Dodaj do ulubionych

Tybet był i jest Chinski

IP: *.chello.pl 09.12.09, 22:37
Kto twierdzi inaczej łze jak pies i jest cymbałem. My tez nie oddamy
sląska. Naprawde nie rozumiem skad sie biora głupcy bredzacy o
jakims wolnym Tybecie. Chyba od rozumu wolnym, zwłaszcza, ze to
zacofane ciemnaiki ze sredniowiecza i Chiny ich wyciagaja z bagna. A
moze zajelibyscie sie wolnoscia Indian i pogonili angoli z ameryki?
Wiecie, ze w muzeum historii USa w Waszyngtonie nie ma sladu indian?
Przeżyłem tam szok.
Obserwuj wątek
    • Gość: m.bojan Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.icpnet.pl 27.12.09, 12:23
      O wszystkie miejsca gdzie cierpią ludzie z rąk innych ludzi nalezy
      się upominać.

      O kraje islamskie,o kraje Ameryki Południowej,kraje Afrykańskie, o
      Albanię i Mołdawię i o inne tereny gdzie ludzie nie mają dystansu do
      swoich żądz i czynią innych ofiarami.

      Komunistyczne Chiny usiłowały zniszczyć kulturę tybetańczyków i to
      się prawie udało. Z jednym ważnym wyjatkiem.Lamowie uciekli przez
      Himaleje i zabrali ze sobą dharmę - nauki buddyjskie . Mamy je teraz
      w Europie , oczyszczone z naleciałości kulturowych - nauki o naturze
      umysłu. To dziedzictwo z Tybetu.
    • Gość: Aktywista Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 19:43
      Do prawdy z wielką pieczołowitością co jakiś czas pojawia się ten sam argument.
      Jakież to podejrzane... Chiny łudzą się, że FAŁSZUJĄC historię zrobią ludziom
      wodę z mózgu... widać niektórzy są wyjątkowo na to podatni skro ten wątek
      powraca. Tybet nigdy nie był Chiński. Radzę zapoznać się z bardziej rzeczowymi
      argumentami na stronie: ratujtybet.org/29-chinska_propaganda.htm zamiast
      czytać to pustosłowie.
    • Gość: Franz Re: Tybet był i jest Chinski IP: 90.149.61.* 11.01.10, 21:34

      Tybet będzie wolny a ty bedziesz lizał dupe swoim chińskim panom
      bo urodziłeś sie niewolnikiem i umrzesz jako niewolnik!
      W poprzednim zyciu byłeś pewnie volksdeutschem i usługiwałeś
      niemcom.
      Trudno tacy jak ty też są potrzebni!
    • Gość: Acro Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.aster.pl 13.01.10, 23:43
      W ciągu swej kilkusetletniej historii Tybet był krócej Chiński niż Polska
      niemiecka - a chyba nie twierdzisz, że Polska do niemiecki land?

      Indianie w USA cieszą się wolnością taką, a której nie tylko okupowany Tybet ale
      sami Chińczycy nie mają co marzyć. I w ramach tej wolności nie domagają sie USA
      na wyłączność, więc twoja analogia jest chybiona.

      W muzeum historii USA może nie być śladu Indian, bo niespecjalnie w niej
      zaistnieli. Natomaist na pewno sa ważni w historii Ameryk.
      • klaun_szyderca Przez ostatnie 300 lat Tybet NIE był chiński 16.03.10, 19:17
        niecałe pół wieku.
        • Gość: Acro Re: Przez ostatnie 300 lat Tybet NIE był chiński IP: *.aster.pl 18.03.10, 10:57
          Wyszło by więc niewiele gorzej, jak w przypadku Polski (nawet wliczając
          optymistycznie okres sowieckiej suwerenni jako niepodległość).

          Pogrzebałem w wiki i wychodzi mi coś takiego: do 1751 Tybet jest niezależny
          (pomijając krótkie okresy najazdów Mongolskich, Chin i Brytyjczyków). Od 1751
          rządzi Dalajlama (władzę mu przekazali Chińczycy), w 1913 ogłoszona
          niepodległość, od 1950 okupacja Chińska. W sumie wiec przesadzasz.
          • klaun_szyderca Zapominasz, że w 1717 Tybet najechali Dżungarowie. 21.03.10, 23:05
            W 1720 wyparli ich Chińczycy. W 1751, po powstaniu, Chiny zgodziły
            się na autonomię. Tybet ogłosił niepodległość po obaleniu cesarza w
            1911, wojska Mao wkroczyły już w 1949.

            Napisałem że w ciągu 300 lat niecałe pół wieku. Więc matematyka.
            1717-1710=7
            1949-1911=38
            38+7=45
            45<50
            co kończy dowód.
            • Gość: Acro Re: Zapominasz, że w 1717 Tybet najechali Dżungar IP: *.aster.pl 22.03.10, 20:05
              Ciągle nie wiem, do czego ma zmierzać ta arytmetyka.
              Skoro nie wliczasz autonomii, to w ciągu ostatnich 300 lat Polska była
              niepodległa: 1710 do 1797 = 86 lat
              1918 do 1939 = 21 lat
              i od 1989 do teraz 21 lat
              w sumie 128 lat. Wynik też marniawy.
              Jeszcze gorzej wyjdzie, jak to porównań weźmiesz ostatnie 200 lat - wtedy okaże
              się, ze Polska była wolna tylko 42 lata...

              Ale co z tego?
              • Gość: Klaun Szyderca Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 20:41
                to historycznie prowincja Chin.

                PS dot. Polski:
                1795-1710=85
                1815-1807=8
                1939-1916=23
                2010-1945=65
                85+8+23+65=181
                Jednak więcej niż połowa tego czasu.
                • Gość: Acro Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet IP: *.aster.pl 23.03.10, 21:31
                  Królu złoty - manipulujesz.
                  Tybetowi nie uwzględniasz okresów autonomii (niepełnej niepodległości, np
                  protektoratu chińskiego), Polsce te okresy zaliczasz (Księstwo Warszawskie,
                  powojenna podległość ZSSR, przedłużasz okres międzywojenny).
                  Do tego jakoś nie chcesz zerknąć co było wcześniej - a historia niezależnego
                  Tybetu zaczęła się kilka wieków wcześniej niż Polski.
                  • klaun_szyderca Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet 01.04.10, 23:10
                    > powojenna podległość ZSSR
                    Aha, czyli PRL nie była niepodległa? Skoro dałeś się zmanipulować
                    antykomunistycznej propagandzie to chyba nie mamy o czym rozmawiać

                    "przedłużasz okres międzywojenny"
                    Acro słyszał kiedykolwiek o Królestwie Polskim tzw. Regencyjnym?

                    > Tybetowi nie uwzględniasz okresów autonomii (niepełnej
                    niepodległości, np
                    > protektoratu chińskiego
                    Protektorat to państwo, które zrzeka się części swych uprawnień na
                    rzecz innego, jak dzisiaj Palau lub Mikronezja, a nie autonomiczna
                    część jakiegoś państwa. Nawet za częściowych rządów dalajlamów w
                    latach 1751-1911 Tybet nie był państwem, z 300 lat o których
                    rozmawiamy niepodległy był w 1710-1717 i 1911-1949.
                    Z czego - tu nie wiem, tylko podejrzewam - pierwszy okres mógł być
                    realnym protektoratem

                    • Gość: Acro Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet IP: *.aster.pl 04.04.10, 00:38
                      > Aha, czyli PRL nie była niepodległa? Skoro dałeś się zmanipulować
                      > antykomunistycznej propagandzie to chyba nie mamy o czym rozmawia

                      Chłopie! Ja w tamtych czasach żyłem w tym kraju więc mam i swoje doświadczenia i
                      swoje zdanie. Uważasz, ze PRL to było niezależne państwo? Śmiech na sali...
                      Właściwie, to w tym miejscu moglibyśmy zakończyć dyskusję, bo nauczanie
                      początkowe to nie moje poletko...

                      Co ciekawe, inny entuzjasta chińskiej okupacji na tym forum, niejaki Billi,
                      utrzymywał, że powstańcy polscy - listopadowi, styczniowi, warszawscy, ruch
                      oporu - to byli bandyci występujący przeciwko legalnej władzy. A teraz mamy
                      kwiatek w postaci niepodległości PRLu... Jak wyglądała ta praktycznie taka
                      socjalistyczna niepodległość na Węgrzech czy w czasie czeskiej wiosny to pewno
                      nie słyszałeś?

                      Manipulujesz tak, że nawet chińska propaganda byłaby z ciebie dumna. Jako
                      niepodległośc Polsce liczysz i PRL, i Królestwo Regencyjne (wiki: państwo
                      zależne od II Rzeszy Niemieckiej i Austro-Węgier[6]), i Księstwo Warszawskie
                      (wiki: formalnie niepodległe, jednak w rzeczywistości podporządkowane
                      napoleońskiej Francji), ale protektorat chiński Tybetu to już oczywiście nie. I
                      naturalnie, lepiej zapomnieć o kilkusetletniej wcześniejszej historii.

                      I powtarzam pytanie o sens tej arytmetyki. Ile czasu musi istnieć niepodległe
                      państwo, aby nabrało praw do tej niepodległości? 150 lat w ciągu ostatnich 300
                      lat? A czemu nie 300 a ciągu 500lat? Albo 100 w wiekach od XiV do XVII? A może
                      min 300 lat przez X wiekiem - to by bardzo mapę świata poważnie odmieniło - ale
                      akurat Tybet by wtedy pozostał...
                      • klaun_szyderca Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet 07.04.10, 19:48
                        > Chłopie! Ja w tamtych czasach żyłem w tym kraju
                        Taki duży chłopiec, a taki naiwny

                        > swoje zdanie. Uważasz, ze PRL to było niezależne państwo?
                        Owszem, PRL była suwerennym państwem. Niepodległość czy też
                        suwerenność to pojęcia prawne. PRL był suwerenny, spośród obecnie
                        istniejących państw nie są suwerenne tylko Palau i Mikronezja,
                        historyczniem można dodać bantustany.
                        Dlaczego? Bo te kraje to PROTEKTORATY. W jednym z poprzednich postów
                        jest podana definicja protektoratu: państwo, które zrzeka się części
                        uprawnień na rzecz innego, w zamian za ochronę (stąd nazwa). PRL
                        protektoratem nie był. Państwo będące protektoratem z całą pewnością
                        nie jest suwerenne, dlatego nie liczę okresów protektoratu
                        chińskiego jako niepodległości. Proste?
                        • Gość: Acro Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet IP: *.aster.pl 08.04.10, 12:13
                          PRL była suwerennym krajem w mniejszym stopniu, niż Tybet niepodległym pod
                          protektoratem (czy co to było) chińskim. Nie interesują mnie definicje prawa
                          międzynarodowego zwłaszcza, że nie wiadomo jak je zastosować do sytuacji sprzed
                          kilku wieków. A już szczególnie, gdy z nich wynikają takie kurioza, jak
                          niezależność PRL. Sam wiesz, że uznanie PRL to nie było uznanie stanu
                          faktycznego tylko akt polityczny.

                      • klaun_szyderca Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet 07.04.10, 19:54
                        > I powtarzam pytanie o sens tej arytmetyki. Ile czasu musi istnieć
                        niepodległe
                        > państwo, aby nabrało praw do tej niepodległości?
                        A ja powtarzam pytanie co to za niepodległość? 38 lat, od ogłoszenia
                        niepodległości przez pewną chińską prowincję do ponownego
                        przywrócenia tej prowincji pod władzę Pekinu to nie jest baza na
                        której można budować państwowość.
                        Powiedzmy sobie szczerze: były tylko dwie drogi przyszłości dla
                        Tybetu w tym okresie jego formalnej niepodległości. Pierwsza się
                        spełniła - aneksja przez Chiny. Druga - przejęcie władzy przez
                        lokalnych komunistów, jak w Mongolii, będącej przez jakiś czas
                        bliźniakiem Tybetu (oderwana chińska prowincja rządzona przez kler
                        buddyjski).
                        Trudno powiedzieć, czy taka Socjalistyczna Republika Tybetu miałaby
                        swojego Mao. Pewnie tak. Natomiast na pewno nie miałaby swojego
                        Denga, co przekreślałoby szanse na rozwój i wolność. Taka sytuacja
                        miałaby tylko jedną zaletę dla Tybetańczyków: potęga dalajlamów
                        zostałaby raz na zawsze unicestwiona.
                        • Gość: Acro Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet IP: *.aster.pl 08.04.10, 12:21
                          38 lat wychodzi tylko w twojej pokrętnej arytmetyce, kiedy dowolnie
                          interpretujesz sobie wydarzenia (wbrew stwierdzeniem historii) i wybierasz jak
                          ci pasuje okres do porównań.
                          a prawda jest taka, że generalnie porównując całą historię, to Tybet ma ją dość
                          podobną do Polski i co najmniej takie samo prawo do niepodległości.

                          Co więcej - nawet gdyby nie był niepodległy nawet przez dzień - to fakt, że
                          miejscowa ludność tego chce, już musiałaby nas zmusić do pewnych ustępst.
                          Powtórzę pytanie: jakie okres niepodległości nadaje prawa do tego stanu?
                          .były tylko dwie drogi przyszłości dla
                          > Tybetu w tym okresie jego formalnej niepodległości. Pierwsza się
                          > spełniła - aneksja przez Chiny. Druga - przejęcie władzy przez
                          > lokalnych komunistów, jak w Mongolii, będącej przez jakiś czas
                          > bliźniakiem Tybetu (oderwana chińska prowincja rządzona przez kler
                          > buddyjski).

                          To ma być jakies usprawiedliwienie? O nas też pewno mówiono:
                          sa tylko dwie drogi przyszłości dla Polski: republika radziecka albo aneksja
                          niemiecka...

                          Jeżeli jednak juz mamy spekulować, to osobiście jestem przekonany, że Tybetańcy
                          całkowicie zadowoliliby się autonomią w ramach Chin. Ale też gwarancją
                          poszanowania ich praw, kultury, religii - czyli tego, czego sami Chińczycy nie
                          mają u siebie. Realnie więc na razie czeka nas zwykła chamska i brutalna okupacja.

                          • Gość: Klaun Szyderca Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.10, 08:55
                            > Co więcej - nawet gdyby nie był niepodległy nawet przez dzień - to
                            fakt, że
                            > miejscowa ludność tego chce, już musiałaby nas zmusić do pewnych
                            ustępst.
                            Tylko jeśli spełnione są dwa warunki
                            a)ChRL są państwem demokratycznym
                            b)status prowincji zależy od niej, a nie od rządu centralnego.

                            > Jeżeli jednak juz mamy spekulować, to osobiście jestem przekonany,
                            że Tybetańcy
                            > całkowicie zadowoliliby się autonomią w ramach Chin.
                            Masz rację. Mają autonomię i w zdecydowanej większości są
                            zadowoleni, wbrew temu co wmawia propaganda.

                            Ale też gwarancją
                            > poszanowania ich praw, kultury, religii - czyli tego, czego sami
                            Chińczycy nie
                            > mają u siebie.
                            To w takim razie czyje prawa, kultura i religia są szanowane w
                            Chinach, skoro nie chińskie?

                            Realnie więc na razie czeka nas zwykła chamska i brutalna okupac
                            > ja.
                            Was? I czy status Prowincji Autonomicznej jest "chamską i brutalną
                            okupacją"?


                            • Gość: Acro Re: Arytmetyka jest po to, by udowodnić że Tybet IP: *.aster.pl 11.04.10, 22:22
                              > Tylko jeśli spełnione są dwa warunki
                              > a)ChRL są państwem demokratycznym
                              > b)status prowincji zależy od niej, a nie od rządu centralnego.

                              Co to ma do rzeczy? Polska pod okupacją niemiecką straciła prawa do
                              niepodległosci tylko dlatego, że II Rzesza nie była demokratyczna?

                              > Masz rację. Mają autonomię i w zdecydowanej większości są
                              > zadowoleni, wbrew temu co wmawia propaganda.

                              Skąd ta wiedza?
                              Jedyna propaganda, jaka zabiera w tej sprawie głos, to propaganda chińska.
                              Chińczycy zmienili zdanie i teraz twierdzą, że Tybeńczykom się ich rządy nie
                              podobają?
                              > To w takim razie czyje prawa, kultura i religia są szanowane w
                              > Chinach, skoro nie chińskie?

                              Nomenklatury partyjnej?
                              I czy status Prowincji Autonomicznej jest "chamską i brutalną
                              > okupacją"?

                              Masz rację. Nie bardziej, niż status Generalnej Guberni.
                              To, że gówno nazwiesz schabowym, nie czyni go jeszcze smacznym posiłkiem.
                              Przynajmniej dla mnie.
          • Gość: ken Re: Przez ostatnie 300 lat Tybet NIE był chiński IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.10, 14:56
            Tybet był Chiński zawsze tylko jak Indie były Brytyjskie to między
            Chinami a Wielką Brytanią toczyły się wojny opiumowe, po przegranej
            wojnie opiumowej,Chiny były zmuszone do ustępstwa tybetu Brytyjskim
            Indiom. Tybet był zawsze Chiński, i niebyło to państwo lecz był to
            Chiński obszar dzierżawiony przez Brytyjskie państwo Indie.
    • Gość: Less Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.maine.res.rr.com 17.01.10, 14:37
      Ja natomiast twierdze, ze jestes klamca, niedoukiem, prowokatorem i
      forumowym trollem made in China.
      Tybet nigdy nie byl chinski. Zostal sila zaanektowany przez wladze
      komunistyczne Chin w 1951 roku. Chinskie wladze okupacyjne niszczyly (i
      nadal niszcza) tybetanska kulture, zabytki i narodowa tozsamosc.
      Oby wasze zawistne umysly w ambasadzie chinskiej (IP potwierdza :) doznaly
      laski oswiecenia.
    • michal1401 Parafrazując 17.01.10, 19:03
      po 17 IX 1939 Polska stała się Radziecka i doprawdy nie wiem czemu stan ten
      uległ zmianie. Polska zawsze była i będzie Radziecka, Kto twierdzi inaczej łze
      jak pies i jest cymbałem...

      brzmi głupio??
    • Gość: Gościu Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.chello.pl 03.02.10, 09:26
      Zajrzyj do książek z historii, to zrozumiesz skąd są gadki o wolnym Tybecie.
      Albo przynajmniej do Wikipedii.
      • Gość: Gość Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.chello.pl 06.02.10, 15:04
        Matołki tu piszą, i tyle...
        • redgunner Re: Tybet był i jest Chinski 17.02.10, 23:42
          Trudno zaprzeczyć temu, że Tybet jest chiński. Nie widzę w tym problemu.
          • Gość: A Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.aster.pl 18.02.10, 22:18
            Jest chiński tak samo, jak w czasie zaborów Polska była niemiecka czy rosyjska.
            Też nie widziałeś w tym problemu?
            • Gość: MACIEJ Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.04.10, 07:13
              Ludzie,co wy piszecie o kulturze w Tybecie????
              Tam nie bylo zadnej kultury przed 1951 rokiem.
              Tam rzadzil kler,a reszta to byli niepismienni rolnicy.
              Tam nie bylo szkol,kin,teatrow,samochodow,samolotow,DROG tez nie
              bylo,ani kolei zelaznej.
              Cala kulture w Tybecie,ze
              szkolami,szpitalami,drogami,kinami,teatrami,samochodami,samolotami i
              koleja zelazna zafundowali Tybetanczykom Chinczycy.
              Gdyby nagle Chinczycy sie stamtad wyprowadzili,to w ciagu kilku lat
              znowu by wszystko trawa zaroslo i kradzieze oraz przestwepczosc
              wrocily do starych norm.
              A kto w tybecie pelni funkcje lekarzy,inzynierow,czy chocby
              mechanikow samochodowych???????????
              Przeciez wiadomo,ze Chinczycy,bo Tybetanczycy to w wiekszosci
              niepismienna dzicz.
              • Gość: MACIEJ Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.04.10, 07:21
                Matoly ktore nie kumaja po angielsku i nie wiedza jak byli
                "wyksztalceni" Tybetanczycy zanim przyszli tam Chinczycy.

                acr.hrschool.org/mainfile.php/0114/72/
                W 1951 r. 97% dzieci w Tybecie nie umialo czytac i pisac.
                Chinczycy zafundowali im szkoly i niedlugo uczeszczanie do szkol bedzie
                przymusowe,bo ta dzicz nie chce posylac dzieci do szkol.
                • Gość: MACIEJ Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.04.10, 07:25
                  "The illiteracy rate which dropped from 97 percent to 34 percent in the
                  past 50 years among young and middle-aged Tibetans"
                  ---------
                  Jak ci jakis matol zada pytanie czy byles w Tybecie i rozmawiales z
                  Tybetanczykiem,to tak jakby namawial cie do rozmowy z niepismiennym i
                  przyjecia jego sposobu rozumowania.
                  Jak cale zycie wciagasz w siebie konopie,to wolnosc ludzi do
                  niepismiennosci jest najwazniejszym celem w zyciu zacpanych matolow.
              • Gość: Acro Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.aster.pl 04.04.10, 00:19
                Może napij się neespasminy z walerianą i melisą przed przystapieniem do pisania,
                bo poczyniłeś trzy posty jeden za drugiem, i wszystkie głupie.
                > Ludzie,co wy piszecie o kulturze w Tybecie????
                Akurat tu nic o kulturze Tybetu nie piszemy.
                > Tam nie bylo zadnej kultury przed 1951 rokiem.
                Bo Maciej tak twierdzi u już?
                > Tam rzadzil kler,a reszta to byli niepismienni rolnicy.
                Aaa, mamy nową teorię kulturoznawczą: kulturę moga tworzyć tylko piśmienne
                społeczeństwa i nierządzone przez kler.
                > Cala kulture w Tybecie,ze
                > szkolami,szpitalami,drogami,kinami,teatrami,samochodami,samolotami i
                > koleja zelazna zafundowali Tybetanczykom Chinczycy.

                Mylisz chyba kulturę materialną z kulturą duchową.
                > Gdyby nagle Chinczycy sie stamtad wyprowadzili,to w ciagu kilku lat
                > znowu by wszystko trawa zaroslo i kradzieze oraz przestwepczosc
                > wrocily do starych norm.
                Coś wiesz o rzekomo wysokim poziomie
                przestepczości w czasach przed chińską okupacją?
                > A kto w tybecie pelni funkcje lekarzy,inzynierow,czy chocby
                > mechanikow samochodowych???????????
                > Przeciez wiadomo,ze Chinczycy,bo Tybetanczycy to w wiekszosci
                > niepismienna dzicz.

                A komu naprawiają samochody i komu budują mosty ci chińscy mechanicy i
                inżynierowie? Chińskim kierowcom.

                Zastanawiam się, czy o Polsce, zwłaszcza pod niemieckim zaborem, nie mówiono
                podobnie...
                • Gość: Gość Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.ujk.edu.pl 06.05.10, 14:08
                  Jak ja lubię te dyskusje nieuków-matołków o sprawach, co do których
                  maja zerową wiedzę!!!
                  Podyskutujcie lepiej nieuki-matołki o tym jak obalić komunę w
                  Chinach i wyzwolić Tybet nie odchodząc od klawiatury komputera. Taka
                  dyskusja to dopiero będzie ubaw!!!
                  • Gość: Acro Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.aster.pl 08.05.10, 23:26
                    > Jak ja lubię te dyskusje nieuków-matołków o sprawach, co do których
                    > maja zerową wiedzę!!!
                    A - to stąd ten twój narcyzm?

                    > Podyskutujcie lepiej nieuki-matołki o tym jak obalić komunę w
                    > Chinach i wyzwolić Tybet nie odchodząc od klawiatury komputera. Taka
                    > dyskusja to dopiero będzie ubaw!!!
                    Szukasz ubawu, to może lepiej poszperaj sobie na Pudelku czy czyś takim, a nie
                    pchaj sie między poważnych ludzi.

                    PS za moich czasów przy przyjęciach na UJ była jakaś selekcja. Teraz biorą
                    każdego, kto się nawinie?...
    • Gość: LAM Tybet nigdy niebył, i nigdy niebędzie państwem. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.10, 14:27
      Tybet był, jest, i będzie chiński na zawsze na wieki wieków amen. To
      również dotyczy obecnie zbuntowanej prowincji Tajwan. Zarówno Tybet
      jak i Tajwan są to nieodłączne części WIELKICH CHIN już od czasów
      prehistorycznych które mówią o tym zapiski geologiczne, jak również
      od czasów starożytnych, jak tylko powstało najstarsze państwo
      Chińskie. Tybet jak i Tajwan są to legalne obszary terytorialne
      zwane prowincjami CHIN. A ten kto twierrzi inaczej (powtórzę słowa
      gościa portalu krzyżak:) że łże jak pies i jest cymbałem i ma w
      głowie jak po roztrzęsieniu gnoju na polu.
    • Gość: Gość Jaki był Wolny Tybet IP: 213.197.30.* 03.06.10, 10:48
      Utracona Shambhala
      • Gość: Dziwo Re: Jaki był Wolny Tybet IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.06.10, 18:33
        No i co?
        U nas kiedys lamano kołem i nabijano na pal. Teraz jakoś tego sie nie
        praktykuje. Czasy sie zmieniają. A zresztą - w czym lepsze karmienie
        zwlokami robali od karmienia zwłokami sępów?
    • Gość: anarchista Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 15:24
      Wolny Tybet,precz z komuchami takimi jak ty!
    • alicjakokot1 Re: Tybet był i jest Chinski 07.07.10, 09:19
      Wybieram się z grupą do Tybetu w pażdzierniku i ostatnio bardzo dużo
      przeczytałam na temat Tybetu. Oczywiście publikacje są różne też takie z czasów
      propagandy naszej komuny. Kiedyś Rosja też uważała, że jesteśmy ich częścią.
      robiono nam wodę z mózgów jak to komunizm jest dobry. W Tybecie ludy koczownicze
      żyły w społecznościach plemiennych, po co im komunizm. Kto kogo tam ratuje? I
      czy ludzie życzą sobie takiego "ratunku" ze strony komunistycznych Chin? Samo to
      że moge pisać otwarcie na forum, że popieram Wolny Tybet i nie nawidzę komunizmu
      - to wielki przywilej wolności słowa, którego w Tybecie brakuje.
      Zapraszam na wyprawę po Tybecie i Nepalu www.indienepal.pl
    • zdrajcaojczyzny Tybet TYBETańczyków. Kulturkampf dla PRC. 11.07.10, 13:58
      chińczycy han niech nie "ratują" i nie "oświecają" prawowitych
      mieszkańców tego regionu, amerykańscy najemnicy próbują podobnych
      cudów w krajach muzułmańskich i to też cuchnie. Jestem za
      powstrzymaniem chińskiego kulturkampf
    • Gość: Konrad Re: Tybet był i jest Chinski IP: 46.112.110.* 01.11.10, 16:25
      witaj,
      a więc tak:
      są ludzie zajmujący sie problemami ameryki, indian jak również setkami innych ale jest grupa która skupia sie na problemie tybetu.
      jesli przymusowe narzucenie cywilizacji, niszczenie jejestwa nazywasz wyciąganiem z bagna to gratuluje.
    • Gość: allen Re: Tybet był i jest Chinski IP: *.opera-mini.net 23.04.14, 15:55
      Z takim nastawieniem Slask bys niemca oddal. Wonosc jest Bezcenna. Poki tega nie Odczujesz? Musisz Odczuc Czym jest Wolnosc. Jak narazie pewnie jestes pod czyjas Okupacja. Komuninizm to Bagno. To komunizm jest Prawdziwym wiezieniem, i jest Oznaka Strachu. Coz? Dopoki Jestes Spiochem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka