Dodaj do ulubionych

Wpadki słowne III

08.12.08, 15:22
Jak najbardziej autentyczne: (biedny facet)
Pisałam już od jakiegoś czasu, że mam awarię neta. Okazało się, że obluzował
się jakiś przewód łączący i awaria przeszła na część sieci.
Od kilku tygodni mamy w sąsiedztwie cudzoziemca. Nasz kolega mówi do
koleżanek, co oczywiście wywołało odpowiedni komentarz:
- Nic tylko będę musiał ciągnąć druta...
Na co ten cudzoziemiec się odzywa:
- Jak jest taka potrzeba to ja panu pociągnę...- czym oczywiście wywołał salwę
śmiechu (biedny nie zna za dobrze naszego języka tutaj nie wiedział w ogóle o
co chodzi)
Dzisiaj zapadła decyzja, że musimy go oswoić
Obserwuj wątek
    • cirano Re: Wpadki słowne III 10.12.08, 10:47
      Oswojcie sie go, może bydziecie pociecha mieli (ły)
      • madohora Re: Wpadki słowne III 06.05.23, 15:24
        https://img14.dmty.pl//uploads/202305/1683369687_ybr6yd_600.jpg
    • madohora Re: Wpadki słowne III 12.12.08, 10:37
      Powoli my sie za to zabrali, ino my wszyscy tu som tak "walnięci", że niy wiym
      czy on pryndzy niy ucieknie...smile
    • madohora Re: Ancużek 17.12.08, 14:44
      Kto z wos wiy, co to jest ancużek?

      Moja koleżanka wybiyrała sie na jakoś gala w swoi robocie,no i jak to baby niy
      wiedziała co się mo łoblyc. A jo tak trocha z wami po śląsku, trocha po polsku i
      mi sie niy umiało spomnieć garsonka.. To godom do ni:
      - No i w czym mosz problym, dyć łoblyc sie tyn zielony ancużek.

      To teraz już wiycie, że garsonka to jest taki mniyjszy ancug czyli ancużek
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:30
      - "Na czym dzieci zjeżdżały ?
      - A na tym takim dupniku ..."
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:31
      (korespondencja policjantów przez ich radio) - xy dla oo, podjedz na ul, Jednoscji Narodowej tam na krawezniku siedzi koles z Zespolem Dauna
      oo dla xy no jestesmy na miejscu faktycznie jest tu jakis facet nie zachowuje sie calkiem normalnie ale zadnego zespolu przy nim nie ma
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:31
      Sytuacja zaszłyszana. Późna noc, sznurek taksówek na postoju. Podchodzi grupka młodzieńców i pyta ostatniego taksówkarza ile kosztuje kurs do miejsca X. Taksowkarz odpowiada 40 pln. Na to koleś odpowiada, że mają tylko 20 pln, ale kolega może zrobić panu loda za brakujące 20 pln. Taksówkarz się oburza. Podchodzą do nastepnego samochodu i podobna reakcja na propozycję zapłaty. Idą tak od auta do auta i wszyscy taksówkarze ich bluzgają. Podchodzą w końcu do pierwszego w kolejce i zadaja to samo pytanie o cene przejazdu. Taryfiarz odpowiada, że 50 pln, oni zgadazają się, wsiadają i odjeżdżają. Co myślą pozostali w kolejce?
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:33
      Warszawa - Żeran. Zajezdnia tramwajowa. Tramwaj nr. 18. Kilka przystanków dalej wsiada żul i żulowa już niezle wstawieni z rana, facet siada a baba stoi obok niego, nagle ten gada: czego tak stoisz? siadaj, ona: cicho bo mysle, tramwaj rusza a baba się przewraca, facet: to zes kur.a wymyśliła… caly tramwaj smiech, niezla pobudka
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:33
      Opowiedziała mi to koleżanka z pracy.
      W latach osiemdziesiątych jej rodzice weszli w jakieś spory finansowe z daleką rodziną rezydującą w USA. Ponieważ tamci nie chcieli oddać im pieniędzy, postanowiono namotać grubszą intrygę.Uradzili, że informacja o nagłej śmierci wspólnej prababci trafi do serc i sumień kuzynów (że niby będą się poczuwać do pokrycia części kosztów pogrzebu...). Żeby uwiarygodnić przekaz postanowili dołączyć dokumentację fotograficzną. Było to dość łatwe,bo sąsiad pracował w domu pogrzebowym i mógł wpuścić ich wieczorem do pomieszczenia z właściwym oprzyrządowaniem. Ubrali więc jak należy siebie i starszą panią, umieścili ją na katafalku itd. O umówionej godzinie przyszedł fotograf. Był obcy, więc mu nie mówili wcześniej, co jest naprawdę grane.Zrobił zdjęcia,ale zanim wyszedł zapytał teatralnym szeptem głowę rodziny ile ma być kompletów odbitek.Ten
      odparł, że jeden, na co słysząca to starsza pani odezwała się "i dla mnie jeden". Podobno fotograf tak uciekał, że zostawił sprzęt.
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:34
      Na studiach zrobiłem coś takiego. to były pierwsze ćwiczenia nie pamiętam z jakiego przedmiotu na których prowadzący zrobił nam test na kreatywność. polegało to na tym że jest do dyspozycji szkalana butelka i mamy napisać maksymalną liczę sposobów jej wykorzystania. ostatnia moja propozycja była trumna dla dla zdechłego pająka. były to pierwsze ćwiczenia i nie
      zorientowałem się jeszcze jak nazywał się prowadzący...
      jeśli czyta to dr Pająk przepraszam go postokroć. Nie zamierzałem...
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:34
      Moją znajomą, niezbyt lubianą przeze mnie,rzucił chłopak. Zrobił to ponieważ nie chciała się z nim przespać. Mimo, że za nią nie przepadam zaczęłam ją pocieszać i mówię do niej, że wszystko będzie dobrze itd.Ona płakała, że jakby mu dała to byliby razem.Postanowiłam przeczytac jej horoskop, tak dla rozrywki.
      Powinnam go przeczytac wczesniej, boe pierwsze zdanie brzmiało "powinnaś zacząć dawać więcej z siebie innym"
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:35
      Tata: Musimy przestawić tą szafkę i zobaczyć, jak to będzie wyglądać
      Ja: OK. Ty przestawiasz, ja patrzę wink
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:35
      Jak podała Wyborcza:
      "Zasady dotyczace mistrzostw swiata - materiały prasowe TVP: Studio mundialowe i "centrum dowodzenia" znajduje się w Warszawie. Do Niemiec wysyłamy wóz satelitarny, który będzie towarzyszył reprezentacji Polski, a po jej ODPADNIĘCIU z turnieju przemieszczał się w najabrdziej interesujące miejsca."

      Wiara w naszych jest powalajaca smile
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:35
      Facio około trzydziestki podchodzi do kasy.

      Kasjerka: zbiera pan punkty?
      Facio: tylko u teściów...

      A kasjerka nie zrozumiala... smile
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:36
      Wybieraliśmy się ze znajomymi na imprezę, oni udali się do sklepu mnie wysłali po znajomego. Podchodzę do domofonu, dzwonię, odbiera matka.
      - Dobry wieczór, jest... (i tu zanik pamięci, owego znajomego bardziej kojarzyłem z ksywki, imię wyleciało mi z pamięci) Paweł... yyy Tomek?
      - Tak jest Piotr.
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:36
      Lata 80-te, Gdańsk, sklep z pamiątkami na Długim Targu. Okres przedświateczny (Boże Narodzenie). Do sklepu wkracza Wietnamczyk z kolegą, rozgląda się niepewnie. Widać, że chce o coś poprosić, ale się waha. W końcu ekspedientka z
      uśmieszkiem:
      - Czego pan sobie życzy?
      Na obliczu Wietnamczyka odmalował się znaczny wysiłek, widać było trybiki obrabiające dane, wreszcie z tryumafalnym uśmiechem wypalił:
      - Siśkiego najlepsiego!!!!
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:37
      dziś koleżance z pracy popsuł się komp, potrzebowała pomocy.
      - Przemek chodź tutaj do mnie i zajrzyj mi gdzie trzeba...

      na co ja odparłem, że nie ma sprawy big_grin

      wszyscy obecni mało nie polali sie ze smiechu a panna za chwile sie troszku zaczerwieniła
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:37
      Któregoś,pięknego dnia wybralam sie na zakupy.Postanowiłam ,że będą przebiegały szybko i sprawnie .wpadłam do działu z napojami potem szybko do dział z wędlinami jeszcze pieczywo i do kasy.Podbiegam do kasy a tam kolejki jak za komuny.Podchodzę do kasy do 10 artykułów ,bo tam najszebciej.myślę: nie jest żle!.Kasjerka obsługuje klientkę przede mna..."już jestem w ogrodku,juz witam się z gąską",a tu trach...nie ma kodu na kapciach z pomponem...kasjerka dzwoni do obsługi i tłumaczy jaki ma problem..."nie mam kodu na kapciach",głos ze złuchwaki "jakie to kapcie", kasjerka "normalne z pomponem" głos ze słuchawki "no tak ale z jakiej firmy" kasjerka"nie wiem ,nie widze ,ale zaraz,zaraz mam,mam firme...uwaga dyktuje nazwe "size 38"
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:38
      Autentyczna sytuacja w hipermarkecie budowlanym:do działu z karniszami dzwoni kasjerka z informacją,że ma problem bo kod zamieszczony na towarze nie chce jej przejść przez kasę(częsta sytuacja)i mówi: HALO ,JA DZWONIE Z KASY.MAM PROBLEM KARNISZ NIE CHCE MI WEJŚĆ.NA TO GŁOS W SŁUCHAWCE"TO SPRÓBUJ DRUGĄ STRONĄ"
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:38
      Szpakowski na mecu Polska- Niemcy:"Franc Beckenbauer zdobyl dwa razy mistrzostwo swiata; jako pilkarz i jako zadodnik!"
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:39
      Szkoła..kolejka do egzaminatora,ktory własnie pyta "Czy już wszyscy?".Na co jedna dziewczyna
      "Nie,jeszcze ja nie zostałam zaliczona!" big_grin big_grin
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:39
      stoje na przystanku z moim byłym , nagle jakiś menel wyciąga ze spodni swoją fujarke i do mnie "posmyrasz????"
      ja oczy jak pięć złotych , a mój ex - "ty rób co chcesz , ja uciekam"
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:39
      Zagaiłem kiedyś do mojego Pchełka tymi słowami...
      - Wiesz kochanie, ja to chyba pantofel jestem...
      Na to moja luba z przebłyskiem w oku.
      - No dobrze, że mi przypomniałeś - buty miałam sobie kupić!

      ...padłem wink
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:40
      Pewnego razu zaszedłem do kumpla i akurat trafiłem, gdy jego ojciec obcinał mu włosy i wali do niego taki tekst: " Ty masz włosy jak baran, powiedz mi kto Cie robił?? " A on na to: " Nie wiem, zapytam listonosza ". Padłem na ziemie big_grin
    • jurek-de1 Re: Wpadki słowne III 19.12.08, 05:40
      prezenter panoramy sportowej (tvp2 3 sierpnia 2006):
      Dzisiaj polscy pływacy zdobyli 2 złote i 2 srebrne medale, czyli razem 5 medali (pokazuje przy tym 5 palców lewej dłoni).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka