jestem_z_bielska
07.05.08, 15:46
Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że powiedział mu, że
zostało mu tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją
o seks. Oczywiście, zgadza się i kochają się. Jakieś sześć
godzin później facet idzie do żony i mówi:
- Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić
to jeszcze raz?
Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet
idzie do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że
zostało mu tylko 8 godzin. Dotyka ramienia żony i mówi:
- Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
- Oczywiście, kochanie - mówi żona.
Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia.
Facet martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z
boku na bok i wierci, aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny
życia. Klepie żonę, a ta się budzi.
- Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz,
że moglibyśmy...
W tym momencie żona siada i mówi:
- Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty nie!