Dodaj do ulubionych

Z Niemcami pojednani. A Rosja?

14.11.09, 09:42
www.rp.pl/artykul/2,391343.html
Znaczy niepojednani bo Ruscy się nie podobają nicponie jedne. Jak się
zmienią tak jak chcą Polacy to może wtedy ewentualnie. Zmienią się
czyli za darmo przez 110 lat będą dawać ropę i gaz , regularnie co
tydzień Ruscy będą przepraszać ciemiężonych wiecznie Polaków , no i
oczywiście przyjmą gremialnie katolicyzm. Nie wydaje mi się żeby te
zmiany były możliwe w Rosji , więc z pojednania nic nie będzie.
Obserwuj wątek
    • wojciech.2345 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 09:54
      Jesteś źle poinformowany.
      Nie wiesz co się w Rosji dzieje.

      Słuchaj co będą mówili w Cerkwiach.
      • wojciech.2345 errata 14.11.09, 09:57
        Przepraszam za ortografię. Termin "cerkiew" powinien być z małej litery, bo
        chodzi o budynek.
      • 10elektryk10 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 09:58
        Jestem regularnie w cerkwi i tam niewiele mówią. Tylko zapowiedzi ,
        a tak tylko śpiewają i śpiewają i to od ponad tysiąca lat to samo
        bez zmain. Więc wojciech.2345 co mają tam niebawem powiedzieć
        powiedz?
        • wojciech.2345 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 10:12
          10elektryk10 napisał:
          > Więc wojciech.2345 co mają tam niebawem powiedzieć
          > powiedz?
          ===================================
          Pop będzie Ci kazał przepraszać Polaków.

          Nie wierzysz?
          • 10elektryk10 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 11:16
            Nie wierzę że kiedykolwiek usłyszę w cerkwi choćby słówko o polityce.
            • habeas_corpus Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 11:57
              10elektryk10 napisał:

              > Nie wierzę że kiedykolwiek usłyszę w cerkwi choćby słówko o polityce.

              To zupełnie jak w kościele katolickim. Też się polityką nigdy-przenigdy nie zajmuje.
            • walter62 Różnice 14.11.09, 12:26
              10elektryk10 napisał:

              > Nie wierzę że kiedykolwiek usłyszę w cerkwi choćby słówko o polityce.

              Ty być może masz powody by w to nie wierzyć, bowiem jak sam stwierdziłeś,
              chodzisz do Cerkwi. Natomiast forumowy "dyżurny spec"
              od Rosji - wojtuś wierzy w prawdę objawioną przez gazownię i onet.
              On wiedzę o Rosji czerpie wyłącznie z produkcji Zbirów, w związku
              z tym jest przekonany, że w Cerkwiach debatują o polityce, np. na jaką partię
              wierzący powinni oddać swoje głosy w czasie wyborów.
              To kretyńskie przekonanie wojtusia wynika wyłącznie z jego niezachwianej wiary w
              gazownie i onet - gdzieś tam to przeczytał
              i teraz te brednie głosi wszem i wobec, a na potwierdzenie słuszności tych bzdur
              z pewnością załączy stosowny cytat.
              Przy okazji dba o zdobyty, z takim trudem, tytuł forumowego paranoika.
              www.inosmi.ru/world/20081120/245526.html

              • busz.man Re: Różnice 14.11.09, 19:01
                Proszę o niecytowanie na forach rosyjskich: wojtusiów, asmali, darth maćków,
                kapitanów amerykanów i tym podobnych paranoików, ewentualnie dzieciaków
                wierzących w "prawdy" rodem z filmów w rodzaju Rambo. Takie przedstawianie
                szkaluje naród polski, to że dyżurny motłoch coś tam bełkocze na forach (nie
                wiadomo zresztą czy to nie dyżurni pracownicy) nie znaczy, że wszyscy myślą tak
                jak oni.
                • walter62 Zaklinania 14.11.09, 19:54
                  busz.man napisał:

                  > Proszę o niecytowanie na forach rosyjskich: wojtusiów, asmali, darth > maćków,
                  kapitanów amerykanów i tym podobnych paranoików,

                  Niestety nie sadzę by zaklinania były najlepszym sposobem wyjścia
                  z tej sytuacji. Jest to wyłącznie nasz problem i nasza paranoja. Milcząc godzimy
                  się z takimi zachowaniami i wypowiedziami.
                  Rozumiem, że wyłącznie z obawy bycia posądzonym przez tych paranoików o
                  "kacapstwo", "putinizm" i agenturalne koneksje.
                  W Rosji jest wiele niepokojących zjawisk, które należny dostrzegać
                  i o których należy mówić. Lecz w sposób merytoryczny, a nie wyłącznie na
                  poziomie szaletowych wyzwisk. Chociażby o działalności organizacji DPNI, której
                  jakoś gazownia i forumowi "spece" całkowicie nie dostrzegają - widocznie im nie
                  przeszkadza.
                  Polecam fotografie nr 4 i 6
                  www.svobodanews.ru/photogallery/2857.html
            • wojciech.2345 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 14:14
              10elektryk10 napisał:
              > Nie wierzę że kiedykolwiek usłyszę w cerkwi choćby słówko o polityce.
              ================================
              Zapamiętaj sobie, że na ten temat rozmawialiśmy.

              Może np. za 5 lat inaczej na to spojrzysz.
    • polski_francuz Lekcja historii 14.11.09, 09:55
      polskiej byla: nie miec wrogow na dwoch granicach. Lekcja nauczona i to
      najwazniejsze.

      Mazowiecki ma w tym nauczeniu swoja role i za to mu chwala.

      Co do pojednania z Rosja, to by sie pojednac to trzeba by dwie strony tego
      chcialy. I mysle, ze Rosja tego pojednania troche chce (Wowa w Gdansku) a troche
      nie (wraza propaganda typu jk2007). No i Polacy tez podobnie: troche tak
      (Mazowiecki) a troche nie (Lechkacz).

      W kazdym razie szantazom rosyjskim nie nalezy ulegac.

      PF


      • przyjacielameryki Re: Lekcja historii 14.11.09, 10:51
        Problem w tym, że to Rosja putinowska ma gdzieś pojednanie z Polską. Ostatnie
        historyczne prowokacje rosyjskie wobec Polski(Polska paktowała z Hitlerem i
        wywołała II w.ś.) najlepiej to pokazują. Dopóki Rosja się nie zmieni nie ma mowy
        o jakimkolwiek pojednaniu. Gdyby w Niemczech najbardziej czczonym bohaterem był
        obecnie Hitler a Niemcy twierdziłyby, że Polska paktowała ze Stalinem i wywołała
        II w.ś. to również nie byłoby z nimi pojednania. Nie można jednać się z bandytą
        i przestępcą ale również z tymi którzy pielęgnują pamięć o bandytach. Sprawa
        jest dla nas oczywista.!!!!!
        • walter62 Lekcja wczorajszego dnia 14.11.09, 12:50
          przyjacielameryki napisał:

          > Dopóki Rosja się nie zmieni nie ma mowy o jakimkolwiek pojednaniu.

          Wystarczyła informacja o pożarze w Uljanowsku by Polacy natychmiast
          chóralnie zawyli z nieskrywanej radości. Doszło do tragedii - zginęło dwóch
          strażaków gaszących ten pożar, co natychmiast z dużą satysfakcją odnotowali
          dyżurni forumowi "rzecznicy pojednania".
          Ten mały przykład dobitnie świadczy o tym, że Polacy po prostu mentalnie nie są
          zdolni do pojednania z Rosjanami. Na marginesie - nie przypominam sobie
          jakiejkolwiek podobnej rosyjskiej wypowiedzi
          w kontekście katowickiej tragedii.

          forum.gazeta.pl/forum/w,902,102935547,102944874,mala_rzecz.html
          • polski_francuz Mowisz o narodzie 14.11.09, 12:54
            czy o glupawej prasie bo niezbyt nadazam...

            A co do glupawej prasy to pamietam niedawny skandal z tlumaczeniem slow Radka S.
            I lawine glupich komentarzy.

            Wart Pac Palaca.

            PF
            • walter62 Mowisz o narodzie 14.11.09, 13:14
              polski_francuz napisał:

              > czy o glupawej prasie bo niezbyt nadazam...

              Faktycznie, mogę odnieść wrażenie, że nie nadążasz. Wskazałem,
              długo nie szukając, jedną z wielu dość charakterystycznych dla Polaków wypowiedź
              "czytelników" polskojęzycznej prasy. Znając
              Rosjan tą wypowiedź szybko dostrzegą i opublikują bez komentarza - bo
              jakiegokolwiek komentarza ona nie wymaga.

              > A co do glupawej prasy to pamietam niedawny skandal z
              > tlumaczeniem slow Radka S. I lawine glupich komentarzy.

              Miedia (również rosyjskie) najwyraźniej idą za ciosem. "Czytelnicy" po obu
              stronach złaknieni są stosownej pożywki. W tym kontekście relacja z wypowiedzi
              Radka S. układa się w pewną logiczną całość.
              Z drugiej strony jeżeli by Rosjanie za każdym razem robili taki rwetes z powodu
              przekrętnych i pokrętnych wypowiedzi polskojęzycznej prasy (tu mamy w tym
              zakresie doskonałych specjalistów - niejakich Zbirów) to by w Rosji zabrakło
              farby drukarskiej. Spostrzegłem, że oni ograniczają się do wychwytywania i
              publikowania co bardziej "błyskotliwych" wypowiedzi tutejszych forumowiczy.
              Ostatecznie gazownia rości sobie pretensje do "poważnego" opiniotwórczego
              dziennika, a ich forumowiczów kreuje na "elitę" polskiego społeczeństwa.
              • walter62 Re: Mowisz o narodzie -cd. 14.11.09, 13:44
                W dniu dzisiejszym w polskiej TV wystąpił jakiś "ekspert",
                komentujący wypadek w Uljanowsku. Wszystko gładko przebiegało
                - opowiadał swoje "eksperckie" przypuszczenia i "uzasadnione" domysły... Lecz
                dostał przypływu nieskrywanej wściekłości gdy dowiedział się w studiu, że w tym
                wypadku zginęły "tylko" dwie
                osoby - miał nadzieję, że zginęło ponad 40 osób. No i czar tej "eksperckiej"
                paplaniny natychmiast diabli wzięli.
              • przyjacielameryki Re: Mowisz o narodzie 14.11.09, 13:47
                walter62 napisał:

                > polski_francuz napisał:
                >
                > > czy o glupawej prasie bo niezbyt nadazam...
                >
                > Faktycznie, mogę odnieść wrażenie, że nie nadążasz. Wskazałem,
                > długo nie szukając, jedną z wielu dość charakterystycznych dla Polaków wypowied
                > ź
                > "czytelników" polskojęzycznej prasy. Znając
                > Rosjan tą wypowiedź szybko dostrzegą i opublikują bez komentarza - bo
                > jakiegokolwiek komentarza ona nie wymaga.
                >
                > > A co do glupawej prasy to pamietam niedawny skandal z
                > > tlumaczeniem slow Radka S. I lawine glupich komentarzy.
                >
                > Miedia (również rosyjskie) najwyraźniej idą za ciosem. "Czytelnicy" po obu
                > stronach złaknieni są stosownej pożywki. W tym kontekście relacja z wypowiedzi
                > Radka S. układa się w pewną logiczną całość.
                > Z drugiej strony jeżeli by Rosjanie za każdym razem robili taki rwetes z powodu
                > przekrętnych i pokrętnych wypowiedzi polskojęzycznej prasy (tu mamy w tym
                > zakresie doskonałych specjalistów - niejakich Zbirów) to by w Rosji zabrakło
                > farby drukarskiej. Spostrzegłem, że oni ograniczają się do wychwytywania i
                > publikowania co bardziej "błyskotliwych" wypowiedzi tutejszych forumowiczy.
                > Ostatecznie gazownia rości sobie pretensje do "poważnego" opiniotwórczego
                > dziennika, a ich forumowiczów kreuje na "elitę" polskiego społeczeństwa.

                Znowu przesadzasz! Pamiętam, że w latach 90-tych korespondentem TVP był Pan
                Laskowski i jego reportaże i newsy z Rosji zawsze pokazywały Rosję w sposób
                negatywny. A to ktoś się upił, a to dzieci bezdomne w Moskwie, a to kolejna
                korupcja, bałagan itd. Przyznam , że trochę mnie to raziło pomimo moich jasno
                zdefiniowanych poglądów euroatlantyckich. Jednak obecnie jest inaczej a newsy
                obecnej korespondentki TVP są obiektywne, jest dużo pozytywnych informacji w tym
                dużo różnych normalnych informacji wziętych z normalnego życia Rosjan.
                • walter62 Re: Mowisz o narodzie 14.11.09, 14:05
                  przyjacielameryki napisał:
                  > Jednak obecnie jest inaczej a newsy obecnej korespondentki TVP
                  > są obiektywne, jest dużo pozytywnych informacji w tym
                  > dużo różnych normalnych informacji wziętych z normalnego życia Rosjan.

                  Najwidoczniej nie oglądałeś w TVP dzisiejszej wypowiedzi "eksperta". Facio z
                  nawiązką naprawił błędy popełnione przez
                  tą korespondentkę.
                  Nawet jej reportaże w niczym nie zmieniają faktu, że generalnym
                  zadaniem polskojęzycznych gazetek jest realizacja programu Zbirów. Najlepszym
                  przykładem może służyć ubiegłoroczna chryja z ewidentnym świadomym
                  zniekształceniem wypowiedzi A.Sołżenicyna. Celowo z tego światłego i wielkiego
                  pisarza zrobiono "szajbusa", by po kilku miesiącach, gdy On zmarł ronić
                  nieszczere łzy.
          • przyjacielameryki Re: Lekcja wczorajszego dnia 14.11.09, 13:08
            walter62 napisał:

            > przyjacielameryki napisał:
            >
            > > Dopóki Rosja się nie zmieni nie ma mowy o jakimkolwiek pojednaniu.
            >
            > Wystarczyła informacja o pożarze w Uljanowsku by Polacy natychmiast
            > chóralnie zawyli z nieskrywanej radości. Doszło do tragedii - zginęło dwóch
            > strażaków gaszących ten pożar, co natychmiast z dużą satysfakcją odnotowali
            > dyżurni forumowi "rzecznicy pojednania".
            > Ten mały przykład dobitnie świadczy o tym, że Polacy po prostu mentalnie nie są
            > zdolni do pojednania z Rosjanami. Na marginesie - nie przypominam sobie
            > jakiejkolwiek podobnej rosyjskiej wypowiedzi
            > w kontekście katowickiej tragedii.
            >
            >
            Walter, o czym Ty piszesz????? Kto "zawył z nieskrywanej radości"????. Opanuj
            się!!!!
            Większość postów na tym forum ma charakter żartobliwy, trochę cyniczny czasem
            niegrzeczny i dla większości jest to zabawa. A kto z taką zajadłością propaguje
            nienawiść do USA i demokracji - w zdecydowanej większości w sposób bezzasadny i
            propagandowy, kto kpi z Polski i Polaków???????
            • walter62 Re: Lekcja wczorajszego dnia 14.11.09, 13:24
              przyjacielameryki napisał:

              > Większość postów na tym forum ma charakter żartobliwy, trochę
              > cyniczny czasem niegrzeczny i dla większości jest to zabawa.

              Rozpaczliwie usiłujesz usprawiedliwić całkowicie niestosowne
              zachowanie. Zginęła dwójka młodych ludzi (strażacy). Nie sądze,
              by śmierć tych osób mogła być przyczynkiem do "żartobliwych" wypowiedzi i "zabawy".
              To, że w tej postawie nie dostrzegasz niczego niestosownego
              tylko potwierdza moje przekonanie, że mamy do czynienia z
              ewidentnym mentalnym niedorozwojem.
          • habeas_corpus Re: Lekcja wczorajszego dnia 14.11.09, 19:00
            walter62 napisał:

            > Wystarczyła informacja o pożarze w Uljanowsku by Polacy natychmiast
            > chóralnie zawyli z nieskrywanej radości. Doszło do tragedii - zginęło dwóch
            > strażaków gaszących ten pożar, co natychmiast z dużą satysfakcją odnotowali
            > dyżurni forumowi "rzecznicy pojednania".

            Gdy podobny wypadek zdarzył się w Ukrainie, na forum rozległo się radosne wycie
            twoich ideowych kolegów. Jednocześnie zaczęli oni snuć obrzydliwe insynuacje, że
            Ukraina ukrywa w ten sposób niedobory powstałe wskutek nielegalnego wywozu broni
            do Gruzji.
            W tych podłościach nie przeszkadzała im śmierć Ukraińców.

            Tak, że... znaj proporcjum mocium panie.
            • walter62 Re: Lekcja wczorajszego dnia 14.11.09, 19:33
              habeas_corpus napisał:
              > Tak, że... znaj proporcjum mocium panie.

              1. Jak widać usiłujesz, w dość dziwny sposób, uzasadnić i usprawiedliwić
              zachowanie swojego kolegi niejakiego "komarowa", który w swoich wpisach nie
              ukrywa radości z powodu śmierci ponad 40 (!!!) Rosjan, a także wtórującego jemu
              debilowi twierdzącego, że ta radość wynika z faktu iż w tej katastrofie zgineli
              "wrogowie", z czego powinniśmy się rzekomo cieszyć. Kuriozalne postawy i jeszcze
              bardziej zdumiewająca próba ich bronienia.
              2. Odnosząc się do kwestii katastrofy na terenie składu amunicji na Ukrainie,
              jak widać nie wiesz, że uwagi odnośnie tuszowania dostaw amunicji z tego składu
              zostały sformułowane przez Przewodniczącego specjalnej Komisji Rady Ukrainy,
              powołanej do zbadania zagadnień związanych z nielegalną dostawą broni i jej
              towarzyszącym machinacjom finansowym, w rezultacie których Republika Ukrainy
              straciła kilka mld. dolarów. Katastrofa na tym składzie akurat
              się zbiegła w czasie z rozpoczęciem prac przez powołaną przez
              Radę Ukrainy specjalną Komisję.
              Swego czasu materiały z pracy tej Komisji były udostępnione, w związku z czym
              zaskakuje mnie Twój całkowity brak wiedzy w tym temacie.
              • habeas_corpus Re: Lekcja wczorajszego dnia 15.11.09, 07:43
                Durniu, to nie było żadne usprawiedliwienie. Trzeba być naprawdę zaślepionym
                bolszewikiem, żeby tak to przeinaczyć. Zresztą, tak samo zrobiłby radiomaryjny,
                rozmodlony torquemada. Nie bardzo wiem, którym z nich jesteś, bo właściwie
                niczym się nie różnicie.
                • walter62 Re: Lekcja wczorajszego dnia 15.11.09, 09:43
                  habeas_corpus napisał:

                  > Durniu,

                  Gratuluję wyjątkowo wysokiego poziomu merytorycznej argumentacji.
                  W sposób żałosny usiłowałeś bronić ewidentnie nagannego zachowania swoich
                  kolegów, no a teraz jeszcze bardziej żałosny ratujesz się wyłącznie osobistymi
                  wycieczkami. Niestety taki sposób "dialogu" jest charakterystyczny dla
                  wspomnianych przez ciebie bolszewików i moherów. Również przypisywanie oponentom
                  własnych słabości to charakterystyczna sztuczka tych typków. Gratuluję
                  towarzystwa.
                  • habeas_corpus Re: Lekcja wczorajszego dnia 15.11.09, 13:25
                    walter62 napisał:

                    > habeas_corpus napisał:
                    >
                    > > Durniu,
                    >
                    > Gratuluję wyjątkowo wysokiego poziomu merytorycznej argumentacji.

                    Merytoryczną argumentację zachowuję do merytorycznej dyskusji. Z tobą jej się
                    nie da prowadzić, bo stać cię tylko na osobiste ataki. Dostała więc szanowna
                    pani to co sama innym winszuje.

                    > W sposób żałosny usiłowałeś bronić ewidentnie nagannego zachowania swoich
                    > kolegów, no a teraz jeszcze bardziej żałosny ratujesz się wyłącznie osobistymi
                    > wycieczkami.

                    Idioto (inaczej się do idioty pisać nie da), zaprotestowałem przeciwko
                    traktowaniu czyjejkolwiek śmierci jako przedmiotu zabawy, radości czy
                    politycznej rozrywki. Dla mnie śmierć Rosjanina, Ukraińca, Gruzina czy Polaka
                    jest jednakiej wartości.
                    Ty ty, i tylko ty, zauważyłeś tam jakieś usprawiedliwienia, obronę jakichś
                    "kolegów". A ja przypominam, że śmierć Ukraińców była wcześniej, wcześniej z
                    niej drwiono i nie przypominam sobie twoich protestów. Teraz stroisz się w
                    piórka świętoszka, ale gó... z butów i tak wypływa.


                    Niestety taki sposób "dialogu" jest charakterystyczny dla
                    > wspomnianych przez ciebie bolszewików i moherów. Również przypisywanie oponento
                    > m
                    > własnych słabości to charakterystyczna sztuczka tych typków. Gratuluję
                    > towarzystwa.

                    To jest celny opis twojej osoby. Gratuluję takiej samokrytyki.

                    A teraz żegnam. Nie mam przyjemności z idiotami obcować.
      • jankowski1960 Re: Lekcja historii 15.11.09, 14:28

        Monsieur,
        co za glupoty Pan raczysz wypisywac? Kiedy Rosja szantazowala Polske
        stosujac gaz? Budujac rure polnocna chca uwolnic sie od szalencow
        politycznach w RP popierajacych zlodzieji gazowych na Ukranie. Co w
        tym zlego.

        À+.

        • polski_francuz Eh Jankowski, Jankowski 15.11.09, 14:49
          Jak sie na mape popatrze to da rade bez Ukrainy: Rosja, Litwa, Polska, Europa, he?

          A co do reszty, to w tutejszej TV na wkacjach bo sie jeszcze wlasnego TV nie
          dorobilem, widzialem taki skecz z Gronlandii.

          Leniwy Gronlandczyk nie chce wstac by zgasic gaz pod wrzaca woda. I lezac na
          kanapie dzwoni do Wowy obrzucajac go obelgami. I gaz sam gasnie:)

          Trzym sie

          PF
    • jk2007 jak moga porozumiec sie Rosjanie 14.11.09, 11:07
      godni swoich zwyciestw z zalosnymi meczakami, ktorzy swietuja swoje
      porazki i kleski?
      • przyjacielameryki Re: jak moga porozumiec sie Rosjanie 14.11.09, 11:14
        jk2007 napisał:

        > godni swoich zwyciestw z zalosnymi meczakami, ktorzy swietuja swoje
        > porazki i kleski?

        Człowieku, Rosja to chory kraj któremu pomieszały się zwycięstwa z mordami,
        okupacją i zniewoleniem innych. Musicie nauczyć się oddzielać ziarno od plew.
        Jak to zrobicie to porozmawiamy, na razie nie ma o czym!!!!!!
        • jk2007 dzieki Stalinowi Polska otrzymala Ziemi Zachodnie, 14.11.09, 11:18
          Palac Kultury i Papieza Polaka...
          • polski_francuz Dzieki Polsce i jej powstancom 14.11.09, 11:38
            Rosja odkryla konia Przewalskiego i uczynila WIELKI krok cywilizacyjny na
            Syberii. Ze juz o Znakomitym polityku Feliksie Dzierzynskim nie wspomne...

            A serio, nie sadzisz, ze Batiuszka robil cos z milosci do bratniego narodu, he?

            PF
          • de_oakville Ziemie Zachodnie 15.11.09, 12:37
            Co planowal Stalin podarowujac Polsce Ziemie Zachodnie? Czy chcial
            nas tym tylko uszczesliwic zapewniajac Polakom wspaniale wakacje nad
            Baltykiem i na Mazurach? Ja mysle, ze realizowal glownie swoje
            wlasne ambicje i "upiekl" przy tym kilka "pieczeni na jednym ogniu",
            jako, ze cwaniak byl z niego "kuty na cztery nogi". Ale byl to
            kaukaski "cwaniak" i nie potrafil docenic rozsadku Europejczykow na
            dluzsza mete. Oto kilka z korzysci, ktore odniosl Stalin:

            1) mniejszy o 50% obszar do kontrolowania przez Armie Radziecka w
            okupacyjnej strefie Niemiec (NRD), bo powierzchnia polskich Ziem
            Zachodnich jest mniej wiecej rowna obszarowi bylej NRD (czyli 25%
            przedwojennych Niemiec).

            2) stworzenie "kosci niezgody" pomiedzy Polakami i Niemcami na
            przyszlosc i "przykucie" Polski "na wieki" do ZSRR, ktora aby nie
            utracic tych ziem, bedzue musiala sie trzymac Rosji jak dziecko
            spodnicy matki.

            Mniejsza jednak o to, bo "czlowiek (Stalin) strzela, a Pan Bog kule
            nosi".

            Natomiast w aspekcie kulturalnym, to ktos kiedys powiedzial (wiem
            kto, ale mniejsza o to): "Zabierzcie narodowi jego kulture, a
            przestanie byc narodem." Mozna to troche zmienic: "zabierzcie
            narodowi jego dawna kulture" (zza Buga), a "dajcie mu inna obca
            kulture". Ludzie zza Buga przyjechali na Ziemie Zachodnie, ktore
            byly dla nich zupelnie obce pod kazdym wzgledem. To tak jak
            wprowadzic wołu do stajni i kazac mu zajac miejsce konia, choc z
            siodlem po rumaku, uzda oraz podkowami zupelnie mu nie do "twarzy".
            Albo trzymac kroliki w kurniku. Kazdy w takich warunkach nie bedzie
            po pewnym czasie juz wiedzial, czy jest wołem czy koniem, utraci
            dawne poczucie tozsamosci i czesto dumy. I o to Stalinowi tez pewnie
            chodzilo, gdyz "specjalizowal" sie on w juz przesiedleniach na
            terenie Rosji, gdzie nikt nie wiedzial kiedy pojedzie w "druguju
            obłast'" i w jaka "obłast'". Dlatego ludzie w Rosji wiedzieli o tym,
            i "majatkiem" kazdego byl przewaznie tylko "czemadan", aby nie miec
            klopotow z naglym i szybkim przemieszczaniem sie z miejsca na
            miejsce. Dzieki Stalinowi jednak duzo tez zyskalismy i stalismy sie
            narodem bardziej "zachodnim" i mamy ambicje, zeby jednak pasowac "do
            karety".
            • de_oakville P.S. 15.11.09, 13:06
              Piszac "ludzie zza Buga" nie mialem oczywiscie na mysli mieszkancow
              bylego zaboru austriackiego (lwowiakow itd.), ktorzy od wiekow
              stykali sie z kultura zachodnio-europejska ("Mysmy sa Polacy,
              chlopcy Austriacy"), tylko bardziej tych z bylego zaboru
              rosyjskiego, nie z kulturalnego Wilna tylko "z bagien Prypeci",
              obszaru na ktorym istniala przed wojna rowniez silna polska kultura
              (katolicka) i ktory byl po wojnie "wynaradawiany" przez Stalina.
            • polski_francuz Batiuszka 15.11.09, 13:28
              nikomu nie wierzyl. I nie sadze, zeby szczegolnie wierzyl Polakom w
              kontrolowanie zbrojne ziem zachodnich. Armia rosyjska stala w Legnicy i to w
              wielkiej liczbie. Stala na Pomorzu i w Zielongorskim Pamietam jeszcze z pocztku
              lat 90 zolnierzy rosyjskich, ktorzy na autostradzie kolo Wroclawia propoponowali
              kalachy przejezdzajacym samochodom.

              Wierze za to w drugie rozwazanie batiuszki: sklocenie Niemcow z Polakami na
              wieki. Tego chcial bo znal przyklad enklawy armenskiej w Gornym Karabachu, ktore
              na wieki sklocilo Ormian z Azerami. Takie przyklady kazdy mezczyzna z Kaukazu
              zna jak Polak zna "Ojcze Nasz".

              I tez sie zgadzam, ze sie przeliczyl. Na dzisiaj, nie liczac powaznej sily wokol
              p. Steinbach, elity polityczne Niemiec chca pojednaniaz Polska i zapomnienia
              ziem zachodnich. Dlaczego? Ano bo wiedza, ze gdzie indziej beda zyski i
              polityczne i ekonomiczne.

              I to najbardziej wkurza politrukow jak jk2007.

              Pozdro

              PF
              • jk2007 wojsko amerykanskie juz w Polsce? 15.11.09, 13:58
                by bronic polskie granicy z Jalty 1945
              • de_oakville Re: Batiuszka 15.11.09, 14:54
                Ogladalem wlasnie niedawno bardzo ciekawy film pt. "Mala Moskwa". O
                milosci Polaka do Rosjanki w Legnicy. Owocem tego romansu ("za
                plecami" meza, cenionego oficera-pilota Armii Radzieckiej, jednak
                bezplodnego) bylo samobojstwo tej pieknej kobiety, trwale kalectwo
                fizyczne Polaka oraz dziecko - corka, podobna do matki jak dwie
                krople wody. Mieszkajaca pozniej na stale w Niemczech. Przyjezdza
                ona do wspolczesnej Polski, zeby zobaczyc, gdzie dawniej mieszkala
                jej matka. Wysiada na Dworcu Glownym we Wroclawiu i od razu zaczyna
                krytykowac Polske i Polakow mowiac do ojczyma (tego bylego pilota),
                ze Polacy nie maja nic wlasnego, tylko wszystko "zawdzieczaja albo
                Niemcom albo Rosjanom". On ma nieco inne zdanie. Na wszystko "kreci
                nosem". "To tu mieszkaliscie?" pyta z niesmakiem widzac po-radziecka
                kamienice w Legnicy, lezaca dawniej w zamknietym terenie. Im dluzej
                przebywa jednak w Polsce, tym jech charakter korzystnie "ewoluuje".
        • 10elektryk10 Re: jak moga porozumiec sie Rosjanie 14.11.09, 11:27
          Wszystko się zgadza - nie ma o czym. Ruscy dadzą sobie radę bez
          Polaków bez specjalnego wysiłu , nie zauważą wręcz że Polska się
          śmiertelnie obraziła. Obrażenie się Ruskich w Polsce zostanie
          zauważone i będzie wymagało dość trudnych i czasochłonnych działań
          np w celu znalezienia pewnego dostawcy gazu i paliw , organizacji
          regukarnego transportu celem zaopatrzenia w paliwa prawie 40-
          milionowego kraju. Szczęśliwie Ruscy nie mają w zwyczju obrażania
          się na inne kraje , szczególnie wtedy kiedy się da z nimi jeszcze
          robić jakieś interesy. Generalnie z Ruskimi to jak z dziećmi , o
          wszystkim szybko zapominają i w uśmiechu pokazują złote zęby , nawet
          dla Polaków.
    • jk2007 ile jest wart narod, ktory nie jest zdolny 14.11.09, 11:21
      obronic wlasnej wolnosci?
      • przyjacielameryki Re: ile jest wart narod, ktory nie jest zdolny 14.11.09, 11:33
        jk2007 napisał:

        > obronic wlasnej wolnosci?


        Pożyjemy, zobaczymy. Jak na razie potrafiliśmy wyrwać się z okupacji rosyjskiej.
        Jednocześnie przetarliśmy drogę zdobywania wolności innym europejskim narodom.
        To chyba sporo, nie sądzisz????? My zawsze za naszą i waszą......... Obecnie
        czas na Ukrainę i Gruzję a potem kolejne.....!
      • habeas_corpus Re: ile jest wart narod, ktory nie jest zdolny 14.11.09, 12:02
        jk2007 napisał:

        > obronic wlasnej wolnosci?

        Wolności? W jakim znaczeniu? Czy chodzi o wolność jako swobodę w korzystaniu z
        pełni praw ludzkich i obywatelskich?
        • misterpee Re:Zezwolenie na Pojednanie 14.11.09, 12:13
          w tej sprawie nalezy zwrocic sie do Starszych i Madrzejszych. Byl
          czas kiedy oni kazali wieszac na kazdym budynku wielkie slogany -
          "Przyjazn, Przyklad ZSRR podstawa naszych zwyciestw", teraz nasi
          Starsi nie lubia Putina i nie ma mowy o pojednaniu. Nawet nie ma
          mowy o pojednaniu miedzy katolikami a prawoslawiem. Podstawa naszych
          zwyciestw sa wojny i wasnie miedzy narodami.
          • de_oakville Re:Zezwolenie na Pojednanie 14.11.09, 13:48
            misterpee napisała:

            > w tej sprawie nalezy zwrocic sie do Starszych i Madrzejszych. Byl
            > czas kiedy oni kazali wieszac na kazdym budynku wielkie slogany -
            > "Przyjazn, Przyklad ZSRR podstawa naszych zwyciestw"

            "Starsi" kazali wieszac te slogany, a my, czyli "mlodsi" je
            wieszalismy i jeszcze klaskalismy oraz
            spiewalismy "Miedzynarodowke". A ci "starsi" nazywali sie Bierut,
            Gomulka, Gierek. Nigdy bym sie nie domyslil, ze np. Gierek nalezal
            do "starszych". Przeciez pracowal w kopalni, a znajac co nieco
            slasko-zaglebioskie niuanse, powiedzialbym nawet, ze mowiono o nim,
            ze "gorol". Opowiadal mi jeden znajomy, ze jechal kiedys w Polsce 1-
            sza klasa pociagu pospiesznego. A pewien jegomosc chodzil tylko po
            korytarzu, zagladal do przedzialow i powtarzal: "Same Zydy". Gdybym
            to ja jechal w tym pociagu, to zaraz przez mysl przemkneloby mi
            jedyne slowo: misterpee.
      • 10elektryk10 Re: ile jest wart narod, ktory nie jest zdolny 15.11.09, 08:17
        Jest mało istotne czy jest zdolny samodzielnie się obronić czy nie.
        Ważna jest umiejętność układania dobrych relacji ze wszystkimi. Nie
        może być tak że się wychodzi z założenia że dogadam się z kimś tylko
        wówczas gdy ten ktoś się zmieni. Myśląc w ten sposób i podejmując
        próby nakłonienia kogoś do zmiany wg naszego wyobrażenia
        automatycznie próbujemy ingerować w jego suwerennośc.
        • polski_francuz Identifikacja narodowa 15.11.09, 08:50
          "Ważna jest umiejętność układania dobrych relacji ze wszystkimi"

          Ja raczej mysle, ze najwazniejsze jest odnalezienie naszej wlasnej drogi w historii.

          I jak sie te droge znajdzie to pojscie nia nawet jest temu czy tamtemu sie to niezbyt podoba.

          Nie jest mozliwe ani nawet nie jest godne polecenia podobanie sie wszystkim. Polska nie kandyduje do tytulu Miss/Mister Uniwersum ale to tego by stac sie szanowanym krajem w ktorym sie dobrze zyje.

          PF
          • 10elektryk10 Re: Identifikacja narodowa 15.11.09, 22:00
            Polska wcale nie musi podobać się wszystkim dookoła. Wystarczy że np
            w relacjach z Ruskimi zacznie myśleć tak jak wszystkie kraje
            prowadzące trzeźwą politykę. Relacje np Niemców z Rosjanami to
            czysty interes w którym liczy się tylko przyszłość , teraźniejszość
            i ekonomia. Co stoi na przeszkodzie żeby taki układ zapanował w
            relacjach Polsko - Rosyjskich? Historia jaka była taka była i już
            nic jej nie zmieni nawet najszczersze przeprosiny. Myślę że Polska
            odniosłaby spore korzyści gdyby zaczęła rozmawiać z Ruskimi o
            interesach zamiast domagać się od Ruskich teatralnych gestów w
            postaci rytulanych przeprosin pod jakimś pomnikiem. Dziś nawet to że
            Polska zaopatruje się w Rosji w gaz ziemny i surowce do produkcji
            paliw traktowane jest jak zło konieczne i jak się o tym mówi to się
            wykrzywia twarz jak przy zjadaniu cytryny. Wszystko oczywiście
            dlatego że Ruscy nie przeprosili za swoje winy urojone i może nie
            urojone.
            • polski_francuz Nie sadze 15.11.09, 22:15
              zeby sie problemy redukowaly do przeprosin.

              Raczej widze to jako zal suwerena, ze mu poddany umknal. Rosjanie, a wlasciwie
              Rosja, funkcjonowala od wiekow jako imperium. I jeszcze nie znalazly drogi w
              przyszlosc jako "noramalny" kraj.

              Przyznaje to zreszta Dima w interesujacym wywiadzie dla Der Spiegel z ostatniego
              tygodnia, mowiac o tym ze Rosjanie nauczyli sie wszystkich zrodel ich problemow
              szukac za garnica.

              Innymi slowy, i raz jeszcze, do pojednania trzeba dwoch.

              PF
              • misterpee Re: Rosja jako narzekajace imperium 16.11.09, 00:31
                To samo mozna powiedziec o polsce i o wiekszosci krajow swiata, z
                wyjatkiem Czech.
                Polakom rowniez przeszkadzali Niemcy, Rosjanie, Szwedzi, za ich
                wielke zaufanie i uslugi nie niewdzieczni Francuzi i Anglosasi
                sprzedali Polske komu sie dalo.
                Rosja miala wiecej szczesia z wyjatkiem 2 wojen swiatowych i komuny
                narzuconej temu wielkiemu narodowi przez Starszych i Madrzejszych.
                Znalezienie porzumienia ze swoimi sasiadami powinno byc celem
                kazdego rzadu Polskiego. Niestety tak nie jest poniewaz politycy
                wusluguja sie tym ktorzy sieja niezgode, nienawisc i wojny na tym
                swiecie.
                • 10elektryk10 Re: Rosja jako narzekajace imperium 16.11.09, 18:33
                  Jest teraz dobry czas na pojednanie. Ruscy raczej się nie zmienią i
                  nie dopasują do polskich wymagań jakim powinni odpowiadać "Rosjanie
                  godni pojednania". Pojednanie może nastąpić tylko między Polakami
                  jakimi są i jakimi zawsze będą i Rosjanami jacy są i zawsze będą.
                  Inni mogą np Niemcy , Finowie. Czemu więc nie mogą Polacy? Gdzie
                  jest problem? Kiedy prehistoria przestanie być kamieniem
                  przywiązanym do polskiej nogi?
    • cseresznye77 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 15:01
      To choroba jakas, co wam tak zalezy zeby wszyscy kochali Rosja?
      Wkolko >druzba i mir<.Nie wszyscy nienawidza Rosja i taksamo dla
      innych zawsze bedziece >pufajkások<.
      • walter62 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 16:26
        cseresznye77 napisał:

        > To choroba jakaś, co wam tak zależny żeby wszyscy kochali Rosja?

        Czyżbyś utożsamiał "kochanie" z "pojednaniem"?
        Niestety musisz zrozumieć, że bez "pojednania" nie istnieje możliwość
        jakiejkolwiek współpracy i prowadzenia zwykłych interesów.
        Politycy i media rozpętali nagonkę na Rosję i Ruskich do absurdalnych rozmiarów
        i sami stali się zakładnikami tej sytuacji.
        Tylko "ideologicznymi" przesłankami można tłumaczyć blokowanie budowy Jamal-2.
        Nie było żadnych merytorycznych przesłanek by tej inwestycji nie realizować. No
        a teraz okazaliśmy się z ręką po łokieć w nocniku - za kilka lat przestaniemy
        otrzymywać opłaty z tytułu tranzytu gazu do Niemiec i chyba sami zaczniemy
        sprowadzać gaz z ... Czech (bo tam planowane jest podłączenie Polski do
        bałtyckiej rury).
        Mało tego, takie "ideologiczne" przesłanki również umożliwiają tuszowanie
        zwykłych przekrętów. Ile było wrzasku z powodu wstrzymania przez Rosjan importu
        mięsa i jego przetworów? Zamiast mięsna aferę, która była przyczyną wprowadzenia
        przez Rosjan tego zakazu, wyjaśnić i ukarać jej sprawców (tym samym ratując
        renomę polskich wyrobów i ugruntowaną pozycję na rosyjskim rynku) ograniczono
        się wyłącznie do "ideologicznej" pyskówy.
        W efekcie definitywnie straciliśmy rynek. Nie tylko mięsny ale również mleczny.
        Eksporterzy polskich produktów mlecznych, by utrzymać swoje pozycje na rosyjskim
        rynku, nie czekając na "rozwój sytuacji", pośpiesznie demontowali linie
        produkcyjne przetwórstwa mlecznego i przewozili je do ... Rosji.
        Podobnie z mrożonkami - do niedawna byliśmy potentatem w eksporcie
        tych produktów. No a teraz z rosyjskich sklepów ich już nie uświadczysz -
        wyparły nas mrożonki miejscowe (produkowane na naszych liniach technologicznych)
        i dostarczane przez inne kraje.
        Niestety, stan pernamentnej wrogości nie sprzyja robieniu interesów. Polskie
        rolnictwo i przetwórstwo rolno-spożywcze, dla którego wschodni rynek mógł być
        gwarancją dobrobytu i wieloletniego rozwoju, w ostatnich latach dotkliwie o tym
        się przekonało. Ostatecznie polscy chłopi mogą wycinać swoje sady, zaorywać
        plantacje i wycinać trzodę, a swoje pola wydzierżawiać pod budowę składów
        chińskich podróbek.
        • cseresznye77 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 17:15
          Polacy nie chca spzredawac "mrozonki"? Czy Rosja nie chce kupowac?
          To zrobcie "pojednane" z mrozonkami.
          • walter62 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 14.11.09, 17:47
            cseresznye77 napisał:

            > Polacy nie chca spzredawac "mrozonki"? Czy Rosja nie chce kupowac?

            Sprawa jest dość złożona. By ten, jak każdy inny, interes rozkręcić
            trzeba najpierw sporo zainwestować - musisz mieć linię technologiczną, podpisać
            umowy odbiorcze i zawrzeć z rolnikami ze sporym wyprzedzeniem umowy
            kontraktacyjne na odbiór warzyw i owoców. A po tym przez 3/4 roku będziesz się
            trząsł, że jakiś "polityk" coś znów lapnie i będziesz miał tylko straty - zbyt
            wielu na tym się "wywaliło". Wystarczy, że po kolejnej "ideologicznej" pyskówie
            twój TIR postoi na granicy przez tydzień byś jego zawartość wywalał do
            kanalizacji. W związku z tym nikt nie jest zainteresowany w ponoszeniu takiego
            ryzyka, właśnie z powodu politycznej nieprzewidywalności.

            > To zróbcie "pojednane" z mrożonkami.
            Co bardziej obrotni już to zrobili. Wystarczyło zdemontować linię produkcyjną w
            Polsce (w sumie to kilka ciężarówek) i przewieść ją
            do Białorusi, Rosji lub na Ukrainę (na czasówkę - czyli bez cła wwozowego).
            Tam tą linię się ustawiało, podpisywało się z miejscowymi rolnikami umowy
            kontraktacyjne i uruchamiało interes. Pod względem finansowym nawet to okazywało
            się znacznie korzystniejsze, bo generowało się zysk na redukcji opłat celnych i
            transporcie + spore ulgi, preferencje podatkowe i czasami nawet dotacje i
            preferencyjne kredyty. Tak więc w plecy dostali wyłącznie polscy rolnicy - swój
            towar mogli albo zaorać, albo wywalić do rowu, bo nikt tego nie chciał od nich
            kupić.
            • cseresznye77 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 15.11.09, 11:32
              Robisz nepotrzebne jakis wyklad.Jedyne co moga teraz sie obrazac
              Rosjane to polskie mrozonki i mieso.Nielubisz polski kompot to
              trudno.Wojne o prawde i pamiec przegrealiszcie.Taki koncert widzalem
              niedawno na polskiejTV:
              www.youtube.com/watch?v=8zbL7dvnPtE&feature=related
    • jk2007 rezyser W.Motyl - tez Polak! 15.11.09, 14:08
      www.rg.ru/printable/2009/11/12/motyl.html
    • jorl walter 15.11.09, 16:28
      walter62 napisał:

      > Tylko "ideologicznymi" przesłankami można tłumaczyć blokowanie budowy Jamal-2.
      > Nie było żadnych merytorycznych przesłanek by tej inwestycji nie realizować.

      Ja nie sadze ze Rosjanie by tak naprawde ten Jamal2 budowali. Od poczatku chcieli rure przez Baltyk. A jak byly rozmowy o Jamalu2 czy tym polaczeniu w Polsce pomiedzy rurami to i tak by to do niczego nie doprowadzilo. Dla Rosji strategicznie juz dawno bylo zadne rury przez kraje bylego demoludu. No za wyjatkiem Bulgarii ale Bulgaria to osobny temat.



      > Eksporterzy polskich produktów mlecznych, by utrzymać swoje pozycje na rosyjski
      > m
      > rynku, nie czekając na "rozwój sytuacji", pośpiesznie demontowali linie
      > produkcyjne przetwórstwa mlecznego i przewozili je do ... Rosji.
      > Podobnie z mrożonkami - do niedawna byliśmy potentatem w eksporcie
      > tych produktów. No a teraz z rosyjskich sklepów ich już nie uświadczysz -
      > wyparły nas mrożonki miejscowe (produkowane na naszych liniach technologicznych
      > )
      > i dostarczane przez inne kraje.

      Tutaj tak samo. Polska exportowala mrozonki czy mleko do Rosji tylko dlatego ze Rosja z opoznieniem wystartowala z prywatyzacja rolnictwa. I pare lat bylo dla Polski mozliwe exportowac te produkty. Tez te "polskie" linie produkcyjne demontwane i montowane w Rosji to przeciez nie polskie. zaimportowane z zachodu. Polsa nie ma przymyslu budowy lini automatycznych.
      I teraz rosyjscy przedsiekiorcy robia to co Polska przed kilku laty. Kupuja linie tak jak Polska na Zachodzie rolnictwo u nich staje sie prywatnie produktywne i robia sobie sami mrozonki czy mleko. I ten rynek dla Polski, niewazne czy politycznie czy nie musial byc tylko przejsciwy. Polska i tak musiala go stracic. Nie da sie konkurowac z ogromnymi prywatnymi rolnymi przedsiebiorstwami w Rosji. Taniej produkuja jak chlopstwo w Polsce.
      Z miesem tak bedzie za pare lat. Nie ma wyjscia.

      Pozdrowienia


      • walter62 jorl 15.11.09, 20:11
        jorl napisał:
        > Ja nie sądzę że Rosjanie by tak naprawdę ten Jamal2 budowali. Od
        > początku chcieli rurę przez Bałtyk.
        Była umowa przewidująca po zakończeniu pierwszej nitki przystąpienie do budowy
        drugiej. Od zakończenia pierwszej do rozpoczęcia NS upłynęło sporo czasu. W
        międzyczasie był ożywiony spór odnośnie "ukraińskiego" odcinka. W tym czasie
        nasza strona jednoznacznie stawiała sprawę - bez "ukraińskiego" odcinka nie
        będzie zgody na budowę drugiej nitki, wychodząc z założenia, że bałtycka
        alternatywa jest całkowicie nierealna. Generalnie Rosjanie do budowy "morskich"
        tras przystąpili niedawno (pierwsza inwestycja tego typu - BS była zbudowana
        przez Włochów), bowiem w zakresie realizacji tego typu inwestycji nie posiadają
        jakiegokolwiek doświadczenia. Również NS i SS są realizowane przez zachodnie
        firmy.

        > Polska eksportować mrożonki czy mleko do Rosji tylko dlatego,
        > że Rosja z opóźnieniem wystartowała z prywatyzacja rolnictwa.
        Nie do końca. Do tej pory Rosja importuje sporą ilość mrożonek, przetworów
        rolnych i produktów mlecznych z zagranicy. W tym zakresie istotne znaczenie
        posiadają przede wszystkim preferencje i ulgi celne (innymi słowy "klimat"),
        uzyskane przez niektóre kraje. Np. sery niemieckie, fińskie i holenderskie
        możesz nadal w Rosji kupić bez problemu. Nie wspominając o białoruskiej produkcji.
        Podobnie jest z produktami przetwórstwa rolnego i mięsnego - Rosja jest nadal
        znaczącym importerem tych produktów. Tak więc, niezależnie od sytuacji na
        wewnętrznym rynku, w tych czterech sektorach zawsze będzie istniała duża nisza
        dla eksporterów.

        > Też te "polskie" linie produkcyjne demontowane i montowane w
        > Rosji to przecież nie polskie.
        Owszem szereg z nich jest polskiego pochodzenia, tak stare (zdemontowane) jak
        również nowo-zainstalowane, które były instalowane przez przez polskie firmy
        wykonawcze (może Ciebie zdziwię, ale w tym zakresie jest kilka świetnych
        polskich firm,
        które są w stanie wyprodukować linie technologiczne nie gorsze
        od zachodnich i przy tym znacznie tańsze). Prócz linii istotne znaczenie posiada
        także transfer technologii przetwórstwa - w
        tej dziedzinie Rosjanie nadal mają bardzo poważne problemy.
        Nie tyle opóźnienie prywatyzacji posiadało znaczenie co decyzje w zakresie
        wspierania rozwoju wewnętrznej produkcji rolnej i wypracowania "instrumentów"
        realizacji tych decyzji (polityka celna, podatkowa i kredytowa. Ostatnia zresztą
        do tej pory nie została dopracowana co przekłada się na skuteczność tych
        programów).
        Również odbudowa rolnictwa to kwestia, optymistycznie przyjmując, jeszcze
        kilkunastu jeżeli nie 20-30 lat. Bolszevia w latach 30-ych całkowicie wytrzebiła
        chłopstwo (najlepsi chłopi polegli przy budowie biełomor-kanalu. To właśnie
        chłopstwo w największej ilości
        trafiało do lagrów). Tradycje i kulturę uprawy roli nie da się z dnia na dzień
        odtworzyć - co zresztą do tej pory widać.
        W tym zakresie ewidentnie nie wykorzystana została szansa, tak w zakresie
        naszego potencjału eksportowego, jak również możliwości naszych bezpośrednich
        inwestycji na tym obszarze (inni z powodzeniem tam inwestują, my natomiast w
        bardzo ograniczonym zakresie).
        > Nie da się konkurować z ogromnymi prywatnymi rolnymi
        > przedsiębiorstwami w Rosji.
        Prywatne przedsiębiorstwa rolne koncentrują swoją uwagę wyłącznie na kilku
        wybranych segmentach produkcji rolnej, tak więc nadal pozostają w Rosji kierunki
        całkowicie "niezagospodarowane". Owszem
        w zakresie produkcji zbóż mają już wyniki - ale Polska nigdy do Rosji nie
        eksportowała pszenicy obu odmian.

        > Z mięsem tak będzie za parę lat.
        Tu też jest sporo kwestii wymagających wyjaśnienia. W zakresie
        mięsa schłodzonego przede wszystkim podstawowym problemem jest jego
        cena(wystarczy porównać notowania giełdowe). W tym segmencie Polska nigdy nie
        wykorzystywała swojej kwoty wwozowej. Inna rzecz, że zupełnie "położono" projekt
        kaliningradzki (w opracowaniu którego uczestniczyłem) - tam kilka zakładów był
        zainteresowany uczestniczeniem w tym projekcie, generalnie opierającym się na
        imporcie mięsa z Polski. Ostatecznie ten projekt, w bardzo ograniczonym
        zakresie, jest realizowany przy udziale Białorusi.
        Natomiast segment "komponentów" i finalnych produktów jest nadal
        (i pozostanie) intratny. Rosjanie w zakresie przetwórstwa mięsnego bazują na
        zupełnie innej technologii przetwórstwa, w związku z tym polskie produkty mają
        niejako "naturalną" niszę.
        > Nie ma wyjścia.
        Owszem jest. Konsekwentnie penetrować rynek i podejmować wyłącznie pragmatyczne
        decyzje, w oparciu o twarde kalkulacje finansowe. Rynek się kurczy, jest coraz
        większa konkurencja, co nie oznacza, że nie istnieją "nisze" w które należy się
        angażować.
        Pozdrawiam
        • jk2007 jakis ruch widac... 16.11.09, 16:54
          www.gazetapetersburska.org/node/495
          • walter62 Re: jakis ruch widac... 17.11.09, 11:19
            ....tylko pozorny.
            Nawet jeżeli na tym spotkaniu kogoś zainteresowali, to pobieżne zapoznanie się
            chociażby z wypowiedziami, zamieszczonymi na tym
            forum, powinno skutecznie podziałać orzeźwiająco i sprowadzić na ziemię.
            Nikt z prelegentów, uczestniczących w tym spotkaniu chyba nie ma
            na ten temat jakichkolwiek złudzeń. W obecne panującej atmosferze odgórnie
            inspirowanej i stale podsycanej nienawiści inwestowanie jakichkolwiek środków
            finansowych jest całkowicie pozbawione sensu
            - równie dobrze można je od razu spisać na straty.
            • jk2007 w Polsce tez bieda 17.11.09, 22:35
              Поляков пугают лишением родительских прав

              По последним данным, из 1,6 млн. кредитов, которые взяли поляки,
              вовремя не возвращены более 1 млн. Причем речь идет только о займах,
              просрочка по выплатам которых составляет более 180 дней. По данным
              специализированного банковского Бюро кредитной информации (БКИ)
              Польши, общая сумма задолженности по таким кредитам, которые
              специалисты относят к разряду «потерянных», сейчас составляет более
              7,5 млрд. злотых (1,8 млрд. евро). По сведениям фирмы Ореn Finanse,
              занимающейся мониторингом ситуации на финансовом рынке, в первой
              половине нынешнего года количество «плохих» долгов в сравнении с тем
              же периодом прошлого года увеличилось в пять раз. За это же время
              сумма списанных потребительских займов и кредитов, выданных мелким
              предпринимателям, составила 3,4 млрд. злотых (800 млн. евро). При
              этом в стране уже более трех месяцев действует правительственная
              программа реструктуризации потребкредитов, но, как отмечают
              специалисты, поляки крайне неохотно ею пользуются. Например, в
              Люблинском воеводстве в банки вообще не поступило ни одного
              подобного обращения.

              Зато сами банкиры действуют очень активно, порой даже на грани
              закона. В конце октября скандальный случай произошел в люблинском
              отделении Евробанка. Его клиенту Славеку Т. позвонил банковский
              служащий, сообщивший: если заемщик не вернет деньги,
              • jk2007 Re: w Polsce tez bieda 17.11.09, 22:40
                www.banki.ru/news/bankpress/?id=1557028
              • j-k jaaasne , Jurij :) 17.11.09, 22:46
                tlko w Polsce masowego glodu nie ma (w przeciwienstwie
                do niektorych rejonow Rosji)
                a srednia zycia mezczyzn wynosi u nas - 71 lat
                gdy tymczasem w Rosji - 61 lat...

                widzisz, Maladjec te drobna roznice? :)

                Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

                Dobraj Noczi.
                • jk2007 Re: jaaasne , Jurij :) 17.11.09, 22:58
                  j-k napisał:

                  > tlko w Polsce masowego glodu nie ma (w przeciwienstwie
                  > do niektorych rejonow Rosji)

                  czyzby znowu odwiedziles szamanow Tuwy?
        • przyjacielameryki Walter. 17.11.09, 17:56
          Twój wywód n/t wymiany handlowej z Rosją jest jak najbardziej słuszny.
          Oczywiście powinniśmy handlować, robić wspólne interesy itd. Wiem, że wielu
          polskich przedsiębiorców liczyło na taką współpracę i na ten rosyjski rynek.
          Jednak Rosja tak mocno upolityczniła wszelką współpracę gospodarczą, że Ci
          przedsiębiorcy przestawili się już dosyć dawno na rynki zachodnie ale i inne
          regiony jak chociażby Chiny i wychodzą na tym dobrze. To się odnosi do sektora
          żywnościowego(mięso i jego przetwory, mleko i jego przetwory, owoce, warzywa,
          ryby, mrożonki itd.)Wystarczy tylko przypomnieć embarga mięsne czy roślinne ale
          w każdej chwili mogą nastąpić kolejne w innych dziedzinach. Jeżeli chodzi o inne
          sektory to przez ostatnie 20 lat powstało mnóstwo małych firm z sektora tzw
          Gospodarki Innowacyjnej( i cały czas powstają nowe) które skutecznie kooperują z
          różnymi znanymi zachodnimi koncernami(w UE i w USA) produkując różne części i
          podzespoły.Jednak osiągamy wzrost gospodarczy i to nawet w kryzysie. Mówienie o
          wielkim rynku rosyjskim jest przesadą - (rynek to ludzie + ich pieniądze a nie
          tylko dużo ludzi), to Rosja popełnia błąd że upolitycznia gospodarkę a dowodem
          na to jest spora grupa inwestorów zagranicznych wycofujących się z Rosji. Jeżeli
          chodzi o gazociągi to fakt, że Jamal II mógł zostać wybudowany a nasze władze
          pomimo braku wówczas sprzeciwu Ukrainy dla tej rury postarały się jednak po
          swojemu pomóc Ukrainie. Polska poradzi sobie z gazem bez problemu kupując go
          również od Rosji, natomiast zobaczymy jakie będą koszty Nord Streamu i póżniej
          gazu i czy starczy gazu do tych rur itd. Mo i jest jeszcze NABUCO. Pożyjemy
          zobaczymy ale ja jestem optymistą i widzę nasze miejsce i rozwój w oparciu o
          struktury euroatlantyckie ze szczególnym uwzględnieniem UE, stałą modernizację
          kraju i tworzeniem coraz lepszych warunków dla napływu kapitału zagranicznego
          oraz prowadzenia działalności gospodarczej w ogóle, oczywiście w ramach
          przepisów unijnych. Zresztą to wszystko już się dzieje a po wybudowaniu dróg(za
          3-4 lata) Polska już nie wiele będzie się różnić od bogatych krajów UE.
    • borrka Z Niemcami pojednani. A Rosja? 16.11.09, 11:32
      A Rosja za Ural !
      • hubert100 Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 16.11.09, 16:59
        Dziwne ze tu na pijanego nie wyglada. Wina fotografa???

        en.rian.ru/photolents/20091116/156859582_12.html
    • jorl walter 17.11.09, 20:26
      walter62 napisał:

      > Była umowa przewidująca po zakończeniu pierwszej nitki przystąpienie do budow
      > y
      > drugiej. Od zakończenia pierwszej do rozpoczęcia NS upłynęło sporo czasu. W
      > międzyczasie był ożywiony spór odnośnie "ukraińskiego" odcinka. W tym czasie
      > nasza strona jednoznacznie stawiała sprawę - bez "ukraińskiego" odcinka nie
      > będzie zgody na budowę drugiej nitki, wychodząc z założenia, że bałtycka
      > alternatywa jest całkowicie nierealna.

      Ten Jamal 1 Rosja budowala przez Polske w momencie wielkich trudnosci
      geopolitycznych. Przeciez jest jasne ze dazenie Rosji jest i bedzie
      poprzylaczanie swoich bylych republik. I tez dla tych ludzi bedzie to lepiej.
      Ale takie republiki jak Ukraina czy Bialorus siedza na szlaku tranzytowym do
      najwazniejszego rynku dla Rosji czyli Niemiec maja liczac oplaty tranzytowe
      gaz/rope za poldarmo. A wiec odciecie ich od tego "zarobku" uzmyslowi ludziom w
      tych republikach ze lepiej byc Rosja czyli sie do Rosji przylaczyc. Oczywiscie
      chodzi tu o uzyskanie poprzez Rosja duzo wyzszego dobrobytu jak te republiki. A
      odciecie tych republik od surowcow walnie sie do tego przyczyni.
      Polska ma poglad akurat odwrotny,. Te republiki maja byc niezalezne. A wiec
      trzeba Polsce pokazac jak sie bedzie zylo bez tych prawie darmowych i waznych
      surowcow.


      Generalnie Rosjanie do budowy "morskich"
      > tras przystąpili niedawno (pierwsza inwestycja tego typu - BS była zbudowana
      > przez Włochów), bowiem w zakresie realizacji tego typu inwestycji nie posiadają
      > jakiegokolwiek doświadczenia. Również NS i SS są realizowane przez zachodnie
      > firmy.

      To ze zachodnie firmy buduja te podmorskie rury to oczywiste. Ale to niczego nie
      zmienia. A Twoje powiedzienie ze Rosja "nie myslala" o tych morskich rurach jest
      dziwne. Skad Ty mozesz wiedziec co wazni politycy w Rosji mysleli? Ja sam juz
      przeg parunasty laty twierdzilem ze bedzie rura przez Baltyk. Bo to jest
      strategicznie wazne dla Rosji. Patrz wyzej dlaczego.



      > Podobnie jest z produktami przetwórstwa rolnego i mięsnego - Rosja jest nadal
      > znaczącym importerem tych produktów. Tak więc, niezależnie od sytuacji na
      > wewnętrznym rynku, w tych czterech sektorach zawsze będzie istniała duża nisza
      > dla eksporterów.

      OK, Ty mowisz o niszach ja o strategii. Strategia Rosji jest napewno
      osiagnac samowystarczalnosc w tym zakresie. Idzie wolno ale taki jest kierunek.




      > Owszem szereg z nich jest polskiego pochodzenia, tak stare (zdemontowane) jak
      > również nowo-zainstalowane, które były instalowane przez przez polskie firmy
      > wykonawcze (może Ciebie zdziwię, ale w tym zakresie jest kilka świetnych
      > polskich firm,
      > które są w stanie wyprodukować linie technologiczne nie gorsze
      > od zachodnich i przy tym znacznie tańsze).

      Naprawde? OK, moze czegos nie wiem. Moze podasz pare linkow do tych frirm? Ale
      prosze nie do takich co kupuja pojedyncze maszyny na Zachodzie i montuja to w
      jedna calosc. To nie to co opracowywac wszystkie elementy, a takie linie
      skladaja sie z mnostwa waznych podzespolow. Siniki, sensory, hydraulika
      pneumatyka, sterowania z oprogramowaniem itd. I to jest glowne w ich cenie.


      > Prócz linii istotne znaczenie posiad
      > a
      > także transfer technologii przetwórstwa - w
      > tej dziedzinie Rosjanie nadal mają bardzo poważne problemy.

      Naucza sie. Ja wierze w kapitalizma. W takim systemie sie szybko uczy czlowiek.
      Jak walczy o kase i egzystencje dla siebie.

      > Również odbudowa rolnictwa to kwestia, optymistycznie przyjmując, jeszcze
      > kilkunastu jeżeli nie 20-30 lat. Bolszevia w latach 30-ych całkowicie wytrzebił
      > a
      > chłopstwo (najlepsi chłopi polegli przy budowie biełomor-kanalu. To właśnie
      > chłopstwo w największej ilości
      > trafiało do lagrów). Tradycje i kulturę uprawy roli nie da się z dnia na dzień
      > odtworzyć - co zresztą do tej pory widać.

      Jeszcze raz ja wierze w kapitalizm. Do rolnictwa nie potrzeba chlopow. W bylej
      NRD byly kolchozy po przylaczeniu wcale nie chcieli tamtejsi chlopi ziemi
      spowrotem, na miejscu kolchozow sa przedsiebiorstwa rolne lepiej gospodarujace
      jak chlopi w Zach. Niemczech. Rolnictwo naprawde nie jest takie trudne walter.
      Po prostu musi odpowiednio duzo kapitalistwo sie na ta dziedzine gospodarki
      rzucic i bedzie sie krecic. Ja naprawde wierze w kapitalizm. Znam go.


      > Prywatne przedsiębiorstwa rolne koncentrują swoją uwagę wyłącznie na kilku
      > wybranych segmentach produkcji rolnej, tak więc nadal pozostają w Rosji kierunk
      > i
      > całkowicie "niezagospodarowane".

      Nie chlopstwo a duze przedsiebiorstwa na Zachodzie produkuja w rolnictwie
      roznorodne plody. Sady na kilometry a w Rosji mozna i lepiej. Na dziesiatki km.
      Kapuste i marchew tez mozna nie na 2 ha a na 10000ha. Wtedy taniej. Ale do tego
      trzeba wielu maszyn czyli inwestowac solidnie. Maja kase w Rosji jak bedzie
      dobrze ustawione to bedzie sie kapitalistycznie krecic.




      > kaliningradzki (w opracowaniu którego uczestniczyłem) - tam kilka zakładów był
      > zainteresowany uczestniczeniem w tym projekcie, generalnie opierającym się na
      > imporcie mięsa z Polski. Ostatecznie ten projekt, w bardzo ograniczonym
      > zakresie, jest realizowany przy udziale Białorusi.

      Wszystko przejsciowe walter beda mieli swoje.

      > Natomiast segment "komponentów" i finalnych produktów jest nadal
      > (i pozostanie) intratny. Rosjanie w zakresie przetwórstwa mięsnego bazują na
      > zupełnie innej technologii przetwórstwa, w związku z tym polskie produkty mają
      > niejako "naturalną" niszę.

      A ja widzialem przed paru laty na Grüne Woche u mnie w Berlinie wlasnie
      rosyjskie przedsiebiorstwo przetworstwa miesnego. I rozmawialem z nimi. Kupuja i
      maja linie z Niemiec. rozmawialem z jednym Niemcem ktory w Rosji je instalowal.
      I mowil ze jego fabryka pracuje w ponad polowe na Rosje.


      Pozdrowienia
      • walter62 jorl 18.11.09, 00:14
        Generalnie muszę się z twoim uwagami zgodzić. A także pogratulować, że
        przewidziałeś tą rurę - osobiście w nią nie wierzyłem do czasu rozpoczęcia
        budowy BS.
        Odnośnie produkcji linii technologicznych to faktycznie oni jakieś
        podzespoły zakupują z zachodu, lecz tak czy inaczej ich oferta
        jest tańsza.
        Co do wiary w kapitalizm - OK, lecz przypuszczam, że jednak kultura
        uprawy i chłopska tradycja ma istotne znaczenie. To jednak nie produkowanie jak
        na linii w fabryce - trzeba po prostu "czuć ziemię" by uzyskiwać dobre
        rezultaty. Nie sądzę by w tej dziedzinie miały wyłącznie przyszłość gospodarstwa
        o areale liczonym w dziesiątkach kilometrów. Uważam, że optymalne jednak są
        "farmerskie" gospodarstwa. W Rosji, w odróżnieniu np. od Kazakhstanu cały
        program "farmerski" dał bardzo mierne rezultaty - pojawiło się nie tak dużo
        gospodarstw "farmerskich" - nie było zupełnie chętnych tym się zająć. W Rosji
        nadal bardzo dużo ziemi leży odłogiem i nikt nie chce jej zagospodarowywać.
        Natomiast w Kazakhstanie program "farmeryzacji" rolnictwa dał zaskakujący
        rezultat - powstało wiele
        świetnie prosperujących gospodarstw.
        Przykład Twojego niemieckiego rozmówcy tyko potwierdza moje stwierdzenie, że o
        ten rynek warto i należy zabiegać.
        Dość krótko bo akurat siedzę nad kolejnym dość ciekawym b/p dla tamtego rynku w
        zakresie biopaliw i energetyki. Jak widzisz ciągle pojawiają się nowe ciekawe
        kierunki, "nisze" i trzeba w nie się wciskać. Na tym chyba również polega
        kapitalizm, w który podobnie jak Ty również wierzę. Lecz uważam, że powinniśmy
        działać we wszystkich kierunkach, nie upuszczając rynku Wschodniego (ostatecznie
        tam Wokulski dorobił się swojej fortuny).
        Pozdr.
        • jk2007 "Reserved" dobrze rozkreca sie w Rosji 18.11.09, 00:23
          "Atlas" tez, a mrozonek "Hortex" juz nie spotakac.
          • walter62 Re: "Reserved" dobrze rozkreca sie w Rosji 18.11.09, 00:35
            jk2007 napisał:

            > "Atlas" też, a mrożonek "Hortex" już nie spotykać.

            No, można też wspomnieć o "Bonduelle-Rossja" - przeją praktycznie cały rynek
            po "Hortex'e". Tak świetnie prosperującą firmę rozłożyć.

            • jk2007 a Turcy przejeli rynek po "Budimex'e" 18.11.09, 00:42
      • przyjacielameryki Jorl!!!! 18.11.09, 17:02
        To Ty naprawdę wierzysz w to, że Rosja w końcu wchłonie państwa bałtyckie i inne
        dawne republiki a ta rura bałtycka to fragment tej wielkiej strategii
        rosyjskiej???? Słychać czasami, że Rosja chce odbudować swoje dawne strefy
        wpływów. Jednak wydaje się to zupełnie nierealne i pokazuje Rosję w negatywnym
        świetle - jako kraj neoimperialny, o czy zresztą wielu polityków mówi i pisze.
        Żeby to się stało muszą ulec rozpadowi UE i NATO a to nie nastąpi z prostego
        powodu - wszystkie kraje europejskie i USA pomimo wielu trudności chcą tych
        sojuszy i wiedzą że jest to dla nich korzystne. Rosja zamiast mataczyć i liczyć
        na rozpad UE powinna przeprowadzić faktyczne reformy, wpuścić bez ograniczeń
        kapitał zagraniczny. Ale Rosja tego nie zrobi bo rządzący Rosją mają różne
        niejasne powiązania z oligarchami a także przestępcami i reformy mogłyby
        zagrozić tym układom. W tej sytuacji ta wielka strategi Rosji jest śmieszna i
        żałosna. To Rosja nie potrafiąca sama stworzyć gospodarki wydajnej i państwa
        prawa będzie miała coraz większe problemy i narodowościowe i ludnościowe i
        cywilizacyjne. Te niezwykle drogie rury mogą okazać się gwożdziem do trumny dla
        Rosji.
        Natomiast wiara, że wydajną pracę chłopa(farmera) na roli zastąpi się wielkimi
        kombinatami rolniczymi jest wzięta chyba z lat 30-tych XX w., ale poczekamy
        zobaczymy jak to zadziała.
        • walter62 "Przyjacielu"- konkrety 19.11.09, 12:22
          przyjacielameryki napisał:
          > Rosja zamiast mataczyć i liczyć na rozpad UE powinna przeprowadzić > faktyczne
          reformy, wpuścić bez ograniczeń kapitał zagraniczny.
          > Ale Rosja tego nie zrobi

          Klepiesz jak zwykle miłe dla serca banały. Głosiłeś je przy okazji
          dyskusji odnośnie zysków Polski z tytułu opłat tranzytowych za gaz. Potem
          przyznałeś, że nie wiesz ile one wynoszą, co nie przeszkadzało tobie w
          uporczywym twierdzeniu, iż ta kwota nie jest warta zachodu.
          Teraz klepiesz kolejne slogany. Może by tak coś z konkretów - jakieś przykłady
          utrudniania dostępu kapitałowi zagranicznemu na rosyjskim rynku.
          A może na początek postarasz się udzielić odpowiedzi na podstawowe pytania:
          - kto od wielu lat blokuje wstąpienie Rosji do WTO ? - o ile pamiętam oni
          wniosek ten złożyli jakieś 10 lat temu i wszystkie warunki przedakcesyjne już
          dawno spełnili. Tak więc co jest grane?
          - kto zablokował negocjacje UE-Rosja w sprawie nowego traktatu
          o wzajemnej współpracy miedzy UE i Rosją? Kto na blokowaniu tych rozmów zyskuje?
          - bo, że nie nowo-przyjęte do UE państwa to chyba nie masz wątpliwości. Zanim
          zaczniesz pisać kolejne brednie na ten temat radzę zapoznać się z treścią
          traktatu z Korfu (i jego załącznikami).
          Tak więc "przyjacielu" - może coś z konkretów, a nie tak jak z tymi opłatami
          tranzytowymi - paplałeś i paplałeś o nich, a jak dostałeś pytanie ile one
          wynoszą to natychmiast się zmyłeś.
          • przyjacielameryki Re: "Przyjacielu"- konkrety 19.11.09, 12:41
            walter62 napisał:

            > przyjacielameryki napisał:
            > > Rosja zamiast mataczyć i liczyć na rozpad UE powinna przeprowadzić >
            > faktyczne
            > reformy, wpuścić bez ograniczeń kapitał zagraniczny.
            > > Ale Rosja tego nie zrobi
            >
            > Klepiesz jak zwykle miłe dla serca banały. Głosiłeś je przy okazji
            > dyskusji odnośnie zysków Polski z tytułu opłat tranzytowych za gaz. Potem
            > przyznałeś, że nie wiesz ile one wynoszą, co nie przeszkadzało tobie w
            > uporczywym twierdzeniu, iż ta kwota nie jest warta zachodu.
            > Teraz klepiesz kolejne slogany. Może by tak coś z konkretów - jakieś przykłady
            > utrudniania dostępu kapitałowi zagranicznemu na rosyjskim rynku.
            > A może na początek postarasz się udzielić odpowiedzi na podstawowe pytania:
            > - kto od wielu lat blokuje wstąpienie Rosji do WTO ? - o ile pamiętam oni
            > wniosek ten złożyli jakieś 10 lat temu i wszystkie warunki przedakcesyjne już
            > dawno spełnili. Tak więc co jest grane?
            > - kto zablokował negocjacje UE-Rosja w sprawie nowego traktatu
            > o wzajemnej współpracy miedzy UE i Rosją? Kto na blokowaniu tych rozmów zyskuje
            > ?
            > - bo, że nie nowo-przyjęte do UE państwa to chyba nie masz wątpliwości. Zanim
            > zaczniesz pisać kolejne brednie na ten temat radzę zapoznać się z treścią
            > traktatu z Korfu (i jego załącznikami).
            > Tak więc "przyjacielu" - może coś z konkretów, a nie tak jak z tymi opłatami
            > tranzytowymi - paplałeś i paplałeś o nich, a jak dostałeś pytanie ile one
            > wynoszą to natychmiast się zmyłeś.

            Te opłaty tranzytowe za przesył gazu to około 70 mln. dol. rocznie. To już nie
            jest paplanie tylko konkret. Tyle, że np. wartość eksportu polskich mebli
            wynosi rocznie około 4 mld. dol. rocznie. To też konkret. Coś mi się wydaje, że
            te opłaty tranzytowe, aczkolwiek mile widziane, nie mają jakiegoś szczególnego
            znaczenia w naszym bilansie finansowym. Aha, embarga rosyjskie na polskie mięso
            i rośliny mające jedynie uzasadnienie polityczne to też konkret. No cóż, wygląda
            na to, że to Rosji nie za bardzo zależy na normalnych z nami stosunkach
            gospodarczych wolnych od polityki. Ale sama Rosja przecież nie ukrywa ścisłego
            związku jej polityki z gospodarką.
            • walter62 Re: "Przyjacielu"- konkrety 19.11.09, 15:26
              przyjacielameryki napisał:
              > Aha, embarga rosyjskie na polskie mięso
              > i rośliny mające jedynie uzasadnienie polityczne to też konkret.

              Porównujesz czysty przychód Skarbu Państwa z obrotem - w sumie dla efektu też
              tak można. Ale to tylko zwykłe efekciarstwo.

              Embargo na eksport mięsa i produktów pochodzenia roślinnego zostało
              wprowadzone przez Rosjan w rezultacie wielokrotnych przypadków podrabiania przez
              niektóre polskie firmy dokumentacji eksportowej (tzw. dokumenty
              "pochodzeniowe"). Firmy te generalnie zakupywały mięso przeznaczone do
              utylizacji i preparowały "polskie" dokumenty eksportowe. Tym samym towary te
              wprowadzano na rosyjski
              (i nie tylko) rynek w ramach polskiej kwoty eksportowej, jako mięso
              odpowiadające klasie "E" (jedyne dopuszczone do eksportu). Towar dostarczano
              głównie przez Kłajpedę, gdzie wymieniano dokumentację eksportową w trakcie jego
              przeładunku ze statków na TIR'y.
              Rosjanie w ubiegłym roku na posiedzeniu w Helsinkach przedstawili
              UE omawiane dokumentacje "pochodzeniowe" i UE przyznała zasadność podjętych
              przez Rosję działań. Ostatecznie sprawę tą uregulowano w ramach
              kaliningradzkiego porozumienia. Ale stracono wiele czasu
              i dotychczasowych odbiorców - do tych negocjacji należało przystępować
              natychmiast gdy pojawił się problem lewych dokumentów eksportowych, a nie
              przedstawiać ten problem jako "polityczny".
              Na marginesie - ograniczenie eksportu mięsa wprowadziła również Ukraina. O ile
              pamiętam, była też podobna spora afera z Norwegią.
              Wprowadzenie ograniczeń eksportowych na mięso i przetwory jest
              powszechnie praktykowane. Ograniczenia są znoszone jeżeli są usunięte przyczyny
              techniczne, z powodu których było ono wprowadzane. Zwykle takie ograniczenia to
              maks kilka miesięcy -
              zainteresowane strony natychmiast wysyłają swoich ekspertów i sprawa jest przez
              nich bezzwłocznie załatwiana. Zamiast podjąć działania w celu uniemożliwienia
              podrabiania dokumentacji eksportowej z całej tej afery zrobiono wyłącznie
              "polityczną" zadymę. Z powodu zwykłej pazerności kilku cwaniaków uczciwe polskie
              firmy dostały solidnie
              w plecy. Cwaniacy nie tylko pozostali bezkarni, ale również uniemożliwiono
              dochodzenia przez poszkodowanych poniesionych strat.
              Na marginesie trzeba wspomnieć, że często pojawia się problem wprowadzania do
              obrotu, na podstawie fałszowanych dokumentów "pochodzeniowych", produktów
              żywnościowych przeznaczonych do utylizacji. Przykładem, z przed kilku lat, może
              służyć próba sprowadzenia do Polski dużej ilości zarobaczywionej pszenicy
              (ostatecznie sprawa rozeszła się po kościach).
              W takich sytuacjach za każdym razem w plecy dostają uczciwe firmy. Należny
              podejmować działania uniemożliwiające tego typu praktyki,
              a nie sprowadzać całej tej sprawy wyłącznie do "politycznej" przepychanki.
            • walter62 Re: "Przyjaciela" wiatrem wywiało 20.11.09, 12:45
              "Przyjacielu", jakieś problemy? Czyżby wraz z liśćmi i innymi śmieciami zostałeś
              wywiany jesiennym wiaterkiem ?
              • przyjacielameryki Re: "Przyjaciela" wiatrem wywiało 20.11.09, 15:30
                walter62 napisał:

                > "Przyjacielu", jakieś problemy? Czyżby wraz z liśćmi i innymi śmieciami zostałe
                > ś
                > wywiany jesiennym wiaterkiem ?



                Ja jestem zajęty, pracuję ciężko! Forum to taka rozrywka. Obiło Ci się o ucho,
                że gaz z tej południowej rury po ewentualnym jej zbudowaniu będzie 3 razy
                droższy od tej transportowanej przez Ukrainę - to wynika z obliczeń niemieckiej
                firmy???? A jak myślisz, co to może oznaczać????? Już obecnie gaz skroplony był
                tańszy od tych z rur(być może to chwilowa koniunktura), jednak coś jest na
                rzeczy a technologia pozyskiwania tego skroplonego cały czas jest udoskonalana.
                Co będzie za 10 lat???? Być może właśnie gazoporty w Polsce będą realną
                alternatywa dla drogich rur. Rosja może na tych rurach i na tej strategii
                okrążania Europy wyjść jak Zabłocki na mydle(Zabłocki ta taki polski pisarz z
                XVII w. który wyprawił się do Gdańska Wisłą z mydłem w celach handlowych i
                wszystko stracił).
                • walter62 Re: "Przyjaciela" wiatrem wywiało 20.11.09, 16:00
                  przyjacielameryki napisał:

                  > Obiło Ci się o ucho,że gaz z tej południowej rury po
                  > ewentualnym jej zbudowaniu będzie 3 razy
                  > droższy od tej transportowanej przez Ukrainę

                  Oszczędzam uszy i staram się by o nie nic się nie "obijało". Innym też to
                  polecam - w ramach profilaktyki.
                  BS działa od kilku lat - w podobnych warunkach jak planowany SS
                  i jakoś cena przesyłanego gazu nie jest aż tak "powalająca".
                  Natomiast przesył przez Ukrainę od przyszłego roku znacznie podrożeje - o tym
                  poinformowała wczoraj piękna Julia, ale jak widać to info się nie obiło o twoje
                  uszy. Generalnie to Polski nie dotyczy, tak więc w polskiej prasie o tym chyba
                  brak wiadomości.
                  Co będzie za 10 lat jest wróżeniem z fusów. Wystarczy popatrzyć
                  grafik ceny ropy za ostatnie 5 lat - można go analizowac przez dobrych kilka dni.
                  Ale tak powracając do naszych starych śmieci. Jakoś unikasz odpowiedzi na dość
                  proste i elementarne pytania. Masz kolejne.
                  Jak sadzisz, jeżeli pewna polska spółka oferowała na Moskiewskiej Giełdzie
                  Towarowej polską wieprzowinę na warunkach Inco.2000/DDU(Moskwa)750 USD/MT, gdy
                  w tym samym czasie ta sama wieprzowina (klasa "E") na Warszawskiej Giełdzie była
                  oferowana dla eksporterów (z dopłatą eksportową) po 4 000 PLN/MT, to co to
                  oznacza? "Polityka", czy może zwykły chamski przekręt?

    • jk2007 polsko-rosyjskie mity 17.11.09, 23:19
      www.duel.ru/200946/?26_6_1
      • jk2007 "Warszawa zbawcy swemu" 18.11.09, 00:35
        9 ноября состоялось торжественное восшествие Суворова и его войск в
        Варшаву. На конце моста представители магистрата Варшавы с поклоном
        вручили Суворову городские ключи. Условия соглашения Суворов
        выполнил, чем очень удивил поляков, с трепетом ожидавших кары за
        свои кровавые прегрешения. Русский фельдмаршал заслужил тем самым
        большое признание мещан, от имени которых 24 ноября 1794 года, в
        день ангела императрицы Екатерины II, варшавский магистрат вручил
        ему золотую табакерку (ныне находится в музее Суворова), украшенную
        бриллиантами. На крышке оной был изображен герб Варшавы - плывущая
        русалка, а над нею надпись «Warszawa zbawcy swemu» (Варшава своему
        спасителю). Внизу дата штурма Праги - «4 ноября 1794 г.». В хрониках
        упоминается еще и богато украшенная сабля с надписью «Варшава своему
        избавителю», поднесенная варшавскими обывателями Суворову в знак
        признательности за прекращение своеволия черни. В письме Румянцеву
        Суворов отмечал: «Все предано забвению. В беседах обращаемся как
        друзья и братья. Немцев не любят. Нас обожают».
        • hubert100 Re: "Warszawa zbawcy swemu" 18.11.09, 19:10
          "drogie rury", 15 miljardow. To tyle ile US pozycza w 5 dni....
          • hubert100 Re: "Warszawa zbawcy swemu" 18.11.09, 19:56
            www.usdebtclock.org/
    • borrka Chetnie jednam sie z Rosjankami. 19.11.09, 16:53
      Miedzy 20 - 30 lat, blondynki, niebieskie oczy, wystajace slowianskie kosci policzkowe.

      Chyba jestesmy pojednani.
      • de_oakville "Woda sodowa" do glowy 20.11.09, 13:34
        Rosja jest zwyczajnym krajem. Wielkim, ciekawym, ale zwyczajnym. Tak
        samo jak Indonezja, Brazylia, Egipt. I tak jak kazdy inny kraj
        posiada swoje zalety oraz wady. Ma ciekawy folklor, kawior, mocna
        wodke, a Rosjanki slyna z urody, natomiast Rosjanie z sily i
        odpornosci fizycznej. Ale Rosja specjalnie niczym sie nie wyroznia
        ponad inne kraje swiata - nigdy nie slynela ze znakomitej
        organizacji i sprawnosci, tak jak np. Niemcy, pracowitosci, tak jak
        np. Japonia, nigdy nie byla krajem nadziei na lepsze zycie dla
        milionow emigrantow, tak jak Ameryka. Jednym slowem, swiat nigdy nie
        uwazal Rosji za taki wzor do nasladowania jak kilka innych
        najwazniejszych krajow swiata. Wrecz przeciwnie, Rosja pod wzgledem
        sprawnosci i organizacji zawsze "kulala", tak samo jak inne krajs
        slowianskie, z wyjatkiem byc moze Czech. Nawet socjalizm to byl
        pomysl przejety od Niemcow, ktorzy (gdyby dano im szanse)
        doprowadzili by go pewnie do idealu, tylko, ze niestety,
        towarzyszyla temu nieludzka ideologia. Ale Rosja chcialaby aby bylo
        inaczej - aby caly swiat sie nia zachwycal, chwalil, podziwial i
        padal przed nia na kolana. Bo to, ze zachwyca sie innymi jest dla
        niej niepojete. Ma kompleks silnego boksera, ktory chcialby, aby
        kobiety szalaly wlasnie za nim, a nie za jakims "przystojniakiem -
        slabwuszem". I nie rozumie dlaczego tak jest. Dopoki tego nie
        zrozumie, pojednanie z nia bedzie trudne.
        • walter62 Re: "Woda sodowa" do glowy 20.11.09, 14:46
          de_oakville napisał:
          > Rosja jest zwyczajnym krajem. Wielkim, ciekawym, ale zwyczajnym.

          Z pierwszą częścią Twojej opinii całkowicie się zgadzam. Niestety w drugiej
          części niewątpliwie chyba Tobie uderzyła "wodo sodowa".
          Z czego wziąłeś przekonanie, że Rosjanie są spragnieni miłości całego Świata,
          osobiście, dla mnie nie jest pojęte. Oni podobnie
          jak mieszkańcy innych zwyczajnych państw mają takie same zwyczajne dążenia i
          nadzieje. Nic nadzwyczajnego w ich zachowaniu nie dostrzegam.
          Natomiast spostrzegam liczną rzeszę wszelkiej maści borattów, którym ten kraj
          najwidoczniej nie daje spać. I chyba wyłącznie to zachowanie borattów można
          postrzegać w kategoriach "niezwyczajności" lub wręcz dewiacji. Można nawet
          wskazać konkretne przyczyny. Rosja jest również krajem zasobnym w surowce i
          sporym rynkiem zbytu. I o te walory toczy sie bezpardonowa walka. Za panowania
          Jelcyna borattopodobni nie dostrzegali w tym kraju zjawisk niepokojących i
          niebezpiecznych. Wychwalali pod niebiosa Jelcyna, milcząco przyzwalając temu na
          zniszczenie podstaw demokratycznego państwa,
          powszechny bandytyzm i korupcję, masakrę 3.10.93. i najazd na Czeczenię.
          To przyzwolenie posiadało bardzo konkretną cenę. Natomiast gdy
          Putin rozprawił się z bandą cwaniaczków, którzy dzięki wspomnianej masakrze
          rozszabrowali majątek zaczął pisk "poszkodowanych" i codzienne popisy wszelkiego
          autoramentu "speców", którym zaszkodziła "woda sodowa" i przekonanie, że dzięki
          ich staraniom zdołają powrócić do czasów jelcynowskich.
          • de_oakville Re: "Woda sodowa" do glowy 21.11.09, 03:27
            walter62 napisał:

            > Z czego wziąłeś przekonanie, że Rosjanie są spragnieni miłości
            całego Świata

            Mieszkalem dosc dlugo w PRL-u, gdzie prasa, radio, telewizja oraz
            inne srodki masowego przekazu ZSRR bez przerwy tylko chwalily,
            chwalily i jeszcze raz chwalily. Podobnie bylo we wszystkich
            innych "demoludach", gdzie nie do pomyslenia byly jakiekolwiek
            oficjalne slowa krytyki pod ich adresem. Jedynie same pochwaly. A
            przywodcy panstw satelitarnych ZSRR w kazdym przemowieniu do narodu
            zawsze wielokrotnie podkreslali przyjazn ze Zwiazkiem Radzieckim
            oraz zachwalali doskonalosc tamtejszego spoleczenstwa i systemu.
            Nawet gdyby rzeczywistosc odpowiadala tym pochwalom, to
            takie "wasalne" tony niewielu ludziom by sie podobaly. Ale tu doszla
            jeszcze "paranoja" sytuacji, bo ten "najlepszy" system byl juz od
            wielu lat i skostnialy i sprochnialy. Dlaczego ci wasalni przywodcy
            to robili? Przeciez taka postawa nie bierze sie "z powietrza". Znali
            oni mentalnosc swoich radzieckich patronow i wiedzieli, co im sie
            podoba. Pochwaly, uklony i jeszcze raz pochwaly i uklony. "Chlodne"
            i obojetne przemowienia, bez tych pochwal mogloby tam zostac
            przyjete za obraze, wrecz za arogancje. A oni nie chcieli sie
            narazac. Natomiast mentalnosc ZSRR, brala sie z pewnej tradycji i
            kultury. Nic dziwnego, ze tam gdzie kazdy boi sie swobodnie
            wypowiadac, nie ma "wentyla bezpieczenstwa" i kraj taki pograza sie
            w stagnacji (wszyscy wszystko chwala, niezaleznie od istniejacej
            rzeczywistosci, dopoki ta rzeczywistosc stanie sie nie do
            wytrzymania, wtedy dopiero nastepuje "wybuch"). Kraj kroczacy od
            jednego "wybuchu" (rewolucji) do drugiego.
            Podobna mentalnosc posiada wiele panstw, nie tylko Rosja. Jednak w
            Europie jest ich bardzo niewiele, i zadne nie nalezy bardziej
            znaczacych (tereny bylego Imperium Otomanskiego).
            • walter62 Re: "Woda sodowa" do glowy 21.11.09, 16:11
              de_oakville napisał:
              > Mieszkałem dość długo w PRL-u, gdzie prasa, radio, telewizja oraz
              > inne środki masowego przekazu ZSRR bez przerwy tylko chwaliły,
              > chwalimy i jeszcze raz chwaliły.

              Czyli swoje wnioski, odnośnie oczekiwać Rosjan, formułujesz w oparciu o wiedzę
              zaczerpnięta głównie z "trybuny ludu" i wypowiedzi urbana? Przy tym, jak widać,
              zupełnie nie odróżniasz Rosjan od sovietów. W tym czasie gdy "trybuna ludu"
              głosiła te wszystkie bzdety, w sovietii hodowano "człowieka sovieckiego",
              wypranego z narodowości, tradycji i wiary. W tym czasie za bycie patriotą (nie
              mylić z nacjonalistą) ukraińskim, kazachskim i ... rosyjskim ludzie lądowali w
              lagrach i więzieniach. Znam przypadki uczonych (w tym kilku historyków), których
              za prace "sprzeczne z oficjalnie obowiązująca doktryną" rozstrzeliwano. Ale o
              tym "trybuna ludu" nie informowała.
              Może ciebie pocieszę - obecnie "środki masowej informacji", na tej samej
              zasadzie, skrawają mózgi, w drugim kierunku. Mechanizm pozostał, ten sam lecz
              cel trochę inny.
              Jeżeli w tym wszystkim "pokopać głębiej" obraz stanowi się znacznie bardziej
              skomplikowany i nie tak jednoznaczny. No ale to wymaga znacznie więcej trudu niż
              wchłanianie gazetowych bzdur i reagowanie jak psy Pavlova.
              Latem opublikowano wspomnienia Kasjanova. Facet sporo napisał o tym jak
              wyglądało "zdobywanie" przez Jelcyna i całą tą bandę bierezowskich, gajdarów,
              czybajsów, kożakowych władzy, kto w nich pompował pieniądze i jak dokonywano
              bandyckiej transformacji własnościowej w Rosji - ten kraj był największą w
              historii pralnią lewych pieniędzy. Gdy zapoznasz się chociażby z tą lekturą może
              zrozumiesz, że nam się wyłącznie pokazuje wierzchołki gór
              lodowych, w takich kształtach jakie ktoś chce nam pokazać i jakie my chcemy
              zobaczyć - natomiast świat realny jest skrzętnie ukryty przed naszym wzrokiem. I
              tylko dzięki takim wypowiedziom możemy czasami, w niewielkim stopniu, zauważyć i
              zrozumieć faktyczne mechanizmy otaczających nas wydarzeń.
              Chyba tylko z lenistwa poprzestajesz na oficjalnej papce informacyjnej, sam nie
              usiłując doszukać się, chociażby w internecie, rzeczywistych rosyjskich
              wypowiedzi i ocen otaczającej ich rzeczywistości. A przecież wystarczy wejść
              chociażby na "polit"
              by poznać te opinie i dostrzec jak tam się teraz kotłuje. Dostęp swobodny - bez
              pośrednictwa gazowni i innych medialnych manipulatorów.
              Przypuszczam, że o masakrze 3.10.93. niczego nie wiesz? Niestety, bez
              zrozumienia tego wydarzenia mówienie o współczesnej Rosji jest pozbawione
              jakiegokolwiek sensu. To nie była "rewolucja" to był klasyczny pucz i skok na
              dużą kasę. Reszta była tylko logiczną konsekwencją tego, co w tym ( i następnym)
              dniu się stało.
              www.youtube.com/watch?v=9Zo-F2XiBvY

    • naf-naf Re: Z Niemcami pojednani. A Rosja? 20.11.09, 14:33
      Mi sie zdaje, ze "pojednanie" robi sie nieaktualne. Rosjanom sie
      poprostu znudzilo i przyjely do wiadomosci, ze nie nastapi, pozatym
      nie jest warte wysilku- tym bardziej wobec polskich kaprysow. Zasoby
      posowieckiej zyczliwej ciekawosci nie majac pozywienia juz
      wygasly. "Polonofile" z inteligencji humanitarnej zribili sie
      smieszni i wymieraja. U reszty Rosjan Polska nie wywoluje nic poza
      zniesmaczenia. Niestety /w tym personalniedla mnie/, polskie
      koligacje juz nie sa w Rosji zadnym atutem.
      • borrka Czyli sytuacja ulega normalizacji. 20.11.09, 17:05
        Wychowane na "Czterech pancernych" pokolenie powoli idzie do ziemi.

        Nieuzasadnione oczekiwanie sympatii ze strony bylych wasali, zastepowane jest naturalna obojetnoscia i niepotrzebna niechecia.

        Jak wsrod normalnych narodow.

        Przyznam, ze zawsze panicznie balem sie "dobrosasiedzkich stosunkow" , "slowianskiego braterstwa", a szczegolnie "bycia pomostem" w kontaktach z Rosja.

        Jestesmy sobie calkowicie zbedni.
        No, mam szczera nadzieje.



        • przyjacielameryki Re: Czyli sytuacja ulega normalizacji. 20.11.09, 17:18
          borrka napisał:

          > Wychowane na "Czterech pancernych" pokolenie powoli idzie do ziemi.
          >
          > Nieuzasadnione oczekiwanie sympatii ze strony bylych wasali, zastepowane
          > jest naturalna obojetnoscia i niepotrzebna niechecia.
          >
          > Jak wsrod normalnych narodow.
          >
          > Przyznam, ze zawsze panicznie balem sie "dobrosasiedzkich stosunkow" , "slowian
          > skiego braterstwa", a szczegolnie "bycia pomostem" w kontaktach z Rosja.
          >
          > Jestesmy sobie calkowicie zbedni.
          > No, mam szczera nadzieje.
          >

          Borka, Rosja i Rosjanie na pewno są ciekawym krajem i narodem. Wskazuje na to
          literatura, muzyka, teatr czy fil rosyjski. Ja nigdy nie byłem w Rosji ale
          chciałbym tam pojechać najlepiej własnym samochodem i zobaczyć Rosję tę
          bogatą(Moskwa, Petersburg) ale i prowincję z jej przyrodą. Krytykuję tylko i
          wyłącznie obecnych polityków rosyjskich(Rosję putinowską). Tylko cały czas nie
          wiem jak sie do tej wycieczki zabrać???? Nie wiem czy łatwo dostaje się wizę,
          czy jest bezpiecznie na drogach itd. Ale Rosja nie daje mi spokoju a byłem już w
          bardzo wielu krajach łącznie z USA.
          >
          >
          • misterpee Re: Pojednanie w Katyniu? 20.11.09, 17:29
            Putin ma podobno wziasc udzial w uroczystosciach w Katyniu.
            news.xinhuanet.com/english/2009-11/20/content_12495533.htm
          • borrka Czarno widze taka wyprawe, Przyjacielu. 20.11.09, 18:18
            Samochodem nie radze - duze odlegosci, bardzo zle drogi, albo brak drog.
            Najlepiej pociagiem chyba, ale to praktycznie ogranicza zwiedzanie do czesci Europejskiej.

            Na prowincji nie znajdziesz tego, czego oczekujesz.
            Nie rozczaruje cie jedynie przyroda - inne atrakcje sa tak rozrzucone po kraju, iz nie mozna ich zwiedzic bez wielokrotnych wizyt.
            Jesli ograniczysz sie do Moskwy, obraz bedzie calkowicie falszywy, ale chociaz ciekawy.
            Moskwa fascynuje na swoj sposob.

            Petersburga, jak Mickiewicz lol, nie cierpie.
            Taka atrapa Amsterdamu, pozbawiona prawdziwych zabytkow.
            Prowincja, glubinka nie jest interesujaca.

            Standardem sa zaniedbane miasta, w ktorych centrum powstaly podczas naftowego boomu pojedyncze nowe budowle, pasujace jak piesc do nosa, do reszty.
            Powszechny brak hoteli.
            Drozyzna.

            Powtarzam, przyroda potrafi byc fascynujaca, ale nie zorganizujesz sobie sam zwiedzania bez pomocy przyjaznych aborygenow.
            Wycieczki typu Moskwa - Petersburg lepiej zostawic niemieckim turystom, ktorzy gdy juz zaplacili, musza byc zachwyceni.

            Odrebny problem, to jezyk.
            Tam malo kto zna chocby angielski.
            • borrka I jeszcze... 20.11.09, 18:28
              Wiza to nie problem.
              W okolicach kosulatow rosyjskich dzialaja biura podrozy specjalizujace sie w zalatwianiu wiz, w tym rowniez (fikcyjnych) zaproszen.
              To dziala bez pudla.

              Pamietaj, iz bez meldunku mozna przebywac w Rosji trzy dni.
              To raczej teoria i dotyczy nielegalnych gastarbeiterow, ale czasem na granicy moga sie przyczepic.
            • 10elektryk10 Re: Czarno widze taka wyprawe, Przyjacielu. 20.11.09, 19:21
              "Petersburga, jak Mickiewicz lol, nie cierpie.
              Taka atrapa Amsterdamu, pozbawiona prawdziwych zabytkow" - ty chyba
              borrewicz chcesz kogoś czytającego twoje wywody zabić śmiechem. Ja
              to mam wrażenie ze w Rosji to chyba byłes palcem na mapie.
              • borrka Zabytki typu USA. 20.11.09, 19:32
                Przewaznie 100 ... 200 lat.
                Co to za atrakcja ?

                Ты бы брюки надел, сукин сын.
                (Маргарита)
                • 10elektryk10 Re: Zabytki typu USA. 20.11.09, 20:38
                  Peterhoff - 300lat
                  Twierdza Pietropawłowska - 300lat
                  Pałac Zimowy - 260lat (przebudowany w 1837)
                  200 muzeów
                  jak lubisz starocie to bedzie ci odpowiadał np.Kazański Kreml - bez
                  zmian od X w.
                  Monaster Borysa i Gleba - II poł. XIVw - też w niezmienionej formie
                  i tysiące innych baaaardzo starych (Ruscy zawsze potrafili to
                  obronić)




                  • borrka Zlituj sie Wania... 20.11.09, 21:40
                    Ale masz racje.
                    Zbudowany przez wiecznie pijanego szalenca Petersburg, jest jak Rzym i Ateny lol.

                    Доволен ?
                    • 10elektryk10 Re: Zlituj sie Wania... 21.11.09, 00:22
                      U Ruskich pijacy budowali , w Polsce Polskę sprzedawali po pijaku.
                      • borrka A skutek taki sam ! 21.11.09, 08:15
                        I jeno sie rozpadlo i drugie, calkiem niedawno.
    • jorl borrka 20.11.09, 20:56
      borrka napisał:
      > Chetnie jednam sie z Rosjankami.
      > Miedzy 20 - 30 lat, blondynki, niebieskie oczy, wystajace slowianskie kosci pol
      > iczkowe.
      >
      > Chyba jestesmy pojednani.

      A ja jednam sie chetnie z moimi bylymi wspolpemiencami. Wlasnie takimi plci zenskiej. 20-30 lat. Ja nie mam szczegolnych preferencji czy blond czy czarna. Tylko mam jesli chodzi o tusze. Wole szczuple. Jutro mam spotkanie z jedna o 13.15, hotel, naturalnie w Polsce a wieczorem o 20 rozmowa zapoznawcza z nastepna kandydatka do haremu. W restaracji na kolacji.
      Ja jestem oporny na jezyki, niemiecki mi starczyl, wole po polsku. No i blisko, granica 100km od Berlina.
      Pozdrowienia
      • borrka Znowu TIR-owka, Jorlie ? 20.11.09, 21:41

        • 10elektryk10 Re: Znowu TIR-owka, Jorlie ? 21.11.09, 00:24
          "wystajace slowianskie kosci policzkowe" - ty borrewicz to naprawdę
          chyba ofiara diedowszczyny. Te twoje nietypowe upodobania
          sexualne.....
          • borrka Nietypowe ? 21.11.09, 08:12
            A ty w chomikach gustujesz ?
            • de_oakville Pamietam wybory "Miss Swiata" 21.11.09, 12:38
              Chociaz nie pamietam, w ktorym to bylo roku. W kazdym razie jeszcze
              w "epoce Gorbaczowa" lub juz za Jelcyna. Prawie murowana kandydatka
              do tytulu "Miss Swiata" byla wtedy Rosjanka. Ale poniewaz o
              wyborze "miss" nie decyduja same tylko zalety ciala, ale rowniez w
              pewnym stopniu zalety intelektualne (ducha), jej korone "pogrzebalo"
              pytanie, ktore wylosowala. Pytanie brzmialo: "Co by pani zmienila w
              swoim kraju na lepsze?" (lub bardzo podobnie). Pytanie to
              calkowicie "scielo z nog" kandydatke. Byla nim ogromnie zaklopotana,
              po czym wystraszona powiedziala, ze nic by nie zmienila, bo wszystko
              jest dobre. Jestem pewien, ze owa kandydatka do tytylu "miss" obok
              zalet ciala, tak naprawde, miala rowniez ogromne zalety ducha i to
              wlasnie ona powinna przypasc korona "miss". Niestety, byla
              wystraszona i jej duch byl "stlumiony". Czyja to wina? Systemu i
              pewnego typu mentalnosci.
              • misterpee Re: zapytaj sie miss swiata o Holokast 21.11.09, 15:07
                jezeli dba o swoja kariere, bedzie pamietac co sie stalo z biskupem
                Williamson. A nasza wspaniala prasa jest niemal rownie po;itycznie
                poprawna jak za komunizmu. Sproboj bronic Demjaniuka, Polansliego,
                Federal Reserve Vank, Wielka Finasjere, Starszych i Madrzejszych,
                Lobby, Kongres naszych wielkich Przyjaciol. Oczywiscie mozesz
                pokazac obsikanego Chrystusa, Obame, Kaczynskiego - yo mile
                widziane. Maniery komunizmu walczacego stopniowo wracaja.
                • de_oakville Re: zapytaj sie miss swiata o Holokast 22.11.09, 14:10
                  Widze misterpee, ze pewne sprawy nie daja ci spac po nocach. Dla
                  mnie to wszystko, co poruszasz, nie jest problemem. Jak juz
                  wielokrotnie pisalem, nie jestem zadnym "starszym bratem", jestem
                  Polakiem (w kazdym razie cielesnie, "of my bones", duchowo jestem
                  juz pewnie "wielokulturowcem", bo lata na emigracji zrobily swoje).
                  I nie czuje sie ani sponiewierany, ani "obsikany" przez kogokolwiek.
                  Nikt mnie nie zmusza do klekania przed czymkolwiek, sam chodze do
                  kosciola i klekam z wlasnej woli. Jak spiewal Mlynarski "Robmy
                  sowje", wybaczajmy, bronmy sie przed chorobami zawzietosci i
                  nienawisci, a wymierzanie sprawiedliwosci pozostawmy Bogu. On zrobi
                  to bez porownania lepiej od nas.
                  • misterpee Re: 1993 - pytanie 22.11.09, 16:48
                    Czyzby wydarzenia 1993 roku mialy na celu odsuniecie od wladzy
                    Berowskich i wymusily na Jelcynie prtzekazanie wladzy Putinowi?
                    Korupcja Berezowskich cos mi przypomina i nasuwa sie pytanie czy
                    podobna rewolucja moze miec miejsce niedlugo po drugiej stronie
                    Atlantyku?
                    Dzis jest niedziela Oakville pewnie kleczy w kosciele.
                    • de_oakville Re: 1993 - pytanie 22.11.09, 17:01
                      misterpee napisała:

                      > Dzis jest niedziela Oakville pewnie kleczy w kosciele.

                      A co ciebie to obchodzi misterpee? Mind your business. Jak kazdy
                      typowy Slowianin lubisz wciskac nos w nieswoje sprawy.
                    • walter62 Re: 1993 - pytanie 22.11.09, 17:05
                      misterpee napisała:

                      > Czyżby wydarzenia 1993 roku miały na celu odsuniecie od władzy
                      > Berowskich i wymusiły na Jelcynie przekazanie władzy Putinowi?

                      Czy te pytanie traktować w konwencji "humorystycznej"? Z uwagi na
                      ilość osób, które wtedy poległy żart mało stosowny.
                      Generalnie wydarzenia z 3.10.1993 były związane z konfliktem między
                      Parlamentem (ten biały budynek w który tak "dzielnie" strzelały czołgi -
                      szczerze mówiąc nie znam przypadku by z czołgów rozstrzeliwano Parlament)i
                      Prezydentem, który wydał rozkaz strzelania do Parlamentu. Parlament sprzeciwiał
                      się pomysłowi,
                      zrodzonemu w otoczeniu Prezydenta (tzw. "rodzina") by rozszabrować majątek
                      publiczny (tzw. "sprywatyzować").
                      Gdy rozwalono Parlament proces "prywatyzacji" ruszył z kopyta i każdy, kto miał
                      dojścia do "rodzinki", bezkarnie zawłaszczył co tylko sobie zażyczył i zrobił
                      się "oligarchą".
                      Putin pojawił się znacznie później - w tym czasie przymierzał się
                      do roli petersburskiego taksówkarza.
                      • misterpee Re: 1993 - pytanie - bylo powazne 22.11.09, 19:36
                        W Polsce byl okragly stol i prywatyzacja nastapila tak jak sobie
                        razwiedka zaplanowala. W Rosji nastapi zbrojny konflikt po ktorym
                        zydzi zostali wykluczeni z prywatyzacji? Czy tak sie stalo?
                        Pan Oakville twierdzi ze slowianie wsadzaja swoj nos w cudze sprawy.
                        Chwali aie on rowniez swoim kosmopolitycznym narzadem i gani za
                        pomawianie go o przynaleznosc do Madzrzejszych, ktorym, jak mmowi
                        nie jest. Akrobacje Oakvilla sa dosyc pokraczne.
                        www.youtube.com/watch?v=rfOG2KfTvjc&feature=PlayList&p=905DD01EF35F8802&index=9&playnext=10
                        &playnext_from=PL
                        • walter62 Re: 1993 - pytanie - bylo powazne 22.11.09, 20:16
                          misterpee napisała:
                          > W Rosji nastąpi zbrojny konflikt po którym Żydzi zostali wykluczeni
                          > z prywatyzacji?
                          Bynajmniej. Lecz nie sądzę by kryterium "narodowościowe" było decydujące, choć
                          trzeba przyznać, że pośród "zwycięzców" było ich
                          tam sporo. Liczyło się wyłącznie dojście do "rodzinki". Sam Berezowski tego może
                          być najlepszym przykładem - znał córkę Jelcyna i był to jedyny kapitał jakim
                          dysponował.
                          To Putin ich pogonił, za co mają do niego teraz stale pretensje.
                          Przykład typowej "prywatyzacji" z tego okresu. Sporej wielkości
                          nowy zakład pod Kaliningradem. "Sprywatyzowany" za 40 000 USD. "Nabywca"
                          natychmiast po jego "sprywatyzowaniu" cały zakład pociął
                          i sprzedał na złom. Następnie udał się na wyspy morza Karaibskiego
                          i sobie po tym skoku na kasę odpoczywa.
                          Kilkanaście hektarów solidnej płyty betonowej do tej pory tam leży
                          i jest jedynym świadectwem, że kiedyś tam była jak na tamte warunki nowoczesna
                          fabryka, zatrudniająca kilkaset robotników.
                          • de_oakville Re: Rosja jako narzekajace imperium 23.11.09, 02:23
                            misterpee napisal:

                            >Rosja miala wiecej szczesia z wyjatkiem 2 wojen swiatowych i komuny
                            >narzuconej temu wielkiemu narodowi przez Starszych i Madrzejszych.

                            Jesli nawet przyjac, ze Lenin byl "Starszym i Madrzejszym" lub pół-
                            "Starszym i Madrzejszym" (podobno mial dwa mozgi), to przyjechal do
                            Rosji w zaplombowanym wagonie ze Szwajcarii przez Niemcy, Szwecje i
                            Finlandie. Pociag z Leninem przejechal przez baltycki port
                            Stralsund, po czy wjechal na wyspe Rugie i dotarl do miasta
                            portowego Sassnitz. Nastepnie wjechal na prom, ktory poplynal do
                            Szwecji. Lenin pojawil sie potem w Petersburgu, do ktorego przybyl
                            na Dworzec Finski (Finlandzki), przed ktorym, dla uczczenia tego
                            pamietnego wydarzenia stoi do dzis jego pomnik. Lenina wyslali
                            Niemcy, po to, aby narobil w carskiej Rosji troche "zamieszania" i
                            pomogl wlasnie Niemcom poradzic sobie z prowadzeniem wojny na dwa
                            fronty. Lenin nie zawiodl swoich mocodawcow, i Rosja wycofala sie z
                            wojny. A na wyslaniu Lenina do Rosji zalezalo bardzo samemu
                            cesarzowi Wilhelmowi II-mu, ktory osobiscie "pociagal za sznurki".
                            Nigdy bym nie przypuszczal, ze Wilhelm II-gi, wnuk angielskiej
                            krolowej Wiktorii byl jednym ze "Starszych i Madrzejszych". Ty cos
                            za bardzo tym "starszym" schlebiasz, bo dajesz do zrozumienia ze
                            wszyscy inni nie mieli zupelnie mozgu i byli jak "kurczaki
                            hodowlane". Nie obrazaj godnosci Dzierzynskiego (Polaka), Stalina
                            (Gruzina) i nie zrzucaj odpowiedzialnosci za myslenie calych
                            spoleczenstw na jakas jedna grupe czy narod. Taka sama euforia
                            porwala "raboczich i krestjan" w Rosji na poczatku rewelucji,
                            jak "braune Batallionen" w Niemczech po dojsciu Hitlera do wladzy.
                            Czy za Mussoliniego we Wloszech, Franco w Hiszpanii tez byli
                            odpowiedzialni ci "starsi"? Wedlug ciebie oni odpowiadaja nawet za
                            grad, ktory zniszczy klosy zboza w Gornej Wolcie.
                            • misterpee Re: Wykretne pisanie Oakvilla 23.11.09, 04:02
                              Obok USA, drugim inkubatorem dla zawodowych rewolucjonistow stala
                              sie Szwajcaria. Tam przebywal na wygnaniu W.I. Lenin (Zyd Haim
                              Goldman). Wiosna 1917 roku byla ustalona pora powrotu do Rosji.W tym
                              czasie nie bylo to latwe z powodu wojny Rosji z Niemcami. Mial
                              jednak Lenin dobrych opiekunow w rzadzie niemieckim. Bankierska
                              rodzina Bethmanow z Frankfurtu, A. Zimmermann, A. Israel Helpland
                              alias Parwus, Jakub Furstenberg alias Ganecki, oraz szef policji
                              niemieckiej Max Warburg ulagodzili rzad kajzera i 16 kwietnia 1917
                              roku 224 rewolucjonistow z Leninem, Krupska i Radkiem-Sobelsonem na
                              czele, wyruszylo z Berna w zaplombowanych wagonach, by poprzez
                              Niemcy, Szwecje i Finlandie przedostac sie do Rosji.

                              Temat ten jest dlugi, wszystkie informacje znajdziecie pod haslem
                              Rotschilda.
                            • walter62 Pokłosie "trybuny ludu"? 23.11.09, 12:08
                              de_oakville napisał:
                              > Taka sama euforia porwala "raboczich i krestjan" w Rosji na poczatku >
                              rewelucji, jak "braune Batallionen" w Niemczech po dojsciu Hitlera
                              > do wladzy.

                              Czy takie rewelacyjne wnioski to też rezultat wnikliwego studiowania "trybuny
                              ludu"?
                              W czasie gdy, jak stwierdziłeś, euforia kogoś tam porwała w składzie czekistów
                              ponad 35% stanowili "wybrańcy" misterpee.
                              Oni nie dali się "porwać" i nie ulegli iluzjom - w tym czasie dokonywali
                              masowych egzekucji "potencjalnych przeciwników rewolucji". Dla przykładu po
                              zdobyciu Moskwy, tylko w tym mieście, dziennie rozstrzeliwali do 20 tyś. osób,
                              tak na wszelki wypadek.
                              Tak więc nie "entuzjazm mas" tylko totalny terror był siłą napędową tej
                              rewolucji, zresztą jak każdej.
                              Znamienny szczegół - kto wymordował Carską Rodzinę w domu Ipatiewa?
                              Pośród morderców nie było Rosjan - tu faktycznie misterpee ma nad Tobą znaczną
                              przewagę.
                              Mówienie o jakiejś "euforii" która "porwała" masy to ewidentny rezultat
                              zaczadzenia bolszevicką demagogią, tworzącą tego typu mity.
                              Zmartwię Ciebie. Nawet ta historyjka z salwą krążownika "Aurora"
                              była przez nich wyssana z palca - w rzeczywistości nic takiego nie miało miejsca.

                              • de_oakville Re: Pokłosie "trybuny ludu"? 23.11.09, 13:47
                                A ilu bylo Zydow w Rosji? Polowa? Dziesiec procent? Ta druga liczba
                                jest chyba bardziej bliska prawdy, choc podejrzewam, ze bylo ich
                                znacznie mniej. A zatem te 10% mniejszosci zmusilo 90% Rosjan do
                                udawanej euforii. Nie swiadczy to najlepiej o tych 90%. Jest takie
                                powiedzenie: "kazdy narod ma taki rzad, na jaki zasluguje". Na
                                jakich cechach narodu rosyjskiego bazowalo zatem te 10% procent
                                rzadzacych (te liczby sa czysto "teoretyczne"), aby moc calkowicie
                                okielznac taki wielki narod i ujac go w karby. Byc moze na tym, ze w
                                narodzie nie bylo solidarnosci miedzy ludzmi, jeden sie drugiego
                                bal, jeden na drugiego donosil, brak wiary w dobro, alkoholizm itd.
                                A w zwiazku z tym narod ten rowniez w znacznym stopniu ponosi wine
                                za lata komunizmu, tak samo jak narod niemiecki byl odpowiedzialny
                                za czasy hitleryzmu. Niemcy przyznaja sie do tego i "bija sie w
                                piers", natomiast osoby broniace Rosjan na tym forum chca za wszelka
                                cene zwalic wszystko na kogos innego. Wystrzalu z Aurory nie bylo?
                                Moze samej Aurory tez nigdy nie bylo. Napisz mi jeszcze, ze
                                rewolucji nigdy nie bylo, "keyboard" komputera na to pozwoli z
                                pewnoscia. Wezmy pod uwage Polske, ktora znam nie tylko z "Trybuny
                                Ludu". Podrozujac po Polsce i chodzac ulicami jej miast slyszy sie
                                dosyc czesto wulgarne slowa roznych typow nalezacych do
                                tzw. "marginesu spolecznego", ale nie tylko. Dosc szeroki jest
                                ten "margines". Jezyk tych ludzi z pewnoscia odzwierciedla stan ich
                                ducha oraz ich sposob myslenia. Jesli ktos takich ludzi wcieli na
                                sile do wojska, ubierze w mundury i "spusci z lancucha", to moga
                                spustoszyc jakis sasiedni maly kraj (np. Litwe, Danie lub inny) i
                                nie zwalajmy winy za ich zachowanie na kogos innego. To jest ich
                                wlasny charakter i ich wlasne cechy.
                                • misterpee Re: Oakville ty jestes 1/40 milionowa 23.11.09, 14:10
                                  a pomimo tego twoj glos czytamy, gdybycs mial jeszcze wagon
                                  wypelniony zlotem moglbys przekonac tlumy. Wedlug Kosciola
                                  Katolickiego i krolow chrzescijanskich, bankowosc, czyli lichwa byly
                                  niegodne chrzescijan i caly ten biznes wpadl w rece Starszych i
                                  Madrzejszych. Tak juz jest do dzisiejszego dnia. Ten jeden procent
                                  jest sila niemal panujaca i to w swoim wlasnym interesie. To
                                  panowanie zapewniaja konflikty spoleczne, polityczne,ekonomiczne,
                                  wojny i rewolucje. Oakville proboje zamydlic oczy oczywsiym
                                  klamstwem.
                                  W 1850 do iluminatow przylacza sie Albert Pike (1809-1891), prawnik,
                                  general konfederatow z wojny domowej w Ameryce. Pikela zafascynowala
                                  idea ogolnoswiatowego rzadu do tego stopnia, ze z czasem zaczyna
                                  przewodzic cala konspiracja. W latach 1859-1871, mieszkajc w
                                  Arkansas, opracowal wojenne plany dla trzech wojen gwiatowych i
                                  przynajmniej dwoch wielkich rewolucii,.po ktorych ma zapanowac na
                                  ziemi novus ordo seclorum".

                                  Pierwsza wojna swiatowa miala zlikwidowac carska Rosje - co obiecal
                                  carowi Rothschild w Wiedniu, w 1815 roku, za carska niesubordynacje -
                                  i zaprowadzic tam ateistyczny komunizm. Komunistyczna Rosja miala z
                                  uplywem czasu likwidowac religie i slabsze panstwa. Wybuch wojny
                                  mieli spowodowac agenci iluminatow inicjujac niezgode Pomiedzy
                                  Anglia i Niemcami. Nastepstwem tej wojny swiatowei miala byc jedna z
                                  wielkich rewolucji. Jak wiemy, byla nia rewolucja bolszewicka w
                                  Rosji.
                                • walter62 Re: Pokłosie "trybuny ludu"? 23.11.09, 14:57
                                  de_oakville napisał:
                                  >Sporo

                                  Więc po kolei.
                                  > A ilu było Żydów w Rosji?
                                  Widać obsesje misterpee Tobie też się udzielają.
                                  Możesz przyjąć ca. 2-3%. Przy tym większość w okresie tzw. "rewolucji"
                                  znajdowała się na terenach zajętych przez wojska niemieckie - w Rosji
                                  obowiązywały dla tej populacji ograniczenia
                                  i nakazy osiedleńcze. Lecz trzeba przyznać, że ta populacja bardzo aktywnie
                                  poparła czerwonych puczystów.
                                  Przy okazji, wg. ostatniego przed I W.Ś. spisu Rosjanie nie stanowili 90%
                                  ludności - znacznie mniej (ca. 50%).

                                  > "każdy naród ma taki rząd, na jaki zasługuje".
                                  Pod warunkiem wyboru tych władz w trybie demokratycznym. Natomiast
                                  w przypadku dojścia do władzy w rezultacie puczu to takie twierdzenie jest dość
                                  wątpliwe. Stosując totalny terror można każdemu społeczeństwu skutecznie
                                  przetrącić kręgosłup - to tylko kwestia czysto "techniczna". Polecam lekturę: R.
                                  Conquest, Wielki Terror - została niedawno przetłumaczona na polski. Czy Ty w
                                  ogóle orientujesz się ile mieszkańców b.ZSRR bolszevia "przepuściła" przez lagry?
                                  > alkoholizm itd.
                                  Zapoznaj się z danymi spożycia alkoholu w Carskiej Rosji - całkowicie będziesz
                                  zaskoczony. Do 1918 r. tam obowiązywała prohibicja. Powszechne spajanie
                                  społeczeństwa to jeden z
                                  elementów celowych działań czerwonych.
                                  > Wystrzału z Aurory nie było? Może samej Aurory też nigdy nie było.
                                  Przypuszczam, że naoglądałeś się filmów S. Ejzensztejna - ten pomysł z
                                  "wystrzałem" jak widać nieźle namącił w głowie. "Aurora" owszem była, ale była
                                  zakotwiczona w wojskowym porcie remontowym. To całkiem spory kawałek od Pałacu
                                  Zimowego - z tego portu nie dało
                                  się ostrzeliwać Pałacu Zimowego. Zresztą ten Pałac (siedziba Rządu Tymczasowego)
                                  był ochraniany przez batalion kobiecy i kadetów. bolszevicy nie mieli czym się
                                  chwalić - że pogonili dzieciaków i baby? To następnie z nawiązką "poprawiano" w
                                  filmach propagandowych.

                                  > Podróżując po Polsce i chodzac ulicami jej miast slyszy sie
                                  > dosyc czesto wulgarne slowa roznych typow
                                  A co ma to wspólnego z tym tematem? W każdym kraju jest sporo różnych typów.
                                  Tak przy okazji - w ramach ogólnego rozwoju mógłbyś się zapoznać
                                  chociażby z historią korpusu Gen. W. Kappela. Sprawa o tyle ciekawa, bowiem jej
                                  skład stanowili przede wszystkim ochotnicy "proletariackiego" pochodzenia -
                                  dzielnie walczyli przeciw czerwonym.
                                  Sławny ich szturm w czasie walk na Syberii (bagnetami na karabiny maszynowe)
                                  przeszedł do historii. W "trybunie ludu" o nich, rzecz jasna, nic nie wyczytasz
                                  - głupia sprawa "proletariat", a tak dziwnie się zachował.

                              • wojciech.2345 Re: Pokłosie "trybuny ludu"? 23.11.09, 14:43
                                Dam Ci dobrą radę. To zrzucanie winy na cyklistów jest naiwne. To musi być zaśpiewane fortississimo.

                                Wszystkiemu winne biesy.
                                • walter62 Mądrala 23.11.09, 15:19
                                  wojciech.2345 napisał:

                                  > Dam Ci dobrą radę. To zrzucanie winy na cyklistów jest naiwne.

                                  Wojtuś się odnalazł, pora na objawienie się kolejnych forumowych debili. Czy
                                  masz aż tak niewiele do powiedzenia?
                                  Biedny wojtusiu, czy ty w ogóle słyszałeś o planie Parvosa, który
                                  bardzo konsekwentnie został przeprowadzony. Po obaleniu caratu Rząd Tymczasowy
                                  potwierdził wobec aliantów wszystkie zobowiązania, odnośnie dalszego prowadzenia
                                  wojny z Niemcami. A że Niemcy nie byli już, w tym czasie, w stanie prowadzić
                                  wojnę na dwa fronty, szczodrze sponsorowani czerwona hołotę (masz do mnie
                                  pretensje, że pośród nich
                                  było bardzo wielu ....?), która w zamian za ich finansowanie zobowiązała się do
                                  przerwania działań wojennych i oddania sporej części terytorium (traktat Brzeski).
                                  Tak się złożyło, że plan ten po jednej i drugiej stronie był "dopracowywany i
                                  realizowany" przez "wybrańców" misterpee - oni nie walczyli lecz siedzieli na
                                  kasie. Niemcy są bardzo skrupulatni i do tej pory zachowały się bankowe
                                  instrukcje i pokwitowania za otrzymane pieniądze - tak więc dokładnie wiadomo
                                  kto, kiedy i ile otrzymał za ten pucz. No, ale głupie wojtusie o tym nic nie
                                  wiedzą.
                                  • hubert100 Re: Mądrala 23.11.09, 15:33
                                    Wojtus to jest cyklistyczny onanista co tu od czasu do czasu "trzesie portkami"...
                                  • wojciech.2345 Re: Mądrala 23.11.09, 18:18
                                    Pepeszo
                                    zapomniałeś jeszcze o najważniejszym zaplombowanym cykliście.

                                    O Włodzimierzu Eliaszewiczu.
                                    • de_oakville Kazdy pisze to, w co wierzy 23.11.09, 18:47
                                      Kazdy czlowiek postrzega swiat troche inaczej i jest zadowolony,
                                      jesli przeczyta, cos, co napisal ktos inny, kto postrzega swiat
                                      podobnie do niego. Im jest to ktos bardziej znany, tym lepiej. Potem
                                      cytuje swojego "idola" uwazajac, ze tylko to jest prawda, a wszystko
                                      inne to bzdury. A tak naprawde, to wszyscy jestesmy niedoskonali i
                                      wszyscy naciagamy rzeczywistosc do naszych pogladow. Wiedzy
                                      calkowicie obiektywnej nikt z nas nie posiada. Im czlowiek zdaje
                                      sobie bardziej sprawe ze swojej ulomnosci pod tym wzgledem, tym ma
                                      wieksza szanse zblizenia sie do prawdy. Natomiast fanatyk jest
                                      zawsze "najmadrzejszy", wie wszystko najlepiej i nic go nie skloni
                                      do zboczenia choc troche ze swojej prostej i "jedynie slusznej"
                                      drogi.
                                      • misterpee Re:Pisanie dla propagandy 23.11.09, 19:05
                                        Klastwo powtarzane tysiac razy staje prawda - powiedzial Goebels.
                                        Oakville jest ofiara propagandy. Wsrod pierwszych komisarzy
                                        bolszewickich, wiekszosc wywodzila sie ze starszych i madrzejszych.

                                        Zaprzeczac faktowi, ze bolszewizm byl kontrolowany przez zydow jest
                                        po prostu nonsensem. Jezeli w Rosji 90 procent komisarzy
                                        bolszewickich to zydzi, jezeli dyktatorem bolszewickiej rewolucji na
                                        Wegrzech byl zyd Bela Kun (prawdziwe nazwisko Moryc Kohn), jezeli
                                        podczas tej rewolucji w panstwie posiadajacym ludnosc w 95 procent
                                        chrzescijanska na 10 ministrow bylo osmiu zydow, jezli wezmiemy pod
                                        uwage, ze przywodcami bolszewizmu w Niemczech byli zydzi: Karol
                                        Libknecht i Roza Luksemburg, jesli zastanowimy sie nad tym, ze
                                        amerykanski socjalizm zgola nie tajacy swych sympatii do bolszewizmu
                                        jest niemal wylacznie kierowany przez zydow - to doprawdy trzeba by
                                        byc sIepym, albo co najmniej slepo uprzedzonym, aby nie wierzyc i
                                        nie widziec skad bolszewizm plynie i komu stuzy jako narzedzie.
                                    • walter62 Ucz się dziecie 23.11.09, 20:20
                                      wojciech.2345 napisał:
                                      > zapomniałeś jeszcze o najważniejszym zaplombowanym cykliście.
                                      > O Włodzimierzu Eliaszewiczu.
                                      No widzisz, wilkipedia czasami do czegoś się może przydać, nawet wojtusiom.
                                      Wbrew twierdzeniom, wyczytanym w "trybunie ludu" przez de_oakville, ten pasażer
                                      zamarł z powodu pewnej wstydliwej choroby (która miała wpływ na jego psychikę),
                                      a nie z powodu ran, odniesionych w czasie zamachu z dnia 30.08.18 r. -
                                      uznawanego za początek "czerwonego terroru" - w ten dzień dokonano również
                                      zamachu na Moiseja Solomonowicza Urickiego (pierwszego szefa CzK'a).
                                      By popsuć misterpee nastrój, trzeba dodać, że zamach na lenina był dziełem Fanni
                                      Kaplan (Fejga Rojtblat lub Rojdman), natomiast do Urickiego strzelał Leonid
                                      Kannegiser.
                                      Tym samym kolejny czar (po bajce o "wystrzale z Aurory") prysnął.

                                      • misterpee Re: Popsules mi humor Walter, 23.11.09, 20:26
                                        Napewno Oakville zdruzgoce Twoja argumentacje pytaniem: czy byles
                                        tam i widziales.
                                        Dodac do tego trzeba niezwykla role anglosasa Trockiego w tworzeniu
                                        systemu terroru w Rosji.
                                        • walter62 Miałem taką nadzieję 23.11.09, 21:31
                                          misterpee napisała:

                                          > Napewno Oakville zdruzgoce Twoja argumentacje pytaniem: czy byleś
                                          > tam i widziałeś.
                                          Niestety, muszę się przyznać, że nie byłem i nie widziałem. Lecz
                                          nie czytam gazetowych prawd objawionych. Oszczędzając w ten sposób czas, mogę za
                                          to pokopać w rozsądnych książkach (jedną Oakvillowi
                                          poleciłem - świetnie napisana), dokumentach i wspomnieniach, z których wyłania
                                          się taki a nie inny obraz.
                                          Oakvillowi polecam (jemu bliżej) dokopać się w Bibliotece Kongresu
                                          do znajdujących się tam dokumentów Carskiej Ambasady w Paryżu (tzw.
                                          "zbiór Jusupowa") - to jest dopiero przednia lektura.

                                          > Dodać do tego trzeba niezwykłą role anglosasa Trockiego w tworzeniu
                                          > systemu terroru w Rosji.

                                          Lew Dawidowicz Bronstein - postać na oddzielny wątek. A przy okazji można by o
                                          J.R. Mercader del Rio Hernández'e i Meksyku.
                                      • wojciech.2345 korepetycje dla Pepeszy 23.11.09, 21:01
                                        Droga Pepeszo
                                        na świecie zdarza się zło. Kombinujemy tak. Nie jestem temu winien ani ja, ani moi bliscy, ani nawet mój kraj. Winni są "oni". Tylko ja pytam - kto tym "innym" dał takie prawo, możliwości,... .

                                        Rosjanie zgotowali sobie i Bogu ducha winnym innym narodom nędzny los.
                                        Nie da się uciec przed odpowiedzialnością.
                                        • misterpee Re: korepetycje dla Wojtka 23.11.09, 21:12
                                          Ach winnymi sa Niemcy i Rosjanie. Niedawno do teh samej grupy wesli
                                          rowniez Polacy. Brakiem czlowieczenstwa namazani sa wyznawcy Islamu,
                                          przedewszystkim Palesynczycy i wszyscy Arabowie.
                                          Komisarze bolszewiccy sa oczywiscie winni jako Rosjanie, choc
                                          naprawde nic z chrzescijanstwem nie mieli wspolnego. Winnym jest
                                          Hitler jako Niemiec choc mial ojca madrzejszego i starszego. I cala
                                          ich wina splywa jak grzech pierworodny na narody Niemiec, Rosji, ba
                                          nawet Europy i calego swiata. Teho rodzaju fantazje mozna czytac w
                                          mediach.
                                          • wojciech.2345 Re: korepetycje dla Wojtka 23.11.09, 21:24
                                            Zwróć uwagę, że ja nie zarzucam Walterowi62 kłamstwa. Jest błąd interpretacji. Główni odpowiedzialni, to ci, którzy mogli zmienić bieg rzeczy. Czyli w przypadku hitleryzmu Niemcy, a w przypadku komunizmu Rosjanie.

                                            Zauważ, że cały podbity Świat przez komunę miał mówić po rosyjsku.
                                            • walter62 Re: korepetycje dla Wojtka 23.11.09, 21:37
                                              wojciech.2345 napisał:
                                              > Główni odpowiedzialni, to ci, którzy mogli zmienić bieg rzeczy. Czyli w
                                              przypadku hitleryzmu Niemcy, a w przypadku komunizmu Rosjanie.

                                              Ależ naiwny. Muzykę zmienia ten co ją zamawia i za nią płaci. Nie krwią, tylko
                                              brzęczącą monetą (bolszevicy swoje wynagrodzenie brali nie w banknotach tylko
                                              zawsze w złocie - ot materialiści. Zresztą nie tylko oni - Czesi też lubili
                                              złoto, o czym "dotkliwie" przekonał
                                              się Adm. A.Kołczak).
                                              • jk2007 do waltera 23.11.09, 23:15
                                                polecasz R.Conquesta? Rusofoba i oszusta?

                                                www.zlev.ru/49_14.htm
                                                • jk2007 Re: do waltera 23.11.09, 23:18
                                                  www.km.ru/magazin/view.asp?id=C2BD294D7A1940EB805FE9D262E70057
                                                  • jk2007 Re: do waltera 24.11.09, 00:09
                                                    www.shambarov.ru/index2.php?option=com_content&task=view&id=84&pop=1&page=0&Itemid=54
                                                • walter62 Re: do jk2007 24.11.09, 00:50
                                                  jk2007 napisał:

                                                  > polecasz R.Conquesta?
                                                  Owszem. "Wielki Terror" - książka, która już przeszła do klasyki.
                                                  Wszyscy ją bezbożnie zrzynają, zapominając z kogo zapożyczają.
                                                  "Żniwa bólu" chyba nieco słabsza.
                                                  > Rusofoba i oszusta?
                                                  No to jutro zacznie się szturm na księgarnie. Ostatecznie wojtuś
                                                  przeczyta w swoim życiu pierwszą książkę. Jest gruba jak solidna cegła, więc się
                                                  pozbędziemy chłopca na długi czas.
                                                  • de_oakville Czy skosnoocy Zydzi buduja komunizm w Korei Pn.? 24.11.09, 02:50

                                                    Uswiadom mnie misterpee i podaj mi zydowskie korzenie wszystkich
                                                    przywodcow Korei Polnocnej,a nastepnie Chin Ludowych. Jestem pewien,
                                                    ze znasz zyciorysy na pamiec i wiesz ktory Rotszyld,
                                                    a ktory Aprikosenkranz. Musieli oni pewnie przesjsc skomplikowane
                                                    operacje plastyczne (jak Michael Jackson)po ktorych dostali skosnych
                                                    oczu i zoltej skory. Ale czegoz to nie potrafi dzisiejsza medycyna
                                                    (glownie dzieki inteligencji i wynalazczosci "starszych i
                                                    madrzejszych").


                                                    Znaliscie osobiscie Lenina?

                                                    Czytanie wypowiedzi niektorych osob tutaj to niezla rozrywka.
                                                    Nikt z nich, tak jak i z nas nie znal osobiscie Lenina ani nie
                                                    obracal sie wsrod czlonkow radzieckiego politbiura. A zatem kazdy
                                                    cos tylko gdzies przeczytal, obejrzal itd. Tak wy jak i my. Jednak
                                                    to, co wyscie przeczytali jest "lepsze" i "prawdziwsze". Zdradzcie
                                                    mi tajemnice, mosci panowie, jakie jest zrodlo tej waszej
                                                    wiedzy tajemnej i z jakich ksiazek korzystacie, ktore sa dla innych
                                                    osob niedostepne. A moze uwazacie, ze przenikliwosc waszych umyslow
                                                    jest po prostu lepsza. Jesli tak, to gratuluje i zycze milego dnia.
                                                    Ja nic nie moge zamowic, zadnych ksiazek. Pozostaly mi tylko stare i
                                                    pozolkle numery "Trybuny Ludu".

                                                    Kon przestal ciagnac, gdy zabraklo owsa

                                                    Zalozmy przez chwile, ze tak bylo naprawde. Socjalizm w Zwiazku
                                                    Radzieckim potrzebowal kierownikow i wykonawcow. Aby woz jechal,
                                                    potrzebny jest kon i woznica. Wedlug was, mosci panowie, woznica byl
                                                    Zyd, a koniem narod rosyjski. Moim zdaniem sprawa nie byla az taka
                                                    prosta. Kierownikow bylo wielu, zarowno Rosjan jak i Zydow,
                                                    a takze Polakow (Dzierzynski), Ormian (Mikojan) i innych. A to, ze
                                                    Zydzi ciagneli tam do wladzy, to nie dziwota, bo mieli do wyboru
                                                    albo zyc w glebokiej biedzie, jak wiekszosc narodu, albo oplywac w
                                                    dostatki. Wrodzona inteligencja pozwalala im piac sie w gore, a przy
                                                    okazji uniknac pogromow. Lepiej byc mlotem niz kowadlem, tak samo w
                                                    przypadku Polaka, Anglika jak i Zyda. A "kon" ciagnal i dopoki nie
                                                    zabraklo owsa, i to nawet z wielka werwa i radoscia. I za to
                                                    ciagniecie socjalistycznego wozu, zmierzajacego do komunizmu,
                                                    rowniez ponosi czesciowo wine. Dopiero gdy zabraklo owsa, to sie
                                                    zbuntowal i przestal ciagnac. A nawet jesli nie byl
                                                    koniem, a tylko dal sie zrobic "w konia", to niewielka w tym dlan
                                                    pociecha.

                                                    Jaki jest cel wpisow misterpee na formum?

                                                    Pewnie sadzi, ze on najlepiej pojal i przeniknal tajemnice tego
                                                    swiata, ze swiatem rzadza Zydzi, i ze nalezy wszystkich o tym
                                                    uswiadomic. Skoros taki madry, to po co walic glowa w mur?
                                                    Angielskie przyslowie mowi, ze "jezeli nie mozesz kogos pokonac, to
                                                    sie przylacz". Przejrzales na wylot "starszych i madrzejszych", a
                                                    zatem mozesz z powodzeniem zostac jednym z nich.
                                                  • misterpee Re: Za zbrodnie glodu Ukrainy 24.11.09, 03:44
                                                    Nie mozna pociagac do odpowiedzialnosci nikogo twierdzi pan Feldman.
                                                    Pan jk2007 przytacza dlugie artykuly z rosyjskiej prasy. Przytocze w
                                                    odpowiedzi wiadomosc z Zydowskiej gazety. Jest to po angielsku wiec,
                                                    dobra zmiana po cyrylicy.

                                                    June 15, 2009

                                                    To bring these crimes to justice is unfair, Jews squeal


                                                    Holodomor means "to inflict death by hunger, kill or drive to death
                                                    by hunger, exhausting work". The neologism "Holodomor" is given in
                                                    the modern, two-volume dictionary of the Ukrainian language
                                                    as "artificial hunger, organised in vast scale by the criminal
                                                    regime against the country's population." Sometimes the expression
                                                    is translated into English as "murder by hunger or starvation."

                                                    KIEV, Ukraine (JTA)
                                                  • walter62 Znaliscie osobiscie Lenina? 24.11.09, 12:55
                                                    de_oakville napisał:
                                                    > Zdradźcie mi tajemnice, mości panowie, jakie jest źródło
                                                    > tej waszej wiedzy tajemnej

                                                    Szanowny de_oakville
                                                    Jak widać nieuważnie czytasz wpisy - w poprzednim wskazałem podstawową
                                                    publikację w omawianym temacie. Jeszcze raz powtarzam: R.Conquest "Wielki
                                                    Terror" i może "Żniwa bólu". Do obu załączona pokaźna bibliografia po której
                                                    możesz się "przejść". Jak się nie znudzi to powtórka z Sołżenicyna "Archipelag
                                                    ..." Jeżeli tego będzie mało to proponuję Avtorchanova i Dzillasa. Na dokładkę
                                                    publikacje z okresu międzywojennego - głównie "Białego Ruchu" - tj. praktycznie
                                                    wszystko co wydały wydawnictwa "Slovo" i "Gamajun". Natomiast z okresu
                                                    powojennego wszystko co wydawało wydawnictwo "Posev" . Masz tam, wspomnienia,
                                                    analitykę, dokumenty i prozę, tak więc do gustu i do koloru. Jak zechcesz się w
                                                    tej tematyce doktoryzować - polecam obowiązkowo zajrzeć do "zbioru Jusupowa"
                                                    (Biblioteka Kongresu). Rzecz jasna to nie radocha jaką dostarcza gazownia -
                                                    wspomnienia Denikina to 5 opasłych tomów, Wrangla - tylko 2.
                                                    W dzisiejszej Rosji też ukazała się spora ilość ciekawych publikacji - w tym
                                                    miejscu można wspomnieć "purpurową" serię Memoriału, która liczy już chyba 20
                                                    tomów - do każdego tomu masz również dołączoną pokaźną bibliografię. Tak więc
                                                    radzę - "trybunę ludu" władować do pieca i wsiąść się za solidne publikacje.
                                                    > Wedlug was, mosci panowie, woznica byl
                                                    > woźnicą był Zyd,
                                                    Choć nie podzielam przekonań misterpee odnośnie "światowego spisku"
                                                    pewnej nacji, to trzeba zwrócić uwagę, że w obozie białych trudno się doszukać
                                                    kogokolwiek tej narodowości - oni, niestety, gremialnie opowiedzieli się po
                                                    stronie czerwonych. Przy planie Parvoza też oni głównie "majstrowali".

                                                    > a koniem naród rosyjski.
                                                    Niestety, koniem były wszystkie narody b. ZSRR.

                                                    > A "koń" ciągnął i dopóki nie
                                                    > zabrakło owsa, i to nawet z wielka werwa i radością.

                                                    Największą "radość" ten "koń" przejawiał na bielomorkanale, Kołymie i w
                                                    Kandagarze. Ta masochistyczna "radość" przeciętnie trwała od 3 do 6 miesięcy. Na
                                                    bielomorkanale trupy tych "entuzjastów" wrzucano do betonu, więc tam nawet nie
                                                    ma śladów tej tragedii - natomiast pozostała tylko "radość" gazecianych haseł,
                                                    które jak widać na Tobie wywarły wrażenie.

                                                    > Kon przestał ciągnąc, gdy zabrakło owsa
                                                    "Końska" logika większości bolszevików. W rzeczywistości nie "owsa zabrakło"
                                                    tylko "bata", a i "koń" od ciągłego sieczenia po prostu padł.
                                                  • walter62 Re: Znaliscie osobiscie Lenina? - poprawka 24.11.09, 13:12
                                                    > i w Kandagarze.
                                                    Rzecz jasna ewidentna z mojej strony pomyłka nie "Kandagarze" tylko Kazakhstanie.
                                                    Przy okazji - w centrum stolicy Kazakhstanu jest znamienny cmentarz - na nim
                                                    jest pochowanych jakieś 8-10 tyś. Czeczenów (tylko Czeczenów), deportowanych do
                                                    tego Miasta z rozkazu stalina. Wszyscy zmarli kilka miesięcy po przybyciu - ależ
                                                    "entuzjaści".
                                                    W tym Mieście był również specyficzny obóz koncentracyjny - "dla żon
                                                    wrogów narodu". W tym obozie przetrzymywano żony "entuzjastów" - takie
                                                    specyficzne "wesołe miasteczko" dla wybranek. Tak, dziennikarze "trybuny ludu"
                                                    do Astana (w tym czasie Akmola)
                                                    nie docierali.
                                                  • jk2007 do waltera - "cudze chwalicie, swego nie znacie!" 24.11.09, 18:18
                                                    walter62 napisał:

                                                    > Największą "radość" ten "koń" przejawiał na bielomorkanale...
                                                    Ta masochistyczna "radość" przeciętnie trwała od 3 do 6 miesięcy. Na
                                                    bielomorkanale trupy tych "entuzjastów" wrzucano do betonu, więc tam
                                                    nawet nie ma śladów tej tragedii - natomiast pozostała
                                                    tylko "radość" gazecianych haseł,

                                                    o bielomorkanale ciekawie pisal Mariusz Wilk, wiec polecam "Wołok"

                                                    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/pejzaz.html
                                                  • jk2007 do waltera 24.11.09, 19:17
                                                    www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/pejzaz.html
                                                  • hubert100 Re: do waltera 24.11.09, 19:37
                                                    Ten Troll to caly czas tu usiluje macic i dymic. Kiss your ass deoakvelle. Od
                                                    razy widac zes szuja i oszust.Do sracza z felusiem! Won...
                                                  • misterpee Re:Nie znalem Lenina 24.11.09, 19:50
                                                    Ale poznalem polskiego dyplomate pana Korsaka, ktory znal Lenina.
                                                    Znalem rowniez wnuka Dzierzynskiego z Krakowa, syna marszalka Rommla
                                                    z Rzymu, wnuka generala Paulasa z Chelsea w NY, ksiecia Bolko z
                                                    prostej lini z Hohenzollernow i Piastow, wnuczke Tolstoja, sluzaca
                                                    Hitlera (zydowka), obecnego krola Jordani i jego brata (szkola w
                                                    Massachusets), Elizabeth Taylor, Cartera, Jezioranskiego,
                                                    Brzezinskiego, Mazowieckiego, przyjaciolke Stalina, corke Stalina,
                                                    serdecznego przyjaciela Havela, brata krola Afganistanu..... o tylu
                                                    ludzi mozna ocierac swoje lokcie - jak to ladnie jest w angielskim:
                                                    rub elbows with rich and famous. Teraz powiniem pokazac album ze
                                                    zdjeciami.
                                                    a
                                                  • habeas_corpus Re:Nie znalem Lenina 24.11.09, 22:09
                                                    misterpee napisała:

                                                    > Ale poznalem polskiego dyplomate pana Korsaka, ktory znal Lenina.
                                                    > Znalem rowniez wnuka Dzierzynskiego z Krakowa, syna marszalka Rommla
                                                    > z Rzymu, wnuka generala Paulasa z Chelsea w NY, ksiecia Bolko z
                                                    > prostej lini z Hohenzollernow i Piastow, wnuczke Tolstoja, sluzaca
                                                    > Hitlera (zydowka), obecnego krola Jordani i jego brata (szkola w
                                                    > Massachusets), Elizabeth Taylor, Cartera, Jezioranskiego,
                                                    > Brzezinskiego, Mazowieckiego, przyjaciolke Stalina, corke Stalina,
                                                    > serdecznego przyjaciela Havela, brata krola Afganistanu..... o tylu
                                                    > ludzi mozna ocierac swoje lokcie - jak to ladnie jest w angielskim:
                                                    > rub elbows with rich and famous. Teraz powiniem pokazac album ze
                                                    > zdjeciami.
                                                    > a

                                                    Przepraszam uprzejmie.., a w Krużewnikach był?
                                                  • misterpee Re:Nie bylem, ale ma za to odpust 24.11.09, 23:02
                                                    bo widzialem 3 razy papieza, a raz Busha. Teraz powiedz co ty
                                                    robiles w Kruzewnikach.
                                                  • przyjacielameryki Re:Nie bylem, ale ma za to odpust 25.11.09, 14:31
                                                    A wracając do zasadniczego tematu, nie może być mowy o jakimkolwiek pojednaniu
                                                    bez prawdziwej demokratyzacji Rosji. Widzimy jaka jest Rosja niedemokratyczna,
                                                    jak fałszuje historię, jak straszy i prowokuje sąsiadów, jak arogancko zachowuje
                                                    się wobec sąsiadów(ostatnie manewry stymulujące atak na Polskę),jak przestrzega
                                                    prawa człowieka, jak mały tam jest szacunek dla drugiego człowieka i dla prawa w
                                                    ogóle itd., itd. To naprawdę są ważne sprawy i nie można udawać, że Rosja to
                                                    normalny jak inne kraj bo tak nie jest a my Polacy w szczególności powinniśmy
                                                    być uczuleni na powyższe ponieważ nie tak dawno sami walczyliśmy z tymi
                                                    patologiami!!!!!! Z Rosją demokratyczną - jak najbardziej!!!!!!!
                                                  • misterpee Re:Ach te tajne demokrat. wiezienia na Mazurach ! 25.11.09, 15:20
                                                    Niech Rosja przekaze swoje wiezienia pod kontrole naszych starszych
                                                    i madrzejszych i demokracja bedzie natychmiast. Rowniez
                                                    demokratyczni rosyjscy oligarchowie powinni byc wymienieni na
                                                    kandydatow z Brighton Beach, a rubel powinien zleciec tak jak dolar,
                                                    Rosja musi sie zadluzyc tak jak bezwolna Ameryka.
                                                  • hubert100 Re:Ach te tajne demokrat. wiezienia na Mazurach ! 25.11.09, 16:43
                                                    Demokracja,Wojna o Pokoj,Sojusz Robotniczo-Chlopski (Spolecznosc
                                                    Miedzynarodowa), Wrogowie Socjalizmu (Terroryzm Swiatowy),Jednosc Narodowa
                                                    (Stanac za Prezydentem),Zniszczyc Wroga (Kto nie z nami to jest przeciwko nam)
                                                    itd. Gdzie ja to wszystko slyszalem????
    • jk2007 Stalin 25.11.09, 14:08
      www.hrono.ru/libris/lib_s/serge00.html
      • jk2007 Stalin 25.11.09, 14:21
        www.patriotica.ru/history/chuev_veter.html
    • jk2007 Stalinski a Stalin 26.11.09, 16:18
      www.patriotica.ru/history/pohleb_stalin.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka