Dodaj do ulubionych

Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosława ...

IP: 80.51.11.* 12.02.04, 00:14
A czy podchorążych wzniecających powstanie listopadowe też należy uważać za
zdrajców???
Obserwuj wątek
    • Gość: Stanisław Remuszko Rewizja nadzwyczajna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.02.04, 00:36
      była chyba dopiero w 1995 roku.
      • Gość: wwkorab Tylko 36% oglupionych? Czyli SLD +SAMOOBRONA? IP: 24.42.141.* 15.02.04, 03:36
        W kraju, w którym SLD i Samoobrona należą do wiodących sił politycznych,
        złodzieje stanowią "Elitę biznesu" a dziennikarze nie potrafią mówić poprawinie
        po polsku., nie wspominając o powszechnej akceptacji korupcji, złodziejstwa i
        draństwa - w takim kraju TYLKO 36% uznaje "zdradę" Kuklińskiego, który
        osłabiając strategiczną przewagę ZSSR przyczyniał się do zapobieżeniu wojnie
        (!) - nie jest złym wynikiem.

        Wedle Tory, po to Bóg wodził Hebrajczyków przez 40 lat po pustyni, aby wymarła
        generacja skażona niewolą! Coś w tym jest!

        PS. Piszące tu często lewactkie/pro-komunistyczne z Kanady śmiecie są śmieciami
        i w Kanadzie. Wstyd, że są moimi sąsiadami.

        Argument "z" że nikt nie wierzył w upadek komuny jest dziecinny. trwałą
        ideologiczna wojna, zadekretowana przez kolejne Zjazdy KPZR. Po to była "Zimna
        Wojna", walki wywiadów, zbrojenia i reszta, aby się nie dac zjeść sowieckiej
        ofensywie, także psychologicznej.

        A do tego, "z" może pamięta, że doktryna ZSSR i całego układu była OFENSYWNA?!
        NATO zaś było i jest Sojuszem opartym o zasadę "kolektywnej obrony" (choć nie
        kolektywnego bezpieczeństwa!)

        Tak daleką analogią. Różne są wybory ludzi stojących wysoko w drabinie władzy.
        Czy działacze francuskiego ruchu oporu występujący przeciwko polityce legalnego
        rządu z Vichy, byli zdrajcami?

        Pozdrowienia dla Kaczorów 11 i ANki; będzie nas więcej!
    • Gość: Moc Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.02.04, 02:38
      A co mają powstańcy styczniowi do Kuklińskiego??? Kompletnie bez sensu.
      Jak by na to nie patrzeć działanie pana K było działąniem na szkodę polskiego
      wojska i stanowiło zagrożenie dla polskich obywateli. Należy pamietać kto by
      ginał gdyby wtedy wybuchł konflikt między wschodem i zachodem - na pewno nie
      tylko rosjanie - a polska była by jednym z głównych celów ataków Nato.
      W tym kontekście nie ma to znaczenia czy tamte władze w polsce były dobre czy
      złe, lecz to że przez takie działanie zagrożeni byli wszyscy polacy.
      W żaden sposób nie można usprawiedliwić działania na rzecz wywiadu obcego
      państwa - obce państwo nigdy nie ma i nie będzie miało interesu polaków na
      pierwszym miejscu.
      • Gość: Jarek z Londynu Ryszard Kuklinski - nie ma jednoznaczych ocen IP: *.homechoice.co.uk 12.02.04, 03:32
        W przypadku Ryszarda Kuklinskiego nie ma jednoznaczych ocen. Czy byl on
        zdrajca? Tak, zdradzil on tajemnice wojskowe. Ale zastanowmy sie nad tym: gdyby
        doszlo do wojny pomiedzy USA i ZSRR, kto byl po slusznej stronie? Czy w Polskim
        interesie bylo by wygranie ZSRR czy tez USA? Kto kolwiek by wygral, szkody
        wyrzadzone w Polsce byly by niewyobrazlne. Ale gdyby USA wygralo, to wowczas
        odbudowa Polski odbyla by sie w ramach wolnych i demokratycznych regul. Gdyby
        zas ZSRR wygralo, to biada naszemu krajowi (i swiatu tez).
        Rozwazanie czysto teoretyczne i dzieki Bogu nie aktualne, ale osobiscie uwazam,
        ze w Polskim interesie bylo by zwyciestwo USA w przypadku wojny. Zas Kuklinski
        pomogal USA, a nie ZSRR. Czyli?
        Jak mam porownac gen. Jaruzelskiego do pulkownika Kuklinskiego, to nie wiem kto
        tu jest zdrajca, a kto bohaterem? Potepic Jazurelskiego? Wprowadzil on stan
        wojenny, ludzie zginelii, ale jakos nie potrafie go potepic. Przy wszytkich
        winach, ktore on popelnil, dzieki jego woli ku kompromisowi w 1989, mamy wolna
        i nie podlegla Polske. Potepic Kuklinskiego? Nie potrafie. Dzieki jego
        wspolpracy z USA, nasze szanse na zwyciestwo w przypadku wojny zwiekszylo sie.
        Nie zapominajmy, ze naszym suwerennym celem, ktory osignelysmy, byla
        dzialalnosc na szkode ZSRR. Zarowno Jaruzelski i Kuklinski, to osigneli.
        Chociaz obaj zrobili to w inny sposob, z innych powodow i nie koniecznie zdjac
        sobie sprawe z konsekwancji.
        Drogi Panie Kuklinski, odpoczywaj w pokoju i niech twoj dylemat moralny na
        zawsze pozostanie czescia 'trudnej' polskiej historii.
        A swoja droga, a mozeby tak ktos nakrecil dobry film sensacyjny oparty na zyciu
        Kuklinskiego. Temat az sie prosi...
        • christoffer_wadecki Re: Ryszard Kuklinski - nie ma jednoznaczych ocen 12.02.04, 09:44
          Czlowieku opanuj sie!!
          A czy podchorążych wzniecających powstanie
          listopadowe też należy uważać za
          zdrajców???
          Ludzie, na Boga, zacznijcie myslec samodzielnie!!

          • Gość: abc Re: Ryszard Kuklinski - nie ma jednoznaczych ocen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 10:01
            christoffer_wadecki napisał:
            > Czlowieku opanuj sie!!
            > A czy podchorążych wzniecających powstanie
            > listopadowe też należy uważać za
            > zdrajców???
            > Ludzie, na Boga, zacznijcie myslec samodzielnie!!

            Samodzielne myślenie mówi mi, że podhorążacy - jak to powstańcy - wystąpili
            jawnie, z bronią w ręku, natomiast pan Kukliński po prostu był szpiegiem.
            Proszę raczej samemu pomyśleć czy nie ma tu różnicy.
      • Gość: Arti24 Kretynie !!! IP: *.zaczek.ds.uj.edu.pl 12.02.04, 03:53
        Rosjanie, mając otwarty front w Afganistanie nie zaczynaliby długiej wojny z
        Polakami na drugim końcu państwa. A mając informacje o o tym że USA wie o ich
        planach bali się robić cokolwiek.
        Jeśli chcesz być godnym mówienia o Kuklińskim, pracuj 10 godzin dziennie i nie
        myśl o wyjeżdzie na Zachód, bo tu jest Twoja ojczyzna, do której niepodległości
        przyczynił się ten mały pułkownik... NASZ BOHATER
        • Gość: Name withheld KUKLINSKI IP: 209.158.162.* 12.02.04, 04:47
          Panie i Panowie, zal mi bardzo Gen. ( slownie: generala) Kuklinskiego,
          poniewaz czlowiek ten postapil jak malo kto w histori kraju i to nie tylko
          naszego. Sytuacja rzeczywiscie byla dwuznaczna i byl on tego swiadom jak malo
          kto. Dowodem na to sa reakcje naszego rzadu i, co nawet bardziej mnie
          bulwersuje niz cokolwiek innego, reakcje tzw. szarych czlonkow spoleczenstwa.
          Malo kto chyba zdaje sobie sprawe o co ten czlowiek walczyl i jaka [postawe
          reprezentowal. Doprawdy dziwi mnie tak ogromny numer negatywnych reakcji co do
          tego co dokonal gen. Kuklinski. Wiekszosc z nich jest prawdopodobnie nie
          uswiadomiona i urodzona juz po fakcie co nie zmienia jednak mojej obawy przed
          atakami ze strony domoroslych, socjalistycznych " patriotow", ktorzy to
          krzyzuja takiego czlowieka jak wlasnie Kuklinski. Ogromna wiekdszosc ludzi
          piszacych na ten temat nigdy nie byla w wojsku i chocby chciala nie jest w
          stanie postawic sie w sytuacji kuklinskiego. Jego akt wymagal tak niesamowitego
          bohaterstwa oraz przekonania w prawosc swojej akcji , iz wypada nam tylko padac
          na kolana przed nim i modlic sie o zrozumienie tam na gorze
        • Gość: Sentencius semantyczne przerobki. IP: *.introweb.nl 12.02.04, 13:41
          Gość portalu: Arti24 napisał(a):
          Rosjanie, mając otwarty front w Afganistanie nie zaczynaliby długiej wojny z
          Polakami na drugim końcu państwa. A mając informacje o o tym że USA wie o ich
          planach bali się robić cokolwiek.
          Jeśli chcesz być godnym mówienia o Kuklińskim, pracuj 10 godzin dziennie i nie
          myśl o wyjeżdzie na Zachód, bo tu jest Twoja ojczyzna, do której niepodległości
          przyczynił się ten mały pułkownik... NASZ BOHATER

          Jezeli cytowane statystyki mowia prawde,to stan narodowego uswiadomienia
          mieszkancow RP jest wiecej niz tragiczny.Plk.Kuklinski to czlowiek, dzieki
          ktorego zaslugom legl w gruzach europejski komunizm.A znaczny byl to czlowiek,
          skoro porwal sie sam na takiego kolosa jakim bylo ZSSR i do tego z nim wygral!
          Z przykroscia trzeba stwierdzic,ze znaczna czesc narodu,a mam tu na mysli jego
          czesc Sovietopodobna,ma tyle wspolnego z Polakami, co za komuny "produkt
          czekoladopodobny" z prawdziwa,-dajmy na to- holenderska czekolada.Jezeli mozna
          jeszcze zrozumiec glosy krajowe ,roznej masci oportunistow i beneficjantow
          panujacego postkomunistycznego systemu,to zdumienie budza opinie rodakow z
          np.Kanady,ktorzy przeciez nie znalezli sie tam z milosci do NHL.Kiedys bedac w
          gronie rodakow przysluchiwalem sie utyskiwaniom swiezego przybysza z "tamtego
          brzegu teczy",czyli z PRL.Dla sluchaczy nic nowego,ale kiedy opowiadajacy -dla
          podkreslenia swojego tragizmu-zakonczyl swoje zale dramatycznym "Patrzcie,jak
          Polska mnie skrzywdzila" nie wytrzymalem i odpalilem :"to nie Polska ,kolego
          tylko PRL cie skrzywdzilo".I wtedy zapadla martwa cisza ,kilku mrugalo oczami
          patrzac na mnie ze zdumieniem, po czym w koncu ktos tam wyksztusil "aaaa...jaka
          to roznica?".Takiego wlasnie spustoszenia w mentalnosci wielu Polakow dokonal
          blisko 50 letni magiel indoktrynacji i dlatego dla wielu stan wojenny stal sie
          dopustem Bozym,a ludzie miary Kuklinskiego-zdrajcami.
          Polacy sa od blisko 200 lat narodem wychodzczym i wielu z nich o kultowych
          wrecz nazwiskach opuscilo Kraj na pewno bedac swiadomym tego, gdzie jest ich
          Ojczyzna.I my,ktorych wichry historii wywialy z Kraju tez o tym pamietamy.Wierz
          mi.
        • Gość: KARLLL Re: Kretynie !!! IP: 213.216.82.* 31.03.04, 07:50
          Mily panie, mniej wiecej w tym okresie bylem w wojsku. Jakos nie usmiecha mi
          sie informacja ze jako zolnierz bylem bez szans, bo jakis polkownik mnie
          sprzedal. A tlumaczenie ze z pobudek ideologicznych, w 1971 roku? jakos tez do
          mnie nie przemawia
      • Gość: Słowianin Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: 195.205.248.* 12.02.04, 10:24
        Jakiego wojska??? Polskiego??? To "wojsko" strzelalo do Polakow - i to nie w
        mundurach i z bronia w reku (rebeliantow), a cywilow - starcow, kobiet, dzieci i
        mezczyzn.A dzieki danym przekazanym przez plk. Kuklinskiego uniknelismy III
        Wojny Swiatowej. Az szkoda slow, bo sie cisna na usta nieparlamentarne, jak sie
        czyta takie... nie powiem co :/
      • Gość: Wojciech Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.gdynia.mm.pl 12.02.04, 10:51
        Skrajny kretynizm .....
        To właśnie po to był Kukliński, aby do konfliktu wschód-zachód nie doszło. To
        nie było działanie przeciw polskiemu wojsku, które od wielu lat w nosie miało
        sowieckie dowództwo. Jako słuchacz WAT uczestniczyłem w proteście pierwszej
        wojskowej jednostki WP przeciw pseudokomunistycznej władzy, niestety za
        powrotem Gomółki. Negatywny stosunek do tej podległości nie miał nic wspólnego
        z bardzo dobrymi kontaktami z rosyjskimi oficerami (wykładowcami), którzy
        opuszczając WAT i Polskę płakali. Mimo, że wiadomo było o respekcie, jaki do
        Polski i Polaków mają sowieci, można było spodziewać się w 1981 roku reakcji
        siłowej. Trzeba umieć odróżnić partyjnych betoniarzy wojskowych od realistów.
        Trochę oleju w głowie p. >Moc<
        • Gość: jarek-nudziasz Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.fastres.net 12.02.04, 20:44
          Poza tematem, moj kuzyn ,ktory w roku 1970 wyjechal do Israelu tam studiowal, az
          do roku 1969, Pan kiedy tam studiowal, on mi zawsze mowil ,ze studiowal razem z
          bratem tego tennisisty Fibaka.
      • Gość: jarek-nudziasz To dzieki temu panowi, temu konfliktowi sie IP: *.fastres.net 12.02.04, 20:36
        zabieglo, albo sie myle?
      • Gość: -/+ [...] IP: *.72.12.173.Dial1.Honolulu1.Level3.net 13.02.04, 11:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: an Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.it / 62.233.189.* 20.06.04, 17:33
        Moc nie ma racji,obrona przez skomuszałe społeczenstwo wartosci wniesionych
        przez bratni ZSRR i sługusów Moskwy swiadczy o skutecznosci demoralizacji i
        ogłupieniu Polaków (na szczęście tylko częśc!!!)przez lata wladzy PZPR. Niechaj
        MOC poczyta historię,jezeli Traugutt,Wysocki ,Dąbrowski, a cała Solidarnosc, oj-
        masa najlepszych synow Polski była i jest nadal zdrajcami,nie warto rozmawiac
        z prawdziwymi zdrajcami jakimi są wierni Moskwie niestety też- Polacy.
        Zdrada = krzywda .Jaką krzywdę wyrządzil mocy Wallenrod?? A propos-powstancy
        powstancy sprzeniewierzali się owczesnym namiestnikom polskiego wojska np
        rosyjskiegp - to byli zdrajcy -kogo? -pytam.Nie warto . Składam hołd Panu
        Pułkownikowi Kuklińskiemu za istotny wkład w uwolnienie Polski od władzy ZSRR
    • Gość: Mieszkaniec Zaspy Re: Kim był Walesa? - analiza Jarosław IP: *.prem.tmns.net.au 12.02.04, 05:45
      Anna Walentynowicz oswiadczyla, ze Walesa przyjechal do stoczni motorowka z
      dowodztwa Marynarki Wojennej w Gdyni, kiedy strajk w jej obronie juz trwal, a
      ten fakt potwierdzil Tadeusz Fiszbach (b.I sekretarz KW PZPR w Gdansku)i mial
      zakonczyc strajk juz trzeciego dnia kompromitujac Wolne Zwiazki Zaewodowe.
      Coraz bardziej smierdzi kolo Walesy i zrozumiala staje sie rola Wachowskiego z
      SB u jego boku. Fuczik "Reportaz z pod szubienicy" tez byl bohaterem, a okazal
      sie wspolpracownikiem Gestapo.
    • Gość: Andrzej Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 08:56
      Jak możecie tak pisać: bohater czy zdrajca, o kimś kto służył Polsce i miał odwage podjąć taką decyzję? Oczywiście dla was bohaterem jest gen Jaruzelski. Ten sam, który wprowadziła stan wojenny.
      A może powiecie, że PRL był rajem? Ale wtedy nie byłoby Gazety Wyborczej i waszego robienia ludziom z mózgu piany. Bądźcie więc konsekwentni, ale miejcie tez odrobinę ludzkiej godności. Nie wszsytko da się sprzedać, albo kupić!!!!
    • Gość: debil Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 09:14
      Kuklińskiemu skonfiskowano pozostawiony w PRL majątek. Dom pułkownika
      przywłaszczył sobie wrażliwy socjaldemokrata, zapomniałem nazwisko. Może ktoś
      pamięta ? Był to chyba jakiś były premier - może Messner ?
    • Gość: max Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.chello.pl 12.02.04, 09:17
      Wg 30% palantów w tym kraju tak i wg palanta Wałesy!!
    • Gość: mewa Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.inteko.com.pl 12.02.04, 10:31
      Nie wierzę w żadną ideowość czy też bezinteresowne działanie podjęte przez
      Kuklińskiego.Jego działanie dało pełną informację amerykańskiemu wywiadowi ,a
      co zrobili amerykanie?żadnego ruchu .Dopiero po kilku dniach od wprowadzenia
      stanu wojennego zaczeli protestować.A jeżeli to było tak,że Kuklińskiego ruchy
      znali Sowieci ?
      • Gość: Bolek Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 11:18
        Może ktoś odpowie, czy w siedemdziesiątych latach stać było oficera LWP w
        stopniu pułkownika na willę i mahoniowy jacht? Nie brał pieniędzy bo robił to
        dla idei:-)?????
    • Gość: Wallenrod Re: ZDRAJCA IP: *.acn.waw.pl 12.02.04, 10:41
      A ty parchu kim jestes, zeby oceniac czlowieka ktory codziennie przez
      kilkanascie lat ryzykowal zycie? W imie jak mowisz kilku dolcow ktorych nie
      mial jak spozytkowac w kraju? To latwiej by bylo uciec po prostu na zachod od
      razu i sciemniac ze niby cos sie wie o tajnych planach. Zycze ci zebys
      sparszywial pod plotem... Dziwie sie Kuklinskiemu ze mimo takich rodakow
      chcialo mu sie byc patriota.
      • Gość: jarek-nudziasz Sluchaj CCCP to nie temat Zydowsko-Arabskii IP: *.fastres.net 12.02.04, 20:49
        i uzywal tutaj innego jezyka, a pozatym Gen Kuklinski nigdy nie chcial byc na
        pewno twoim konpatryjota.
    • Gość: Do J.K.2 Re: ZDRAJCA IP: *.HINET-IP.hinet.net 12.02.04, 11:02
      Modl sie smutny smierdzielu, zebys nigdy w zyciu nie nusial dokonywac takich
      wyborow. Wroc na drzewo gdzie miejsce twoje
    • Gość: MZ Terroryści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 11:24
      Według dzisiejszej nomenklatury podchorążych z Powstania Listopadowego, a także
      powstańców styczniowych, legionistów z 1914 r., powstańców śląskich i
      wielkopolskich z 1918 r., a potem AK, BCh, NSZ i GL należy uważać za
      terrorystów, bezprawnie burzących prawowity porządek i ład międzynarodowy.
    • Gość: J.K.2 ZDRAJCA IP: 195.70.208.* 12.02.04, 11:34
      ZDRADA R.KUKLINSKIEGO - PRZYKLAD DO NASLADOWANIA? TRADYCJA POLSKIEGO OFICERA?
      • Gość: Wallenrod Re: ZDRAJCA IP: *.acn.waw.pl 12.02.04, 12:32
        Zjezdzaj stad tchorzliwy parchu. Nikt tu nie potrzebuje smierdzieli glosujacych
        na sowieckich sprzedawczykow.
      • Gość: Tomek ZDRAJCA który ZDRADZIŁ 200.000 LUB 35 MLN ZDRAJCÓW IP: *.lodz-polnoc.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 14:48
        Jedno z kryteriów prawdy to tzw. kryterium większościowe. Jeśli jakąś opinię
        podziela zdecydowana większość tzn że jest ona prawdziwa. Jest ono skuteczne ,
        ale do pewnego momentu - gdyby je stosować dalej byśmy sądzili że Ziemia jest
        płaska a wokół niej obraca się Słońce. Z Kuklińskim jest podobnie, tak zdradził
        LWP i PRL.
        LWP którego każdy żołnierz ( ja również... b. mi wstyd) składał przysięgę na
        wierność Armii Czerwonej, LWP które mordowało (KBW) AK-owców, robotników,
        Czechów a dowódcza kadra to Sowieci ( gen Popławski = Grochow, marszał
        Rokossowski itd.)
        Twierdze że całe LWP to była zdrada a jaruzelski i reszta moskiewskich sługusów
        poplamiła, a nawet zachlapała krwią tzw. honor polskiego oficera.( dziwne
        pojęcie w stosunku do jaruzelskiego). Kukliński NA PEWNO działał na rzecz
        wolnego świata , demokracji i również niepodległości Polski. banałem byłoby
        stwierdznie że upadek Sowietów ( do którego przyczynił się bardzo ) umożliwił
        odzyskanie niepodległości przez Polskę. Rzucanie na śp Kuklińskiego epitetów
        typu zdrajca nie bijąc się w własne piersi ( a czy ja nie zdradziłem ) i
        zapominając o tych 200.000 zdrajców z LWP, 50.000 z MO i SB, 2.000.000 z PZPR
        świadczy że na niepodległość naród Polski nie zasluguje, bo nie jest w stanie
        zapamiętać i ocenić wydarzeń obejmujących nieco więcej niż jedno pokolenie.
        w stosunku do jaruzelskiego)
    • Gość: JerzyZ Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: 81.15.189.* 12.02.04, 11:42
      Do Kuklińskiego pasuje mi oświadczenie Napoleona, że "szpiegom nie przyznaje
      się medali, dla nich są pieniądze".

    • Gość: Paweł Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 12:18
      Czy ktoś wie coś więcej o wymienionym w artykule generale Ostaszewiczu? Czy
      znane są losy innych szpiegów obcych krajów? Dlaczego wokół postaci pułkownika
      Kuklińskiego jest tyle rozgłosu?
    • Gość: Krzysztof K. Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 12.02.04, 12:27
      Lata 1945-1989 były okresem ograniczonej jednak suwerenności Polski (zwłaszcza
      lata 1945 - 1956). W okresie tym należało pracować dla kraju. Jednak należało
      unikać za wszelką cenę służby w tzw. Ludowym Wojsku Polskim, które tak naprawdę
      było częścią Armii Radzieckiej.
      Dlatego postawa płk Kuklińskiego, który kto jak kto o tym doskonale wiedział
      zasługuje na najwyższe uznanie. Wydaje mnie się, że należy w sposób zdecydowany
      przecinać wszelkie na ten temat dyskusje.
      Postacią tragiczną był natomiast niewatpliwie gen. Jaruzelski, który w głębi
      ducha będąc patriotą dał się wmanewrować w określoną opcję działania. Z drugiej
      strony nikt nie jest jasnowidzem i nie mógł przewidzieć zupełnie
      niespodziewanego rozpadu Związku Radzieckiego będącego wynikiem prób
      modernizacji tego tworu przez Michaiła Gorbaczowa. Z punktu widzenia
      Jaruzelskiego - ratował on Polskę przed najazdem radzieckim wprowadzajac stan
      wojenny. W pewnym sensie historia zadrwiła z gen. Jaruzelskiego.
      Natomiast nie powinno sie mieć żadnych wątpliwości w sprawie działalności płk
      Kuklińskiego. Wojsko i Służba Bezpieczeństwa były tworami powiązanymi
      bezpośrednio ze Związkiem Radzieckim, w których nie należało pracować.
    • Gość: MZ Krytykom Kuklińskiego pod rozwagę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 12:32
      To że macie dziś możliwość nieskrępowanej wypowiedzi na dowolny temat,
      zawdzięczacie w pewnej mierze także i Kuklińskiemu i jego zdradzie. Koniec
      państwa policyjnego, jakim był PRL, był możliwy nie tyle dzięki postawie
      naszego społeczeństwa, które jako całość było bierne, nie tyle też dzięki
      opozycji antykomunistycznej, która była słaba, wewnętrznie podzielona i bez
      większego wpływu w społeczeństwie, ile temu,że pod koniec lat 80-tych ZSRR
      okazał się kolosem na glinianych nogach, nie wytrzymującym gospodarczej i
      militarnej konkurencji z Zachodem, przede wszystkim z USA. W jakimś zakresie
      (choćby i ograniczonym) przysłużyła się temu także i zdrada Kuklińskiego i
      przekazywane przez niego informacje. Obrzucajcie go wszystkimi możliwymi
      obelgami, wylewajcie hektolitry pomyj na jego trumnę, ale to m.in. także i jemu
      zawdzięczacie, że możecie dziś na tym forum wypisywać co Wam się żywnie spodoba
      bez obaw, że wylecicie za to z pracy z wilczym biletem, że wsadzą Was
      profilaktycznie do aresztu na 48 godzin i spałuje was ZOMO. Miejcie to w
      świadomości!
      • Gość: ???????????? Re: Krytykom Kuklińskiego pod rozwagę IP: 5.3.1R* / *.cogeco.net 17.02.04, 16:17
        A co my mamy z tego gadania???????????????
    • Gość: z Kukliński to sprzedajny komunistyczny żulik. IP: *.magma / *.magma-net.pl 12.02.04, 12:33
      Jeszcze raz to powtarzam, bo przez długie lata obracałem się w środowisku
      takich osobników w wojsku. Sprzedaliby wszystkich i wszystko za korzyści
      materialne lub awans, który by je zapewnił. Na takich tamten system się
      opierał. W warunkach wszechstronnej inwigilacji nie było żadnej możliwości
      przez dziesięcolecia kogoś takiego tylko udawać. Kariera Kuklińskiego i
      osiągnieta przez niego pozycja społeczna i materialna całkowicie to wykluczają.
      Mało było w PRL ludzi majacych własną willę, jacht pełnomorski i w zanadrzu
      awans generalski. A on miał, ale był pazerny na znacznie wiecej i wiedział, że
      ma takie możliwości, przy których ryzyko było opłacalne. Kiedy podejmował
      współprace z Amerykanami nikomu nie śniło się, że komuna upadnie. On też z
      pewnościa był o tym przeświadczony, ale jako osoba, która "powąchała" odrobiny
      luksusu w kontaktach z Amerykanami w Wietnamie, wiedział, że jego dotychczasowy
      dorobek, pozycja i perspektywy w kraju to jest g.... w porównaniu z tym co
      normalnie osiąga starszy oficer armii amerykańskiej po kilkunastu latach
      służby. Nie mógł się pogodzić, że po przejściu na emeryturę nie będzie go stać
      na utrzymanie swojego jachtu czy nawet willi, a tym bardziej na podwyższenie
      osiagniętego statusu. Ryzyko dekonspiracji wprawdzie istniało, ale dla
      człowieka o takich ambicjach i możliwościach było ono racjonalne i niewielkie.
      On nie musiał wtedy w kraju pobierać żadnych pieniędzy od Amerykanów, bo żył w
      dostatku. Wystarczy, że mu odkładali na konto w USA, o czym świadczy dostatnie
      jego życie tam po ucieczce z rodziną. Nagły zbieg okoliczności w kraju i na
      świecie zrobił z niego swoistego "bohatera", ale należy sie zastanowić czy
      zastosowany cudzysłów przy tym słowie nie jest bardziej stosowny, bo przecież
      dla upadku komuny w Polsce "bohater" ten nie ma żadnej zasługi, a wrecz
      przeciwnie - był ważnym wspłkonstruktorem perfekcyjnej operacji wprowadzenia
      stanu wojennego.

      • Gość: Obserwator Re: Kukliński to sprzedajny komunistyczny żulik. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 12:48
        ŚWIĘTE SŁOWA!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Sentencius diabelski ogon kropidlem? IP: *.introweb.nl 12.02.04, 15:56
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):
          ŚWIĘTE SŁOWA!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Tak swiete,jak swieta jest erystyka NIE,FIM,Trybuny,Wprost czy innych podobnych
          im brukowcow.Forumowicz,ktory ci tak zaiponowal przmawia w imieniu tych,ktorzy
          za PRL-u trzymali wladze .Tak, oni czuli sie wtedy "czlowiekiem" (wladzy ,w
          domysle).Ze nim juz nie sa dowodza liczne opluwajace tutaj Pulkownika wpisy.
          Ale idol twoj tego nie zrozumie, bo etap czlowieczenstwa ma juz za soba.
          Armia Czerwona byla najpotezniejsza, najwieksz i najbardziej nieludzka machina
          wojenna, jaka znala ludzkosc. Kuklinski wiedziall jakie cele ma Zwiazek
          Sowiecki i zdawal sobie sprawe, ze tym ludobojczym, zaborczym i agresywnym
          planom moga przeciwstawic sie jedynie USA, a i to w ramach sojuszu NATO.
          Wysilek Prezydenta Reagana spowodowal, ze swiat uniknal atomowego holocaustu,
          ktory Moskwa przewidywała w swych strategicznych planach.
          Wiktor Suworow napisal: "Plk Kuklinski dokonal rzeczy niezwyklej: zdobyl
          najwazniejsze fragmenty roznych wariantow planow agresji sowieckiej na Zachod,
          ktory dzieki niemu mogl podjac uprzedzajace Kreml kontrposuniecia. Byc moze nie
          jest przypadkiem, ze tego bezprecedensowego wyczynu dokonal wlasnie Polak."
          Czesc Jego pamieci.
          • Gość: z Re: diabelski ogon kropidlem? IP: *.magma / *.magma-net.pl 12.02.04, 18:41
            Każdy, kto ma choć jedną szarą komórkę i żył w tamtych czasach wie, że piszesz
            głupoty. Nie byłem "człowiekiem władzy", a pracownikiem całkiem pośledniego
            sortu, ale wtedy nie można było też być w jakiejkolwiek czynnej opozycji, do
            której należały b. nieliczne jednostki, policzalne może na palcach jednej ręki.
            Kukliński nawiazał współpracę z Amerykanami za późnego Gomułki i na przełomie
            lat gierkowskich, czyli wtedy, gdy komuna w Polsce, demoludach i ZSRR była
            najmocniejsza. Czy znasz kogokolwiek poważnego, kto wtedy przewidywałby upadek
            komuny? Przeczytaj jakąkolwiek książkę Brzezińskiego w tej sprawie, aby się
            przekonać, że nawet na Zachodzie było to całkowicie niewyobrażalne w dającym
            się przewidzieć czasie. W takiej sytuacji Kuklinski idzie na współpracę. Czy
            twoim zdaniem mógł wtedy realistycznie przewidywać możliwość przewrotu w
            perspektywie dziesieciolecia? Nie miał żadnych podstaw do tego! Romantyczny
            bohater Konrad Wallenrod miał przynajmniej psychologiczne podstawy do swoich
            działań, bo liczył, że cel może być osiągniety, choćby przez własna śmierć. W
            przypadku Kuklińskiego takiej nadziei ani romantycznych motywów działania wtedy
            z pewnościa nie było, gdyż wkalkulowanie nawet najgorszego nie prowadziło do
            jakiegokolwiek sukcesu w osiągnieciu celu, jakim mogło być obalenie komuny czy
            oderwanie Polski spod "opieki" ZSRR. Dowiodły tego choćby krwawa rozprawa z
            rewolucją na Wegrzech i inwazja wojsk UW w Czchosłowacji (w której Kukliński
            brał zreszta czynny udział i zasłużył się, bo został po tej operacji
            awansowany). Trzeba być niezłym idiotą, żeby tylko to uwzgledniając uwierzyć w
            jakakolwiek uzasadnioną ideowo motywację działań Kuklińskiego - przecież nie
            miał on charakteru samobójcy a raczej rysy precyzyjnie kalkulującego menadżera.
            Natomiast jest przecież całe spektrum różnych materialnych, środowiskowych i
            socjalnych względów, z których tylko jeden wymieniłem w swoim poprzednim
            poście,a które właśnie legły u postaw jego decyzji o współpracy z CIA. Moim
            zdaniem było to wyłacznie działanie z niskich, materialnych pobudek, z którymi
            spotykałem się na codzień w podobnym środowisku. Nie znam dotąd żadnego
            udokumentownego socjologicznego opracowania, które obiektywnie odnosiłoby się
            do panującej za komuny w wojsku drapieżnej pazerności, robienia kariery "po
            trupach", powszechnego donosicielstwa i hipokryzji z jaką funkcjonowała
            komunistyczna kadra oficerska. Tylko nieliczni byli w miarę uczciwi, ale tylko
            tacy którzy nie utracili ideowego zangażowania w komunę, zreszta też nie
            wiadomo do jakiego stopnia było to szczere, skoro za awansami za taką postawę
            stały różne korzyści prestiżowe i materialne. W tym środowisku szybko awansował
            Kukliński i będąc po studach w radzieckiej akademii byłby zapewne kiedyś
            generałem za swoje niebagatelne zasługi dla UW i LWP. Aby osiagnąć taki
            szczebel nie można było udawać, chyba, że współpraca z Amerykanami była
            znacznie bardziej obiecująca, przewidywane korzyści znacznie wieksze a ryzyko
            opłacalne. Tylko z taką motywacją moża było prowadzić szpiegowską działalność
            nie różniąc się hipokryzją od ogromnej większosci swoich towarzyszy. Postawy
            takie, jako spadek po komunie, obserwujemy zreszta obecnie wszędzie w Polsce:
            złodziej na złodzieju z gębami pełnymi frazesów o patriotyzmie i dobru
            społecznym; stało się to nawet już niezależne od opcji politycznej.
            Uważam, że Kukliński to wątpliwy bohater i wzorzec w kraju, gdzie hipokryzja i
            nieuczciwośc nie wymagają nadmiernej promocji.
            • Gość: bezstronny [...] IP: *.retsat1.com.pl 12.02.04, 19:59
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Sentencius [...] IP: *.introweb.nl 13.02.04, 13:38
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Sentencius [...] IP: *.introweb.nl 13.02.04, 13:50
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Sentencius ja o niebie.. IP: *.introweb.nl 13.02.04, 14:48
              Juz Freud odkryl ,ze projekcja na przeciwnika wlasnych umyslowych ulomnosci
              jest ulubiona metoda tuszowania merytorycznej nicosci rowniez wlasnych
              wywodow.Tym tez chyba nalezy tlumaczyc owe chlasniecie po oczach-juz na samym
              poczatku- predikatem "pisania glupot" i niedoboru szarych komorek,ale trzymajmy
              sie tematu.Dzisiaj oczywiscie nikt nie byl "czlowiekiem wladzy",a kazdy nawet
              ci z calkiem poslednich resortow byli zaprzysieglymi przeciwnikami
              rezymu.Znamy to.Mozna naturalnie isc w zaparte i twierdzic,ze Pulkownik
              postawil sobie szalone zadanie likwidacji pewnego obozu,chociaz sam mieszkal w
              jego najweselszym baraku,piastujac nieposlednie i intratne stanowiska.Chyba
              cytat z Suworowa jest wystarczajaca quintesencja dzialalnosci i celu naszego
              bohatera.Jezeli zas nie, to przejde do metod lopatologicznych.PRL na pewno nie
              byl ta Polska o ktora nasi dziadowie walczyli na frontach IIWS. Skoro jej nie
              wywalczono nalezalo dolozyc wszelkich staran, zeby zostala osiagnieta jak
              najszybciej. Kuklinski sie do tego przyczynil i za to zostal skazany w PRL. A
              czy zdrada zdrajcow nie jest usprawiedliwiona?Komunisci zdradzili Narod Polski
              w styczniu 47' roku falszujac wybory i zdradzali Go dalej przez 45 lat,
              sprawujac wladze bez jakiejkolwiek legitymacji spoleczenstwa. Kuklinski
              zdradzil wiec zdrajcow i dlatego Jego postępowanie nie bylo nikczemne. Nikt nie
              zmuszal komunistów do falszowania wyborow.Mogli oddac wladze tym, kogo
              spoleczenstwo NAPRAWDE by wybralo.A skoro bezczelnie zfalszowali wybory i
              udawali demokracje to powinni sie liczyc ze znajda sie jednostki, ktore beda z
              ich zaklamaniem i zdrada walczyc. Na rozne sposoby. Drukujac nielegalne
              ksiazki, ulotki, zakladajac tajne organizacje, zdradzajac plany wojskowe -
              wszystko by oslabic pozycje zdradzieckiego rezymu. Zdrada zdrajcow nie jest
              zdradą a cnota.Przy okazji-glosy tych,ktorzy potepiaja Kuklinskiego
              przypominaja glosy tych Niemcow,ktorzy to samo mowia o Stauffenbergu.Ta sama
              praktycznie argumentacja i- obawiam sie- podobny podtekst.
              • Gość: z No właśnie, dziad o chlebie baba o niebie... IP: *.magma / *.magma-net.pl 13.02.04, 22:17
                Twój wywód tylko potwierdza co napisałem poprzednio, piszesz bowiem
                niemerytoryczne brednie nie dotyczące sprawy i nie powinienem dyskutować z
                kimś, kto nie potrafi odnosić się merytorycznie do przedmiotu dyskusji, lecz
                buja bez ładu i składu po jego ideologicznych manowcach. Czynię to jednak dla
                jasności sprawy i na ogólny użytek tego forum. Powiem krótko w punktach: 1)Nikt
                mnie dotychczas ani też na tym forum nie przekonał, ze Kukliński ma
                jakiekolwiek zasługi dla upadku komuny w Polsce. Jego raporty dla CIA z okresu
                ponad dziesięcioletniego dotyczyły wyłącznie spraw wojskowych LWP, ZSRR i UW i
                nie zostały a żaden znaczący sposób wykorzystane, bo nie było przecież żadnej
                konfrontacji militarnej. 2) Pomoc Amerykanów w powstaniu "Solidarności" w
                żadnym stopniu nie wynikała z ich wiedzy uzyskanej od Kuklińskiego a z zupełnie
                innych (ogólnopoliytycznych) przyczyn. 3) Raporty Kuklińskiego nie wpłynęły na
                wprowadzenie stanu wojennego, mało tego - wiedza Amerykanów w tej sprawie
                została przez nich zatajona i zatajana jest do dzisiaj, bo nadal w Polsce nie
                ma zgody co do zasadności wprowadzenia stanu wojennego i realności zagrożenia
                interwencją wojsk Układu Warszawskiego. 4)"Solidarność" zwyciężyłaby i
                ostatecznie zwyciężyła bez Kuklińskiego, bo taki był układ polityczny w Polsce
                i ZSRR, którego ostateczny upadek wynikał z konsekwencji polityki pierestrojki
                Gorbaczowa, niezbędnej do wyprowadzenia Rosji z zapaści gospodarczej po wojnie
                afgańskiej, prowadzonej w warunkach wyścigu zbrojeń z Zachodem. 5)Podtrzymuje
                zdanie, że będąc wysokiej rangi oficerem komunistycznego LWP Kuklinski dobrze
                zasłużył się dla PRL i komuny, ale był płatnym szpiegiem amerykańskim, bez
                żadnej dla mnie wątpliwosci - wyłącznie z niskich, materialnych pobudek, co
                poprzednio nieco szerzej uzasadniłem. 6)Z tego powodu w żadnym stopniu nie
                zasługuje na miano narodowego bohatera, chociaż ma znaczące zasługi dla naszego
                obecnego sojuszu z USA, mimo iż przekazana im przez niego wiedza jest już
                całkowicie nieaktualna, bo została anulowana przez nowy porządek świata
                zapoczątkowany przez "Solidarność".7)Niedopuszczalne jest porównywanie
                Kuklińskeigo z Kościuszką, Wysockim, Trauguttem i in.(choćby nawet z hr.
                Wielopolskim), bo oni nigdy płatnymi szpiegami nie byli i Polski, jaka by ona
                nie była, nie zdradzali.
                • Gość: ANka To w takim razie ´baba´ swoje trzy male uwagi doda IP: *.ifn-magdeburg.de 13.02.04, 22:42
                  1. Odnosnie adekwatnego pktu. - Prosze Pana czy raporty na temat spraw
                  wojskowych sluza wylacznie faktycznym konfrontacjom militarnym. Czy slyszal Pan
                  moze o wojnie dyplomatycznej, ktora sluzny na ten przyklad unikaniu wojen??!!!!!
                  Wie Pan konkretnie jaki byl udzial wiedzy zdobytej ze zrodel dostarczanych przez
                  Pulkownika w sukcesie dyplomacji USA? To wie tylko najlepiej CIA- prawda?
                  2. Na jakie podstawie to Pan twierdzi? Bo znow wypowiada sie Pan autorytatywnie
                  a ja jako zupelnie niespecjalistka z zakresu historii, by nie powiedziec
                  ignorantka, chcialam sie Pan laskawego zapytac skad Pan wie jaka mianowicie
                  wiedza kierowali sie Amerykanie przy pomocy dla Solidarnosci i co na to wplynelo?
                  3. Prosze Pana czy aby dostac nagrode nobla trzeba swoje badania prowadzic
                  charytatywnie? Nieodplatnie? Czy to ze otrzymuje Pan za swoja prace
                  wynagrodzenie wyklucza Pana szanse na osiagniecie sukcesu niematerialnego? Czy
                  ujmuje Pana godnosci? A sadzi Pan ze szpieg podejmujacy w koncu dzialania
                  szalenie ryzykowne, bardziej nawet niz zolnierz Gromu, o wiele bardziej powinien
                  dzialac charytatywnie? Wie Pan czym ten czlowiek ryzykowal? Na ile wycenia Pan
                  zycie? A wynikajace z ewentualnego ´nakrycia´ konsekwencje dla rodziny?
                  Prosze Pana - nie wszyscy ida od razu prosta droga do celu. To prawda. Ale
                  rozmiar ryzyka, ktore ten czlowiek podjal i skuteczny wklad (niestety mimo
                  staran nie udowodnil Pan jego braku - a jak mowie jaki byl- najlepiej wie CIA)
                  kwalifikuje jego na bohatera. I niczym Pan tego nie zmieni.
                  Co do wkladow finansowych i wynagrodzenia to to pusta dyskusja bo nie ma Pan
                  zadnych konkretow na poparcie swoich tez wiec to tylko zalosne spekulacje (vel.
                  niemerytoryczne brednie) jak Pan woli.
                  • Gość: kaczory11 Re: To w takim razie ´baba´ ... do ANki IP: *.zeelandnet.nl 13.02.04, 23:19
                    Pani ANiu. Ja uwazam Kuklinskiego za bohatera, przed ktorym albo na kolana,
                    albo "panowie czapki z glow! ". Bardzo mi jest milo, ze i Pani ma podobne jak
                    ja zdanie. A dla wrogow Kuklinskiego mam pytanie. Traugutt, dowodca Powstania
                    Styczniowego byl carskim pulkownikiem i skladal przysiege na wiernosc carowi.
                    Czy on rowniez jest zdrajca? Czy Wojsko Krolestwa Kongresowego w Listopadzie
                    1830 roku to tez wszystko zdrajcy? Oni tez skladali przysiege na wiernosc
                    carowi. Dla mnie zdrajca jest Jaruzelski i spolka, bo wyslugiwal sie ruskom
                    doskonale wiedzac jaki los szykowali oni Polsce i Polakom - Polska miala sie w
                    mysl ich planow podboju Europy zamienia w RADIOAKTYWNA PUSTYNIE - i ten pseudo-
                    Polak, Jaruzelski nie zrobil NIC oprocz wywolania Stanu Wojennego.
                    I prosze Pani Aniu zwrocic uwage na "dziwna" prawidlowosc. Te same osoby, ktore
                    potepiaja jankesow, wlaza w d.... szwabom i zabojadom, wychwalaja "wspanialosci
                    krajow islamu (a my przeciez oboje jak malo kto z tego forum mielismy to
                    nieszczescie te "przyjemnosci" na wlasnej skorze poznac) potepiaja Kuklinskiego
                    w czambul i nazywaja Go zdrajca.
                    Panie Pulkowniku Kuklinski - czesc Pana pamieci!
                    Pozdrawiam Pania - Kaczory11
                    • Gość: ANka I wzajemnie IP: *.ifn-magdeburg.de 13.02.04, 23:30
                      Dziekuje za wsparcie.
                      :)
                      • Gość: ? Re: I wzajemnie IP: 5.3.1R* / *.cogeco.net 17.02.04, 16:18
                        ?
                    • Gość: P-77 Re: To w takim razie ´baba´ ... do ANki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 19:36
                      > Pani ANiu. Ja uwazam Kuklinskiego za bohatera, przed ktorym albo na kolana,
                      > albo "panowie czapki z glow! ". Bardzo mi jest milo, ze i Pani ma podobne jak
                      > ja zdanie. A dla wrogow Kuklinskiego mam pytanie. Traugutt, dowodca Powstania
                      >
                      > Styczniowego byl carskim pulkownikiem i skladal przysiege na wiernosc carowi.
                      > Czy on rowniez jest zdrajca?
                      Nie - gdy stanął na czele powstania był już emerytowanym wojskowym. Jako carski
                      oficer był lojalny wobec Cesartstwa Rosyjskiego.
                      Czy Wojsko Krolestwa Kongresowego w Listopadzie
                      > 1830 roku to tez wszystko zdrajcy? Oni tez skladali przysiege na wiernosc
                      > carowi
                      Oni jawnie wypowiedzieli posłuszeństwo. To zupełnie co innego niż szpiegostwo.
                  • Gość: z Nadal twierdzę, że Kukliński to płatny żul! IP: *.magma / *.magma-net.pl 14.02.04, 12:14
                    Wszystkie nasze dywagacje i domniemania na tym forum są "żałosne", bo nie
                    oparte na żadnych bezpośrednio potwierdzonych faktach. Ja w swoich domysłach
                    oparłem się na starej europejskiej zasadzie weryfikacji prawdy zwanej "brzytwą
                    Ockhama" (vide: encyklopedia) i na chrześcijańskim stwierdzeniu: "po owocach
                    ich poznacie", na własnym doświadczeniu życiowym a także na informacjach, które
                    można przeczytać w prasie. Wnioski wynikające z tak przyjętej metodologii i z
                    najprostszych dostępnych danych są przecież całkiem oczywiste. Nie sposób nie
                    przyznać, co też Pani czyni, że Kukliński brał pieniądze za swoja szpiegowską
                    robotę. Nie ma przecież innego sposobu na ponad dwudziestoletnie życie we
                    względnym luksusie w USA (własny dom, jacht nadający się do pływania po morzu,
                    ochrona, opieka medyczna i z pewnością znacznie więcej), jak solidne konto
                    bankowe, którego zasadniczym źródłem zasilania mogła być tylko kasa CIA. Mam
                    nadzieję, że tu nie może być żadnych wątpliwości. Szkoda, że nie odniosła się
                    Pani do mojego uzasadnienia w poprzednich postach, że działał on wyłącznie z
                    niskich pobudek materialnych. Jestem tego całkowicie pewien, chociaż oczywiście
                    nie mam namacalnych dowodów, jednakże moja wieloletnia obserwacja środowiska
                    wojskowego w tamtym czasie pozwala mi na postawienie takiej hipotezy
                    (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10706727&a=10714809
                    i
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10706727&a=10723789).
                    Dlaczego nikt o tym nie dyskutuje, tylko z uporem maniaka większość twierdzi,
                    na podstawie niczym nie uzasadnionych ideologicznych przesłanek (używając przy
                    tym często niewybrednych i głupich epitetów, które świadczą wyłącznie o ich
                    autorach), że "Kukliński wielkim bohaterem był". To twierdzenie we wszystkich
                    podstawowych aspektach jest w jaskrawej kolizji z prostymi i logicznymi
                    wnioskami wynikającymi z kariery Kuklińskiego, z której jasno wynika, że jest
                    b. mało prawdopodobne, aby w swoich działaniach kierował się patriotycznymi
                    czy chociaż antykomunistycznymi względami. To było moim zdaniem poprostu
                    niemożliwe, tu nie miały i nie maja zastosowania żadne ideologiczne względy.
                    Wyrażane przez większość zdanie przeciwne jest moim zdaniem wyrazem
                    niezdolności wyciągania logicznych wniosków ze znanych przecież faktów i źle
                    świadczy o jej zdolnościach intelektualnych a także źle wróży dla przyszłości
                    kraju, który sobie wybiera takich bohaterów i w efekcie takie wzorce
                    postępowania, jakie reprezentuje Kukliński. Ubolewam nad tym, bo takie poglądy
                    pomniejszają też suwerenne zasługi "Solidarności" w odzyskaniu niepodległości i
                    upadek komunizmu, potwierdzajac tym twierdzenie komuny, że była ona narzędziem
                    CIA w rozgrywce z ZSRR. To jest poprostu potwarz, której nie mogę ścierpieć.
                    • Gość: z Do przedstawionego wyżej postu dodam IP: *.magma / *.magma-net.pl 14.02.04, 15:59
                      jeszcze tylko kilka istotnych moim zdaniem aspektów. Obserwujemy mianowicie
                      jaskrawo rzucające się w oczy dążenie Amerykanów do narzucenia nam Kuklińskiego
                      jako "bohatera narodowego". Ta przejrzysta intryga ma na celu nie tylko
                      pomniejszenie suwerennych zasług "Solidarności" w upadku komuny w Polsce i na
                      świecie, ale podniesienie i wyolbrzymienie ich własnej roli w tym procesie,
                      na realizację którego wydali biliony dolarów po II wojnie światowej. Nic nie
                      usprawiedliwiałoby rządu amerykańskiego i CIA w poniesieniu takich wydatków
                      przed własnym społeczeństwem i społeczeństwami krajów, wraz z którymi
                      prowadziły wojnę z komunizmem, gdyby miało się okazać, że oto nieznany nikomu
                      związek zawodowy "Solidarność" w czwartorzędnym europejskim kraju dokonał
                      rzeczy dotychczas niemożliwej i przełomowej dla dziejów świata. Dla Amerykanów
                      taka interpretacja jest nie do pomyślenia. Dlatego potrzebny im jest "bohater",
                      angażujący USA w bardziej spektakularny sposób w upadek komuny. Wszystkie cechy
                      takiego bohatera zostały nadane Kuklińskiemu. Została tym samym otwarta furtka
                      na bliską, a może i dalszą przyszłość dla polityki amerykańskiej względem
                      czasami krnąbrnej Polski. Może się w niebawem albo nieco później okazać, że
                      zasługi "Solidarności" nie w części a w całości trzeba zawdzięczać Amerykanom.
                      A w ogóle to nie wiadomo czy z Polaczkami warto rozmawiać, gdy chodzi o
                      rozstrzyganie interesów wielkich państw Europy. Ten protekcjonalny ton w
                      stosunku do Polaków i nie liczenie się z ich racjami jest już obecnie wyraźnie
                      widoczny - vide ostatnia wizyta Kwaśniewskiego. Łatwo im będzie w tej tak
                      zaaranżowanej atmosferze zadać kiedyś pytanie: ile Polska jest winna USA za
                      swoje wyzwolenie spod jarzma komuny i Rosji i czym sie może za to odwdzięczyć?
                      Temu wszystkiemu właśnie ma służyć Kukliński, jako nasz " bohater narodowy".
                      Kto tego nie czuje ten jest matoł i nie powinien dyskutować o polityce.
          • Gość: ANka Czesc pamieci IP: *.ifn-magdeburg.de 12.02.04, 19:51
            a wiem przynajmniej o jednej osobie, ktora do tego wpisu nie mogla sie dolaczyc :)
            Pozdrowienia.
            • Gość: Sentencius dawac go na bigosowanie! IP: *.introweb.nl 13.02.04, 14:52
              A ktoraz to kanalia?Umieram z ciekawosci.
              PZDR
              • Gość: ANka ciekawosc IP: *.ifn-magdeburg.de 13.02.04, 18:10
                czy to nie aby slabosc jaka? :)
                W kazdym razie mysli tak wiekszosc z nas. Cokolwiek nie beda mowic udalo sie
                pulkownikowi cos wielkiego. A to nas czyni czlowiekiem. Nasze czyny.
                , dygniecie :)
      • Gość: Marszalek [...] IP: *.30.171.150.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.02.04, 20:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: z Re: Kukliński to sprzedajny komunistyczny żulik. IP: *.magma / *.magma-net.pl 12.02.04, 23:41
          Z bohaterami "polish jokes", analfabetami i idiotami nie prowadzę dyskusji.
    • Gość: js Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.04, 14:58
      Trzeba wymienic jeszcze innych zdrajców: Romuald Traugutt, Piotr Wysocki, Józef
      Piłsudski to tylko kilku z tych najbardziej znanych sprzedawczyków i do nich
      dołączył pułkownik Kukliński.
      Na szczeście nie znalazł się w gronie takich wielkich patriotów jak Karol
      Świerczewski, Konstanty Rokossowski i inni.
    • Gość: Leszek Gluchowski Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: 5.3R2D* / *.cogeco.net 12.02.04, 15:26
      Kim byl Ryszard Kuklinski?
      BOHATER
      Czesc jego pamieci!!!
      • Gość: JanuszPS Co gdyby nie on? IP: *.bas2.prp.dublin.eircom.net 12.02.04, 17:36
        Mozna zadac sobie pytanie, czy gdyby nie Kuklinski nie stanelibysmy przed
        podobna patowa sytuacja jaka byl kryzys kubanski - tyle ze na wieksza skale?
      • Gość: prl Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: 5.3.1R* / *.cogeco.net 17.02.04, 16:35
        Czy nie ma od tego odwolania?
    • Gość: gosc Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.venice01.fl.comcast.net 12.02.04, 20:17
      A może by tak wydrukować - dla przypomnienia także i tym, którzy nie zapomnieli
      i którzy się teraz wstydzą - pełny tekst roty przysięgi składanej przez
      żołnierzy LUDOWEGO Wojska Polskiego?
    • Gość: rosa BEZ FORSY udawaj... BOHATERA...?????????????? IP: 80.51.240.* 12.02.04, 20:58
      Jak już bierzesz..., przepraszam, śp. brałeś !!! Nie licz na współczucie.
      Kochałam żeglować, tata miał kasiorę... ale nie na jacht!!! Ty miałeś DOBRA
      ŚP. .... Ty je miałeś za zdradę.
      Pozostawiłeś gniew i niepokój, pozostawiłeś podzielenie, pomiędzy przysięgą a
      jej niedopełnieniem...
      To kim Ty byłeś śp. ???
      Zanim zginęli Twoi synowie... czy pomyślałeś, że to kara Twoja za Ich śmierć.
      Oszukiwać znaczy oczekiwać kary.
      Gdybyś nie wziął za tą : ŚWIADOMĄ INFORMACJĘ - NIC !!! - DLA DOBRA KRAJU... ???
      a Ty Panie BOHATERZE BRAŁES KASIORĘ - marną... bo nie miałeś świadomości tego
      co zdradzasz... Zdradzałeś Ojczyznę.
      Doprowadziłeś do sytuacji, że każdy, kto uwierzy w SWOJĄ PRAWDĘ... MOŻE
      ZDRADZIĆ.
      Na nazwisko KUKLIŃSKI : jest we mnie jedynie GNIEW ZDRADY PRZYSIĘGI.
      A na polityce... wcale się nie znam :)))

    • Gość: ja Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.trademedia.pl 12.02.04, 23:04
      Czy da się wyjaśnić dlaczego GW poinformowała czytelników na pierwszej stronie
      jednym zdaniem o śmierci Kuklińskiego wybijając na temat dnia sprawę kryjówek
      Sadama ?
    • Gość: V ----DZIENNIKARZYNY Z WYBIORCZEJ--- IP: *.crowley.pl 13.02.04, 00:10
      Podpis pod zdjeciem:
      "...Wizyta płk. Kuklińskiego w Polsce w 1988 r. Za nim stoją Bronisław Geremek
      i Zbigniew Brzeziński..." 1988, 1988, 1988 hahahahahaha!!!
      To nie jest literowka pismakow z wyborczej. To jest kolejny kolejny kolejny
      kolejny kolejny dowod na to ze wystaczy nic o historii nie wiedziec, tylko
      reprezentowac lewackie pseudo-yntelektalne poglady by dostac tam prace. Merde!
      • Gość: jarek-nudziasz Ogladasz tylko obrazki? IP: *.fastres.net 13.02.04, 10:21
        15 marca 1990 w ramach amnestii Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego złagodził
        karę do 25 lat pozbawienia wolności. Jednak już dwa tygodnie później I prezes SN
        wniósł rewizję nadzwyczajną. We wrześniu 1997 wojskowa prokuratura okręgowa
        umorzyła śledztwo w sprawie zdrady i dezercji pułkownika z uwagi na to, że
        działał on w stanie "wyższej konieczności".

        Już pół roku później Kukliński w ambasadzie polskiej w Waszyngtonie otrzymuje
        polski paszport. Niebawem po raz pierwszy po 17 latach przyjeżdża do Polski,
        gdzie traktowany jest przez jednych jak zbawca ojczyzny, przez innych jak postać
        o wątpliwej moralności.

        Rachunek jest prosty - 6 miesiecy po wrzesniu 1997 jest luty 1998, przyjazd do
        Polski nie mogl odbyc sie pod ta data stojaca pod zdjeciem( blad korektora)
    • Gość: mirex Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.abhsia.telus.net 13.02.04, 06:33
      "Jakkolwiek Polacy odpowiadali na to pytanie, wszyscy zgadzali się, że płk
      Kukliński był postacią tragiczną, a jego życie wpisane było w dramat polskiej
      historii II poł. XX .

      Kto wie, czy zawiłe losy pułkownika nie staną się inspiracją dla twórców
      literackich i filmowych. ........"

      nie stana sie ?????????????????
      www.booksmatter.com/b1891620541.htm
      • Gość: mirex Ile sie placi agentom CIA? IP: *.abhsia.telus.net 14.02.04, 02:47
        Pytanie ile pieniedzy CIA zaplacilo Kuklinskiemu jest dosc klopotliwe ale
        przydatne w szerszym zrozumieniu calej tej kontrowersji. Troche nam przyjdzie
        poczekac zeby poznac ten drobny szczegol.
    • Gość: -/+ Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: *.72.12.173.Dial1.Honolulu1.Level3.net 13.02.04, 11:18
      KUKLINSKI byl najwiekszym BOHATEREM w POWOJENNEJ POLSCE!

      Gdyby nie Kuklinski to by dzisiaj nie BYLO WOLNEJ, a byc moze Polski!

      Zaszczuty przez KANALIE KOMUNISTYCZNE.

      Szkoda tylko ze Kuklinski sie nie doczekal jak wieszaja prawdziwych
      ZDRAJCOW i OPRAWCOW POLSKI Jaruzelskiego, Kanie i Kiszczaka!
      • Gość: aha Re: Kim był Ryszard Kukliński? - analiza Jarosław IP: 5.3.1R* / *.cogeco.net 17.02.04, 16:28
        W kazdym wojewodzkim i powiatowym miescie powinno sie postawic pomniki
        Kuklinskiemu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka