Dodaj do ulubionych

Bush a Blair

IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 01:37
Blair oswiadczyl ze zrezygnuje ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii jak
sie okaze ze raporty o broni masowego razenie w Iraqu byly celowo nadmuchane
za sprawa rzadu jako wymowka do przystapienia do Wojny.
Link: www.reuters.com/newsArticle.jhtml?type=worldNews&storyID=4135197

Blair sie rozlicza z klamstw/bledow, a Busz... w kosmos leci.
Taka to jest roznica pomiedzy krajem demokratycznym, w ktorym przywodcy maja
odpowiedzialnosc do swoich wyborcow, a krajem totalitarnym gdzie przywodcy
swoich wyborcow traktuja jak bezmyslny plebs, ktoremy prawde mozna latwo
swiecidelkami zastapic. Spoleczenstwo w Wielkiej Brytanii domaga sie
odpowiedzi i wykazuje pewna inteligencje polityczna, podczas kiedy
otumanione spoleczenstwo w US skacze do gory na widok kombinezony
astronauty. Kto tam pamieta o domaganiu sie przyczyn dla ktorych biliony ich
podatkow ida na nieuzasadniona wojne.
Obiecanki cacanki, a glupiemu radosc!
Obserwuj wątek
    • bam_buko Bush a Blair - wybor jest oczywisty 16.01.04, 02:22
      Blair,facet pelen energii , wyksztalcony,inteligentny,latwo nawiazujacy
      kontakt z ludzmi(ostatnio prowadzil program radiowy) ma powazna wade, stara
      sie byc uczciwym,przejmuje sie glupstwami takimi jak WMD w Iraku i w dodatku
      straszy ze poda sie do dymisji jezeli...........

      Bush kawal chlopa ,glowa zawsze wysoko podniesiona,wzrok
      przenikliwy,prawdomowny,rzeczowy,intelekt bije od niego na mile/kilometry, nie
      przejmuje sie takimi glupstwami jak brak WDM w Iraku i obiecuje ze nas
      wszystkich zabierze z soba na Marsa gdzie pod jego przywodztwem bedzie nas
      czekala swietlana przyszlosc jezeli........

      Wybor jest oczywisty i b .prosty
      • Gość: ABE Re: Bush a Blair - wybor jest oczywisty IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 02:42
        Subtelne roznice nieprawdaz?
        Bush moze intelektem nie smierci jak twierdzisz, ale ma za sobe niestety
        batalion zrecznych manipulatorow w jego administracji, a oni wiedze dokladnie
        jak tlumy rozerwac: igrzyska i chleb! Wiec dla tlumow ciolkow w US wybor jest
        rzeczywiscie oczywisty i b.prosty.
        Troche zal tej prawdziwie inteligentnej mniejszosci ze zostana po raz drugi
        zakrzyczeni.
        • marcus_crassus inteligentna mniejszosc???czy masz na mysli 16.01.04, 02:45
          te kolorowe i zabawne obdartusy palowane na demonstracjach???

          to smutne ze zostana zakrzyczani....

          wypije jutro za nich drina...ucieszysz sie???

          :DDDD
          • Gość: ABE Re: inteligentna mniejszosc???czy masz na mysli IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 03:01
            Ciebie nikt nie paluje ( i nie palawal w przeszlosci przypuszczam) bo Ty
            zawsze po tej "wlasciwej" stronie barykady, nie prawdaz? Ty zawsze z tym co
            pale w reku trzyma.

            "Inteligenta mniejszosc' jednakze to nie tylko protestanci (oni sa
            tzw "czubkiem gory lodowej") ale mniejszosc calego spoleczenstwa, z tylko
            minimalnym marginesem do tej oszolomionej wiekszosci. Ta mniejszosc to Ci co
            na Demokratow ostatnio glosowali, i moze by nawet okazali sie wiekszoscia
            gdyby paru bezmozgowcow w jednym stanie umiala notatki elekcyjne czytac, a
            paru innych nieukow nauczylo sie jak glosy liczyc. Come to think about, to
            pewnie Ty tam na kabutz byles glosy przeliczac. To nie dziwota. To jednak
            prawde mowiles ze to niby w USA byles raz :)))
    • marcus_crassus masz racje,bush,blair i reszta "bushewikow" 16.01.04, 02:28
      ma cie w dupie :))))

      czy to cie satysfakcjonuje :)????
      • Gość: ABE Re: masz racje,bush,blair i reszta "bushewikow" IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 02:53
        Ty jak zwykle nie na temat, crapus. Ale czlowiek sie powoli przyzwyczaja i
        wyrozumialosc ma dla ludzi jak ty, z lekka uposledzonych.
        Wiec jezeli chodzi ze o to ze Bush/Blair maja Polske - jak to Ty zgrabnie
        okresliles - "w dupie", to sie zgadza.
        Czy mnie to satysfacjonuje? Raczej mi to obojetne bo uczucie jest wzajemne.
        Jednak Ciebie to musi bardzo bolec, bo Ty im swieczki co wieczor zapalasz,
        pochwaly prawisz, za sojusznika sie uwazasz, hej nawet na Marsa chcesz sie
        zabrac (bez biletu, ale za komplementy) a tu co???? Nagle zdales sobie sprawe,
        ze Cie maja dokladnie tam gdzie im tak ochoczo wlazisz kazdego dnia _ W
        DUPIE :)
        • marcus_crassus nie,maja w dupie ciebie i reszta lewactwa :)))) 16.01.04, 02:56
          z tym sie zgadzam...ale jako ze ja mam was rowniez w dupie nie moge Bushowi
          odmowic tej przyjemnosci ;)))))

          ps---> bardzo mnie wasza niedola i poczucie niesprawiedliwosci
          satysfakcjonuje...nie mam pojecia dlaczego :DDDDDD

          takie chore poczucie zadowolenia...

          czuje sie bardzo winny...staszliwie...bardzo mi smutno...

          a wiesz...tak wlasciwie w ogole mi nie jest smutno..jest mi prawde mowiac
          rewelacyjnie..nie moge klamac :DDDDD

          • Gość: ABE Re: nie,maja w dupie ciebie i reszta lewactwa :)) IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 03:02
            To sie ciesze ze Ci wesolo.
            Smutno mi tylko ze wciaz zyjesz w swiecie zludzen, no i oczywiscie wciaz w
            buszowej dupie :)
      • Gość: Tomson BuSSzystów jest coraz mniej ty krowi eksponacie IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 00:52
        muzealny. Nawet pudelek Blair zaczyna powoli myśleć po Europejsku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10192170
        Zrozum ćwoku że wasza ideologia zdycha, a amerykańskiej rzeszy panującej nad
        światem, o której tak marzysz, nie było i nie będzie, bo nawet w Ameryce coraz
        więcej ludzi ma obiekcje przed tą chorą ideologią! :oD
        Zrozumiano niedorozwoju :oD
        • muzg.komuszy tomson, post-komunistyczna popluczyno, 20.01.04, 10:25
          dlaczego nie piszesz, jak bardzo sie cieszysz,
          ze niedaleko twojego Slupska bedzie nowa baza US Army?
    • Gość: jastrzab Re: Bush a Blair IP: *.arc.nasa.gov 16.01.04, 03:11
      Lepiej owce pas w tym dalekim i ladnym kraju - o USA, Bushu, WMD masz znikome
      pojecie.
      • maniekxxx Re: Bush a Blair 16.01.04, 04:08
        a prawda prawda-z taka filozofka to i owce w niedlugim
        czasie tam wyzdychaja.Pewnie bedzie ta swoja filozofie
        wykladac na sasiednich farmach w Australi lub kangurow
        pouczaj filozofi :Wyzszosc socjializmu nad
        kapitalizmem.Apropos ze niektorym bania wali z glupoty
        na starosc.Wyjechali tak daleko a pisza jak z ukrytych
        bunkrow bylego BP PZPR.
        • Gość: ABE Re: Bush a Blair IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 04:33
          No to sie zgadza: inteligentna mniejszosc idioci probuja zakrzyczec. ALe czy
          chociaz jakas namiastka rozsadnego argumentu? Skadze, tylko ich stac na
          glupawe obelgi. No, ale czego sie od idiotow spodziewac, zdecydowanie nie
          sensu.
          Idzcie, jastrzebie, sokoly i manki zza lasu na busz glosowac. Moze sie na
          Marsa z crapusem zabierzecie. Im szybciej, tym lepiej.
    • Gość: sp;lit Re: Bush a Blair IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 16.01.04, 04:31
      Nie wszyscy skacza nie przesadzaj , tu tez zaczyna smierdziec ,... rommie i
      wolfie zapadli sie pod ziemie , Powel tudziez , jeszcze troche i zaczna glowy
      leciec , u nas jest inny system wiec nie oczekuj ze Bush'a , ale innych poleca .

      Wybory ida i trzeba pozamiatac , jak tego nie zrobia to demokraci to zrobia .

      uklony
      • Gość: ABE Re: Bush a Blair IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 04:40
        Miejmy nadzieje ze cos sie ruszy bo jak narazie to cyrk.
        Slyszy sie czasem o kims inteligentnym w US, ale szybko o nim sluch zaginie.
        GOre uwazalam za rozsadnego type, ale prosze 'zaginal bez wiesci' a przeciez
        mial gosciu cos do powiedzenie. Wiec dlaczego po wyborach sie go pozbyli,
        przeciez on prawie je wygral, prawie polowa amerykanow go wspierala.
        Ale pewnie byl nudny. Wszystko stawiaja na tania rozrywke. Np: nowy governor
        of California... Terminator III = cyrk!
        Nowa sztuczka elekcyjna... podboj Marsa = cyrk!
        • Gość: U Re: Bush a Blair IP: *.75.4.47.Dial1.Boston1.Level3.net 16.01.04, 04:46
          To nie my,my nie wiedzieli.....wieczne ofiary.Prawda jest,ze nad 9/11 i atakiem
          na Irak pracowala cala szajka.Jak jeden z glownych zulikow ma czelnosc grozic,ze
          zrezygnuje ,podczas gdy powinienm wisiec.
          • Gość: ABE Re: Bush a Blair IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 04:59
            Ale widzisz, jak zrezygnuje to nie bedzie juz ponad prawem i beda mogli go do
            odpowiedzialnosci pociagnac zo to wszystko co sie za jego sprawa stalo.

            Jedno nie rozumiem w twoim poscie: czy ty twierdzisz ze ci sami ludzie sa za
            9/11 jak rowniez za napascia na Iraq?? Czy ty twierdzisz ze 9/11 byl
            sprowokowany przez tych samych, ktorzy pozniej zemste w postaci wojny w Iraqu
            wypowiedzieli? Chybe cie zle zrozumialam/
        • Gość: sp;lit Re: Bush a Blair IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 16.01.04, 06:26
          ABE , Teraz to palnelas , Gore nie byl nudny , Gore byl "dead man walking" :)
          Nie mow tego wiecej glosno , please :)

          Zajrzyj na gore na post gdzie twoja favored kolezanka z Jerozolimy , znaczy sie
          Dana pracuje i gdybys jechala kiedys do ziemi swietej to unikaj tego miejsca bo
          jak cie pozna to marny los :) Przyjacielska przestroga :)

          uklony
          • Gość: ABE Re: Bush a Blair IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 08:22
            No mnie zaintrygowales Sp;lit.
            To jak musze na Dane uwazac, to jej koleszkowie mieli cos wspolnego z tym ze
            Gore "dead man walking"??
    • Gość: puszczar IDIOTYCZNY WATEK I TAKOWAZ DYSKUSJA IP: *.nyc.rr.com 16.01.04, 05:26
    • Gość: Tysprowda Re: Bush a Blair IP: 62.32.54.* 16.01.04, 10:59
      Nie Blair a Bliar, jak w filmie kategorii B, ale liar pierwszej klasy.

      Bush to nie zna nawet roznicy miedzy prawda a klamstwem, bo wierzy w to co mu
      jako slepcowi glusi mowia.
      • Gość: ABE Re: Bush a Blair IP: *.dialup.xtra.co.nz 16.01.04, 23:57
        Tyz prawda na temat Busha :))))

        Blair moze i liar, ale nie pierwszej klasy. Na odleglosc klamstwem smierdzial
        od poczatku tej wojny. Przynajmniej w UK sie z nim rozlicza i opozycja nie
        spocznie az prawda na wierzch nie wyjdzie. To sie nazywa prawdziwa opozycja i
        prawdziwy system w ktorym "checks & balances" funkcjonuja.
        • Gość: MM Re: Bush a Blair IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 17.01.04, 00:21
          U nas w USA tez funkcjonuje.

          Bush writes checks, and our children will pay the balances. ;o)
          • Gość: ABE Re: Bush a Blair IP: *.dialup.xtra.co.nz 17.01.04, 01:17
            Smutne lecz prawdziwe :(
    • Gość: Tomson I nie tylko,Wlk.Brytania powoli zaczyna Europejską IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 00:43
      Europejską solidarność ponad solidarność anglosaską.
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,1867929.html
      Już wcześniej zaakceptowali utworzenie wspólnej Euro-armii
      Nasz Kwachu zamierza w końcu się w czymś przeciwstawić Bushowi
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1869931.html
      Tragiczne notowania SLD każą wskazywać że niedługo trzeba będzie odzyskać stary
      elektorat, czyli albo chwycić za mordę kościół, albo skończyć z byciem sługusem
      USA.
      Wszystko idzie we właściwym kierunku całkowitego uniezależnienia się Europy od
      wasalnictwa wobec USA.
      • Gość: ABE Re: I nie tylko,Wlk.Brytania powoli zaczyna Europ IP: *.dialup.xtra.co.nz 17.01.04, 01:16
        Wielu brytyjczykow sie bardziej identifikuje z Europa niz USA. Blair musi
        sobie to uswiadamiac bo zaczyna mieknac. Jesli sie bedzie dalej separowal od
        opinii publicznej to moze sie na dobre pozegnac z urzedem premiera. Troche mu
        do glowy styl buszowski uderzyl na poczatku, ale sie szybko zorientowal ze
        Wielka Brytania to nie monarchia absolutna, a konstytucyjna, a on nie krol,
        ale urzednik wybrany w systemie representacyjnym.

        Ciekawa jestem jak sie Kwasniewskiego misja powiedzie. Jesli na nic zejdzie to
        bedzie wielki policzek dla Polski. Ale moze to i lepiej bo paru idiotow sie
        moze obudzi ze snu o standarze gwiasdzistym powiewajacym nad ich wyploszonych
        glowach :)
    • Gość: Tysprowda Re: Bush a Blair/Slepiec a Klamca IP: 216.127.82.* 19.01.04, 16:48
      Gun podala prasie, ze USSA chce nielegalnie szpiclowac.....emmmm, zbierac
      inteligencje sie znaczy, chociaz nadal nielegalnie, ambasady czlonkow ONZ.

      Kto staje przed sadem Bliar'a? Nie USSA, a Gun, donosi uprzejmie NYT.

      A Single Conscience v. the State
      By BOB HERBERT

      Published: January 19, 2004

      Catharine Gun has a much better grasp of the true spirit of democracy than
      Tony Blair. So, naturally, it's Katharine Gun who's being punished.

      Ms. Gun, 29, was working at Britain's top-secret Government Communications
      Headquarters last year when she learned of an American plan to spy on at least
      a half-dozen U.N. delegations as part of the U.S. effort to win Security
      Council support for an invasion of Iraq.

      The plans, which included e-mail surveillance and taps on home and office
      telephones, was outlined in a highly classified National Security Agency memo.
      The agency, which was seeking British assistance in the project, was interested
      in "the whole gamut of information that could give U.S. policymakers an edge in
      obtaining results favorable to U.S. goals."

      Countries specifically targeted were Angola, Cameroon, Chile, Bulgaria, Guinea
      and Pakistan. The primary goal was a Security Council resolution that would
      give the U.S. and Britain the go-ahead for the war.

      Ms. Gun felt passionately that an invasion of Iraq was wrong — morally wrong
      and illegal. In a move that deeply embarrassed the American and British
      governments, the memo was leaked to The London Observer.

      Which landed Ms. Gun in huge trouble. She has not denied that she was involved
      in the leak.

      There is no equivalent in Britain to America's First Amendment protections.
      Individuals like Ms. Gun are at the mercy of the Official Secrets Act, which
      can result in severe — in some cases, draconian — penalties for the
      unauthorized disclosure of information by intelligence or security agency
      employees.

      Ms. Gun was fired from her job as a translator and arrested for violating the
      act. If convicted, she will face up to two years in prison.

      We are not talking about a big-time criminal here. We are not talking about
      someone who would undermine the democratic principles that George W. Bush and
      Tony Blair babble about so incessantly, and self-righteously, even as they are
      trampling on them. Ms. Gun is someone who believes deeply in those principles
      and was willing to take a courageous step in support of her beliefs.

      She hoped that her actions would help save lives. She thought at the time that
      if the Security Council did not vote in favor of an invasion, the United States
      and Britain might not launch the war. In a statement last November she said she
      felt that leaking the memo was "necessary to prevent an illegal war in which
      thousands of Iraqi civilians and British soldiers would be killed or maimed."

      "I have only ever followed my conscience," she said.

      In 1971, in what the historian William Manchester described as "perhaps the
      most extraordinary leak of classified documents in the history of governments,"
      Daniel Ellsberg turned over to The New York Times a huge study of U.S.
      involvement in Vietnam that came to be known as the Pentagon Papers. The Nixon
      administration tried to destroy Mr. Ellsberg. He was viciously harassed. His
      psychiatrist's office was burglarized. And he was charged with treason, theft
      and conspiracy.

      The prosecution was not successful. The charges were thrown out due to
      government misconduct. In an interview last week, Mr. Ellsberg, who was with
      the Defense Department and the Rand Corporation in the 1960's and 70's, told me
      he wished he had blown the whistle much earlier on the deceptions and lies and
      other forms of official misconduct related to Vietnam.

      He is lending his name to a campaign in support of Ms. Gun. She took a
      principled stand, he said, early enough to have a chance at altering events.

      "What I've been saying since a year ago last October," said Mr. Ellsberg, "was
      that I hoped that people who knew that we were being lied into a wrongful war
      would do what I wish I had done in 1964 or 1965. And that was to go to Congress
      and the press with documents. Current documents. Don't do what I did. Don't
      wait years until the bombs are falling and then put out history."

      Ms. Gun is being allowed by British courts to plead an unusual "defense of
      necessity." She has said that her disclosures were justified because they
      revealed "serious wrongdoing on the part of the U.S. government," and because
      she was sincerely trying to prevent the "wide-scale death and casualties" that
      would result from a war that was "illegal."

      She's due in court today for a pretrial hearing.

      • Gość: ABE Re: Bush a Blair/Slepiec a Klamca IP: *.directories.co.nz 20.01.04, 00:46
        Pozostaje nam tylko wiara w system sprawiedliwosci w Anglii.
        Ja w nich wierze. Pozwolili jej polegac na obronie z "necessity", czyli uzycie
        srodkow nielegalnych/albo sily itd azeby zapobiec wiekszemu zlu, w tym wypadku
        smierc tysiecy niewinnych cywilow jak rowniez brytyjskich zolnierzy wplatanych
        przez Mr Blier w ten konflict. Pokazuje to ze sedzia sympatyzuje z nia.
        Ale ktoz wie jakie inne "odgorne" sily beda staraly sie wywrzec wplyw na
        sedziow w tym przypadku???? Nikt nie jest calkowicie "niezalezny" w tych
        czasach :(
    • Gość: West Gdzie powstaly wizje... ? IP: *.lv.lv.cox.net 20.01.04, 01:22
      Gość portalu: ABE napisał(a):

      > Blair sie rozlicza z klamstw/bledow, a Busz... w kosmos leci.

      Czego mozna wiecej sie spodziewac, kazdy ma swoje upodobania i wizje, pan B.
      rowniez:

      www.cuttingedge.org/news/n1758.cfm
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10179664
      • Gość: ABE Re: Gdzie powstaly wizje... ? IP: *.dialup.xtra.co.nz 20.01.04, 03:43
        No to wszystko wyjasnie. Tylko czekac az George zacznie szczurom glowy
        obgryzac.
        A on tez przeciez byly alcoholic, nieprawdaz?
        • Gość: West Bush Quit Drinking 'On His Own' IP: *.lv.lv.cox.net 20.01.04, 08:04
          Gość portalu: ABE napisał(a):

          > No to wszystko wyjasnie. Tylko czekac az George zacznie szczurom glowy
          > obgryzac. A on tez przeciez byly alcoholic, nieprawdaz?

          ---

          Jak to mowią, swoj do swego ciągnie. Ozzie jest tym czym jest, moze pan B.
          poprostu widzi w nim to, do czego sam nie doszedl. Moze jest to dla niego
          pewnego rodzaju "wzor" do nasladowania, trudno jednoznacznie powiedziec. Jedno
          jest pewne, sa sprawy ktore tych dwoch panow łączyly i jak widac nadal łączą.

          Pan B. zreszta sam o tym mowi:

          "Well, I don't think I had an addiction," Bush told the Washington Post for a
          July 1999 profile. "You know it's hard for me to say. I've had friends who
          were, you know, very addicted. . .and they required hitting bottom [to start]
          going to AA. I don't think that was my case."

          alcoholism.about.com/cs/issues/l/aa001106a.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka