenografowie XX i XXI wieku”. Ekspozycja prezentująca ponad pół tysiąca projektów scenograficznych najwybitniejszych malarzy i scenografów od czasów II wojny światowej do współczesności została wyróżniona Marką Radia Kraków. Wydała także książkę autorstwa Anny Woźniakowskiej pt. „Kraków zasługuje na operę” – kompendium wiedzy i przewodnik po dziejach krakowskiej sceny. Publikacja została uhonorowana tytułem „Krakowskiej Książki Listopada 2014”. Dziesięciolecie swojej działalności w gmachu przy Lubicz 48 upamiętniła albumem „Opera Krakowska 2008-2018” pod redakcją Elżbiety Toszy. W wydawnictwie znalazło się ponad 100 fotografii z wydarzeń, które odbyły się w latach 2008-2018, a także wypowiedzi i wspomnienia artystów oraz pracowników. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:19 Archi-Szopa – polska antynagroda dla najgorszego nowego obiektu architektonicznego Krakowa, przyznawana corocznie przez specjalne jury oraz samych krakowian. Patronem konkursu jest „Gazeta Wyborcza”. Pomysł powstał w 2001 roku. Wtedy też po raz pierwszy przyznano statuetkę Archi-Szopy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:46 Park położony jest na płaskim terenie, z niewielkim uskokiem znajdującym się wzdłuż północnego skraju. Usytuowany jest w bliskim sąsiedztwie kolejowego dworca głównego i dworca autobusowego. Park otacza niemal ze wszystkich stron zwarta zabudowa – wyjątkiem jest krótki fragment wzdłuż ulicy Zygmunta Augusta, gdzie znajduje się Pałac Mańkowskich z ogrodem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:52 W dniach 24–26 czerwca 1868 roku odbywały się uroczyste obchody 300. rocznicy podarowania Towarzystwu Strzeleckiemu srebrnego kura według legendy przez króla Zygmunta Augusta, chociaż w rzeczywistości był to dar krakowskich rajców. Jubileusz ten połączony był ze zjazdem starszyzny i braci kurkowych z innych polskich miast i przyczynił się on do dalszego wzrostu znaczenia Bractwa, a Celestat stawał się coraz ważniejszym ośrodkiem życia kulturalnego oraz towarzyskiego Krakowa. W latach 1874–1875 pałacyk Towarzystwa Strzeleckiego został rozbudowany o reprezentacyjną Salę Strzelecką według projektu Adama Nowickiego. W przebudowanym i powiększonym obiekcie organizowano wszelkiego rodzaju bale, maskarady karnawałowe i festyny. W Ogrodzie Strzeleckim w 1875 roku przez jeden sezon w drewnianym budynku z widownią na 500 osób grał zespół Starego Teatru. Obiekt ten został wzniesiony przez budowniczego Klafnera, z kolei urządzeniem sceny zajął się maszynista Berwald. W budynku tym w razie niepogody organizowano również koncerty orkiestr, które na ogół odbywały się w ogrodzie. Przedstawienia teatralne w dni powszednie były jednak zagłuszane przez odgłosy strzałów z powodu przeprowadzanych ćwiczeń i zawodów strzeleckich. W związku z tym postanowiono wybudować drugi obiekt teatralny po przeciwnej stronie ulicy Lubicz, w Ogrodzie Angielskim, określanym w tej części również mianem „Pod Wilkiem” Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:55 W okresie międzywojennym Ogród Strzelecki był miejscem urozmaiconego życia kulturalnego, towarzyskiego i politycznego, jako że odbywały się tu zebrania różnych stronnictw i ugrupowań politycznych. W tym czasie ogród był odwiedzany przez wiele wybitnych osobistości. W 1919 roku odbyło się pierwsze po czteroletniej przerwie strzelanie o tytuł króla kurkowego. Gościem na tym wydarzeniu był generał Józef Haller, który oddał honorowy pierwszy strzał. W październiku tego samego roku strzelnicę odwiedził Naczelnik Państwa, marszałek Józef Piłsudski. 13 maja 1923 roku braci kurkowych i ogród odwiedził marszałek Francji, Wielkiej Brytanii i Polski Ferdinand Foch. 16 czerwca tego roku Towarzystwo gościło prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. 1 października 1927 roku Celestat odwiedził również jego następca, profesor Ignacy Mościcki. W Ogrodzie Strzeleckim odbyła się także pierwsza w Krakowie prezentacja radia na kryształki, niestety nieudana ze względu na rozstrojenie odbiornika, wskutek czego nie udało się uzyskać połączenia z Warszawą. W czerwcu 1936 roku wskrzeszono tradycję uroczystych pochodów orszaku królewskiego z Celestatu na Rynek Główny w okresie Dni Krakowa. 15 czerwca 1939 roku odbyło się natomiast ostatnie przed wybuchem II wojny światowej strzelanie o godność króla kurkowego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:20 Ulica Sławkowska w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:50 Zgodnie z relacją Jana Długosza pierwsza budowla miała powstać w formie murowej w roku 1263. Jednak badania archeologiczne wskazują na to, iż świątynia z cegły powstała dopiero w początkach XIV wieku. Była to budowla halowa, dwunawowa z wydłużonym prezbiterium. Wielokrotnie świątynię spotykały nieszczęścia. W roku 1397 uległa płomieniom i została częściowo spalona. W roku 1443 gmach został zniszczony przez trzęsienie ziemi. W kolejnych wiekach kościół trawiły pożary. Największe miały miejsce w 1494, 1528, 1544 i 1589 r. Zanim kościół otrzymał ostateczny kształt, w XIV i XV wieku był budowlą halową, a jego ściany zdobiły boczne ołtarze ze świętą Dorotą, Matką Boską i tryptykiem gotyckim przedstawiającym Ukrzyżowanie. W XVI wieku przebudowano korpus kościoła, zmieniając go na budowlę trójnawową. Efekt ten uzyskano poprzez obniżenie naw bocznych, ponad którymi umieszczono empory (zabudowane loże). Wiek XVII przyniósł zmiany we wnętrzu świątyni. Poszerzono wówczas przyziemie wieży, urządzając w niej kaplice, stworzono kaplicę Matki Boskiej Częstochowskiej (wówczas nazywanej kaplicą św. Zofii), ustawiono też nowy monumentalny ołtarz oraz nagrobek Michała Giedroycia. Wiek XVIII to przede wszystkim wkomponowanie w dotychczasową bryłę późnobarokowych ołtarzy bocznych. Na przełomie XVIII i XIX wieku władze austriackie skasowały zakon marków i przeznaczyły świątynię dla księży emerytów. Wówczas kościół zaczał się chylić ku upadkowi. Brak uposażenia zakonnego, zubożenie mieszkańców Krakowa, brak prac renowacyjnych przyczyniały się do niszczenia budowli i jej wyposażenia. Częściowy remont przeprowadzono dopiero w 1841 roku, ale na gruntowną restaurację trzeba było czekać aż do 1894 roku. W roku 1961 Karol Wojtyła powołał tutaj Instytut Liturgiczny (później imienia bł. Michała Giedroycia), a rektor kościoła ks. Wacław Świerzawski przeprowadził renowację świątyni. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:51 Po prawej stronie od głównego wejścia znajduje się wspomina powyżej kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej. Wezwanie to zostało zmienione w połowie XIX wieku. Wcześniej była to kaplica poświęcona świętej Zofii, a opiekowało się nią bractwo świętej Zofii. Pamiątką po poprzedniej patronce jest figura Świętej oraz znajdujący się w antepedium ołtarza jej wizerunek z córkami oraz członkami bractwa. W samym ołtarzu, pochodzącym z połowy XVII wieku, możemy zobaczyć kopię cudownego wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej w srebrnej sukience. Zaś w zwieńczeniu konstrukcji kaplicy przedstawiona jest scena ofiarowania Marii w świątyni Jerozolimskiej. Po prawej stronie wejścia do kaplicy znajduje się z kolei klasycystyczny, wykonany w XVIII wieku, ołtarz świętego Erazma. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:53 Nawa główna jest wyższa od naw bocznych, co podkreśla bazylikowy charakter świątyni. Na poszczególnych przęsłach umieszczono barokowe ołtarze, które nawiązują do historii zakonu Marków. Przyjrzymy się im począwszy od pierwszej pary filarów od strony chóru. Po lewej stronie znajduje się ołtarz świętej Anny Samotrzeć, w którego antepedium znajduje się wizerunek Matki Boskiej Bolesnej. Po stronie przeciwnej możemy zobaczyć ołtarz Matki boskiej Bolesnej, gdzie oprócz wizerunku maryjnego umieszczono postać Chrystusa frasobliwego. Na kolejnych filarach znajdują się kolejne: po lewej – Michała Archanioła, często zasłaniany przedstawieniem Chrystusa Salwatora. Na mensie ustawiono diakonów z zakonu Marków; po stronie prawej znajduje się ołtarz poświęcony świętej Zofii z córkami, z figurami św. Katarzyny i św. Barbary. Ostatnia ze świętych dziewic – Małgorzata umieszczona została na zasuwie ołtarza. Całość kompozycji pochodzi z 1751 roku. Tuż przy łuku tęczowym, po lewej stronie, możemy zobaczyć ołtarz świętego Cyriaka, legendarnego biskupa Jerozolimy, który pomógł cesarzowej Helenie odnaleźć drzewo Krzyża świętego. Patrona adorują postaci świętych: Demetriusza i Salecjusza. Po stronie przeciwnej znajduje się ołtarz świętego Marka Ewangelisty i świętego Kleta, założyciela zakonu. Kleta umieszczono również na mensie ołtarzowej obok świętego Augustyna – twórcy reguły zakonnej. Mamy więc trzy postaci związane z krakowskim zakonem – ojca zgromadzenia, autora reguły i patrona świątyni. Na antepedium ołtarza umieszczono zaś wizerunek tutejszego przeora – świętobliwego Jakuba Sojeckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:55 Kierując się w stronę prezbiterium, przy samym łuku tęczowym, mijamy po lewej stronie rokokową ambonę. Nadano jej kształt serca, z którego wyrasta krzyż (serce z krzyżem to symbol białych augustianow, marków – nosili go na swoich habitach). Naprzeciwko ambony znajduje się posąg, przedstawiający Michała Archanioła walczącego ze smokiem. Autorem tego powstałego około 1730 roku dzieła jest Baltazar Fontanna. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:56 Po lewej stronie ołtarza głównego możemy zobaczyć nagrobek bł. Michała Giedroycia. Nagrobek umieszczono w arkadowej wnęce. Został wykonany na początku XVII wieku z marmuru i piaskowca – ma cechy zarówno renesansowe, jak i manierystyczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:02 Kościół Świętego Marka Sławkowska Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:06 Początkowo wschodnią część ulicy nazywano Szrotarską, mieszkał przy niej szrotmistrz miejski (na rogu z ul. Szpitalną). Przewoził beczki piwa i wina od producentów do szynków wraz z wynoszeniem z piwnic i wnoszeniem do nich oraz załadunkiem. Opłaty pobierane przez szrotmistrza związane z monopolem miasta na ten przewóz były w średniowieczu jednym z ważnych źródeł dochodów Krakowa. System tego miejskiego monopolu funkcjonował od końca XIV w. do co najmniej XVI w. Zachodnia część ulicy od strony Reformatów nosiła nazwę Rogackiej – od charakterystycznego rogatego kształtu kapeluszy zakonników klasztoru św. Marka. Wschodni odcinek ulicy był też nazywany ul. św. Scholastyki. Ulica otrzymała nazwę św. Marka w końcu XIX wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:07 11 sierpnia 2023 roku przy kamienicy na ulicy św.Marka 8 w Krakowie odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy upamiętniającej Państwa Karłowskich Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:11 Gmach Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Pijarskiej 1, na rogu z ul. św. Marka 2–4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:12 W latach 90. XX wieku gmach był siedzibą Banku Przemysłowo-Handlowego. W 1998 przeszedł remont generalny. Obecnie mieści jeden z oddziałów banku Pekao Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:13 Kamienica reprezentuje styl klasycyzującej secesji. Posiada dwie elewacje frontowe. Elewacja od strony ulicy Pijarskiej jest siedmioosiowa. W jej centralnej części znajduje się ryzalit, zwieńczony frontonem. W parterze umieszczono metalową bramę, wykonaną w firmie J. Goreckiego. Obok niej znajduje się kartusz z inskrypcją: "RADA POWIATOWA". Okna parteru, a na ryzalicie także pierwszego piętra zostały zwieńczone półkoliście, natomiast pozostałe – prostokątnie. Elewacja pięter podzielona jest pilastrami. Na drugim piętrze zaprojektowano symetrycznie dwa balkony z metalowymi balustradami. Elewacja od strony ulicy św. Marka jest ośmioosiowa. Na szerokości dwóch pierwszych osi znajduje się ryzalit Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:15 7 – kamienica projektu Józefa Pokutyńskiego (1878), była siedzibą Konsulatu Generalnego Republiki Węgierskiej (do września 2009 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:19 Kamienica Pod Pszczółkami Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:37 Kamienica Pod Pszczółkami wpisuje się w kontekst architektoniczny okolicy, a w jej formie wyraźnie widać nawiązania do dawnej architektury. Odwołanie do lokalnej tradycji stanowi rozbudowany portal, oblicowany kamieniem, tralki oraz attyka. Funkcję godła kamienicy pełnią trzy pełnoplastyczne rzeźby przedstawiające pszczoły, umieszczone między oknami pierwszego i drugiego piętra. Motyw pszczoły nawiązuje do biblijnego symbolu pracowitości oraz oszczędności i był często wykorzystywany do dekoracji budynków stanowiących inwestycje Kas Oszczędności Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:40 KAMIENICA POD PSZCZÓŁKAMI - www.szlakmodenizmu.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 20:45 10 Kościół św. Marka w Krakowie – na rogu ulicy Sławkowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 21:50 15 (róg ul. św. Jana 20) Kamienica Kołłątajowska (Popielów) – przerobiona przez Franciszka Placidiego z dwóch kamienic mieszczańskich na zlecenie cystersów z Jędrzejowa. W latach 1782–1791 zamieszkiwał tu ks. Hugo Kołłątaj. Na początku XIX w. należała do rodziny Wielogłosowskich, którzy w 1817 odsprzedali ją Konstantemu Popielowi. W tej kamienicy odbywały się spotkania czwartkowe gromadzące elitę intelektualną Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 21:54 Na miejscu obecnego pałacu znajdowały się wcześniej dwie kamienice, istniejące od XIV w., a w XV w. rozbudowane. W południowej części była to kamienica Wilkowiczowska (od nazwiska kupców krakowskich wiców, którzy byli jej właścicielami przez cały XVII w.), w XVII w. przebudowana w stylu barokowym (pozostały z niej elementy kamieniarki, m.in. portale w oficynie)[3][2][6]. W północnej części pałacu (w narożu ulic) znajdowała się kamienica Wosińskich[7][2][8], w XVII w. nadbudowana o drugie piętro[7][2]. W XVIII w. obie kamienice popadły w ruinę, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 23:33 Dla realizacji tej koncepcji kanonik Sebastian Alojzy Sierakowski przygotował liczne projekty, między innymi w 1820 roku oraz na krótko przed swoją śmiercią (1824), w których altana przybrała formę murowanego pawilonu o klasycystycznej architekturze. Choć finalnie budynek powstał w oparciu o plany innego architekta, to jego zaprojektowanie przypisywano często właśnie Sierakowskiemu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 10:58 W 1983 roku Celestat został ostatecznie przekazany Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa. Rozpoczęły się trwające kilka lat prace remontowo-adaptacyjne budynku, prowadzone ze środków społecznych, które miały przygotować obiekt do zorganizowania w nim stałej ekspozycji strzeleckich pamiątek. W 1985 roku rozpoczęto rewaloryzację parku. Przewidywano wówczas odbudowanie muru od strony ulicy Bosackiej, wyeksponowanie dawnej fosy strzelniczej i budowę ogrodzenia. Park miał być strzeżony i zamykany na noc – jako, że poniekąd właśnie sąsiedztwo dworca kolejowego i działalność jego bywalców spowodowały dewastację parku. W lutym 1988 roku została wydana uchwała Rady Narodowej Miasta Krakowa, na mocy której rozszerzono perspektywiczny program ochrony i rewaloryzacji zabytków Krakowa o pięć zabytkowych parków, wśród których obok Plant, Parku Decjusza, ogrodu przy pałacu biskupów krakowskich na Prądniku Białym i ogrodu przy Dworze Łowczego przy ulicy Kościuszki znalazł się również Park Strzelecki. Dokument ten był precedensem, gdyż nigdy do tej pory nie finansowano z Funduszu Ochrony Zabytków porządkowania obiektów zieleni. Jeżeli były one odnawiane to tylko jako łączące się z remontowanym zabytkiem architektury. Park natomiast samodzielnie nie pojawiał się dotąd w dokumentacji jako przedmiot rewaloryzacji. W kwietniu 1991 roku, po przemianach ustrojowych Bractwo uzyskało unieważnienie decyzji o konfiskacie mienia z lat 50. XX wieku od ministra spraw wewnętrznych. Jeszcze 20 marca 1991 roku w Ogrodzie Strzeleckim, przy neogotyckim pałacyku Celestatu brakowało popiersia Marcina Oracewicza. Od 1997 roku na terenie ogrodu, w Celestacie działa oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, poświęcony kolekcji krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego, gromadząc i opracowując jego pamiątki. W czerwcu 2000 roku Park Strzelecki został przekazany przez Bractwo Kurkowe, które jest jego właścicielem w użyczenie gminie, początkowo na 10 lat. Koszty utrzymania terenu, remontów i napraw bieżących ponosi gmina miejska Kraków. W tym czasie z okazji podjęcia przez braci kurkowych inicjatywy ustawienia pomnika Jana Pawła II w Ogrodzie Strzeleckim cały park został uporządkowany i ogrodzony. W 2012 roku, po lewej stronie od wejścia do parku od strony skrzyżowania ulic Lubicz i Bosackiej, na południe od Celestatu odbudowano historyczny dom ogrodnika. Realizacja została ufundowana jako dar abdykacyjny na rzecz Krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego przez króla kurkowego z lat 2011/2012 Józefa Hojdę. Obecnie (2019) obiekt ten mieści fryzjernię i ma służyć wzmacnianiu budżetu ogrodu[ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:32 Pomnik króla Zygmunta Augusta – odsłonięty 10 czerwca 1883 roku, ufundowany przez byłego króla kurkowego Adolfa Opida, brata przyrodniego aktorki Heleny Modrzejewskiej. Posąg został zaprojektowany przez Walerego Gadomskiego i odkuty w kamieniu pińczowskim przez Michała Korpala. Wyobraża króla w pozycji stojącej, ubranego w XVI-wieczny strój, w jednej ręce trzymającego zwój, zaś drugą ręką wspartego na filarku z herbem Polski. Posąg umieszczono w południowej części parku, na wysokim, wielobocznym cokole. Postać króla została była zwrócona twarzą do przybywającej do ogrodu publiczności. Ustalono wówczas, iż w tym położeniu postać króla wzbudza większy szacunek i wspomnienie historii u odwiedzających ogród oraz wita wzrokiem wszystkich przybywających Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:35 Pomnik papieża Jana Pawła II – odsłonięty 1 lipca 2000 roku. 13 maja nastąpiło wmurowanie aktu erekcyjnego, w dniu Święta Matki Bożej Fatimskiej, w jubileuszowym – 2000 roku. Przedstawia siedzącą postać Ojca Świętego. Inspiracją była fotografia autorstwa Artura Mariego wykonana 17 listopada 1999 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:37 Kompozycja „Bitwa pod Grunwaldem” – umieszczona w 2010 roku. Kompozycja rzeźbiarska przypomina drzwi lub bramę. Na progu umieszczono napis „15 lipiec 1410”. Z jednej strony „futryny” znajduje się król Władysław Jagiełło podczas walki z Krzyżakami, z drugiej strony kompozycji wyrzeźbione zostały sylwetki ludzi i dwa krzyże. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:40 Pomnik upamiętniający 30. rocznicę wydarzeń Jesieni Ludów w Europie. Ufundowany przez Czesława Dźwigaja Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:43 Księga upamiętniająca królów kurkowych panujących w latach 1964–1999. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:47 Od strony zachodniej – czyli dzisiejszej ul. Bosackiej ogród został odgrodzony długim murem. Wzdłuż tego muru znajdowała się strzelnica, gdzie członkowie Bractwa ćwiczyli strzelanie, tam odbywały się konkursy strzeleckie i doroczna walka członków Bractwa o tytuł króla kurkowego. Przy północno-zachodnim krańcu ogrodu postawiono niewielką kamienicę. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:49 W 1945 Bractwo Kurkowe wznowiło swoją działalność – została wówczas przyjęta nazwa Towarzystwo Strzeleckie. Towarzystwo funkcjonowało tylko do 1951 - wtedy ponownie je rozwiązano, a zabudowania w Parku Strzeleckim skonfiskowano. Dokonano wiele zniszczeń na terenie parku – mur został wyburzony, budynek Celestatu oddano do użytku krakowskiemu Klubowi Sportowemu „Kolejarz”. Kolejnej reaktywacji Towarzystwo doczekało w 1957 - dzięki inicjatywie Wincentego Bogdanowskiego park oraz pałacyk znowu stało się własnością krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego. W latach 90-tych podjęto wiele prac w kierunku odnowienia parku, zbudowano nowe ogrodzenie, przeprowadzono kompleksowy remont w neogotyckim pałacyku. W 1997 budynek Celestatu w porozumieniu z Towarzystwem Strzeleckim został zajęty przez Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Ekspozycję tego oddziału muzealnego stanowi stała wystawa zatytułowana Z dziejów Krakowskiego Bractwa Kurkowego i prezentuje liczne pamiątki i dokumenty związane z historią i działalnością Bractwa, medale, zdjęcia, monety, wszelkiego rodzaju militaria. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 11:54 W Ślemieniu ukończył dwuklasową szkołę powszechną, następnie uczęszczał do gimnazjum w Wadowicach, które ukończył z wyróżnieniem. W gimnazjum był prezesem czytelni studenckiej oraz kierownikiem orkiestry gimnazjalnej. Aktywnie działał w „Sokole”, był zastępowym w Pierwszej Wadowickiej Drużynie Skautowej i. Stanisława Żółkiewskiego. Po zdaniu matury z odznaczeniem rozpoczął studia na Wydział Prawa i Administracji UJ w Krakowie, wstąpił do Drużyn Strzeleckich. Za dobre wyniki w nauce Wydział Krajowy przyznał mu stypendium im. Ignacego Marynowskiego w kwocie 400 koron rocznie aż do ukończenia studiów (w tym czasie za stancję z całkowitym utrzymaniem płacił 34 korony miesięcznie). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 12:15 Pomnik króla Jana III Sobieskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 12:20 Pomnik-obelisk upamiętniający 750-lecie Bractwa Kurkowego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 20:06 Pomnik-obelisk upamiętniający 50. rocznicę odnowienia Bractwa Kurkowego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 20:11 Pomnik-obelisk (sześcian) upamiętniający cztery wydarzenia o dziejowych znaczeniach Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 20:40 Księga upamiętniająca królów kurkowych panujących w latach 1964–1999 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:42 Tablica upamiętniająca generała Józefa Hallera – pierwszego honorowego brata kurkowego w niepodległej Polsce (tytuł nadano 3 sierpnia 1919), ufundowana przez brata kurkowego Leszka Glanowskiego w 2012 roku. W górnej części tablicy znajduje się wyobrażenie orła oraz łodzi. Tablica upamiętnia również wizyty marszałka Ferdinanda Focha 13 maja 1923 roku, prezydenta Stanisława Wojciechowskiego 16 czerwca 1923 roku i prezydenta Ignacego Mościckiego 1 października 1927 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:44 Tablica upamiętniająca 10. rocznicę wzniesienia pomnika Jana Pawła II w Parku Strzeleckim, ufundowana przez króla kurkowego 2006 Jerzego Turbasę z żoną. Tablicę odsłonięto 1 lipca 2010 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:46 Tablica upamiętniająca spotkanie braci kurkowych z Janem Pawłem II w listopadzie 2001 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:50 Tabga (gr. Heptapegon, „siedem źródeł”) – niewielki region położony u północnych wybrzeży Jeziora Tyberiadzkiego w Galilei, w północnym Izraelu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:52 Wykopaliska archeologiczne prowadzone na tym terenie na przestrzeni XX w. (Mader, Schneider, Bagatti, Loffreda) przyczyniły się do odkrycia pozostałości trzech różnych bizantyjskich sanktuariów: bazyliki rozmnożenia chleba z IV-V w., sanktuarium prymatu z IV w. oraz kaplicy błogosławieństw z końca IV w. Dwoma ostatnimi sanktuariami opiekują się dzisiaj franciszkanie z Kustodii Ziemi Świętej. Bazylika rozmnożenia chleba znajduje się z rękach benedyktynów niemieckich. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 23:56 Tablica upamiętniająca wzniesienie pomnika Jana Pawła II w Izdebniku pod patronatem Bractwa Kurkowego. Pomnik, ufundowany przez króla kurkowego 2008 Tadeusza Rysia z żoną, odsłonięto 21 września 2008 roku, upamiętniając 30. rocznicę wyboru Jana Pawła II na papieża. Sześciokątną tablicę odsłonięto 7 listopada 2008 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:10 Tablica upamiętniająca wydanie pamiątkowego albumu, poświęconego związkom Jana Pawła II z Bractwem Kurkowym. Album jako dar abdykacyjny króla kurkowego 2013 Mirosława Malinowskiego, został wydany w 2016 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:13 Symbolem YMCA od 1917 jest czerwony równoboczny trójkąt symbolizujący równomierny rozwój ducha, umysłu i ciała. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:15 Tuż po zakończeniu I wojny światowej polska YMCA zorganizowała w Krakowie schronisko dla żołnierzy, a dla oficerów – Dom Oficera Polskiego. Ponadto tworzyła boiska sportowe, prowadziła kino dla wojskowych z najnowszym repertuarem oraz wybudowała pierwszy w Krakowie kryty basen[2]. W lesie na Lubogoszczy w Beskidzie Wyspowym organizacja wybudowała czynną do dzisiaj Bazę Szkoleniowo-Wypoczynkową Lubogoszcz dla młodzieży i dorosłych Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:18 Jednym z głównych pól działalności organizacji jest sport i kultura fizyczna. Działacze organizacji, którzy wsławili się na tym polu, to między innymi: Robert Roberts z YMCA Boston, który w 1881 wprowadza termin „body building” James Naismith ze Springfield YMCA College, który w 1891 tworzy zasady koszykówki William G. Morgan z Holyoke YMCA, który w 1895 tworzy zasady siatkówki. W budynkach YMCA w Polsce w powojennych latach 40. grywano jazz. Zakazano tego w 1949 roku. Szczególnie drastycznie rozprawiono się z jazzem w łódzkiej siedzibie YMCA, gdzie spalono całą bibliotekę, a płyty potłuczono Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:09 - A to ci niespodzianka! Skąd się wziął ten róż? Pamiętam z moich kolejnych pobytów w Krakowie, że kościół miał na zewnątrz kolor jasnoszary. Ale ta nowa barwa mi się podoba. Jest wesoła - powiedziała Marta Marosz ze Słupska. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 00:26 Otóż zadaniem projektodawcy jest wykorzystanie tych wszystkich danych, celem utworzenia gotowego parku w jaknajszybszym czasie i unikanie niepotrzebnego nakładu. Biorąc udział w dziale ogrodnictwa wystawy przy- rodniczo-lekarskiej, wziąłem sobie za zadanie przedstawić plan higienicznego pod każdym względem parku. Zaś wobec ubytku tak ulubionego Ogrodu Strzeleckiego, który uległ z natury rzeczy rozparcelowaniu, nadałem parkowi temu cechy, mogące temuż to zacnemu Towarzystwu słu żyć w przyszłości za podstawę przy zakładaniu dla sie bie ogrodu lub parku. Z tego także powodu nadałem planowi tytuł Kra kowskiego Parku Strzeleckiego i obok „sytuacyi projektu", która znawcom zupełnie starczy, wykonałem „widok pro jektu" celem ułatwienia Szan. ogołowi Czytelników towa rzyszenia mi przy następująccm objaśnieniu. Na wstępie widzimy bramę wjazdową, do której zdążają trzy różne, z miasta prowadzące drogi, a miano wicie: dwie przez rogatkę Mogilską koło pamiątkowej wierzby Dra Brodowicza, lub wzdłuż nowo założonych szkółek firmy L. Freege, trzecia zaś, może najdogodniej sza od rogatki Rakowickiej wzdłuż cmentarza i dóbr Olsza, JWHr. Ant. Potockiego. Obszernym zajazdem przechodzimy obok budynku restauracyjnego i wzdłuż żelaznych sztachet do parku przez wewnętrzną, również żelazną bramę, dalej zaś kro cząc, dochodzimy do budynku administracyi, którędy członkowie nic przechodząc wcale przez park, mogą zdą żyć do strzelnicy. Oprócz wspomnianych bram, istnieje na przeciwle głej stronie parku inna brama wchodowa, dla publiczności zdążającej do parku od strony rogatek warszawskich. Tą czy ową bramą wchodząc, znajdzicmy się odraza w środku parku, którego centrum stanowi budynek strze lecki z obszerną salą balową, otoczony ogrodem restaura cyjnym, obsadzonym akacyą kulistą, drzewem, jak wiemy, niezmiernie czystem, a dającem odpowiedni, nie zbyt gę sty, a uroczy cień. Obszerna weranda oszklona, zapewnia publiczności schronienie w razie niespodziewanego deszczu. Całość do tyka ogródków różanych (Rosarium), które sięgając swemi skrzydłami aż do stawu obejmują obydwa pawilony dla muzyki, większy i mniejszy. Z werandy i ogródka restauracyjnego przepyszne roztaczają się widoki. Na prawo widać w oddali olbrzymi parter kwiatowy, na tle ciemnej zieleni świerkowej, podczas gdy w lewej stronie bawi nasze oko powierzchnia obszernego stawu z fontanną, wyspa o wieloletnich drzewach, a na niej sztuczne skały, wodospad i t. p. Park cały z natury swego położenia rozdziela się na dwie części. W lewo wciąż idąc od głównego wejścia, napotkamy, przeszedłszy wzdłuż rzędu stołów restaura cyjnych, obszerny plac zabaw dziecinnych, z kioskiem na rekwizytu zabawowe. Nieco dalej po przejściu mostka nad rzeczką widzimy „pleasure grounds''1 pod „lawn tennis", „croquette", a nawet nadające się pod „cricket". Obsadzenie drzew i krzewów, kontury ścieżek, liczne mostki, niewielkie przestrzenie trawników, altanki i wiele innych urozmaiceń na całej tej lewej, mówiąc dokładnie zachodniej stronie parku, czynią ją ulubioną dla młodzic- rzy. Tu napotykamy mleczarnię pod szczerze włościańską strzechą, naokół której rozrzucone lipy, darząc nas swą Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 11:40 Cały kompleks wpisany jest do rejestru zabytków i obejmuje następujące wpisy: Ogród Strzelecki wraz z pomnikami (A-578 z 15.05.1976), Pałacyk Bractwa Kurkowego przy ul. Lubicz 16 (A-326 z 02.01.1968), Pawilon Bractwa Kurkowego na rogu ul. Bosackiej 3 i ul. Topolowej 3 (A-1030 z 27.08.1996). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 11:43 W 1851 roku siedzibę bractwa odwiedził Franciszek Józef I, który oddał trzy strzały do specjalnej tarczy i złożył podpis w pamiątkowej księdze. Ponowna wizyta cesarza miała miejsce w 1880 roku. Franciszek Józef I podarował wówczas zestaw do parzenia herbaty ze srebra i kości słoniowej, wykonany w Wiedniu przez Josepha Karola Klinkoscha. 7 lat później w Celestacie przebywał jego następca, arcyksiążę Rudolf. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:00 Oprócz wymienionych już rzeźb Gadomskiego, przed Celestatem znajduje się popiersie Marcina Oracewicza z 1890 roku, bohatera obrony miasta przed Rosjanami w czasie konfederacji barskiej w 1768 roku, dłuta Michała Korpala. Czesław Dźwigaj jest autorem stojącego nieopodal pomnika Jana Pawła II z 2000 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:08 Janusz Jan Kanty Bogdanowski (ur. 16 sierpnia 1929 w Krakowie, zm. 16 kwietnia 2003, tamże) – polski architekt i urbanista, architekt krajobrazu, nauczyciel akademicki, znawca i popularyzator zabytków budownictwa obronnego i sztuki ogrodowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:11 Autor wielu książek, kilkudziesięciu projektów z zakresu urbanistyki, konserwacji i zieleni oraz kilkuset artykułów dotyczących zagadnień konserwatorskich: urbanistycznych, architektonicznych, związane ze sztuką ogrodową, ochroną krajobrazu, opracowań metodycznych do studiów i projektowania oraz planowania krajobrazu, prace słownikowe i systematyka architektury obronnej. Jeden z prekursorów ochrony zabytków Twierdzy Kraków. Pochowany na cmentarzu Rakowickim w Krakowie (pas 25 zach.). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:24 Romuald Maksymilian Loegler (ur. 28 lipca 1940 w Sokołowie Małopolskim) – polski architekt, członek SARP (1964), laureat Honorowej Nagrody SARP (1994); wydawca, członek Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (SKOZK). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:26 Został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi (2003) i Krzyżem Kawalerskim (2023) Orderu Odrodzenia Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:34 KRAKÓW WALCZY Z DESZCZEM - Gazeta - 15.09.2024 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:43 DNI DZIEDZICTWA 2025 - www dnidziedzictwa.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:53 Obchody 100-lecia odsłonięcia Pomnika Grunwaldzkiego oraz odsłonięcie rzeźby parkowej I.J. Paderewskiego – to sobotnie (17 lipca) wydarzenia w ramach krakowskich obchodów 600-lecia bitwy pod Grunwaldem. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 12:55 Kolejna odsłona obchodów 600-lecia bitwy pod Grunwaldem we wrześniu. Organizatorami obchodów są: Urząd Miasta Krakowa oraz Rada Miasta Krakowa. Współorganizatorami są: Krakowska Kongregacja Kupiecka, Zamek Królewski na Wawelu, Uniwersytet Jagielloński oraz Bractwo Kurkowe. Partnerem projektu jest Krakowskie Biuro Festiwalowe oraz Biblioteka Polskiej Piosenki, a patronują mu: TVP Kraków, Radio Kraków, Dziennik Polski, portal Onet.pl, Miesięcznik Karnet, portal Magiczny Kraków, Dwutygodnik Miejski KRAKÓW.PL oraz portal Kraków.travel. (JD/PW). www.krakow.pl/aktualnosci/1456,33,komunikat,paderewski_upamietniony_.html Artykuł archiwalny Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:04 W Krakowie znajduje się blisko 60 pałaców i pałacyków, które są prawdziwymi perełkami architektonicznymi. Spora część z nich to zabytki. Chociaż początkowo pałace i pałacyki były głównie zamieszkałe przez biskupów czy dygnitarzy, dzisiaj jednak wiele z nich pełni funkcje biurowców, hoteli, czy muzeów. Specjalnie dla was przygotowaliśmy listę najpiękniejszych tego typu budowli w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:07 Pałac Ogińskich i Potulickich Pałac Ogińskich i Potulickich to zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Józefa Piłsudskiego 4, na Nowym Świecie. Pałac został wybudowany w 1879 roku według projektu Filipa Pokutyńskiego jako pałac miejski Ogińskich i Potulickich. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:09 Pałacyk Marfiewicza w Krakowie Pałacyk Marfiewicza w Krakowie to neorenesansowa rezydencja wzniesiona dla Antoniego Marfiewicza, krakowskiego bankiera i przemysłowca w połowie XIX wieku. Była to rozbudowa istniejącego na tym miejscu domu mieszkalnego wg projektu Filipa Pokutyńskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:43 Kamienica przy ulicy Basztowej 4 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Basztowej, na Kleparzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:46 ul. Basztowa 5 – kamienica zbudowana ok. 1890 według projektu Tomasza Prylińskiego, przebudowana ok. roku 1930. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:51 ul. Basztowa 6–8 – gmach Towarzystwa Ubezpieczeń „Florianka” zbudowany w 1886 r. według projektu Tomasza Prylińskiego i Tadeusza Stryjeńskiego. Obecnie w budynku mają siedzibę: Państwowa Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna II st. im. Fryderyka Chopina oraz Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I stopnia im. I.J. Paderewskiego oraz kompleks z reprezentacyjną salą koncertową Akademii Muzycznej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:05 ul. Basztowa 10 (ul. Krowoderska 1) – kamienica zbudowana w 1929 według projektu Wacława Krzyżanowskiego, budowała firma Romana Bandurskiego i Emila Allweila Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:16 Portal wejściowy od strony ulicy Długiej zdobią płaskorzeźby: alegorie handlu i przemysłu oraz sowa-symbol mądrości, wykonane przez Konstantego Laszczkę. Dom posiada kutą bramę, a na szczycie fasady umieszczono żaglowiec z godłem Izby Handlowo-Przemysłowej wykonany z blachy w 1905. Hall i klatka schodowa są dekorowane stiukami; witraże przedstawiające symbole przemysłu i handlu: lokomotywę parową, słup telegraficzny oraz fabrykę wykonano według projektów Franciszka Mączyńskiego w Zakładzie Witraży Władysława Ekielskiego i Antoniego Tucha. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:20 Jest to obecnie znaczące miejsce na kulturalnej mapie Krakowa odwiedzane przez czytelników w każdym wieku. Wystrój wnętrza został zaaranżowany pod okiem Romualda Loeglera w 2010. Odbywają się tu warsztaty dla dzieci, spotkania z twórcami, autorami książek. W księgarni bywali: Sławomir Mrożek, ks. Adam Boniecki, Andrzej Stasiuk, Roma Ligocka, Jerzy Stuhr, Michał Rusinek i wielu innych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:27 Budynek został zaprojektowany przez Jerzego Struszkiewicza i Maksymiliana Burstina. Mimo iż starania o budowę nowej kamienicy na tej działce trwały już od 1911, nowy obiekt stanął tu dopiero w 1933, po dwuletniej budowie. Po rozpoczęciu budowy, działkę wraz z powstającym obiektem przejęło Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie „Feniks”, które mogło się już wtedy pochwalić awangardowym i supernowoczesnym budynkiem „Feniksa” wzniesionym przy Rynku w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:30 ul. Basztowa 17 – kamienica zbudowana w 1877 według projektu Jacka Matusińskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:39 Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa przeznaczyła posesję pod gmach tymczasowego banku emisyjnego. Budowę rozpoczęto w 1921 roku. Zapoczątkowano ją według projektu Kazimierza Wyczyńskiego. Po śmierci tego architekta (1923) jego miejsce zajął Teodor Hoffmann, który kierował pracami do ukończenia obiektu w 1925 roku. Tymczasem zlikwidowano Polską Krajową Kasę Pożyczkową, a w budynku umieszczono krakowski oddział Banku Polskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:43 Budynek jest przykładem architektury w nurcie klasycyzmu akademickiego, popularnego w latach 20. XX wieku, szczególnie w przypadku siedzib instytucji rządowych – władze odrodzonej Polski przywiązywały dużą wagę do odpowiedniego wizerunku takich gmachów, monumentalnego, by w ten sposób podkreślić siłę państwa i solidność jego podstaw. Dlatego również zlokalizowano bank w prestiżowym miejscu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 20:47 Gmach uchodzi za jeden z najlepszych przykładów klasycyzmu akademickiego, jakkolwiek niedługo po zakończeniu budowy krytycznie ocenił go Władysław Ekielski na łamach periodyku „Architekt”. Natomiast rzeźby, które zdobią obiekt częściowo reprezentują styl modernistyczny Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:42 Po odzyskaniu niepodległości, w 1921 roku, gmach stał się siedzibą wojewody krakowskiego. Na pierwszym piętrze mieściły się wówczas pomieszczenia reprezentacyjne oraz służbowe mieszkanie wojewody i wicewojewody Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:48 CESARSKIE ORŁY W GMACHU WOJEWODY - Gazeta Krakowska Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:52 W latach 1926–1927 został gruntownie wyremontowany. W 1932 roku był jednym z największych hoteli krakowskich (obok Hotelu Francuskiego), jako jeden z trzech (razem z Hotelem Francuskim i Grand Hotelem) posiadał bieżącą ciepłą i zimną wodę. Podczas II wojny światowej budynek przeznaczono na hotel dla oficerów niemieckich, a w latach 1945–1947 pełnił funkcję pomieszczeń dla repatriantów. W 1946 roku został zakupiony przez M. Krzysztoforskiego. Od 1950 roku znalazł się pod zarządem Dyrekcji Hoteli Miejskich, w 1958 roku przeszedł na własność skarbu państwa. Następnie od 1974 roku pozostawał pod zarządem Krakowskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego „Wawel-Tourist”, by w 1990 roku wrócić w ręce spadkobierców M. Krzysztoforskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 22:05 W czasach II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej działalność Akademii Sztuk Pięknych została zawieszona, a w gmachu w latach 1939–1943 mieściła się Staatliche Kunstgewerbeschule Krakau, czyli artystyczna szkoła zawodowa założona przez władze okupacyjne w miejsce ASP. W latach 1976–1979 wykonano projekt nowego skrzydła od strony ulicy Paderewskiego, które wzniesiono w latach 1989–1998 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 23:39 Obiekty przy ul. Pawiej pochodzą z różnych okresów - przełom XIX i XX wieku, okres międzywojenny oraz po 2005 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:43 Profesorowie, będący członkami kapituły św. Floriana, przychodzili do kolegiaty na różne nabożeństwa, na procesje, na zebrania kapitulne, tu fundowali ołtarze, przed którymi odprawiali msze św., a po śmierci przed tymi ołtarzami polecali się grzebać w ziemi uświęconej bliskością relikwii św. Floriana, a na ścianach i filarach polecali umieszczać swe pośmiertne epitafia. Prócz prepozyta, profesorowie z kapituły św. Floriana nie byli zbytnio zasobni, ale zapatrzeni w naukę, nie dbali o majątki, jedynie kankantor kolegiaty mógł liczyć na dochody z parafii św. Andrzeja w Olkuszu, która na stałe należała do kantorii. Uniwersytet bardzo ceniąc nowego profesora teologii, św. Jana Kantego, nadał mu tę najbogatsza prałaturę. Zdumienie wszystkich ogarnęło, gdy święty po paru tygodniach zrzekł się swej prałatury, widząc, że równocześnie musi prowadzić parafię w Olkuszu. Święty nie chciał parafii, która siedząc w Krakowie nie mógł się osobiście zajmować, tylko przez wikarego; nie chciał za nią odpowiadać; po rezygnacji zadowolił się skromniutką pensja, którą mu wydzielał uniwersytet. Zarabiał przepisywaniem ksiąg teologicznych dla pożytku swoich słuchaczy. Gdy od założenia i uposażenia Akademii krakowskiej upłynęło 10 lat, Jagiełło wybrał się na wojnę z Krzyżakami. W czasie bitwy królowi Jagielle zagroziło śmiertelne niebezpieczeństwo. Jeden z Krzyżaków, Dypold von Kikeritz przedarł się przez szeregi rycerskie na koniu i godził w króla. Zauważył to jeden z młodych polskich rycerzy, Zbigniew Oleśnicki, uderzył Krzyżaka i zgładził go. Młodzieniec ten poświęcił się później stanowi duchownemu. Polskie wojska, które przed bitwą polecały się opiece Matce Bożej, śpiewając pieśń „Bogurodzica” i polskim patronom, odniosły wielkie zwycięstwo pod Grunwaldem, którego pomnik stoi w pobliżu kościoła św. Floriana. Król, po powrocie do Krakowa, dziękował za zwycięstwo św. Stanisławowi na Wawelu, składając u jego ołtarza sztandary krzyżackie, a do św. Floriana przesłał wotum dziękczynne w postaci relikwiarza krzyżackiego należącego do komtura Henryka Bade (1365), które do dziś jest zachowane w skarbcu kościoła. Tego zaś rycerza, który mu ocalił życie, a potem poświęcił się służbie Bożej, mianował prepozytem w kolegiacie św. Floriana. Był to Zbigniew Oleśnicki, późniejszy biskup krakowski i kardynał. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:46 cięstwa, urządzając modły i procesje na intencję ojczyzny. Ile razy przyjeżdżali do stolicy królowie, czy hetmani wracający z wojny, cały uniwersytet z rektorem na czele witał ich przed kościołem św. Floriana u początku drogi królewskiej. Ile razy królowie, czy biskupi zmarli poza Krakowem, kolegiata przyjmowała ich ciało do swego kościoła i odprawiała egzekwie i stąd wyruszał kondukt pogrzebowy na Wawel. W r. 1683 kolegiatą wraz z całym uniwersytetem miała szczęście witać bohaterskiego króla Jana III Sobieskiego, który po rozgromieniu Turków wracał do Krakowa 23 grudnia tegoż roku. Król zostawił w kościele zdobyczna chorągiew turecką i odbył wjazd triumfalny drogą królewską. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:14 Po upadku niepodległości Polski prepozyt kościoła św. Floriana, ks. Sebastian Sierakowski przeżył wielką uroczystość patriotyczną. Mianowicie Senat Walnego Miasta Krakowa (utworzonego po Kongresie Wiedeńskim w r. 1815) postanowił sprowadzić zwłoki bohatera narodowego Tadeusza Kościuszki, który zamknął dzieje Polski przedrozbiorowej, do Krakowa i uumieścić je w krypcie św. Leonarda na Wawelu. Ciało Kościuszki, który umarł w mieście Solurze w Szwajcarii, przywieziono do kolegiaty św. Floriana dnia 11 IV 1818 r. Złożono je w kaplicy kościoła, gdzie miały oczekiwać na uroczysty pogrzeb. Dopiero 22 czerwca ks. infułat mariacki Wincenty Łańcucki odprowadził prochy Kościuszki na Wawel o godzinie 7-mej wieczorem. Towarzyszyła mu ludność Krakowa z chorągwiami i świecami. Nazajutrz na Wawelu mszę św. odprawił biskup krakowski Jan Paweł Woronicz, po czym trumnę przeniesiono do krypty. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:28 same barwy i złocenia, jakie ma oryginalny utwór, zaledwie wprawne oko biegłego znawcy, rozróżnićby je zdołało. Zajmując się p. Brzostowski jednocześnie umacnianiem do chowanych i dających się utrwalić części ornamentyki, uszkodzone ponaprawiał, w miejsce stoczonych zupełnie przez owad i pokru szonych dorobił jak najwierniej nowe według wzoru szczątków, równie jak i w miejsce brakujących po jednej stronie, wykonał nowe według wzorów, jakie mu pozostałe po stronie drugiej zdobiny dostarczały. Figury najmniej się uszkodzonemi okazały, w całej też nietykalności oczyszczone tylko i umocnione zostały. Lecz brakowało głównej grupy środka ołtarza; tło na desce stanowiącej dno szafy ołtarzowej wyraźnie wskazywało jakoby sylwetę brakujących figur rzeczonej głównej grupy; barwa bo wiem błękitna tegoż tła i stosowne na niem złocenia opuszczo- nemi były w miejscach przez też figury zasłonionych. Za ta wskazówką upatrując po kościołach krakowskich, czyby się odpo wiednia wspomnionej sylwecie grupa figur rzeźbionych odszukać nie dała, spostrzegł p. Brzostowski z wielką radością szukaną rzeźbę w kaplicy kościoła XX. Franciszkanów, o której się wyżej namieniło, w miejscu zacienionem pod oknem stojącą, która za staraniem księdza kanonika Teligi odebrana została i ołtarzowi przywrócona. Lubo nie zachodziła najmniejsza wątpliwość, iż grupa ta do restaurującego się ołtarza należy, sprawdzono jeszcze szczegółowo te rzecz, zbadaniem kołków w tych punktach, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:32 w odzieniu z siercistej skóry i przepasany rzemieniem, *) klęcząc z podniesiona głową i rękami, odbiera na puszczy natchnienie do przepowiadania i nauczania prawd nowej nauki wiary; w twarzy jego wyraz słodkiego zachwycenia, a w całej postawie ciała prze bija życie i giętkość, znakomite uczucie i biegłość twórcy tego dzieła znamionujące. Figurę św. Jana otaczają trzy postacie cheru binów, w długich fałdzistych szatach, z długiemi jaskółczemi skrzydłami: z tych jedna starsza z kędzierzawym włosem, z po ważnym wyrazem twarzy, naprzeciw św. Jana stojąca, i ku której oczy świętego męża są zwrócone, zdaje się wyobrażać wiarę; druga stojąca za figurą świętego przedstawia nadzieje, a trzecia z miłym uśmiechem naprzeciw świętego Jana klęcząca, jest obrazem miłości. Włosy dwóch ostatnich figur cherubinów spadają na ich ramiona, a piersi odziane kołnierzami z piór ułożonemi. Po bokach szafy przytwierdzone są dwa skrzydła tejże, każde ma połowę jej szerokości, objęte w prostokątne ramy i po dzielone poprzecznie każde na dwa pola, tak, iż przedstawiają cztery osobne obrazy w płaskorzeźbie. Każde pole po bokach cienkiemi słupkami, sekatemi niby pieńkami jest ograniczone, które to pieńki przechodzą u góry w łuki krzyżujące się, z małą od mianą podobnie jak w głównej czyli środkowej części ołtarza, i w takiż sam sposób wąskiemi zawijanemi listkami przybrane. *) Ipse autem Joannes liabebat vestimentum de pilis camelorum, et zonam pelliceam circa lumbos suos. Evang. sec. Mattli. cap. III. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:36 mowych popiersiach obudwu skrzydeł ołtarza są bezbrode, prócz jednej tylko, którąśmy wyżej wymienili, i wszystkie głowy na kryte prócz wspomnionej jednej niewieściej i jednej męskiej. Umieszczenie tych popiersi na ramach skrzydeł, wzniesienie nad niemi łuków i strzał ozdobnych, mających swój początek o wiele niżej niż te, które sterczą nad środkiem szafy, umieszcze nie fdarków z szerokiemi zamiast głowic baldachimami w zetknię ciach skrzydeł ołtarza z szafą, a nadewszystko gołe, a nawet nieostrugane na stronie odwrotnej deski, tła tychże skrzydeł sta nowiące, wskazują najwyraźniej, że skrzydła te nigdy do zawie rania i otwierania ołtarza nie były przeznaczonemi; żadnych też zawias, ani śladu ich przytwierdzenia kiedyś, skrzydła te na sobie nie mają. Lubo cały układ ołtarza tak w ornamentyce jak i w rzeź bionych figurach i obrazach przedstawia całość przez jednego i tego samego artystę pomyślana, zdaje się jednak prawdopodobnem, że dwa obrazy, mianowicie jeden, na którym św. Jan przemawia do rzeszy, i drugi, gdzie chrzci swoich zwolenników, obadwa mniej wprawną do dłóta ręką były wykończone, niż dwa inne obrazy i reszta całości. Stąd też wnosić można, że Wit Stwosz twórca tego dzieła, nie ukończył go za swego pobytu w Kra kowie, i że po jego przeniesieniu się do Norymbergi, dwa rze czone obrazy według jego rysunku przez jednego z jego uczniów wykończonemi być mogły, a następnie i złożenie całości pod jego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:40 21 Wspomniony drzeworyt p. Dudraka pomniejszony został z rysunków szczegółowych w wielkich rozmiarach przezeń wier nie wykonanych; mieliśmy przyjemna sposobność oglądać je i po równać z parąset rysunkami szczegółów tak ornamentyki jak i figur również w dużych rozmiarach z ołtarza wielkiego w ko ściele N. P. Maryi przez tegoż artystę zdjętych. Jest to najdo godniejsza sposobność porównania dzieł obu i przekonania się, iż są utworami jednego dziełmistrza. Kilka z nich, dla uwidocz nienia tożsamości stylu w obu ołtarzach, tu dołączamy (tablic 4). swoich, ale i przez widzenie najcelniejszych zabytków sztuki po Europie rozrzu conych nabyli prawa do orzekania o dziełach tego rodzaju, bodąc przed parą laty w Krakowie, ołtarz ten św. Jana na Kleparzu kilkakrotnie z upodobaniem oglądali i za utwór tej samej ręki co wielki ołtarz maryjacki, uznali. P. A. Ole- szczyński użalał się wtedy przed nami, iż pewien niedokończony artysta odwo dził go starannie od widzenia tegoż ołtarza św. Jana, i zrazu P. Oleszczyński nie mógł dociec, co tegoż satellite powodowało do strzeżenia jego kroków. Znajdu jemy za stosowne dołączyć tu parę ustępów z listu tego artysty P. A. Oleszczyń- skiego do P. J. Brzostowskiego, z Paryża 6. Lipca 1869 r. „Płaskorzeźby dłóta Pańskiego, które kilkakrotnie oglądałem u księdza kanonika Teligi, uważam za arcydzieło bardzo zajmujące, i ile razy przyjdzie mi na myśl Kraków, tyle razy przedstawiają się one memu wyobrażeniu, gdyż te pod wszclkiemi względami są dziełem doskonałemu — „Możesz Pan uprosić księdza kanonika, aby pozwolił u niego znajdujące sio płaskorzeźby również tu (w Paryżu) wystawić, gdyż ich piękność mogłaby tu więcej utwierdzić sławę naszego Stwosza i Pańską.K — „Ołtarz ten uważam za celną ozdobę Krakowa, jest to najzaszczytniejszy pomnik sztuki średniowiecznej i odnowiony z umiejętnem poczuciem smaku przeszłości/ Strona / karta 21 | Skan 27 z 46 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:48 Stojąc na przeciwległym rogu dawnego kleparskiego rynku, a dziś placu imienia Jana Matejki widzimy ogrodzoną świątynię. Murowane ogrodzenie przypomina o istniejącym tu parafialnym cmentarzu. Wiele takich miejskich nekropoli zlikwidowali Austriacy, ze względów sanitarno- epidemiologicznych, po 1800 roku. Dalej wznosi się barokowa fasada dwuwieżowej świątyni o dwóch równych kondygnacjach. Front kościoła flankują dwie kaplice powstałe po roku 1779. W samym centrum, w niszy, znajduję się rokokowy posąg świętego Floriana, przedstawionego zgodnie z obowiązującą ikonografia jako żołnierza rzymskiego. Nawiązaniem do jego życia i śmierci są zdobienia umieszczone na pilastrach ukazujące atrybuty świętych męczenników: miecz, maczuga, chorągiew, piła i ruszt. Ponad patronem widzimy herb krakowskiego Studium Generale, co podkreśla patronat akademii nad tutejszą bazyliką. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 19:56 Po obu stronach ołtarza głównego ukośnie ustawiono dwa mniejsze: Matki Boskiej Brzemiennej oraz Serca Pana Jezusa. Ponad nimi na konsolach barokowe rzeźby Matki Boskiej i świętego Jana Ewangelisty, jako grupa ukrzyżowania, adorująca ukrzyżowanego Chrystusa umieszczonego w łuku tęczowym, który to wizerunek późnogotycki pochodzi z 1500 roku. Za prezbiterium – nawa główna, nakryty sklepieniem kolebkowym z lunetami, w sklepieniu medaliony przedstawiające dzieje kolegiaty, malowane z początkiem XX wieku, zaś w ościeżach arkad, na konsolach figury personifikujące osiem błogosławieństw. Kierujemy się w stronę chóru muzycznego pochodzącego z 1728 roku. Kierujemy się na prawo. Wieniec kaplic jaki okala bazylikę powstał z początkiem XX stulecia. Wkraczamy do pierwszej pod wezwaniem Pana Jezusa Ukrzyżowanego. Szczególną uwagę zwraca tutaj krucyfiks z końca XVIII wieku umieszczony na srebrnej blasze przedstawianej Kraków z Wawelem i Kościołem Mariackim. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 20:06 Przechodzimy na druga stronę kościoła. Równolegle, w tym samym czasie, co poprzednią kaplicę wybudowano tę, poświęconą świętej Annie. W tej kopułowej kaplicy warto zwrócić uwagę na kompozycję w formie tryptyku poświęconą świętemu Janowi Chrzcicielowi. Dzieło to powstało około roku 1518 w warsztacie znakomitego artysty Hansa Suessa z Kulmbachu. Ołtarz ten początkowo przeznaczony był przez wielkorządcę krakowskiego, współpracownika Zygmunta Starego- Jana Bonera do Kościoła Mariackiego, następnie, przeniesiono go do nieistniejącego już dziś kościoła świętej Scholastyki, by trafił do floriańskiej kapituły pod koniec XIX wieku. Zanim przejdziemy do kolejnej kaplicy mijamy ołtarz świętego Walentego, który nie tylko jest patronem zakochanych i dobrych małżeństw ale też trędowatych, epileptyków i chorych psychicznie. Ołtarz wraz z obrazem został tu przeniesiony z kościoła świętego Walentego znajdującego się przy ulicy Pędzichów wraz ze szpitalem dla trędowatych. Kolejna jest poświęcona Przemienieniu Pańskiemu. Kolejna to kaplica Antoniego Padewskiego patrona rzeczy zagubionych. Najbliżej chóru mamy kaplicę Matki Boskiej Bolesnej, która ideologicznie ma nawiązywać do kaplicy ukrzyżowanego. W ołtarzu znajduję się kopia łaskami słynącego wizerunku Marii z parafialnego kościoła w Młodzawach koło Pińczowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 20:37 Na początku Mszy św. ks. prał. Grzegorz Szewczyk przypomniał, że 17 stycznia przypada 180. rocznica urodzin Józefa Sebastiana Pelczara, a w najbliższą środę liturgiczne wspomnienie świętego – profesora i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, biskupa przemyskiego i założyciela Zgromadzenia Sióstr Najświętszego Serca Jezusowego. Proboszcz parafii św. Floriana poinformował, że w czasie Eucharystii poświęcona zostanie tablica epitafijna z obrazem św. Józefa Sebastiana Pelczara zainstalowana na filarze w nawie bocznej pośród wizerunków kanoników i profesorów związanych z kolegiatą. W tym gronie znajdują się bł. Wincenty Kadłubek, św. Jan z Kęt, św. Jan Paweł II, bł. ks. Władysław Bukowiński. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 20:41 Arcybiskup przypomniał, że prof. Józef Sebastian Pelczar często osobiście spotykał się i rozmawiał ze studentami, głosił konferencje apologetyczne w kościele ojców pijarów; był także przewodniczącym komitetu organizacyjnego 500-lecia urodzin św. Jana z Kęt. W 1891 r. utworzył Bractwo NMP Królowej Korony Polskiej, które oprócz celów religijnych opiekowało się rzemieślnikami, biednymi, sierotami i sługami (zwłaszcza chorymi i pozbawionymi pracy). W 1894 r. założył Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, którego celem było „szerzenie Królestwa miłości Serca Jezusowego”. Siostry miały być „znakiem i narzędziem tej miłości wobec dziewcząt, chorych i wszystkich ludzi potrzebujących pomocy”. – Profesor, organizator nauki, duszpasterz, społecznik – podsumowywał abp Marek Jędraszewski. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:01 Powstała trójnawowa bazylika z wydłużonym prezbiterium i dwiema kaplicami przy wschodnich narożnikach. Przechodzę przez bramę w otaczającym świątynię murze ( pozostałości po dawnym cmentarzu parafialnym) i staję przed barokową, dwuwieżową fasadą, w której na osi znajduje się neobarokowa kruchta (projekt F. Mączyńskiego) nakryta kopułą z ażurową latarnią. Fasada jest trójkondygnacyjna i trzyosiowa. Podziału pionowego dokonują przyścienne pilastry, poziomego gzymsy kordonowe. W części centralnej fasady znajduje się dekoracyjnie obudowana wnęka z konchą, w której umieszczono rokokową figurę św Floriana patrona świątyni. Pod posągiem widnieje herb krakowskiego Studium Generale znamionujący patronat Akademii nad bazyliką. Na filarach znajduje się bogata dekoracja rzeźbiarska z motywami panoplii, czytelne nawiązanie do tradycyjnego pojmowania św. Floriana jako rycerza bez skazy oraz jego męczeńskiej śmierci. Ta część fasady nakryta jest trójkątnym naczółkiem z zegarem. Fronton flankowany jest przez dwie bliźniacze, kwadratowe, wieże nakryte barokowymi hełmami ze smukłymi latarniami, iglicami i ażurowymi tarczami zwieńczonymi koroną. Front świątyni flankują dwie kaplice z końca XVIII wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 09:56 DZIEJE KLEPARZA DO 1528. Najdawniejsza przeszłość Kleparza. Fundacja kościoła św. Flor- jana. Osada wiejska. Suburbium. Alta civitas i Nova civitas. Kle- parz jurydyką. Lokacja na prawie niemieckiem. Pierwsze przy wileje. Dalszy rozwój do 1528 r. Pożar. Najdawniejsza przeszłość Kleparza wiąże się z ufun dowaniem tu kościoła na cześć sprowadzonych w dru giej połowie 1184 r. relikwij św. Florjana, który miał być ((królestwa polskiego opiekunem i protektorem)). Wcześniejsze dzieje Kleparza są nam nieznane. Wbrew tradycji nie był Kleparz ani w IX-tym, ani w X-tym wieku ośrodkiem obrządku słowiańskiego i z całą pew nością nie odgrywał w tym czasie żadnej roli.x) Za pewne nie było tu najdrobniejszej nawet osady. *) Według tradycji już koło 900 r. (898) miał stać na Kle- parzu kościół dla obrządku słowiańskiego. Wybudować go mieli według jednej wersji Morawianie, uchodzący przed okrucień stwem pogańskich Węgrów i osiedlający się w Krakowie, we dług zaś innej wersji kościół wybudowali sami św. Cyryl i Me tody. J. Krukowski, O słowiańskim kościele św. Krzyża na Kle- parzu str. 1. Twierdzenie o istnieniu obrządku słowiańskiego w Kra kowie, a raczej na Kleparzu w IX w. niema żadnej realnej pod stawy. Równoczesna z działalnością św. Metodego przynależność Krakowa do Wielkomorawy (od 876—879—906) trwała bardzo krótko. Zanim działalność misyjna św. Metodego mogła wydać owoce, organizację obrządku słowiańskiego zastąpiła organizacja łacińska, silnie przez władzę państwową poparta. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:03 nów. A więc mają oni grunta koło szpitala św. Ducha, koło kościoła św. Florjana i kościoła św. Mikołaja. Naj dawniejsze jednak dyspozycje własnością gruntową w Krakowie i w okolicy o jakich wiemy są dyspozy cjami biskupów.x) To położenie gruntów biskupich obok benedyktyń skich nie dziwi nas, gdyż wiemy, że dokoła miasta Krakowa była cała szachownica własności. Wszak na wzniesieniu kleparskiem, około osady św. Florjana, po nad krętem korytem starego Prądnika miał posiadać i stary Kraków także jakieś grunta łączące się nad rzeką Prądnikiem z własnością «prastarego)) Tyńca.2) Posiadłości klasztoru tynieckiego, wspomnianej w 1258 r. szuka Zakrzewski między kościołem św. Flor jana, a dzisiejszem centrum miasta.3) Te grunta «circa eccl. beati Floriani® na wschodzie łączyły się z t. z w. ((gruntami prądnickiemu)4), bedącemi własnością tegoż klasztoru. Leżały one na przestrzeni, na której później rozłożyło się przedmieście Wesoła, ale sięgały dalej na północny wschód, aż do rzeki Prądnik zwanej,5) pod czas gdy terytorjum biskupie rozciągało się na północny zachód. x) KI. Bąkowski, Dzieje Krakowa. Kraków 1911 str. 41. — *) Wł. Łuszczkiewicz, Najstarszy Kraków str. 27. Gdzie leżało to koryto starego Prądnika nie wiadomo. Było ono zapewne gdzieś na płn. wschodzie od Krakowa. Wiemy tylko, że od Olszy ku południu pozostał ślad trzeciego ramienia tej rzeki, które za kościołem św. Mikołaja biegło do «starej» Wisły. W. Encyklo- pedja powszechna ilustr. Warszawa 1907 str. 527. — 3) Kwar talnik historyczny t. XXI str. 448 (recenzja). — 4) Zob. mapki KI. Bąkowskiego w jego pracy: Dzieje Krakowa, przedstawia jące Kraków na początku i na końcu XIII w. — 5) J. Krukow ski, Pamiątka 700-letniej rocznicy założenia kościoła św. Flor jana str. 5 stwierdza, że grunta, za kościołem św. Florjana po łożone, aż do rzeki Prądnik zwanej i dalej ku Mogile do Czyżyn były dziedzicznemi konwentu tynieckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:07 Szła na Miechów, Kurzelów, do Torunia, stąd Wisłą jako droga wodna do Gdańska. Zwano ją także «drogą pru ską®. l) — Druga ((strata Regia® zwana często drogą ((wielką® wiodła również do Wielkopolski. Była to w części droga pruska na Miechów, Piotrków. W Łę czycy odłączała się i stąd szła na Konin i Pyzdry do Poznania.2) Droga ta rozdzielała się na terytorjum Kle- parza i jedna jej odnoga prowadziła na Olkusz, Sław ków do Śląska.3) Oba te trakty handlowe łączące się w Krakowie w jeden gościniec wiodący do grodu i idący dalej na południe ku Wieliczce niewątpliwie miały wielką do niosłość dla rozwoju wspomnianej osady. Kupcy prze chodzący przez nie mogli się tu zatrzymywać, by za spokoić potrzeby ludności, lub dokonać wymiany, a na wet zachęceni korzy stnem położeniem mogli się tu osiedlać. Trudno przypuścić, żeby na terytorjum suchem, a więc korzystnem, dość wysoko w stosunku do przed- lokacyjnego Krakowa wzniesionem, przy dwóch ważnych drogach handlowych położonem, z końcem XII w. nie było najdrobniejszej nawet osady wiejskiej. Osada ta prawdopodobnie początkowo była jednak bardzo szczupła. Miała zapewne kształt dwóch dróg równoległych prawie do siebie, a tu i ówdzie tylko wznosiły się drewniane zabudowania mieszkańców. Lu dność wiejska, nielicznie tu osiadła, narodowości pol skiej, zajęta głównie uprawą roli, obowiązana była nie zawodnie do różnych danin i posług na rzecz Tyńca i biskupów krakowskich. Topografja jednak kościoła św. Florjana nie stała w żadnym związku z planem stworzenia parafji dla tej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:11 zniszczeniu. Czyż wraz z nią nie zniszczała ta szczupła osada wiejska, koło kościoła skupiona? Ludność, o ile nie schroniła się na Wawel, lub do warownego kościoła św. Andrzeja, została zapewne wymordowana, zabudo wania zaś zostały spalone. Stąd nic dziwnego, że Bo lesław Wstydliwy w 1258 r. przy zamianie gruntów z Benedyktynami tynieckimi na określenie ich posia dłości koło kościoła św. Florjana użył wyrazu «terra». *) Słusznie Dobrowolski zauważył, że pojęcie tego wyrazu podobnie jak określenie «pole św. Florjana)) (campus s. Floriani) zaczerpnięte z cudów św. Jacka,2) pozwalają przypuszczać, jakoby to był teren niezabudowany. Ale niekoniecznie trzeba uważać oba te określenia za mo ment niesprzyjający domysłowi o istnieniu osady już w XII w.3) Jak wyżej wspomniałam osada ta mogła ulec zniszczeniu w 1241 r. Ostatni wreszcie argument przemawiający według Dobrowolskiego za nieistnieniem w XII w. osady wiej skiej koło kościoła św. Florjana, jest ten, że przedmie ście, «Suburbium» kleparskie nie mogło istnieć już w XII-tym wieku jako typowe podgrodzie dla znacz niejszych grodów polskich, ponieważ przedlokacyjny Kraków skupiał się pod Wawelem, a terytorjum póź niejszego miasta było pustem. Nie mogło więc istnieć podgrodzie w tak znacznem oddaleniu, przedzielone do tego wielkim niezabudowanym obszarem.4) Co do tej kwestji nie może być najmniejszej nawet wątpliwości. Owej osady z XII wieku nie można w żaden sposób uważać za suburbium, za właściwe podgrodzie. Było to tylko drobne skupienie osadnicze, które w 1241 roku niewątpliwie uległo zniszczeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:10 części tego obszaru koło kościoła św. Florjana utwo rzyć osobną gminę, jurydykę zwaną Alta civitas? Cel jaki mógł przyświecać Łokietkowi w założeniu odrębnej gminy mógł być taki sam, jak przy założeniu Nowego miasta w Okolę. Chciał on może szachować buntowniczych mieszczan krakowskich nietylko od po łudnia ale i od północy. Dokonał zaś tego przypuszczal nie koło 1321 r., w którym po raz pierwszy mamy wia domość o Alta i Nova civitas. Plan stworzenia Nowego miasta w Okolę nie po wiódł się. Nie było tu warunków do rozwoju, bo grunt bagnisty, podmokły nie mógł zachęcać do osiedlania mimo, że obszar ten leżał przy trakcie handlowym. Zresztą Kra ków dobrze zapewne pilnował, by tuż pod bokiem nie urosła mu większa, niezależna od niego gmina, mogąca przy specjalnem poparciu królewskiem stanowić zcza- sem poważną konkurencję. Czuwał więc pilnie, by osada ta nie otrzymała jakichś przywilejów, a wreszcie posta rał się o to, że Nova civitas zlała się z Krakowem, a te- rytorjum jej wcielono do miasta.1) Co innego Alta civitas. Tej grupującej się poza mu- rami miejskiemi, oddalonej od centrum miasta mniej już obawiał się Kraków i zapewne nie bronił królowi zor ganizować tu osobnej gminy. Gminę zaś tern łatwiej było tu utworzyć, że nie trzeba było czekać dopiero na no wych osadników, niewątpliwie bowiem na tern terytorjum, tak szczęśliwem pod względem położenia już przed 1321 r. istniała większa osada wiejska, «suburbium» lokacyjnego Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:24 Z końcem XIV w. Jadwiga i Jagiełło przeprowadzają tu projekt misji Benedyktynów słowiańskich dla Rusi i w 1390 r. budują słowiański kościół św. Krzyża osa dzającprzynimzakonnikówsprowadzonychzPragi.*1) Obok stał już od 1327 r. szpital dla trędowatych znany później pod wezwaniem św. Walentego.2) W XIV w. powstaje na Kleparzu jeszcze szpital dla zapowietrzo nych wraz z kaplicą i kościół św. Filipa i Jakóba. Wiek XV zaczyna się również pomyślnie dla Kle parza. W 1404 r. rajcy krakowscy przyznają Kleparzanom jedno z uprawnień, które otrzymali w dokumencie loka cyjnym z 1366 r. mianowicie zezwalają na wspólne z Kra kowem «in pascuis et aliis opportunis» prawo użytko wania w granicach miasta Krakowa.3) Wiemy, że mię dzy Krakowem a Kleparzem już wkrótce po lokacji były zatargi o część pastwisk na drodze ku Mogile, które za brali Kleparzanie. Kraków niewątpliwie oburzony na to, nie chciał dopuścić ich do korzystania z tych i innych pastwisk miejskich jak również i innych dogodności. Około 1404 r. przyszło zapewne między . obu miastami do porozumienia, a rezultatem tego było przyzwolenie rajców krakowskich na ów dosłownie przez nich powtó rzony przywilej kleparski. W 1409 r. otrzymuje Kleparz od Jagiełły przywilej zwalniający jego mieszkańców od ciężaru dostarczania «podwód».4) W 1420 r. na prośby Kleparza Jagiełło za twierdza dokument lokacyjny z 1366 r.5) a w 1427 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:28 saliter iurium et privilegiorum libertatum et immunita- tum tam spiritualium, quam saecularium...1) ale w sporze między obu miastami staje już wyłącznie po stronie Krakowa. Dnia 17 sierpnia 1494 r. wydaje wyrok orze kający, że Kleparzanie ze szkodą dla miasta Krakowa nie mogą utrzymywać wagi publicznej. Wolno im tylko w domach swych używać wag prywatnych do ważenia konopi, powrozów, smoły i t. p. przedmiotów, które nie podlegały prawu składu w Krakowie. Kleparzanom według postanowień tego dokumentu nie wolno zezwalać na skład towarów na Kleparzu, lecz cudzoziemców z towarami obowiązani są zawsze odsy łać do wagi głównej krakowskiej. Wkońcu zabrania im król szynkowania wina i piwa zagranicznego. Wolno im tylko szynkować piwo i miód w domu warzone.2) Widocznie jednak Kleparzanie nie zastosowali się do wyroku Olbrachta, skoro spory między Krakowem a Kleparzem trwają w dalszym ciągu i zkolei Aleksan der musi zająć się ich rozstrzygnięciem. I on bierze również stronę Krakowa i wydaje w 1502 roku nieko rzystny dla Kleparża wyrok: Nos decrevimus et Senten- ciavimus... opidum Clepardie et eius Incolas nullum ius aut munimentum habere ad predictam videlicet pensam generałem extendendam, sen erigendam, ad propinandas- que Swidniczensem et alias forenses cervisias, potusque extraneos, aut vina generis cuiuscumque.. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:33 dosyć znacznie terytorjum miasta Klepacza i pozwalało rajcom krakowskim mieszać się w wewnętrzne sprawy samego miasta. Zapewne jednak król w jakiś nieznany nam bliżej sposób postarał się wynagrodzić miastu te straty. Ze zaś zarządzenie królewskie w zupełności wyko nano świadczy cały szereg różnych zapisek źródłowych i tak n. p. w 1506 r. mamy wzmiankę o domu na Kle paczu «in Sippacionem vallorum circum civitatem Crac. fracte et destructe...» ]) O tern, żeby ubezpieczano przez jakiekolwiek forty fikacje sam Kleparz nic w źródłach nie słychać. W 1528 r. dotknął Kleparz nowy cios. Z wiosną tegoż roku wszczął się w Krakowie około Nowej bramy (u wylotu ulicy Siennej) pożar, który miał zniszczyć całą północno-wschodnią część dzisiejszego śródmieścia, aż po kościół św. Szczepana a w tern i cały Kleparz.2) Piotr Tomicki biskup krakowski tak pisał do Zyg munta I bawiącego w Wilnie: «Nie wątpię, iż wiadome już jest W. Kr. Mci, że wielka część Krakowa, cały Kle parz i nasze Biskupie w dniu 24-go kwietnia nagłą po Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:39 opierał się na roczniku świętokrzyskim, który pod tym rokiem taką samą daje nam wiadomość?) Wiadomość ta jest jednak częściowo fałszywa. Oca lał bowiem tylko kościół św. Florjana (chociaż możliwe, że uległ i on pewnemu zniszczeniu). Jak niesie podanie miało się to stać za sprawą św. Florjana, którego kult jako patrona od ognia rozpowszechnił się (przedewszyst- kiem na Kleparzu) właśnie dopiero po 1528 roku.2) Mieszkańcy miasta Kleparza zubożeni wskutek po żaru3) musieli teraz żwawo zabrać się do pracy. Trzeba było bowiem odbudować spalone swe domy. Na nowo trzeba było wznosić różne budynki publiczne i miejskie. Na nowo dorabiać się majątku?) Kleparz jednak nie potrafił już nigdy wznieść się tak wysoko, jak w końcu XV wieku, który był szczy tem rozwoju i znaczenia miasta. W 1539 r. znowu się pali,6) a w 1587 r.6) w czasie oblężenia Krakowa przez Maksymiljana ulega zupełnemu zniszczeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:43 zdjęcie, dokonane przez Jerzego Głogowskiego.1) Budowa tej okrągłej już baszty przypada prawdopodobnie na okres późniejszy, może na wiek XVI. Między basztami stolarską i ciesielską, mniej więcej w tem miejscu, gdzie dziś Bibljoteka XX. Czartoryskich, znajdował się od końca XV w. arsenał miejski. Przy nim była ludwisarnia czyli odlewarnia dział miejskich.2) Wąskie międzymurza zajmowały ogrody. Do murów zaś miejskich «przytknięte» były domki drewniane, wy dzierżawiane ubogiej ludności, obowiązanej do płacenia z nich czynszu ziemnego na ratusz krakowski.3) U stóp muru zewnętrznego, w głębokiej i szerokiej fosie, biegła woda rzeki Budawy, sprowadzona w XIII w. z Mydlnik ku Krakowowi i poprowadzona naokoło mia sta przez Mikołaja Gerlaka, młynarza Wład. Łokietka.4) Budawa za dzisiejszym kościołem Beformatów wpadała do fosy miejskiej i okrążała miasto dwoma ramionami, łączącemi się w okolicy ul. Grodzkiej.5) Jedno jej ramię, oddzielające się przy młynie górnym, biegło wzdłuż murów ku ul. św. Marka, dalej koło bram Sławkow skiej, Florjańskiej, Mikołajskiej, ku klasztorowi Domini kanów, a zostało sztucznie przeprowadzone przez tychże Dominikanów, na co otrzymali w 1286 r. przywilej Le szka Czarnego.6) Chodziło im bowiem o wodę, któraby Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:53 wszystkiej rady i pospólstwa kleparskiego zaniósł skargę do grodu krak. przeciwko proboszczowi św. Ducha, iż on dał zbudować Błonie przed Kleparzem, za św. Wa lentym, u szubienic krakowskich, między wsią Krowo drzą a miastem Kleparzem leżące, które Błonie zawżdy było od pamięci ludzkiej próżne i od przodków jego nigdy niezabudowane, którego budowania zawsze bro niono z Wielkich Bządów zamku krak. dla wielu przy czyn. Iż tam lud szykowano na przyjazd króla tak pie szy, jako i jezdny i było tam zawsze wolno z miasta Kleparza bydło wszystko na paszę wyganiać. Ludziom, którzy z wszelakiemi potrzebami przyjeżdżali na targi, wolno tam było stawać i paść. Na którem to Błoniu proboszcz pomieniony do zwolił nabudować domów i karczm gościnnych, w któ rych stawa gości dosyć i złodziejstwa i nierządnic i hul- tajów tam się chowa siła, którzy w nocy wyszedłszy kradną, odzierają w mieście Kleparzu. Tamże oświad czono jest, iż tam w tych domiech dosyć przekupniów, którzy każdą rzecz pierwej przekupią przed miastem, a potem do miasta niosą, a w dwójnasób drożej przedają. Tamże świadczono też, iż w tych domiech piekarze mieszkają, którzy skupują zboża, niedopuszczając do miasta Kleparza na chleby; a mielą w młyniech po stronnych, opuszczając młyny Króla J. Mci. Z którego zabudowania i takich ludzi przechowania miasto Kleparz wielką szkodę ma». Na tychże Błoniach już w XV w. miała stać szu bienica krakowska.1) Część Błoń wzdłuż wsi Krowo drzy zwała się «Szańce» — stationes militum vulgo «Szańce». Tu nie wolno było stawiać żadnych zabudo wań, albowiem pole to miało służyć na wojenne ćwiczenia Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:57 prądnickiemi zwanemi,1) będącemi własnością Benedyktynów tynieckich. Grunta te, na których rozłożyło się późniejsze przedmieście Wesoła, stanowiły w XIV w. własność Le- liwitów. Okolica ta przez długi okres czasu nie miała właściwej nazwy. Określano ją tylko np. ante portam s. Nicolai, ante civitatem Crac. retro eccl. s. Nicolai. Nazwa Wesoła, jako nazwa przedmieścia, pojawia się dopiero w pierwszej połowie XVII w. W późniejszych je szcze czasach jurydykami zostało kilka jej części, np. Lubicz.2) Jak się przedstawiała topografja samego miasta Kleparza? Lokacja Kleparza z 1366 r. zastała już prawdopo dobnie w mieście ulice i place wytyczone z czasów pierwszej lokacji. Świadczyłyby o tern słowa jedynej wzmianki źródłowej z 1506 r., jaką do tej kwestji po siadamy. Dowiadujemy się z niej, że jakiś plac «longe et late a prima locatione in suis metis est dimensurata et limitata®...3) Do 1366 r. nie spotykamy jednak ni gdzie wzmianki o jakiejkolwiek ulicy. Narazie posługi wano się tylko określeniami: w 1317 r. czytamy ...unum ortum ante Portam Slavcoviensem...4) w 1329 unum man- sum ante Civitatem (Crac.) Porte sancti ffloriani...5) W 1331 r. dwa nowe określenia: ...ante civitatem Cra- covie eundo de porta s. Floriani... i ...ante portam sancti floriani...6) Wynikałoby z tego, że w tym czasie nie było na Kleparzu wyznaczonych ulic. Czy z drugą lokacją 1366 r. połączone było jakie Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:59 bliżu ulicy Długiej zaczynała się jeszcze inna droga, prowadząca do jurydyki Biskupie. O tej drodze czytamy w 1504 r. ...domum in longa platea ante valvam Slavco- viensem et iuxta vicum, quo itur in Biskupye...1) Praw dopodobnie byłaby to późniejsza ulica Krowoderska, którą w tym czasie tylko w ten sposób określano. Ulica Długa kończyła się mniej więcej w pobliżu słowiańskiego kościoła św. Krzyża, który stał w samej granicy Kleparza (zanim rozpoczynały się Błonia kle- parskie) i kościoła św. Walentego, stojącego ze szpitalem dla trędowatych naprzeciw.2) Za kościołem św. Krzyża ulica Długa stawała się gościńcem, rozchodzącym się w dwie różne strony. Część owego gościńca za kościo łem św. Krzyża określano jako drogę, prowadzącą do Sławkowa,3) część zaś na płn.-wsch. od kościoła św. Wa lentego, jako gościniec, wiodący do Częstochowy.4) Po prawej ręce, idąc z Krakowa, ulica Długa koń czyła się u narożnika dzisiejszej ul. Pędzichów, o czem świadczy ów kamień wapienny, t. zw. polny, z napisem, o którym wyżej wspomniałam.5) Ulica Długa miała dwie przecznice. Pierwszą była prywatna droga, wiodąca na rynek kleparski, własność obywatelki kleparskiej, Katarzyny Turkowej. W 1503 r. zapisano ... domum... iuxta viam honeste Katherine Thur- cove... in longa platea...6) Drogę tę w 1520 r. spotykamy na rynku kleparskim ...domum in circulo cum area sen via ex postico domus eiusdem ad plateam longam ten- dentem... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:11 gościniec wielkopolski, którego częścią była ulica Długa. W ten sam sposób bowiem, jak to niżej zobaczymy, określano inny gościniec t. zw. warszawski. Od bramy Sławkowskiej do bramy Florjańskiej biegła ulica bez nazwy, którą w 1428 r. tak określono: ...platea, que ducit a porta s. Floriani usque ad portam Slavcoviensem...1) Zaznaczyłam już wyżej, że w 1505 r. dekretem króla Aleksandra wszystkie domy i inne bu dynki na niej położone miały być zburzone i przenie sione w inne miejsca. Odtąd zaś na ulicy tej nie wolno było stawiać żadnych domów.2) Została więc tylko droga wspomniana w 1520 i 1543 r.3) Była ona częścią drogi polnej, okrężnej, biegnącej dokoła pasów wałów, ota czających Kraków, t. zw. «Podwale». Na planie Puczka z 1744 r. mamy zaznaczoną część tej drogi po obu stro nach rondla bramy Florjańskiej pod nazwą Podwale. Bąkowski tak ją opisuje: «droga to wiejska tak zła, że w porze deszczowej wyjeżdżano na wał przed murami biegnący, aby ją ominąć. Do tej drogi uchodziły inne polne, zaniedbane, prowadzące do okolicznych po siadłości, po niej jeżdżono z głównych wyżej wymienio nych gościńców handlowych, jeżeli z ominięciem miasta chciano z jednego dostać się na drugi, np. z warszaw skiego do śląskiego)).4) W 1510 r. czytamy o placu leżącym ...supper rip- pam fluvii Budave et prope valvam s. Floriani... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 12:15 Obok tych jatek stały czasem stajnie. W 1540 r. Jan Szklarski, rajca stary, puszcza w dzierżawę swą jatkę mięsną «cum stabulo pro alendis bobus et ser- vando fenów. *) Do tych jatek mięsnych prowadziła z rynku osobna uliczka. W 1513 r. czytamy ...viculum, quo itur ad mac- cell a carnium...2) Na rynku w pobliżu tej uliczki, wiodącej do jatek mięsnych, stały znowu ławy miejskie «scabella civitatisw. W 1507 r. mamy rezygnację domu położonego ...in cir- culo iuxta victim et scabella civitatis...3) Ławy te leżały obok tej uliczki, bo w 1528 i 1535 r. czytamy ...domum penes scabella civilia eundo ad maccella...4) Prócz jatek rzeźniczych spotykamy jeszcze na rynku ((inter sutoresw jatki szewskie. Zachodzi pytanie, czy «inter sutoresw nie było jakąś osobną uliczką. Wie my, że na Kazimierzu była «platea inter sutoresw, moż- naby więc przypuszczać, że i na Kleparzu tuż przy rynku była uliczka określana ((inter sutoresw. W 1501 r. zapisano ...domus acialis in circulo ((inter sutoresw położony.6) Inna wzmianka z tego samego roku mówi o jatce szewskiej ...institam sutoricalem alias Jathky inter sutores et in circulo... 6) W 1502 r. zamiast instita użyto określenia ...domus acialis sutoricalis in circulo...7) O innych jatkach, straganach pieczywa, nie spoty kamy żadnych 'wzmianek. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:03 Najwcześniejszą wzmiankę źródłową o takim sądzie wójtowskim mamy z 1485 r.1) -Indicium bannitum opportunum lub necessarium; sąd ławniczy potrzebny, potoczny, był to sąd nadzwy czajny. Odbywał się według Groickiego «na żądanie czyje o Imienie ruchome, gdyby jaka potrzeba do tego przy ciskała, niemoc, starość)).2) Przed sąd potrzebny po największej części szły te stamenty, ugody, wogóle zdaje się sprawy, które nie cierpiały zwłoki. Sądy takie odbywały się więc w razie potrzeby, służyły do rozstrzygania spraw mniejszych. Nie wiadomo tylko, dlaczego zwano je raz iud. ban. op portunum, raz zaś iud. ban. necessarium. Zapewne był to jednak jeden rodzaj sądów. Sąd potrzebny mógł się odbywać nietylko na ratu szu, lecz także w domu chorego, który chciałby np. zro bić testament.3) Do sprawowania takiego sądu według Groickiego potrzeba było tylko 2—3 ławników z wój- ' tern. Sąd taki potrzebny miał tę samą moc, co gajony sąd wyłożony.4) Przed sądem potrzebnym widzimy również prócz testamentów inne sprawy, jak zobowiązania, obligi, za pisy, różne zeznania, zadośćuczynienia, kwity i t. d. Czwarty i ostatni rodzaj sądów t. zw. indicium ban nitum particulare jest nam najmniej znany. Sąd taki od był się na Kleparzu w 1501 r. trzy razy: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:06 miasta Kleparza, t. j. postaci św. Florjana, który znaj duje się na wszystkich późniejszych pieczęciach, a ma tylko część godła pieczęci radzieckiej, t. j. relikwiarz z kośćmi ręki św. Florjana. Pieczęć ta powstała w naj bliższych latach po lokacji. Widzimy ją wyciśniętą na aktach od XVI do XVIII w.») Pieczęć wójtowską mamy dopiero z XVI w. Jest to pieczęć wójta kleparskiego, Jana Serwatki. Na pieczęci tej po raz pierwszy widzimy użytą nazwę Clepardia. Pieczęć ta ciekawa jest z tego względu, że posiada małą tarczę, na której znajduje się herb osobowy (mieszczań ski). Po obu stronach tarczy umieszczone są jeszcze ini cjały, po stronie prawej J, po lewej zaś S (Johannes Serwathka).2) Wójt i ławnicy byli ludźmi ogólnie poważanymi. Często wzywano ich na sędziów polubownych, wyzna czano ich na egzekutorów testamentów. Wójt mógł mieszkać w którymś z domów miejskich. Wszelkie wydatki złączone z budową i naprawą tego domu pokrywała zapewne kasa miejska t. zw. «ladulla» i stąd w 1517 r. zapisano, że Marcin Suloschowski, tego roczny wójt przedstawił przed sądem gajonym wyłożo nym «regestnim expositorum suorum®, w którym jest za warte, że ów wójt wydał już 6 grzywien «in construendo seu reformando domum suam in circulo».3) W następ nych latach do 1520 r. nie jest on już wójtem, lecz rajcą, a i tak wydatki jego związane z tym domem, a ko nieczne (ubi necesse fuit), są przedkładane przed sądem ławniczym, ale już nie przez niego samego, lecz przez innych ławników i rajców. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:10 wielkorządcę osobnego burmistrza. Był to więc jeden z rajców, który przewodniczył radzie przez pewien okres czasu. W 1539 r. zanotowano 1-go burmistrza (preconsul), 5-ciu consules presidentes i 6-ciu starych, consules anti- qui. Ponieważ zaś, jak wiemy, stale bywało 6-ciu rajców urzędujących, z całą pewnością można uważać owego burmistrza, którym był Florjan Fredel, powroźnik (fu- nifex) za jednego z rajców, zapewne najstarszego wie kiem. x) W Krakowie burmistrz przewodniczył radzie w okre sie 4-ro, 6-cio tygodniowym. Podobnie mogło być na Kleparzu. W 1521 r. Zygmunt Stary postanowił, aby urząd burmistrza kolejno sprawowali rajcy, a to według star szeństwa. W aktach ławników kleparskich w latach 1503, 1504, 1505, 1506, 1513 mamy wzmianki o dwu burmi strzach, w 1519 r. występuje ich nawet trzech: Johan nesJaneczka,MartinusSuloschowsky,StanislausSosna.i)2) Najwidoczniej więc kolejno, jako rajcy sprawowali tę swą godność. Podobnie jak urzędujących rajców zwano consules moderni tak i przewodniczącego przez pewien okres radzie burmistrza zwano proconsul modernus. Pod r. 1490 wspomniany jest Bartosz Thurek, proconsul modernus.3) Określenia proconsul antiquus nigdzie nie spotykamy. Burmistrzowi w jego czynnościach pomagał t. zw. viceproconsul. Był to także jeden z rajców. Z godnością tą spotykamy się tylko 3-krotnie. W 1465 r. po raz pierw szy wspomniany jest Laurentius viceproconsul,4) w 1503 r. zaś Stanisław Marschalek i Stanisław Koscharzs, «vice- proconsules)).6) Jak widzimy, dwaj ostatni w jednym Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:13 rajca stary, dom swój na ulicy Długiej odstąpił wikarju- szom kościoła św. Florjana, ci ostatni musieli się posta rać o zatwierdzenie tego przez radę. *) Do urzędu i sądu rajców należały sprawy rzemieśl ników, np. chwytanie, więzienie i karanie nieprawnie wy kony wuj ących swe rzemiosło,2) spory między mistrzami i czeladzią, sprawy przeciw wójtowi i ławnikom. Czy między sądem radzieckim a ławniczym nie było jakich sporów o kompetencje, nie wiadomo. Z zapiski z 1506 r. wynikałoby, że rada postępowała dosyć lojal nie wobec ławy. Przed sądem ławniczym wójtowskim w tym roku stają Mikołaj Sklarsky, burmistrz, Albert Kapustha, rajca i Marcin Suloschowsky, wójt i zeznają, że Anna Philipowa veniens in pretorium ad ipsorum et aliorum dominorum consulum presentia oświadczyła, że Albert, powroźnik, zapłacił jej za plac, położony na rynku, zaco ona go kwituje.3) Widocznie zeznania tego rodzaju musiały iść przed sąd ławniczy i musiały być wpisane w księgi ławnicze. Dlaczego jednak nie odesłano samej Anny z tern zezna niem do sądu ławniczego trudno wytłumaczyć. Również musi dziwić obecność wójta przy tern zeznaniu. Jego wy stąpienie, jako zeznającego tern tylko moźnaby wytłu maczyć, że on sam, jak każdorazowy wójt kleparski, był rajcą starym. Również tylko przed sądem ławniczym rajcy mo gli sprzedać któryś z domów miejskich, lub nabyć jakiś dom dla miasta. W roli sprzedających widzimy rajców Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:19 rzemieślniczego «de populo mechanico», druga zaś po łowa z obywateli i kupców, to jednak na Kleparzu tego zarządzenia nie można było zastosować. Większość bo wiem mieszkańców Kleparza stanowili rzemieślnicy, kup ców zaś prawie że nie spotykamy. Przy wyborach do rady nie robiono jakichś wyróżnień, wszystkie zawody mogły tam być reprezentowane. Mówiliśmy juz, że wójt i ławnicy byli ludźmi w mie ście ogólnie poważanymi. Podobnie i rajcy. Rajcy o wiele częściej nawet niż ławnicy wchodzili w skład sądu po lubownego. Zwano ich wtedy «arbitri et amicabiles com- positores®.Jeśli któraś ze stron złamała ugodę, to rajcy, jako sędziowie, otrzymywali wtedy połowę z zastawu2) (pena inter ipsas partes vallata). Rajców wraz z burmi strzem widzimy także często, jako opiekunów i egzeku torów testamentów, jako opiekunów i plenipotentów są downie naznaczonych. Nie wszyscy rajcy dobrze pełnili swe obowiązki. W 1519 r. dwóch rajców Jan Wyancziorek kuśnierz i An drzej Warkmystrzs szewc zostali usunięci upropter quen- dam excessum de sede consulari» zapewne przez wielko rządcę zamku krakowskiego. Dopiero za wstawieniem się innych radnych do dawnej czci i godności zostali przywróceni.3) Tern samem więc uznano ich za godnych wykonywania swego rzemiosła i sprawowania urzędu publicznego. Obok rady i ławy występuje trzeci niejako stan miejski, pospólstwo — communitas.4) Na podstawie do Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:25 zane z ewakuacją i intromisją do domu dłużnika. Bez jego zgody wyrok tyczący się tych spraw nie mógł być wydany. Źródła notują nam także urząd prokuratora, obrońcy sądowego.’) Prokurator wprowadzał przed sąd sprawy, powierzone sobie przez strony. Na Kleparzu podobnie jak w Krakowie był stały obrońca sądowy, urzędnik przy sięgły. Prawdopodobnie był nim z pocz. XVI w. bardzo często występujący w źródłach Stanislaus Lyss procura tor. Na obrońcę jednak wolno było powołać przyjaciela, hib krewnego. Podobną rolę spełniał opiekun i plenipotent w jed nej osobie, sądownie naznaczony, tutor et plenipotens iudicialiter factus et constitutus (electus). Najczęściej przybierają sobie opiekunów kobiety o ile nie występują w towarzystwie mężów, obcy,2) zawsze zaś duchowni, którym nie wolno było stawać przed sądem świeckim.3) Za opiekuna brano często krewnych, znajomych, przeważnie jednak jako tutor et plenipotens występuje w księdze ławników kleparskich Andreas pretorianus antiquus.4) Dlaczego właśnie jego najczęściej brano sobie za opiekuna trudno zbadać. Również nie wiadomo jaki urząd on piastował. Możnaby przypuszczać, że nazwa «pretorianus» mająca najwyraźniej coś wspólnego z ra tuszem «pretorium» określała coś w rodzaju krakow skiego hutmana ratusznego (praefectus praetorii, capita- neus praetorii). Był to przełożony straży miejskiej, wraz z drużyną pachołków miejskich czuwał nad bezpieczeń stwem publicznem. On stanowił również doraźny sąd, przed który pozywano się o krzywdy słowne, on także Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:28 a może chodziło mu o to, by i Kleparzowi stworzyć pewne źródło dochodów. Kraków, jak wiemy, w memo- rjale podanym królowi w 1369 r. wystąpił przeciw temu, ja o naruszeniu swych praw i przywilejów i osłabie niu dochodów miejskich. Król jednak skardze mieszczan krakowskich me przyznał słuszności i szrotu nie usunął fen więc szrot, który w 1404 r. ma wójt kleparski, za wdzięcza swój początek, jak słusznie przypuszcza prof, vutrzeba, zarządzeniu króla Kazimierza.x) Skąd jednak szrot ten wziął się w rękach wójta, skoro w 1366 roz woź piwa przyznano miastu? Widocznie król złączył go dowolnie z wójtostwem kleparskiem, nie wiadomo tylko kiedy to się stało. Schrotwagen był to monopol miasta na składanie przywiezionych beczek piwa i wina do piwnic, względ nie także na ich przewóz.2) Szrot obejmował tak wino jak i piwo. Beczułki napełnione trunkiem musiano prze nosić z browaru do szynku czy piwiarni. Jeśli chodziło o zwykłą niedużą beczkę t. zw. achtel to mógł ją prze nieść tragarz. Jeśli jednak więcej było beczułek, musiano nzyc miejskich wozów czyli t. z w. schrotwagenu.3) Schrotwagenem zarządzał t. zw. schrotmagister Mu- siało się go wezwać, gdy chodziło o to by przewieźć beczki z piwnicy do piwnicy, lub gdy je trzeba było wymesc z piwnicy i wsadzić na wóz, by je wywieźć z miasta.4) Do opłaty służyły blaszki z miedzi, na któ rych wyryta była liczba, oznaczająca ile winno się zapła- ) St. Kutrzeba, Finanse Krakowa w wiekach średnich. Roczn Krak. t. III. str. 36. - 2) St. Kutrzeba, Finanse Krakowa w wiekach średnich str. 61. - 9 st. Kutrzeba, Piwo w średn. Kra kowie. Roczn. Krak. t. L str. 42. Przy piwie chodziło głównie o prze wóz. Przewóz zaś wtedy podlegał szrotowi, jeśli piwowar sprze dawał beczki drugiemu piwowarowi na sprzedaż. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:36 represjach, jakie spadły na inne oporne miasta. O zapła ceniu więc tego podatku zadecydowała obawa przed królem, a nie dobra wola. Zachował się nam dokument z 1534 r., w którym burmistrz z rajcami kleparskimi oświadczają, że złożyli «exactionem ducillorum» w wysokości 74 florenów i 3 gro szy.1) — W 1539 r. zaś po nowym pożarze, jaki dotknął miasto, król zwolnił mieszczan kleparskich na 12 lat od czopowego.2) Kleparz obowiązany był także do dostarczania pod- wód. Miasto musiało dostarczać koni, a czasem i wozów nietylko dla króla, królowej i jego rodziny, ale również i dla urzędników królewskich, dla różnych posłańców i sług z listami. W 1409 r.3) Władysław Jagiełło wydał kilka przy wilejów według jednego wzoru dla miast Kazimierza, Kleparza, które wprowadzają pod tym względem ino- wacje, polegające na dwu zasadach: «na ograniczeniu podwód daremnych i na obowiązku uiszczania ich za opłatą».4) W 1421 r. rajcy miasta Kleparza na polecenie króla, ale już za opłatą, dają jednego konia na podkolebkę ku Sandomierzowi.5) W lustracji jednak z 1569 r. skarżą się Kleparzanie, że mimo swego przywileju, «dla częstych pod wód wielką uciążliwość mają».6) Kleparz ponosił jeszcze wydatki związane z naprawą dróg i ulic. Wydatki te zdaje się nie były zbyt duże, al bowiem dwie ulice kleparskie, ulica Długa i ulica raczej droga Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:39 Liczniejsze wzmianki o stosunku wielkorządców do Kleparza mamy dopiero z XVI w. Na początku tego stu lecia w latach 1508—1515 wielkorządcą krakowskim jest Andrzej Kościelecki. W 1513 r. na jego polecenie wysłany viceprokurator Jakób imieniem króla Zygmunta I odstę puje za 120 grzywien jatkę mięsną obywatelowi klepar- skiemu Janowi Sklarskiemu.1) Wielkorządca Mikołaj Jordan (1515—1521) w 1519 r. wydaje wyrok (decretum) na korzyść Doroty Dorscho- wej.2) W 1520 r. wspomniany jest ten sam wielkorządca, który wyznaczył plac pod budowę domu, nadany przez króla Katarzynie Kalynczinie i jej dzieciom jako wyna grodzenie za plac koło bramy Florjańskiej, odebrany jej w czasie budowy barbakanu i kopania fos.3) W 1525 r. Seweryn Bonar wielkorządca krakowski (1523—1545[9]) umawia się z kleparskimi mistrzami i to warzyszami cechu ciesielskiego o wprawienie w ruch dzwonu Zygmunta «de pulsanda campana maiori® w ko ściele katedralnym w Krakowie.4) Nie widzimy więc, by wielkorządcy zamku krak. mieszali się zbytnio do rządów miejskich na Kleparzu, by jakoś wybitniej zaznaczyli się w jego dziejach do po łowy XVI w. Najważniejszą funkcją jaką spełniali na Klepa rzu była doroczna elekcja rajców.5) Sama więc zależność od Wielkorządów krakowskich nie była Klepaczowi do kuczliwą, przynajmniej nie mamy co do tego żadnych bezpośrednich danych źródłowych. Niewątpliwie przykry był tylko obowiązek składania na rzecz Wielkorządów całego szeregu danin i opłat. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:48 czynszu z każdej na kwartał po grzywnie (na rok 192 zł.).1) Każda zaś jatka zosobna obowiązana była do Wielko- rządów krak. dawać in natura 5 kamieni łoju smalczo- wanego czyli topionego. W 1518 r. czytamy ...5 lapides sępi... smalczowanego Regie maiestatis...2) Wreszcie cały cech dawał corocznie wołu jednego, dobrego, karmnego do kuchni wielkorządowej.3) Według lustracji z 1563 i 1569 r. na Kleparzu było 12 jatek szewskich, z których kwartalnie płacono po 6 groszy.4) Od dwu postrzygaczów w 1563 r. opłata wynosiła 6 grzywien.6) Z Kleparza na rzecz Wielkorządów wpłynęło w 1526 r. ogółem 75 grzywien, w 1529 r. 79 grzywien 12 groszy, w 1533 r. 81 grzywien 6 groszy.6) Prócz tych opłat do kasy wielkorządowej szły do chody z dziesięciny drzewnej (decima lignorum), wybie ranej na Wiśle także i od Kleparzan. Kleparz składał je szcze t. zw. decima roborum, o której nic bliższego nie wiemy. Obie te dziesięciny zaznaczone mamy dopiero w 1539 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:52 MIESZKAŃCY MIASTA KLEPARZA. Narodowość. Napływ i odpływ ludności. Stan zamożności mie szczan kleparskich. Ich zajęcia. Rzemiosła i cechy. Handel. Od najdawniejszych czasów mieszkańcami Kleparza była ludność narodowości polskiej. Zczasem dopiero po częli tu, głównie z Krakowa, napływać Niemcy. W 1321 r. na Kleparza, zwanym wówczas Wysokiem miastem, mie szka niejaki Petzcoldus,9 a więc Niemiec, w 1343 r. zaś wspomniany jest również Niemiec, Friczko de Alta civitate.2) W pierwszym dokumencie lokacyjnym zapewne była mowa o mieszkańcach Kleparza, naówczas jurydyki, po nieważ jednak nie zachował się on, więc nie wiemy, czy Łokietek sprowadził tu jakichś kolonistów, czy też tylko ludności, zdawna osiadłej, nadał samorząd i pewne prawa. To drugie wydaje się prawdopodobniejsze, cho ciaż przeciw liczniejszej ludności w tej okolicy przema wiałby fakt, że mieszczanie krakowscy, głównie Niemcy, nabywają tu w latach 1311—1347 liczne łany i ogrody.3) Dokument lokacyjny z 1366 r. również nie wspo mina nic o sprowadzeniu przez wójta kolonistów.4) Do końca XIV w. zachowało się parę tylko nazwisk i imion mieszkańców Kleparza. Są to przeważnie jeszcze Niemcy. I tak nie ulega wątpliwości, że mieszkający tu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:56 prawa miejskiego, nie wiadomo. Przypuszczalnie nic różniła się wiele od procedury stosowanej w Kra kowie. *) Tam synowie obywateli zaraz po zgłoszeniu się, bez żadnych trudności i opłat, otrzymywali «ius civile)). Obcym do przyjęcia w poczet obywateli potrzeba było dokumentu, stwierdzającego: 1) ślubne pochodzenie, 2) do bre sprawowanie się, bona fama, conservatio, 3) pocho dzenie katolickie. Takie poświadczenie, zwane na Kle paczu «littera conservatoria» 2) (o czem tylko ubocznie się dowiadujemy), każdy obowiązany był przynieść z ostatniego miejsca pobytu. Jeżeli ktoś na razie nie miał tego zaświadczenia, to wystarczało t. zw. testimo nium vocale — ustne poświadczenie znanych w mieście osób. Dalszym warunkiem przyjęcia do prawa miej skiego było stałe zamieszkanie w mieście (bezżenny mu- siał się ożenić i w ciągu roku kupić dom) i złożenie taksy.3) Co do wysokości opłaty w tym czasie nie było żadnej ustawy. 0 prawo miejskie ubiegano się zaś dla tego, bo tylko mieszkańcy, posiadający «ius civile)) mogli korzystać z przywilejów i praw miejskich.4) Bardzo prawdopodobnem jest, że Kleparz nie robił wielkich trudności w przyjmowaniu do obywatelstwa, chyba tylko gdy chodziło o zabezpieczenie się przed na pływem żywiołów niepożądanych i o ile tylko nie działał tu jakiś nakaz z góry. Wiemy, że Kleparz od 1358 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 15:05 Podobnie Grzegorz Zeberth, Michał Ungarius, Jakób Bochensky i t d., mający domy na przedmieściu kleparskiem, 9 byli oby watelami miasta Krakowa, a jako obywatele musieli tam mieszkać. Na Kleparz napływa jeszcze ludność ze wsi oko licznych, chociaż na podstawie tylko aktów ławniczych nie można powiedzieć, żeby napływ ten był zbyt duży. Przybywa na Kleparz i osiedla się tu ludność z Wieliczki, Skawiny, Zebrzydowic, Balic,Przegini,Myślenic, Bronowie, Brzezinki, Borku, Książnic. Przybywają na naukę rzemiosła synowie chłopów, naturalnie za zgodą swych panów, którzy zwalniają ich od wszelkich po sług.2) Widzimy także i kmieci osiedlonych na Klepa czu. W 1501 r. występuje «laboriosus» Mikołaj, zwany My- kolayek, karczmarz z Klepacza, który wraz z żoną Elż bietą nabywa dom na ulicy Długiej.3) W 1504 r. tytu łuje się go już «honestus». W 1509 r. ma dom na Kle paczu Marcin z Brzezinki, kmieć,4) a w 1515 r. «hone- sti» Jan Jurga alias kmyecz z żoną Anną są właścicie lami domu na przedmieściu kleparskiem.5) Na Kleparzu osiedlają się też mieszkańcy Kazi mierza. W 1483 r. mieszka na Kleparzu Stanisław Wy- cisło z Kazimierza,6) w 1507 r. Stanisław Salva,7) w 1515 r. Matys Puczek.8) Widzimy również mieszkającą na Kleparzu szlachtę, posiadającą tu domy i ogrody. Szlachta ta jest dosyć ruchliwa, nabywa, sprzedaje, zapisuje swe domy, wsku tek czego dosyć często spotykamy szlachcica przed są dem ławniczym, np. w 1499 r. szlachcic Jan Garlyczsky Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 15:08 giem czasu dopiero wyrabiały się nazwiska, przecho dzące z ojca na syna. Odnosi się to głowie do mieszczan narodowości polskiej. Jeśli chodzi o przydomki, to na Kleparzu lubowano się w dodawaniu przydomku Czarny np. Jakób niger, Bartosz Czarny, Dorota Czarna, Czarna Jakubowa, Johannes niger alias Czirny Jan.’) Spotykamy również przydomek Biały np. Mikołaj albus.2) W 1442 r. występuje Paweł, zwany Stawinoga,3) w 1481 r. Mathias stelmach Scrobyserek.4) Stan zamożności mieszczan kleparskich można oce nić głównie na podstawie testamentów, których bardzo wiele zawierają księgi ławnicze. Otóż dowiadujemy się z nich, że Kleparzanie to po większej części właściciele domu, ogrodu lub placu. Czasem spotykamy wzmianki, że mieszczanin kleparski posiada dwa domy.6) Wśród mieszkańców Kleparza byli t. zw. komornicy «inquilini», którzy wogóle swych domów nie posiadali. Komornik obowiązany zaś był do płacenia na rzecz właściciela drobnego czynszu t. zw. «cameralium».6) Najbardziej zamożni byli rajcy, np. rajca Gabriel miał trzy domy na Kleparzu, plac, browar, słodownię, studnię i trzy domy w Krakowie.7) Jan Janeczka, długoletni rajca kleparski, miał dom na Biskupiem, dom na rynku kleparskim, trzeci zaś dom miał na ulicy św. Walentego, ale go sprzedał.8) Nie wszystkim jednak tak dobrze się powo dziło. W 1499 r. czytamy, że rajca stary Niclos ma tyle długów, że musi dom sprzedać, by je spłacić. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 15:11 sukna, o czem świadczy ustawa z 1546 r. nakazująca kleparskim sukiennikom dawać uczniom swoim w trze cim roku ...tunicam meliorem sue laboris...') W 1456 r. widzimy cech tkaczy ibarchannikówkleparskich. *2)Za chowały się nam statuta obu powyższych cechów. W 1465 r. spotykamy trzeci cech powroźników kleparskich. W roku tym Piotr Ochsnar, powroźnik za pisuje w testamencie narzędzia swojego rzemiosła do cechu powroźników kleparskich (ad fraternitatem funi- ficum).3) Powroźnicy kleparscy nie stanowili jednak odręb nego stowarzyszenia, mieli cech wspólnie z powroźni- kami krakowskimi. Dopiero w 1503 r. odłączyli się po wroźnicy krakowscy i utworzyli osobny cech. Stało się to na zarządzenie rajców krakowskich, którym przed stawiono ...varia et magna incommoda et dampna, quibus funifices nostri propter contubernium, quod cum funifi- cibus Clepardiensibus habuerunt, premebantur... Usta wiczne były niezgody i spory między tymi powroźnikami, albowiem «propter different!am locorum nulla inter eos potuit obediencia (s)».4) Powroźników w stosunku do innych rzemiosł było wcale dużo na Kleparzu. Kilkunastu (12) spotykamy w księdze ławniczej kleparskiej. Z póśród powroźników kleparskich wybijał się niejaki Grzegorz powroźnik, który w latach 1461—1462 dostarczał sznurów i lin do trzech młynów królewskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 15:15 chowymi rzeźnikami, t. zw. przeszkodnikami czyli kija- kami, którzy roznosili i sprzedawali mięso po zaułkach i ulicach w mieście i po przedmieściach, prowadząc w ten sposób handel pokątny, nielegalny.x) Kijacy sta nowili poważną konkurencję dla rzeźników cechowych, bo, nieobciążeni wielkiemi podatkami, mogli wykony wać swą pracę po cenach o wiele tańszych.2) Współdziałanie trzech samoistnych cechów rzeźni czych miast Krakowa, Kazimierza i Kleparza objawiało się także we wspólnem układaniu przez starszych ce chowych przepisów, np. dla towarzyszów cechu rzeźni czego i innych statutów.3) Godłem cechu rzeźników krakowskich od połowy XIV w. była głowa wołu z rogami. To samo godło mieli rzeźnicy kleparscy. Widzimy je na ich pieczęci cecho wej z 1769 r. Nie było to jednak jedyne godło. Na wspomnianej pieczęci widzimy jeszcze pałkę drewnianą, umieszczoną między rogami wołu, kloc drewniany z wbi tym weń toporem rzeźnickim, jakieś narzędzie żelazne, zakończone od dołu i od góry kulą, dwa tasaki i dwa noże rzeźnicze na krzyż złożone i wreszcie stalkę do ostrzenia noży.4) Inni rzemieślnicy, złotnicy kleparscy, tworzyli wspólny cech ze złotnikami krakowskimi.5) Przywile jem, wydanym w 1507 r., Zygmunt I nakazał, by wszy scy złotnicy w Krakowie, Kazimierzu i Kleparzu, choćby mieli prawo miejskie i podlegali jurysdykcji tych miast, którzy tylko robią w zlocie i srebrze, i trudnią się rzeźbą na drogich kamieniach lub pieczęciach, mają przystąpić do cechu złotników krakowskich i poddać Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:29 W 1539 r. spotykamy na Kleparzu dwa nowe cechy krawców x) i szewców.2) Szewcy prowadzili osobne księgi swego cechu, t. z w. «acta sutorum®. Starszymi tego ce chu w 1539 r. byli Jakób Wioch i Jan Jelithko.3) Cechów tych, jak widzimy, nie było wiele. Możemy jednak śmiało twierdzić, że było ich znacznie więcej, tylko nie dochowały się nam o tern wiadomości źró dłowe. Wszak na Kleparzu spotykamy wiele jeszcze in nych rzemiosł. I tak wielu przedstawicieli mieli piekarze. W źró dłach występuje ich około kilkunastu. Piekarze dzielili się na białych i czarnych. Na Kleparzu mieszkali głów nie czarni, wypiekający chleb ciemny, pszenny i żytni. Według A. Chmielą4) tworzyli oni cech, którego patro nem był św. Florjan. Liczniejsi byli także garncarze — figuli. Wśród nich odznaczał się Marcin Jaskółka garncarz, inaczej lepia- zowy, który w 1524 r. pracuje na zamku krakowskim, lepiąc tam różne izby, jak np. izdebki pomocników mi strza kuchni królewskiej, naprawia łaźnię królewską i t. d.5) Garncarze za godło swego cechu mieli postacie Adama i Ewy, stojących po bokach drzewa (dobrego i złego) w raju.6) Balwierze (barbitonsores) odgrywali często rolę le karzy niższego rzędu, stawiali bańki, puszczali krew, wydawali leki. W aktach kleparskich spotykamy tylko czterech balwierzy. Z tych jeden Mikołaj balwierz z Dłu giej ulicy, w testamencie swym z 1520 r. zaznacza, że Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:36 2 kamienie.1) Mistrz zaś, któryby się udał do wójta w jakiejkolwiek sprawie tyczącej rzemiosła, nie przed łożywszy jej wpierw cechowi, karany był kamieniem wosku.2) W wigilję świąt musiała się robota kończyć z nie szporami i dlatego w statutach tkaczy i barchanników zastrzeżono, że jeśliby spostrzeżono mistrza pracującego we wigilję święta przy zapalonej świecy, wtedy choćby to tylko czeladnik robił, a nie sam mistrz, zapłaci 1I2 ka mienia wosku, a starszy cechowy cały kamień.3) Mistrzowie i towarzysze mieli pewien własny ((ho nor)). Odnośnie do mistrzów np. statut tkaczy i barchan ników pod karą zakazywał, aby żaden mistrz ani żadna z pań majstrowych nie odnosiła roboty za jaką panią kupującą. ((Niech sobie sama trzyma sługę, coby za nią nosiła, a nie, to niech sobie sama niesie®.4) Tkacze i barchannicy kleparscy nie mogli sprzedać swego towaru, nie poddawszy go wprzód kontroli mi strzów lub starszych cechu. Jeżeli był dobry, zaopatry wano go znakiem cechowym, wyciśniętym w ołowiu (gmerk),5) jeśli zły, palono go. Barchannicy i tkacze na Kleparzu mieli wspólne godło rzemieślnicze, które poznajemy z pieczęci, wyciśniętej na akcie z 1564 r. Na tarczy umieszczone są dwa czesadła, pionowo usta wione, jedno zębami do góry, drugie zębami nadół, nad szczytem tarczy główka aniołka z rozłoźonemi skrzydełkami. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:41 tych nie chcą płacić; przychodzi więc do długoletnich sporów, jak np. z miastem Wojniczem, Ropczycami, Ja rosławiem, zakończonych wygraną rzeźników krakow skich, do których przyłączyli się rzeźnicy kazimierscy i kleparscy.x) W 1524 r. rzeźnicy kleparscy otrzymują pewne zwolnienia celne (zapewne chodzi tu o cło królewskie), mianowicie zostają uwolnieni od opłaty połowy cła od wołów,kupionychdlaichjatek.2) Nie może więc *ule gać wątpliwości, że rzeźnicy kleparscy udawali się po bydło na Ruś i o te wszystkie przywileje gorliwie się ubiegali. W samem mieście sprzedawano mięso w jatkach rzeźniczych, których liczba w 1525 r. powiększa się z 8-miu na 12-cie,3) a w 1563 i 1569 r. wynosi, jak już wiemy, 30.4) Woły zabijano w t. zw. schlachtuszach,5) a trzymano je po 4—6 w stajniach.6) W połowie XV w. Kleparz dąży do tego, by mieć wolny targ na mięso (forum liberum carnium). Ryło to jednak od 1406 r. specjalnym przywilejem miasta Kazi mierza, za który płaciło do skarbu królewskiego 70 grzy wien rocznego czynszu, to też w 1441 r. dostali Klepa- rzanie królewski zakaz na wolne sprzedawanie mięsa. Równocześnie pod karą zabronił król pokątnym handla rzom sprzedawać w dzień wolnicy sobotniej, a mieszcza nom kupować mięsa na Kleparzu i w Krakowie.7) Na targ wolny w Kazimierzu musieli dostarczyć mięsa i sprzedawać je cechowi rzeźnicy kleparscy i kra kowscy (przez cały rok prócz okresu Wielkiego Postu). Rzeźnicy obu tych miast mieli tam wyznaczone miejsca Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:44 sze. Wyszynk tego piwa należał do rady miasta Kra kowa, a szynkowano zaś je w piwnicy, t. zw. świdnickiej pod ratuszem, gdzie na wzór Wrocławia urządzono piwiarnię.') W 14o6 r. Kazimierz Jagiellończyk ze wzglę dów skarbowych zabronił przywozu piwa z Świdnicy 2) i dopiero w 1501 r. Olbracht ponownie zezwolił radzie na przywóz i wyszynk tego piwa, zastrzegając najwy raźniej, że ani Kleparz, ani Kazimierz szynkować go nie mogą.3) Kleparz nie posłuchał jednak rozkazu królewskiego. Sprowadzał i szynkowa! piwo świdnickie. Powstał więc spór między nim a Krakowem, a król rozstrzygnął go na korzyść stolicy.4) Jednak i to niewiele pomogło. Kle parz w dalszym ciągu szynkowa! piwo świdnickie, a gdy w 1541 r. ze względów moralności zamknięto piwnicę świdnicką, wszędzie je po Kleparzu sprzedawano.5) Kleparzanie, jak wiemy, mogli sprzedawać sukna białe i szare. Z przywileju tego korzystali. W latach 1475—79 wspomniane mamy postawy sukna czarnego i szarego de Fflorencia alias florenskij schukno.6) W 1529 r. Seweryn Boner, burgrabia krakowski, płaci Stanisławowi Vangrzynowi z Kleparza za dwa postawy Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:49 było handlować jakiemikolwiek towarami i w jakikol-. wiek sposób hurtownie, detajlicznie.x) Wiemy już, że niewielu było kupców na Kleparzu Charakterystyczne jest jeszcze i to, że kupcy kleparscy składali się przedewszystkiem z ludzi przybyłych skąd inąd, a nie z miejscowych obywateli. Najczęściej występuje w źródłach Jan kupiec z Chrzanowa, który tu na Kleparzu przyjął prawo miej skie. W 1509 r. kupuje on dom na ulicy Długiej,2) w 1511 r. sprzedaje go za 70 grzywien Mikołajowi ko walowi,3) a w 1514 r. nabywa dom na rynku klepar- skim.4) W 1503 r. inny kupiec Tomasz z Krakowa, mie szkający na Kleparzu, zapisuje swej żonie Katarzynie dom i wszystkie towary, które ma «in sua instita alias kramyko».5) W 1504 r. spotykamy przed sądem na Kleparzu jakiegoś Bernarda kupca ze Lwowa, jako świadka,6) w 1500 zaś roku wspomniany jest Stanisław Kuchlar, kupiec i obywatel kleparski.7) Obok kupców występują jeszcze kramarze. W 1520 r. wspomniany jest Albertus kramarz, oby watel kleparski.8) Kramarze stanowili ogniwo pośrednie między cechami a kupcami, zaliczali się jednak do tych ostatnich. Byli to drobni kupcy, którzy prowadzili handel lokalny. Zbierając to wszystko, co dotąd powiedziane było o handlu, musimy jeszcze raz zaznaczyć, że handel na Kle parzu na wielką skalę nigdy się nie rozwinął mimo wszel kich warunków do tego. Nie pomogło ani tak szczęśliwe Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 11:03 Huknął matkę Przez łopatkę, Matka z pieca — hyc. 3. Na krakowskim, żydowskim, obiedzie Tańcowały dwa śledzie, I Bobek i Sobek, I żydowski parobek. O murarzach. 1. Wszystko mi jedno, moi ulubieni, Czy jd mdm, czy nid mam pieniądze w kieszeni, Jak jd mam pidniądze, słodkie ciastka kruszę, Jak pieniędzy nid mam, szewskie placki busze. Wszystko mi jedno i t. d. Jak.jd mam pidniądze, kardtom sie woże, Jak pidniędzy nid mam, na d sie płozę. Wszystko mi jedno i t. d. Jak jd mdm pidniądze, ide do Polera, Jak pidniędzy nie mam, tłucze mnie cholera. Wszystko mi jedno i t. d. Jak ja mdm pidniądze, puszczam smaczne dymki, Jak pidniędzy nie mam, gryzę* kawał prymki. Wszystko mi jedno i t. d. Jak jd mam pidniądze,. rosolisko tłuste, Jak pidniędzy nid mam, to ciupie kapustę. Wszystko mi jedno i t. d. 2. Nid masz ci to w lecie Jak murarzom panom, A jak przyjdzie zima, Biją(m) wszy pod ścianą. 3. Murarze, filuty, Z kutasami1) buty, 1) Buty węgierskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 11:10 Ślusarz ma kiepskie zamki. Majster klepka — co naprawi; to zepsuje. Filozof, co nosem bańki puszcza. Filozof, w niebo patrzy, a w g... chyc. Artysta, zjad (dyabłów) trzysta. Artysta, w portki drz... Malarz, co ukrad, to powiedział, że znalaz. Lakiernik, zrobił z g... piernik. Z niskiego. Wysoki — starej kurze po kolana, kuropatwie po sam pas. Z ospowatego. Dyabeł na nim tatarkę młócił, albo dyabli na nim groch młócili. Z maj kuta. „Bo ci sie robota wścieknieu. Ze skąpca. Sukę na Podgórz by gnał za centa. Z grzebieniarzy. Burmistrz od wszy. Z imion. Staszek, wyłaz na daszek, Koszyki plecie, myszy gniecie, Która tłusta, to ją scbrusta, Która chuda, to ją psu da. Michał — trzy dni zdychał, A po śmierci kluski łykał, Na trzeci dzień wstał, Bo jeść chciał. Tatusiu, Walanty, Pódziemy na planty. Sobestyjon Suchy włożył, mokry wyjon. Ignacy, Mówi inacy. Z panów. Hrabia, Co psy obrabia, Książe, Co psy wiąże. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 13:44 Sam — tu. Utaplać się = uwalać się w błocie. Utępa = przeszkoda. Waćpan, waćpani — wasan, wasani, mówili do siebie mie szczanie kleparscy. Wasze, mówiły do siebie przekupki na placu Szczepańskim w Krakowie. Mowa złodziejska, cygańska, dziadowska. Iść na żebraninę, to iść „na flisa, „na bajtlochu, lub „na grzyby“. Cygańska. Przed każdą zgłoską wtrąca się sylabę „kou, albo „inderu, „sett, wciu, „wenderw. Z tego powstają wyrazy, jak n. p. ko-sta-ko-ni-ko-sław i t. d. Przy wymawianiu koło, używają całego wyrazu „korokołow, zamiast „kokokoło“. Rachunek złodziejski. Jednora — drugora — trójcom, cwórcom, pędziuł, wendziuł, oknem, boknem, dzigora, dziksom. Język złodziejski. Złodziej w tym języku nazywa się „siebrany“. — Język ten ma swoje całe zwroty, których mają używać złodzieje, ażeby ich nie zrozumiano. Oto kilka próbek: „zła granda, bo łysy kapuje“, znaczy, źle, bo księżyc świeci, rozumie; „łysy wdzioł czapkew, znaczy, księżyc schował się za chmurę. „Siengnoł do dolinyu, znaczy, do kieszeni zapuścił rękę. „Sikorau oznacza zegarek, srebrny = biały, złoty == żółty, „ogon znaczy łań cuszek. Inspektorów i komisarzy policyjnych nazywają „pitlosu, „śpi- ceD, „cułanw, tychże samych przezwisk używają na oznaczenie stójkowych. Dobry pan = klawy bijos, dziewczyna = binia, binio- cka, dziewczęta się rozbawiły = brzany się trą. Na oznaczenie więzienia, za drobne przestępstwa, Kleparzanie mieli bardzo wiele wyrażeń, a mianowicie: „Poszed na bartkau, „do satławyu, „do muszkaterów“, „do cienia“, „do wojska św. Mi- chała“, „do sakuu, „do kozy“, „do dziuryu, „pod telegraf^, „do ulaa, „do miecha“, „na świeże siano“, „do bąka się dostału. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:02 ✓ul. Długa 3 – kamienica, 1868. ✓ul. Długa 4 – kamienica, proj. Leopold Tlachna, 1895. ✓ul. Długa 6 – kamienica, proj. Ksawery Pietraszkiewicz, Roman Bandurski, 1908. ✓ul. Długa 7 – kamienica, proj. Jacek Matusiński, 1874. ✓ul. Długa 8 – kamienica, proj. Jacek Pokutyński, 1907. ✓ul. Długa 9 – kamienica, 1893. ✓ul. Długa 28 – kamienica, proj. Jan Dębski, 1898. ✓ul. Długa 50 – kamienica, proj. Wandalin Beringer, 1890. ✓ul. Długa 53 – kamienica czynszowa, projektował Sebastian Jaworzyński, 1885. Zdobi nad bramą wejściową kolorowy geometryczny witraż. ✓ul. Długa 54 – kamienica czynszowa, projektował Teodor Talowski, 1891. ✓ul. Długa 55 – kamienica czynszowa, projektował Kazimierz Brzeziński, 1909. Mieszkała w niej Iwona Borowicka polska śpiewaczka operowa, primadonna Operetki Krakowskiej. ✓ul. Długa 56 – kamienica, proj. Stefan Ertel, 1890–1891. ✓ul. Długa 60 – secesyjna kamienica, projektował Zygmunt Pszorn, 1907. ✓ul. Długa 64 – kamienica czynszowa, projektował Teodor Talowski, 1891. W latach 1908–1929 mieszkał w niej Jan Sztaudynger poeta, fraszkopisarz, satyryk. ✓ul. Długa 72 – dawne magazyny firmy C. Hartwig, projektował Ludwik Wojtyczko, 1920. ✓ul. Długa 76 – kamienica, proj. Władysław Warczewski, 1905. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:31 Pomnik Grunwaldzki w Krakowie Opis pomnika Władysława Jagiełły Przystępujemy teraz do krótkiego opisu tego wspaniałego arcydzieła, jakie odsłoniło się w dniu 15 lipca, zdumionym oczom przedstawicieli ca łego polskiego narodu. Przedewszystkiem musimy wspomnieć, że pomnik jest co do rozmiarów swoich olbrzymi i nie może iść w porównanie z niczem, co Kraków do tego czasu posiada. Za równo cokół jak i po stument pomnika po myślany jest wspaniale i nad wyraz oryginal nie. Nie ma tu wcale jakichś schodów lub stopni z wypolerowa nego marmuru, czy granitu. Całość złożona jest z surowych, pra wie że nie ociosanych złomów granitowych. Postument to także je den potężny, prawie surowy kawał skały, około niej zaś są usta wione z czterech stron przepyszne grupy z brązu a na wierzchu postać króla Jagiełły na koniu. Pomyślany jest ten król bohater w chwili odniesionego zwycię stwa. Dzieło wielkiego dnia już dokonane, po bojowiska krzyżackie- mi zasiane trupami. Król jak gdyby chciał zaznaczyć, że spełniło się, spuścił prawą rękę wraz z mieczem na dół, w oczach znać zachwyt, jakgdyby zwracał się ku niebu i mówił, dzięki Ci Boże, żeś dał zwy cięstwo, żeś pozwolił sprawie słusznej i uczciwej pokonać obłudę chciwość i rozbój. Równocześnie ściąga król Jagiełło silnie lewą ręką w cuglach konia. A dzielny rumak zadarł łeb w górę, rozwarł szczęki i robi wrażenie, jakgdyby chciał zarżeć i rżeniem swoim zwiastować światu całemu radosną nowinę. Trzeba przyznać, że posta wa królewskiego konia, że to zadarcie łba w górę jest czemś zgoła nie zwykłem. Czegoś podobnego na konnych pomnikach nigdzie się nie widzi. Koń przy takich pomnikach ma zwykle łeb na dół spuszczony w postawie naturalnej, tu łeb silną ręką zerwany do góry, ta niezwykła wyjątkowa pozycya odpowiada chwili niezwykłej, chwili wiel kiej po zwycięstwie odniesionem. Król jakgdyby porwany i zachwycony tem, co się dokonało, ściągnął konia, a koń dzieli radość swojego pana i łbem dumnie w górę wzniesionem ogłasza tryumf oręża polskiego. U spodu pomnika na froncie, tuż pod no gami rumaka Jagiełły stoi Witold oparty o miecz. Wyraz w twa rzy jego pełen siły, po wagi i spokoju, jak gdyby wypoczywał po trudzie niesłychanym, po wysiłku nadludzkim, stoi i patrzy na po walonego u stóp jego Krzyżaka. Może to wielki mistrz, wódz Krzyżaków, może jaki inny z ich znakomitych rycerzy, których tylu pod Grunwaldem po legło. Postać to zaiste wspaniała, istnie rzeź biarskie arcydzieło. Znać i czuć prawie jak ten Krzyżak drga w ostatecznych przed śmiertnych konwulsyach; wyciągnął rękę, głowa mu opadła, w gasnących oczach znać wściekłość, rozpacz i ponurą zaciętość. — On Krzyżak, on rycerz dumny i zwycięstwa pewny, nie spodzie wał się takiego końca, a Witold zaś patrzy na śmiertelnego wroga i jakgdyby mówił do niego: „masz oto zapłatę za wszystkie ludu mojego krzywdy, za wszystkie sioła spalone, za wszystkie niewiasty nasze i dzieci pomordowane, nareszcie dopełniła się sprawiedliwość Boża“. Jan Ignacy Paderewski, muzyk-pianista Ofiarodawca pomnika grunwaldzkiego Władysława Jagiełły Wielkiemu Krakowowi Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:39 Zdjęcie z uroczystości odsłonięcia pomnika Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:44 narodu tylko my jedni w tym kraju mamy prawo i możność poważnej pracy dla rozwoju naszej na rodowości ; na nas też ciężą przedewszystkiem obowiązki, które nam przekazały dzieje i tradycye naszych przodków. Dziś więc bardziej niż kiedy kolwiek pamiętać chcemy, żeś Ty wielki królu pozostawił nam w spuściźnie tę swoją modlitwę, która jest i pozostanie modlitwą całego polskiego narodu. Z tą modlitwą w sercu pójdziemy naprzód wzmocnieni, lecz nie upojeni wpsomnieniem prze szłości, pójdziemy drogą jasną, czystą, w pracy codziennej, znojnej, mozolnej i ofiarnej — pój dziemy zwartym szeregiem. U celu tej drogi widzimy nie błędny ognik jako twór zbolałej i schorzałej duszy narodu, nie cień świetlany, nieuchwytny i niedostępny, odda lający się coraz bardziej, im bliższym się nam wy- daje, lecz słup ognisty, którego nic i nigdy ugasić nie potrafi, a na nim widnieje napis: „od rodzenie narodu“. A w chwilach trudnych i bolesnych, które się w ostatnich czasach tak bardzo mnożyły, gdy zda wać nam się będzie, że siły nasze ustają, a duch upada, wtedy przypomnijmy sobie, że i pod Grun waldem była chwila, gdy chorągiew królewska upadła pod nogi krzyżaków, ale gorąca wiara, ser deczna modlitwa, mądrość króla jego spokój i zwartość naszych sprawiły, że niebawem powiewał znowu w górze swobodny i dumny orzeł biały. A teraz niech spadnie zasłona, która ten po mnik zakrywa. Niech go przyjmie w opiekę ta polska stolica, która była świadkiem chrztu Ja giełły i niech go przechowuje z tą samą czcią, i miłością, z jaką przechowała tyle drogich nam pomników naszej przeszłości. Niech ten pomnik będzie po wsze czasy dro gowskazem, wiodącym do wierności Bogu, do go towości do ofiar na rzecz ojczyzny i do wielkich cnót narodowych. Mowę marszałka często oklaskiwano i przery wano okrzykami brawo I Gdy marszałek zakończył swą mowę słowami; „Niech spadnie zasłona" — opadły w jednej chwili zasłony płócienne, a wówczas ukazał się tysięcznym tłumom wspaniały i potężny pomnik króla Włady sława Jagiełły w całej swej okazałości. Publiczność przyjęła pomnik z powszechnym podziwem i go rącym uznaniem. Głośne oklaski długo nie milkły. Równocześnie gotuje publiczność gorącą owa- cyę Paderewskiemu, który wstępuje na mównicę, by zabrać głos. W tern odezwały się potężne fan fary pieśni p. t. „Grunwald", którą wykonała or kiestra pod batutą dyr. Nowowiejskiego. Po wy słuchaniu pieśni przemówił ofiarodawca pomnika Przemówienie Ignacego Paderewskiego Dzieło, na które patrzymy, nie powstało z nie nawiści. Zrodziła je miłość głęboka Ojczyzny nietylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej, silnej przyszłości... Zrodziła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych, co nie po łup, nie po zdobycz szli na walki pole, ale w obronie dobrej, słusznej sprawy zwycięskiego dobyli oręża. Twórca pomnika i wszyscy, co mu przy pracy byli pomocni, składają hołd ten dziękczynny świę tej praojców pamięci; składają go na ołtarzu Oj czyzny jako votum pobożne, błagając te wysokie, świetlane duchy, od wieków już z Bogiem złączone, by wszystkie dzieci tej ziemi natchnęły miłością i zgodą, by rozszerzyły serca nasze, by wypro siły dla nas i wiary moc i nadziei pogodę, roz wagę, cierpliwość i tę dobrą wolę, bez której nie ma ani cnót cichych, — ani sławnych czynów. Niech je więc Naród, w osobie najwyższego wszystkich ziem polskich Swego dostojnika, tę ofiarę serc naszych miłościwie przyjąć raczy. Pragniemy gorąco, by każdy Polak i Litwin, każdy z dawnych dzielnic Ojczyzny, — czy z za Oceanu, spoglądał na ten pomnik, jako na znak wspólnej przyszłości, świadectwo wspólnej chwały, zapowiedź lepszych czasów, jako na cząstkę włas nej, wiarą silnej duszy... Prastarej, ukochanej Stolicy naszej oddajemy to dzieło we władanie wieczyste. Do prześwietnej Rady stołecznego Grodu, do Jej dzielnego, zasłużonego prezydenta gorącą i usilną zanosimy prośbę, by nad tym pomnikiem zechcieli życzliwą i troskliwą rozciągnąć opiekę. Przy słowach „oto twórca" przedstawił p. Pa derewski publicznie zebranym p. Wiwulskiego, któremu natychmiast zgotowano serdeczną o wacyę. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 15:50 tysięcy ludzi ze wszystkich części Polski, najroz maitszych warstw i stanów; na czele jechały na koniach banderye włościan w strojach ludowych, potem maszerowały zwarte szeregi Sokołów, któ rych było razem kilkanaście tysięcy, wreszcie naj rozmaitszego rodzaju delegacye krajowe i zagra niczne, stowarzyszenia i reprezentacye. Wszyscy zaś maszerowali z takim spokojem i przejęciem się wielkością chwili, taka była w wszystkich twa rzach powaga, że drugiego takiego pochodu chyba nikt jeszcze nie miał sposobności oglądania. Szli oni w skupieniu największem, z myślą zwró coną ku Ojczyźnie, ku jej przeszłości wspania łej i ku jej niedoli obecnej. W całym pochodzie panował wzorowy porządek, pomimo, że razem z widzami brało w nim udział stokilkadziesiąt ty sięcy ludzi, widzowie bowiem tworzyli po obu stronach gęsty szpaler, a okna i balkony były prze pełnione, to przecież nie wydarzył się ani jeden wypadek jakiegoś nieporządku, policyi prawie że nie było widać, a przecież ład ani na chwilę nigdzie nie został zakłócony. Na Wawel, do tej skarbnicy naszych najdroższych pamiątek narodowych, wcho dzili przedstawiciele całej Polski w głębokiem skupieniu i składali tam wieńce i w takim samym zaś wzorowym porządku odmaszerowywali po drugiej stronie zamku. Patrząc na te przechodzące karne szeregi, musiał każdy przyjść do przekonania, że przecież my Po lacy nauczyliśmy się bardzo dużo, nie zapomniaw szy jednak o niczem. Można się było przy tej sposobności także przekonać, do jakiego stopnia były płonne i marne nawoływania tych wszystkich narodowego ducha gasicieli i tłumicieli, którzy przestrzegali przed uroczystościami grunwaldzkiemi i przed pochodem z obawy jakichś demonstracyi lub niepokojów. Nie odezwał się ani jeden okrzyk nienawiści, ani jeden głos nieprzyjaźni. Nie wysą czyliśmy ani kropli żółci na naszych wrogów, na tomiast w najwspanialszym nastroju zestrzeliliśmy myśli w jedno ognisko i w jedno ognisko duchy. Okazało się więc teraz, do jakiego stopnia ci wszyscy uczuć narodowych gasiciele nie znają swojego narodu, jak nic nie wiedzą o usposobieniu panującem w warstwach jego najszerszych. Ci lu dzie niby, zdawałoby się rozumni, obawiali się wylewów nienawiści na Prusaków, a w odwecie pruskiej zemsty w postaci pierwszych wywłaszczeń. Co za bezdenna naiwność. Oni przypuszczali, że wróg nasz da się uśpić i oszukać. Jeżeli będziemy cicho siedzieć i zapomnimy o Grunwaldzie, da nam pokój, jeżeli nie, to zacznie wywłaszczać. Jak gdyby polityka od uczuć była zależną, nie zaś od chłodnego wyrachowania. Raczej odwrotnie można przypuszczać, że gdybyśmy byli zapomnieli o Grun waldzie, to wrogowie nasi byliby mieli prawo po wiedzieć, że polityka ich wobec Polaków jest dobra i odpowiednia, doprowadza ich bowiem do zaniku uczuć narodowych, a powszechną solidar ność narodu osłabia. My jednakże nie urządziliśmy żadnej hałaśliwej demonstracyi, okazaliśmy nato miast taką spokojną potęgę naszej do Ojczyzny miłości, iż każdy, choćby nawet wróg, musiał przed majestatem tej miłości uchylić czoła. Udział duchowieństwa Nad wyraz pocieszającym i krzepiącym duszę polską objawem był liczny udział duchowieństwa w pochodzie. Widzieliśmy między włościaństwem, tudzież wśród delegacyi, licznych księży, zarówno świeckich, jak zakonników. Dobrze zaiste się stało, że przybyli i że serdeczne uczucia swoje dla narodu, którego są synami, okazali, stwierdzając przysłowie, że „duchowieństwo przodem, lecz zawsze z narodem". Nad wszystko jednakże i wszystkich, wybiła się szlachetna postać kapłana-obywatela, księdza biskupa Bandurskiego. O nim słusznie można po wiedzieć, iż był duszą całego obchodu. Nikt nie przyczynił się więcej od księdza biskupa Bandur skiego do wniesienia tego podniosłego a pełnego powagi nastroju, jaki w ciągu całej panował uro czystości. Jego kazanie wygłoszone w kościele N. Panny Maryi w pierwszy dzień uroczystości przed od słonięciem pomnika Jagiełły, a potem druga jego przemowa na Wawelu po mszy sw. na cześć kró lowej Jadwigi, ileż tam było wielkich myśli ile gorą cych słów pocieszenia dla zbolałych serc polskich. Wreszcie przemowa na błoniach do Sokołów przed wyruszeniem pochodu. Ktokolwiek słyszał te słowa natchnione, musiały mu one na zawsze utkwić nietylko w pamięci, ale w sercu przede- wszystkiem. Brzmiała ta przemowa jak następuje: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:11 Pomnik został postawiony w 1910 r. dla upamiętnienia pięćsetnej rocznicy bitwy z zakonem krzyżackim. Ufundował go wybitny kompozytor i polityk Ignacy Jan Paderewski. Uczynił to „Praojcom na chwałę – braciom na otuchę”, jak można przeczytać na cokole monumentu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:15 Podczas odsłonięcia dwie figury były gipsowe: król Jagiełło na koniu i od ulicy Warszawskiej postać wieśniaka zrywającego pęta. Odlewy z brązu zamontowano dopiero w 1913 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 16:42 Do transportu i montażu figury króla Jagiełły wykorzystano śmigłowiec Mi-6. Całą akcję montażu transmitowała telewizja. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 23:34 W zrekonstruowanym pomniku przez prof. Mariana Koniecznego nieco inaczej postać króla Władysława Jagiełły dosiada konia. W Pomniku Grunwaldzkim Antoniego Wiwulskiego z 1910, król siedział w siodle, mając ugięte nogi w kolanach. W rekonstrukcji pomnika prof. Mariana Koniecznego – nogi wyprostowane, tak, jakby stawał w strzemionach. Zdaniem artysty – rekonstruktora pomnika, takie ujęcie postaci króla lepiej oddaje dynamikę postaci króla operującego mieczem. W schody prowadzące do pomnika wkomponowana jest marmurowa płyta Grobu Nieznanego Żołnierza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 15.05.25, 23:43 Ściana wschodnia Po prawej stronie od wschodu grupa polska – rycerz i jego giermek zbierają porzucone krzyżackie chorągwie. Praojcom na chwałę – po drugiej stronie pomnika wykuty jest ciąg dalszy motta Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 00:01 Zakończyły się prace renowacyjne Pomnika Grunwaldzkiego, usytuowanego na pl. Jana Matejki. Do odnowy monumentu wykorzystano 60 kilogramów ścierniwa, powstałego ze sproszkowanych łupin orzechów arachidowych oraz kilka kilogramów wosku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 00:04 - Konieczne było uzupełnienie ubytków w kamieniu oraz wymiana spoin. Uczytelnione zostały także napisy poprzez laserunkowo przyciemnione tło i ustabilizowane tarcze herbowe – mówi Maria Marzec z firmy Amar Konserwacja Zabytków i Dzieł Sztuki, główny wykonawca prac. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 12:37 W 1946 na wysokich metalowych prętach umieszczono urnę z ziemią z pól bitewnych II wojny światowej, gdzie walczył polski żołnierz. Tutaj składano wieńce i kwiaty. W związku z odbudową pomnika Grunwaldzkiego konstrukcję rozebrano, urnę zaś złożono w 1976 w piwniczce obecnego pomnika – Grobu Nieznanego Żołnierza wykonanego z czarnego marmuru według projektu prof. Wiktora Zina. Pomnik zdobi metalowy znicz zasilany gazem, który zapalany jest podczas uroczystości organizowanych pod pomnikiem, na nim wyryte zostały miejsca bitew żołnierzy polskich w latach ostatniej wojny: Warszawa, Kutno, Westerplatte, Kock, Tobruk, Monte Cassino, Berlin, Studzianki, Lenino, Kołobrzeg, Odra, Nysa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 12:47 Hulajnogi są wszędzie,.ostatnio robią za potykacze. To Kraków, okolice dworca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:41 W latach 2018–2019 ulica przeszła generalny remont, w ramach którego zmieniono nawierzchnię ulicy z asfaltowej na brukową – jako na ostatniej spośród ulic dochodzących do Rynku, a sam trakt został uzupełniony o stylizowane latarnie. W ramach przebudowy odbyła się również rozbudowa miejskiego ciepłociągu, gazociągu oraz wodociągu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 16.05.25, 23:44 Od połowy XVI wieku w kamienicy tej mieścił się zajazd „Pod Jeleniem”, w którym gościli w m.in. Johann W. Goethe i car Mikołaj I. 12 stycznia 1931 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 19.05.25, 12:35 Kościół pw. św. Mikołaja budowany na styl gotycki orientowany, murowany z kamienia polnego. Dwie górne kondygnacje wieży i szczyty wzniesiono z czerwonej cegły. Obiekt został częściowo otynkowany. Korpus założony na planie prostokąta z kwadratową, trójkondygnacyjną wieżą od zachodu i zakrystią przy północno-wschodnim narożniku. Otwory okienne zamknięte półkoliście, ujęte zostały w opaski z kluczami. Szczyt wschodni dwustrefowy, oddzielony jest odsadzką. W dolnej części zamurowane okno, w górnej części trójlistne podziały wertykalne wyznaczają pięć ostrołukowych blend zwieńczonych sterczyną. Wieża w pierwszej kondygnacji jest kamienna z ostrołukowym portalem. Wyższe kondygnacje wieży posiadają dekoracje ze zdwojonych blend ostrołukowych (1 piętro) i zamkniętym łukiem odcinkowym (2 piętro). Szczyt zachodni wtopiony jest w wieżę, z ostrołukowymi blendami i ustawionymi pod kątem narożnymi sterczynami. Wnętrze kościoła salowe, trójprzęsłowe o zaokrąglonych narożach wschodnich nakryte jest stropem płaskim. Wejście do zakrystii zamknięto odcinkowo z uskokiem, a wejście pod wieżę ostrołukowo. Chór muzyczny murowany w XVIII wieku, podsklepiony łukiem krzyżowo-żebrowym. Korpus kościoła kryty dachem dwuspadowym, wieża dachem namiotowym z chorągiewką z datą „1701” i literami „WMCC” oraz herbem (dachówka ceramiczna). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 20.05.25, 23:50 Od 1998 do 2023 roku dyrektorem Teatru Groteska był reżyser i aktor teatralny Adolf Weltschek. Program artystyczny Teatru za jego dyrekcji wynikał z misji, którą na siebie przyjął: kształtowania wyobraźni i wrażliwości artystycznej, społecznej i interpersonalnej widza na każdym etapie jego życia – od wczesnych lat dziecięcych aż do późnej dorosłości – oraz tworzenia przestrzeni spotkania i dialogu. Od września 2023 roku dyrektorem Teatru Groteska jest dr Karol Suszczyński. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 00:03 Kino rozpoczęło swoją działalność 26 października 1916 roku. Liczyło około 400 miejsc. Wejście do kina znajdowało się od ul. św. Tomasza, wyjścia od ul. św. Jana. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 00:08 Wyświetla repertuar studyjny, posiada umowy z sieciami Europa Cinemas w Paryżu i Siecią Kin Studyjnych w Warszawie. Od 1995 roku organizuje Tajemnicze pokazy specjalne – pokazywany film zawsze jest przedpremierowy i zawsze jest niespodzianką, widzowie nie znają wcześniej tytułu filmu. Do 7 grudnia 2012 roku odbyło się 798 Tajemniczych pokazów specjalnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 00:11 Krakowskie Centrum Kinowe ARS działało w dotychczasowej siedzibie do końca 2018 r. Planowane wznowienie działalności w innej lokalizacji nie nastąpiło Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:24 „Drodzy widzowie! Niestety czas bardzo szybko leci i jak informowaliśmy parę miesięcy temu, zbliża się moment, kiedy Kino Ars zniknie z ulicy św. Tomasza. Zostało 6 tygodni. Zachęcamy do spędzenia z nami wolnego czasu przy dobrym filmie, w miłym towarzystwie i w pomieszczeniach, do których kino już nie wróci. Dziękujemy, że spędziliście z nami 23 lata i mamy nadzieję, że zobaczymy się w nowym miejscu”. Powyższy wpis pojawił się w niedzielę na oficjalnym profilu kina Ars. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:26 Początkiem 2019 roku rusza remont budynku położonego u zbiegu ulic św. Tomasza i św. Jana. Według założeń, ma potrwać dwa lata. W styczniu 2018 właściciel kamienicy zapowiedział jej przebudowę w hotel. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:29 „Smutno. Seans w Arsie to był obowiązkowy punkt programu przy każdej wizycie w Krakowie”, „Najukochańsze kino w Krakowie, tyle pięknych filmów, tyle pięknych wspomnień, nie róbcie tego”, „Straszne... gdzie są planowane przenosiny? Takiego kina nie można po prostu zlikwidować...” – to tylko niektóre z komentarzy, jakie pojawiły się pod opublikowanym w niedzielę postem. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:38 KINO ARS OTWIERA SZÓSTĄ SALĘ - Nasze Miasto (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:41 A walka nie jest łatwa, bowiem w erze multipleksów, nie zostaje wiele miejsca tradycyjnym kinom. - W ostatni długi weekend, pomimo wielkich promocji w multipleksach, nasze kino również odwiedziło wiele osób. To dla znak, że ludzie chcą do nas przychodzić. Dlatego z myślą o nich powiększamy nasze kino - mówi Kucharczyk. ARS w najbliższym czasie planuje także zakup cyfrowego projektora oraz uruchomienie hot spot, dzięki któremu bywalcy kina będą mogli za darmo korzystać z internetu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:44 Aneks wyjatkowo klimatyczno klubowa sala w której mozna sie pobujać Kino, Dolby Stereo SR, ekran perełkowy, fotele klubowe Klimatyzacja Liczba miejsc: 50 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:48 ARS BĘDZIE SZUKAĆ NOWEJ LOKALIZACJI - Gazeta Krakowska(archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:56 Pytany o przyszłość i możliwość nowej lokalizacji kina Kucharczyk odpowiedział enigmatycznie: - Kino to moje życie. Najważniejsza była pasja, a dobór repertuaru był misją. Zarówno w kinie, w którym zaczynałem, czyli Wandzie, jak i w Arsie. Choć prawa rynku są nieubłagane, będę szukał nowego miejsca na kino - powiedział. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 11:58 Tymczasem w mieście wrze od spekulacji, co powstanie na miejscu Arsu. Najpopularniejsza z nich głosi, że sklep popularnej sieci Carrefour. Czy budynek czeka równie smutny los, jak niegdyś kino Wanda przy ul. św Gertrudy? Kucharczyk tych plotek komentować nie chce. - Nie wiem, skąd wzięły się takie informacje. Nie chciałbym zabierać głosu w nie swoim imieniu - ucina. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:02 LEGENDARNE SALE ARSU ZAMYKAJĄ DZIAŁALNOŚĆ - Gazeta(archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:07 Podczas negocjacji udało się więc ocalić trzy czwarte kina ARS. Nie udało się uratować kina "Sztuka", ale przy ARS-ie zostanie pięć sal. - Przetrwaliśmy. Żyjemy. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy o nas walczyli - powiedział na konferencji prasowej szef kina ARS Andrzej Kucharczyk. Poinformował, że wyniku kompromisu zawartego z właścicielami kamienicy, w której mieści się kino ARS-owi zostawiono pięć sal, a tym "Aneks" i "Redutę". Tym samym potwierdziły się informacje "Gazety Krakowskiej". Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:09 - Nowa umowa jest już dogadana z właścicielami. Mam nadzieję, że podpiszemy ją w tym tygodniu. Będzie obowiązywać przez 5 lat. Dodał, że cały czas szuka sponsorów, ponieważ ARS będzie musiał płacić nieco wyższy czynsz za mniejszą powierzchnię. Kino będzie miało teraz nieco ponad 300 miejsc. W "Sztuce" mogło zasiąść 237 widzów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 12:16 FILM DOKUMENTALNY O KINIE ARS - Antyradio Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 21.05.25, 19:56 TURYSTYCZNA PEREŁKA PRZESTAJE ISTNIEĆ - Gazeta - 21.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 14:55 Kamienica Zajdliczowska (znana także jako Kamienica Czeskiego, Kamienica Mączeńskich) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Sławkowskiej 4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 14:57 We wnętrzach kamienicy zachowały się m.in.: dekoracja sklepienia sieni oraz XVI-wieczny polichromowany strop, wsparty na sosrębie o manierystycznej dekoracji snycerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:00 Grand Hotel Kraków – zabytkowy hotel w Krakowie, położony na rogu ulic: Sławkowskiej 5-7, św. Tomasza 12-14 i św. Jana 8-10. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:08 Hotel posiada 64 pokoje – 10 pokoi jednoosobowych, 45 dwuosobowych, 9 apartamentów w tym Apartament Marmurowy oraz Kominkowy; restauracja – Sala Lustrzana i Grand Signature, Cafe Bar. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:12 TESTAMENTY SZLACHTY KRÓLEWSKIEJ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:19 Nr 6. Kamienica Pod Gankiem – powstała na początku XIX wieku z połączenia dwóch średniowiecznych kamienic. W sklepie na parterze widoczny jest drewniany polichromowany strop. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:20 W II połowie XVII wieku oba domy znalazły się w rękach K. Krauza i od tej pory stanowiły jedną własność hipoteczną. W drugiej ćwierci XVIII wieku należały do podkomorzego krakowskiego Franciszka Szembeka, w połowie XVIII wieku do starosty ojcowskiego i lelowskiego Kazimierza Łubieńskiego, a od czwartej ćwierci XVIII wieku do początku XIX wieku do starosty zamojskiego Ksawerego Puszeta Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:23 We wnętrzach kamienicy zachowały się trzy gotyckie kamienne wsporniki stropu. Na pierwszym i drugim piętrze znajdują się obszerne sale, ozdobione m.in.: drzwiami z supraportami z przedstawieniami antycznych ruin, kominkami, sztukaterią i polichromiami z motywami architektonicznymi Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:26 Kamienica Badeniowska – zabytkowa kamienica o charakterze pałacowym przy ul. Sławkowskiej 10 na rogu z ul. św. Tomasza 10), wpisana do rejestru zabytków w 1966. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:30 Pałac Badenich – zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Sławkowskiej 32, na rogu z ul. Pijarską 7–9, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:33 Nr 13. Pałac Tarnowskich – powstał w XVII wieku z połączenia dwóch domów. Zachowana barokowa sień oraz portale. Ta krakowska rezydencja możnego rodu Tarnowskich jest typowym przykładem miejskiego pałacu z odpowiednio ukształtowaną fasadą oraz reprezentacyjnymi pomieszczeniami na pierwszym piętrze (piano nobile). Bogato zdobione wnętrza budynku uzupełniały piękne meble i dzieła sztuki. Znajdowała się tam m.in. cenna galeria obrazów włoskich i flamandzkich mistrzów, która wzmiankowana była w opisach zabytków Krakowa jeszcze w okresie międzywojennym. Kolekcja ta uległa później rozproszeniu. Obok sieni i portali, wartościową ozdobą pałacu są także kartusze herbowe umieszczone nad wejściem. Ponadto, po obu stronach portalu wejściowego znajdują się autentyczne wgłębienia wyżłobione w kamieniu, które służyły do gaszenia w nich pochodni. Na narożu gmachu umieszczony był niegdyś żelazny łańcuch zamykający ulicę na noc oraz podczas oblężenia miasta. Właściciel posesji zobowiązany był do zamykania go na ogromną kłódkę. Łańcuch ten wymieniany jest jeszcze w 1679 r. Do naszych czasów dotrwały jedynie żelazne kabłąki. Pałac Tarnowskich przez wieki stanowił ważny ośrodek życia towarzyskiego w dawnym Krakowie. Po II wojnie światowej postępował proces powolnego niszczenia tej rezydencji. W ostatnich latach przeprowadzono jej gruntowny remont Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:38 Dom Dębiński (także Kamienica Pod Beczką) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie przy ulicy Sławkowskiej 14, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:41 W 1908 roku budynek przeszedł w ręce Henryka Ebera, na którego zlecenie jeszcze w tym samym roku dokonano przebudowy według projektu Henryka Lamensdorfa. Objęła ona przebudowę sieni, budowę nowej klatki schodowej i zmianę wystroju wnętrz. W 1927 roku wybudowano piętrową oficynę boczną oraz nadbudowano drugie piętro w oficynie tylnej. W latach 30. XX wieku rozebrano oficynę tylną, a w latach 60. także oficynę boczną. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:44 Fasada kamienicy jest trzyosiowa, o symetrycznym układzie. W drugiej osi parteru znajduje się kamienny, półkoliście zwieńczony portal z profilowaną archiwoltą. Okna ozdobione są obramieniami i gzymsami nadokiennymi. Budynek wieńczy attyka i gzyms koronujący. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:46 Nr 18. Kamienica Kuśnierzowska – pochodzi z XIV wieku. Zachowana bez większych zmian architektonicznych. Nazwa pochodzi od jednego z właścicieli – Macieja Kuśnierza. Attyka pochodzi z przełomu XVI i XVII wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:49 Kamienica jest jednym z zachowanych bez większych zmian nowożytnych domów krakowskich. Ma ona dwie kondygnacje i trzy osie elewacji o asymetrycznym układzie. Fasada reprezentuje styl klasycystyczny, z wyjątkiem renesansowej attyki. W parterze zachował się portal z początku XVII wieku, z tego samego czasu pochodzą też obramienia okien i sklepienia Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 19:31 Figura Archanioła Michała między prezbiterium a nawą główną jest dziełem Baltazara Fontany lub artysty z kręgów oddziaływania Fontany. W kościele znajduje się również ambona w kształcie serca z krzyżem. Emblemat taki był symbolem zakonu marków, którzy nosili go na habicie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:18 Cafe Gallery Zakopianka – kawiarnia znajdująca się w Krakowie przy ulicy św. Marka 34a, od strony Plant, w klasycystycznym budynku z lat 20. lub 30. XIX wieku, wzniesionym niedługo po założeniu Plant. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 23:39 Budynek, pozostając własnością gminy, stopniowo niszczał, lecz w 1996 roku został wydzierżawiony przez aktora Marka Jasickiego i starannie odnowiony (1996–1997). W 1998 roku w zabytkowym obiekcie rozpoczęła działalności „Cafe Zakopianka” oraz Zakład Widowisk Estradowych i Rozrywkowych IMPRES. W pierwszych latach XXI wieku wprowadzono pewne zmiany wystroju na terenie posesji, jak i we wnętrzu kawiarni, a w roku 2013 utworzono również w niej galerię sztuki ze stałymi witrynami twórców: Zbigniewa Czopa (miedzioryt), Czesława Dźwigaja (rzeźba, medalierstwo, rysunek), Stanisława Mazusia (malarstwo), Allana Rzepki (malarstwo) i Martyny Hołdy (malarstwo, litografia). Lokal cieszył się popularnością wśród artystów i naukowców, odbywały się w nim także koncerty Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 23:45 Budynek usytuowany jest przy Plantach, blisko wylotu ulicy św. Marka (pod adresem św. Marka 34). Od południa styka się z gmachem Szkoły Podstawowej nr 1, drugim bokiem przylega do muru ogrodu parafii Świętego Krzyża. Ma formę murowanego pawilonu, wzniesionego w stylu neoklasycystycznym. Uznawany jest za jeden z lepszych przykładów tego stylu w Krakowie. Jego fasada zachowała się bez zmian, z trzema arkadami, oddzielonymi podwójnymi pilastrami, zwieńczona attyką. Obiekt wyraźnie powiązano z kompozycją Plant w 1842 roku, kiedy to wytyczono alejkę na jego osi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 00:06 Fasada gmachu ma modernistyczny wystrój. Jest ona trzypiętrowa, tynkowana. W partii parteru jest niesymetryczna, pokryta boniowaniem w tynku, kontynuującym kompozycyjnie wystrój elewacji sąsiedniego Pałacu Wodzickich, z prostokątnymi otworami bram i drzwi. W ósmej osi parteru znajduje się kamienny, profilowany portal z wejściem głównym. Partia parteru oddzielona jest od partii pięter gzymsem kordonowym. W partii pięter fasada jest symetryczna, dwudziestojednoosiowa, z pionowymi wnękami otworów okiennych przez całą wysokość. Fasadę wieńczy gzyms koronujący. Elewacja tylna jest czternastoosiowa w partii parteru i osiemnastoosiowa w partii pięter, z gładkim parterem i oddzieloną gzymsem ostatnią kondygnacją. W części zachodniej ma trójosiowe załamanie Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 11:15 Podczas II wojny światowej biblioteka została zamknięta, jednak nadal z jej zbiorów korzystali polscy uczeni i badacze. Zbiory biblioteki zostały zrabowane, a tylko część z nich udało się odzyskać. W 1950 roku zbiory biblioteczne i muzealne trafiły pod opiekę państwa jako depozyt w Muzeum Narodowym w Krakowie. Na ten cel wybudowano oddzielną siedzibę, którą zaprojektował Marian Jaroszewski. Budynek został wzniesiony w latach 1958–1960 na miejscu zburzonej w 1939 roku oficyny tylnej Pałacu Wodzickich przy ulicy św. Jana 11. Przeprowadzka księgozbioru do nowej siedziby zakończyła się w 1961 roku. W roku 1971 Biblioteka Czartoryskich uzyskała status biblioteki naukowej o profilu humanistycznym Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:30 Wytyczona na podstawie planu lokacyjnego z 1257, ma skomplikowaną historię swojej nazwy. Poszczególne odcinki ulicy na przestrzeni wieków wielokrotnie zmieniały swoje nazwy od: Hinder sente Stephane oraz In platea retro sanctum Stephanum (na początku XIV w.), poprzez Szpiglarska (Spyglarska), Żydowska, Kącik (zaułek koło św. Jana) zwany też ul. Wąską, Wolbromska, Świnia, Świńska, Świdnicka aż do Różana (w XVIII i XIX wieku). W 1881 Rada Miejska zniosła nazwy poszczególnych odcinków ulicy i nadała całości nazwę ul. św. Tomasza. W latach 1955–1990 ulica nosiła nazwę Ludwika Solskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:34 Kamienica przy ulicy św. Tomasza 15 – zabytkowa kamienica, zlokalizowana przy ulicy św. Tomasza na krakowskim Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:40 Artyści „Loch Camelot” byli angażowani do nagrań programów dla telewizji polskiej, telewizji węgierskiej i telewizji niemieckiej oraz radia francuskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 14:47 Gmach Towarzystwa Rolniczego, na rogu placu Szczepańskiego (pl. Szczepański 8) i ul. św. Tomasza 1 – secesyjny budynek zaprojektowany przez Sławomira Odrzywolskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:04 ZWIĄZEK ARTYSTÓW FOTOGRAFIKÓW Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:10 Hotel Campanile został wzniesiony w latach 1999–2001 w stylu francuskiego postmodernizmu. Budynek ma siedem pięter. Elewacje frontowe częściowo wykonane są z jasnego kamienia, a częściowo przeszklone. Otwory okienne różnej wielkości rozmieszczone są w sposób nieregularny. Nawiązanie do okolicznej zabudowy stanowią szkarpy na elewacji od strony Plant. Wnętrza budynku zostały podzielone na dwie części. Część hotelowa, do której wejście znajduje się w narożniku, mieści 106 pokoi hotelowych, a także m.in. kasyno, prywatny basen i bibliotekę. Część biurowa, o nazwie "Dom na czasie", posiada wejście w elewacji od strony Plant. Mieści ona m.in. Konsulat Generalny Słowacji Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:19 Kamienica ma dwie kondygnacje. Jej elewacje utrzymane są w stylu klasycystycznym w odmianie empire. Fasada, licząca dziesięć osi skierowana jest na ulicę św. Tomasza. W jej centralnej części znajduje się dwukondygnacyjny ślepy portyk z głównym wejściem do budynku. Ponad nim umieszczono fronton z bogatą dekoracją rzeźbiarską w tympanonie. Elewacja od strony ulicy św. Krzyża liczy jedenaście osi i ma skromniejszą formę. We wnętrzach zachowała się obszerna sień, nakryta stropem wspartym na kamiennych kolumnach. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:27 Kościół św. Tomasza Apostoła – zabytkowy rzymskokatolicki kościół konwentualny duchaczek, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Szpitalnej 14, na rogu z ulicą św. Tomasza 23, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:30 Kościół jest budowlą wczesnobarokową, jednonawową, trójprzęsłową, nakrytą sklepieniem kolebkowym z lunetami. Fasada świątyni jest dwukondygnacyjna, portal prowadzący do wnętrza wykonano z marmuru dębnickiego w I. połowie XVII w. Ponad nim w niszach umieszczone zostały kamienne posągi Chrystusa oraz św. Piotra i św. Pawła z tego samego okresu, pierwotnie pokryte polichromią usuniętą w 1933 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:33 W ołtarzu bocznym po prawej stronie znajduje się obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem w otoczeniu świętych, między innymi: proroka Eliasza (patrona zakonu karmelitów), proroka Elizeusza, św. Dionizego papieża, św. Cyryla oraz zakonnika z modelem tutejszego kościoła. Ambona barokowa z początku XVIII wieku z posążkiem anioła w zwieńczeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 15:56 Nowym gospodarzem kościoła i klasztoru od 1800 r. stały się duchaczki, zajmujące się chorymi w pobliskim szpitalu św. Ducha. Zamieszkały w tym miejscu w 1851 roku, nieco wcześniej w 1828 dokonano stosownych adnotacji urzędowych w księgach wieczystych przekazując kościół i przylegającą do niego od południa kamienicę mieszczącą klasztor na własność duchaczek. Kościół przeszedł gruntowną konserwację w 1963. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 19:37 Nazwę zawdzięcza mieszczącemu się tu od czasów przedlokacyjnych i zaburzającemu lokacyjny układ ulic, kościołowi św. Jana, a znana jest już od początku XIV w. jako łac. platea sancti Iohannie Baptistae, sente Iohannis Gasse. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 19:43 Kamienica Zacherlowska (Bonerowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy Rynku Głównym 42, na rogu z ulicą św. Jana 1, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 19:46 ul. św. Jana 2–4 (Rynek Główny 41) – Budynek Feniksa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 11:12 Powstała latach 1928–1932 awangardowa i supernowoczesna bryła nowego budynku, w stylu art déco, wzbudziła kontrowersje i ostre protesty środowiska konserwatorskiego. Zostały one przerwane w wyniku osobistej interwencji zaprzyjaźnionego z Szyszko-Bohuszem prezydenta Ignacego Mościckiego. Krakowianie ze względu na stylizowaną (dziś nieistniejącą) attykę nazywali kamienicę „Domem pod Kominami”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 11:15 W sztuce przedstawiana zwykle jako młoda kobieta ze stałymi atrybutami: misą (lub czarą bądź pucharem) oraz wężem (ze względu na swe linienie będącym symbolem odradzania się, uosabiającym ciągłą samoodnowę życia, ozdrowienie, długowieczność, uzdrawianie) – i obecnie stanowiących utrwalony symbol (emblemat) farmacji Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 17:13 Kończyce Wielkie, największa wieś w gminie Hażlach i jedna z najstarszych na Śląsku Cieszyńskim, obchodzi jubileusz 720-lecia Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 17:29 PAŁAC SOBAŃSKI W WARSZAWIE - Murator - 24.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:09 Oryginalne wnętrze lokalu, o awangardowym, designerskim charakterze, zaaranżowane przez Leopolda Pędziałka (biorącego udział m.in.: w pracach przy przebudowie Jamy Michalika) od zawsze nadawało temu klubowi specyficzną atmosferę, tworząc z kawiarni niezwykle klimatyczne i ważne miejsce spotkań na kulturalnej mapie Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:21 Długie, czarne lady wprost stworzone do spontanicznych spotkań, działająca w klubokawiarni galeria, własne czasopismo o nazwie „KawRIOlet” publikujące wiersze, poetyckie żarty, recenzje wystaw i rozmowy z twórcami, a przede wszystkim kawa pita w środku i na zewnątrz, na siedząco lub na stojąco, przy obowiązkowym kawałku strudla – to cały klimat baru, który pokochali na śmierć i życie krakowianie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:29 W latach 1931–1933 powstał także drugi budynek Feniksa przy ulicy Basztowej 15. 2 stycznia 1991 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:44 Kamienica Goetzów-Okocimskich w Krakowie – kamienica wzniesiona w latach 1896–1897 przy ulicy św. Jana na krakowskim Starym Mieście, wpisana do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego. Jej projektantem był Teodor Talowski, uważany za jednego z najwybitniejszych i najoryginalniejszych polskich architektów XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:50 Kamienica ma dwie oficyny: boczną i tylną. Oficyna boczna wzniesiona została na planie prostokątna. Jest ona trzypiętrowa, dwutraktowa, częściowo podpiwniczona. Nakryta jest dachem pulpitowym. Jej elewacja jest trójosiowa, o niesymetrycznym układzie osi. Ponad oknami pierwszego piętra wmurowano pozostałości kamieniarki gotycko–renesansowej, odnalezione podczas wykopów pod fundamenty. Piętra dostępne są przejściami z głównej klatki schodowej budynku frontowego. W pomieszczeniach znajduje się oryginalna stolarka drzwi i posadzki ceramiczne z końca XIX wieku. Oficyna tylna zbudowana jest na planie dwóch stycznych czworoboków. Jest ona trzypiętrowa, o nieregularnym układzie pomieszczeń, podpiwniczona. Nakryta jest dachem pulpitowym. W północno-wschodnim narożniku ma klatkę schodową z krętymi, drewnianymi schodami, doświetloną oknami w elewacji północnej. We wnętrzach zachowały się elementy dekoracji z końca XIX wieku: posadzki ceramiczne, drzwi płycinowe jednoskrzydłowe i dwa piece kaflowe Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:02 W tle widoczna Biblioteka Czartoryskich Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:09 Fasada budynku jest dwupiętrowa, tynkowana, w partii parteru trójosiowa, a w partii pięter czteroosiowa. Przy północnej krawędzi wsparta jest wąską, ukośną szkarpą z kamiennych ciosów, sięgającą pierwszego piętra. Parter pokryty jest pseudoboniowaniem z tynku. W jego środkowej osi znajduje się kamienny, barokowy, rustykowany portal z odbojnikami i gzymsami impostowymi, zamknięty półkolistą archiwoltą z kluczem zwieńczonym kulą ze stożkową sterczyną. Wewnątrz portalu umieszczono drewnianą, dwuskrzydłową, deskowo-spągową bramę, opierzoną deskami w układzie jodełkowo-rombowym, nabijaną rozetkowymi ćwiekami, ze ślemieniem zdobionym fryzem kostkowym i listwą przymykową w kształcie pilastra. W nadświetlu znajduje się krata z kutych, spłaszczonych prętów w układzie wachlarzowym, ze stylizowanymi liliami przy archiwolcie i kwiatami wokół półkolistej blachy z datą: "1647". W osi południowej parteru mieści się prostokątna witryna w profilowanym obramieniu z prostokątną płyciną powyżej otworu i gzymsem, połączona z wtórnie wybitymi drzwiami. W osi północnej parteru znajduje się duże, prostokątne okno w kamiennym, profilowanym, uszatym obramieniu z gzymsem wieńczącym. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:11 W pomieszczeniu północnym traktu frontowego strop ozdobiony jest dodatkowo polichromią o motywach architektoniczno-ornamentalnych, m.in. astragali i kimationów oraz roślinno-kwiatowych z głowami aniołów. W przejściach znajdują się drzwi dwuskrzydłowe ozdobione płycinami. W izbach pierwszego piętra zachowały się XIX-wieczne piece kaflowe z reliefowymi obramieniami i dekoracją malarską, m.in. w sali traktu tylnego biało-niebieski, z profilowanymi obramieniami płycin zdobionych motywami zwierząt i waz z owocami, w sali południowej traktu frontowego błękitny, z kaflami zdobionymi granatowymi obramieniami, a w sali północnej traktu frontowego bladobłękitny, z kaflami zdobionymi wypukłymi kompozycjami z niebieskich esownic. Sień drugiego piętra nakryta jest sufitem z profilowaną fasetą, oddzielona od klatki schodowej belką wspartą na konsoli. Przy wejściu do pomieszczenia traktu północnego znajduje się przedsionek z półkolistą arkadą drzwiową, nakryty sklepieniem krzyżowym. Pomieszczenie południowe traktu frontowego i pomieszczenie północne traktu tylnego nakryte są drewnianymi stropami z profilowanymi belkami. Stolarka drzwiowa drugiego piętra jest jedno- i dwuskrzydłowa, z płycinami Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:19 Towarzystwo Historii i Zabytków Krakowa Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:30 Kamienica Hallerowska (znana także jako Kamienica Antoniuszowska, Kamienica Ziaykiewiczowska, Kamienica Waniewiczów) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy św. Jana 16, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:34 Piwnice budynku wymurowane są z kamienia. W południowym murze północnej komory traktu frontowego zachowały się dwie almarie z końca XV wieku. Wszystkie komory piwniczne mają sklepienia kolebkowe: komory traktu tylnego i komora południowa traktu frontowego kamienne na łuku półkolistym, komora północna traktu frontowego ceglane na łuku półkolistym, komora południowa traktu środkowego kamienne na łuku odcinkowym, a komora północna traktu środkowego ceglane na łuku odcinkowym. W piwnicach zachowały się dwa XV-wieczne kamienne portale: fazowany, półkoliście zwieńczony w przejściu z traktu środkowego do komory południowej traktu frontowego i profilowany, półkoliście zwieńczony między komorami traktu frontowego. Na parterze, w osi południowej, znajduje się dawna sień, obecnie zaadaptowana na lokal gastronomiczny, nakryta sklepieniem kolebkowym z lunetami. W jej północnej ścianie zachował się gotycki, prostokątny, profilowany portal z końca XV wieku. Za sienią mieści się przechód o sklepieniu kolebkowym, ozdobiony, nieeksponowaną obecnie, neoklasycystyczną dekoracją malarską ścian. W osi północnej parteru, w trakcie frontowym znajduje się dawny sklep, nakryty sklepieniem kolebkowym, a w trakcie tylnym izba "na zadzi", wtórnie podzielona na mniejsze pomieszczenia, z zachowaną gotycką kamieniarką w postaci pary kolumn międzyokiennych z głowicami w typie młotowym oraz profilowanych obramień otworów okiennych, nakryta stropem belkowym o ukośnie kładzionych deskach pułapu. W przejściu z przechodu do izby tylnej zachował się XVII-wieczny, prostokątny, profilowany portal z osobnym gzymsem. Klatka schodowa znajduje się w południowej części traktu środkowego i ma wejście z sieni. Schody są jedno- i dwubiegowe, w dolnej partii murowane, a wyżej drewniane, z drewnianą balustradą z prostych balasów i toczonych tralek. Na pierwszym piętrze pomieszczenie południowe traktu tylnego nakryte jest sklepieniem krzyżowym, a północne, obecnie wtórnie podzielone na mniejsze, stropem z pojedynczymi, starszymi, fazowanymi belkami, wtórnie zakrytym sufitem. W pomieszczeniu północnym traktu frontowego zachował się zasłonięty strop o sfazowanych belkach, klasycystyczne malowidła ścienne, składające się z cokołu luster z centralnie umieszczonymi motywami naczyń antycznych, konsoli, bukietów kwiatów i płycin, ornamentalnych pasów, bordiur z motywami roślinnymi i zwieńczenia w postaci fryzu oraz klasycystyczny, murowany kominek z 1824. Na drugim piętrze, w pomieszczeniu północnym traktu tylnego zachowane są profilowane murłaty zasłoniętych stropów. Pomieszczenie traktu frontowego ozdobione jest wczesnoklasycystycznymi malowidłami ściennymi o kompozycji złożonej z szarego cokołu i niebieskich, seledynowych oraz ugrowych luster obdwiedzionych bordiurą, na której umieszczono ciemne motywy groteski z wicią akantową oraz motywy innych rodzajów roślin, a w supraporcie przedstawiającymi postacie ludzi i zwierząt. Na obu piętrach i w klatce schodowej znajduje się klasycystyczna, dwuskrzydłowa stolarka drzwiowa, ozdobiona szarfowaniem na środkowych ramiakach, w obramieniach udekorowanych wąskimi listwami przecinającymi się w narożnikach Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:41 ul. św. Jana 15 – Pałac Lubomirskich powstał przez połączenie i przebudowanie trzech kamienic w XVII w. W drugiej połowie XVIII w. jego właścicielem był książę Józef Czartoryski, a od drugiej połowy XIX rodziny Lubomirskich. W 1858 odbyła się w nim pierwsza Wystawa Starożytności Polskich zorganizowana przez Towarzystwo Naukowe Krakowskie. Aktualny wygląd pałac otrzymał po przebudowie w latach 1873–1874, przeprowadzonej przez krakowskiego architekta Maksymiliana Nitscha. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 23:44 INSTYTUT FRANCUSKI W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:47 28 lipca 2016 r. kościół odwiedził papież Franciszek, który modlił się przy relikwiach Zofii Czeskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:53 Na fasadzie kościoła widnieje obraz Matki Boskiej Łaskawej pochodzący z XIX wieku. W 2015 roku, podczas przeprowadzanych prac konserwatorskich zmieniono kolorystykę fasady z białej na różową. Zmiana ta nawiązuje do kolorystyki barokowej. Zmieniono także kolorystykę wnętrza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 10:56 Polichromię sklepienia wykonał w 1959 roku Edward Mytnik, zastąpiła ona wcześniejszą z lat 20. XX wieku, którą zaprojektował i wykonał Zygmunt Milli. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:01 organy restaurowane były w 1862 kosztem 1000 zł. Pryncypał 8’, Octawa 4’, Superoctawa 2’ są z cyny, a reszta piszczałek z drzewa […] Klawisze o 4 oktawach z kości słoniowej, miech z rezerwuarem dwa razy skórą obciągnięty […] Wartość drzewa: 80 zł, wartość kruszcu: 770 zł. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:03 Wymiary szafy organowej 1,40 m x 1,70 m; wymiary prospektu: 1,70 m x 1,70 m. Wymiary klawiatury Szerokość oktawy – 18,5 cm; Szerokość klawiszy diatonicznych – 2,2 cm; Długość klawiszy diatonicznych – 14,4 cm; Długość klawiszy chromatycznych – 10,00 cm; Wysokość pomiędzy klawiszami diatonicznymi a chromatycznymi – 1,00 cm. Dyspozycja Manuał – Pryncypał [8'], Fl. Major [8'], Fl. Portunal [8'], Sup. Okt. [2'], Fl. Portunal [4'], Oktawa [4']. Skala manuału: C-c3 Liczba głosów: 6. Liczba klawiatur: 1. Traktura gry: mechaniczna. Traktura rejestrów: mechaniczna. Charakterystyka poszczególnych głosów Pryncypał 8’ – głos otwarty, pierwsza oktawa drewniana, następne metalowe; Flet major 8’, Flet portunal 8’ – głosy kryte, w całości drewniane; Super octawa 2’ – głos otwarty, w całości metalowy; Flet portunal 4’ – głos w całości drewniany; Octawa 4’ – głos w całości cynowy, częściowo w prospekcie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:08 Kościół św. Janów na różowo Fasada odnawianego kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Krakowie zmieni kolor. Powróci róż, który pojawił się na niej w XVIII w. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 25.05.25, 11:12 Pomalowano na próbę fragment elewacji i 17 lipca poddano ocenie komisji konserwatorskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:55 NIE TYLKO NA ŚLĄSKIM SZLAKU XII Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 14:21 Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie (1907–1921) wraz z budynkami klasztornymi zakonu jezuitów przy ulicy Kopernika – łączący elementy modernistyczne (pylonowa masywność portalu w wieży) z eklektycznymi nawiązaniami do romanizmu (kamienne apsydy z małymi oknami, biforia i triforia), gotyku (strzelistość, sklepienia krzyżowo-żebrowe, maswerki) i baroku (hełmy krucht i wieży): przy tym kościele znajduje się pomnik autorstwa Xawerego Dunikowskiego z 1912 przedstawiający Franciszka Mączyńskiego; Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:11 Pałac Arcybiskupów Krakowskich Pałac Arcybiskupów Krakowskich ten zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie przy ul. Franciszkańskiej 3, na Starym Mieście. Jest siedzibą kurii metropolitarnej, od końca XIV w. siedziba biskupów krakowskich. Pomimo burzliwych dziejów pałac swoją pierwotną funkcję spełnia do dnia dzisiejszego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:13 Pałac Pugetów Pałac Pugetów - W latach 1874 – 1875, na zlecenie Konstantego barona de Puget, w Krakowie przy ul. Starowiślnej zbudowano neorenesansowy, nawiązujący do renesansu francuskiego, pałac według projektu Józefa Kwiatkowskiego. Krakowski pałac jest jedyną zachowaną budowlą tego warszawskiego architekta, który na co wskazują ówczesne źródła, był ogólnie znany, a jego projekty cieszyły się znaczną popularnością. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:14 Pałac w Pleszowie Pałac w Pleszowie - Pałac Kirchmayerów – zabytkowy budynek, część założenia folwarcznego znajdującego się w Krakowie, w dzielnicy XVIII Nowa Huta przy ul. Suchy Jar 4, w Pleszowie. Powstał na miejscu dawnego, zburzonego dworu Czartoryskich, poprzednich właścicieli folwarku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:15 Pałac Lasockich w Krakowie Pałac Lasockich w Krakowie - zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie w dzielnicy VIII Dębniki przy ulicy Tynieckiej 18, na Dębnikach. W XIX wieku stała w tym miejscu klasycystyczna willa z oficynami, którą zakupił około roku 1871 hrabia Bronisław Lasocki. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:17 Pałac Decjusza na Woli Justowskiej Pałac Decjusza na Woli Justowskiej - zabytkowy renesansowy pałacyk znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy VII przy ul. 28 Lipca 1943 17a, w Parku Decjusza, na Woli Justowskiej. Lubomirscy byli właścicielami Woli do początku XVIII w. Ok 1620 do 1635 willa została przebudowana w stylu manierystyczno - wczesnobarokowym Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 16:28 TAM W MAJÓWKĘ POJAWIŁY SIĘ TŁUMY - Nasze Miasto - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 19:21 KRÓLEWSKI FLIS NAD WISŁĄ -www.msn.com.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 19:27 SPECJALNY POCIĄG NA NIC MUZEÓW - Glos - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 19:36 KRAKÓW Z PRESTIŻOWYM WYRÓŻNIENIEM - www.krakow.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 20:07 TĘCZOWA FLAGA NA GMACHU DAWNEGO TEATRU - Nasze Miasto - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 20:58 KRAKÓW. TEATR BARAKAH ZAPRASZA - www.e-teatr.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:19 KRAKÓW ZAPRASZA NA MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ ROMÓW - Fakty Krakowa - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:40 KRAKÓW ROZBŁYŚNIE FLAGAMI I ŚWIATŁAMI - Fakty Krakowa - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:48 HOTEL Z KRAKOWA WŚRÓD NAJLEPSZYCH W EUROPIE - Rzeczpospolita - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:51 KRAKÓW ŚWIĘTUJE MAJ RÓWNOŚCI - www.krknews.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 21:58 KRAKÓW. TEATR STARY WŁĄCZA SIĘ W PARADĘ RÓWNOŚCI - www portalsamorzadowy.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 22:16 JUWENALIA W KRAKOWIE - www.krakow.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 22:19 BĘDZIE NIWY DUŻY PARK W KRAKOWIE - Onet - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 22:26 KRAKÓW Z PLANEM NA WESOŁĄ - Głos - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 22:31 NOWA WESOŁA - www.tvp.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 23:34 WESOŁA. ZIELONA DZIELNICA KRAKOWA - www.krakow.pl - 07.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:34 Starsza część ulicy od Dworca Głównego do Bramy Floriańskiej pochodzi z XIII wieku, dalsza część pochodzi z XIX wieku. Nazwa nawiązuje najprawdopodobniej do znajdującego się w jej pobliżu zachowanego do dziś fragmentu murów miejskich z basztami Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:36 ul. Basztowa 3 – kamienica Popielów, zw. niekiedy „Pałacem Popielów”, wzniesiona w 1887 według projektu Tadeusza Stryjeńskiego. Do tego budynku Popielowie przenieśli swoje zbiory archiwalno-biblioteczne z pałacu Popielów przy ul. św. Jana 20. Siedziba Instytutu Austriackiego w Krakowie (Österreich Institut Krakau). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 19:39 Kamienica została wzniesiona w latach 1887–1888 według projektu architekta Tadeusza Stryjeńskiego. W 1912 roku budynek został nadbudowany o trzecie piętro, zgodnie z projektem wykonanym w 1908 roku przez Wacława Krzyżanowskiego i Józefa Pakiesa. W latach 1957–1958 budynek został nadbudowany o czwarte piętro. 27 listopada 1975 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:54 Suburbium kleparskie skupiało się, jak już wyżej za znaczyłam, koło kościoła św. Florjana, który w XIV wieku staje się parafją przedmiejską tejże osady, a imię ko ścioła w dosłownem brzmieniu nazwą miejscowości «de sancto Floriano®.x) Nazwy tej używa się dla Kleparza nietylko w XIV w., jeszcze i potem się z nią spoty kamy. Obok zaś tej nazwy w pierwszej połowie XIV w. używano jeszcze na oznaczenie owej osady koło ko ścioła św. Florjana najrozmaitszych określeń, o czem świadczą zapiski Najstarszej Księgi miasta Krakowa z lat 1311-1344. Najczęściej spotykamy się z takiemi określeniami: w zapisce z 1311 r. czytamy: garten vor der stat hye dissicsenthetllorians...2) z 1314 r. ...unum ortum *prope Sanctum fflorianum...3) W 1325 r. zapisano: ...ortum prope eccl. s. ffloriani,4) w 1331 r.: ...omnia agros circa sanctum florianum... lub circa s. florianum ante civita- tem (Cracoviensem)...6) Wspomniane w powyższych za piskach łany i ogrody nie przylegały do kościoła św. Florjana, lecz leżały w osadzie rozłożonej koło tegoż kościoła, którą w ten sposób nazywano i znano.6) Przedmieście to więc nie miało jednej stałej na zwy. Właściciele owych łanów i ogrodów to mieszcza nie krakowscy, Niemcy, mieszkający w Krakowie. Na Si vero alium inter Civitatem sepedictam et fluvium prandnik vulneraverit, seu occiderit et si detentus fuerit, simili modo, ut dictus est, coram Advocate Civitatis predicte et sub iure civili adversariis sibi opponentibus respondebit... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:59 Wszak tu poziom tak znacznie się podnosił, że nigdzie w pobliżu nie było żadnych sadzawek, ponieważ Rudawa nie mogła dostarczyć dopływu.1) Tu był wysoki, już na oko widoczny, poziom. Nazwa więc Alta civitas bardziej odpowiadałaby owej osadzie pod kościołem św. Florjana. Musi jednak dziwić ta nazwa. Dotąd mówiło się bo wiem o przed lokacyjnym Kleparzu tylko jako o przed mieściu «suburbium» miasta Krakowa, jako o osadzie w dalszym ciągu wiejskiej. Kiedyż więc powstało tu mia sto, nazwane Wysokiem? Dziwny również wydaje się fakt, że nazwy tej użyto dwukrotnie i nigdzie potem z nią się nie spotykamy. Na oznaczenie zaś tej osady używano, jak już wyżej wspomniałam, zgoła innych określeń.2) Wi docznie więc nazwa Alta civitas nie była powszechnie używana. Kiedy nastąpiło przekształcenie owego przed mieścia, rozpostartego wokół kościoła św. Florjana na miasto dokładnie nie wiadomo, postaramy się jednak cho ciaż w przybliżeniu termin ten oznaczyć. Jak już zaznaczyłam, charakterystycznem jest, że właśnie w tym samym roku 1321 pojawiają się w Naj starszej księdze dwie nowe nazwy na określenie zapewne dwóch różnych już miejskich osad: Alta civitas i Nova civitas później nazwana Nova civitas in Okol lub krótko Okol.3) Przypuszczalnie więc obie te osady miejskie koło tego roku powstały. Nieco więcej posiadamy wiadomości o tej drugiej osadzie t. j. o Nowem mieście w Okolę i przy niej się dłużej zatrzymamy, ponieważ losy jej w dziwny sposób, przynajmniej według zapatrywania niektórych au torów, połączyły się z dziejami przedlokacyjnego Kleparza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:01 mieckich mieszczan krakowskich.1) Nadanie to jednak po buncie Łokietek cofnął, a na tym obszarze założył nową osadę miejską z żywiołu wyłącznie polskiego «która moż nością uzyskania szerokich przywilejów mogła się stać każdej chwili groźnym dla starego miasta współzawodni kiem, a w razie zamieszek stanowić skuteczną dla zamku obronę®.2) Za takim celem założenia Nowego miasta prze mawia Wybór miejsca między zamkiem a św. Andrzejem, stanowiącym w tym czasie małą fortecę.3) Wkrótce po założeniu nowej osady przedłużono ulicę Grodzką, ów pierwotny gościniec biegnący do przewozu na Wiśle ku południowi.4) Od niej na zachód odgałęziała się droga prowadząca na Wawel t. j. późniejsza ulica Kano nicza.6) Oddawna już stały tu kościoły św. Andrzeja, św. Marcina, św. Idziego. Później od tych kościołów stanął na rogu Grodzkiej i Poselskiej nieistniejący dziś kościół św. Piotra wspomniany poraź pierwszy w 1325 r.6) Okół rzeczywiście w myśl Łokietka zamieszkiwali Polacy.7) Świadczą o tem zapiski Najstarszej księgi z lat 1321—1346. Wzmożoną kolonizację Nowego miasta obser wujemy w latach 1338 i 1339,8) a więc już za panowania Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:14 lokacyjny przyznaje Kleparzanom te same prawa i wol ności, któremi cieszą się mieszczanie krakowscy. Przypatrzmy się teraz bliżej owemu dokumentowi lokacyjnemu. Czy podobny jest do innych tego rodzaju dokumentów, czy nie zawiera w sobie jakichś wiado mości, któreby mogły rzucić jeszcze pewne światło na przeszłość Kleparza? Zaciekawiają już pierwsze wyrazy kontekstu, mia nowicie słowa: «Civitatem nostram, que alias locata fuit in Suburbio Civitatis Cracoviensis circa Ecclesiam Sancti tloriani sitam». Czy słowa te nie są śladem jakiejś wcześniejszej lokacji Kleparza? (a nie lokacji na Okolę jak przypuszcza Piekosiński).1) Kazimierz W. mógł mieć na myśli jakiś dawniejszy dokument porządkujący sto sunki tej osady jako jurydyki. Przemawiałyby za tern słowa ...de novo exposuimus... Ze ten przywilej lokacyjny z 1366 r. był już zkolei drugim2) świadczy fakt, że jak możemy stwierdzić nie zawiera w sobie nadania żadnej wolniżny, nie mówi nic o sprowadzeniu przez wójta kolonistów, nie ustanawia żadnego urzędu na Kleparzu; wójtowi, o którym mówi jako osobie już istniejącej i speł niającej swe funkcje, nie zapewnia jakichś wyjątkowych przywilejów i dochodów. Stworzenie urzędu wójtowsko- ławniczego i wyszczególnienie przywilejów i dochodów wójta musiał zawierać ów pierwszy, nieznany nam do kument lokacyjny. Dokument lokacyjny z 25 czerwca 1366 r. nie określa zupełnie granic miasta Kleparza, nie zawiera w sobie Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 07.05.25, 13:00 Zakon pijarów – jego pełna nazwa to: Zakon Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych, powstał w 1. połowie XVII wieku, a założycielem był św. Jan Kalasancjusz. W Polsce pijarzy pojawili się w niedługim czasie po powstaniu zakonu, sprowadzeni przez Władysława IV. W 1654 otrzymali już od kolejnego władcy – Jana Kazimierza, przywilej na założenie swojego kolegium w Krakowie, a cztery lata później sprowadzono ich do miasta. Zatrzymali się wówczas w ofiarowanym im przez kanonika krakowskiego Jana Markiewicza domu w Kazimierzu (jeszcze wtedy zupełnie oddzielonym od miasta Krakowa). W tym domu zakonnicy założyli hospicjum, a ponieważ nie mieli jeszcze swojego kościoła, użytkowali sąsiadujący z kamienicą kościół św. Jana. Początki pijarów w Krakowie wiążą się z Kazimierzem, ale ostatecznie zatrzymali się jednak tu, gdzie do dziś oglądamy ich klasztor i kościół. Najpierw kupili kamienicę przy ul. św. Jana, gdzie powstała kaplica, której nadano wezwanie Przemienienia Pańskiego. Jeszcze w XVII w. otrzymali plac sąsiadujący z ich kamienicą, ofiarowany przez podskarbiego wielkiego koronnego Hieronima Lubomirskiego. Na tym placu na pocz. XVIII w. ruszyły przygotowania do budowy, w międzyczasie dokupiono jeszcze kolejną część placu i wyburzono stojącą tam starą kamienicę. W 1718 r. zaczęła się budowa, a dziesięć lat później odbyła się uroczysta konsekracja kościoła, któremu nadano wezwanie Przemienienia Pańskiego i Opieki Matki Boskiej Królowej Polski. Główni fundatorzy tej budowy to Elżbieta z Lubomirskich Sieniawska, bp Konstanty Felicjan Szaniawski, kasztelan biecki Piotr Dembiński, kanonik krakowski Stefan Dembiński oraz wojewoda sandomierski Jakub Władysław Morsztyn. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 21:50 ul. Basztowa 25 (ul. Pawia 2) – Hotel Polonia, zbudowany w latach 1886–1887 według projektu Sławomira Odrzywolskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 22:08 Neorenesansowa elewacja składa się z ceglanej płaszczyzny budynku i okien w białych obramowaniach, które to na parterze i pierwszym piętrze przybierają kształt prostokątny, natomiast na drugim piętrze są zwieńczone łukiem półkolistym. Każde piętro od niższego jest oddzielone skromnym, białym gzymsem, a ponadto elewacja pod dachem jest zwieńczona gzymsem wyraźnie bardziej ubogaconym architektonicznie niż te poniższe. W centrum fasady umieszczono boniowany portal wejścia głównego, ponad którym znajduje się szczególnie wyróżnione spośród innych okno, w ozdobnym obramowaniu którego ponad oknem znajdują się m.in. płaskorzeźba Herbu Krakowa, rzymska data oddania budynku, a pod oknem popiersie Jana Matejki dłuta Jana Tombińskiego (1894). Dwa narożniki od strony placu Matejki podkreślono wysuniętymi ryzalitami, zwieńczonymi kopułami z rzeźbami gryfów – po 4 przy każdej kopule i iglicami Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 00:27 Za Rzeczypospolitej Krakowskiej i po roku 1848, dyecezya krakowska znacznie w swych roz miarach uszczuplona, coraz mniej wydawała młodzieży duchownćj, dlatego praca w Se- minaryum za szczupłem była polem dla gor liwości kapłańskiej synów św. Wincentego. W ostatnich latach przedmieścia Krakowa coraz bardziej zaczęły wzrastać, a z wzro stem ich przybywało i ludności przedmiejskiej, potrzebującej ciągłej i troskliwej opieki du chownej ; zwłaszcza Kleparz, zamieszkały przez uboższą ludność, domagał się większćj baczności i troski o swoich mieszkańców. Dlatego już w r. 1861 zamieszkali na Kle- parzu dwaj misyonarze: X. Stoever i X. Oża rowski, dawniej prałat kapituły żytomierskiej, w ostatnich latach Kameduła na Bielanach, gdzie też w odosobnieniu od świata i ciągłej modlitwie dokonał swego świątobliwego ży- > wota. Obaj byli zawsze gotowi na usługi I wiernego ludu — i ta gorliwość właśnie ścią gała do nowo tworzącego się domu XX. Mi- syonarzy nietylko mieszkańców Krakowa, ale z dalekich nawet stron przybywających piel grzymów, zwłaszcza Górali i Szlązaków. W roku 1866 przybył do domu kleparskiego X. Piotr Soubieille z Paryża, wizytator Zgro madzenia, francuz rodem, ale równem sercem kochający swą drugą przybraną ojczyznę. Dom zaopatrzono w większą liczbę kapłanów i braciszków, a to głównie w celu podtrzy mania prowincyi polskiej, ograniczonej obe cnie na jednej tylko Galicyi; dnia 10 grud nia 1842 r. zniesiono bowiem Zgromadzenie Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 10:00 Kościół Świętego Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:05 mieszkańcom Klepacza, że się do niego przyznawali? W dokumencie tym Kazimierz W. postanawia, że rze mieślnicy Nowego miasta Krakowa nie mogą sprzedawać swych wyrobów i towarów na rynku Starego miasta Kra kowa, lecz tylko w Nowem mieście. Konie zaś i bydło rogate i nierogate, zboże, tylko w Starem mieście we wtorki, jako dnie targowe, sprzedawać mogą. Obywate lom Nowego miasta zostawia król wolny wybór dnia targowego z wyjątkiem poniedziałku i wtorku t. j. tych dwóch dni, w których Kraków miał swój targ. Skład miedzi i ołowiu ma być wyłącznym przywilejem Starego Krakowa. Skład zaś soli ustanawia król tak w nowem jak i Starem mieście. Wygnani ze Starego miasta nie mogą być w Nowem jawnie lub skrycie przechowywani i ochraniani. W obu miastach naraz nie można było mieć prawa obywatelstwa.1) Przywilej ten jak widzimy porządkuje stosunki między nowym a starym Krakowem, reguluje konku rencję w obu miastach, ubezpiecza odrębność handlową Krakowa. W stosunku zaś do Nowego miasta zawiera pewne ograniczenia i poza zezwoleniem na skład soli nie daje żadnych specjalnych korzyści. Tylko więc na ów skład soli mogli się Kleparzanie złakomić. Dowodzi łaby tego i owa wzmianka w lustracji z 1569 r., w któ rej burmistrz z radą pokazując ten przywłaszczony sobie dokument z 1335 r. kładą głównie nacisk na to, że dzięki niemu mają skład solny z Krakowem wspólnie nadany.2) Trudno dziś zbadać, kiedy Kleparzanie przywła szczyli sobie ten przywilej. Sądzę, że mogło się to stać dopiero w końcu XV wieku w czasie, kiedy to, jak zo baczymy niżej, Kleparz usiłuje stać się poważnym kon kurentem Krakowa, ciążąc do ustanowienia u siebie na Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 11:49 kamy domy mieszkalne. Domy te jednak mogły być wznoszone tylko za uprzednią zgodą burmistrza i rajców krakowskich. W 1505 r. bowiem dla skuteczniejszej obrony Krakowa i dla lepszego ufortyfikowania barba kanu rozkazał Aleksander wszelkie domy i inne budynki, położone na ulicy miasta Kleparza, przyległej barbaka nowi i bramie Florjańskiej, przenieść na inne miejsca tegoż miasta. Place zaś, na których rozciągała się owa ulica, na przestrzeni ściśle wyznaczonej, nadał rajcom krakowskim, z zastrzeżeniem, że ani na tych placach, ani powyżej wału i fos, dookoła barbakanu wykopa nych, żadne budynki bez zgody burmistrza i rajców kra kowskich nie mogą być wznoszone.1) Budowę barbakanu ukończono w 1499 r., a zwano go «nową twierdzą)) ...propugnaculum novum alias ba szta in valva s. Floriani...2) Barbakan, do dziś zacho wany, jest ((najciekawszym i jedynym na świecie zabyt kiem średniowiecznej architektury wojennej)). Zadaniem jego było utrudniać wrogowi zdobycie arsenału i stąd skręcony jest nieco ku ul. Długiej. Od strony Klepa rza barbakan miał dwie bramy, obie z mostami zwo- dzonemi,3) które wraz z bramą Sławkowską umożliwiały komunikację z Kleparzem i okolicą. Liczbę bram w jed nej stronie miasta zwiększało utrudnione połączenie Krakowa z przedmieściami, szczególnie dla wozów z towarem, które nie mogły się mijać w bramach.4) Od zachodu graniczył Kleparz z jurydyką Biskupie, stanowiącą dziedziczną własność biskupstwa krakow skiego. Jurydyką ta dzieliła się na Stare i Nowe Bisku pie. W 1519 r. czytamy ...domum suam in antiqua Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 14:31 Niewątpliwie i dwa następne podatki składali obywatele kleparscy, nie mamy jednak o tern żadnej pozytywnej wiadomości. Źródła bowiem kleparskie przeważnie w ten sposób notują: omnes exactiones tam Regales, quam ci- viles, ac alia tributa...1) Szos miejski dopiero koło 1430 r. stał się w Krakowie podatkiem stałym. Przedtem pobierano go tylko w razie potrzeby.2) Prawdopodobnie tak samo było na Kleparzu. Majątek gminny Kleparza stanowiły domy, place, ławy, owe scabella civilia, jatki mięsne miejskie, które zapewne częściowo przeszły na miasto drogą nadania królewskiego, częściowo drogą kupna. W 1506 r. mia sto sprzedaje swój dom miejski «Hwuthowsky» zwany, położony na rynku rzeźnikowi Andrzejowi Kokoszce.3) W 1513 r. nabywa miasto Kamionkę. Wogóle bardzo czę sto spotykamy wzmianki o domach miejskich.4) Jednak ile ich było, niepodobna określić. W 1528 r. dwaj rajcy Mikołaj Mikulecz i Andrzej powroźnik wysłani z ramienia całej rady miejskiej sprze dają przed sądem ławniczym plac miejski (aream civi- lem) położony obok innego placu miejskiego Janowi roz- tucharzowi z tern, że ów Jan corocznie będzie płacił 18 groszy czynszu ziemnego na św. Michał.5) Także i o jatkach mięsnych miejskich są wzmianki w źródłach kleparskich. W 1506 r. zapisano medietatem maccelli huius civitatis (Clep.).6) W 1502 i 1513 r. wspo mniane są jatki rajców kleparskich.7) Kleparz mógł mieć jeszcze inne drobniejsze dochody mianowicie z ius civile i z t. zw. «pecunia pastoralis». Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 13.05.25, 19:33 zobowiązywała się na przyszłość: który towarzysz pie niądze podniesie, alboby podniósł, a ku robocie by się nie stawił ze by ten rzemyaslu doszycz dobry nie był. Który towarzysz piłby piwo spoinie albo wino, a nie obyczaj nie by wyszedł, żeby ten temu rówien był. Który towarzysz położyłby kostki, a od tego by pieniądze brał, co na złośniki i na łotry zależy, a nie na cne rzemio sło, albo żeby kostki skizał i co takiego, co na niecne zależy, że też ten rzemiosłu niedosyć dobry jest. Który towarzysz więcej ma niźli poślubną żonę, iż ten też rzemiosłu dosyć dobry nie jest, ani nigdy będzie...))1) Statuta te miały obowiązywać czeladź sukienników kleparskich, co wyraźnie stwierdzają rajcy kleparscy w 1428 r.2) Statuta tkaczy i barchanników kleparskich z 1456 r. dają nam nieco poznać organizację cechową na Kle paczu, przedewszystkiem zaś organizację tego cechu. Uczeń «discipulus)), wpisujący się do cechu, musiał być katolikiem, prawego pochodzenia i mieć dobre za chowanie. Wpis odbywał się przy osobistym udziale ucznia i mistrza, u którego uczeń chciał pracować, wo bec całego zgromadzenia cechowego, przyczem uczeń składał pewną opłatę do kasy cechowej (dwa kamienie wosku i 6 groszy). Nauka tkacza miała trwać całe trzy lata.8) W dalszym ciągu statut przepisywał, że jeżeliby uczeń uciekł od mistrza, a nie wrócił przed upływem dwu miesięcy, wtedy innemu mistrzowi nie wolno go przyjąć na naukę. Jeżeli po dwu miesiącach wrócił i chciał pracować, musiał zaczynać u dawnego mistrza naukę na nowo, bo czas, poprzednio na nauce przepę Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 10:19 Wierzenia. Gdy kogo dreszcz przechodzi, to go śmierć przeskoczyła. Jak się komu „chepie“, odbija, to go wspominają. Przypadkowe uderzenie się w łokieć, znaczy, wspomnienie przez szwagra. Jak komu w uchu „ciurczya (dzwoni), to go wspominają. Gdy komu utworzy się chrosta na języku, mówi, że na niego ktos klnie; lekarstwem na to, zawiązanie lewą ręką węzełka pod stołem. Spotkanie w drodze pierwszego księdza, źle wróży, przeciwnie spotkanie żyda, przynosi szczęście. Spotkanie baby wyjątkowo w wi gilię dobrze wróży. Gdy kto „wykrzywi pyskiemw, patrząc na wypalanie garn ków, garnki się pokrzywią garncarzowi. Gdy kto psie łajno wrzucił mydlarzowi warzącemu mydło, mydło się nie zsiadło. Powróz z wisielca albo część ubrania tegoż, przynosi szczę ście. Śmiali się z szynkarzy, że ci do wódki powróz taki wkładali, żeby prędzej wódkę wyprzedać. Wrozby z gry dzieci. Różnie wróżą sobie z gry małych dzieci, które opiece jedynie boskiej zawdzięczają swe życie, bo rodzice mało o nie dbają. Rozmaite też zabawy wymyślają sobie dzieci, a niektóre z nich mają mieć znaczenie i tak, gdy się bawią „kro wami^ t. j. uchami garnków rozbitych, to rok będzie zły, jeżeli robią bochenki chleba z gliny lub piasku, to rok będzie urodzajny, gdy urządzają procesyę, t. j. rozpiętą chustkę na kiju noszą i śpie- wają, to zapowiadają albo wojnę, albo też kogoś wyprowadzą na tamten świat. Dziecko odsądzone od piersi i okadzone i znowu przysądzone powtórnie, ma moc urzekania. Jak wojna, to niebo otwarte i dusza każdego poległego może się tam dostać. Kto umrze w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, idzie prosto do nieba, które w tym dniu stoi otworem. Dyabeł na pokucie. Gdy się dyabłu jaka sprawa nie uda, Lucyper skazuje go na pokutę. Najczęściej musi on pracowitemu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 14.05.25, 11:53 6. Nie pokazuj gołego ciała, Bo ci mama nie kazała. 7. Na „barana“ biorą dziecko, cz^li na plecy, przyczem skubią go, „szukając szpileku, lub mówiąc „skub, skub, biskup“. 8. Du-du, na basie, ^ • Dobre kluski na kwasie, Jeszcze lepsze na wodzie, Bo po brzuchu nie bodzie. 9. Opowiem ci historyjkę: Zjad piesek mizeryjke. 10. Szła czapla po desce. Powiedzieć ci jeszcze. 11. Świenty Mikołaju, prowadź nas do raju, Weźźe mnie do nieba, dam ci kromkę chleba. 12. Cyt-cyt, przyjdzie matusia z pola, Przyniesie ci rogala. Zagadki. Który święty ma trzy uszy? — Św. Floryan, dwa na głowie a trzecie przy skopku. Który święty ma rogi? — Św. Jan Kanty, bo ma kanty (rogi). Który święty jest najtłuściejszy? — Olej święty. Który święty jest bez pięty? — Krzyż święty. Który kościół w Krakowie jest najmniejszy? — Kościół św. Piotra, bo się w nim ani 12 apostołów zmieścić nie może, tylko stoją przed kościołem. Który kościół w Krakowie ma największą kropielnicę? — Kościół św. Stanisława na Skałce (sadzawkę). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 15:35 Przebudowa miała miejsce w latach 1639–1644. Pałac uzyskał wówczas cechy klasycznej miejskiej rezydencji z bogato zdobionymi wnętrzami pierwszego piętra (piano nobile) i reprezentacyjną elewacją. Z czasem w pałacu zgromadzono wartościowe meble i bogate zbiory dzieł sztuki. Na szczególną uwagę zasługiwała cenna galeria obrazów włoskich i flamandzkich mistrzów, która wzmiankowana była w opisach zabytków Krakowa jeszcze w okresie międzywojennym. Po obu stronach portalu zdobiącego bramę rezydencji, znajdują się autentyczne wgłębienia wyżłobione w kamieniu, które służyły do gaszenia w nich pochodni. Na narożu budowli umieszczony był niegdyś żelazny łańcuch zamykający ulicę podczas oblężenia miasta. Do dzisiaj dotrwał jedynie żelazny kabłąk. Łańcuchy musiały być także rozpinane na noc, a właściciele posesji zobowiązani byli do zamykania ich na ogromne kłódki. W 1679 roku zanotowano, że w Krakowie znajdowały się jeszcze dwa łańcuchy do zamykania przecznic i dziesięć łańcuchów przykowanych do kamienic Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 21:58 W układzie piwnic wyraźnie widać plan dwóch kamienic istniejących tu do XVIII w. W ościeżach okienek kilku piwnic zachowały się fragmenty kamieniarki gotyckiej z XV w., a w jednej z izb parteru międzyokienna kolumna z XVII w. Wnętrza reprezentacyjnego pierwszego piętra zachowały wystrój z XVIII i XIX w., m.in. narożny Salon Kołłątajowski z wystrojem klasycystycznym, częściowo zrekonstruowanym w końcu XX w., w tym stylową boazerią i kominkiem, malowidłami (być może Dominika Oesterreichera) oraz rozetą na suficie. Reprezentacyjna klatka schodowa z dwubiegowymi schodami wyposażona jest m.in. w metalową balustradę w stylu regencji, której ozdobne słupki pochodzą zapewne z ok. 1744 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:01 Pierwotny budynek powstał w tym miejscu ok. 1741 w wyniku połączenia i przebudowy dwóch sąsiadujących ze sobą gotyckich kamieniczek. Zachowały się z nich dwa portale z XV i XVI w. Wzniesiona wtedy budowla z bogato dekorowaną fasadą, była rozłożona na planie prostokąta i ustawiona równolegle do ulicy. Około 1780 przebudowany na wczesnoklasycystyczny pałac przez starostę krakowskiego Ignacego Przebendowskiego zwany był także „Pałacem Przebendowskich”, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:05 16 (róg ul. św. Jana 13) Kamienica Chwalibogowskich – powstała przez połączenie czterech XV-wiecznych domów. Najprawdopodobniej zaprojektowana przez Franciszka Placidiego jako pałac w typie dworu. W 1. połowie XIX w. właścicielem został prawnik i polityk Konstanty Leon Chwalibogowski. Drugie i trzecie piętro nadbudowano kolejno w 2. połowie XIX i w 1. połowie XX w. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 23.05.25, 13:26 DOM TURYSTY KRAKÓW - www.szlakmidernizmu.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:05 Po wielu przebudowach oraz remontach lokalu z oryginalnego, awangardowego wystroju kawiarni zachowały się jedynie meble. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 21:47 Kamienica Goetzów–Okocimskich została wzniesiona w latach 1896–1897 według projektu Teodora Talowskiego dla Albiny Götz–Okocimskiej, wdowy po Janie Ewangeliście, założycielu Browaru Okocim. Podczas kopania fundamentów budynku odsłonięto piwnice domów stojących dawniej w tym miejscu, w których odkryto m.in. kilkoro drzwi późnogotyckich, odrzwia renesansowe, gzymsy z XVI i XVII wieku, płaskorzeźby i kapitele kolumn. Część z tych artefaktów została później użyta do dekoracji kamienicy Goetzów 19 lutego 1968 kamienica została wpisana do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:11 ul. św. Jana 11 – Pałac Wodzickich (Przebendowskich). Powstał w XIX w. przez połączenie dwóch kamienic i przebudowany w 1780 na pałac przez starostę krakowskiego Ignacego Przebendowskiego. Po pożarze z 1781 został zakupiony przez Franciszka Wodzickiego i przebudowany zgodnie z projektem Ferdynanda Naxa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:16 ul. św. Jana 30 – Kamienica Pod Pawiem. Od 1496 r. należała do miasta i nazywała się Dom Panów Radziec Krakowskich. Była wydzierżawiana karczmarzom i piwowarom, którzy mieli tu karczmę. Od XVII w. nazywana kamienicą Sub Pavone – Pod Pawiem. W powieściach kryminalnych Maryli Szymiczkowej mieszka w niej główna bohaterka, profesorowa Zofia Szczupaczyńska. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 24.05.25, 22:23 W latach powojennych budynek został upaństwowiony, ale nadal pełnił rolę hotelu. W 1955 hotel przeszedł pierwszą renowację, kolejna nastąpiła w latach 1988-1991. W 2022 roku wnętrza hotelu poddane zostały liftingowi, umiejętnie łączącemu klasyczną architekturę z nowoczesnymi aranżacjami. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 21:56 ℕIE TYLKO WYŻYNA KRAKOWSKO - CZĘSTOCHOWSKA Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 20:09 ☑️NAJŁADNIEJSZE PODWÓRKO ZNAJDUJE SIĘ W BYTOMIU ☑️CMENTARZ MATER DOLOROSA W BYTOMIU ☑️BYTOM NA 6 IV ☑️BYTOM NA6 III ☑️BYTOM NA6 II ☑️BYTOM NA6 ☑️BYTOM ☑️O ŁODZI MÓWIĄ MIASTO ZOMBIE CZY BYTOM BĘDZIE NASTĘPNY Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 06.05.25, 12:09 Po wojnie uruchamiał fabryki porcelany na Dolnym Śląsku, działał w Izbie Przemysłowo–Handlowej, był radcą prawnym Akademii Górniczo–Hutniczej, prezesem Wojewódzkiego Związku Tenisa Stołowego, honorowym prezesem KS „Garbarnia". Był współinicjatorem utworzenia Wydziału Ceramicznego AGH. Doprowadził do reaktywowania Bractwa Kurkowego, został jego prezesem. W pierwszym po wojnie strzelaniu do kura uzyskał tytuł Króla Kurkowego. Za zasługi w odnowieniu, rozwoju i umacnianiu Bractwa Kurkowego był powszechnie nazywany Królem – Odnowicielem. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 22.05.25, 22:10 24 (róg ul. Szpitalna 21) Dom pod Krzyżem – siedziba Muzeum Teatralnego im. Stanisława Wyspiańskiego, będącego oddziałem Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Pierwotnie w budynku mieścił się szpital ubogich scholarów, od XVI w. noszący imię św. Rocha – patrona przyszpitalnej kaplicy. Dom stał się własnością szpitala św. Ducha w latach 1458–1460. Gruntowna przebudowa obiektu trwała do roku 1474. Kolejny gruntowny remont budynku przeprowadził pod koniec XVI w. prowizor Antoni Franckiewicz i reaktywował działalność szpitala. Z tego okresu pochodzi także połączona przewiązką z gmachem głównym piętrowa, renesansowa oficyna[8]. Dom stanowi jedyny zachowany fragment dawnych średniowiecznych szpitalnych zabudowań wyburzonych pod koniec XIX wieku. Nazwa budynku pochodzi od krzyża, zawieszonego na jego zewnętrznej ścianie. Szerzej byl omówiony przy Placu Świętego Ducha Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:11 KILKA LAT TEMU W BIAŁYMSTOKU Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:15 ANDRESPOL, GAŁKÓWEK, JUSTYNÓW Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:00 WESOŁA. TERENY PRZY KOPERNIKA - Radio Kraków Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:04 🌻TO CO MI W DUSZY GRA 🌻SPICHLERZ W RACHOWICACH 🌻RACHOWICE 🌻ROZKŁAD JAZDY GLIWICE - RACHIWICE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:15 Od 1960 roku, decyzją św. Jana XXIII, świątynia nosi tytuł Bazyliki Mniejszej. Uroczystą Mszę św. na 100. rocznicę konsekracji odprawił bp. Janusz Mastalski, bp pomocniczy krakowski. Uczestników Mszy św., także tych, którzy brali w niej udział przez Internet, przywitał o. Prowincjał Jarosław Paszyński SJ. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:26 ODKRYWANIE MIASTA - www.krakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:30 To w tym miejscu wybitni medycy, uczeni dokonywali przełomowych odkryć i wdrażali nowatorskie procedury medyczne: Ludwik Bierkowski dokonał pierwszej na ziemiach polskich operacji w pełnym znieczuleniu, Walery Jaworski, pionier polskiej gastrologii, jako pierwszy na świecie zaobserwował bakterię Helicobacter pylori, a Karol Mayer sformułował podstawy tomografii RTG. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:51 Miejska Wesoła a historyczne granice dzielnicy Miejska część Wesołej to 9,15 hektara terenu zielonego wraz z zabytkowymi budynkami poszpitalnymi, którego granice wyznaczają ulice: Kopernika, Śniadeckich, Grzegórzecka i Bujwida. Cała przestrzeń jest objęta opieką konserwatorską. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:53 Wesoła Zachód Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla „Wesołej Zachód” obejmuje 19,12 ha. Jego granice wyznaczają: od wschodu – linia kolejowa nr 91, od północy – ulica Lubicz, od zachodu – ulica Westerplatte i od południa – ul. Starowiślna i Dietla. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:55 Linia kolejowa, która przestała dzielić Zmiana charakteru i funkcji miejskiej Wesołej, która właśnie się dokonuje musi współgrać ze zmianami zachodzącymi na całych Grzegórzkach. W połowie kwietnia ruszyły prace przy parku Kolejowym, który powstaje pod kolejowymi estakadami. Te, po remoncie linii kolejowej, zastąpiły nasypy, które do tej pory skutecznie dzieliły dzielnicę na dwie części. Już nie dzielą. A za chwilę, gdy pod torami pojawi się zieleń, place zabaw, ogród sensoryczny, psi park czy tereny rekreacyjne będą łączyć. W bliskim sąsiedztwie terenu zarządzanego przez ARMK powstaje nowa przestrzeń, która otwiera Wesołą na jej zachodnią część i Stare Miasto, co będzie miało duży wpływ na funkcjonowanie całej dzielnicy. Podobnie jak nowo otwarty przystanek kolejowy Kraków Grzegórzki, który jak zapewniają eksperci ma w przyszłości obsługiwać więcej pasażerów niż Dworzec Główny. W pewnym sensie historia zatacza koło – kiedyś Wesoła była dzielnica ogrodów, w których modnie było bywać. Dziś powstaje tu dzielnica, w której miejmy nadzieję, znowu dobrze będzie bywać. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:14 ul. Radziwiłłowska 4 – Dom Towarzystwa Lekarskiego Krakowskiego, projektował Józef Sowiński, 1904. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:39 Gmach Towarzystwa Lekarskiego został zaprojektowany w 1903 (realizacja: 1904) przez Juliana Sowińskiego, a prace budowlane wykonała firma W. Kaczmarskiego. Parcelę darowało Towarzystwu miasto. O kształcie wnętrz decydował Stanisław Wyspiański, który zrealizował autorski projekt dzięki prezesowi Towarzystwa, drowi Julianowi Nowakowi, zgodnie z życzeniem którego mógł podporządkować wszystkie elementy wystroju naturze i zrealizować bez przeszkód swe zamierzenie. Użytkownicy mieli się dostosować do wizji artysty. Kiedy protestowano przeciwko niewygodnym a pięknym krzesłom Sali Posiedzeń (schodzące łukiem podłokietniki uniemożliwiają wygodne podparcie łokcia) , Wyspiański replikował: „Kiedy krzesła są wygodne, wówczas na posiedzeniach śpią”. Otwarcie miało miejsce w 1905. W latach 1939-1945 gmach zajmowali Niemcy; urządzili tu magazyny. W 1945 klub lekarski przejęła biblioteka Akademii Medycznej. Obciążenie stropów niemal doprowadziło do katastrofy budowlanej. W latach 80. XX w. gmach odnowiono. W 1991 Towarzystwo odzyskało swą własność. Dziś mieści się tu kilka instytucji akademickich. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:06 Katolickie Stowarzyszenie Służby Żeńskiej p.w. św. Zyty – organizacja dobroczynna, opiekująca się dziewczętami pochodzącymi ze wsi. Pracowały one w Krakowie w charakterze służących i wykonywały niskopłatne prace. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:09 Historia naszego Domu jest bardzo stara, albowiem sięga średniowiecza. Wtedy to w biednej rodzinie we wsi Monsagrati w Toskanii urodziła się Zyta z Lukki. W wieku 12 lat Zyta została służącą w domu tkaczy Fatinelli w Lukkce. Przez długi czas była tam źle traktowana, jednak jej cierpliwość i dobroć zjednały w końcu jej pracodawców oraz innych służących. Z czasem powierzono jej zarządzanie całym gospodarstwem. Każdego dnia, wcześnie rano, udawała się na mszę świętą do pobliskiego kościoła. Pomagała ubogim i potrzebującym. Często pościła o chlebie i wodzie. Po 42 latach sumiennej pracy w jednym domu zmarła 27 kwietnia 1272 roku. Uważana już za życia świętą, Zyta została pochowana w Kościele św. Frediana.W roku 1652, w czasie przeprowadzania jej procesu kanonizacyjnego, w kościele tym znaleziono jej ciało w nienaruszonym stanie.Zatwierdzenia kultu Zyty i wpisania jej do katalogu świętych dokonał w 1696 roku Innocenty XII Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:14 Po wojnie Stowarzyszenie na powrót przejęło Dom. Do 1960 roku mieszkało w nim 120 osób. Urząd Spraw Wewnętrznych Prezydium Rady Narodowej Miasta Krakowa 8 czerwca 1960 roku zarządził likwidację majątku Stowarzyszenia i przejęcie go na własność Skarbu Państwa. 3 grudnia 1990 roku Caritas wystąpiła z wnioskiem do Komisji Majątkowej o przekazanie zabudowanej nieruchomości położonej w Krakowie przy ulicy Reja 8 (Radziwiłłowskiej 8), która składa się z działki o powierzchni 471 m2. Wniosek uznano i Caritas przejęła nieruchomość. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:17 ul. Radziwiłłowska 20 – kamienica, projektował Aleksander Biborski, ok. 1890. W suterenie tej kamienicy mieszkała w latach 1918–1922 bł. Aniela Salawa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:21 W 1929 roku jej właścicielem został Wincenty Szymborski, ojciec przyszłej noblistki. Wisława Szymborska mieszkała w tej kamienicy w latach 1929–1948, o czym informuje tablica pamiątkowa umieszczona na fasadzie budynku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:24 ul. Radziwiłłowska 30 (ul. Lubicz 5-5a) – Hotel „Europejski”. Projektował Jan Łapiński, 1882. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:26 Obecnie oferuje 87 miejsc noclegowych w 41 pokojach, a także restaurację, kawiarnię, ogród czarodziejski, klub bilardowy, salę balową, sale konferencyjne i kantor. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:34 Pałac Pusłowskich – willa znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, przy ul. Westerplatte 10 na Wesołej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:37 Budynek otrzymał wtedy nową elewację oraz narożną dwukondygnacyjną loggię arkadowo-filarową. Znacznym przemianom uległy również wnętrza pałacu. Powstała duża neobarokowa klatka schodowa i sień przelotowa, a pomieszczenia reprezentacyjne otrzymały kominki sprowadzone z Francji. Pojawiły się też ozdobne drzwi, intarsjowane posadzki i fragmenty starych detali architektonicznych wmurowane w ściany. Kaplica pałacowa została ozdobiona cennymi rzeźbami i umieszczono w niej XVI-wieczny tryptyk późnogotycki. Witraż do okna kaplicy zaprojektował Jan Matejko. Zygmunt Pusłowski zgromadził w swoim pałacu bogaty zbiór dzieł sztuki. Znalazły się tam obrazy Artura Grottgera, Jacka Malczewskiego, Jana Matejki, Cranacha, Rubensa i Delacroix. Salony dekorowały rzeźby gotyckie i renesansowe, gdańskie meble z XVII i XVIII w., gobeliny oraz stare zegary i zabytkowa broń. W rezydencji była licząca 40 tys. tomów biblioteka, kolekcja rycin i oryginalna kolekcja lapidarialna. W 1890 zmniejszony został ogród pałacowy, a w 1912 powstał wjazd gospodarczy na teren posesji. W 1901 pałac został podłączony do wodociągu, a w 1932 otrzymał komfortowo wyposażone łazienki. Hr. Ksawery Pusłowski, jako sekretarz premiera Paderewskiego, przyjmował tu późniejszego prezydenta USA Herberta Hoovera, rumuńską parę królewską, marszałków Francji. Po I WŚ, na prośbę prezydenta Krakowa, przyjmował ważne osobistości ze świata polityki i kultury, m.in. pary królewskie, maharadżów, światowej sławy artystów, np. podejmował w 1936 następczynię tronu holenderskiego, późniejszą królową Julianę wraz z małżonkiem, podczas ich podróży poślubnej do Polski. W pałacowych wnętrzach zorganizowano Wystawę Starych Zegarów (1938) i Wystawę Miniatur (1939), z których dochód przeznaczono na budowę nowego gmachu Muzeum Narodowego. W czasie II wojny światowej w pałacu Pusłowskich mieściły się biura centrali Rady Głównej Opiekuńczej (R.G.O.). Pałacowe zbiory szczęśliwie przetrwały okupację[5]. W latach 1996–2008 odrestaurowany dzięki funduszom Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:22 „dniem 17. Lutego r. b. Nr. 210, Wysokiej c. k. Kom- „missyi Namiestniczej do dalszego postąpienia przedło- „żonym został, przeto podpisany zwraca nadesłany ko- „sztorys Prześwietnemu Magistratowi, aby wykazane re- „paracye szkolne aż do ostatecznego rozstrzygnienia „rekursu wstrzymać, lub też w razie gdyby ich uskute cznienie było naglące, potrzebny fundusz z właści wego źrzódła obmyślić raczył. Kraków dnia 9/8 1866 „r. (podpisano) X. S. Grzybowski.“ Niezadługo też po tej odpowiedzi nadeszła na re- kurs, o którym tu mowa, od Wys. Ministerium odpo wiedź, która się zamieszcza w dosłownem brzmieniu. (Dod. Lit. K) Treść Ministeryalnego postanowienia przez Reskrypt c. k. Kommissyi Namiestniczej pod datą 4. Sierpnia 1866 r. Ner. 19.500, Proboszczowi zakommunikowana, jest taka: „Że Wysokie Ministerium Stanu uchwałę c. k. Kommissyi Namiestniczej z dn. 17. Stycznia 1865 r. Nr. 33.404 obowiązującą Proboszcza do utrzymywania Szkoły para fialnej w ogólności, a co do zwrotu kosztów w tym celu z kassy miejskiej zawydatkowa- nych w szczególności znosi; Magistrat zaś z pretensyami swojemi do drogi prawa od syła." Tym więc sposobem przedmiot, który na drodze po litycznej nie tylko załatwić się nie dał, ale coraz bar dziej się wikłał, przez powyższe orzeczenie Wysokiego Ministeryum z krętej ścieżki i nie wiodącej do pewnego celu, zwrócony został na ubity gościniec prowadzący wprost do Świątyni Sprawiedliwości, jak tego od dawna domagali się moi poprzednicy i jak ja sam w konklu- Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:26 — Pytam się jak można żądać dobrego nauczyciela za tak liche wynagrodzenie, z którego sam zale- dwo wyżyć może i połatać stary surdut, aby jak to mó wią, nie świecił łokciami, a cóż dopiero, jeźli ten na uczyciel obarczony jest liczną familią, a zwłaszcza dro- bnemi dziećmi, które jak pasożyty gotoweby nie tylko pokarm, ale i krew wyssać z piersi matki dla zaspoko jenia swojego głodu. Otóż nie przesadzę wcale, jeżeli powiem, że w cią gu lOciu lat wydałem na reparacyą żołądka nauczy cielskiego taką summę, jaką Szlachetny Magistrat w przeciągu tegoż samego prawie peryodu, wydał na reparacyą Szkoły. Była to wprawdzie moja dobrowolna ofiara, a chcąc, aby była dobrym uczynkiem, stosownie do ewangelicznej nauki: „niech nie wie lewica twoja, co czyni prawica “ nie powinienbym nawet o niej wspo minać. — Ależ moi Panowie! jeżeli moje długi z tytu łu reparacyi Szkoły przed całym wyjawiacie światem, pozwólcież mnie coś na swoją obronę przytoczyć z ty tułu podtrzymywania głównego filaru tejże Szkoły. Bo na cóżby się to przydało, choćbyście nawet pałace bu dowali dla dzieci, jeżeli nauczyciel na biedę wska zany będzie? Teraźniejszego Nauczyciela Szkoły Ś. Floryjana, któ ry, jeżeli się nie mylę przybył na tę posadę z Ga- licyi do Krakowa w r. 1856, miałem sobie zaleconego przez ś. p. X. Alojzego Owsińskiego, Proboszcza w Szczu- rowej, kapłana poważanego w całej okolicy, a brata ś. p. Jakóba Owsińskiego, niegdyś Mogilskiego Przeora, które go, jak mam prawo sądzić, nie wygasła jeszcze w sercach pamięć u wielu Krakowian, którzy bliżej mieli sposobność poznać tego czcigodnego Zakonnika. — Pan Tomasz Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:28 z drugiej strony, wprost przeciwny od zamierzonego sku tek robi, jeżeli jej na tych fundamentalnych podstawach zbywa. Co do mnie, niech cały świat sądzi o mnie, jak mu się podoba; dla mnie tylko ma wartość ta opinia, której podstawą są niewzruszone prawdy ewangelicznej nauki. Kto takiej sobie opinii nie zdobędzie, na nic mu się nie przyda, choćby świat cały ze wszystkich sił i z całego gardła wykrzykiwał na jego cześć hymny i pochwały. Opi nia publiczna wbiła na krzyż największego ludzkości do broczyńcę Zbawiciela, czeinużbym ja niegodny uczeń tak Wielkiego Mistrza, nie miał Go naśladować, tern bardziej, że z dobrem sumieniem za przykładem Mistrza powtó rzyć mogę jego słowa: „Boże! odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią “. Wcale mi więc nie chodzi o to, co tam o mnie znajomi i nieznajomi gadać będą, ale mi chodzi o to, że niejeden z moich parafian wyczytawszy w „ Czasie, “ żem z tytułu reparacyi Szkoły winien 1855 złr. centów 72, czemu tern bardziej uwierzy, że Szanowny Sprawozdawca Sekcyi 5tej oparty na dokumentach z XVI wieku, w obszernym wy wodzie tak niewątpliwie to udowodnił, jak że 2 a 2 jest 4; pomyśli sobie, a może i drugim powie, zwłaszcza, jeżeli ma płacić jaki mały procencik kościołowi: Ot nasz Pro boszcz, choćby kto kościołowi centa winien, upomina się o niego, a sam tak wielkiej summy na cel tak święty nie chce oddać. — Nie jednemu z nas perswaduje, abyśmy się nie processowali, bo na processach nikt jeszcze nie utył, a sam nie oddając co się komu należy, wystawia się na process. — A że ktoś z moich parafian mógł tak lub podobnie nie tylko myśleć ale i mówić, doświadczyłem tego na sobie samym, gdyż wielu z moich znajomych bardzo ciekawie wypytywali się o ten przedmiot. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:29 Przekonany również jestem, że Świetny dzisiejszy Ma gistrat z wolnych wyborów powstały, mając na czele Mę ża tyle zasłużonego cierpiącej ludzkości, Uniwersytetowi i krajowi i składający się z powszechnego szacunku uży wających Obywateli, po gruntownem zbadaniu przedmio tu niniejszą objętego rozprawą, nie będzie wstępował w ślady swojego ś. p. poprzednika, który w zbytecznej gorliwości o narodową oświatę, włożył na mnie najprzód obowiązek czyszczenia kloaki; a rozgospodarzywszy się bez mojej wiedzy w Szkole, tyle narobił wydatków tytu łem potrzeb szkolnych, że o wiele przeszedł w tej sztuce sławne w swym czasie Bióro rachuby, na którem jako na głównem źrzódle swej wiedzy oparł się b. Senat Krakow ski, wydając ów sławny swój Reskrypt z d. 13. Stycznia 1824 roku. Zresztą mógł robić wydatki b. Magistrat, jakie mu się tylko podobało na Szkołę, ale a conto swojej, nie zaś cudzej kieszeni.... Jeżeliby jednak pomimo tak grun townych i na autentycznych dokumentach opartych dowo dów, prądem czasu porwana Prześwietna Rada, polegając na tej w nowym kodeksie zapispnej ustawie: „Siła przed prawem," miała mi (czego nawet przypuścić nie mogę) rzucić rękawicę, tedy z największym spokojem podniosę ją i oczekiwać będę z równym spokojem wyroku, który wątpliwym być nie może.... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:32 dania wsi Skawce. — A gdy takową utracił przez od padnięcie za kordon, Uniwersytet wynagradzając tę stratę, zobowiązał się do wypłacania Proboszczowi rocznie po złp. 1 (patrz dokument pod L. G.) — A więc miał jeszcze Proboszcz fundusz na reparacyją Szkoły. 3tio. W trzecim peryodzie, to jest po zaprowadze niu reformy w Akademii Krakowskiej, stosunek po przedni między szkołą a Uniwersytetem zupełnie zer wany został. — Szkoła ta albowiem obróconą została na zwyczajną gminną Szkółkę, do której uczęszczać poczęła drobna dziatwa z Kleparza na naukę elemen tarną, a nauczycielem był odtąd człowiek świecki, Pro boszcz zaś nie tylko Skawce, ale i owe 1 złp. utra cił, albowiem Uniwersytet nie miał już żadnego tytułu do wypłacania mu tej summy. Po takiem wyjaśnieniu tego przedmiotu, na mocy dokumentów nie podlegających żadnej wątpliwości, czyż jeszcze znajdzie się kto, coby chciał wywodzić jakieś tam obowiązki Proboszcza względem tej Szkoły? Utra cił on jak widzimy kolejno wszystkie do niej prawa, utracił przedewszystkiem najważniejsze prawo nomino wania nauczyciela tej Szkoły, i prawo jej wyłącznego nadzoru, przez inkorporacyą probostwa do Uniwersy tetu. Po inkorporacyi miał wprawdzie obowiązek repa rowania tejże Szkoły, ale posiadał jeszcze fundusz od powiedni na ten cel; miał także z niej pożytek, bośmy poprzednio widzieli, do jakich funkcyj obowiązani byli uczniowie zamieszkujący Szkołę, w kościele S. Flo- ryjana. Po wyjęciu z pod juryzdykcyi Uniwersytetu rzeczo nej Szkoły, utracił Proboszcz i fundusz na nią przez Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:33 aniżeli pierwszy — Albowiem znalazłby się łatwo Se nior, który za samo mieszkanie w Bursie, podjąłby się chętnie obowiązku dozorowania tej Szkoły, a nie bra kłoby też i na uczniach, którzyby tam mieszkali, zwła szcza uczniowie Wydziału Teologicznego, którzy chęt nie wykonywać będą funkcyje, do jakich niegdyś byli obowiązani ich poprzednicy. A tak i kościołowi byłaby przywróconą ozdoba i wysługa, o jakiej się wyraża Wizyta z r. 1791 (patrz dokument Lit. C.) i niczyje prawa nie byłyby nadwerężane. A jeżeli mamy uznawać fait accompli, to jest pozo stawić Szkołę w takim stanie, jak jest obecnie, to z uwagi, że kościół S. Floryjana jest właścicielem bu dynku szkolnego, jak wykaz hipoteczny tu załączony przekonywa, (Dokument L. J.) trzeba więc na utrzy manie go w dobrym stanie, płacić Probosz czowi czynsz odpowiedni, boć on nie ma ża dnego obowiązku utrzymywania gmachu szkol nego z funduszów kościelnych. Takie są niewątpliwe konsekwencyje, takie na zdro wej loice oparte wnioski, których najsubtelniejsze sofiz- mata obalić nie są w stanie, chociażbyśmy na ich po parcie nietylko dokumenta z 16. wieku, nie tylko Res krypt Senatu z 13. Stycznia 1824 r., ale nawet przed potopowe wydobyli świadectwa. Za pomocą galwanizmu może trup nawet poruszać oczyma, lecz nie ma siły, któraby mu życie prawdziwe przywróciła, jak równie nie ma sposobu do przywrócenia życia Ordynacyi Bi skupa Myszkowskiego, kiedy nie tylko prawo pisane, ale i siła czasu złożyła ją do grobu — kiedy ona de jure et de facto zniesioną została. Czyliź dziś np. professor prawa kanonicznego, człowiek świecki i żonaty, mógłby Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:35 w ciągu niniejszej rozprawy przytoczona dosłownie z roku 1784; zważywszy następnie, że obok tych nie wątpliwych i na drodze legalnej dokonanych postano wień Najwyższej Władzy w kraju, Reskrypt Senatu z d. 13. Stycznia 1824 r. przywracający moc Ordynacyi bi skupa Myszkowskiego, nie może mieć i nie ma żadnej prawnej podstawy, a tern samem ani żadnej prawomoc ności; zważywszy, że były Magistrat Miasta Krakowa w Szkole Ś. Floryjana wykony wuj ąc odmiany i repara- cyje, bez wiedzy i zezwolenia Właściciela budynku szkolnego, działał tern samem samowolnie i na swoją rękę, wynika ztąd, że nie tylko nie ma żadnego pra wnego tytułu do żądania od Proboszcza zwrotu kosz tów na pomienione przeistoczenia i reparacyje budynku szkolnego wyłożonych w kwocie zł. reńskich 1.855 c. 72, ale winien być pociągniętym do wynagrodzenia szkód za zmiany, które poczynił bez wiedzy i woli wła ściciela w budynku szkolnym, jak niemniej winien być pociągniętym do odpowiedzialności za naruszenie prawa własności kościelnej: Wyrok z uwagi na przytoczone tu dowody, wątpli wym być nie może; albowiem dzięki Bogu! jeszcze na czele Kodeksu w Austryi stoi ta wielka i prawdziwa maksyma: „Fundamentum regnorum est Justitia“. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:38 Schola. Schola pro erudienda juventute murata e regione Circuli Clepardiensis sita, Coemeterium terminans, sub directione actuali Magistri ex Alma Universitate, existit et studiosos inhabitantes eandem habet. Proventus Ma gistri sunt certae Marcae de villa Skawce a Praeposito Sancti Floriani, qui et mensam eidem juxta erectionem providere tenetur. — Item a Judaeis ex antique usu et possessione debetur Judaica, vulgo Kozubalec. — Ex Actis Visitationis Generalis Celsissimi Principis Illmi et Rmi Dni Casimiri a Lubna Lubieński Dei et Aplicae Sedis Gratia Eppi. Cracoviensis Ducis Severiae, Dioece- sis Cracoviensis, anno 1711 expeditae (folio 521) ex- cerptum ac Sigillo Illmi Capituli Catliedr. Cracovien. communitum. Datum Cracoviae die 2. Decembris 1867. — (sub- scriptum) Joannes Pietrzykowski Viceprocurator et Acto- rum Illmi Capit. Cath. Crac. Notarius juratus. (L. S.) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:42 Nr. 251. (D.) Excerptum ex Libro in Caes. Reg. Archivo Fundi Educationis reperibili Nro 42 notato. cui titulus — Ex- positorum seu pensionum Liber ab Anno 1770 ad an num 1783 pag. 141. Rachunki wydatku szkoły Królestwa głównej Akademii krakowskiej, na pensyje, dymowe, re- paracyje, Burse, Borkany, potoczne wydatki y extraor- dynaryjne od dnia 24. Czerwca w rok i 1780 do dnia 1. Października w r. 1781 na prawne windykacyje, pro centa, Intabulacyją we Lwowie, na pocztę, do dnia Igo Stycznia w r. 1782 spisany — pag. 142. Na Kollegiatę S. Floryjana. Solarium Xiężom Wikariuszom, ludziom kościelnym y na światło złp. 1882 groszy 2 denarów 9. — Kaznodziei świętal- nemu złp. 140. — Na oktawę Ś. Floryjana złp. 245 — in summa złp. 2,267 gr. 2 den. 9. Rationes^ supra-scriptas tam perceptorum quam expen- sorum in Comitiis Universitatis die 25. Februarii 1782 productas, lectas, approbatas fuisse, attestor. — AL. An tonins Żołędzioieski Rector mpp. — Itta esse testor AL. Josephus Aloysius Putanowicz S. Th. 1). Collegii theo- logico — Canonici Praeses mpp. — Lta esse pariter testor AL. Joannes Nepomucenus Lucy ALed. D. ejusdemque Collegii protunc Praeses mpp. — Lta esse testor AL. Pe trus Rydulski Collegii Physici Praeses mpp. — Praesentem Copiam suo cum origindli Libro Ratio num Universitatis Cracoviensis superiu's descripto, in Caes. Reg. Archivo Fundi Educationis reperibili — de verbo ad verbum concordare testor. Cracoviae die lma- Aprilis 1803. Anno. — (Subscriptum) Franciscus Corner mpp. Caes. Reg. Archivarius. (L. S.) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:45 Przyznani się, że nigdy nie mogłem sobie zdać sprawy z tego, jak człowiek obcy, tutejszych stosunków zupełnie nie znający, ani nie mający wyobrażenia o spo sobie prowadzenia w tutejszych okolicach gospodarstwa; w przeciągu kilku godzin przechadzki po gruntach dwor skich i włościańskich, które łącznie około 1,000 morgów wynoszą, był wstanie rozpoznać dokładnie glebę, oce nić jej dobroć, wyśledzić jakość i ilość produktów jakie wydaje i podług wydawanej produkcyi rozklassyfikować grunta. Ja sądziłem w prostocie ducha mojego, że pan Kommissarz szacunkowy pragnąc jak należy tak trudne do wykonania dzieło oszacowania przyprowadzić do skut ku, tak, aby i skarb nie poniósł straty i kontrybuent nie był pokrzywdzony, każę sobie pokazać rejestra eko nomiczne z lat kilku, albo przynajmniej zapyta: na ja kich zasadach Kommissyja włościańska szacowała grunta dworskie w Bieńczycach, boć mu tajnem być nie mogło, że c. k. Rząd w celu wymierzenia indemnizacyi za znie sione powinności i zabrane w połowie grunta dworskie, przyjął za zasadę operat tejże Kommissyi włościańskiej, a dlaczegóżby nie miał reflektować jej operatów co do oszacowania pozostałych gruntów folwarcznych ?... Lecz panu Kommissarzowi tak się znać podobało swoich współ- towarzyszów do oszacowania — to zdanie: że na grun tach dworskich w Bieńczycach ziemia tak do bra, jak na „Czarnej-Wsi“, i tak mu to zdanie w głowie utkwiło, że przyjął je za jedyną normę do oszacowania tychże gruntów.... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:47 A najprzód co się tyczy zabezpieczenia intrat i pos- sessyj osób akademickich imieniem P. Kommissyi de klaruje, iż JX. Chrzanowski mający probostwo Ś. Flo riana od Akademii sobie konferowane, toż probostwo wraz z pensyją pro Facilitate Philosophica niegdy wy płacaną ad vitae tempora posiadać będzie. Lecz jeżeliby wieś Bieńczyce z woli tejże P. Kommissyi podobnym sposobem jak insze dobra Kollegijaty Ś. Floryjana roz rządzona była, tedy z Prokuratoryi corocznie złp. 6,000 mieć będzie sobie powrócone. A gdyby wieś Skawce za kordonem będąca sprzedaną, lub pro Clero inferiori Kollegiaty S. Floryjana inkorporowa- ną była, tedy z Prokuratoryi Akademii Kra kowskiej w nagrodę intrat wsi pomienionej 1,000 złp. corocznie brać powinien. Wydano i wypisano z Księgi pod tytułem : „ Proto kół obrad Szkoły głównej koronnej “ na karcie 14 pod rokiem 1780 d. 3. 8bris. — Kraków d. 4. Maja 1823 roku — (podpisano) Franciszek Bogucki Z. A. M. W Księdze pod tytułem: „Statuta Scholae S. Flo- riani Clepardiae 1779 an.“ czytamy w zapiskach: „JSr bonis Skawce Praepositurae S. Flor lani dotalibus, ad praesens A. D. 1782 cum caeteris Bonis Ecclesiasticis^ trans Vistulam consistentibus, a Josepho 2do Bomano- rum Imperatore contra fas et aeguum ademptis ac mdło jure possesses, salariatur a praeposito Senior Scholae S. Tloriani marcis 4or seu fl. 18“. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:49 Gleiches hat aucli in Betreff der in dem rekurrirten Erlasse entschiedenen Vorfrage der rechtlichen Ver- pflichtung des jeweiligen Pfarrers zu St. Florian zur Erhaltung der dortigen Schulgebaude zu gelten, da auch in dieser Beziehung die zivilrechtliche Competenz des Erkenntnisses wahrzunehmen ist, die einerseits durch die Beshaffenheit des allegirten Verpflichtungstitels und andererseits durch den Umstand begriindet erscheint, dass der Fall nicht vorhanden ist, wo die politische Behorde iiber den, fiir die Beurtheilung der Konkurrenz- pflicht massgebenden faktischen Bestand dieser Ver- pflichtung anlasslich einer speziellen Konkurrenzverhand- lung selbst zu erkennen und den Interessenten den Weg Rechtens vorzubehalten berufen und befugt ware. Hiervon werden Euer Hochwiirden in Folge hohen Staatsministerial-Erlasses vom 13. Juli 1866 Z. 5828 C. U. unter Riickschluss der Rekursbeilagen verstandigt. Krakau am 4. August 1865. (unterZeichnet) Cavriani mp. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:52 Ext ract us. Actum Cracoviae coram actis terrestribus die decima septima mensis Januarii anno Domini millesimo octingentesimo sexto. Oblata Resolutionis ex Commissione Educationis Pa- rocho ad Sanctum Florianum Clepardiae penes Craco- viam servientis. Ad acta praesentia terrestria Cracoviensia persona liter veniens Dominus Justinianus Miedziński nomine Illustris admodum Reverendi Francisci Kolendowicz ec- clesiae collegiatae parochialis Sancti Floriani Clepardiae ad Cracoviam sitae praepositi infracontentam resolutio- nem Commissionis Educationis nationalis Varsaviae ex protocollo oeconomico Commissionis ejusdem authentice depromptam hie ad ingrossandum obtulit de tenore tali. Działo się w Warszawie na sessyi ekonomicznej Kom- missyi edukacyi narodowey dnia ośmnastego Listopada roku Tysiąc siedmset ośmdziesiątego. Kommissyja edu kacyi narodowej dwie Kanonie krakowskie toiest: Ka nonią fundi Bętkowska y Kanonią fundi Karniow, jako też Probostwo świętego Floryjana na Kleparzu Akade mii krakowskiey inkorporowane dla trzech Emerytów duchownych pro dote wiecznemi czasy naznacza, tak iż żadne z tych trzech Beneficiów do skarbu Akademii nic opłacać nie będzie, ale całkowity fundusz Kanonii y Pro bostwa Emerytom dostawać się powinien będzie, na których po długiem dzisieyszych possessorów życiu ci wybierani będą, którzy naydawniey w szkole Królestwa publicznie uczyli. Że jednak praca uczących od wpro- \ wadzenia reformy rachować się musi, bo reforma-dopiero los nauczycielów porównała, przeto zabiegając wszelkim trudnościom, któreby wyniknąć mogły w staraniu się o miejsca EmerytówyKommissyja stanowi, iż na ten raz tych za Emerytów podawać będzie Universtati, którzy do dobra iey przyłożyli się, albo którzy przez napisane w Teologii lub w prawie duchowaem dzieło y od wy znaczonych przez Kommissyją reformatorów Teologii przyjęte na to sobie szczególniej od innych zasłużą. Z protokółu ekonomicznego Kommissyi edukacyi naro dowcy wypisano y wydano. Franciszek Zabłocki Kom missyi edukacyiney protokolista. Locus sigilli officios i ejusdem Commissionis Educationis nationalis. Post cujus quidem resolutionis modo quo supra ingrossationem Extractum authenticum suprascriptus offerens illico ad se recepit. Justinianus Miedziński mandatarius mp. Ex actis in caesareo regio Archivo ac- torum castrensium et terrestrium Cra- coviensium sub denominatione „Tran- sactiones perpetuae“ existentium Libr. 16. pag. 14. Nr. IG. depromptum et extraditum. Theodoras Łuszczyński Vicesger. c. k. Archivi.(L. S.) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:31 800-lecie Kolegiaty św. Floriana w Krakowie 1184 – 1984 Na wieść o tym, że z polecenia papieża Luciusza III przyjeżdża z Włoch legat papieski Idzi bp Modeny, wioząc relikwie św. Floriana, książę krakowski Kazimierz II zwany Sprawiedliwym oraz biskup miasta, Gedko z licznym duchowieństwem i rzesza wiernych wyszli na drogę wiodącą od Stolicy świętej na powitanie dostojnika kościelnego i tej świętości, która Kraków miał się cieszyć po wiekuiste czasy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:32 Ku większemu uczczeniu św. Fioriana, patrona Krakowa i całej Polski, książę Kazimierz Sprawiedliwy postanowił postawić na łukach prądnickich kościół pod wezwaniem św. Floriana, a przy nim ufundować kolegiatę czyli zgromadzenie księży, którzy swa modlitwa mieli uświetniać przybytek Boży poświęcony św. Florianowi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:33 W tej kolegiacie kolegium kapłańskie składało sio z około 20 osób. Czterech z nich nazywało się prałatami. Był to przede wszystkim prepozyt, który był przełożonym całej kolegiaty. Dbał o to, aby kolegiata należycie funkcjonowała tak pod względem chwały Bożej jak i pod względem materialnym. Jego pomocnikiem był prałat dziekan; do niego należała opieka nad wikarymi, których było ośmiu. Drugim pomocnikiem propozyta był kantor (czyli śpiewak), który się troszczył o należyty śpiew w kościele, szczególnie o psalmodię pacierzy kapłańskich w prezbiterium. Czwartym prałatem był kustosz czyli stróż. Jego obowiązkiem było czuwać nad skarbcem kościelnym, w którym znajdowały się cenne przedmioty liturgiczne, jak kielichy, relikwiarze, ornaty. Kustosz dbał o należyte zaopatrzenie zakrystii. Oprócz prałatów było przy kościele czterech kanoników. Każdy prałat i kanonik miał swego wikarego. Liczba duchowieństwa z biegiem czasu się powiększała. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:35 Część relikwii św. Floriana, które były złożone w środku katedry na Wawelu, przeniesiono do kolegiaty św. Floriana, której sława rozchodziła się daleko; kolegiatę poczęli odwiedzać liczni pielgrzymi, którzy się udawali pod opiekę św. Floriana i upraszali u niego liczne łaski. Koło kolegiaty stojącej na błoniu budowano domy, w których pielgrzymi nocowali i gdzie zamawiali posiłki. Utworzyła się wieś św. F1oriana. Księża z kolegiaty po odprawieniu pacierzy i odśpiewaniu godzin kanonicznych wychodzili do pielgrzymów i spełniali posługę duszpasterska. tak nad pielgrzymami, jak i nad mieszkańcami osiedla św. Floriana. Prepozyt kolegiaty wykonywał nad tymi ludźmi duszpasterstwo, czuwając nad spełnianiem sakramentów świętych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:38 W końcu wieku XIII Kraków został otoczony murami i basztami i okopany głębokim rowem, a postawione bramy zamykano na noc. Osada, która powstała koło kościoła św. Floriana, została odcięta od miasta i znalazła się w trudnym położeniu. Żeby ulżyć doli świętofloriańskiej osady król Kazimierz Wielki założył w tym miejscu osobne miasto w r. 1366, które nazwał od kościoła św. Floriana – Florencja. Nazwa ta utrzymała się tylko przez jeden wiek, później mieszkańcy zaczęli nazywać swoje miasto Kleparzem. Miasto Kleparz miało swoje władze miejskie: burmistrza i własny sąd. Kolegiata św. Floriana stała się kościołem parafialnym dla Kleparza. Prócz kolegiaty stały tu jeszcze trzy kościoły: św. Filipa i Jakuba przy rynku kleparskim, gdzie dziś stoi nowy kościół św. Wincentego a Paulo Księży Misjonarzy (zburzony w r. 1801), św. Walentego na Pędzichowie ze szpitalem dla trędowatych (1817 zburzony), trzeci św. Szymona i Judy ze szpitalem. Na jego miejscu stanął klasztor dla SS. Szarytek przy ul. Warszawskiej, zbudowany przez bpa Ludwika Łetowskiego (1871). Za granicami miasta, bo murów nie było, bł. królowa Jadwiga postawiła w r. 1390 klasztorek z kościołem św. Krzyża dla benedyktynów słowiańskich, którzy odprawiali nabożeństwa nie po łacinie, ale w błogosławionej mowie słowiańskiej (zburzony w r. 1808). Miasto Kleparz istniało 450 lat. Gdy Austriacy zajęli Kraków po trzecim rozbiorze Polski miasto Kleparz przyłączyli do niego, tak że w r. 1800 stanowiło przedmieście Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:39 W szkole parafialnej uczniowie uczyli się czytać, pisać, rachować, przemawiać w czasie uroczystości, uczyli się kalendarza, a nawet poznawali nazwy gwiazd na niebie. Po południu czytali różne książki po łacinie. W sobotę odbywała się nauka religii. Uczniowie nie byli przeciążeni obowiązkami na rzecz parafii, która utrzymywała szkołę. W niedzielę szli na sumę i na nieszpory, ale to czynili wszyscy mieszkańcy Kleparza. Tylko w wielkie święta śpiewali jutrznię. W dzień powszedni nie chodzili na mszę św., z wyjątkiem Adwentu i Wielkiego Postu. Ponieważ uczniowie uczyli się w szkole śpiewu, dlatego wykonywali pieśni na sumie, śpiewali nieszpory oraz brali udział w procesjach, np. w Boże Ciało, przy czym śpiewali oczywiście po łacinie, bo w tych czasach liturgia była łacińska. W r. 1878 miasto wybudowało nową szkołę św. Floriana, po kilku latach zburzono budynek starej szkoły, bo przeszkadzał przy wjeździe na rozszerzona ulicę Warszawska. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:42 Park obok pałacu, jedyny ocalały fragment ogrodów na Wesołej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:45 W październiku 1885 r. hrabia Zygmunt Pusłowski zakupił działkę ze stojącą na niej willą przy ul. Kolejowej 10 w Krakowie (dziś ul. Westerplatte). Zamierzeniem arystokraty było wzniesienie tam okazałego pałacu, mającego zgodnie z panującą modą stać się krakowską rezydencją rodu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:51 Hr. Pusłowski musiał wziąć na nie pożyczkę w Banku Krajowym Królestwa Galicji i Lodomerii oraz Powiatowej Kasie Oszczędności, której zresztą nie zdołał spłacić do 1914 r. Wydatek jednak się opłacił - przy Kolejowej 10 pojawił się zgrabny pałacyk w neorenesansowym stylu z przyciągającą uwagę narożną arkadową loggią na piętrze. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:55 Co ciekawe, w pałacu ułożono też włoską posadzkę typu "terazzo" stosowaną w Wenecji do chłodzenia powietrza w upalne lata. Tymczasem w krakowskich realiach klimatycznych posadzka ziębła tak bardzo, że - jak zaświadczali mieszkańcy gmachu - powodowała odmrożenia nóg! Miało to jednak i jedną dobrą stronę - podczas okupacji niemieccy oficerowie zniechęceni zimnem zrezygnowali z zajęcia pałacu na swoje kwatery. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:03 Po śmierci Zygmunta Pusłowskiego krakowski pałac odziedziczył jeden z czterech jego synów - Franciszek Xawery (pozostali zmarli młodo). Młody hrabia - dziś zupełnie anonimowy dla większości krakowian - stał się z czasem znaną i charakterystyczną postacią międzywojennego i powojennego Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:05 W 1923 r. hrabia towarzyszył marszałkowi Ferdynandowi Fochowi składającemu wizytę w Polsce. To właśnie Pusłowski w imieniu prezydenta Stanisława Wojciechowskiego przywiózł do Katowic buławę marszałka Polski, którą następnie wręczono Fochowi. W Krakowie oprowadzał gościa po mieście, pokazując mu zabytki. Gdy 12 maja 1923 r. w auli UJ Foch odbierał doktorat honoris causa, po jednej jego stronie zasiadał Józef Piłsudski, a po drugiej - hrabia Franciszek Xawery. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 22:12 GMACH AKADEMII SZTUK PIĘKNYCH Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 23:51 PAW Z KAMIENICY PRZY PAWIEJ - Miasta Rytm Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 09.05.25, 23:57 Piotrków Trybunalski – Mercure Vestil Piotrków Trybunalski (obecnie hotel Vestil Piotrków Trybunalski) Szklarska Poręba – Mercure Szklarska Poręba (obecnie hotel Bergo Resort & Spa) Zakopane – Mercure Zakopane Kasprowy (dawniej hotel Orbis Kasprowy, obecnie hotel Bachleda Kasprowy) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 00:03 ul. Pawia/Ogrodowa 10 – hotel Puro, wybudowany w 2012 roku - projekt B. Biełyszew Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 00:08 W latach 2002–2006 wybudowano Galerię Krakowską według projektu IMB Asymetria. Od 2013 roku obiekt jest połączony z podziemną halą Dworca Głównego i wejściami na perony kolejowe Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 00:12 W Galerii Krakowskiej znajduje się ok. 270 sklepów, w tym hipermarkety Carrefour (na kondygnacji +1 i -1) i Media Markt (asortyment RTV/AGD), Empik, 11 punktów usługowych oraz 22 restauracje i kawiarnie. Dla klientów dostępnych jest 1400 miejsc parkingowych na płatnym parkingu Galerii Krakowskiej oraz na płycie dworca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 00:15 7 maja 2013 roku odsłonięto na wschodniej ścianie Galerii Krakowskiej mural. Jest to projekt, związanej z Gdańską Szkołą Muralu, Justyny Posiecz-Polkowskiej. Został wybrany spośród 500 prac nadesłanych z całego świata na konkurs ogłoszony w grudniu 2012 roku. Mural ma powierzchnię 1400 m², malowało go przez dwa tygodnie 12 osób zużywając 460 litrów farby. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 12:06 Ostatnio przeszłam samą siebie. Miałam jechać w stronę Ronda Mogielnickiego podziemnym tramwajem. Trzy razy schodziłam nie na tę stronę. Za czwartym razem się udało. Aż się dziwię, że nie usłyszałam - Pani w...tam są drugie schody🙄 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 12:12 HOTEL Z NAJLEPSZYM POMYSŁEM - www.e-hotelarz.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 13:18 Po wybudowaniu dworca kolejowego, ulica została skrócona do obecnego jej stanu. W drugiej połowie XIX wieku, Rada Miasta Krakowa nadała ulicy obecną nazwę, dla upamiętnienia dawnej nazwy terenowej Kurniki, używanej dawniej w okolicy Kleparza Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 13:27 Budynek jest okazałą bryłą w układzie narożnym. Posiada cztery kondygnacje i poddasze użytkowe. Parter został wyeksponowany na tle pozostałych części kamienicy za sprawą dużych okien o łukowatym kształcie. Celowym zabiegiem było także zróżnicowanie rozmiarów okien poszczególnych kondygnacji – im wyższa kondygnacja, tym okna są mniejsze. Wyróżniona została także wąską narożna ściana fasady. W jej obrębie, na wysokości pierwszego i drugiego piętra zaprojektowano, jedyne w całym budynku, balkony, które wykończono kamiennymi balustradami. Elewacja budynku jest ceglana, urozmaicona geometrycznymi wzorami z jasnego kamienia, kontrastującymi z podstawowym materiałem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 14:51 ULICA KURNIKI W KRAKOWIE NA MAPIE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 14:55 Pewna pani z Basztowej Ciągle ma bóle głowy Wystarczyły dwie chwile Spotkała się z Wasylem I są zdrowi oboje Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 15:59 DLA JEDNYCH ATRAKCJA DLA INNYCH HORROR - Gazeta - 10.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:47 Leon Wyrwicz To przedwojenny i "przedtamtowojenny" mistrz iście krakowskiego dowcipu lokalno-regionalnego. Wielki twórca polskiego monologu autorskiego. Także z radia uczynił narzędzie kontaktu z audytorium. To jemu zawdzięczamy np. nazwę teatrzyku, od którego wzięły nazwę tak ważne dla polskiej niepodległości OLEANDRY. Opowiadane krakowsko-kleparską gwarą monologi Leona Wyrwicza nie mają następców. Podobnie jak i krakowskie wodewile. Cudo-wiersze Jerzego Harasymowicza świetnie by się do tego nadawały, ale nie są przez nikogo śpiewane, a istotną krakowskość humoru zastąpiła nam przesławna Piwnica pod Baranami i Loch Camelot. Niestety, ani w nich, ani w publicznym Polskim Radiu Kraków, ani w publicznej krakowskiej telewizji nikt już nie potrafi mówić "po krakosku". I nikt też tak mówić NIE CHCE. Ciekawe, że po sąsiedzku, na Śląsku czy Podhalu nikt nie wstydzi się regionalizmów, z których wyrastają przecież skarby prawdy i żywości języka... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:52 Wygłaszał monologi w dawnej kawiarni Drobnera w kabarecie Rozmaitości, później przeniósł się ze swoimi występami na Sławkowską, gdzie założył kabaret Zielona Żaba, a następnie Kabaret Literacki, z ambicją reaktywowania tradycji Zielonego Balonika, jednak nie był w stanie przebić legendy z Jamy Michalika. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:56 Po drugiej wojnie światowej występował sporadycznie, między innymi w Katowicach zagrał jednego z Gzymsików w Romansie z wodewilu W. Krzemińskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 18:03 Kamienica nr 9. Na tę kamienicę prawie z pewnością nie zwrócili Państwo wcześniej uwagi. Została zaprojektowana w latach 30. XX wieku przez Edwarda Kreislera, choć projekty podpisał ktoś inny - Jakub Spira. Przyjrzyjmy się temu budynkowi zaprojektowanemu przez jednego z najlepszych krakowskich architektów tamtego czasu. Oto nad bramą godło kamienicy: rzeźba ze sztucznego kamienia. Liczy sobie lat bez mała 70. Tynki mimo braku remontu nie niszczeją, kute kraty do piwnic są paradą rzemiosła. Podobnie jak balustrady balkonów. Idealne proporcje otrzymały obramowania okien. Stolarka także przetrwała próbę czasu. Brama wejściowa powstała jako indywidualny projekt. W lewej części fasady wjazd do podziemnego garażu dla kilku pojazdów. I jeszcze kilka detali technicznych: zaczepy do wieszania latarni nad ulicą, ślad po dawnym zasilaniu tej latarni, żeliwna rynna spustowa z godłem wytwórcy. Nikt niczego nie naprawiał, nikt niczego nie wymieniał. Budynek trwa. Przez 70 lat. Tymczasem na lewo od nas stoi inny budynek, któremu zaczęły już odpadać szyby z frontowej fasady. W dwa lata po otwarciu. DWA LATA. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 18:08 Dworzec Kolei Żelaznej. Stary krakowski dworzec kolei, kilkakrotnie przebudowywany, powstał na skutek szczęśliwego zbiegu przypadków. Mogło się bowiem łatwo zdarzyć, że skutki konfliktów austriacko-polskich, austriacko-pruskich i austriacko-rosyjskich skierują linię kolejową z Oświęcimia przez Skawinę wprost na Podgórze (podobnie jak dziś) i dalej na wschód. To skazałoby Kraków na komunikacyjną marginalizację. Zrazu, około 1847 roku, plany (zwłaszcza pruskie) przewidywały połączenie w Krakowie linii kolejowych z Wiednia, Berlina i Warszawy. Taki się nie stało i do dziś najczęstsze kolejowe połączenia z Krakowa do Wiednia wiodą przez Katowice i Bogumin. Jako węzeł kolejowy zostaliśmy zmarginalizowani - bez wątpienia. Skutki tego stanu rzeczy trwają do tej pory. Dość wspomnieć, że nieomal milionowe miasto, do którego - jak słychać - przyjeżdża więcej turystów niż do Egiptu, nie ma własnego dworca kolejowego. Trudno będzie nazwać dworcem te przewiewne perony, te wypełnione bezdomnymi przejścia, te windy, których nie ma, a kiedy indziej są akurat zepsute. Krakowski Dworzec Główny pobił też - o czym na co dzień zapominamy - wszystkie rekordy długości realizowania planowanej inwestycji. Oto pierwszych mieszkańców ul. Bosackiej wysiedlono stąd w 1956 roku. Za powód podano... rychłą budowę dworca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:16 Łączy ulicę Warszawską z ulicą Pawią. Jest jednojezdniowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:28 Parcelę między ulicą Zacisze, Basztową i placem Matejki do początku lat 20. XX wieku zajmowała obszerna kamienica czynszowa, której zachodnie skrzydło od lat 60. XIX wieku mieściło Hotel Lwowski, po przebudowie w 1879 „Centralny”. W 1911 roku właściciel hotelu, Karol Hallenburg Haller ogłosił za pośrednictwem Koła Architektów konkurs na projekt budynku Palace Hotel Bristol. Planów tych nie zrealizowano z uwagi na wybuch I wojny światowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:31 Część z tych kamienic została opisana przy ulicy Basztowej i Kurniki Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 19:36 Ulica została wytyczona w średniowieczu, jako trakt łączący kościół św. Floriana z nieistniejącymi już obecnie kościołem św. Walentego i zabudowaniami szpitala dla trędowatych, które to znajdowały się w rejonie dzisiejszego zbiegu ulic Długiej i Pędzichów. Początkowo była to droga bezimienna, w późniejszym czasie nazywano ją ulicą św. Walentego – nazwę tę po raz pierwszy odnotowuje się w 1499 roku. Od początku XVI wieku ulica nazywana była Krowią, co ma związek z faktem, iż mieszkańcy Kleparza pędzili nią bydło na pastwiska miejskie. Nazwa ulicy św. Filipa używana jest od początku XIX wieku i pochodzi ona od rozebranego w 1801 roku kościoła św. Filipa i Jakuba. Wcześniej tą nazwą określano dawną drogę, prowadzącą od Bramy Sławkowskiej do tegoż kościoła Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:29 Zjednoczenie Kolejowców Polskich – organizacja związkowa, największa z działających w okresie międzywojennym w środowisku pracowników kolejowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:31 Organizacyjnie składała się z 30 sekcji zawodowych, m.in. mechanicznej, drogowej, przetokowych i zwrotniczych, techników kolejowych i zawiadowców odcinków, oraz z zarządów terytorialnych – okręgowych (9), oddziałów i kół; łącznie 315 oddziałów. Obecnie kontynuatorką działań związku jest Sekcja Krajowa Kolejarzy NSZZ „Solidarność” Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:37 Ponadto związek dysponował budynkami związkowymi, dużymi w: Katowicach, ul. Kościuszki 3 (zbud. w 1894), Krakowie, ul. Filipa 6 (zbud. 1929-1931), od 1973 siedziba Domu Kultury Kolejarza, od 1996 zarządzanego przez Kolejowe Towarzystwo Kultury, Poznaniu, ul. Spokojna 24, (ob. ul. Limanowskiego) (1933-1939), Stanisławowie, ul. 3-go Maja róg Ormiańskiej (zbud. 1925-1927); wraz z restauracją, księgarnią i sklepem dla kolejarzy Toruniu, ul. Bydgoska 1-3 (zbud. 1925), w 1935 zakupiona przez ZKP, w latach 1945-1996 mieściła Dom Kultury Kolejarza, Wilnie, ul. Wiwulskiego 4, mniejszymi w: Brodach, Brześciu, Dziedzicach, Lwowie, Łapach, Skarżysku, Wołkowysku; również pensjonatem w Niemirowie-Zdroju (pow. Rawa Ruska, woj. lwowskie) (1927-) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:41 ul. św. Filipa 17–19 – Zespół Klasztoru Misjonarzy z kościołem pw. św. Wincentego à Paulo. Projektował Jan Sas-Zubrzycki, 1911–1912 (kościół). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:44 Spłonął w pożarze Kleparza w 1528. Odbudowany jako kaplica murowana. Ponownie zniszczony został w 1655. Odbudowany w stylu barokowym, konsekrowany ponownie w 1667. Z opisu z połowy XVIII w. wynika, iż posiadał trzy ołtarze, prowadziły do niego wejścia przez dwie kruchty (od południa i zachodu). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:46 Kościół św. Wincentego à Paulo – zabytkowy, neogotycki, konwentualny kościół rzymskokatolicki misjonarzy Wincentego a Paulo, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy św. Filipa 17–19, na Kleparzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:48 W latach 1911–1912 kościół został rozbudowany według projektu Jana Sas Zubrzyckiego, przedłużono wówczas prezbiterium, wybudowano nową zakrystię łącząc ją z klasztorem oraz kaplicę Matki Bożej z Lourdes. Ponowna konsekracja odbyła się 1 listopada 1912, dokonał jej Kacper Słomiński wizytator zgromadzenia księży Misjonarzy. Po zmianie wystroju kościół powtórnie konsekrował biskup Stanisław Rospond. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:50 W latach 1934–1936 w kaplicy Matki Bożej z Lourdes nowy ołtarz w kształcie groty z Lourdes zaprojektował Franciszek Mączyński. Znajduje się w nim figura Matki Boskiej ciesząca się wśród krakowian wielką czcią sprowadzona z Lourdes w 1889 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 23:56 ul. św. Filipa 25 (ul. Warszawska 2) – Pałacyk Zdzisława Włodka. Projektował Jan Sas-Zubrzycki, 1898–1899. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:02 Pałacyk został wzniesiony w latach 1898–1899 według projektu Jana Sasa-Zubrzyckiego, w miejscu wyburzonej starszej drewnianej zabudowy. Inwestorem budowy był Zdzisław Włodek, marszałek rady powiatu bocheńskiego i właściciel dóbr Dąbrowica Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:05 Wnętrza budynku posiadają bogatą dekorację plastyczną m.in.: artykulację ścian, fasety, stylizowaną stolarkę drzwiową i okienną oraz rzeźbioną balustradę tralkową wachlarzowych schodów w reprezentacyjnej klatce schodowej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:09 Zaangażowany politycznie, był konserwatystą. Członek Rady Powiatowej w Brzesku (1879-1884) z grupy większej własności ziemskiej oraz członek Wydziału Powiatowego w Brzesku (1879-1881). Członek Rady Powiatowej i Wydziału Powiatowego w Bochni (1883-1910) z grupy większej własności ziemskiej, jego wiceprezes (1885-1889) i prezes (1890-1903). Wiceprezes Rady Szkolnej Okręgowej w Bochni (1889-1896) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:12 Jednej z ulic w Bochni nadano imię Zdzisława Włodka. Na budynku obecnego Starostwa Powiatowego znajduje się tablica upamiętniająca jego postać. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:18 Rynek Kleparski – plac miejski w Krakowie znajdujący się bezpośrednio na północ od Starego Miasta, pomiędzy ulicami Basztową i św. Filipa; zachodni fragment dawnego rynku miasta Kleparza, obecnie plac targowy (zwany popularnie Starym Kleparzem). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:20 Rynek Kleparski otoczony jest przez zabudowę głównie mieszkalną, z funkcjami handlowymi. Wyróżniają się: neogotycki kościół św. Wincentego wraz z klasztorem misjonarzy (przy ul. św. Filipa), gmach „Feniksa” (na rogu z ul. Basztową, zbudowany 1931-1932). Przy Rynku Kleparskim 8 mieszkał Ludwik Waryński Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:27 Żywe muzeum otwarte 5 listopada 2017 roku przez firmę Made In Krakow, poświęcone jest ponad 600-letniej tradycji obwarzania obwarzanków. 28 listopada 2006 roku „obwarzanek krakowski” został wpisany na Listę produktów tradycyjnych z województwa małopolskiego w kategorii wyrobów piekarniczych i cukierniczych, a 30 października 2010 na listę produktów chronionych Unii Europejskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 00:32 Nagrody i wyróżnienia 🥨2018 Krakowska Izba Turystyki przyznała firmie Made In Krakow - Żywe Muzeum Obwarzanka nagrodę „ODYS”; za ożywienie warsztatowe tradycyjnej technologii wyrobu obwarzanków krakowskich i interaktywne przedstawienie odwiedzającym Kraków turystom ponad 600-letniej historii ich wypieku. 🥨2019 odznaczenie Certyfikat Jakości Trip Advisor 🥨2020 odznaczenie Travellers Choice Trip Advisor 🥨2021 Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej „Produkt Turystyczny roku 2021” Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:29 DZIEŃ OTWARTY MAGISTRATU - www.culture.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:34 ŻYWE MUZEUM OBWARZANKA W KRAKOWIE - www.tvn.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:38 Uwielbiany przez wielu symbol Krakowa obchodzi w tym roku wyjątkowy jubileusz. Mija 10 lat od momentu uzyskania wpisu do rejestru Chronionego Oznaczenia Geograficznego dla obwarzanka krakowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:41 Tradycyjny obwarzanek krakowski ma dokładnie określony kształt i wagę. Średnica powinna mieć od 12 do 17 cm, natomiast grubość splotu od 2 do 4 centymetrów. Obwarzanek ma być nie lżejszy niż 80 i nie cięższy niż 120 gramów. Do jego produkcji potrzebne są mąka, tłuszcz, cukier, drożdże, sól i woda. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:43 – Pierwsze wzmianki o tym najbardziej znanym krakowskim wypieku pochodzą z końca XIV wieku. Początkowo obwarzanki jadano wyłącznie w czasie Wielkiego Postu. Co istotne, w średniowieczu mogli je wypiekać jedynie piekarze wskazani przez cech. Prawdopodobnie dopiero w 1849 roku wydano zezwolenie na wypiekanie obwarzanków dla wszystkich krakowskich piekarzy – wyjaśnia Magdalena Kasprzyk-Chevriaux, badaczka i dziennikarka kulinarna, autorka książek poświęconych historii kulinariów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:45 W promowanie obwarzanka aktywnie angażuje się Żywe Muzeum Obwarzanka, które od 2017 roku działa przy Starym Kleparzu. Miejsce organizuje warsztaty dla dzieci i dorosłych, w trakcie których uczestnicy poznają historię naszego tradycyjnego wypieku, a nawet podejmują próbę samodzielnego przygotowania i wypieku obwarzanka z makiem, solą i sezamem. Ofertą muzeum interesują się nie tylko turyści, ale także krakowianie, którzy przyprowadzają tu swoje dzieci. Muzeum organizuje warsztaty dla grup szkolnych i przedszkolnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 10:56 Zanim przejdziemy na Stare Miasto wracamy na ulicę Kurniki by zajrzeć do Kościoła Świętego Floriana. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:31 Kolegiata św. Floriana - obecnie jest barokową, trójnawową budowlą bazylikową z fasadą zwieńczoną dwiema wieżami. Na fasadzie umieszczona jest figura świętego Floriana, a wejście do świątyni stanowi neobarokowa kruchta z początków poprzedniego stulecia. Wnętrze ozdobione jest neorokokową stiukową dekoracją wykonaną w 1907 oraz polichromią z 1965 roku. W prezbiterium znajdują się późnobarokowe stalle z obrazami z końca XVIII w. oraz ołtarz główny z obrazem przedstawiającym św. Floriana na tle Kleparza ... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:35 Kościół Świętego Floriana na Kleparzu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:43 Po następnym pożarze i uszkodzeniach podczas walk konfederatów barskich, w latach 1755–1779 prowadzono kolejne prace – dobudowano nowe kaplice przy fasadzie zachodniej: Krzyża Świętego i Matki Boskiej Bolesnej, ołtarze boczne oraz elementy wyposażenia wnętrza. Kościół konsekrowano w 1779. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:48 W latach 1911-1913 obok kościoła, przy ul. Warszawskiej 1b, zbudowano plebanię. Projektował ją Franciszek Mączyński. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 11:56 Urodził się najprawdopodobniej 24 czerwca 1390 roku w Kętach. W 1413 roku podjął studia z zakresu sztuk wyzwolonych na Akademii Krakowskiej i zdobył magisterium na przełomie 1417 i 1418 roku. Między 1418 a 1421 roku przyjął święcenia kapłańskie w Kościele Matki Bożej Wniebowziętej w Tuchowie. W 1421 roku został rektorem szkoły klasztornej bożogrobców w Miechowie, gdzie przebywał przez siedem lat i zajmował się przepisywaniem rękopisów. W 1429 roku powrócił do wykładania na Akademii Krakowskiej, a pięć lat później został prepozytem Kolegium Większego. W okresach 1432–1433 i 1437–1438 pełnił funkcję dziekana Wydziału Sztuk Wyzwolonych. W 1429 roku podjął studia teologiczne, pod kierunkiem Benedykta Hessego, które ukończył dopiero w roku 1443. W tym okresie wypełniał obowiązki kapłańskie, a także został kanonikiem w kościele św. Floriana i proboszczem parafii w Olkuszu, z czego jednak szybko zrezygnował. Rok później uzyskał doktorat z teologii. Jego uczniami byli między innymi: Mikołaj Ligatoris, Jan z Dąbrówki i Izajasz Boner. Pomimo że Jan musiał pisać także własne rozprawy naukowe, żadne z nich się nie zachowały. Według tradycji katolickiej, miał on także odbyć pielgrzymki do Rzymu i Ziemi Świętej, jednak nie ma na to żadnych historycznych dowodów. Zmarł 24 grudnia 1473 roku w Krakowie, a pochowany został w tamtejszym kościele św. Anny. Był zwolennikiem koncyliaryzmu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:00 W ikonografii bywa przedstawiany w todze, birecie, z lilią, a także ze studentem, którego okrywa profesorską togą Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:04 Koncyliaryzm był głoszony przez część teologów, prawników i przedstawicieli wyższego duchowieństwa, opowiadających się za ograniczeniem władzy papieża na soborach w Pizie (1409), w Konstancji (1414-1418) i w Bazylei (1431-1449). Miał licznych zwolenników w Polsce, w szczególności w środowisku Akademii Krakowskiej. Jego zwolennikami i głosicielami byli, m.in.: Paweł Włodkowic, Andrzej Łaskarz, Jakub z Paradyża, Jan Kanty, Zbigniew Oleśnicki i Sędziwoj z Czechła Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:08 Święty Jan Kanty – patron Uniwersytetu Jagiellońskiego 24 grudnia, w Wigilię Bożego Narodzenia 1473 r. zmarł profesor teologii Jan Kanty – patron naszego Uniwersytetu. Niech nikt nie myśli, że wiadomość o zmarłym nie jest odpowiednia na czas Świąt Bożego Narodzenia. Wszak śmierć świętego to radosny moment jego narodzin dla nieba. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:13 PATRON JAN KANTY - www.opoka.org Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:31 Przeszedł liczne szczeble ówczesnej kariery akademika i duchownego – od proboszcza (prepozyta) kościoła św. Floriana na Kleparzu, do godności wicekanclerza Uniwersytetu. Związany był przez prawie pół wieku z Akademią Krakowską. Ceniono go za wesołe usposobienie, rozległą wiedzę i inteligencję. Doprowadził on bazę uniwersytecką do niebywałego rozkwitu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:35 In Vadovio eruditio angelica, vox diabolica, mores rusticani (pol. W Wadowicie erudycja anielska, głos diabelski, obyczajność wiejska) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 12:39 Zmarł powszechnie żałowany 27 stycznia 1641 i został pochowany w kościele św. Floriana w Krakowie. W 2018 powstała jego obszerna monografia autorstwa Tomasza Graffa, Marcin Campius Wadowita (ok. 1567-1641). Duchowny i profesor Uniwersytetu Krakowskiego, Kraków 2018. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:06 Małżeństwo trwało siedem lat, aż do śmierci wieszcza. Swoją trójkę dzieci i nieślubnego syna Teośki kochał do szaleństwa. W roku 1894, po pobycie w Paryżu, Wyspiański wracał do Krakowa. Jego przyjaciele i krewni wiedzieli o jego dość swobodnym życiu w nadsekwańskiej stolicy Francji. Mehoffer zaniepokojony rozwiązłym trybem życia przyjaciela pisał do Krakowa: "Wyspiański znów w kłopotach z powodu swoich rozgałęzionych stosunków z kobietami". Kraków poecie wydawał się stęchłym miastem, któremu ton nadawało skostniałe Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych - złożone z wielbicieli nie tak dawno zmarłego Jana Matejki (zm. 1893), którego twórczość dawano za wzór. Tymczasem w Paryżu Wyspiański zasmakował w najnowszych prądach artystycznych, które nijak miały się do dzieł Matejki. W Krakowie awangarda artystyczna była poczytywana za coś najgorszego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:09 6 września 1900 roku w kancelarii parafialnej św. Floriana Stanisław Wyspiański wypełnił "protokół pytań zadanych zabierającym się do stanu małżeńskiego". W rubryce, która brzmiała: "Czy byłem chrzestnym ojcem dzieci swojej narzeczonej przy chrzcie i bierzmowaniu" - Wyspiański napisał "nie", mimo że trzymał do chrztu swoje pierwsze dziecko - Helenkę. Prawo kanoniczne powiadało wówczas o tak zwanym braterstwie duchowym, uniemożliwiającym ze względu na odpowiednie kościelne kanony zawarcie związku małżeńskiego z matką własnego dziecka. Prawda szybko wyszła na światło dzienne. Tym samym ślub zawarty - 18 września - w kolegiacie św. Floriana pomiędzy Stanisławem Wyspiańskim i Teodorą Teofilą Pytko był "ipso facto" nieważny. A świadkami na tym pamiętnym ślubie byli: wuj poety Kazimierz Rogowski i Włodzimierz Tetmajer. Dzień wspominał przyjaciel poety, znakomity historyk, Adam Chmiel: "Wieczorem 18 września 1900 r., gdy siedziałem w cukierni, przyszedł Wyspiański i siadłszy przy stoliku, wyciągnął prawą rękę i pokazując obrączkę ślubną na palcu, rzekł: Dzisiaj był mój ślub. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:14 Tymczasem Teośce kończyła się cierpliwość w pielęgnowaniu umierającego męża. Coraz częściej sięgała też do ulubionego napoju: spirytusu ze śmietanką. Gdy 28 listopada Wyspiański umarł, Teodora przez kilka miesięcy nosiła żałobę, ale wkrótce wyszła za mąż za młodszego od siebie kilka lat chłopa Wincentego Waśkę. Wraz z mężem miała tylko jedną rozrywkę - picie alkoholu. To dlatego odebrano jej prawo do opieki nad dziećmi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:24 Ks. Karol Wojtyła - wikary u św. Floriana Czy ktoś obchodzi jubileusz przybycia wikarego do kościoła? Był to jednak wyjątkowy wikary - mówił kard. Stanisław Dziwisz, rozpoczynając w bazylice św. Floriana Mszę św. w 70. rocznicę objęcia obowiązków wikariusza przez młodego kapłana - ks. Karola Wojtyłę. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:27 Parafia św. Floriana przechowuje relikwie krwi Jana Pawła II, a także ornat, w którym odprawił poranną Mszę świętą dla delegacji z parafii 13 maja 1981 roku, w dniu zamachu. - Nawet po latach trudno mi o tym wydarzeniu mówić spokojnie, bo przecież niewiele brakowało, by już wtedy zakończył się pontyfikat – wyznał kard. Dziwisz, dodając że Ojciec Święty przeżył, bo Bóg miał inne plany. - Nie wystarczył pistolet w sprawnej dłoni doświadczonego zabójcy. Jan Paweł II był potrzebny światu. Był potrzebny Polsce i innym narodom uciemiężonym i pozostającym we władaniu ludzi, którzy odrzucając Boga, chcieli budować raj na ziemi, a pozostawili po sobie duchowe i materialne ruiny – stwierdził. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:33 Bazylika Świętego Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:42 ŚW. JAN KANTY W ŚWIETLE NAJNOWSZYCH BADAŃ Niemal dokładnie sto lat temu, 2 maja 1890 roku, wielce zasłużony historyk i bibliotekarz krakowski dr Władysław Wisłocki wygłosił na posiedzeniu Wydziału Historyczno-Filozoficznego Akademii Umiejętności w Krakowie drugą z czterech prelekcji, opublikowanych niebawem kolejno pod wspólnym tytułem: Jan z Kęt Wacięga, w Sprawozdaniach z posiedzeń Akademii Umiejętności w Krakowie za rok 1890. Wisłocki przedstawił w swoich wystąpieniach nową wersję żywota św. Jana Kantego w sposób równie erudycyjny co autorytatywny, opierając się przy tym na własnej interpretacji odnośnych źródeł historycznych, a zwłaszcza autografów mistrza z Kęt, zidentyfikowanych przez siebie w 16 (właściwie 17) rękopisach Biblioteki Jagiellońskiej podczas katalogowania manuskryptów w niej przechowywanych (owocem tej pracy Wisłockiego jako bibliotekarza-archiwisty był do dziś pożytkowany przez historyków dwutomowy Katalog rękopisów Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1877 —1881). Swoim słuchaczom przedstawił on koleje życia i działalności naukowo-kościelnej Jana Kantego, właściwie pozbawione znaków zapytania. A przecież już sferą hipotetycznych domysłów należy objąć dzieciństwo i młodość przyszłego profesora Akademii Krakowskiej. Jedynie rok urodzenia 1390 wydaje się tu pewny, gdyż pośrednio określił go sam Jan Kanty w kilku kolofonach, pisząc np. w jednym z nich: * Poniższy tekst jest nieco poszerzoną wersją odczytu, wygłoszonego 10 V 1990 w auli Domu Parafialnego przy kolegiacie św. Anny w Krakowie podczas sesji naukowej, zorganizowanej przez proboszcza parafii św. Anny Księdza Prałata Władysława Gasidłę i Wydział Historii Kościoła Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:46 opublikowana w kilka miesięcy po wykładach Wisłockiego w tychże samych Sprawozdaniach z posiedzeń Akademii Umiejętności w Krakowie, ani dyskusje późniejszych historyków, na ogół uważających, że Wisłocki powiedział ostatnie słowo w zakresie biografii św. Jana Kantego. Ostatecznie większość tez Wisłockiego została usankcjonowana najpierw w X tomie Polskiego słownika biograficznego (1963) następnie w I tomie Hagiografii polskiej (1971) i odtąd są bezkrytycznie powtarzane przez autorów wielu uczonych i wartościowych skądinąd opracowań mediewistycznych, a także hagiograficznych. W istocie rzeczy św. Jan Kanty jako postać historyczna pojawia się dopiero w roku 1413, kiedy to sławny Stanisław ze Skarbimierza, podówczas rektor (por raz wtóry) krakowskiego Studium Generale, wpisał go w poczet studentów Wydziału Sztuk Wyzwolonych tej uczelni. Tak więc Jan z Kęt zapłaciwszy wpisowe w wysokości 6 gr. rozpoczął w 23 roku życia swoje studia uniwersyteckie. Dobre przygotowanie ogólne, a przy tym wrodzona pilność i zapewne talent pozwoliły mu ukończyć w przepisanym okresie pięciu lat kurs nauk na tymże Wydziale; w semestrze zimowym 1417/18 otrzymał tytuł magistra sztuk wyzwolonych —tytuł, którym mogło się w tym czasie poszczycić nie więcej j ak 10% studentów, rozpoczynających naukę w krakowskim Studium Generalnym. Kolejny okres życia mistrza Jana do roku 1421 znowu pozostaje czasem nie wypełnionym potwierdzonymi przez źródła faktami. Jeśli wierzyć wiadomości zamieszczonej w Breviarium historiae Tinecensis z początku XIX wieku (Ossolineum, rkps 480 f. 6), mistrz Jan Kanty otrzymał w tym czasie święcenia kapła ńskie w Tuchowie. Aliści w roku 1421 został nieoczekiwanie zaangażowany na rektora szkoły klasztornej u bożogrobców miechowskich. Przebywał tam z górą lat siedem. Nie mając, jak się zdaje, zbyt wielu zajęć szkolnych i duszpasterskich, „dla uniknięcia nudy i lenistwa” (pro tedii et otii evitatione) zajął się, jak sam o tym wspomina w jednym z kolofonów, przepisywaniem rękopisów. Kiedy przegląda się dzisiaj 18 rękopisów przechowywanych w Bibliotece Jagiellońskiej i 10 — w Bibliotece Watykańskiej, będących w 90% autografami mistrza z Kęt z lat 1423 — 1463, rodzi się podziw i zdumienie; podziw dla żmudnej pracy kopisty, wykonywanej nieraz po nocach, skoro znowu zanotował w jednym z rękopisów, że ukończył swą pracę w pierwszą sobotę po św. Andrzeju, „o nocnej porze, gdy już zaczynano śpiewać modlitwy poranne” (hora noctis dummodo matutinae decantabantur), zdumienie — gdy weźmiemy pod uwagę, że większość tych rękopisów wykonał Jan Janty jako profesor Akademii Krakowskiej. Mistrz Jan nie był bezmyślnym kopistą. Przepisywane przez siebie teksty poprawiał, kolacjonował, opatrywał uwagami marginalnymi, dodawał aktualne notatki i sprostowania. Prócz składek przepisanych własnoręcznie, znajdujemy w jego rękopisach również takie, które pochodzą od innych, często jego uniwersyteckich kolegów (np. Zygmunta z Pyzdr, rkps BJ 325). Świadczy to Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:48 na zasadzie domniemania. Można bowiem przyjąć, że byli nimi przede wszystkim bakałarze i magistrzy Wydziału Artium, promowani przez niego w okresie dziekaństwa. Wymieńmy tylko kilka imion bardziej znanych. I tak w grudniu 1432 r. otrzymał promocję na magistra artium późniejszy profesor na tym Wydziale — Paweł Pelczar z Krakowa; takoż Jakub z Lgoty, zapewne współkolega Kantego w czasie studiów teologicznych, w których Jakub doszedł jedynie do stopnia bakałarza; wreszcie Mathias de Strigonia (Strzegom), bakałarz uniwersytetu wiedeńskiego. Bakałarzami (marzec 1433) i magistrami sztuk wyzwolonych (grudzień 1437), promowanymi przez Jana Kantego, a więc z pewno ścią również jego uczniami byli m. in. : doktor dekretów i kanonik gnieźnieński Albertus de Lissecz, późniejszy profesor teologii w Krakowie Mikołaj Ligatoris, a także inni, którzy zaznaczyli się w różny sposób w dziejach krakowskiej uczelni, jak np. JakubzLisowa, Mikołaj Leimiter z Krakowa, Maciej z Głogowa, Stanisław z Goździkowa. Było ich oczywiście znacznie więcej. Warto może jeszcze wspomnieć o jednym, z którym Jana Kantego musiały z czasem połą czyć więzy przyjaźni, skoro Jan Kanty miał być jednym z wykonawców jego testamentu. Mowa o młodszym odeń, ale nie mniej sławnym koledze — Janie z Dąbrówki. Być może do tej grupy uczniów i przyjaciół mistrza z Kęt należał także „frater Isaias de s. Katherina”, czyli Izajasz Boner. Ten ostatni, wraz z innymi świątobliwymi mężami piętnastowiecznego Krakowa, tworzył grono bliskich przyjaciół mistrza Jana z Kęt; tradycja, utrwalona już w XVI wieku przez krakowskiego profesora Jana z Trzciany, połączyła w bliżej nieokreśloną konfraternię: Stanisława Kazimierczyka, Jana z Dukli, Michała Giedrojcia, Świętosława Milczącego, Szymona z Lipnicy, a „z wieku i urzędu” przewodził jej Jan Kanty. Działalność uniwersytecko-pisarska patriarchy krakowskiego nie była jedynym terenem, na którym wykazał on swą aktywność. Był przecież również kapłanem, kaznodzieją i spowiednikiem. Jaki stopień dynamizmu osiągnęła duszpasterska działalność mistrza z Kęt i jaki był jej zasięg na terenie krakowskim, tego możemy się tylko domyślać, już to na podstawie osobistych zapisek Kantego, już to opierając się na tradycji wyrosłej wokół jego osoby. Przeglą dając jego rękopisy pod tym kątem widzenia, stwierdzamy szczególne zainteresowanie Kantego zagadnieniami penitencjalnymi, kultem i znaczeniem Eucharystii oraz potrzebą głoszenia słowa Bożego. Dwie pierwsze grupy problemów omawia Kanty bądź w luźnych uwagach marginalnych, bądź też w dłuż szych wypisach, stanowiących syntetyczne omówienie kwestii tytułowej. Są to naturalnie notatki kompilacyjne, przeznaczone do wykorzystania w nauczaniu szkolnym, na ambonie lub w konfesjonale. Jeśli zaś chodzi o kazania, to zebrał je w czterech tomach. Stanowią one kolekcję około 600 tekstów de tempore i de sanctis, powstałą niemal w całości w pierwszej połowie lat trzydziestych XV stulecia. W ogromnej większości mamy tu kazania jego współczesnych kolegów uniwersyteckich lub profesorów, np. Mikołaja z Kozłowa, Mikołaja Seul Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 14:51 Od początku podniesiony został przez księcia Kazimierza Sprawiedliwego do godności kolegiaty, co oznaczało, że bezpośredni patronat na nim sprawowali książęta, a następnie królowie polscy. Od 1401 roku na mocy przywileju króla Władysława Jagiełły kolegiata objęta była częściowo drugim patronatem Akademii Krakowskiej, od 1578 roku całkowicie jej przekazanym przez króla Stefana Batorego, Kapitułę kolegiaty stanowili kanonicy wybierani z grona zasłużonych profesorów Wydziału Teologicznego Akademii Krakowskiej. W ten sposób bliskie związki kościoła z uczelnią przez blisko 400 lat patronatu zaowocowały wieloma znaczącymi fundacjami na rzecz macierzystej kolegiaty, która została zniesiona w 1780 roku w wyniku reformy Akademii Krakowskiej przeprowadzanej przez Komisję Edukacji Narodowej z inicjatywy Hugona Kołłątaja. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:03 Kościół w nowej barokowej postaci, zachowanej w znacznym stopniu do chwili obecnej, wzniesiony został na planie trójnawowej bazyliki z wydłużonym prezbiterium o gotyckich proporcjach, z emporami nad nawami bocznymi oraz dwoma bocznymi kaplicami przy wschodnich narożnikach korpusu. Na zewnątrz bryłę kościoła wyróżniała dwuwieżowa okazała fasada. Ponadto wnętrze otrzymało bogaty wystrój w stylu późnobarokowym i rokokowym, realizowany w kilku etapach od 2 poł. XVII w. do końca XVIII w. W 1755 kościół został ponownie uszkodzony w trakcie pożaru Kleparza, a następnie w 1768 podczas walk konfederatów barskich. W latach 1755 – 1779 za prepozyta Antoniego Krząnowskiego prowadzone były liczne prace przy restauracji i przekształcaniu wnętrza kościoła: dobudowano dwie nowe kaplice przy fasadzie zachodniej p.w.: Krzyża Świętego i Matki Boskiej Bolesnej, sprawiono ołtarze boczne oraz wiele elementów wyposażenia wnętrza. Kościół konsekrował w 1779 biskup krakowski Franciszek Potkański. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:07 Ambona w Kościele Świętego Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:10 Fundację świątyni ustanowił w 1184 r. książę krakowski Kazimierz II Sprawiedliwy przy współudziale biskupa Gedki. Związane to było z ważnym dla Polski wydarzeniem przekazania przez papieża Lucjusza III relikwii świętego Floriana do katedry wawelskiej. Staraniom księcia przyświecał zamiar uznania św. Floriana patronem Królestwa, co przyczynić się miało do znacznego podniesienia prestiżu religijnego i politycznego krakowskiego ośrodka władzy kościelnej i świeckiej. Były to pierwsze, tak znaczące relikwie złożone w Krakowie, obok których 70 lat później, w 1254 r. spoczęły szczątki świętego o rodowodzie polskim – biskupa Stanisława. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:13 Relikty zachowane po pierwotnej romańskiej fazie budowli stanowią wątłą podstawę do wiernego odtworzenia jego ówczesnego wyglądu. Jedynie przez analogię do zachowanych obiektów z przełomu XII i XIII w. możemy wyobrazić ją sobie jako bryłę znacznych rozmiarów, ciężką w proporcjach. Najstarsze fragmenty murów i detale kamieniarki wskazują na to, że był to kościół w typie bazylikowym, orientowany, zbudowany z ciosu wapiennego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:19 Można przypuszczać także, iż wzniesienie kościoła wysuniętego najbardziej na północ w stosunku do Krakowa i związanego z kultem patrona miasta (uznanym dopiero w XV w.) wytyczyło na przyszłość początek prestiżowej tzw. Drogi Królewskiej, prowadzącej od tego właśnie szczególnego miejsca ku Wawelowi. Więzi o charakterze religijnym i świeckim, łączące kościół św. Floriana z wawelskim wzgórzem, miały nie tylko charakter znaczeniowy. Ich materialną postacią były rozliczne procesje, przemarsze, uroczyste pochody zwyczajowo rozpoczynające się lub kończące przy tym właśnie kościele. Wielowiekową tradycję posiadały doroczne procesje odbywane w dzień patronalny św. Floriana przypadający na 4 maja, z relikwiami świętego z katedry wawelskiej na Kleparz. Były one pamiątką wydarzeń związanych z fundacją kościoła a podtrzymywano je od XVI w. do lat 30. XX w Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:22 W 1401 r. splendoru przysporzyło kościołowi podniesienie go przez króla Władysława Jagiełłę do godności kolegiaty akademickiej. Początkowo prawo patronatu nad kościołem Akademia Krakowska dzieliła z władcami polskimi, po 1578 r. z woli króla Stefana Batorego objęła go całkowicie i tak trwało do czasu reformy kołłątajowskiej w 1780 r. Przywilej ten oznaczał, iż kapituła kolegiaty powoływana była z grona zasłużonych profesorów Wydziału Teologicznego legitymujących się wybitnymi osiągnięciami naukowymi. Wśród członków kapituły odnaleźć można między innymi nazwiska rektorów Akademii lub podkanclerzy koronnych. Przy kościele pod auspicjami Akademii działała również od 1410 r. szkoła parafialna imienia św. Floriana. Posiadała ona własny budynek zwany Lubranką, który równocześnie służył za bursę studentom Wydziału Teologii. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:27 Dla uświetnienia godności swojego patrona i wzmocnienia kultu w poniedziałek każdego tygodnia w kleparskiej kolegiacie wystawiano do adoracji relikwie ręki św. Floriana. Skarbiec kościelny do dziś z pietyzmem przechowuje ten cenny relikwiarz, który wystawiany jest na widok publiczny jedynie na specjalne okazje. Dwa inne późnogotyckie relikwiarze, w formie puszki na głowę (1. ćw. XV w.) oraz ręki (1.ćw. XVII w.), spoczywają w skarbcu katedry wawelskiej. Wszystkie trzy tradycyjnie niesione były w procesjach ku czci św. Floriana odbywanych w dniu 4 maja . Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:33 Na podstawie wyżej opisanego panoramicznego sztychu, można stwierdzić, że kościół św. Floriana w swojej nowej postaci nadal dominował w krajobrazie miejskim Kleparza. Znacznie powiększone w stosunku do czasów średniowiecznych miasto, o dobrze już wykrystalizowanej formie urbanistycznej i swoistym malowniczym kolorycie, rozkwitało przy boku prześwietnego królewskiego Krakowa. Jego rozwojowi dobrze służyła sprzyjająca koniunktura gospodarcza trwająca przez cały XVI w. i połowę XVII w. Zagęszczała się struktura zabudowy, przybywało nowych budowli, rosła liczba mieszkańców oraz przekupniów i kupujących handlujących na obszernym i gwarnym rynku targowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:39 Program ikonograficzny ołtarza uzupełniało sześć malowanych owalnych medalionów ukazujących sceny z legendy o św. Florianie. Znajdowały one kontynuację w dziesięciu medalionach wieńczących zaplecki stall kanonickich w prezbiterium. Za wzór graficzny, dla cechowego w tym przypadku malarza, posłużyła rycina wydana w Kolonii w latach 1605 – 1606, w serii Icones et Miracula Sanctorum Poloniae [4]. Żródłem hagiograficznym dla jej opracowania była legenda wydana drukiem w Krakowie w 1517 r. Malowane cykle stanowią rzadki w skali europejskiej materiał ikonograficzny poświęcony św. Florianowi, a jedyny tak bogato reprezentowany w sztuce polskiej. Podkreślić warto, że niektóre sceny ujęte w oparciu o współczesny malarzowi sztafaż, przedstawiają charakterystyczne sarmackie typy szlacheckie na tle swojskiego krajobrazu Kleparza. Medaliony w ołtarzu głównym ukazują epizody: Biczowanie, Orzeł strzegący zwłok świętego, Św. Florian ukazujący się we śnie Walerii i cudowne wytryśnięcie źródła (medalion podwójny), Papież i posłowie polscy w krypcie kościoła św. Wawrzyńca w Rzymie, Adoracja świętego przez księcia Kazimierza Sprawiedliwego i biskupa Gedkę. Natomiast drugi cykl w stallach kanonickich z XVIII wieku uzupełnia legendę o wątek polski, nie unikając powtórzeń z ołtarza głównego. Opowieść rozpoczyna po północnej stronie prezbiterium historia męczeństwa: Przesłuchanie u Akwilina, Biczowanie, Sąd Akwilina, Strącenie z mostu na rzece Anizie, Orzeł strzegący zwłok. Po przeciwnej stronie, przedstawione są dzieje przeszczepienia kultu na grunt Polski: Posłowie polscy w bazylice św. Wawrzyńca w Rzymie, Podróż relikwii przez morze, Wóz z trumną na łąkach Kleparza, Złożenie trumny w kościele św. Floriana, Cudowne uzdrowienie opętanej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:43 Podobnie w zakresie wystroju wnętrza polskich kościołów postaci św. Floriana należały wręcz do kanonu ikonografii adorowanych świętych. Około 1761 r. w kolegiacie św. Floriana urządzano kaplicę bł. Jana Kantego profesora Akademii Krakowskiej, piastującego w przeszłości funkcją kanonika i kantora tej kolegiaty w 1439 r. Miało to ścisły związek z przygotowaniami do jego uroczystej kanonizacji w Rzymie i Krakowie. Figura św. Floriana, w parze ze św. Kazimierzem, współtworzyła odtąd oprawę dla obrazu ołtarzowego Cud św. Jana Kantego z rozbitym dzbanem pędzla Tadeusza Kuntzego. Z tego czasu pochodzi również rokokowy feretron ze św. Florianem tradycyjnie niesiony w procesjach parafialnych przez reprezentację krakowskich strażaków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:48 Niezależnie od historii samego kościoła kult św. Floriana daje się odczytać także w innych fragmentach Kleparza. W XIX w. Kleparz – jedna z dzielnic modernizującego się Krakowa, pomimo istotnych przekształceń urbanistycznych, zachował swoją niezbywalną tożsamość kulturową – kojarzoną między innymi ze św. Florianem. W tamtych czasach św. Florian objął swoim patronatem nowopowstające instytucje użyteczności społecznej. W 1860 r. powołane zostało Towarzystwo Wzajemnych Ubezpieczeń od Ognia zwane Floryanką. Siedzibę Towarzystwa w neorenesansowym pałacyku przy ul. Basztowej wieńczy na szczycie wydatny posąg świętego rycerza w zbroi. W 1911 r. z okazji jubileuszu tegoż Towarzystwa, w zakładzie Żeleńskich wykonano barwny witraż projektu Stefana Matejki, z przedstawieniem św. Floriana na tle zabytkowych budowli Krakowa[5]. Zasługą Floryanki było powołanie w 1862 r. Ochotniczej Straży Pożarnej, niebawem przeistoczonej w organizację zawodową, którą zawsze łączyły silne więzi religijne z świątynią patronacką na Kleparzu. Kościół parafialny św. Floriana to także duszpasterstwo kolejarzy krakowskich, posiadających od 1847 r. swoją główną bazę wraz z dworcem, w pobliżu kościoła. W XX w. dołączyły do nich grupy zawodowe kominiarzy i hutników. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 11.05.25, 23:50 Kult świętego Floriana odgrywał więc przez wieki znaczącą rolę w życiu religijnym i społecznym północnego obszaru Krakowa. Zaświadcza to o wielkiej sile tej tradycji, która pomimo zmiennych kolei losów przetrwała do naszych czasów. Czołową rolę w umacnianiu kultu spełniała zawsze kolegiata św. Floriana – świątynia o wielkim znaczeniu w dawnej Rzeczypospolitej, a dzisiaj o niezaprzeczalnie dużej wartości zabytkowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 00:01 Od kiedy datują się związki krakowskiego Studium Generalnego z kolegiatą świętofloriańską? Król Władysław Jagiełło aktem z 26 lipca 1400 roku odnowił podupadłą Akademię Krakowską. Uposażenie przyznane wówczas Uniwersytetowi było zbyt szczupłe, aby mogło zapewnić normalny jego rozwój. Z inicjatywy Piotra Tęczyńskiego postanowiono oddać Akademii dwie prebendy wraz z prawami patronatu. Papież Bonifacy IX bullą z 10 maja 1401 roku zgodził się na inkorporacje dwóch prebend kapituły kolegiaty św. Floriana do Uniwersytetu. Był to pierwszy akt wiązania katedr profesorskich w odnowionej Akademii z prebendami kościelnymi. Inkorporacja ta jednak okazała się niewystarczająca dla jej potrzeb rozwojowych. W średniowieczu bowiem, a także i w późniejszych stuleciach profesorowie Akademii Krakowskiej nie otrzymywali wynagrodzenia w postaci pensji wypłacanej przez władze państwowe. Źródłem ich utrzymania były dochody z zajmowanych przez nich beneficjów. Dlatego już 15 czerwca 1401 roku król Władysław Jagiełło, jako patron odstąpił Akademii prawo obsadzania dwóch prałatur (dziekana i kantora) oraz czterech kanonii gremialnych. Król zatrzymał dla siebie prawo prezenty dwóch tamtejszych prałatur prepozyta (proboszcza) i kustosza. W roku 1425 król przekazał Uniwersytetowi prawo prezenty na prałaturę kustosza kapituły. Do tej darowizny skłoniła króla troska o rozwój fakultetu teologicznego mającego przygotować kapłanów do pracy misyjnej wśród pogańskiej i prawosławnej ludności Wielkiego Księstwa Litewskiego. W roku 1427 bp Zbigniew Oleśnicki utworzył jedną nową prebendę kanonicką, która odpowiednio wyposażył. Dzięki tym nadaniom, jak Uniwersytet, Alma Mater, matka karmiąca studentów chlebem nauki, tak kolegiata św. Floriana stała się żywicielką samych profesorów zapewniając im wystarczające utrzymanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 10:47 Prebendy kapituły kolegiaty św. Floriana stanowiły głównie uposażenie profesorów Wydziału Teologicznego Akademii Krakowskiej. Wśród kanoników nie wielu było prawników. Była to kapituła zasobna w dobra ziemskie rozrzucone w różnych okolicach ówczesnego województwa krakowskiego. Na przełomie XVI i XVI stulecia znaczna liczba dóbr beneficjalnych kolegiaty świętofloriańskiej znajdowała się w południowo-wschodniej jego części, w okolicach Biecza. Kapituła dbała o rentowność posiadanych dóbr. Bogactwo tej kapituły przyciągało oczy doktorów i magistrów teologii i prawa, których marzeniem było otrzymanie prałatury lub kanonii gremialnej w kolegiacie świętofloriańskiej. Znacznie uboższe były prebendy także zajmowanych przez akademików kapituł kolegiat św. Anny i Wszystkich Świętych. Wielu spośród kanoników tych kapituł niejako awansowało do kapituły świętofloriańskiej, zwłaszcza w wiekach XVII i XVIII. W całym okresie staropolskim szczytem jednak marzeń teologów było miejsce w stalach katedry wawelskiej, ze względu na znaczenie kapituły katedralnej w życiu Kościoła i państwa polskiego, a także jej uposażenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 10:51 Bogata i uprzywilejowana kapituła świętofloriańska czuła się mocna. Akademia Krakowska uznająca kapitułę za integralna część uniwersytetu zazdrośnie strzegła swoich uprawnień. Na tym tle dochodziło, szczególnie w XVII stuleciu do sporów pomiędzy Uniwersytetem a biskupem krakowskim, będącym zresztą jego kanclerzem. Do najpoważniejszego konfliktu doszło w połowie XVII wieku. Wypada gwoli prawdy historycznej przynajmniej ogólnie zasygnalizować ten spór, który w Polsce odbił się szerokim echem. Profesorowie wybierający kandydata na prepozyta kapituły świętofloriańskiej podzielili się na dwa zwalczające się grupy. Każda wybrała swego kandydata. Biskup zatwierdził jednego z nich. Opozycjoniści złożyli protestacje i odwołali się do nuncjatury. Niedoszły zaś proboszcz pokrzywdzony werdyktem biskupa sam udał się do Rzymu. Kontestatorzy posunęli się nawet tak daleko, że nie dopuścili biskupa do wizytacji kolegiaty. Po ich stronie opowiedział się rektor Akademii, powierzając probostwo profesorowi nie akceptowanemu przez biskupa. Spór oparł się o Stolicę Apostolską, ale nie doczekał się ostatecznego rozwiązania. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 10:53 Przy kolegiacie św. Floriana była szkoła. W Krakowie poza szkołą katedralną działającą już w XI wieku tego rodzaju instytucje istniały przy kolegiatach i parafiach zapewne w XIII wieku. Już bowiem w XV stuleciu utrzymywano, że szkoła przy kolegiacie św. Floriana działa od niepamiętnych czasów. Najstarsza wzmianka źródłowa o szkole przy kolegiacie św. Floriana pochodzi dopiero z 5 maja 1422 roku, kiedy bp Wojciech Jastrzębiec nadał statuty kolegium wikariuszy kolegiackich. Biskup zobowiązując prepozyta kapituły do wynagradzania kierownika szkoły roczną pensją 4 grzywien przypomniał, że „jest to bardzo dawny zwyczaj”. Scholarzy śpiewali completorium czyli liturgiczną wieczorną modlitwę Kościoła. Na utrzymanie szkoły kolegiackiej kustosz i kantor byli zobowiązani płacić łącznie trzy grzywny rocznie. Rektor szkoły miał chłopców uczyć śpiewu, w niedziele i święta śpiewać z nimi nieszpory, a także wigilie oraz w większe święta brać udział w procesjach. W roku 1447 wikariusz generalny Jan Elgot do tych powinności dodał jeszcze zobowiązanie rektora szkoły i uczniów do śpiewu wigilii na pogrzebach kobiet zmarłych na trąd w szpitalu św. Walentego. Za czasów Jana Długosza kolegiata św. Floriana miała własną szkołę częściowo murowaną i częściowo z drzewa z południowej strony kościoła. Każdorazowy prepozyt dokonywał instytucji magistra szkoły i miał nad nim pieczę, a także dawał mu wynagrodzenie roczne w wysokości czterech grzywien. On też kontrolował dochody i wydatki szkoły wydając na to sześć grzywien rocznie. Magister szkoły nie miał prawa uczestniczyć we wspólnych dochodach z wikariuszami, otrzymywał jedynie wynagrodzenie za śpiew wigilii, w wysokości połowy złożonej ofiary. W roku 1493 prepozyt kolegiaty Grzegorz z Lubrańca, podkanclerzy Królestwa Polskiego wystawił murowaną szkołę. W roku 1518 staraniem Macieja z Miechowa, wielokrotnego rektora Akademii wybudowano nową murowaną szkołę. Na podstawie przebadanych przez prof. Wacława Urbana dokumentów Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie wiemy wiele o świętofloriańskiej szkole kolegiackiej w pierwszej połowie XVI wieku. Sporo informacji o tej szkole podał Józef Krukowski omawiając szkolnictwo parafialne Krakowa w XVII stuleciu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 11:46 Spis proboszczóe w kościele Świętego Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:43 w wydatkach probostwa zamieszczona więcej nie zo stała. Drugim ważnym faktem dla probostwa Ś. Floryjana, było zajęcie wsi Skawce, po pierwszym podziale Polski, na rzecz Skarbu Austryjackiego. — Nie ulega najmniej szej wątpliwości, że z tytułu posiadania tej wsi, pro boszcz kościoła Ś. Floryjana obowiązany był do repa- racyi szkoły przy tym kościele istniejącej, jak niemniej do płacenia mistrzowi szkoły czterech marek, jak tego dowodzi Wizyta kanonnicza Biskupa Łubieńskiego z r. 1711. — (Dokument B.) Utracił ten fundusz proboszcz wskutek przyłączenia Galicyi do Państwa Austryjackiego, a więc według tego pewnika: „cessante causa, cessatquoque effectus11 nie ma więcej obowiązku, ani płacenia na szkołę Ś. Floryjana złp. 164, gr. 12, jakto były Senat owe 4 marki na wsi Skawce ciążące wyrachował, *) a które obowiązany był płacić proboszcz jeszcze przed wcieleniem Probostwa do Uniwersytetu, ani reparowania budynku szkolnego, który wskutek wyżej wzmiankowanej reformy Akademii Krakowskiej, utracił swój pierwotny charakter, to jest: *) Ciekawą jednak byłoby rzeczą wiedzieć, podług ja- kiej-to skali ówcześni rachmistrze marki te obliczali? Kiedy bowiem każdą markę, która się należała kościołowi Ś. Floryjana, obliczano na złoty polski 1 gr. 15, wyraźnie jeden, groszy piętnaście; przeciwnie markę mającą się na leżeć Skarbowi, jak w tym przypadku miało miejsce, obli czono na złpolskich 41 gr. 3, wyraźnie złotych polskich czterdzieści jeden, groszy trzy!!!! W zapiskach proboszczowskich wyczytuję, że 4 te marki wynosiły złpolskich 18ście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:46 „Proboszcza Kolendowicza do zapłacenia zaległości win- „nej kassie Akademii w summie złp. 12,402 aż do dal- „szej dyspozycyi wstrzymał; tak ma się też Akademia „dowodnie Gubernii wytłumaczyć, jakiem prawem mogła „od Proboszcza Kolendowicza opłacania tych 400, czyli „ewaluowanych 4,134 żądać, gdy jej rezolucyja Kommis- „syi edukacyjnej, mocą której Proboszcz Ś. Floryjana „od wszelkiej opłaty do Akademii był uwolniony, ani „była niewiadomą, ani niewiadomą być nie mogła, i „jakiemi racyjami mniema Akademia, iżby allegowany „od Proboszcza Kolendowicza dokument można via ju- „ris z swojej mocy pozbawić41. „Kraków 17. Listopada 1801. (podpisano) Beućhmann — Baum11. Za czasów Księstwa Warszawskiego, były również czynione usiłowania pociągnięcia Proboszcza do płace nia na fundusz szkolny tak zwanej „ streny 11, jakoteż pensyi na nauczyciela przy szkole Ś. Floryjana, atoli te spełzły na niczem, a tymczasem kongres wiedeński utworzył Rzeczpospolitą Krakowską. Rząd tego małego kraiku szczupłemi rozporządzając dochodami, jął się energicznie do wydobywania fas per nefas zasobów na krzewienie oświaty; a niewiele sobie zadając trudów i pracy, pierwszy lepszy dokument-, który znalazł w archiwum, na swą wyłączną obracał korzyść. Wygodny był to wprawdzie sposób do nabywania fun duszów, ale nie całkiem zgodny z zasadami sprawiedli wości. Owocem takiego sposobu pomnażania funduszów, był reskrypt Senatu pod datą 13. Stycznia 1824 roku Nr. 131 wydany, nad którym jako głównem źródłem niedoli probostwa Ś. Floryjana, nieco obszerniej zasta nowić się nam wypada. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:50 nej Streny w roku 1580, approbacyja zaś takowej przez wzmiankowanego biskupa w r. 1581. I dalej pisze reskrypt: „W czasie której (inkorpo- „racyi) za zgodnem porozumieniem się Akademii Kra sowskiej, raz na zawsze swą w tej mierze wydał Or dynacją: (którą jednak najprzód reforma, a później „Senat znacznie nadwerężył), iż proboszczowie z pre zenty Akademii instytuowani wprawdzie przy używa niu funduszów, tudzież wsi Bieńczyce i Skawce do te- „goź probostwa należących zostawiają się, (a więc nie „wszystkie fundusze); lecz nawzajem obowiązani „będą pod karą exkommunikacyi przez dyecezyalnego „biskupa wyrzec się mającej, (co za szkoda, że i nie na „tych, co pierwsi naruszyli Ordynacyją), z tych intrat „corocznie po złp. 400, w każde święto Bożego Naro dzenia bez wszelkiego potrącania Akademii Krakow skiej srebrem opłacać“. W oryginale stoi wyraźnie: do własnych rąk i za kwitem Rektora Uni wersytetu, a że w srebrze, to rzecz naturalna, bo wtenczas jeszcze papierowej monety nie znano. „Oprócz „tego, wszystkie ciężary i wydatki tak w dobrach, „jako i na kościół Ś. Floryjana, na szkółkę i na „reparacyją budynków dworskich po wsiach i przy pro bostwie własnym kosztem zastępować. A więc podług twierdzenia tego reskryptu proboszcz powinien nie tylko reparować szkółkę, ale nadto pono sić wszystkie ciężary i wydatki na takową. Zajrzyjmyż teraz do oryginalnego dokumentu, abyśmy mogli po- wziąść gruntowne przekonanie, jakie obowiązki wkłada Ordynacyja na proboszcza co do szkółki rzeczonej. — Czytamy tam co się tyczy tego przedmiotu co na stępuje: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:53 proboszcza tak zwanej streny, której już od lat kilku nastu stosownie do rzeczonego Reskryptu nie opłacał, ale nadto takową, z złotych polskich 400, ewaluował na złp. 4134. — Gdy wszelkie zabiegi ówczesnego pro boszcza X. Kolendowicza, wysłużonego professora Uni wersytetu, celem uchylenia tego ciężaru u władz ów czesnych, pozostały bez żadnego skutku, udał się wre szcie do Jego Cesarskiej Mości z prośbą, o uchylenie tak niesłusznie narzuconego ciężaru, udowadniając, że proboszcz każdy w myśl Ordynacyi biskupa Myszkow skiego, opłacał wprawdzie tak zwaną strenę Rektorowi, lecz nie więcej, jak w kwocie złp. 400 aż do zniesie nia tego obowiązku przez Reskrypt Kommissyi eduka cyjnej. — Na skutek jego prośby, którą zakończył temi słowy: „Sin autem, quod non spero sinistrum in casum „negotuim meum in via politica cecrderit, ut mihi via „juris praesalvetur, iterum, iterumque efflagito11, wy dany został ów Dekret nadworny, który zniósł kwotę 4134 złp. przez konkluzyją Uniwersytetu na proboszcza nałożoną, powołując się na Ordynacyją biskupa My szkowskiego, która zobowięzuje proboszcza tylko do płacenia złp. 400. — I któryż mąż prawa, mógłby temu orzeczeniu na drodze politycznej nadać miano osta tecznego wyroku, zatwierdzającego na wieczne czasy Ordynacją biskupa Myszkowskiego, jak to pompatycznie orzekł dostojny areopag Krakowski? Czyż to orzecze nie przeszkadzało proboszczowi udać się na drogę prawa, celem uwolnienia się od opłaty nawet 400 złp.? Rezolucyje Dyrekcyi edukacyi narodowej Ks. War szawskiego w r. 1814 zapadłe, do których się Reskrypt Senacki odwołuje przeciw dekretowi Kommissyi eduka cyjnej z r. 1780, były nadużyciem, kubek w kubek Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:57 „styjanowi Sierakowskiemu ścisłe dopełnienie przekazanych sobie obowiązków (szkoda wielka, że i nie zwró cenie na ten cel zabranych funduszów) i uiszczenie za „czas od epoki istnienia Rzeczypospolitej m. Krakowa „od 18. Października 1815 do ostatniego Maja 1824 „winnej zaległości w summie złp. 3447 gr. 23 w tym „celu przesyłając Kassie głównej wykaz przez Bióro „rachuby sporządzony, (teraz rozumiemy we wstępie „umieszczone wyrazy: „po wysłuchaniu Bióra rachuby4') „będzie winna należytość stałej pensyi do poboru na „stan budgetowy (sic) (jeszcze wówczas kwitła w pełni „francuzczyzna) corocznie po złp. czterysta do katastrów „na rok 1824/25 przepisać; zaległość zaś po dzień osta- „tni Maja 1824 summę złp. trzy tysiące czterysta czter dzieści siedm, groszy dwadzieścia trzy wynoszącą, na „stan nowych kapitałów do elokacyi przeznaczonych „umieścić, nie podając ich jednak na delate do exeku- „cyi, dopóki względem tej zaległości dalsza w tej mie- „rze ostateczna nie zapadnie decyzyja; gdy X. Proboszcz „prośbę o umorzenie jej wnosi z powodu, iż w tym „przeciągu czasu na ulepszenie stanu swego beneficium „miał znaczne koszta wyłożyć w rozumieniu, iż do za płacenia żądanej teraz od niego kwoty nigdy obowią zanym nie będzie, Senat rządzący wyznacza zatem „Termin peremptoryczny jednego miesiąca „X. Proboszczowi, w przeciągu którego obowiązanym zo stanie Rządowi złożyć rachunek na dowodach opiera jący się, na jaki rodzaj wydatku kwotę z lat upłynio- „nych wynikłą obrócił". A więc Senat, który z taką troskliwością, z tylu do wodami, z tylu dekretami stanął w obronie Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego i na wieczne czasy ogłosił ją Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:01 w r. 1844 o narzucenie nowego ciężaru na beneficia akademickie, tojest: opłacania na fundusz emerytalny 4% od swoich dochodów. Na tej samej drodze Senat rządzący postarał się o wtłoczenie nowego ciężaru na beneficijata kościoła Ś. Floryjana, także 4% na fundusz żelazny pro fabrica Ecclesiae, chociaż na podstawie Ordynacyi Biskupa Mysz kowskiego w owym Reskrypcie z r. 1824, szeroce się nad tern rozwodził, iż Proboszcz obowiązany jest wła snym kosztem reparować kościół. Jeżeli tak rzeczywi ście było, pocóż Wysoki Senat obciążał go podwójnym ciężarem ? Jak przeto widzimy, przybywało coraz więcej cięża rów na probostwo Ś. Floryjana nakładanych, gdy nato miast coraz bardziej ubywało dochodów. I tak czynsze za utracone powinności włościańskie, tudzież zabrane w połowie grunta dworskie wsi Bieńczyce, główne źró dło dochodów probostwa stanowiące, pierwotnie przez Kommissyją włościańską na złp. 8,413 gr. 14 wyracho wane, wkrótce przez Kommissyją reorganizacyjną (o! któżby zdołał zliczyć te Kommissyje, przez które biedny Kraków jak przez ogień czyszczowy przechodził!) o ’/5 część zmniejszone zostały— Pozostałe 2/s części tej kwoty niezadługo znowu przez Kommissyją indemnizacjjną o ]/3 część, a może i cokolwiek więcej z powodu redukcyi monety polskiej na monetę konwencyjną, i z powodu, że reszta od kapitału indemnizacyjnego nie miała ule gać podatkowi, zmniejszone zostały. Koniec końców, ażeby czytelnik tę manipulacyją jak należy zrozumiał, powiem mu: że z czynszów włościańskich pierwotnie obrachowanych na złp. 8,413 gr. 14; tudzież dziesięciny wynoszącej 900 i czynszów z młynów złp. 470, czyli Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:16 to, w skutek ustawy ostatniego Sejmu Rzeczypospolitej, Krakowskiej w r. 1844 na przedstawienie Senatu wszystkie beneficia tak zwane Akademickie, nie wyjmu jąc nawet Ś. Wojciecha, którego dochody bajońskie miały być dopiero kiedyś obliczone, Sgo Szczepana, które nigdy nie było kollacyi Akademickiej, a nawet Wszystkich ŚS., które miało dopiero zmartwychpowstać, nowym ciężarem udarowane zostały, to jest, obłożono je składką na fundusz emerytalny po 4/100 nad Kon- gruę, zapominając o tern, że każde beneficium mające curam animarum, jest propter officium, non propter oti- um; zapominając, że to była prawdziwa aliena- cyja funduszów duchownych, na inny cel przeznaczo nych, zapominając w końcu, że na taką alienacyą ka nony nigdy nie pozwalają sub poena excommuni cationis ipso facto incurrenda. — Streny legalnie zniesionej nie pobierać, to wedle rozumowania Senatu znaczyło alie- nować fundusz Akademicki; narzucić składkę emery talną na fundusz duchowny dla opłacania wysłużonych Urzędników, lub po nich pozostałych żon i dzieci, to wcale nie zasługiwało na miano alienacyi. Cokol- wiekbądź kiedy inne beneficia kollacyi Uniwersyteckiej wskutek przyjaznych ówczesnych okoliczności, jeszcze się nie kwalifikowały do opłaty tego ciężaru, probostwo S. Floryjana od 1. Sierpnia 1844, a zatem może naj więcej w miesiąc po odbytym chwalebnie Sejmie, tym zaszczytem udarowane zostało w kwocie jak się to wy żej rzekło złp. 398 gr. 19 rocznie, która to kwota skutkiem zapewne szczególniejszej troskliwości o dobro tego kościoła, podniesioną później została na złp. 406, gr. 19. W skutku więc tych wszystkich uchwał sejmowych Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:19 żniej kilkuset? A gdy się tłumaczy, że lokal nie wy starcza na tylu, każą mu sienie przerabiać na pokoje i nadto jeszcze we wszystkie opatrywać potrzeby? Czyż to jest wszystko jedno dla właściciela domu, za wyna jęty lokal czynsz biorącego, że jego lokator na mocy płaconego czynszu domaga się, aby mu czyścił podłogi, okna, dostarczał różnych potrzeb dla jego dzieci, jak np. gąbki, kredy, tablic do pisania, opału etc., a to z tego tytułu, że właściciel ma obowiązek dom swój reparować ? W odpowiedzi na te i tym podobne pytania, każ dy rozumny człowiek odpowie: że to nie wszystko je dno. A cóżby odpowiedział dopiero, gdyby z obowiązku reparowania domu, wywiódł kto jeszcze obowiązek wła ściciela nie tylko opłacania swojego lokatora, ale nadto dostarczania mu w naturze wszelkich potrzeb? Niktby temu nie uwierzył, żeby coś podobnego w ja kim kraju cywilizowanym dziać się miało... A jednak w Rzeczypospolitej Krakowskiej, w kraju wolnym i ma jącym pretensyą do jakiej takiej cywilizacyi, tak się niestety stało! Senat mający tylko Władzę administra cyjną, co do probostwa Ś. Floryjana przywłaszczył so bie Władzę prawodawczą i sądowniczą przez wydanie owego Reskryptu w 1824 roku, w którym porobił co do Szkoły dodatki przeciwne Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego. Wprawdzie Reskrypt ten początkowo nie wielkie szkody zrządził probostwu Ś. Floryjana, a nawet ten, przeciwko któremu był wymierzony żadnego nie odniósł szwanku, ale w późniejszych czasach przez elastyczne tłómaczenie owych potrzeb szkolnych wydał zbyt gorz kie owoce, albowiem wpływał szkodliwie nietylko na materyalny stan tegoż Probostwa, ale nadto stał się Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:23 jącej czasu zaledwie kilka godzin dla przejścia się po gruntach dworskich i włościańskich, oszacowano grunta Bieńczyckie, najwyżej z 36ciu dóbr do Powiatu Mogilskiego należących, mianowicie też dworskie, które do spłucysk wcale nie należały, na 10 Złot. reńskich mórg lej klassy — na 8, 2ej — a na 5, 3ej; a ponie waż zamieszczono ilość najmniejszą gruntu w ostatniej klassie, a więc odpowiednio temu wyrachowano dochód, rozumie się na papierze, bo to rzecz najłatwiejsza, na Złot. reńskich mon. konwen. 1829 kr. 37; a następnie odpowiednio dochodowi, nałożono podatek, który z do datkami doszedł do kwoty rocznej Złot. reńskich a. w. 992 cent. 27 72. Żeby mię kiedyś nie posądzono o obojętne zacho wanie się w tak ważnej sprawie, winienem tu oświad czyć, że wszelkie moje usiłowania odwrócenia tej praw dziwej klęski dla funduszów Probostwa Ś. Floryjana, pozo stały bez żadnego skutku. Napróżno udowadniałem Panu Kommissarzowi na podstawie kilkoletnich rejestrów eko nomicznych, że takie wyrachowanie zgubi Instytutowy majątek. — Co to są te instytutowe majątki? zapytał mnie. — Odpowiadam: że wszystkie dobra należące do Korporacyj religijnych, taką nazwę u nas noszą. Bene- ficium Ś. Floryjana również do tego rodzaju dóbr na leży, a zasługuje na tern większe względy, iż przezna czone jest dla wysłużonego Professora. Na to P. Kom- missarz: u nas w Austryi każda piędź ziemi jest Cesar ska, my nie znamy dóbr instytutowych. Pan utrzymu jesz, że ja wysoko oszacowałem grunta dworskie w Bień- czycach; a przecież chłopi twierdzili, że taka tam zie mia, jak na Czarnej Wsi. Na takie dictum cóż było od powiedzieć? Pokłonić się pokornie i odejść z rejestrami Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:39 „kogo podwójny ciężar, kiedy tylko do jedne- „go jest obowiązany. Oczekując rezolucyi niniej- „szego podania od Wysokiej Rady Administracyjnej mani „zaszczyt“ etc. Kraków 14. Kwietnia 1851 r. X. Teliga. Na czele b. Rady Administracyjnej, jak powszechnie wiadomo, stał Mąż niepospolitych talentów, światły pra wdziwie Administrator i zacny obywatel, słowem niepo wetowanej straty śp. Piotr Michałowski. Po takim u- rzędniku spodziewać się też należało, że powyższego podania ad acta nie złoży, lecz komu należy, poleci ono sprawdzić. Jakoż tak się rzeczywiście stało. Rada albowiem wspomniona pod d. 21. Lipca 1851 r. Nr. 8956, taką do Rektora w tym przedmiocie wystosowała ode zwę: „Wniesione do siebie na dniu 14. Kwietnia r. b. „podanie przez JX. Teligę, Proboszcza kościoła Ś. Flo- „ryjana, obejmujące wyjaśnienie co do streny na rzecz „Uniwersytetu corocznie w kwocie złp. 400, opłacać się „winnej; tudzież co do kwoty złp. 164 gr. 12 na szkół- „kę parafialną — Rada Administracyjna ma zaszczyt „Rektorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego do opinii z za strzeżeniem zwrotu zakomunikować. “ Prezes (podpi sano) Michałowski. Sekretarz Jlny (podpisano) Marxen. Opinia Rektora na powyższą odezwę. „Do Rady Administracyjnej W. Księztwa Krakow skiego — Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. — Przy „załączeniu nadesłanego sobie w tej mierze obok ode- „zwy Rady Administracyjnej z d. 21 Lipca r. b. Nr. 8956 „podania JX. Teligi, Proboszcza kościoła Ś. Floryjana, „w przedmiocie opłacanej przezeń tak zwanej streny, „w ilości złp. 400, tudzież kwoty złp. 164 gr. 12 na „rzecz szkółki parafialnej miejscowej — Rektor Uniwer sytetu ma zaszczyt oświadczyć, iż wyjaśnienie względ- Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:43 „tego przedmiotu, c. k. Władze, nietylko nie uwolniły „podpisanego od składki rocznej na reparacyą Szkółki „Ś. Floryjana, ale nadto przez sekwestracyą zmusiły go „do złożenia na ten cel, za lat 10 kwoty złr. 400, wy raźnie czterysta, przeto Świetny Magistrat dla uzyska nia assygnacyi na przypadającą kwotę za wyczyszcze nie kloaki przy pomienionej Szkółce, zechce się zgło- „sić do tychże c. k. Władz krajowych — przyczem „zwracając likwidacyją p. Gajsler“ etc. Kraków 4. Gru dnia 1858 roku, (podpisano) X. K. Teliga Proboszcz kościoła Ś. Floryjana. Z tej odpowiedzi na skutek wezwania Magistratu pokazuje się, że mając wtenczas pod ręką tylko Ordy- nacyą Biskupa Myszkowskiego, jak dziś pan Radzca Muczkowski, byłem przekonany, iż na jej podstawie należy się dla Uniwersytetu płacić strenę w kwocie złp. 400, z tą jedynie różnicą, że nie do rąk własnych Rektora, jak chce mieć rzeczona Ordynacya, lecz do c. k. Kassy; powtóre, że mam obowiązek reparować Szkółkę parafialną, albo natomiast podług jakiegoś tam Reskryptu Senatu z r. 1821 opłacać na ten cel złp. 164 gr. 12. *) *) Dziwna rzecz, że Senat dla udowodnienia, że Proboszcz obowiązany jest płacić podatek dymowego i kominiarza ze Szkoły, w owym swoim Reskrypcie z r. 1824 powołuje się do Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego, a o obowiązku opła cania nauczyciela w kwocie złp. 164 gr. 12 skądby się wziął najmniejszej wzmianki nie czyni... Widać, że Ordyna cya rzeczona nie była jeszcze dostatecznem źródłem do czerpania z niej ciężarów coraz większych na probostwo $. Floryjana. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:47 Gdyby Pau Radź ca usłuchał był mojej rady, a mia nowicie odczytał sobie podkreślone czerwonym ołówkiem i wskazane mu przeze mnie w Ordynacyi treściwe wy razy co do Szkoły, może jego wywód byłby nie tak obszernym i nie tak podjudzającym Świetną Radę mia sta Krakowa do wydania decyzyi względem wytoczenia mi processu, który podobno, jak mówi pospolite przy słowie: nikogo jeszcze nie utuczył.... ale za to pra wdziwszym i w świetle jaśniejszem rzecz o której mo wa, wystawiającym....*). Ale, ale zapomniałem o tern, że Pan Sprawodawca dowodził obowiązku Proboszcza utrzymywania domu szkolnego nietylko Aktem erekcyjnym, lecz i Reskryp tem Senatu krakowskiego z r. 1824, z którego to obowiązku Proboszcz wywiązywał się do r. 1855 („Czas“ jak wyżej). *) Winienem tu wynurzyć Panu Drowi Ferdynandowi Wejglowi Radcy, moje najserdeczniejsze dzięki za ener giczne wystąpienie w obronie, śmiem powiedzieć, dobrej sprawy, choć o to ani odemnie był proszony, ani nawet do obrony przygotowany. Będąc jeszcze wówczas Sekreta rzem Uniwersytetu, kiedy ja byłem Rektorem, miał nieraz sposobność, ten znakomitych talentów Mąż, a nadewszystko prawy człowiek, poznać dolegliwości jakie mnie od da wnych już czasów trapiły, z powodu posiadanego przeze- mnie beneficium Ś. Floryjana, i przekonał się dostatecznie, że ono raczej za karę, aniżeli za wysługę dla professora Uniwersytetu, (mówię to znajwiększą szczerością) w ta kim jak dziś stanie winno być dawane. W tak wyjątko wym położeniu zapewne nie znajdzie się w całym katolic kim świecie podobne Ś. Floryjanowi beneficium. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:51 ważnił do wyjaśnienia, iż strona przeciwna od mawia wchodzenia w układy? („Czas“ ibid.) Ja bowiem wcale pana Radzcę do takiego oświadczenia nie upoważniłem, a chociażbym nawet chciał, to nie- mogłem tego uczynić, albowiem wziąwszy ode mnie owe dokumenta z 16. wieku, już się więcej ze mną nie wi dział.... Jeżeliby zaś Szanowny referent miał brać za kompromis, to co tylko było poufną pogadanką z oka- zyi w mowie będącego interesu między mną a pa nami D. i M. to się wcale myli, albowiem w tej zre sztą bardzo krótkiej pogadance, ani mnie, ani żadne mu z tych panów to słowo z ust nie wyszło. Sku tek jedyny tej poufnej rozmowy był ten, że p. Radźca M. w parę dni przyszedł do mnie i wziąwszy owe do kumenta z 16. wieku, w obszernym wywodzie popisy wał się z niemi przed Szanowną Radą, dowodząc tego, czego mu nikt nie zaprzeczał, a tern bardziej ja, co czytając kilkakrotnie te dokumenta, przekonałem się, że na mocy ich obowiązany był wprawdzie proboszcz dawać Strenę i reparować Szkołę, ale oprócz tego nic więcej. W tern atoli jednem oddaję słuszność panu Sprawozdawcy, że dowodząc obszernie obowiązku Pro boszcza utrzymania domu szkolnego, (jeżeli np. przez utrzymywanie rozumie reparacyje, to jest tak zwane: sarta tecta), twierdził, że z tego obowiązku wywiązy wałem się do r. 1855. Tak jest! reparowałem Szkołę od 1848 do 1856 roku, a zatem o rok dłużej i ile na wet na nią przez ten przeciąg czasu wyłożyłem kosz tów, jak najsumienniej powiem. — Oto złp. 145, gr. 23. W tę kwotę nie wliczając podymnego, od którego Se nat jak prawdziwy liczykrupa, mimo uzasadnionego żą dania, nie uwolnił Proboszcza. (Patrz reskrypt z 1824 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:56 Odkładając zaspokojenie ciężarów z ostatniej epoki po chodzących ad feliciora tempora., rzućmy teraz okiem jakie z nałożenia dotychczasowych ciężarów wynikły dla probostwa Ś. Floryjana skutki — co nam wielce ułatwi następujący wykaz przychodu i rozchodu pomienionego probostwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:00 „Nr. 3.412.— Do JM. Prałata X. Sylwestra Grzybow skiego, zastępcy Proboszcza S. Floryjana w Krakowie! „Na uczynione przedstawienie JM. Księdza Dobro- „dzieją do Władzy Obwodowej pod dniem 8. Kwietnia „1865 r. przeciw decyzyi Wysokiej c. k. Kommissyi Na- „miestniczej z dnia 17. Stycznia 1865 do L. 33.404, „a JM. Księdzu Dobrodziejowi, Reskryptem obwodowej „Krakowskiej (zapewne Władzy), pod dniem 14. Lutego „1865 do L. 849 zakommunikowanej; Wysoka c. k. „Kommissyja Namiestnicza Dekretem z d. 17. Listopada „1865 r. do L. 29,745 następującą rezolucyję wydała: „Awanse wydane od tutejszego Magistratu od roku „1857, aż do roku 1863, na reparacyje w Szkole try wialnej Ś. Floryjana, wynoszą według wykazu Magi- „stratualnego tejże Wysokiej c. k. Kommissyi Namiest- „niczej przedłożonego 952 złr. 82 kr. w. a. „ Twierdzenie J. M. Księdza Dobrodzieja, jakoby „każden Proboszcz przy kościele Ś. Floryjana na utrzy- „manie Szkoły przy tymże kościele tylko 41 złr. 10 kr. „w. a. płacić był obowiązanym, jest całkiem mylne, „gdyż ta kwota w innym celu od Proboszcza do Kassy „głównej płaconą bywa. — Według Erekcyi ś. p. Bis- „kupa Myszkowskiego, potwierdzonej przez Senat Kra sowski Dekretami z dnia 5. Czerwca 1821 i 13. Stycz- „nia 1824, do L. L. 1.713 i 131 obowiązany jest każ- „den Proboszcz Kościoła S. Floryjana: „Sćhólam mura- „tam ac residentiam vicepraepositi toties, quoties opus „fuerit rest aurare, Seniorem Scholae in Marois XII. sa- „liarare“. Co znaczy, że Proboszcz jest obowiązany „Szkołę tak często jak się potrzeba okaże restaurować, „a oprócz kosztów reparacyi szkolnej Seniorowi Szkoły „jako płacę 12 marków albo 164 złp. 12 gr. polsk. da- 9 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:04 strawy, pozostawionej probostwu tak hojnie niegdyś uposażonemu, pragnie wydrzeć od ust Proboszcza ten ostatni kęs chleba, który się nazywa jego'wysłużonym chlebem!!! Skoro więc moje sumienie dla przytoczo nych powodów nie pozwalało mi porzucać probostwa któremu tak straszne zagrażało niebezpieczeństwo utra cenia wszystkich funduszów, położywszy ufność w Tym który o najdrobniejszym nie zapomina robaczku i uzbro iwszy się we wszystkie dokumentu, jakie znalazłem na poparcie podług mojego przeświadczenia, dobrej sprawy; przeciwko orzeczeniu c. k. Kommissyi Namiestniczej, założyłem rekurs do c. k. Ministerium Stanu, w oso bnych podaniach upraszając tak Prześwietny Konsystorz jako też c. k. Kommissyją Namiestniczą o przychylną z swej strony opinią i o przesłanie takowego rekursu, gdzie należało. Ponieważ z tych podań do władz wymienionych wy jaśnia się stan przedmiotu w mowie będącego, przeto kolejno przytaczam tu dosłownie rzeczone podania: 1. Do Prześwietnego Konsystorza Jenerdlnego Dyecezyi Krakowskiej. Król polski Stefan Batory, dyplomem z r. 1578, probostwo kościoła S. Floryjana na Kleparzu, inkorpo- rował do Uniwersytetu Krakowskiego. Na mocy tej in- korporacyi Piotr Myszkowski, biskup Krakowski, Aktami z lat 1579, 1580 i 1581, znanych pod imieniem Ordy- nacyi, na beneficiata rzeczonego kościoła, którym odtąd zawsze bywał professor Uniwersytetu, włożył następu jące obowiązki: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:07 Powiatu Mogilskiego pod dniem 20. Grudnia 1865 r. Nr. 3442, opierając się na Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego, w której mają być te słowa: „Scholam muratam ..ac residentiam vicepraepositi toties quoties opus fuerit „restaurare, seniorem scholae in Mar cis XII saliarareu, które tak tłómaczy: że Proboszcz jest obowiązany Szkołę tak często jak się potrzeba okaże restaurować, a oprócz kosztów reparacyi szkolnej, Seniorowi Szkoły jako płacę 12 marków, albo 164 złp. 12 groszy polskich dawać; rekurs powyższy odrzuciła. Uznając, że założony rekurs przez JX. Prałata Grzy bowskiego nie mógł być należytemi poparty dowodami, a to z przyczyny braku źródeł, których był pozbawiony; postanowiłem od wyroku wyżej cytowanego Wysokiej c. k. Kommissyi Namiestniczej, udać się do Wys. c. k. Ministeryjum Stanu, aby toż na mocy złożonych doku mentów , a mianowicie Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego , nie tylko od tak zwanej streny i reparacyi Szkoły przy kościele Ś. Floryjana exystującej, podpisanego Pro boszcza uwolnić raczyło, ale nadto wbrew tejże Ordy nacyi nałożony ciężar na opłacanie Nauczyciela w kwo cie złr. 41 kr. 10, tudzież wymagany zwrot kosztów wyłożonych przez Magistrat miasta Krakowa w kwocie złr. 600 na wspomnioną Szkołę, umorzyło. Podpisany oczekuje tern pewniej skutku swego po dania do Wysokiego Ministeryjum, że słów owych, na których opiera się wymaganie c. k. Kommissyi Namie stniczej, opłacania Nauczyciela i reparowania Szkoły, tudzież opatrywania jej potrzeb, nie ma zupełnie w Or dynacyi Biskupa Myszkowskiego, co daje powód do mniemania, że Akt ten nie jest c. k. Władzom wiadomy Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:11 Że XX. Proboszczowie włożonych na siebie obo wiązków Ordynacyą Biskupa Myszkowskiego przez długi lat szereg ściśle dopełniali, to jest płacili Strenę Re ktorowi i reparowali Szkołę, nie ulega najmniejszej wątpliwości, jak o tem świadczą wszystkie Akta Uni wersytetu Krakowskiego. — Atoli w 2’0 połowie upły- nionego stólecia stał się ważny fakt, który pociągnął za sobą zupełną zmianę pod względem stosunków za chodzących między Proboszczem Kościoła Ś. Floryjana a Uniwersytetem Krakowskim. Była to tak zwana re forma Uniwersytetu Krakowskiego, dokonana z woli Króla Polskiego, tudzież sejmujących Stanów, skutkiem której wzmiankowany Uniwersytet z czysto klerykalnego został laikalnym (sekularyzowanym), z wyjątkiem jedy nie Wydziału Teologicznego, którego Professorowie jako duchowni mieli prawo posiadania beneficiów i partycy powania z funduszów duchownych. — Skoro zaszedł ten wypadek, musiała też z kolei być zniesioną tak zwana Strena, czyli opłata Mfico Rectori Universitatis, któ rym odtąd już bywał najczęściej człowiek świecki, a tem samem, wedle praw kanonicznych, nie mogący par tycypować z funduszów czysto duchownych. Że tak się rzeczywiście stało, to jest, że skutkiem reformy Uniwersytetu Krakowskiego Strena rzeczona zniesioną została, dowodzi tego dekret Kommissyi Edu kacyjnej (Ministeryum Oświecenia) z dnia 18. Listopada 1780 roku, jak wyżej powiedziano, z woli Króla i Sej mu do tego upoważnionej. Dziwić się zaprawdę należy nad grubą niewiadomo- ścią Ustaw krajowych referenta reskryptu b. Senatu Rzeczypospolitej krakowskiej z d. 13. Stycznia 1824 r., który niedorzecznemi argumentami usiłował osłabić zna Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:15 Floryj ana: Sćholam muratam ac residentiam vicepraepositi toties (piotie.8 opus fuerit restaurare, Seniorem Scholae in marcis XII saliarare.“ Co znaczy: że Proboszcz jest obowiązany Szkołę tak często jak się potrzeba okaże restaurować, a oprócz kosztów reparacyi szkolnej Se niorowi Szkoły jako płacę 12 marków, albo 164 złp. 12 groszy polskich dawać. Na takie motiwum podpisany zmuszonym się być widzi jak najwyraźniej oświadczyć: iż żaden z panów referentów tak b. Senatu, jakoteż obecnych c. k. Władz orzekając w tak ważnej sprawie, nie raczył nigdy zaj rzeć do Ordynacyi śp. Biskupa Myszkowskiego, bo ina czej byłby się przekonał, że tych słów: „Scholam mu ratam ac residentiam vicepraepositi toties quoties opus fuerit restaurare, Seniorem Scholae in marcis XII sa- liarare" nigdzie nie ma w pomienionej Ordynacyi, a za tem i wymagana opłata na nauczyciela wbrew sprzeci wia się tejże Ordynacyi Reassumując to, co dotychczas było powiedziane, pokazuje się: lino. Że na podstawie Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego Proboszcz kościoła S. Floryjana był obowiązany opłacać Rektorowi Uniwersytetu Strenę w kwocie złp. 400 (100 złr, w. a.), która atoli dekretem Kommissyi Edukacyjnej w r. 1780, po dokonanej reformie Uniwer sytetu Krakowskiego zniesiona została, a probostwo S. Floryjana dla wysłużonych Professorów przeznaczone zostało i do dziśdnia w takim stanie pozostaje. 2do. Że tenże Proboszcz był obowiązany reparować Szkołę a właściwie Coatubernium, przez młodzież uni wersytecką zamieszkałe, która za to była obowiązana do pewnych posług w kościele Ś. Floryjana. Skoro więc Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:19 należy do Proboszcza parafii Ś. Floryjana. Gdy „wedle załączającego się kosztorysu, reparacyje przedzi- „mowe w on ej Szkole obrach owane na kwotę złr. 88 „kr. 49 w. a. są koniecznie potrzebne, przeto wzywa „się uprzejmie Przewielebnego JM. X. Proboszcza, aby „ze względu na krótkość czasu do owych reparacyj po trzebnego, takowe w dniach 8miu po otrzymaniu ni niejszej rezolucyi na swój koszt zarządzić polecił, „w przeciwnym albowiem razie po upływie zakreślone go terminu, p. Tomasz Rudnicki, Nauczyciel przy owej „Szkole, na mocy uchwały Magistratu z dnia 3. Sier pnia 1866 r. upoważnionym zostaje do przedsięwzięcia „owych reparacyj na koszt JM. X. Proboszcza. — Kra- „ków dnia 4. Sierpnia 1866 r. (podpisano,) Sejdler.“ Bawiłem podówczas w Szczawnicy dla poratowania zdrowia, przeto przypadła znowu kolej już to po raz wtóry na mojego szanownego zastępcę, stanąć w obro nie funduszów kościelnych przeciw tym coraz silniej- szem wymaganiom, o których już z góry wiedziano, że. wykonane nie będą, jak skoro upoważniono Nauczycie la do wykonania zarządzonych reparacyj Szkoły. Odpowiedź mojego Szanownego Zastępcy była na stępującej treści: „W zastępstwie Proboszcza kościoła „Ś. Floryjana, podpisany ma honor oświadczyć, iż gdy „utrzymanie i reparacya Szkoły bynajmniej odnosić się „nie może do Proboszcza Ś. Floryjana, mianowicie „w obecnych stosunkach, i przeciw tak uciążliwemu, „a niewłaściwie i wbrew pierwiastkowym erekcyom i or- „dynacyom nałożonemu obowiązkowi X. Proboszcz wniósł „rekurs do Wysokiego c. k. Ministeryum pod d. BO.JSty- „cznia roku 1866 dowodami poparty — który za po średnictwem Prześwietnego Konsystorza Jlnego pod Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:19 RACIBÓRZ - FOTOREPORTAŻ WIERSZOWANY Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:33 BITWA POD SIEWIERZEM SIEWIERZ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:36 CMENTARZ ŻYDOWSKI W KRZYKAWCE KRZYKAWKA SPACERKIEM PO SŁAWKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 17:59 DNI GWARKÓW TARNOWSKIE GÓRY Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:52 ul. Radziwiłłowska 5 – kamienica, proj. Leopold Tlachna, 1893. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 03.05.25, 18:39 PANIOWY ROZKŁAD JAZDY AUTOBUSU K Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 19:53 Autor wylicza niektórych przedstawicieli z zorganizowanych grup wiernych, przybyłych z różnych regionów Polski, a uczestniczących w tym wydarzeniu: Synowie męczenników z Podlasia i Chełmszczyzny mieniali się z bohaterami z Górnego Śląska; dzielni Poznańczycy stali ramię w ramię z przybyłymi z dalekiego Podola; mieszkańcy głębokiego Mazowsza, z pogranicza Litwy i Białej Rusi łączyli się w hołdzie dla Zbawiciela z góralami Podhala i gromadami pątników od Kalisza i Łodzi, od Radomia i Piotrowa, od Kielc, Sandomierza, Lublina i całej Małopolski. Nie dosyć jednak było na tym zebraniu wiernych z całej naszej ziemi. Kiedy po skończeniu pontyfikalnej sumy miało zabrzmieć donośnie dziękczynne „Te Deum”, ukazał się oczom tłumów widok, jakiego dotąd nigdy jeszcze nie oglądał ni Kraków ni Polska. Wśród dymu kadzideł i potoków światła, przy grzmiącym śpiewie powitalnym chóru, stanął przed wielkim ołtarzem wspaniały zastęp 24 książąt Kościoła z całego kraju, którzy opuścili swe stolice, by oddać wspólny pokłon Bożemu Sercu (…) przed „księciem pasterzy” (…), który w sakramentalnym ukryciu przyjmował tu hołd całej Polski. I nie można wątpić, że przyjął Pan Jezus łaskawie pierwsze te modlitwy, jakimi napełnił nową świątynię wierny nasz lud z pasterzami na czele. Bo od tego pierwszego dnia konsekracji i pierwszego uroczystego nabożeństwa czuć było wyraźnie potężny powiew łaski Bożej, który ciągnął serca do nowego kościoła, by je zbliżyć do Serca Zbawiciela. Przez wszystkie następne dni aż do piątku, nie tylko na uroczyste sumy i nieszpory, ale i poza czasami nabożeństw gromadziły się liczne rzesze pobożnych; przychodziły z okolicy całe procesje z chorągwiami i obrazami świętymi; tysiące ludzi otaczały konfesjonały i garnęły się do stołu Pańskiego, a wszyscy powtarzali jedno, że w tym cudnym kościele Bożego Serca dusza chcąc nie chcąc podnosi się w górę i wzlatuje w niebo na skrzydłach modlitwy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:04 Na tych ciągłych modlitwach i przy tym ogólnym podniesieniu serc upłynęły ostatnie dni maja i pierwsze czerwca 1921 roku. Następnym wielkim wydarzeniem była uroczystość Serca Jezusa i Akt poświęcenia Polski Sercu Jezusowemu 3 czerwca. Opis tej uroczystości będzie przedmiotem mojego osobnego artykułu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:13 Kościół pod wezwaniem Serca Pana Jezusa powstawał w latach 1909-1921. Kamień węgielny poświęcił bp sufragan krakowski Anatol Nowak, przy udziale ok. 6. tysięcy wiernych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:21 Przed bazyliką znajduje się pomnik pamięci Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:23 SZLAK STANISŁAWA WYSPIAŃSKIEGO W KRAKOWIE - www.krakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:28 Krakowska Wesoła – stosunkowo niewielka, lecz strategicznie położona część miasta – to miejsce niezwykłe. To tu przez ponad 200 lat powstawała i rozwijała się polska i światowa medycyna. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 20:47 PRZYSZŁOŚĆ WESOŁEJ - www.krakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:06 ul. Radziwiłłowska 3 – Dom Rzemiosł Teatralnych, magazyn środków inscenizacyjnych Teatru im. Juliusza Słowackiego (magazyn kostiumów, sala prób oraz pracownie krawieckie). Projektował Jan Rzymkowski, 1903. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:18 Dom Lekarski uroczyście otwarto 2 marca 1905. Do wybuchu II wojny światowej służył lekarzom, po wojnie mieścił się tutaj magazyn, studium wojskowe Akademii Medycznej i jej biblioteka. Groźba zawalenia stropów pod ciężarem książek spowodowała rozpoczęcie budowy nowego gmachu biblioteki medycznej i remont budynku przy Radziwiłłowskiej. Towarzystwo Lekarskie odzyskało swoją własność dopiero w 1991. Dziś w budynku znajduje się siedziba Towarzystwa Lekarskiego, którego spotkania odbywają się w każdą środę. Większość pomieszczeń wynajmuje Uniwersytet Jagielloński – w budynku mieści się Muzeum Wydziału Lekarskiego UJ, Centrum Języka i Kultury Chińskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego „Instytut Konfucjusza w Krakowie” i biura administracji uniwersyteckiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:22 DOM PRZY ULICY RADZIWIŁLOWSKIEJ - www.almamater.uj.edu.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:36 Gmach Towarzystwa Lekarskiego Nie tyle gmach, co klatka schodowa ozdobiona zaprojektowanym przez Stanisława Wyspiańskiego witrażem „Apollo” (z 1904) zadecydowała o sławie i randze budynku. Jest wybitnym przykładem secesyjnego współbrzmienia architektury i sztuk plastycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:48 Dom słynął z pięknych, secesyjnych wnętrz sali posiedzeń, czytelni i biblioteki, pokoi biurowych czy toalet, zaprojektowanych przez Wyspiańskiego w latach 1904–1905. Wiele elementów wystroju zachowało się do dziś, niektóre tylko jako projekty. Głównym motywem dekoracyjnym są liście kasztanowca, kwiaty róż i pelargonie. Wyraziste żółte i złote ściany z malowidłami, boazerie, kute balustrady, lampy i meble, to elementy młodopolskiej sztuki stosowanej. W sali posiedzeń o malinowych ścianach, zachował się fryz z kwiatów pelargonii, które widać też na kilimach i portierach. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:50 Towarzystwo Lekarskie powołano w Krakowie w 1866, dopiero jednak w 1903 otrzymało ono od miasta parcelę budowlaną pod przyszłą siedzibę przy ulicy Radziwiłłowskiej. Jednopiętrowy dom zaprojektował Julian Sowiński[2]. Na fasadzie domu znajduje się złocony napis „Towarzystwo Lekarskie”. Na prośbę prezesa Towarzystwa doktora Juliana Nowaka urządzenia wnętrz podjął się Stanisław Wyspiański. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:22 ul. Radziwiłłowska 27 – kamienica, projektował Aleksander Biborski, 1899. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 10.05.25, 17:44 Od kościoła św. Floriana, który miał w tym miejscu poprzednika - i romańskiego, i gotyckiego - nazwę nosiła cała dzielnica lokowana przez Kazimierza Wielkiego jako oddzielne miasto ("Florencia") w 1366 roku. Od niego wzięła też nazwę młodsza Brama Floriańska... Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:39 patronatu i prezentowania proboszcza kościoła Ś. Flo- ryjana na rzecz Uniwersytetu, tudzież na mocy ordyna- cyi Biskupa Myszkowskiego z roku 1579, 1580 i 1581 probostwo S. Floryjana ze wszystkiemi swojemi prawami, przywilejami i dochodami inkorporowane zostało do Akademii krakowskiej, a skutkiem tego szkoła S. Flo ryjana utraciwszy swoje pierwotne przeznaczenie, zamie niona została poprostu na dom mieszkalny czyli bursę, którą zamieszkiwali uczniowie Uniwersytetu i innych zakładów naukowych pod nadzorem Seniora, z ramie nia Uniwersytetu wysadzonego i do zachowania statu tów przez zwierzchność akademicką dla tego rodzaju zakładów przepisanych obowiązanego. Budynek ten zwa ny zawsze szkołą, obowiązany był Proboszcz, a zarazem Professor Uniwersytetu, reparować, albo jak się wy raża Ordynacyja Biskupa Myszkowskiego z roku 1580 „fahricam schólae propriis expensis sustinere“, nic sobie nie potrącając z summy 400 złotych polskich, które był obowiązany płacić corocznie Magnifico Rectori. Żeby zaś miał coś płacić owemu Seniorowi, w aktach powy żej cytowanych, najmniejszej wzmianki nie znajdujemy i owszem Ordynacyja jak najwyraźniej gwarantuje Pro boszczowi pobieranie wszelkich dochodów, a mianowicie z dóbr Bi eńczyce i Skawcze (sic). Uczniowie szkołę tę zamieszkujący, oprócz statutów przez Uniwersytet przepisanych, mieli w szczególności co do kościoła Ś. Floryjana, następujące obowiązki: a) Łącznie z kantorem śpiewać Matutina czyli pa cierze kapłańskie: na Nowy-Rok, na święto Trzech- Króli, na Oczyszczenie N. Panny, na Zwiastowanie o północy. — W czasie wieczornym: w Wielki Czwartek, w Wielki Piątek i Sobotę. Na Wielkanoc Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:04 Nazwa została nadana w 1892 roku, nawiązuje do istniejącej w tej okolicy Wesołej, w XVII wieku, jurydyki Radziwiłłowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 11:22 Warto podkreślić, że w roku 1786 wszystkie prebendy prałackie i kanonickie kolegiaty świętofloriańskiej nadal były patronatu uniwersyteckiego, lecz obsadzone były tylko cztery: prepozytura, kantoria, kustodia oraz jedna kanonia gremialna. Prymas Michał Poniatowski jako administrator diecezji krakowskiej w dokumencie z dnia 29 grudnia 1786 roku stwierdził, że Uniwersytet nie może ubiegać się o przywrócenie dochodów z dóbr położonych na ziemiach oderwanych od Polski. Postanowił więc skasować prałatury i kanonie gremialne posiadające uposażenie w dobrach ziemskich w Galicji. Wszystkie zaś pozostałe dochody połączył z majątkiem kolegiaty w. Anny. Miało to przynosić przeszło 200 zł węgierskich rocznego dochodu. Uniwersytet pozostawił dotychczasowym posiadaczom beneficjów prostych ich godności w chórze i prawach kapitulnych, podobnie jak prepozytowi świętofloriańskiemu jego dochody i niektóre przywileje. Pozostałe dochody prepozytury, około 200 zł węgierskich przekazano do masy majątkowej Uniwersytetu. Była to faktyczna kasata działającej blisko cztery wieki uniwersyteckiej kapituły kolegiaty św. Floriana w Krakowie na Kleparzu. Funkcje duszpasterskie powierzono proboszczowi i dwom wikariuszom. W okresie niewoli narodowej Uniwersytet Jagielloński utrzymał jednak prawo prezenty proboszcza parafii św. Floriana. Po śmierci lub rezygnacji proboszcza rektor Uniwersytetu zwoływał posiedzenie wszystkich profesorów zwyczajnych, którzy z ternum przedłożonego im przez biskupa krakowskiego wybierali jednego kandydata na stanowisko proboszcza. Zwyczaj ten w praktyce uniwersyteckiej utrzymał się do 1945 roku. Ks. Stanisław Piech Papieska Akademia Teologiczna Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 02.05.25, 22:21 CHĘCINY, DLACZEGO MNIE PRZYTŁACZAŁY Odpowiedz Link