Dodaj do ulubionych

Humor z akt sądowych

04.08.09, 12:07
Potwierdziło się, iż oskarżony uderzył pokrzywdzoną kijem w głowę, zaznacza
się jednak, że pokrzywdzona nie była w tym mieszkaniu zameldowana.
Obserwuj wątek
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:08
      Oskarżony gonił oskarżyciela prywatnego po mieszkaniu, obrzucając go słowami
      obraźliwymi, wymienionymi w nagłówku.
      • balzack Re: Humor z akt sądowych 25.01.19, 21:48
        W sklepie z bronią:
        - Dla mnie rewolwer kaliber 44
        - Ten rewolwer do obrony własnej>
        - O moją obronę będzie się martwił adwokat
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.07.20, 19:44
        – Proszę świadka o podanie stanu cywilnego. Czy jest pan żonaty?
        – Nie, wysoki sądzie. Ja po prostu tak wyglądam
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.04.21, 19:39
        Sławny malarz angielski, James Whistler, wytoczył w r. 1878 proces sądowy swemu koledze „po pędzlu", Johnowi Ruskin’owi, przyczem obie strony wdały się w zawiłą dyskusję teoretyczną, niedostępną dla zwykłych śmiertelników. Sędzia, który początkowo przysłuchiwał się tej dyskusji w milczeniu, wmieszał się wreszcie do niej i powiedział: „Moi panowie, w ten sposób nie daleko zajdziemy. Przede- wszystkim należy wyświetlić zasadnicze pytanie, a mianowi cie" — tu zwrócił się do Whistler'a — „możeby pan spróbował wytłumaczyć panom przysięgłym, co, według pańskiego zda nia, jest sztuką?" Whistler wsadził swój monokl w oko i uważnie przyjrzał się pokolei każdemu z przysięgłych. Wreszcie wypuścił monokl i powiedział krótko: „Nie."
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.04.21, 19:52
        Przed stupięćdziesięciu laty złapano w Irlandji herszta bandy rabusiów, która ograbiała podróżnych na wszystkich drogach tego kraju. Bandyta ów cieszył się wielką sława w swoim fachu, a postać jego owiana była niezwykłym ro mantyzmem. W czasie toczącej się rozprawy sądowej, skon frontowano rabusia z pewnym szlachcicem, podejrzanym o utrzymywanie kontaktu z bandą. „Czy ten człowiek był członkiem waszej bandy?" — zwrócił się sędzia do oskarżonego. Zbójnik spojrzał na szlachcica wzrokiem, w którym w szczególny sposób obojętność mieszała się z szacunkiem i po wiedział: „Zdaje się, że tak, ale tylko honorowym!"
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 08.04.21, 19:31
        - Dlaczego nie płaci pan alimentów?
        - Bo nie mam za co. Moja druga żona nie chce iść do pracy!
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.08.21, 19:45
        W berlińskim sądzie prokurator czyta akt oskarżenia: „Aresztowany Egon Raffke to notoryczny oszust. Sprzedaje naiwnym eliksir zapewniający rzekomo wieczną młodość. Za te przestępstwa był już wielokrotnie skazany: w 1416, 1698, 1804 i 1922 roku
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 13.06.22, 11:49
        Sędzia do oskarżonej:
        - Dlaczego podrapała pani męża? Przecież to głowa rodziny!
        - A co? To już nie można się podrapać w głowę?
      • madohora Re: Humor z akt sądowych 01.08.22, 17:29
        W pewnym barze aresztowano czterech mężczyzn, którzy uprawiali hazard, grając w pokera. Zostali niezwłocznie doprowadzeni przed oblicze sprawiedliwości. Sędzia pyta pierwszego:
        – Czy grał pan w karty na pieniądze?
        – To jakieś nieporozumienie, wysoki sądzie, siedziałem przy stoliku i czekałem, aż żona skończy pracę.
        Sędzia takie samo pytanie zadaje drugiemu:
        – Czy grał pan w karty na pieniądze?
        – Ja czekałem na autobus, a że na przystanku miejsca siedzące były zajęte, usiadłem przy stoliku w barze i piłem piwo.
        Identycznej treści pytanie sędzia za- daje trzeciemu:
        – Czy grał pan w karty na pieniądze?
        – Ja czekałem na kolegów, z którymi umówiłem się do kina.
        Oblicze sędziego stało się jeszcze
        bardziej srogie:
        – Czy pan – zwrócił się do czwartego – też zaprzeczy? Został pan zatrzymany z kartami w dłoniach!
        – Ja miałbym grać? Wysoki sądzie! Ale z kim?
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:08
      Moja dotychczasowa formalna żona, a powódka w tym procesie, żyje ostatnio z
      niejakim Józefem Z. Ja rozumiem, że powódka musi żyć, ale dlaczego właśnie z
      Józefem Z., który jest znanym w całej okolicy chuliganem.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:10
      # Proszę uprzejmie Wysoki Sąd o nakazanie mojej żonie, z którą prowadzę proces
      rozwodowy, aby wydała mi z naszego mieszkania, które zmuszony byłem opuścić
      # następujące moje przedmioty: dwie sztuki koszul, jedną parę spodni, materac,
      kalosze i dwa karnisze, bez których dalsza moja egzystencja jest niemożliwa.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:10
      Mój współmałżonek jest histerykiem. Zasadniczą cechą tej choroby jest mania
      wielkości, co wyraża się tym, że jak wynika z jego częstych słów, uważa każdego
      za skurwysyna.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:12
      Z pozwu: "Pozwana nie zajmowała się domem, lecz razem z matką chodziła po wsi na
      różne rozrywki, jak śluby czy pogrzeby znajomych oraz skubała pierze u sąsiadów..."
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:12
      Z odpowiedzi na pozew: "Nie jest prawdą, aby pozwana zajmowała się tylko
      rozrywkami, jak twierdzi powód. Jeśli chodzi o pogrzeby, to trudno je w ogóle
      uważać za rozrywkę, gdyż i tak pogrzebów tych w miejscowości R. bywa niewiele,
      najwyżej 1-2 rocznie..."
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:13
      Jak stwierdzono, pozwany mieszkał w dniach 16-17 sierpnia br. w hotelu nie z
      kobietą, lecz z żoną.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:14
      Prawdą jest, że żyję nie z mężem, ale z innym mężczyzną, ale mnie to bardzo boli...
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 12:15
      Oskarżycielka prywatna jest moją narzeczoną i mimo, że ma dopiero 20 lat
      prowadzi się nielegalnie. Kiedy zaczęła mi wracać do mieszkania w nocy, najpierw
      zacząłem ją karcić, a potem w kłótni uderzyłem zwyczajnie pogrzebaczem.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:39
      Poszkodowany był bardzo zdenerwowany i krzyczał, więc żeby go uspokoić,
      uderzyłem go laską w głowę.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:41
      Podejrzany cieszy się w swym miejscu zamieszkania opinią dobrą, wszelkie zarobki
      przepija z kolegami.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:43
      Podejrzany Z. cieszy się złą opinią w swym miejscu zamieszkania, a nie znęca się
      nad rodziną dlatego, że jest kawalerem.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:45
      Zarzuty przeciwko mnie, jakobym był nałogowym alkoholikiem, nie są prawdziwe,
      ponieważ nie piję wódki, niestety, codziennie.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:48
      Pozwany stale stuka w ścianę mieszkania i posługując się alfabetem morsa obraża
      powoda wulgarnymi słowami.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:50
      Teściowa zamieszkała z nami i bezustannie siedziała nam na głowie, robiąc swoje.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:51
      Oskarżony będąc w stanie pijanym dobijał się w budynku urzędu do drzwi ustępu i
      to nie do ustępu dla ludzi, ale dla pracowników.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:53
      yprowadzając się z mieszkania zabrałem wszystkie swoje rzeczy, również i teściową.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 20:56
      Ten dom, to w większości budował Jan K., który był kochankiem mojej babki, a
      częściowo jej siostry.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 04.08.09, 21:01
      Powód nagminnie używa we wszystkich sytuacjach słów wulgarnych, nadając im różne
      znaczenia, wskutek czego jego wypowiedzi bywają niezrozumiałe dla otoczenia.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.08.09, 19:57
      Katarzyna W. nigdzie nie pracuje, uprawia wolny zawód na ulicach miasta,
      zwłaszcza w okolicach Dworca Głównego.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.08.09, 19:58
      Pozwana wykorzystała dla siebie trzy miejsca w grobowcu, co jej powinno
      całkowicie na dzień dzisiejszy wystarczyć.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.08.09, 19:58
      Teatrem zajśćia między stronami był klozet we wspólnym mieszkaniu.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.08.09, 19:59
      Całe życie mieszkałam u siebie w domu prywatnym, a dopiero teraz w domu
      publicznym jak dostałam przydział.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 05.08.09, 20:00
      Powódka żąda wyeksmitowania niżej podpisanego pozwanego ze wspólnego mieszkania
      stron twierdząc, że pozwany wywołuje zgorszenie myjąc się we wspólnej kuchni
      rozebrany do naga. Jest to nie prawda. Pozwany przyznaje, że czasem korzysta ze
      wspólnej kuchni w celu umycia się ale myje się tylko do pasa, jak każdy mężczyzna.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka