Dodaj do ulubionych

Królewiec wraca do Europy

27.11.09, 21:59
" Polska i Litwa wspólnie z Rosją wystąpią do Komisji Europejskiej,
by włączyć cały obwód kaliningradzki do strefy małego ruchu
granicznego - dowiedziała się gazeta. W 2010 r. w Kaliningradzie ma
dojść do spotkania Tusk - Putin."

Kto tam był, ten wie. Królewca już nie ma. Nakazem Chruszczowa
kasowano "niemieckość". Ale to dynamiczne miasto.
Obserwuj wątek
    • witoldzbazin Re: Królewiec wraca do Europy 27.11.09, 22:01
      prąd drożeje,żarcie,rachunki za media a ty tu z Królewcem hehehhe POdziwiam
      oderwanie od pługa :-)
      • haen1950 Re: Królewiec wraca do Europy 27.11.09, 22:10
        Kup sobie wiatrak z prądnicą. Żarcie nie drożeje.

        Napisałbyś w końcu coś sensownego, bo łżesz jak pisiorek. To
        największa obraza jaką znam.
        • witoldzbazin Re: Królewiec wraca do Europy 27.11.09, 22:14
          haen1950 napisał:

          > Kup sobie wiatrak z prądnicą. Żarcie nie drożeje.

          masz dane tylko od PO?
          jesteś żałosny w swojej niewiedzy heheheh
    • ayran ja byłem.... 27.11.09, 22:12
      ... wygląda jak jakiś Rostock albo inna Lubeka po przejściu lawiny błotnej. Poza
      centrum - straszne brzydactwo. Najbrzydsze polskie miasta wygladają przy tym jak
      bombonierki.
    • j-k jutro nie - moze pojutrze? :) 28.11.09, 11:03
      haen1950 napisał: W 2010 r.



      w Kaliningradzie ma
      > dojść do spotkania Tusk - Putin."

      - to dobrze.
      >
      > Kto tam był, ten wie. Królewca już nie ma. Nakazem Chruszczowa
      > kasowano "niemieckość". Ale to dynamiczne miasto.

      - bzdury.

      bywam tam czasami.
      co wiecej - zajmuje sie tym obszarem.
      to zapyziala rosyjska "zachodnia prowincja"
      z nadzieja (jedynie) na sukces.

      Tvoj, kak vsiegda, Dr. J.K.
      • de_oakville Re: jutro nie - moze pojutrze? :) 28.11.09, 12:31
        j-k napisał:

        > to zapyziala rosyjska "zachodnia prowincja"

        Podobnie zreszta jak tzw. "Nadwislanski Kraj" w czasach carskich.
        Wowczas wizytowka Rosji byl Petersburg, a obcenie Moskwa (i
        Petersburg). Tam jest bogactwo, tam jest kultura. A pozostala czesc
        Rosji to byl "inny swiat", czyli "glubinka". I nie wazne czy to
        obszar 1000 km na wschod od Moskwy, czy na zachod. Irkuck czy
        Krolewiec to taka sama "glubinka", z tym ze Irkuck robi pewnie
        lepsze wrazenie i ciekawsze, bo byl rosyjski "od zawsze". A
        Krolewiec to "ni pies ni wydra, cos na ksztalt swidra"
        (powiedzenie "towarzysza" Wieslawa- Gomulki, jednak nie zwiazane z
        Krolewcem).
        • johnny-kalesony Re: jutro nie - moze pojutrze? :) 28.11.09, 20:23
          Akurat "Nadwiślański Kraj" w czasach carskich był najbogatszą i najlepiej
          rozwiniętą prowincją tego zacofanego kraju, który ledwie kilkadziesiąt lat
          wcześniej wyszedł ze średniowiecza, więc raczej nie masz racji. Masz rację
          natomiast uznając za wizytówkę ówczesnej Rosji Petersburg - zbudowane naprędce,
          pośpiesznie teatralne dekoracje, mające za zadanie pokazać, jaka to Rosja jest
          rzekomo cywilizowana i nowoczesna.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • borrka Atrapa Amsterdamu... 28.11.09, 20:28
            Ktory szalony piotrus kiedys widzial.
            • de_oakville Re: Atrapa Amsterdamu... 28.11.09, 21:09
              W czasach Piotra I-szego Holandia (Niderlandy) byla najbardziej
              rozwinietym gospodarczo i cywilizacyjnie krajem swiata, cos jak XX-
              to wieczne USA. Totez nic dziwnego, ze car rosyjski, zanim wstapil
              na tron, wlasnie tam pojechal pracowac "na saksy". Pracowal w
              stoczni i pragnal ucywilizowac swoj kraj na wzor Holandii. Uwielbial
              tez morze i powiedzial kiedys, ze gdyby nie byl carem Rosji, to
              chcialby zostac angielskim admiralem (tak: angielskim, nie
              holenderskim). Byl rowniez zafascynowany Amsterdamem i swoja nowa
              stolicy Petersburg zapragnal zbudowac na jego wzor. Ale wkrotce
              ambicje Piotra 1-szego znacznie wzrosly - zapragnal zbudowac cos
              jeszcze wspanialszego niz Amsterdam, coc co go przycmi. I pewnie mu
              sie to udalo - wzial przyklad rowniez i z Londynu, Paryza, Wenecji
              itd., co pieknie opisal Mickiewicz w wierszu pt. "Petersburg".

              "Przypomniał Paryż - wnet paryskie place
              Kazał budować. Widział Amsterdamy -
              Wnet wodę wpuścił i porobił tamy.
              Słyszał, że w Rzymie są wielkie pałace -
              Pałace stają. Wenecka stolica,
              Co wpół na ziemi, a do pasa w wodzie
              Pływa jak piękna syrena-dziewica,
              Uderza cara - i zaraz w swym grodzie
              Porznął błotniste kanałami pole,
              Zawiesił mosty i puścił gondole.
              Ma Wenecyją, Paryż, Londyn drugi,
              Prócz ich piękności, poloru, żeglugi.
              U architektów sławne jest przysłowie,
              Że ludzi ręką był Rzym budowany,
              A Wenecyją stawili bogowie;
              Ale kto widział Petersburg, ten powie,
              Że budowały go chyba szatany."

              Caly wiersz:

              univ.gda.pl/~literat/dziadypo/0013.htm
              Notabene, dzisiejszy Petersburg liczy 5 lub 6 mln mieszkancow, a
              zatem jest 5 do 6-ciu razy wiekszy od dzisiejszego Amsterdamu.
              Mysle, ze warto go zobaczyc (Palac Zimowy, Sobor Isakijewski, rzeke
              Newe, Fontanke, Kanal Gribojedowa, Twierdzie Pietropawlowska, metro
              ze stajca "Awtowo" - podobno najladniejsza na swiecie, centrum
              handlowe "Gostinnyj Dwor", cmentarz Piskariewski, palac "Smolny" i
              wiele, wiele innych ciekawych rzeczy, zwiazanych z historia Rosji i
              Europy).

              • jk2007 Re: Atrapa Amsterdamu... 28.11.09, 23:48
                de_oakville napisał:

                > W czasach Piotra I-szego Holandia (Niderlandy) byla najbardziej
                > rozwinietym gospodarczo i cywilizacyjnie krajem swiata, cos jak XX-
                > to wieczne USA. Totez nic dziwnego, ze car rosyjski, zanim wstapil
                > na tron, wlasnie tam pojechal pracowac "na saksy". Pracowal w
                > stoczni i pragnal ucywilizowac swoj kraj na wzor Holandii.

                otrzymal praktyczne nawyki, ale po wiedza teorytyczna udal sie do
                Londynu...

                Byl rowniez zafascynowany Amsterdamem i swoja nowa
                > stolicy Petersburg zapragnal zbudowac na jego wzor.

                raczej S.Petersburg byl budowany na wzor...Stokholma.
                Ciekawostka-komendantem twierdzi Poltawa w 1709r. byl Szwed plk Kelen

              • pijatyka Re: pragnal ucywilizowac swoj kraj na wzor Holandi 16.01.14, 17:07
                No, to zdecydowanie świadczy o wyższości Piotra nad Władymirem ;->
          • de_oakville Re: jutro nie - moze pojutrze? :) 28.11.09, 22:09
            johnny-kalesony napisał:

            > Akurat "Nadwiślański Kraj" w czasach carskich był najbogatszą i
            najlepiej
            > rozwiniętą prowincją tego zacofanego kraju,

            Hmm, masz z pewnoscia racje co do tego, ze Rosja byla bardzo
            zacofanym krajem w stosunku do zachodniej Europy (Anglii, Francji,
            Niemiec, Wloch i wielu innych krajow) i nie tylko zachodniej. Ale
            nie bylbym taki pewien co do tego, ze "Nadwislanski Kraj" byl
            najbogatsza jej czescia. Z pewnoscis nic w carskiej Rosji nie moglo
            sie rownac z Sankt Petersburgiem - tym "Paryzem Wschodu". Tam byl
            car, tam byl dwor, tam byla rosyjska arystokracja, ktora wywodzila
            sie nie tylko z Rosjan, ale rowniez Niemcow, Francuzow, Szwedow itp.
            Znawcy tematu (np. Stanislaw Mackiewicz-Cat) pisali nawet w swoich
            ksiazkach ("Europa in flagranti"), ze bale w Palacu Zimowym w Sankt
            Petersburgu przycmiewaly swoim przepychem wszystko na zachodzie, i
            ze w porownaniu z nimi bale na dworach w Wiedniu, Londynie, Berlinie
            itp. przedstawialy sie bardzo skromnie. Tak wiec byl wspanialy
            Petersburg i zapadla rosyjska prowincja. Ale pewne obszary tej
            prowincji wyroznialy sie na tle innych. Nie chodzi tylko o Krym,
            gdzie arystokracja wypoczywala, ale taka np. "Pribaltika" byla wtedy
            w ogromnym stopniu zamieszkana przez Niemcow (Ryga - drugi "Paryz
            Wschodu" i miasto niemieckie, choc rzecz jasna, nie tak wielkie jak
            Sankt Petersburg). A tam gdzie mieszkali Niemcy, tam nigdy nie bylo
            zacofania (chyba, ze to byli zniewoleni Niemcy). Byla rowniez
            Finlandia, z narodem o podobnych cechach do Niemcow i
            Szwedow. "Nadwislanski Kraj" tez nie przedstawial sie w sumie
            najgorzej - Warszawa byla podobno 3-cim miastem cesarstwa (po Sankt
            Petersburgu i Moskwie), a warszawskie "damy" rozmawialy z oficerami
            carskimi na ulicy glownie po fransusku. Uprzemyslowiona byla Lodz i
            Zaglebie Dabrowskie, na ktore jednak Slazacy z zaboru pruskiego
            spogladali "z gory", poniewaz sami cywilizacyjnie stali znacznie
            wyzej.
            • jk2007 nie bylo az tak zle 28.11.09, 23:54
              W armii carskiej sluzylo wielu nie-prawoslawnych generalow, chocby
              Finlandczyk ze szwedzkim jako jezykiem ojczystym Carl Gustaf
              Mannerheim (pozniejszy marszalek i prezydent Finlandii). Wsrod
              Polakow byli m.inn. Paweł Chrzanowski, Teodor Wilhelm, Mikolaj Kowal-
              Miedzwiecki, Karol August Woyde, Zygmunt Pilsudski (bodajze dziadek
              Jozefa) i wielu innych.

              Wielu generalow WP w II RP bylo przedtem zawodowymi generalami lub
              admiralami w armii carskiej, jak n.p. Jozef Dowbor-Musnicki, Waclaw
              Iwaszkiewicz-Rudoszanski, Józef Prokopowicz, Antoni Kaczyński,
              Kazimierz Porebski czy Tomasz Nejman.

              Oficerami armii carskiej ale w stopniach nizszych niz general byli
              tez tacy pozniejsi polscy generalowie czy admiralowie jak m.inn.
              Wladyslaw Anders, Juliusz Rommel, Wiktor Thommee, Stanislaw
              Kopanski, Lucjan Zeligowski, Leonard Skierski, Kajetan Olszewski,
              Eugeniusz Pogorzelski, Daniel Konarzewski, Stefan Suszynski, Olgierd
              Pozerski, Stanislaw Malachowski, Boleslaw Frej i Konstanty Biergiel.
              • borrka No, prosze ! 29.11.09, 09:46
                A jeszcze niedawno elektryczny wania twierdzil, iz Polacy w sluzbie carskiej nie dochodzili do wyzszych stopni.
                Uzgodnijcie towarzysze wspolna linie propagandowa, pls.

                Ja zreszta uwazam, iz dobrowolna sluzba w armii okupanta byla czyms nagannym.
                • bywszy1 Re: No, prosze !Wysoko,bardzo wysoko+ 29.11.09, 16:10

                  dochodzili oni w sluzbie zaborcow.
    • 10elektryk10 Re: Królewiec wraca do Europy 28.11.09, 21:20
      No i borrewicz będzie mógł nareszcie bez paszportu zwiedzać ulubioną
      mityczną głubinkę , gdzie samogon leje się wiadrami i ludzie nie
      wiedzą co to gumofilce bo znają tylko przestażałe walonki i łapcie.
      Dla niewtajemniczonych - gumofilce to świadectwo cywilizacyjnego
      oświecenia i nowoczesności noszone na nogach mieszkańców ojczyzny
      borrewicza zarówno zimą jak i latem , przeciwieństwo/odwrotność
      walonek i łapci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka