Gość: Zuzia
IP: 217.153.5.*
30.04.03, 20:36
Wczoraj ,po całodniowym ganianiu po Warszawce wracałam o16.05
pociągiem "Intercity" i jakież było moje zdziwienie wagon nr 7 był ogrzewany
tak był ogrzewany , temperatura powietrza dochodziła do 20st.C a w wagonie
suna .Po mojej prośbie o wyłączenie ogrzewania miła pani konduktor
rozbrajająco poinformowała iż jest to nie możliwe,bo właśnie wagon jest po
remoncie i coś sie zepsuło , ale bardzo grzecznie poinformowała iż można sie
przenieść do wagonu "świńskiego" to znaczy taki gdzie wszyscy siedzą
razem .Ciekawe, zapłaciłam dość duże pieniądze właśnie za to aby nie jechać
jeden na drugim ale w przedziale.Do samego Szczecina cały wagon się wietrzył,
a dziś siąpię nosem i zamiast cieszyć się długim weeeekendem muszę się leczyć.
Razem z współpasażerami zastanawialiśmy się jak zachowała by się kolej jeżeli
zażądzalibyśmy zwrotu kosztów za taką wątpliwą przyjemność?