Dodaj do ulubionych

Mity greckie

    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:43
      Wenus
      • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:44
        Drzewo bogini
        Wspominałem już, że podstawowym drzewem z jakim można łączyć Lelję, jako uosobienie boskiej żeńskości, pozostaje lipa. Jak podaje Krystyna Szcześniak, badająca związki roślin ze światem religii i magii u Słowian, drzewo to jest uosobieniem wiosenno-letniej siły życiowej, którą można utożsamić z boginią miłości i piękna Ładą. Z tego też powodu wierzono, że lipa objawia wobec człowieka łagodność, dobroć, spokój i szczodrość. Lipa, której etymologia w języku polskim wiąże się z *lip-a-ti – "'lepić, zlepiać", praforma ie. *leipā (stąd np. lepik – substancja do uszczelniania i klejenia), pozostaje w ten sposób również drzewem „lepiącym” tj. „łączącym”, co jest szczególną funkcją bóstw miłości, patronujących związkom. W analogiczny sposób, w Europie Zachodniej drzewo to poświęcano u German bogini miłości Frei, a u Rzymian Wenus. Bałtowie skojarzyli ją zaś ściśle z Laimą. Na wschodzie Słowiańszczyzny lipa była miejscem zbierania się na tańce dziewcząt, co dało asumpt do nazywania go miłosnym, dziewiczym drzewem. To kolejna wskazówka, co do słuszności łączenia jej z Lelją. Co jednak istotne, a o czym przed chwilą wspominałem, w wierzeniach ujawniają się również związki lipy ze śmiercią, była bowiem również dobrym drzewem trumiennym, otaczającym opieką umarłych i zapewniającym im spokojny sen wieczny. Paradoksalnie, z tego samego drzewa wykonywano również kołyski dla dzieci, dla dobrego i spokojnego snu! Śmierć i narodziny wiążą się więc w przypadku lipy w jedną całość, w cykliczny i powtarzalny ruch do i z zaświatów. Z lipowego drewna wykonywano też najczęściej rzeźby sakralne, szczególnie figurki Maryi, jak bowiem wierzono, w tym drzewie "mieszka Matka Boska", jak również ule z wydrążonych pni.[60] Pszczoła spotykana przy kwitnącej lipie, według wierzeń ludowych jest bowiem postacią przybraną przez duszę zmarłego.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:54
      Owo powszechne u Indoeuropejczyków utożsamienie bogini z drzewem rozpościerającym swoje konary niczym ramiona, mogło przyczynić się do powstania na obszarach niemieckojęzycznych wizerunków św. Wilgefortis na krzyżu, a u nas wycinanek ludowych z wyobrażeniami adoracji postaci kobiecej (bogini) lub drzewa (drzewa życia). Wycinanki te zwane są na Mazowszu Lelujami lub Lalkami, co odpowiada wariantom imienia Lelji.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:56
      Drzewo życia
      • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:58
        Ptak Bogini
        W polskich wycinankach ludowych, zwanych lelujami, na drzewie życia/bogini, przy pniu umieszcza się koguty, ale na szczycie bliżej nie zidentyfikowaną parę, uznawaną zwykle za gołębie. Niewątpliwie ptak ten związany jest od starożytności z boginią (był ptakiem Afrodyty), jednak w przypadku Słowian warto wspomnieć w pierwszej kolejności kukułkę
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:00
      W wierzeniach ludowych i baśniach ptak ten związany jest jednoznacznie z siłami życia, a także płodnością i małżeństwem. Z kukania zazuli wróżono długość życia, lat szczęścia, lat do zamążpójścia i liczbę przyszłych dzieci, posiada więc ona właściwość określania losu.[66] Z ptakiem łączą się ponadto rośliny wykorzystywane w magii ludowej, kojarzone z różnymi gatunkami (np. podkolan biały, Platanthera bifolia), a traktowane jako magiczny środek na przywrócenie miłości. Zwane one były slozkami Zazulki (łzami Zazulki) lub czaraunikiem.[67] W przypadku wspomnianego podkolana z rodziny storczykowatych, u wschodnich Słowian zachował się związany z nim i z kukułką obrzęd kumlienia - inicjacji młodych dziewcząt, później przekształcony w sposób powstawania więzów siostrzanych. W obrzędzie kumlienia pojawiał się chrzest lub pogrzeb kukułki, wieszczego ptaka, całowanie się dziewcząt przez wianki i wymiana podarków. Po obrzędzie, na ucztę wpraszali się chłopcy, a "dziewczęta wybierając jednego z nich mogły się 'bawić' na oczach wszystkich zebranych".[68] Inną rośliną "kukułczaną" jest konwalia właściwa (Convallaria L.) zwana padaroczkami ziuziulki– "darem kukułki", jako że kwitnie wówczas, gdy po raz pierwszy zaczyna się słyszeć głos ptaka. W Niemczech, w czasie kwitnienia konwalii w lasach odbywały się festyny, w trakcie których dziewczęta i młodzieńcy rzucali w ogniska jej kwiaty na ofiarę bogini wiosny. Na wschodzie Słowiańszczyzny wiąże się natomiast konwalię z opowieścią o nimfie Wołchowej (w innych wariantach – podwodnej królewnie) zakochanej w pięknie śpiewającym chłopcu imieniem Sadko. Sprowadziła ona Sadka do swego wodnego królestwa, ale okazało się, że jest zakochany w dziewczynie Liubawie. Nimfa wypuściła chłopca, ale w tęsknocie za nim wychodziła na brzeg. Widząc zaś zakochaną parę i śpiewającego oblubieńca uroniła na ziemię łzy, które spadając na trawę przemieniły ją w kwiaty konwalii.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:02
      "Kukaniem" na Białorusi zwano opłakiwanie zmarłego, podobnie u Serbów kùkati to "zawodzić, skarżyć się żałośnie, opłakiwać". Według wierzeń serbskich kukułka ma być z pochodzenia kobietą, której śmierć zabrała brata, płaczącą teraz nad nim.[73] Podobnie na Białorusi, kukułka – ziaziula / zieziula to siostra Maksima, jej brata zmarłego od chłodu i wyrządzonych przez nią krzywd.[74] Możliwe, że stanowi to echo jakiegoś dawnego obrzędu, szczególnie, że wiosenno-letnie zwyczaje zapisane przez Frazera, a kojarzone z umierającym i zmartwychwstającym Kostromą / Ładą zawierają również opłakiwanie go przez dziewczęta.[75] Charakterystyczne jest również wiązanie z powyższym motywem śmierci brata sieroctwa dziewczyny-kukułki[76], co odnajdziemy w obrzędach poświęconych Dodoli, a związanych ze sprowadzaniem deszczu (łez bogini?). W mitologii hinduskiej kukułka, towarzysząca m.in. bogu miłości Kamie, symbolizuje ukryte za chmurami słońce – deszcz. Podobnie w Grecji, jej kukanie było zwiastunem opadów.[77] Czy może to wskazywać na fakt pozostawania i u nas Dzidzilelyi – Zizilji w ścisłym związku z wodami? Dodatkowym wsparciem byłyby tutaj informacje pochodzące z wierzeń ludowych, a podane przez Borysa Uspieńskiego, utożsamiające kukułki z wodnymi duchami, wiłami/rusałkami nawołującymi się okrzykami „ku-ku!”. Rusałki pojawiały się na ziemi wraz z przylotem kukułek (najczęściej w maju, na „letniego Mikołaja” - 9 maja, gdy odbywał się „chrzest kukułki”; por. nazwa maja u Litwinów: gegužė - „kukułka” i polska forma oboczna grzegrzółka), co świadczyło o otwieraniu się ziemi/wyraju, czyli zaświatów i pozostawały na niej aż do św. Piotra i Pawła (29 czerwca / 12 lipca – w zależności od obrządku chrześcijańskiego), gdy żegnano je obrzędem „pogrzebu rusałki” lub „pogrzebu kukułki”.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:06
      W Bułgarii znany jest z kolei wiosenno-letni obrzęd peperudy, w zachodnich rejonach kraju zwanej dodolą/dudulą/ojlulą. Młoda dziewczyna – sierota (jak w wierzeniach kukułka!) ubrana w zielone gałązki i trzymająca w dłoniach pęczki ziół, prowadzana jest od domu do domu wraz z tańczącym i śpiewającym orszakiem. Polewa się ją wodą, zaś tekst pieśni jest modlitwą proszącą o deszcz, urodzaj i obronę przed głodem.[82] Co ciekawe w tym kontekście, w języku greckim dalila oznacza "przynosząca / nosząca wody".
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:07
      Można tutaj wysnuć przypuszczenie, że pierwotnie zwyczaj polewania wodą młodej dziewczyny uosabiającej boginię powiązany był szczególnie z pierwszym dniem kąpieli, a więc obchodami sobótki / palinocki / nocy świętojańskiej, w innych zaś rejonach – Zielonych Świąt, o analogicznej obyczajowości. Obrzęd taki mógł również pojawiać się w cyklu obrzędowym od wiosny do połowy lata, gdy odpowienia ilość opadów jest konieczna dla właściwej wegetacji roślin, i co za tym idzie – zapewnienia dobrych zbiorów. Co szczególne, w wierzeniach astralnych uważano że poranna rosa jest rozsiewana przez poranną Wenus, stąd również skojarzenie wenusjańskiej bogini z wodami i deszczem. Lokalnie, w Urzędowie kult dawnej bogini władającej "żywymi wodami" (co można również odnieść do wód płodowych) najprawdopodobniej przeszedł później na św. Otylię (Otoliję), wyjątkowo czczoną tutaj nie 13 grudnia, jak w innych rejonach kraju, zgodnie z kościelnym kalendarzem liturgicznym, ale w Zielone Świątki, w powiązaniu ze świętym źródłem, którego wody mają leczyć choroby gardła, głowy i oczu.[86] Według podań, święta miała się objawiać w źródle.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:09
      Co istotne, imię Lelji, pochodzące od lelejać– "kołysać" wiąże się z wodami, staropolskie lelejanie to bowiem również "falowanie, burzenie się" odnoszone do wód, leleti– "falować, kołysać się, burzyć". Podobnie w czeskim, lelenie– "falowanie, burzenie się". W białoruskim lalejeć, lalejić odnoszono do "ruszania się z drganiem, drgania, iskrzenia się, lśnienia" wody. Także serbochorwackie lelovati, lelèjati, lelìjati se znaczy m.in "chwiać się, bujać się, płynąć".[87] Językoznawca Andrzej Bańkowski próbował nawet z tego powodu wywodzić lelejanie od reduplikowanego rdzenia *lei, związanego z ruchem wód. Innego zdania jest jednak Franciszek Sławski i raczej jemu należałby przyznać rację. Zachodzi tutaj typowa antropomorfizacja – nałożenie na zjawiska świata przyrody zachowania wiązanego wcześniej z człowiekiem. Jak głoszą Rozmyślania przemyskie: "O tem yako myly Jesus spał v lodzy na morzu A wyatr ye sylnye lelyeyallll".
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:10
      Kim więc ostatecznie była Długoszowa Dzidzilelya? Jak widać z powyższych rozważań, należy uznać ją za zachodniosłowiańską boginię miłości, macierzyństwa, małżeństwa i piękna, panią płodności, której imię oznacza w źródłosłowie "Opiekunkę/Piastunkę/Pieszczącą". Poprzez jej funkcje i kojarzenie z poranną Jutrzenka / Wenus boginię można porównać z germańskimi Freją i Frigg, rzymską Wenerą lub Aurorą, grecką Eos, bałtyjską Auszrą, irańską Anahitą czy wreszcie wedyjską Uszas ("Poranną Zorzą, Świtem, Porankiem"), uznawaną m.in. za dawczynię dzieci, w szczególności synów, była bowiem matką bogów-bliźniaków Aświnów ("Końskich") uznawaną m.in. za dawczynię dzieci, w szczególności synów. Podobnie u nas Lelja pozostawałaby matką bliźniaków Lela i Polela. Co też istotne, Uszas, najważniejsza i najbardziej zindywidualizowana bogini panteonu wedyjskiego, określana była epitetem divó duhitá– "córka nieba"[92] Rdzeń *dei-"jaśnieć, jasność, bóg" jest jednak w sanskrycie, jak podaje Bańkowski, reduplikowany również do formy *deidei, sanskryckiego didi, dideti, didite.[93] Mimo, że wywodzi się od innego rdzenia niż nasze dzidzi-, o korzeniach w didić – "szlachcic, dziedzic, posiadacz, bogacz, panujący, władca", to skojarzenie z nadrzędną władzą, panowaniem jest to samo, podobnie jak brzmienie dźwiękowe wyrazów.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:12
      Serbskie legendy związane z kukułką, jako kobietą opłakującą zmarłego brata i termin kùkati znaczące "zawodzić, skarżyć się żałośnie, opłakiwać" każą również wziąć pod uwagę inne, istotne odniesienie astralne bogini Lelji i jej mitu. Pisałem już, że męskiego Ładę, który według Frazera w obrzędach letnich reprezentował umierającego i zmartwychwstającego boga, reprezentować mogła konstelacja Łabędzia – Cygnus, wyobrażana m.in. jako kur (kogut). Łada – bóg oraz Łada bogini (czyli Dzidzileyla) reprezentować mogli boskie rodzeństwo lub parę małżeńską, a nawet jedno i drugie zarazem (tak było w przypadku germańskich Freja i Freji). W takim przypadku Dzidzilelyi / Łady przypadałaby konstelacja Lutni – Lyra. W polskich, ludowych wierzeniach astralnych Wega, główna gwiazda gwiazdozbioru Lutni, będąca częścią charakterystycznego asteryzmu Letniego Trójkąta (Wega – Deneb – Altair) zwana jest Gwiazdą Matki Boskiej Bolesnej[96], opłakującej zmarłego na Krzyżu Świętym (konstelacja Łabędzia z Vegą) słonecznego Chrystusa. Główna gwiazda trzeciej konstelacji Letniego Trójkąta, Orła (Aquila) - Altair, zwana jest z kolei Gwiazdą św. Jana.[97] Odnosić się ona może, o czym pisałem we wcześniejszym artykule, do Jessy, polańskiego boga niebios.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:14
      ***
      • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:15
        Najwyższa pora przypomnieć - czczone w Polsce jeszcze w końcu XIX i na początku XX wieku - trzy boginie losu i pomyślności - Zorze. Pora tym bardziej, że zachowany materiał etnograficzny jest jednoznaczny i przebogaty, a mimo to właściwie nie zauważony. Mamy tu niezwykłe modlitwy do Zórz, poezję i pieśni ludowe, zaklęcia z zakresu magii ludowej, a nawet dysponujemy unikatowym źródłem średniowiecznym - z połowy XV wieku.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:17
      Dziś w języku potocznym mianem zorzy określa się najczęściej (rzadko spotykaną na terenie Polski) zorzę polarną. Jednak dawniej zorzą określano przede wszystkim blask (pomarańczowy, czerwony, różowy, biały, żółty, złoty) towarzyszący słońcu o wschodzie, południu i zachodzie, również charakterystycznie rozświetlający obłoki (które dawniej rozumiano także jako „niebiańską” kądziel i przędzę). Znano także zjawisko zorzy północnej (nocna poświata widoczna w północnej części nieba), która co ciekawe w wierzeniach ludowych często traktowana jest zamiennie z zorzą południową.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:18
      Czyżby więc staroruskie i południowosłowiańskie Rodzanice zwano podobnie jak u nas Zorzami? Okazuje się, że i w tym przypadku dysponujemy mocnym i konkretnym powiązaniem. Jak podają badacze tematu - między innymi Andrzej Szyjewski w Religii Słowian - Rodzanice mają według wierzeń ludowych mieszkać na krańcu świata w pałacu słońca. Trudno chyba o lepszą analogię dla naszych idących od słońca Zórz.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:22
      Trzy siostry Prządki to także (według podkarpackiej legendy w opracowaniu Andrzeja Potockiego) zaczarowane skały znajdujące się w rezerwacie przyrody Prządki (gmina Korczyna). Według najbardziej rozpowszechnionego wariantu tej późnej, czy też swoiście edukacyjnej legendy, trzy piękne prządki zostają zamienione w skały za karę. Rzekomą winą ma tu być nieustanne (mimo świąt) przędzenie ślubnych welonów, oczywiście z myślą o własnych weselach. Przy okazji, jak podaje przywołany tu już wielokrotnie Słownik stereotypów ludowych, panny młode (i ich piękno) w pieśniach weselnych przyrównuje się często właśnie do Zórz. Wszystkie powyższe skojarzenia były chyba bardzo żywotne skoro jeszcze Cyprian Kamil Norwid - o czym mało kto pamięta, żywo interesujący się kulturą ludową - pisał:

      A już zorze jedwabią się zdala [...] A już zorza we wstęgi się przędzie.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:40
      Zaproponowana przez Grzegorza Niedzielskiego interpretacja staropolskiego imienia bogini Dziedzilela, w przeniesieniu na znaczenie zrozumiałe dzisiaj, przekłada się jako Pani Lela. Idąc więc śladem Leszka Kolankiewicza - jak najsłuszniej postulującego rekonstrukcję staropolskich obrzędów i widowisk prototeatralnych - pierwotnie owo polskie zaklęcie od zdejmowania uroków mogło brzmieć tak:

      Pani Lela trzy córki Zorze miała:
      Jedna przędła, druga motała,
      Trzecia dziewięcioro uroków odmawiała.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:45
      Nyja lub Nija - lechicki bóg podziemi, bogactwa, czarów, wodnych głębin i świata zmarłych. W Polsce czczony jeszcze na początku XV wieku. Do dziś związany z tak znanymi postaciami jak Boruta czy Rokita. Co warte podkreślenia ślady jego kultu należą do najlepiej zbadanych, ale mimo to nie zawsze znane są szerzej. W niniejszym opracowaniu Grzegorz Niedzielski podejmuje się całościowego omówienia dotychczasowych badań oraz wskazuje na kolejne warte uwagi powiązania. Bogactwo zaprezentowanego materiału oraz efekt ponad półrocznej pracy autora przybliżamy poniższym wprowadzeniem, następnie zapraszamy do lektury kolejnych rozdziałów artykułu:
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:46
      Nija/Nia (Postylla Łukasza z Wielkiego Koźmina, żywe obrzędy, 1405 r.)
      - Tija/Tya (Statua provincialia breviter, 1420 r.)
      - Yaya/ ya ya (Sermones per circulum anni Cunradi, 1423 r.)
      - Nija/Nya (Traktat o ortografii polskiej Jakuba Parkoszowica, 1440 r.)
      - Nija/Nya jako Pluton (Kroniki sławnego Królestwa Polskiego Jana Długosza, 1455 r.)
      - Nija/Nya (Kronika Polaków Macieja z Miechowa, 1521 r.)
      - Nia jako pan zaświatów, nocy i deszczów (Kronika Polska Macieja Stryjkowskiego, 1582 r.)
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:47
      Uwzględniając powyższe powiązania językowe odnotować można następujące bóstwa i postacie mityczne spokrewnione z bóstwem Nyją/Niją: Wodny Muż Nikus / Nykus wraz z partnerką Wodną Panną na Łużycach, polskie diabły ludowe o imionach Niuk, Niełuk, śląskiego wodnika Nikela, kaszubskiego Nëczka i leśnego diabła Nikołaja (por. popularne kojarzenie dawnych bogów chtonicznych z św. Mikołajem), boginki Nejki (odpowiedniczki Nyczek, Niawek i Nawek) na podkarpackim Pokuciu. Idąc poza obszar słowiański greckiego boga Enyaliosa i boginię Enyo, greckie nimfy wodne Najady, nordyckiego boga morza i bogactw Njorda również Njerda z jego siedzibą zwaną Nóatún (nóa - "okręt") oraz fińskiego boga Ahti (którego postać kształtowała się również pod wpływem wierzeń indoeuropejskich, wyraźnego odpowiednika bałtyjskiego Welniasa i staroruskiego Welesa), a określanego w zaklęciach ludowych również jako Nihti, Nitti i Nyytti, występującego z partnerką Vellamo/Vellimys (por. kaszubska Welewita).
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:48
      Rodzima i poświadczona nazwa świata zmarłych to Wyraj lub Raj. Badacze wskazują ponadto na jej powiązania z językiem perskim gdzie rayí to "bogactwo, szczęście" lub "las" tu rozumiany jako wyobrażenie zaświatów. Dodatkowo w ramach współczesnego postulatu językowego używane jest pojęcie Nawia jako bazujące na określeniu dusz zmarłych czyli "nawji/nawek" (w rzeczywistości są to także "nejki, nyczki, niawki, niauki, miauki, mawki, majki"). Językoznawca i filolog prof. Mikołaj Rudnicki* daje tu kolejną, w oparciu o ten sam źródłosłów, hipotezę wartą ostrożnego zaprezentowania. Zdaniem tego badacza byłby to także Nów, okres gdy według wierzeń ludowych księżyc znika z nieba, a przebywając w Nowiu świeci zmarłym (u ludu był to także czas stosowania czarnej magii). Tu "nowy" w znaczeniu "nowość" byłby więc wtórnym lub nakładającym się wobec odniesienia do "zmarły" czy także jako "mający się dopiero odrodzić". W niniejszym artykule przedstawiamy hipotezę Mikołaja Rudnickiego wraz z obszernym cytatem i pozostawiamy ocenie czytelników. Przy okazji kolejni badacze przekonująco wskazują na prawdopodobny związek Nyji i księżyca, czyli syna księcia, staropolskiego knędza (stosowane czasem "kniaź" to zapożyczenie nowożytne). Księżyc może tu pełnić rolę przewodnika wraz z nieodłącznym siwkiem wierzchowcem (tak księżyc kodowany jest w bajkach ludowych i w heraldyce), o pomoc którego rywalizują bóg podziemi i bóg niebios.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:53
      Za święte zwierzęta i/lub zoomorficzną postać prapolskiego boga podziemi należałoby uznać w pierwszym rzędzie czarnego (wronego) konia, ale również siwka (tu bóg podziemi jest jego pierwotnym właścicielem tracąc go następnie na rzecz pana niebios), byka, tura, bociana w folklorze zwanego księdzem Wojtkiem, przewodnika dusz ludzkich od i do Wyraju. Następnie sowę, raka, żmiję i mitycznego smoka / żmija. Z kolei święte drzewo boga podziemi to w Polsce przede wszystkim wierzba, często siedziba wodnika, w jednym z gatunków zwana nawet Rokitą. Tu w szczególności wierzby posiadające dziuplę i/lub rosnące w bezpośrednim pobliżu zbiorników wodnych. Święte rośliny wiązane ze strefą chtoniczną to także chmiel i czarny bez wyróżniając się szeregiem wierzeń ludowych w tym zakresie.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:56
      "Plutona nazywali Niją [oryginalnie: Nya], uważając go za boga podziemi i stróża oraz opiekuna dusz, gdy ciała opuszczą. Do niego modlili się o to, aby wprowadzeni byli po śmierci do lepszych siedzib w podziemiach. Duszom tym [lub temu bogu] wybudowano w mieście Gnieźnie najważniejszą świątynię, do której pielgrzymowano ze wszystkich stron."
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:57
      - „Albowiem nie zbawia się człowiek w imię Łado, Jassa, !Quia, Nija [oryginalnie: Nia], tylko w imię Jezusa Chrystusa (…) Nie Łada, nie Jassa, nie Nija, które są skądinąd imionami bożków tu w Polsce czczonych, jak zaświadczają niektóre kroniki samych Polaków...”[2] (Postylla Łukasza z Wielkiego Koźmina, około 1405-1412 r., źródło przeoczone przez A. Brücknera).
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 12:58
      „niestety nasi starcy, starki i dziewczęta nie przykładają się do modłów, aby godni byli przyjąć Ducha św, ale niestety w te trzy dni <Zielonych Świątek>, co by należało spędzić na rozmyślaniu, schodzą się starki, kobiety i dziewczęta nie do kościoła, nie na modły, ale na tańce, nie Boga wzywać, ale diabła, mianowicie Ysaya, Lado, Ylely, Yaya [ oryginalnie: ya ya] (…).[4] (Sermones per circulum anni Cunradi, 1423 r.)
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 13:02
      ilekroć się trafiało 'n'... miękkie, zawsze pisano je przy pomocy podwójnego 'y' przed odpowiednią samogłoską... Taka pisownia była niewystarczająca do zróżnicowania, bo między 'Nija', co było nazwą bożka [Nya, quod fuit idolum], a 'nia', sylabą znajdującą się w wyrazie 'gniazdo', nie było 'w pisowni, różnicy"
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 13:03
      "Plutona też boga piekielnego, którego zwali Nia, chwalili wieczór, prosili też od niego po śmierci lepszego i wcześniejszego miejsca w piekle i dżdżów albo uskromienia niepogody, którego kościół był w Gnieźnie najświętszy, jak Dlugosus świadczy."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka